Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 11 listopada 2013

Robert Kubica debiutuje w WRC - wprowadzenie do Rajdu Wielkiej Brytanii [Aktualizacja środa godz. 7:25 - film z wywiadem, Hirvonen o testach]

Czekają nas ogromne rajdowe emocje - Robert Kubica startuje Citroenem DS3 WRC w Rajdzie Wielkiej Brytanii i zmierzy się ze światową czołówką w ostatniej rundzie sezonu WRC. Mistrz świata klasy WRC2 pojedzie z nowym pilotem i czeka go spore wyzwanie na trudnych walijskich trasach. Poniżej wszystko co powinniśmy wiedzieć przed tym wielkim startem.

Do Rajdu Wielkiej Brytanii każdy podchodzi inaczej - dla niektórych to nagroda dla Roberta Kubicy za wspaniały sezon w WRC2, dla innych sprawdzian dla Roberta przeprowadzany przez Citroena, a dla jeszcze innych to walka z czołówką kierowców rajdowych świata.

Robert przed rajdem

"Musimy zachować spokój. Wiem, że wielu ludzi myśli, że będę bardzo szybki w Rajdzie Wielkiej Brytanii, ale myślę, że to będzie bardzo trudne. Nie będzie możliwe, aby osiągał tempo pierwszej piątki czy szóstki, biorąc pod uwagę doświadczenie innych kierowców. Nie jest możliwe aby być przez 20 lat kierowcą wyścigowym, potem w marcu wsiąść do rajdówki i za pół roku walczyć z najlepszymi kierowcami na świecie. Musimy zachować spokój i ja jestem bardzo spokojny.

Trudno jest porównywać rajdy, w których dotychczas uczestniczyłem z Rajdem Wielkiej Brytanii. To będzie mój pierwszy występ na szutrze w aucie WRC i nadal muszę się wiele uczyć, podobnie jak mój pilot. Jest wiele nowych rzeczy, ale nie mogę się doczekać aby wyciągnąć jak najwięcej z tej szansy. Wspaniale było by finiszować ponownie w punktach, ale nie celuję w konkretny rezultat. Moim celem jest zebranie jak największej wiedzy o WRC i nabicie kilometrów. Walia to połączenie szybkich dróg i ekstremalnej pogody, będzie zatem bardzo ciężko, szczególnie niedoświadczonym kierowcom.

Nie sądzę, aby Rajd Wielkiej Brytanii zmienił coś jeżeli chodzi o ten czy przyszły sezon. Dla mnie to bonus, bo mój sezon normalnie kończy się dziś. Traktuję to jako zabawę
" - powiedział Robert Kubica przed rajdem.

Dotychczasowe występy w aucie WRC

Jak wspomniał Robert, będzie to jego pierwszy rajd autem WRC na szutrze. Kubica startował już 5 razy samochodem najwyższej klasy (nie licząc Rajdu Barbórki 2004). Wszystkie te starty miały miejsce w 2012 roku na asfalcie.

W Ronde Gomitolo di Lana Robert wygrał zdecydowanie jadąc z Giuliano Manfredim Subaru Imprezą. W San Martino di Castrozza Robert wypadł z trasy jadąc tym samym autem z Jakubem Gerberem. Potem przyszło zwycięstwo z Emanuele Inglesim w rajdzie Bassano, a następnie przesiadka do Citroena C4 WRC i zwycięstwo w Trofeo Aci Como. W Rallye du Var Robert niestety wypadł z trasy.




O nowym pilocie

To Michele Ferrara będzie tym, który zastąpi Macieja Barana w Rajdzie Wielkiej Brytanii. Włoch to pilot Andrea Crugnoli, z którym Robert się bardzo dobrze zna. Dla Ferrary będzie to zaledwie 2 raz w aucie WRC w ostatnich latach. Zazwyczaj brał udział w imprezach we Włoszech, nie osiągając rewelacyjnych wyników. Co ważne jednak, w całej karierze przydarzył mu się tylko 1 wypadek.

O samochodzie

Robert będzie miał okazję po raz pierwszy w swojej karierze jechać tak mocnym autem jak Citroen DS3 WRC. To auto posiada silnik 1.6 Turbo 16V o mocy 300 KM i 6-cio biegową sekwencyjną skrzynię biegów. Robert Kubica będzie zmieniał biegi podobnie jak w aucie RRC - za pomocą spowolnionej łopatki po lewej stronie kierownicy. Zmieniony będzie również nieco hamulec ręczny, który Robert będzie pchał zamiast ciągnąć. Przy takiej mocy, samochód waży jedynie 1200 kg.

Harmonogram i OS-y

W Rajdzie Wielkiej Brytanii czekają nas 22 Odcinki Specjalne o długości od 2 do 32 kilometrów. Co ciekawe, w sobotę i niedzielę nie będzie serwisów w trakcie dnia. Zanim przejdziemy do rywalizacji na poważnie, która rozpocznie się już w czwartek, wcześniej zostaną rozegrane Odcinek Kwalifikacyjny (3,11 km), który zadecyduje o kolejności wyboru pozycji startowej. Rajd rozpoczyna się w czwartek o godz. 20:05 polskiego czasu. Oto szczegółowy harmonogram:

Czwartek, 14 listopada:
godz. 11:45 - Odcinek kwalifikacyjny (3,11km)
godz. 12:30 - Shakedown (Llandegla) (3,11km)
godz. 13:30 - Shakedown (Llandegla) (3,11km)
godz. 20:05 - OS 1 - Gwydyr (6,95km)
godz. 20:38 - OS 2 - Penmachno (10,51km)
godz. 21:42 - OS 3 - Clocaenog 1 (7,52km)
   
Piątek, 15 listopada:
godz. 10:37 - OS 4 - Hafren 1 (32,14km)
godz. 11:20 - OS 5 - Sweet Lamb 1 (4,26km)
godz. 11:37 - OS 6 - Myherin 1 (32,13km)
godz. 13:28 - Serwis (Newtown)    
godz. 14:43 - OS 7 - Hafren 2 (32,14km)
godz. 15:26 - OS 8 - Sweet Lamb 2 (4,26km)
godz. 15:43 - OS 9 - Myherin 2 (32,13km)

Sobota, 16 listopada:   
godz. 09:29 - OS 10 - Gartheiniog 1 (14,58km)
godz. 09:58 - OS 11 - Dyfi 1 (21,90km)
godz. 11:33 - OS 12 - Gartheiniog 2 (14,58km)
godz. 12:02 - OS 13 - Dyfi 2 (21,90km)
godz. 13:45 - OS 14 - Dyfnant 1 (21,34km)
godz. 15:22 - OS 15 - Chirk Castle 1 (2,06km)
godz. 15:34 - OS 16 - Chirk Castle 2 (2,06km)

Niedziela, 17 listopada:
godz. 09:56 - OS 17 - Dyfnant 2 (21,34km)
godz. 10:56 - OS 18 - Penllyn (14,12km)
godz. 12:06 - OS 19 - Clocaenog 2 (7,52km)
godz. 13:03 - OS 20 - Kinmel Park 1 (2,18km)
godz. 13:11 - OS 21 - Kinmel Park 2 (2,18km)
godz. 14:01 - OS 22 - Great Orme (4,58km)

Mapy, filmy i 3D

TUTAJ zobaczycie wirtualny przelot nad trasą, a poniżej zobaczycie mapę OS-ów oraz filmy z poprzednich lat, aby lepiej zobaczyć, przed jakimi wyzwaniami stoją kierowcy.





Rywale

W imprezie wystartuje czołówka kierowców rajdowych świata - Sebastien Ogier (aktualny mistrz), Thierry Neuville, Dani Sordo, Mikko Hirvonen czy Jari Matti Latvala. Będzie zatem do kogo porównywać czasy Roberta. Bardziej prawdopodobnymi bezpośrednimi rywalami Kubicy będą Mads Ostberg, Jewgienij Novikow, Martin Prokop, Andreas Mikkaelsen czy Naser Al Attiyah. Oto lista zgłoszeń klasy WRC:

Co w Tv?

Ponownie będziemy mogli obejrzeć kroniki TVP podczas Rajdu Wielkiej Brytanii. Póki co nie wiemy nic o transmisjach z rajdu na żywo, ale jak tylko coś się pojawi, dowiecie się o tym tu.

Czwartek, 14 listopada:
godz. 20:09 - Kronika Rajdu Wielkiej Brytanii - TVP 1

Piątek, 15 listopada:
godz. 15:30 - Podsumowanie dotychczasowych OS-ów - Sport1 (stacja niemiecka)
godz. 20:10 - Kronika Rajdu Wielkiej Brytanii - TVP 1

Sobota, 16 listopada:
godz. 12:05 - Relacja z piątku - ITV4 (stacja brytyjska)
godz. 17:00 - Podsumowanie dotychczasowych OS-ów - Sport1 (stacja niemiecka)
godz. 20:10 - Kronika Rajdu Wielkiej Brytanii - TVP 1

Niedziela, 17 listopada:
godz. 11:30 - Relacja z soboty - ITV4 (stacja brytyjska) 
godz. 20:10 - Kronika Rajdu Wielkiej Brytanii - TVP 1
godz. 22:15 - Podsumowanie dotychczasowych OS-ów - Sport1 (stacja niemiecka)

Poniedziałek, 18 listopada:
godz. 18:00 - Relacja z niedzieli - ITV4 (stacja brytyjska) 
godz. 20:05 - Kronika Rajdu Wielkiej Brytanii - TVP 1

Wtorek, 19 listopada
godz. 23:25 - Podsumowanie WRC - TV6


Środa, 20 listopada:
godz. 2:40 - Podsumowanie WRC - TV4

Nie tylko Kubica 

W rajdzie Wielkiej Brytanii wystartuje 3 Polaków, w tym aż 2 w klasie WRC. Oprócz Roberta Kubicy będzie to Michał Sołowow, który będzie jechał dla Qatar M-Sport, w którym w przyszłym sezonie może startować Robert. Trzecim Polakiem będzie Hubert Ptaszek, który pojedzie Fordem Fiestą R2.

