Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 4 listopada 2014

Kubica testował przed Rajdem Wielkiej Brytanii, Czachorski o przyszłości [Aktualizacja czwartek - Hirvonen odchodzi z WRC!]

fot. Thierry Bernard
Robert Kubica i Maciej Szczepaniak testowali wczoraj przed Rajdem Wielkiej Brytanii, ostatnią rundą WRC w tym sezonie. Poniżej zobaczycie krótki film z tych testów. Menadżer Polaka, Marcin Czachorski odniósł się natomiast do doniesień Autosportu na temat przyszłości kierowcy i zapewnił, że najważniejsze jest podjęcie dobrej decyzji. Czas jest sprawą drugorzędną.

O samych testach wiemy niewiele, poza tym, że odbyły się wczoraj w Wielkiej Brytanii. Oto krótki film z nich:


O skomentowanie wczorajszych doniesień Autosportu, dotyczących braku ofert z WRC dla Roberta Kubicy, poproszony został przez Radio RMF FM, menager Polaka, Marcin Czachorski: "O tej porze roku pojawia się zawsze dużo spekulacji, ale my cały czas pracujemy nad przyszłością Roberta. W tej chwili nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, że w przyszłym sezonie będzie on jeździł w mistrzostwach świata WRC. Nie dajemy sobie żadnego deadline'u na podjęcie ostatecznej decyzji. Ważne, by była ona dobra, a kiedy zapadnie - to z naszego punktu widzenia nie jest w tej chwili najważniejsze" - powiedział Czachorski.

Pojawiają się natomiast plotki, że operacja Roberta po zakończeniu sezonu jest już przesądzona. Nie są to jednak informacje w żaden sposób potwierdzone.

Przypomnę jeszcze jedną dzisiejszą informację z WRC - Dani Sordo będzie drugim kierowcą Hyundaia w sezonie 2015. Więcej o tym TUTAJ.

Aktualizacja godz. 17:40

Poniżej zobaczycie zdjęcia z testów:
fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. M-Sport
"Myślę, że zostanie w rajdach choć to jeszcze nie jest pewne. Jest bardzo zdeterminowany. On się nie poddaje, będzie ciężko pracował. Myślę, że przejdzie do Citroena ze wsparciem Lotosu, chcę żeby został w rajdach, wnosi coś, czego wcześniej nie było" - powiedział dla portalu wp.pl COlin Clark. Cały wywiad obejrzycie tutaj.

Dla portalu sport.pl Colin Clark powiedział natomiast:

Oczywiście, możecie być lekko rozczarowani, ale musimy pamiętać, że Robert ma sporo do przezwyciężenia. To jego pierwszy rok w rajdowych mistrzostwach świata, nie zapominajmy, że tu jeździ się najszybszymi samochodami na świecie. Kubica startuje z problemem, którego nigdy wcześniej w rajdach nie widzieliśmy. Ogólny obraz jest taki - macie kierowcę na najwyższym poziomie, który próbuje wygrać rajd z dużymi ograniczeniami. Jeśli popatrzycie na to z tej strony, to co zrobił do tej pory jest niewiarygodne. Robert walczy z kierowcami, którzy są w 100 procentach sprawni i widzimy tego efekty. To, co zrobił do tej pory to ogromne osiągnięcie.

Ostatnio w Hiszpanii na szutrowej części trasy samochód wypadł z trasy (Kubica urwał koło - przyp. red.) i ciężko mu było zareagować. Wszystko przez to, że kieruje jedną ręką, nie jest w pełni sprawny. W takich sytuacjach najważniejsza jest szybkość reakcji i to, jak szybko jesteś w stanie wrócić na drogę. Sposób, w jaki prowadzi samochód nie pozwala mu na to. Nie jestem pewien, czy powinniśmy nazywać to błędami, błąd jest wtedy, gdy robisz coś źle. On po prostu nie może szybko zareagować, wrócić na tor jazdy. Jeśli w przyszłości będzie w stanie przezwyciężyć te niedogodności, będzie prawdziwym zagrożeniem dla rywali.

