Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 30 października 2014

Wilson chce, czy Kubica będzie musiał? [Aktualizacja sobota - Hyundai: Kubica interesującą opcją]

fot. evesofrally.com
Malcolm Wilson powiedział, że jest zainteresowany dalszą współpracą z Robertem Kubicą. Wydaje się jednak, że takiej woli nie ma z drugiej strony. Pojawiają się doniesienia, że Kubica narazie nie ma ofert z innych ekip WRC, a sam Polak pozostaje spokojny i mówi: Wiem, że w przyszlym sezonie będę siedział za kółkiem".

Wydaje się, że karuzela transferowa wokół Roberta Kubicy ruszyła na dobre i nie zatrzyma się aż do ogłoszenia decyzji na przyszły rok. Opcji jest wiele - kolejny pełny sezon w WRC, łączenie startów rajdowych i wyścigowych albo przejście w całości do wyścigów.

Decyzję podejmie oczywiście Robert Kubica, ale media już teraz donoszą o jego opcjach. Zainteresowany dalszą współpracą z Kubicą jest Malcolm Wilson. Wszak im więcej klientów tym lepiej: "Oczywiście jesteśmy zainteresowani tym aby został z nami, ale już teraz musimy rozpocząć rozmowy o możliwościach współpracy" - powiedział szef M-Sportu cytowany przez motorsport-total.

Z kolei brytyjski Autosport podaje, że Robert Kubica nie ma ofert z innych ekip WRC i jeżeli będzie chciał zostać w WRC to będzie skazany na M-Sport.

Gdzie leży prawda? To wie niewiele osób...

Aktualizacja godz. 18

Poniżej zobaczycie długi wywiad z Robertem Kubicą:


Aktualizacja piątek

Menadżer Hyundaia, Alain Penasse, powiedział w rozmowie z portalem Wirtualna Polska, że raczej nie ma już szans na angaż Roberta Kubicy w sezonie 2015, ale Polak jest "interesującą opcją na przyszłość".

Aktualizacja sobota

Kierowcy Hyundaia podczas testów przed Rajdem Wielkiej Brytanii byli pytani o Roberta Kubicę. Juho Hanninen powiedział, że Kubica to utalentowany kierowca, również do rajdów, co było widać w Rajdzie Monte Carlo. Potem oczywiście miał wypadki, ale to normalne gdy próbuje się jechać tempem kierowców czołówki bez doświadczenia. Według niego Kubica ma wszystko by osiągnąć sukces. Juho ma nadzieję, że Robert zostanie w WRC. Cały mariał przygotownay przez Wirtualną Polską można zobaczyć tutaj.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

72 komentarze:

Jaro75 pisze...

Czyli pozostaje spokojnie poczekać bez napinania się :)))

Pozdrowienia Robert !

Anonimowy pisze...

A moze prywaciara np. z takim zespolem jak A-Style?

Anonimowy pisze...

A style niema doświadczenia w wrc. Według mnie Robert planuje operacje-zabieg zaraz po rajdzie wali i przejedzie kilka rund wrc i wtcc w cytrynie. Jest wspaniałym kierowcą i szacunek mu za to. A nam kibicom pozostaję go wspierać w każdej jego decyzji

karluum pisze...

Autosport jest brytyjski więc proszę brać z przymrużeniem oka te "rewelacje".

Anonimowy pisze...

Najlepiej wypowiedział się Sokół na ten temat:
"jeśli Robert będzie chciał zostać w WRC, to wykluczyć można jedynie starty w VW (mają już potwierdzony cały skład, bez zmian) oraz M-Sport (RK chce stamtąd uciekać jak najszybciej). Na tym przecież możliwości się nie kończą..."

Anonimowy pisze...

Widać Wilson ma jakichś znajomych w Autosporcie :P


Matton wyraza zainteresowanie RK, a autosportpodaje, ze RK nie ma ofert, smiechu warte :D


Kubica nie wsiądzie już do tej Fiesty. Nawet jakby mu zapłacili za to

Anonimowy pisze...

Witam,

dziwny jest ten "polski dziennikarski swiatek"
Raz Wilson jest ok,Matton zly.
Za chwil pare to Matton jest ok a Wilson be....
Smieszne to i straszne.
Autosport to "plotkarski" magazyn itd.
Tylko Robert Kubica ma racje.
Szkoda ,ze nik jakos nie ma odwagi napisac(powiedziec)prawdy o sytuacji Roberta.
W prywatnym(swoim) zespole jak placisz za pelna obsluge,czesci to mozesz nawet kasowac auto co rajd.Liczy sie kasa chcesz jezdzic to plac.
Niestety w zespolach fabrycznych liczy sie wynik a nie "opinia szybkiego kierowcy".
A dwaj nasi redaktorzy CG i MS caly czas pisza i pisza ochy i achy.
Tylko Robert jest naj reszta to tlo.
Robert sie uczy,nie liczy sie wynik ,Robert nie jedzie na limicie itd :)
Zespol jest be i to Robert decyduje gdzie bedzie jezdzil a caly swiat WRC i wyscigow bije sie o niego.
Uwielbiam jak cytowane sa klasyczne "okolicznosciowe" wypowiedzi.
A kto odwazy sie napisac cos innego niż Panowie CG i MS mysla to laik,amator i osoba piszaca pod "kogos"..jakby zapomnieli co sami robia :)

T.

Anonimowy pisze...

Zgadzam się z anonimowym z 14:46. Wszyscy jesteśmy za Robertem, ale przydałoby się co niektórym troszkę obiektywizmu. Robert jest dobrym kierowcom, ale łakomym kąskiem dla zespołu fabrycznego to on nie jest... Są kierowcy lepiej punktujący, a to się przede wszystkim liczy dla zespołu fabrycznego. Robert jest na razie dobry dla Lotosu bo w Polsce jest wielbiony przez rzesze ludzi. I jeżeli chce się uczyć to tego się powinien trzymać,a na więcej niż m-sport na razie sobie nie zasłużył bo ten sezon po prostu mu nie wyszedł...

Pozdrawiam,
Emil

Anonimowy pisze...

Statystyki są dla Roberta fatalne w tym sezonie. Tylko jeden rajd przejechał bez wypadku, urwania koła, rolki, awarii. Zdobył póki co o 6 punktów mniej startując autem WRC niż w zeszłym roku startując wrc2 w mniejszej ilości rajdów !!!. Jest szybkim kierowcą i widzę jego postępy tylko pytanie czy i kto zaryzykuje biorąc go do "fabryki". Wokół jest wielu kierowców bardzo utalentowanych, którzy nie muszą się uczyć i gwarantują lepsze wyniki punktowe. Zachwyty są skazane ale mam nadzieję, że mały kubełek wody z lodem przyda się co niektórym.