Robert już trenował

Robert Kubica jest już po pierwszych treningach przed Rajdem Wielkiej Brytanii. Jak napisał Colin Clark, Robert był bardzo szybki. Oto filmy i zdjęcia z tych testów:







Oczywiście cały Rajd Wielkiej Brytanii będziemy śledzić na blogu - serdecznie zapraszam na wspólne emocje.

Aktualizacja

Jak można zauważyć na zdjęciach, Robert Kubica ma nowy kask - oto jego zdjęcia:

A tu zdjęcia z testów autorstwa  Aleda Richardsa:






Aktualizacja wtorek

Robert Kubica udzielił wywiadu stacji BBC, w którym odniósł się do niedawnych słów Stefano Domenicaliego i swojego ewentualnego powrotu do F1.

"Myślę, że jedyną osobą, która będzie mogła ocenić co mogę za kółkiem, jestem ja. Powrót do F1 jest marzeniem, celem, ale na tę chwilę jest bardzo trudny. Powiedział bym, że prawie niemożliwy. Mógłbym odbyć sesje testowe autem F1 na jednym czy dwóch torach, ale nie ma sensu tego robić dla samej jazdy. Nigdy nie podejmę się czegoś, jeżeli nie będę w 100% przygotowany. Jeżeli pewnego dnia rzeczy się poprawią, wtedy zobaczymy. Teraz koncentruję się na rajdach. Jeżeli w nich zostanę, to będę chciał przejechać cały sezon. Będzie to jednak duże wyzwanie. Jedną z opcji jest powrót do wyścigów. Na pewno nie będą to single seatery. Nie mam jeszcze jednak jasnej wizji tego, co będę robił" - powiedział Kubica.

Aktualizacja środa godz. 21:10

Oto wywiad Roberta dla BBC:



Aktualizacja środa godz. 7:25

Mikko Hirvonen wyraził swoje niezadowolenie faktem, że tylko Robert Kubica miał możliwość testowania Citroena DS3 WRC przed Rajdem Wielkiej Brytanii. Fin przyznaje, że w przypadku Polaka te testy były jak najbardziej uzasadnione, ale według niego Citroen popełnił błąd, nie organizując testów również dla niego.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

157 komentarzy:

oio pisze...

Będzie ogień!

Anonimowy pisze...

Lista startowa, uwzględniająca wybory pozycji startowych po odcinku kwalifikacyjnym, powstanie dopiero we czwartek o 13,30 (patrz regulamin rajdu). To co publikujesz to lista zgłoszeń (Entry list), ustawiana według specjalnych kryteriów FIA.

Łukasz Chomicz pisze...

Trochę durne gadanie. Takie defensywne pierdu-pierdu. "Nie będzie możliwe, aby osiągał tempo pierwszej piątki czy szóstki, biorąc pod uwagę doświadczenie innych kierowców." No jak nie jak tak tata - cytując klasyka ;) Robert regularnie punktował w pierwszej dziesiątce a raz był piąty w aucie niższej klasy. Wtedy też to nie było możliwe? Przed nami trudny rajd więc można się spodziewać wielu wykruszeń a co za tym idzie awansu Boba po kolejnych odcinkach. Oczywiście jeśli nie będzie jednym z tej całej armii 'dzwonników'. Nowy pilot, nowy rajd, nowy samochód ;) Zobaczymy. A co do rozstania z Panem baranem Baranem to słuszna decyzja.
Raz, że baran (po tym wywiadzie z kutasem) a dwa to popełnia dużo błędów.

Łukasz Chomicz pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Łukasz Chomicz pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Czy ktos z wlasnego doswiadczenia lub opinii innych kierowcow, moglby zobrazowac roznice w prowadzeniu WRC2 i WRC? Dlaczego, mimo wszystkich przewag auta WRC, kierowcy jadacy tymi autami po raz pierwszy, nie wykrecaja czasow proporcjonalnie lepszych?

Anonimowy pisze...

jak nie uzyskuja lepszych ? uzyskuja, tylko to juz zalezy kto prowadzi takiego wurca, bo maszyna jest szybsza i ma kilka detali lepszych w porownaniu z wrc2, ktore trzeba potrafic wykorzystac

Robert dopiero teraz w Wurcu skrzydla rozprezy wg mnie, wiecej mocy, lepszy docisk z tylu, i lepsze hamulce, to dla niego woda na młyn , zreszta widac ze idzie ladniutko i to po szutrze : )

Marcin Jaskolowski pisze...

Ma ktos jakies dokladne mapki ? Chcialbym sie wybrac ale ta mapka tutaj nie jest dobrej jakosci

Anonimowy pisze...

Jak sie ogląda filmik, to jakiś taki "miękki" ten wurc. Mocno nurkuje przy hamowaniu i buja nim na zakrętach. Pewnie chłopaki testują optymalne ustawienia. Powodzenia Robert! Żeby tylko pilot się dobrze sprawił.

p197 pisze...

witam,
Nowy kask Roberta
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.542416865835951.1073741862.375888305822142&type=3

Anonimowy pisze...

Marcin Jaskolowski mapke dostaniesz jak kupisz bilet, proponuje wejsc na strone rajdu tam wszystko jest ladnie opisane, (moje bileciki juz przyszly pieknie poczta w piatek)

Anonimowy pisze...

Gdybym nie interesował się poczynaniami Roberta,to pomyślałbym,że na tym zdjęciu stoi z córką :)

Powodzenia Robercie,trzymam kciuki za udany występ!

Anonimowy pisze...

Wrc ma duzo wiecej momentu obrotowego widac jak sie to odpycha no i ze 360koni napewno, kto twierdzi inaczej niech porowna np lancera n kowego co ma 290 koni do wrc na filmikach, a odpowiedz otrzyma sam wrc to potwor

Anonimowy pisze...

Dokladnie jak pisze anonim z 11:12


Na papierze moze byc , ze ma 300 koni lub cos w tym rejonie, ale tutaj dochodzi roznica zwezki miedzy RRC , a WRC az 3 mm, samochod WRC zotal zaprojektowany do max pracy na 33 mm, wiec on wyciaga wiecej nizte 300 koni ktore sa na pieprze bo pracuje na obrotach do ktorych został zrobiony no i skrzynia ma odpowiednia moc, bo w RRC brakuje mocy na 6 biegu

Anonimowy pisze...

Patrząc na kask rajdowy Roberta wszystko się wyjaśniło, kask wyścigowy był zamówiony do testów Citroena WTCC w 2013 i kilku startów w 2014 w serii WTCC, a nie tak jak większość uważała do F1. Barwy kasków nawiązują właśnie do barw Citroena, a nie Lotusa.

Rain

Michał pisze...

Sądzę, że Robert będzie uzyskiwał czasy porównywalne (jeśli nie lepsze) do pierwszej 5-tki. Nie rozumiem "podczepienia" Roberta do słabszych w WRC, których potrafił pokonać jadąc słabszym autem.

Anonimowy pisze...

Dokładnie tak !! to kask do WTTC...ciekawe co na to ci wszyscy blogowi "specjalisci" którzy wysmiewali zdania o przeznaczeniu do turystycznych wyscigowek....lotki srotki pseudoznawcy

Anonimowy pisze...

Witam
Ciekawe spostrzezenie tylko po co do WTTC zamkniety kask?
chrys66

Anonimowy pisze...

Do każdej serii wyścigowej potrzebny jest zamknięty kask. To czy ma lotke, wizjer itd. to pewnie wybór osobisty kierowcy, ale kask musi być zamknięty. Kuba Giermaziak np. jeździ Porsche z dachem więc kask z lotką jest mu zupełnie niepotrzebny, a mimo to ma taki kask i ściga się w nim. Robertowi w sumie może się ta lotka przydać, bo nie wiadomo kiedy ma zamiar testować jakieś bolidy jednomiejscowe (może już testował). Trzeba pamiętać, że priorytetem jest powrót do F1.

Anonimowy pisze...

Robert zaczyna, można powiedzieć, nową karierę(nowy etap w karierze), więc zamówił nowe kaski, do wyścigów(z których raczej nie zrezygnuje) i do rajdów.Oba mają niemal identyczne malowanie(wzór oraz barwy), co skłania jednak do myślenia o nim jako o kierowcy citroena w przyszłym sezonie.

qbaze

Jaro75 pisze...

