Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 16 lipca 2014

Robert Kubica i włoskie asfalty [Aktualizacja - kubica przetestuje nowe opony]

Start Roberta Kubicy w Rally Internazionale del Casentino nie był oczywiście jego pierwszym we Włoszech. Na tamtejszych asfaltach polski kierowca rywalizował już ponad 20 razy - od małych rajdów z jednym przejeżdżanym kilka razy OS-em po imprezy WRC. Wygrał 5 z nich. Poniżej znajdziecie statystyki tych startów i wiele ciekawych filmów z nich.

Włochy to dla Roberta Kubicy druga ojczyzna. Mieszka tam od 13 roku życia, tam uczył się motorsportu, tam bardzo długo startował w kartingu, tam uczestniczył w rajdach podczas swojej kariery w F1 i właśnie tam wracał po wypadku, który miał również w tym państwie.

Jeżeli chodzi o rajdy, to włoskie imprezy należą do bardzo charakterystycznych - wspaniała atmosfera, mnóstwo załóg na starcie, wąskie asfaltowe ulice z częstymi nawrotami, barierami, murkami. Robert czuje się na nich jak ryba w wodzie, dlatego nic dziwnego, że tak uwielbiał i uwielbia tam startować.

Zaczynał w 2009 roku, gdy zakończył współpracę z BMW Sauber i miał zgodę Renault na uczestniczenie w rajdach. Cztery pierwsze starty w tym kraju były dla niego bardzo nieudane. W trzech dopadły go awarie, a w pierwszym w swojej karierze poza Polską rajdzie miał wypadek. Poniżej możecie zobaczyć materiał filmowy z tej imprezy:


W 2010 roku z nowym pilotem, Jakubem Gerberem, szło już lepiej - zajmował miejsca od 3. (Trofeo Maremma) do 37., jeżdżąc Renault Clio S1600. Poniżej zobaczycie kilka ciekawych filmów z tego roku, m.in. efektowny onboard z Rally del Friuli Alpi Orientali:






Rally del Salento:




Rally Internazionale del Taro:


Rally 1000 Miglia:


Rally Il Ciocchetto:


W 2011 roku Robert wystartował niestety w tylko jednym rajdzie. Wrócił w drugiej połowie 2012 roku z Giuliano Manfredim na prawym fotelu w Subaru Imprezie WRC. Wcześniej jednak testował auta rajdowe, a jeden film z testów wrzucił na YouTube, czym zaszokował czekających na jego powrót kibiców. Wielu nie wierzyło, że to on prowadził:


Kubica wrócił i wygrał Ronde Gomitolo di Lana, a rajdowi towarzyszyło ogromne zainteresowanie.




Niestety w San Martino di Castrozza Robert wypadł z trasy i nie ukończył rywalizacji:


Później przyszły jeszcze zwycięstwa w Rally Citta di Bassano i Trofeo ACI Como - to drugie odniesione już w Citroenie C4 WRC. Był to początek współpracy Roberta z francuskim producentem.


Pod koniec ubiegłego roku Robert wziął jeszcze udział w dwóch małych imprezach - Ronde Citta dei Mille, w którym był czwarty oraz Ronde Citta di Sperlonga. W obu jechał Peugeotem 207 S2000.




Jako że starty w 2013 i 2014 nie są kluczowe w kontekście tego tekstu, pominąłem opis Rajdu Włoch w wykonaniu Roberta, szczególnie, że nie jest to impreza asfaltowa.

Podsumowanie

Czas zatem na trochę danych statystycznych, dotyczących wyników, samochodów i pilotów.

Rajdy ukończone: 13
Wygrane: 5 w generalce, 1 w klasie
Podia: 1
Rajdy nieukończone z powodu awarii: 4
Rajdy nieukończone z powodu wypadków: 4

Samochody:

Co ciekawe, Robert we Włoszech jeździł aż dziewięcioma różnymi samochodami. Najwięcej razy w Renault Clio - R3, S1600 i Williams - łącznie 14 razy. Robert 5 razy jeździł autami WRC we Włoszech. Wygrać nie udało mu się jedynie w Rajdzie Włoch. W czterech pozostałych imprezach - Trofeo ACI Como, Ronde Gomitolo di Lana, Rally Citta di Bassano i Rally Internazionale del Casentino nie miał sobie równych.

