Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 5 kwietnia 2014

Robert Kubica w Rajdzie Portugalii - dzień 3 (wyniki, relacje, filmy, zdjęcia) [Aktualizacja godz. 21:20 - onboard z dzisiejszej przygody, klasyfikacja]

fot. Rafał Chmura
Wszyscy liczyliśmy na to, że tym razem będzie to czysty rajd dla Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Niestety ponownie nasza załoga nie przejechała nawet połowy OS-ów etapu. Wczoraj po uderzeniu w korzeń drzewa uszkodzeniu uległo koło Forda Fiesty i nasi rodacy przystępują dziś do rywalizacji dzięki systemowi Rally2. W niemal identycznej sytuacji jest m.in. Elfyn Evans. Zapraszamy na relację ze zmagań z live timingiem, filmami, zdjęciami i wypowiedziami.


 

Co było wczoraj

Na pierwszych dwóch wczorajszych OS-ach Robert Kubica zajmował 8. miejsca jadąc bardzo spokojnie. W klasyfikacji generalnej wyprzedzał m.in. Henninga Solberga, Elfyna Evansa, Krisa Meeke czy Andreasa Mikkelsena. Niestety, potem przyszedł 4. OS. Najpierw odpadł na nim Elfyn Evans, a potem Kubica.

Na kolejnych OS-ach tego dnia wypadli jeszcze Jari Matti Latvala i Kis Meeke. Tak wyglądały wypadki Roberta, Evansa i Latvali:


fot. Twitter.com Tomi Tuominen
Co nas czeka dziś?

Dziś przed nami - podobnie jak wczoraj - 6 osów. Będą one miały długość od 19 do blisko 32 km. Początek rywalizacji od godz. 10:55.

Sobota, 5 kwietnia
godz. 9:30 - Serwis
godz. 10:55 - OS8 - Santa Clara 1 (19,09 km)
godz. 11:50 - OS9 - Santana da Serra 1 (31,90 km)
godz. 13:00 - OS10 - Malhao 1 (22,15 km) - na żywo w RTP1
godz. 14:20 - Serwis
godz. 16:00 - OS11 - Santa Clara 2 (19,09 km)
godz. 16:55 - OS12 - Santana da Serra 2 (31,90 km)
godz. 18:05 - OS13 - Malhao 2 (22,15 km)
godz. 19:20 - Serwis

Kolejność startowa

Robert zajmuje przedostatnie miejsce w rajdzie spośród aut WRC, dlatego jutro będzie startował jako drugi, za Elfynem Evansem:
Lista startowa na sobotę:
1. Evans *
2. Kubica *
3. Latvala *
4. Meeke *
5. Al-Qassimi
6. Hanninen
7. Prokop
8. Mikkelsen
9. Solberg
10. Neuville
11. Sordo
12. Ostberg
13. Ogier
14. Tanak
15. Hirvonen
* uczestnicy startujący dzięki Rally 2
TUTAJ pełna lista startowa do sobotniej przedpołudniowej pętli (sekcji 5).

Mapy

Oto ogólna mapa Odcinków Specjalnych Rajdu Portugalii:


Wszystkie, dokładne mapy znajdziecie TUTAJ.

Co w Tv?

Dziś niestety nie zobaczymy żadnego OS-u na żywo, ale nie zabraknie tradycyjnych podsumowań.

Sobota, 5 kwietnia
godz. 20:10 - Kronika TVP 1
godz. 22:35 - Podsumowanie 1. dnia - Motors TV

Jak tylko pojawi się pierwsza aktualizacja, uruchomiona zostanie nowa relacja live na górze wpisu.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 
 

Więcej o całej F1 na MC Formula i OneStopStrategy

115 komentarzy:

Anonimowy pisze...

oby do mety panowie! a da sie jeszcze troche doswiadczenia zdobyc! ktore zaprocentuje za kilka rajdow!

Anonimowy pisze...

Mateusz 3dzień nie drugi

Anonimowy pisze...

powinien chyba być dzień 3 w tytule.
Pozdrawiam i dziękuję za wspaniały blog.
Krzysztof

Andrzej Śliwa pisze...

GO Robert GO, zawsze do przodu!!! Wiara, siła, determinacja!!!

robert oczkowski pisze...

Ma być relacja z SS10 na RTP1

robert oczkowski pisze...

Tu link do streamu http://www.rtp.pt/play/direto/rtp1

Karol Moździerz pisze...

Dzięki Robert za informację! :)

Farmacja CM pisze...

Najwyraźniej Szczepaniak jest nieodpowiedni. Robert powinien się skumać z powrotem z Baranem.

Anonimowy pisze...

Witam, uwazam ze Robert powinien wrocic na tor rajdowiec z niego marny . Podpisac kontrakt z orlenem i startowac w porsche super cup razem z Kuba Giermaziakiem fajnie bylo by gdyby zdobyl ten puchar a na pewno stac by go bylo na to i prestiz bo starty przed F1 . Pozdrawiam Mateusza super blog .

dom86# pisze...

Ostatnio coś Robertowi nie wiedzie się dobrze. Wielka szkoda, jednak trzeba wierzyć, że przyszłość będzie wyglądała znacznie lepiej. Robert jak mało kto potrafi wyciągać wnioski po porażkach :) Na szampana przyjdzie jeszcze czas. Udanego dnia i do mety. Ogień RK!

Andrzej Śliwa pisze...

Robert jest top i jeśli rajdy to WRC a jeśli tor to F1 i tyle w tym temacie.

Anonimowy pisze...

Trzymam kciuki :))

Anonimowy pisze...

... jedziemy z marginesem... czyli po każdym wypadku Robert traci tzw. ''jaja'' niezbyt to dobrze wróży na emocje zwłaszcza dla kibiców.

Anonimowy pisze...


Robert nigdy nie wróci do niższych formuł bo dla niego to żadne wyzwanie. Ludzie, wy kompletnie nie rozumiecie o co tutaj chodzi. To przecież bardzo jasne. Dla Roberta zawsze działał ten sam system - tylko droga na szczyt, czy to w wyścigach czy rajdach. Słyszycie jak się męczy w tej chwili na nieznanych szutrowych trasach? Po co się męczy skoro mógłby być w 3 sek. mistrzem np. w DTM. Ano męczy się po to żeby zdobyć szczyt WRC.
Podejrzewam że nawet jako staruszek nie będzie chciał jeździć w takich kategoriach jak Porsche Super Cup. Jemu nie zależy na pieniądzach tylko na dojściu na szczyt. Jeden szczyt już stracił, więc z mozołem i niezwykłą siłą zdobywa kolejny. I wierzę że go zdobędzie - Robert to prawdziwy gladiator ze stali i kevlaru.

dom86# pisze...

