Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 8 lutego 2014

Robert Kubica w Rajdzie Szwecji - dzień 4 (live timing, live stream, filmy, zdjęcia) [Aktualizacja godz. 18:35 - Kubica na mecie rajdu, film z przejazdu, zdjęcia, klasyfikacja, wypowiedź, film]

Po bardzo trudnym dla Roberta Kubicy piątku, przystępujemy dziś do ostatniego dnia rywalizacji kierowców w Rajdzie Szwecji. Przed nami 8 długich OS-ów, na których zdarzyć może się bardzo wiele, ale mamy nadzieję, że Kubica i Szczepaniak wyczerpali już limit pecha na dziś. Dwa z nich będziemy mogli zobaczyć na żywo. Zapraszam na relację z live streamingiem, czasami, filmami i zdjęciami.


(początek o godz. 7:40)

TUTAJ LIVE STREAMING Z PARKU SERWISOWEGO 

Linki do Live Streamingu OS 20:

BT-Sport 2 (1)  
BT-Sport 2 (2)  
BT-Sport 2 (3)   
BT-Sport 2 (4) - dla widzów spoza Polski

Tak było wczoraj

Już pierwsze OS-y były trudne dla załogi Kubica/Szczepaniak ze względu na źle dobrane ustawienia. Potem jednak Robert jechał nieźle, aż do 12. OS-u, na którym po skoku wpadł w zaspę śnieżna i musiał pierwszy raz skorzystać z pomocy kibiców. Polak stracił 10 minut. Już 2 OS-y później Robert ponownie wypadł w śnieg, tym razem zakopał się jeszcze mocniej. Na szczęście kilka zakrętów dalej stała grupa kilkunastu polskich kibiców, w tym moi znajomi z Kielc.

Jak relacjonowali, zobaczyli, że Robert przejechał i nagle "ucichło" - pobiegli na miejsce i w 12 osób udało im się "wynieść" auto Roberta. W pewnym momencie myśleli nawet, że nie uda im się wyciągnąć auta. Na miejscu byli jeszcze dwaj Norwegowie, ale robili tylko zdjęcia. Ostatecznie kibice po kilkunastu minutach wyciągnęli auto, a Robert mógł pojechać dalej. Kierowca nawiązywał do tej sytuacji podsumowując dzień na swoim oficjalnym profilu na portalu Facebook:

"Ten dzień zaczął się od trudności. Na pierwszych OS-ach mieliśmy spore problemy z utrzymaniem się na drodze. Po wczorajszym dniu zmieniliśmy ustawienia auta i okazało się, że nie wbiliśmy się za bardzo, nie poszliśmy w dobrym kierunku. Mimo to trzeci odcinek w pętli poszedł całkiem nieźle. Fajnie się go jechało.
Popołudnie, delikatnie mówiąc, było dla nas nie najlepsze, szczególnie w moim wykonan
iu. Pierwszy raz wpadliśmy w bandę po szybkim, krótkim lewym zakręcie przez szczyt. Po skoku krzywo wylądowaliśmy i zahaczyliśmy o bandę, a że była odwilż, to zamiast pomóc, banda nas wciągnęła. Drugi popołudniowy OS pojechaliśmy bardzo spokojnie, trzeci też spokojnie, ale już w miarę przyzwoicie. Ten odcinek był tak naprawdę bardziej szutrowy niż na śniegu. Niestety popełniłem błąd, za szybko wszedłem w zakręt i wylecieliśmy z koleiny. Auto zahaczyło tyłem o bandę i automatycznie nas wciągnęła. Wjechał przód i znów ten sam motyw – wjechaliśmy głębiej.
Z tego miejsca chciałbym podziękować i pozdrowić polskich kibiców, którzy dobiegli do nas chyba z dołu. Stali parę zakrętów dalej, ale przybiegli i zrobili akcję dnia albo i tygodnia. Wyciągnęli nas z bandy śnieżnej, a jeszcze pod spodem był tam chyba też jakiś strumyk... Bardzo serdecznie im dziękuję i pozdrawiam.
"


Obie te przygody oraz pełne filmowe podsumowanie dnia Roberta zobaczycie na filmie poniżej:


Ostatecznie klasyfikacja rajdu wygląda następująco - Robert zajmuje 29. miejsce, tracąc ponad 24 minuty do lidera, którym jest Jari Mati Latvala.

Kolejność startowa

Niestety, w związku z tym, że Robert Kubica zajmuje ostatnie miejsce spośród aut WRC, będzie jutro startował jako pierwszy, a zatem w najgorszych warunkach. Tuż za nim ruszał będzie Michał Sołowow.

Co nas czeka dziś?

Sobota, 8 lutego:
godz. 07:00 Serwis F - Hagfors
godz. 07:55 OS 17 - Hara 1 (11,32 km)
godz. 08:33 OS 18 - Torntorp 1 (19,26 km)
godz. 09:07 OS 19 - Vargåsen 1 (24,63 km)
godz. 10:25 OS 20 - Varmullsåsen 1 (15,87 km)
godz. 11:14 Serwis G - Hagfors
godz. 12:24 OS 21 - Hara 2 (11,32 km)
godz. 13:02 OS 22 - Torntorp 2 (19,26 km)
godz. 13:36 OS 23 - Vargåsen 2 (24,63 km)
godz. 15:13 OS 24 - Värmullsåsen 2 (Power Stage) (15,87 km)
godz. 16:02 Serwis H - Hagfors
godz. 17:27 Meta - Karlstad City

Mapę odcinków zobaczycie poniżej:

Co w Tv?

Dziś mam dla Was bardzo dobrą informację - dwa dzisiejsze OS-y będziemy mogli obejrzeć w live streamingu na żywo na stronie wrc.com. Oprócz tego zobaczymy podsumowania dnia na TVP, MotorsTV i Motowizji.

Sobota, 8 lutego:
godz. 10:20 - Live 20. OS - LIVE STREAM TUTAJ
godz. 15:00 - Live 24. OS - LIVE STREAM TUTAJ
godz. 20:07 - Kronika TVP 1
godz. 22:00 - Podsumowanie Piątku - Motorwizja  
godz. 22:30 - Podsumowanie MotorsTV (Wielka Brytania)

Ponownie serdecznie zapraszam do wspólnego śledzenia relacji z rajdu!

Aktualizacja

Rozpoczął się 17. OS, Robert Kubica za kilka minut będzie na mecie. Dziś Polak startuje jako pierwszy. 

Aktualizacja godz. 8:08

"Było bardzo bardzo trudno, jechaliśmy jak do supermarketu gdyż było bardzo ślisko. Musimy uczyć się warunków. Mamy dobrą okazję do tego dziś" - powiedział Robert Kubica na mecie 17. OS-u. TUTAJ wysłuchacie wypowiedzi Roberta. 

Aktualizacja godz. 8:13

Kolejni kierowcy dojeżdżają do mety, wszyscy są wyraźnie szybsi od Roberta Kubicy. 

Aktualizacja godz. 8:25

Niestety wygląda na to, że startując jako pierwsza załoga, będzie dzisiaj bardzo ciężko o dobre wyniki. Ostberg jest na tym odcinku szybszy o półtorej minuty. Ten oes był naprawdę słaby w wykonaniu Roberta. Miejmy nadzieję, że na następnym będzie lepiej.

Aktualizacja godz. 8:33

Ruszył OS 18, 19-kilometrowy Torntorp.

Klasyfikacja OS 17 po przejechaniu wszystkich samochodów WRC:

Dla Jari Mattiego Latvali to 300 zwycięstwo oesowe w rajdowych MŚ. Do rekordu Sebastiena Loeba (900) jeszcze mu sporo brakuje, ale Fin jest o ponad 10 lat młodszy od 9-krotnego mistrza świata.

Aktualizacja godz. 8:38

Robert na pierwszym splicie jest szybszy od Michała Sołowowa, jednak zawodnicy jadący później są znów znacznie szybsi. Na trasie leży sporo luźnego, mokrego błota śniegowego, więc do momentu wyjeżdżenia linii przyczepność jest naprawdę słaba.

Aktualizacja godz. 8:48

Robert na mecie z czasem 11:45,8. TUTAJ usłyszycie co miał do powiedzenia na mecie tego odcinka. 

Słowa Roberta: "Jest niewiarygodne, jak ślisko jest w niektórych miejscach, ten odcinek był nieco lepszy, ale ciągle jest sporo śniegowego syfu ("slush"), jesteśmy pierwszym samochodem i czyścimy trasę. Jest bardzo ślisko. Notatki są zupełnie inne, droga zmieniła się znacznie w porównaniu z zapoznaniem. Jest bardzo trudno, ale to dobre doświadczenie. Bierzemy to, ale jedziemy bardzo powoli, bo nie mamy w ogóle przyczepności. Mam nadzieję, że skończymy rajd bez przygód. To nie jest takie, jak oczekiwaliśmy, ale myślę, że ten poranek jest świetnym doświadczeniem. Bardzo trudnym, ale czymś, co na pewno będzie przydatne dla moich umiejętności."

Należy oczekiwać więc, że tempo podczas drugiej pętli będzie bardziej sensowne. Na tym odcinku Robert "przyjął" znów ponad minutę od Ogiera, choć i tak jest to mniej dotkliwe (3s/km) niż na OS 17 (prawie 7s/km).

Aktualizacja godz. 9:04

Na trasie zatrzymał się Kris Meeke. Spośród zawodników w autach WRC najszybszy do tej pory jest ciągle Sebastien Ogier. Według relacji Otta Tanaka tylko jeden kibic jest w miejscu, gdzie zatrzymał się Meeke.

Aktualizacja godz. 9:07

Robert rozpoczyna przejazdy zawodników na OS 19, najdłuższej dziś próbie Vargasen (24 km). To na tym odcinku jest słynny "Colin's crest", czyli najbardziej znany skok Rajdu Szwecji. Kris Meeke powrócił na trasę.

Aktualizacja godz. 9:11

Kris Meeke stracił ponad 6 minut, a problemy ma Andreas Mikkelsen, który wypadł na tym odcinku i uszkodził samochód, ale dotarł do mety.  

Robert Kubica na pierwszym splicie OS 19 jest szybszy o 6 sekund od Michała Sołowowa. 

Aktualizacja godz. 9:15

Jari Matti Latvala wygrał OS 18.

