Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 6 października 2014

Robert Kubica w Rajdzie Francji - filmy i zdjęcia [Aktualizacja godz. 19:22 - Szczepaniak odpowiada na wypowiedź Kościuszki - film]

fot. M-Sport
Wszystko dobre, co się dobrze kończy? Niekoniecznie. Robert Kubica i Maciej Szczepaniak zaliczyli bardzo dobry start w Rajdzie Francji, prezentując genialne tempo i wygrywając jeden OS. Niestety, wypadnięcie na ostatnim OS-ie sprawiło, że ponownie skończyło się bez punktów. Zapraszam do obejrzenia galerii filmów i zdjęć z tego występu.



fot. rallye-sport.fr


fot. M-Sport


fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. Thierry Bernard

fot. Thierry Bernard

fot. Frederic Kus

fot. Timo Anis

fot. eyesofrally.com


fot. Frederic Kus

fot. Nikos Katkis


fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. FIA

fot. M-Sport

fot. Frederic Kus

fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. bestofrallye.com


fot. M-Sport




fot. bestofrallye.com

fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. Mikko Hirvonen

fot. M-Sport

fot. Planetmarcus.com



fot. M-Sport

fot. Massimo Bettiol


fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. rallye-sport.fr

fot. rallye-sport.fr

fot. rallye-sport.fr

fot. M-Sport
fot. Facebook.com/KubicaOfficial

fot. Facebook.com/KubicaOfficial

fot. Facebook.com/KubicaOfficial

fot. Facebook.com/KubicaOfficial

fot. Facebook.com/KubicaOfficial

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na onestopstrategy.com

105 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Co mogło być inną przyczyną zdarzenia na OS-18 niż roztargnienie Roberta? On się biczuje, a może nie ma racji? Inni przejechali cały OS bez komplikacji. Czy mógłby jakiś fachowiec, zwłaszcza od elektroniki w takich autach zabrać głos?

Anonimowy pisze...

To był zajefajny weekend i mam nadzieje na takie same emocje w Hiszpanii. Nie wiem jak Wy ale ja w tym sezonie wole ogladac takie weekendy niż Niemcy czy Australie

grzegorz barczyk pisze...

Jeszcze raz gratuluje załodze Robert Maciej to był pokaz jazdy w mistrzowskim wykonaniu perfekcyjny.
Co do os 18 to ewidentnie widać że opony nie utrzymały w zakręcie jak Maciej powiedział prawdopodobnie były niedogrzane.
Jak na początkującego kierowcę WRC RK dla mnie jest Mistrzem.

Jacek pisze...

Kubica jest dla mnie mistrzem!

Evoluzione pisze...

Najlepszy rajd w WRC Roberta - tak uważam.
Pozdrawiam

patryktos pisze...

Ja jestem bardzo zadowolony z jazdy Roberta i Macieja, szczerze mówiąc jedyne co mnie zdenerwowało w ten weekend, to przed wczesne zakończenie udostępniania przez kogoś live streamu, niż samo ich wypadnięcie, lekka dziecinada. Czekam z niecierpliwością na kolejny rajd, będzie jeszcze lepszy niż Francja ;-)

Jaro75 pisze...

Już nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.
Rajd był super,emocje były,Robert zadowolony z tempa.
Oczywiście że pewne rozczarowanie było ale skoro nawet ja nie kląłem to znaczy że nie ma powodów do zmartwień :)
Teraz czekamy na Hiszpanię.
I tak jak napisał wczoraj DADDY mam nadzieję że na rok 2015 wszystko Robson ma dograne :)))

Anonimowy pisze...

To nie prawda, że źle się skończyło! Po porannym wypadku Bianchiego pierwsza myśl, gdy dowiedziałem się, że Robert stoi była - "oby był cały".
Robert sezon '14 przeznaczył na trening. To jak jazdy piątkowe w F1, kiedy kierowcy testują limity toru i często wypadają, również rozbijają bolidy. Ja ten sezon oceniam jak piątkowe treningi. Trening ma swoje cykle, aby szczyt formy przyszedł we właściwym czasie. Nie poganiajmy.
Przyszły sezon WRC (o ile Robert nie zdecyduje jeździć w innej serii) będzie lepszy!

Michał Kuś pisze...

Odkleiło tył ewidentnie, podobnie jak Loebowi w zeszłym roku też właśnie we Francji przy tej prędkości mało co można zrobić jedynie jakoś ratować żeby auta mocno nie rozwalić

Anonimowy pisze...

Fantastyczny rajd w wykonaniu naszych chłopaków gratulacje za postawę w przejechanych oesach powodzenia na przyszłość nauka najważniejsza!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

Jak myślicie, czy po tym wypadnięciu na 18 odcinku Kubica zdecyduje się zostać w WRC, czy wybierze DTM na przyszły rok?

Anonimowy pisze...

Stacja tv TROLL24 wlasnie wyemitowala wywiad z Michałem Kościuszką w kontekscie wczorajszej wpadki na ostatnim OS'ie. O ile Kościuszko staral sie zachowac umiar w swoich wypowiedziach ( choc byly negatywne wobec Roberta) , to troll prowadzacy program zachowywal sie niczym po tabletce extasy! Kazde niepowodzenie Roberta wywoluje tam prawdziwa euforie.

Wyobrazmy sobie nastepujaca sytuacje :
Mariusz Czerkaski bedac w NHL ulega wypadkowi i nie moze utrzymac kija hokejowego w rekach. Co robic dalej?... jedyne co robi najlepiej to jazda na łyżwach zatem zaczyna trenowac i startuje w lyzwiarstwie figurowym choc konkurencja trenuje juz od 6 roku zycia . Na oczach tysiecy widzow zalicza bolesne upadki, komentatorzy i "zanawcy" drwia i krytykuja. Internetowe trollaria nie pozostawiaja na nim suchej nitki. Jednak facet sie nie poddaje i walczy dalej z wlasna niepelnosprawnoscia i "hokejową" mentalnoscia

Ta hipotetyczna opowieść rozgrywa sie na naszych oczach w WRC, jej konca nie znamy lecz kazdy z nas w niej uczestniczy bedac kibicem lub trolem

Wczoraj bylem wsciekly na to co sie stalo, czy byl zal za zmarnowane 4 miejsce? BYŁ ! ale powstrzymalem sie od jakichkolwiek wpisow aby ochłonąć ( jak sie potem okazalo nie tylko ja). Coz, gorzka pigulka zostala przelknieta i co cie nie zabije to cie wzmocni... Za 3 tygodnie tez jest rajd i mam nadzieje ze nauka nie poszła w " las" i ze zobaczymy znowu fantastyczne tempo ale z pelna kontrola

Pozdrawiam Rafal

KEEP CALM & SUPPORT KUBICA

Anonimowy pisze...

DO TYCH WSZYSTKICH,KTÓRZY TU WEJDĄ I BĘDĄ MIELI ZAMIAR "JĘCZEĆ"

ZASTANÓWCIE SIĘ,KTÓRY POLSKI KIEROWCA RAJDOWY (100% SPRAWNY FIZYCZNIE) UZYSKIWAŁ PORÓWNYWALNE DO ROBERTA WYNIKI W WRC????

PO TAKIEJ CHWILOWEJ ZADUMIE WYSTAWCIE WŁAŚCIWY KOMENTARZ LUB PO PROSTU ZAMILKNIJCIE!

Anonimowy pisze...

Kościuch w TROLL24 to jakaś porażka :/ Insynuacje o napięciach między chłopakami na podstawie "przepraszam" RK to już odlot... oczywiście on wie najlepiej i jest geniuszem kiery co udowadniał podczas swoich "wyczynów" w WRC :D

Flaki_z_olejem

Anonimowy pisze...

To nie trolle, to konkurencja chce za wszelką cenę przyjąć kasę sponsorską. Wyganiają RK do DTM lub gdziekolwiek, byle się go pozbyć. W propagandzie nasi nie ustępują Rosji. Ta sama szkoła.

Anonimowy pisze...

