Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 18 maja 2014

Kierowcy Mercedesa o Robercie Kubicy [Aktualizacja - Kubica kibicował]

Nico Rosberg i Lewis Hamilton w rozmowie z portalem formel1 wspominali rywalizację z Robertem Kubicą w Formule 1. Obaj doceniali klasę polskiego kierowcy i przyznają, że brakuje go w F1.

"Robert był jednym z najszybszych kierowców i jednym z moich największych rywali. Był bardzo zawziętym zawodnikiem, obdarzonym wielkim talentem. Pojedynki w kartingu z nim były bardzo trudne. Miał potencjał nawet na zdobycie tytułu mistrzowskiego. Prywatnie to jednak bardzo miły i zabawny facet - kiedyś, gdy ścigaliśmy się w Formule 3 poszliśmy na kręgle" - mówi o Kubicy Lewis Hamilton.

Jednym z rywali Kubicy w kartingu był też Nico Rosberg, drugi kierowca Mercedesa. Niemiec tak mówi o Robercie: "Robert był moim największym rywalem w kartingu. Bardzo szkoda, że nie ma go już w F1, bo miał przyszłość. Jest świetnym kierowcą i teraz śledzę jego postępy w rajdach."

Hamilton i Rosberg to kierowcy z 1. i 2. miejsca klasyfikacji generalnej Formuły 1. Jest raczej pewne, że któryś z nich zdobędzie w tym sezonie tytuł.

Aktualizacja

Kierowcy zaczynają już testy przed Rajdem Polski - jako pierwszy Thierry Neuville. Oto co napisał Belg: "Hello from a sunny Poland test! We had already a couple of runs on an impressive high speed road!", zamieszczając przy tym takie oto zdjęcie na portalu Facebook:
fot. Facebook Thierry Neuville
Testy odbywają się prawdopodobnie w miejscowości Ublik. 

Aktualizacja godz. 13:00

A Robert nie próżnuje - w miniony weekend obserwował Rally di Casciana we Włoszech i uczestniczył w uroczystym wręczaniu nagród. Przy okazji udzielił kilku wywiadów, spotkał się ze znajomymi i kibicami oraz przyznał, że sam wystartowałby w tej imprezie, gdyby nie przepisy WRC.
fot. Rally Che Passione Facebook
Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 
 

Więcej o całej F1 na OneStopStrategy

22 komentarze:

Anonimowy pisze...

Sorry ale jak dla mnie to PR'owe blablabla ... nie jak to się ma do rzeczywistych relacji...

PS pisze...

Genialne zdjęcie :)

Jaro75 pisze...

A jakie są niby te rzeczywiste relacje ??
Powiedzieli prawdę i tyle.Lewis od lat zawsze powtarza że Robert był najgroźnieszym i najtrudniejszym rywalem.Nico też nigdy do Roberta nic specjalnego nie miał.
Jak się nie podoba to proponuję słuchać spotów wyborczych które są właśnie w swoim apogeum i wieje od nich szczerością i prawdą że aż huczy :))

Jaro75 pisze...

Pie...lona ,jeb...na barierka.Jest ok ale cały czas głęboko to siedzi w człowieku.

Anonimowy pisze...

Akurat Lewis powiedział prawdę, on zawsze doceniał Roberta i wypowiadał się o nim dobrze gdy jeszcze Kubica był w F1.

Co do Rosberga to nie wiem, ale z pewnością Kubica nie był dla niego łatwym rywalem, także mógł mówić prawdę.

HeavyRain pisze...

Nigdy nie przeboleję tej barierki, Roberto zrób ten zabieg i może uda się wrócić do F1.

Jaro75 pisze...

18 maja 2014 14:01

Zdjęcie obrazujące "rzeczywistość" i mówiące kto jest numerem 1 (-_-) :)

Anonimowy pisze...

"Roberto zrób ten zabieg i może uda się wrócić do F1"

Łatwo powiedzieć komuś kto tylko czyta informacje na temat Roberta i nie potrafi się postawić w sytuacji innego człowieka...

cypek

Anonimowy pisze...

Tak jak widać w tym Mercedesem co oni jeżdżą Robert śmiało by ich objechał:-)

Dołączam się: Pie...lona barjerka!!!! Aż krew gotuje się na samą myśl o tym!!!

Zimny

Ewa pisze...

100% racji co do tej .......barierki

Anonimowy pisze...