Jeśli RK by "tracił jaja" jak ktoś napisał, już dawno by nie jeździł bo tylu przygodach i samym wypadku w Ronde di Andora. Bez przesady ;) Nie jeden by chciał mieć takie "cojones" co Robert ;) Stracił niestety nieco pewności, został wybity z rytmu...Lepiej nie ryzykować i przejechać cały rajd,nauczyć się czegoś spokojnie. O majstra przecież nie walczy w tym sezonie i w następnym też nie będzie raczej...

dom86# pisze...

Słuszna uwaga :) Jeśli tor,to tylko F1. Jak rajdy to WRC. Może kiedyś RK dla fanu pojeździ na torze w kilku kategoriach ale to jeszcze kawał czasu minie. Teraz ma inne priorytety.

Anonimowy pisze...

"Po co się męczy skoro mógłby być w 3 sek. mistrzem np. w DTM"...Ty kolego o wyścigach nie masz zielonego pojęcia

dom86# pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

http://www.tvtuga.com/rtp-1/ tu o 13 powinien być live OS10. Oglądajcie koledzy ja niestety nie mogę bo muszę jechać. Trzymamy kciuki i nie poddajemy się!!!
Pozdrawiam Marek.

sLaYeR pisze...

Masakra. Jak długo ten pech będzie prześladował Roberta?

Jak chce jechać wolniej, bezpieczniej to jak na złość trafia się jakaś przygoda.

Anonimowy pisze...

znowu się wyautował :(

Andrzej Śliwa pisze...

Robert jest ambitny i stawia sobie bardzo wymagające cele. Ciekawe czy jak mało kto go znał i mówił że dąży do F1 to ciekawe co wtedy byście mu mówili. Pewnie żeby ochłonął i starał się o coś bardziej realnego.
Robert to jeden z niewielu który pojawił się z nikąd bez wsparcia finansowego i wszedł na sam szczyt. Tego mu nikt nie odbierze!

Anonimowy pisze...

coz,znow wypadl ach szkoda gadac..

Anonimowy pisze...

To przestaje być zabawne. Nie chcę krytykować, niech Kubica robi co to lubi, mi nie jest nic winien. Obawiam się tylko, że w tych rajdach rozmienił się na drobne. Jak tak dalej pójdzie to będzie miał spory problem dostać gdziekolwiek dobrą posadę w 2015.

Anonimowy pisze...

No dobra, koniec kibicowania to nie ma moją cierpliwość.
Zaczekam na wyniki finalne i tyle.

Wojtaswww

Anonimowy pisze...

Wg. mnie problem jest gdzie indziej niż większość mówi. Myślę, że znowu trzeba zmienić pilota.

Marcin Ortyl pisze...

Znowu pech? Czy moze brak umiejetnosci

JJ pisze...

A chciałem zobaczyć stream :/...

Daro pisze...

Wydaje mi się że paradoksalnie im wolniej o ostrożniej Robert chce jechać tym gorzej mu to wychodzi Być może gdyby jechał szybko nie kalkulował nie myślał byłby w rytmie to wyglądało by to inaczej no ale w 100% rozumie jego determinacje żeby ukończyć rajd bez zbędnego ryzyka

Anonimowy pisze...

"Obawiam się tylko, że w tych rajdach rozmienił się na drobne"

Nie zauważyłeś, że jest nie w pełni sprawnym kierowcą próbującym wrócić do profesjonalnego sportu?

asertywny

livelongandhappy pisze...

Poczekam na komentarze specjalistow, moze jego szefa. Nie moge pojac dlaczego tak dobrze mu szlo w poprzednim sezonie, a teraz nie moze bez przygod przejechac kilku oesow. To sie zwyczajnie nie trzyma kupy.

Fan RK pisze...

drodzy fani RK czasami warto otworzyć szeroko oczy i spojrzeć realnie na możliwości i wyniki. żaden sponsor przy zdrowych zmysłach nie zainwestuje w następnym roku w kierowce, który 3 razy w ciągu wyścigu zalicza pobocze lub nie kończy rajdu. racjonalnie myśląc RK nie nadaje się do WRC co nie oznacza, że w innych klasach sobie nie poradzi.

Anonimowy pisze...

Juz nie wytrzymalem. Robert zawodzi i inaczej tego nie mozna okreslic. To nie pech to nie brak umiejetnosci. To juz poprostu za duze cisnienie dla niego. Ale kibicuje dalej w dalszej czesci sezonu. Go Robert
Luki

Anonimowy pisze...

A moim zdaniem strasznie się ciężko czyta komentarze, gdy 80% z nich to Wasze zdanie na temat, którym się interesujecie od kilku dni, może tygodni. W większości to są po prostu brednie, które powinny być moderowane.

Kaczmar pisze...

Abo to moje subiektywne odczucie, a moze jednak obiektywne, z Maciejem Baranem jakos bardzo szybko poskladali wszystko w 1 całosć i od 3-4 rajdu autkiem wrc2 wbijali sie do top10 wrc

Marek Bogacki pisze...

Z systemem jest jednak wszystko OK. Potrzeba po prostu dużo więcej doświadczenia. Może druga część sezonu będzie weselsza. Trzymam kciuki i pozdrawiam tych którzy nie wątpią w Roberta.

Anonimowy pisze...

A czy ktoś zauwazył, że nie jestesmy nawet w 1/3 DEBIUTANCKIEGO sezonu?

asertywny

Anonimowy pisze...