@Rafal TVN24 nie pierwszy raz manipuluje swoimi bezmózgimi widzami. Tak samo było zaraz po powrocie Kubicy do sportu (jak wypadł podczas rajdu w Włoszech), wprost mówili że powinien dać sobie spokój z rajdami. Później się nim zachwycali jak miał dobre starty w WRC2. Nie wiem czemu twierdzą, że są kanałem informacyjnym skoro nie podchodzą do spraw bezstronnie i cały czas manipulują informacjami jak tanie brukowce. Radze wam nie oglądać tego kanału. L722

Evoluzione pisze...

Apropo, od około pół roku nie oglądam TVN24, PolstatNews, TVPinfo i tym podobnych - i jestem szczęśliwszym i spokojniejszym człowiekiem :-)
Polecam.

TSnioch pisze...

Komentarz do wypowiedzi Kościuszki... brak, jedynie bardzo szeroki uśmiech na twarzy, ciekawe jakie cele Teamu realizuje Kościuszko...? Czy RK nie płaci za jazdę? Czy nie było od początku mówione, że nauka jest najważniejsza? Przecież plan jest w 100% realizowany;)
Molto bene Roberto!

Kaczmar pisze...

Kosciuszko patafian p****olony wreszcie okazał swoje oblicze. Tylko czeka na podknięcia Kubicy i na ofertę takiego np TVN-u żeby w mediach wylać swoje żale że R.K. jednak nie jest dobrym kierowcą i nie nadaje sie do tego sportu (jako że to nie jemu jest dane jeździc w WRC a do tego R.K. przejął jego pilota). M.K. juz na zawsze pozostanie moim wrogiem niestety, zasłużył sobię na to. Jeszcze kiedys przeprosi R.K. za to.

Kaczmar pisze...

Dodatkowo chyba zapomniał o szacunku że R.K. na chwile obecną jest w pewnym sensie inwalidą i w ogóle klasyfikowanie go w pierwszej 4 najszybszych kierowców WRC na świecie na tak wczesnym etapie doświadczenia jest fenomenem na skale światową. Wyraźnie go to boli jakrzesz niemiłosiernie. Mam nacieje że M.K. zagląda tu na bloga, a myslę że tak i to przeczyta. Fajnie byłoby żeby miał wystarająco jaj żeby się wypowiedzieć tutaj.

Marcin J pisze...

Chlopaki/dziewczyny ktorzy macie WRC+ - czy moglibyscie wrzucic sprawdzic jak inni kierowcy jechali tam? Czy czasami dlugi sliskie zakrety nie sa jechane szeroko z pozniejszym cieciem? Chodzi mi o konkretnie zachowanie w lesie. Kubek jechal wewnetrzna i zwyczajnie go wyplulo. Podobnie jak na MC. Wlasciwie to tak samo. Podsterownosc i zero kontaktu z asfaltem i zero kontroli.

Wezcie obadajcie - napiszcie - ciekaw jestem bo filmy bede mogl ogladac dopiero wieczorem.

Mateusz? :)

Anonimowy pisze...

Kościuszko już od dawna nie wytrzymywał presji...
Z tego co pamiętam, pamiętne słowa o 3-ligowych włoskich rajdach to też jest jego wytwór...

Myślę, że Pan Kościuszko wypadając z WRC tym samym utracił kontakt z rzeczywistością. Skoro ze słów przepraszam padającym po błędzie tworzy osobisty konflikt. Mam tylko nadzieję, że to głupota i ignorancja bardziej niż kopanie dołków i celowa manipulacja. Bo w tym drugim przypadku Pana Gwiazdora trzeba by nazwać inaczej.

Co do samego rajdu, ból był ogromny. Ale emocje przez cały weekend piękne... Według mnie sportowca poznaje się po tym jak się podnosi, a Robert podniósł się już po takich upadkach, że jego charakter i geniusz jest poza słowami.

Ponadto uważam, że tej jad który wylewa się na RK po każdej przygodzie jest strasznie niesprawiedliwy. Ktoś nie chce go wspierać to niech zamilknie. Kogo interesuje jego dobro to niech trwa w pasji i prawdziwie kibcuje.

Anonimowy pisze...

Reakcja Roberta po wypadku - ewidentne rozczarowanie i mowa o tym, że punkty i miejsce kompletnie się nie liczą można między bajki włożyć (już na przedostatnim oesie ledwo wybronił się przed zakończeniem rajdu, zresztą miał bodaj 4 grube "momenty" we Francji). Jednak najgorsze jest to, że Robert jest załaanyy i nie jest pewien dlaczego wypadł z drogi. Widać po raz dwudziesty któryś jak ogromne znaczenie ma doświadczenie. RK na pewno żałował, że zmarnował szansę po tym jak w piątek gremialnie zaczęli wypadać kolejni kierowcy z Ogierem na czele. Robert nie chce/nie umie/nie ma zamiaru jeździć "na Prokopa" - i nie ma się co z tego powodu cieszyć, bo "na Prokopa" w niedzielę jechał Latvala, a taki Ogier bardzo często mając dużą przewagę zaczyna "na Prokopa" jeździć. "Na Prokopa" w paru ostatnich odcinkach pojechał np. Meeke, którego nikt nie podejrzewałby o takie zachowania. Kunktatorstwo - dobrze rozumiane - to jedna z podstaw rajdowania, ale Robert na dzień dzisiejszy absolutnie się z takim podejściem nie zgadza - jeśli tak, to bardzo często będzie kończył rajdy poza drogą.
Sensacją wczorajszego dnia jest wygrana oesowa TOTALNEGO MEGA ANTYASFALTOWCA czyli Ostberga - podejrzewam, że w tym konkretnym czasie większość kierowców pojechała "na Prokopa" i stąd ta sensacja.
W stosunku do ub. roku postępy poczynili Latvala, Mikkelsen (brawo! - podobno był na wylocie, ale ostra rozmowa spowodowała, że Andreas obudził się), Meeke (przyznaję - nie wierzyłem w gościa ani trochę) i Evans - no rewelacyjnie rozwija się Walijczyk. Ciężko mi wypowiedzieć się o Neuville'u - nie wiem na ile wyniki to sprawa zawodnego samochodu, a nikt nie ma tylu awarii w tym roku co Thierry (z całym szacunkiem dla Roberta, ale jego zawodna Fiesta psuje się dużo rzadziej niż koreański wózek Belga).
Jeśli Robert chce zostać w WRC (a właściwie musi zostać, bo sam RK nie wyobraża sobie ścigania się z pięćdziesięciolatkami w WTCC, Blancpain czy tego typu seriach) to musi zrozumieć, że 30 czy 35 proc. odcinków w rajdach będzie musiał jechać "na Prokopa" - jeśli Robert się z tym nie zgadza to jedynym wyjściem jest zakończenie przygody z rajdami, ale tu wracam - ew. możliwe serie gdzie mógłby jeździć to serie gdzie są goście, z których niektórzy liczą sobie 50 wiosen, a niektórzy łączą wykonywaną pracę poza motorsportem z rozrywką na torze.
Robert potrzebuje całej serii ukończonych rajdów, a nie wyskoku od czasu do czasu. Nie wiem o co mu chodzi - po Australii, jak mówił, był bardzo zadowolony - był przedostatni w WRC przed Atkinsonem, a strata była przeogromna (6.39 bodajże) i tej straty nie tłumaczy gorsze auto, skoro sam Robert mówi, że jego Fiesta jest dużo lepsza na szutrach niż asfalcie...
Marek Krupa

Jaro75 pisze...

Oj,widzę że cenzura jest coraz większa :)
Może nie warto takich wypowiedzi tutaj umieszczać bo najpierw o podniesieniu ciśnienia a jak człowiek coś napiszę w sumie delikatnego to kupa.
Zresztą nieważne.Spadam.

Mateusz Cieślicki pisze...

Jaro75 - nie puściłem Twojego komentarza, bo wg mnie przesadziłeś używając jednoznacznych epitetów. Można się nie zgadzać, dyskutować, ale Ty zwyczajnie wyzywałeś - nie miej żalu.

TJ pisze...

