Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 3 września 2014

Skromna stawka w Australii

Tylko 11 aut WRC wystąpi w zbliżającym się wielkimi krokami Rajdzie Australii. W tym gronie jest oczywiście załoga Robert Kubica/Maciej Szczepaniak i jest to jedyny polski akcent na liście zgłoszeń tej imprezy.

Na starcie zobaczymy oczywiście pełną czołówkę WRC, startującą we wszystkich tegorocznych rundach Rajdowych Mistrzostw Świata. W barwach Hyundaia pojadą Chris Atkinson i Hayden Paddon, dla których będzie to prawie domowa runda.
Łącznie na liście zgłoszeń znajduje się 30 załóg, co jest jedną z najmniej licznych stawek w trwającym sezonie. Nie ma się jednak co dziwić - pozaeuropejskie rundy WRC zawsze cieszą się znacznie niższą frekwencją ze względu na wysokie koszty.

Pełną listę zgłoszeń rajdu znajdziecie tutaj.

Przypomnę, że harmonogram rajdu znajdziecie tutaj.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 
 

Więcej o całej F1 na onestopstrategy.com

15 komentarzy:

Marabut pisze...

Paddon to Nowozelandczyk, Atkinson to Australijczyk :)

Anonimowy pisze...

Dlatego napisano "prawie domowa". Prawie robi dużą różnicę. Swoją drogą od lat zastanawiam się dlaczego w ramach europejskich rund MŚ nie umieścić Mistrzostw Europy. Uatrakcyjniło by to stawkę kierowców, podniosło prestiż ME , obniżyło koszty itd. Wiem, wiem, zaraz cała rzesza Barumowiczów, Kanaryjczyków, czy innych Sanremowiczów podniosła by bunt i skończyło by się podpaleneim jakiejś tęczy.I nie piszcie, że pominąłem Cypryjczyków, "Francuzczyków", czy innych Łotyszy. O nich wiem.

Anonimowy pisze...

niewykluczone że jeśli Robert Kubica nie dogada się z jakimś zespołem fabrycznym to wtedy pewnie wybierze DTM. Okaże się wszystko w październiku a listopadzie

Marek Wójcik pisze...

Cholernie odkrywcze info. Podobne czytam co każdy post na tym Blogu.
Równie odkrywcze jest "Jak w grudniu nie będzie śniegu, to być może spadnie deszcz. O ile nie będzie mrozu".

Anonimowy pisze...

Wybór DTM , choć w wydaje się zasadny, zniweczy całą dwuletnią pracę, dotychczasowe doświadczenia pójdą w las, a nadzieje na rzeczywiście dobry wynik w WRC pozostaną dalej tylko nadziejami. Dla mnie osobiście była by to porażka i zawrócenie wpół drogi. Liczę na poprawę kondycji M Sportu, lub na nowy kliencki zespół Citroena. Wówczas nie wystąpi konflikt interesów sponsorskich, a wynik może nadejść. Może to i pobożne życzenia, ale zawsze lubiłem koniec sezonu i te wszelkie spekulacje kto z kim w czym i za co.

Yoozeck pisze...

Marek ale żeś pojechał :D:P Prawie dosłownie, po bandzie :P

Anonimowy pisze...

A po co Citroenowi zespół kliencki w WRC...? Bez sensu. Jeśli Robert ma startować w zespole fabrycznym to musi wygryźć jakiegoś obecnego kierowcę ewentualnie kombinować z Toyotą... VW z pewnościa nie zmieni składu, Hyundai raczej też nie, Citroen ewentualnie ale nie musi. Sytuacja Roberta na dzień disiejszy jest dość trudna jesli myśli o fabrycznym zespole. Przydałoby się zapunktować trochę w drugiej części sezonu i pojeździć bez przygód. To by pomogło. No chyba, że karty już są rozdane a my nic nie wiemy. Wszystkie serie wyścigowe odpadają. Nie wierzę żeby Robert wycofał się z WRC na tym etapie. To nie w jego stylu. Może to nastąpić dopiero kiedy pokaże na co go stać... Jedyna opcja żeby zrezygnował z WRC to opcja przejścia do F1 ale to już inna bajka. Zapowiada się minimum kilkuletnia przygoda z WRC i walka o fotel w fabrycznym aucie. Jeśli stan ręki sie nie poprawi to mamy Roberta na długie lata w WRC.

Anonimowy pisze...

