Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 4 września 2014

Australia - trudna jazda do góry nogami [Aktualizacja godz. 15:38 - wywiad z Maciejem Szczepaniakiem]

fot. Ford Europe
Rajd Australii to chyba najmniej znana nam runda Rajdowych Mistrzostw Świata. W przyszłym tygodniu kierowców czekają nie lada wyzwania, a kluczową rolę mogą odgrywać pogoda i pozycja na trasie. W ubiegłych latach zdarzało się, że kierowcy celowo zwalniali przed metą, byle nie jechać kolejnego dnia z przodu. Przeczytajcie więcej o Rajdzie Australii.

Historia

Rajd Australii dołączył do WRC w 1989 roku, a do 2006 roku jego bazą było Perth na zachodnim wybrzeżu Australii. Teraz baza rajdu znajduje się na drugim końcu kontynentu - Coffs Harbour.

Najlepsi

Rekordzistą pod względem wygranych w Rajdzie Australii jest Juha Kankkunen, który wygrywał czterokrotnie. On również najwięcej razy stał na podium. Tylko czterem innym kierowcom udało się wygrywać tę imprezę więcej niż raz.

Kombinacje

Kierowców czekają bardzo trudne i zdradliwe trasy - wiele drzew, dużo zbocz i bardzo śliska nawierzchnia - to główne wyzwania, jakie czekają na nich na Antypodach. Jarri Matti Latvala w ubiegłym roku powiedział po jednym z OS-ów, że czuł, jakby jechał po szklanych kulkach.

Bardzo ważna jest pozycja na trasie, szczególnie przy deszczu. Kierowcy jadący z przodu, muszą rozjeżdżać piach przez co ci jadący z tyłu będą mieli znacznie lepiej. To dobra informacja np. dla Roberta Kubicy, który będzie jechał jako jeden z ostatnich w WRC, a w piątek przed kierowcami aż 8 OS-ów.

W ubiegłych latach zdarzało się tak, że kierowcy specjalnie zwalniali przed metą aby tylko nie prowadzić i nie ruszać na trasę z pierwszych pozycji.

Z drugiej strony, przy bardzo suchej pogodzie, kierowcy jadący dalej mogą mieć problem z unoszącym się kurzem.

Utrudnieniem przy odcinkach rozgrywanych wieczorem będą przebłyski słońca między drzewami. Zobaczcie, co czeka kierowców:


Cel: ukończyć

Przy 11 autach w WRC, dojechanie do mety w Australii bez przygód będzie oznaczało punkty. Stawka w Australii w ostatnich latach nie jest liczna. Transport do Australii jest bardzo drogi, a ryzyko nieukończenia bardzo duże. Dla przykładu, w 2009 roku rajd ukończyło 25 z 40 startujących załóg, a w 2004 zaledwie 29 z 63 czyli - mniej niż połowa. W powyższych wyliczeniach nie wymieniam tych, którzy korzystali z Rally 2! W związku z tym często historyczne wyniki odnosili tu kierowcy słabszymi autami.

O tym, jak trudny jest rajd, przekonał się swego czasu Marcus Gronholm (od 14 minuty):


Oraz dwukrotnie Sebastien Loeb:




Jaka będzie tegoroczna runda? Przekonamy się za kilka dni, ale na pewno będzie bardzo ciekawie! Więcej informacji o rajdzie znajdziecie tutaj.

Aktualizacja:

Ciekawe informacje dobiegają z obozu Hyundaia. Koreańska ekipa niedawno świętowała swoje pierwsze zwycięstwo w rajdowych MŚ, ale na tym etapie w przyszłym sezonie powinniśmy już widzieć w akcji nowe auto ekipy bazującej w niemieckim Alzenau. Nie będzie to ewolucja całkiem udanego i20 WRC, ale samochód bazujący na zupełnie innym modelu. Będzie to zupełnie nowy model, którego cywilna wersja premierę będzie miała podczas październikowego salonu samochodowego w Paryżu. Trzydrzwiowe coupe z pewnością będzie bardziej efektowne od obecnego modelu.

Szef zespołu, Michel Nandan, w wywiadzie dla Rallye-Magazin powiedział, że pierwszy prototyp jest już gotowy i wkrótce rozpoczną się jego testy. Nowy model auta WRC powinien zadebiutować około połowy przyszłego roku. Projekt ma podobno niewielkie opóźnienie, ale zespół chce zadebiutować z nowym samochodem dopiero po dokładnym sprawdzeniu i przetestowaniu wszystkich jego aspektów. Francuz nie ukrywa, że na projekt przewidziano bardzo dużo środków i roboczogodzin.
Koncepcyjny szkic nowego modelu Hyundaia
Aktualizacja godz. 15:40

Oto wywiad z Maciejem Szczepaniakiem przed Rajdem Australii:



Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!  
 
Więcej o całej F1 na onestopstrategy.com

23 komentarze:

Anonimowy pisze...

Kubika Williams F1 2015.

Anonimowy pisze...

Oj, ciężko będzie - godziny rozgrywania OS-ów... nieludzkie ;P

Anonimowy pisze...

