Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 27 sierpnia 2014

O przyszłości bliższej i dalszej [Aktualizacja: Loriaux o rozwoju Fiesty WRC]

fot. M-Sport
Przed Robertem Kubicą być może czas kolejnych startów, ale też kolejnych wyborów dotyczących przyszłości. Wydaje się mało prawdopodobne, aby pozostał w M-Sporcie, nawet mimo ogłoszenia odejścia na emeryturę Mikko Hirvonena. Czy Robert ponownie zwiąże się z Citroenem? Wcześniej jednak może wziąć udział w kolejnych lokalnych rajdach we Włoszech - jego auto z Casentino stoi nietknięte.

Powrót do Włoch?

Po starcie Roberta Kubicy w Rally Internazionale del Casentino, nasz kierowca zdradził, że A-Style chciałoby kolejnych jego startów we włoskich imprezach. Jest bardzo prawdopodobne, że właśnie tak się stanie. Świadczy o tym np. to niedawne zdjęcie z garażu A-Style.
Fiesta dla Roberta stoi nieruszona (nie licząc kół). Start nie będzie już raczej możliwy przed Rajdem Australii, ale bardzo prawdopodobne jest, że w ostatni weekend września Kubica i Szczepaniak - w ramach przygotowań do Rajdu Francji - pojawią się na Ronde Citta di Bassano. Polak jechał już tam - w jednym ze swoich pierwszych rajdów po powrocie.


Później możliwy jest jeszcze start w Trofeo ACI Como - rajdzie, który również Robert zna. On miałby być przygotowaniem do Rajdu Hiszpanii.

Dalsza przyszłość...

Na dyskusję o niej jest raczej jeszcze za wcześnie, gdyż przed nami sporo rund WRC w tym sezonie. Wydaje się jednak pewne, że Kubica w M-Sporcie nie zostanie. Dziś pojawiła się informacja, że Mikko Hirvonen po tym sezonie zakończy karierę w WRC. Zrobi się zatem miejsce w fabrycznym zespole, ale niemal na pewno zajmie je Ott Tanak, który prezentuje bardzo wysoką formę. Współpraca z M-Sportem wyraźnie się nie układa. Gdyby coś jeszcze było do uratowania, to Kubica zapewne tak otwarcie nie krytykowałby ekipy. Oczywiście, nie można całej winy zrzucać na ekipę, gdyż wiemy, że Robert jest w dużej części klientem tej ekipy, sezon był opłacony z góry, a dotychczasowe starty Polaka były bardzo kosztowne. Jednocześnie nie widać perspektyw przed M-Sportem w WRC. Ekipa nie rozwija auta, a bogata konkurencja, którą od 2016 roku wzmocni jeszcze Toyota, jest z przodu.

Roberta ponownie będą czekały trudne rozmowy z innymi zespołami, ale wydaje się, że mimo wszystko znów najbliżej będzie mu do Citroena. Nie wiadomo jednak, co z konfliktem sponsorskim. Na Volkswagena nie ma co liczyć, a z Hyundaiem sprawa może być już zamknięta. Nie wiadomo, co wybierze i co będzie mógł wybrać Robert oraz jakie propozycje dostanie. Spekulacje o tym będą "palcem na wodzie pisane". Dyskusji o tym podjął się jednak ostatnio Colin Clark na Twitterze.
Przypomnę, że to właśnie Colin Clark jako jeden z pierwszych w ubiegłym roku napisał o Kubicy w M-Sporcie.

Tym mniej optymistycznym wariantem jest brak startów w WRC w przyszłym roku, ale mnie on wydaje się mało prawdopodobny. Często w komentarzach na blogu pojawia się zdanie, że Robert powinien zrobić sobie przerwę w startach rajdowych, poddać się operacji w celu usprawnienia ręki i potem próbować wrócić do F1. Powinno się tu dodać Clarksonowskie "How hard can it be".

Wydaje mi się, że Robert na pewno rozważał taki wariant, ale kwestię zabiegu przemilczałbym. Robert wypowiedział się o nim, mówiąc, że nie ma gwarancji, a operacje nie są czymś przyjemnym. To musi być jego decyzja i myślę, że jakąkolwiek podejmie, nic nam do tego, nie możemy pisnąć nawet słówkiem. To jego kariera i jego zdrowie.

Robert nie ma łatwo i nie zazdroszczę mu w tej sytuacji, ale jednocześnie podziwiam to, jaki jest "wyluzowany" i z jakim spokojem wydaje się podchodzić do przyszłości. Jakiej decyzji nie podejmie, chyba wszyscy będą mu kibicować. Jedno jest pewne - Kubica jeździł będzie.

Aktualizacja czwartek

Dyrektor techniczny M-Sportu, Christian Loriaux w wywiadzie dla Rallye-Magazin wypowiedział się na temat rozwoju technicznego samochodów WRC:

"Poprawa o 0,1 s na kilometrze daje na długości rajdu 30 sekund, które mogą decydować o zwycięstwie lub przegranej."
Belg podkreśla, że główną bolączką Fiesty jest układ zawieszenia, który jest inny niż u konkurencji: "Dawniej wszyscy mówili, że taki układ nie może funkcjonować. Dzisiaj wszyscy z takim jeżdżą.". Pakiet poprawek planowany na przyszły rok ma kopiować to rozwiązanie od konkurencji. Niektórych rzeczy nie uda się jednak wprowadzić ze względu na ograniczony budżet. Powrót łopatek do obsługi skrzyń biegów w przyszłym roku pozwoli zaoszczędzić kolejne pieniądze, ponieważ M-Sport zamierza wykorzystać gotowe już rozwiązania. Zdecydowano się użyć systemu hydraulicznego. Nie wiadomo jak tę kwestię rozwiążą pozostałe ekipy.