A po co Citroenowi zespół kliencki w WRC...? Bez sensu. Jeśli Robert ma startować w zespole fabrycznym to musi wygryźć jakiegoś obecnego kierowcę ewentualnie kombinować z Toyotą... VW z pewnościa nie zmieni składu, Hyundai raczej też nie, Citroen ewentualnie ale nie musi. Sytuacja Roberta na dzień disiejszy jest dość trudna jesli myśli o fabrycznym zespole. Przydałoby się zapunktować trochę w drugiej części sezonu i pojeździć bez przygód. To by pomogło. No chyba, że karty już są rozdane a my nic nie wiemy. Wszystkie serie wyścigowe odpadają. Nie wierzę żeby Robert wycofał się z WRC na tym etapie. To nie w jego stylu. Może to nastąpić dopiero kiedy pokaże na co go stać... Jedyna opcja żeby zrezygnował z WRC to opcja przejścia do F1 ale to już inna bajka. Zapowiada się minimum kilkuletnia przygoda z WRC i walka o fotel w fabrycznym aucie. Jeśli stan ręki sie nie poprawi to mamy Roberta na długie lata w WRC.

Anonimowy pisze...

Msport okazał się mega wtopą niestety. Robert mówił przed tym sezonem, że interesują go rajdy, ale tylko jak będzie miał długofalową propozycje. I wybrał tak, że po niecałym roku znowu nie wiadomo co dalej...
Wygląda to jak podpisanie kontraktu z Renault tuż przed wycofaniem się ich z F1...

Anonimowy pisze...

@Marek Wójcik

ja rozumiem, że żyjemy w czasach, gdy liczy się głównie sensacja, ale czy to ma oznaczać, że również na tym blogu powinno tak być? Naprawdę chcesz za każdym razem czytać tylko odkrywcze info? Nie wystarcza Ci zwykła informacja dziennikarska?

PS. Do informacji stosuje się korespondencyjna teoria prawdy, wyrażona w sposób potoczny słowami: "Jan mówi prawdę, że deszcz pada, bo pada" ;)

Anonimowy pisze...

Wrócę do tematu o przyszłości forda (trochę w niewłaściwym miejscu) ale znalazłem taki artykuł o Fordzie w F1 (to nie pomyłka, w F1). Wydaje mi się, że jest to czysto-spekulacyjny artykuł jednak spytam się Was co wy o tym sądzicie ?

Anonimowy pisze...

DTM to pokazy w niemieckim stylu. Według mnie to ostatnia z alternatyw. Po tym jak się zaangażował w WRC, nawet mnie ciężko już sobie wyobrazić Roberta w F1, chyba, że on ogłosi gotowość do powrotu, bo ma zaufanie do swojej ręki. Najważniejsze jest jego bezpieczeństwo. Wolałabyn go w zespole z Fernando ale nie chcę rosyjskiej ruletki. Robert musi sobie poradzić ze sponsorami. Nie ma rady.

Anonimowy pisze...

Hmm, a co sądzicie o takim scenariuszu: Robert nie jeździ dalej w M-Sporcie i nie ma ekipy, która by go zatrudniła. Słychać głosy, że Lotos rezygnuje ze sponsoringu Kubicy w następnym sezonie. Proszę nie zrozumieć mnie źle, życzę Robertowi jak najlepiej, niemniej jednak czy wg Was jest możliwy scenariusz, w którym Robert ma problemy ze znalezieniem samochodu klasy WRC w następnym sezonie? Powiem szczerze, że dotychczasowe występy Polaka w WRC rozczarowują. Wiadomo, pierwszy sezon, nauka, jednak od zwycięzcy WRC2 oczekiwano chyba trochę więcej. Wielu z Was narzeka na M-Sport, który nie oszukujmy się, do czołowych ekip nie należy. Jednak prawda zawsze leży gdzieś po środku, między osiągami samochodu a możliwościami kierowcy.
Michał

Anonimowy pisze...

Ja myślę, że nie ma co gdybać na takie tematy skoro aktualny mistrz WRC wypowiada się o Kubicy jako o przyszłym rywalu na mistrza, koniec tematu i przestańcie spekulować a czytajcie lub słuchajcie ze zrozumieniem co kto mówi.
Owszem wyniki słabe jak się patrzy na całokształt, jednak jest zbyt dużo tych drobnych przeszkadzających rzeczy aby można było wyciskać z samochodu więcej. Co wcale nie oznacza, że Robert nie wyciska dużo. Śmiem twierdzić, że gdyby nie problemy ze skrzynią, raz działającym a raz nie ręcznym lub przerywającym silnikiem to Robert biłby regularnie wszystkich we Fieście a nawet i innych.
Kolejna rzecz to raz ktoś przytoczył wyniki Raikkonena podczas przygody z WRC i niby były o niebo lepsze od Roberta, co było kolejną powierzchowną oceną. Nie pamiętam dokładnie jak było ale chyba Raikkonen na tamte lata jeździł dominującym Citroenem, a sprzęt Roberta jest AKTUALNIE ZA Volkswagenem, Citroenem jak i również Hyundaiem (na początku byli jeszcze chyba przed)więc nie ma co porównywać ilości pkt...

jacek pisze...

@Anonimowy 23:35

Co do obecności Forda w F1 wydaje mi się, że to raczej niepoważna plotka, ogólnie fabryczne zespoły w Formule 1 to już ewenement, moim zdaniem nie ma szans.