Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 5 lipca 2014

Robert Kubica w Grand Prix Wielkiej Brytanii

Jedna z flag w 2007 roku
Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone tylko raz było szczęśliwe dla Roberta Kubicy - w pierwszym starcie w 2007 roku. Potem bywało różnie, ale zawsze ciekawie. Sam Kubica przyznawał, że tego toru nie lubił. Oto podsumowanie dotychczasowych startów Roberta Kubicy na słynnym torze Silverstone.

Zacznijmy najpierw od pokonania okrążenia toru Silverstone z Robertem Kubicą:




2006 rok

W 2006 roku Robert był kierowcą testowym BMW Sauber. Występował w piątkowych seriach treningowych, dość często uzyskując najlepsze czasy. Jednym z takich przypadków był drugi trening przed Grand Prix Wielkiej Brytanii - co ciekawe, przewaga Roberta nad drugim w tej sesji Giancarlą Fisichela wynosiła... 1,2 sekundy! W pierwszym treningu Robert był 3.

2007 rok

To najlepszy start Roberta na Silverstone. Kwalifikacje ukończył na 5. miejscu, ale z powodu startu Felipe Massy z boksów, Polak startował z 4. pola. Tę pozycję dowiózł do mety, ale pod koniec wyścigu stoczył bardzo ciekawą walkę z Felipe Massą (oczywiście obronił swoją pozycję):


2008 rok

Pech zaczął się w 2008 roku. Robert bardzo dobrze jechał w kwalifikacjach, zajmując 5. miejsce w Q1 i 4. miejsce w Q2. Niestety, z powodu awarii zawieszenia nie wziął udziału w 3. części kwalifikacji i startował z 10. miejsca. W wyścigu, w którym padał deszcz, Robertowi szło świetnie - po wyprzedzeniu na starcie dwóch rywali, potem wyprzedził jeszcze Piqueta, Raikkonena i Kovalainena i jechał na 3. miejscu. Ten ostatni manewr możecie zobaczyć poniżej:


Niestety, potem Robert dwukrotnie przesadził - najpierw Aquaplanning sprawił, że wyjechał na trawę, a potem wypadł na pułapkę żwirową i nie ukończył wyścigu.

Rok 2009

Forma BMW Sauber w tym sezonie pozostawiała wiele do życzenia, podobnie jak strategia. Robert zakwalifikował się na 13. miejscu i wystartował z dużą ilością paliwa (kurcze, tęsknię za tym tankowaniem - było jeszcze więcej stretegii...) i na twardych oponach. W początkowej fazie wyścigu nie przyniosła ona efektu, a ostatecznie, po dwóch wizytach w boksie, Robert zajął 13. miejsce.

Rok 2010

Bardzo ciekawie było w 2010 roku. Robert był kierowcą Renault F1 Team i zaliczał dobry sezon. Już wtedy krążyły plotki, że może w przyszłości być kierowcą Ferrari. Dlatego poniższa sytuacja nie pozostała bez komentarza ekspertów BBC:


W samym wyścigu było również ciekawie, ale już nie tak miło pomiędzy Robertem a Fernando:


Trzeba zauważyć, że była to walka o 3. miejsce. Robert startował z 6. ale potem trzy świetne manewry dawały mu miejsca na podium. Niestety, już na 20. kółku Roberta dopadły problemy z układem przeniesienia napędu:


Wyścigu nie ukończył - po raz pierwszy w sezonie 2010. I ponownie mam nadzieję, że ten wpis zostanie zaktualizowany.


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 
 

Więcej o całej F1 na OneStopStrategy

19 komentarzy:

markob pisze...

Uderzyłeś tym wpisem w najczulszą nutę każdego prawdziwego kibica Roberta...

MairW78 pisze...

No trochę żal dupe ściska. Zrobiło się nieco nostalgicznie i sentymentalnie.

Anonimowy pisze...

:'(

Anonimowy pisze...

Super artykuł więcej takich wspomnień!

Anonimowy pisze...

ja myślę że robert kubica zostanie na stałe w wrc
A co do f1 to mamy kilku polaków do tego np.bartłomiej mirecki, jeszcze
poczekajmy rok lub 2 lata a
zobaczymy polaka w f1

Anonimowy pisze...