Mnie bardzo smuci to, że tak bardzo się nie ułożyło Robertowi w 2014 roku i uważam, że największym jego problemem jest brak Barana jako pilota :( Szczepaniak wiele umie i może lepiej potrafi opisać i dyktować jednak to Baran miał więcej charyzmy i potrafił "ryknąć" na Roberta, który czasem nie ma umiaru w jeździe na limicie.

Aroniusz

Anonimowy pisze...

@T

dobry komentarz, tylko ze na forum ostatnio dopisuje myslenie sekciarskie typu: wszyscy sa zli, tylko jeden RK dobry, rycerz bez skazy. samochod zly, Wilson tez, team go sabotuje, stare czesci mu wkrecaja, ustalaja zeby nie wygral z innymi z m-sportu itd itp itd itp. a jak slowo krytyki powiesz, tos wrog i w ogole ch.. i faszysta...

ludzie, dajcie na wstrzymanie. wiem, ze to forum fanow Roberta, ale wiele wypowiedzi ostatnio jest od czapy, delikatnie mowiac.. Autosport niewiarygodny nagle? bo co? bo podaje, ze RK nie mam poki co miejsc na nast. sezon???

prosze "prawdziwych fanow" o powstrzymanie. sam tez zaliczam sie do wielkich fanow Roberta, ale staram sie nie wylaczac myslenia, jak czasam tutaj to widzimy.

pozdr
W

Anonimowy pisze...

@T

dobry komentarz, tylko ze na forum ostatnio dopisuje myslenie sekciarskie typu: wszyscy sa zli, tylko jeden RK dobry, rycerz bez skazy. samochod zly, Wilson tez, team go sabotuje, stare czesci mu wkrecaja, ustalaja zeby nie wygral z innymi z m-sportu itd itp itd itp. a jak slowo krytyki powiesz, tos wrog i w ogole ch.. i faszysta...

ludzie, dajcie na wstrzymanie. wiem, ze to forum fanow Roberta, ale wiele wypowiedzi ostatnio jest od czapy, delikatnie mowiac.. Autosport niewiarygodny nagle? bo co? bo podaje, ze RK nie mam poki co miejsc na nast. sezon???

prosze "prawdziwych fanow" o powstrzymanie. sam tez zaliczam sie do wielkich fanow Roberta, ale staram sie nie wylaczac myslenia, jak czasam tutaj to widzimy.

pozdr
W

wezyr pisze...

Wszyscy powinni już wiedzieć, że do puki nie ma oficjalnego potwierdzenia, do puty piłka w grze. W tamtym roku było przecież podobnie i za czasów F1 też. Radzę zachować spokój. Hehe.....

Marek Wójcik pisze...

@T
@W

No no... żebyście tylko nie obrazili uczuć religijnych ;-))
Ostatnio jak w przypływie wk.. na rozbrajające posty typu "tylko tory", "wracaj do F1", "Robert musi" itd. itp... napisałem kilka słów brutalnej (przyznaję) ale szczerej prawdy, dowiedziałem się, że mój wpis jest chamski, kłamliwy, nieprzyjazny Robertowi i złośliwy.
Niektórzy z nas - zaglądających na ten Blog - mają ciągle nadzieję, że Robert powróci do 100% dyspozycji zdrowotnej. Daj Boże. Cuda się zdarzają. Ale ja tam nadal uważam, że tak jak wszyscy się zgadzamy z tym, że jednonogiemu noga nie odrośnie, tak musimy się zgodzić, że należy skakać pod sufit z radości z faktu, Robert zachował prawą rękę. I tym bardziej należy Go podziwiać za determinację, wolę walki i nieugięty charakter. Bo dziś ten "leworęczny kierowca" (to słowa komentatorów z transmisji WRC) łoi czasem dupska kierowców "trzymających kierownicę dwiema rękami" (a to parafraza słów Hołowczyca).
Wspierajmy Roberta z całych sił, bo jest Wielki. Ale nie wypierajmy rzeczywistości.
Nawet jak Robert nie będzie miał propozycji z innych ekip WRC, to w końcu w M-Sporcie też można się wiele nauczyć. A i Maciej Szczepaniak za swoją postawę zasługuje na lojalność ze strony RK. Bo załoga to kierowca+pilot.
Osobiście też widziałbym Roberta w innej ekipie. Ale nie na torze. Była niezła chemia z A-Style. Ale zapewne budżet tej firmy jest zbyt mały na sezon WRC.
Pożyjemy - zobaczymy. Bez napinania, bez nerwów. Gdzie by Robson nie jeździł - będziemy Go wspierać.

Anonimowy pisze...

@W

Dokładnie. Tak jak pisałem wcześniej przydałoby się więcej obiektywizmu. Mateusz Ciesielski pisze: "Wydaje się, że karuzela transferowa wokół Roberta Kubicy ruszyła na dobre i nie zatrzyma się aż do ogłoszenia decyzji na przyszły rok. Opcji jest wiele - kolejny pełny sezon w WRC, łączenie startów rajdowych i wyścigowych albo przejście w całości do wyścigów." A mi się właśnie wydaje, że opcji zbyt wiele Robert nie ma. Bo jak na razie prawdziwe zainteresowanie wyraził tylko Wilson. Chciałbym Roberta w WRC dlatego, że każda inna seria to krok w tył, a o F1 już nie ma co marzyć. Za dużo wiosen przeminęło...

Pzdr
Emil

DADDY pisze...

Ale anonimowi śmieci piszecie :/
Nie bierzecie pod uwagę większości czynników a wydajecie osąd. Problemem jesteście WY ANALimowi. Płytkie myślenie nie jest zakazane ale przeważnie ludzie starają się chwalić brakiem wiedzy :E

Anonimowy pisze...

@Daddy żenujący poziom reprezentujesz swoją osobą

Poldek Napora pisze...

O przyszłość Roberta nie ma się co martwić, wystarczy że Robert wykręci kilka telefonów i będzie po sprawie :D
Zawsze tak jest, że dużo ludzi widzi przyszłość, a życie weryfikuję to zupełnie inaczej, bo kto był pewien, że Robert zdobędzie tytuł Mistrza Świata w WRC2, czy że w tym roku będzie się tak męczył się tak z przeciwnościami losu. Nawet nie podejmuję się tych dywagacji na temat przyszłości Roberta ;)
Jestem bardziej ciekaw czy Robert zaryzykuję z tą operacją, można zyskać wiele, ale stracić jeszcze więcej. Pozdrawiam wierny fan Roberta Kubicy :)

Anonimowy pisze...

