Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 17 listopada 2013

Robert Kubica w Rajdzie Wielkiej Brytanii - podsumowanie informacji [Aktualizacja godz. 19:05 - Ogier wygrywa, Sołowow 14, filmy]

Sobota była bardzo intensywnym, ale również chaotycznym dniem jeżeli chodzi o informacje o Robercie Kubicy. Polak niestety zakończył już swój udział w Rajdzie Wielkiej Brytanii, a poniżej znajdziecie najważniejsze filmy, zdjęcia i wywiady, a także wszystko co nowe związane z występem Roberta w tej imprezie.


Wczoraj Robert Kubica powrócił do rywalizacji po tym, jak mechanicy naprawili jego auto uszkodzone po dachowaniu w piątek. Niestety, Polak ponownie zaliczył przygodę na trasie mimo że jechał ostrożnie i powoli.

Aby nie było dużo czytania, wszystkie możliwe informacje zostaną przedstawione w formie filmów, zdjęć i nagrań. W tym wpisie będziemy śledzić wszystkie dzisiejsze doniesienia dotyczące Roberta Kubicy.

Jak doszło do wypadku

Wypadek Roberta Kubicy miał miejsce na drugim sobotnim OS-ie, 11. w rajdzie. Oto jego moment:


Robert o wypadku:



Robert wziął na siebie winę za całe zdarzenie, choć jest mocno prawdopodobne, że to Michele Ferrara popełnił bardzo mały, choć kosztowny błąd. Kubica podkreślał jednak, że jest zadowolony z podejścia i pracy Włocha przed rajdem.

Zdjęcia z wypadku










Skutki wypadku

Podczas mocnego uderzenia tyłem auta doszło do uszkodzenia klatki bezpieczeństwa i auto nie mogło być naprawione. Citroen deklarował, że gdyby klatka bezpieczeństwa nie była uszkodzona, zrobiłby wszystko, aby przygotować auto Roberta do startu w niedzielę.

Robert o występie w rajdzie

Poniżej możecie posłuchać wywiadu nagranego przez Adama Maleckiego z Radiowej Trójki po Rajdzie:



Robert Kubica w rozmowie z dziennikarzami przytoczonej powyżej powiedział, że ten start nie będzie miał wpływu na jego decyzję co do dalszej kariery. Odniósł się również do bardzo trudnej sytuacji z pilotem, kiedy musiał na szybko szukać zastępstwa dla Macieja Barana.

"Kiedy rozmawialiśmy przed sezonem, powiedziałem mu, że jeśli będę kontynuował starty rajdowe, to umawiamy się na 3 lata, ale okazało się, że jego decyzja jest inna. Postawiło mnie to w złej sytuacji. Nie zamierzam tej sytuacji obwiniać za to co się stało."

Robert zapytany, czy nie chciałby skorzystać z usług innego dobrego polskiego pilota, na przykład Macieja Szczepaniaka, powiedział: "Wszyscy oni są zajęci, a ja nie chcę doprowadzać do "rozwodu", nie chcę być przyczyną problemów" - powiedział Kubica.

Polak przyznał, że jedyne co wie o Giovanim Bernacchinim, to że ma żonę z Polski, jest obecnym pilotem Nasera Al Attiyah i ma polską licencję. Odniósł się tym samym do spekulacji łączących tego pilota z nim w przyszłym sezonie. Robert powiedział, że nie chodzi o język, bo może poradzić sobie w różnych, ale o zgranie i wspólną pracę z pilotem.


Wywiad dla SKY Sport 

Wczoraj przed rozpoczęciem kwalifikacji Formuły 1, telewizja SKY Sports wyemitowała bardzo interesujący wywiad z Robertem Kubicą. Oto on:


Tłumaczenie wywiadu:

Pytanie: Jaki był najtrudniejszy dzień po wypadku?
Robert Kubica:
Dzień, miesiąc, rok, lata. To zdecydowanie nie był najlepszy okres w moim życiu. Myślę, że przez większość życia byłem szczęściarzem, szczególnie jako kierowca. Przechodziłem do różnych kategorii, w końcu dotarłem do F1, która jest marzeniem każdego kierowcy. Potem to zostało gwałtownie przerwane, praktycznie przez rok byłem albo w szpitalu albo w domu i przechodziłem rehabilitację.

Moim priorytetem jest teraz zdrowie. Oglądanie wyścigów F1 nie jest łatwe. Może to uczycie w ciągu najbliższych lat/miesięcy zniknie.