Jestem pod wielkim wrażeniem jego pracowitości. Robert po nocach studiuje materiały wideo i onboardy, bardzo ciężko pracuje z teamem, żeby każdy rajd wypadł jak najlepiej. Myślę, że on wciąż myśli, że WRC jest dla niego sporym wyzwaniem i wciąż może tu dużo osiągnąć.

Myślę, że nie możemy spodziewać się wygranych już w przyszłym sezonie. To bardzo trudne wyzwanie - pamiętajcie, że mówimy o WRC - tutaj są sami fantastyczni kierowcy, najlepsze samochody i zespoły. Każdy chce pokonać Volkswagena, ale w tym momencie to bardzo trudne zadanie. Jeśli Robert poradzi sobie z jednym albo dwoma problemami, które mu przeszkadzają, w przyszłym roku przyjdą miejsca na podium. Jeśli jesteś na podium, zawsze jest szansa na wygraną. Myślę, że w ciągu dwóch, trzech lat będzie w stanie walczyć o zwycięstwa.

Według mnie Robert może mieć problem ze znalezieniem miejsca w fabrycznym teamie, wygląda na to, że większość miejsc jest już zajętych. Nie mam jednak żadnych wątpliwości, że powinien zostać w WRC.


Cały wywiad przeczytacie TUTAJ.

Aktualizacja godz. 19:40

Poniżej zobaczycie wypowiedź Roberta Kubicy przed Rajdem Wielkiej Brytanii.


Aktualizacja czwartek

Mikko Hirvonen ogłosił, że po tym sezonie odchodzi z WRC. Więcej o tym przeczytacie tutaj.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

59 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Polecam bardzo fajny tekst Adama Maleckiego:
http://adammalecki.com/2014/11/04/jakie-scenariusze-kubicy/

Ekstralijczyk pisze...

Ja myślę tak , że unerwienie ręki już się zregenerowało w stopniu dostatecznym (podstawowy problem wymagający dużo czasu) , pozostają ograniczenia w ruchu łokcia i dłoni i to zostało do poprawienia. :)

Anonimowy pisze...

Jeśli info o operacji się potwierdzi.... WRC odejdzie w niepamięć.

HeavyRain pisze...

Oby wszystko się powiodło ! i wtedy powrót na właściwy tor ;)

Anonimowy pisze...

Dzięki za link do tekstu Małeckiego :)
Wyklucza on start w DTM:
"W DTM-ach na pewno nie będzie jeździł bo też nie ma tam po prostu fizycznie miejsca. Wszystko jest już na przyszły sezon zakontraktowane. "

Anonimowy pisze...

DTM odpada...pana Małeckiego lekko fantazja ponisoła...skoro RK będzie chciał wrócić na tor to DTM jest idealne jeżeli nie F1 na 2015 :) Z całym szacunkiem ale co może on wiedzieć..RK byle dziennikarzom nie powie wprost co planuje...szkoda ale teraz pan Adam wyszedł na fana Kubicy tylko w rajdach :/

Anonimowy pisze...

Też się wkur...jak usłyszałem co A.Małecki wygaduje. Jak to ktoś kiedyś powiedział, że nie ma kontraktu, którego nie da się rozwiązać Panie Adamie!

WRC_Fan pisze...

DTM to seria dla emerytów, WTCC jest nudne, a WEC jest tylko dla pasjonatów. Kto z was obejrzał całe Le-Mans na żywo? :>
WRC to seria kierowców z jajami, tu jak pada to nie płacze się, że nie ma safety cara, nie odwołuje się oesów tylko się jedzie.
A po drugie znacznie bardziej cenie ludzi jadących 200 km między drzewami gdzie błąd ma konsekwencje w postaci dzwonu a nie kolesi na lotniskach z wyasfaltowanymi poboczami...

Jaro75 pisze...

Mam nadzieję że nikt bajek Robertowi nie nawtykał.Jeżeli ma być operacja to oby się powiodła i Robert miał łatwiej w życiu codziennym.Czy to wystarczy na F1 ?? Nie mam pojęcia.Życzę tego Robertowi z całego serca ale na WRC w Jego wykonaniu także czekać będę (czyt. pełny sezon ).
No cóż,jeżeli operacja będzie to przyszły rok będzie pewnie "poszarpany" ale to życie Roberta nie moje więc On decyduje co robi i co chce robić.
Pozdrowienia Robert !! :))

Anonimowy pisze...