Nie moge juz sluchac opinii osob ktore mowia ze zespoly fabryczne tylko punktyyy licza. Obudzcie sie... bo nudzicie jak potluczeni. Liczy sie tylko kasa !!! Robert Kubica juz daaawno nie skasowal powaznie auta. Urwane kolo kilka razy sie nie liczyc. I tak fabryki zmieniaja zawieszenie na kazdym serwisie. Liczy sie to aby ludzie gapili sie w logo samochodu, aby o nim mowiono, pisano, pokazywano w telewizji ! Kazdy w WRC zdaje sobie sprawe z potencjalu marketingowego Kubicy ! Juz kiedys pisalem ze wartos Kubicy jest o wiele wieksza niz, Ostberga, Solberga, Mikkelsena. Z calym szacunkiem do ich umiejetnosci ale pochadza oni z malo licznych krajow gdzie ludzie tlko gapia sie na Bjergen, Johaug i skoki narciarskie. Jakby wzieto wszytskich kibicow tej trojki podejrzewam ze i tak byloby mniej niz ma Kubica na calym swiecie !!! Kazda seria wyscigowa rowniez zdaje sobie sprawe z tego ze taki Kubica z automatu przyciaga lekka reka jakies 1-5mln widzow ! Pomyslcie sami zamiast beczec jak inne barany !

Anonimowy pisze...

@daddy

wiecej wniesiesz do dyskusji jakims rzeczowym postem, niz swoim emocjonalnym komentarzem. Twoje ANALityczne skojarzenia swiadcza tylko o Tobie, a podpisywanie sie z konta zarejestrowanego na "daddy" jest taka sama anonimowoscia. wyluzuj, zwlaszcza, ze nikt tu sadu nie wydaje jak sugerujesz, a stara sie zimno analizowac pojawiajace sie informacje.

Anonimowy pisze...

@DADDY - Może i z Twojej perspektywy ci anonimowi piszą śmieci, ale potrafią zastosować argumenty, które nie są wyssane z palca. Bo gdzie jest ten mityczny (niemalże) zagraniczny entuzjazm wokół Kubicy? Na anglojęzycznych forach rajdowych można natrafić głównie na żarciki, gdy Robert znów popełni błąd (przezwiska "Kubicrash" oraz "Krashica" pojawiały się już po Monte Carlo). Gdzie są te niusy o fabrykach bijących się o RK? Gdzie dowody na stawianą tezę, że bez Roberta popularność RSMŚ drastycznie spadnie (no, w Polsce pewnie tak)?

Niestety, rzeczywistość rzadko jest tak kolorowa, jakbyśmy sobie tego życzyli.

Pozdrawiam, JD

Anonimowy pisze...

A byla okazja Nürburgring kupil rusek a Fiat rozstaje sie z Ferrari !!!!

Anonimowy pisze...

Ogólnie to przezwiska pojawiają się tak mniej wiecej u dzieci w okresie szkoły podstawowej i niestety niektórzy nigdy z tego nie wyrastają. W tamtym roku głownym kozłem był Novikow, w tym roku Robert, a wcale nie tak dawno temu "najzabawniejsi" forumowicze, którzy zapewne w życiu nie próbowali jechać rajdówką, śmiali się z Latvali.

Mariusz

Anonimowy pisze...

Czyli Robert w wywiadzie potwierdza to co pisałem już wcześniej, przed wywiadem.
Musi szybciej jeździć w zakrętach, żeby nadrabiać straty na prostych, powstałe przez zły system zmiany biegów.
Powoduje to zapewne częstszą jazdę na limicie i czasami jego przekraczanie.

Anonimowy pisze...

@17:34 czytam anglojęzyczne fora rajdowe i nigdy nie spotkałem się z jakimiś żarcikami typu Krasbica. Za takie sformułowania to na forach z reguły lecą bany. A jeśli gdzieś ktoś tak napisał to czy naprawdę zdanie takiej osoby ma dla ciebie znaczenie?

Anonimowy pisze...

@Mariusz - Te przezwiska odzwierciedlają jednak rodzaj popularności, jaką cieszy się dany kierowca. Stwierdzenie, że osoba wymyślająca takie rzeczy zatrzymała się zapewne w rozwoju emocjonalnym na etapie dziecka, nic tu nie zmienia. Novikov był kozłem ofiarnym w ostatnich latach, i co? A to, że w tym sezonie "został w domu" i jego kariera w MŚ prawdopodobnie jest już zakończona. Dobrze pamiętam, jak w trakcie rajdu Monte Carlo jeden z tych "najzabawniejszych", jak to ująłeś, postawił prognozę końcowych wyników. Napisał wtedy: "Krashica will crash as usual". Czytając te słowa pierwsze, co pomyślałem, to: "Taa... jeszcze zobaczysz!". Jakie było moje zdziwienie, gdy nazajutrz Robert "wypakował"... Zauważam tu także pewną ciekawostkę - ów "najzabawniejszy" wykazał się znacznie lepszymi zdolnościami prekognicji, niż większość fanów Roberta tutaj piszących...

Pozdrawiam, JD

Anonimowy pisze...

Po tym wywiadzie mój podziw do Roberta jeszcze wzrasta. Autem z niedomagającą skrzynią on potrafi walczyć z czołówką. To co będzie jak dostanie w pełni sprawne i konkurencyjne auto? Wtedy powinien walczyć o zwycięstwa w rajdach- to chyba oczywiste. Trzymam kciuki za Roberta od bardzo dawna i bardzo wierzę, że któregoś dnia zostanie mistrzem świata którejś serii.

Anonimowy pisze...

"Gdzie dowody na stawianą tezę, że bez Roberta popularność RSMŚ drastycznie spadnie (no, w Polsce pewnie tak)?"

A proszę, wchodzisz na www.wrc.com i co widzisz? Jedyną wersją językową strony, poza tymi ogólnie obowiązującymi na świecie, jest język polski. Nie bez powodu nie ma tam wersji finskiej, szwedzkiej, norweskiej, rosyjskiej, chinskiej itd itd a polska się pojawiła po wejściu Kubicy w ten świat. I właśnie o ten ewentualny spadek zainteresowania w Polsce, o którym piszesz, się rozchodzi. Bo teraz to lwia część ogólnoświatowej widowni WRC. Nie umniejszałbym wartości marketingowej Roberta. Włodarze WRC dobrze wiedzą, że Polska to znakomity target. Taka sierotka motosportowa. Nie mamy gdzie się podczepić. Kilkudziesięciomilionowy kraj gdzie sport motorowy na tym najwyższym poziomie nie istnieje. Nie mamy torów, nie mamy serii wyścigowych które skupiłyby rzesze fanów. Mamy natomiast Kubicę o którym słyszeli pewnie wszyscy w tym kraju. Więc tam dobrze wiedzą, że Robert jest w stanie pociągnąć za sobą kilkumilionowe stadko, nie mówię, że wiernych kibiców, ale takich którzy zobaczą chociażby dwuminutową kronikę z rajdu w TV. To wystarczające grono aby spróbować o nie powalczyć.