P: To dlatego, że myślisz, że jeździł byś lepiej niż inni?
RK:
Nie, nie dlatego, nie myślę tak. W pewnym sensie tęsknię za nią ponieważ włożyłem w dotarcie tam tak wiele wysiłku przez całe życie.

RK: Mam ograniczenia w moim ramieniu. Są one większe w życiu codziennym niż za kierownicą. Największym problemem jest brak miejsca ponieważ muszę używać mojego ramienia aby operować kierownicą ponieważ brakuje mi rotacji przedramienia/nadgarstka. W rajdach jest łatwiej ponieważ mam więcej miejsca i mogę operować kierownicą łatwiej, choć też nie łatwo. W single seaterach nie mam tyle miejsca.

Czas nie jest dla mnie problemem. Jeżeli powiesz mi, że za 10 lat nadal będę czynił postępy, to wtedy nadal będę dążył do powrotu. To nie jest problem. Może przed wypadkiem może tak było, że patrzyło się tak bardzo na wiek, ale kiedy wchodzą kwestie zdrowotne to najważniejszą rzeczą jest rehabilitacja.


P: Miło cię widzieć w czerwonym
RK:
Wiedziałem że tak się to skończy :)

P: Czy to prawda, że miałeś w kieszeni kontrakt z Ferrari
RK:
Nie wiem, nadal jestem w czerwonym

P: Nie jest tajemnicą, że zarówno Ferrari, jak i Mercedes oferują Kubicy testy, kiedy tylko będzie chciał. Zaakceptowanie tej oferty byłoby proste, ale przeważa rzeczywistość
RK:
Mógłbym testować samochód F1 po miesiącu czy dwóch przygotowań ściśle do tego, specyficznej pracy, ale wiem, że nie mogę jeździć cały sezon, na każdy torze, dlatego nie widzę sensu przeprowadzenia testu. Moim celem jest zdrowie.

Rajdy trzymają mój umysł zajętym, nadal mogę wykonywać sport który kocham, który uprawiałem całe moje życie i mogę jeździć w rajdach na wysokim poziomie. To zupełnie coś innego niż robiłem kiedyś, ale na najwyższym poziomie.


Pozytywna galeria z Wielkiej Brytanii

Kilka pozytywnych ujęć z Rajdu Wielkiej Brytanii (więcej jutro oraz na profilu bloga na Facebooku)







Pozytywny filmy z Wielkiej Brytanii



Co w rajdzie? 

Oczywiście rywalizacja w Rajdzie Wielkiej Brytanii toczy się dalej. Za nami 18 z 22 OS-ów. Nadal prowadzi Sebastien Ogier, z którym o zwycięstwo walczy Jari Mati Latvala. Straty odrabia Michał Sołowow, który jest 14. w klasyfikacji generalnej.


Aktualizacja godz. 15:50

Sebastien Ogier został zywcięzcą Rajdu Wielkiej Brytanii. Na 2. miejscu finiszował Jari Mati Latvala. Michał Sołowo zajął 14. miejsce. 

Aktualizacja godz. 16:25

Film nadesłany przez kibiców:
 

Aktualizacja godz. 19:05

Przejazdy Roberta:


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

43 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jestem fanem Roberta ale za dużo tych wypadków mu się przytrafia lepiej żeby przeszedł do wyścigów jakich kolwiek bo tu rozmieni się na drobne .

Anonimowy pisze...

No właśnie rajdy są dla niego wyzwaniem, wyścigi torowe już nie szczególnie w niższych seriach. Robert dobrze to wie i ciągle chce się rozwijać. W wyścigach doszedł na sam szczyt - czyli F1 a DTM czy WTCC to półśrodek.

Muszę się przyznać, że po całym tym tygodniu cały mój entuzjazm na powrót Roberta do F1 rozmył się beznadziejnie. Straciłem nadzieję. Pozostaje tylko silne wzruszenie gdy oglądam Roberta w F1. Tyle lat czekaliśmy na takiego Geniusza, na taką kolej rzeczy Polak w F1! Aż tu jedna chwila wszystko zrujnowała.

Przepraszam, za taki ton wypowiedzi ale ja straciłem nadzieję...

Cubici

Anonimowy pisze...