Klasyfikacja OS 18 wśród aut WRC:
 



Aktualizacja godz. 9:19

Niestety, na OS 19 zawodnicy jadący dalej w kolejności znów są znacznie szybsi od Roberta. 

Aktualizacja godz. 9:24

Po raz kolejny spokojna jazda Polaka - 15:09,4 to jego czas. Niestety nie mamy żadnej wypowiedzi po tym odcinku, radio WRC nie zdążyło się połączyć z George Donaldsonem.

Aktualizacja godz. 9:30

Po raz kolejny pod względem wyników ten odcinek będzie do zapomnienia. O tym jak warunki wpływają na jazdę można się przekonać porównując czasy Roberta i Evansa. Pierwszego i drugiego dnia obaj kierowcy jechali podobnym tempem, a dziś różnica w czasach jest ogromna. Prawdopodobnie będzie ponad minutowa strata do Ogiera. 

Aktualizacja godz. 9:33

Według relacji George'a Donaldsona Robert na mecie OS 19 po prostu się śmiał i powiedział, że na trasie był "komiczny brak przyczepności". Cóż, nie pozostaje nic innego niż przyjmować te rzeczy z humorem i liczyć, że po południu będzie lepiej.

Aktualizacja godz. 9:50

Klasyfikacja OS 19 wśród kierowców aut WRC:


Niestety Robert znów był prawie półtorej minuty wolniejszy od najszybszych na tym odcinku. Nawet Sebastien Ogier nie jest jednak w stanie jechać tempem najszybszych w związku z poprawiającymi się warunkami. Teraz czeka nas ostatni w porannej pętli odcinek Värmullsåsen, który będzie pokazywany na żywo m.in. w telewizji BT Sport i na WRC.com. Według informacji radia rajdowego, start OS 20 jest przesunięty z 10:25 na 10:35.

Aktualizacja godz. 10:15

Poniżej linki do relacji na żywo z OS 20:

BT-Sport 2 (1)  
BT-Sport 2 (2)  
BT-Sport 2 (3)   
BT-Sport 2 (4) - dla widzów spoza Polski

Aktualizacja godz. 10:35

Robert Kubica otwiera stawkę na OS 20. Można go śledzić na żywo na jednym z livestreamów, do których linki umieszczone są powyżej.

Aktualizacja godz. 10:37

Organizatorzy mają jakieś trudności, Robert wciąż czeka na swój start.  


Aktualizacja godz. 10:50


Po ponad półgodzinnym opóźnieniu ruszył OS 20. 

Aktualizacja godz. 10:53

Robert wypadł z trasy na lewym łuku, stracił przyczepność w podsterowności i został wciągnięty przez bandę na zewnętrznej. Klątwa oesów przekazywanych na żywo trwa. Kibice pomagają Polakowi wyjechać z rowu. Wszyscy będziemy chcieli zapomnieć o tym weekendzie jak najszybciej.

Aktualizacja godz. 11:01 

Robert wrócił na trasę, ale stracił kolejne 3,5 minuty.

Aktualizacja godz. 11:03

Niedługo powinno się pojawić wideo z wypadnięcia, tymczasem zrzut ekranu z transmisji:


Aktualizacja godz. 11:05

Robert na mecie. TUTAJ znajdziecie wypowiedź po OS 20. Polak powiedział, że to była zła notatka. Uszkodzenia samochodu, poza rozbitą przednią szybą, są niewielkie. 

Aktualizacja godz. 11:12

Robert stracił 4,5 minuty do Sebastiena Ogiera. 

Aktualizacja godz. 11:13

Poniżej film z wypadnięcia na OS 20.

 


Aktualizacja godz. 11:20


Tak wygląda auto Roberta po dotarciu na metę:
fot. Colin Clark
Aktualizacja godz. 11:30


W aucie Roberta Kubicy zostanie wymieniona szyba i Polak pojedzie dalej. Zdjęcie z serwisu i czekający na Roberta zderzak:
fot. Adam Owczarek
Aktualizacja godz. 11:35

Zdjęcie z serwisu:
fot. Adam Owczarek
Aktualizacja godz. 11:40

Kolejne zdjęcia Adama Owczarka:

Aktualizacja godz. 11:45

Klasyfikacja aut WRC po 20. OS-ie:

Aktualizacja godz. 11:55

OS 21 został odwołany z powodu na opóźnienia na 20. OS-ie. Następny OS - numer 22 zostanie rozegrany zgodnie z planem o 13:02.

Aktualizacja godz. 11:58

Auto Roberta jest już prawie gotowe do jazdy. Zdjęcia Adama Owczarka:


Aktualizacja godz. 12:05

Robert Kubica opuścił serwis. 
fot. Adam Owczarek
Aktualizacja godz. 12:15

Pełny onboard Roberta, łącznie z wypadkiem:


Aktualizacja godz. 12:50

Kolejny film z 20. OS-u:


Aktualizacja godz. 13:05

Rozpoczął się 22. OS. Robert Kubica jest już na trasie.

Aktualizacja godz. 13:15

Robert Kubica jest już na mecie 22. OS-u.  "Warunki są zupełnie inne niż podczas pierwszego przejazdu. Jest bardzo trudno, jedziemy bardzo powoli. Mam nadzieję, że ukończymy rajd i to będzie duże osiągnięcie biorąc pod uwagę co tu przeżyliśmy. OS był błotno-szutrowy" - powiedział Robert na mecie 22. OS-u. Czekamy na kolejnych kierowców.

Aktualizacja godz. 13:50

Robert Kubica jest już na trasie 23. OS-u, niebawem powinien być na mecie. 

Aktualizacja godz. 13:55

Robert Kubica jest już na mecie 23. OS-u. Przygodę miał Michał Sołowow, który stracił kilka minut. W rowie nadal stoi Prokop.

A poniżej klasyfikacja po 22. próbie:
Aktualizacja godz. 14:05

"Próbujemy przetrwać, ukończyć rajd, to było planem, oczywiście bez przygód, jakie już mieliśmy. Samochód ma bardzo małą przyczepność. To bardzo zdradliwy rajd w trudnych warunkach. Zazwyczaj zaspy pomagają, w tym roku było inaczej bo były bardzo mokre i wilgotne. Jedziemy bardzo spokojnie. Musimy ukończyć jeszcze jeden OS" - powiedział Robert Kubica na mecie. 

Aktualizacja godz. 14:15

Skok Roberta na Colin Crest:


Aktualizacja godz. 14:45

Klasyfikacja po 23. OS-ie. Przypominam, że ostatni, który będzie Power Stagem, będzie transmitowany live - linki wyżej.

Aktualizacja godz. 15:10

Przypominam linki do live streamingu - oficjalny WRC TUTAJ, pozostałe:
BT-Sport 2 (1)  
BT-Sport 2 (2)  
BT-Sport 2 (3)   
BT-Sport 2 (4) - dla widzów spoza Polski

Aktualizacja godz. 15:20

Ponownie było blisko, ale Robertowi udało się wyjechać:
Aktualizacja godz. 15:25

"To był bardzo trudny dzień. Zaczęliśmy rajd bardzo dobrze. W tych warunkach prowadzenie jest bardzo trudne. Prowadziłem ostatnie OS-y jak babcia do supermarketu" - powiedział Robert Kubica na mecie rajdu.

Aktualizacja godz. 15:45

Tak jechał Robert w ostatnim OS-ie:



Aktualizacja godz. 16:55

Galeria zdjęć, które nadesłał Przemysław Maślanek:








Aktualizacja godz. 17:15


Robert Kubica i Maciej Szczepaniak zajęli ostatecznie 24. miejsce w Rajdzie Szwecji. Przed nimi uplasowały się dwie inne polskie załogi.


Aktualizacja godz. 18:35

Dzisiejsze przejazdy Roberta:
 


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i OneStopStrategy

170 komentarzy:

Jack K pisze...

Wielkie dzięki chłopaki, za wyciągnięcie Roberta i Maćka, gdyby nie wy to mogliby nie ukończyć rajdu. Oby chłopaki spotykali tylko takich Polskich kibiców. BRAWO!

LukaszPL pisze...

Mateusz wczoraj dostałem wyczekana naklejke ... jest idealna , dlatego chciałem jeszcze raz bardzo bardzo podziękować , dla Ciebie należy się jakiś puchar za pracę jaką robisz związana z RK a Polscy Kibice specjalną nagrodę za zaangażowanie przy wydobyciu z zaspy ... Moment kiedy auto już udało się wypchac i radość tych ludzi jest nie do opisania . Szacunek !

Anonimowy pisze...

Teraz to tylko oby dojechał i zebrał jak najwięcej doświadczenia POZDRAWIAM MIZI

damian lewek pisze...

I oby tylko do mety Go Go Robert :)

Pablo pisze...

Chłopaki pokażcie, że wczoraj płaciliście jedynie 'frycowe' ;)

Anonimowy pisze...

Go Robert ... Go!!

Kaczmar pisze...

Na poprawe humorków =)))

http://www.youtube.com/watch?v=E47MhsBg6Wo

R.Tormo pisze...

na rally-bse KUB juz na mecie, a u sie znów krzaczy. Z takim live'm to to WRC daleko z tyłu. Gdzie tu profi?

Anonimowy pisze...

Kubica traci około 5 sekund na kilometrze do Ogiera . katastrofa , różnica 3 klas

Anonimowy pisze...

Robert chyba jedzie z pługiem z przodu. odśnieżanie trasy .....

Anonimowy pisze...

Aplikacja na androida po nocnej aktualizacji crashuje za każdym razem, tez tak macie?

serek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Przepraszam, jestem tu od dawna ale mimo to przeoczyłem ten temat z nalepkami. Ile trzeba wpłacić i ile można zamówić?

Z góry dzięki za odpowiedzi :)

Pozdrawiam
Piotrek

Maximus pisze...

Myśle,że ten rajd dużo nauczy kibiców o gorących głowach.Zrozumieją jakim perfektem trzeba być aby trzymać tempo czołówki,ale zarazem nie wylatywać co chwile w rów.Zresztą cały sezon(oprócz rajdów asfaltowych)będzie laniem zimnej wody na gorące głowy.

Anonimowy pisze...

Ostberg - idiota podczas drugiej przygody Roberta przejechał obok niego prawie rozjechałby kibica. Proponuję w rajdzie Polski mu nie pomagać niech jego rodacy to zrobią a my tylko z aparatami.