Anonimowy pisze...

@JD,
Myślimy pewnie o tym samym forum, więc poszukaj na nim wątku z 2009 roku pod tytułem: "Time's Up for Latvala...". Choć czytałem tylko kilka wybranych stron to jest tam jakieś 52 stron mniej więcej gadania o tym, że Latvala nie ma przyszłości i w ogole powinno mu się zabrać rajdówkę bo nie potrafi utrzymać jej na drodze. A tu proszę, mamy rok 2014 i Latvala dzielnie walczył o mistrza świata. Novikov w tym roku nie jeździ w mistrzostwach świata, ale śmiem twierdzić, że wcale nie zapomniał jak się jeździ szybko i gdyby wystartował np. w RSMP to zrobiłby spokojnie mistrza Polski, bo nie musiałby ryzykować tyle ile ryzykował w 2013. Tak więc to jest wszystko kwestia kontekstu, a płytkie komentarze dzieciaków były od zawsze w internecie i jakoś nie widzę żeby jakaś wyjątkowa wiedza wylewała się z "Krashica will crash as usual".

Mariusz

Anonimowy pisze...

Jutro w Rallye du Condroz-Huy wystartuje Matton. Pojedzie także Peter Solberg i Meeke - wszyscy oczywiście Citroenami. Ciekawe czy to jakiś rodzaj spotkania biznesowego. Może Matton chce się zabezpieczyć, gdyby Robert się nie zdecydował.

Anonimowy pisze...

Witam,
Czy ktos widzial informacje na autosport odnosnie Roberta? Nigdzie tego nie widze. Internet czy papierowe wydanie?
Oni zazwyczaj podaja informacje pewne, potwierdzone i jako ostatni. Moze sie cos zmienilo...
majki14

Anonimowy pisze...

@20:11 papierowe wydanie.

Świetny wywiad. Eryk Mełgwa ma dobre podejście do Roberta. Już za czasów F1 robił fajne wywiady z Robertem. W 2008 r jak Robert przyjechał do Polski po GP Włoch to Eryk zrobił z Robertem taki dobry długi wywiad (mam gdzieś to nagrane).

Parę ciekawostek padło w tym wywiadzie jak np to, że Robert śmieje się ze swoich zeszłorocznych onboardów ;) Następną interesującą sprawą jest to, że Robert przyznał, że musi więcej ryzykować w zakrętach aby nadrabiać ułomność Fiesty. Mam nadzieję, że w przyszłym roku Robert z Maćkiem będą mieli do dyspozycji dobrze przygotowane auto.

patryktos pisze...

Słuszna uwaga z tym językiem polskim na stronie WRC. Strasznie mnie to zdziwiło jak dodali tą opcje, pomyślałem sobie wtedy czy to dla tego, że Robert zdobył majstra w WRC2. No tak, ale inni jak np. Latvala który jest wicemistrzem z 2010, czy też dobrze radzący sobie kolejny Fin Hirvonen. Dla czego Finom nie dali takiego komfortu czytania, może dla tego że duża większość ludzi z łatwością posługuje się językiem angielskim, a Polska pod tym względem wypada po prostu blado, hmm?

OZi pisze...

@18:53

dodam jeszcze, że zanim pojawiła się opcja wrc+, transmisje w tym roku z sss i power stagów, były na stronie wrc dostępne z zastrzeżeniem: "for viewers in Poland only".

Chyba to świadczy o uszanowaniu dla znacznej grupy odbiorców...

Pozdrawiam

OZi

Anonimowy pisze...

Solberg mówił że chciałby jeździć w rallycrosie w czymś na kształ fabrycznego temu Citroena... Ten rajd to bardziej chyba nagroda za wygranie mistrzostwa w FIA World RX, no ale kto tam wie. W każdym razie w wywiadzie było że na 2015 interesuje go kolejny sezon i obrona tytuły w rallycrossie, raczej ciężko by to było połączyć z pełnym programem w WRC. Chyba że by Kubica z Solbergiem dostali drugi samochód na spółkę... W końcu Matton przebąkiwał coś o dzieleniu drugiego samochodu.

Jaro75 pisze...

Ufff...
A jednak jest napinka :))

Anonimowy pisze...

Szkoda tylko że Robert nadal twierdzi ze F1 jest poza zasięgiem. ..

CZARNY

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 18:53

Szczerze? Wątpię, by ten krok miał jakieś twarde powiązania z RK. Wersja polska pojawiła się, bodajże, na początku roku, wraz z aktualizacją strony (czyżby to też za sprawą Roberta?;)) i zapewne jest to celowa strategia ekspansji na wschód (Ciesla nawet coś chyba wspominał swego czasu na ten temat). Dlaczego nie Rosja? Podobno to nie kraj, lecz stan umysłu, no i u nas od zawsze było większe zainteresowanie rajdami.
Nie chcę mówić, że Robert nie ma żadnego znaczenia marketingowego, bo tak nie jest. Ale nieprawdą jest również, jak to niektórzy twierdzą, że jest dla FIA apostołem rajdów, jedyną szansą dla promocji RSMŚ i to on dyktuje warunki zespołom fabrycznym.

@Mariusz 19:27

Zgadza się, dokładnie to forum ;) Przytoczony przez Ciebie temat śledziłem chyba od samego początku i z nagonką przeciw Latvali nie zgadzałem się od zawsze.
Z kolei kwestia Novikova - RSMP to nie najlepszy przykład, bo Jewgienij zawsze celował w WRC (a Kubicę też Widziałbyś w RSMP?), choć z pewnością zdobył by u nas mistrzostwo. Również w WRC2 też zapewne zmiótł by konkurencję, ale śmiem twierdzić, że na szczycie nic już nie ugra. Po prostu osiągnął swój limit, podobnie jak Ostberg.
Jeszcze co do "Krashicy..." - zapomniałem dodać, że posługiwanie się sarkazmem nie zdradza płytkiej osobości, niedorosłości emocjonalnej, czy braku wiedzy - wręcz przeciwnie ;) Choć bywa uznawane za chamskie.

Pozdrawiam, JD

Anonimowy pisze...

Kurde ludzie, ogarnijcie się! Dlaczego nie dali komfortu posiadania własnej wersji językowej Finom? Zauważcie że z każdym prawie finem dogadacie się bez problemu po Angielsku !

