Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 15 września 2014

Robert Kubica w Rajdzie Australii - filmy i zdjęcia [Aktualizacja - świetna wypowiedź Jerzego Dudka]

fot. M-Sport
To był intensywny i wyczerpujący weekend z Robertem Kubicą i Maciejem Szczepaniakiem w Rajdzie Australii. Polacy zaliczyli solidny występ, zdobywając kolejne punkty do klasyfikacji generalnej WRC. Zapraszam do przypomnienia sobie wydarzeń z całego weekendu dzięki galerii filmów i zdjęć.




fot. M-Sport

fot. facebook.com/KubicaOfficial

fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. FIA

fot. FIA

fot. FIA

fot. FIA

fot. facebook.com/KubicaOfficial

fot. facebook.com/KubicaOfficial

fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. fi_sonic

fot. fi_sonic


fot. Gordon Lomas


fot. fi_sonic

fot. M-Sport






fot. M-Sport

fot. M-Sport




fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. M-Sport

fot. M-SPort


fot. M-Sport

fot. William West

fot. M-Sport

fot. William West











































Aktualizacja poniedziałek

Fragment felietonu Jerzego Dudka dla Przeglądu Sportowego: "Znowu to samo. Robert Kubica wyleciał z trasy i spadł o kilka miejsc. I chwilę później znów te publikacje w mediach - znowu, znowu wyleciał. Ile można? Szczerze? Mam już tego dość. O Kubicy wypowiadają się ludzie, którzy nie mają bladego pojęcia o tym, na czym polega specyfika rajdów. Ekspert na ekspercie, tyle że tak naprawdę nie wiedzą nic. To taka cecha charakterystyczna naszego społeczeństwa, że brakuje nam cierpliwości. Oceniamy pochopnie, od razu krytykujemy. Robert poszedł do WRC z wyścigów na torze i to są kompletnie inne realia."

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 
 

Więcej o całej F1 na onestopstrategy.com

20 komentarzy:

esmeralda kwiatkowska pisze...

Witam,
może coś przegapiłam ale macie może to zdjęcie, na którym widać jak Robert się przestraszył węża? :) ktoś już na forum pytał o to ale nie widzę odp.
pzdr

Anonimowy pisze...

A mnie zastanawia, co oni tam "wycinają" z Evansem i Miko na poboczu?

--
Rafał

ksavier k pisze...

Jerzy Dudek dobrze mówi, większość polskich ekspertów sportowych ( w szczególności portale internetowe) nie ma pojęcia na czym polegają rajdy i ich trudności, a tytuły typu Kubica znów Wypadł lub Co Kubica robi w rajdach, nie są dobre dla osób które nie interesują się rajdami, a efekt tego jest taki że tacy ludzie później np: z którymi rozmawiam na co dzień mówią że Kubica to słaby bolek bo ciągle wypada i nie nadaje się do rajdów.(trzeba wtedy tłumaczyć co jest nie tak)
Możliwe że portale mają eksperta od 5 dziedzin, później ktoś taki może nie wiedzieć na czym dokładnie polegają rajdy i ich trudności, no ale cóż tak już jest.

pozdrawiam
KEEP CALM AND SUPPORT ROBERT KUBICA & MACIEK SZCZEPANIAK

Anonimowy pisze...

http://f1.dziel-pasje.pl/F1_news-18510-Mercedes_ma_nowego_kierowce_rezerwowego.html

Po Robercie już wspomnienia tylko zostały.

Anonimowy pisze...

@Rafał to nie Hirvonen tylko pilot Elfyna - Daniel. Chłopaki próbowali usunąć jakąś usterkę, a Robert im podpowiadał.

Marek Wójcik pisze...