Chyba chodzi o miejscowość Ublik a nie Ulbik. Bylem w Ubliku w 2009 roku na rajdzie Polski i tendy prowadził oes. W tym roku oesy są po drugiej stronie drogi Giżycko - Orzysz wiec Belg nie bojąc się złamania regulaminu musiał wybrać Ublik.

Anonimowy pisze...


To nie barierka jest winna tylko ludzie którzy wyjęli śruby mocujące dwie części aby skrócić sobie drogę na niedzielne msze w kościele obok drogi. Gdyby śruby były tam gdzie powinny być, chłopaki mieliby lekkie wgniecenie i otarcie drzwi od strony Roberta(((((((((((

Anonimowy pisze...

Kolejne osoby ze świata F1 właściwie oficjalnie żegnają Kubicę.
Przy okazji Rajdu Argentyny praktycznie wszystkim umknęła najwazniejsza informacja - Robert powiedział, ze w rajdówce ma spore ograniczenia ze swoją ręką. Wiemy dobrze, że brak poprawy i sprawności ręki wykluczy Roberta z szans na naprawdę wielkie sukcesy w każdej dyscyplinie motorsportu. Gdyby ręka była sprawniejsza to straciłby do Latvali mniej niż 10 minut - nie wiem czy 8 czy 7, ale w każdym razie mniej. Pamiętajmy o tym. Jak widać Robert operacji potwornie się obawia, a ze względu na permanentny kalendarz WRC w każdym kolejnym sezonie (to nie F1 gdzie są 4 miesiące przerwy) i tak nigdy nie będzie miał czasu na ew. zabieg.

OZi pisze...

@anonimowy 16:32

Panie Anonimowy, Panu umknął kontekst w jakim Pan Robert mówił o ograniczeniach ręki. Przypomnę, że mówił to w kontekście mega krętych, wąskich, "księżycowych" oesów ostatniego dnia rajdu. To, że ograniczenia nie pozwalają mu wrócić na ciasne, kręte sekcje torów F1 (np agrawka koło Fairmonta), to żadna nowość. Usłyszeliśmy poprostu, to z czego większość sobie zdawała sprawę - że na wąskich, krętych szutrach, będzie MU ciężej. Ale na to i tak znajdzie odpowiedź - Spójrz na filmiki, jaki progres zrobił w jeździe szutrowej - toć to pierwszy rajd z nowym opisem do takich przypadków. O jakim więc porównaniu do Jarrego-Matti mówimy!!!

FORZA RK!

Pozdrawiam
OZi

Anonimowy pisze...

OZI, wy optymiści naprawdę nie widzice, że takich krętych sekcji pełno prawie w każdym rajdzie co z miejsca stawia przed Kubicą zadanie jeszcze trudniejsze? Koleś z godziny 16.30 i tak delikatnie nazwał smutne sprawy po imieniu.

Jaro75 pisze...

Wczoraj miałem fatalną noc.Jak się obudziłem o drugiej to leżałem do piątej i im bardziej chciałem zasnąć to jeszcze bardziej się wku...łem i nic :)
Dzisiaj jak baranek ale pewnie padniecie dlaczego :) hihihi
Robert mi się śnił ,jakoś trafił do mnie i gadaliśmy jak starzy kumple.Powiedziałem jakim super jest człowiekiem itd. :) Pytałem o różności np.dlaczego w 2007 roku w Monaco wypuścili Go jak cysternę skoro mógł walczyć o pierwsze rzędy i mieć strategię jak Mclareny :) Mówił że nie dało rady ich przekonać :) I masę innych rzeczy.Pytałem jak ręka,jak łokieć...
Na koniec tego snu mówię do Roberta czy czyta Blog Mateusza "Powrót Roberta" a Robert że nie a ja oczy i mówię że tak być nie może i że napiszę Mu na kartce adres tej strony bo pewnie sms-em nie mogę bo numeru mi nie da a Robert dlaczego nie? Napisz mi sms-a i zaczęła się jazda.Za cholery nie umiałem napisać sma-a przez sen.Wszystko mi się mieszało na klawiaturze :))) ale normalny meksyk był z tym pisaniem :) Tego nie da się opisać jak to we śnie hihi
Rano śmiałem się do siebie z niektórych "momentów"

Pozdrowienia Robert :))

Anonimowy pisze...