Jaro75 pisze...

30 października 2014 23:37

Osiągnął swój limit ??
Wychodzi na to że jest geniuszem na skalę światową i wszech czasów jeżeli chodzi o szybkość uczenia się skoro śmiesz twierdzić że już nic nie poprawi w swojej jeździe,w swoich opisach i w przyszłości dzięki coraz lepszej znajomości tras i doświadczeniu jakie nabierze z czasem...
A może limit osiągnął samochód ??


Co do WRC po polsku :)
Jak dla mnie tylko i wyłącznie za sprawą Roberta :))))))))))))

Anonimowy pisze...

Naprawde trzymam kciuki z calych sil zeby Robert z Mackiem zostali razem w WRC. Fajnie sie przezywalo caly sezon. Bylo pare bledow itd. ale ogolnie pokazali moim zdaniem klase. Oczywiscie gdyby dojechali pare rajdow wiecej i dorobek punktowy bylby lepszy wszyscy mieli by lepsze nastroje, ale tego juz nie zmienimy. Na pewno chlopaki chcialy dojechac :) Ciezko powiedziec co przyniesie przyszlosc, ale mam nadzieje ze to bedzie pelwny sezon WRC

grzegorz barczyk pisze...

po wysłuchaniu wywiadu uważam że Robert zostanie w WRC na najbliższe kilka lat do puki nie zostanie Mistrzem Świata.

Jaro75 pisze...

31 października 2014 12:43

Niem wiem czy jest sens aby Robert został w WRC bo podobno już osiągnął swoje limity :)))
Już nic więcej nie osiągnie.
Jedna z kilku rzeczy które mnie w ten piątek rozwaliły :)


Anonimowy pisze...

@Anonimowy 09:45

Spójrz tutaj - http://www.ef.de/epi/ - jesteśmy zaraz za Finami, więc z angielskim nie jest u nas tak źle (sprawdź, kogo wyprzedzamy).

@Jaro75 10:07

Swoje wnioski opierasz na błędnych przesłankach, wynikających z źle poprowadzonego przewodu myślowego. Zakładasz apriori, że każdy człowiek (w tym przypadku kierowca - Novikov) ma nieskończone możliwości poszerzania swych umiejętności, tj. nie istnieją ograniczenia psychiczne, czy fizyczne (np. jedni szybko przyswajają wiedzę, inni mogą siedzieć nad książkami godzinami i nic nie osiągnąć). Oczywiście rzeczywistość jest inna i na podstawie dotychczasowej historii Novikova można wykazać, że jak najbardziej, osiągnął swój limit.
Choćby trasy - przez te kilka lat poznał je bardzo dobrze. Z resztą argument zapoznawania się z trasą rajdu jest według mnie dość chybiony. Rajdy to nie wyścigi na torze, będącym pod ciągłym utrzymaniem służb technicznych. Abstrahując od zmian w trasie zawodów (tj. nowe odcinki specjalne, inne ich konfiguracje), dany rajd jest po prostu co roku inny, czy to z powodów naturalnych, czy też innych. Kilka lat temu czytałem obszerny wywiad z którymś z kierowców fabrycznych (Loeb? Solberg? Niestety nie pamiętam) i owy kierowca na pytanie o korzystanie z notatek z wcześniejszych lat stwierdził, że owszem pomagają, ale opis i tak co roku tworzy się nowy. Tym samym jazda na pamięć nie ma tu tak dużej wagi, jak mogłoby się wydawać.
Novikov próbował też z innymi samochodami i co? Figa z makiem. Nie wspominając, że inni kierowcy Fiest radzili sobie lepiej, niż on. Limit jego umiejętności jest postawiony wysoko, ale nie na tyle, by być poważnym zawodnikiem w walce o tytuł MŚ, czy czołowe pozycje. To z resztą potwierdza brak tegorocznego angażu w fabryce (w przyszłym roku zapewne również), ba brak startów w WRC w ogóle.
Co do tzw. "geniuszu". Tego Jewgienijowi odmówić nie można (tzn. na pewnym poziomie) - w końcu w wieku 17 lat łoił skórę konkurentom nie tylko w kraju, ale także w Estonii (i to kierowcom z doświadczeniem w MŚ) i jak dla mnie jest to pewien fenomen.

Powyższe może dotyczyć również Roberta - jeśli ten zostanie w WRC, przyszłe sezony pokażą, czy tak będzie.

Co do konotacji Kubicy z polską wersją językową wrc.com - nie, po prostu nie.

Pozdrawiam, JD

Anonimowy pisze...

ufff, miałem słaby humor, ale wszedłem i czytam, że stronę WRC zrobili, bo Polacy nie znają angielskiego i ot tak po prostu, nie dlatego, że Kubica jeździ w WRC...oraz, że Kubica osiągnął limity, cały czas budując dobry opis i walcząc ze złomem itd...POPŁAKAŁEM SIĘ ZE ŚMIECHU.

Anonimowy pisze...

@JD
O ile można by się zastanawiać czy sarkazm jest to dowodem na głęboką osobowością albo dojrzałość emocjonalną to mogę się zgodzić, że często wymaga inteligencji. Różnie ludzie to definiują i nie wszystko co ktoś nazywa sarkazmem świadczy o inteligencji. Zwykłe stwierdzenie "Krashica will crash as usual", jest dla mnie w najlepszym wypadku „sarkazmem rodem z piaskownicy”. Tak samo negatywnie zresztą zawsze podchodzę do rożnych odwrotnych twierdzeń jak to Robert wszystkim pokaże. Takie stwierdzenia (jedne i drugie) to zwykły brak szacunku dla tych ludzi. A zastanawia mnie zawsze jaką radość będzie miał kibic jeśli jego zawodnik wygra ze „stadem nieudaczników” albo „amatorów”.

I naprawdę stwierdzenia, że ktokolwiek osiągnął limit są bez sensu tak samo zresztą jak stwierdzenia odwrotne (tym bardziej, że w przypadku Roberta mówimy dopiero o jednym sezonie w WRC i jednym w WRC2). No chyba, że jesteś specjalistą z branży, ale ci też nieraz się mylą.
Ja mogę zrozumieć, że ktoś woli iść na całość i szukając limitów popełniać błędy, nawet wiele błędów. To się nazywa „wrzucanie na głęboką wodę” i niektórzy właśnie taką drogę wybierają. Nie twierdzę oczywiście, że to dobrze, że tyle było wypadków, ale takie dramatyzowanie nie ma sensu. Za jakiś czas się okaże czy podejście Roberta było słuszne czy nie. Oczywiście o ile zostanie w WRC.

