Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 27 stycznia 2015

Déjà vu? [Aktualizacja: tapety z Monte Carlo]

fot. wrc
Bardzo szybka jazda, ale z przygodami. Chyba skądś już to znamy? Rajd Monte Carlo dostarczył nam wielkich emocji, czterech (!) wygranych OS-ów, ale nie dostarczył mety. Czy zatem nic oprócz zespołu i opon nie zmieniło się od poprzedniego sezonu u Roberta Kubicy?

Zmieniło się

Zanim napisze się coś o Rajdzie Monte Carlo, trzeba najpierw powiedzieć: Szacun! Robert Kubica - w okresie świątecznym - stworzył własny zespół WRC - ze wsparciem Lotosu i Grupy Azoty. Chyba nikogo nie muszę przekonywać, że nie jest to łatwe zadanie i kosztowało go mnóstwo pracy. Jest to też spore ryzyko, ale już można powiedzieć, że się ono opłaciło - Robert pojawił się na Monte i mimo że sam musiał wycierać auto czy podawać młotek mechanikowi, to trzeba być pod wrażeniem jego ekipy, która w kolejnych tygodniach będzie na pewno stawała się coraz bardziej profesjonalna.

Robert rajdu nie ukończył, ale zwróćmy uwagę, że dwie największe jego przygody z weekendu nie były (albo były pośrednio) winą Kubicy. Za awarię alternatora na 2. OS-ie czy hamulców na 14. Roberta obwiniać nie można. Nadal jednak przydarzały się błędy. Ten z 8. OS-u mógł spokojnie zakończyć rajd. Co dziwne, Fiesta wytrzymała ten lot przez pola i rzeki z uprzednim skoszeniem znaku... Nie wiem czemu odnoszę wrażenie, że w ubiegłym roku już byłoby po rajdzie, choć tu pewnie posuwam się za daleko. Nadal zatem jest trochę nauki, co mówi sam Robert, ale myślę, że postęp w jeździe Polaka jest ogromny, a w swoim zespole będzie mógł go czynić jeszcze szybciej. Prawdą jest to, co zauważa część osób, że "zwycięzcy są na mecie", chcę jednak zaznaczyć, że jest niemal pewne, że gdyby nie awaria hamulców, Robert byłby na mecie. No i pamiętajmy, kto jeszcze jechał w Rally 2 - Loeb, Meeke...

Myślę, że przy zastanawianiu się, czy Rajd Monte Carlo był dla nas satysfakcjonujący, trzeba zadać sobie pytanie - czy przed rajdem wzięlibyśmy w ciemno 4 wygrane OS-y, ale też nieukończony rajd? Tu odpowiedzi mogą być zupełnie rozbieżne.

Pamiętać trzeba jednak, że tu nadal chodzi o naukę. Dojeżdżanie jak Prokop (nie jest to przytyk w stosunku do sympatycznego Czecha, jedynie wskazanie jego taktyki) w sytuacji Roberta, który walczy o najwyższe cele, nie ma raczej sensu.

I jeszcze jedno pytanie - choć tu o to zupełnie nie chodzi, ale - czy jakby Robert toczył się do mety, to mielibyśmy taką frajdę podczas tego rajdu?

Pirelli

To jest chyba największy plus tego weekendu. Robert zdecydował się na współpracę z Pirelli bo wiedział, że oprócz opon, dostanie również wsparcie i będzie miał większy wpływ na opony. Robert Michelina nie obchodził, z Pirelli jest inaczej. Hembery cieszący się na Twitterze z jazdy Roberta, mocna ekipa podczas rajdu no i przede wszystkim lepsze spisywanie się opon firmy na OS-ach. Myślę, że Pirelli będzie ważnym czynnikiem na drodze Roberta Kubicy do kolejnych małych lub wielkich sukcesów, choć trzeba przyznać, że w Szwecji i rundach szutrowych może im być nieco trudniej.

4

Pozycja startowa w piątek i sobotę na pewno pomogła Robertowi, ale czy w tak dużym stopniu aby 10. OS wygrać z przewagą ponad 33 sekund i trzy inne próby? Na pewno nie. To był wynik genialnej jazdy Polaka. Mówił o tym sam Sebastien Ogier. Trzeba przyznać - na OS-ach, na których Robert był w pierwszej 2-ce (a było takich 6!) był ogień, co można zobaczyć na filmach.

Kubica wygrał dwa razy więcej OS-ów niż zwycięzca rajdu, Sebastien Ogier. Był jedynym kierowcą Forda, który wygrał próbę i jednym z czterech, którzy tego dokonali w miniony weekend. Można nazwać te zwycięstwa pyrrusowymi, ale wydaje mi się, że dojechać do mety może każdy. Wygrać OS już nie... Ten talent i ta szybkość muszą zostać jeszcze przez Roberta nieco okiełznane, a wtedy będzie naprawdę dobrze. Pamiętajmy, czego życzył nam Robert przed rajdem - cierpliwości. A jeszcze trochę nam jej brakuje, o czym świadczy również następny akapit.

Kibice

Miałem spory dylemat dotyczący akcji kibiców na profilu WRC na Facebooku. Z jednej strony sam byłem jednym z pierwszych, którzy tu, na Twitterze i na Facebooku zwrócili uwagę na brak Roberta w podsumowaniu OS-u 10 (bo od tego się zaczęło). I mieliśmy chyba rację, bo Roberta było za mało. Nie jestem jednak zwolennikiem takich ruchów, jaki miał miejsce w trakcie sobotniej rywalizacji. I nie chodzi o sam fakt wklejania obrazków Pirelii itp (za które spora część osób dostała bana na profilu WRC), ale o to, że w takich akcjach często idzie się krok za daleko i można zaszkodzić własnej sprawie niż jej pomóc. Szczególnie, że w wieczornym podsumowaniu Roberta było już sporo i myślę że teraz akcje, fanpejdże czy nawet strony internetowe nie mają już zbytniego sensu. Ogólnie jednak kibice - mimo iż trochę histeryczną akcją - pokazali siłę tych, którzy wspierają Roberta. A to ważne, również w kontekście potencjalnych kolejnych sponsorów. Myślę, że jest wielu szefów dużych firm, którzy chętnie wsparliby Kubicę, ale... boją się opinii publicznej, która w większości niestety jeszcze jest zrażona przygodami Kubicy. Jeżeli poprawi się dojeżdżalność jestem pewien, że pojawią się kolejne oferty, a to ważne w motorsporcie.