Według niego główną rolę odgrywają jednak kierowcy: "Przy obecnych standardach i metodach pracy, wszystkie samochody bardzo się do siebie zbliżają. Kluczową rolę odgrywają kierowcy. Gdybyśmy mieli w naszym zespole Ogiera, też byłby mistrzem świata."

Dziś w świat poszła wiadomość, że M-Sport sam będzie rozwijał silnik do Fiesty WRC, bo z powodu braku środków musieli zrezygnować z francuskiej firmy Pipo, która związała się z Hyundaiem. Ponadto według Loriauxa nowy regulamin powinien dopuścić większe moce w samochodach i w ten sposób poprawić show. "Obecne samochody mają za mało mocy. Zawieszenia i opony są po prostu zbyt dobre dla tylko 300 koni."

Ponadto Malcolm Wilson zapowiedział, że Elfyn Evans z pewnością zostaje w M-Sporcie na przyszły rok, ale drugi etat kierowcy w jego ekipie pozostaje sprawą otwartą. W wypowiedziach szefa M-Sportu dotyczących ewentualnych kandydatów w ogóle nie pada nazwisko Roberta Kubicy.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 
 

Więcej o całej F1 na onestopstrategy.com

84 komentarze:

Anonimowy pisze...

Citroen nie będzie taki zły i kto wie ale Clark ma tylko swoje przypuszczenia a nie są to plotki jak rok temu o M-Sporcie...decyzja Roberta..nie będę zdziwiony jak postawi na DTM i w dalszej przyszłości wróci do F1 czego mu bardzo życzę....pozostanie w Fordzie mało realne !
Wojtek330

Anonimowy pisze...

A jak grupa Lotos ocenia wyniki Roberta w tym roku? w zeszlym roku byli bardzo zadowoleni, ale nie ma sie czmu dziwic po powody byly. Przed sezonem tez stali za Robertem murem, ale jak sprawa ma sie na dzien dzisiejszy? wiemy cos? byly jakies wypowiedzi, ktos cos slyszal?

Anonimowy pisze...

Witam wszystkich.
Ja mam pytanie trochę nie w temacie, ale chciałbym się dowiedzieć czy nie orientujecie się, czy Daniele Morelli wciąż jest managerem Roberta?

Anonimowy pisze...

Na rajdzie Niemiec w okolicach m sportu można było podsłuchach ze podobno Lotos wycofuje sie w 2015 ze sponsoringu rsmp i Roberta , a całość kasy idzie na kajto.zobaczymy ale taki ruch oznacza brak konfliktu sponsorskirgo dla Rk w innych zespolacj

Anonimowy pisze...

Cos czuje po kosciach ze RK jest juz myslami w F1 na 2015.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 22.24 Skąd masz te plotki?

Anonimowy pisze...

Hehe tutaj dobre zdjęcie z M-sportu:
http://oziphoto.files.wordpress.com/2014/08/wrc-adac-rallye-deutschland-2014-80.jpg

Anonimowy pisze...

jak myślicie jaka stajnia by chciała roberta w F1 ? ( jak zdrowie pozwoli ) williams teraz ładnie ciśnie :-)

Anonimowy pisze...

Nie wiem skad wy to f1 bierzecie.... Ja juz sie z tym pogodzilem i wam tez tego zycze bo tylko niepotrzebnie siebie i innych denerwujecie. Temat F1 jest zamkniety.

Anonimowy pisze...

Williams za cienkiego masse a moze maclaren kto wie to moje przypuszczenia

Anonimowy pisze...

czuję (nie powiem gdzie) F1 od 2015 :)

jarecki1979 pisze...

Masa może i cienki jest ale ma potężnego sponsora. A to jest jedyna rzecz jakiej brakowało Robertowi w F1

Anonimowy pisze...

williams na prostej to jest pocisk a zbliża się Monza więc myślę że będzie podium dla williamsa.. Ale nie massa on jeździ poziom niżej.

Anonimowy pisze...

A zauważyliście jaką RK ma prawą rękawicę - wskazujący i środkowy w jednym paluchu. Co do F1 - za ciasno i za słaba ręka. Nic z tego nie będzie.

DESPERO222 pisze...

Sa tez plotki ze Ford wroci do M-sportu:) A moze posada fabrycznego kierowcy Forda z kolega Tanakiem:)

Yoozeck pisze...

Anonimowy 27 sierpnia 2014 22:53

Zdjęcie perfekt :D Tak jakby obrazujące obecną sytuację.

Anonimowy pisze...

Ale Robert jeszcze nie wykluczył powrotu więc walczy o niego !

Anonimowy pisze...

Zauważyłam, czytając nasze portale że Kajetanowicz ma potężne plecy. I nie wykluczone, że LOTOS ma naciski negatywne dla Roberta. Szkoda, że Morelli się nim nie zajmuje. Jakoś ufałam w jego talent managerski. Moim zdaniem Robert powinien zostać w WRC, bo naprawdę robi postępy. Jeśli tylko miał okazję to wygrał oesy. I tak będzie, gdy będą dbać o sprawność jego auta. W Rajdzie Niemiec pojawiły się trudności, które próbowali naprawić własnymi siłami ze Szczepaniakiem. To jakieś nieporozumienie. Niektórzy mówią o szwankującej ręce. Przecież ona nie jest w gorszym stanie, niż w ub. roku. Jakoś rok temu nikt nie wątpił, że Kubica słusznie zdecydował o jazdach w WRC. Co się dzieje w tym roku?

