Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Jak było w Rajdzie Monte Carlo w 2014 roku? [Aktualizacja 22:30 - zapoznanie, kolejny film z testów, film z małej przygody]

Szok i niedowierzanie - takie odczucia towarzyszyły chyba większości kibiców rajdów, szczególnie w Polsce, gdy Robert Kubica wygrał dwa pierwsze OS-y i z ogromną przewagą prowadził w Rajdzie Monte Carlo. Skończyło się pechowo, ale tamten występ zapamiętamy na długo. Jak przebiegała rywalizacja? Przypomnijmy to sobie...


Robert Kubica i Maciej Szczepaniak przystępując do rajdu mieli za sobą tylko 1 start razem i był to ich pierwszy start w Fordzie Fiesta WRC.

Przed startem Robert podkreślał, jak trudne czeka go zadanie...


Nasi rodacy nie byli faworytami, ale fenomenalny wybór opon i pewna jazda w bardzo trudnych warunkach sprawiły, że po pierwszym OS-ie mieliśmy taką sytuację:

Druga próba zakończyła się jeszcze wyraźniejszą wygraną załogi z Polski.

Zdziwiony był nawet Nick Heidfeld:
Niestety, na kolejnych próbach Kubicy nie szło tak dobrze i spadł w klasyfikacji na 4. miejsce. Po 5. OS-ie udało mu się jednak ponownie awansować:

"Nie przypuszczałem, że będę prowadził, to niespodzianka. Pierwszy OS był bardzo trudny. Już miałem założyć dwie opony na śnieg przed pierwszymi OS-ami. To był dla mnie pierwszy raz ze slickami na śniegu. W tym roku chciałem wygrać 1 OS w tym roku, już spełniłem to zadanie w pierwszym podejściu więc muszę wymyślić sobie nowe zadanie, ale to dopiero po mecie Monte Carlo. Moim celem jest ukończenie tego rajdu i to jest priorytetem. Onboard nie jest interesujący. Nie wiedziałem co robić więc jechałem szybko. Gdy zobaczyłem pierwszy split, myślałem, że to czas do Evansa a nie do lidera rajdu. Miałem jeden moment na pierwszym OS-ie gdy w pewnym momencie pojawił się lód, którego nie miałem napisanego" - powiedział Robert na koniec dnia. W generalce był 3.

Dzień drugi przyniósł spadek na 4. miejsce, a potem kolejne podium OS-owe. Na 9. próbie Kubica jechał świetnie, będąc już nawet 33 sekundy szybszym od lidera, Briana Bouffier. Niestety, to właśnie wtedy przydarzyła się ta przygoda:


Robert i Maciej nie byli już w stanie kontynuować rywalizacji, a jako że jeszcze wtedy w Monte Carlo nie było Rally 2, impreza się dla nich skończyła.


Cały rajd wygrał Sebastien Ogier przed Bryanem Bouffierem i Krisem Meeke.

Niezależnie od tego wypadnięcia, Kubica zrobił ogromne wrażenie na obserwatorach i ekspertach, pokazując genialne tempo. Jest ono dobrym prognostykiem przed tegoroczną edycją... Poniżej zobaczycie filmowe podsumowanie występu Roberta w ubiegłym roku:



Aktualizacja godz. 15:25

Robert Kubica i Maciej Szczepaniak wykonywali dziś zapoznanie przed Rajdem Monte Carlo:


Aktualizacja godz. 19:00

Podążający za rajdowymi poczynaniami Roberta Edwin Mróz udostępnił dla MKTV następujący zbiór przejazdów Polaka z weekendowych testów:



Aktualizacja godz. 22:30

Wielu z Was się zastanawiało, czy Robert zaliczył drobny wyjazd poza trasę. Jak się okazuje, raz "nie skręciło", ale skończyło się zupełnie niegroźnie. Poniżej wideo z tego drobnego incydentu:



Dziękuję Goku za dodanie filmu w komentarzach.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

85 komentarzy:

Anonimowy pisze...

jeszcze jeden film z testowych przejazdów Roberta.

https://www.youtube.com/watch?v=3GFKpMAMW1s

Anonimowy pisze...

To był pierwszy film jaki się pojawił tu.

Anonimowy pisze...