"- W ten sposób zakończyliśmy rajd, który do tego momentu układał się chyba lepiej, niż ktokolwiek się spodziewał - kontynuował Szczepaniak. - Cel był jasny. Chcieliśmy dojechać na czwartym miejscu. Przez cały tydzień bardzo ciężko na niego pracowaliśmy. Już od testów, później podczas zapoznania, a potem w samym rajdzie. Byliśmy bardzo blisko. Zabrakło nam ledwie szesnastu kilometrów, ale zabrakło. Niestety. To jest taki sport. Teraz trzeba się spróbować otrzepać i pójść dalej. Oczywiście dziś nie jest nam łatwo, ale nie był to pierwszy raz i zapewne nie ostatni, bo takie są właśnie rajdy.

- Na pewno ten weekend pokazał nam, że Robert już teraz może być bardzo konkurencyjny na nawierzchni asfaltowej w porównaniu do każdego kierowcy na świecie w tej chwili. To jest pozytyw, który trzeba wyciągnąć z tego negatywnie zakończonego weekendu - zakończył pilot Kubicy."

Anonimowy pisze...

Mimo, że brakowało przysłowiowej kropki nad i, to CAŁY rajd był super w wykonaniu Roberta.
Co do intrygującej wypowiedzi Kościuszki na temat konfliktów na linii kierowca - pilot, to myślę, że Kościuszko widocznie nie miał zwyczaju przepraszać pilota za spowodowanie wypadnięcia z trasy.

Andrzej Śliwa pisze...

Kościuszko jest cienki jak dupa węża i musiał się odgryść, jego poziom jest równy trolom z wp którzy uaktywniają się po jakimkolwiek potknięciu Roberta. Dobre zakończenie wpisu autora o dorobku pseudo kierowcy rajdowego, 19 występów 7 pkt!

Jaro75 pisze...

Mateusz- Twoja strona , Twoje zasady :)
W sobotę jak byłem na urodzinach co drugi toast był za Roberta a i tak usłyszałem od kumpla głupie słowa o Robercie ale przemilczałem bo humor był świetny.Dzisiaj rano w pracy pierwsze co usłyszałem to "co Twój ciamajda znowu wyleciał".Ale przemilczałem,wiem swoje.
No a teraz podłożyłeś Mateusz ogień z tym Kościuszko:)
Może przesadziłem ale to tak czasami słowo pisane wygląda.
Brak słów do tej wypowiedzi Kościuszki.Można powiedzieć bezczelny typ...
Przepraszam i pozdrawiam Mateusz :)

OZi pisze...

Pan Michał tą wypowiedzią stracił szacunek polskiego środowiska rajdowego.

ŻENADA panie Michale!! I to jeszcze w telewizji sensacyjnej!!

Pozdrawiam

OZi

karluum pisze...

Mateusz: jeżeli trzymasz poziom bloga to takich "wypowiedzi" NIE NALEŻY wklejać i cytować.
Chyba, że chodzi ci o kliknięcia i liczbę odsłon.
Kościuszko dał pokaz braku klasy i frustracji...

Anonimowy pisze...

Widzalem onboard z ss 18. Tuz przed utrata przyczenosci kubica wyjechal na pobocze i to doprowadzilo do utraty przyczepnosci. Gdyby nie wyjechal to 4 kola bylyby na asfalcie i pewnie udalo by sie przejechc ten zakret. Po prostu popelnil blad i dlatego wylecial.
Szcun za wygrany os. Kusciuszko jest cienki jak polsilver - nigdy nie wygral os i juz nie wygra a RK to klasa sama w sobie. Lepiej zeby w tym sezonie wylatywal niz w nastepnym. Chlop sie uczy i trzeba mu wybaczyc.

Jaro75 pisze...

6 października 2014 13:25

Nie wiem ale wydaje mi się że nie jest to zaniżanie poziomu bloga.Mimo że ciśnienie skoczyło to ja chcę wiedzieć o takich wypocinach tych życzliwych :)
Im więcej ludzi wie tym gorzej dla takiego delikwenta w tym przypadku Kościuszki.Gdybym spotkał Go na chodniku dostał by taką wiązankę że w pięty by "Muuuu" wlazło :))

Anonimowy pisze...

Ja jestem wielce uradowany po tym rajdzie. To, że Robert z Maćkiem nie dojechali do mety tak na prawdę nic nie znaczy. Cały rajd pojechali niemalże perfekcyjnie i nie ma co się przejmować utratą tego 4 miejsca bo w przyszłości będziemy się cieszyć 1 miejscem i to nie raz, nie dwa :) Wielkie brawa i życzę powodzenia w kolejnych rajdach. A co do tematu Kościuszki, zastanawiam się co będzie z Maćkiem jak Michał wróci do rajdów. Czy maciek dawał już jakąś deklaracje, że zostaje z Robertem czy coś w tym stylu?

Anonimowy pisze...

Wywiad z Kościuszką to kompromitacja. Nie wiem dlaczego on zawsze występuje w tv jako "ekspert", ale widać, że jest bardzo zakompleksiony i uwiera go, że RK go wygryzł z WRC, a media to wykorzystują do generowania negatywnych informacji, co zawsze się lepiej sprzedaje. Dlaczego nie zapytają Hołka czy Kajto, nie mówiąć o zagraniczmych kierowcach, którzy spędzili lata w WRC.

Anonimowy pisze...

Robert 11 startów - 14 punktów ( pierwszy sezon) Kościuszko 19 startów - 7 punktów i lata jazdy w tym sporcie. Zmień profesję panie Kościuszko!!! To na tyle... pozdro dla wszystkich fanów Roberta i Maćka

Mateusz Cieślicki pisze...

Nikogo nie bronię, ale dla przypomnienia - MK jeździł na początku straszliwym szrotem - najgorszym w stawce. Co nie zmienia faktu, że w osobistej klasyfikacji polskich kierowców rajdowych stawiam go dość nisko.

pko24 pisze...

z punktu widzenia amatora obserwatora wygląda to dokładnie jak koledzy opisali:
12:02 "jechal wewnetrzna i zwyczajnie go wyplulo."
13:27 "Tuz przed utrata przyczenosci kubica wyjechal na pobocze i to doprowadzilo do utraty przyczepnosci. Gdyby nie wyjechal to 4 kola bylyby na asfalcie i pewnie udalo by sie przejechc ten zakret."
też jestem ciekawy jak jechali inni tzn cieli na wejściu czy raczej wyjściu, tam był też słupek i dlatego Robert po wczesnym cięciu musiał wrócić 4 kołami na asfalt.

Anonimowy pisze...

Dla odmiany polecam wywiad z Hołkiem:
http://sport.wp.pl/kat,1778,title,Holowczyc-Robert-ryzykuje-bo-interesuja-go-tylko-zwyciestwa,wid,16936008,wiadomosc.html?ticaid=11392e&_ticrsn=3

Andrzej Śliwa pisze...

Kościuszko jest jak kolesie kupujący sobie miejsce w F1. Tata ma kasę i znajomości to czemu nie poszaleć, a że kasy i znajomości dużo to czemu nie w WRC.

Anonimowy pisze...

"Anonimowy pisze...
Dlaczego nie zapytają Hołka czy Kajto, nie mówiąć o zagraniczmych kierowcach, którzy spędzili lata w WRC.

6 października 2014 13:46"

Pytaja, pytaja ;)

http://sport.tvp.pl/17136495/holowczyc-robert-ryzykuje-bo-interesuja-go-tylko-zwyciestwa

Kaczmar pisze...

Bardzo fajna wypowiedź Hołka, ciesze sie że Mateusz poruszył temat wywiadu z M.K., jak widać M.K. chyba jest już skończony, niestety, faceta poznaje się po tym nie jak zaczyna a jak kończy..

Fenomenalny rajd, a dzięki tym błędom Robert nauczy sie więcej niż dojeźdzając tak po prostu, w przyszłości to zaprocentuje na +. Myślę że chciałbym go zobaczyc jeszcze jeden rok w WRC, ale w F1 także w każdej możliwej chwili, nie wiadomo co powiedziec.

dom86# pisze...