Po październikowym Rajdzie Katalonii, gdy Robert przypięczętował wygraną w serii WRC 2 (na dodatek dwa punkty za 9 miejsce w generalce rajdu), właściwie "modliłam się" o to, aby Robert nie jechał w listopadzie w Walii, bo wg mnie oznaczało to jedyny kierunek - przygotowania do WRC w 2014 roku. Niestety, mimo, że Robert głośno zastanawiał się co robić: "mam kilka opcji, może pozostanę w rajdach, ale straciłem pilota, więc sprawa się komplikuje, a może wrócę na tor". Obawiałam się już wtedy, gdy odszedł Baran, że Robert zostanie w rajdach czyli zdecyduje się na najtrudniejszy możliwy wariant - wariant dający najmniejsze dla Roberta prawdopodobieństwo duzych sukcesów w reszcie kariery. Niestety przyszła Walia, a w tym roku 4 rajdy mistrzowskie - bilans 10 wypadków na 5 rajdów jest bilansem katastrofalnym, a jeśli naprawdę Robert mówi, że jedzie z marginesem i nadal wylatuje z trasy to dobrze nie jest.
Jedno mi się tylko nie podoba - nie ma co nawoływać Roberta do tego czy tamtego. Każdy ma prawo robić co chce - nawet marnować karierę i próbować "zabijać" swoje cechy wyścigowe (konieczność jak mówi RK: brak wyeliminowania nawyków wyścigowych oznaczają brak sukcesów w rajdach).
Aśka

Marcin Ortyl pisze...

Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie jeśli nikogo nie obraza i tyle. Robert do WRC sie nie nadaje. Kibicem jego jestem od wielu lat powinien szukać innych serii

Anonimowy pisze...

Śledzę karierę Roberta od czasów Kartingu i choć jestem kibicem rajdowym, to zawsze kibicowałem również Robertowi. Wygląda na to, że on za bardzo chce dobrze wypaść, chce w jak najkrótszym czasie zdobyć to co innym zajmuje długie lata. Nie można ciągle zwalać winy na brak doświadczenia albo na pecha. Żeby zdobyć doświadczenie trzeba kończyć rajdy. Gdzie są teraz Ci ludzie którzy nabijali się z innych polskich kierowców rajdowych i ich osiągnięć. Przecież np Hołowczyc czy Kościuszko kiedyś również jechali rajdy do mistrzostw świata po raz pierwszy i nie znali tras. Robert jest szybki ale przecenia swoje umiejętności. Ja też potrafię pojechać z gazem w podłodze i na pewno pokonał bym szybko kilka zakrętów na tym rajdzie, po czym wypakował bym spektakularnie ale chyba nie o to chodzi. Najśmieszniejsze jest to że już pojawiają się ludzie obwiniający pilota. Zawsze będę kibicował Robertowi i niech on jak najdłużej robi to co kocha ale fakty są takie że daleko mu do czołówki WRC.

Zenon

Anonimowy pisze...

Ja mam tylko nadzieję, że ci wszyscy co teraz opluwają Roberta i Szczepaniaka będą choć trochę honorowi i intelektualnie uczciwy i gdy Robert zacznie odnosić sukcesy nie będą udawać prawdziwych kibiców, na dobre i na złe, co to od początku wierzyli w Roberta.

Umowa stoi?

asertywny

Anonimowy pisze...

a ja dalej trzymam kciuki :))

Anonimowy pisze...

Anonimowy 12:47, ale Robert jechał wolno:( Ja i tak jestem z Robertem na dobre i złe. Choćby w tym sezonie nie ukończył żadnego rajdu.

iksilak pisze...

Przestać beczeć mamyje!!! Mnie to już też trochę irytuje ale pomyślcie przez chwilę o Robercie, jaki on musi być poirytowany a jeszcze musi stawić czoła dziennikarzom i pozostałej hołocie żerującej na jego pechu. Nie próbujcie tez doszukiwać się winy pilota, bo nikt z nas nie ma pojęcia czy jest jej choćby odrobina.

Daro pisze...

Ja tam czekam na rajd Niemiec jeszcze wspomnicie te słowa ;)

Anonimowy pisze...

niestety fordy są słabe na szutrze i to prawda , niestety rajdów szutrowych jest przewaga wiec małe szanse na jakieś spektakularne sukcesy, sami mieliśmy okazje zobaczyć w Monte Carlo i w Austrii jak jeździ Fiesta po asfaltowych drogach

Anonimowy pisze...

najgorsze jest to ze argentyna dopiero za 33 dni... mam nadzieje, ze uda sie jutro wystartowac...
W ogole kto by pomyslal po rajdzie monte carlo, ze nastepne rajdy beda takie pechowe... Ale trzymamy dalej kciuki, bedzie dobrze

Anonimowy pisze...

Szkoda,ze Robert nie zostal w WRC2 na ten sezon,aby szlifowac umiejetnosci i zdobywac doswiadczenie,to sa lata ciezkiej pracy aby osiagnac sukces w tym sporcie,teraz bedzie mu trudniej poniewaz presja z jaka bedzie sie musial mierzyc jest coraz wieksza.Jesli wydzwoni w nastepnych kilku rajdach to straci wsparcie Lotosa i po sezonie zostanie mu opcja aby powrocic do wyscigow,zreszta chyba bylo by lepiej dla niego.Ja wciaz licze na jakis znaczacy postep w jezdzie Roberta,umiejetnosc kalkulacji,przewidywania i jazdy na granicy ale bez cisnienia.

Franz

Kaczmar pisze...

@iksilak wypraszam sobie przezywanie od mamyjow!!!


Licz sie ze slowami bo to swiadczy tylko o Tobie

Bialy 0226 pisze...

Te wypadki moim zdaniem to nie jest brak doświadczenia, znajomości tras, czy zwykły pech. Robert po prostu ma bardzo duże ograniczenia prawej ręki i to jest główna przyczyna takiego stanu rzeczy, nie zapominajcie o tym. Moim zdaniem ruchliwość ręki nawet po operacjach pozostanie niestety już na obecnym poziomie, nic się już nie da z tym zrobić i dobrze o tym wie sam RK. Biorąc udział w WRC Robert musi szukać różnych, czasem dziwnych obejść niedowładu ręki, spróbujcie jechać zwykłym autem prowadząc jedną ręko, nie jest to takie proste, a gdy dochodzi prędkość, walka z czasem i kręte, wąskie drogi to wtedy są problemy. Dajmy mu szansę, talent i wolę walko ma ogromną, szkoda tylko że ma problemy z ręką. Będzie dobrze:)

Anonimowy pisze...

Do Anonimowy 13:01

Fordy sa slabe na szutrze?Hehe,w odpowiednich rekach kazdy z tych czterech modeli samochodow WRC jest w stanie wygrywac regularnie,to nie durne F1 gdzie byle pay driver w dobrym sprzecie moze zdobyc majstra.