Tomi Max pisze...

solberg na mecie z dobrym czasem
jest 2

Tomi Max pisze...

solberg na mecie z dobrym czasem
jest 2

Anonimowy pisze...

no dzisiaj to Robert przechodzi samego siebie. to jakiś dramat . czyżby nabrał przesadnego respektu?
czegoś tu nierozumię . przecież twierdził , że wolna jazda wogóle nie wchodzi w gre , poniewaz niczego nie uczy.

Anonimowy pisze...

A co z Hyundai'mi?

Anonimowy pisze...

Wiem, że to nowy SS, RK "odsieża", ale na 11km dostac 90sec od najlepszych....
Zobaczymy za rok, ale nie sądzę, że RK bedzie walczyć o top3 w Szwecji.
Na razie to przepaść

darioflo

dom86# pisze...

Dzisiaj Robert z Maciejem niestety jadą pyr pyr pyr. O nic nie walczą, do tego jadą jako pierwsza ekipa. Niczego to nie ułatwia niestety. Może chłopaki testują różne warianty ustawień lub jakiś inne rzeczy. Oby do mety.

Maximus pisze...

Zastanawiam się co w tej chwili myśli szef M-Sportu widząc,że Robert z OSu na OS popełnia więcej błędów przyczym jego tempo spada w oczach.Mam nadzieje,że poprostu wychodzi brak wiedzy w ustawieniach na śnieg.

ZB pisze...

HÄNNINEN i NEUVILLE jadą w systemie Rally2 i na liście startowej znajdują się pomiędzy kierowcami WRC którzy ukończyli wszystkie odcinki a kierowcami WRC2. Paradoksalnie na Kubicy zemściło się że kibice mu pomogli na SS15 bo by dziś jechał za Latvalą.

Anonimowy pisze...

Kubica z Sołowowem i Arabem się ściga... Natomiast Meeke i Evans robią postępy....

Kamil Krakowiak pisze...

Robert na mecie :) , co do apk u mnie działa bez problemu

Anonimowy pisze...

Niestety "frycowe" za wczorajsze.
I tak walczą o pietruszkę, więc jest okazja by pojeździć w naprawdę ciężkich warunkach.

Zobaczymy na drugiej pętli jak będzie.

Link ze streamami Poland Only zasługują na pochwałę.
Doceniają siłę polskich kibiców.

serek pisze...

Swietna lekcja dla Roberta...wniosek jeden na przyszly rok: trzeba zasuwac od poczatku, by miec lepsza pozycje startowo na dni kolejne...

andy pisze...

Czy ktos wie dlaczego neuville i hanninen nie czyszcza trasy jako pierwsi przeciez oni byli najslapsi. Cos tu jest nie fer. Go Robert go

Kaczmar pisze...

Mekke sie doigral za te glupie komentarze, jak to sie Polak cieszy z czyjejs szkody ;]

Anonimowy pisze...

Chleba z tej mąki nie będzie, Kubica ciężko wystraszony,moze coś ugra na asfaltach, ale i to wątpliwe.

Anonimowy pisze...

HENNING SOLBERG
"I have been driving in the snow for 20 year but I can't push in these conditions. It's not possible."

Ja myślę, że Robert ma wyjątkowo trudny debiut w WRC. W sumie drugi rajd to nadal jak debiut. Ten pierwszy też nie był łatwy. W tej chwili przegrywa nawet z ekipami WRC2, której jest mistrzem z poprzedniego sezonu!

Możliwe że Cytrynka bardziej mu leżała, ale też chyba zwaliły się wszystkie możliwe trudności naraz.

Anonimowy pisze...

Niech mi ktos wytlumaczy dlaczego thierry jak i juho hanninen startuja prawie na samym koncu? Przecież byli za Robkiem po wczorajszych zmaganiach moze mi to ktos wyjasnic z gory dziekuje.
P.S Sorki za bledy pisze z fona

Anonimowy pisze...

komentarz sokoła do wszelkich maruderów, ze sle wybral opony(mimo ze kazdy ma takie samo), zly setup (caly wczorajszy dzien to sprawdzil)czy inne glupoty..

to po prostu pozycja startowa!

To jeszcze o warunkach: na OS17 najszybszą polską załogą zostali Hubert Ptaszek i Kamil Kozdroń w Fieście R2 z napędem na przednią oś: jadą jako 30. załoga, byli szybsi od RK o pół minuty, od Sołowowa o ponad 10 sekund. To chyba wiele mówi o zagadnieniu przecierania trasy. Oczywiście wiele zależy od warunków: przy stabilnej pogodzie nie ma to aż takiego znaczenia jak w sytuacji, w której czyści się trasę z topniejącego śniegu.

Anonimowy pisze...

Dla wszystkich narzekających na wolną jazdę Roberta kilka cytatów MS:
"Ile może dać dalsza pozycja startowa? Na OS17 jadący jako 21. Fredrik Ahlin (Fiesta R5) miał taki sam czas jak 6. na trasie Ogier (Polo WRC)"

"To jeszcze o warunkach: na OS17 najszybszą polską załogą zostali Hubert Ptaszek i Kamil Kozdroń w Fieście R2 z napędem na przednią oś: jadą jako 30. załoga, byli szybsi od RK o pół minuty, od Sołowowa o ponad 10 sekund. To chyba wiele mówi o zagadnieniu przecierania trasy. Oczywiście wiele zależy od warunków: przy stabilnej pogodzie nie ma to aż takiego znaczenia jak w sytuacji, w której czyści się trasę z topniejącego śniegu."

Anonimowy pisze...

U mnie tez apka sue wykrzacza, filmy sa ik, ale jak wszedlem w livetimingi sie wywalil. No i RSS nadal nie dziala :(

Pozdrawiam. Kamil

livelongandhappy pisze...

Szkoda Roberta. Miejmy nadzieje, ze sie tym za bardzo nie przejmie. Na szczescie to bardzo nietypowy rajd, wiec moze to nie bedzie rzutowac na jego wyniki w niedalekiej przyszlosci.

Anonimowy pisze...

Widać, że odzywaja się "onetowi" kibice...RK jechał tempem czołówki-tracił +/- 1s/km.....czy Ci zawiedzeni zdają sobie sprawę jak minimalna jest to różnica?? Chyba nie.... Czy Ci zawiedzeni zdają sobie sprawę, że facet jedzie mając 1,5 ręki, pierwszy raz po śniegowe-szutrze, nie znając odcinków, trzeci raz z tym samym pilotem, w dobrym ale nie fabrycznych samochodzie? Czy zdają sobie sprawę, że teraz, kiedy nie mają szans na punkty nie ma sensu zap...c bo raz trzeba dojechać do mety, poznać trasę a szef m-sportu z lotosem będą bardziej szczęśliwi jak będzie robił teraz średnie czasy nie walcząc już o nich ale za to dowiedzieć siebie i auto całe? Pozdrawiam trzeźwo myślących.

DADDY pisze...

Aplikacja WRC nie odświeża mi sama. Jak odświeżać czasy żeby nie ładować od nowa aplikacji ?

Anonimowy pisze...

"Maximus pisze...

Zastanawiam się co w tej chwili myśli szef M-Sportu widząc,że Robert z OSu na OS popełnia więcej błędów przyczym jego tempo spada w oczach"

"Anonimowy pisze...

Chleba z tej mąki nie będzie, Kubica ciężko wystraszony,moze coś ugra na asfaltach, ale i to wątpliwe"
Śledzicie rajdy od dzisiaj? Czy tylko udajecie takich ułomnych umysłowo? Jeżeli takie mamy społeczeństwo, to ja wiem dlaczego ten kraj tak wygląda :/

edis pisze...

Na filmiku z wyciagania Roberta mamy farciarza miesiaca co go prawie przejechali. 10 razy na to patrzylem.

edis pisze...

Palecem do gory na apce i odswieza

serek pisze...

przestańcie biadolić, wszystko przed nim ;) przypomnę tylko, że Loeb wygrał w Szwecji tylko jeden raz w 2004 w swoim pierwszym mistrzowskim sezonie, co świadczy o tym jak ciężki jest to rajd. W tym roku, trudności jeszcze się spiętrzyły, bo jest breja...trochę szkoda, bo to dość rzadkie warunki w Szwecji i wcale takie doświadczenie nie musi procentować znacząco w następnym sezonie. Loteria jeszcze większe niż w Monaco :) a Robson przechodzi niesamowity chrzest bojowy jak na początek kariery w WRC, i dobrze. W zeszłym sezonie też płacił ciężkie frycowe. Ale, im cięzej, tym moze być łatwiej później :)

Anonimowy pisze...

Jest jakas przyczyna,ze Robert jedzie dzisiaj znacznie wolniej od innych kierowcow,ale to nie powod aby zalamywac sie.
Poczekajmy jak Robert pozniej skomentuje dzisiejszy dzien.Umiejetnosci nie traci sie z dnia na dzien...

karol

Anonimowy pisze...

już Robert przejechał kilka dobrych km przez te parę dni w tych czy podobnych warunkach i jak tu mówić o zbieraniu doświadczenia jak się jedzie bardzo wolno musi przyspieszyć bo za rok będzie to samo nie będzie wcale szybciej.Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

To nie jest tylko wina że jedzie pierwszy!!!coś musiało się popieprzyć z autem???Przecież Ogier też startował na początku rajdu jako pierwszy i wyglądało to zupełnie inaczej :(

serek pisze...

@Anonimowy 8 lutego 2014 09:34

ignore mode on należy włączyć. Takie gadanie dla gadania. Oni pojawiają się wówczas gdy Kubicy nie idzie. W trakcie MC dziwnym trafem zamilkli :) Pomylili fora, takie gadanie, dla gadania...

obydwaj, albo udają, albo po prostu nie wiedzą, że Robert odśnieża dzisiaj i tylko prowokują. Olać

livelongandhappy pisze...

Co na temat tych OS'ow mowi Solowow? Jedzie zaraz po kubicy, ciekaw jestem jaka jest jego opinia...

DADDY pisze...