WRC minus

Na koniec jeden przytyk. Wiem, że w rajdach to znacznie trudniejsze, ale mimo wszystko działanie live timingu i wrc + nadal są wstydem, szczególnie, że za to drugie trzeba płacić. Jestem pewien, że WRC bardzo żałuje wyboru hiszpańskiej firmy do obsługi tego systemu. Wyraźnie widać, że nie wyrabiają. Na byle zawodach kartingowych we Włoszech czy nawet w Polsce, live timing jest lepszy...

Dziękuję!

Na koniec tego podsumowania, chcę podziękować wszystkim, którzy pomagali nam (tu kolejny ukłon w stronę Karola za przygotowanie systemu i pomoc w relacjach) w ten weekend prowadzić relację - za linki, korektę błędów, dyskusję. Przyznam, że to był jeden z najaktywniejszych z Waszej strony weekendów rajdowych. Duży wpływ na to miały OS-owe sukcesy Roberta i mam nadzieję, że w kolejnych rajdach również się ich doczekamy.

I tradycyjnie na koniec podsumowanie filmowe:


Aktualizacja:

Nasz zaprzyjaźniony fotograf Jakub Pojmicz udostępnił nam swoje zdjęcia Roberta Kubicy z Rajdu Monte Carlo, dzięki czemu i wy możecie cieszyć się aktualnymi tapetami na swoich ekranach. Wszystkie zdjęcia są w rozdzielczości 1920x1200, więc nawet monitory full HD wyświetlą je bez straty jakości.












Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

96 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę, że gang silnika samochodu Roberta brzmi zupełnie inaczej w tym roku (wg.mnie ma dużo niższy dźwięk, bardziej basowy)...i niesamowicie ciągnie to małe autko do przodu...(chyba lepiej od farycznych M-Sport'ów)
Ciekawe kto odpowiada za mapowanie silnika? Może jakiś dawny znajomy inżynier z... he, he...

Anonimowy pisze...

Tak, faktycznie dzwięk silnika jest inny.
Jednak najbardziej mnie zastanawia odgłos pracy silników VW a szczególnie zaworów upustowych turbo. Na dochamowaniach one parskają (puszczają nadmiar ciśnienia w dolocie) znacznie więcej i częściej niż Fiordy Huidaje czy Cytryny. To wygląda jakby turbo podawało cały czas mnóstwo ciśnienia, nawet wtedy gdy jest zbędne. Ale gdy chcesz wykorzystać pełną moc ciśnienie dostarczone jest "od ręki" i w większej ilości. A wiadomo: gdy dostaniesz moc od razu po wyjściu z zakrętu na prostą a nie po 2-3 może więcej metrach to na końcu prostej masz już sporą przewagę. Może VW opatentował jakiś zbiornik ciśnienia albo turbo innej generacji. Tego nie wiem ale z dolotem u VW jest coś inaczej. Może jakiś fachowiec się wypowie w tej kwestii?
Ps.: R i M dali taki popis, że czekam na następny rajd z taką niecierpliwością jak kiedyś na niedzielne wyścigi ))) Dzięk i powodzenia!!!
No i wielkie podziękowania dla prowadzącego (czyt. prowadzących) bloga!
cubici

Anonimowy pisze...

Nie umniejszając w żaden sposób jakości Roberta, to wydawało mi się, że gdzieś czytałem iż awaria alternatora była następstwem uszkodzonej opony, która zniszczyła jakieś przewody i w konsekwencji doprowadziło to do awarii alternatora. Kojarzy ktoś czy taj faktycznie było, czy może źle coś doczytałem?

Anonimowy pisze...

@9:31 ten dźwięk towarzyszy samochodom rajdowym już od wielu lat w subaru w latach 90-ch byl juz np ;]

Anonimowy pisze...

Auto WRC powinno być tak zabezpieczone żeby kapeć nie mógł uszkodzić jakiś części np. alternatora. Nie doróbka M-Sportu lub mechanicy nie przykręcili osłony...

Anonimowy pisze...

@9:48 a ty ile opon już przykręciłeś w swoim życiu :)

Anonimowy pisze...

Tak,sam Robert to powiedzial. Jakis przewod robil zwarcie i auto gaslo

Anonimowy pisze...

do 9:31
Tak, zgadza się.
Tylko w VW jest wiele bardziej intensywny. Porównajcie odgłosy.
Może jestem przewrażliwiony.
cubici

Anonimowy pisze...

Ze 100 jak nie więcej. A do tego zrobiłem buggy

Anonimowy pisze...

Przeciez Robo mowil ze na 1OS przestrzelil hamowanie pojechal prosto...w cos przygrzmocil i uszkodzil oslone, ktora to przebila opone a pozniej doprowadzilo to do zwarcia... Co wy spicie. ? Usterka z alternatorem byla konsekwencja bledu Roberta i w zasadzie ustwila rajd...

Anonimowy pisze...

w rajdowkach nie ma zaworu upustowego. to tuningowa zabawka.
to co slychac to zawor waste gate + odglos cofajacego sie powiertza (back pressure) - w rajdowkach turbo pompuje caly czas, nawet jak przepustnica jest zamknieta, bo turbo to czesc eksploatacyjna ktora wymienia sie co rajd, a nie klepie 200 000 przebiegu.

rolen

Anonimowy pisze...