Nie jesteście precyzyjni - Robert powiedział, że jego ograniczenia bardzo mu przeszkadzają gdy droga ma koleiny, jest miękka, niestabilna i trzeba samochód "wyrywać" z jednego miejsca na drugie. Oczywiście jeśli jest miękko - nieważne: piaszczyście czy błotniście i na dodatek kręto to RK ma potrójny problem: słaba sprawność prawej ręki, brak doświadczenia i nawierzchnia nie dla niego. Dla Roberta idealne są asfalty (Niemcy, Francja, Monte Carlo) i twarde szutry czyli jak ktoś słusznie zauważył: rajd Finlandii. Robert przyznał, że jest cienko na miękkim szutrze (suchym czy mokrym), bo widzi, że strata minuty do Hirvonena na 25 kilometrach nie jest sprawą normalną. Mam nadzieję, że obecnie przeprowadzane są konsultacje z najlepszymi na świecie (czyli nie we Włoszech) chirurgami.

TJ pisze...

@Anonimowy 22:21 i Anonimowy 16:32

Evans ma zdrową rękę, dużo większe doświadczenie na szutrach, ale też jechał ten rajd po raz pierwszy, a ukończył za Robertem.
Prokop jechał Argentynę po raz szósty, dwa lata temu zajął tam nawet 4. miejsce, a dojechał przecież za Robertem i Evansem.

Nie chce mi się tego wszystkiego na nowo pisać, więc pozwolę sobie przytoczyć fragmenty dwóch moich wcześniejszych wypowiedzi:

"Nie przeszkadzało Mu to jednak na tyle, by nie ukończyć na przyzwoitym szóstym miejscu, a w pewnym momencie nie być nawet na czwartym.
I to przecież jadąc asekuracyjnie, pierwszy raz w tym rajdzie, w wyjątkowo trudnych warunkach w tym roku.
(Meeke: "We're driving though 1ft deep thick black mud. It's all about survival. This is probably the most difficult stage I've ever driven. Completely crazy.")
Z resztą aż tak krętych i błotnistych odcinków nie ma przecież dużo. Straty na nich nie wykluczają raczej z walki o podium.
A spoglądając z drugiej strony może to właśnie tu zadziałało na korzyść, że jadąc z ograniczeniami w tych najzdradliwszych odcinkach, szczęśliwie dotarli do mety. Z resztą pamiętajmy też przecież, że sprawność ręki może się poniekąd polepszyć z czasem nawet i bez zabiegu."

"Jadąc ten rajd po raz pierwszy, asekuracyjnie, z nowym systemem nadmiernie spowalniających notatek, niedomaganiami zmiany biegów i presją na dojechanie ukończył 1,5 % czasu za podium i miał 3% do mistrza świata i wicemistrza świata.
I to porównując przecież do zawodników, którzy mają po 10 lat doświadczeń w rajdach i po 200-300 _wygranych_ odcinków."

Naprawdę, zastanówcie się, czego *realnie* można oczekiwać po pierwszych krokach w WRC, na nowych trasach i to podczas opracowywania obejścia dla głęboko zakorzenionych przyzwyczajeń.

Anonimowy pisze...

Ale jesteście daremni...nikt ani Lewis ani Nico nie żegnają RK z F1 tylko mówią co było a nie co będzie...skro sam Robert mówi,ze są szanse to skończcie pieprzyć takie wypociny,że nie wróci albo "zrób ten zabieg" przyjdzie chwila,że RK stwiedzi o pora spróbować wrócić to zabieg i tak będzie...nigy z ust Kubicy nie słyszałem "Nigdy już nie wracam do F1" bo aż oczy bolą od takich ciągłych wypowiedzi !
wojtek_330

Anonimowy pisze...

Jak to jest z tymi ograniczeniami, że Robert nie może jechać takiego małego rajdu, przydały by się takie starty na docieranie się z pilotem.
A tak apropo to chyba nie.wszyscy pamiętają, że to dopiero pierwszy sezon tego duetu.
Mateusz a co z tym zaleglym wywiadem na temat Roberta?

Mateusz Cieślicki pisze...

Cóż... nadal czekam na autoryzację drugiej części.

marian burzak pisze...

@anonimowy 16:32
Robert to nie cyborg i moim zdaniem, każda następna ingerencja w żywy organizm może tylko zaszkodzić. Jak większość forumowiczów, duże rezerwy upatruję po stronie doświadczenia tj. udoskonalonego opisu i spójnej techniki jazdy /na szutrze/, a to dla Roberta, jak sam mówi jest jednym z celów, jeśli nie głównym