Strona główna Kalendarz Motorsportu O Robercie Kubicy Filmy Kontakt English version

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Po prostu WRC [Aktualizacja - bez startu w Estonii, pięć polskich załóg w Finlandii]

Za nami Rajd Polski - największa motoryzacyjna impreza w Polsce. Był to czas wielkiego święta dla kierowców i kibiców, podczas którego niestety zabrakło sukcesów naszych zawodników. Cały rajd był jednak bardzo udanym przedsięwzięciem, co trzeba podkreślić. Robert Kubica jechał bardzo szybko i mimo nie najlepszego wyniku końcowego, w Mikołajkach był bardzo pozytywnie nastawiony w miniony weekend.

PEŁNĄ GALERIĘ ZDJĘĆ I FILMÓW Z RAJDU POLSKI ZNAJDZIECIE TUTAJ

Występ Roberta

Robert Kubica zajął w Rajdzie Polski 20. miejsce po skorzystaniu z sytemu Rally 2 i ponad 22 minutach kary. Cóż... ponownie wraca kwestia tego, jak wiele zawsze drobne błędy kosztują Roberta Kubicę. Przy dachowaniu wyszła kwestia doświadczenia - to pewne. Widać, że więcej ma go młodziutki Elfyn Evans, który przy identycznym drobnym błędzie pojechał na wprost, unikając ryzyka dachowania. Robert skręcił i niestety skończyło się to stratą. Swoją drogą, to już druga taka sytuacja, gdy w identycznych sytuacjach Kubica próbuje skręcać i dachuje, a rywale jadą na wprost i unikają większych kłopotów.

Druga sytuacja, w której Robert urwał koło, ponownie (chyba) wychodzi pech. W ten sam kamień uderzają później Sebastien Ogier i Andreas Mikkelsen, ale bez problemu jadą dalej.

Oczywiście, karnych minut za nieukończone OS-y jest u Roberta już zdecydowanie za dużo w tym sezonie i on doskonale o tym wie. Trzeba jednak zastanowić się, czy gdyby Robert jechał bardzo powoli i dojechał na 10. miejscu, to bylibyśmy zadowoleni? Łatwiej patyczek ociosać niźli go potem pogrubić... Fakt, że Robert nadal nie może znaleźć tego idealnego środka na wszystkich OS-ach, ale nic nie przychodzi łatwo.

Warto zwrócić uwagę, że kilka razy Kubica i Szczepaniak byli bardzo bliscy wygrania OS-u. Trzykrotnie zajęli 3. miejsce. Robert nie odpuszczał i chwała mu za to. A komentarzy negatywnych po odpadnięciu tym razem było znacznie mniej - hejterzy się znudzili? I gitara.

Ja bardzo cieszę się z jednego - w zeszłym roku po niepowodzeniu Robert był mocno sfrustrowany. W tym roku na pewno również był zawiedziony, ale postanowił tego nie okazywać i był bardzo pozytywny na zewnątrz. Mimo słabego wyniku ja zapamiętałem Roberta uśmiechniętego z Rajdu Polski. I nie chodzi o to, że Kubica nie przejmuje się już odpadnięciami. Absolutnie - wiem, że determinacji mu nie zabraknie, a chęć bycia najlepszym to jego znak firmowy, którego nigdy się nie pozbędzie.

Polski pogrom

Chyba nikt nie spodziewał się, że przy trzech polskich załogach w klasie WRC, najlepszym Polakiem będzie Jarosław Kołtun jadący autem WRC2. Zajął on 18. miejsce, pięć i pół minuty przed Robertem Kubicą. Do mety dojechało ogólnie 6 rodzimych załóg. Warto nadmienić, że Rajd Polski ukończyły 52 załogi spośród 68, które go rozpoczęły.

Trochę smutne jest to, że gdy rajd odbywa się w innym kraju, to kierowcy z niego osiągają lepsze wyniki niż można się po nich spodziewać. W Polsce raczej tak nie było, ale z drugiej strony, trasa rajdu była bardzo zmieniona.

Rajd Polski okazał się dla naszych rodaków bardzo zdradliwy i nie mówię tu o Robercie Kubicy, ale przede wszystkim o Krzysztofie Hołowczycu czy Michale Sołowowie, którzy na Mazurach jeździli już wiele razy, a i tak wypadli, nie kończąc rajdu. I szczególnie w tym kontekście dziwią mnie wypowiedzi niektórych kierowców, którzy mówią o tym co staje się "regułą". Myślę, że wszyscy powinni się szanować i nie dawać się ponosić parciu na szkło, szczególnie gdy z góry będzie się posądzanym o brak obiektywizmu.