Kościuszko ma kompleks Kubicy. W WRC gówno osiągnął i boli go, że są lepsi od niego - nawet nie mając tyle doświadczenia w rajdach. Robertowi może skoczyć, bo nigdy nie będzie tam gdzie RK był, nigdy nie będzie tam gdzie RK być może w przyszłości. Tyle na ten temat.

Anonimowy pisze...

Robert jedzie swoje i szuka limitów do których M.K nigdy się nie zbliży. Chłopak robi świetną robotę a kilka medialnych hien robi smród. Nie chciał bym żeby Robert patrzył na nas przez pryzmat wizerunku kreowanego przez tvn, wp itp. Jadę zatankować na lotos gdzie wspiera się prawdziwych sportowców. Pozdro.

Anonimowy pisze...

Nigdy nie mieliśmy kierowcy z talentem pokroju Roberta i pewnie długie mieć nie będziemy. Robert przestawił się na rajdowanie , nabiera doświadczenia w tempie ekspresowym, ale najbardziej podoba mi się w jego dążeniu do celu jego bezkompromisowość. Uważam ze tylko szukając i poznając swoje limity jest w stanie dojsc do poziomu Mistrza Świata - wierze w to ze mu sie uda i bez wzgledu na potkniecia bede mu kibicował.

Dla wszystkich narzekających, trolli itp. a także zazdrosnych "fachowców" z Krakowa krótki filmik https://www.youtube.com/watch?v=fd6PQA_W6M8

Anonimowy pisze...

Winni są dziennikarze oraz inni kierowcy i działacze sportu motorowego, którzy milczą albo łączą się z konkurencją w pluciu wbrew logice i uczciwości. A wszystko dla kasy. Sami sobie wystawiają świadectwa.

DADDY pisze...

Kościuszo:

"Nie chodzi o realizowanie swoich celów, ale o realizowanie celów zespołu. Na onboardzie zaobserwowałem, że zaraz po wypadku Robert przepraszał Maćka. To znaczy, że coś nie gra, są jakieś napięcia"

uuuu...napięcia...psycholog Kościuszko powie nam wszystko. A więc przeanalizujmy:

NAPIĘCIA: po wypadku też bym przeprosił pilota bo mogłaby mu się stać krzywda z resztą jak dobrze się wsłuchamy to Maciek odpowiada "Życie, przecież specjalnie tego nie zrobiłeś".

CELE ZESPOŁU: tak dla przypomnienia zespół nazywa się RK M-Sport a nie odwrotnie, więc de facto Robert realizuje cele zespołu, czyli swoje :)


Jedyną prawdę jaką powiedział to że Robert jest genialnym kierowcą, ale powiedział to na początku tylko dlatego żeby później wylać pomyje i zamaskować prawdziwy cel wypowiedzi, taki trik..np:

"Kościuszko zawsze był bardzo dobrym kierowcą :], zawsze to wiedziałem. Ale nie potrafi jeździć szybko, jeździ jakby zjadł kilo chałwy i nie mógł się odmulić. Słabym autem słabo jechał, dobrym autem zrobił sobie krzywdę, powinien zejść kategorie niżej"

Nie ma co rozdmuchiwać nazwiska Kościuszko, jad przez niego przemawia nic więcej.

Ad. Jaro75 i MC i cenzury...

Czy nazwanie Kościuszki żałosnym, zazdrosnym kapciem kwalifikuje się jako wypowiedź wulgarna, obraźliwa ?

Czy raczej jest to przejrzysty obraz osoby Michała Kościuszko ?

Można dywagować czy wypowiedź ładnie ubrana w słowa i jednocześnie obrażająca kogoś jest dopuszczalna. Moim zdaniem JEST. Tak więc Jaro musisz łądniej pisać hehe :]

Anonimowy pisze...

Witam wszystkich,
Miałem się nie odzywać, no ale nie mogę.

3 sprawy:

Na początek - Ktoś wczoraj i dziś w komentarzach pisał o przerwaniu streama.
Nie wiem czy ktoś wyłączył czy też nie, fakt był taki że po "przejeździe" Roberta nagle stream przestał działać.
A za parę chwil włączył się - oglądałem na nim przejazd Mikkelsena oraz Latvali.
Nie wiem czy była to usterka techniczna czy celowe działanie - ale stream działał.

Druga rzecz, odnośnie wpadki Roberta.
Zdaję sobie sprawę że to kiepsko wygląda, w oczach wielu on się tylko rozbija.
To smutne że 99% populacji w Polsce ma takie zdanie. Miałem podobnie jak jeden z kolegów powyżej. Przyszedłem w niedzielę do teścia i zaraz po dzień dobry usłyszałem - > "I co, znów się rozje$%^&, jemu to powinni szersze drogi robić".

Już ludziom nie tłumaczę o co chodzi, szkoda czasu i nerwów. Choć są mocno zdziwieni jak ich uświadomię że Robcio wygrał to, tamto i że prawdopodobnie nikt w PL jeszcze nie osiągnął tego co on. Zrobiłem więc jakiś czas temu małą www, tam umieściłem jakie mam zdanie na ten temat :) Podsyłam tam ludzi by poczytali, yh, ale nie o tym miałem pisać...

Co do wpadki - Może Robert chciał przyatakować, może chciał tylko dojechać, może opony, może to, może tamto.
Kurna... nie ma to znaczenia, błąd to błąd, popełnia się je zbierając doświadczenie. Nie ma co gadać.

No i ostatnia rzecz - Kościuszko
No ja pierdo%^&*( co za gość. Kiedyś nawet mu kibicowałem, kiedyś nawet chciałem podjechać do niego na plac manewrowy w Krakowie (chore ceny ale chciałem), kiedyś nawet widziałem wywiad gdzie wypowiadał się w dość neutralny sposób. Ale teraz to przegiął pałę!

Od momentu gdy Robert dogadał się z jego byłym pilotem i mówcie co chcecie, ale Lotos położył na Kościuszce lagę, to mam wrażenie że gość, jak opanuje emocje to przynajmniej nie napiepsza na Roberta. Teraz się nie opanował i wyszło jak wyszło. Ku$%^ konflikt, jaki konflikt? - Po dzwonie Robert i Maciek próbowali wspólnie dojść do tego co było przyczyną (widać to na filmiku po dzwonie). Panie Kościuszko, tak się zachowują ludzie którzy maja konflikt?

Przepraszam świadczy o konflikcie? OMFG Gratulacje Panie Kościuszko!

A zdanie że Robert powinien realizować plan zespołu a nie własne cele.
Otóż Panie Kościuszko – Plan zespołu = zbieranie doświadczenia – co tu jest niejasne, gdzie cel nie jest realizowany ?


Pozdro all i FORZA ROBERT !!!
Adam

PS: Drodzy panowie, szczerze. Jak często zdarza wam się mówić w swoim dorosłym życiu słowo "przepraszam"?
Szacun dla Roberta że potrafi!

T VaNaT pisze...

Witam wszystkich. Czytam Wasze komentarze i nie mogę się powstrzymać aby też coś napisać.
Pamiętam doskonale wywiad jakiego udzielił MK pare tygodni czy też miesięcy po swojej kontuzji. Zapytany wówczas przez redaktora komu kibicuje podczas gdy nie jeździ odpowiedział: raczej nikomu to przecież moi przeciwnicy (czyt. konkurenci). Zacząłem się więc zastanawiać cóż takiego leży na sercu naszemu drogiemu MK. Otóż doszedłem do wniosku że szanowny MK jest po prostu chorobliwie zazdrosny o podpisanie umowy sponsorskiej RK z Lotosem co być może zamknęło mu drogę do szybkiego powrotu. Nie wierzę że kręgosłup dalej mu niedomaga. Poprostu kasy brak i gorycz wypływa. Pozdro dla wiernych fanów RK. Dzięki Panie ROBERCIE za wspaniały weekend!!!

T VaNaT pisze...

Aha jeszcze jedno. Co do pracy dla zespołu, to przepraszam bardzo ale Robert nie jeździ w M-sport WRC tylko w RK M-sport WRC. To są dwa odrębne zespoły. Jeden fabryczny drugi prywatny. Jeśli celem na ten rok nie są wyniki no to o co halo?

T VaNaT pisze...