Zgadza się Mateusz. Nie zapomnę tego jak rok temu w pracy wziąłem telefon odpaliłem internet i ciarki mnie przeszły jak zobaczyłem od razu wygrany OS i Roberta na pierwszym miejscu:) Dostrzałem strzała lepszego niż po porannej kawie:) Co za emocje.
Dlatego nie mogę się już doczekać pierwszego rajdu.
Z Robertem na dobre i jak najbardziej na złe!

p_m

mateusz mariowski pisze...

https://www.facebook.com/astyleteam/photos/a.1402486196693163.1073741826.1400346990240417/1451411135134002/?type=1&theater

https://www.facebook.com/astyleteam/photos/a.1405553889719727.1073741829.1400346990240417/1451527051789077/?type=1&theater

Zdjęcia z profilu A-Style. Chyba RK WRT ma z nimi dużo wspólnego

Anonimowy pisze...

Jaki z tego morał ? Robert ma szybkość ,żeby już wygrywać poszczególne rajdy jedynie potrzebuje odpowiednio szybkiego sprzętu. Oby fiesta dała te możliwości , bo Robert naprawdę jak nikt inny na to zasługuje i tego mu życzę!

Baccio

Anonimowy pisze...

Serwis w Gap (jest i oczywiście RK WRT):
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.750412251701593.1073741867.171634252912732&type=3

Pozdrawiam, JD

Anonimowy pisze...

Tylko 6 komentarzy, bo dzieciarnia poszła do szkoły? Uffff... :)

Alex Webster

Anonimowy pisze...

Już na zapoznaniu:
http://forum-rallye.com/uploads/monthly_01_2015/post-557-1421676053,5987.jpg
http://forum-rallye.com/uploads/monthly_01_2015/post-557-1421676061,1717.jpg

JD

Anonimowy pisze...

Anonimowy 14-16 niektórzy też chodzą do pracy .Byle do czwartku. Pozdrawiam wszstkich kibiców Roberta

Anonimowy pisze...

Co sądzicie o technice najechania na mostek? Czy ustawienie auta bokiem i przygazowanie nie pozwoliło by na pokonanie tego zakrętu?

OZi pisze...

@15:55
na lodzie to sobie możesz gazować :)

Anonimowy pisze...

Paradoksalnie ten plotek(barierka) uratowala ich przed dachowaniem obracajac samochod i nie pozwalajac mu zturlac sie na dach...fiesta leciala bokiem w poslizgu nie mial jej jak wyprowadzic juz w tamtej sytuacji

Karol Moździerz pisze...

Niektóre "momenty" da się uratować, a innych nie. Ten z mostkiem z zeszłego roku był z kategorii nie do uratowania.

HeavyRain pisze...

Ach, już się zaczyna ! :) idealnie, emocje do pełna.

Anonimowy pisze...

To sti to tez astyle widac je na google street view pod siedziba astyle
Ogolnie ten team to taka wielka kombinacja

dadik pisze...

Robson kapitalnie stuningował kierownicę Subaru przed opisem :) Wiadomo musi wiedzieć czy wejść w zakręt z plusem, minusem ;) Jak wygląda opis od strony technicznej - pilot zapisuje uwagi kierowcy czy tworzą opis wspólnie ?

Karol Moździerz pisze...

Pilot pisze to, co mu kierowca powie. Ewentualnie dogrywają coś, jeżeli pilot uzna, że dany zakręt jest niebezpiecznie albo zbyt bezpiecznie opisany. Ale zasadniczo kierowca ma priorytet i to on mówi, co ma być w opisie. Dlatego błędy opisu to też w 99% przypadków błędy kierowcy.

Anonimowy pisze...

@15:55
Też tak uważam. Błąd wynikający z wyścigowych nawyków. To się opłaca, jeśli wziąć pod uwagę tempo jakie prezentował Robert, tyle że... no właśnie. Oczywiście chodzi mi o założony sposób pokonania zakrętu - bo myślę, że to miałeś na myśli.

Zresztą, jeśli dobrze sobie przypominam, to chyba Walther Rohl komentując jazdę Kubicy twierdził, że tak nie można jeździć bo to bardzo nierozsądne i Robert kiedyś się zabije. Myślę, że kto jak kto, ale on wiedział o czym mówi.

Filmy z pierwszego dnia tegorocznych testów (te na mokrym asfalcie) pokazują, że Robert zmienił podejście i nabrał rajdowego skilla :) bo idzie bokiem nawet w nie za ostrych zakrętach. Z drugiej strony, przepraszam, nie znam innego tak dobrego słowa - Robert jest popier..ony (za to go kochamy) i myślę, że znowu będzie ostro ryzykował, żeby coś urwać.

Anonimowy pisze...

