Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 6 kwietnia 2014

Rajd Portugalii już bez Roberta Kubicy (live timing, live streaming) [Aktualizacja godz. 17:20 - Ogier wygrywa rajd - film, wywiad z Kubicą o Schumacherze]

Robert Kubica i Maciej Szczepaniak nie kontynuują już rywalizacji w Rajdzie Portugalii. Po bardzo niewinnym wypadnięciu z trasy, którego skutkiem była awaria auta Polacy wycofali się z rajdu. Robert nie krył zawodu takim przebiegiem wydarzeń, mówiąc, że teraz musi się zresetować. Przed kierowcami walczącymi w rajdzie dziś trzy ostatnie OS-y, a poniżej znajdziecie relację z ostatniego dnia i dowiecie się, co wydarzyło się wczoraj.


  
Poniżej znajdziecie relację z niedzieli - znajduje się tu również relacja z soboty.

Co było wczoraj

Na pierwszym wczorajszym OS-ie Kubica i Szczepaniak zajęli 11. miejsce. Polak jechał spokojnie, podobnie jak na próbie numer 9, na której czuł, że coś nie tak jest z układem kierowniczym. Przed jednym z zakrętów Kubica źle usłyszał komendę - zakręt piątkowy zamiast trójkowego i delikatnie wyjechał poza drogę. Nie był już w stanie wrócić, gdyż przy wyjeżdżaniu posłuszeństwa odmówiło sprzęgło. Oto film z tej przygody i poniżej komentarz Roberta.







Po tych dwóch przygodach Kubica i zespół zdecydowali się nie przystępować w systemie Rally2 do trzech niedzielnych OS-ów.

Tak przedstawia się klasyfikacja rajdu przed nimi:

Co nas czeka dziś?

W ostatnim dniu rywalizacji czekają nas 3 OS-y - najkrótsze w rajdzie, nie licząc SuperOS-u.

Niedziela, 6 kwietnia
godz. 8:45 - Serwis
godz. 09:50 - OS14 Loulé 1 (13,83 km)
godz. 10:45 - OS15 Sao Brás de Alportel 1 (16,21 km)
godz. 12:05 - OS16 Loulé 2 – Power Stage (13,83 km)
godz. 14:30 – Podium

Mapy

Oto ogólna mapa Odcinków Specjalnych Rajdu Portugalii:


Wszystkie, dokładne mapy znajdziecie TUTAJ.

Co w Tv?

Ostatni dzisiejszy OS - 16 będziemy mogli oglądać na żywo w live streamingu na stronie WRC.

Niedziela, 6 kwietnia
godz. 12:00 - LIVE 16. OS BT Sport
godz. 20:08 - Kronika TVP 1
godz. 22:35 - Podsumowanie 1. dnia - Motors TV

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 
 

Więcej o całej F1 na MC Formula i OneStopStrategy

34 komentarze:

Anonimowy pisze...

no i mówiłem, Sordo kolejny co wypadł, Robson byłby już trzeci. Dojeżdżanie do mety to podstawa...

Jaro75 pisze...

Oczywiście że dojeżdżanie jest ważne ale na tym etapie kariery Roberta tylko ze względu na jak największą ilość przejechanych kilometrów a nie z powodu punktów.Jak miałby tylko na punkty się nastawić i liczyć na odpadanie konkurecji to może zacząć się już teraz kulać spokojnie z perspektywą nie nabrania już nigdy umiejętności takich do jakich sam dąży :)
Robert nie poszedł do rajdów aby ciułać punkty przez całą kaierę.

Pomijam tutaj temat sponsorów bo nie mam pojęcia co myślą.Mam nadzieję ze mają podobne podejście jak Robert :)))

Następna Argentyna.Ciężka runda ale liczę że całe życie Robert pod górkę mieć nie będzie bo to jakieś chore jest tym bardziej gdy się patrzy na niektóre kariery tych lalusiów,celebrytów i panienek z F1.