@Ksavier

Jerzy Dudek napisał to, o czym wiedzą co bardziej rozgarnięci kibice motosportu.
Mnie osobiście przekręcają się flaki, gdy na portalach czytam "Kubica pokazuje moc", gdy tak naprawdę Robert nie kryje, że czasy się nie liczą... a za chwilę po "przygodzie" czytam "No i znów Kubica nie ukończył rajdu".
Ale to tak już jest w Polsce, że sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą. Gdy wygrywasz - poklepują po plecach, gdy przegrasz - psami poszczują.
Jacy "fachowcy" i taka jakość pismaków. Bo dziennikarzom bym ubliżył, gdybym o tych "znafcach" pisał dziennikarze.

Anonimowy pisze...

po co Kubicy rola kierowcy testowego?

miałby być takim Baoderem tyle, że w Meśku?

jak dla mnie totalnie bez sensu, niech zostanie w WRC, niech postara się o Toyotę, Hyundaia, albo chociaż prywatny team

Anonimowy pisze...

Radzę zwrócić uwagę jak Robert jest niezorientowany do końca w realiach - robimy założenie, że traktujemy słowa Roberta serio? Tak, traktujemy serio, bo Robert nie opowiadał nigdy głupot. No to daję zestawienie dwóch wypowiedzi Roberta: "Do Hirvonena strata tylko pół sekundy to chyba nieźle" (po "szejkdałnie"); druga wypowiedź gdy RK mówi, że coraz lepiej mu idzie na szutrach, a to był solidny rajd w jego wykonaniu. Pochylmy się nad tymi dwoma wypowiedziami - rajd pokazał, że na "szejku" Hirvonen jechał z wielką rezerwą i teraz coraz bardziej zaczyna być widoczne, że strata Roberta na tych czwartkowych krótkich przejazdach jest mniejsza, bo rywale bardzo odpuszczają. Przeanalizowałem te rajdy, na których mieliśmy "szejki" - jest to wręcz ewidentne, jeśli ktoś chce to polecam pogrzebać i sprawdzić czasy i dojdziecie do tych samych wniosków. Robert ewidentnie myślał, że jest bliżej takiego Miko Hirvonena, ale okazuje się, że jeszcze bardzo daleko ma m.in. do niego.
Mateusz nazywa rajd Roberta "solidnym" - w sumie nic kontrowersyjnego Mateusz nie napisał, ba! słowo solidny właściwie powtórzył za Robertem. Jednak czy to był solidny rajd? RK zajął przedostatnie miejsce w wurcach tylko przed przeraźliwie słabym Atkinsonem, który jedynie ze względu na to, że jest Australijczykiem tu jechał, a w rajdy bawi się sporadycznie (zdaje się, że Chris prowadzi jakiś niezły biznes), dzwon Ostberga podwoił punktową zdobycz Kubicy. Strata na km jest wprost ogromna, nawet jak odejmiemy OS12 - to i tak strata nadal jest potężna (tak baj de łej - czy Evans obok Roberta nie zaliczał w Australii swojego debiutu?).
Nie czepiam się, nie jestem złośliwy - widzę jedynie, że absolutnie, ale to absolutnie średnia strata czasowa Roberta na kilometrze od początku sezonu nie spada - lekko ta strata rośnie!, a nie jest tak, że Fiesta zawodzi non stop (zawodzi dość często, ale nie non stop, poza tym ludzie kończący rajd przed Robertem też mają nie tylko "przygody", ale i problemy techniczne - np. Hirvo na jednym z odcinków zwalniał, bo było coś nie tak z autem, Hyundaie to samo).

TJ pisze...

@Rafał
A mnie zastanawia, co oni tam "wycinają" z Evansem i Miko na poboczu?


Katalizator ;) - żeby zachować resztki konkurencyjności.

Anonimowy pisze...

Maclaren,Lotus F1 Robert Kubika

Anonimowy pisze...

Witam.
Z tego miejsca przepraszam jeśli ktoś poczuje sie urażony moim wpisem. Piszę to co czuję i myślę. Chciałbym podobnie jak J. Dudek móc powiedzieć całemu narodowi DOŚĆ!!!

