Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 16 listopada 2013

Robert Kubica w Rajdzie Wielkiej Brytanii - dzień 3 (live timing, filmy, zdjęcia) [Aktualizacja godz. 22:45 - Onboard i film z wypadku, wywiad dla SKY i po rajdzie, błąd pilota]

Robert Kubica pożegnał się w sobotę z Rajdem Wielkiej Brytanii po tym, jak po prawdopodobnie błędzie pilota wypadł z trasy i poważnie uszkodził auto. Robert wziął winę na siebie, ale podkreślał, w jak trudnej sytuacji postawił go Maciej Baran swoją rezygnacją ze startu w Walii. Poniżej przeczytacie i wysłuchacie wielu wypowiedzi Roberta. Są też filmy i zdjęcia z przygody.

LIVE TIMING RAJDU MOŻECIE WŁĄCZYĆ TUTAJ

(międzyczasy odcinków tutaj)

RADIO RAJDU MOŻECIE WŁĄCZYĆ TUTAJ.

(Radio rajdu rozpocznie nadawanie około godz. 9:00)

PEŁNĄ RELACJĘ Z PIĄTKU PRZECZYTACIE TUTAJ


Robert Kubica i Michele Ferrara starowali wczoraj jako 7. załoga. Niestety, już na pierwszym piątkowym OS-ie, dokładnie na kilku ostatnich kilometrach, Robert popełnił drobny błąd, który możecie zobaczyć poniżej:


"Źle oceniłem poziom przyczepności na hamowaniu. Myślę, że wynikała ona z tego, że na nawierzchni było duże błoto i kiedy zacząłem hamować zablokowałem przednie koła. Próbowałem wyratować się za pomocą hamulca ręcznego, ale wyjechaliśmy poza drogę. Był spory spadek i skończylismy na dachu. Szkoda, bo naprawdę nie cisnąłem, złapała mnie zmiana przyczepności. Jeden zakręt wcześniej była dobra. Nie ma dużych zniszczeń, nawet mimo tego że auto spadło trzy metry. To była delikatna rolka i nie czułem, że jest to duży wypadek." - mówił Robert dla wrc.com po wypadku.

Niestety, okazało się, że będą duże problemy ze ściągnięciem auta Kubicy do serwisu bowiem laweta długo nie mogła dojechać na miejsce przygody, a do tego potrzebny był bardziej zaawansowany sprzęt. Robert i Michele zdecydowali się czekać przy samochodzie i podpiero późnym wieczorem udało się je wsadzić na lawetę i odjechać do serwisu. Praca mechaników musiała być bardzo intensywna.

Na szczęście w aucie Roberta nie było dużych szkód i mógł on wrócić dziś do rywlaizacji dzięki systemowi Rally 2. Kubicy zostanie przypisany czas zwycięzców OS-ów, ale jednocześnie otrzyma 30 minut kary (po 5 minut za każdy opuszczony OS).

Oto krótka "kronika zdjęciowa" z wypadku i serwisu:
fot. Wales Rally GB

fot. Julian Porter
 




Jak widać poniżej, odbudowa auta udała się:


W całej imprezie prowadzi Sebastien Ogier, Michał Sołowow pnie się w górę po wczorajszych i dzisiejszych problemach:

Plan na dziś

Teraz Robert wraca do rajdu i będzie mógł na luzie ponownie pokazać swoje umiejętności. Dzisiejsza rywalizacja rozpocznie się o godz. 9:29. Robert będzie startował do 10. OS-u jako pierwszy. Rozegrane zostanie 7 OS-ów o długości od 2 do 22 kilometrów.

Sobota, 16 listopada:   
godz. 09:29 - OS 10 - Gartheiniog 1 (14,58km)
godz. 09:58 - OS 11 - Dyfi 1 (21,90km)
godz. 11:33 - OS 12 - Gartheiniog 2 (14,58km)
godz. 12:02 - OS 13 - Dyfi 2 (21,90km)
godz. 13:45 - OS 14 - Dyfnant 1 (21,34km)
godz. 15:22 - OS 15 - Chirk Castle 1 (2,06km)
godz. 15:34 - OS 16 - Chirk Castle 2 (2,06km)

Co w Tv?

Sobota, 16 listopada:
godz. 12:05 - Relacja z piątku - ITV4 (stacja brytyjska)
godz. 17:00 - Podsumowanie dotychczasowych OS-ów - Sport1 (stacja niemiecka)
godz. 20:10 - Kronika Rajdu Wielkiej Brytanii - TVP 1

Aktualizacja godz. 9:15

Oto lista startowa do pierwszego dzisiejszego OS-u:
1. Kubica
2. Solowow
3. Sordo
4. Prokop
5. Mikkelsen
6. Novikov
7. Østberg
8. Neuville
9. Latvala
10. Ogier


Przypominam, że Robert otrzymał 30 minut kary i oczywiście nie będzie się już liczył w walce o czołowe pozycje.

Aktualizacja godz. 9:29

Robert Kubica jest już na trasie 10. OS-u, pierwszego dziś. Próba liczy 14,5 km.  

Aktualizacja godz. 9:40

Robert Kubica i Michele Ferrara dotarli już na metę 10. OS-u. Uzyskali oni czas 9:04,9 

Aktualizacja godz. 9:43

Robert Kubica był ponad 30 sekund szybszy od Michała Sołowowa na pierwszej dzisiejszej próbie. Zaraz wypowiedź Polaka. Na mecie jest już Dani Sordo, który był 12 sekund szybszy od Kubicy. Polak tuż po zakończeniu OS-u zatrzymał się aby sprawdzić ciśnienie w oponach.

Aktualizacja godz. 9:48

"Było w porządku, podeszliśmy do tego OS-u bardzo spokojnie po wczorajszym pechu i mojej pomyłce. Tak trzeba podchodzić podczas pierwszych sekcji. Wszystko jest nowe, cieszę się, że tu jesteśmy mimo, że wczoraj było trudno dla nas" - powiedział Robert. Polak bez problemów dojechał na metę i uzyskał lepszy czas niż Michał Sołowow i Martin Prokop. Szybsi byli Sordo i Mikkelsen. 

Aktualizacja godz. 9:58

Robert Kubica jest już na trasie drugiego dzisiejszego OS-u. Wszystko wskazuje na to, że na poprzednim wyprzedził Sołowowa i Prokopa. Pozostali kierowcy byli szybsi od Polaka.

Aktualiacja godz. 10:05

Tak wygląda klasyfikacja poprzedniego OS-u:
Aktualizacja godz. 10:08

Robert Kubica wypadł z trasy na 11. OS-ie. Póki co nie mamy żadnych nowych informacji.

Aktualizacja godz. 10:10

Citroen potwierdził, że Kubica zatrzymał się na 11. OS-ie. 

Aktualizacja godz. 10:12

Robert Kubica stoi kilka kilometrów za startem 11. OS-u. Załodze nic się nie stało.

Aktualizacja godz. 10:14

Wszystko wskazuje na to, że Robert Kubica nie ukończy 11. OS-u.

Aktualizacja godz. 10:16

Michał Sołowow, który jechał za Robertem potwierdził, że Robert wypadł z trasy. Dani Sordo powiedział, że był to duży wypadek. 

Aktualizacja godz. 10:23

Z trasy wypadł również Novikov. Kubica jechał jako pierwszy i miał bardzo złe warunki na trasie.  

Aktualizacja godz. 10:35

Wszystkie informacje wskazują na to, że było dachowanie i to znacznie mocniejsze niż wczorajsze. Czekamy na informacje, zdjęcia, filmy, jak tylko się pojawią, przekażę je na blogu.

Aktualizacja godz. 10:45

Doczekaliśmy się powtórki wczorajszych "emocji" - jak zniszczone jest auto Roberta, czy uda się je naprawić i czy Kubica zdecyduje się na start jutro - o tym wszystkim będziemy się dowiadywać w ciągu kolejnych godzin. Cały czas czekamy na więcej informacji. 

Aktualizacja godz. 11:20

Pojawiają się informacje, że to błąd w opisie był przyczyną dzisiejszego wypadku Roberta Kubicy. 

Aktualizacja godz. 11:45

Jak przekazał Adam Malecki z Radiowej Trójki, onboard Kubicy z wypadku został już przekazany do telewizji WRC. Możliwe zatem, że zobaczymy wideo z przygody. Nadal czekamy na jakieś informacje. 