Organizacja


Tak jak podkreślali chyba wszyscy, którzy byli w ubiegłym roku na rajdzie, organizacja poprawiła się bardzo i to w prawie wszystkich aspektach. Oczywistym jest, że w zeszłym roku zadanie organizatorom mocno utrudniła pogoda, ale w tym roku bardzo szybko zareagowali oni na złe warunki na Litwie i skrócili OS-y. Litwa ogólnie to osobny temat na tym rajdzie, różne krążyły informacje dotyczące tego dlaczego w ogóle znalazła się ona w harmonogramie rajdu, ale lepiej to przemilczeć i mieć tylko nadzieję, że w przyszłym roku już jej nie będzie. Lepiej było również w parku serwisowym, gdzie nawierzchnia była znacznie lepsza.

Największą bolączką Rajdu Polski pozostaje natomiast nadal kwestia ochrony i obsługi informacyjnej. Niestety, ani jedni ani drudzy niewiele wiedzieli lub podawali błędne informacje, zazwyczaj będąc przy tym bardzo nieuprzejmymi.

Problemem były też zbyt późno rozgrywane OSy na Arenie Mikołajki, które sprawiały, że ekipy były bardzo zmęczone tym rajdem. Podkreślał to Jose Capito, szef Volkswagena, który w efekcie zmęczenia usnął na konferencji prasowej po rajdzie.

Ze swojej perspektywy ponownie podobała mi się organizacja biura prasowego, trzeba tylko pamiętać, że dziwne jest jeżeli superos rozgrywany jest o godz. 22 i o tej samej godzinie teoretycznie ma być zamykane biuro.

Atmosfera

Kibice dopisali - to trzeba przyznać. Było ich wielu, było duże wsparcie dla Polaków, szczególnie efektownie wyglądało ono na OS-ach. Warto podkreślić, że do Mikołajek przyjechało również bardzo wielu kibiców z zagranicy. Rajdową atmosferę było czuć, a przecież w Mikołajakch pojawiło się wiele osób, które pierwszy raz były na dużej imprezie rajdowej. Myślę, że zdecydowana większość wyniesie z Mikołajek bardzo pozytywne wspomnienia. Oczywiście, szkoda, że tak wiele osób zbyt wcześnie zaczynało pić za zdrowie kierowców. Niektórych (chyba, bo wygląda to mocno dziwnie) już pierwszy widok Roberta na trasie zwalał z nóg:


Podziękowania

Osobiście chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomogli mi w miniony weekend, przede wszystkim Asi, Oli i Pawłowi, Karolowi oraz Mateuszowi. Myślę, że daliśmy radę "ogarnąć" Rajd Polski :) Bardzo miło mi było również spotkać wiele osób, które znają bloga i porozmawiać z nimi. Cieszę się również, że spotkałem się z Danielem Szulcem i całą ekipą go wspierającą.

Tych, którzy byli na rajdzie, proszę o podzielenie się swoimi wspomnieniami, myślę, że to znacznie ubarwi moje podsumowanie.

Aktualizacja

Robert Kubica i Maciej Szczepaniak nie wystartują w Rajdzie Estonii - o takiej możliwości mówiło się od miesiąca, jednak Polaka nie ma na liście zgłoszeń tej imprezy. Być może przed Rajdem Finlandii Kubica zdecyduje się na dzień testów.

Z kolei 5 załóg z Polski wystartuje w ruszającym końcem lipca Rajdzie Finlandii. Oprócz Roberta Kubicy i Maćka Szczepaniaka wystartują załogi Sołowow/Baran (Fiesta WRC), Domżała/Zawada (DS3 R3T), Kornicki/Mazur oraz Ptaszek/Kozdroń (Fiesty R2). Ciekawostką będzie z pewnością start Janiego Ylipahkla w Porsche 997 GT3 w klasie RGT.

Robert stanie przed trudnym zadaniem, bo będzie miał aż 15 konkurentów w samochodach klasy WRC. Oprócz regularnej stawki producentów (VW - 3 samochody, Ford - 2, Citroen - 2, Hyundai - 3) w najszybszych samochodach pojadą Jarkko Nikara, Craig Breen, Henning Solberg, Martin Prokop i wspomniany wcześniej Michał Sołowow.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 
 

Więcej o całej F1 na OneStopStrategy
  

29 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Tyle trzeba czekac na Finlandie....