Pozdrawiam wszystkich wytrwałych i cierpliwych nie zapominając oczywiście o Robercie (-_-)

DADDY pisze...

Panowie powiem wam że jestem z rocznika '84 podobnie jak Robert i w życiu na szczęście liczyć za bardzo nie mogłem, myśle że to ogólnie pechowy rocznik. Wszystko co Robert osiągnął i co osiągnąłem w życiu Ja, było ciężko wypracowane. Dlatego też Robert życze Ci jak najlepiej ale nie licz na szczęście bo jesteś z góry skazany na porażkę, tylko ciężka praca. Każdy ruch czy zakręt który się zacieśnia kalkuluj po 50 razy. Reset Robercie, w tamtym roku się zaczeło podobnie ale mimo wszystko się zresetowałeś. Każdy prawdziwy kibic nie oczekuje od Ciebie pudła, nawet top 5, ale na top 10 cię spokojnie stać. Nie chce doradzać, bo od tego są inni, to tylko mój punkt widzenia...pamiętaj...'84 :]

Anonimowy pisze...

"no i mówiłem, Sordo kolejny co wypadł, Robson byłby już trzeci. Dojeżdżanie do mety to podstawa..."

z takim podejściem do obojętnie jakiej sprawy lepiej dać sobie spokój z tym... liczy się przyjemność z ciężkiej walko o zwycięstwo a nie jak ty piszesz jechać spokojnie bo inni odpadają i będzie jak najlepsze miejsce po błędach innych a nie po walce

Anonimowy pisze...

"no i mówiłem, Sordo kolejny co wypadł, Robson byłby już trzeci. Dojeżdżanie do mety to podstawa..."

Spadaj na onet. Mogło się zdarzyć tysiąc rzeczy niezaleznych od Roberta do mety...

Anonimowy pisze...

SS16 live on wrc.com Poland only 12:05
Prosze wrzucic informacje jesli jeszcze nie ma na blogu.

typ pisze...

Nadal wierze, że będzie dobrze. Jeśli tylko Robert nie podłamie się. Psychikę ma mocną, więc powinien jakoś nad tym zapanować, choć ostatnie jego wypowiedzi są w nieco innym tonie.
Będzie dobrze.

marshad pisze...

Ciężki rajd, pełen wydarzeń. Hirvonen wraca do formy i mocno punktuje dla M-Sport. Solidna piąta pozycja dla Solberga. Z komentarzy można było odnieść wrażenie, że był to fatalny rajd dla Roberta, co jednak nie pokrywa się zupełnie z prawdą. Szkoda jednak, iż ponownie tak niewielkie wydarzenie kończy jego zmagania.
Za dwa tygodnie święta podczas których czeka nas GP Chin, ERC w Irlandii Północnej oraz WEC 6h Silverstone. Tymczasem za niespełna 4 godziny GP Bahrajnu.

Anonimowy pisze...

Wierzę w RK, ale też zadaję sobie mnóstwo pytań. Np. czy nie może traktować porannej pętli jako korekty notatek, jechać ze stratą, powiedzmy 1-2s/km, a atakować dopiero na drugich przejazdach tych samych OS'ów? Ale nie jestem nim, ani nie znam się tak jak wielu z was, pozostaje mi przełykać te trudne chwile i w duchu wspierać Roberta. Żeby chociaż w kalendarzu szybciej był jakiś asfalt, to na pewno by mu pomogło psychicznie.
3majcie się Robert i Maciek, lekko nie macie ale róbcie swoje.
Greg_OR

Anonimowy pisze...

Bedzie dobrze pomimo tych wypadkow....tempo jest a doswiedczenie tez przyjdzie z czasem ....widac ze VW jest pare ladnych krokow przed konkurencja juz pomijajac citroena ktory konczy kariere z rajdami ...ford wydaje sie ze stoi w miejscu od paru lat i chyba jak fabtyka nie wspomoze to sie to raczej nie zmieni....hultaj sie rozwija...miejmy nadzieje ze Robert nie mysli o zmianie dyscypliny z powodu tych niepowodzen....