Między drzewami to chyba na grzybach po tym lesie muszą jeździć.

Anonimowy pisze...

No to już dawno mówiłem o takim scenariuszu, ale oczywiście zostałem zjechany...
Roberto bez powodu ozorem nie mlaszcze, jak już coś mówi to coś w tym jest, jak mówił o tej operacji tak otwarcie, to dla mnie oznaczało to, że ona na 99% będzie bo inaczej by o tym nie mówił. Już wtedy pisałem, że celem jest walka o powrót do F1 ("nie zastanawiałbym się ani 0.1sekundy żeby tam wrócić") i siłą rzeczy wiadomo, że nie wyrobi się na sezon 2015, tymbardziej, że brakuje już miejsc w stawce (no może poza McLarenem, gdzie sytuacja póki co jest bardzo niejasna, nawet Ferdka jeszcze niepotwierdzili, choć Ferrari już dawno powiedziało, że ten odchodzi i poinformowali o zakontraktowaniu Vettela, McLaren jakoś dziwnie milczy) a po za tym po prostu Robert nie dałby pewnie rady wykurować się do startu sezonu F1, a przecież tak z marszu do bolidu w piątkowym treningu przed GP Australii nie wsiądzie, na testy styczniowe to już w ogóle by sie nie wyrobił. Dlatego sezon 2015 będzie sezonem przejściowym, na początku rehabilitacja po zapowiadanej operacji, a potem kilka rajdów i kilka wyścigów na torze jako przygotowanie do F1, WTCC odpada, a tylko DTM jako samochód z dachem daje mu bardzo duży docisk na torze. Ze znalezieniem zespołu o którym pisze małecki też nie będzie problemu, myśle że Toto Wolf by mu fuche załatwił w DTMie

Sparrowxxx pisze...

Sytuacja wydaje się powoli klarować. Nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż operacja ręki zaraz po Walii i powrót do WRC w połowie sezonu w Citroenie.

Anonimowy pisze...

Prototypy LMP1 dają jeszcze większy docisk i są bardziej zbliżone osiągami do F1 niż DTM.

Anonimowy pisze...

Nie rozumiem dlaczego tylu kibiców RK czeka na jego powrót do F1? Co prawda ja też do takich kiedyś należałem ale obserwując to co się dzieje w F1 moja postawa została lekko mówiąc odwrócona do góry nogami. Zastanówmy się co by było gdyby... RK nie miał nieszczęśliwego wypadku i usiadł tak jak się planowało w bolidzie Ferrari? Otóż trafił by tak samo źle jak się trafiło F.Alonso który to mimo, że jest uznawany za być może najlepszego kierowcę w stawce - stracił kilka lat kariery na... niczym! I co byśmy wtedy mówili? Wciąż irytowalibyśmy się, że Robert nie dysponuje najlepszym samochodem, że objeżdżają go cieniasy którym się fartnęło i jeżdżą czymś w rodzaju ubiegłorocznego Red-bulla lub obecnego Mercedesa. A właśnie pro po Mercedesa to po tym przykładzie doskonale widać, że w tym sporcie nie liczą się umiejętności kierowcy a tylko samochód: jakim kierowcą był dotychczas Rosberg? proste: przeciętnym a co się stało w tym roku? walczy o mistrzostwo! O tym jak bezsensowny jest to sport można się przekonać obserwując wyniki każdego GP a wygląda to np. tak: 1.Mercedes 2.Mercedes 3.Redbull 4.Williams 5.Redbull 6.Wiliams 7. Ferrari 8.Ferrari 9.Mclaren 10.Maclaren itd. ...coś tu chyba jest nie tak z tą rywalizacją i talentami kierowców. A co jeśli RK jednak pozostanie w WRC? No cóż, zalet jest naprawdę sporo poczynając choćby od od tego, że jeśli RK wygra choć jedną rundę z cyklu WRC stanie się pierwszym kierowcą w historii który wygrał rajd WRC i wyścig F1... ale to tylko taka ciekawostka. Po kilku latach w rajdach Robert wcale nie będzie za stary do przejścia do innej serii i zaliczania kolejnych zwycięstw na swoim koncie. Nie przeciągając... ja mam jednak nadzieję, że RK pozostanie w WRC przynajmniej na kolejny rok lub dwa, nie pozostawi niedokończonej opowieści i nie zakończy tylko na nauce oraz pokażę na co go stać - zresztą to przecież cały ROBERT!