Deja vu. Znowu nie dojechał.
Ale ja jestem zachwycony występem Roberta. I wszyscy PRAWDZIWI kibice Roberta też powinni być.

Oczywiście Robert mógłby ostrożniej jechać i dojechać na metę na 8, 9 czy 10 miejscu.
Ale co wtedy by napisali ci wszyscy, którzy teraz narzekają.

Daję głowę, że najpóźniej po trzech tak ukończonych rajdach zaczęliby pisać, że jednak talent Kubicy był przereklamowany, że to przeciętniak, że albo rozbija samochody albo kończy na mało satysfakcjonującym kibiców miejscu.

Czy naprawdę podoba wam się taka jazda jak trzech pierwszych kierowców na mecie Monte Carlo. Tak ma wyglądać ściganie. Emocji w tym tyle, co w filmie „z kamerą wśród leniwców”.

Kubica to talent. Prędkość i wygrywanie ma w DNA. To diabeł za kierownicą.
Takiego Kubicę chcę oglądać na trasach. Walczącego i kopiącego dupy mistrzom świata.
Wyniki przyjdą z czasem. Cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości. Tego wam życzył Robert.

Doceńcie go, i jego talent. Inni potrafią, a Polakom najtrudniej.

Rafał2

Anonimowy pisze...

Nawet Onet napisał pochlebnie co rzadko się zdarza. Ciekawy artykuł i podobno będzie warsztat u RK z siedziba we Włoszech.

marian burzak pisze...

https://www.youtube.com/watch?v=vtUd4Q-z4bM&x-yt-cl=84503534&x-yt-ts=1421914688&feature=player_embedded

... z wczoraj

Anonimowy pisze...

może w tle bloga mogłaby się pojawić nowa Fiesta? ;)

michu151 pisze...

Respekt dla Roberta.

Często w komentarzach pojawiają się przytyki Prokopowi - czy on kiedykolwiek powiedział, że jeździ aby dojechać do mety a nie walczyć o zwycięstwa?
Może po prostu ma mniejsze umiejętności i szybciej po prostu się nie da...

Anonimowy pisze...

Prędkość Roberta była tak spora, że naklejki na szybach popuściły.
https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10869383_723790701052065_7678903383115225092_o.jpg
Górna krawędź szyby na froncie. FORZA KUBICA!

Anonimowy pisze...

Czytam i już pierwszym akapicie 2 babole. Po pierwsze Robert sam powiedział że awaria na 2 osie była wynikiem przygody z pierwszego bo zgieła się osłona, przecieła opone i potem wynikło z tego zwarcia, więc owszem bardzo pechowy zbieg okoliczności bo Sordo po takim samym uderzeniu pojechał dalej bez problemu ale jednak jest to pośrednio wina Roberta. Po drugie Tanak nie jechał w rally2 tylko stracił 18 minut na OS10, gdyby tam został to w niedziele by już nie jechał, bo w sobotę nie obowiązywało rally2.

Mateusz Cieślicki pisze...

Z Tanakiem racja - poprawiam, ale co do przygody na 2. to doskonale wiedziałem i dlatego napisałem - pośrednio.

Anonimowy pisze...

dsykusja na twitterze u Colina Clarka, don't upset the Poles :/ już się pokazaliśmy faktycznie z bardzo dobrej strony

Anonimowy pisze...

Witam,
pięknie ułożył się rajd dla Roberta i ma kilka wygranych OSów.. Inaczej ułożyłoby się to wszystko gdyby Loeb dalej walczył z Ogierem a przez powazny błąd STAREGO mistrza Ogier mógł dowieźć zwycięstwo do mety.
Robert liczył się w tym Rajdzie? Już od swojego pierwszego błędu niestety NIE.. MC to rajd asfaltowy to Robert pojeździł pięknie w czołówce ale mógł sobie pozwolić na ryzyko -inni musieli dowieźć wynik.
W zeszłym roku były cięższe warunki atmosferyczne i o taką przewagę było ciężej jeśli chodzi o wyniki choć na pewno pokazałby również MEGA tempo i Rajd mógłbyć dla niego mega pozytywny. W zeszłym roku Robert pokazał się pięknie w MC, Niemczech, Francji i szutrowej Argentynie.. W tym roku czuję, że będzie podobnie ale dojdzie dore pokazanie się w Portugalii, Hiszpanii i Meksyku (ten pierwszy przez doświadczenia, drugi przez asfalt a trzeci bo daleko i mało aut WRC pewnie będzie)
Robert Kubica jest już aktualnie bez cienia wątpliwości najlepszym kierocą wyścigowym i rajdowym. Co osiągnął w 2 dyscyplinach będzie dla innych Polaków jeszcze przez długie lata nie do osiągnięcia! Jestem bardzo zadowolny widząc naszą flagę w rankingach i cieszę się, że jestem świadkiem pisania się historii i RK żyje w tych czasach!
Robert jest realistą -wie gdzie jest, na czym stoi, czym dysponuje i czego może się realnie spodziewać. Wiem, że może większość Rajdów będzie na przejechanie w tym roku ale czego mamy się spodziewać?! Czy Loeb szalał w F1 albo WTCC? Czy Schumacher szalał na dwóch kółkach? RK na początku też ma pod górkę ale MEGA szybko się uczy i kiedyś z jego talentem, uporem i zapartością powinno się udać osiągać przyzwoite wyniki:-)
Loeb zdobywając tytuły mistrzowskie nie wygrywał wszystkich Rajdów a tylko niektóre. RK też jest kumaty i czuję, że będzie dobrze..
Pzdr
Robertpolska

Anonimowy pisze...

No ok, ja zrozumiałem że piszesz że Roberta nie można obwiniać za awarię alternatora, w sensie że nie miało to żadnego związku z przygodą z OS1 ;) Jakby nie patrzył pech, tylko nie taki że jedziesz i się spuje alternator, tylko nieszczęśliwy zbieg okoliczności wynikających z błedu :)

Anonimowy pisze...