Racje ma Jari Matti bo mało kto analizuje jak RB jechał a wszyscy mówią ze wypadł 2 razy! OK patrzcie na pierwsze 3 odcinki specjalne:

OS1. miejsce 8. R. KUBICA 4:56.5 +0.1 +13.4

OS2. miejsce7. R. KUBICA 5:35.0 +0.1 +16.1

OS3. miejsce6. R. KUBICA 4:32.2 +0.3 +6.3

(os; miesce w osie. czas; strata do poprzedziajacego zawodnika; strata do lidera osu)

Co prawda nie pojechał dużo ale zwróćcie uwagę jak regularnie się poprawiał na każdym OS-ie dodam w nowym nieznanym trudnym rajdzie z nowym pilotem!!
Jakie to musiało zrobić wrażenie na przeciwnikach!!

pozdrawiam iGreG

Anonimowy pisze...

kolego bardzo prosze wez sobie auto i przejedz sie po piachu nie mowiac o blocie, chociaz by dobrym tempem,Robert jet kierowca kompletnym jezdzi wszystkim i na wszystkim i niezle sobie radzi,mi brakuje slow zeby okreslic jak jest dobry,wiec jezeli jestes fanem i szledzisz ten blog to powinienes zachowac kometarze dla siebie...pozdrawiam..prawdziwych fanow..

Karol Moździerz pisze...

Do Anonimowego z 12:37: Jesteś fanem Kubicy czy jesteś fanem Kubicy na pierwszych miejscach?
Z całym szacunkiem dla WTCC, ale tam jeżdżą goście zbyt słabi na F1.
DTM to przede wszystkim seria dla emerytów lub talentów niekoniecznie najwyższych lotów (di Resta).
WEC to też inna bajka, choć tam caly sezon jest w zasadzie rozgrzewką i rozwojem do Le Mans.
Jedyną dyscypliną, która mogłaby wszystkich pogodzić to Rallycross, gdzie jest i tor i rajdy. A w tym najbliższych dniach podobno KUB ma testować rallycrossową Fiestę...
A F1 to niestety sprawa w 2014 wciąż prawdopodobnie nieaktualna. Jeżeli ktoś z kolei rzuci hasło, że już KUB za stary jest, że rajdy mu odbiorą szybkośc na torze itd.: Raikkonen drugi kontrakt z Ferrari podpisuje w wieku 34 lat. KUB ma 29. Więc wszystko jeszcze jest możliwe.

Ludzie nie są w stanie pojąć, że wypadki zdarzają się każdemu w WRC, nawet Ogierom i Loebom. Dlaczego Latvala ciągle jeździ w fabrycznej ekipie, mimo zniszczenia tylu samochodów? Czemu wszyscy wspominają Colina jako jedną z gwiazd wiecznych WRC? Ano dlatego, że nie było kalkulowania, tylko ogień. A błędy pilotów/niezrozumienia zdarzają się nawet między Loebem i Eleną czy Hirvonenem i Lehtinenem. Pilot rajdu nie wygra, ale może przegrać, dlatego w rajdach startują załogi a nie kierowcy.

Anonimowy pisze...

ukryty przekaz

Moim priorytetem jest teraz zdrowie. Oglądanie wyścigów F1 nie jest łatwe. Może to uczycie w ciągu najbliższych lat/miesięcy zniknie.

Anonimowy pisze...

W jakichkolwiek wyścigach rozmieni się na drobne.WRC to najwyższy poziom na jakim teraz Kubek może rywalizować.

Anonimowy pisze...

Dzwony będą wszędzie, nie pierwszy i nie ostatni dzwon, bez rozróżniania kategorii. Szkoda, będzie następny rajd, czy wyścig. Ważne że przez Roberta zawsze są emocje :)

Anonimowy pisze...

1.Dla mnie jest całkowicie oczywiste, że Robert zostanie w rajdach. Rok temu po wypadku w Var, gdy Inglesiemu skleiły się notatki, Robert powiedział, że chyba jednak wróci na tor, bo tam wszystko od niego zależy. Mimo to został w rajdach i teraz mimo rozterek też zostanie. Znajdzie tylko pilota i przed paryską galą 6 grudnia będziemy mieli oficjalne potwierdzenie.
2.Robert niby wspomina, że możnaby zrobić jeszcze operację, że celem nadrzędnym jest F1, ale to już zaczyna robić się łabędzi śpiew. Niestety trzeba zaczynać po raz n-ty wszystko od zera i zgrywać się z nowym pilotem, na dodatek jeżdżąc prawie za darmo (od 2014 mógłby już chociaż nie dokładać i wychodzić na zero, to już byłby postęp...).