KD

Anonimowy pisze...

jeśli zdecyduje sie na operację, to tylko po to, by usprawnić się w WRC, o F1 zapomnijcie już na zawsze, tam potrzeba 100% sprawności obu rąk, a tej nigdy Robert nie będzie już miał.
Ten sezon dał mu do myślenia, że jedną ręką nie osiągnie zamierzonego celu w WRC, za dużo traci, co później przekłada sie na szeleńczy pościg na poszczególnych oesach. Żadna fabryka nie weźmie go na czołowego kierowce, bez poprawy jego mobilności - takie moje zdanie

Anonimowy pisze...

http://sport.wp.pl/kat,138236,title,Colin-Clark-Kubica-prawdopodobnie-przejdzie-do-Citroena,wid,17010839,wiadomosc.html

polecam obejrzeć

Anonimowy pisze...

anonimowy z 4 listopada 2014 16:51
a ja nie rozumiem dlaczego nagle wszyscy CHCĄ rajdów, mimo że Robert setki razy podkreślał, że F1 jest znacznie znacznie ważniejsza dla niego i jeśli miałby możliwość to nie zastanawiałby się ani jednej dziesiątej sekundy nad powrotem do F1. To jest torowiec/wyścigowiec a nie rajdowiec, 20 lat na torze, od małego mając jeden cel, jak wiele tysięcy kierowców - F1! To jest prawdziwy TOP, prawdziwy prestiż, szczyt szczytów motorsportu, pełen profesjonalizm, kosmiczne technologie, o czym zresztą też Robert wspominał, że rajdy przy F1 to jakaś kompletna amatorka.
Rajdy są tylko z konieczności, z braku innej możliwej perspektywy z jak najwyższej półki motorsportu. Dlaczego sie nie chce kulać w WTCC? bo to szmelc jest, a nie motorsport, liczy się tylko F1, WRC i MotoGP ale Robert raczej na dwa kółka nie zamierza się przesiadać ;) Jeśli jednak nie jest w stanie przy aktualnych ograniczeniach ręki jeździć w F1 to wybrał inny TOP motorsportu jakim jest WRC, a w zasadzie nie powiedziałbym, że go wybrał, bo to los za niego wybrał, po prostu jest to najlepsza (jedyna?) z możliwych opcji. Nagle sie wszyscy rajdami jarają, a F1 to już pewnie w ogóle nie oglądacie, tacy z was znaffcy i niedzielni kibice. Mimo, że Roberta nie ma w F1 to oglądam każdy trening, każde kwalifikacje i wyścig od GP Węgier 2006, nadal też śledzę jego karierę w rajdach, ale nie kręci mnie to zbytnio, wpatrywanie sie w literki z live timingu itp to jakaś masakra. Wasze CHCIEJSTWO dotyczące pozostania w rajdach, bo wam sie tak podoba, odłóżcie na półkę. Nie wasze to życie, żebyście teraz chcieli lub nie chcieli i narzucali coś Robertowi. Prawdziwy kibic wspiera swojego idola, a dobrze wiecie, że Robert chce tylko jednego, powrotu do F1, wszystko inne to tylko "zapchaj dziura"
Ja wierzę, że wróci, a wasze gadki o tym, że już 4 sezon przerwy od F1 będzie, że już nie ma szans, że "zapomnijcie o F1" możecie sobie w buty wsadzić. Dopóki Robert sam nie powie, że F1 jest zamkniętym rozdziałem, dopóki będę mu kibicował, żeby udało mu się wrócić, a jego ostatnie działania dotyczące operacji są właśnie związane z próbą powrotu na tor, bo jak sam mówi w samochodzie z dachem praktycznie nie odczuwa ograniczeń, bo ma dosyć miejsca w kabinie i może nadrabiać ramieniem/barkiem, więc po co by mu była operacja gdyby planował zostać w rajdach, tym bardziej wiedząc jak wielkie ryzyko niesie za sobą ten zabieg, może polepszyć, ale może też znacznie pogorszyć i nie będzie ani F1, ani rajdów. To jest ryzyko, a takie ryzyko podejmuje się tylko w walce o najwyższe cele, w walce o marzenia powrotu do F1, czego z całego serca mu życzę ;)