Nie mogę się doczekać :)) Ale niesamowite napięcie i ciekawość jak to będzie (-_-)

Konrad Kobedza pisze...

Specjalnie po to żebyś mógł się trochę pozastanawiac :-) chyba nikt nie zaprzeczy ze malowania są prawie identyczne

ŁukaszRog pisze...

Robert już dawno mówił, że testuje różne auta na torze, więc ten kask to pewnie przymiarka do aut otwartych, ale niekoniecznie jest to od razu bolid F1.

Paweł J. pisze...

Tutaj kokles na facebooku ma duzo zdjec i filmow z testów w walii:

https://www.facebook.com/aled.richards.9

Jedrula

Wiater pisze...

no powiem szczerze, ze Robert znacznie lepiej wyglada w nowym kombinezonie :) oby za rok mial taki sam :D

Anonimowy pisze...

Magnussen jest bardzo poważnym kandydatem do McLarena. Gdyby z ręką Roberta nie było tak źle to najprawdopodobniej on byłby jednym z głównych kandydatów. No cóż, zmiana dyscypliny sportowej nastąpiła i trzeba to zaakceptować. Najpierw koło nosa przeszło Ferrari, teraz wiemy, że jak nie Lotus to wielce prawdopodobny byłby McLaren.
Robert już odpuścił wyścigi w najbliższych miesiącach, wyraźnie przybrał ponownie na wadze.

Kaczmar pisze...

@Anonim z 11:27
"skrzynia ma odpowiednia moc, bo w RRC brakuje mocy na 6 biegu"

Rozbawiłeś mnie do łez :D

Anonimowy pisze...

6 fot kasku z "whatatam design"
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.542416865835951.1073741862.375888305822142&type=1

Anonimowy pisze...

co w tym smiesznego ?

to suche fakty

RRC ma niezmieniona skrzynie z WRC i ma mniej mocy przez co RRC się dławi na 6 biegu...

Anonimowy pisze...

Massa w Williamsie
http://www.williamsf1.com/Team/Media/News/The-Williams-F1-Team-announces-its-2014-driver-line-up/

Kaczmar pisze...

smieszne jest określenie że skrzynia "ma" odpowiednia moc, to silnik ma odpowiednia moc a skrzynia jak już to "przenosi" odpowiednią moc i moment na koła. Nie neguje tego iż skrzynia jest niezmieniona, tak jak napisal moj poprzednik samochód sie potocznie mówiąc "dławi".

Trzymam kciuki ale biorę też na to poprawkę że to w 100% nowe trasy dla Roberta i przy jeździe na limicie może się przydarzyć jakaś przygoda , taką drogę przeszli wszyscy mistrzowie i nie będę miał pretensji. Wracając do Rajdu Polski i tego co spotkało Kubicę mimo wszystko się cieszę bo walczył o zwycięstwo, a później o przetrwanie, niemal niemożliwy do pokokania zakręt 90stopni w łajnie bez przedniego koła). Niemniej jednak mam nadzieje obserwować rywalizację do końca :)

RK: "Każde miejsce poza 1-szym jest słabe"

Seba HWK pisze...

http://katehewif1.wordpress.com/2013/11/11/who-is-the-best-driver-of-my-generation/

Anonimowy pisze...

Massa i Bottas w Williams 2014 r. !!!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

To, że to silnikowi brakuje mocy a nie skrzyni biegów:-)

Anonimowy pisze...

Massa w Williamsie

misiekgladysz pisze...

jak wam się podoba Rush??

Anonimowy pisze...

Jak byłem wczoraj w Kielcach na seansie Rush to podczas sceny gdy Lauda leżał w szpitalu jedna osoba na sali krzyknęła "Robert też wróci"

patryktos pisze...

też byłem ostatnio z żoną na filmie, wyszliśmy bardzo zadowoleni ze seansu, świetnie przekazane tamte czasy, w których nie było zmiłuj się! niezależnie od warunków atmosferycznych, trzeba było poprostu latać na asfalcie...

Już się nie mogę doczekać weekendu;) stawiam na czwarte lub piąte miejsce. (taki już ze mnie optymista) Oby wszystko przebiegło gładko...

Anonimowy pisze...

kurczę, piszcie WTCC, a nie WTTC... źle się to czyta i kłuje w oczy... dopracujcie swoje posty, bylejakość jest zła!

Anonimowy pisze...

Latvala,ogier,hirwonen i cała reszta mogę się założyć mają już pełne galoty oni dobrze wiedzą z kim przyjdzie im zatańczyć tym razem w wr-cu ,będzie extra.kebon

Anonimowy pisze...

Nigdy nie udzielałam się na forum z racji mojego wieku-54 lata oraz tym,że jestem kobietą -babcią 3 wnucząt.Fanką Roberta jestem od czasu kiedy został rezerwowym kierowcą w BMW.2005 roku.Od tego czasu nie pamiętam sytuacji abym opuściła choc jeden wyścig GP.Od czasu wypadku śledzę cały czas na wszystkich polskich i zagranicznych forach jego walkę i powrót do scigania. Nadal oglądam f1 i cały czas czekam.na jego powrót.Puki co kibicuje mu w rajdach i oblegam komputer.Obiecałam sobie,że jeżeli wróci to chobym miała się zapozyczyc i zrujnowac męża to pojadę na jego wyścig .Oczywiście na filmie byłam w kinie z 32-letnią córką bo samej jakos głupio.Film był super-polecam wszystkim kibicom i nie tylko-Basia .

Anonimowy pisze...

Prawdopodobnie Magnussen w 2014 r. w Mclaren Autosport

Anonimowy pisze...

Ciężko w portkach to będą mieć na trasach asfaltowych. Na nieszczęscie dla Roberta debiutuje na szutrze w jednym z najtrudniejszych rajdów, w dodatku z nowym pilotem...

vujson pisze...

Robert na szutrach czuje się jak ryba w wodzie...widać to na każdym zrobionym zakręcie....widać to też było bardzo wyraźnie na rajdzie polski,kiedy czysto i optymalnie przelatywał winkielki...miejmy nadzieję na dobrą współpracę z Michelle, no i na to, że wszystkie pieńki są usunięte już z trasy:-)

Anonimowy pisze...

Robert ma niesamowite wprost tendencje do tycia. W dwa tygodnie przybyło nam Roberta, oj przybyło. Niestety, klasyczny efekt jojo.

Anonimowy pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=rcnKtu-H1hA

Polecam :)

Anonimowy pisze...

napewno kubek przytył? moze to złudzenie optyczne jesli by przytył naprawde to jakim powodem? obrzerał sie? moze bierze jakis lek sterydowy? przeciez nietak dawno był ponoc wychudział ile potrzeba czasu zeby schudnąć do takiego stanu jaki był w renault? i czy niemorze sie juz wcisnąć do bolidu? rajdy są dla kibiców nudne jak flaki z olejem

Andrzej Śliwa pisze...

Mam nadzieję że kiedyś dowiemy się dla czego Robert tak schudł pod koniec 2013 a potem nabrał kilogramów. To na pewno nie efekt jojo a scenariusz którego na teraz nie znamy. Szkoda bo według mnie F1 na 2014 było bardzo blisko, tylko co poszło nie tak?....

HeavyRain pisze...

właściwie to jest jedno zdjęcie bez kasku :) zapomniałem..ale nadal nie mogę stwierdzić, że przytył.

Anonimowy pisze...

Normalnie pudelek - schudł, zgrub... Facet ciągle się kuruje, pewnie dostaje jakieś sterydy. Ludzie przy tak intensywnym trybie życia jaki on prowadzi to musiałby się żywić non stop w Mac-u żeby tak tyć, a biorąc pod uwagę problemy z kolanem jakie ma po wypadku (a bo jednak dość wyraźnie utyka) to raczej na wzrost wagi nie może sobie pozwolić.

Anonimowy pisze...

Andrzej no co poszło nie tak? Zespoły potrzebują dobrych kierowców, widać, że niektóre zespoły rezygnują z potężnych pieniędzy na rzecz teoretycznie innych opcji (dzisiejsze doniesienia) i Robert na bank ścigałby się w 2014, a czego zabrakło? Sprawności w prawej górnej kończynie. Domenicali dokładnie powiedział w czym problem, a jedynie telegazeta tvp dokładnie napisała co miał na myśli Domenicali - sztywny nadgarstek Roberta a nie łokieć. Nie można być optymistą co do F1 w 2015 - Robert wchodząc do rajdów jednocześnie decyduje, że nie będzie czasu na operację i nadal tylko na rehabilitacji będzie opierać ew. postępy.

Anonimowy pisze...

Ma niesprawną ręke to poszło nie tak nawet rajdówką bez modyfikacji nie pojedzie więc zakończcie te truizmy o f1

Anonimowy pisze...

Pudelek, nie pudelek, ale F1 w 2014 została niestety przekreślona. A już byłem tego pewny... Ciekawe co się wydarzyło w międzyczasie i czy wpływ na decyzje Roberta miała niewypłacalność Lotusa wobec Kimiego...

untrusted pisze...

jesli faktycznie mclaren podpisze z magnussenem to oznacza to koniec bardzo krótkiej kariery pereza bo jesli lotus wezmie hulka a sauber maldonaldo to dla pereza pozostanie tylko marussia i caterham :)
i to pokazuje jak szybko wszystko sie zmienia w F1 pamietacie jeszcze jakie peany wygłaszał mclaren na temat pereza (jak go w pospiechu przyjmowali) ze to talent porownywalny z hamiltonem a moze nawet wiekszy :)
tym czasem "biedny" perez z przebogatym sponsorem wyladuje w najgorszym teamie - szok :o

Auto pisze...