Oto pełne zestawienie aut, jakimi Robert jeździł we Włoszech.
Renault Clio R3 (5 razy)
Renault Clio S1600 (8 razy)
Renault Clio Williams (1 raz)
Skoda Fabia S2000 (1 raz)
Subaru Impreza S12B (3 razy)
Citroen C4 WRC (1 raz)
Citroen DS3 RRC (1 raz)
Peugeot 207 S2000 (2 razy)
Ford Fiesta RS WRC (2 razy)

Piloci:

Pilotów Kubica również miał wielu. W pierwszych dwóch włoskich rajdach był to Michał Kuśnierz w 2009 roku. Ostatni rajd tego roku oraz cały 2010 rok, w rajdach Robertowi partnerował Jakub Gerber, który pilotował Roberta również w jednym rajdzie w 2011 i 2012 roku oraz dwóch w 2013. Co ciekawe Gerber to pilot, który jak dotychczas najczęściej jeździł z Kubicą (13 startów).

Oto zestawienie pilotów Roberta we włoskich startach:
Michał Kuśnierz (2 starty)
Jakub Gerber (9 startów)
Juliano Manfredi (2 starty)
Emanuele Inglesi (2 starty)
Maciej Baran (1 start)
Maciej Szczepaniak (1 start)
Przemysław Mazur (1 start)

Aktualizacja

Michelin zamierza podczas Rajdu Finlandii wprowadzić nowy typ opon LTX Force. Będą one zarówno w wersji szutrowej, jak i asfaltowej. Kierowcy będą mieli okazję wypróbowania ich podczas testów przed tą imprezą.

Robert Kubica otrzyma na przyszłotygodniowe testy tylko 4 takie opony.


Skupimy się na znalezieniu odpowiednich ustawień zawieszenia dla nowych opon dla Mikko (Hirvonena) – powiedział inżynier odpowiedzialny za ogumienie w M-Sporcie, George Black. - Tym sposobem powinniśmy opracować także dobre ustawienia bazowe dla Elfyna (Evansa) i Roberta (Kubicy), ale oni na swoje testy otrzymają tylko cztery nowe opony” - napisano na stronie WRC.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 
 

Więcej o całej F1 na OneStopStrategy

13 komentarzy:

OZi pisze...

Świetne zestawienie!

Patrząc na filmiki z białą Clio i Subaru z września 2012, aż się łezka w oku kręci :D

Pozdrawiam
OZi

Jaro75 pisze...

Pamiętam jak po San Martino gdzie wypadł Robert w Subaru od razu cała masa fachowców zaczęła polemizować czy Robert za wcześnie nie wraca za kółko.Znowu...wypadł. I tak mówili że za szybko.A na co miał niby czekać? Na PKS ?
Innej opcji Robert pewnie nie brał pod uwagę jak najszybszy powrót za kółko.A że wypadł to wszyscy myśleli że psychika :) O rany.Ciekawe czy do teraz ktoś tak jeszce myśli że jak zdarzy się błąd to z powodu psychiki a nie z braku doświadcznenia.
No i tego Włocha płaczącego pamiętam.Taki był smutny gdy się dziennikarz pytał dlaczego płacze.
I tak właśnie "wszystko" we Włoszech.Wyjechał i mieszka tam,cała kariera...,wypadek,leczenie i pierwsze rajdy po "wyzdrowieniu",tam Go tak uwielbiają no i mimo wszystko z czego trzeba być dumnym tam cekał na Roberta fotel we włoskim Ferrari :)

Czekam na te asfaltowe rajdy.Widać że jeździ niesamowicie :)
Właśnie obejrzałem sobie drugi przejazd Dama :) Uff...

Anonimowy pisze...

Do dzisiaj szkoda że Robert w ogóle brał się za rajdowanie..wiadomo nie powinno żyć się przeszłością ale przy okazji takich wpisów takie refleksje nasuwają się same.

Anonimowy pisze...

Nic nie przebije onboardów z Renault Clio. Żadne onboardy z WRC nie robią tego samego wrażenia.