Anonimowy pisze...

Pytacie "Dlaczego nie wybrał DTM?". Ja Wam powiem. Gdyby się okazało że coś nie wyszło na torze z różnych przyczyn, to powrót do F1 byłby zamknięty. W WRC można jeździć źle i wrócić do F1 jak pokazał Kimi.

Anonimowy pisze...

Ma ktoś link do OS10 na żywo? Bo ten podany przez autora bloga mi nie śmiga ;/

Anonimowy pisze...

Watpie aby pozwolili mu jutro wystarowac,raczej zorganizuja mu testy w niedalekiej przyszlosci i spotkanie z psychologiem aby poukladac wszystko w glowie,bo cos u Robka nie gra tak jak powinno.

Anonimowy pisze...

Do Bialy 0226
Gdyby reka przeszkadzala mu w jezdzie to by po prostu nie jezdzil,skad taka idiotyczna teorie wziales?W zeszlym sezonie jezdzil czysto na szutrze wiec co,jego stan sie pogorszyl?Bzdury,problem lezy raczej w psychice Roberta.

Mateusz Cieślicki pisze...

Już podmieniłem na dobry

Anonimowy pisze...

jestem fanem Roberta, ale te wypadnięcia zaczynają być dla mnie irytujące. Dlaczego taki profesjonalista i świadomy zawodnik trudów tego sportu, doprowadza do takich sytuacji? czy nie za dużo tego ? dlaczego nie przejedzie jednego rajdu, by jak to sam nazwał< "się powozić po odcinkach", czyli z dużym zapasem bezpieczeństwa i po zakończeniu rajdu, nie stwierdzić oczywistej - oczywistości (w jego przypadku braku doświadczenia), że mogłem te 500 zakrętów przejechać dużo szybciej, ale na kilku (pomimo jego zdaniem ostrożnej jazdy) było na limicie i blisko dzwona ??

Bialy 0226 pisze...

Do Anonimowy 13:13
W przeciwieństwie do Ciebie widzę jak ta ręka wygląda, a ty piszesz bzdury. Ręka mu nie przeszkadza ale ogranicza, to są dwie różne sprawy, czytaj ze zrozumieniem.

Anonimowy pisze...

Stało się i tyle nie można od razu krytykować Roberta...co do F1 ti wróci bo taki sobie cel postawił...Kimi też jeździł 2 lata w WRC i wrócił i miał dobre wyniki w F1 potem :) Kwestią czasu jest powrót i możliwa operacja ręki Kubka :)"Zrobię wszystko żeby wrocić do F1" :)
wojtek330

Anonimowy pisze...

Robert jeszcze pokaże niedowiarkom i sceptykom. Prawdziwi kibice zawsze z Robertem!
cypek

Kaczmar pisze...

czekamy na dalsze relacje Mateusz
Widzimy ze Tanak wypier*lil i hirvonen tez chyba bo stracil na jednym pomiarze 4 minuty. W sumie juz 6 pechowcow w tym rajdzie, a to ze jednym z nich jest Robert nie jest niczym zdumiewającym, jesli po kims jechac to po pozostalych 5ciu ktorzy maja doswiadxaenie :) Szkoda ze na razie nie jada bo strasznie nudno bez nich... RAJD TO RAJD PANOWIE

Anonimowy pisze...

Robert się pogubił, szutrowa nawierzchnia zniszczyła w nim pretendenta w bardzo krótkim czasie.
Chyba nikt się tego nie spodziewał ;( - mimo że zawsze powtarzał, że podstawowe elementy jazdy na żwirze są mu obce (sic!)
Jego jednak wejście smoka w roku ubiegłym mogło świadczyć, że jest z innej planety, może pozasystemowy. W tym stanie rzeczy jak nawiedzeni prorocy wieszczyliśmy na lewo i prawo, że wkrótce zdetronizuje Ogier'a
Przykro, że tak się nie stanie.
Przestańmy też twierdzić, że Robert jest z innej gliny i jest twardzielem! Jest 'człowiekiem' i najwyraźniej ostatnie niepowodzenia odbiły się na jego psychice - Portugalia jest jakby kopią wydarzeń w Meksyku ...

Dołuję jak prawie każdy(e) z nas, ale jestem pewien, że cokolwiek się teraz zdarzy będę mu jak zawsze kibicować i nieważne jest czy będą to wyścigi czy szutrowe rajdy. Obawiam się tylko aby Robert przypadkiem nie stracił finansowego wsparcia, bo dopiero wtedy będzie cierpiał jak nigdy dotąd ;(

Marian Burzak

Anonimowy pisze...

Robert ma tylko dużego pecha. To nie są jakieś duże wypadki, które są poprzedzone dużymi błędami. Większość z nich wynika z braku doświadczenia. Robert wie lepiej czy jego ręka umożliwia mu jazdę rajdówką czy nie, więc nie potrzebne są takie śmieszne komentarze niektórych.

cypek

Anonimowy pisze...

Słuchajcie nie można ciągle bronić Roberta-na 4 rajdy miał 8 wypadków,pobił rekord świata.Mimo,że dlamnie zawsze będzie geniuszem,coś z nim nie gra.Tu ewidentnie wjechał w drzewo!.Do cholery!

LukazsPL pisze...

Nie wiem co on takiego w sobie ma, ze po każdym niepowodzeniu chcę mu jeszcze bardziej kibicować, Kubica jest póki co zielony w tym sporcie ale jest pojętym uczniem i za jakiś czas zdobędzie mistrza.... Szkoda tylko ze zespół mu w tym nie pomaga myślę tu o braku testow tak jak robią to inne zespoły.... Moje pytanie apropo testów kto za to płaci zespół czy może sponsor?

Kaczmar pisze...