Zawsze się zastanawiałem co ten "-" i "+" oznacza. Kiedyś gdzieś wyczytałem, że to niby informacja na temat czy z hamowaniem w wejście zakrętu lub na wyjściu, coś w ten deseń. Chociaż osobiście zawsze myślałem ze to jest jeszcze dodatkowa skala czy zakręt jest ciut bardziej ostry czy ciut łagodniejszy. Ktoś mający na ten temat wiedze mógłby napisać jak to z tym jest?

Karol Moździerz pisze...

Różnie, niektórzy piszą nawet plus plus albo minus minus, bo w ten sposób poszerzają skalę zakrętów możliwych do opisania. Ogólnie cztery plus to zazwyczaj ciut wolniejszy zakręt niż 5 minus - tak jest przy opisie, gdzie najostrzejsze zakręty to 1 i nawroty, a najszybsze to 6-7.

Anonimowy pisze...

To to jest aż taka zauważalna w jeździe różnica pomiędzy 4+ a 5-? Patrząc na tą wyrysowaną skalę na kierownicy Roberta wygląda to jak leciutkie niezauważalne wręcz ruszenie kierownicą. Chociaż może to też mieć w sobie informacje w tylu "zakręt 4 ale uważaj" i "zakręt 4 ale można śmielej".

Szymon pisze...

A-style pewnie nie był w stanie wyłożyć tyle kasy żeby być na samochodzie RK_WRT a widać jakoś związani się czują że tak powiem psychologicznie :D

Anonimowy pisze...

W samochodzie widać manualną skrzynie biegów. Ciekawe czy Robert może swobodnie przerzucać biegi normalną wajchą i czy nie ma z tym problemów.

Anonimowy pisze...

Ja to tylko tyle wiem:

http://powrotroberta.blogspot.com/2014/01/co-mowi-szczepaniak-do-kubicy.html

Tloła pisze...

po co A-style miałby się reklamować na aucie? Kto ma skorzystać z ich "usług" ten będzie wiedział. Zresztą chyba nie myślisz że oni dopłacają do tego interesu? W mojej opinii RK wydzierżawił od nich auto w raz z obsługą na cały sezon, w umowie mają pewnie zapis że jak tylko będzie się dało kupić nową fieste to ją kupią i wypożyczą RK na reszte sezonu, i stąd te plotki. Brak naklejek potwierdza moją teze, płacą Ci których widać na aucie, zarabiają Ci których nie widać a też siedzą w tym interesie.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 18:08 nie widziałem tego wcześniej. Dzięki za podesłanie ;)

Marek64 pisze...


W rajdówkach jest krótka przekładnia kierownicza, co umożliwia szybsze reakcje samochodu podczas jazdy. Z taką przekładnią ciężko było by jeździć w cywilnych warunkach.
Oznaczeni + i - w większości slangu rajdowców, oznacza szybciej (+) wolniej (-), czyli np L3+ zakręt lewy na wyższych obrotach, a np L3++ lewy na górnych obrotach (max). Oczywiście każdy kierowca i pilot mają swoje ustalone oznaczenia
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

A ja tak sie zastanawiam gdyz Robert rok temu mial volvo do zapoznania z trasa.

Czemu nie jezdzi jakas fiesta RS z bardzo zblizonym zawieszeniem do WRC. Czy nie lepiej byloby wyczuc Trase i niuanse na ktorych potem sie potykasz?

Czy ktos moze mi to wytlumaczyc?

Zimny

Anonimowy pisze...

Prędkość poruszania się na zapoznaniu a prędkość rajdowa to dwie różne bajki. Za łatwe by to było. Doświadczenie i przewidywalność rządzi :)

Anonimowy pisze...

Jednak mam nosa do aut mówiłem że to auto do zapoznania to Subaru
Treborazuro

Anonimowy pisze...

@19:39 Zawieszenie Fiesty WRC, nie ma nic wspólnego z zawieszeniem Fiesty RS.

kaesen pisze...

[q]Anonimowy pisze...
A ja tak sie zastanawiam gdyz Robert rok temu mial volvo do zapoznania z trasa.

Czemu nie jezdzi jakas fiesta RS z bardzo zblizonym zawieszeniem do WRC. Czy nie lepiej byloby wyczuc Trase i niuanse na ktorych potem sie potykasz?

Czy ktos moze mi to wytlumaczyc?

Zimny
19 stycznia 2015 19:39[/q]
Jakim zblizonym. Samochody fabryczne(drogowe) nie maja nic wspolnego z autami WRC.

OZi pisze...

@18:08
"po co A-style miałby się reklamować na aucie?"