@ edis

dzięki do góry działa :0

Ważne żeby dojechał. Na tym rajdzie w tych dziwnych warunkach, zmieniającej się przyczepności co każdy zakręt ciężko jest znaleźć "grip" a tym samym jechać szybko bo o limicie można tu zapomnieć.
Pogoda płata figle i ten rajd Szwecji różni się od rajdu z przed roku prawie wszystkim. To już tylko 20% rajdu zimowego bo przy +2 stopniach gdzie w nocy było -2 lód topnieje gdzie indziej jest schowany pod śniegiem itp...

marshad pisze...

@Anonim 09:42 Ogier jedzie w VW, najlepszym pojeździe w stawce, ponadto gdy Ogier "czyścił" trasę, wiele z nich było określanych przez zerówki (doświadczonych kierowców) jako (względnie) świetne warunki dla pierwszej ekipy. Dziś kilka pierwszych załóg ślizga się po mokrym, miękkim śniegu, a reszta podąża torem wyżłobionym przez te załogi i kolce lepiej się wpinają w podłoże. Idealnie na zimowym rajdzie podłoże było by głęboko zmrożone, tak jak i śnieżne zaspy na poboczach.

Kaczmar pisze...

LOink do streamu BT Sports 1 gdyby ktos mial problemy z wrc.com

http://cricfree.tv/bt-sport-1.php

Kamil Krakowiak pisze...

Ruszył stream na wrc.com

Kaczmar pisze...

Pelno anonimow profesorów od rajdów znających ustawienia samochpodu i warunki na trasie ja pieprze... skąd możecie wiedziec ze dzisiejsze odcinki dla pierwszych na trasie wygladaja tak samo? to niemozliwe chyba ze macie szklana kule, wiec PO CHOLERE SIE W OGOLE UDZIELACIE, osmieszacie sie swoja prodesorska wiedza na temat tego rajdu i przyczyn dlaczego jedzie wolniej, ponownie zaznacze to co przedmówcy zaznaczyli, jadący z napędem na 1 oś jadą tęp[em ogiera tylko dlatego ze trasa jest przeparta, CZY NASZE SPOLECZENSTWO JEST AZ TAK TĘPE?

marshad pisze...

Że jak? Końcówkę tego 20 OSu SPECJALNIE zmoczono dla dodatkowej atrakcji?!?

Kaczmar pisze...

Na bT sports nie widze zadnej relacji, na wrc tak ale trzeba kliknac otworz w nowym oknie lub

http://www.laola1.tv/partner/v4player/index.php?identifier=wrc_live&menu1=&menu2=&menu3=&play=153893

Kaczmar pisze...

Ale kompromitacja z tym startem o 10:24.... 10:44 i brak info kiedy co zal

Kaspersky pisze...

o nie

robo-tabu pisze...

Coś z tą Szwecją nie tak...

Oby Robert się nie zniechęcił, po prostu nie leżą mu te warunki i tyle. Na szczęście nie ma więcej takich rajdów.

R.Tormo pisze...

A właśnie, że ten weekend powinniśmy sobie dobrze zapamiętać. ROB na pewno wyciągnie odpowiednie wnioski. Czy Wam się wydawało, że będzie połykał wszystkich i wszędzie? Czy słuchaliście jego wypowiedzi czy tylko je słyszeliście ?

marshad pisze...

Dziesięciu chłopa, wóz poniżej 1300kg - kibica na trasie powinni częściej zaglądać na siłownie niż do puszki =]

Kaczmar pisze...

Ja po prostu nie pojmuje to widac golym okiem dla laika takiego jak ja, miotalo ta fiesta jak szatanem, cos jest nie tak, nie moge sie nadziwic oczom z jaka predkoscia pokonuje zakrety ogier i jak dobrze sie trzyma to auto, to nieprawdopodobne, fiesta roberta wygladalo jakby jechal na letnich zimą...

Anonimowy pisze...

Robert odbiera chyba kolejną lekcje pokory... ale on wykorzysta to w 100% potem, tego jestem pewny!

Robert Rebizant pisze...

Najlepszym pytaniem na dzis będzie:

"Jak wypadł dziś Kubica?"

Po Monte Carlo, każdy oczekiwał troche wiecej, Także i ja przyjmuje to z humorem.

POzdrawiam

klocek pisze...

Szybke wymienią i dalej go - Robert tu niestety tylko nauka, która może zaprocentować w przyszłości.

siwolong pisze...

Ten weekend nie może iść w zapomnienie- to BARDZO WAŻNE doświadczenie dla Roberta. Wiele z niego wyniesie. Oby udało mu się resztę oesów przejechać. To już nie jest walka o miejsca, tylko zbieranie doświadczenia i docieranie z rajdówką

Anonimowy pisze...


Widać że Chłopaki próbują wszystkiego (zmiana i korekta notatek) - na tym odcinku było wyraźnie widać jak pływa tył auta, nawet na prostych Robert walczył z samochodem. Widać że Robert chce jechać maksymalnie szybko w tych warunkach ale na pewno są problemy z ustawieniami samochodu i oponami i oczywiście brakiem doświadczenia Roberta na takiej nawierzchni. Na nieszczęście w tym roku rajd Szwecji jest kompletnie inny niż zawsze. Tak czy owak nauka z tego weekendu będzie przeogromna (dobór opon, ustawienia zawieszenia i opis trasy). Nie rozumiem jak można mówić o szybkim zapomnieniu o tym weekendzie - to była gigantyczna porcja nowych doświadczeń dla naszej załogi a każdy metr tego rajdu przyniesie wymierne korzyści w przyszłości. Oczywiście takie przygody nie są super przyjemne dla naszej załogi i kibiców ale to część nauki i musimy się do tego przyzwyczaić.

Drogi Mateuszu - czy można zamówić w "naszej" drukarni podobne naklejki tylko większy rozmiar, tak 40-60cm - chciałbym umieścić ją na masce mojego Fordzika.

Pozdrawiam,
Marcin

Anonimowy pisze...

Maximus, to fakt, że czasami pieprzysz, ale myślałem że chociaż znasz się na rajdach. Ale widzę że nie bardzo.

marshad pisze...

Roberta na pewno czeka sporo pracy przy analizowaniu i porównywaniu nagrań. Smutna prawda może być taka, ze ten rajd, w tych warunkach, jest dla Roberta jak Monako/Singapur/Węgry w F1 - w końcu przyznał się wczoraj(?) do ograniczeń po jednym z krętych odcinków.

DADDY pisze...

Notatki, Kubica powiedział na mecie że mieli inny zakręt, błąd w notatkach, z resztą jak tam wyżej ktoś gadał już że 2 zakręy poprawił w ciągu 1,5 minuty jazdy zaraz po starcie , więc... luzik :] ważne że jadą dalej... ciśnij Robert chłopaki cie złapią ..go.go.go!!!

ps
świetnie się oglądało w HD na żywca KUBKA na stronce WRC, może za krótko ale nie mogę się doczekać następnego.

Maciej Fudal pisze...

Też odnoszę wrażenie, że coś nie tak z ustawieniem auta, fiesta Michała jak przejął pałeczkę czyszczącego trasę zdecydowanie lepiej trzymała się trasy.

Co nie zmienia faktu, że zdobyte doświadczenie zaprocentuje, a fiesta jest jak czołg, po ostatniej przygodzie tylko szyba do wymiany ;).

jabu pisze...

Spójrzcie na to inaczej. Robert w tym rajdzie już nie ma żadnych szans na dobrą pozycję. Tak naprawdę liczy się już tylko zdobywanie doświadczenia. A skoro tak, to nie ma tragedii że jedzie pierwszy i w najgorszych warunkach. Może to nawet lepiej. Więcej się nauczy :). A wszystkim malkontentom pewnie będzie kiedyś głupio... Już to przerabialiśmy z niektórymi polskimi znawcami rajdów i w WRC2.

Ezio Auditore pisze...

Przypomnijcie jak Robert mówił: Szwecja to nie Monte gdzie miałem tempo, nie należy się niczego spodziewać i macie dowód na to. Nie można zapomnieć o tym rajdzie, on zdobył więcej doświadczenia z tym wypadkiem niż bez niego, zapamięta, że tu się jedzie inaczej albo coś w tym stylu :)

vujson pisze...

Tak zwane frycowe...warunki ultra zmienne, ze śniegiem jest chyba jeszcze trudniej niż z szutrem (zwróćcie uwagę ile opcji jest na przykład w smarowaniu nart biegowych...) - pewnie podobnie jest z setupem na Szwecję. Oby nauka nie poszła w 'szwedzki las' ;)

Kaczmar pisze...

Sąsiad pyta: I jak Kubica dzis wypadł?
Jasiu mówi: Bokiem =)


Generalnie nie jestem jakos zaskoczony czy zasmucony, jest amatorem w tych warunkach, nie ma tu nic dziwnego ani nadzwyczajnego

tak dla informacji rezultaty 9 krotnego mistrza swiata WRC:
2001: Nie ukończył
2002: 17
2003: 7
2004: 1

Anonimowy pisze...

Dzięki Mateusz za naklejkę. Co do rajdu Szwecji to Robert zabierze z niego ogrom doświadczenia co zaprocentuje w następnych rajdach! Przemek

miro0022miro pisze...

Widac,ze ciezki oczatek ma Robert,nie dosc ze ierwszy raz na sniegu to przygotowywal sie na snieg i wysokie bandy a tutaj odwilz,gdzie zamiast odbijac to wciaga niczym nurt w rzece za rok bedzie lepiej

DADDY pisze...

Zawsze wciągały tylko że były wyższe...jak tył się za mocno odbije walisz automatycznie przodem, przód wciąga i koniec.

prosiak morderca pisze...

Właśnie teraz widać jaki Robert i Maciek robią kawał bardzo, bardzo ciężkiej roboty i się tak łatwo nie poddają. Właśnie za to należy im się wielkie wsparcie i szacunek!

Jak to mówi stare mądre przysłowie:
"Bez pracy nie ma kołaczy".

Anonimowy pisze...

na on-board'zie Robert ma wyraźnie zapisaną komendę "lewy 4 plus długi bardzo późno" i zdaję się, że to jest właśnie ten błąd w opisie. Chłopaki wypadają z linii i jest już pozamiatane... Doświadczenie będzie procentować, z pewnością nie jest to miłe i dla załogi i dla kibiców, którzy mu dopingują ale frycowe musi zapłacić..;]

serek pisze...

widać jak Robert eksperymentuje z ustawieniami, jak widać, warunki na drugiej pętli wcale nie lepsze...

marshad pisze...