Anonimowy pisze...

Kubica powinien jak najszybciej odejsc z WRC i przestać robić wstyd Polsce.Co z tego,że może uda mu się uończyć 2,3 rajdy w całym sezonie-zarówno szef Forda jak i grupa LOTOS napewno żałują,że weszli w współprace z Robertem.Tak jak w F1 był najlepszy tak teraz w WRC robi z siebie nieudacznka.

Anonimowy pisze...

Ogier/Ingrasia oczywiście wygrali. Ogier to świetny kierowca, jedzie jak w transie i świetny sprzęt ma do dyspozycji. Brawa dla Hirvonena. Podium na osłode dla Malcolma Wilsona, bo młodzi gniewni jadący w jego Fiestach pewnie przysporzyli mu parę siwych włosów więcej ;)

Mam nadzieję, że Robert się nie podłamie. Na pewno ta seria niepowodzeń jest dla niego deprymująca. On jest przecież dla siebie największym krytykiem. Myślę, że wsparcie kibiców właśnie w takich momentach jest najbardziej potrzebne. Tak więc wspierajmy Roberta. Jeszcze będziemy się wiele razy cieszyć z jego sukcesów.

Anonimowy pisze...

13:42 puknij sie w leb ;/

Anonimowy pisze...

Pod poniższym linkiem jest dość osobisty wywiad z Robertem. Wywiad miał dotyczyć Schumachera, ale Robert mówił również o swojej sytuacji kiedy był w szpitalu.
http://www.welt.de/sport/formel1/article126610681/Schumachers-Familie-leidet-mit-Abstand-am-meisten.html

Anonimowy pisze...

3minusy i 0 punktów ciekawie to nie wygląda..Mistrz wrc2 tak to dalej ma wygladac? :/

Grzegorz Kuczmik pisze...

Anonimowy 13:42
Takimi wpisami to ty sobie wstyd robisz. Dopiero 4 rajdy, a piszesz że w całym sezonie skończy 2-3. A jak debiutowali inni kierowcy, nawet ci top-owi ? Raczej nie mieli super skuteczności kończenia rajdów. 3/4 rajdów w jakich brał udział to były debiuty w trudnych miejscach, gdzie bez doświadczenia było wiadomo, że będzie ciężko. A Malcolm dobrze wie, że 1 część sezonu to tylko nauka, bo o porównywalny wynik z innymi będzie ciężko. Z resztą po co sobie głowę zawracać co powie szefostwo, może lepiej poczekać aż sami się wypowiedzą ? Zresztą WRC czy ERC to nie zwykłe lokalne rajdziki, trzeba być dumnym czy to z Kubicy, Kajetanowicza czy Kościuszki, choćby z tego jak daleko udało się im dojść w tym sporcie, a nie tylko z wyników jakie osiągają/osiągali.

Anonimowy pisze...

Prokop 6 miejsce. To tak jakby Caterham miał miejsce w top 10 :D To tylko przykład na to, że wystarczy jechać spokojnie, żeby zdobyć sensowne punkty. Bravo Martin!

Michał Buczek pisze...

Ogier jest fantastyczny, Kubica jest moim mistrzem. Robert doskonale sobie ze wszystkim poradzi, to drugi sezon na szutrach. Cierpliwości! ;)

Anonimowy pisze...

99% kierowców którzy niedoslyszaloby zakrętu albo nie będąc pewnym czy to 3 czy 5 w tym momencie zaczęła by hamować niemal do zera a Robert nie i tak się to kończy. Chciał jechać spokojnie to mógł jechać bardzo wolno przyspieszając na prostych, nic by się nie stało, ale on musiał za..lac. Tempo Prokopa spacerowe i.... 6 miejsce. I błagam bez tekstów, że jak wolno to się nie nauczy, bo szybko znaczy 100% dzwon. Jakoś w tamtym roku umiał dbać o wynik i jechać wolno. Może to wina pilota.