Ja tez mam nadzieje ze zostanie zaktulizowany:) Nie zapominajmy ze ten blog jest wlasnie o tym Powrocie Roberta Kubicy do F1. Droga byla dluga i wyboista zeby tam sie dostac Nawet Hamilton o tym ostatnio wspominal ze gdy jeszcze jezdzili w kartingu rozmawiali z Robetem ze pwenego dnia chcieliby dostac sie do F1 a ze Rosberg mial tam ojca to napewno sie dostanie. I nawet Hamilton przyznal ze Robert jest najlepszym kierowca:))

Droga powrotna dla Roberta jest trudna malo kto daje mu szanse ale my go wspieramy w tym Tytanicznym zadaniu a przy okazji dostarcza nam wiele emocji, szybko sie uczy i tempo ma w srodku stawki w pierwszym sezonie WRC!

Jestem bardzo ciekawy co wykombinuje Robert na sezon 2015;) to juz beda dwa lata od startu w WRC2. Czy zdecyduje sie na zabieg i poswieci rally GP i moze nawet Spain rally to bedzie mial ponad 3-mc rehabilitacji!

Wtedy powrot do WRC na kolejny rok 2015 i na 2016 F1:)) Plan Marzenie ;)))

Zimny

Anonimowy pisze...

No właśnie, bo ostatnio został zapytany o 2015 i powiedział, że nie wie co będzie. Podobno miało być tak, że jeśli rajdy to od razu na 2-3 lata bo mniejszy okres czasu nie było sensu, a teraz okazuje się że 2015 wcale nie jest taki pewny jeśli chodzi o rajdowanie... :-)
A co do drugiego Polaka w F1 to niestety tak łatwo nie będzie, coraz gorzej jest z Formułą jeśli chodzi o kase, nie masz kasy to już się nigdzie nie wkręcisz, a wiadomo jak u nas w Polsce ze sponsorowaniem, klapa totalna.
Jak to kiedyś Kubica powiedział o sytuacji z Orlenem, który wystawił go przed sezonem 2006, że nasi sponsorzy, nasze firmy "nie mają jaj" zresztą chyba dlatego, troszkę na złość związał się teraz z Lotosem :) a Orlen przyszedł do niego później, w 2007 roku jak już był zakontraktowany w BMW, a wtedy Roberto powiedział im "arrivederci" :D
Chyba ostatnim kierowcą bez budżetu który wszedł do F1 to Hulkenberg, wydawałoby się że Bottas też wszedł praktycznie bez sponsorów ale jednak poszperałem i stało i nadal stoi za nim kilka fińskich firm. Dodam tylko, że sponsorzy Bruno Senny proponowali Williamsowi 10mln funtów, a mimo to wzięli Bottasa...

A z kierowców którzy mogli by mieć ewentualne szanse to kogo mamy?
Bartek Mirecki - Dwukrotny zwycięzca serii Kia Lotos Race (prestiż międzynarodowy praktycznie żaden, a do bolidów jednomiejscowych tej serii bardzo daleko...). W zeszłym roku miał testy z Ferrari Driver Academy, podobno poszło mu bardzo dobrze, inżynierowie byli zadowoleni i pod dużym wrażeniem jak szybko przywykł do bolidu jednomiejsowego, no ale na tym się narazie skończyło, to było w kwietniu 2013, od tego czasu cisza i w tym roku kolejny sezon w Kia Lotos Race, więc postępów zbytnich nie ma, gdyby jakiś sponsor go wziął pod skrzydła to by go gdzieś wsadził do jakiejś serii z bolidami, no ale cóż... Polska.

Był Kevin Mirocha, w F2 całkiem dobry sezon, zwycięstwo w debiutanckim sezonie 2012, łącznie w tym sezonie był 6 razy na podium, kto wie jakby już było w kolejnym sezonie 2013, ale niestety :/ kontynuacji nie było, Polsat który go sponsorował się chyba wycofał, a fanpage Mirochy nie jest aktualizowany od kwietnia 2013, aktualnie on się chyba nigdzie nie ściga, szkoda...

No mamy ostatnią gwiazde Euroformula Open (dawna F3) czyli Artura Janosza, aktualny lider klasyfikacji, zresztą wczoraj (sobota) zdobył pole position i wygrał pierwszy wyścig na Hungaroringu, dzisiaj będzie drugi o 13:00 na polsat sport news do którego także wystartuje z pole position, bo wygrał dziś poranne kwalifikacje :) Warto dodać że to jego debiutancki sezon w tej serii.
Tylko co potem? jak nie będzie wsparcia sponsorów to znów pewnie utknie tak jak Giermaziak w Porsche supercup, ile już było gadania, że Giermaziak jedzie na testy F1, sam sie swego czasu chwalił, że mają oferty i zaproszenie na testy od 2 zespołów F1, że testy w F3, a potem i tak była klapa, testów żadnych nie było, pewnie to zależało od kasy, a Orlen jak wiadomo "nie ma jaj" :D
Jeszcze jest Mateusz Lisowski, też bardzo dobry kierowca, wygrał Scirocco R-Cup i ostatnio nasze polskie Volkswagen Castrol Cup, ale o jakimś "kroku naprzód" niesłychać...