@Kaczmar Jak już podajemy statystyki to tu jest ładny zbiór zwycięzców/podium w Rajdzie Szwecji od 1950r: https://en.wikipedia.org/wiki/Rally_Sweden#1950_through_1969

Warto zauważyć, iż pierwsza wzmianka o kierowcy na podium spoza Szwecji to Francuz Jean-Luc Thérier w Alpine Renault A110 w 1973r (3 miejsce). Pierwszy Fin (dwukrotny zwycięzca Mistrzostw Finlandii, mimo urazu jaki pozostał po infekcji wirusem polio) dwa lata później 3 miejsce. Walter Roehrl zajął 3 pozycję w 1982r, Michele Mouton na drugim stopniu pudła w 1984. Później ponownie mamy Szwedów i Finów, aż w 1992r wyczynowi Michele dorównuje McRae, by rok później zejść stopień niżej. 4 lata musiały upłynąć by ujrzeć na podium McRae i Sainz'a, który bardzo konsekwentnie lądował na drugim stopniu przez 4 kolejne lata. Wciąż jednak wśród zwycięzców rajdu wyłącznie Szwedzi i Finowie. Od roku 2000 Marcus Gronholm przejmuje pałeczkę i wygrywa 3 z 4 rajdów, podczas gdy pozostali mistrzowie: McRae, Sainz i Burns chwytają się ostatniego szczebla. Nastał rok 2004 i Sebastian Loeb został pierwszym zwycięzcą spoza śnieżnych rajów, wyprzedzając Gronholma i P. Solberga, który rok później był pierwszym Norwegiem na głównym stopniu pudła. W następnych latach Loeb 4-krotnie na 2 pozycji, a Gronholm, Latvala i Hirvonen zwyciężali dwukrotnie tańcując po pudle w towarzystwie Ostberga.

Jacko pisze...

Zdaje się, że Prokop wyleciał. A co do Roberta lepiej nie mógł trafić, bo czas i tak nie ma znaczenia, a doświadczenia moc:)

Anonimowy pisze...

widać, że te trzy "wylotki" odbiły się na tempie ostatniej pętli. Robert jest najsłabszy w "stawce" niestety.

dom86# pisze...

Nie ma się co podniecać. Robert dopiero jedzie swój pierwszy pełny sezon w WRC. Pierwszy raz w Szwecji, w takich warunkach... Kolega wyżej idealnie to zaznaczył. Frycowe trzeba zapłacić :)

marshad pisze...

Zapomniałem dodać, że w ostatnim roku (2013) Ogier zwyciężył rajd. Daje nam to 2 Francuzów i jeden Norweg, każdy z nich zwyciężył po razie, reszta należy do Szwedów i Finów. Miło byłoby tam ujrzeć Polską flagę, lecz łatwo nie będzie.

Na szczęście humoru nie straciłem, może to dlatego że wolne od pracy ;]
Największa lekcja pokory myślę była dla kibiców =]
Miesiąc czekania brzmi nierealnie, lecz na szczęście zbliża się kolejny test F1.

livelongandhappy pisze...

Zal patrzec, juz nawet trolle w internecie nie pisza, ze Kubica sie skonczyl.

Anonimowy pisze...

Marshad, z tego co napisałeś widać ile lat ci faceci jeżdżą po tych trasach. A Rob jest świeżuteńki ;)

Anonimowy pisze...

Ooo na 23 Robert chyba trochę pofantazjował ;)

caladan_brood pisze...

Robert nie ma już o co walczyć, więc jedzie szkoleniowo, nie podejmując ryzyka. wszystko się nagrywa, potem będzie analiza, i przygotowanie do startu za rok. Najważniejsze, że jadą dalej. Powodzenia!!!

serek pisze...

Neuville znowu stoi na trasie...

Kaczmar pisze...

@caladan_brood Za rok niekoniecznie będzie nadal w WRC :)

Kaczmar pisze...

@serek pisze...13:14

"widać jak Robert eksperymentuje z ustawieniami, jak widać, warunki na drugiej pętli wcale nie lepsze..."

Zaczynam się zastanawiać czy jesteś zrównoważony psychicznie naprawdę.. skąd ty możesz wiedzieć czy eksperymentują coś z ustawieniami??? Jesteś jednym z mechaników??? Poprzyj to czymś, gdzie to "widać". Jeśli nie to prosze nie ośmieszaj się.. Ja rozumiem stać w obronie Roberta, wg mnie nie trzeba ale daj sobie na luz i skoncz z opiniami profesora serka.

Ezio Auditore pisze...

@Kaczmar, Ty pewnie znasz jego przyszłość i wiesz gdzie on będzie...

Kaczmar pisze...

Nie nie znam, to tylko opinia pojedyńczego kibica czyli mnie bo kilkakrotnie Robert zaznaczył w wywiadac nawiązujących do doświadczeń które można wykorzystać w przyszłym roku "jeśli nadal będę jeździł w WRC" więc napisałem iż niekoniecznie będzie tutaj jeździł za rok.

Anonimowy pisze...

Zobaczcie jak jedzie NEUVILLE. Co OS, to 5-10 minut do tyłu. Wyraźnie testują samochód - ustawienia,. taktykę, technikę jazdy. Jak się nie ma szansy na punkty, to trzeba spokojnie robić coś na przyszłość. Tak, że nie ma co biadolić, że Robert jedzie wolno, czy dziwnie...

Anonimowy pisze...

NEUVILLE na 23 odcinku złapał kapcia dlatego tyle stracił...

Maximus pisze...

Szczerze-na takich rajdach gdzie jest śnieg,błoto,głęboki piach Robert nigdy nie zbliży się do czołówki.Tego się nie da nauczyć w pare lat!

Anonimowy pisze...

Robert wchodzi w zakręty jakby jechał bolidem,tu trzeba ciągle bokiem jechaĆ z pedałem w glebie inaczej odwiedza rowy.Masakra podłamałem się tym rajdem!

Anonimowy pisze...

Czuje ,że tak będzie ciągle-albo dojeżdzanie w żółwim tempie do mety,albo dzwony.

JJ pisze...

Nareszcie koniec... po tylu przygodach. Ważne, że szczęśliwie i bez obrażeń na mecie. Ciekawe jest, że nikt na tym blogu w sondzie dobrze nie wytypował. Sam przyznaję, zagłosowałem pesymistycznie, że Robert nie ukończy tego rajdu. Po sondzie widać również, że oczekiwania były znacznie wyższe i kibice mieli naprawdę ogromny apetyt na wysokie lokaty. Pozdrowienia dla Kubicomaniaków.

dom86# pisze...

Maxiu, po tym co piszesz, śmiało możesz zostać rzecznikiem niejakiego Pocieja ;) On to podobno guru rajdów samochodowych. Some Say...

Mieliśmy emocje i obraz tego, jak trudnym rajdem jest Szwecja. Tym bardziej dla amatora, debiutanta i żółtodzioba :) Ważne, że meta została osiągnięta.

Anonimowy pisze...

rallies światek po niesłychanych osiągnięciach roberta w MC, oczekiwał jakiejś nowej sensacji. Stąd rywalizacja z Ogier na początek. I trudno się dziwić, my wszyscy - nie przewidzieliśmy czegoś co się jednak wydarzyło. Współczuję Robertowi bardzo, dzisiaj i w niedługiej przyszłości kiedy będzie musiał sprostać czekającym go wyzwaniom w Meksyku i Argentynie /chodzą legendy, że jakieś głazy, przeprawy wodne.../ Robert jest przewspaniały ale i niecierpliwy, najwyraźniej brakuje mu czasu na doświadczanie 'nowego'! przecież to człowiek z nawierzchni torowych... ale trudno, tak to już jest iż 'nowe' rodzi się w bólu ;(
MaBu

ZB pisze...

Czy może ktoś wyjaśnić tą niesamowicie dziwną kolejność startową na ostatnim OSie? Z czego to wynika? :O

Anonimowy pisze...

Ostberg jechal tez jak forumla 1 driver

Anonimowy pisze...

Wreszcie koniec tego koszmaru ...Kubica świetnie sobie poradził widać jednak że nie będzie to szybko jego mocna strona ta Szwecja cóż może kiedyś będzie lepiej...

Wiater pisze...

No nic, zapominamy i czekamy na Meksyk ;)

Wiater pisze...

Co do sony to nie było dobrej odpowiedzi :D Bo Robert jest w okolicach 25 miejsca w generalce ;) aż dziw że dotarł do mety po 4 przygodach... Mimo wszystko miał więcej szczęścia od Evansa... Żałuje że nie cisnął na drugich przejazdach - może auto lepiej by się prowadziło, bo jak sam powiedział "wolna jazda nie pozwala się niczego nauczyć". Powodzenia!

marshad pisze...

@JJ Co do sondy (głosowałem 7-9), to została ona wypaczona przez warunki na trasie - na kilka dni przed rajdem spodziewaliśmy się (mieliśmy nadzieję), iż będzie to prawdziwy śnieżny rajd.

Jacko pisze...

No to Robert kolejną solidną porcję doświadczenia ma w swoim jak na razie ubogim bagażu. Szkoda tylko, że to doświadczenie bardziej szutrowe niż śniegowe. Żal mi Elfyna, jako świeżak jechał bezbłędnie cały rajd, a tu taka przygoda na sam koniec.

serek pisze...

@Kaczmar, z takimi tekstami to zahacz się dziecko o forum onetu czy interii. Jeśli chcesz mnie obrazić, to będzie ci ciężko, wyrosłem z tego kilka dekad temu. Chyba nie po to się tu spotykamy, aby użerać się z onetowymi trollami twojego pokroju (nie zasługujesz nawet na tę ksywę, bo mam super kumpla o pseudonimie Kaczmar). Baw się dobrze dziecko w swoim bagienku:). Zamiast trzymać się dyskusji uderzasz w innych wyrażających opinie, prowadzących dywagacje, kreujesz niezdrową atmosferę. Mateusz, po co puszczasz takie szkalujące komentarze?:) Zakompleksiony troll onetowy, forumowy Pociej :) Możesz być pewien, że zwyczajnie od tego momentu zakładam filtr na twoje wpisy :)

nie pozdrawiam


Tymczasem, mamy Roberta na mecie. Dla nas rajd do zapomnienia, dla Roberta MEEEga doświadczenie, z którego wyciągnie niewątpliwie wnioski na przyszłość. Szkoda, typowy rajd, a loteria pogodowa :(

Anonimowy pisze...