OZi pisze...

Będzie dobrze,

podsyłam jeszcze jedno fajne foto:

http://oziphoto.files.wordpress.com/2014/08/wrc-adac-rallye-deutschland-2014-83.jpg

Widać, że jednak ma do tego chłopaka wielki szacunek.
Większość czasu na serwisach, stał w boksach RK.

Pozdrawiam

OZi

Marek Wójcik pisze...

@Anonimowa 08:35
Mnie Kajetanowicz ani ziębi - ani grzeje. Ale... no właśnie. Jakoś tak miałem mieszane uczucie, gdy Kajetanowicz był gościem-ekspertem TVP w czasie Rajdu Polski. Komentując "na żywo" PowerStage'a, na którym Robert jechał z uszkodzonym kołem Kajetanowicz nie robił dobrego wrażenia. Może nie wiedział o defekcie w aucie Roberta ale jakoś tak... czułem pewien dyskomfort. Daleki jestem od rozkręcania teorii spiskowych o "zgrzytach" na linii KUB-KAJ ale tamte komentarze były jakieś niezręczne...

Anonimowy pisze...

Ja z kolei słyszałem że Robert w tym roku (mimo że jeździ z przygodami) robi bardzo dobrą robotę marketingową dla LOTOS-u. A LOTOS przeważnie podpisuje kontrakty na 3 lata więc zobaczymy co to będzie

Yoozeck pisze...

Marek Wójcik

Może to jest po prostu zazdrość o sponsora? Innego wyjścia nie widzę.

Marek Wójcik pisze...

@Anonimowa 08:35
A wracając do Twojego pytania "Co się dzieje w tym roku?" - Po prostu po świetnym sezonie w WRC2 oczekiwania nasze mocno urosły.
Po Mistrzostwie WRC2 każdy pewnie sobie pomyślał "No to teraz z nimi..." a tu dupa! Jakie ciśnienie było prze "asfaltowym" Rajdem Niemiec? Mało kto zdawał sobie sprawę z faktu, że jazda autem WRC to w stosunku do WRC2 to zupełnie inna bajka. Trzeba po prostu czekać, czekać, czekać...

A tak wracając do Kajetanowicza to może po prostu facet nie ma obycia w występach telewizyjnych i zjadła Go trema. Następnym razem będzie lepiej ;-)

OZi pisze...

Lotos wycofuje się z RSMP. Kajto zostaje, RK pewnie też.

OZi

Karol Moździerz pisze...

Zobaczymy, jak Kajto pojedzie w Barumie. Objechać tam Czechów będzie bardzo trudno, ale Kajtek jest szybki. Jak tutaj będzie wynik, to może być naprawdę interesująco.

RK raczej na pewno zostanie w WRC na kolejny sezon, oni mają coś do udowodnienia z Maćkiem. Jeżeli po przejściu do lepszego auta będą rzeczywiście wygrywać regularnie oesy, wówczas udowodnią swoją wartość. Tylko jak nie będzie szło, to wtedy wymówek już nie będzie. Liczę, że uda się dogadać z Citroenem, choć równie dobrze mogli zrobić juniorski team w tym roku i jakoś do tego nie doszło...

Niestety, z coraz większej ilości źródeł słyszę, że M-Sport stoi w miejscu z rozwojem i te rzeczy przygotowywane na przyszły sezon to może być tylko zagrywka marketingowa, żeby ktoś z kasą przyszedł... W rękach Tanaka Fiesta może być mocna na rajdach typu Szwecja, Portugalia, Argentyna, Włochy... Zwycięstw bym się nie spodziewał, ale być może błyśnie Estończyk i jakieś podium ugra.

Konrad Kobedza pisze...

Na jednym z fińskich portali przeczytałem, że odejście Mikko jest również spowodowana obecną sytuacją M-sportu. Przed sezonem Mikko miał nadzieje, że Fordy przynajmniej dotrzymają kroku Cytrynie. Dodatkowo z rozmów z Wilsonem wynikało, że nie ma narazie nadziei na poprawę sytuacji w przyszłości, no a brak głównego sponsora to brak ulepszeń w aucie.
Evans jest podobno już potwierdzony na przyszły sezon (oczywiście o ile M-sport wystawi zespół), a miejsce Mikko zajmie najprawdopodobniej Tanak

Anonimowy pisze...

Piotrek
Wg mnie sprawa na 2015r wygląda następująco:
1.Robert jeździ dalej w WRC
2.Sponsorem nadal jest LOTOS
3.Kajetan nadal jeździ w IRC
4.Co z Kościuszko? Jeśli jeździ w WRC lub IRC to z jakim pilotem? Może Robert musi szukać nowego pilota?
5.M-Sport idzie w kierunku obsługi niższych klas Fiesty
6.Robert będzie startował podobnie jak Kuchar przed laty Hyundaiem lub prywatnym Citroenem

Anonimowy pisze...

Już wszyscy wczoraj napisali, że Hirvonen odchodzi z WRC, tymczasem Miiko podał oficjalną notkę, że to jakieś zamieszanie i żadne decyzje jeszcze nie zostały podjęte.

Anonimowy pisze...

Dyplomacja zwykła. Wiadomo że już w fabryce jeździł nie będzie.