3.Trochę nie podoba mi się to: umawialiśmy się z "Naćkiem", że jeśli zostanę w rajdach to z nim na trzy lata. Momento momento, Robert, ja rozumiem, że Ty jesteś większą gwiazdą niż MB, ale nie może być tak, że życie Barana w latach 2013 - 2015 ma głównie zależeć od tego czy udało Ci się zdobyć sprawność wystarczającą na powrót do kokpitu czy nie. Zresztą na tym też polegać ma w sprawie Kubicy podejście Yves'a Mattona lub Malcolma Wilsona - lepiej niech nie uda mu sie zdobyć wystarczającej sprawności do jazdy bolidem??? Tak czy siak to jakaś horrendalna sytuacja.
4.Robert chyba wie jedno, że nie da rady zostać mistrzem świata WRC (jego doświadczenie przy rywalach jest żadne). Gdyby osiągnął genialny poziom i zbliżył się poziomem na 0,3 - 0,5 sekundy straty na kilometrze do Ogiera, Neuville'a czy Latvali to nadal rajd przegrywałby z nimi o około dwie minuty, a to nadal jest przepaść. Czy naprawdę 4, 5 czy 6 miejsca na koniec rajdowych sezonów w sporcie gdzie na dodatek prawie nie płacą dla takiego talentu jak Robert Kubica jest spełnieniem? Robert musi ogarnąć większość rajdów, których nie zna, m.in. czarny lód, zapory wodne w Argentynie czy oczywiście śniegi szwedzkie, zgrać się z pilotem od nowa (na dodatek bez gwarancji czy ktoś zbliży się do jego komunikacji z Baranem) i jak to wszystko wypali to stawiam maksymalnie piąte - szóste miejsca na koniec rajdowych sezonów (może za 3 - 4 lata jakiś cień nadzieji na końcowe podium). Asfaltów w kalendarzu WRC prawie nie ma - Niemcy i Francja plus jeden dzień w Katalonii, a Monte Carlo nie liczę, bo tam w zacienionych miejscach jest czarny lód, a np. na Col de Turini często snieg. Czyli główny atut Roberta jakim jest asfalt mamy wyeliminowany.
Rafał

Anonimowy pisze...

ewidentnie włoch zbyt późno poinformował , że należy hamować ; gdy robert zobaczył zakręt próbował złapać wewnętrzne pobocze co spowodowało obrót auta i wypadnięcie z trasy

Anonimowy pisze...

@ Pan Karol Moździerz.....

i wszystko na ten temat!!!

Anonimowy pisze...

ciesze sie z kazdego startu Roberta nie wazne gdzie i czym...mysle ze jednak bedzie jakas operacja skoro jest nadzieja na poprawe sprawnosci...
co do przyszlego roku uwazam ze to bedzie laczony sezon rajdy +wyscigi....
co do MB wynik w tym roku jeden z wiekszych w jego karierze z RK i moim zdaniem postapil nie wlascie skoro sie tak umawiali ....miejmy nadzieje ze sie Robertowi wszystko ulazy pozytywnie w przyszlym roku

Anonimowy pisze...

@Jan Jan
@a.t. dobrze napisał, ja też już któryś raz powtarzam w kółko że MB zrezygnował bo Robert w jego ocenie jeździ za szybko,ryzykownie i na totalnym limicie a on ma teraz dziecko.

Nie ma co na siłę szukać dalej innych powodów dlaczego MB zrezygnował. Ten co zna kogoś z otoczenia to wie o co chodzi.

Ojciec kolegi zna ojca MB dlatego się o tym dowiedziałem już dawno temu.Pisałem tutaj to co niektórzy nie najlepiej się odnosili do mojej wypowiedzi.Jestem z Krakowa tak jak MB i RK.

Nie będę dokładnie pisał co MB mówił, ale według mnie nie zachował się dobrze w stosunku do Roberta.Na dodatek co innego mówi w mediach, a co innego prywatnie.

Ostatni raz już pisze na temat rezygnacji MB, nie dam się już sprowokować wypowiedziami co po niektórych.Pozdrawiam prawdziwych fanów Roberta Kubicy :)

Tomasz Podolak pisze...

No co zrobi Robert to juz jego sprawa. Jedno jest pewne ze to najgorszy czas i miejsce na zmiane pilota i debiut WRC w WB na szutrze. Niech Robert robi co jest potrzebne. Według oponi lekarzy nerwy powinny sie juz odbudowac według ich wyliczen ile potrzeba czasu, wiec chyba Robert powinnien zaryzykować z operacją ale on wie najlepiej ile to by pomogło. A dodam jeszcze ze juz oglądam kolejny onboard Vettela z pole position i jestem w szoku bo ten koleś naprawde robi niewiele tą reką. Ruchy są łagodne płynne. Nie wiem kto pisał że trzeba byc pianistą zeby jezdzic bolidem. Tutaj trzeba Robertowi 80% rotacji w łokciu, bo przyciski mozna by przerzucic na lewą strone bardziej. Takie moje zdanie. Pozdrawiam fanów Roberta którzy nie moja sie podpisac imieniem i nazwiskiem pod swoją wypowiedzią. ZDROWIA ROBERT !!!!