Tam w ogole jakas pomiana jest po przejezdzie hirvonena, ja wiem ze zaczely jechac wrc2, ale pierwsze 3 auta wrc mialy straty rzedu 10sek do 3 miedzyczasu

3. 5 FINM. HIRVONEN M -1.8 -4.3 +4:01.7 +4:46.3 19:53.8
14. 35 FINJ. KETOMAA WRC2 +5.2 +10.8 +1:21.0 17:50.3
15. 40 QATN. AL-ATTIYAH WRC2 +3.1 +7.3 +14.1 +32.1 14:54.4
16. 42 SWEP. TIDEMAND WRC2 +7.5 +16.1 +1:33.7 +3:22.6 18:52.1
70 ESTK. KRUUDA WRC2 +1:10.3 +1:50.8 +2:48.7 +3:26.3
43 PRTB. SOUSA WRC2 +1:18.1 +2:28.9 +3:58.1 +5:37.0
19. 38 SWEF. ÅHLIN WRC2 +1:17.6 +2:51.7 +4:17.0 +6:20.5 21:47.1
47 QATA. AL-KUWARI WRC2 +1:26.4 +2:23.0 +3:33.7 +5:05.3
44 FRAJ. MAURIN WRC2 +1:24.6 +2:42.1 +4:20.0 +6:28.1

Anonimowy pisze...

Sponsor płaci za testy. Msport tylko samochód daje. Także widocznie Lotos nie chcę więcej kasy wyłożyć

Anonimowy pisze...

Wszyscy za bardzo od samego początku kładli nacisk na talent Roberta, niestety jest masa innych spraw z którymi musi się oswoić. Ile on rajdów w swoim życiu przejechał? ile przejechał Ogier ile Brayan itd. Nie ma bata żeby wsiąść po raz pierwszy do zespołu z MS i wygrywać rajdy. Co do ilości błędów które popełniają, w sumie to nie wiem czy nie lepiej teraz niż później w szpicy.
Hmm, może zmiana pilota coś by dała? w końcu chodzi o wyniki a nie o sentymenty.

Kaczmar pisze...

Na poprzednim odcinku SS9 mierzacym 32km kierowcy z okolic 50 miejsca dojezdzali 1-3minuty za liderami. Tutaj na odcinku SS10 mierzacym 22km kierowcy z okolic 15-20miejsca dojezdzaja z 7 minutowa strata :D co jest? Ulewa? Brak relacji w tv.. Te WRC flustruje straszie.. Jedyny czlowiek ktory daje nam jakies info to Mateusz, dzieki.

Karol Moździerz pisze...

Większe oczekiwania niż Kibice ma sam Robert. Myślę, że on jest tym wszystkim bardziej rozczarowany, niż wszyscy ci, którzy wylewają tu i gdzie indziej swoje żale. Nie da się w 2 lata jeździć na poziomie mistrzów świata. Kościuszko jeździł odkąd miał 16 lat, a swój pierwszy sezon w MŚ w aucie WRC miał po ponad 10 latach startów. Ogier potrzebował kilku lat, Loeb tak samo.

Po raz kolejny apeluję do wszystkich - nie martwcie się o finansowe aspekty sezonu Kubicy. Lotos daje mu świetne możliwości, ale on nie jest zawodnikiem M-Sportu fabrycznego, więc nie będzie jeździł wszystkich testów. On jest juniorem takim samym jak Tanak był w 2012 czy Ogier w 2009 roku (4 odpadnięcia, w sumie jedno podium). Nauka, nauka. Trudno, sam oczywiście też chciałbym się dłużej emocjonować jego występem, ale stało się jak się stało i nic nie poradzimy. Podobnie jak Kubica, tylko wolniej, jeździł Wilson, który długo dzwonił i nawet 3 razy korzystał z Rally 2 podczas weekendu. Rajdy to po prostu cholernie trudny sport i wygrywanie z Włochami u nich na asfalcie jeszcze nie prowadzi w prostej linii do podiów w WRC.

Wszyscy wiedzą, że plan jest długoterminowy i przy odpowiedniej pracy da to w końcu efekty. Szkoda, że jeszcze nie w Portugalii.

Daro pisze...

Prawda jest taka że te wszystkie "wypadki" Roberta to tak na prawdę błahe sprawy tu drzewo,bagno w meksyku delikatnie uciekł tył i już rolka w Monako przy małej prędkości trochę przód uciekł (gdyby było to w innym miejscu nic by się nie stało) Wszystko takie błahe a skutki niewspółmiernie duże Elfyn miał dużo groźniejszy wpadek wczoraj czy też rolka Mikellsena z meksyku poważniejszy błąd niż Roberta a mimo to pojechał dalej

Anonimowy pisze...


Cóż można dodać, Karol ujął to pięknie i jasno. Nic dodać nic ująć.
Chłopakom potrzeba czasu i trochę więcej szczęścia, bo bez niego też będzie kiepsko.

Anonimowy pisze...

co za piekielny rajd!! tyle załóg ma problemy. Szkoda że w tej grupie znalazł się Robert:( ale głowa do góry! Pozytywnie trzeba patrzeć w przyszłość i nadal trzymać kciuki za udane starty naszego Robsona.
Pozdro dla fanów Motorsportu:)

Anonimowy pisze...

Rozumiem, ze na blogu mozna umieszzcac komentarze tylko chwalace Roberta tak Panie Autorze?

Marek Wójcik pisze...

Karol ma rację!
Zbyt wiele oczekujemy od Roberta. Zwłaszcza po wygraniu WRC2. Moim zdaniem nie da się wyjść ze szpitala, wsiąść do rajdówki i łoić starych wyjadaczy. Nie znając auta i tras.
Trzeba cierpliwie czekać, czekać, czekać...
I nie dać się prowokować wiecznie hejtującym "znafcom".
Robert zapewne sam ma już wieeeelki psychiczny dyskomfort po tych wszystkich pechowych przygodach.
Oby tylko auto nadawało się do szybkiej naprawy... i jazda!
I wcale nie na 50, a na 100% możliwości. W końcu co ma do stracenia? Nie walczy przecież o podium...

Ewa pisze...

Panie anonomie, głupoty jest pełno gdzie indziej...

Anonimowy pisze...

2014 14:21
cytuję Cię Karol: 'Większe oczekiwania niż Kibice ma sam Robert. Myślę, że on jest tym wszystkim bardziej rozczarowany...'
jak by nie czytać - przyganiasz nam samym za nadmierny optymizm, by po przecinku podzielić się swoją 'tajemną' wiedzą o Robercie, który miałby liczyć na jeszcze więcej ??? pytam tylko, nie komentuję :)

Marian Burzak

Anonimowy pisze...