"Anonimowy4 września 2014 21:35
Kubika Williams F1 2015."

Walka o mistrzostwo w pierwszym sezonie po porwocie sie szykuje ;)

Michał Kuś pisze...

Szczerze to informacje o Kubicy w f1 w 2015 to BAJKA przez duże B. Na jakiej podstawie to piszecie czy snujecie domysły. Ja widzę Kubice w WRC tylko w innym aucie, swoją drogą jak dla mnie F1 stało się mało atrakcyjne dzisiejsze bolidy to takie słodkie zabawki, te wszystkie przyciski i wyprzedzanie przy użyciu KERS czy jak się to tam teraz nazywa lekka żenada, z resztą samochody WRC też się nimi trochę stały.
I wolę RK w WRC bo to dużo bardziej widowiskowa dyscyplina, a z F1 to trochę tak jak z prezydentem naszego kraju niby najwyższe stanowisko a jednak nie do końca ;)

Anonimowy pisze...

Massa wylatuje myśle ze tak się stanie.WRC jest nudne wyścig raz na miesiac co to jest. I nigdzie nie można obejżeć.bedzie dobrze pozdrawiam;)

Michał Kuś pisze...

Nooo za to F1 porywa ostatnio rozrywką mniej więcej tak jak wędzona dętka smakiem ;)

Anonimowy pisze...

Jak tak patrze na ten onboard to wydaje mi sie ze to będzie cud jak Robek gdzieś tu nie wypieprzy. To chyba najtrudniejszy rajd z dotychczasowych.

Anonimowy pisze...

Trzeba spojrzeć realnie - WRC to najwyższy poziom motorsportu, na którym może teraz rywalizować Kubica. Chyba dobrze zatem jeżeli by tam został.

Anonimowy pisze...

Michał ... co dla ciebie znaczy ostatnio? 2012, 2013? bo w tym sezonie walki do ostatnich okrążeń, wyprzedzań itp. nie brakuje i wyścigi są dość ciekawe.
Gregor

Anonimowy pisze...

Dla mnie ten nowy samochód Hyundaia to może być strzał w stopę. Po co porzucać i20 i zaczynać wiele rzeczy od nowa. A za rok praktycznie trzeba zacząć będzie prace nad rozwojem zupełnie nowych aut na 2017... Nie widzę żadnej logiki tutaj.

Anonimowy pisze...

A ja jestem za Hyundajem - mają rozmach i szybko doprowadzili auto do wysokiego poziomu.

Marko

Anonimowy pisze...

Nowy model może być specjalnie wprowadzany do sprzedaży i robiony pod starty w WRC - taka sztuczka w celu prześcignięcia konkurencji... Czyli inaczej mówiąc to będzie rajdówka dostosowana do sprzedaży a nie zwykły samochód do rajdów jak to najczęściej bywa.

OZi pisze...

@anonim 12:03

Dokładnie tak!!

Pozdrawiam

OZi

Anonimowy pisze...

Kiedyś myślałem, że rajdy to pestka, ale teraz nabieram do nich coraz większego respektu.

Anonimowy pisze...

A czemu ma od razu wypaść Anonimowy? Bez sensu jest takie podejście.

Anonimowy pisze...

Jazda do góry nogami? To już przećwiczone. Tylko wziąć poprawkę na siłę Coriolisa działającą odwrotnie i będzie dobrze.

Anonimowy pisze...

Niech 2015 jeszcze przebieduje w M-Sporcie, a w 2016 dajemy z Toyotą i detronizujemy Polo!

Anonimowy pisze...

dobre dla zobrazowania trudnosci raju jest wideo z 'zakretu Sainz'a'

https://www.youtube.com/watch?v=QcumQjnxXh4

rolen

Jaro75 pisze...

Może Robertos będzie miał okazję pościgać się z kangurami albo strusiami :) Przy tych drugich to będzie musiał troszkę mocniej docisnąć :))

Jaro75 pisze...

5 września 2014 17:46

Tamten wypadek był bardzo brzydki.Na tym filmie nie widać ale pamiętam że gdy tak dachowali to Carlos głowę miał na zewnątrz gdy nim miotało.

Jaro75 pisze...

5 września 2014 13:41
Dziwię się że kiedykolwiek coś takiego pomyślałeś.
Mnie wujek uświadomił 30 lat temu i mimo że całe życie kibicowałem Sennie to dobrze wiedziałem że rajdy to coś kurewsko trudnego.Często kłóciłem się z ojcem jak byłem młody gdy mi mówił podczas wyścigów F1 że co to niby jest jakś tam jazda w kółko na pamięć.Z reguły na przekór się stawiałem ale w duchu przyznawałem Jemu rację że rajdy to naprawdę ciężki kawał chleba.Można powiedzieć że to sport z wiecznie dyndającym nad głową zajebistym znakiem zapytania.I obojętnie ile masz doświadczenia.

Anonimowy pisze...

Nie zapominajcie ze Hyundai to Niemcy nie Korea -

Anonimowy pisze...

A to jakaś przeszkoda, że to Niemcy?