Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 21 maja 2014

Duży wywiad z Robertem Kubicą [Aktualizacja - 2. część]

Na oficjalnej stronie Rajdowych Mistrzostw Świata ukazała się pierwsza część wywiadu z Robertem Kubicą, w którym Polak opowiada o swoim przygotowaniu do rajdów, trudnościach, z którymi musi się mierzyć i tym, dlaczego nie chce jeździć "na dojechanie do mety".

RELACJĘ Z KONFERENCJI PRZED RAJDEM POLSKI ZOBACZYCIE TUTAJ

"Muszę pamiętać, że wszedłem do rajdów z najwyższej serii wyścigowej. Byłem tam konkurencyjny od najmłodszych lat w każdej kategorii więc jazda w rajdach byle osiągnąć metę nie jest dla mnie przyjemnością. Niewiele osób rozumie, że wszystko zależy od celów, jakie sobie założysz. Jeżeli twoim celem jest wożenie się na rajdach, to ok, ale to nie jest mój cel. Chcę osiągnąć najwyższy poziom jak to tylko możliwe. Przyjeżdżanie na rajd i jechanie ze stratą 2,5 sekund do najlepszych nic mi nie da ponieważ jeżeli będę jechał w przyszłym roku, chcę jeździć szybciej."

"Posiadając tak małe doświadczenie, chcę iść naprzód z moim tempem i sposobem przygotowania notatek. Być może jest za wcześnie i powinienem skupiać się na przetrwaniu i wyeliminowaniu błędów. Muszę to teraz zrozumieć, bo póki co ważniejsze jest jechanie wolniej i zmiana notatek.

"Jak dotychczas, z poprzednich lat znałem tylko Rajd Portugalii. Wszystkie inne były nowymi rajdami dla mnie z wieloma różnorodnościami i innym charakterem dróg. Przy tak wielu nowych rzeczach, musiałem przykładać większą uwagę do sposobu, w jaki tworzyłem notatki i pamiętać, że jest tak wiele rzeczy, które mogą się zdarzyć. Swój poprzedni sposób tworzenia notatek stworzyłem na asfalcie i sprawdzał się on bardzo dobrze. Problem pojawia się jednak na szutrach. Jest tak większa wariancja szerokości drogi. Na asfalcie czujesz tylko 10% wibracji, które czujesz na szutrze i trzeba pamiętać, że na torach nie ma takich wzniesień i spadków. W rajdach, szczególnie szutrowych, odgrywa to dużą rolę, przede wszystkim na hamowaniu. Podczas zapoznania jest tyle nowych rzeczy, które łatwo mi przegapić, gdyż nie koncentruję się na nich."

"Wydaje się, że łatwo je zapamiętać, ale wykonywanie zapoznań przez 12 godzin z tylko 20 minutami przerwy jest bardzo trudne. Ludzie, którzy jeżdżą w WRC od dawna mają większe doświadczenie i to normalne. Nie podejmuję większego ryzyka, ale jest ono wyższe z powodu braku doświadczenia i tego, że w większości rajdów jadę po raz pierwszy
" - zakończył Robert.

Jak tylko ukaże się druga część wywiadu, od razu przetłumaczę go na blogu.

Poniżej przypominam jeszcze onboard Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka z Rajdu Argentyny, w którym widać już pewną zmianę podejścia w jeździe polskiej załogi:


Źródło: wrc.com

Aktualizacja

Poniżej przeczytacie drugą część wywiadu Roberta - za wrc.com:

Dziewięćdziesiąt procent moich błędów miało miejsce w wolnych zakrętach – wyjaśnia krakowianin. - To mój największy problem, ponieważ przez ponad dwadzieścia lat jeździłem bolidami, w których bardziej czujesz prędkość. Biorąc pod uwagę mój styl jazdy, na szutrze wszystko dzieje się bardzo wolno, nawet w porównaniu do gokartów.”

„Kiedy pokonuje wolne zakręty, do których nie jestem przyzwyczajony, ktoś mówi mi, że kontrowanie kierownicą to strata czasu i trzeba go unikać. Na szutrze jest ono jednak potrzebne, aby mieć większy margines. To coś, nad czym muszę się skupić. Jest jednak tak wiele rzeczy, na których trzeba się skupiać, że w wolnych zakrętach o tym zapominam. Jadę zbyt czysto i wjeżdżam w zakręty ze zbyt małym marginesem na błędy
.”

Kubica o Raikkonenie: „To jedyny kierowca, który zrobił to, co ja robię teraz i nie jest to łatwe. Wiedziałem, że ten rok będzie trudny, szczególnie na początku. Miałem nadzieję, że nie zaliczę tylu wypadków, ale popełniłem zbyt wiele błędów w pierwszej części sezonu. Jednak nie boję się ich, wbrew temu co mogą myśleć niektórzy.”

„Wiele osób zapomina, że prawie osiągnąłem szczyt sportów motorowych, ponieważ Formuła 1 to najwyższa kategoria rywalizacji kierowców i zespołów. Jeśli osiągasz to, musisz zrozumieć co jest niezbędne, aby tego dokonać, a także jak analizować i wyłapywać błędy.”