Po zdjęciach Kubicy widać faktycznie, że prawdopodobnie przybrał na wadze, ale czy teraz ma to aż takie znaczenie? Może pracuje nad dociskiem:P
Ktoś wyżej mądrze zasugerował, że przy takim trybie pracy jaki prowadzi Robert, ciężko było by mu przytyć, nawet jedząc syfiaste żarcie w MC. Chyba, ze mu metabolizm szwankuje.
Stawiam na leki sterydowe.

...albo zaraz się okaże, że Robert przeszedł w tajemnicy szybki zabieg, nie tak inwazyjny i stąd kuracja sterydowa...

Powyższe jednak z dziedziny fantastyki:)

Co do jazd próbnych i doniesień z prób jestem bardzo, bardzo ciekaw wyników i coś czuje, że będzie czołówka:)

Anonimowy pisze...

@Auto - O czym Ty piszesz czlowieku? Czuje sie jakbym czytal komenatarze na 'wupe'.

Anonimowy pisze...

"Bedzie sie działo ....."

Anonimowy pisze...

Jestem pełen podziwu dla pani Basi w tym wieku takie hobby to ewenemęt na dodatek kobieta z całym szacunkiem normalnie bomba.Robert nie przytył gruby skafander z pianką w każdym kasku każdy tak wygląda ucisk policzków to normalka wystarczy wrócić do zdięć z Hiszpani bez kasku na tych zdięciach jest tylko w kasku i odrazu afera żenada.sztywny nadgarstek będzie miał jeszcze zabieg trochę wiary ludzie pożyjemy zobaczymy Robert nie żuca słów na wiatr i nie lubi się powtarzać powiedział wyraźnie co i jak dopóki będę wierzył i widział poprawę będę walczył i tyle czas wszystko pokarze będzie jeszcze zabieg sam o tym mówił wtedy zobaczymy . Pozdrawiam kebon

Auto pisze...

Anonimowy z 8.26 cała wypowiedź Cię rozdrażniła czy jakaś część?
Co napisałem takiego byś zarzucał mi plotkarski styl?
Nie zauważasz uśmiechów czy w czym rzecz?

Anonimowy pisze...

wy jestescie nienormalni czy jak ?



Przeciez widac, ze kombinezon jest z lekka przyduży

Anonimowy pisze...

wg mnie Robert będzie na pierwszych pętlach rajdu robił czasy 5-8. Będzie tracił do Ogiera, Hirvonena, Latvali i Neuvilla; podobne czasy będzie miał do Sordo, Ostberga, Mikkelsena; a lepszy będzie od Novikova, Al Attiyaha, Sołowowa i Prokopa. Na drugich pętlach będzie na pozycjach 1-4. Myśłe, że z WRC 2 bardzo szybki będzie Jari Ketomaa i on będzie robił czasy w pierwszej dziesiątce. Chciałbym, żeby Robert pokazał, że namiesza w czołówce wygrywając odcinek kwalifikacyjny :) ale byłaby bomba na początek :)

MarLuc pisze...

To ja może dodam ramówkę TV dla mieszkających na wyspach (czas brytyjski/irlandzki):
- walijski kanał S4C - czwartek 22:30, piątek 22:30, sobota 19:15, niedziela 20:30
- ITV4 - sobota 11:05, niedziela 11:30, poniedziałek 18:00

Anonimowy pisze...

Ted Kravitz ‏@tedkravitz 9 h
Spent evening in Wales, catching up with an old friend.. Full interview this weekend on #skyf1 pic.twitter.com/ncF6tIbEPf

Będzie wywiad z Robertem w telewizji SkyF1 w ten weekend :)

Anonimowy pisze...

http://www.bbc.co.uk/sport/0/formula1/24907004?utm_source=www.sports-index.co.uk&utm_medium=twitter

Anonimowy pisze...

RK F1 return "nearly impossible"

W końcu Robert to publicznie i jaso powiedział.

Trzymam kciuki za walkę i iinych seriach wyścigowych i WRC.

Pozdr.

Andrzej Śliwa pisze...

Marzenia się spełniają!!! Robert ja zawszę będe czekał!!! POWODZENIA!!!

Anonimowy pisze...

Marzenia się spełniają :)

Poza tym na F1 świat się nie kończy. Robert może odnieść jeszcze wiele sukcesów w rajdach czy jakichś seriach wyścigowych, bo ma kolosalny talent.

viveraa

Anonimowy pisze...

Robert to najtwardszy charakter, jaki widziałem. Jeżeli ktoś mógłby powrócić do F1 po takim wypadku to właśnie on. Zawsze trzymałem kciuki i nigdy nie przestanę. Forza Robert.

Auto pisze...

Bardzo dobry krok ze strony Roberta.
Mam nadzieję, że dzięki tej wypowiedzi utnie wszystkie spekulacje i naciski w kwestii powrotu do F1 w przyszłym roku.
Jak dla mnie temat F1 zamknięty do odwołania.

Ale nadal KUBICUJEMY!!!

Anonimowy pisze...

Tak składając wszystkie wypowiedzi RK to mi kształtuje się taki obraz:
-ktoś mniej więcej pół roku po wypadku spaprał robotę z łokciem - słowa RK że zaraz po wypadku jakoś to działało a potem przestało
- RK po głównym etapie leczenia i rehabilitacji zaczął jeździł i zauważył, że jest wymierny postęp w pracy ręki - pojawiła się nadzieja na większy i na powrót do F1
- Postęp w poprawie stanu ręki nadal jest ale już nie tak wyraźny jak wcześniej i niestety nic specjalnie się nie poprawia na linii łokieć-nadgarstek
- Słowa z RP - bez kolejnej operacji szanse na znaczącą poprawę niewielkie - moim zdaniem - RK obawia się kolejnej ingerencji, która nie gwarantuje poprawy a niesie ryzyko pogorszenia sytuacji

Podkreślam, że to jedynie moje przemyślenia. I właśnie moim zdaniem jest tak, że RK musi sam sobie odpowiedzieć czy walka o F1 ma sens czy lepiej jak sam mówił pogodzić się z tym jak jest i zacząć robić to do czego jest jeszcze zdolny czyli rajdy i/lub wyścigi typu DTM. Ja dodam, że fajnie się oglądało RK w F1 ale obecna sytuacja odbiera motywację takim zawodnikom jak Alonso, Hamilton czy Raikonen i nie jestem pewny czy jest sens żeby RK wracał tam gdzie nie będzie w stanie wygrywać ze względu na przepaść między RBR a resztą stawki (a coś czuję, że w przyszłym roku nic specjalnie się nie zmieni, chyba że jeden taki zajmie się budową łodzi)

Kaczmar pisze...

Prawie niemożliwe tak jak zdobycie tytułu w WRC2 :D

Kaczmar pisze...

ITV4 znalazlem stream dosc niezly

https://www.google.pl/search?q=S4C+TV+stream&ie=utf-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&gws_rd=cr&ei=aASCUsKWIYml4gTMq4DwCQ

sobota 11:05, niedziela 11:30, poniedziałek 18:00

Gorzej z S4C w ktorym bedzie wiecej

Anonimowy pisze...

Jest video z wywiadu, ale jedynie mieszkańcy UK mogą obejrzeć. Pewnie później ktoś wrzuci na yt
http://www.bbc.co.uk/sport/0/formula1/24910809

Anonimowy pisze...

@10:21

Rozmawiamy tu często o tym, czy tylko w kraju jest liczniejsza lub mniej liczna grupa kibiców, którzy pamiętają. Poczytałem wpisy pod twittem i okazuje się, że nie tylko u nas jest spore grono. Co ważne nicki nie wskazują na polonię.

Anonimowy pisze...

Fajnie widzieć wyraz twarzy Roberta jak na zdjęciu z wywiadu. Podobnie ma się ton wywiadu. Emanuje z niego ktoś, kto ma cel, widzi wszystkie trudności, ale co też fajne widać, że pociągają go inne wyzwania.

Po tym wywiadzie przyznaję - nie napiszę już o F1 w 2014, ale myślę, że ten scenariusz jeszcze ma kilka zwrotów akcji do dopisania.

MSB

Kaczmar pisze...

Dla przypomnienia co Robert powiedział na początku sezonu o mistrzostwie w WRC2 - szanse zerowe

http://www.rajdy.v10.pl/Robert,Kubica,Szanse,na,mistrzostwo,WRC2,Zerowe,98800.html

Teraz mówi o F1 jako o czymś prawie niemożliwym, możemy byc pewni że będzie robił wszystko aby tam wrócić.

Andrzej Śliwa pisze...

Kluczowa będzie ilość startów w WRC, jeśli nie zgłosi się do pełnego cyklu będzie to oznaczać potencjalny zabieg.

Anonimowy pisze...