Brakuje mojego wpisu z przed kilkudziesieciu minut. Zastanawiam się co nie podobało się w mojej opini. Kilka słow obiektywnych o fatalnym wystepie Roberta? Wszędzie to samo.... perfidna cenzura. Jeżeli to Twoja sprawka MC ( a podejżewam , że tak ) to powiem Ci , że jest z Tobą coraz gorzej...
juz nie wiesz czego masz się czepić.

Maximus pisze...

to RObert miał 4 przygody?3 to wiem a 4?

Ewa pisze...

Mówisz o sobie?

Anonimowy pisze...

a ja sie pytam gdzie zestawienie klasyfikacji czasów WRC razem z WRC2 tak jak to było w sezonie poprzednim? co jest ? uczciwe podejście do tematu nie jest w Twoim stylu ??

Anonimowy pisze...

Brawo dla Roberta i Maćka za dotarcie do mety:))) Chłopaki przejechali wszystkie kilometry i zrealizowali postawiony cel przed rajdem. Szkoda oczywiście kilku błędów ale takie są rajdy i nie ma co płakać - nasza Załoga pokazała dobre tempo:)))

Mateusz - dziękuję bardzo Tobie za super relację - jak zwykle wykonałeś kawał dobrej roboty!!! Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Widac ze Robert wziol ten Rajd na miekko, Mowic ze jego tempo to spacer babci do supermarketu:) buhaaaa

Teraz za cztery tygodnie Mexico! Mogloby byc w nastepnym :)) Tam powinno byc o niebo lepiej!:)

Mateusz dzieki za naklejke:) Wykonujesz Tytaniczna Prace Prowadzac Tego Bloga! Nie mam pojecia jak to robisz!

Dzieki!!!

Zimny

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 16:24 - a co ma uczciwość do tego? :) Łaskawie spójrz w poprzednie wpisy - cały czas są pełne klasyfikacje, razem z WRC2. Problem w tym, że oni dojeżdżają znacznie później i jaki jest sens podawać pełne wyniki OS-u gdy Kubica ukończy już następny? Dlatego dziś ograniczyłem się do WRC.

marshad pisze...

@Anonimowy 16:16 Łatwo przychodzi Ci rzucanie oszczerstw. Jesteś pewien, że to nie twoja wina? Ja dość często łapie różnego rodzaju błędy, czasem muszę odnawiać komentarz z pamięci. MC puszcza wiele komentarzy, które tak po prawdzie mógłby "cenzurować" lecz jest dość pobłażliwy. Twój ostatni komentarz świadczy raczej, że nieco porywczy jesteś.

serek pisze...

Odczepcie się od Mateusza! Gdybyście widzieli jaką pracę wykonywał na Rajdzie Polski, latając z netbookiem w deszczu to nabralibyście trochę szacunku do jego pracy :) Każdy, kto próbował kiedyś prowadzić witrynę internetową, wie ile poświęcenia to wymaga :) peace

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy, nie wiem o jaki komentarz chodzi, powiem tylko pewną ststystykę - od ostatniego czyszczenia folderu "SPAM" w komentarzach, które robiłem jakich miesiąc temu, uzbierało się 1152 komentarze. 95% z nich to rzeczywiście spam, ale trafia tam też sporo Waszych komentarzy. Przy tym natłoku nie jestem w stanie wszystkiego wyciągać.

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu, dziekuje bardzo za kolejny rajd, informacje na bieżąco, fimy zdjęcia .... za wszystko!

Co do rajdu.... no cóz na pewno wielu z nas spodziewało sie czegoś innego, ale to tylko dowodzi tego jak mało obiektywnie zachowujemy sie i oceniamy rzeczywistośc. Myślę że ten rajd był kubłem zimnej wody dla nas wszystkich włączając w to naszego Idola, RK.
I bardzo dobrze, potrzebujemy tego wszyscy.

Anonimowi kontra rejestrowani. Powiem tak zbulwersowały mnie chamskie wypowiedzi serka w imie tzw. dobrej sprawy i czystości bloga. W chwili obecnej wyraźnie widać że słabo zachowują sie zarówno anonimowi jak i rejestrowani. Wszyscy jednakowo sa gotowi udzielac Panu rad jak prowadzić bloga, to juz tradycyjna Polska przywara że wiemy lepiej niż inni. Zgodnie z ta przywara moja rada "Błagam niech Pan niczego nie zmienia" jest fantastycznie jak jest! Wszystko c jest źle pochodzi od blogerów nie od Pana. Kapelusz z głowy przed Panem
Pozdrawiam ANONIMOWY na zawsze

Jack K pisze...

Najważniejsze że chłopaki cali wreszcie na mecie rajdu, najwieksza szkoda to to że Robert ledwo posmakował warunków śnieżnego rardu Szwecji na testach tak naprawdę, bo caly faktyczny rajd mial niewiel wspólnego z prawdziwym "szwedzkim" rajdem. Tak jak mowil Meeke, prowadzący i reszta kierowców. Wiem na pewno że ta lekcja nie pójdzie na marne dla Roberta. Głowy do góry i czekamy na nastepny rajd. ;)

Anonimowy pisze...

Dzięki Robert i Maciek, dzięki Mateusz, dzięki zuchy za wyciąganie załogi z zasp. To był wspaniały, mimo wyniku, weekend.

Pozdrawiam wszystkich

Grzegorz

serek pisze...


Kubica trochę dłuższa odpowiedź:

Jechałem jak moja babcia do supermarketu. To były bardzo trudne dwa dni. Zaczęliśmy bardzo dobrze, ale wczoraj popełniłem głupi błąd, lądując po hopie na skręconych kołach. Potem nie mogłem się odnaleźć, a w tych warunkach jazda bez pewności jest bardzo trudna. Kiedy staram się jechać ostrożnie, to podświadomie jadę jak na torze i wychodzi jeszcze gorzej. Celem było ukończenie rajdu bez błędu. Przynajmniej udało się ukończyć i zebraliśmy bardzo dużo doświadczenia.

Ewa pisze...

Wszędzie to samo? może czas wyciągnąć wnioski i zmądrzeć?

dom86# pisze...

Przyjdzie taki czas, ze ta "babcia" jeszcze namiesza w czołówce ;)

Marek Bogacki pisze...

Brawo dla Roberta za dotarcie do mety. Do feralnego skoku na 12 OS prezentował się bardzo dobrze jak na żółtodzioba.
Dziękuję Mateusz za świetną pracę.

Jacko pisze...

Robert podczas tego rajdu rozwiał wszelkie wątpliwości i potwierdził, że jest jednak tylko człowiekiem. Po sławnym OS18 na Janner i niektórych odcinkach na Monte jako debiutant niektórzy, w tym ja, przypisywali mu nadprzyrodzone zdolności, a teraz przynajmniej wiemy, że RK stąpa tak samo po ziemi jak i my:)

serek pisze...

@dom86#

niemniej trzeba przyznać, że był to jednak kiepski rajd w wykoaniu Robsona, szczególnie jak popatrzymy na wyniki Evansa i Meeka. Co innego wypadać jadąc minimum w środku stawki, co innego na końcu:) Być może nigdy nie będzie dobry na śniegu, ale tego nikt nie wie. Jak wynika z jego wypowiedzi, wolna jazda mu nie służy :)

I znów miesiąc czekania, tym razem Meksyk, oby bez takich przygód i strat jak w Szwecji :)

Egon Kuba pisze...

Dziwny był ten rajd, ale gratuluję dotarcia do mety ;-)

Anonimowy pisze...

Po wypowiedzi Roberta jasno widać, że jednak siedzą mu w głowie różne Pocieje. Niestety to nie pomaga mu w dobrej jeździe. Widać ewidentnie że przede wszystkim chciał dojechać, żeby znowu nie było gadania...

Dopóki nie popełnił błędu to jechał w miarę dobrze. Kolejne dwa błędy sprawiły, że Kubica niestety stracił pewność siebie i włączył bardzo mocny tryb jazdy bezpiecznej, a dla Roberta jazda bezpieczna to jazda, którą ma w podświadomości, w nawykach, którą zna od dzieciństwa, czyli jazda jak po torze nawet w warunkach, które zupełnie nie nadają się do jazdy takim stylem.

Właściwie, to jego szczera wypowiedź wyjaśnia wszystko. Robert nie ukrywa niczego:

1. Pierwszy błąd - skręcone koła po hopce.
2. Utrata pewności.
3. Ostrożna jazda, czyli podświadome przełączenie się na styl, który najlepiej czuje.
4. Jazda tak jak na torze w tych warunkach tak naprawdę przynosi jeszcze gorsze skutki.

Mimo tego Robert i tak jedzie tym stylem do końca, czyli ewidentnie nie zależy mu na szybkiej jeździe.

Niestety widać, że różne opinie jednak do niego docierają i nie pozostają mu obojętne.

Wszyscy hejterzy to zwykłe K...., które jedynie potrafią ciągnąc ku dołowi innych. Nie mam na myśli zwykłej, wyważonej krytyki, tylko tę wręcz przerażającą atmosferę bezinteresownej nienawiści, nawet w sytuacjach kiedy Robert jechał dobrze.

Anonimowy pisze...

Po wypowiedzi Roberta jasno widać, że jednak siedzą mu w głowie różne Pocieje. Niestety to nie pomaga mu w dobrej jeździe. Widać ewidentnie że przede wszystkim chciał dojechać, żeby znowu nie było gadania...

Dopóki nie popełnił błędu to jechał w miarę dobrze. Kolejne dwa błędy sprawiły, że Kubica niestety stracił pewność siebie i włączył bardzo mocny tryb jazdy bezpiecznej, a dla Roberta jazda bezpieczna to jazda, którą ma w podświadomości, w nawykach, którą zna od dzieciństwa, czyli jazda jak po torze nawet w warunkach, które zupełnie nie nadają się do jazdy takim stylem.

Właściwie, to jego szczera wypowiedź wyjaśnia wszystko. Robert nie ukrywa niczego:

1. Pierwszy błąd - skręcone koła po hopce.
2. Utrata pewności.
3. Ostrożna jazda, czyli podświadome przełączenie się na styl, który najlepiej czuje.
4. Jazda tak jak na torze w tych warunkach tak naprawdę przynosi jeszcze gorsze skutki.