Dla wszystkich którzy chcieliby zeby RK już był mistrzem świata i wygrywał każdy rajd powiem tak:
Loeb - ponad 10 sezonów w wrc,
Obier - 7 lat w rajdach
Latvala - 14 lat
Meeke - również 14 lat jazdy rajdówką
Ostberg - 10 lat
Sordo 11 lat
Mam dalej wymieniać? Mniej lub bardziej precyzykniej każdy z topowych kierowców jeżdzi kilka razy dłużej od Roberta więc powtórze jego słowa: Cierpliwości a będzie dobrze

marian burzak pisze...

http://www.rallysportmag.com.au/home/wrc/9290-kubica-sets-stunning-pace-on-monte-carlo-rally
... Robert - w swoim znanym wszystkim stylu - podkreślał, że przewagę nad rywalami uzyskał na oblodzonym odcinku trasy
wynika z powyższego, że wilk syty i owca cała ;)

Anonimowy pisze...

Z innej beczki. Zastanawiam się, gdyby RK-team wszedl na gielde Newconnect ( cos w stylu klubow pilkarskich na zachodzie) kazdy z nas moglby dotowac Roberta I jego zespół poprzez kupowanie aakcji. Ciekawe czy jest taka opcja bo takie zespoly nie sa nastawione na zysk wiec zwrotu z inwestycji by nie bylo, ale nie o to przecież chodzi. Kazdy z inwestorow czulby się w pewnym sensie współwłaścicielem zespołu I pośrednio pomagałby w jego tworzeniu. Co o tym sądzicie? :)
T VaNaT

Anonimowy pisze...

Polecam wszystkim wysłuchanie wczorajszej rozmowy Adama Maleckiego i Eryka Mełgwy o Rajdzie Monte Carlo. Eryka to można godzinami słuchać :) Mówi m. in o tym z jakimi problemami logistycznymi mierzy się Robert i jego zespół, a także o tym, że akcja kibiców nie była pożyteczna. Trudno się z nim nie zgodzić. Polecam. O rajdzie zaczynają rozmawiać gdzieś od 3:40, trzeba kliknąć w znaczek głośnika ;)
http://www.polskieradio.pl/130/2793/Artykul/1362340,Polscy-szczypiornisci-w-cwiercfinale-mistrzostw-swiata

OZi pisze...

https://www.youtube.com/watch?v=63ZxUkihe3s

os 13 :D

Anonimowy pisze...

Ciekawy artykuł:
http://eurosport.onet.pl/motorowe/rajdy-samochodowe/dawid-kontra-goliat-czyli-robert-kubica-walczy-o-swoje-w-wrc/gg9qp

Z tego tekstu wynika, że współpraca z M-Sportem układa się dobrze. Ba.. Robert nawet mówi, że bardzo mu pomogli.

kowal pisze...

Do 9:37 z pewnością nowsza generacja turbiny w vw. Lepsze turbo lepsze osiagi

Anonimowy pisze...

Też to zauważyłem. Parskanie to podtrzymanie turbo. Widocznie mają lepiej skonstruowane/przeliczone turbo, które może wytrzymać więcej tego agresywnego "parskania"

Karol Moździerz pisze...

M-Sport da to, za co się im zapłaci - to wiadomo odkąd odszedł Ford. Dlatego przy odpowiedniej ilości pieniędzy, z uśmiechem na twarzy dadzą najnowsze swoje produkty. W zeszłym roku było zapłacone z góry, bez możliwości "dopłacenia" ze strony RK, więc auto było jakie było.

Co do zaworu upustowego - w zależności od jego geometrii czasem będzie świstał jak w Subaru, czy w VW teraz, a czasem będzie po prostu parskał, jak każdy inny zawór. Należałoby sprawdzić jaki jest poziom doładowania w VW, Hultaju, Citroenie i Fordzie, żeby cokolwiek się wypowiadać na temat turba. Sam dźwięk zaworu upustowego nie jest tu istotnym elementem i nie ma wpływu na osiągi.

No nic, teraz przetrwać Szwecję, a potem w Meksyku możemy być mocno zaskoczeni in plus ;)

Anonimowy pisze...

OT
Toyota ma w piątek ogłosić powrót do WRC w 2017.

Anonimowy pisze...

@12:27
Po prostu przywieźli mu części do Fiesty za które musiał ze swoich zapłacić więc to normalna sytuacja, nie liczyłbym na jakąś super współprace RK - M-Sport.
To, że Robert musiał podawać młotek to normalna rzecz. On zawsze siedział z mechanikami, inżynierami do późnych godzin w F1 i tutaj w rajdach też, widać, że go to bardzo interesuje, głównie dobrze mógłby przyjechać na serwis do Gap wysiąść i pójść na kawe i przyjść na godzinę, wsiąść i pojechać. Za kilka miesięcy ten zespół będzie dobrze zorganizowany i mam nadzieję, że wyniki też przyjdą. Jestem ciekawe kto jeszcze kieruje tym zespołem bo sam RK napewno nie dał by rady wszystkiego załatwić, ale pewnie ma jakiś włoskich przyjaciół od tego. :)

Karol Moździerz pisze...

Na Rallye Magazin pisali o tym już w zeszły piątek. Niestety dopiero od 2017, choć fajnie byłoby ich widzieć wcześniej...