Anonimowy pisze...

Co do kamienia, który rozłupał zawieszenie Fiesty, to Ogier już przed sezonem mówił, że w zimie wprowadzili bardzo interesujące zmiany w systemie zawieszenia, które znacząco wzmocniły konstrukcję. Mam nadzieję, że Robert jak najszybciej zmieni team. MSport się nie rozwija, ich interesuje tylko trzepanie kasy ze sprzedaży rajdówek - nawet głupiego przodu nie potrafią zmienić.

Anonimowy pisze...

Wielkie dzięki za super relację wszystkim współtworzącym. Odwaliliście kawał dobrej roboty :)
Pozdrowienia dla wszystkich kibolów Roberta (i Maćka też oczywiście) :)

Anonimowy pisze...

Popieram przedmowce...mam nadzieje ze Robert po tym sezonie zmieni barwy na jakis fabryczny team....na vw chyba bym nie liczyl ale hultaj w dzalszym ciagu wyraza mocne zainteresowanie Robertem....m sport to niestety druga liga ...ale czekajmy na rozwoj sytuacji....Mateusz dla Ciebie i calej ekipy pomagajacej przy rajdzie i blogu podziekowania za wszystko co robicie....pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Kiedyś w serwisie Forda powiedziano mi że hamulce się psują bo wjeżdżam w kałuże, a innemu klientowi psuła się zbieżność, bo podobno za szybko wchodził w zakręty. Czyżby w WRC było podobnie? VW przejeżdża przez kamień, a w Fordzie psuje się zawieszenie, bo może tam nie zaleca się jazdy po kamieniach?
A drugie skojarzenie po lekturze tego podsumowania dotyczy osób: czemu ten Janowicz nie uczy się pozytywnego myślenia od Kubicy? Sam ze sobą by się lepiej poczuł gdyby się uśmiechnął, niepowodzenia obrócił w żart, a nie tylko warczy. Trzeba podziwiać jak cierpliwie Robert odpowiada setny raz na to samo pytanie, jak przyznaje się do błędów, jak cieszy się małymi sukcesami. Jaki pozytywny przez to wydaje się Lotos, a jak wkurzająco kojarzy się Atlas.

Anonimowy pisze...

@ Anonimowy 30 czerwca 2014 21:56

Zgadzam się w Twoją opinią. VW wydaje się pancerny, nawet z totalnie wyprutym amortyzatorem jest w stanie przejechać 80km dojazdówki i OS ;) Czy ktoś pamięta, aby VW w tym sezonie urwał koło? Fiesta naprawdę wydaje się dość kruchym autem i w mojej opinii niestety jest to najgorsze auto w stawce...

Olgierd Klim pisze...

Bez dwóch zdań,
jesteś Maciek najlepszym źródłem informacji w sytuacji gdy rajd śledzimy z domu.
Wielkie dzięki!!!

Marcin J pisze...

Zorganizowaliśmy sobie wyjazd na Rajd Polski - 28 osób głównie z Wrocławia wyjechało w środę w nocy żeby w czwartek zdążyć na testowy. Pola kamperów i aut z namiotami mnie osobiście zaskoczyły. I ilość ludzi z zagranicy. Już na testowym dało się odczuć mega gorącą atmosferę.

Sam testowy pokazał że na prawdę nie można odpuszczać, kiedy Ogier prawie na odcięciu jechał ile fabryka dała a później okazało się że miał "nie pierwszy" czas.

Najfajniejsze jest to że nie tylko Kubik dostawał głośne owacje, chociaż w jego przypadku były najgłośniejsze, ale tak na prawdę wszyscy, a zwłaszcza czołówka wrc i wrc2.

Po testowym lokowanie się w pensjonacie i zabawa do północy, trochę później. Mieliśmy 10 kegów piw rzemieślniczych i regionalnych, a że ekipa była wyborna to i zabawa była przednia ;)

6 rano pobudka i etatowi kierowcy, losowo dzień wcześniej wybrani ochotnicy, wozili nas na oesy. Jeszcze tylko trochę z buta i już na oesie. I tak do niedzieli ;)

Całkiem fajna była konstrukcja trasy i można było się poszwędać jeśli miało się siłę i ochotę - w czwartek szejkdałn i miłki, w piątek tylko wieliczki bo litwa się sypła ale też nie chciało się większości jechać, w sobotę pracowicie, niektórzy machnęli stare juchy, gołdap, chmielewo i babki, a w niedzielę kruklanki i baranowo.