Anonimowy pisze...

Do Marek Wójcik i Yoozeck
Kajetan Kajetanowicz w sportach motorowych przechodził to samo co Kubek, tylko talentem i uporem mógł przebić się do ścisłej czołówki. Śledzę jego poczynania od pucharu Pługa (początek lat 2000) i jest jednym z najdolnijszych kierowców rajdowych jakich nosiła nasza ziemia. Więc jakiekoliwek animozje w stosunku do Kajta są delikatnie mówiąc nieuzasadnione. Osoby które znają choć trochę polskiego Bravehearta wiedzą że zwiść, nie koleżeństwo Kajtowi nie są znane. To taki "Robert KUBICA" rajdów i każdy kto siedzi w tym sporcie wie o tym doskonale Pozdr. ps. z czystą przyjemnością oglądało się ich wspólne popisy najpierw w Rajdzie Polski 2013 pózniej w Janner Rally 2014. Dwie Polskie torpedy;D

Anonimowy pisze...

taak, McLaren, Williams itd.. ludzie, ja wiem, ze forum nadal ma w nazwie "powrot do F1", ale bez przesady.. nie slyszelismy od miesiecy o niczym, coby choc troche moglo uzasadniac takie gdybanie.. no chyba ze przyjac za "dobry znak" jazdy Roberta gokartem.. no, ale jest lato, chlopak jak ma wolne, to chce sie rozerwac, to co ma w kregle isc grac, czy jak? (nic do kregli, ale wiecie o co chodzi..)

temat jest obecnie zamkniety, a jakby sie mial otworzyc (fingers crossed), to w miedzyczasie pojawia sie duzo ciekawsze informacje niz "Robert na gokarcie 20km od swojego domu we Wloszech..."

wiec jak juz ktos musi dmuchac balon, to lepiej w sukcesy w WRC, bo te to przynajmniej na dzien dzisiejszy realistyczne..

pozdr.
W

ps. i tak uwazam, ze Robert powinien poszukac sobie jakies pasujacej serii wyscigowej

karluum pisze...

Kto pamięta wyczyny Kajta maluchem na Cieszynce w 2001 to musi przyznać, że jest to kierowca bardzo szybki. To jest człowiek, który pieniędzy za dużo nie miał, ale swoim uporem i konsekwencją doszedł do poziomu, który pozwala mu na niedokładanie do rajdów, a być może nawet i zarabianie. Szkoda, że tak późno wyszedł z Polski, bo na WRC jest już za stary (Kajto jest starszy od Hirvonena), ma szansę powalczyć w ERC.
Nie napalałbym się na wynik na Barum, bo tam jest gromada szybkich Czechów znających każdą dziurę, łącznie z Romanem Krestą, który będzie startował 19 raz. Plus Tanak i Breen, którzy są szybcy....

Pleban Video pisze...

Robkowi życzę jak najlepiej zarówno w zdrowiu jak i w spełnianiu marzeń, bo to pierwszy dla mnie kierowca od czasów Hołka, dzięki któremu poczułem się dumny z mojej "sportowej" narodowości, a już zdobył więcej niż Hoło. Ale... kierowca F1 to tak jak pilot myśliwca. Jego zdrowie musi być na 110%. Roberta, jak wiemy, nie jest i raczej nie będzie. A jak będzie to z kolei będzie dla niego za późno w F1. To wszystko i im wcześniej zdamy sobie z tego sprawę, tym lepiej.

Anonimowy pisze...

Ale Kubica musi żałoaż że nie poszedł do Hyundaia

Anonimowy pisze...

Piotrek
Nie ma się co oszukiwać. Robert na F1 jest za stary.

Anonimowy pisze...

Za stary bedzie w wieku 35 lat. Teraz jest jeszcze idealny. To że gówniarze wchodzą do f1 to o niczym nie świadczy

grzegorz barczyk pisze...

Moim zdaniem RK w przyszłym sezonie będzie jeździł z A-Style, lub Citroen

Kacper Parol pisze...

Tak naprawdę powrót do F1 blokuje sobie sam... Robert. Nie chcę twierdzić, czy RK podjął decyzję słuszną bądź nie, ale chyba już była mowa, że jedynie Monako jest nie do przejechania, bowiem w symulatorze i Kanadę jechał, i Węgry, i Singapur. Robert mógłby jeździć cały sezon organizując zastępstwo na tylko jeden tor a i tak to byłoby z korzyścią dla zespołu i kariery Roberta. Po pewnym czasie jazdy w F1, zakładając, ze stan ręki cały czas się poprawia, Robert mógłby po kilku sezonach jeździć cały sezon. Przecież ważne jest to by do F1 wrócić jak najszybciej, bowiem, za kilka lat jak dojdzie do wystarczającej sprawności, będzie już po zawodach, a tak cały czas by pyrkał w F1, niezależnie od możności przejechania Monako. Przecież to są już kolejne lata stracone z F1. Lepiej poczekać na pełną sprawność już w F1 - no chyba, że o czymś nam nie wiadomo.

grisznik pisze...

@Kacper Parol:
W pewnym sensie się zgadzam, ale chyba sam też bym nie chciał. Monte Carlo to wyjątkowy tor. I jeździć sezon, ale bez Monte Carlo na przykład, to jak pójść na urodziny i nie zjeść tortu, albo przyjechać samochodem i nie móc wypić kilku głębszych za zdrowie jubilata. Niby nic takiego, ale szkoda i boli. No a poza tym tutaj faktycznie jest bardziej zajęty i rękę musi ćwiczyć...