Aktualizacja godz. 11:55

Tak to brzmiało w Radiu WRC:


Aktualizacja godz. 12:15

Materiał z wczoraj i krótki onboard Roberta:


Aktualizacja godz. 12:25

Jak przekazał na facebookowym profilu swojego bloga Mikołaj Sokół, Citroen postara się odbudowac auto Roberta Kubicy na jutro, choć jeszcze nie wiadomo, jakie dokładnie są uszkodzenia. Kubica i Ferrara uderzyli w coś tyłem i dachowali.

Aktualizacja godz. 12:45

Rywalizacja w Rajdzie Wielkiej Brytanii toczy się dalej. Prowadzi Sebastien Ogier i niewielu kierowców może mu już zagrozić. Straty odrabia Michał Sołowow:
Aktualizacja godz. 13:35

W tym miejscu wypadł Robert Kubica dziś:

Aktualizacja godz. 13:50

Na tym zdjęciu nieco lepiej widać auto Roberta:


Aktualizacja godz. 15:40

Robert Kubica powiedział dla wrc.com, że przyczyną dzisiejszego wypadku było nieporozumienie przy dyktowaniu notatek: "W miejscu, gdzie powinienem był już hamować, nadal miałem pedał podłodze. Nie spodziewam się, abym wystartował jutro."
fot. wrc.com
Aktualizacja godz. 15:50

"Uderzylismy w duży głaz, ale myślę, że to było zwyczajnie nieporozumienie przy dyktowaniu notatek. W miejscu, gdzie powinienem hamować, nadal jechałem pełnym gazem. Zobaczyłem zakręt, ale było już za późno. Próbowałem uratować sytuację, ale różnica w prędkości była za duża. Mieliśmy pewną blokadę komunikacyjną.

Ten rajd jest dla mnie trudny ponieważ nie przejechałem wielu kilometrów i musiałem zmienić pilota. Nie było mi łatwo, również mojemu pilotowi i nie mieliśmy wiele szczęścia, ale to część tej gry. Wczoraj popełniłem błąd na błocie, ześlizgnąłem się z drogi, dziś mieliśmy nieporozumienie w komunikacji. Jestem zawiedzony, bo przyjechałem tu zebrać doświadczenie, a dwukrotnie skończyliśmy w rowie
" - powiedział Robert dla wrc.com, przyznając jednocześnie, że nie spodziewa się, aby jutro wystartował.


Aktualizacja godz. 18:05

Nadal czekamy na decyzję Citroena w sprawie jutrzejszego startu Roberta Kubicy, ale jest mało prwadopodobne, aby Polakowi udało się wystartować. W rajdzie nadal prowadzi Sebastien Ogier:
Aktualizacja godz. 18:10

Oto kolejne zdjęcie z dzisiejszego wypadku:

Aktualizacja godz. 18:22

Moment dzisiejszego wypadku - widać ślady hamowania Roberta. Porządkowy miał znacznie więcej szczęścia niż rozumu stojąc w tym miejscu.
 
Aktualizacja godz. 18:28

Kolejne zdjęcie:

Aktualizacja godz. 18:40

Klatka bezpieczeństwa w aucie Roberta Kubicy została uszkodzona i Polak nie wystartuje jutro w ostatnim dniu Rajdu Wielkiej Brytanii. TUTAJ zobaczycie wywiad z Robertem.

Aktualizacja godz. 19:00

Za kilkanaście minut na blogu pojawi się wywiad Roberta Kubicy dla SKY. A tymczasem kolejne zdjęcie:

Aktualizacja godz. 19:35

Kolejne filmy - wypowiedź dla TVP oraz krótki fragment wywiadu ze SKY. Niebawem całość.





Aktualizacja godz. 19:55

Wideo krótko po wypadku Roberta:


Aktualizacja godz. 20:10

Oto materiał telewizji SKY o Robercie - polecam obejrzeć!


Aktualizacja godz. 20:25 

Oto onboard z dzisiejszego wypadku Roberta Kubicy:



Aktualizacja godz. 20:50

Poniżej możecie posłuchać wywiadu nagranego przez Adama Maleckiego z Radiowej Trójki po Rajdzie. Niebawem tłumaczenie ważniejszych fragmentów.


Aktualizacja godz. 21:15

Robert Kubica w rozmowie z dziennikarzami przytoczonej powyżej przez Adama Maleckiego z Radiowej Trójki, po Rajdzie Wielkiej Brytanii powiedział, że ten start nie będzie miał wpływu na jego decyzję co do dalszej kariery. Odniósł się również do bardzo trudnej sytuacji z pilotem, kiedy musiał na szybko szukać zastępstwa dla Macieja Barana.

"Kiedy rozmawialiśmy przed sezonem, powiedziałem mu, że jeśli będę kontynuował starty rajdowe, to umawiamy się na 3 lata, ale okazało się, że jego decyzja jest inna. Postawiło mnie to w złej sytuacji. Nie zamierzam tej sytuacji obwiniać za to co się stało."

Robert zapytany, czy nie chciałby skorzystać z usług innego dobrego polskiego pilota, na przykład Macieja Szczepaniaka, powiedział: "Wszyscy oni są zajęci, a ja nie chcę doprowadzać do "rozwodu", nie chcę być przyczyną problemów" - powiedział Kubica.

Polak przyznał, że jedyne co wie o Giovanim Bernacchinim, to że ma żonę z Polski, jest obecnym pilotem Nasera Al Attiyah i ma polską licencję. Odniósł się tym samym do spekulacji łączących tego pilota z nim w przyszłym sezonie. Robert powiedział, że nie chodzi o język, bo może poradzić sobie w różnych, ale o zgranie i wspólną pracę z pilotem.


Aktualizacja godz. 22:00

Robert Kubica wziął na siebie dzisiejszy wypadek. Okazuje się jednak, że przyczyna może leżeć gdzie indziej. Pisze o tym na facebookowym profilu swojego bloga (www.facebook.com/sokolimokiem): "wygląda to tak, jakby Michele spóźnił opis: już z opóźnieniem czyta „sto dwadzieścia, hamuj prawy siedem [bardzo łagodny, prawy łuk przejeżdżany w 0:33, czyli jeszcze przed usłyszeniem tej komendy], sześćdziesiąt, lewy [tu się przejęzyczył i poprawia z sinistra na destra] prawy trzy szybki”.

Ze względu na opóźnienie w dyktowaniu kierowca myśli, że prawy zakręt to siedem – czyli bardzo szybki łuk – a tymczasem to zakręt trójkowy i jest już za późno...".


A niebawem nagranie kibiców z wypadku Roberta oraz kilka weselszych zdjęć - nie kończymy jeszcze dnia :) 

Aktualizacja godz. 22:45

Poniżej zobaczycie film kibiców z wypadku Roberta:
 

Źrodła: Twitter.com, Facebook.com, wrc.com, youtube.com

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

152 komentarze:

Łukasz Choroś pisze...

Dobrze, że wyklepali cytrynke KUB , ciekawe czy zdążyli z Hirvonenem - tam było znacznie gorzej

radek szuma pisze...

Hirvonen także wystartuje
Więc emocji ciąg dalszy
Forza Robert

Losiak pisze...

No to jak zawsze trzymamy kciuki. Aby do mety (dobrym tempem :) ).
Jacek

Losiak pisze...

No to, jak zawsze, trzymamy kciuki Robert. Aby do mety ale dobrym tempem :)

Anonimowy pisze...

@09:08 Hirvo sie wycofal.

radek szuma pisze...

A przepraszam ze wprowadzenie w błąd Hirvonen rzeczywiście nie jedzie dalej

Anonimowy pisze...

Sordo będzie miał nieciekawie za Sołowowem, pod koniec dłuższych partii może go doganiać.

Anonimowy pisze...

oczywyscie znowu brak miedzyczasow Roberta...

Anonimowy pisze...

Znowu coś się stało czy to GPS?

Dariusz Rutkowski pisze...