Sezon DTM startuje dopiero w maju, jest więc sporo czasu na ewentualny zabieg. Tylko jeden wyścig jest poza Europą (umówmy się że Rosja to też Europa ;) ), więc to też dobre z punktu widzenia klasycznej rehabilitacji. Do tego jakieś pojedyncze występy w wybranych rajdach w WRC i gra muzyka. W 2014 RK kończy 30 lat, więc można śmiało założyć, że najbliższy rok będzie decydujący w kontekście ewentualnego powrotu do F1, potem raczej zajmie się czymś na stałe - rajdować czy DTM-ować może śmiało do 40, a potem jakieś rajdy terenowe, oczywiście Dakar i takie tam. Ostatnia wypowiedź daje dość mocno do zrozumienia, że szanse na F1 są niewielkie i pora się z tym pogodzić i ewentualnie potem miło zaskoczyć, bo czekanie z takim napięciem na powrót do F1 powoduje, że nie doceniamy i nie widzimy w pełnym świetle tego co teraz osiąga.

Anonimowy pisze...

Wspaniale czyta sie pseudo analizy zamieszczone w komentarzach. Nic nie wiecie, z jednej wypowiedzi wylaniacie tysiac teorii odnosnie WSZYSTKIEGO. Bedzie jezdzil w WRC w calym cyklu - dowiemy sie. Bedzie jezdzil w innym cyklu - dowiemy sie. Moze kiedys bedzie jezdzil w F1 - DOWIEMY SIE. Po co non stop te przypuszczenia. Komisja Macierewicza powoli sie robi na tej stronie. Moderacja komentarzy powinna byc jak najbardziej na miejscu ale zapewne Pan Mateusz nie ma czasu na poprawianie teorii co niektorych uzytkownikow.

Wiater pisze...

A może jeśli nie WRC to WEC? :D Osobiście uważam że WRC to większe wyzwanie i lepsze miejsce do pokazania swojej szybkości :) Ale w rajdach nie ma takich pieniędzy jakie jest w stanie zapłacić Porshe za powrót na szczyt wyscigów endurance:/

Kaczmar pisze...

A dla tych których rajdy zaczynają coraz bardziej interesowac, "Kajto" wygrał rajd Waldviertel

http://motoryzacja.interia.pl/news/kajetanowicz-i-baran-zwyciezaja-w-rajdzie-waldviertel,1964928

Anonimowy pisze...

Szanse na powrot do F1 Robert wyraznie okresla jako niemozliwe w najblizszym czasie i przez szacunek do niego nie podciagajcie tej wypowiedzi do waszych trafnych przemyslen.
Jest to jego tragedia przez ktora idzie jak zawsze z podniesiona glowa ale egoizm wielu z was nie dopuszcza mysli ze kariera Roberta w F1 zakonczyla sie z dniem nieszczesliwego wypadku.

Anonimowy pisze...

@12:31
Zauważ przyjacielu z forum, że robisz to, co zarzucasz innym. Dlaczego twierdzisz, że F1 skończyła się z dniem nieszczęśliwego wypadku, jeśli Robert mówi o F1, jako o swoim celu i co najbardziej dobitne, mówi że to on najlepiej wie w jakim stanie jest jego ręka. Nawet jeśli bardzo tego chcesz, to nie wiesz tego lepiej. Może za kilka lat okaże się, że dziś masz rację, ale dziś to tylko Twoje słowa, równie puste jak nasze dopatrujące się "jaskółek".

MSB

Dariusz Rutkowski pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Dariusz Rutkowski pisze...

Pełny przejazd Roberta Onboard Robert Kubica @ SS12/ Rallye de France-Alsace 2013 warto zobaczyć http://www.youtube.com/watch?v=f7E5PubiDuQ

Anonimowy pisze...

proponuje zapoznac sie z cala trescia wywiadu a nie sugerowac sie tytulem... w tym wywiadzie nie ma nic takiego o czym nie wiedzielibysmy wszesniej...na ta chwile nie jest w stanie przejechac calego wyscigu , ale potwierdza ze marzeniem i celem jest f1.
pozdrawiam Marcin

Anonimowy pisze...

siema

nie zachodzilem na bloga od miesiecy, ale dzis jak znalazlem info z bbc, to postanowilem zajrzec. widze Mateusz, ze zmieniles nazwe bloga - mysle ze slusznie. po dzisiejszej informacji chyba dobrze tez dopasowac druga czesc nazwy.

zycze Robertowi pomyslnosci w jego przyszlych planach i nam wiele radosci z jego sukcesow. Mysle, ze jakby udalo mu sie osiagnac sukcesy w WRC, to byloby super, bo wyscigi (poza F1), to juz wg mnie droga raczej na emeryture.

mysle tez, ze przyklad RK pociagnal wielu mlodych chlopakow do kartingu i wyscigow, wiec oby bylo to nasienie, z ktorego cos wyrosnie za kilka lat. przychodzi tu do glowy Mirecki, ale na pewno sa tez dziesiatki innych mega utalentowanych w tym 38milionowym kraju. wiec predzej czy pozniej jakis chlopiec sie pojawi w F1 z polska flaga na kasku..

dzieki Mateusz za sledzenie informacji o Robercie przez te meisiace i przyblizanie nam ich. Nie zawsze podzielalem w pelni Twoje opinie, ale odwalasz bez watpienia kawal dobrej roboty.

pozdrawiam wszystkich, a szczegolnie o.

w.
bez odbioru

Anonimowy pisze...

robert nie idz tylko do dtm czy wtcc bo to dziadostwo już lepiej zostań w wrc

Mr DK pisze...

"Byłbym w stanie odbyć sesję testową autem F1 na jednym czy dwóch torach..."
Nie rozumiem, dlaczego wcześniej mówił, że mógłby jeździć na 80% torów. Chyba, że "jeździć" nie znaczyło ścigania na 100% albo w tym czasie coś się "popsuło". Niestety po słowach "prawie niemożliwy" i "jeżeli nie będę w 100% przygotowany" zwątpiłem w szybki powrót do F1. Tym bardziej, że F1 faworyzuje teraz małych i chudych kierowców, najlepiej z grubym portfelem.

Kaczmar pisze...

Troszke poza tematem - wypadek Solberga Francja 2012, pierwszy raz to widze ale boskie, i podklad tez boski :)
0:25 - oszukać przeznaczenie 6 :)

http://www.youtube.com/watch?v=EzgAhm2Au8g

Mr DK pisze...

A propo przepisów w F1 zerknijcie na http://www.wiocha.pl/1012237,Chlopcy-z-McLarena

Anonimowy pisze...

Robert, skoro nie możesz się ścigać na razie w Single seaterach, to proszę zostań w WRC, będziemy mieć w końcu MŚ i ponownie spotkamy się w przyszłym roku w Mikołajkach lub na rajdzie Niemiec :)

Anonimowy pisze...

Cezary Gutowski
"Prawie niemożliwe"

... dopóki sam RK nie przekreśli sprawy, ja będę wierzył, że się uda. Pamiętajcie, że "prawie" robi wielką różnicę ;)

https://www.facebook.com/cezarygutowskiofficial

Anonimowy pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=yDrZploiIQA

Marian pisze...

W końcu coś konkretnego mamy od Roberta, jest zła wiadomość ale jest. Oby poszedł w stronę toru wyścigowego, mnie osobiście rajdy strasznie wkur...ja. Samochody jak na możliwości Roberta bardzo wolne i duże ryzyko wypadku. Może jakiś fotel w nowym Porsche obok Webbera?
lub coś podobnego.

KrolJulianPL pisze...

podpisuje się rękami i nogami pod tym co napisał Gutowski

Forza Robert !!!!

Anonimowy pisze...

Takiego coming outu nie spodziewał się chyba nikt. Wypowiedzi Roberta są sprzeczne, niestety, ale wygląda na to, że Robert wiele razy mijał się z prawdą. Nie linczujcie mnie za te słowa, przypomnijcie sobie co Robert mówił w tym roku w temacie F1 począwszy od konferencji w Warszawie 14 marca. Jeśli dziś mówi o jednym lub dwóch torach i porównamy to z wypowiedziami wcześniejszymi to przyjmuję dziś do wiadomosci, że m.in. ja byłem wprowadzany w błąd.

Anonimowy pisze...

nie jestem przekonany do tego nowego pilota
http://www.youtube.com/watch?v=pJA5kOnBa_k
zobaczcie ile razy wprowadzaja poprawki do opisu...

Anonimowy pisze...

Robert kiedyś mówił że chciałby zostać mistrzem F1 a później pobawić się w rajdy.
Los spłatał figla i być może kolejność będzie odwrotna.
J

Anonimowy pisze...

Anonimowy 15:55, Robert wypowiadał się o 80% torów do przejechania. A teraz nagle bomba o tych dwóch. Mnie też to się nie podoba. Nabijanie ludzi w butelkę. Przynajmniej z tych wiadomości które mamy, tak właśnie można sie poczuć.

Anonimowy pisze...

