Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 6 września 2014

Robert Kubica - jak radził sobie w Grand Prix Włoch na torze Monza?

fot. AFP
Monza zawsze będzie nam się dobrze kojarzyła - nie tylko ze względu na wspaniały tor, znakomitych kibiców i wielkie emocje, ale przede wszystkim dlatego, że to właśnie na tym torze Robert Kubica zdobył swoje pierwsze podium w Formule 1. W kolejnych latach również było nieźle. Zobaczcie, jak polski kierowca radził sobie w "świątyni prędkości".


Tradycyjnie zacznijmy od okrążenia toru z Robertem Kubicą:


Starty Kubicy na torze Monza nie rozpoczęły się oczywiście w F1. Już wcześniej Polak miał okazję rywalizować na tym torze. Niepowodzeniem zakończyły się jego starty w World Series by Renault. Już jako mistrz, nie ukończył dwóch ostatnich rund sezonu na tym torze. Tak opowiadał o przyczynach odpadnięcia:


Rok 2006

Grand Prix Włoch było trzecim wyścigiem Roberta w Formule 1. Rozpoczęło się od 2. miejsca w pierwszym treningu. W kolejnych Kubica plasował się na 9. i 4. miejscu. Kwalifikacje ukończył na świetnej, 6. lokacie.

Jak było w wyścigu? Zobaczcie:


Robert zdobył pierwsze w historii punkty w Formule 1 dla Polski i pierwsze podium, wzbudzając zachwyt komentatorów. Tak cieszył się jego zespół:
fot.
Rok 2007

Robert nie był faworytem w 2007 roku, ale ponownie poradził sobie bardzo dobrze. Rozpoczęło się od 8., 4. i 5. miejsca w treningach. W kwalifikacjach ponownie był 6. Kubica świetnie wystartował i dzięki dobrej strategii oraz szybkiej jeździe był już na 2. miejscu. Niestety, po zjeździe do bosku na 23. kółku, zdarzyło się to:


Robert spadł po tym pit-stopie na 11. miejsce, a ostatecznie zdołał awansować na 5. miejsce co i tak było sukcesem.

Rok 2008

To kolejny sukces Roberta. Weekend nie zaczął się jednak udanie. W treningach były 17. , 2. i 12. miejsca. Niestety, kwalifikacje odbywały się w deszczu, a Robert po uślizgu na najlepszym kółku, nie zdołał awansować do Q3 i startował do wyścigu z 11. miejsca. Robert dobrze wystartował, wyprzedzając Heidfelda, ale później przez mocno zatankowany bolid tracił. Padający deszcz dał Kubicy możliwość awansu i dzięki świetnej strategii tylko jednego postoju, Robert wywalczył 3. miejsce. Swoje pierwsze zwycięstwo w karierze wtedy wywalczył... Sebastian Vettel.
fot. autoracing1.com
Rok 2009

To nie był udany sezon dla BMW Sauber. Robert w treningach był 11., 5. i 10. a zakwalifikował się na 13. miejscu. Start wyścigu miał genialny:


Niestety, po drugiej kolizji z Markiem Webberem, Polak musiał zakończyć wyścig, gdyż doszło do wycieku oleju.

Rok 2010

W Renault F1 Team Robert również miał szansę na bardzo dobry wynik. Mimo, że startował z 9. miejsca (4., 8. i 9. miejsca w treningach). Polak od razu przebił się do przodu i w pewnym momencie był już na 5. miejscu. Niestety, wydłużony pit-stop (problem z dokręceniem koła) spowodował, że Robert dojechał do mety na 8. pozycji.
fot.
Monza jest dla Roberta wyjątkowa. Nie dość, że zdobył tu swoje pierwsze punkty i podium, to jeszcze właśnie na tym torze najczęściej zdobywał punkty, najczęściej zajmował miejsce na podium oraz zaliczył największy awans w wyścigu w porównaniu z pozycją startową.Również na Monzy po raz pierwszy mieliśmy Polaka na prowadzeniu wyścigu F1.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 
 

Więcej o całej F1 na onestopstrategy.com

18 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Bolą mnie te wspominki. Ale co zrobić, czasu nie cofniemy.