Chociażby po to, że A-style to też odzieżówka (http://www.a-style-shopping.com/)

Dlaczego loga nie ma? Pozostanie tajemnicą negocjacji :)

pozdrawiam

Anonimowy pisze...

https://www.youtube.com/watch?v=BfOiVTMseUM

Anonimowy pisze...

Ludzie co wy wygadujecie... Auto do zapoznania nie ma nic wspónego z rajdówką. Równie dobrze można zrobić zapoznanie rowerem. Przeczytajcie chociaż regulamin mistrzostw zanim zaczniecie się udzielać. Ostatnio komentarze spadają na psy przez wasze lenistwo. Nie chodzi mi o to, że musimy znać niuanse techniczne rajdów itp. ale skoro rozmawiamy o Rajdowych Mistrzostwach Świata to trzymajmy jakiś poziom. Ostatnie dyskusje nt. kolorów auta itp. to jakaś farsa...
Przejdźmy do konkretów i porozmawiajmy o tym czy fiesta w tym sezonie ma jakieś szanse, czy Robert jest w formie, czy M-Sport udostępni na czas nowe części, czy Maciek jest w formie, czy nowy prywatny zespół ma jakiekolwiek szanse z fabrykami...? To jest pytanie klucz... VW ma w 75 % nowe auto!!!! Jak na jego tle wypadnie prywatna Fiest Roberta.........??? To są zagadki a nie kolor auta czy taśma na kierownicy!!!!

Anonimowy pisze...

Aninimowy 21:16 racja , ja bym jeszcze do tego dołożył jedno ciekawsze pytanko. Relacje z WRC na zywo trwaja godzine. RK startuje z dalekim numerkiem na który niestety zapracował w zeszłym roku . Starty przez 1 dwa dni odbywają się wg kolejności w mistrzostwach , czyli w MC wg numerków startowych więc jest duża szansa ze RK nie zobaczymy na żywo w akcji :( no chyba , że w czasie Power stage jek się wyspina troszke go góry. Co do szans ? dużo farta musi mieć w tym sezonie , Cytrynka też jest modyfikowana , to słychać silnik pracuje prawie jak ten od VW zresztą zapowiadali tą zmianę. A RK ma specyfikacje 2014 z podnisionym cisnieniem pneumatyki zmiany biegów i tyle , więc pozostaje trzymać kciuki i liczyć na farta którego nie miał dotąd zbyt wiele , ale przecież musi się coś zmienic czyż nie ?;)

Anonimowy pisze...

Patrząc na to obiektywnie VW jak i Citroen będą miały nowe części, czy stara fiesta da z nimi rade? raczej nie. Konkurencja w tym roku jest wyjątkowo mocna...Loeb ten rajd wygrywał kilka razy. Szczęścia można wypatrywać w nowych oponach, loterii przy ich doborze oraz większemu zaangażowaniu owej ekipy z serwisu. Myślę, że miejsce w pierwszej 5 będzie ogromnym sukcesem. Najważniejsze żeby dojechał do mety.

Anonimowy pisze...

Największe szanse Roberta bym przewidywał na oesach rozgrywanych w okolicach Gap bo tam największe prawdopodobieństwo, że warunki będą takie w jakich testował. Myślę, że najważniejszymi czynnikami do zwycięstwa są 1.opony, 2.dobra jazda i 3.samochód. O szczęściu nie wspominam. Wiadomo, że w przypadku gdyby każdy wykonał te 2 punkty tak samo to wygra VW. Ale chodzi o to, że w przeciwieństwie do F1 nie jest powiedziane ze wygra ten kto ma lepszą maszynę. Na szczęścię :)

Anonimowy pisze...

A i przewagą Roberta może być to, że większość odcinków jest zupełnie nowa więc chociaż w tym aspekcie każdy ma jednakowe szanse.

Anonimowy pisze...

Bo jak dla mnie jest roznica wezcie sobie wsiacie w mercedesa S class a pozniej w sportowy samochod z utwardzonym zawieszeniem! I co mi powiesz ze nie ma roznicy!!! ze przy predkosci 60- 70 km/h nie bylo zadnej roznicy!!!

To chyba cale zycie jezdzisz rowerem!!! i ci bez roznicy!!!

Zimny

Tloła pisze...

Ile ciuchów musiałoby a-style sprzedać zanim by sie im zwróciła reklama na aucie kubicy, nawet taka mała na 10cm? Ale żeś wymyślił... To nie ten kaliber firmy.