Mateusz to dla ciebie. Znalazłem filmik z wypowiedzią Maćka
http://sport.wp.pl/kat,1778,title,Szczepaniak-Robert-nie-mial-zadnych-szans-zeby-sie-obronic,wid,16935247,wiadomosc.html?ticaid=113930

Mateusz Cieślicki pisze...

T VaNaT - było wczoraj :)

Anonimowy pisze...

Michał Kościuszko mówi w kontekście wypadku Kubicy o celach zespołu a nie Kubicy i mówi jak to zmienił podejście do jego geniuszu, ale sam chyba zapomniał, że w sezonie 2013 na 7 występów nie ukończył 4 z nich. I to stary wyga, który w rajdach siedzi od lat. Od kogo jak od kogo, ale nie spodziewałem się takiej wypowiedzi od MK. Ale z tego co planował, wróci do WRC (chyba) w następnym sezonie to będzie miał okazję udowodnić co jest wart.

Anonimowy pisze...

Mateuszu, niestety nie można oglądać tych linków na sport tvp, jeżeli nie jest się w Polsce. Jeśli masz możliwości to proszę o podawanie źródeł "nie limitujących" jak Youtube. Z góry dziękuję.

Anonimowy pisze...

Niewielu jest sportowców takich jak Robert. Jego drugie miejsce nie interesuje. On chce być pierwszy i wszystko temu poświęca, cały swój czas, treningi i starty w WRC. Nawet niesprawna ręka, choć przeszkadza na pewno bardzo, nigdy nie była dla niego wymówką. On walczy z przeciwnościami losu, sprzętu, braku doświadczenia i nie odpuszcza. Dlatego kiedyś będzie legendą. Czy to się komuś podoba czy nie. A sukcesy przyjdą, zobaczycie. Tak trzymaj Robert i nigdy się nie poddawaj!

Anonimowy pisze...

@16:23
Przychylam się do prośby. Od wczoraj nie wiem co Maciek powiedział dla tvp, a dziś jeszcze Hołek...

Anonimowy pisze...

Ciekawe skąd Kościuszko wie jakie są cele zespołu? Przecież zespół nazywa się RK M-Sport a nie M-Sport...

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 16:33 - Maciej powiedział dla TVP identycznie to samo, co wstawił na FB - wszystko jest we wczorajszym wpisie. Postaram się częściej robić transkrypcje tekstowe filmów z TVP.

Anonimowy pisze...

Myślę, że w następnym sezonie WRC Kubica będzie jeździł zdecydowanie bezpieczniej- poniżej limitu lub równo z limitem, nie tak jak teraz ciśnie dużo poza limit ponieważ jego limit jest zdecydowanie mniejszy od czołówki WRC, ale nie chodzi o to że Kub jest wolniejszym kierowca, nie to Roberta FIESTA jest gorsza od reszty aut WRC. Doświadczenie jest mniejsze do reszty zawodników WRC.
Limit określiłbym jako suma: umiejętności kierowcy i pilota + jakość auta + wiedza praktyczna(Doświadczenie)= LIMIT.
Doświadczenie Roberta po tym sezonie dużo wrośnie, dzięki szajsfieście i tymi wszystkimi przygodami (myślicie że gdyby Robert spędził ten sezon w DS3 lub polo to by wyniósł z niego więcej cennego doświadczenia, ja myślę że nie, te wszystkie problem procentują w postaci cennego doświadczenia).
Tak więc doświadczenie na następny sezon będzie już przyzwoite, jeszcze dobre auto i będzie dobrze. Nawet jak Robert będzie jeździł fiestą to będzie ona zdecydowanie lepsza niż w tym roku z tym mechanizmem zmiany biegów co tak skutecznie utrudnia prawidłowe działanie przeciętnej fiesty.

>

Anonimowy pisze...

@16:23
Również przychylam się do prośby :-)

Anonimowy pisze...

siema

1. widze, ze wiekoszosc juz ochlonela z emocji po wczorajszym - to dobrze. mozna rzeczowo pogadac, a takie glupoty pisane w 5 minut po wypadnieciu Roberta, to mozna sobie darowac. nie ma to nic wspolnego z rzeczowa krytyka Roberta, ktora - uzasadniona - zawsze jest na miejscu

2. Robert jechal niezle, ale popelnial bledy. Nie tylko ten ostatni OS, ale tez inne, z ktorych udalo mu sie wyjsc albo mu szczescie bardziej sprzyjalo. Generalnie jednak widac duzy postep, wiec rajd jak najbardziej zaliczam do udanych.

3. Co do bledu, to chyba rzeczywiscie opony niedogrzane i ich wybor (ktory okazal sie dobry na wczesniejszych osach) ale tu juz skutkowal tak jak skutkowal. Kolejna lekcja odrobiona, ale i tak sie ciesze, ze Robert zaryzykowal z wyborem i w ten sposob pokazal sie swietnie i tez sie czegos nauczyl.

4. Co do Kosciuszki, to takimi uwagami w dosc prostacki sposob zdaje sie chciac odciagnac Macka od Roberta, ze niby jakis konflikt tam, a z Kosciuszko pewnie takiego nie bylo, wiec super i Maciek powinien sie zastanowic nad dalsza wpolpraca z Robertem. Coz, Kosciuszko teraz nie jezdzi, a Maciek moze i sie wkur... na Roberta za wypad z trasy, ale widac, ze jest abmitny i dobrze wie, ze z Robertem ma szanse osiagnac rzeczy o jakich Kosciuszko moze tylko pomarzyc. Tak odczytuje te chamskie dosc "interpretacje" wypowiedzi Kosciuszki co do slow Roberta i Macka. Ponizej pasa Panie Kosciuszko!

5. Robert i rajdy - tak i nie. Zgadzam sie z ktoryms przedmowca, ze Robert bedzie musial na tyle zmienic podejscie, zeby umiec jechac na "dojechanie", a atakowac tylko wtedy kiedy trzeba. Jesli mu to sie uda, to da sobie rade, bo doswiadczenia mu przybywa coraz wiecej.

cokolwiek jednak nie wybierze, wierze ze osiagnie sukces, bo to nadprzecietny talent i bardzo pracowity i zaciety czlowiek. wiec, keep calm and support Kubica

W

Anonimowy pisze...

Nie wiecie czy FIA płaci zespołom za zdobyte punkty jak w to jest w F1 ?

pzdr
Kosma

Anonimowy pisze...

Piękna wypowiedź Maćka. Uwielbiam Roberta i Maćka i cieszę się, że stanowią zespół.

Anonimowy pisze...

no to Maciek inteligentnie pojechal po Michale. Coz, Kosciuszko sam sie o to prosil robiac za g(l)ownego pseudoanalityka od pojedynczych slow w szmacianej stacji tv. Brawo Maciek, jeszcze doczekasz sie sukcesow, o ktorym "niektorym szybkim kierowcom" tylko pomarzyc.

W

dom86# pisze...

No :) :) :) To Maciek pięknie powiedział:"Michał wie co mówi bo przez wiele lat próbował zaistnieć na najwyższym szczeblu WRC."
Próbował i nic mu z tego nie wyszło :) Nawet odcinka przez tyle lat nie wygrał.

Anonimowy pisze...

Kośćiuszko kariera rajdowa przez łóżko.;))))))))))

Mateusz Cieślicki pisze...

Niestety, to był przerażający wypadek - video jest przykre do oglądania. Jak ktoś chce: http://mcformula.blogspot.com/2014/10/wideo-z-wypadku-julesa-bianchi.html

Anonimowy pisze...

Dopiero z pracy... Mateuszowi i wszystkim osobom które stanęły na WYSOKOŚCI ZADANIA!!!-wielki szacun i podziękowania za relację,piorunujący refleks w podawaniu informacji na bieżąco.Panu Michałowi już podziękujemy...;( A KRZYSZTOF jak zwykle bez butności i zazdrości,wypowiada się jak WIELKI SPORTOWIEC który wszystkim życzy sukcesów-Jak on to nadal robi? Nie mam pojęcia:) ROBERT & MACIEK-JESTEŚCIE WIELCY-DZIĘKUJEMY!!!

Jaro75 pisze...