Ochrona trasy była całkiem spoko, respekt dla czerwonej taśmy ze strony kibiców był prawie stuprocentowy, a jeśli nie był to pomagało wyciągnięcie podręcznej pałki. Głupich osób nie brakuje wszędzie, ale na rajdzie trzeba ich wyjątkowo mocno skłaniać do uległości, bo obserwator czuwa i może odwołać oesa.

Z drugiej strony chwilami zbyt mocno odgrodzona trasa mogła powodować brak kontaktu kibiców z załogami zasuwającymi z wysokimi prędkościami, np przejazd kolejowy z hopą na wieliczkach, większą krzywdę auto mogłoby zrobić za hopą niżna niej samej, gdzie kibice musieli patrzeć z odległości ponad 50 metrów na to co się dzieje na trasie, więc się przesunęliśmy wcześniej i badaliśmy kto najpóźniej się ratuje z prawie odcięcia, przed szykaną ;) było przednio jak zawsze ;)

Robert - mega tempo, szkoda że się wysypał przez koło ale patrząc superobiektywnie (a będąc obiektywny, starałem się szukać haków, ale nie znalazłem) - nikt nigdy nie wykazywał tak mocnych postępów jak on. Więc pomimo miejsca 20 zamiast miejsca 5-6 (bo taka była szansa) jestem mega zadowolony, jakby był moim kumplem.

Jeśli chodzi o rajd jako całość - całkowicie omijaliśmy mikołajki, jak tylko można było. Arena wg mnie jest przesadzona, i zwłaszcza w pierwszych dniach nie przynosiła kibicom radości w ogóle, zresztą, same załogi się skarżyły. Ale też kibice zwyczajnie nie przyszli tam drugi raz - spotkałem wiele osób które po piątku czy sobocie, dali sobie spokój z dalszym oglądaniem areny. Za dużo areny. Zamiast tego mogłyby być dłuższe oesy - mniej dojazdówek, mniej zamieszania, więcej kibiców na trawie i co najważniejsze mniejsze zmęczenie kierowców, bo te dojazdówki to przecież kupa czasu.

Dzwonów nie widzieliśmy, poza masywnym rolowaniem Kruudy i odlatującym kółkiem w siną dal. Na szczęście szybko się okazało że są ok. Później widzieliśmy rolla hołka ale już na YT - też spektakularny. Ale lepiej żeby tych rollów nie było.

Anonimowy pisze...

Ja również chciałabym "podziękować" kibicom i organizatorom za "promowanie" sportowej postawy.Kibice nie potrafili uszanować cudzej własności.Organizatorzy z kolei nie potrafili nic na to poradzić.Bardzo sportowa postawa.

Marcin J pisze...

Część 2.


Jeszcze o innych kierowcach:
- Hołek - ludziom się może wydawać że Hołek-mistrz tak wciąż rozpoznawalny, powinien łapać czołówki, ale po testowym już byłem przekonany że on zwyczajnie tym autem musiałby być mocno objechany, a to jest co najmniej kilka rajdów. Nie mam żalu ani pretensji, ani nawet się nie dziwie. Hołek lubi jeździć ale teraz dla niego topem są cross country, więc pewne rzeczy zanikają, a i wiek już nie ten sam i auta wrc inne.
- Michał - miło że ma kasę na jazdę i miło że uzupełnia stawkę a na dodatek czerpie z tego jeszcze pewnie dużo radości. Również nie oczekuję od niego super wyników - jedzie jak jedzie i tak jest dobrze.
- Latvala - niektórzy finowie go nie lubią bo płacze jak mu coś nie idzie. Ja wręcz przeciwnie - trzymam kciuki za chłopaka bo zasługuje na MŚ.
- Mikkelsen czyli "ładny chłopiec" albo Makklaski - tak go dziewczyny ochrzciły - mocny.
- Martin P - strasznie lubię gościa - jeździ jak może najlepiej, ale przydałoby się żeby już zaczął punktować wyżej bo doświadczenie niemałe.
- Mikko - wg mnie nikt jak on, nie potrzebuje wygranej albo chociaż pudła w wrc. Tyle wygranych oesów, tyle pudłowanych rajdów ale do MŚ coraz dalej a szans coraz mmniej.
- Tanak i Ketomaa - Niszczą. Reszta daleko.