Co do dywagacji na temat jakie szanse ma fiesta, to one są dopiero bez sensu... No bo jakie ma? Żadne!
VW był daleko, daleko w przodzie, a w tym roku będzie tak daleko że już go widać nie będzie. Osobiście wątpię żeby Citroen poprawił się znacząco, wątpie też w sukces Loeba w MC (stawiam że będzie dzwon). Ale wcale mnie to nie martwi że Robert ma auto dwie klasy gorsze, ważne że będzie ogień, walka o setne sekundy, i kto wie, może o tytuł "the best of the rest", liczę natomiast że systematycznie Robcio będzie objeżdżał Evansa.

Anonimowy pisze...

Nie wiem czy już było, ale wrzucam - mała
przygoda Roberta na testach
http://filmy.rajdy24.pl/img/2904/test-robert-kubica-crash-2015/

Goku

Tloła pisze...

Kibice mieli pełno w portkach. Dzięki za wrzutę.

Anonimowy pisze...

po co ten "crash" w tytule?....żenada....

turemek87 pisze...

Na jednym z filmów było słychać, że auto zgasło w ciasnym nawrocie, to była ta sytuacja właśnie. Tam film był ucięty jak autko zniknęło za górką :). Swoją drogą kamerzysta miał ciepło :D..

Tloła pisze...

Podsterowność, podobna do tej zeszłorocznej, tylko teraz nie było barierki. Widać że Robert wie jak jeździć "na czas", masa auta na przodzie i limit przyczepności.

Anonimowy pisze...

Wielu kierowców miało jakies przygody podczas testów, Latvala, Loeb, Neuville, i tam to bylo crash, a tutaj to nic, ale trzeba dodać, będzie więcej oglądających

Łukasz pisze...

Czasem mam wrażenie, że nad Robertem ciąży jakieś fatum. OSy przejechane mistrzowsko a potem znów spadek i na końcu zaliczenie znów jakaś wtopa i koniec rajdu... Mam nadzieję, że w końcu ta nie najlepsza passa się odwróci i Robert wróci na szczyt.

marian burzak pisze...

Bardzo często lewe koła w poboczu, albo jak kto woli w dołku i już nie wiem czy robi to rozmyślnie czy nie... widzę też, że na blogu nastroje stonowane w stosunku do ubiegłorocznych, i chyba dobrze...
a w tvn Hołowczyc(!) jak zwykle celebruje swoje nowe osiągnięcie - nawiasem mówiąc, może i spore zważywszy na jego wiek i wielokrotne złamanie kręgosłupa o którym przypomina zawsze... eh, życie!

Anonimowy pisze...

Oto krótki filmik z zapoznania: http://www.dailymotion.com/video/xp5tf0_wrc-rally-portugal-2011-recce_auto

Anonimowy pisze...

Takie cięcia wymagają niesłychanej odwagi i mistrzowskiej techniki wyczucia przenoszenia masy. W uproszczeniu chodzi o poprawienie trakcji na kołach dociążanych na łuku (na zewnątrz zakrętu). Obniżenie poziomu koła wewnętrznego poprawia przyczepnosć koła zewnętrznego (większa powierzchnia kontaktu opony z nawierzchnią). Oczywiście można w ten sposób również uszkodzić pojazd (wahacz, drążki kierownicze, obręcz i oponę) - to wszystko jest jednym wielkim kompromisem. Taki manewr wykonany wzorowo na nie za głębokim równym cięciu daje oczywiście większą prędkość na wyjściu z łuku. Trzeba mieć masę zaufania do swoich umiejętności i odwagę. Robert szuka wszystkich możliwości kompensacji niedoborów swojego pojazdu w stosunku do konstrukcji czysto fabrycznych.Każdy nawet nieco ryzykowny pomysł na drobinkę zysku czasowego może złożyć się na lepszy czas w całości odcinka.
A Robert jest naprawdę mocnym komputerem w tej dziedzinie.

Anonimowy pisze...

O ile się nie myle w liczeniu to blogowy zegar jest ustawiony na piątek 7 rano, więc informuję że do pierwszego odcinka Rajdowych Mistrzostw Świata zostało 2 dni, 20 godzin i 21 minut :)

Jacko pisze...

Nawiązując do filmiku z momentem (nie rozumiem po co ten "crash") jasne jest, że testy, tym bardziej te na początku sezonu, służą m. in. do wyłapania limitu auta oraz opon. Stąd też przygody nawet u bardziej doświadczonych kierowców. W związku z tym nie rozumiem czego szukał filmujący siedząc w rowie na wewnętrznej zakrętu... I dziwić się, że ludzie nie potrafią zachować ostrożności na odcinkach.
Ale odbiegając od tematu to mam jakieś takie przeczucie, że ten sezon będzie bardzo udany dla Roberta i mam nadzieję, że się nie pomylę. Odliczam już tylko dni do Monte:)

MairW78 pisze...