Anonimowy pisze...

troche martwia te slowa Colina... mam jednak nedzieje, ze sie myli i bedzie miejsce dla Robka w cytrynie na 2015

Anonimowy pisze...

Colin Clark, który bardzo lubi Roberta, także zauważa o problemie z ręką - naprawdę bez poprawy funkcjonowania prawej ręki Robert jedynie od czasu do czasu zaskoczy fantastycznym czasem na oesie czy na danej pętli, ale straci na nawrotach czy w koleinach. Hołowczyc też mówił, że bez dwóch bardzo sprawnych rąk nic się nie podziała na dłuższą metę w tym sporcie.
Zatem logiczne byłoby poddanie się operacji i powrót do rajdów w 2015 po przeprowadzonej po zabiegu rehabilitacji. Wtedy logiczne byłoby te 6 - 7 rajdów w Citroenie w 2015 roku plus jakieś testy innymi wózkami.
Powyżej ktoś napisał, że Alonso przechodząc do Ferrari nie zyskał nic - w 2010 i 2012 roku został "tylko" wicemistrzem świata po pasjonujących bojach (w 2010 niezapomniana walka). Do tego zarobił przez 5 sezonów w Maranello między 120 a 150 milionów euro. Czyli tak jak se nabazgrał ktoś powyżej - nie uzyskał nic.
RK oprócz tego, że najbardziej pragnie powrotu do F1 to liczyć też umie - w ub. roku dokładał do rajdów, bo miał z czego - z pieniędzy zarobionych w F1.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 16:51
Zgadzam się z tobą. WRC jest najlepsza opcja.

Anonimowy pisze...

Coś mi się wydaje, że Robert podjął już decyzję o operacji.
W WB wszystko już będzie wiadomo na 100 % :)

Anonimowy pisze...

Zgadzam się z Clarkiem. Operacja ręki i możemy dalej rozmawiać o przyszłych osiągnięciach RK w WRC.

Anonimowy pisze...

Anonimowy18:28
W F1 liczy się tylko jedno MISTRZOSTWO!... nie drugie, trzecie ani żadne inne miejsce. Dlaczego Alonso odchodzi z Ferrari?.. bo też jest zfrustrowany tymi drugimi, czwartymi, szóstym miejscami. A dalej... co byłoby większym osiągnięciem Roberta? uzyskać tytuł mistrza F1 (było ich wielu a sukces wątpliwy) czy stać się pierwszym w historii kierowcą który wygrał w F1 i w WRC (jeszcze nikomu się nie udało a sukces naprawdę realny). Dlaczego to się nikomu nie udało?.. bo trzeba być fenomenalnym kierowcą, żeby tego dokonać - wierzę, że to uda się Robertowi. Natomiast przeliczanie wszystkiego na kasę i lekceważenie czyichś wypowiedzi sformułowaniami "se nabazgrał" to już typowa cecha osób z którymi nie warto polemizować.

OZi pisze...

@19:30

Zgadzam się! RK ma szansę na coś niesamowitego, wyczynu który przez wiele dekad nie zostanie...
Zwycięstwo w WRC i F1 to byłoby coś na miarę Mistrza Wszechwag, Mistrza Mistrzów Kierownicy :)

Tego Robertowi i Wam życzę!

Pozdrawiam
OZi

Support RK&MS pisze...

Robert nie rzuca słów na wiatr:). Skoro mówił o 3 sezonach nauki to właśnie ją realizuje. Widzi że ograniczenia blokują dalszy rozwój więc pewnie będzie chciał coś z tym zrobić:). Oby wszystko się udało. Nie będzie jeździł w seriach wyścigowych niższych niż F1 bo niby po co? Przecież to by było cofnięcie się w karierze sportowej. Dlatego wybrał rajdy właśnie,bo startuje w tym momencie w najwyższych możliwych mistrzostwach w tym sporcie i ściga się z najlepszymi. I na koniec,rajdy to jego pasja za którą o mało nie zapłacił życiem ale w której zdobędzie tytuł. Tego się trzymajmy,i tego życzmy naszej załodze:).