Rajd się skończył, szkoda - mamy z ekipą doła, poważnie - mocny porajdowy dół, więc pewnie w środę ustawiamy się na dobre piwo u kumpla i projektor, żeby sobie znów pooglądać Rajd Polski. Za rok jesteśmy, pewnie jeszcze lepiej zorganizowani, a jakby organizator doszedł do 380-400km odcinków to byłoby całkiem spoko ;)

Teraz myślimy o francji, auta, namioty, nie trzeba chyba biletów.

Taki był dla mnie Rajd Polski. Jarri Matti Latvala sia la la la la, Jarri Matti Latvala sia la la la la la :)


...A jak poskładam filmiki to coś może wrzucę ;) Tekstu nie redaguję bo mi się nie chce więc jak jakieś błędy to sorki :)

Anonimowy pisze...

Witam wszystkich, na blogu jestem właściwie od samego początku. Codziennie śledzę każdego newsa. Rok temu na rajd nie dojechałem ze względu na narodziny córki, za to w tym roku udało nam się przyjechać. Jako, że to mój pierwszy raz na rajdzie (jakimkolwiek) to trudno było nam od razu ogarnąć całość logistycznie. Dojazdy na punkty widokowe tragiczne, nie mówie tutaj o samej drodze. Kiepskie oznaczenia, informacja słaba. Nawet jak udało się trafić (co bez nawigacji było ekstremalne) to czasem trzeba było 3km iść pieszo przez pola/tory/płoty i inne przeszkody. Najbardziej denerwujące były stalowe linki oddzielające pola, przez które organizator wytyczał ścieżki. Najbardziej porażająca kwestia mimo wszystko to brak kompetentnych osób z ochrony/obsługi, jako przykład super oes arena, gdzie obeszliśmy prawie cały tor dookoła w poszukiwaniu bramy nr G i nikt nie potrafił nam wskazać właściwej drogi ani z ochrony (co może nie dziwić) ale również i z organizatorów. Policji wszędzie pełno, ale na ogół miła i pomocna. Bilety - to osobna kwestia, nadal nie wiem jaki pakiet bym wybrał na kolejny rajd polski na który oczywiście na pewno pojadę. Połowa wejść udawała się bez okazywania przepustek. A punkty widokowe czasami były żenujące - być może przez nasz brak doświadczenia gdyż jeszcze nie widzieliśmy gdzie się ustawiać. Sama arena dla miejsc stojących nie była taka jakiej się spodziewałem. Płacąc 50zl za wejście oczekiwałem trochę więcej. Tor nieoświetlony, ze słabym dojściem i jeszcze gorszym widokiem. Trybuny komfort i gold z lepszą perspektywą. Na litwę na szczęście nie jechałem. podwójna barierka w alei serwisowej powodowała, ze jak zaczynało się coś w niej dziać my, którzy staliśmy kilka dziesiąt minut w oczekiwaniu na auto Roberta przestawaliśmy widzieć cokolwiek przez obleganą stronę w postaci vip. Rozumiem, że są lepsi i gorsi . Mimo tych wszystkich słąbych stron z chęcią już bym pojechał na kolejny. Teraz już wiem co się z czym je więc organizacyjnie by było lepiej. Człowiek uczy się na błędach.

Ps. pozdrowienia dla Mateusza, bez którego obserwacje i info z rajdu byłyby nie pełne. Gratuluję dobrej roboty. Podziwiam zaangażowanie i dziękuję za fachowe info. Tak trzymać.

Iceman

igor pecz pisze...

Co do służb informacyjnych i ochrony to prawda, może nie spotkałem sie z nieuprzejmością ale tak nieogarniętych chlopakow to nie widzialem. oczywiscie nie wiemy co bylo przyczyna tego, ze praktycznie nic nie wiedzieli, ale nie ma ich za co winić, moze nikt ich nie poinformował albo nie uważali na odprawach. Ogólnie pozytywnie będę wspominał mój pierwszy rajd;) pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Marcin z 0:10 jakby dało radę to z chęcią dołączymy do większej paczki:) my będziemy lecieć z Poznania na pewno.
Iceman

Anonimowy pisze...