Ja chyba na miejscu kamerzysty bym narobił;)

Anonimowy pisze...

@23:53

Nie tyle chodzi o zwiększenie przyczepności koła zewnętrznego, bo ona pozostaje taka sama. Po protu koła wewnętrzne się ślizgają więc ta strona samochodu mniej rwie do przodu, wiec samochód zawija. To tak jakby jadąc prosto i mocno przyspieszając najechać jedną stroną na kałużę.

ritmo ck pisze...

po wszystkich zeszłorocznych sukcesach
naszych sportowców ten rok zaczął się rewelacyjnie dla naszego motorsportu
za sprawą Sonika i Hołka
miejmy nadzieję że Robert z Maćkiem podtrzymają tą passę już nie mogę się
doczekać startu odcinka

Anonimowy pisze...

lol no nie mogę z tej teorii o cięciach :) scinając zakręt wyprostowujesz go (zmniejszasz jego kąt) i to cała filozofia, ale fajnie poczytać najróżniejsze teorie. Pozdrawiam

marian burzak pisze...

... raczej skracasz drogę

Anonimowy pisze...

@marian burzak

Właśnie ścinając zakręt, to jest:
jadąc od zewnętrznej przed zakrętem, potem przecinając wierzchołek (apex) zakrętu tak blisko wewnętrznej jak się da, i zbliżając się ponownie do zewnętrznej na wyjściu z zakrętu WYDŁUŻAMY jego drogę, ale jest to koszt tego, że zmniejszasz dzięki temu kąt tego zakrętu (tak jak napisał anonim z 7:50), i możesz go przejechać znacznie szybciej. Gdybyś chciał skrócić maksymalnie drogę w zakręcie, musiał byś jechać od wewnętrznej na wejściu, do wewnętrznej przez apex, i znów do wewnętrznej na wyjściu, i stracił byś na tym mnóstwo czasu, ale to najkrótsza możliwa droga, i zarazem najwolniejsza, bo przebiega pod najostrzejszym kątem.

Anici

Anonimowy pisze...

Jacko pisze: "W związku z tym nie rozumiem czego szukał filmujący siedząc w rowie na wewnętrznej zakrętu.."

...Chyba na zewnętrznej zakrętu... Ale nagród Darwina za darmo nie dają :-)

Alex Webster

Anonimowy pisze...

Teorie niektórych tu komentujących na temat pokonywania zakrętów są wprost fenomenalne. Nie wiedziałem , że linia prosta jest dłuższa od linii łamanej. :) Naprawdę , jestem pod wrażeniem. Abstrachyjąc od tych dywagacji, ten sezon dla Roberta będzie niezwykle ważny. Choć w dalszym ciągu będzie to zbieranie doświadczenia i nauka rajdów, choć napewno będzie trochę łatwiej i oczywiście liczę na więcej niezłych wyników.
adam40

marian burzak pisze...

... i znowu Hołek w tvn-ie; znowu tokowanie w jego stylu w szczegółach i do zemdlenia, same och i achy jak tam było, jakie przeżycia! Pewnie zaraz siądzie i napisze książkę ...
Jakaż to przepaść dzieli go od Roberta w tym względzie!

Anonimowy pisze...

No tak Marian, bo wszyscy mają być identyczni jak RK i tak samo się zachowywać. Przeżył chłop wielką przygodę, osiągnął wielki sukces i co? Ma siedzieć cicho? Bo Kubica? Każdy jest inny, każdy inaczej reaguje. Niech się cieszy, ma powody. Nie rób sekty tu chłopie.

Anonimowy pisze...

Co Ci przeszkadza Hołek? Jakaś zazdrość czy co? Ty byś się nie cieszył? Ogulnie to "swój chłop". Niech ma jak najwięcej radości z tego osiągnięcia.

p_m

Jacko pisze...

Masz rację Alex Webster. Jakieś zaćmienie mnie dopadło:)

Anonimowy pisze...

dokładnie tak - Hołek jest może trochę egzaltowany ale to cały jego urok :)
Co do zapoznania, jedno (może lamerskie, wybaczcie) pytanie: czy w czasie zapoznania OS jest zamknięty, czy nie?
Obowiązują przepisy ruchu drogowego to jasne, ale czy mogą jechać linią optymalną, czyli od krawężnika do krawężnika?
Bo jeśli nie to przecież zupełnie inne wychylenia kierownicy są, jeśli muszą utrzymać się na swoim pasie ruchu i te naklejki nie miały by sensu.
Gregor

Anonimowy pisze...