Tak właśnie sobie myślałem że jedyny powód dlaczego głowa tak oberwała to wjechanie pod zabudowę dźwigu :(

Anonimowy pisze...

...no i pięknie, brawo! Widać że Robert i Maciek to zespół.

FORZA ROBERT!
Adam

tessoq1978 pisze...

12:12 Anonimowy przepraszam ale naprawdę już nie dałem rady...
Na począte proponuję zapoznać sie z bardzo świeży,m oswiadczeniem Macka Szczepaniaka bodajże sprzed goddziny, wtedy zweryfikuj raz jeszcze co napisałeś. Po drugie "na Prokopa" - Pamięć ci ucieło czy może nie miałeś okazji obserwować sezonu 2013 w wykonaniu Roberta. Chyba z Maćkiem baranem udowodnili na większosci rajdowych Eventów w drugiej połowie sezonu że wiedzą z czym to się je. Najpierw budowana była jak najwieksza przewaga by w ostatnim dniu jechać spokojnie po wynik. Ilu profesjonalnych kierowców było pod wrażeniem tak szybko zdobytej "dojrzałości i mądroścxi" rajdowej w poczynaniach Roba. Po TRZECIE może w końcu zaczniesz słuchać samych bohaterów - Obydwaj mówią wyraznie - TO JEST SEZON TRENIGOWY powtarzam TRENIGOWY czyli nauka, nauka, nauka ZADNA BATALIA O PKT w generalce. Przepraszam ale nie daje rady czytając wywody kogoś kto nawet nie zwraca uwagi na to co mówi nasza załoga OD POCZĄTKU SEZONU. Pozdr

Jaro75 pisze...

Wysłuchałem Krzysia i kolejny raz mówi dobrze i rozsądnie.Jak to Hołek :)
Wypowiedź Maćka to piękna riposta dla tego pANA co próbuje siać zamęt i zgorszenie.
Powiedział to co czują prawdziwi dobrze życzący Robertowi kibice.Robert idzie w jednym kierunku a że droga ta łatwa nie będzie to chyba każdy rozumny człowiek wiedział i wie.Jak dla mnie Maciek wygrał los na loterii że ma możliwość spędzić w ten sposób troszkę życia z Robertem i mam nadzieję że Robert także powie po latach że bez Maćka nie byłoby tych wszystkich sukcesów :))))

Jaro75 pisze...

DADDY
6 października 2014 15:07

Postaram się :))
Pozdr.

Anonimowy pisze...

Zostały 2 rajdy do końca sezonu. Mam nadzieję, że Kubica ma już dogadane w którym zespole fabrycznym będzie jechał w kolejnym sezonie, a jak nie to, że teraz po rewelacyjnym rajdzie Francji problemu ze znalezieniem nowego zespołu mieć nie będzie. W moim odczuciu Kubica wybierze Cytrynę, chociaż chyba wolałbym hyundaia z tego względu, że idą mocno w rozwój i planują w środku sezonu 2015 wejść z nowym samochodem, solidniejszym, szybszym. Ze strony załogi Cytryny nie słyszałem o ulepszeniach na kolejny sezon, chociaż mogę się mylić. Jednak jakoś myślę ze Kubica nie dogada się z Hyundaiem z powodu konfliktu sponsorskiego gdzie Hyundaia sponsoruje Shell a Roberta Lotos. Inne zespoły nie brałem pod uwagę, gdyż wydają się mało realne. Podobnie jak z Toyotą, nie wydaje mi się, żeby Kubica pakował się w coś co nie było przez nikogo sprawdzane na odcinkach WRC i jest jedną wielką niewiadomą. Jakie jest wasze zdanie?

dom86# pisze...

Po obejrzeniu filmu z wypadku Julesa :O szok. I nie wiem czy to odegrało jakąś rolę w tym nieszczęściu... Ale tej wieży nr 12 po prawej, z żółtej flagi chyba zbyt szybko się zielona zrobiła :| Nawet po wpadnięciu Julesa pod ten dźwig,pan na wieży dziarsko zieloną wymachiwał...

tessoq1978 pisze...

Niekończący się zanik pamięci..:D
Tym razem pan Anonimowy z 17:03

"5. Robert i rajdy - tak i nie. Zgadzam sie z ktoryms przedmowca, ze Robert bedzie musial na tyle zmienic podejscie, zeby umiec jechac na "dojechanie", a atakowac tylko wtedy kiedy trzeba. Jesli mu to sie uda, to da sobie rade, bo doswiadczenia mu przybywa coraz wiecej".

Panie Anonimowy napiszę co napisałem wcześniej Robert wie i potrafi kalkulować potrafi także z dobrym wynikiem w ostatnim dniu dojechać spokojnie do mety. (Proszę spojrzeć na mój ostatni wpis odnośni innego kolegi) Rozumiem że panu także pamięci ujeło. Naprawdę radzę dla włąsnej przyjemności raz jeszcze "przesledzić" drugą połowę sezonu 2013 w wykonaniu Roberta( czyli relacje,poszczególne dni eventów-czasówki na oseach itp-), a zapewniam że z niewiedzy lub czystego braku pamięci nie bedzie pan pisał fantazji nocy letniej jak w pkt 5tym pana podsumowania. Pozdr serdecznie.

slawoo pisze...

Panie Maćku... BRAWO!! wspaniale napisane. Pozdrowienia dla wszystkich którzy kibicują genialnemu duetowi w autku z logiem lotosu:)

Anonimowy pisze...

Wielki szacunek dla Pana Maćka Szczepaniaka za wszystkie wypowiedzi a szczególnie za tą zamieszczoną wyżej. To jest właśnie gość!

Dawid

Anonimowy pisze...

TVN24?? Przeczytajcie książkę "Resortowe dzieci -media". Tam pisze skąd się wziął i co to jest ten cały TVN. To stare komuchy ze szkoły Jerzego Urbana. Trudno się po takich spodziewać obiektywizmu, co najwyżej pogardy dla Polaków.

Anonimowy pisze...


No i jak tu Ich nie kochać (RK i MS)?)))) Tych dwóch Gości to jest Super-Hiper-Mega-Duo))
A czytając wypowiedź Maćka aż mi w gardle gula rosła ze wzruszenia...

Anonimowy pisze...

Panie Macieju - amen. To tyle co mam do dodania.

Anonimowy pisze...

Brawo Panie Macieju, klasa nie to co kolega Baran.
Dla mnie wazne jest ze wogole jezdzicie ;) powodzenia.

Bolo

LukazsPL pisze...

Maciek jesteś zaje. zaje. krótko mówiąc, Czytając Twój komentarz mojej dziewczynie aż mi się głos łamał, Kubica chyba nie mógł lepiej trafić jeśli mowa o pilocie....

Anonimowy pisze...

Jestem bardzo zdziwiony wypowiedzią Michała. Naprawdę, to on powinien przeprosić Maćka, za to, że nie wygrał żadnego oesu w WRC. Maciek mógł sądzić, że to po części jego wina. Dzisiaj widać, że ten pilot potrafi wygrywać odcinki.

Anonimowy pisze...

dla niektórych przejechać X(znaczy zajebiście dużo) rajdów i zdobycie razem 7pkt. nazywa się myśleniem globalnym bo to ani mechanicy się nie przepracują, mniej opon się zużyje, kolegom po fachu pkt. się nie odbiera i tak lajtowo sezon po sezonie aby do przodu, kasa leci prawie jak w polskiej ekstraklasie(odmiana gry zespołowej nazywanej w świecie piłka nożna) a co do Roberta to dajcie mu spokuj jest w rajdach dopiero drugi sezon więc ma prawo do błędów, bo jak przejdzie na styl kościuszkowski to już oesu nie wygra a rajdu tym bardziej.ROBERT CZADU

Anonimowy pisze...