Anonimowy pisze...

też się tego domyślałem, że musi być dobra współpraca z M-sportem, inaczej trudno było by startować Robertowi bez zaplecza teamu fabrycznego, ciekawy wywiad,polecam wszystkim do przeczytania,ta cała sytuacja dowodzi że pomimo iż współpraca z m-sportem w ubiegłym roku nie była idealna, albo może nie spełniała w 100 procentach oczekiwań Roberta podczas startów, to nie przeszkadza to teraz aby dobrze miedzy sobą współpracować. Podziwiam Roberta że potrafił w tak krótkim czasie stworzyć Team, od razu wygrać kilka oesów,na kilku innych też zdobyć dobre miejsca, pozostali muszą na to pracować całymi latami,często niestety bez sukcesów, zastanawiam się czy w Szwecji pojawi się jakaś nowa grafika na samochodzie Roberta no bo coż, czym więcej teraz zacnych sponsorów, tym może spokojniej Robert będzie mógł startować i skupić swoją uwagę na ściganiu. rkrallyfan

Anonimowy pisze...

12:27 myślisz że jakby nie chcieli to by też przywieźli? wyobraź sobie że nie wszystko można kupić,jesteś to w stanie sobie wyobrazić???

Anonimowy pisze...

@13:06 na pewno w zespole musi być jakiś koordynator, który ogarnia te wszystkie sprawy. Pewnie z czasem się dowiemy kto nim jest.

Anonimowy pisze...

Co do tego parskania VW na dohamowaniach, to słychać zawór upustowy turbiny.
Gdy przepustnica jest zamknięta powietrze pompowane przez turbinę do silnika musi wylecieć przez ten zawór inaczej wirnik turbiny cały czas będzie pompował powietrze, co może skutkować uszkodzeniem turbiny. To tak ogólnie, ale w tych rajdówkach może być troszeczkę inaczej, zależy jaka turbina, jakie ciśnienie doładowania itp. stąd ten dźwięk. Dla przykładu w i20 i Fieście tego tak nie słychać.

Anonimowy pisze...

SS1: We have one moment, we hit on the braking there was a lot of ice, I COULD NOT DOWN SHIFT the gear so we went straight.

Anonimowy pisze...

Jeżeli projekt "własny team WRC" wypali, to kto wie czy Robert przy współpracy mocnego sponsora nie stworzy kiedyś teamu ...F1? Z ciut szerszym kokpitem może...

Anonimowy pisze...

W rajdowkach nie ma popularnego BOV'a. Za duzo Szybkich i wscieklych.

Jest zawor waste gate (reguluje cisnienie doladowania i jak jest go za duzo puszcza spaliny poza turbina zmniejszajac przeplyw przez goraca strone turbiny)

Za charaterystyczny odglos jest opowiedzialne zjawisko "back pressure". Przepustnica zamknieta, turbo pomupuje. I nikt sie nie przejmuje zywotnoscia turbo bo to jest czesc zamienna, ktora mozna wymienic na kazdym serwisie.

ALS (Anti Lag System) strzela a nie prycha.

Czasami przed napisaniem czegos w necie warto sprawdzic swoje wiedze

Anonimowy pisze...

"Za awarię alternatora na 2. OS-ie czy hamulców na 14. Roberta obwiniać nie można" - można bo była następstwem jego błędu. Co do akcji kibiców to nie wiadomo ile by pokazali Roberta bez niej, więc ciężko ocenić czy była potrzebna.

Tomek

Mateusz Cieślicki pisze...

Tomek - cytuj pełne zdania z łaski swojej :)

Anonimowy pisze...

http://www.kubica.pl/

Strona Roberta już śmiga.

Anonimowy pisze...

Nawiązując do propozycji dotowania RK WRT przez nas samych- kibiców- czy ktoś poważnie myślał o tej opcji. 100 tys kibiców, każdy po 10 zł i 1 mln wpada do kasy RK WRT. Z pewnością takie pieniądze już byłyby odczuwalne i przydatne. To jest jak najbardziej do zrobienia. Czy jednak RK pozytywnie zapatrywałby się na taką pomoc?

Anonimowy pisze...

Mateusz - w moim cytacie jest pełne zdanie, od kropki do kropki. Ale nie oto chodzi. Według mnie istotne jest to że awaria, jednak po błędzie, ustawiła cały rajd. Nikt przecież nie wie jak by Robert jechał startując na 14 pozycji. To znaczy wiadomo że szybko, ale czy by cztery razy wygrał? Może tak może nie.

Tomek

Mateusz Cieślicki pisze...

A racja, sorry, ale napisałem w moim wpisie - bezpośrednio to nie była wina Roberta, pośrednio, szczególnie ta pierwsza przygoda już tak, choć tego pewni byc nie możemy. Według mnie gdyby nie ona, nie byłoby tylu wygranych OS-owych i pisałem to cały weekend, ale nie umniejsza to osiągnięciu Roberta w mojej opinii.

DADDY pisze...

Czekam z niecierpliwością na Szwecję :]
Bardzo dobra jazda Kajta w Janner Rally
na oponach Pirelli i mam nadzieje że będą tak samo mocno trzymały Roberta na śniegu w Szwecji.
A co do Monte to było dobrze,
Tempo było dobre,
Akcja "Pirelli" też była dobra,
Ogólnie całokształt dobry ale...
Karma h#jowa :)

Błażej Kasperski pisze...

Zastanawia mnie ta chęć wytykania błędów Robertowi przez niektórych użytkowników. To jakaś krucjata sprawiedliwości?? Większość użytkowników śledzi rajdy dość wnikliwie i zdaje sobie z błędów Roberta. A to wygląda tak ,jak by chodziło o udowodnienie ,że Robert nie jest tak dobrym kierowcom za jakiego go mamy my i większość ekspertów. Problem polega na tym ,ze wyniki Roberta tylko udowadniają jego talent. Jeszcze tylko troszkę punktów doświadczenia i zobaczymy co będzie się działo. Jak to powiedział Robert "życzę kibicom cierpliwości" Bo Robert nie chce się wozić.

ŁukaszRog pisze...