A jeśli chodzi o ciekawsze dowcipy to mnie podobała się jedna dyskusja gdzie jeden z komentujących napisał pod jakimś wypadkiem, że „Robert lost Focus”, na co inny odpowiedział coś w stylu „I don't know if he can afFord it any more”. Mnie akurat te wydawały się inteligentne i wcale nie sądzę, żeby jakoś Roberta obrażały... w odróżnienia od tekstów typu "Krashica ...".

Pozdrawiam,
Sebastian

Anonimowy pisze...

Panowie którzy uważacie, że polska wersja na wrc.com nie ma związku z RK. Podajcie jakieś argumenty, bo takie "nie bo nie po prostu nie" to zaniżanie poziomu tego bloga. Jakie waszym zdaniem są tego powody skoro język polski jest w rankingu popularności na 26 miejscu na świecie ? A załapał się do 5 wybranych na wrc.com Czy wy naprawdę myślicie że gdyby RK nie było w WRC to by dodali język dla polaków ? Jak myślicie ile było fanów wrc przed przyjściem RK którzy odwiedzali stronę a ile po ?

Anonimowy pisze...

@ 15:08 bardzo wielu fanów rajdu tego sportu jest w Polsce, niech przykładem tego będzie fakt ze co kawałek są KJS-y i Rajdy w całym kraju, ludzie kupują rajdowe auta bo interesują się rajdami, a każdy kto się nimi interesuje najbardziej będzie cieszył się z widoku aut z WRC (jak Kubica nie jeździł i był Rajd Polski to i tak było bardzo dużo ludzi z całego kraju)

Anonimowy pisze...

moim zdaniem WRC zrobilo wersje polska przede wszystkim z uwagi na "nagly" naplyw fanow WRC a konkretnie RK, wiec tak, Robert sie do tego przyczynil.

Niemniej, nie znaczy to, ze teraz teamy WRC beda sie skladac na to, zeby Robert zostal w WRC bo inaczej seria umrze. Oczywiscie Robert jest duza wartoscia marketingowa, gdziekolwiek by nie byl. Z perspektywy teamow moze wygladac to jednak roznie, bo tu sa okreslone budzety i generalnie "kasa na smierdzi". zreszta co tu mowic o WRC jak polowa teamow F1 ma problemy, a jest to nabjbardziej prestizowy i przekladajacy sie na wyniki finansowe sport motorowy.

zdazam do tego, ze o ile Robert dla WRC jest super atrakcja, to jednak pojedyncze teamy moga to widziec inaczej. a kampania reklamowa z Robertem w samochodzie WRC (danego teamu) w roli glownej moze byc o tyle skuteczna, o ile Robert bedzie regularnie dowozil dobre wyniki, i, tak, nie rozbijal auta za czesto. Inaczej moze stac sie antyreklama (pewnie nie w Polsce, ale fani z innych krajow moga to inaczej widziec). Wiec na poziomie teamu zawsze, moim zdaniem, beda sie liczyc punkty i wyniki. zreszta Robert dobrze o tym wie.

milego weekendu
W

Lux Perpetua pisze...

Mam nadzieję, że Kubica znajdzie się w tym teamie którym zechce. Wygląda na to, że rozczarował się M-SPORTem więc może jednak Citroen... Oby cały sezon WRC, spodobała mi się ta seria. Jednak Fiesta była wystarczająca do nauki bo Robert zadowolony jest ze swoich postępów.

Odnośnie tegorocznego sezonu, to mimo, że z każdym wypadkiem i przygodą serce kibica bolało, to jestem o Roberta spokojny czytając co inni o nim mówią.

Malcolm Wilson twierdził, że przestawienie się z wyścigów na WRC zajmie 5 lat. Ciągle chce go w teamie.
Ogier stwierdził, że w przypadku Kubicy wystarczą 2 pełne sezony WRC.
Kubica ma za sobą 2 sezony rajdowe, w tym jeden WRC. Więc czeka go conajmniej jeden sezon nauki w WRC więcej lub (patrząc miarą Wilsona) - trzy następne.
Ogier twierdził też, że Kubica lepiej radzi sobie od Räikkönena (jest szybszy), co widać na szutrze.

Kubica, mimo że Fiesta radzi sobie gorzej na asfaltach, wygrał w 3 asfaltowych rajdach łącznie 5 OSów (przed sezonem miał cel wygrać choć jeden). Osiągał w prywatnym teamie czasy na OSach lepsze od kierowców fabrycznych M-SPORT.

Dlatego tylko niedzielni kibice widząc wypadki śmieją się z Polaka, a znawcy czują do niego coraz większy respekt.

Widziałem artykuły na angielskich stronach o tegorocznym Rajdzie GB, nazwisko Kubicy było reklamowane w samym tytule. Bo jak wiadomo, Kierowcy F1 są bardziej rozpoznawalni od rajdowych, taki Ogier może być nawet mniej znany na świecie od Roberta Kubicy. Byli kierowcy F1 są rozchwytywani, czy to WRC, DTM, czy Formuła E.

Keep calm and support Kubica!
W do końca listopada dowiemy się co Kubica wybrał na następny sezon.

Anonimowy pisze...

Robert tak naprawdę to mial problemy na sniegu reszta to drobne bledy kturych jest coraz mniej,no i auto musi byc lepsze

Marek Wójcik pisze...

Odnośnie polskiej wersji strony WRC.
Oczywiście, że polska wersja ma związek ze startami Roberta Kubicy. Nagle z Polski zaczęli wbijać się na stronę kibice Roberta. Co przy streamach było zabójcze. Od strony technicznej lepiej jest zestawić łącze (wydzielić część pasma) dla kibiców z Polski niż borykać się ciągle z "kucającymi" serwerami.
Trudno też nie połechtać tak znaczącej liczby nowych sympatyków WRC. Piszę "nowych", bo przecież przed startami Roberta WRC nie miało problemów transmisjami online z zawodów.
W końcu przetłumaczenie stałych elementów strony na nasz język to nie jest jakieś wielkie "halo", a dzięki temu i ci mniej anglojęzyczni czują się dopieszczeni.
Reasumując: Nie byłoby Roberta w WRC - nie byłoby polskiej wersji strony.
Takie jest moje zdanie. Ale możecie w końcu się z nim nie zgadzać. W końcu na tym polega dyskusja.

Pozdrawiam

Andrzej Śliwa pisze...

http://sport.wp.pl/kat,138236,title,Hyundai-testuje-przed-Rajdem-Walii-Menadzer-Kubica-interesujacy-na-przyszlosc,wid,17002669,wiadomosc.html

Anonimowy pisze...