Witam wszystkich - czytajac dzisiejsze slowa Roberta musze przyznac iz przestalem wierzyc w powrot do F1. Wiadomo, ze dla niego samego F1 jest marzeniem i celem jak mowi, ale juz chyba sam Robert zdaje sobie sprawe, ze potrzebuje chyba cudu aby znow moc jezdzic bolidem F1. Wydaje mi sie rowniez, ze bez kolejnego zabiegu sprawnosc lokcia niestety za wiele sie juz nie poprawi...tylko czy Kubica zaryzykuje kolejna operacje ktora moze rowniez dac efekt odwrotny od porzadanego? Niestety wiem, ze niektorzy nadal beda wierzyc i liczyc na powrot Roberta do F1 ale niestety to juz nie nastapi:( 2014 bedzie ostatnia szansa na poprawienie sprawnosci reki do takiego stopnia aby wrocic w 2015. Jesli to nie nastapi nie stanie sie juz nigdy. pozdrawiam

sLaYeR pisze...

Jednego się nauczyłem- nie można interpretować wypowiedzi Roberta bo są one często sprzeczne :).
W sumie " prawie niemożliwe" mówi nam, że nadal jest szansa na powrót już "zaraz", więc bądźmy dobrej myśli. Nie sądzę, że Robert powróci do F1 w przyszłym roku, chyba, że wprowadza nas w błąd, jak zwykle ;)

Co do wprowadzania poprawek do opisu. Ktoś chyba zapomniał, że to nie pilot dokonuje opisu, a robi to razem z kierowcą. Poza tym nie ma co wyciągać wniosków z filmiku z zapoznania :P

Anonimowy pisze...

na minus WRC jest jeszcze to, że jak powiedział Robert( oby nie mijał sie z prawdą:)) jazda samochodem WRC nie przybliża go do jazdy w bolidzie pod względem rehabilitacji. Można przeczytać u Pana Gutowskiego.

Anonimowy pisze...

A może Robert miał na myśli możliwość jazdy na "ośmiu-dziesięciu" procentach torów, ale się przejęzyczył i wyszło "osiemdziesięciu"? :D
To tak humorystycznie i na luzie już ;-)

sLaYeR pisze...

Anonimowy 12 listopada 2013 16:14
"Robert kiedyś mówił że chciałby zostać mistrzem F1 a później pobawić się w rajdy.
Los spłatał figla i być może kolejność będzie odwrotna."

Super! Póki co ekscytujmy się nadchodzącym rajdem. Będą mega emocje. Stawiam na TOP-3 dla Roberta bez problemów technicznych i wycieczek poza trasę.

Anonimowy pisze...

Opis robi kierowca a pilot go potem dyktuje. Jak kierowca slaby w opisie to i poprawek duzo.

CORRADO CALVO pisze...

Colin Clark o Robercie na tweeter:
"Very quick driver seemed more with the car than Kimi ever was, by far the best racing driver I have seen in a rally car"

Hyba nie musze tlumaczyc?!

sLaYeR pisze...

"I would be able to drive an F1 car on one or two circuits for testing. But it doesn't make sense to test for a day if I cannot race,"

Źle tłumaczycie. Nie chodzi o to, że może jeździć tylko na dwóch torach, tylko, że miałby możliwość testowania na dwóch torach (stwierdza, że może jeździć single-seaterami!). Mówi też, że takie testowanie dla testowania jest bez sensu jeśli nie ma możliwości ścigania się. Dalej:

"It's a dream, a target (o F1), but for now, it's very difficult - I would say nearly impossible. I will never take the opportunity if I don't feel 100% ready. If one day things improve, for sure we will see. For now, I am concentrating on rallying.

"I focus on my recovery - and rallying is helping me a lot in this.

"But I know this does not help my biggest limitation, which is driving a single seater. I do not have the power to take control of it but I will try my best."

Według mnie Robert chce nam przekazać, że rajdy pomimo swoich zalet nie zbliżają Roberta bezpośrednio do F1 (pomagają w rehabilitacji). Brakuje mu rywalizacji na torze. Teraz nie wróci bo nie jest 100% pewny swojej formy wyścigowej.

Wygląda, więc na to, że w przyszłym sezonie częściej będziemy mogli zobaczyć Roberta na torze. To ma być pewnie taki sezon przejściowy/ przygotowawczy. Poza tym będą pewnie testy w single-seaterach. Może jeszcze w tym roku? Robert sam stwierdza, że jest możliwość testów ba 1-2 torach. Poza tym: "NEARLY impossible", więc possible. ;)

Anonimowy pisze...

No to zaczynają się pierwsze kwasy.
Hirvonen skarży się, że tylko RK testował przed rajdem Wielkiej Brytanii. Jeśli Robson będzie przed NH lub DS to wiadomo dlaczego:)

a.t.

Anonimowy pisze...

jeśli ktoś stawia znak rownosci miedzy stwierdzeniem "NEARLY impossible" a "POSSIBLE" to ja permanentnie wymiękam......

Anonimowy pisze...

Kolego Slayer, Robert mówi jak jest a ty swoje, że wiesz lepiej. Nie będzie F1 przez najbliższe parę lat. O ile kiedykolwiek będzie. Taka jest niestety rzeczywistość dla Roberta. Oby wybrał wyścigi na torze w jak najwyższej serii.

Anonimowy pisze...

Brawo! sLaYeR dokładnie tak jak piszesz. Robert powiedział, że nie ma sensu testowanie na jednym czy dwóch torach skoro nie może brac udziału w wyścigach...
Oczywiście znaleźli już się Jełopy, którzy nazwyzywali Roberta od kłamców, czują sie oszukani i wprowadzani w błąd... :) :) :
100 % -wi polscy fani i wierni kibice :) :) :) ŻAŁOSNE!!!!

Anonimowy pisze...

Kolego z 18:05 przeczytaj wywiad Roberta na stronie BBC jeszcze raz i sprobuj zrozumiec sens.....To nie takie trudne, tam jest wszystko czarno na białym

Anonimowy pisze...

czego nie zmieni Panowie jednej podstawowej prawdy , że Robert ma problem z ręką koniec kropka , możliwe , że nie może się nią nawet dobrze po tyłku podrapać i weźcie teraz pod uwagę co osiągnął ... mistrzostwo świata WRC2 gdzie kuźwa musi operować biegami jedną ręką pchać ręczny i jakoś tymi rękoma tą furę prowadzić za to powinni mu już pomnik na ul. Karowej postawić ....

i wyobraźcie sobie jego wewnętrzną złość gdzie on sam ma świadomość tego w jakim jest stanie po wypadku i w takim stanie objeżdża towarzystwo prawie z ręką na temblaku i depcze po piętach czołówce w aucie niżej klasy ...

To gdzie by był będą w 100% formy ( pomijam F1 bo pewnie walczyłby o tytuł ale w rajdach też by towarzystwo po roku pewnie deklasował )

mam nadzieję , że Mateusz ten komentarz puści :)

trudno stało się co się stało , trzeba cieszyć się tym co jest !

Błażej S pisze...

Jestem kibicem Roberta od dawna, WRC znam i śledzę - podobnie jak inne rajdowe czempionaty - od dziecka, i pomimo tego że królową sportów motorowych jest F1, to WRC jest nieporównywalnie bardziej efektownym sportem, szkoda że póki co w mediach nie ma tego zbyt wiele.
Szczerze, to bardzo się cieszę że Robert będzie jeździł w WRC, jeszcze nieraz wprawi wszystkich w osłupienie swoimi wynikami, a nam pozostaje cieszyć się tym co mamy, że facet - pomimo takich obrażeń - może znowu usiąść za kółkiem i wcisnąć gaz w podłogę, bo to dla niego sens życia.
Moim zdaniem kierowcy rajdowi mają dużo trudniejsze zadanie przed sobą, widzą tysiące zakrętów jeden raz, kierowca wyścigowy widzi jeden zakręt tysiące razy ... Powodzenia Robert, jeszcze nieraz zamkniesz japy tym co nie wierzyli !!!

sLaYeR pisze...

Co do angielskich słów, których nie rozumiecie. Impossible- coś prawie niemożliwego, czyli może dane wydarzenie mieć miejsce, ale jest mało prawdopodobne. Jednak nadal jest możliwe (possible).

Mateusz Cieślicki pisze...

Slayer - impossible oznacza niemożliwe....

sLaYeR pisze...

Tak Mateusz, dzięki za poprawkę. Sorry, miało być "nearly impossible" czyli możliwe, ale mało prawdopodobne ;)

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Zapominacie o slowie "nearly"-prawie....czyli PRAWIE NIEMOZLIWE...a prawie jak wiemy robi ogromna roznice :) Najwiekszym wrogiem powrotu do F1 jest niestety sam Robert...i jego cholerny profesjonalizm...on nie wroci na tor gotowy w 98% nawet nie w 99% tylko dopiero jak bedzie gotowy na 100% albo i wiecej...

Anonimowy pisze...

Ja bym tłumaczył jako niemalże niemożliwe (z partykułą).

Anonimowy pisze...