Anonimowy pisze...

Robert naprawiaj rękę i OGIEŃ !!!
Pokaż kelnerom miejsce w szyku. Mistrz kierownicy jest tylko jeden - RK !!!!
Nie ważne są dzwony i punkty, wygrywa tylko ten kto dojeżdża pierwszy...

Anonimowy pisze...

Chłopy sezon 2015 sie nie liczy!!! Dajcie juz spokój z tym WRC, F1 i innymi seriami.
Robert podda się operacjom i to jest najważniejsze.
Nic nie otworzy mu drzwi w sezonie 2016 tak jak sprawna ręka. Wszyscy w świecie wyścigowym i rajdowym wiedzą kto to jest RK i jaki jest szybki. Jeśli okaże się, że ma sprawną prawą rękę to ...

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 19:30

"co byłoby większym osiągnięciem Roberta? uzyskać tytuł mistrza F1 (było ich wielu a sukces wątpliwy)"
Bardzo subtelny resentyment ;)

"czy stać się pierwszym w historii kierowcą który wygrał w F1 i w WRC. Dlaczego to się nikomu nie udało?"
Ta sztuka nie udała się nikomu, bo... po prostu nikt nie był tym zainteresowany. Raikkonen, dla którego rajdy były zabawą? Podobnie Carlos Reutemann z dwoma startami na koncie? O przypadki odwrotne (np. Loeb w F1) nie pytam, z racji Formuły 1 będącej serią ekskluzywną, a RMŚ (bądź rajdy w ogóle) - inkluzywną.

Pozdrawiam, JD

Anonimowy pisze...

F1 to czysta fantastyka-pzdr dla marzycieli

Anonimowy pisze...

Fajne sa te komentarze ze rosberg jest przecietny, ze w tym sezonie to tylko Tylko bolid etc.-jezeli ktos obserwuje f1 od lat to od lat wie, ze tak jest odczawsze w kazdym motorsporcie w ktorym wystepuja samichody roznych teamow i marek. Cale szczescie ze w wrc tak nie ma.....

karluum pisze...

Nie ma co tworzyć alternatywnej kariery Roberta w F1, stało się to co się stało, patrząc na wypadek Bianchiego trzeba się cieszyć, że facet żyje i może rywalizować z najszybszymi kierowcami na świecie. Przykład Reutemanna i Raikonnena dobitnie pokazuje jak wielką pracę wykonał Robert w drugim sezonie startów podpinając się w nie konkurencyjnym aucie pod czołówkę.

Marek Wójcik pisze...

A ja tam wierzę, że Robert podda się operacji by wyrównać swoje szanse z kozakami z WRC. Dziś Jego "ograniczenia" - jak sam je elegancko nazywa - nie pozwalają Mu wspiąć się na wyższy poziom rajdowania. Auto to tylko narzędzie. Najważniejsza jest sprawność prawej ręki.

Anonimowy pisze...

poco RK to F1, nudy jazda w kółko przez 1,5 godziny, tylko WRC jest widowiskowe i trzymające w napięciu.

Anonimowy pisze...

Oglądanie opóźnionych międzyczasów w tabelce nie jest widowiskowe i emocjonujące...
Szkoda, że każdy rajd nie może być tak pokazywany jak rajd Francji.

Anonimowy pisze...