"Managiery" się znalazły. Niech każdy kto wylewa pomyje na Roberta powie kim jest, że ma do tego prawo oraz niech opisze swój największy sukces życiowy.
Tylko jeden raz Robert powiedział wam co macie zrobić... (podczas Rajdu Polski w Mikołajkach) "Zejść mu z drogi" - bo ruch blokujecie!!!
Nie wasza za-s-rana sprawa co on robi i jak robi.
Banda zakompleksionych nierobów!
Jak nie wiesz gdzie wtrącić swoje 2 grosze to zacznij oglądać "Ukrytą Prawdę".

JJ pisze...

Te wszystkie komentarze o czym myśli Robert mnie śmieszą lekko. Skąd Wy to wszyscy wiecie, co myśli i czuje Robert. Każdy jest wielkim znawcą. Nam tylko oceniać fakty a niestety te nie są optymistyczne. Robert popełnia błędy i niech każdy mi nie mówi, że to nie jest prawda. Po drugie faktycznie, nie da się przejechać od tak rajdu gdy się nie zna tras. Niestety Robert nie przejeżdża całości rajdu co nie napawa mnie optymizmem na przyszłość. Nikt nie pamięta i nie zauważa, albo może nie chce zauważyć, że ogromny wypadek Roberta, który zakończył jego karierę w Formule 1 tak naprawdę wynikał z błędu - nie boję się użyć sformułowania, że wynikał z błędu Roberta. Trzeba być realistą i zdać sobie sprawę, że nie od dzisiaj Kubica popełnia błędy. Na torze tego nie widać, gdyż tor jest przewidywalny, jego charakterystyka nie zmienia się znacznie z roku na rok. Do tego dochodzą sesje treningowe, testy, kwalifikacje i sam wyścig. Robert przejeżdżał - umówmy się "trasę" wyścigu wielokrotnie. W rajdach jest zupełnie inaczej - jedzie nowe odcinki, z nowym pilotem, z nowymi notatkami i to generuje błędy. Wystarczy taki korzeń, który wystaje na 0,5 metrowym odcinku całego OS'u i jest pozamiatane. Do tego dochodzi pech, Roberta rzadko kiedy niestety opuszcza ten pech.
Żeby nie było... jestem fanem Roberta, śledzę blog ale od dłuższego czasu zdałem sobie sprawę o co tak naprawdę chodzi. Nie da się zmienić kategorii i wymiatać na całej linii. Może zmieńcie swój zawód na coś zupełnie innego i sprawdźcie czy doświadczenie się nie liczy.
Sorki ale to nie pierwszy i nie ostatni dzwon Roberta - ja już się nastawiłem na nieukończone rajdy. Jak widać większość osób wylewa swoją frustrację na blogu zupełnie niepotrzebnie. Tutaj panuje tendencja do nakręcania się i takiego hurraoptymizmu.
Dlatego też myślę, że miejsce Roberta jest na torze i to definitywnie.

Pablo s pisze...

Tu się wszyscy rozpisują o ograniczeniach w ręce, o braku doświadczenia itd. itp. a tu się okazuje że Robert źle usłyszał, każdemu może się zdarzyć....
Powodzenia Robercik, obyś jeszcze jutro wystartował.

Marek Wójcik pisze...

Robert źle usłyszał... Po prostu się pomylił. Trudno jest pomylić słowo "trzy" ze słowem "pięć".
Albo myślami Robert był przy innym (kolejnym) zakręcie lub po prostu w nawale informacji i ferworze walki nie przyswoił treści przekazu od Macieja.
Ale pomylić trzy z pięć... nieco naciągana teoria.

Anonimowy pisze...

witam
Mateusz , przewijam tę stronę z góry na dół i przyznam szczeże , nic z tego nie kapuje. Groch z kapustą To zajecie dla Kopciuszka... szkoda bo było wszystko jasne i czytelne. Jak to mówią " LEPSZE WROGIEM DOBREGO" po raz kolejny jakies eksperymenty.
Mateusz mam wrażenie , że ty działasz w drugą stronę ( pod tytuem ; "jak zniechęcić czytelnika do bloga"
Może to zasługa dobrych doradców???

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy - co nazywasz grochem z kapustą? Wg mnie relacje live są teraz znacznie lepsze, ale ogólna zasada się nie zmieniła...

joanna kusmierska pisze...

Robert jest świetnym kierowcą.To nie zaprzeczalny fakt. ale bez doświadczenia myślę jeszcze jakiś czas będzie szorował doły.Może faktycznie mógł posiedzieć jeszcze jeden rok WRC2 ?

Anonimowy pisze...

do Anominowy z 17:09
... rany jak ja bym ci przydzwonił ehhh! szkoda ręki :)

Anonimowy pisze...

Maciek dyktował z prawej trzy kwiatki,a Robert na to że z lewej rośnie pięć i że się podzielą,a mieli kilka minut w zapasie no to chyc z górki ,a że padało kiedyś to po prostu nie dało się wrócić-GŁOWA DO GÓRY !

joanna kusmierska pisze...

zła passa kiedyś wkońcu musi minąć

Anonimowy pisze...

Mateusz, nie zwracaj uwagi. Wszystko jest jak trzeba, jasno i przejrzyście. Bardzo mi się podoba to jak blog teraz wygląda.

Zenon

Anonimowy pisze...

Anonimowy 5 kwietnia 2014 17:11!!!! - Blog Mateusza po zmianach wyglada profesjonalnie i jest bardzo czytelny mozesz go sobie ustawic do swoich preferencji!!!

Mateusz - mam taka mysl (tam gdzie jest pasek Relacja na zywo - czy nie moznabylo by dodac - przycisk, odnosnik(button) KOMENTARZE a w nich takie same opcje jak w Relacji na Zywo ( autom. odświeżanie jest włączone (wyłącz)
najnowsze wpisy u góry (odwróć))

Wedlug mnie nic by nie dalo Robertowi zostanie na jeszcze jeden sezon w WRC2!!! Gdyz jego styl jazdy ( ten nieodpowiedi by sie jeszcze bardziej utrwalil)

A wskoczenie to WRC bylo nie mozliwe gdyz Raikkonen to zrobil i nic dobrego z tego nie wyszlo!!

Nie wiem jak zachowanie samochodu WRC z gry przeklada sie na rzeczywistosc ale tam zeby dobre czasy osiagnac to musisz jechac w ciaglym poslizgu i robisz tylko male korekty tego poslizgu - w F1 masz nie samowity docisk, balans, aerodynakime, trakcje i mocny silnik. KOMPLETNIE INNA FILOZOFIA PROWADZENIA SAMOCHODU - Co wy na to?