Sołowow słabo się prezentuje, myślałem że lepiej wypadnie. Robercik ładnie go objechał :-)

Anonimowy pisze...

solowow wyszedl troche na bufona, dziennikarz go prosi o kilka slow, ten 'hello' a po polsku 'dzien dobry', rozumiem, ze trzeba pokazac, ze jest sie wyluzowanym, jazda dla funu, ale to troche bufonada

Mateusz Stochmal pisze...

Novikov leży??

Mateusz Stochmal pisze...

nie... to GPS się urwał, na kilku kierowców

Anonimowy pisze...

bez sensu to WRC, nawet czasow nie da sie sledzic..

mcninsane pisze...

Robert wylecial:(

Anonimowy pisze...

czy ja dobrze widzę?! Barrable wygrał os 10

Paweł J. pisze...

JA NIE MOGE, KUBEK ZNOWU WYRĄBAŁ...

sLaYeR pisze...

I znowu nerwy

Dariusz Rutkowski pisze...

ja już tego nie oglądam, MASAKRA

sLaYeR pisze...

Biedny Robert, się najeździł. Była szansa na dobry trening, ale i tak są nowe doświadczenia.

Anonimowy pisze...

niech KUB wraca na tor - jakakolwiek seria! Niebezpieczne są rajdy jak cholera !

dom86# pisze...

Po zawodach, szkoda. Ciekawe (chciaż teraz można gdybać, czy z Maćkiem po prawej stronie też by tak było...

Marek Wójcik pisze...

Najważniejsze, że Robert jest cały i zdrowy. Nowy samochód i nowy pilot to jest ogromna praca do wykonania by to wszystko zgrać. Samo przestawienie na inny język to wielkie utrudnienie... Teraz trzeba skupić się na znalezieniu profesjonalnego, dobrego pilota... A dalej zobaczymy!

dom86# pisze...

Novikov również wyleciał. GB zbiera swoje żniwo.

Dariusz Rutkowski pisze...

może za mocny silnik w WRC dla Roberta i nie panuje nad tym na trasie, lub pilot nie ten. Szkoda gdybać niech ucieka z tych rajdów dla samego zdrowia...

Anonimowy pisze...

Robert jako pierwszy odgarniał błocko - tym bardziej bardzo trudna sytuacja dla nowicjusza w tym rajdzie. Szkoda że nie zapiszą notatek do końca. W sumie i tak nie wiemy na razie co się stało....

Anonimowy pisze...

wydzwonić dwa razy na jednym rajdzie to sztuka.. oby m-sport i citroen nie stwierdzili 'ok chłop raczej sobie nie poradzi na szutrze, w koncu wiekszosc rajdó wrc to szuter'

Anonimowy pisze...

ale z tego naszego Roba to KOCUR!!!!! Ciśnie na maxa zawsze i wszędzie:)

dom86# pisze...

Latvala jedzie? Bo czasów nie widać...

Anonimowy pisze...

Może po wczorajszym niepowodzeniu, chciał udowodnić że jednak daje radę. Szkoda że znowu dzwon.
Trzeba ostudzić głowę, opanować myśli i będzie dobrze.

Anonimowy pisze...

Robert musi jechać przyzwoitym tempem bo nie zrobi poprawnych korekt do opisu. Nie można jechać za ostrożnie bo to nie ma sensu. Nadal nie wiemy co było przyczyną wylotu..

Anonimowy pisze...

Taki Ostberg narzeka na swojego pilota i sposób czytania notatek. Powiedział, że w ogóle nie ma dobrego rytmu, przez co tracą masę czasu i będą musieli potrenować. Ciekawe, ile czasu miał Kubica na treningi z nowym pilotem...

Anonimowy pisze...

zakładając ze samochód zostanie naprawiony czy Kubica może pojechac jutro?

vujson pisze...

...dobra dość tego , idę zrobić to co umiem najlepiej: pomidorówkę;
może mi nie wykipi;

A tak poważnie: to strasznie przykra po prostu sprawa jest; dół nie z tej ziemi; współczuję chłopakom po prostu.

Do następnego razu!

hno pisze...

"Dariusz Rutkowski pisze...

może za mocny silnik w WRC dla Roberta i nie panuje nad tym na trasie"
"Anonimowy pisze...

wydzwonić dwa razy na jednym rajdzie to sztuka.. oby m-sport i citroen nie stwierdzili 'ok chłop raczej sobie nie poradzi na szutrze, w koncu wiekszosc rajdó wrc to szuter'"
Czytam i krew mnie zalewa jakie mamy głupie społeczeństwo! To są RAJDY! Jak nie wypie***lisz, to się nie wyszkolisz! POczytaj jeden z drugim, dowiedz się czegoś i dopiero zabieraj się za pisanie! Czekam teraz na koment Maximusa... echhh Naoglądają się cymbały tefałenu i myślą, że już wszystko wiedzą.

dom86# pisze...

Robert chyba na 8 dni(lub mniej) przed rajdem GB, dowiedział się od Maćka o rezygnacji. W takiej sytuacji nie ma mowy, by było jakieś zgranie itd. Do tego dochodzą nowy samochód oraz cholernie trudny teren.

Anonimowy pisze...

No to chwilowo emocje związane ze ściganiem się Roberta skończone, ale nie mam zamiaru stękać, taki jest sport. Pozostają te związane z jego przyszłością. To co będzie w przyszłym roku może się okazać lada dzień. No i zobaczymy jak pójdzie innym dzisiaj i jutro i ilu kierowców czołówki nie dokończy tego rajdu.

Anonimowy pisze...

"może za mocny silnik w WRC dla Roberta i nie panuje nad tym na trasie, lub pilot nie ten. Szkoda gdybać niech ucieka z tych rajdów dla samego zdrowia..."

Puknij Ty sie w łeb... Za mocny silnik, no kurwa, dla niego te 350km czy ile tam wurc ma to jak dla Ciebie jazda maluchem, na litość boską dajcie spokój z takimi durnymi komentarzami.

Wszystko sprawa nowego pilota moim zdaniem, brak zgrania

Anonimowy pisze...

Tak, Kubica może pojechać jutro, na pewno wypadnie jeszcze lepiej niż dzisiaj i wczoraj.

Anonimowy pisze...

hno 10:42
nasz naród jest głodny samych sukcesów i zwycięstw i ma już dość porażek.....

Anonimowy pisze...

Patrzac na niektore komenty to raczej nasz "narod" jest glodny porazek naszych reprezentantow... wtedy jest po kim pojechac, wylac swoje zale i podleczyc wlasne kompleksy.

dom86# pisze...

Jutro Robert na siłę już nie powinien jechać (jeśli istnieje taka możliwość). Po dwóch beznadziejnych dniach, trzeba oczyścić głowę z tych myśli, niech złe emocje opadną. Z drugiej strony, kto jak nie Robert potrafi to robić bardzo szybko...

Anonimowy pisze...

Nie porównujcie jednak Maksimusa do Meduzy. Ten pierwszy choć napalony rajdowiec, to jednak często można coś ciekawego poczytać w jego wykonaniu ;)

Anonimowy pisze...

Dla mnie najwieksza porazka to ze Maciek tak
Zakonczyl sezon z Robertem.
Mogl pojechac ten rajd a w przyszlym roku odpuscic jak nie chcial startowac z Robertem

Anonimowy pisze...

Ciekawe czy Robson wziął ze sobą wczorajsze kalosze.Bo znowu się będzie musiał wymieniać na buty.

Anonimowy pisze...

hno z 10:42 wyluzuj troche stary, bo za bardzo sie spinasz, ano widzisz kubica troche przegial i niektorzy troche dobitniej to napisali, nie wiem czy nie lepiej byloby wybrac innego rajdu na debiut wrc ? w sensie asfalt, co-driver po wiekszym treningu razem etc, no ale co mogl zrobic, hiszpania ? wtedy walczyl o tytul wrc2

Anonimowy pisze...

to nie colin, system dziala poprawnie

Anonimowy pisze...

niestety ale WRC to chyba za wysokie progi dla Roberta... ;(

Anonimowy pisze...

Ja bym na Roberta miejscu dobrze zastanowił się nad tą opcją z wyścigów o której mówił a nie WRC,nie daj boże jeszcze coś sobie zrobi i z F1 to na pewno będą nici.
Jednak 2 wylotki podczas jednego rajdu to już za dużo. Zbyt niebezpieczne dla jego rechabilitacji

jabu pisze...