Patrząc na zeszły rok to Szwecja może być ciężką przeprawą dla Roberta i Maćka. Nawet jak nie wpadali w zaspy to tempo mieli nie najlepsze(za TOP 10). To był pierwszy rajd Roberta w takich warunkach i niema co się dziwić, ale nie liczyłbym na jakiś spektakularny progres w tym roku. Miejsce 7-8 i ukończony rajd to będzie świetny wynik:) W tamtym roku był to rajd szutrowo-śnieżny i zaspy często wciągały zawodników, mam nadzieję że w tym roku będzie bardziej zimowo. Liczę na solidne testy RK WRT przed Szwecją:)

Grzegorz Herda pisze...

Dla mnie najjaśniejszym punktem tego rajdu jest to, że nie cisnęli na 110%, zacytuję Maćka z wywiadu w radiowej Trójce: "Nam się udawało dobrze trafiać z oponami, załoga szpiegowska robiła naprawdę fajną pracę, MY CZULIŚMY SIĘ DOBRZE I KOMFORTOWO W AUCIE, TAK NA PRAWDĘ NIE CZULIŚMY, ŻE RYZYKUJEMY JAKOŚ ZA BARDZO JADĄC I OSIĄGAJĄC TAKIE WYNIKI, JECHALIŚMY PO PROSTU NAJLEPIEJ JAK POTRAFIMY, ALE BEZ JAKIEJŚ SZALEŃCZEJ GONITWY."
I dla tego uważam, że Robert nie szuka już limitów (przynajmniej na asfalcie) jedzie tempem już ustalonym i takim tempem niedługo będzie dowoził punkty i to duże punkty :)

Tomek pisze...

Są gdzieś jakieś on-boardy z Maćkiem ??

karluum pisze...

Łukasz Rog: Kubica w pierwszym dniu tracił około 1 sek/km...A jechał pierwszy raz w tym rajdzie i po śniegu... Więc zaprezentował tempo nieosiągalne dla innych polskich zawodników nawet startujących kilka razy w tym rajdzie. Raz Tomek Kuchar w 2002 roku pojechał fantastyczne zawody (startując drugi raz) tracąc do Gronholma około 1.16 sekundy/km co wystarczyło na 12 miejsce. Szwecje trzeba przetrwać, ale patrząc jak Pirelli się w zimowych warunkach sprawowało, to można mieć nadzieję na niezły wynik. Byleby bez przygód.

Addam pisze...

Piękny tekst CG na facebooku, warto przeczytać.

Anonimowy pisze...

Kubica jest jak Senna. Wszystko albo nic. Dla mnie najważniejszym elementem układanki, przy tej bezkompromisowej jeździe, jest Maciej Szczepaniak.
Z Bogiem Panowie!

Anonimowy pisze...

Pirelli jest jednak znacznie lepszy od Michelin https://www.youtube.com/watch?v=5_1kv7Dw3qc

Anonimowy pisze...

http://youtu.be/N5aVCUi7w0o

Od 21min

Addam pisze...

Pirelli o Robercie:
http://www.worldrallyblog.com/2015/01/27/wrc-news/pirelli-kubicas-speed-surfaces-exceptional/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+WorldRallyBlog+%28World+Rally+Blog%29

Anonimowy pisze...

W Szwecji najlepsza pozycja startowa (zaraz po Meksyku rajd gdzie jadący z przodu z tego powodu ogromne straty) + opony około 1s szybsze = walka o pierwsze miejsce. Będę zaskoczony innym wynikiem.

ŁukaszRog pisze...

karluum: Wiem że to był pierwszy start w takich warunkach i wiem, że tempo jak na pierwszy start było bardzo dobre, ale chcę przestrzec innych przed huraoptymizmem po rajdzie MC. Nadal nawierzchnia na której Robert czuje się najlepiej to asfalt(wszystkie 9 wygranych odcinków w WRC to asfalt) i na szutrze czy śniegu ciężko będzie powtórzyć w najbliższych rajdach tempo z MC. Robert ma jeszcze za mało doświadczenia i młody prywatny team. Ciężko będzie walczyć z dużo bardziej doświadczonymi kierowcami w dofinansowanych zespołach. Wierzę że z czasem będzie coraz lepszy i nasza załoga regularnie będzie walczyła o TOP3, ale nie ma co się na razie podcinać bo może być ciężko. Ja będę szczęśliwy jak dojadą bez większych przygód na 7-8 miejscu i liczę na lepsze warunki jak w tamtym roku:)

dom86# pisze...

@ Addam

Podzielam Twoje zdanie. Bardzo dobry i ciekawy tekst Cezarego. W sumie... Takie są fakty.

Anonimowy pisze...

Nie Deja vu tylko TGV.

Oshły

pio&aga pisze...

Witam Kubicomaniaków po rajdzie,
Przyznam, nie czytałem wszystkich komentarzy, chciałem tylko powiedzieć, że Robert i Maciek przejechali pewnie najlepszy swój rajd w historii. I moim zdanie, to jest tylko przedsmak, taki trailer... tego rozpoczynającego się sezonu 2015.

Będzie ogień!

A odnośnie Rajdu Szwecji, to szczerze wolałbym, żeby przyjąć strategię 'na Prokopa' (abstrahując od tego czy Czech ciśnie na maksa czy nie :) ). Szwecja to nie klimaty Roberta. Jest on geniuszem, ale lepiej jakby sobie odpuścił celowania w mistrzowskie tempo na śniegu. Ten cel niech sobie obierze na kolejne sezony, a teraz nastawić się na metę z punktami (choć pewnie jego prawa noga będzie atakować podium :D).

Pozdrawiam fanów Roberta i Maćka i byle do Szwecji :)

Anonimowy pisze...

Witam.
Czy jest ktoś w stanie potwierdzić czy mi się tylko wydaje.
Na filmach z testów vw szczególnie ogier i latvala cały czas widzę światełko (raz słabiej ale nieraz mocno widoczne) świeci na nawierzchnię drogi pod zderzakiem polówki od strony kierowcy cały czas w tym samym miejscu.
Pewnie zaraz co niektórzy powiedzą że mechanik latarkę zgubił :) ale oni pewnie coś knują i testują.
Dlatego mają taką przewagę.
tu:
http://youtu.be/k7bhud-envw

Anonimowy pisze...