Chyba nie ma co koncentrować się na rzeczach mało istotnych jak również na każdym komentarzu w mediach. Chłopaki stanowią dobry zespół. Profesjonalizm idzie w parze z wzajemnym uzupełnianiem się cech osobowościowych. Podoba mi się spokój i opanowanie Maćka. Domyślam się ze wnosi dużo i wspira Robsona dla którego ostatnie lata były wyjątkowo ciężkie. To że chlopaki przeżywają i starają się dać nam kibicom powody do radości potwierdza oświadczenie Maćka. Swoją drogą całkiem dobry rzecznik z tego Maćka:). No i wspomniał jakie mają wspólne cele na przyszly rok (rozumiem frustrację kosciucha). Mam nadzieję że konwersacja z fachowcami z citroena to też przekaz podprogowy:) trzymam kciuki i czekam na kolejne weekendy.
RP.

Ewa pisze...

Tak to już jest, że cierpliwość, nawet święta, czasami wybucha :).

dom86# pisze...

Cholernie inteligentna bestia z Macieja :) Uwielbiam słuchać jego wypowiedzi. Subtelne, wyważone i rzeczowe. Robert dobrze trafił z wyborem na prawy fotel.
Jeszcze będzie czas Panowie ! Jeszcze będzie szampan!

Anonimowy pisze...

Trochę nie rozumiem tego oburzenia o komentarz Kościuszki. Też się z nim nie zgadzam, ale bez przesady, to nie jest powód, żeby go hejtować, albo nawet jak niektórzy, obrażać. Gość wyraził swoje zdanie i tyle. Jak nie patrzeć, ma pierwszeństwo w wygłaszaniu sądów i opinii w temacie, bo jednak jest kierowcą rajdowym i coś tam osiągnął.

Marek Wójcik pisze...

Po rolowaniu na ostatnim OS-ie Rajdu Francji ręce mi opadły...
Mnie i mojej Żonie. Bo razem trzymamy kciuki za Roberta i Macieja.
Wiadomo - emocje, potem frustracja i zniechęcenie. Jak u każdego, kogo interesuja starty załogi RK/MS.
Potem zaczęły pojawiać się filmy.
Gdy obejrzałem do końca (w słuchawkach) film z rolowania długo nie mogłem zamknąć ust otwartych ze zdumienia.
Może to zabrzmieć cokolwiek niezręcznie, ale... Robert okazał się bardziej... ludzki.
W kontaktach z mediami RK jest bardzo lakoniczny. Zapowiedź zbliżająccego się rajdu i podsumowanie po. Ewentualnie dwa zdania do kroniki w TVP.
Jakoś utarło się, że Robert jest skoncentrowany na sobie. Czyli dyspozycja, odczucia z prowadzenia auta, testy...
Tymczasem w aucie jadą dwaj zawodnicy. To zespół kierowca-pilot. Jak jeden człowiek.
I tylko w tym jednym aspekcie mogę zgodzić się z Kościuszką!
Być pilotem to cholernie niewdzięczne zadanie. Trzeba być równie skoncentrowanym na trasie i opisie co kierowca.
Panowac nad głosem nawet wtedy, gdy serce z emocji wyskakuje z ramek. Gdy trzeba - uspokoić partnera z auta. Ale jak trzeba to i opierniczyć.
Zarówno pilot, jak i kierowca jadą tym samym autem. Więc tak samo ponoszą ryzyko ciężkiego urazu - a niekiedy i śmierci..
Splendor sukcesu zwykle przypada kierowcy. Kto mówi "Ogier i Ingrassia", czy "Kubica i Szczepaniak"? Tylko Ogier (Kubica) to..., Ogier (Kubica) tamto...
A pilot jako partner z załogi też ma swoje marzenia. Całą swoją energię i zaawansowanie skupia na wspólnym celu - sukcesie.
Czasem jest to zwycięski OS, czasem jest to 4 lokata w rajdzie. Czyżby do Roberta ta prosta, aczkolwiek nieraz trudna do uchwycenia prawda w końcu dotarła?
Że współpraca w zespole to jak zgodne małżeństwo? Nie ma "Ja!" - jesteśmy "My!"
Wypowiedzi typu "punkty mnie nie interesują" mogą być przykre dla tego "towarzysza na dobre i złe" z prawego fotela.
Może i to proste ludzkie "Przepraszam" kończy relacje szef-pracownik, a zaczyna relację partner-partner?
Ja tam jednak po cichu mam nadzieję, że te relacje partner-partner (a może przyjaciel-przyjaciel) już od dawna funkcjonują.

Odniosę się jeszcze do ekspertów zwykle proszonych o komentarz przy wydarzeniach związanych z Robertem.
Musimy pogodzić się z tym, że są (i będą) to te same osoby. No bo i kto ze znanych osób ze świadka polskiego rajdowania może cokolwiec sensownego powiedzieć?
Lista jest bardzo krótka: Hołowczyc, Kajetanowicz, Kościuszko, Sołowow, Wisławski... zapewne jeszcze ze dwóch pominąłem... i tyle.
Nie zawsze te wypowiedzi muszą być dla Roberta przychylne. Każdy ma prawo wygłaszać własne poglądy na pewne sprawy. Nawet te krytyczne.
A my mamy prawo sie z tymi poglądami zgadzać - bądź nie.
Jak mawiał klasyk "co dla jednych jest sufitem - dla drugich jest podłogą". Widocznie Robert należy do tych drugich, a Kościuszko...
Słusznie Hołowczyc zauważył, że Roberta interesują zwycięstwa. I bardzo dobrze!
Sam Robert kiedyś zaznaczył, że aby był sens angażowania się w WRC trzeba 3 lat ścigania.
Naprawdę trzeba wykazać się ogromną dozą złej woli, by nie dostrzegać ogromnego postępu, jaki poczynił Robert przez niecałe 2 lata.
Jako "uczeń" i tak osiągnął więcej niż inni polscy kierowcy.
W tym sezonie "dzwoni". Ale kiedyś "dzwonić przestanie".
Ostberg już dziś musi przyznać, że ten "Kierowca z F1" potrafi złoić mu dupsko prowadząc auto jedna ręką. Ogier widzi w Robercie groźnego rywala w walce o najwyższe lokaty w rajdach.

Tylko my - wiecznie głodni sukcesu - nie możemy już doczekać się Roberta na podium.
Wszystko w swoim czasie!

Ktoś napisze, że jestem niepoprawnym optymistą? Tak! Jestem niepoprawnym optymistą!

Anonimowy pisze...

Michał Kościuszko? a kto to jest Michał Kościuszko?...
HENRYK

Anonimowy pisze...

Mateusz, kolejna wypowiedź Szczepaniaka jest kolejną przesłanką, że kolejne lata spędzą w WRC. Naprawdę nie bądź ostatnim mohikaninem i zdejmij z tytułu część o F1 - ostatni wyścig w f1 w swoim życiu Robert przejechał 14 listopada 2010 i na tych 76 wyścigach sie skończyło. Zaktualizuj tytuł bloga naprawdę. pzdr.

Anonimowy pisze...

Loeb i Elena docierali sie wiele lat ,Robert z Mackiem sa w trakcie jesli damy im czas i spokoj a oni znajda partnera takiego jak citroen to vw bedzie w tarapatach a rajdy zacznie ogladac miliony Polakow :)

Anonimowy pisze...

Myślę że Nasz Kierowca i Nasz Pilot dobrali się jak w korcu maku)))
Jak to fajnie że żyję właśnie Tu i Teraz. Przecież tacy kierowcy rodzą się raz na kilkadziesiąt lat. A ja mogę to widzieć "na żywo"))) Jestem z tego powodu dumny i szczęśliwy)

Anonimowy pisze...

Nie no... Kozak jest z Macka :) jeszcze bardziej im kibicuje teraz hehe :) Chyba bedzie trzeba podjechac na rajd GB... niby mieszkam na wyspach, ale do tej wali cholera kawalek jest ode mnie... no ale trzeba, nie ma ze boli... Powodzenia w Hiszpani!!

Anonimowy pisze...