Anonimowy pisze...

nie mozna tlumaczyc Barana ze zrezygnowal bo mu sie dziecko urodzilo....sporty motorowe jakie sa kazdy wie ...ryzyko olbrzymie i decydujac sie na taki sport normalne ze wypadki sie zdarzaja...chcac osiagnac sukces trzeba ryzykowac ...

Anonimowy pisze...

Postawa Macka Barana wlasnie swiadczy o tym dlaczego NIGDY nie mielismy duzych osiagniec w motosporcie, amatorzy i niedzielni kierowcy wystepuja w tych sportach.

Jak sie trafil jeden kierowca co bierze na serio swoje wystepy to jego pilot pos.. w gacie i tlumaczy sie wzgledami rodzinnymi. Minie rok i znowu go zobaczymy MB jako pilota z polskim "kierowca" w regionalnym rajdzie polski.

Dzisiejsz sport w jakimkolwiek wudaniu oznacz duzo ryzyka, wrzeczen i wysilku, dlatego tym na topie duzo placa.

Anonimowy pisze...

Mateusz, czyli jeśli chodzi o wyniki Wales Rally GB to:

http://www.wrc.com/results/2013/wales-rally-gb/final-results/

... nie jest prawidłowe?

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy - jest prawidłowe raczej :)

Michał Kuś pisze...

RK jeszcze ogranie temat rajdów zobaczycie, Robert to mega talent i jego wiedza o motor sporcie jest ogromna. Nie może zostać w Cytrynie bo Citroen przez lata rozwijał swoje auto i stawiał wszystko dla jednego zawodnika nie muszę chyba mówić dla kogo, musi zmienić zespół i wszystko się ułoży wspomnicie moje słowa.
Cytryna się wycofuje powoli z tego sportu także zastanawiać się nie ma nad czym.

Anonimowy pisze...

anonim15.08
podoba mi sie zdanie na temat wytrwałosci.SORY ale własnie w naszym kraju to jest wielkim problemem. jak z górki to kazdy z usmiechem pomyka , gorzej wyglada droga w drugą stronę . zawsze znajdzie sie powód do wykretu.
praca , praca , ciezka praca jest kluczem do sukcesu.
kasa się skończy to Pan MB przeprosi się z motosportem.
pozdrawiam wszystkich .
ROBERT UMIESZ LICZYĆ ? LICZ NA SIEBIE.... PRZEDE WSZYSTKIM
I PRACUJ TYLKO Z NAJLEPSZYMI !!!!!!!!1

Anonimowy pisze...

Cytat od Gutowskiego,
RK: Tak. Jasne. W przyszłym tygodniu lecę na Hawaje... Nie. Sezon był ciężki i wyczerpujący i miałem w planach wypoczynek, ale jeśli miałbym zostać w rajdach, to muszę szybko podjąć decyzję, co robić dalej i jak to wszystko rozegrać, a to wymaga czasu i pracy. Także wakacje będą na święta.
Czyli jednak WRC, wakacje na święta...

Anonimowy pisze...

Pilotem Roberta może będzie np. Szczepaniak.
Anonimowy z 18.22 jasne że Kubica zostanie w WRC - w sierpniu mówił "mam nadzieję, że nie będę w rajdach", teraz mówi "jeśli zostanę w rajdach to...". Nie udało się zmieścić w kokpicie, więc Robert spokojnie mógł przybrać na wadze i wniknąć w rajdy na stałe. Maximus, który w sumie jest w kwestii rajdów dość obiektywny - nawet "żądał" od Roberta, aby wycofał się z "beznadziejnej" Formuły 1, pisał kilka razy, że przez długi czas Kubica musi dostawać bęcki od wyjadaczy rajdowych i nawet jak się wyjmie najlepsze 4 oesy Roberta z Walii to nadal widać jaka to kolosalna przepaść. Robert przecież to widzi i będąc człowiekiem rozumny akceptuje, że będzie przyzwoitym kierowcą rajdowym bez szans na główne trofea. Zgadzam się z Maximusem i z tym co wyżej pisze "rafał

Anonimowy pisze...