Anonimowy pisze...

na wrc.com pisza ze Robert za tydzien bedzie testowal nowe opony w finlandii ale tylko 4 sztuki :/

Anonimowy pisze...

Mam nadzieje że po prostu michelin nie udostępnia więcej opon niż te 4 szt. Na testy. Bo jak to sprawka M-Sportu to to totalna żenada!!!!. Robert zmień na 2015 rok team (samochód) na volkswagena lub Hyundaia, bo nawet wielki talent nie da rady mając fieste.

Anonimowy pisze...

Ciekawe, czy Robertowi dadza dwie szutrowe i dwie asfaltowe gumy - szarpneli sie, nie ma co...

Karol Moździerz pisze...

Heh, wielkie halo nagle, że RK znowu pokrzywdzony... Dobrze, że w ogóle został zaproszony na te testy, bo przecież nie jest nawet zawodnikiem pierwszego zespołu. Dla nas Kubica ma priorytet, ale w świecie WRC nie jest on tak ceniony w kwestii testów na szutrze jak Hirvonen czy Latvala, co jest oczywiście zrozumiałe. Tamci zawodnicy w Finlandii wiedzą jak wygrywać oesy, a Robertowi ciągle brakuje tych 0,5s/km. Nie ma się co dziwić zatem, że jeszcze przez sezon czy dwa tak będzie wyglądała sytuacja na szutrze. Z pewnością, gdy przyjdzie do testów opon asfaltowych, zdanie RK będzie brane pod uwagę dużo bardziej niż Hirvonena i wtedy zostanie w tym celu bardziej wykorzystany.

Dla Roberta to ciągle sezon nauki, jego drugi sezon w rajdowych MŚ, nie jest zawodnikiem fabrycznym ciągle. Gdyby przeszedł do Hyundaia albo VW, z pewnością nie byłby traktowany też na równi z Latvalą i Ogierem, więc nie ma się co napinać i należy spokojnie czekać, aż jeszcze Robert poprawi swoje osiągi na szutrze i stanie się konkurencyjny na wszystkich nawierzchniach. Zakładając, że utrzyma takie tempo rozwoju, jak dotychczas, to być może w trakcie przyszłego sezonu zacznie się walka o podium na szutrach w normalnych warunkach.

Anonimowy pisze...

jak może myć mniej podiów niż zwycięstw?

Jaro75 pisze...

Tak to jest Karol :)
Dla nas Robert to GURU i każdy chce dla Roberta jak najlepiej i czasami zapomina się o realiach.Ale one cały czas zmieniają się na lepsze :)
Bardzo jestem ciekaw jazdy Roberta w Finlandii.Tam jest szybko ale po rajdzie Polskim to nie problem i chyba jest tam też troszkę "szerzej" jak u nas prawda ?
Chciałbym pierwszą piątkę bez "pomocy" innych :))
No a potem to już będzie stres jak cholera jak zaczną się asfalty :)

Anonimowy pisze...

pare slow o Robercie http://www.autosport.com/news/report.php/id/114991?source=mostpopular

Anonimowy pisze...

Witam nie wiem czy mi się tylko tak wydaje czy wam też że Robert chyba nie zagrzeje miejsca na dłużej w M-sporcie...chyba jest trochę rozczarowany ich "profesjonalnym" podejściem do tematu. Trzeba się jednak zastanowić jakie są realne opcje zmian? Kto inwestuje w rozwój samochodu...VW i Hiundai. Citroen chyba sobie odpuści...nowych zespołów brak. Do VW chyba nie ma szans ...choć to by była ze strony VW korzyść marketingowa i nie wiem czy by w dłuższej perspektywie na tym nie zyskali...no ale? Hiundai ma kierowców aż za dużo, oni inwestują bardziej w auto a nie kierowców...dobierają ich jak im pasuje do konkretnego rajdu a to oznacza że nie ma gwarancji jazdy całego sezonu tylko wybrane rajdy więc Hiundai raczej odpada. Coś cicho o Toyocie...hmm co myślicie kto by był optymalny dla Roberta?

Anonimowy pisze...

Ferrari jak Raikkonen odejdzie za 2 sezony :] A do tego czasu obojętnie co, byleby miało 300 koni i umożliwiło wygrywanie na asfaltach.