Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 9 listopada 2014

Jak Robert Kubica radził sobie w Grand Prix Brazylii

Tor Interlagos należy do tych w F1, na których Robert Kubica startował najczęściej. Grand Prix Brazylii zazwyczaj było dla niego niezłym wyścigiem i udało mu się tu zanotować znakomity występ... w swoim najgorszym sezonie.

Tradycyjnie zaczynamy od okrążenia toru z Robertem Kubicą:





Rok 2006

W swoim pierwszym (jeszcze niepełnym) sezonie startów w F1, Robert Kubica pojawił się na torze Interlagos po raz drugi w swojej karierze. Wcześniej był tu raz i wygrał w brazylijskiej Formule Renault 2000. W pierwszych treningach nie było rewelacji - 19. i 16. miejsce. W trzecim Robert zajął świetne 4. miejsce. Kwalifikacje Polak ukończył na 9. pozycji. Wyżej w 2006 roku był tylko na Monzie jeżeli chodzi o czasówki. W wyścigu Robert startował za Heidfeldem i zdołał go wyprzedzić na starcie, ale walkę kierowców BMW Sauber wykorzystał Michael Schumacher. Dzięki błędom rywali Polak awansował na 7. miejsce. Przed swoim pit-stopem (wykonywanym dość późno) Kubica był drugi. Po nim wrócił na 7. miejscu i na tej pozycji skończył całą rundę.

Rok 2007

Grand Prix Brazylii kończyło sezon 2007. Robert Kubica zaczął od 20. miejsca w pierwszym treningu. Potem była 6. pozycja w drugim treningu, a następnie ponownie 20. miejsce. W kwalifikacjach kierowca BMW Sauber zajął 7. lokatę. Ponownie- tak jak rok wcześniej, Robert na starcie wyprzedził Nicka Heidfelda. Po wypadnięciu Hamiltona Robert był 5., a potem awansował na 4. miejsce wyprzedzając Marka Webbera. Gdy Robert wyprzedził Fernando Alonso, jechał na podium. Polak jechał lżejszym bolidem i miał strategię 3 zjazdów. Po swoim ostatnim wrócił na 6. pozycji, ale potem wyprzedził w jednym zakręcie dwóch Niemców - Nico Rosberga i Nicka Heidfelda. Niestety, potem inżynier kazał mu ograniczyć obroty silnika ze względu na zbyt wysoką temperaturę płynów. Robert stracił pozycję, a po wyścigu okazało się, że temperatura płynów była zbyt niska i zarówno Kubicy jak i Heidfeldowi groziła dyskwalifikacja.

Rok 2008

To był chyba najbardziej ekscytujący wyścig Formuły 1 w XXI wieku. Walka o mistrzostwo świata na ostatnich okrążeniach pomiędzy Lewisem Hamiltonem i Felipe Massą przejdzie do historii. Nas najbardziej interesowała walka Roberta o podium mistrzostw świata Formuły 1. Nie był to jednak udany weekend. Przed wyścigiem Robert w treningach zajmował 4., 12. i 14. miejsce. W kwalifikacjach było 13. miejsce - najgorsze w dotychczasowej karierze. Wyścig - ze względu na deszczową pogodę  - był szalony. Robert zmieniał opony tuż przed startem i ruszał z alei serwisowej. Następnie trzykrotnie zmieniał opony, będąc jednocześnie zdublowanym. Jego bolidowi brakowało szybkości na prostych i przez to nie był w stanie wyprzedzać. Ostatecznie zajął 11. miejsce poza punktami. Kimi Raikkonen, z którym Kubica walczył o podium mistrzostw świata, zajął 3. miejsce, zrównał się bilansem z Polakiem, ale dzięki lepszej statystyce wyższych miejsc to on zajął 3. miejsce.



Rok 2009

O ile cały sezon 2009 był ogromnym zawodem dla Kubicy, to ostatni wyścig choć trochę zrekompensował kierowcy BMW Sauber ten rok. W treningach było słabo - 14., 12. i 19. miejsca. Kwalifikacje były już znacznie lepsze - Robert zajął 8. lokatę. W wyścigu szybko wyeliminowało się kilku rywali i Robert był 4. Po wyjeździe samochodu bezpieczeństwa, Robert wznowił rywalizację wyprzedzając Rosberga i był 3. Dzięki dobrej strategii i późnym zjazdom wyprzedził również Sebastiana Vettela, zdobywając jedyne podium w sezonie. Znaczyło ono wiele bowiem dzięki niemu wyprzedził w generalce Nicka Heidfelda i jednocześnie zapewnił swojej ekipie większą kasę dzięki wyprzedzeniu w klasyfikacji konstruktorów Renault. Paradoksalnie, Kubica zmniejszył wpływy swojemu przyszłemu zespołowi.

Rok 2010

Już w barwach Renault Robertowi na Interlagos bardzo dobrze szło w treningach w 2010 roku. Najpierw był 5., potem 6. a trzeci trening wygrał. Niestety w deszczowych kwalifikacjach, w których niespodziewanie wygrał Nico Hulkenberg, Robert zajął 7. miejsce. W wyścigu nie działo się nic spektakularnego, ale Robert stracił 2 miejsca po postojach. Brakowało również prędkości na prostych.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

3 komentarze:

Pablo s pisze...

Może kiedyś znowu....hmmmm, marzenia

Anonimowy pisze...

Obejrzałem wywiad z Robertem pt. "Moja Pasja" i dotarło do mnie jaką drogę przeszedł, aby wejść na szczyt marzeń. Już w niższych seriach wyścigowych decydowały pieniądze, a nie talent i jak to powiedział Robert trochę go to zdeprymowało, ale mimo tego był w stanie pokazać, że można walczyć o podium w gorszych samochodach.
Nie mamy prawa od niego niczego wymagać, bo nikt z nas nie był by w stanie tyle poświęcić, aby osiagnąć swój cel.
Życzę mu jak najlepiej, aby dopisało mu wiecej szczęścia, bo tylko tego mu brakuje, ale nie wszyscy potrawią to zrozumieć...

Pozdrawiam Kamil

Anonimowy pisze...

Gdyby skończył jako 7 w 2006 to zdobyłby punkty. A w 2009 nie prześcignął Heidfelda w generalce. To tak z pamięci
W