Jacko, jakiś czas temu Roberto się wkurzał na kibiców w Polsce że "odpierdzielają manianę", bo igrają z losem, nie myślą oglądając na żywo rajd. Zasada raczej jest taka, że obserwuje się zawody od wewnątrz trasy...

Alex Webster

marian burzak pisze...

wielkie osiągnięcie? obejrzyj listę zwycięzców; zwróć szczególną uwagę na rok 2001 - wygrała niejaka Jutta

Anonimowy pisze...

@adam40

nie bardzo wiem o co Ci chodzi, chyba że mówisz o przejeżdżaniu przez szykanę, wtedy cięcia skracają drogę, ale ja mówiłem o przejeżdżaniu pojedynczego zakrętu, wtedy cięcie by skróciło drogę, ale tak głębokie że byś musiał chyba przez rów przejechać, i to już by się raczej nazywało skrótem a nie cięciem:), natomiast "normalne" cięcie, gdzie tylko dwa koła wyjeżdżają poza nitkę asfaltu po wew. stronie, nie skraca zbytnio drogi przez ten zakręt, chyba za droga jest bardzo wąska, minimalnie szersza niż pojazd, bo wtedy nie zaczynamy zakrętu od zewnętrznej, bo zwyczajnie nie ma na to miejsca. Generalnie im szersza droga tym linia jazdy w zakręcie zewnętrzna-wewnętrzna-zewnętrzna bardziej wydłuży trasę. Jeśli Ci się chce możesz zrobić jakieś pomiary na kratce papieru i to sprawdzić. Linia jazdy zaczynająca się od wewnętrznej strony już przed zakrętem i kończąca też na wewnętrznej stronie, zawsze będzie najkrótsza, z kolei linia jazdy po zewnętrznej łącznie z wejściem i wyjściem będzie najdłuższa, a standardowa linia wyścigowa (zew - wew - zew), powinna być gdzieś pomiędzy. Jeśli chodzi o szykany to wiadomo, że jazda linią wyścigową będzie najkrótsza, ale ja pisałem i pojedynczym zakręcie :)

Anici

Anonimowy pisze...

No pewnie Marian, żadne osiągnięcie. Ty byś swoim lanosem pojechał na dakar i byś wygrał. Co ci przeszkadza, że się człowiek cieszy? Że promuje sponsorów którzy władowali kasę na jego start? Że chce opowiedzieć innym... Nie rozumiem tego. Wkurzamy się na hejt na Kubicę, który ma 13 crashy w sezonie, a Hołka, który był 3. na Dakarze krytykujemy... Spójrz na to z zewnątrz - oczami kogoś, kto nie siedzi w sporcie - jak to wygląda...

Anonimowy pisze...

Oj, Marian, Marian, może kawy jeszcze nie wypiłeś jeśli dla ciebie podium w Dakarze nie jest wielkim osiągnięciem.
A co do pani Jutty to pełen szacun - startowała w Dakarze od 1988, najpierw na motocyklach BMW, od 1994 w samochodach, pierwsza kobieta, która wygrała OS, potem podium i potem zwycięztwo i co nie cenisz takich ludzi?
http://en.wikipedia.org/wiki/Jutta_Kleinschmidt
Gregor

Anonimowy pisze...

Czyli co Marian, jak kobieta coś wygrywa to znaczy, że to jest banalnie proste?????? Szowinista.

KateB

Marek64 pisze...

W szybkiej jeździe sportowej liczy się jak najwyższa prędkość na wyjściu z zakrętu lub jak najwyższa prędkość na wyjściu z ostatniego zakrętu w serii zakrętów. O prędkości na wyjściu z zakrętu decyduje linia, po której poruszają się kierowcy w zakręcie czyli tor jazdy. Zasadniczo, najszybszy tor jazdy to taki, który łagodzi zakręt, inaczej - CIĘCIE ZAKRĘTU!!!.
P. Marianie, jeżeli dla Ciebie miejsce Hołka na pudle jest nijakie, to znaczy że mało się, (niestety mało) znasz na rajdach. Jeżeli masz fobie Hołka zostaw to dla siebie.
Pozdrawiam

MairW78 pisze...

Do Adama40. A co za teorię Ty stworzyłeś?;) że linia prosta jest krótsza od łamanej:) nową matematykę trzeba napisać:) Jeśli Ty długość od krzywisny to gratulacje:) wyobraź sobie, że metr prostej i metr krzywej to ten sam metr:)

Anonimowy pisze...