Anonimowy z 11.02. Przepraszam że się tak dopytuję, ale w czym Kubica przegiął? :)

Anonimowy pisze...

Neuville powiedział, że widział czyjeś auto leżące w bardzo niebezpiecznym miejscu ale nie wie, czyje. Oby nie była to cytryna..

Anonimowy pisze...

"To są RAJDY! Jak nie wypie***lisz, to się nie wyszkolisz! "

novikov bierze rady nho za bardzo do siebie :-D

Anonimowy pisze...

Hołek się wypowiedział

http://www.przegladsportowy.pl/Motosporty-Robert-Kubica-dachowal-w-Rajdzie-Walii,artykul,187163,1,352.html

anwod pisze...

A ja uwazam ze jesli tylko bedzie mozliwosc to powinien jechac. Jesli ma z tego frajde, nauke itd to tylko jezdzic jezdzic jezdzic :-) Z F1 szansa minimalna niech bedzie majstrem w wrc:-)

Anonimowy pisze...

czytając komentarze czuje się że 99% tu piszących nigdy nie jechało autem na czas i nigdy by się na to nie zdecydowali, a na F1 i WRC znają się jak Borowczyk i Zientarski, niby specjaliści a gafa za gafą, dramat i zażenowanie jak się to czyta, pozdrawiam 1% komentujących czyli co setną osobę, dobrze że chociaż tyle osób wie o co chodzi w rajdach, F1 oraz że rozumie Roberta i jego decyzje

Konrad Kobedza pisze...

@Anonimowy 11:05
Teraz widzisz jak wielka jest różnica między tobą a Robertem. Ty byś się poddał po każdym najmniejszym błędzie, a Robert potraktuje to jako wyzwanie. Rajdy to zabawa dla dużych chłopców, a nie zabawa dla małych dziewczynek.
Pozdrawiam serdecznie :)

Anonimowy pisze...

Lepiej niech sobie daruje te "wieśrajdy" i wraca na tor.

Anonimowy pisze...

aninimowy z 11:14 napisz w jakiej serii, kategorii startujesz? jezdzisz w rsmp? a moze w weekendy na slomczynie mozna ciebie zobaczyc, ekspercie?

Anonimowy pisze...

http://sport-onthebox.com/2013/11/12/wrc-wales-rally-gb-highlights-on-itv4-s4c/

o 12 ma byc podsumowanie rajdu (w artykule powyzej info z czasem brytyjskim)

trzeba jakies streamy znalezc

jabu pisze...

Nie wiem jak Wy, ale ja chciałem żeby Robert walczył z czołówką w tym rajdzie (mimo tych wszystkich braków, braku doświadczenia, zgrania z pilotem,itp.) tak jak w pierwszym dniu. Oczywiście ceną tego była możliwość wypadnięcia, ale takie są rajdy. Jeśli tylko zawodnikom nic się nie stanie, dla mnie jest ok, na coś się trzeba zdecydować. Pewnie są tacy, którym wystarczyłoby żeby Robert dojechał do mety, walcząc tylko z Sołowowem i kierowcami WRC2. Ja do nich nie należę ;)

Anonimowy pisze...

wyścigi zabawa dla dziewczynek, F1 dla dzieci, WRC dla prawdziwych mężczyzn

Marian pisze...

Robert na tor!!!

Anonimowy pisze...

Anonimowy 11:44
racja ale Robson mało nie zginął przez rajdowanie i naprawdę martwię się o niego przy kolejnym dzwonie!

Anonimowy pisze...

Wszystkim "przeciągającym" Kubicę z WRC do F1 i odwrotnie mówimy: "Ręce precz od Roberta!". Prawdziwy fan i miłośnik ufa w 300% swojemu idolowi i wie że jedyną słuszną decyzją, będzie decyzja podjęta przez Roberta.

Anonimowy pisze...

Jak na to patrzę to zastanawiam się czy doszłoby do tego fatalnego w skutkach wypadku gdyby od początku jeździł z doświadczonym Baranem.

Meras

Anonimowy pisze...

ale Hirvo up...ył Cytrynę w środku :))

Anonimowy pisze...

they are properly?
some news?
juliana br

Dariusz Rutkowski pisze...

Fajny film podsumowujący sezon 2013r.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_profilepage&v=yDrZploiIQA

Anonimowy pisze...

PRAWDZIWI KIBICE ROBERTA są z NIM na DOBRE i na ZŁE !!!!!!
TRZYMAJ SIĘ ROBERT !!!!!!
JESTEŚMY Z TOBĄ !!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

PRAWDZIWI KIBICE ROBERTA są z NIM na DOBRE i na ZŁE !!!!!!
TRZYMAJ SIĘ ROBERT !!!!!!
JESTEŚMY Z TOBĄ !!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

@juliana br- yes, they are OK.

Anonimowy pisze...

Raikkonen pomyślnie przeszedł operację pleców. Parę dni w szpitalu, a w przyszłym tygodniu rozpoczyna rehabilitację.
Robert powinien zrobić to co Fin - każda zwłoka z operacją i ewentualna decyzja co w 2014 roku niech zapadnie po przeprowadzeniu zabiegu, o której możliwości mówił Kubica dla Daily Mail. Do licha, no przecież to oczywiste. Nawet jak już chce na dobre pozostać w rajdach to chyba i tak operacja mu się przyda, aby w codziennym zyciu mieć o te 5 procent łatwiej, prawda? I nie jechać znowu do Włoch na zabieg lecz udać się do pobliskiej Szwajcarii, już we Francji i w Niemczech renoma lekarzy jest wyższa niż w Italii.
Zabieg operacyjny to powinna być jedyna sprawa jaką Robert w listopadzie 2013 powinien mieć na głowie!
PS. Jestem bardzo zadowolony, że Robert pojechał w Walii. Nikt, po prostu nikt już nie napisze, że w 2014 albo 2015 roku Robert ma szansę na walkę o główne trofea rajdowe w rywalizacji z Ogierem, Latvalą, Neuville'em. Oni mają po 10 - 15 lat doświadczenia w rajdach, Robert ok. półtora roku, na dodatek nie ma pilota, z którym trzeba zacząć od ZERA.

Anonimowy pisze...

They are OK, Juliana br.
citroen mechanics will try fix ds3 for tomorrow.

Anonimowy pisze...

Ja tam będę z Robertem na dobre i na złe !!!! On sam wie co robi i co jest dla niego najważniejsze.

A tak z teorii spiskowych - nie przyszedł wam do głowy taki scenariusz - KOMUŚ bardzo zależało żeby Robert nie pojechał tego rajdu !! ( wiadomo przedstwiciele wyścigów - DTM czy nawet F1 - wiadomo jakie tam są pieniądze - a pamiętajmy, że Robert jest aktualnie w fazie negocjacji ( choć oficjalnie mówi, że zastanawia się co będzie robił w przyszłym sezonie) - takie rozmowy trwają miesiące ( i na pewno nie prowadzi ich Robert tylko ma od tego ludzi)
jeśli Mercedes chce ściągnąć go do siebie ( nieważne DTM czy F1 ( choćby tester)) to zapłaci duże pieniądze żeby Robi nie dogadał się z Citroenem ( a taka Walia to nic innego jak taka oczoje.na łapówa dla Roberta od Cytryny.

Jeśli Merc nie chciał Aby Robert ją przyjął - to musiał dać coś więcej !!! ( tyle że co można dać Robertowi ??? ) Z całym szacunkiem da MB 8 dni przed rajdem wycofać sie ??? troche dziwne nie ??? Może to w ten sposób Merc chce pomóc Robertowi w Decyzji :)

To tylko teoria spiskowa - nie wierzę w nią sam - ALE Pamiętajmy Wyścigi to nie rajdy !!! - Tam dobry zawodnik dostaje MILIONY
A sztuka negocjacji ma wiele wiele sposobów ( a kążdy który prowadzi do celu jest dobry :) )

Robert tak na prawdę czekam na Twoją decyzję co będziemy śledzili w przyszłym roku :) - I to jedyne pewne źródło - a nasze gdybania to możemy sobie wsadzić wiecie gdzie
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

thank god thank you
juliana br

Anonimowy pisze...

Anonimowy pisze...
thank god thank you
juliana br

16 listopada 2013 13:33

You Welcome!