Zimny

Anonimowy pisze...

Jednak aby rajd wygrać, trzeba go najpierw ukończyć. Szkoda, że Roberto odpadł, jak widać odpadali też inni, ale gdyby Robson się utrzymał to byłby gdzieś nawet na 3 miejscu za Ogierem i Hirvonenem, Neuville już ma prawie 4min straty do Ogiera, więc Roberto na bank byłby przed nim, no ewentualnie jest jeszcze Ostberg i Sordo ale też 1.5min straty więc miejsce 3 dla Roberta byłoby realne, a jak wiadomo jeszcze nie jest koniec rajdu, może i jeszcze nawet Ogier i Hirvo wypadną i wtedy Roberto były pierwszy.
Najpierw trzeba samemu rajd ukończyć, a potem patrzeć na wyniki rywali...
Może następnym razem, choć tak to niestety jest, że potem tacy przeciętniacy jak Prokop dzięki bezwypadkowej jeździe, a dzięki wypadkom innych windują się na dość wysokie pozycje ocierające sie o podium

Anonimowy pisze...

My na to, że oczywiście zostawanie w WRC2 nie miało żadnego sensu. Tylko rywalizacja w WRC umożliwi poznać wszystkie trasy sezonu WRC - to właśnie dla Chłopaków jest najważniejsze, szlifowanie stylu jazdy do tych tras (czyli "torów").
To tak, jakby genialny piłkarz nożny musiałby stać się bardzo szybko genialnym piłkarzem ręcznym. Nawet geniuszowi musi to zająć ciutkę czasu...

Anonimowy pisze...

Cierpliwości życzę wszystkim, cierpliwości

Anonimowy pisze...

" Jednak popełniam dużo błędów, dużo pomyłek. Wczorajsza była taką wpadką przy pracy, ale dziś nie dosłyszałem komendy. To nie powinno się zdarzyć. "

To mówi wszystko o Robercie, wróci silniejszy. Ostatnie rajdy to pasmo porażek, ale czasem trzeba przegrać by potem wygrać.
Wygrać, czyli zdobywać pkt, osiągać mete i pokazac światu że jeszcze może coś za kółkiem spektakularnego zrobić.
Podziwiam Roberta, zawsze ma pod górkę, czy to kariera gdy chciał się dostać do F1 czy w samej F1, potem ten poważny wypadek i wypadnięcie z gdy na 17 miesięcy. Teraz zła passa w WRC.
Strasznie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego losy Kubicy musiały tak się potoczyć. Czasem nawet fanów nachodzą takie refleksje, szczególnie gdy jest weekend F1 w takim miejscu jak Bahrajn..

Anonimowy pisze...

Cierpliwości, wsparcia i trzymania kciuków za Roberta i Maćka)

Jaro75 pisze...

Dopiero wróciłem.
To ja krótko :)
DOBREGO ZŁE POCZĄTKI :) (-_-) !!!!!

Anonimowy pisze...

No nie wiele brakło:/ Rok temu Citroenem wyszedł bezproblemu, tu szczęścia zabrakło:(

Anonimowy pisze...


Tak sobie myślę że może to jednak anioł stróż Roberta nie pozwolił im wrócić na trasę. Przecież coś w układzie kierowniczym mogło trzasnąć na dobre przed serwisem......brrrr!

Anonimowy pisze...

Jestem fanem Roberta ale w rajdach rozmienia sie na drobne , powinien jak najszybciej wrócić do jakiejś seri wyścigowej .

Anonimowy pisze...

Może ja jestem nienormalny ale takie przypadki kiedy Robert wtacza jak Syzyf ten pie.... kamień pod góre i dalej nic - to mnie boli fizycznie. Czy ten facet może mieć w sportowym życiu choć trochę z górki(( To jest po prostu chore(!

Karol Moździerz pisze...

Dla tych, którzy mówią, żeby zmieniać pilota - Loebowi też się zdarzyło "mishear a pacenote", nawet po 10 latach wspólnych startów z Eleną. Tyle w temacie.

Arek pisze...

Trzymam kciuki nadal!!! I tyle!

whiliam pisze...

Witam.
Wielka szkoda, że tak to się zakończyło.........
To, że Robert i Maciek wycofali się z Rajdu Portugalii świadczy o tym, że TEN CHOLERNY PECH dał już w kość tak nieugiętemu GOŚCIOWI jakim jest Robert!
KUB ma ogromny talent, jest baaardzo ambitny i jeszcze bardziej pracowity i konsekwentny..... ale wszędzie potrzebna jest odrobina szczęścia.
Wierzę głęboko, że w KOŃCU będzie miał z górki!!!!!!!!!
A tak na marginesie to w ogóle nie rozumiem krytykantów.
Jak wam nie odpowiada albo nie podoba się KUBICOWANIE to spadajcie na piłkę nożną!
Łatwizną jest kibicowanie, gdy zawodnik wygrywa, ale prawdziwy kibic pozostaje zawsze wierny.
Pozdrawiam wszystkich wiernych:D

Anonimowy pisze...

Jedno u Roberta jest constans od pierwszego występu samochodem klasy WRC czyli od Walii 2013 (poza asfaltowym RMC). Ta stała wartość u Roberta to strata na jednym kilometrze - jadąc z pilotem Ferrarą tracił w Wielkiej Brytanii (do czasu póki jechał rzecz jasna) po 0,45 - 0,65 sekundy na jednym kilometrze. W Szwecji (okazała się bardziej szutrowa niż lodowośnieżna), Meksyku i Portugalii strata ze Szczepaniakiem jest właściwie ta sama co z włoskim pilotem - czasem ciut poniżej pół sekudy, a wartość ta nie przekracza z reguły 0,7 sek. Robert jadąc na tej samej stałej stracie dziesięciokrotnie wypadał z trasy - i to jest wniosek na dziś. Dziś Robert tracił sekundę na kilometrze, bo czyścił drogę, ale Latvala też czyścił - różnica ogromna - umiejętności, doświadczenie i trochę lepszy samochód Fina.
Marek Krupa

Anonimowy pisze...

Cytryna wychodzila z takich tarapatow z drzewami na masce fiesta nie daje rady krzaczka nia zalamujcie sie chlopaki ; )

Slawomir Drozd pisze...

Keep calm and support RK !

Anonimowy pisze...