W kwestii cięcia. Skracanie drogi, większe prędkości dzięki łagodniejszemu kątowi, to się wszystko zgadza. Natomiast kwesta fizyki samochodu, który znajduje się częściowo na asfalcie a częściowo na szutrze to druga rzecz - i nie są to kosmiczne teorie tylko zasady fizyki.
Zakładam, że Ci którzy się z tego śmieją nigdy nie próbowali sportowej jazdy samochodem.
Przy tym samym wychyleniu kierownicy, i co ważne w przypadku o którym mówimy, przy wciśniętym pedale gazu, samochód bardziej skręca niż w przypadku gdybyśmy jechali dokładnie tą samą linią ale w całości na asfalcie. Dzieję się tak ze względu na różną przyczepność kół wewnętrznych (znajdujących się na szutrze) i zewnętrznych (znajdujących się na asfalcie) - to czysta fizyka.
Zresztą pooglądajcie jeszcze raz filmiki z przejazdów i zaobserwujcie jak zachowuje się samochód Roberta podczas takiego cięcia.

Anonimowy pisze...

Bardzo dobrze ten efekt widać na filmie:

https://www.youtube.com/watch?v=IU-X_Gw3tVE

Siła, o której pisałem widoczna jest jeszcze przy wyjściu z zakrętu.

Anonimowy pisze...

Ostani post w kwestii z ojej strony :).
Ci co nie wierzą zróbcie sobie eksperyment w bezpiecznym miejscu !!!.
Stańcie połową samochodu na asfalcie a połową na szutrze i ruszcie gwałtownie przyspieszając np do 60 km/h utrzymując kierownicę cały czas prostu (utrzymując jej położenie). Zobaczycie czy pojedziecie prosto czy was "zawinie" w kierunku szutru.

Anonimowy pisze...

podejrzewam, że robienie takich eksperymentów w aucie cywilnym, z otwartymi dyframi, mija się z celem i się po prostu nie uda, ale wg mnie to co mówisz ma sens i logiczne uzasadnienie - takie "rajdowe ESP" ;)
Gregor

Anonimowy pisze...

20 stycznia 2015 12:29
Ja nic nie pisałem o metrze. Raczej chodzi o odcinek , w tym przypadku , odcinek drogi z zakrętami . Ale skoro dla Ciebie wszystkie odcinki, pokonywane w linii prostej czy łamanej , są takie same odległościowo , to ok.
adam40

Karol Moździerz pisze...

Każdy tnie tyle, ile się da. Albo nawet więcej niż się da. Dotyczy absolutnie każdej dziedziny motorsportu, może poza owalami, gdzie rządzą prawa zupełnie inne niż w normalnym świecie.

MairW78 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

MairW78
To chodzi w końcu o łuk czy o odcinek drogi z zakrętami. Bo to dwie różne sparawy, a i pokonywanie różni się bardzo. Po zatym , nie miałem zamiaru nikogo wyśmiewać a ni też obrażać. Jeśli jednak ktoś się poczuł urażony to przepraszam. I nie uważam również żebym się ośmieszał.
adam40

MairW78 pisze...

Adam40. To wlasnie z Twoje wypowiedzi tak wynika. Moze dobrze chciałeś ale zle sie wypowiedziales. A jeden z przedmowcow tylko chcial wytlumaczyc ze jadac po najlagodniejszym luku masz dłuższą linię niz jakbys jechal po najwiekszym luku od wewnętrznej do wewnętrznej. Dluzsza ale szybsza. Koles mial racje ale Ty tego nie skumales tylko go wysmiales pisząc głupotę i osmieszajac siebie. Natomiast wiadomo ze jak masz tzw eski czyli z zakretu w zakret to jadac jak najbardziej po prostej masz i najkrocej i najszybciej. Wszystko zalezy od tego o czym mowimy. Pozdrawiam.

MairW78 pisze...

No i wlasnie napisałeś to co ja. Zalezy jaki odcinek rozpatrujemy. Wszyscy wiemy o co chodzi nie ma co odrazu komus jechac ze zle teorie wymysla. Nie ma co tego rozpatrywac kazdy kierowca chce os przejechac jak najszybciej wiec zakrety tnie i tyle.

dadik pisze...

Sami spece od cięcia zakrętów :) Mówiąc najprościej - przy tej technice można pokonywać szybciej trasę bo auto trzyma się lepiej w zakręcie przez co można go szybciej pokonać. Oczywiście wymaga to ogromnych umiejętności i jak widać Robert je posiada ;)