Anonimowy pisze...

Na tym zdjęciu wygląda to tak, jakby polecieli prosto prawie bez hamowania. Tak jakby nie było tego prawego zakrętu w opisie albo był inaczej opisany, brrrr...
Musieli mieć cholerną prędkość żeby wbić się tak głęboko w krzaczory(((

Anonimowy pisze...

Jak wyremontują, to jest szansa na Hat-trick. Zawsze to jakiś rekord...

Anonimowy pisze...

musiał iść jak przecinak patrząc na odległość od drogi - cud że wyszli z tego cało - lepiej gdyby już jutro odpuścili coś tam zupełnie nie gra jak na tak poważny debiut!!

Anonimowy pisze...

A czy czasem dzisiaj nie jest dzień bez serwisu??? - czy wtedy moga remontować ??

marshad pisze...

Niekoniecznie była to duża prędkość. Szybszy zakręt, ale wydaje się, że to ponownie skarpa jest przyczyną rolki jak i odległości od drogi. Różnica poziomów być może nawet około 10m. Całe szczęście (choć nie samo szczęście), że jak Robert wypada to przy względnie niewielkich prędkościach i roluje zamiast dzwonić.

Anonimowy pisze...

My sie tu mozemy klocic, gorzej ze kubica wlasnie grzebie swoje szanse na przyszloroczny sezon w wrc. Ktos potrafi sobie wyobrazic gorszy wystep?

Anonimowy pisze...

Aż sam jestem ciekaw co postanowi Robert. (?) trzeci raz ruszyć w trasę to już naprawdę trzeba mieć tytanowe jaja. Ja na jego miejscu chyba odpuscilbym... Trzeba by usiąść i na spokojnie zastanowić się, co tu nie gra należycie. Do opisu trasy przyczynić sie miał pozytywnie "szpieg" - korzystał Robert z jego uwag?

Paweł J. pisze...

do trzech razy sztuka, dawaj Robert, idziesz na rekord :)

Anonimowy pisze...

Dzisiaj wychodzi brak Maćka Barana. Myślę że i jemu zrobiło się bardzo przykro, że nie ma go obok Roberta..

Anonimowy pisze...

Do tylu razy sztuka do ilu trzeba!!

Anonimowy pisze...

Ja myślę że Maciej cieszy się że go nie ma, a jeszcze bardziej cieszy się jego rodzina. Każdy wypad poza trasę to jednak rosyjska ruletka. Nie zawsze wychodzi się cało.

Anonimowy pisze...

rodzice i narzeczona latwo z Nim nie maja. Tyl zniszczony naprawdopodobniej o drzewo, dobrze ze tyl a nie bok

Grzegorz Kuczmik pisze...

Chyba raczej nie pojadą w niedzielę:
http://www.wrc.com/news/kubica-exit-due-to-pace-note-error/?fid=19410

Na końcu artykułu zdanie:
Kubica added that he didn’t expect to restart again on Sunday.

Anonimowy pisze...

Ja myślę że Maciej cieszy się że go nie ma, a jeszcze bardziej cieszy się jego rodzina. Każdy wypad poza trasę to jednak rosyjska ruletka. Nie zawsze wychodzi się cało.

Taaa bo nagle sobie chlopak po latach kariery przypomnial ze rajdy sa niebezpieczne. Zachowal sie jak ciota ze nie przyjechal z Robertem do GB i przez niego Robert zaliczył 2 razy pobocze.

KrolJulianPL pisze...

Ot to taka mała przygoda :D

nic się nie stało...


Każdy mistrz tak zaczynał :)

Ewa pisze...

Liczę na to, że nie wystartują. Robert już chyba wie, że powinien polegać tylko na sobie. Chyba trudno znsleźć pilota dla którego starty nie są tylko zabawą.

Anonimowy pisze...

Błąd w komunikacji!
Robert musi nauczyć tego Włocha znaczenia słowa "chujowo".

Ciekawostka z WRC2: Ten Ketonal który pogonił Roberta w Finlandii traci do Evansa ponad minutę. Wszyscy pamiętamy jak Robson uczył jeździć Evansa.

Anonimowy pisze...

bardzo fajny wywiad dla tych co angielski kumaja

http://www.youtube.com/watch?v=yfhfszO5kxA

a co do rajdu to wczoraj bylem na hefrenie i widzialem Roberta w akcji,cos pieknego!Kto mial okazje ogladac rajd mistrzostw swiata na zywo ten zrozumie jak piekny i jednoczesnie niebezpieczny to sport.To ze mial dwa wypadki to nic nie znaczy,to czesc nauki jaka Robert musi przejsc aby stanac kiedys na szczycie i wierze,ze w 2015 tego dokona!

Pozdrawiam fanow Roberta
Franz

dom86# pisze...

Jakiś kibic na aucie Roberta napisał paluchem "SZCZYTNO" :D pod napisem Citroen. Widać to na zdjęciu z aktualizacji 15:40

Anonimowy pisze...

Ja widzę w tej chwili jeden problem - Robert może nie znaleźć odpowiedniego pilota na sezon 2014((
Co oznacza powrót na tory....

Ewa pisze...

Nasi tam byli :))

Seb Bmw pisze...

Pamiętajmy, Robert 11 dni przed rajdem dowiedział się o zmianie pilota, co więcej jazda po Polsku a po włosku, to dwa światy, tempo, słowa wszystko!!! Robert cały rok dopracowywał z M. Baranem komendy po Polsku, aby były jednoznaczne, proste, nawet jak będzie głośno i słabo słychać, to żeby nie mylić znaczeń, pierwsza sylaba i wiadomo, czy noga z gazu czy druga na hamulec... Robert mógł w pewnym momencie koncentrować się na jeździe, komendy same wchodziły.
W GB Robert musi się koncentrować na komendzie, aby prawidłowo, w tempo weszła, aby ją dobrze usłyszeć i prawidłowo zareagować, tu już trzeba z języka świetnie znanego, ale jednak nie natywnego przetworzyć i zareagować, widać, że to nie działa po tygodniu testów jak trzeba. Można to ćwiczyć w mniej ekstremalnych warunkach, więc jazda dalsza sensu większego nie ma jak dla mnie, na błocie jest zawsze większe ryzyko. Poćwiczyć komunikację z pilotem można najpierw gdzieś przez łąki i pola, co najwyżej pofruwa się nad krowami;)

Nie sądzę aby Merc podkupił M. Barana, kto normalnie myślący narażałby Roberta na większe niebezpieczeństwo. Wiadomo było, że Robert nie odpuści, znajdzie wyjście awaryjne, niekoniecznie najbezpieczniejsze, a już z definicji lepiej jechać taki rajd jak GB z pilotem z którym ma się dopracowaną komunikację, zwłaszcza nowym samochodem i po raz pierwszy.

Sołłłł... niezależnie, niesmak dla M. Barana u mnie pozostanie, chyba, że się dowiem, że ktoś Mu bardzo bliski ma ciężką chorobę i udział M. Barana mógłby niekorzystnie wpłynąć na zdrowie, w moich oczach tylko coś takiego tłumaczy pozostawienie Roberta na lodzie...
...ale w takim przypadku, Robert by tłumaczył, że "...na miejscu Maćka postąpiłbym tak samo". Tymczasem Robert raczej dał nam do zrozumienia, że jest sytuacją delikatnie mówiąc poirytowany.

Bezpieczeństwo & rezultat:
- wyścigi = sprzęt + mechanicy + kierowca + inni użytkownicy toru
- rajdy = sprzęt + mechanicy + KIEROWCA + inni użytkownicy toru (w tym przypadku zmienna droga, zwierzęta, kibice) + PILOT

Na pewno w wyścigach bezpieczeństwo naszego Idola jest bardziej w Jego rękach niż w rajdach, a sama jazda to już wyłącznie Jego zasługa - wyścigi.

Cóż, wypada życzyć Robertowi i nam wszystkim aby zawsze w rajdowaniu lądował na 4 koła (nie dosłownie ale w przenośni) oraz by znalazł się zespół lekarzy gwarantujący powodzenie operacji mającej na celu usprawnienie prawej ręki i powrót na ten nudny ale najbardziej prestiżowy tor;)

Patrząc na zdjęcia z dzisiejszego dachowania wypada cieszyć się, że w GB nie działają prawa fizyki spod smoleńska...
 