Jaro75 pisze...

Bardzo dobrze :)
Podobnie jak na Spa.Stary tor... a nie lotnisko.

Anonimowy pisze...

po co do tego wracać to niema sensu.. trzeba spojrzeć jak teraz Robert sobie radzi.

HeavyRain pisze...

W zeszłym roku RK był bardzo bliski powrotu, coś się działo ale w tym roku nie ma żadnych sygnałów zupełnie nic i zgadzam się, takie filmiki bolą..

Mateusz Cieślicki pisze...

Odpowiadam na wszystkie pytania typu "po co do tego wracać" - pierwszy taki wpis pojawił się przy okazji Grand Prix Węgier. Na dole wpisu poprosiłem Was o opinię, czy chcecie, aby podobne teksty były przy każdym kolejnym Grand Prix - nie pamiętam żadnego głosu sprzeciwu, było natomiast wiele pozytywnych. Trzeba było zatem wcześniej zgłaszać obiekcje.

Anonimowy pisze...

Mial swoje piec minut.Szkoda.Kubica mial ogromny talent w F1.

Jaro75 pisze...

Co znaczy nie ma sensu do tego wracać ?????
Zapomnieć czy co do cholery bo nie rozumiem.

Anonimowy pisze...

Smutne, nie smutne, ale opracowane fajnie. Dzieki :)

Anonimowy pisze...

To były dobre czasy :)

joanna kusmierska pisze...

to co było dobre warto wspominać....

Anonimowy pisze...

Zanim nie zrobim żadnego testu w bolidzie F1 , nie ma co myśleć o powrocie do scigania. Taka jest prawda Robert K. był jedynym Polskim kierowcą w F1.

Anonimowy pisze...

Pewnie jeszcze kiedyś zobaczymy polskiego kierowcę w F1 może będzie to Artur Janosz kto wie trzeba czekać :)

HeavyRain pisze...

Williams ogłosił, że skład na 2015 się nie zmieni - to tak dla niektórych tutaj, którzy widzieli Kubicę w Williamsie w nast. sezonie ;)

Anonimowy pisze...

W nawiązaniu do artykułu myślę, że pomimo trwającej aktualnie przygody w serii WRC warto wspominać Roberta dokonania w F1 i jeszcze raz je przeżywać, bo to się już chyba prędko o ile w ogóle wydarzy. Świat idzie do przodu, przychodzi nowe, nowe twarze, nowe wyzwania ale to co było (Robert w F1), zawsze będzie mnie wzruszać i przerabianie tego jeszcze i jeszcze raz chyba mi się nieprędko znudzi. Jest w tym chyba trochę jakby z historii wielkich dokonań naszych rodaków.
KB

Anonimowy pisze...

Robert wróci trzeba wierzyć ! Sam tego nie wykluczyl wiec szanse są !

Anonimowy pisze...

Wiliams ogłosił skład 2 zawodników, a pojawiają się plotki, że po wycofaniu zespołów ma być 8 ekip i część z nich wystawi po 3 auta... ;)
Myślę, żę RK bedzie kontunuował w WRC, ale w głębi serca ciągle wierzę w F1...
Pozdrawiam
PM

Anonimowy pisze...

@PM,

jak szaleć, to szaleć ;)
Szef Ferrari Luca di Montezemolo wylatuje, a jego miejsce zajmuje capo di tutti capi, CEO Fiata Sergio Marchionne - od lat fan naszego Roberta...

o

Poldek Napora pisze...

Znalazłem wypowiedź Roberta po wyścigu na Monzy z roku 2006 :) https://www.youtube.com/watch?v=sO02GAKR8DM