Cóż, ja tez jestem z Krakowa, też trochę siedzę w światku motorsportu i nie zgodzę się całkowicie z tym co napisał anonim z 14:26. MB nie bał się jeździć z RK, faktem jest to że dla Niego był to duży przeskok w "prędkości" lecz to było do ogarnięcia. MB po prostu nie był w stanie zaangażować się na tak wysokim poziomie jaki jest wymagany przy startach z RK. Podejście Roberta polega na całkowitym poświęceniu się temu co robi, nie oglądając się na nic. To cecha i sposób pracy największych mistrzów. Niestety MB nie był w stanie się tak poświęcić (życie prywatne, rodzina itd) aby cały swój czas poświęcać na prace z RK. Co do sposobu odnoszenia się MB do RK się nie będę wypowiadał bo to Ich prywatna sprawa i forum nie jest miejscem na wyciąganie tego na wierzch. Było jak było i już. Maćka zaskoczył poziom poświęcenia się jaki jest wymagany do walki na szczycie. Żaden z Polskich motorosportowców nie ścigał się na takim poziomie i nie podchodził do tego tak poważnie jak podchodzi Robert (zresztą dość dobrze to opisał anonim z 15:08). Ty nie chodziło o nieogarnianie ryzyka tylko poświęcenie się w całości i zupełnie jednemu celowi jakim są starty w mistrzostwach świata. Zresztą chyba Maciek powiedział w jednym z wywiadów że Robert jest Tytanem pracy jakiego nigdy w życiu nie widział i tu jest sedno sprawy, Robert potrzebuje za pilota kogoś z takim samym podejściem.
Pozdrawiam
Krakowski centuś :)

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 18:37, chyba tak to będzie wyglądać niestety, osobiście nie lubię rajdów. Ale chyba Robert wybierze rajdy na parę następnych lat, szkoda. Chyba gdyby nie ten wypadek, WRC byłoby tylko opcją na emeryturze, ewentualnym dodatkiem.

Jaro75 pisze...

Słowa chłopaków z VW mówią wszystko.
Robert jest niesamowity w tym co robi od najmłodszych lat :))


Anonimowy pisze...

@Rafał,

hola, hola, chłopie, czy Ty się czasem za bardzo nie zagalopowałeś w punkcie nr 3 Twojej wypowiedzi?
Kubica i Baran coś ze sobą ustalili, Baran się zgodził, więc co Tobie czy komukolwiek innemu do tego?

Baran zachował się jak świnia. I nie mam tu na myśli rezygnacji z dalszej współpracy. Rozumiem, że mogły mu się zmienić priorytety; że uznał, iż nie da rady pracować tak ciężko, jak Robert, itd.
Ale mógł to zrobić zaraz po zakończeniu rywalizacji w WRC2, a nie na kilka dni przed rajdem.
Nie zostawia się kogoś na lodzie na kilka dni przed imprezą. I to jeszcze tak ważną.

o

hno pisze...

Jak ktoś mówi, że zna się na rajdach (np.Maximus)i ocenia występ i poziom Roberta na podstawie rajdu Walii to ja nie mam więcej pytań. Posłuchajcie co mówi Ogier o występie Roberta, o skali trudności występu w tym rajdzie w nowym samochodzie i z nowym pilotem. Chociaż w sumie nie słuchajcie, Wy i tak wiecie najlepiej, a jakiekolwiek racjonalne argumenty do Was nie docierają.

Anonimowy pisze...

3 lata i trzy dni temu Robert przejechał swój ostatni w karierze 76. wyścig w F1.
W sumie mało tego było, ale dobre i to, choć jak na skalę talentu to przepraszam za szczerość - śmiesznie mało:
76 wyścigów
1 zwyzięstwo
1 pole position
12 miejsc na podium
4 - najwyższe miejsce na koniec sezonu
1 - cykl od wyścigu do wyścigu Robert był liderem mistrzostw (od Montrealu do Magny Cours w 2008)
To nie oddaje zmarnowanego w F1 talentu Roberta. Najpierw BMW niszczył jego potencjał, a 6 lutego 2011 niestety Robert zniszczył swoją karierę.
Powyższe dane i przypomnienie krótkiej kariery Roberta przypomina duńska prasa uszczęśliwiona angażem Magnussena w McLarenie pisząc: Kevin nie zmarnuj kariery i nie bądź jak Kubica. Przykre to dla nas, ale trudno Duńczykom odmówić racji.

Anonimowy pisze...