Piotr H pisze...

Ehh, szkoda Roba. Pytanie przed startem "jak wypadnie dzisiaj Robert" nabiera dosłownego znaczenia. Ale to twardziel, otrzepie się, pozbiera i zacznie przygotowania do nowego sezonu.

Anonimowy pisze...

witajcie
prawda jest taka.
w tych mistrzostwach ( jak i wielu innych ) liczy się gra zespołowa. wiec jasne , że znależć odpowiedniego partnera - wolnego " w kilka minut" to tak ,jak szukać kierowcy F1 na pośredniaku . Robert otrzymał propozycję , z której bardzo chciał skorzystać . była jedna szansa na 100 , że to się skończy pomyślnie. Robert zrobił z tego i tak 6 do 2 , czyli całkiem superosko . ale Robercie niepowinieneś tak dużo ryzykować . zbyt wielkie masz zaufanie do przypadkowych ludzi.

Paweł J. pisze...

nowe zdjęcia auta z kraksy:

https://twitter.com/danwoodphoto/status/401757797668237312/photo/1

Jedrula

Anonimowy pisze...

Sezon 2014, najważniejsze kluczowe fakty:
1. Robert zacznie sezon z pilotem, z którym będzie miał maksymalnie kilka wspólnych testów (analogia jak przed obecnym rajdem).
2. Z pierwszych pięciu rajdów sezonu 2014 Robert kompletnie nie zna czterech.
O dużym sukcesie w 2014 można by zacząć marzyć w drugiej połowie roku, z tymże zdaje się w tych okolicach to Robert chciałby szykować się do F1 w 2015, w tym także jak rozumiem testować bolid już w 2014.
W takim razie o co kaman dalej z rajdami???
Tak jak ktoś przytomnie napisał wyżej: na co czekać z tą operacją?
Sparafrazuję celebrytę Marcinkiewicza, który kiedyś na konferencji w Brukseli mówił o Tonym Blairze "Tony nie markuj kroku, tylko zrób go" - Robercie, sam mówisz, że się nie poddajesz z F1 i będziesz walczył, a szansę daje Ci grono lekarzy poprzez operację. Przestańmy więc o tym mówić i zróbmy to. Jeśli się nie uda (przy Twoim pechu Robercie to prawdopodobne) to zostaniesz na dobre w rajdowych błotach, lodach, śniegach, szutrach, najrzadziej na asfalcie.

Anonimowy pisze...

David Croft ‏@CroftyF1 7 min
On air @SkySportsF1 for our qualy show folks, don't miss the fun including Ted's interview with Robert Kubica. Boy do we miss him in F1

Sky F1 dzisiaj wyemituje wywiad z Robertem przed kwalifikacjami

Ewa pisze...

Anonimie 17:54
czyżbyś sugerował, że Robert leciał samolotem :)

Andrzej Śliwa pisze...

Dobrze że to się tak skończyło, zobaczcie sami
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=566404093408948&set=a.233995626649798.47666.184774444905250&type=3&theater

Andrzej Śliwa pisze...

Jeden z komentarzy na FB CG zawiera treść o uszkodzonej klatce w aucie Roberta, jeśli się to potwierdzi to koniec z rajdem GB.

Paweł J. pisze...

na konferencji citroena szefu potwierdził, ze Kubek nie wystartuje jutro z racji naruszonej klatki. Ja widzę Kubicę w DTMach w nastepnym roku :) a co.

Anonimowy pisze...

Z wpisu Sokoła ewidentnie wynika, że Kubica zostaje w rajdach i już. Do końca listopada jak rozumiem to po prostu Robert będzie dzwonił do pilotów i któregoś namówi. Jak widać na wypowiedzi, którą umieścił Mateusz, tym pilotem będzie jakiś Polak.
W takiej sytuacji temat operacji Roberta, a tym samym danie sobie szansy na single seater uważam za zamknięty (grudzień testy WRC, styczeń Monte Carlo, luty Szwecja, marzec Meksyk, kwiecień Portugalia, dalej Argentyna itd. minimum jeden rajd w miesiącu - miejsca na operację BRAK).
Maria

Anonimowy pisze...

Aaa i jeszcze ostanie zdanie - całe szczęście, że nie uderzyli dzisiaj autem tego porządkowego (było bliziuteńko). Co prawda nie byłoby tu winy Kubicy, ale wyjaśnienia w brytyjskiej policji oraz prokuraturze to mogłaby być wielka trauma. Kuzaj przeżywał miesiącami dramat po wpadnięciu w czeskich kibiców...
Jeśli Robert nie ściemnia i naprawdę chce wrócić do Jedynki to tymi rajdami balansuje na linie :(((
Maria

Andrzej Śliwa pisze...

Maria a gdzie Sokół to napisał bo nie widzę?

Anonimowy pisze...

No szkoda że tak jakoś wyszło dziwnie ale na takim rajdzie jeszcze nie jechał niby ok ale błotko zdradliwe jest i tu już nie wiele można zrobić....

Paweł J. pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=jH0YZ2x4naE

tutaj macie wypowiedz dla skysports

Anonimowy pisze...

Cytat z wypowiedzi Kubicy z dzisiaj.

''wlozylem duzo pracy aby dotrzec sie z Mackiem. Okazalo sie ze zostalem sam. ''

I wszystko na temat. Bez niedomowien.

Marian pisze...

Odejście Maćka może Roberta przybliżyć w stronę wyścigów:) Robert na tor!!

Anonimowy pisze...

No trudno takie życie!Tu się za dużo skumulowało.Nowe auto,nowy rajd i chyba najważniejsze nowy pilot z "nowym"językiem .Będzie dobrze!!!Jesteśmy z Tobą Robert!!!Pozdrawiamy!!!

typ pisze...

Mnie tam bardziej zainteresował inny fragment jego wypowiedzi:
"Najpierw musze sie zastanowic czy w przyszlosci bede potrzebowac pilota"

Oczywiście, że lepiej gdyby nie potrzebował pilota, ale jeśli na przyszły rok będzie go potrzebował to mam nadzieje że na jakiś rajd się wybiorę...

Robert - dzięki za tyle emocji w tym sezonie
Mateusz - dzięki za tą stronę. Jak większość tutaj :-) śledzę stronę od początku...

Anonimowy pisze...

Robert by nie "biadolił" gdyby Baran go nie wystawił...
Baran wybrał rodzinę,miał prawo,ale...
Wygląda na to,że ten dziennikarz mógł spokojnie udać się z Baranem do WC,bo Baran za dużo to chyba nie nosi w spodniach :)

Anonimowy pisze...

Świetny był ten materiał o Robercie w Sky F1. Mam nadzieję, że ktoś wrzuci to na youtube. Mi się aż łza w oku zakręciła. Robert mówił, że ciężko mu jest oglądać wyścigi F1, że to było jego całe życie, że ma nadzieję, że kiedyś tam wróci. W odpowiedzi na pytanie czy miał kontrakt z Ferrari podpisany Robert się roześmiał i powiedział, że nie wie.

Anonimowy pisze...

Polepszę Wam może humor. Przeglądam właśnie fotki Roberta z momentu ostatniego wypadnięcia. Wchodzi ojciec i pyta się: A to co? A ja mu mówię: A to Kubica ganiał po lesie samochodem Barana, noo chciał rozjechać tego swojego starego pilota. Ojciec: Niemożliwe... Ja: Ale to szczera prawda. Zobacz... Ktoś stał obok i przypadkiem strzelił fotkę...
i OJciec dał się nabrać, HAHAHAHA łyknął jak stary pelikan ROTFL

Anonimowy pisze...

On-board z wypadku Roberta Kubicy. SS 11
https://www.dailymotion.com/video/x179s1l_dani-sordo-poursuit-sa-remontee-au-rallye-de-grande-bretagne-citroen-wrc-2013_auto

Anonimowy pisze...

z archiwum - Kubica mistrz kulturalnej riposty

http://www.youtube.com/watch?v=4JTQ7NdS6Wk

14 letni Kubica

http://www.youtube.com/watch?v=3rTofefmey0

Andrzej Śliwa pisze...

Czy jest ktoś tu kto zna Włoski? Ciekawy jestem jak dyktował pilot przed dzwonkiem.