Jaro75 pisze...

Czekam na aktualizację Mateusz :)

Anonimowy pisze...

Ale żenada...
Jak się nie ma o czym pisać, to się wrzuca takie pierdoły.
Po co do tego wracać i pisać że może wpis zostanie zaktulizowany?

Nie czytaliście ostatniego wywiadu Kubicy dla Mikołaja Sokoła? "wybrałem inną drogę" - to słowa Kubicy.
Tą drogą są rajdy. Punto, basta - jak powiedziałby Robert.

Anonimowy pisze...

to, że Robert będzie w rajdach w 2015r. to pewne, tylko nie wie jeszcze w jakim zespole, o F1 już zapomnijcie, nie ciągnijcie już dłużej tej mżonki

Anonimowy pisze...

Zadnego innego Polskiego kierowcy nie chce w F1 TYLKO Robert KUBICA zaden inny a Wy sobie mozecie nie wierzyc ale ja wierze mocno w to ze Robson wroci do F1 jego determinacja i upor musi byc zauwazona,chodzby przez samego Boga. Robert gdziekolwiek jestes to ty jestes najlepszym polskim sportowcem wszechczasow.

RK team F1

Michał Kuś pisze...

Prawda jest taka że zarządca serii
WRC na pewno Kubicy tak łatwo nie "odda" bo to On staje się twarzą tej serii nie Ogier tylko Robert. Stawiam na to że Robert na przyszły sezon pożegna się z M-Sportem i nie czarujmy się, kiepską Fiestą. Lotos wyłoży kase na Polo WRC i Robert będzie na podobnych zasadach jak dziś jest w M-Sporcie.

Nie mniej jednak FORZA ROBERT :D

Anonimowy pisze...

"Dotychczasowe starty"??? Czyli autor bloga autentycznie uważa, że mogą być kolejne starty na Silverstone? Przecież Robert jeździ w rajdach (już ze 3 razy przemycił informacje, że w 2015 także w rajdach), więc o co kaman? Niestety, Robert 3 lutego 2011 pojechał na testach w Walencji, a potem niestety zostały rajdy. Tak to wyszło. Robert jedzie w listopadzie w Walii, a w styczniu 2015 w Monte Carlo - nic nie mówi o jakiejkolwiek operacji, a jest ona NIEZBĘDNA, aby dać sobie jakiś cień szansy na powrót do f1. Dajmy spokój z tą formułą. Jesteśmy dorośli, trzeba się pogodzić.

RK TEAM f1 pisze...

Żadne pogodzenie Robert wróci do F1

Łukasz S. pisze...

Coś mi mówi, że powrót Roberta do F1 to tylko kwestia czasu. Robert już nie raz nas zaskakiwał i mam nadzieję, że zrobi to znowu, natomiast cały ten okres rehabilitacji i startów Roberta w rajdach pokazuje tylko jak silną ma osobowość i jak świetnym jest kierowcą. Wiadomo też, że Robert nigdy się nie poddaje i zawsze dąży uparcie do celu, dzięki temu właśnie znalazł się w F1 i znowu tam wróci... i skopie wszystkim tyłki.

POWODZENIA ROBERT!!! CZEKAMY!!!

Jaro75 pisze...

A co Wy tak się telepiecie nerwowo ?
Dopier...liście się do artykułu z nudów czy jakiś problem w nim macie??

RK TEAM f1 pisze...

Kolega wyżej chyba ma jakiś problem, to jest forum na wyrażanie swojej opinii jeśli Ci się nie podoba to nie pisz, nie odpisuj, nie czytaj.
Założe się że na wieść o powrocie Roberta do F1 byś się cieszył i zgrywał jego największego fana.
On takich fanów nie potrzebuje.

Szybkiego Powrotu do F1 Robson

Jaro75 pisze...

9 lipca 2014 11:38

Przeczytaj co napisałem jeszcze raz.Pomyśl o tym co napisałem i do kogo.Jak nie rozumiesz to trudno.Ręce mi opadły jak zobaczyłem Twój komentarz "kolego".

HeavyRain pisze...

W zeszłym roku w Rajdzie Niemiec Robert powiedział, że ma nadzieję że wróci do Niemiec w przyszłym roku ale na innym torze. Wtedy też mocno schudł i trzymał formę. F1 była blisko ale znów coś poszło nie tak..szkoda, ogromna szkoda.