Albo tu:
http://youtu.be/BlSSnnY_56s

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu
Do tej pory podziwiam Pańskie zaangażowanie i to co Pan stworzył. Ale te dzisiejsze uwagi coś się nie kleją i nie są eleganckie w stosunku do Roberta, vide sam tytuł. Pan przypisuje sobie też jakąś moc sprawczą, poucza blogerów czy wypada coś wklejać czy nie, podoba się Panu że łaskawie coś wspomnieli o Kubicy w WRC+ - wysłuchałem wszystkich filmów i jak ktoś nie oglądał rajdu a tylko te filmy nie będzie miał pojęcia czego dokonywał Robert. A onboardu Kubicy z OS10 jak nie było tak nie ma... Może czas zacząć akcję w tej sprawie?
pozdrawiam Andrzej

Anonimowy pisze...

Pewnie mierzą jakimś foto-cośtam odległość od nawierzchni i sadzają tą polówkę coraz niżej.
Jak to w niemieckim teamie jeden zawodnik i 1000 pracujących dla niego ludzi od wszystkiego :)
1.od koloru śniegu
2.od temp.śnigu
3.od smarowania nart :)
5..
1000...
i tak na każdym zakręcie :)

Anonimowy pisze...

Ja w kwestii formalnej odnosnie prawdomownosci Roberta. Czy czasem wielokrotnie w zeszlym sezonie nie mowil, ze nie jezdzi na limicie, po czym po sezonie oznajmil, ze jezdzil poza limitem, zeby zrekompensowac slabe osiagi auta? Wielokrotnie rowniez powtarzal przed sezonem, ze nie wie co bedzie robil w 2015 kompletujac w tym samym czasie nowy team, czy moze sie myle?

Anonimowy pisze...

I co z tego że nie mogą mieć czasówek w kokpicie jak pewnie co kilometr stoją volkswagenoludki :)
Jak stoi jeden w zielonej czpce to -1sek. jak dwóch to -2sek.
jak trzech w czerwonej to +3sek.

Karol Moździerz pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Wysłałem dzisiaj maila do supportu WRC+ w sprawie braku przejazdów Roberta z odcinków 1, 2, 10 i 14 z pytaniem czemu jeszcze ich nie ma i czy się pojawią ale nie dostałem jeszcze żadnej odpowiedzi.

Karol Moździerz pisze...

Rzeczywiście - WRC samochody nie mają blow offa. Zawsze jest dobry moment, żeby poszerzyć wiedzę :) Dzięki za info.

Okazuje się, że wynika to ze sposobu sterowania zaworem kierującym spaliny do turba (waste gate). Będzie to prawdopodobnie powietrze wracające do dolotu, bo turbina nie pozwala mu przejść przez łopatki kompresora w turbie, ewentualnie w ogóle jest to powietrze wracające przez turbinę w odwrotnym kierunku.

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 19.48
Litości !!! Wstydź się, przejrzyj swoje dokonania w życiu, porównaj do Roberta a potem ośmielaj się zabrać głos

Mateusz Cieślicki pisze...

Andrzeju, dziękuję za Twoje uwagi, niestety nie wiem, co mogłoby być nieeleganckie w stosunku do Roberta... Jeżeli przeczyta się nie tylko sam tytuł i lead to według mnie nie ma nic takiego. Rzeczywiście, sam tytuł może sugerować co innego niż treść, ale o to mi chodziło.

W którym fragmencie "pouczam blogerów czy coś wypada wklejać czy nie"?

Będę wdzięczny za odpowiedź.

Anonimowy pisze...

Do Anonimowy z 19:48

"Ja w kwestii formalnej odnosnie prawdomownosci ... czy... nie mowil, ze nie jezdzi na limicie, po czym po sezonie oznajmil, ze jezdzil poza limitem..."

Chyba sam sobie odpowiedziałeś, więc w czym rzecz? Jazda na limicie a poza limitem to dwie różne sprawy...

"... ze nie wie co bedzie robil w 2015 kompletujac w tym samym czasie nowy team..."

Kompletując nowy team w 4 tygodnie na ostatnią chwilę, nie miał pewności do ostatniej chwili zapewne czy wszystko się uda i czy dopnie swego. Słyszeliście o jakimś teamie rajdowym wcześniej aby go zbudowano od zera w 4 tygodnie??? Ja tam nie widzę tych kłamstw Roberta, ale może ja się nie znam?;) W kwestiach technicznych furaków Robert zawsze mówił prawdę prosto między oczy.

Seba

Anonimowy pisze...

Kiedys Robert powiedział, że " Lepiej robic coś po cichu, a potem zaskoczyć wynikiem" Sprawdziło się w 100 %, a zapewne nie ostatnie to słowo Roberta. O prywatnym zespole myślał już od dawna, o czym mówił również, ale zrealizował to w 4 tygodnie. Trzeba mieć niesamowity zapał , a do tego wiare w to co sie robi. Za to wielki szacunek dla Robsona. Nie wszyscy tak potrafimy.
A propos nowego tła . Czy ono cały czas się będzie tak zmieniać , raz tył widac , raz przód? :)
adam40.

Anonimowy pisze...

Ciekawe jak w Szwecji spiszą się opony Pirelli? Kajto w rajdzie Janner zdobył na tych kapciach pierwsze miejsce. Jeśli Robert nie zaliczy większej wpadki, to minimum 7 miejsce powinno wpaść :)

Natural pisze...

Wasza strona jest super, mam kilka pytań w sprawie technicznej, nie wiem czy inni też podzielają sens tych zmian ale profilaktycznie pytam, : czy jeśli ktoś wrzuca link do jakiegoś tekstu lub strony jest możliwość kliknięcia na niego i odrazu. Przekierowanie? Druga sprawa to ilość komentarzy, ktoś już pisał, że Kiedy jest ich dużo, to tych ostatnich nie można przeczytac,... Gratulacje dla Roberta i Maćka, najlepszy rajd w ich wykonaniu

Jaro75 pisze...