No cóż takie już jest to nasze polskie kibicowanie...
Mam tylko nadzieję, że Robert nie bierze do siebie tych wszystkich bezsensownych komentarzy. Mentalności polskiego narodu i kibica nie zmienimy ot tak pstryknięciem palców... Do tego potrzeba pokoleń.
Polacy krzyczą na cały świat, że są Europejczykami ( nie Polakami ) i należy obchodzić się z nimi jak z Europejczykami a w rzeczywistości nasze społeczeństo to średniowiecze, tępota, zawiść, kłamstwo i zazdrość - ogromna zazdrość.
Większośc Polaków jest niestety Eurpejską ciemnotą, która zachłysnęła się brakiem bata nad plecami...
W dziedzinie sportu zadajmy sobie jedno zasadnicze pytanie. Który z polskich sportowców obecnych i tych z przeszłości cieszy się dziś ogromnym uznaniem i szacunkiem społeczeństwa i nie został nigdy oblany pomyjami przez nasz ukochany naród...?
Dziś swoje 5 minut ma reprezentacja siatkarzy ale to oczywiście do pierwszego potknięcia. Komentarze internautów będą wtedy wyjątkowo trafne i szczere a ekspertów w dziedzinie suatkówi pojawi się w polsce miliony... :)

Szkodatylko , że media sportowe w naszym kraju są na tak niskim poziomie i mówią to co ciemnota chce słyszeć a nie przedstawiają sytuacji taka jaką jest w rzeczywistości.
Każdy kto śledzi świat motorsportu chociaż od kilku ostatnich lat wie, że Robert jest jedyny w swoim rodzaju... To urodzony mistrz, któremu los rzuca kłody pod nogi ale on wie, że jego dzień w końcu nadejdzie.

Arek kołacz pisze...

KEEP CALM AND SUPPORT RK.

Ja bym na przykład Wolalbym zeby nasz mistrzu zostal w rajdach one pieknem bija na głowe F1 zwlaszcza w tych czasach, Ale to moje skromne zdanie.

Anonimowy pisze...

@ Anonimowy15 września 2014 16:26

Lepszy wrobel w garsci niz golab na dachu.

Anonimowy pisze...

Kolejny przelomowy rajd, po ktorym KUB zaczyna lubic szutry...

Arek kołacz pisze...

No i co do komentarzy z 18.52 . Otóż spojrz na jazde mikko z poprzednich lat przanalizuj sezony gdy walczyl o mistrza z kim walczyl itd. To nie jest byle kto tylko wicemistrz swiata ktory bodajze wygral tu 3 razy do tego mikko jedzie w fabrycznym teamie Robert po prostu jedzie ich autem kktore na kazdym wyjsciu z zakretu i prostej traci przeanalizuj ich onboardy roberta jedynie zyskuje na dohamowaniach zobacz starty do ss auta mikko i Roberta na gole oko widze jaka to jest roznica vw to juz w ogole inna epoka. Mozna by tak pisac w nieskonczonosc i gdybac ja Czekam bo wiem ze jest to najbardziej wszechstronny kierowca w historii. Chcialbym jeszcze dodac prace pilotow z kierowcami ile lat kazdy z nich jezdzi razem najpierw a do tego zrobic opis jak ogier czy mikko tak dokladny nie zrobi sie w pierwszym sezonie roberta w Wrc.

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 15 września 2014 18:52
Robert właściwie to pojechał mnimalnie szybciej od Evansa ten rajd. Żeby porównać ich wyniki odjąłem czasy na OS12, OS13 i OS14 na których Robert jechał z uszkodzonym kołem i wyszło że Robert był szybszy o 25 sekund. Czyli ogólnie to obydwaj pojechali podobnie i jak na pierwszy raz to całkiem dobrze.

Anonimowy pisze...

Robert traci na prostych bo ma celowo wprowadzone opóźnienia zmiany biegów.

Jack K pisze...

"Anonimowy pisze...
Witam.
Z tego miejsca przepraszam jeśli ktoś poczuje sie urażony moim wpisem. Piszę to co czuję i myślę. Chciałbym podobnie jak J. Dudek móc powiedzieć całemu narodowi DOŚĆ!!!