„Wiedziałem, że prędzej czy później popełnię większość błędów, ale problem polega na tym, że przytrafiły się one pod rząd! Piłkarze czy tenisiści mogą trenować każdego dnia. Kierowcy rajdowi nie. Trenuję podczas rajdów i kiedy tylko popełniam błędy, wszyscy o tym wiedzą. Zapłaciłem za nie wysoką cenę. Nadal wierzę, że nadejdą lepsze czasy i nie uważam, że sytuacja jest tak drastyczna, na jaką wygląda, ale oczywiście nie jestem zadowolony.


Kubica przyznaje, że pod koniec poprzedniego sezonu uważał, drugi rok w WRC 2 będzie dla niego najlepszym wyborem.

Wtedy jednak porozmawiałem z kilkoma kierowcami, którzy powiedzieli mi, że po przejściu do WRC wszystko znów jest inne. Powiedziałem więc 'Ok, w takim razie jaki jest sens zostawać w WRC 2?'.”

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 
 

Więcej o całej F1 na OneStopStrategy

12 komentarzy:

Jaro75 pisze...

Robert,jesteś TOTALNYM profesjonalistą :))

Michał Tukaj pisze...

Po co tłumaczyć? Wywiad na wrc.com jest też w polskiej odsłonie strony.

Mateusz Cieślicki pisze...

Na PL stronie ukazał się z kilkugodzinnym opóźnieniem - po tym jak go przetłumaczyłem.

gtv pisze...

gtv: Oglądając zapis wideo można zrozumieć gorycz Roberta. Wożenie sie po zakrętach i naciskanie na prostej, przynajmniej do połowy oesu -nie daje satysfakcji facetowi naćpanemu motywacją. Ale taka zachowawcza jazda wynika z fali bezlitosnej, infantylnej krytyki po kilku "wypadkach przy pracy". Na mój gust media nie powinny były nagłaśniać debili, przez których Robert stracił satysfakcję z rajdów. Miejmy nadzieję, że to juz należy do przeszłości

Anonimowy pisze...

fajny opis od 7;00 do 7;10

Jaro75 pisze...

22 maja 2014 14:28
A ja pierwsze słyszę że Robert stracił satysfakcję do rajdów :)
Dobrze wiemy że Robert ma w dupie tych debili i to co ludzie mówią i piszą.Jedyna presja jaka pewnie na niego spadła to ta pochodząca ewentualnie od zespołu lub sponsora ale tego to możemy się tylko domyślać.Ja sądzę że największą presję jaką Robert ma "na sobie" od początku kariery wyścigowej to Jego własna :) Reszta pewnie spływa po Nim bez śladu.Jeżeli cokolwiek zmienia w technice przygotowywania się do startów a ostatnio wiemy że tak zrobił to wydaje mi się że na własne życzenie i po własnych przemyśleniach a nie dlatego że ktoś tam coś napisał.Dąży do perfekcji i do jak najwyższego poziomu jak sam zresztą przyznaje i jak postępuje całą swoją karierę i pewnie nie raz coś jeszcze zmieni.Uczy się i jeszcze trochę to potrwa a im większe doświadczenie będzie miał to i większą wiedzę a wiadomo że dzięki niej zawsze będzie coś poprawiać :)
Oczywiście nie jestem Robertem i mogę się mylić ale mam nadzieję że tak nie jest :) haha

P.S.
Tych co atakują Roberta ciężko nawet nazwać bo ja w swoim "bogatym" słownictwie nie mogę znaleźć już słów które do nich pasują.
SĄ POZA SKALĄ :))))

Anonimowy pisze...

i od 20;20

Anonimowy pisze...

Uważam, że Robert zasługuje, by zmilczeć jego potknięcia. I wydaje mi się, że tak się zachowują dziennikarze z portali Autosport i Crash Net, na które zaglądam. Na naszych portalach, z tego co wywnioskowałam urządzono nagonkę z zawiści i z zazdrości, bo
sponsoring dla Roberta, to mniej kasy dla innych, a poza tym rodzimi kierowcy uważają siebie za najlepszych na świecie. Boję się tych ataków o podłożu polityczno-finansowym.

Anonimowy pisze...

Na szczęście jesteśmy MY - murem za RK stojący :D

Robert już bardzo dobrze wie co robi, a co do wymagań już Pan Jerzy coś na ten temat powiedział.

Pozdrawiam

OZi

OZi pisze...

DYGRESJA

Jak by ktoś przy okazji GP Monaco, chciałby pooglądać stare wyścigówki, w wyścigu w którym RK stał na pudle, zapraszam na:

http://oziphoto.wordpress.com/2013/12/21/f1-gp-monaco-24-27-05-2007-3/

(dzięki za zgodę gospodarzy strony ;) )

Pozdrawiam

OZi

Anonimowy pisze...

Szybkość z jaką chłopaki poruszali się na prostym odcinku robi wrażenie, jak myślicie z jaką mniej więcej prędkością poruszali się na tych długich prostych odcinkach ?

Anonimowy pisze...

rajdówki rzadko przekraczaja 200 km/h nawet na rundach asfaltowych. tutaj pewnie bylo ok 160km-170 km/h.

rolen