Robert mi pokazał, że w życiu trzeba dążyć do celu, nawet gdy przeznaczenie rzuca nam kłody pod nogi. Jest najsilniejszym człowiekiem o jakim kiedykolwiek słyszałem i najbardziej ambitnym.
Nie wyniki, nie to, że był pierwszym Polakiem w F1, ale właśnie jego ogromny CHARAKTER doprowadził do tego, że zostałem jego fanem i jest on dla mnie wielkim autorytetem.
Pomimo niepowodzeń i przeciwności losu dąży do kolejnego celu, który obrał.
Całe życie chłopak miał pod górkę. Teraz my WIERNI KIBICE pomóżmy mu i tą nierówność terenu wyrównajmy wspierając go z całych sił!
FORZA KUBICA!!!!!!!!!!!


cypek

Kamil Krakowiak pisze...

Może a nawet napewno nie jestem specem od rajdów, ale po raz kolejny czekałem na to co RK powie. Znów może się powtórzę, szkoda bo tak jak pisali niektórzy przy tylu przygodach innych zawodników byłby przyzwoity wynik..., ale wiem jedno poza talentem, profesjonalizmem... Fakt gdyby nie wypadli..., ale proszę mnie poprawić jeśli się mylę, o ile dobrze się orientuję (a nie wnikam czy cytryna lepsza czy ford.. g wort:)) To generalnie, dotychczas nie było problemu z autem. Tu dziś jakieś pierwsze sygnały, że coś było nie tak...
Tak czy inaczej RK jak coś "spieprzy" to się do tego otwarcie przyznaje.
I dziś znów powiedział jasno, owszem były kłopoty ze sterami, ale to ja popełniłem błąd, nie dosłyszałem komendy, a reszta to już przysłowiowy pech..., fakt za dużo tego ostatnio ale patrząc hmm obiektywnie, nie tacy wylecieli ... to dziś kojarzy mi się z tamtym sezonem i barierką, gdzie po fakcie RK przyznał, iż dał caiała...
Pozdrawiam

Marek Bogacki pisze...

Trochę więcej czasu to zajmie, ale i tak osiągnie cel. Nie ma innej możliwości z takim podejściem i takim talentem. Reset i naprzód. Trzymam kciuki, starczy już tych zmartwień nawet dla tak mocnego człowieka.

Anonimowy pisze...

Myślę ze Robert jest na tyle młody
Ma obecnie 29 lat!!
w grudniu będzie 30
że na pewno stać go na jazdę na wysokim poziomie jeszcze przez 10 lat. Byleby dopisało mu zdrowie, bo to jest najważniejsze. Już wystarczająco wycierpiał.
Dla mnie najważniejsze jest by czerpał przyjemność z jazdy, nawet jeśli to już nigdy nie będzie bolid F1,a samochód rajdowy.
Powrót na tor?
nieee zdecydowanie niee.
Lepiej zakończyć kariere. Skoro był w F1 to starty w DTM, byłby dla niego degradacja.

Anonimowy pisze...

Fajny ten onboard... musze przyznac, ze poprawil mi humor bo naprawde pomylka byla niewielka... hehe i jak smiesznie Maciek lecial przed tym autem :D widac, ze tez sie poswieca... Uwazam,ze zespol Szczepaniak/Kubica jest super i trzeba po prostu dalej kibicowac i trzymac kciuki...
Chlopaki nic sie nie przejmujcie jestesmy z wami!! Glowa do gory jeszcze przyjdzie taki rajd w tym roku, ze wszystko sie ulozy po waszej/naszej mysli i bedzie pudlo.
Pozdrawiam z UK

Anonimowy pisze...

Myślę, że Robert w tej chwili popełnia błędy nie tylko z powodu małego doświadczenia i wyścigowej techniki jazdy.

Raczej wygląda to na dołek formy, jakieś rozregulowanie się poprzez próby przechodzenia na inny styl oraz z powodu presji, którą odczuwa. Nie chodzi tylko o presję innych, ale także o własną presję wobec samego siebie. Chyba za bardzo chce iść do przodu. Do tej pory szło mu całkiem dobrze. Mistrzostwo WRC2, pochwały z każdej strony, wygrane dwa OESy w pierwszym i to trudnym rajdzie, kolejne pochwały, pomimo nieukończenia rajdu. I nagle przychodzi zimny kubeł w postaci Szwecji. Przypomina gościa, który zbyt szybko chce powrócić na właściwe tory i zamiast powoli odnaleźć równowagę, wali prosto do przodu bez odpowiedniego resetu i złapania tej równowagi... W takiej sytuacji błędy zaczynają się mnożyć i są coraz bardziej głupie, wręcz szkolne.

Popełnianie szkolnych błędów przez gościa, który wcześniej rzadko popełniał takie błędy najlepiej pokazują według mnie ich podłoże.

Kubica teraz zaczyna rozumieć, że musi zrobić kilka kroków do tyłu i rzeczywiście chyba tego mu potrzeba. Musi pojechać turystycznie, wyluzować. Może powinien przejechać także jakiś rajd w niższej kategorii?

Anonimowy pisze...

Ten sezon mial byc w f1 :-(

Anonimowy pisze...

Rajdy to tylko przygoda. Idealizujecie człowieka. Jest świetny w wyścigach, ma do tego preferencje. Rajdy to inna bajka, nie na jego charakter.

Anonimowy pisze...

Może lepiej by było gdyby wystartował w jakimś rajdzie ERC , może tam wygra i podbiduke się psychicznie i nabierze rozpędu do sukcesów w WRC jak było w Monte Carlo taki reset :)

Anonimowy pisze...

Pech, pech, pech - a może nie pech tylko brak umiejętności. Kubica całe życie jeździł na torze a teraz to wsystko wychodzi. Zauważcie znawcy, że kamień, drzewo czy cokolwiek innego w co wjeżdża Robert nie spada tam specjalnie dla niego, ta przeszkoda jest tam na stałe - reszta jedzie dalej a Kubica ma problem...
Proponuje zamiast zwalać wszystko na PECHA zerknąć w metryki pozostałych kierowców WRC i sprawdzić ile to już lat jeżdżą w rajdówce. Wtedy zrozumiecie co jest problemem Roberta.
Tutaj potrzeba czasu, którego on nie ma bo takie małpy jak wy wymagają od niego cudu po kilku miesięcznym doświadczeniu...