No cóż takie już jest to nasze polskie kibicowanie...
Mam tylko nadzieję, że Robert nie bierze do siebie tych wszystkich bezsensownych komentarzy. Mentalności polskiego narodu i kibica nie zmienimy ot tak pstryknięciem palców... Do tego potrzeba pokoleń.
Polacy krzyczą na cały świat, że są Europejczykami ( nie Polakami ) i należy obchodzić się z nimi jak z Europejczykami a w rzeczywistości nasze społeczeństo to średniowiecze, tępota, zawiść, kłamstwo i zazdrość - ogromna zazdrość.
Większośc Polaków jest niestety Eurpejską ciemnotą, która zachłysnęła się brakiem bata nad plecami...
W dziedzinie sportu zadajmy sobie jedno zasadnicze pytanie. Który z polskich sportowców obecnych i tych z przeszłości cieszy się dziś ogromnym uznaniem i szacunkiem społeczeństwa i nie został nigdy oblany pomyjami przez nasz ukochany naród...?
Dziś swoje 5 minut ma reprezentacja siatkarzy ale to oczywiście do pierwszego potknięcia. Komentarze internautów będą wtedy wyjątkowo trafne i szczere a ekspertów w dziedzinie suatkówi pojawi się w polsce miliony... :)

Szkodatylko , że media sportowe w naszym kraju są na tak niskim poziomie i mówią to co ciemnota chce słyszeć a nie przedstawiają sytuacji taka jaką jest w rzeczywistości.
Każdy kto śledzi świat motorsportu chociaż od kilku ostatnich lat wie, że Robert jest jedyny w swoim rodzaju... To urodzony mistrz, któremu los rzuca kłody pod nogi ale on wie, że jego dzień w końcu nadejdzie."

Podpisuję się pod twoim komentarzem. 100% racji !!

Anonimowy pisze...

Fantastyczna wypowiedz Jurka Dudka, widać sporo lat przebywał za granicą w tym w samej Anglii czy Hiszpanii także wie co nieco o rajdach czy F1, trudno nie wiedzieć skoro szczególnie na Wyspach jest to pewnie znany temat :)
Naprawdę wielkie propsy dla niego, oby ta wypowiedz dotarła do jak największej liczby osób.
Co nie zmienia faktu że hejterzy będą hejtować dalej bo taki ich.. zawód?xD

Ja tam Robertowi kibicuje od ponad 7 lat i nie odwróciłem sie po słabszych występach, zresztą to było logiczne że przygody będą się przytrafiać debiutantowi :)

Świetne występy przyjdą, bo Kubica jest świetnym zawodnikiem, kwestia doświadczenia, myślę że już taki 2016 rok byłby mega interesujący, jeśli Robert dalej by kontynuował swoją karierę w rajdach, ale widomo wolałoby się go w naturalnym dla niego środowisku..:D

Daro pisze...

Wszystkim którzy narzekają że Robert sie nie rozwija podrzucam link do relacji z debiutu w WRC w Wali. Robert miał wtedy o wiele mniej doświadczenia niż teraz a jechał świetnie pierwszego dnia czyli chyba jednak coś tam od auta też zależy Ale co mnie martwi Na początku w wrc 2 gdy Robert debiutował na szutrach sam mówił ze ma całkiem inny styl prowadzenia samochodu niż inni miał jakby swój styl dopiero seria pecha i przygód spowodowała że Robert zaczął mówić o zrobieniu kroku czy dwóch w tył co w połączeniu może z ograniczonym budżetem zaczęło skutkować tym że Robert zaczął jeździć wolniej i nie szukał już tak limitów A tu wspomniany link Dzień pierwszy pierwsze trzy oesy na szutrze i nie mówcie mi że fiesta nie ma tu nic do rzeczy...

http://powrotroberta.blogspot.com/2013/11/robert-kubica-w-rajdzie-wielkiej.html