Koledzy wczuwacie się strasznie w te polemiki z "głuptasami" a tu trzeba kibicować, podziwiać, doceniać i wspierać Robcia oraz Maćka. Chłopaki idą pełnym piecem gdzie tylko się da, więc i czasem rolka się trafi. To normalne w rajdach i nie ma co szukać przyczyn na siłę. Zobaczcie sobie jakikolwiek on-board, przecież lecąc 150-160 km/h po wilgotnej drodze szerokości auta, wszystko się może zdarzyć. Nie jeżdżą po lotniskach. Najważniejsze że Ci co się znają potrafią docenić Ich jazdę a jest tu Nas znakomita większość. Niedługo Robert przyciśnie jeszcze bardziej a walka z innymi kierowcami w mocniejszych autach jest jego specjalnością, bo w każdej serii się z tym stykał. Spokojnie, zobaczycie.

pio&aga pisze...

...miałem na chwilę wejść poczytać nowe komentarze, a tu siedzę i siedzę i nie ma końca :)! Chciałem zauważyć, że fascynuje mnie fenomen tego bloga i forum, gdzie można spotkać bratnie dusze i długo roztrząsać fenomen Roberta (a jest co roztrząsać!).
Trolle już dawno se poszły i zapomniały o Robercie, a my tu możemy rzetelnie podyskutować. :)
Tyle dobrych rzeczy powiedzieliście, że nie ma co dodawać myślę. Cieszy mnie to, że tylu jest oddanych K(i)ubiców niezłomnie wierzących. Bo w moim gronie ledwie żona i brat kibicuje, a reszta to mi się dziwi w ogóle.. "po co Robertowi kibicować jak on nic nie osiągnął, Małysz, Kowalczyk to ja rozumiem... ale Robert..? nie ma sensu" i ręce opadają. A tutaj mogę spotkać tylu super ludzi, także dzięki, że jesteście i dzięki Mateusz za tego bloga!

Wracając jeszcze do Roberta, słusznie się nim zachwycamy i załamujemy ręce, że ma tak ciężko, ale nie zapominajmy dlaczego tak jest. Robert jeździ z rajdową śmietanką na świecie! Ogier, Latvala, Neuville, Meeke, Hirvonen to jest klasa sama dla siebie, rajdowy kosmos, a pozostali z WRC to też nie są zwykli kierowcy. Będąc na Rajdzie Polski zachwycałem się nimi równie jak Robertem, bo jest czym, ale tylko mu kibicuję z całego serca!


Ostatnia myśl: zachwycamy się Francją, i liczymy na podobny występ w Hiszpanii. (...) weźmy dwa wdechy lepiej... Francja była jedyną szansą na najlepszy wynik (moim skromny zdaniem), bo specyfika rajdu przypomina włoskie rajdy ulubione przez RK. Niemcy przypominały zmienne i fatalne drogi jak nasze w kraju. Także wierzmy w RK i MS na kolejne odsłony sezonu, żeby ćwiczyli mistrzowskie tempo, ale z dozą dystansu.

Dzięki jeszcze raz!

Mateusz Cieślicki pisze...

Prosiliście o to więc jest - przejazd tego samego zakrętu przez kilku kierowców: https://www.youtube.com/watch?v=Pnj9cfHnb00&feature=youtu.be

tessoq1978 pisze...

Naprawdę nie chcę wyjść na totalnego bufona czy tzw wielkiego znawcę rajdów, nie jest moim celem za wszelką cenę karcić niektórych fanów Roba(dla "fanów" litości nie będzie:D) ale jeśli już ktoś bierze się za komentowanie niech robi to z głową ( mówię tu o wszelakich "teoriach" z dupy wziętych), jeśli nie ma na dany temat pojęcia - wystarczy się douczyć( czyt. Oglądaj, obserwuj i jeszcze raz czytaj). To tak jak z lekcjami np Historii - chcesz zrobić analizę czy wyciągać własne wnioski odnośnie poczynań danego kraju na przestrzeni załózmy ostatnich 6 ściu stuleci, musisz mieć wiedze na ten temat a nie opierać się na kwestiach gdzieś tam zasłyszanych lecz nigdy nie zweryfikowanych. Ci którzy uprawiali dany sport czy pasjonowali się innymi zagadnieniami w "formie czynnej" mają prościej. Wiedzą z czym to się je. Fanem naszego Roba jestem od wielu wielu lat ale moją pierwszą miłością były rajdy, był czas gdzie człowiek próbował spełnić swoje marzenia i w regionalnych to się udawało. Niestety czas a przede wszystkim pieniądze. Krótko mówiąc podziwiam tych ludzi Którzy dla Roba zmienili dyscyplinę zainteresowań weszli w nowy świat, próbują się w tym odnaleść i zrozumieć specyfikę tego sportu tak różną od F1. Widzę prawdziwe emocje niby to tylko słowa zawarte w formie pisanej. Ale ile w tym wiary, siły to piękne, naprawdę piękne. Ale każdą naiwność w temacie rajdow będe starał się prostować dla dobra tych naszych prawdziwków w gronie fanów Roberta. Po to by jeszcze bardziej zainteresowali się tym sportem i z czasem a mam nadziej ze tego doczekam, poprawiali mnie:D
Nasz idol to wyjątkowy człowiek, jeśli napiszę że na skalę światową myślę że nie przesadzę. Słuchajmy to co mówi on i Maciek, nie twórzmy czegoś co nigdy nie maiło miejsca. Uwierzcie wiara czyni cuda a w tym przypadku..:D::D:D Cuda mamy co rajd!:D Pozdrawiam wszystkich Fanów RK.
ps. Mateusz - Tytaniczna praca :D
ps 2. Nie zmieniaj głównego baneru tytułowego- czuję że samo życie ( z "delikatnym" udziałem Roba w tej materii) w tym przypadku napiszę wspaniałą historię a my będziemy jej świadkami za życia:D (Powrót do F1).

joanna kusmierska pisze...

Robert. Pluj na to wszystko. Ty jesteś prawdziwym mistrzem i potrafisz powiedzieć przepraszam.

Andrzej Śliwa pisze...

Dość szybkich ;-) i wszystko na temat!

Bart pisze...

Te twoje "Prokopowe" wypociny są na poziomie deski klozetowej. Znafca się znalazł od rajdów i DTM.

Afordos pisze...

Dyskusja do czegoś doprowadziła. Dużo wątków poruszonych. Od siebie dodam jedno, czego nie wyłapałem wcześniej. Wszyscy piszą w walce RK z Sordo. Czy ktoś jednak zwrócił uwagę, że RK jechał na ziemi Bryana i dawał mu regularne bęcki? W Polsce Bouffier był nie do pokonania przez nikogo z naszego podwórka, przez wiele wiele rajdów. Teraz Bryan ma fabrykę, trasy u siebie a RK, człowiek z mniejszym doświadczeniem był regularnie lepszy. To pokazuje, klasę RK :)

Co do reakcji Macieja, to wielki szacunek i respekt za zachowanie w samochodzie, za komentarz w filmie i ustosunkowanie się do słów Michała K. Bardzo podoba mi się sformuowanie "dość szybkich kierowców". Pokazuje, że RK to jednak inna liga.

Jey Wild pisze...

Tak właśnie z ciekawości jeszcze zajrzałem na onbordy, na WRC PLUS, aby zobaczyć mniej więcej jaki miał czas Kubica wypadając z drogi na OS18 w stosunku do Evansa. Z moich obserwacji wychodzi, że jechał bardzo zbliżonym tempem do Evansa, na ten moment różnica może pół sekundy na korzyść Roberta, ale może ktoś dokładniej się przyjrzy. Na onbordach z WRC PLUS można też, zobaczyć prędkość jaką miał Robert w zakręcie w stosunku do Evansa i była ona niemal identyczna.

Anonimowy pisze...

Ogromna klasa wypowiedzi Szczepaniaka, aż bije z niej szacunkiem dla Roberta. Ciekawa historia mi się przypomniała odnośnie relacji kierowca-pilot: obrazek katarskiego kierowcy Al Kurawiego i jego pilota, którzy przed każdą rundą QNR trzymali się za małe palce u rąk. Gest co najmniej dziwny, ale w arabskiej kulturze to podobno wyraz dużego szacunku. I swoją drogą w tym roku wygrali, zatem szacunek wróży dobrze i cementuje team jak nic innego :)
do LukazsPL: dobrze wiedzieć, że nie tylko czytelniczki wzruszają się przy tej wypowiedzi :)