Jeśli dobrze zrozumiałem Roberta to chce on wrócić na tor, aby zarabiać pieniądze. Trudno się dziwić, ponieważ Robert przyzwyczaił sie do 7 (BMW w 2009) i Renault do 8 (2010 i 2011) milionów euro rocznie, a w 2013 roku do mistrzostwa wrc2 musiał dołożyć z własnej kieszeni, co zakrawa na kpinę a w rajdach jest normą. W rajdach bieda straszliwa i ew. zarobki Roberta w Citroenie (jeśli jakiekolwiek będą) pójdą w dół nie o rząd wielkości w porównaniu z F1, a o dwa rzędy wielkości (prędzej dostanie nie 800 tys. a blizej będzie do 80 tys.). Tylko Ogier, Latvala i Hirvonen porządnie w tym biznesie zarabiali w tym roku, Robert mimo talentu nadal tutaj raczkuje i o zarobkach nie ma co myśleć. Dlatego chyba widząc jak dobrze wygląda sprawa zarobków w DTM tam jak rozumiem chciałby pojeździć. Ralf parę lat temu dostał 5 mln euro rocznie, Timo Glock ponoć dostaje rocznie ok. 3 baniek. To są świetne pieniądze. Rozumiem, ze Robert chciałby trochę rajdować i trochę "torować".
Natomiast co do TOTALNEJ sprzeczności między dzisiejszą i wcześniejszymi wypowiedziami Roberta Kubicy będę milczeć, ponieważ z tego wszystkiego nie wiem co jest kłamstwem, a co prawdą. W każdym razie F1 pomachajmy na pożegnanie, a każdy motorsport w jakim będzie uczestniczył RK będzie już niestety niższą formą rywalizacji i profesjonalizmu (*profesjonalizmu jako całości danej dyscypliny).
Marek

Anonimowy pisze...

W sprawie testow na jednym czy dwoch torach i pozornej sprzecznosci z jazda wyscigowa na 80% torow. Moim zdaniem chodzi o to ze torow testowcyh dla F1 jest tylko kilka (torow tradycyjnie wykorzystywanych w tym celu) i raczej sa to inne tory niz te na ktorych odbywaja sie wyscigi GP (np. Jerez). Bo chyba nie mowimy o torze wykorzystywanym przez Stiga :)

Anonimowy pisze...

Moze ktos mi przypomni.W jakim rajdzie,na ktorym odcinku Robert byl szybszy od Novikowa czy Ostbergo ,gdy nie mieli problemow?Bardzo cenie Roberta,jego umiejetnosci,ale nie lubie dorabiania legendy.Robert sam sie obroni ,nie potrzebuje pomocnikow.Lekcewazenie czolowki WRC nikomu nie wyjdzie na dobre.

Anonimowy pisze...

Czyli wiadomo że nadal nic nie wiadomo pozdrawiam fanów RK

Anonimowy pisze...

dziś wtorek, nie środa ;)

Anonimowy pisze...

nearly impossible if the things are not improving.... (not improve?)

Anonimowy pisze...

no i gdzie są teraz @piotrek, @ewa, @o ? ... jak widać życie trochę rozmija się z oczekiwaniami ....

Maximus pisze...

Ci co widzą ROberta w I trójce międze Ogier i LAtvalą to ci sami,co wsadzali Roberta do bolidu z każdym nowym tygoniem.

Anonimowy pisze...

W końcu coś co mnie nie rozmiesza i nie przypomina wróża Adama z pasma nocnego :D niesamowite te bzdury a tyle postów ze utył .. poważni detektywi.. już sterydy.. albo tajemnicze tycie Do supergrubego bolidu ;) pierwszy i ostatni raz przewinąłem pod artykuł.. strach. nie dziwne że Robert ściął takie bzdurne wymysły w ostatnim wywiadzie.

Anonimowy pisze...

Parę mitów padło jak ścięte drzewo:
1. Mit Roberta superpokerzysty.
Setki, może tysiące postów było o tym jakim to geniuszem strategii jest Robert i tu powoływano się na jego świetne umiejętności pokerowe. Wszystkie informacje przez optymistów były uważane za kapitalnie sterowaną przez Roberta grę, aby wyciągnąć jak najwięcej przed big bang czyli Wielkim Wybuchem II tj. powrotem Roberta...
2. Mit o tym, że rajdy super przygotowują Kubicę do single seaterów. Dziś Kubica zanegował to mówiąc, że progres w rajdówce nie daje nic w sensie poprawy w kokpicie..
3. Mit o niezwykłej bombie medialnej jaka przed nami. Ani gdy Robert był w F1 w Polsce nie miał duzej widowni telewizyjnej ani rajdy też obchodzą rzadko którego człowieka, natomiast dziś facet przekazuje katastrofalną wieść, a poprogramy sportowe i ogólnoinformacyjne w Polsce prawie w komplecie "olały" temat.
4. Mit o rzekomym światowym zainteresowaniu Kubicą. Dziś tylko w niektórych miejscach są małe wzmianki o końcu marzeń Roberta.
Robert wkurzył mnie tylko jednym - parę dni temu "nie poddam się" i mocne słowa o tym, że będzie dawał ile fabryka dała, aby wrócić skąd wyeliminował sam siebie 6 lutego 2011. Kilka dni minęło i zaprezentował w BBC totalną woltę.

sLaYeR pisze...

Maximus

W podobnym tonie niektórzy wypowiadali się już od dawna. Najpierw twierdzili, że Robert nigdy nie będzie mógł prowadzić zwykłego samochodu. Zaczął od rajdówki. Potem wspominali coś o 3 lidze włoskiej. Następnie przyszła pora na gadanie, że Robert nie poradzi sobie w ERC, WRC2. Po I rajdzie wieszano na nim psy, mówiono że nie potrafi kontrolować tempa, a na szutrach to już zupełnie sobie nie poradzi...
Wiadomo jak było.

Ludzie, widzieliście ile Robert tracił do Wurców? Nie dużo. Widzieliście z jaką przewagą wygrywał rajdy (nawet na szutrze)? Robicie wielkie halo, że to WRC i sobie nie poradzi. To jest tylko, albo aż 25 koni więcej i kilka małych różnic. Dodajmy 1-2 s na kilometrze i mamy walkę o pierwsze pozycje. Wyobraźcie sobie ile na takim odcinku można stracić na prostych, a co dopiero na wyjściu z zakrętu na szutrach.

Oczywiście bez Barana będzie to dużo większe wyzwanie. Gdyby jechali w starym składzie możnaby w ciemno obstawiać TOP-3.

Anonimowy pisze...

Przypomnijcie mi proszę,bo nie wiem czy się mylę czy nie? Z tego co mi się wydaje RK jeszcze w czasie jazdy w BMW w wywiadach mówił, że tak naprawdę to jego prawdziwą pasją są rajdy (i chyba nawet przebąkiwał coś o rezygnacji z F1)? Czy rzeczywiście coś takiego miało miejsce? Jeśli tak
to pomijając aspekt dlaczego tak się stało dzisiaj realizuje swoją pasję. Zastanawiam się dlaczego dzisiaj mówi,ze priorytetem jest F1 chociaż prawie jest to niemożliwe?

f-k

Anonimowy pisze...

A Sokół znowu daje nadzieję... Rollercoaster cały czas...

bolek pisze...

Gdy się obejrzy i posłucha wywiad Roberta dla BBC, to wnioski są inne inż po przeczytaniu pierwszych gorących nagłówków i komentarzy. Zresztą teraz widzę, że BBC trochę lepiej to podsumowało. Kubica dalej dąży do swojego celu, którym jest powrót do F1, mimo, iż wie, że cel ten jest prawie nieosiągalny...

Former Renault driver Robert Kubica says it is still his "dream" to return to F1 but admits it is "nearly impossible".

Anonimowy pisze...

https://twitter.com/tedkravitz/status/400054192036794368/photo/1

Anonimowy pisze...

Robert mówi wywiadzie ze powrót do F1 jest prawie niemożliwy JEŚLI stan reki nie będzie się poprawiał. Przez 'prawie niemożliwy' rozumiem tu np. zmiany w regulaminie odnośnie poszerzenia kokpitu.

Anonimowy pisze...

Robert, miej jaja i olej rajdy. Nie rozmieniaj się znowu na drobne. Twój talent do ekstremalnie szybkiej jazdy jest zbyt wielki aby topić go w rajdowym błocie. Walcz o marzenia. Zoperuj łapę w porządnej, prywatnej klinice w USA czy Szwajcarii a nie publicznym, dziadowskim, włoskim szpitalu. Zalicz sezon 2014 w DTM i zarób trochę forsy, a w 2015r. wróć w chwale do F1. Na rajdy przyjdzie jeszcze czas. PS. jeśli to Morelli wyszukiwał ci lekarzy to dobrze zrobiłeś, że wywaliłeś go na zbity pysk. Przy takiej kasie i zaangażowaniu w rehabilitację powinieneś dzisiaj chłopie wywijać prawicą aż miło.

Anonimowy pisze...

Dajcie już spokój Robertowi. I dajcie mu jeździć. Tylko tyle i aż tyle.
[Frustratom polecam przerzucenie się np. na Lewandowskiego.]

Anonimowy pisze...

Dzięki Slayer za dobre tłumaczenie. Też tak to odbieram. Zobaczymy co nowy rok przyniesie. Wspierajmy i dopingujmy Roberta w jego kolejnych startach bez niepotrzebnej spinki. Pozdrawiam


Anonimowy pisze...

f-k tak, to prawda. Powiedzial, ze z dwoch tytulow (f1, wrc) wybralby wlasnie wrc, bo do f1 kazdy moze wsiasc i nauczyc się każdego centymetra okrążenia.

marshad pisze...