@anonimowy z 18.37
Maximus i rafał to zwykłe trole, ewentualnie ludzie z bardzo małymi umiejętnościami analitycznymi. Pisanie, że Robert nie ma szans na walkę o najwyższe pozycje może wynikać z braku potencjału umysłowego potrzebnego do przeanalizowania faktów lub ze złej woli i chęci zepsucia humoru kibicom Roberta. Wielu ludzi ze światka WRC, w tym sam Loeb wypowiadało się, że Robert ma potencjał do wejścia na sam szczyt i dotychczasowe jego dokonania prowadzą do tych samych wniosków. Jeśli jesteś na tyle słaby mentalnie, że nie widzisz rzeczy oczywistych, może powinieneś bazować na wypowiedziach osób lepiej zorientowanych, a nie blogowych troli(mam nadzieję, że nie jest z tobą aż tak tragicznie, że większym autorytetem dla ciebie jest Maximus a nie Loeb), którzy z uwagi na własne ograniczenia są skazani na to, by wyróżniać się oryginalnością zamiast błyskotliwością. Niektórzy niestety muszą się wyróżnić z tłumu... inaczej nie potrafią.
dargoth

Anonimowy pisze...

Przyszło kilku dawno niewidzianych bezkrytycznych zwolenników RK. Czy o i inni skomentują taki "szczegół" jak informacja, że Robert nie wróci do F1? Jakoś tak widzę, że umknęło to niektórym.

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 19:31,

"choć jak na skalę talentu to przepraszam za szczerość - śmiesznie mało"
A niby kiedy Kubica miał auto wystarczająco dobre, żeby mógł zdobyć więcej? I tak dużo osiągnął, biorąc pod uwagę bolidy, jakie miał do dyspozycji.

Duńczycy niech się lepiej martwią o to, żeby ten cały Magnussen nie skończył kariery w F1 już po 1 roku. Żeby się nie okazało, że to taki drugi Perez - najpierw okrzyknięty nowym Hamiltonem, a na koniec okazuje się, że wiele krzyku o nic.
Spokojna głowa, Magnussen nigdy nie będzie jak Kubica - on Robertowi do pięt nie dorasta.

@Anonimowy 19:57,

serio? Kubica ogłosił, że nie wróci do F1? Faktycznie mi umknęło - gdzie i kiedy to ogłosił?

o

Anonimowy pisze...

Rafał
ad.2 Robert może mówi lakonicznie, ale dość konkretnie, m.in. o tym, że powrót do F1 jest nieosiągalny z obecnymi ograniczeniami. A to, że chce wrócić do niej, choćby ze względu, jak mówi, na ogrom pracy jaki włożył w dostanie się do najwyższej kategorii, nie powinno dziwić.

ad.3 Chyba nadinterpretujesz słowa Roberta, który miał prawo sądzić, iż pewne uzgodnienia z Maćkiem będą wiążące. Z drugiej strony można zrozumieć Maćka, który chcąc być odpowiedzialnym mężem i ojcem, powodowany być może również strachem, miał prawo zrezygnować ze współpracy.

ad.4 Scenariusz jaki przedstawiłeś, czyli 5/6 miejsce w sezonie, może dotyczyć pierwszych 2 lat. Biorąc pod uwagę zaangażowanie Roberta w przygotowanie do każdego rajdu i zakładając dobrą współpracę z dobrym pilotem oraz normalny poziom szczęścia/pecha (awarie sprzętu, nieoczekiwane sytuacje na trasie odcinków), osiąganie najwyższych pozycji może przyjść całkiem szybko.

Jako kibice powinniśmy mieć nadzieję, że pewne warunki do tego, aby Robert osiągnął sukces, zostaną spełnione, i nie od dzisiaj wiadomo, że dobre nastawienie i pozytywne myślenie, ma znaczący wpływ na efekt działania.

qbase

Anonimowy pisze...

Lotus dogadał się z Quantum :) więc niech biorą Hulkenberga i tyle w temacie.

Ewa pisze...

U Mikołaja jest wywiad z Robertem, polecam sceptykom.

Anonimowy pisze...

Mateusz dobra praca, gratulacje, ale proszę Cię na Miłość Boską nie pisz czegoś takiego w 2014: "Niestety w telewizji będą jedynie kroniki w TVP i nocne podsumowanie w TV4 z dwudniowym poślizgiem, ale jeśli pojawią się informacje o transmisjach to oczywiście poinformuję"
Mateusz, nie było, nie ma i na 99,9 proc. w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie transmisji z rajdów WRC. Będą jedynie krótkie magazyny i tak jest od wielu wielu lat w WRC. O Robercie będziemy czytali, będziemy słuchali w radio WRC, będziemy mieli ten kiepski live timing WRC z tonami błędów i niedoróbek, ale NA PEWNO nie będziemy mieli transmisji telewizyjnych z WRC! Prędzej Robert 6 razy z rzędu zostanie mistrzem WRC od 2014 począwszy niż zobaczymy porządnie pokazane WRC w telewizji. Sebastien Ogier jest najmniej telewizyjnym mistrzem świata ze wszystkich dyscyplin sportowych o przynajmniej jako takiej renomie. Tak po prostu jest, widać, że ew. transmisje z rajdów są deficytowe i to jak rozumiem decyduje o ich marginalizacji medialnej robiąc z nich sport - widmo. Straszliwie trudne do pokazywania wyścigi kolarskie mają się w tv bajecznie, a rajdy niestety klapa.
Tomek Skiba

Anonimowy pisze...