W wrc tak nie ma? A wolkswagen?dominacja jak mercedesa w f1! to jak nie matego w wrc!jest tak samo dominują ci w lepszych konstrukcjach! RK wracaj proszę na tory!Lukirace

Anonimowy pisze...

pisząc "dobrze, że w WRC tak nie ma ...." zastosowałem ironię - co niektórzy pisząc tutaj że F1 jest nudne bo Mercedes ble ble ble zapominają, że tak samo jest na podwórku WRC jak i każdym innym, gdzie wystepują różne samochody. Dlatego teoretycznie np. Porsche Cup jest bardzo wyrównane [szanse gdzie liczą się głównie umiejętności kierowcy] bo teoretycznie mają takie same samochody.... ale jednak mogą inaczej ustawić zawieszenie, inaczej zarządzać oponami etc.Ponadto twierdzę, że ten sezon F1 jest całkiem ciekawy [ciekawszy niz ubiegly] gdyz walka na pozycjach 3-10 jest praktycznie do konca wyscigu czego nie pamietam od dawna. Sledzenie cyferek z miedzyczasami w WRC jest emocjonujace tylko dlatego, ze jedzie tam RK i dla nas sa to duze emocje - ale dla takiego Fina juz niekoniecznie.....

Anonimowy pisze...

WRC nie jest nudne... Dla kierowców! :D Dla widzów "domowych" nie ma praktycznie tam nic poza śledzeniem LT i po paru godzinach filmów na YT. A i na oesie obejrzeć rajd można jedynie z perspektywy kilku(nastu) zakrętów.

Śledzenie rywalizacji F1 jest o niebo łatwiejsze.
"Jeżdżenie w kółko", ale przynajmniej to WIDAĆ, co z jeżdżenia po oesach, jak nie widać ;-)

Anonimowy pisze...

@up
Wrc się zmienia, już teraz są rajdy (Francja) gdzie dużo oesów można śledzić obserwując przejazdy live. Wraz z rozwojem technologicznym, który spowoduje miniaturyzacje kamer, polepszenie jakości obrazu tychże, czy zwiększenie przepustowości transmisji. Zwiększą się możliwości pokazywania samochodów live, jeszcze pewnie z możliwością wyboru kamery.
Patrząc na ten postęp myślę że takie rzeczy to kwestia kilku lat. Wtedy ten sport będzie nawet dla 'domowego kibica' bardzo ciekawy.

Anonimowy pisze...

chcecie czy nie f1 jest nudna, wtcc tez, i kazda seria wyscigowa, ale nie rozstrzasajmy co jest lepsze i gdzie i dla kogo bo to bez sensu, s tacy co lubia f1 i tacy co lubia wrc, a podobno są nawet tacy co lubią to i to ;D

Anonimowy pisze...

Ciekawe czy Robert zdecyduje sie na kolejną operacje...Podejrzewam że mocno sie chłopak waha.
Ten temat nie jest tu wogóle poruszany, ale na Sky Sport jakiś czas temu padło ciekawe stwierdzenie.
Według jednego z dziennikarzy stan reki Roberta mocno pogorszyła któraś z operacji. Miał być kolejny kroczek do przodu, a skończyło sie fatalnie.
Ma ktoś na ten temat więcej informacjir ?

Anonimowy pisze...

Technologia juz jest, tylko stacjom telewizyjnym szkoda czasu antenowego na "pierdoly", ktore "nikogo" nie interesuja.

Anonimowy pisze...

@up
Mi nie chodzi o telewizje a internet i platformy typu wrc+.
Tradycyjna telewizja umiera... ;)

Anonimowy pisze...

@anonimowy 13:20 - tak się zdarzyło w sierpniu 2011. Obejrzyj sobie wywiad z Mełgwą udzielony na San Martino we wrześniu 2012, w którym RK mówi,że rehabilitacja szła dobrze do sierpnia a potem się zepsuła.
Zerknij sobie na artykuły z tego okresu i na konferencję Morelliego z Monzy 2011, w którym ogłasza sierpniowy zabieg zakończył się "sukcesem". Potem nastąpiła długa roczna cisza.
W czerwcu oficjalne komunikaty mówiły, że RK potrafi ruszać palcami, a teraz niestety nie może tego. Ta operacja została "z.....bana" bez dwóch zdań.

Anonimowy pisze...

@2 x up
ależ to oczywiste, że szkoda im czasu, przecież lepiej poświęcić 80% czasu antenowego na 'ambitne' paradokumenty pokroju "dlaczego ja?", "ukryta prawda", "pamiętniki z wakacji" bo na to wśród społeczeństwa tępoty jest największy popyt.

wezyr pisze...

