Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 8 listopada 2014

Jak było w Rajdzie Wielkiej Brytanii w 2013 roku?

Po wygraniu w cuglach mistrzostwa klasy WRC2, start w Rajdzie Wielkiej Brytanii miał być dla Roberta Kubicy i Macieja Barana nagrodą za znakomity sezon. Niestety, cały start - począwszy już od przygotowań i wycofania pilota, nie wyszedł tak, jak powinien.

Kluczowa decyzja

Walka w Rajdzie Wielkiej Brytanii zaczęła się na długo przed startem gdy Maciej Baran zdecydował się wycofać ze współpracy z Robertem Kubicą. Polak musiał szukać zastępstwa i znalazł je w osobie Michele Ferrary. Polak i Włoch nigdy nie jeździli ze sobą, a czas na zgranie mieli jedynie podczas jednodniowych testów.

Rajd

Podczas shakedownu było bardzo dobrze - 6. miejsce i identyczny czas z Latvalą. Na odcinku kwalifikacyjnym był 7. Pierwsze 3 OS-y polsko - włoska załoga skończyła na 7., 8. i 6. miejscu, a w generalce po pierwszym dniu Kubica i Ferrara byli na 7. pozycji.




Niestety, drugi dzień rajdu zaczął się tak:


Kubica i Ferrara wypadli juz na peirwszym piątkowym OS-ie i nie byli w stanie wrócić do rywalizacji. Dzięki Rally2, wystartowali w sobotnich OS-ach.

Robert i Michele wrócili z dobrym tempem, zajmując 8. miejsce na 10. OS-ie. Niestety, już 11 OS przyniósł kolejny wypadek:




Polak nie był już w stanie kontynuować jazdy i wycofał się z Rajdu Wielkiej Brytanii.

Jak zatem widać, doświadczenie Roberta w Rajdzie Wielkiej Brytanii jest bardzo niewielkie i tak naprawdę, będzie to dla niego zupełnie nowa impreza.
Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

17 komentarzy:

Anonimowy pisze...

co waszym zdaniem Kubica wybierze na przyszły rok?

HeavyRain pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

@ Anoniowy 10:19

Proszę Cię człowieku daj już spokój... Za kilka dni wszystko będziesz wiedział.

Anonimowy pisze...

Oby hasło Roberta "Wrócę Silniejszy." było w 2015 roku jeszcze bardziej aktualne

Anonimowy pisze...

Robert. Proszę....

Pozwól mi, po raz kolejny cieszyć się wycieczkami, do Węgier i za naszą zachodnią granicę...
Spraw, aby podróż tam miała sens...
Spraw, aby mój mały ołtarzyk z biletami F1 w antyramie, stale się powiększał.

Twój wierny fan.

Anonimowy pisze...

Kiedy Robert tak powiedział?

Jaro75 pisze...

8 listopada 2014 11:49

Popieram :)

Anonimowy pisze...

RK musi sobie poradzić. Za dużo włożył pracy w WRC by to teraz zmarnować. Nawet M-Sport może być, byle nie na takim sprzęcie jak w tym roku.

DADDY pisze...

Da radę, mam nadzieje że operacja się uda :) bo jeżeli takowa będzie to Robert przejdzie do histroii i zdobędzie mistrza WRC, o ile tam zostanie, nie mam co do tego wątpliwości. A jeżeli chodzi o tor w 2015 to myślę że Robert bierze tą opcję pod uwagę tylko dlatego, że ta operacja jednak się odbędzie :] może nawet operacje bo może ich byc kilka co może strasznie podziurawić pełny sezon w WRC w 2015. Kubica wspominał o kilku wyścigach i kilku rajdach co nie miało by zupełnie sensu jeżeli Robert nie miałby zabiegu, w końcu chodzi o doświadczenie. Jestem dobrej myśli i trzymam kciuki za Walię.


pozdrawiam

Anonimowy pisze...

W Walii może nie być za ciekawie. Nie dość, że deszcz i koleiny, to jeszcze dziewicze dla Roberta trasy, bo w ub. roku zbyt wiele nie zaliczył. Ponadto, jeśli nic nie poprawiono, to temu autu znowu może odpaść koło. Trzymam kciuki za suchą pogodę ale to głupia nadzieja na tamtym terenie o tej porze roku. Zdecydowanie RK nie zasłużył na tak marny sezon, jeśli chodzi o auto i wyniki.

Marcin J pisze...

Pan Julian patrzy sie tylko na punkty. Nic innego go nie interesuje i ocenia po wynikach. Szkoda, bo tak doswiadczony czlowiek pewnie wie jak ciezko jechac szybko i bez bledow.


http://obrocki.com/dlaczego-kubica-sie-na-mnie-obrazil/

Anonimowy pisze...

Nie rozumiem dlaczego co poniektórzy piszą, że jeśli Rober nie będzie w 2015 w WRC to zmarnuje prace którą włoży w WRC. Przecież to jest jeden z najwybitniejszych kierowców i choćby teraz miał wrócić na tor to doświadczenie z WRC zostanie.

Anonimowy pisze...

Marcin

Weź tego gościa nawet nie wrzucaj z łaski swojej bo oczu szkoda na czytanie a uszu na słuchanie

Marek Wójcik pisze...

@21:13
A zastanów się chwilę. Po jaką cholerę człowiek oddaje 2 lata swojego życia - siedząc po nocach oglądając onboardy, testując różne ustawienia auta, taplać się niekiedy w błocie, ryzykując swoje (już i tak nadwątlone) zdrowie - by potem "rzucić taczkę" i wrócić do jeżdżenia "w kółko"? Po co by Robertowi było potrzebne to doświadczenie? Gdyby miałaby to być sama rehabilitacja, to jeździłby (jak sam to określał) jak babcia do supermarketu - bez ryzyka. Po co miałby angażować w rehabilitację tak toświadczonego pilota jak Maciej Szczepaniak?
To tak, jakbym zrobił sobie licencję pilota bez zamiaru latania samolotem. Tak by tę licencję mieć...
Myślisz, że po tych latach przerwy to tak Robert wsiadłby do auta i zaczął kręcić zwycięskie czasy?
Trollujesz, czy tak na poważnie?

Anonimowy pisze...

Wpis dziennikarza jest niby ok jednak jego suchosc daje wdpaniala pozywke dla hejterow-az chcialoby sie krzyknac jak janowicz: kim wy jestescie ze krytykujecie itd. rk jest bardziej szanowanym i docenianym poza granicami polski i to jest przykre ale o tym mowil juz rk za czasow bmw ;)

Anonimowy pisze...

Wiem,ze jeszcze tylko pare dni ,ale....Wedlug mnie bedzie po Walii zabieg ,potem rehabilitacja,potem drugi team Citroena ze wsparciem Lotosu.Pierwszy rajd Meksyku?Pozniej wybrane rajdy plus WTTC.Tylko moje przypuszczenia.Pozdrawiam.USA

Anonimowy pisze...

Człowieku daj juz spokój. Temat był przerabiany tu już setki razy.
Co ma byc to będzie. Chyba każdy z tu obecnych wypowiedział się juz na ten temat setki razy. Czytac juz się tego nie da. Nie chodzi o to, że zabraniam komus wypowiedzieć się co na ten temat myśli ale ile razy można wałkowac ciagle to samo.Jak będzie zabieg to będzie, jak nie to nie. Poczekamy zobaczymy...