Iwa
Ewa na onecie też zawsze wierzyłaś we wszystko co pisał/mówił Mikołaj. No i co? 3 lata już uciekły, a szykują się kolejne bez Kubicy.

o
Pierwszy raz w zyciu widzę żeby ktoś o 21 -latku napisał i to tak utalentowanym (wspaniały sezon w WSbR), że komuś do pięt nie dorasta. Robert jest o 8 lat starszy od Duńczyka, więc siłą rzeczy na dziś jego CV wygląda lepiej. Tyle, że gdzie jest Robert, a gdzie Kevin. Robert chciałby być na miejscu Kevina zapewne.

Mateusz Cieślicki pisze...

Tomek Skiba - to powiedz mi, jakim cudem wspólnie ze sporą ilością osób stąd oglądaliśmy na żywo relacje np. z Rajdu Francji czy Rajdu Portugalii w tym sezonie?

Canal + Sport dawał relację na żywo z przejazdów aut WRC na wielu odcinkach...

Z tego co wyczytałem, w przyszłym sezonie tak pokazywanych ma być 7 imprez :)

Ewa pisze...

Iwa, ja nadal wierzę we wszystko o czym pisze Mikołaj.Z tego co pamiętam nigdy niczego nie obiecywał.
Pogodziłam się z brakiem Roberta na torze.Dobrze widzieć szczęśliwego Roberta w wyścigu. Udało mi się raz obejrzeć relację z rajdu live i nie powiem, może wciągnąć :).Dla mnie ważne jest to, że może robić to do czego jest stworzony

Karol Moździerz pisze...

Tomku Skiba, krótką masz pamięć chyba, bo jeszcze w zeszłym sezonie były pokazywane w zasadzie wszystkie Power Stage w WRC (na Sport1 w Niemczech i w różnych innych telewizjach na świecie), a ponad 10 lat temu odpowiedniki ówczesne power stage były pilotażowo też pokazywane live. Szczerze mówiąc wszystko, czego nam trzeba tak naprawdę to porządne relacje WRC w Eurosporcie o 22 z każdego dnia rajdu, tak jak było za czasów Richardsa. Wtedy jakoś jeździło 5-7 ekip fabrycznych prawdziwych i zainteresowanie ogólne było większe.

Idealnym sportem jest rallycross i wygląda na to, że odpowiedni ludzie w dobrym kierunku pchają ten sport, więc ciekawe, jak to będzie wyglądać w kolejnych sezonach.

Anonimowy pisze...

@19:57
Jak nie wróci, jak wróci!- cytując klasyka z Kiepskich:)
Jakby nie miał wrócić, to Maciek Baran dalej byłby pilotem Roberta na dobre i na złe!
Robert ściemnia, bo musi mieć teraz spokój aby się "mendia" odczepiły!
Gdyby się dowiedziały, że Robert ma na przykład przejść zabieg, TVN-y Polsaty, TVP i inne- relacja 24 godziny na okrągło spod kliniki:)

Anonimowy pisze...

A może ktoś się orientuje w temacie transmisji live z tel.komórkowego? Może dałoby się za pomocą jakiegoś programu przekazywać filmy live na stronę internetową?

Andrzej Śliwa pisze...

Ja relacje live oparł bym o drony które naprowadzały by nadajniki z aut które by filmowały aktualnie. Wydaj mi się że to dużo tańsza metoda jak helikoptery z pilotami i kamerzystą. Skoro w TV pokazują tylko 10 pierwszych to 10 takich dronów to nie jest kosmiczny koszt, a dodatkowo w dobie TV cyfrowej można by mieć wybór kogo chce się ogladać. Każdy zawodnik na osobnym kanale, a co jak szaleć to szaleć!

Ewa pisze...

Bardzo fajny i duży wywwiad Cezarego w PS.Nikt mi teraz nie powie, że Robert mógł zrezygnować lub, że Maciek miał istotny powód skoro nawet Robert go nie zna. Jak ktoś mądrze zauważył, profesjonalista nie powinien opierać się na amatorze.