Mimo tego Robert i tak jedzie tym stylem do końca, czyli ewidentnie nie zależy mu na szybkiej jeździe.

Niestety widać, że różne opinie jednak do niego docierają i nie pozostają mu obojętne.

Wszyscy hejterzy jedynie co potrafią, to ciągnąc ku dołowi innych. Nie mam na myśli zwykłej, wyważonej krytyki, tylko tę wręcz przerażającą atmosferę bezinteresownej nienawiści, nawet w sytuacjach kiedy Robert jechał dobrze.

Roman Wasiak pisze...

EWANS MIAŁ WYNIK.... serek

artur musik pisze...

mateusz dzięki !!!!!!

Mateusz Cieślicki pisze...

Ciekawe wyniki konkursu z kalendarzem... wyszło 391...

Anonimowy pisze...

Liczylem na troche inna nawierzchnie, zmrozony snieg z twardymi bandami sniegowymi a nie blotny rajd. Te warunki widocznie nie pasowaly Robertowi z obecnym doswiadczeniem. Fajnie ze mogl liczyc na pomoc kibicow. Ja nie oczekuje ze bedzie w top 5, on i tak wykonuje wieksza prace niz inni polscy kierowcy w rajdach.
Bolo

dom86# pisze...

Mówiąc, że "babcia" kiedyś namiesza w czołówce, nie miałem na myśli Szwecji. Gdy wiadomo było, że Robert rozpocznie rajd w parze z aktualnym mistrzem, miałem nadzieję na znacznie lepszy wynik. To było jednak takie moje pobożne życzenia jako fana RK.
Dla chłopaka, który swoje całe życie ścigał się na torach, by osiągnąć szczyt (praktycznie zrobił to, zabrakło tylko wisienki na tort-tytułu mistrza świata F1,BMW olało temat). Skoro Marcus powiedział,że z takim talentem jeszcze nie jeździł,poczekajmy. Jak zapytał Roberta na Janner pamiętamy. Ile masz lat? Ja pierwszy tytuł zdobyłem w wieku 32 lat. Spokojnie :)
Nawet jak tego nie dokona, znawcy mogą pisać jakieś "maxymy" i "wypocieje". To nie zmieni nigdy faktu,iż do chwili obecnej Robert Kubica jest najlepszym polskim kierowcą. Koniec i kropka.
Za miesiąc, dopiero będzie 'Meksyk' :D

Anonimowy pisze...

20 lat spędzone na torze robi swoje. Szkoda marnować tyle lat doświadczenia. Pana miejsce jest na torze. Wszystko jedno w jakiej klasie. Bezpieczniej na torze niż w krzakach.
Powodzenia w dalszych startach.

serek pisze...

Mateusz, z tym środkowym palcem Hirvonena to prawda?

serek pisze...

@Roman Wasiak

ok, zagalopowałem się, nie wynik, a jazdę na poszczególnych OSach, przyznasz, że naprawdę radził sobie całkiem nieźle, do ostatniego OS, gdzie chyba fantazja go poniosła :) pozdr

Anonimowy pisze...

Mistrz! teraz Mexico. GO Robson Go!

Anonimowy pisze...

Wiem, że narażę się znakomitej części komentujących, jednak napiszę to, o czym myślę od dawna. Naprawdę szkoda takiego talentu jaki posiada RK, aby "paprać" się w błocie i "babrać" się w śniegu....Jego miejsce jest na TORZE i zupełnie nie ma znaczenia klasa w jakiej będzie jeździł.To, że wrócił w ogóle do sportu po takich "KOLEJACH LOSU" jest dla mnie "kosmicznym wyczynem" i mój szacunek dla Niego zawsze będzie sięgał zenitu.Szkoda, że "poszedł inną drogą...:-(("

Anonimowy pisze...

@serek

O co chodzi z tym palcem?

joanna kusmierska pisze...

czasami trzeba wiele razy się przewrócić zanim człowiek nauczy się chodzić. Panie Robercie głowa do góry !!! następnym razem pójdzie lepiej.

Marek Wójcik pisze...

Najważniejsze, że Robert ma świadomość popełnianych błędów i wie nad czym ma pracować. Warto docenić również to, że Robert nie szuka winy w tym, że "zupa była za zimna", tylko wszystko bierze na siebie. Myślę, że mimo bardzo dużej odporności na stres i presję otoczenia gdzieś z tyłu głowy Roberta buszują "pocieje". Może Robert nie przegląda internetu, nie czyta komentarzy na swój temat... ale nie jest ślepy i głuchy! Jest tylko człowiekiem, nie skałą. Wyniki Roberta przypominają sinusoidę. Rajd Wielkiej Brytanii - nie ukończony, Rajd we Włoszech - OK, Rajd Janner - OK, Rajd Monte Carlo - nie ukończony, Rajd Szwecji - szczęśliwie ukończony. Można wpaść w lekką frustrację.
Miejmy nadzieję, że okrzepnie i nabierze pewności za sterami. A z tą pewnością przyjdą też i sukcesy. Robert po prostu potrzebuje czasu.

Dziękuję Panu Mateuszowi za tytaniczną pracę włożoną w relacjonowanie występów Roberta.
Pozdrawiam Wszystkich kibiców Roberta.

serek pisze...

@Anonimowy 8 lutego 2014 20:42

Ktoś napisał na Twitterze Powrót Roberta, że Hirvonen mijając Roberta, który siedział w zaspie, pokazał mu środkowy palec. Nie wierzę, że Hirvonen zniżyłby się do tego poziomu...

Anonimowy pisze...

Jakoś tak cicho i smutno...
A ten Meksyk dopiero za miesiąc

Anonimowy pisze...

Patrząc na Roberta jak papla się w tym błocie to serce mnie boli-z nieba do piekła-to nie miejsce dla Pana .

miro0022miro pisze...

Dzieki Robert i Maciek za emocje.Widac.ze o pierwszej i drugiej przygodzie w zaspie stracil szanse na dobry wynik,wiec pozostalo pozniej tylko dojechanie do mety,zeby poznac trase i nauka w bezpiecznej predkosci, co Robert nie za bardzo lubi a niestety musi nie znajac tras.Wierze,ze nagroda za cierpliwosc kiedys nastapi, dajmy czas najpierw Robertowi a pozniej kazdemu z kibicow

Kaczmar pisze...

@serek wybacz troche przesadzilem z tym zdrowiem psychicznym, ale prosze cie daj se na luz z ofensywa bo widze ze czasami zaczynasz atakować wszystkich na oślep nieważne kto do której grupy się zalicza, ważne że zwrócił TOBIE uwagę.
Przejrzyj moje posty od prawie samego początku istnienia bloga zaraz po wypadku, i nie wrzucaj mnie nastepnym razem do kosza "hejterów z onetu i interii" bo na tych stronach nie byłem od 5 lat jeśli nie dłużej. Zdaży się że przeczytam newsy z innych portali ale komentarze nigdy a tym bardziej udzielanie się gdzieindziej, zaś tutaj interesuje mnie co ludzie myślą, wielu z nich czasami nawet bywa w otoczeniu Roberta np na Rajdach, interesują mnie ich opinie aby móc je w głowie porównać z moimi :) pozytywnie mnie zaskoczył anonim z wypowiedzią z 18:14.

@Mateusz dzieki za robote która robisz

@RK wydarzyło się coś pięknego, wydaje mi się że po tym rajdzie Robertowi wróciła większa wiara w moc Polskich Kibiców =) Piękne obrazy tego co się wydarzyło kiedy wciągnęło go w zaspę i dramatyczne jak niemal nie został najechany jeden z kibiców pomagających wyciągnąć Roberta przez jednego z mijających kierowców. Dziękował im kilkukrotnie.. To także dodatkowo zadziałało na jego psychikę że starał się jechać w sposób nienaturalny dla siebie aby tylko bezpiecznie dojechać, walczył z pogodą, warunkami samochodem ale także ze samym sobą. Szacun

Artur pisze...

Wielkie dzięki Mateusz za naklejkę. Od jutra będzie zdobić moje auto na ulicach w państwie duńskim :)
A Robert jeszcze wszystkim pokaże jak się jeździ. Cierpliwości.

Szacunek dla chłopaków, którzy wyciągali Roberta z rowu.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

My kibice wyścigowi marzący, aby Robert nie rajdował, a kręcił się po torze i zbliżał tym samym do powrotu jesteśmy w mniejszości (blog opanowali już całkowicie kibice rajdowi i trudno się dziwić), ale Robert sam swoimi słowami potwierdza to co o nim myślimy i jak on siebie samego postrzega - on czuje się kierowcą wyścigowym mimo, że od półtora roku jest regularnym kierowcą rajdowym - półtora roku, a Robert uczciwie mówi o swoich wyścigowych zaletach - o swoim wyścigowym zacięciu. Niestety Robert MUSI wyrugować wszystkie swoje przyzwyczajenia wyścigowe, bo one mu delikatnie mówiąc nie pomagają w rajdach. Robert od ok. 2002/2003 roku do końca 2010 przyzwyczaił się do wielkich prędkości, hamowania na 80 metrach z 270 km/h itd. Na torze generalnie chodzi o obieranie optymalnej linii i prowadzenia samochodu jak najbardziej "prosto". Tymczasem w rajdach (poza trzema asfaltowymi wyjątkami rocznie) należy głównie stawiać auto bokiem i przy tym lawirować kierownicą - właśnie ten podstawowy element pokazany jest w wypadkach Roberta "nad krowami" w Polsce i wczoraj po hopie szwedzkiej. Robert często jest zaskakiwany, że tak łatwo można wylatywać przy stosunkowo niskich prędkosciach (Walia, Monte Carlo, Szwecja). Niestety, ale poza nauką Robert musi walczyć ze swoją wyścigową tożsamością - musi walczyć ze swoimi najlepszymi cechami jakie ma jako wyścigowiec!
Nie pocieszajcie się, że to tylko jeden rajd śnieżny w roku, poza tym będzie specyficzna Argentyna ze strumykami wodnymi na trasie, szutry po deszczu, szutry po ulewach, kamienie po deszczu, australisjkie pułapki we wrześniu. Nauki mnóstwo, a najtrudniejsze to walczyć ze swoimi najlepszymi cechami wyścigowca.
Na asfaltach będzie wspaniale, bo to trochę podobne do toru i nie ma prowadzenia samochodu bokiem.
Majka

Wiater pisze...