Zapomniałeś o najważniejszym; żona dla rolnika.

Anonimowy pisze...

http://eurosport.onet.pl/motorowe/kubica-chce-odejsc-z-m-sport-ucieklby-gdzie-pieprz-rosnie/422ls

Jaro75 pisze...

Lubię takie wypowiedzi :)

"...chcę żeby został w rajdach, wnosi coś, czego wcześniej nie było"

Robert jest niewiarygodny w tym co robi :)))

Anonimowy pisze...

Jest jeszcze jeden kierowca, który był związany z f1 jak i z rajdami, niejaki Stephane Sarrazin

Anonimowy pisze...

@13:20

Sporo było na ten temat informacji. Sierpień lub wrzesień 2011. Nic oficjalnego, ale do tego czasu pojawiały się informacje o powrocie nawet jeszcze w 2011 r. Po tej operacji życie potoczyło się jak się potoczyło.

Anonimowy pisze...

Sam RK powiedział gdzieś na początku po wyjściu do ludzi, że na początku tak do połowy roku łokieć działał całkiem sprawnie a potem coś się popsuło. Możemy jedynie gdybać, że to przed tym pojawiło się sławne - został tylko fitness, a po tym nastąpił ciąg wydarzeń który doprowadził do zakończenia współpracy z ówczesnym lekarzem RK.

Ja osobiście jestem ciekaw czy problem na pewno jest tylko w łokciu - rotacja nadgarsta czy również w przykurczach mięśni - problem z wyprostowaniem ręki.

gmbs

Anonimowy pisze...

Oczywiście, że problem jest nie tylko w łokciu, jak słusznie zauważyłeś, brak praktycznie rotacji nadgarstka i to w każdej z osi. Do tego dochodzi jeszcze problem ze stawem barkowym, bo Robert tej ręki nie podnosi powyżej klatki piersiowej. No i problem z niedowładem, ogólnie jak Robert wielokrotnie przyznał, brakuje mu po prostu siły w tej ręce...

Anonimowy pisze...

Po co ten wykrzyknik przy emeryturze Hirvo w newsie, jakby to jakaś sensacja była? Już ze 2 miesiące temu ogłosił decyzję o odejściu z WRC po tym sezonie, więc nie ma co robić sensacji trącącej naszymi polskimi "portalami" ;-)

wezyr pisze...

@up,@2xup

Jężeli powołaliście już konsylium, to może weźcie i to rozrysujcie, gdzie przeciąć, które nerwy rozsupłać, którą oś rotacji poprawić i jak naprawić bark. O nodze też nie zapomnijcie.

I jeszcze jedno, ta siła w ręce. Wielokrotnie Robert powtarzał, że siła w ręce to nie jest problem, zawsze można poćwiczyć intensywniej na siłowni.

Anonimowy pisze...

@ 14.00

Była ale później zdementowana przez samego Hirvonena.

Anonimowy pisze...

@Wezyr

Jakie znowu konsylium, o czym Ty w oglóle piszesz? Przecież to widać gołym okiem, nie trzeba być lekarzem żeby stwierdzić, czy ktoś jest w stanie ruszać reką czy nie :) Robert mówił wiele rzeczy ale przy okazji kilku ostatnich wypadków powiedział, cytuję: "Brakuje siły w ręce". Skoro to nie problem i wystarczy poćwiczyć na siłowni, to dlaczego przez 3 lata tego nie zrobił? :) Siły brakuje, bo brakuje unerwienia, niestety...

Anonimowy pisze...

Alonso i Kubica to będzie duet w McLarenie :)

untrusted pisze...

Rosberg to jest taki "przeciętny" zawodnik co najpierw był szybszy od Schumiego a obecnie od uważanego za najszybszego w F1 Hamiltona :)
podsumowując jest najszybszym na świecie kierowcą i cieniasem jednocześnie :)

Anonimowy pisze...

Tak jak shumi-wielokrotny mistrz swiata a jednoczesny cienias i miernota; ogier podobnie ;)

Anonimowy pisze...

Anonimowy pisze...

Alonso i Kubica to będzie duet w McLarenie :)

6 listopada 2014 18:06



Chyba w F1 2015 Codemasters