Od początku jedno było pewne- że trzeba poczekać :)

Karol Moździerz pisze...

Jeśli chodzi o komentarze - coś wymyślimy, bo obecny system nie jest optymalny. To jest system bloggera i nie mamy żadnej możliwości w niego ingerować, więc trzeba się będzie do czegoś innego przenieść. Być może wprowadzimy disqusa, bo on jest w miarę ok.

Anonimowy pisze...

instrukcja jak zrobić klikalny link


pojawia się i znika


Może się da żeby automatycznie zmianiało na klikanle - trzeba pytać administratora bloga.

Póki się nie da, prosiłbym żeby wklejający linki zadali sobie trochę trudu i dawali krótki opis do filmików. Otwieranie poraz kolejny tego samego materiału trochę denerwuje.

Karol Moździerz pisze...

A tło na razie takie zostanie na jakiś czas, aż się znajdzie jakieś lepsze ;)

Lux Perpetua pisze...

Anonimowy
27 stycznia 2015 19:25

Na filmie widziałem te światełko tylko w samochodzie VW Ogiera. U pozostałych kierowców VW nie ma go. Ciekawe czy to przypadkowy detal czy ma jakąś funkcję.

Anonimowy pisze...

Swiatełko jest na obydwu filmikach a jeden filmik jest z testów 2014 a drugi 2015.
Na tym 2014 wydawało mi się że u Latvali też jest.

Anonimowy pisze...

a z 19,25 mysle ze mo to cos wspulnego z obildzeniem drogi citroen stosuje to od wielu lat

Anonimowy pisze...

Zamiast dobranocki możecie sobie posłuchać kolejnego odcinka audycji Odcinek Specjalny, tym razem ciekawa rozmowa z Tomkiem Czopikiem o Mistrzostwach Polski, o Kajto i o Robercie. Polecam
https://www.youtube.com/watch?v=N5aVCUi7w0o#t=1272

Anonimowy pisze...

"Anonimowy pisze...
@Anonimowy 19.48
Litości !!! Wstydź się, przejrzyj swoje dokonania w życiu, porównaj do Roberta a potem ośmielaj się zabrać głos
27 stycznia 2015 20:04"

Ot, merytoryczny komentarz. To cos z rodzaju tych madrosci, jak te, ze niby onkolodzy raka nie potrafia leczyc, bo nigdy sami go nie mieli. Ehh, ludzie, ludzie.

Na cale szczescie faktycznie nigdy nie bylo powodow, zeby nie wierzyc Robertowi w sprawach sprzetowych.

Anonimowy pisze...

Mikołaj Sokół wyjaśnia skąd się wzięła ta dodatkowa kara dla Roberta, o której debatowali tu wszyscy w niedzielny poranek. Powodem okazało się niedopatrzenie ze strony zespołu Roberta.
http://sokolimokiem.com/as-w-rekawie/

Anonimowy pisze...

czego to teraz w szkołach uczą, skąd w ludziach tyle złości, zawiści, zazdrości? kto kwestionuje umiejętności i talent Roberta niech po prostu nie zagląda na tego bloga, albo przynajmniej niech się nie wypowiada. Naprawdę nikomu nie jest to tutaj potrzebne do szczęścia, chcemy spokojnie kibicować, dopingować Roberta i nie potrzebujemy obraźliwych komentarzy,czy to tak trudno zrozumieć? rkrallyfan

Anonimowy pisze...

Pnaie Mateuszu a czy juz mniej wiecej wiadomo kiedy i gdzie odbeda sie testy przed rajdem szwecji ?

marshad pisze...

@Anonim 13:38 Jedno nazwisko już padło - przy okazji zamieszania z "Flexi-Service" i stosowną karą. Niejaki Daniele Pelliccioni został określony mianem "team coordinator". Z tego co pamiętam, to ma doświadczenie w prowadzeniu zespołu rajdowego i był/jest - wraz z kilkoma innymi osobami - odpowiedzialny za Citroen Racing Trophy. Radzę jednak sprawdzić te dane, bo pamięć zawodna jest (nawet ta kilkudniowa ;)

Anonimowy pisze...

Lux Perpetua,

To swiatelko to czujnik optyczny uzywany na testach. Innymi slowy telemetria.
W rajdodwce nie da sie zastasowac normalnej telemetrii, poniewaz rzadko predkosc obrotowa kol zgadza sie z faktyczna predkoscia pojazdu (poslizgi), albo faktyczny kierunek jezdy (kontra, na wyjsciu z zakretu).
Kazdy fabryczny zespol z tego korzysta, przed tym jak rajd Polski zostal po raz pierwszy eliminacja WRC Citroen jezdzil z takimi czujnikami.

rolen

Grzegorz Herda pisze...

co do czujnika - znalazłem wpis pod filmikiem z innych testów VW
https://www.youtube.com/watch?v=k7bhud-envw
"
Clearly visible on the front bumper: a DRS1000 doppler-effect ground speed radar, in addition to the optical speed/slip-angle sensor (the light spot on the ground at the front). Gathering tons of slip data hehe... The radar can be seen very clearly at 0:23 !"

pio&aga pisze...

@anonim 19:59
Jak wykupywałem konto na WRC+ i miałem problem z płatnością, to odpisywali mi w przeciągu paru minut. Zachwalałem wtedy ich serwis.
Teraz też bardzo ubolewam, że nie ma wszystkich onboardów, a szczególnie tego OS10. Postaram się też do nich napisać, żeby widzieli, że wielu osobom na tym zależy.

Anonimowy pisze...

ekspertem nie jestem...ale to chyba faktycznie latarka :D

Anonimowy pisze...

Dzięki za tapety. pozdrawiam Wszystkich!