Marek Wójcik pisze...

@Anonimowy 13:42

Wstyd to czytać takie wypociny jak Twoje! Nie podoba Ci się jazda Roberta - nie czytaj, nie kibicuj, idź na piwo.
Nie martw się o sponsorów Roberta. Nie jeździ za Twoje pieniądze, więc możesz spać spokojnie.

NIE musisz śledzić kariery Roberta. Nie nadwyrężaj swojego poczucia wstydu. O ile go w ogóle posiadasz. Bo czytając Twój komentarz mam poważne wątpliwości...

Jaro75 pisze...

6 kwietnia 2014 13:42

Napisałbym po swojemu tak jak zawsze robiłem w takich sytuacjach ale obiecałem sobie że u Mateusza się powstrzymam a po drugie i tak by to nie poszło do druku :)))


Jaro75 pisze...

6 kwietnia 2014 15:30

Jechał spokojnie ?? A ja myślałem że jak w każdym rajdzie jedzie na poziomie swoich umiejętności.Jeżeli Martin przed każdym rajdem liczy ilu wypadnie i który skończy to szkoda mi Go nawet jeżeli jest super fajnym gościem.Można sie zastanowić nad sensem rywalizowania w takim przypadku.
I już skończcie z tymi punktami bo nie o to przynajmniej na razie chodzi.
Ja rozumiem że taki Mikko na pewnym etapie rajdu odpuścił widząc że na pierwsze miejsce nie ma szans i nie chciał stracić drugiego miejsca ale On i Robert są w całowicie odmiennych sytuacjach.Jak tak kiedyś zrobi Robert będąc w takiej sytuacji to Go zrozumiem ale teraz cel jest inny i chyba już nie ma sensu ciagle marudzić i stękać że nie doczołgał sie tak jak Prokop !!!

Ja proponuję niektórym zmienić adres bo ta strona jest po coś innego i mam nadzieję że Mateusz nie będzie miał mi zazłe tego że może mieć parę wejść mniej :))))))

Anonimowy pisze...

Ogier po 15 os-ach ma bardzo dużą przewagę i co robi na power stage'u? Ano ten fenomenalny rajdowiec (nie bójmy się słów) pokonuje drugiego Latvalę (który może ryzykować, bo wypadł i jego jedyna szansa na punkty to właśnie power stage) o prawie 4 sekundy na niezbyt długim odcinku. Ja siadam z wrażenia co wyprawia kierowca francuski.

Przypominam, że po Monte Carlo większość użytkowników bloga pisało: "Robert zlej Ogiera na kwaśne jabłko". Kilku przytomnych napisało wtedy "Ludzie, Monte to był asfalt, a następny asfalt za 7 miesięcy w Niemczech i to Ogier zje Roberta a nie na odwrót w rajdach nieasfaltowych" (czyli 80 proc. każdego sezonu). Mimo tego, że sam nawoływałem rozgrzane głowy, aby sie nie podpalać to takiej fatalnej klęski Roberta w kolejnych rajdach nie spodziewałem się. Bardziej niż jego częste wypadki martwi mnie średnie tempo na piątkowych 2 oesach - te Robert znał z ub. roku i jechał w idealnej sytuacji - bodaj jako czternasty idealnie przeczyszczoną drogą - Dani Sordo jadący w tych samych warunkach wykorzystał to, Robert był naprawdę daleko za nim... Natomiast co do doświadczenia - po 2 i pół oesu w piątek i po półtora oesu w sobotę - doświadczenie między Robertem a jego rywalami zwiększyło się na korzyść rywali Roberta. Szybkie wypadanie już kumulują 4 problemowe rajdy na początek przyszłego sezonu WRC i już z miejsca RK będzie miał problemy z mnóstwem nieznanych odcinków (bo rok wcześniej wylatywał i nie przejechał ich tempem rajdowym) :(

Michał Buczek pisze...