Można wkleić link do testów Hyundaia i wypowiedzi Penasse:
http://sport.wp.pl/kat,138236,title,Hyundai-testuje-przed-Rajdem-Walii-Menadzer-Kubica-interesujacy-na-przyszlosc,wid,17002669,wiadomosc.html?ticaid=113b8f

Anonimowy pisze...

Chciałbym zwrócić uwagę na coś na co wiele osób zwraca uwagę - na podkoloryzowanie sytuacji Roberta przez Sokoła (Gutowski to jeszcze większy klakier). Co mówi Hyundai o Kubicy? Że może kiedyś, bo nie w 2015 (zresztą już wcześniej było info oficjalne od zespołu, że na rok 2015 biorą pod uwagę wyłącznie kierowców, którzy w 2014 jeździli w Hyundaiu). Tymczasem w tekście Sokoła odnośnie Autosportu, pan Mikołaj pisze - wiadomo, że VW nie dla Kubicy i M Sport też, bo tych to akurat Robert ma dość. Sokół dodaje - reszta opcji to potencjalne miejsca dla Roberta. Tych opcji jest 2 - Citroen i Hyundai, tyle tylko, że Hyundai wyraźnie mówi, że Kubicy nie ma w planach, chyba że kiedyś tam może w jakiejś odleglejszej przyszłości. Na tym prostym przykładzie naprawdę nie za dobrze wygląda wiarygodność Sokoła.
Przypomnijmy, że w sierpniu 2013 podczas Rajdu Niemiec Robert przyznał, że odrzucił ofertę z Korei - może dlatego, że poza nr 1 (T. Neuville), reszta miała dzielić się autami i startować rotacyjnie w tym RK, ale tak czy siak - Robert propozycję miał i ją odrzucił. Albo Citroen w pełnym 13 rajdowym wymiarze, albo okrojony program w cytrynie do ok. połowy sezonu, albo operacja i ostatnia próba powrotu na tor.
Citroen albo operacja - tak by to wyglądało na 2015.
Sokół i Gutowski - pamiętajmy jedną rzecz: to dobrzy znajomi Roberta, Sokół to wręcz przyjaciel - może właśnie dlatego u obydwu dziennikarzy może być problem z obiektywizmem co do RK.

Anonimowy pisze...

Bzdury piszesz, Sokół podaje tylko sprawdzone info i tyle.
Kiedy wszyscy gadali że RK będzie jeździł w MSport, Sokół pisał że nic nie jest podpisane i miał rację, bo RK wylądował w Citroenie.

Anonimowy pisze...

Sokół i sprawdzone info?No bez jaj.Pamiętam jak jeszcze reklamował swoją stronę po wypadku.Mianowicie miał być wywiad z Kubicą.Co się okazało?Wywiad sprzed paru lat.Aha i jeszcze ostry fitnes.Żenua.

karluum pisze...

Gdyby pan anonimowy z 9:06 posiadł umiejętność słuchania i czytania ze zrozumieniem to dowiedziałby się że :
a) Sokół w sierpniu 2011 mówił o ostrym fitnessie
b) Kubica w wywiadzie z Mełgwą w wrześniu 2012 przyznał, że rehabilitacja dobrze szła do sierpnia 2011 a potem się zepsuło.
c)Morelli na Monzie w 2011 podczas konferencji prasowej potwierdził,że w sierpniu RK przeszedł zabieg prawego łokcia i "był on udany"
d) od tego czasu nie widzieliśmy już więcej pana Daniela a RK zamilkł na rok.
Oznacza to,że zabieg nie był udany, co więcej pogorszył sytuację i być może zamknął drogę do F1.
Więc w tej optyce słowa Sokoła o fitnessie były jak najbardziej prawdziwe i rzetelne, niestety pojawiło się coś, co zepsuło wszystko a w tej całej sytuacji RK na wywiady nie miał zbytniej ochoty.
Tłumaczy to też niechęć RK do operacji, zabiegów itp itd. Bo wie, że wcale nie musi być lepiej, a może być gorzej...

Jasne - to jest mój domysł, ale z perspektywy lat i nowych informacji coś sobie można wydedukować.

Anonimowy pisze...

@9:06 Mikołaj Sokół nigdzie nie pisał, że wywiad będzie nowy. To ludzie sami się nakręcali. Tak samo jak kiedyś wstawił zdjęcie swojej choinki za którą wisiała flaga Ferrari. Wielu kibiców widziało w tym ukryty przekaz, że niby Robert wróci do F1 i będzie jeździć w Ferrari. Polacy są specjalistami od teorii spiskowych, ukrytych przekazów, i drugiego dna.
Jeśli Wam się nie podobają relacje Cezarego i Mikołaja to ich nie czytajcie. Proste. Po co się męczycie? Sprawdzonego info zawsze możecie poszukać na interii itp ;) Ja lubię ich materiały. M. Sokół ma ogromną wiedzę o motorsporcie i fantastycznie, że dzieli się nią z kibicami. Obiektywizm w dziennikarstwie? Obiektywne byłoby podanie samego wyniku rajdu czy wyścigu bez słowa komentarza ;) Każdy człowiek ma swoje pasje, preferencje, subiektywne odczucia. Dziennikarz też człowiek. Skoro Brytyjscy dziennikarze chwalą brytyjskich kierowców to dlaczego polscy dziennikarze nie mogą pochwalić polskich?

Anonimowy pisze...

z ostrym fitnesem Sokół faktycznie pojechał...zresztą on praktycznie nigdy nie ma sprawdzonych informacji, same plotki. Na dodatek mało obiektywny niestety jest. Naszym dziennikarzom motoryzacyjnym jednak sporo do najlepszych brakuje

HeavyRain pisze...

A ja sądzę, że Robert po raz pierwszy w swojej karierze nie wie co do końca robić. W tym wywiadzie zapytany co będzie robić w 2015 widać było, że serio nie ma pojęcia. Jest w kropce, ale wierzę, że niedługo będzie czas i coś wymyśli. Może po ostatnim rajdzie zdecyduje się na operacje i potem będzie myśleć co dalej.

Anonimowy pisze...

Zgadzam sie w 100%...W tym najnowszym wywiadzie widać w Robercie niepewność co do przyszłego roku...wydaje mi sie że brytyjczycy mają racje i Robert nie bardzo ma oferty. Dodam że mam pewne informacje (od znajomego pracujących w Lotosie) że sponsoringu na przyszły rok prawdopodobnie nie bedzie, ewentualnie bedzie bardzo okrojony. Także nawet
Msport może być tylko marzeniem

Anonimowy pisze...

Anonimowy 14.18 I ten znajomy pewno sprzedaje hot dogi na stacji lotos?

Anonimowy pisze...