Szkoda, że jednak bez Estonii (jest już oficjalna lista zgłoszeń, czy bazujesz na prowizorycznej z EWRC-RESULTS?). Wygląda na to, że przygotowania do rajdów WRC zabierają dużo czasu i Robert chce się skupić na tym. A może Polski okazał się wystarczająco dobrym przetarciem przed Finlandią? Wcześniej Latvala mówił, że estońskie trasy są bardzo podobne do polskich i fińskich, więc fajnie by było gdyby Robert poleciał dodatkowe szutry. Tylko, że nie mógłby lecieć Fiestą WRC i taki test nie za wiele daje (prawdopodobnie tak jak w Jannerze poleciałby RRC).

Anonimowy pisze...

Dzięki wszystkim za te relacje z rajdu, fajnie się to czyta :)

Na rajdzie była też nasza kadra skoczków narciarskich. Maciek Kot (który ma już licencje kierowcy rajdowego) wypowiedział się na temat Roberta:

"Ja jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak on sobie radzi. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że prowadzenie samochodu WRC przy takich prędkościach jest po prostu bardzo ciężkie fizycznie. Działają tam ogromne siły. Utrzymanie takiej rakiety jedną ręką to jest jakiś kosmos. Ci, którzy śmieją się z Kubicy, powinni tego spróbować, to by zrozumieli. Ja jestem fanem Roberta od wielu lat. Jest wielkim sportowcem i człowiekiem. Za to, że po takim wypadku wrócił do ścigania, należy mu się ogromny szacunek. Czapki z głów. A że na razie często nie kończy rajdów? Poczekajmy, to dopiero jego drugi sezon. On całe życie spędził na torach. Przenieśmy Ogiera czy Hirvonena na tor, to Robert ich położy jedną ręką. On się uczy rajdów, szuka limitu. Szutry to zupełnie nowe środowisko, na którym jest bardzo wiele zmiennych i trzeba je poznać. Czekam na pierwszy w tym roku rajd asfaltowy, mam nadzieję, że wtedy Robert wiele osób wyleczy z krytykowania".
http://eurosport.onet.pl/motorowe/maciej-kot-kocham-samochody-czasami-bez-rozsadku/z4fbq

omi

Anonimowy pisze...

Wiecie skąd można ściągnąć relacje z całego Power Stage'u, która była w tvp?

Anonimowy pisze...

Anonimowy 1 lipca 2014 10:52

Nie wiem skąd ściągnąć, ale online możesz obejrzeć na TVP.pl

http://sport.tvp.pl/15852595/ms-w-rajdach-samochodowych-rajd-polski

Anonimowy pisze...

dodam słowo, do wypowiedzi M.Kota, powyżej cytowanej
Otóż Robert na torze "dołożył" już Latvali (porównywalny zawodnik do Ogiera czy Hirvonena), podczas testów Forda w zeszłym roku. Jeździli na zmianę tym samym autem, a na "szeroko rozdziawione gęby obserwatorów", odpowiedział Kubica: " co się dziwicie, wpuściliście Latvale do mojej dżungli" :)))

Marcin J pisze...

Ja jeszcze mam dwie uwagi do tego co napisałem wyżej:

1. Rzeczywiście, jak ktoś tutaj skomentował, kibice nie szanowali własności bądź terenu prywatnego. Żeby było jasne - w wielu miejscach rolnicy skosili trawę, zebrali siano i kibice mieli zieloną trawkę. Ale czasami trzeba było iść przez ziemniaki - one jakoś dadzą sobie radę, ale jeśli chodzi się po polu kabaczków czy cukiń czy dyń i depcze się roślinność to już na prawdę nie jest fajne. Również chodzenie po podwórkach domostw czy załatwianie potrzeb pod czyimś domem nie jest fajne. My przechodziliśmy przez posesje pana który wziął żonę i synów i zbierali opłaty za przejście po ICH TERENIE. Dałem piątaka. Być może też więcej osób mu zapłaciło bo był całkiem zadowolony gdy wracaliśmy, ale gdy szliśmy na oesa to tam działy się niezbyt fajne rzeczy kiedy ktoś zwyczajnie olewa gościa i go omija. Zakładam że Pan za rok będzie miał tam płot.

Jeszcze o zniszczonych uprawach - rozumiem że organizator zapłaci za straty jakie kibice spowodowali. Mateusz - możesz dowiedzieć się jak to działa?