Fajny wywiad. Robert mądrze gada. Mam nadzieję, że jego podejście się nie zmieni. Trzeba szukać pozytywów.

DADDY pisze...



Nom na wp/onet skonczył się limit wpisów więc wypłynęli marynarze na nieznane wody. Żale, hejtowanie i zakrywacie się wszyscy za kotarą mądrości, za waszym słabym komputerem na którym nie da się grać bo jest za słaby i łazicie po stronach pierdolicie głupoty podobnie jak zwolennicy Putina na wp. Rrrr... aż cały chodze...

Mistrz Robert!!! i huj...

Karol Moździerz pisze...

Daddy ok, ale język trzymaj na poziomie, bo następnego komentarza nie będziemy mogli puścić.

DADDY pisze...

ok :]

Jacko pisze...

Nie chcąc się rozpisywać za dużo mam tylko jedną propozycję. Niemal wszyscy patrzycie na ten rajd przez pryzmat poprzednich i faktycznie mogło by to wyglądać tak jakby Robert ciągle wypadał. Ale każdy rajd to inna bajka i wyłączmy na chwilę pamięć o minionych występach. A ja widzę tutaj bezpieczną jazdę dobrym tempem do momentu pierwszego zdarzenia, które moim zdaniem nie jest zawinione przez Roberta, taki typowy rajdowy peszek. Druga zaś sytuacja to coś co trudno jest jednoznacznie nazwać błędem kierowcy, raczej wypadek przy pracy, który skończył się w najgorszy możliwy sposób. Myślę więc, że wyjątkowo surowa ocena wystawiana przez niektórych "znawców" jest mocno przesiąknięta poprzednimi rajdami, a powinno się przecież oceniać każdy występ maksymalnie obiektywnie. Zakładając, że poprzednie imprezy przebiegłyby bez komplikacji, wydarzenia tego weekendu na pewno nie siałyby takiego oburzenia.

OZiPhotoShooting pisze...

OZi na dobre i na złe kibicuje RK.
Polecam zachować spokojne głowy i kibicować dalej.

Pozdrawiam
OZi

ŁukaszRog pisze...

Będzie lepiej. Widać Robert nie dogaduję się jeszcze z Fiestą, a brak doświadczenia z pewnością nie pomaga.

TJ pisze...

Zamiast narzekać, cieszmy się lepiej, że przy tych hurtowych dzwonach nikt nie zginął w Portugalii tak jak tutaj:
http://eurosport.onet.pl/motorowe/rajdy-terenowe/abu-dhabi-desert-challenge-smiertelny-wypadek-na-trasie/d3nvh

Swoją drogą brawa za kapitalną postawę Przygońskiego i Sonika.
W tym rajdzie jadą też Małysz i Dąbrowski.

Anonimowy pisze...

Kocham Roberta i życzę dużo szczęścia i zdrowia! masseter.

Anonimowy pisze...

dzisiejszy Bahrajn i łza w oku się kręci ...
Dzisiaj musi jednak coś do udowodnić - sobie i nam wszystkim! jeśli jego IQ jest wyższe od przeciętnego /co nie jest prawdopodobne a oczywiste - wierzę, że podoła (!)
musi się przeorganizować uporządkować i zdyscyplinować; on to już wie bo mówi o tym, brakuje jednak konsekwencji
Cieszmy się, że go mamy
:)
Marian Burzak

Anonimowy pisze...

Roberto jest wielki i malkontenci tego nie ogarniają i nie dadzą rady :)cierpliwości i wytrwałości w dążeniu do celów - każdemu z Was i Nas kibiców i hejterów Roberta!
Go Kubica!!!