Anonimowy pisze...

https://soundcloud.com/sportwtr-jce/konferencja-roberta-kubicy

Robert umawiał się z Maćkiem na 3-letnią współpracę, jednak ten go wykiwał...
Tak czy siak liczą się tylko rajdy, single seatery to już tylko marzenie... :(

A co do polskiego pilota to już są pogłoski ze prawdopodobnie powróci do Jakuba Gerbera :)

Anonimowy pisze...

A nagrał ktoś może cały materiał ze Sky? Bo ktoś wrzucił tylko sam wywiad z Robertem. Materiał zaczynał się od tego jak Robert witał się z Kravitzem w drzwiach, później był pokazany debiut Roberta w F1 itd.

Anonimowy pisze...

fajnie , że jest ten film z głosem pilota , chociaż wiadomo co było nie tak.
ROBERT skoro siegasz po najwyższe cele to musisz pracować tylko z najlepszymi . tylko.....

Anonimowy pisze...

Obejrzałam ten wywiad i to nie jest to samo co było w Sky. Brakuje początku (ze 30 sekund), końcówka trochę obcięta, a zamiast ujęć z wyścigów są powstawiane zdjęcia. Wiem, że marudzę, bo najważniejszy jest wywiad.

Wywiad bardzo pozytywny. Przyjemnie jest widzieć uśmiechniętego Roberta. Jak Robert mówił o tym, że ciężko jest oglądać wyścigi F1 to trochę mu głos zadrżał... Co najważniejsze Robert mówił, że mógłby jeździć na niektórych torach. Kravitz mówił, że Ferrari i Mercedes proponowały jakieś testy w bolidzie kiedy tylko bedzie na to gotowy.

Anonimowy pisze...

ja się zastanawiam na ile wydarzenia z Walii będę miały wpływ na propozycje dla Roberta w rajdach - uważam że na F1 nie ma realnych szans ani teraz ani za rok czy dwa a przy takim założeniu wolę Roberta w WRC niż w DTM lub innej serii

Anonimowy pisze...

Robert w filmie z wypadku chyba już zdradził co będzie robił w przyszłym roku. Powiedział "Hopefully next time will work better" Moim zdaniem "next time" to przyszły rok w Walli, a więc w 2014 WRC! i bardzo dobrze.

Jan Jan pisze...

1. Bardzo interesuje mnie stanowisko Maćka Barana, co się stao? Czemu zrezygnował? Nie ładnie to wszystko wyszło i dobrze by było dla nas, zainteresowanych żeby było wiadomo co i jak i dlaczego. Roberta mi szkoda, wydawało się że dobrze im się jeździ, zrobili WRC2, jest dobra podbudowa, w przyszłym roku można powalczyć w WRC, a tu bęc.
2. Robert chyba zdał sobie dziś sprawę że sam nie jest w stanie stanowić o sile załogi. Dobry pilot, na stałe to podstawa. Bez tego w rajdach daleko nie zajedzie.
3. Czy sytuacja z dwóch ostatnich dni, nie dała do myślenia Robertowi? "Nie mam pilota, raczej ciężko będzie znaleźć kogoś sensownego na stałe, jak już znajdę to może znów okazać się że po roku docierania gość się wycofa, i znów roku psu w dupę. To może jednak pójdę w stronę WTCC lub DTM lub innej serii i nie będę musiał na nikogo innego liczyć".
5. Rok jeździł z MB po polsku więc musi szukać pilota który mówi po polsku. Rajd Walii pokazał, że zmiana języka w którym dyktuje pilot, to kolejny czas który trzeba poświęcić na naukę (a tego czasu nie ma, jeśli chcemy jeździć cały sezon).
6. Jakbym tylko umiał dyktować, chętny jestem (pewnie i tak zona by się nie zgodziła) :D :D :D

7. Pozdro Robert, cieszę się że dajesz radę, masz ochotę, walczysz. Tak jak pisałem wczoraj, ostudzić głowę, przespać się z problemem. Dobrze wypocząć, z bliskimi pobyć, a wszystko będzie łatwiejsze.

Jan Jan pisze...

1. Bardzo interesuje mnie stanowisko Maćka Barana, co się stao? Czemu zrezygnował? Nie ładnie to wszystko wyszło i dobrze by było dla nas, zainteresowanych żeby było wiadomo co i jak i dlaczego. Roberta mi szkoda, wydawało się że dobrze im się jeździ, zrobili WRC2, jest dobra podbudowa, w przyszłym roku można powalczyć w WRC, a tu bęc.
2. Robert chyba zdał sobie dziś sprawę że sam nie jest w stanie stanowić o sile załogi. Dobry pilot, na stałe to podstawa. Bez tego w rajdach daleko nie zajedzie.
3. Czy sytuacja z dwóch ostatnich dni, nie dała do myślenia Robertowi? "Nie mam pilota, raczej ciężko będzie znaleźć kogoś sensownego na stałe, jak już znajdę to może znów okazać się że po roku docierania gość się wycofa, i znów roku psu w dupę. To może jednak pójdę w stronę WTCC lub DTM lub innej serii i nie będę musiał na nikogo innego liczyć".
5. Rok jeździł z MB po polsku więc musi szukać pilota który mówi po polsku. Rajd Walii pokazał, że zmiana języka w którym dyktuje pilot, to kolejny czas który trzeba poświęcić na naukę (a tego czasu nie ma, jeśli chcemy jeździć cały sezon).
6. Jakbym tylko umiał dyktować, chętny jestem (pewnie i tak zona by się nie zgodziła) :D :D :D

7. Pozdro Robert, cieszę się że dajesz radę, masz ochotę, walczysz. Tak jak pisałem wczoraj, ostudzić głowę, przespać się z problemem. Dobrze wypocząć, z bliskimi pobyć, a wszystko będzie łatwiejsze.

Andrzej Śliwa pisze...

Za FB Sokoła
Krótkie przemyślenie po obejrzeniu onboardu z dzisiejszego dachowania RK: wygląda to tak, jakby Michele spóźnił opis: już z opóźnieniem czyta „sto dwadzieścia, hamuj prawy siedem [bardzo łagodny, prawy łuk przejeżdżany w 0:33, czyli jeszcze przed usłyszeniem tej komendy], sześćdziesiąt, lewy [tu się przejęzyczył i poprawia z sinistra na destra] prawy trzy szybki”.

Ze względu na opóźnienie w dyktowaniu kierowca myśli, że prawy zakręt to siedem – czyli bardzo szybki łuk – a tymczasem to zakręt trójkowy i jest już za późno...
I tyle w temacie. Pewnie jak by pilot był w stanie dyktować szybciej to i czasy były by inne, a tak Robert widział co się dzieje z opisem i tempo dostosowywał do czytania. Niestety na byka i 30 km/h mniej by nie wydało.

Anonimowy pisze...

@Jan Jan, stanowisko Maćka jest znane - sprawy osobiste (w domyśle powód to narodziny dziecka, rodzina). Nie każdy musi się poświęcać dla sukcesu Roberta Kubicy. Maciek ma też swoje priorytety w których być może nie ma miejsca na mistrza WRC u boku RK. To trzeba zrozumieć.

a.t.

Anonimowy pisze...

Jan Jan
ciekawy wpis.takie są tu potrzebne.
chciałbym jeszcze dodać jedną uwagę. pamiętajmy jaką drogę Robert pokonał po wypadku . gdzie był i gdzie jest dzisiaj. ile wzlotów i upadków. jakie trzeba mieć jaja żeby to wszystko [pokonać i dalej swoje robić.
Robert jesteś wzorem do nasladowania, nie tylko dla młodych ludzi...

Anonimowy pisze...

@21:59 jakiego sukcesu Roberta? dzięki Kubicy Baran miał swoje największe pięć minut w swojej karierze i z tytułu mistrza WRC-2 to Maciek odniósł większy sukces, bo nieoszukujmy się, w światowym świecie rajdowym był nikim. Dla Kubicy te mistrzostwo przy jego klasie, to takie poprawienie sobie humoru po wypadku.

Jan Jan pisze...