Anonimowy pisze...

uwielbiam Kajto (syn ma na imie Kajetan), ale wtedy się nie popisał i był pewien "dystans" w kometarzach i zero zaangażowania emocji w Roberta, bardziej w opis trasy po której "jechał i znał dobrze"

Anonimowy pisze...

Bardzo ciekawe info na temat rozwoju Fiesty. Ciekawe jak wyjdzie im ten pakiet poprawek. Nie dziwią mnie też słowa tego pana, że to głownie kierowca w tym sporcie robi jednak różnicę. Bez problemu w każdym aucie można wygrywać rajdy - przeciwnie niż w F1.

zagiel_1987 pisze...

@Kacper Parol
Niestety nie zgodzę się z tym co napisałeś. Pamiętam jak w jednym z wywiadów Robert mówił, że co prawda byłby w stanie pojechać na większości torów, ale co innego jest pojechać, a co innego ścigać się na najwyższym poziomie koło w koło. Jazda w symulatorze to jedno, ale niestety wyścig, gdzie przeciążenia przy dohamowaniach sięgają 5G, to zupełnie inna bajka i na pewno symulator nie jest w stanie odtworzyć przeciążeń do tego stopnia. I tutaj niestety jest pies pogrzebany...

Anonimowy pisze...

Zawieszenie i opony za dobre na 300KM? haha to jakaś kpina chyba!
Co kamień lub pieniek to zawieszenie urwane, a w VW to amorek wyszedł przez maskę i nie pękł.
Już nawet silników nie chcą dla nich robić. A Ogier miałby problem wygrać kilka OS-ów nie mówiąc o mistrzostwie.
M-Sport chyba stracił motywację do rajdów...

A co do Kajto to jest to człowiek pozytywnie nastawiony i niezwykle sympatyczny. Ponadto jest świetnym rajdowcem i nie zarzucajmy mu zazdrości do RK, bo widać było, że chłop chciał wystartować w rajdzie Polski, ale niestety nie mógł...

A propos gdzie można obejrzeć wyczyny Kajto w maluchu z cieszynki 2001, bo na youtube nie ma...

Kamil

ADAM pisze...

Ja myślę, że Kubica w WRC drogo kosztuje Lotos. Kajto to zero przyszłości przy Kubicy i tutaj plecy i układy. Logiki dla Lotos tu nie widzę. Ale nie widzę logiki Czachora i Dąbrowskiego w Dakarze...od 10 lat nie widzę sensu ich jazdy a Orlen pompuje kase w kogoś kto nigdy nie uzyskał tego co Przygoński pierwszego dnia. Kajto to nie jest mistrz rangi europy, nie mówiąc o świata. Wrc w 2014 to Robert w Citroenie, który obecnie nie ma KOZAKA, ewentualność w Polo, bo tam za dużo dobrych i w Toyota wyląduje ktoś z VV team 2014. Tak wg mnie.

ksavier k pisze...

Witam.
Moim zdaniem ten pan (Dyrektor techniczny M-Sportu) trochę się zapędził z komentarzem "Gdybyśmy mieli w naszym zespole Ogiera, też byłby mistrzem świata"
Wiem że kierowca to podstawa do wygrywania ale nie oszukujmy się auto też musi być na bardzo dobrym poziomie ( ciągły rozwój samochodu) żeby cokolwiek osiągnąć... On sam się chyba pogubił w tej rozmowie. Pewnie chciał jakoś usprawiedliwić ich nieskuteczność twierdząc że kierowcy nie są wstanie walczyć o dobre wyniki, według mnie to śmieszne ale to moje osobiste odczucia w związku z tym co powiedział Dyrektor techniczny.
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Za najlepszych kierowców uchodzą Ogier i Latvala. Dalej mówi się od razu o Neuville'u, a potem Ostbergu. Hirvonen ewidentnie od momentu gdy VW znokautował resztę spadł o półkę niżej. W kolejnej grupie, ale już ze sporą stratą mówi się o Mikkelsenie, Meeke'u, Evansie, Tanaku, potem niektórzy dodają Kubicę i Lappiego do grona ew. "futures".
Pamiętajmy, że czas leci, a Robert jest starszy od Ostberga, Neuville'a, Mikkelsena, Lappiego, Evansa, Tanak, ba nawet trochę młodszy jest Latvala!!
Podobno Citroen ani myśli zmieniać podstawowej dwójki w 2015 - Meeke uważany za mr dzwon (prawie jak Nowikow) pozytywnie zaskoczył choć w ostatnią niedzielę zamiast wygrać rajd postanowił zakończyć z przytupem...
Tak czy siak - mistrzem świata w 2015 czy 2016 będzie najlepszy z VW - w F1 jest znacznie więcej zagadek w temacie kto wygra niż w WRC, VW bije rywali determinacją i profesjonalizmem.

Anonimowy pisze...

Wszystko ok. Tylko żeby odrobić te -dajmy na to 0,5s/km-to trzeba mocniej dociskać. A to wiadomo czym może się skończyć.

Anonimowy pisze...

Witam
Cenię każdego sportowca, który nie jest niesiony na skrzydłach układów. Nasi główni sponsorzy ORLEN i LOTOS wydają kasę na kierowców i imprezy, bo ktoś im każe lub po prostu bez racjonalnego podejścia. Kubicę opłaca się sponsorować, bo jest rozpoznawalny w świecie i jak nikt z naszych kierowców ma potencjał

Karol Moździerz pisze...

