Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 20 września 2014

Jak Robert Kubica radził sobie w Grand Prix Singapuru?

fot. NEO flickr
Mimo iż rywalizacja w Singapurze odbywa się na torze ulicznym to Robertowi Kubicy nigdy nie udało się tam odnieść sukcesu. Na pewno jednak jeden z jego występów na długo zapadł nam w pamięć. O który chodzi? Pewnie wiecie. Zapraszam do przeczytania, jak Robert Kubica radził sobie w tym Grand Prix.

Grand Prix Singapuru pojawiło się w kalendarzu F1 w 2008 roku i od razu stało się jedną z najciekawszych rund Formuły 1. Tradycyjnie zaczynamy od okrążenia toru z Robertem:


Po pierwszych jazdach na torze Robert przyznawał, że jest bardzo wymagający i niezwykle śliski. W treningach zajmował kolejno 5., 6. i 7. miejsca. W kwalifikacjach było jeszcze lepiej bowiek Kubica ukończył je na 4. pozycji. Udało mu się ją obronić na starcie, ale na 16. okrążeniu miał miejsce największy przekręt w F1 w ostatnich latach:


Wtedy jeszcze obowiązywała zasada, że boksy w czasie jazdy samochodu bezpieczeństwa są zamknięte. Kubicy kończyło się już jednak paliwo i musiał złamać tę zasadę za co został ukarany karą przejazdu przez boksy. Spadł po jej wykonaniu aż na 18. miejsce. Ostatecznie udało mu się przebić na 11. lokatę.

Rok 2009

W treningach przed Grand Prix Singapuru 2009 Robert zajmował 8. , 10. i 5. miejsca. W kwalifikacjach uplasował się na 9. miejscu, ale startował do wyścigu z 7. pozycji. Najpierw zyskał miejsce, potem je stracił i jechał jako ósmy. Niestety, ponownie jego strategia nie dopasowała się do wizyty na torze samochodu bezpieczeństwa i Robert stracił kilka miejsc, spadając na 11. lokatę. Bolid Kubicy bardzo mocno zużywał opony przez co Polak nie mógł jechać szybkim tempem. Piął się jednak w górę i ostatecznie był 10., zdobywając "najtrudniejszy punkt w życiu" - jak sam to określił.

Rok 2010

W treningach Kubica plasował się dwukrotnie na 9. i raz na 8. miejscu. W kwalifikacjach również była 8. pozycja. Robert świetnie wystartował i przebił się oczko do góry. Po zjazdach innych kierowców do boksów był już nawet 3., ale po swoim pit-stopie wrócił jako 7. Niestety, potem doszło do przebicia opony w aucie Polaka i musiał zjechać na dodatkowy postój. Wrócił na 11. miejscu, a potem wykonał to:


Oczywiście te wyczyny były możliwe dzięki świeżym oponom, ale i tak robią wrażenie. Robert ukończył wyścig na 7. miejscu.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na onestopstrategy.com

13 komentarzy:

DADDY pisze...

Mimo przewagi jaką dawały nowe opony pamiętam jak skakałem z radości po każdym wyprzedzeniu...ten wyscig zapadł mi w pamięć bardziej niż inne, nawet bardziej niż Kanada.

Artur Zabora pisze...

To mój ulubiony film z Robertem :)

Anonimowy pisze...

boli mnie kazdy wpis tego typu :/

Anonimowy pisze...

Wzruszam się za każdym razem gdy wracają te wspomnienia. Żal, że to wszystko tak nagle się skończyło.
Ale teraz jest WRC, nowe wyzwania. Boże daj Robertowi więcej szczęścia bo on już się swoje nacierpiał.
Teraz znowu czas na radość z jazdy - to tak przed rajdem Francji.
Cubici

Ewa pisze...

Mnie też bolą takie wpisy i dlatego nie oglądam :/

Anonimowy pisze...

Don't cry because it's over, smile because it happened!

W dodatku za naszego zycia ;)

Anonimowy pisze...

Dajmy sobie spokój z tymi wspomnieniami. Na to przyjdzie czas za 20 lat. Robert jest czynnym sportowcem.

romero_67 pisze...

Mi też jest przykro tym bardziej, że koledzy-rywale Roberta z kardów teraz "okupują pudło". Niestety F1 to już historia tym bardziej,że RK już nawet nie testuje w Mercedesie ani nic nie słychać o jakiś zabiegach - operacjach. Przestałem już się łudzić :-(. A co do WRC to jakoś nie bawi mnie śledzenie cyferek.
Pozdrawiam wszystkich Kubicomaniaków

Mateusz Cieślicki pisze...

A ja mam do Was pytanie - z ciekawości - kto jest dla Was obecnie najlepszym polskim kierowcą wyścigowym?

Anonimowy pisze...

czynnym Kuba Giermaziak,chwilowo nie czynnym jasne że RK

Anonimowy pisze...

Szkoda tylko, ze ten Giermaziak taki niesympatyczny. ;/ (przyznaje nie znam osobiscie, moje wrazenie z tv/yt)

Mateusz Cieślicki pisze...

To zupełnie błędne wrażenie. Miałem okazję z nim rozmawiać i jest super gość.

MairW78 pisze...

Pamietam Giermaziaka u Kuby Wojewódzkiego w programie i to był bardzo fajny wywiad. Sympatyczny gość z poczuciem humoru.