@Anonimowy z 14:18
Jeżeli ten znajomy z Lotosu to prawda to wpisuje się to w Citroena. Będzie fabryka i "Total". Widocznie z Lotosem była umowa na 2 lata. Oczywiście te dywagacje mają sens jeśli te poszlaki z Lotosu są poważne. Myślę, że gdyby Robert chciał to Lotos byłby chętny...

Anonimowy pisze...

Solberg odpadł z Rallye du Condroz z awarią skrzyni, ale był liderem po 10 oesach z cześcioma wygranymi odcinkami. Ciekawe, czy to przekona Mattona. Oby jednak wziął Roberta.

Anonimowy pisze...

W Kubice nikt nie wierzy gdy wchodzi w zakrety wlos na glowie sie jerzy aslalt czy kurz Robert znika wsrod zborz maciek krzyczy pusz pusz, plena koncentracja czasami na mecie satyskakcja,ale to nauka Robert limitow szuka jest blisko Monako tu jest slisko wszystko po to ze w rajdzie jest tez bloto, I koleiny [GB] odcinek za nami wspierajmy Roberta wkrotce zostanie otwarta koperta z marzeniami.:)

Anonimowy pisze...

Przyda sie czasem slownik ortograficzny hmm.USA

Anonimowy pisze...

Witam.
Na wstępie kilka słów, które cisną mi się na usta po przeczytaniu kilkudniowej dyskusji.
Ciekawy wywiad ale tylu bzdur w komentarzach co po tym wywiadzie to jeszcze tu nie widziałem. Filozofia, psychologia i jasnowidztwo w zaawansowanym stopniu... Widzę, że niektórzy rozgryźli już Roberta i cały motorsport włącznie z polskimi dziennikarzami więc może zdradzicie nam plany Roberta na najbliższe lata i to co osiągnie bo przecież już to wiecie, nie trzymajcie niewiedzących w niepewności... a może poprostu pora skończyć te bezsensowne kłótnie, które nic nie wnoszą do bloga.
Proponuję zacząć obserwować co się dzieje aktualnie w motorsporcie i wokół Roberta jeśli naprawdę was to interesuje a później może skrobnąć tu jakiś ciekawy wniosek na temat tego co może przynieść przyszłość.

Na dzień dzisiejszy nic nie jest wiadomo więc nie rozumiem po co te głupie kłótnie. Informacje z mediów nt. Roberta jak co roku są bardzo skąpe więc tak naprawdę nic nie wiemy, poza tym, że Hundai i VW odpadają a ciekawie zaczyna się robić wokół składu Citroena. Gdzieś w to wszystko zamiesznay jest Robert.
Niestety w seriach wyścigowych narazie cisza o Robercie i jego angażu do któregoś z zespołów. Trochę mnie to martwi bo łączę ten fakt bezpośrednio z decyzją o poddaniu się operacjom. Gdzieś tam w środku mam cichą nadzieję, że Robert zdecyduje się na te zabiegi. Pozostaje jeszcze czekanie na informacje ze świata medycyny nt. operacji Roberta.
Co do Lotosu i sponsorowania Roberta i Maćka to nie przejmowałbym się tym tak bardzo. Jeśli Lotos nie zamierza wejść w WRC na poważnie i ogranicza się do startów w barwach M-Sportu to czym prędzej chłopaki się z nim rozstaną tym lepiej. Pomogli chłopakom zebrać trochę doświadczenia, chwała im za to ale Fiesta powinna zostać już zamkniętym rozdziałem. Większość widzi sprawę sponsoringu Lotosu jako wyciągnięcie ręki do Roberta ale to nie jest tak do końca. Lotos w ubiegłym roku zamknął Robertowi drzwi do Citroena i prawdopodobnie do Hundaia więc należy spojrzeć na to troche inaczej. Dla Lotosu Robert jest swego rodzaju przepustką do WRC.

Jak widać na dzień dzisiejszy nic nie wiemy poza kilkoma potwierdzonymi informacjami od VW i Hundaia a na decyzję Roberta jeszcze długo poczekamy. Jeśli Robert zdecyduje się na operacje to jestem pewien, że decyzje nt. startów w przyszłym sezonie podejmie dopiero po nich a więc musimy uzbroić się w cierpliwość.

No cóż - poczekamy , zobaczymy i nie tak norwowo chłopaki...

Anonimowy pisze...

Jeśli LOTOS nie odnowi z Robertem sponsoringu przestaję tankować na ich stacjach. I myślę, że tak uczynią wszyscy kibice. W końcu, kogo oni chcą sponsorować? Najważniejsze, by jeździł cały sezon w WRC i już czas, by był kierowcą fabrycznym. On chce niezależności na jeszcze jeden rok ale to rodzi ryzyko, że będzie miał do dyspozycji gniota. Szkoda, że Robert nie ma menedżera w pełni profesjonalnego w przeprowadzaniu przedsięwzięć typu inwestycje w kierowcę. Wszystkie działania robione domowym sposobem to zysk lub strata, czyli maksymalizacja ryzyka. Obawiam się tej operacji, o której ostatnio wspomina. Oby się zakończyła pełnym sukcesem. Proszę, by ktoś rozwinął poruszone w tym tekście wątki albo mi wskazał błędy myślowe.

Anonimowy pisze...

jeszcze przecież Kajto został który jest świetnym rajdowcem

Anonimowy pisze...

Przepustka lotosu do wrc.....a co niby lotos ma osiagnac dzieki wrc na swiecie? Jest to typowo kampania wizerunkowa skierowana przede wszystkim do wewnatrz tj polskich odbiorcow.

Anonimowy pisze...

Jeśli mówisz, że kampania skierowana tylko do polskich odbiorców to po co przy logo Lotosu na aucie dorzucili wielki napis po angielsku "Fuels & motor oils" ?
Przecież polacy dobrze wiedzą co to jest Lotos, a jeśli piszą to po angielsku to widać na uwadze zagranicznej też im zależy. Może planują ekspansje na rynki zachodnie, tak jak choćby Orlen, który ma ponad 535 stacji w Niemczech pod marką "Star", w Czechach ponad 330stacji pod marką "Benzina" co zresztą można też dostrzec na autach Porshe supercup zespołu Verva racing i również na Litwe wchodzą, gdzie mają 35 stacji jako Orlen Lietuva albo marka "Ventus"
Może lotos też chce dzięki Robertowi zdobyć rozgłos na arenie zagranicznej bo też planuje otwieranie stacji Lotos za granicą

Radosław pisze...

Sledzę Twojego bloga już od dłuższego czasu i muszę przyznać, że znajduję tu szereg ciekawych informacji, które nie zawsze znajdowałem w dziale sportu. Będę tu cześciej wpadać