Każde pieniądze wydane na motorsport są lepsze niż ciułanie na obligacjach/akcjach czy innych syfach finansowych. Liczy się wizerunek, a wizerunek poprawia już samo to, że dają kasę. Orlen kojarzy się dzięki temu z Dakarem, Przygońskim, Driftem, Małyszem i wieloma rzeczami. Lotos się kojarzy z KUBem, Kajtem i Kościuszkiem. Wielokrotnie w przeszłości kasa była pompowana bez sensu w duże projekty rajdowe, co było zagrywką tylko wizerunkową. Jeżeli was bolą albo dziwią pieniądze wydane na Kajta czy Kubka czy kogoś innego, to przypomnijcie sobie ile pieniędzy bez sensu Toyota władowała w swój program F1. Dopóki nie trzeba się wycofywać z rajdów z powodu braku pieniędzy, to nas nie powinno obchodzić skąd i ile kto komu daje.

Yoozeck pisze...

No właśnie Belg potwierdził to co wiele osób podejrzewało. To, że zawieszenie we Fiescie jest do d##y. Niektóre osoby stanowczo wspierały się, nawet te które dłużej śledzą rajdy, że to jest "pancerny" wóz i pod tym względem nie odstaje od konkurencji. Więc nie ma co się dziwić po opinii inżyniera M-sport, że Kubica urywał sobie koło na jakimś głupim kamyku lub korzeniu.

Natomiast w obietnice poprawki samochodu na kolejny sezon nie wierzę. Dowodem tego jest obecny sezon, gdzie nowy przód już powinien być dawno "zainstalowany". Dla mnie to wygląda na "marchewkę" dla kierowców i sponsorów.

Do tego nie fair jest to, że tak krytykuje się swoich kierowców, gdzie wcześnie przyznaje się inżynier, że auto dużo odstaje od konkurencji - taka hipokryzja.

Moim zdaniem jeżeli Kubica wróci do Citroena, da mu to gwarancję pewności do poziomu, poza tym już zna zespół. Hyundai - trochę jak gra w toto lotka, ale jest duży plus że mają kupę kasy na rozwój i mają już za sobą sezon testowy. Więc może z Lotosem skuszą się na "wykupienie" u nich auta. WV niestety nie obstawiam, chociaż zawsze jest szansa.

Karol Moździerz pisze...

Nie rozumiesz Yoozeck. Zawieszenie u konkurencji daje przewagę szybkościową, nie chodzi o pancerność konstrukcji.

Anonimowy pisze...

To co powiedział ten inżynier jest zapewne powodem odejścia Roberta z M-Sportu.
M-Sport uważa że mają super auto i Ogier zdobył by w nim mistrzostwo, a Robert który jeździł już Cytrynką widocznie uważa inaczej.

Michał Kuś pisze...

Nie spinajcie się tak Robert ma po prostu gorszy sezon taki jaki przechodzi każdy zawodnik WRC tak się czasem dzieje składa się na to wiele czynników, problemy z ręcznym skrzynią biegów, ręka itp.
Robert jest bardzo pracowitym człowiekiem byłem tego świadkiem w zeszłym roku na rajdzie Francji. Nie było tak że w serwisie siedział sobie gdzieś tam w przyczepie czy błyszczał przed kamerami tylko pracował z mechanikami. Nie bójcie się o Roberta wie co robi ;) ale z M-sportem już raczej koniec bo widać że oni nie angażują się chyba w ten projekt tak jak on wystarczy spojrzeć że Hirvo i Evans już mają fiesty z nowym przodem a KUB nie...

Forza Robert!

Anonimowy pisze...

Sorry ale śmiem twierdzic ze nawet Ogier nie dal by im mistrza swiata, konkurencja za bardzo odjechała, dostrzegam problem (duży) z angażem Kubicy na przyszły sezon ale myślę że brak możliwości zostania z m-sprotem to juz raczej błogosławieństwo niż problem. Tyle testów miało byc i w ogóle, dobre sobie.

Anonimowy pisze...

A to Ford nie był autorem tego patentu z na odwrót założonymi tylnymi amortyzatorami? Szkoda, ale widać bardzo jak brakuje kasy na prace rozwojowe. W zeszłym roku mówiono, że mimo braku wsparcia Forda, Fiesta będzie przez lata konkurencyjna, jednak ten rok zweryfikował, że tak nie jest.
Nie wyobrażam sobie gdyby homologacja nie była zamrożona, to gdzie byłby VW...
Ile jest potrzebne na sezon by prowadzić porządny program (bez wodotrysków PRowych albo motodromu jak Hyundai...) łącznie z pracami rozwojowymi? 20 - 30 mln euro? Może Lotos coś dołoży? ;)

Anonimowy pisze...

Dla szukających na YT filmów z początku startów Kajetana:
https://www.youtube.com/watch?v=dQ_8xOybQVA

Yoozeck pisze...

Karol ale właśnie inżynier o tym powiedział, że zawieszenie nie było od dłuższego czasu rozwijane. Czytaj to nie tylko kwestia szybkości ale i zawodności (wytrzymałości). Czy to nie jest proste? Kiedyś Fiesta była konkurencyjna, ale inni poszli do przodu, a a M-sport został na miejscu.

Anonimowy pisze...