2. Zawieszenie Fiesty. Rzeczywiście - zaczyna to wyglądać trochę słabo - na tym rajdzie zawias rwały prawie tylko fordy. Latvala zrobił dziurę w masce amorkiem, a zawias był dalej cały. Wątpię też żeby Robert miał teraz odejść z M-Sportu - bo niby gdzie? Ma swojego sponsora który go wspiera i ma Malcolma który dał mu szansę. M-Sport nie tnie tylko kasy na R5-tkach bo kiedy Hirvo spaliła się bryka to nowa będzie kosztowała ile - 500 tys euro? Dopóki nie będzie wsparcia Forda - nie jest tak łatwe rozwijanie wurca. Ale fakt jest taki że zawias to słaby element tego auta. Silnik też coraz słabszy na tle konkurencji.

A przy okazji - czy zauważyliście że Rob na szóstce, blisko maksymalnej prędkości miał wyższe obroty niż na przykład Mikko? Inaczej miał skrzynkę staktowaną?

A generalnie - jak wyglądają prace rozwojowe teamów? Do czego mają prawo, jak często? ITD ITP - Mateusz? :)

Anonimowy pisze...

Organizatorzy mają obowiązek wypłacic odszkodowanie na wniosek osoby pokrzywdzonej.Nie wiem jednak jak to wygląda w praktyce,ponieważ wcześniej kontakt z organizatorami był zwyczajnie utrudniony.Dzwoniąc pod nr podany w informacji dowiadujemy się,że nie możemy porozmawiać z nikim z góry.Tak było przed i w trakcie rajdu,nie wiem jak jest teraz.Organizatorzy mają też za zadanie sprzątnąć teren po rajdzie w ciągu tygodnia,ale w przypadku terenów rolniczych te szkody muszą być naprawione wcześniej w wyniku czego rolnicy mogą liczyć sami na siebie.Odszkodowanie to raczej nic w porównaniu do tego,co ci ludzie muszą przeżywać w trakcie trwania rajdu.Wyobraźcie sobie,że masa ludzi przechodzi przez Wasz dom i robi co chce.Miło?

Anonimowy pisze...

Tylko cztery oesy z poprzedniego roku będą te same w Finlandii i aż 26 oesów łącznie. Ciekawe, czy Robert będzie zadowolony z takiej zmiany.

DADDY pisze...

http://www.wrc.com/po/wrc/media/videos/page/112--80--.html

1.30 dość ciekawie przedstawione porównanie uderzenia w kamień Roberta i Solberga
1.40 Meeke ma refleks, pokazał że potrafi zachować zimną krew. Szybkość reakcji też mnie zaskoczyła...WOW ale miał farta :O

Taka ciekawostka :]

Anonimowy pisze...

Szanowni kibice!
Zwracam się z gorącą prośbą do osób które w środę 25 czerwca w parku serwisowym robiły zdjęcia Robertowi który po udzieleniu wywiadu na moją prośbę wysiadł z samochodu. W czasie zdjęć siedziałem na wózku inwalidzkim obok mnie była mama. W Czasie robienia zdjęcia któryś z kibiców zasłonił obiektyw i zdjęcie nie wyszło. Jako kibic marzyłem o takim zdjęciu i zwracam się z prośbą do kibiców którzy posiadają takie zdjęcie o nadesłanie na maila mati972@wp.pl.Z góry dziękuje

Anonimowy pisze...

jaki zespól WRC wybierze Robert Kubica w przyszłym roku jeśli zostanie w WRC. Co o tym myślicie

Anonimowy pisze...

Widzial ktos takie cuda?!? :)

https://www.youtube.com/watch?v=Ia_1vVDwmkg

Magda pisze...

Narzekać, narzekać, narzekać. Oj Polacy.

Anonimowy pisze...

Magda,ale spróbuj postawic się w sytuacji tych ludzi.Jedną starszą panią z mojej miejscowości zabrało pogotowie.Wszystko przez nieodpowiedzialnych ludzi,którzy nie potrafią się zachować.Chciałabyś żeby ktoś naruszał twoją prywatność?

Anonimowy pisze...

I żeby nie było szanuję prawdziwych kibiców,dla których sport jest całym życiem i którzy posiadają odrobinę zdrowego rozsądku i empatii.

Anonimowy pisze...

Pokusiłem się o dokładne przeliczenie czasów ostatniego splitu Power Stage. Kubica przejechał go tempem Latvali, mikelsena i Ogiera, którzy byli na nim najszybsi. Różnice między nimi to 0,1 sek na tym splicie.