@a.t. stanowisko Maćka właśnie, że nie jest znane, każdy ma jakieś sprawy. Chodzi mi tylko o to że ponoć umawiali się na trzy lata, a tu nagle okazuje się że pilota brak. Nie jestem nastawiony anty do MB, narodziny, choroba, takie jest życie. Czemu MB się nie wypowiada w tym temacie? Może jest sponsorowany przez LOTOS i nie było zgody na start pod inna banderą? Dla mnie problemem jest tylko, brak jasne wypowiedzi MB.

anonim 22:00 Myślę tak jak Ty, Robert zrobił strasznie dużo i nie chodzi mi o wyniki sportowe. Mieli duży problem żeby RK odratować, ledwo kostusi się wywinął. A on nie dość że stanął na nogi, to jeszcze pokazuje, że można zawalczyć, pragnąć wygrywać, mieć wogóle odwagę żeby się ścigać.

Marek Bogacki pisze...

Robert zakończył właśnie /niestety niezbyt szczęśliwie/ bardzo udany sezon w samochodzie rajdowym.
Gratulacje, za podjęcie rękawicy w Rajdzie GB, mimo braku zgrania z nowym pilotem. Chyba jest to też jakieś doświadczenie, współpracy z nowym pilotem w extremalnych warunkach /nowy trudny rajd, nowy samochód/.
Z niecierpliwością czekam na jego decyzję co do kolejnych występów.

Lukasz Michalski pisze...

Strasznie jest mi żal Roberta. Fatalny debiut w WRC, ogromny pech i zbieg okoliczności. Jednakże dobrze że na koniec sezonu i ma całą zimę na ćwiczenie.
Wiem że Kubica sobie poradzi, poćwiczy z nowym pilotem i w przyszłym roku na pewno da radę i znów nas pozytywnie zaskoczy.
Wszyscy wiedzą jak jest i nie ma mieć co pretensji do Roberta.
Szkoda, że tak się stało, widać że się fatalnie czuje. Oj nie lubi nasz koleżka przegrywać kiedy wie, że stać go na więcej, nie lubi....
Tak czy owak, jako fan Roberta Kubicy dziękuję za wspaniały sezon i oby tak dalej. Mam nadzieję, że jeśli nie F1 to chciałbym dla siebie i dla Roberta WRC. Tutaj może dużo osiągnąć. Dla nas to źle bo nie ma transmisji, ale dajemy radę więc jakoś przeżyjemy :)

Kaczmar pisze...

To jest niemalże cud że porządkowemu nic się nie stało, szczęście w nieszczęsciu. Metr dalej a mogło się to skończyć przekulaniem się cytryny po porządkowym, chyba nie muszę zaznaczać jak to mogłowy sie skończyć.

zobaczcie zdjęcie z onboardu uchwycone w odpowiednim momencie

http://pl.tinypic.com/view.php?pic=1zmnnd1&s=5#.UohYOeIcWi0

Kubica czekamy na powrót na tor, może dobrze ze stało się jak się stało i oddaliło to go troszkę od WRC

SlipStreamCanuck pisze...

Ten ostatni filmik z udzialem kibicow nic nie wnosi do calej relacji, a wrecz obniza wysoki i profesjonalny poziom tego bloga:(

Go Bobby K Go!

Anonimowy pisze...

Jak zawsze kiedy Kubica wypada, kończy się relacja z rajdu :(

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy spokojnie, właśnie tworzy się nowy wpis. Musiałem trochę odespać :) Może szczegółowej relacji nie będzie, ale przynajmniej usegregowanie wszystkiego co się dotychczas wydarzyło.

Anonimowy pisze...

Gdzie w tym ostatnim filmiku widać auto Roberta? oglądam to już po raz 10 i jakoś niczego tam nie idzie dostrzec

Mateusz Cieślicki pisze...

Tu widać: http://biznes.pl/magazyny/transport/,5588317,15494171,foto-detal.html

Anonimowy pisze...

Tu widać jakiś samolot:)

Jaro75 pisze...

Robert,dziękuję za emocje i czekamy na decyzję w sprawie przyszłości :)

Szkoda że tak ten rajd wyszedł ale naprawdę miał ciężką sytuację Robert :(
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :))

Pozdrowienia Robert ! (-_-)

Maximus pisze...

żaden kierowca z F1 włącznie z Robertem nie odniesie żadnych sukcesów w wrc-max 5 miejsce.To jest inny świat-w F1 jeżdza w kółko,jeden zakręt milion razy nawet najgorszy ćmok potrafi po przejechaniu 100 okrążen jechać bez problemu.Jak popełnią błąd-wyjeżdzają na bezpieczną trawke i jadą dalej.W rajdach trzeba miec jeszcze większe umiejętności+umiejętności i zgranie pilota.Dlatego S.Loeb był od lat uważany za najlepszego kierowce świata,nie żaden Vettel,Alonso,Hamilton.F1 to pestka w porównaniu z wrc i Robert się otym boleśnie przekonał.A reszta stawki z F1 już wogóle by sobie nie radziła w wrc.

Anonimowy pisze...

Mateusz po co w stawiłeś ten film z "kibicami" tam tylko ku...wy lecą a nic nie widać . nic a nic.

Andrzej Śliwa pisze...

"OTYM" (pisownia Maximusa) jakim paz z nawiasu przed chwilą jest trolem wiedzieliśmy już dawno, ale stary daj na luz i w pisowni przynajmniej się kontroluj. "A" i zdania od a się nie zaczyna, o tym uczą już w pierwszych klasach podstwówki. Wiem że to nie miejsce i czas ale aż dupa boli jak się to czyta.
Odpal PS2 i pokaż jak się robi majstra we wszelkich dyscyplinach.

Mateusz Chomicki pisze...

Maximus, kierowca F1 w rajdach WRC zajął 3. miejsce, a RK nie ma doświadczenia. Zobacz, jak pojechał w Rajdzie Niemiec i pomyśl tylko, co by było, gdyby tam dostał samochód WRC.

Moim zdaniem Kubica w Rajdzie Walii, jadąc samochodem RRC, miałby podobne problemy. To trudny rajd.

hno pisze...

Maximus ten Twój Loeb, jakoś nie błyszczał na torze przy dwóch wyścigach w Porsche Supercup. Ogier też był chyba 13. Więc? ;)

Anonimowy pisze...

@Jan Jan
@a.t. dobrze napisał, ja też już któryś raz powtarzam w kółko że MB zrezygnował bo Robert w jego ocenie jeździ za szybko,ryzykownie i na totalnym limicie a on ma teraz dziecko.

Nie ma co na siłę szukać dalej innych powodów dlaczego MB zrezygnował. Ten co zna kogoś z otoczenia to wie o co chodzi.

Ojciec kolegi zna ojca MB dlatego się o tym dowiedziałem już dawno temu.Pisałem tutaj to co niektórzy nie najlepiej się odnosili do mojej wypowiedzi.Jestem z Krakowa tak jak MB i RK.

Nie będę dokładnie pisał co MB mówił, ale według mnie nie zachował się dobrze w stosunku do Roberta.Na dodatek co innego mówi w mediach, a co innego prywatnie.

Ostatni raz już pisze na temat rezygnacji MB, nie dam się już sprowokować wypowiedziami co po niektórych.Pozdrawiam prawdziwych fanów Roberta Kubicy :)

Paul pisze...

Co do filmu w którym widać latającego Roberta na gorze ekranu - trzeba sie przyjrzec - to wiem dlaczego jest tylko "dziwnych wyrażeń". Całkowice ich rozumiem a że to moj głos słychać najbardziej to powiem że jak ktoś tego nie widział na żywo nie rozumie emocji jakie były w tym momencie. Planowaliśmy zostać na tym zakręcie nr 4 na którym wypadł Robert a poszliśmy na nastepny nr 5 wiec film jest zrobiony z jakis 200m. Niech ci ktorzy wypowiadaja sie ze wulgaryzmy - niech sami pojada 400km kupia bilety, czekaja miesiac na ten dzien i zobacza jak jego "driver" laduje w przepasci.... w tym miejscu od krawdzi drogi na 50 metrach był spad 40 metrow w dół... wszyscy przejmowali sie tym ze cos mu sie stalo... 3 minuty po wypadku wszyscy zaczeli klaskać co znaczylo ze Kubica wyszedł z tego cały na co mam tez dowód - pozdrowił wszystkich kibiców z dołu...