Z M-Sportem jest sprzeczność interesów. Robert potrzebuje dużo testów, a auto wcale bo przecież z założenia nie ma być rozwijane. M-Sport chce oszczędzać a nie testować.
Lepsza byłaby ekipa która chce rozwijać auto i ma na to środki. Wówczas rozwój auta szedłby równolegle z rozwojem kierowcy. Dodatkowe kilometry i testy byłyby w interesie obu stron. Co ważne rozwój szedłby trochę w kierunku upodobań i według podpowiedzi ze strony kierowcy. Mógłby zgrać się ze stylem jazdy i indywidualnymi preferencjami. Byłoby auto uszyte na miarę, a nie jakieś tam zastane stare rozwiązania.

Anonimowy pisze...

A czy mozna liczyc na onboardy Roberta z Rajdu Niemiec ?

Anonimowy pisze...

Muwilem przed sezonem ze Ford to pomylka , ludzie ich nawet nie stac na modernizacje zawieszenia.Natomiast jestem tego samego zdania ze w tej chwili nawet Ogier Fordem nie dal by rady !!! Natomiast na przyszlosc jesli WRC to Citroen albo Toyota , VW wywiera za duza presje oni chca wynikow raczej nie dadza Robertowi czasu na nauke i rozwoj....

Anonimowy pisze...

ADAM 22:47
Następny żenujący komentarz na tym forum. Zawsze jak ktoś będzie obrażał Kajto, będę go bronił. Kajto ma wielki talent na miarę ME i WRC!!! Lotos zawdzięcza Kajto wiele sukcesów w MP, mimo że nie jeździł najlepszym autem, zasłużył na walkę w mistrzostwach Europy, tylko problem w tym, że trochę za późno (ma już swoje lata). Dla Kajto to spełnienie marzeń i jak nie w tym roku to w następnym zostanie mistrzem Europy. I jeszcze raz to powiem, mamy obecnie dwóch bardzo dobrych kierowców rajdowych i krytykowanie jednego z nich jest chamskie. Kajto i Robert zmierzyli się w bezpośredniej walce dwa razy i w obu przypadkach obaj byli świetni!!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

Do tego Kajto jest bardzo sympatyczny :) Swoja droga gdyby Adama teoria byla trafna i gdyby Latvala albo Mikkelsen poszli do toyoty to moze Robert do VW :D haha pobozne zyczenie ale do 2017 jeszcze daleko :) W przyszlym roku polo bedzie jeszcze lepsze na tle fiesty i ds3 :)

Anonimowy pisze...

Toyota w WRC od stycznia 2017.

Anonimowy pisze...

wlasnie Loriaux- tworca rajdowej Fiesty powiedzial ladnych pare lat temu,ze Fiesta jest bardzo trudna do rozwiniecia.Cos w tym musi byc.Twierdzenie,ze Ogier w Fordzie tez bylby mistrzem WRC jest wedlug mnie tylko wybujalym ego belgijskiego inzyniera.Zawsze najlatwiej zwalic na kierowcow.Jaki jest wplyw samochodu na wynik najlepiej pokazuje przyklad Vettela.USA

rafalk74 pisze...

A tak odchodząc od tematu Kajta, to według mnie fiesta po prostu nie podchodzi Kubkowi tak jak cytrynka i choćby nie wiem jak zmienił ustawienia to nie może się dogadać z nią...

Anonimowy pisze...

F1 2015 powoli zegnamy WRC.Ale oczywiscie to moje zdanie caly ten pobyt RK w rajdach to tylko I wylacznie rechabilitacja bez cisnienia na wyniki.i utrzymanie swojego nazwiska na medialnie wysokim szczeblu ,KUBICA jest KUBICA zyje I tak sie wlasnie dzieje.

OZi pisze...

O dziwo w mediach cicho, a załoga Kajetanowicz/ Barn zajmują 4 miejsce po pierwszym dniu Rajdu Barum w Czechach. Prowadzi Vaclav Pech.

Forza polscy rajdowcy wyścigowi!!

Pozdrawiam

OZi

OZi pisze...

PS.

Do tego świetna postawa polskich wyścigowców terenowych w Baja Polska. Po dzisiaj prowadzi Hołek z pilotującym go X. Panseri (tak, ten on Brajanka), drugi Adam, trzeci Martin, czwarci orlen timowcy Dąbrowski/ Czachor !!

Anonimowy pisze...

Niesamowici optymiści na tym forum. Sorry ale fakty są takie że 2014 rok był rozczarowujący i Kubica może mieć problem z otrzymaniem dobrej propozycji na 2015 rok. F1? Chyba komuś się coś przyśniło.....

mcninsane pisze...

"rajdowcy wyscigowi" :D:D

pko24 pisze...

Kajtek dołożył Tanakowi już ponad 1min ? Ktoś się orientuje czy "narzędzia" mają podobne? I czy były jakies przygody?

Barum Czech Rally Zlín 2014
Po OS 12
1. Pech V. 01:46:36.3
2. Wiegand S. +01:01.4
3. Kostka T. +01:06.3
4. Kajetanowicz K. +01:27.4
5. Odložilík R. +01:34.0
6. Orsák J. +01:41.3
7. Tarabus J. +01:49.4
8. Consani R. +02:19.9
9. Tänak O. +02:45.0
10. Vlček M. +04:17.2

pko24 pisze...

Tanak chyba bez zarejestrowanych przygód, za to Breen i Lappi...
http://rally-base.com/2014/barum-czech-rally-zlin-2014/retired/
Nr Kierowca Pilot Narodowość Samochód Przyczyna
1 Breen Craig Martin Scott IRL / GBR Peugeot 208 T16 retired after SS 4
3 Lappi Esapekka Ferm Janne FIN Škoda Fabia S2000 accident in SS 4

pko24 pisze...