Robert zdobył dziś 4 punkty dla RK M-sport WRT :D

Ewa pisze...

Zawsze bałam się, że te głupoty dotrą do Roberta a On pomyśli, że go opuściliśmy.Po tym rajdzie wszystko wróciło na swoje miejsce, Robert chyba nie ma wątpliwości, że go uwielbiamy nawet jak wiezie babcię do supermarketu, miło że się stara:)

serek pisze...

@Kaczmar...ależ, gdzie ja Ciebie atakowałem?! nie robię sobie wycieczek osobistych, oprócz tych względem anonimowych, którzy wrzucają swoje niefortunne 3 grosze na forum, po prostu bezsensowne prowokacje :) a uważam, że skoro, ktoś uprawia taką partyzantkę to ma honor się podpisać, bo łatwo kogoś mieszać z błotem pod anonimem, mam tu na myśli: forumowiczy i zawodników. Przejrzyj historię i zobacz kto kogo atakował :) tym czasem, proponuję, abyśmy nie prowadzili tutaj jakiś dziecinnych potyczek. Sądzę, że wypada mieć trochę dystansu do przekazywanej często ironii. Jesteśmy dorośli. Aczkolwiek zabawne zgryźliwości, mile widziane. pozdrawiam i proponuję zawieszenie broni oraz wzajemne odszczekanie tej dziecinady i szacunek :) pozdr

Anonimowy pisze...

Zauważcie, że bez tych wielkich straconych minut na wypychanie z zasp byłoby bardzo dobrze - coś około 10 miejsca myślę.

Lukasz Michalski pisze...

Głowy do góry.
Mnie też jest smutno, ale przypomnijcie sobie 2013 rok, też było fatalnie na początku, ale potem będzie lepiej, raz że RK pozna auto, dwa że będą trasy na których startował.
Nie można odmówić Kubicy talentu, błędy spowodowane są nowościami.

Anonimowy pisze...

Evans myślał że sie naumiał https://www.youtube.com/watch?v=I5KeYNOpbCk&feature=youtube_gdata_player

serek pisze...

ciekawostka:

Kubica i Szczepaniak dostali „ostrą reprymendę” za zdarzenie z OS14. Muszą wziąć udział w dwóch spotkaniach nt. bezpieczeństwa, organizowanych przez FIA – to swojego rodzaju „prace społeczne”.

Chodzi o sytuację, w której polscy kibice wypychali ich samochód z zaspy i jedna z osób prawie wpadła pod nadjeżdżającego Citroena Madsa Ostberga. Robert z Maćkiem zostali ukarani za niewystawienie trójkąta ostrzegawczego – choć tłumaczyli, że jedna z osób została oddelegowana do sygnalizowania niebezpieczeństwa nadjeżdżającym załogom.

Anonimowy pisze...

to ostberg posłał palucha 19:10 http://www.youtube.com/watch?v=KZu0XIeaLdU

Grzegorz Herda pisze...

Hej,
chciałbym abyśmy mieli więcej zrozumienia dla innych.
Pisząc z nadzieją, że pewnie ktoś z czołówki się wykruszy, miejmy świadomość, że tak samo piszą o RK fani innych kierowców i tym razem oni się cieszyli, że ich ulubieniec dzięki błędom RK zyskał pozycję, a oni przecież tacy sami fani jak my...
Czytając komentarze o "paplaniu się w błocie" zastanawiam się czy w ogóle RK miał propozycję jechania jako zmiennik tylko na asfalt, to przecież znana praktyka w wielu zespołach, jeśli świadomie wybrał cały cykl to znaczy, że celuje wysoko i oby nie za wysoko.
A czy czyta opinie i czy się nimi przejmuje? Może docierają do niego, może nie, ale to też element "nauki" i jestem pewien, że to też ogarnie i wszystkie "hejty", i inne bzdury nie będą wpływać na jego formę.
MC - dzięki za tego bloga, pozdrawiam.
Gregor

Jaro75 pisze...

Ciężki rajd dla Roberta,ale w sumie nie było to coś czego można by się nie spodziewać przed rajdem.Wierzę bardzo w Roberta ale jestem realistą :)Spokojnie...


Mateusz,dziękuję za naklejkę :)
Wpadłem do rodziców i dali mi kopertę i tak myślę co to k...wa jest :) hahaha
Mandat jakiś czy co ? :)
Dzięki :)
Oczywiście jak zwykle kawał dobrej pracy wykonałeś abyśmy mieli te swoje 5 minut z Robertem :)
A to w sumie początek odcinka pt.WRC :)


Ja się nie zmartwiłem.Pewnie dlatego że w pierwszym sezonie oczekiwałem dalszej nauki i asfaltów,a to dopiero przede mną :)

No i podziękować trzeba kibicom co to swoimi gołymi rękami Roberta ze śniegu wygrzebywali :) !

Anonimowy pisze...

Właśnie wracam samolotem z rajdu Szwecji. Pogoda nie dopisała, szczęścia Robertowi brakowało, miałem czas tylko w sobotę jestem wycieńczony i spłukany ale za to szczęśliwy, że mogłem zobaczyć to wszystko na żywo. Robert jak zawsze mega sympatyczny no i uśmiechnięty. Ekipa z M-Sport robi niezłą robotę, szacunek. No i zadziwiająco dużo kibiców Roberta, nie tylko już z Polski. Atmosfera wyjątkowa. Trochę szkoda, że tyle pecha na raz ale i tak było warto. Jak wrócę do kraju to podeślę jakąś fotkę.
Cubici

Anonimowy pisze...

Straszny dupek z tego ostberga (celowo z małej litery)Środkowy palec w rywalizacji sportowej to szczyt "klasy" sportowca. Będziemy pamiętać tego "gentlemana" http://www.youtube.com/watch?v=cjmYuxgJSBM

Anonimowy pisze...

Bylo ok! Teraz odpoczynek i do roboty Robert pozdro😏

Plebla pisze...

Serek, to chyba był ostberg, ale nie mogę znaleść tego filmiku, a widzieliście prokopa... Wieśniaki

Anonimowy pisze...

Jestem ciekawy jak Robert podejdzie do tego ze ma takie przyzwyczajenia z F1 no i z tymi ograniczeniami.

Moze bedzie musial sprawic sobie dobry symulator i wyjezdzic tysiace godzin! i zmienic mentalnosc na rajdowa:)) szczegolnie na slizkich nawierzchniach jak topniejacym sniegu i mokrych szutrach.

A na ograniczenia pozostaje tylko jedno rozwiazanie, operacja pod koniec sezonu i opuszczenie dwoch rajdow w tym sezonie. By miec wiecej czasu na rekonwalescencje I Ciagle pozostaje pytanie na ile to moze pomoc? lub zaszkodzic!?

Trzymam kciuki Robert!:)

Zimny

Jacko pisze...

@Zimny
Masz stały kontakt z Robertem, albo jego rehabilitantem, że wiesz czego jego ręka potrzebuje? Gdyby RK miał taką możliwość to pewnie już dawno bez zastanowienia podjął by środki do usprawnienia swojej ręki. Ciągle ktoś upatruje winy za błędy w jego ograniczeniach fizycznych, a sam zainteresowany jasno mówi o przyczynach typu brak doświadczenia, czy mentalność wyścigowa. Coś tam pamiętam powiedział, że ograniczenia ruchowe mu nie pomagają, ale nie upatruje w nich przyczyny wypadnięć. Nie dopowiadajmy prawdy, a trzymajmy się faktów, czyli tego co Robert mówi.

marshad pisze...

@Plebla Nie popisałeś się. Myślisz, że Prokop zrobił to celowo? Myślisz, że chciał ciągać po trasie grube liny za pojazdem? Może myślisz, że miał ochotę na głupi żart? To był przypadek. Kibice obwiesili się na samochodzie (3 na stronę?) zasłaniając widok, wsiedli do "bagażnika", a on musiał operować pojazdem. Gdy wyjechał już z rowu wyglądało jakby wszyscy odsunęli się od pojazdu i droga wolna. Być może nawet podziękował lecz kamera/mikrofon nie wyłapał (swoją drogą bardzo zły dobór słów przez komentatora) i drzwi nie on zatrzasnął lecz kibice. Jak się przyjrzysz, to widać że kibice są tu także winni. Zaczęli zwijać liny, gdy te były wciąż przymocowane do klatki, zamiast wskoczyć na tył i je odczepić - zapomnieli, że to nie piknik.
Proszę o trochę powściągliwości. To dość ironiczne (i niestety zbyt częste), gdy potępiając rzekomo chamski uczynek, potępiający staje się gburem. Dziwne jak nienawiść szybko się szerzy. Już pewnie niektórzy zrugali Hirvonena za palec, którego nie pokazał.

serek pisze...

wydaje mi się, że tutaj było znacznie niebezpieczniej:

https://www.youtube.com/watch?v=odhtyiW8Ko8&feature=youtube_gdata_player

a kary brak :)

Plebla pisze...

marshad ty za to się popisałeś,

wiesz co ja myślę ? nie wiesz, więc może następnym razem za czym zaczniesz snuć swoje teorie co ja myślę po prostu się zapytaj , odnośnie filmu który skomentowałem obejrzyj ty go jeszcze raz i zobacz co robi człowiek w czarnej kurtce z czerwonym kapturem , ogólnie zakończyło się śmiesznie ale mogło być tragicznie, a gdyby nie kibice nie wyjechał by wogule, a może widziałeś takie akcje jak kierowca, pilot podaje rękę po udzieleniu pomocy ?? przede wszytkim trzeba mieć trochę wyobraźni, kibic może być pierwszy raz w takiej sytuacji, kierowca raczej nie i to on ma większe doświadczenie i to on w danej sytuacji podejmuje decyzję ruszamy czy nie , odjazd z otwarta klapą i liną brak wyobraźni . Zamiast krytykować mnie, nie mając kompletnie pojęcia co ja myślę ,zastanów się 10 razy co napiszesz lub policz do 10ciu , że ja coś potępiam i staję się gburem jest co najmniej nie miejscu , tak przez takich jak ty nienawiść szybko się szerzy i to ty miej więcej powściągliwości przynajmniej do mojej osoby.