30. 08. 2014 13:14 CET 4 (1 - Breen Craig / Martin Scott): was out of road
30. 08. 2014 13:13 CET 4 retired (3 - Lappi Esapekka / Ferm Janne): accident in SS 4
30. 08. 2014 10:51 CET 3 (2 - Tänak Ott / Mõlder Raigo): was out of road

Anonimowy pisze...

W mistrzostwach Europy jest mega poziom i rywalizacja, w Barum startuje 28 aut klasy WRC2 plus 11 lancerow i subaru które de facto tez zaliczają się do klasy RC2. Pierwsza dziesiątka w tym rajdzie to sukces. Kajto prawdopodobnie skończy na czwartym miejscu, jeszcze 3 oesy do końca. Szkoda wczoraj odpadniecia peugeotow bo są piekielnie szybkie ale bardzo awaryjne. Peugeot nie może jakoś dopracować następcę 207 S2000.

Anonimowy pisze...

Skonczcie pieprzyc o Kajetanowiczu zacznijcie rozmawiac o Robercie !!!!!!!

Anonimowy pisze...

a oczym mamy gadać anonimowy 13:27 jaki to Robert piękny hahahah o Robku a ni słychu więć zamilcz

Jaro75 pisze...

31 sierpnia 2014 13:27

Hej,spokojnie :)

OZi pisze...

Kajtuś 6. w rajdzie Barum. 4. miejsce uciekło o 1,6s .
Biorąc pod uwagę poziom lokalsów, to że uznani kierowcy RC2 np. Ott Tanak, E. Lappi są na dalszych pozycjach, to bardzo elegancko.

Forza Polski rajdy!

Pozdrawiam

OZi


PS.
Stronka oczywiście o RK, ale żeby pogadać o jego kumplach z "toru", takie kąciki na forum idealne się wydają :)

Anonimowy pisze...

Widac roznice w podejsciu. Robert max atak na ostatnim os w Janner I wygrana. Kajto na ostatnim os Barum traci dwa miejsca. I jest zadowolony. Wiem ,ze punkty I takie tam ,ale... Hmmmm. USA

Anonimowy pisze...

gdyby nie odpadł Kresta,Breen, Abring,Odlozic, przygody Esapekki oraz Tanaka to strach pomyśleć... Z czego biorą się powody do zadowolenia? 3,5 miesięczna przerwa w rajdach chyba dała znać o sobie z wszystkimi konsenfekcjami. program startów dla Kajty został zle złożony

DADDY pisze...

Hmm, fajnie Kajetanowicz 6 , Tusk prezydentem EU, ale co z Robertem?
Coś za cicho, pewnie jest zajęty przygotowaniami do Rajdu Australii i może to i lepiej że na razie jest cisza.
Australia jest zdradliwa i śliska o czym przekonał się Meeke rok temu...szybki był ale wypadł.
Trochę wszyscy pospadaliśmy na ziemie po ostatnim rajdzie i powiem wam że czekam na Australię, ale już nie tak jak wcześniej czekałem na inne rajdy.
Nie jest to spowodowane wypadaniem Roberta z trasy tylko samochodem którym jeździ. Boję się że tak będzie do końca sezonu i to jest trochę smutne że co Robert nadrobi kilka dziesiątych sekundy to po chwili traci na nawrocie i na wyjściu. Mam mieszane uczucia przed następnym rajdem, o Roberta się nie martwię ale boję się że samochód zaskoczy Roberta ponownie w najmniej oczekiwanym momencie i znowu trole będą miały przekąskę.
Ten sezon może nie jest najlepszym jeżeli chodzi o wyniki, ale najbardziej owocnym jeżeli chodzi o doświadczenie :]
O przyszłość Roberta też się nie martwię, pewnie ma już zaklepane miejsce w WRC w Cytrynie na 2015.
Ale obawy przed kolejnymi awariami skrzyni, ręcznego, engine missfire etc... to już staje się nudne bo perspektyw na poprawę auta nie ma żadnych.
Jedynie gdzie Robert może jeszcze zaskoczyć to Francja. Nie mówię tu o 1,2,czy 3 miejscu w Rajdzie bo tym samochodem to po prostu nie realne...ale o kilku wygranych oesach jeżeli warunki będą korzystne, a dokładniej jak będzie mokro jeżeli kumacie o co chodzi :]

Anonimowy pisze...

Nie ma się co martwić o Fieste Roberta. Może ręczny nie działa jak należy, ale samochód póki co tylko raz nawalił tak, że się nie dało jechać. I na wynik też się nie ma co napalać. Ja tam na każdy raj czekam z nie cierpliwością bo z Robertem zawsze są emocje. Wystarczy jak Robert dojedzie w spokojnym tempie cały rajd bez przygód i będzie świetnie.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 17:27 i 18:21
Zgadzam się z wami. Kajto dał ciała na ostatnim oesie, no i gdyby nie liczne dzwony byłby poza dziesiątka. Ale ogólnie są punkty i poznanie oesow na przyszły rok, wiec udany rajd. A o Roberta auto się nie martwcie, na Australię będzie świetnie przygotowane i bez żadnych problemów dojedzie w pierwszej piątce.

Karol Moździerz pisze...

Nie ma newsów o RK, bo to ludzie przecież są, robią różne zwykłe rzeczy między startami. W czwartek wylatują do Australii.