@Anonim 22:22
1. Robert jest pokerzystą i potrafi zadbać o siebie, ale wszystko ma swoje granice.
2. Rajdy pomagają w rehabilitacji, ale najwyraźniej nie zmieniają obecnie za wiele (lub szybko) w najistotniejszych kwestiach uniemożliwiających powrót w tym momencie.
3. Bomba medialna byłaby w przypadku powrotu do F1. Katastrofalna wieść? Powiedziałbym nic nowego i być może przeinterpretowałeś tą wypowiedź.
4. Światowe zainteresowanie? Tak, ale w świecie motosportu i tam gdzie potrzeba informacje się pojawiają. Brakuje Ci chyba punktu odniesienia - pokarz mi innych kierowców, którzy mają tylu fanów, którzy budzą tyle emocji, o których tak często się wspomina, o których BBC i wkrótce (zapewne) SkyF1 emitują materiały, mimo że już kilka lat minęło od ich ostatniej wizyty w padoku. Nie oczekujesz chyba jednak codziennego wałkowania tematu, tak jak czynimy to na tym blogu?
Robert się nie poddaje, ale musi trzeźwo patrzeć na sytuację. Ponownie twierdzę iż przeinterpretowałeś wywiad i wkurzać powinieneś się tylko na siebie.

Anonimowy pisze...

Problem leży w czymś o czym wielu poważnych komentatorow wspominało juz daaaawno temu....Kubica jako tako byłby w stanie prowadzić bolid, ale nie ma szans na przejscie testow uprawniających do zdobycia superlicencji. Udział w jakimkolwiek Grand Prix jest wykluczony !
Podejrzewam że Robert w ostatnim czasie probował zaliczyc ten "sprawdzian" ale niestety okazało sie to zupełnie nieosiągalne. Stąd to ochłodzenie perspektyw :(

Anonimowy pisze...

Przez tego Roberta to ja sobie chyba w łeb strzelę! Dwuletnie tornado nastrojów: od czarnych scenariuszy po heroiczne baśnie o pół-bogu!
Nie mogę zacząć dnia bez zajrzenia na blog, dziękuję Tobie Mateusz i dziękuję Wszystkim, którzy tu są i komentują. A hejterzy to wyjątki, które potwierdzają jak dobry jest ten blog!
Życzmy sobie Roberta w F1, Mateusza przy Robercie, wesołego blogowania i "trenowania" w WRC zakończonego podium.
Niemożliwe? )))))))
cubici

Anonimowy pisze...

Toto Wolf na początku roku mówiąc ze Robert musi sie z pewnymi rzeczami pogodzić został przez forumowiczow obrzucony błotem....a miał racje, na 99% chodziło mu o te próby sprawnościowe których Robert nigdy nie bedzie w stanie zaliczyc.
Zresztą Alquersuari mówiąc prawde tez został okrutnie zjechany..taka niestety specyfika mentalnosci naszych forumowiczów :(

Anonimowy pisze...

@Anonim 22:49 Wtedy Robert mial w perspektywie zarobienie wielu milionow dolarow w przeciagu kilku lat i po takim paroletnim czasie mogl sie pobawic w WRC. Dzisiaj chyba bardziej,co jest zreszta normalne, zalezy mu na zarobkach, ktore sa w F-1 ogromne.

Auto pisze...

Anonimie z 7.36,zgoda co do Toto i niepotrzebnej reakcji niektórych forumowiczów. Natomiast jeśli chodzi o Alqu i jego komentarz to dostał zjebki i nie tylko od internautów ale też od dziennikarza, chyba BBC, nie za swoja opinie a za brak taktu. Robert był świeżo po wypadku i zaczynał swoja walkę o powrót do "żywych", więc komentowanie jego stanu8 zdrowia podczas audycji radiowej było nie na miejscu.

Anonimowy pisze...

Anonim 8:54 Jesli twoje przewidywania odnosnie potrzeby kasy sie sprawdza to Roberta powinnismy w 2014 zobaczyc w Mercu w DTMie.

Anonimowy pisze...

Anonim 9:17 Oby nie.

sLaYeR pisze...

Widać, że RK jakby czuł, że rajdowanie przez cały sezon to nie jest sposób osiągnięcia jego celu. Mówi, że rajdy poprawiają jego stan, ale sam mówi, że to nie pomaga w powrocie do single-seaterów. Chyba nie do końca o takie postępy mu chodzi. Coś mi się wydaje, że w przyszłym roku więcej wyścigów, testów bolidem i prawdziwej rehabilitacji. Kto wie może Robert myśli o jakimś zabiegu?
Jest bardzo zdeterminowany żeby osiągnąć swój cel.

Anonimowy pisze...

anonim 00.59
bardzo rzeczowo.
Robert jet genialny za kółkiem, ale też bardzo naiwny . żyje w przekonaniu ( ostatnio ostrożniej podchodzi do tematu ) że wszyscy swoja robotę wykonują najlepiej jak potrafią . a tak czesto nie jest.

Andrzej Śliwa pisze...

Z FB Cezarego
"Nie mogę narzekać"

Ukazują się nowe materiały ze spotkań brytyjskich mediów z RK. To fragmenty ciekawszych wypowiedzi z "Daily Mail"

"Życie może się zmienić w ciągu jednej sekundy. To był błąd, który miał wielkie konsekwencje. Gdyby bariera nie była przerwana, zapomnielibyśmy o kraksie po dwóch godzinach (...). Nie pamiętam za dużo. Ale ludzi spotykają większe nieszczęścia. Nie mogę narzekać."

A w kwestii powrotu do F1:
"Nic nie jest "skończone". To kwestia tego, czy mogę rozwiązać jeden z moich największych problemów - obracanie nadgarstkiem. Niektórzy lekarze mówią, że nie da się tego naprawić, a niektórzy że jest to możliwe. Ja mam nadzieję. chciałbym dostać szansę pewnego dnia, ale rozumiem, że sport rozwija się dalej, a czas płynie..."

To tyle, jeśli chodzi o tytuły w stylu "Kubica wyklucza powrót"...

Anonimowy pisze...

@w.
dzięki :) Miło Cię znów poczytać. Również pozdrawiam.

@Anonimowy 12 listopada 2013 21:34,

gdzie jestem? Tu gdzie zawsze, nic się nie zmieniło.
Nie mam czasu, aby się często udzielać na blogu, a poza tym już przecież wszystko zostało tu napisane i przewałkowane setki razy na wszelkie możliwe sposoby, więc po co znowu przelewać z pustego w próżne? Zwyczajnie czekam na konkrety, zamiast bawić się we wróżkę (oczywiście nikomu nie odmawiam prawa do takiej zabawy; mnie się po prostu już nie chce).

Moja wiara w powrót Roberta nie zmieniła się. Ba, jest nawet silniejsza, niż kiedykolwiek. Silniejsza teraz, niż w pierwszych miesiącach po wypadku, po tych wszystkich operacjach i szpitalach.
Znowu się powtórzę: ktoś, kto przebył tak długą i tak niewyobrażalnie ciężką drogę, nie zatrzyma się na ostatniej prostej.

Nie ma co się ZBYTNIO przejmować tym, co mówi Robert. On mówi jedno, a robi swoje. Jak tu słusznie przypomniał @Kaczmar, na początku sezonu Robert stwierdził, że jest ZERO szans na tytuł WRC2 (ha, ha, ha...). Teraz mówi, że powrót do F1 jest PRAWIE NIEMOŻLIWY. Jeśli więc w debiutanckim sezonie zdobył tytuł mistrza WRC2, choć podobno miał na to zero szans, to widoki na F1 muszą być zdecydowanie lepsze: wszak "prawie niemożliwy" to lepiej niż "zero szans", czyż nie?
Dzięki temu, że tak ostudził oczekiwania, dadzą mu spokój, nie będzie ciągłych pytań i presji, a on tymczasem spokojnie będzie robił swoje.

o

Anonimowy pisze...

@f-k 12 listopada 2013 22:49

nigdy nie słyszałam, żeby Robert "przebąkiwał coś o rezygnacji z F1".
Mówił natomiast, że F1 to jego praca, a rajdy to pasja.

Mówi się, że człowiek nie docenia czegoś, dopóki tego nie straci. Nie twierdzę, że na pewno tak było w przypadku Roberta. Ale, kto wie, może i był kiedyś taki czas, kiedy mu się wydawało, że woli rajdy? A kiedy stracił F1, zrozumiał że to jednak F1 jest dla niego najważniejsza?

o

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 07:36

Toto miał guzik, a nie rację.
Skąd niby wiesz, że Wolffowi chodziło o próby sprawnościowe? On wtedy plótł coś o jakichś rzekomych lękach Kubicy (oporach przed jazdą) i rzekomym braku samodyscypliny (!) Słusznie mu się dostało, bo plótł bez sensu. Tak samo zresztą, jak Alguersuari.

o

Andrzej Dąbrowski pisze...

Citroen odpowie ze dla Roberta to nagroda i z żalem przyznaje że popełniło błąd zatrudniając Mikko.

Anonimowy pisze...

Jak powiedział mniej więcej : " mam tam niepozamykane sprawy". Nie zrobił tego co mógł w f1 i chcę wrócić i to sobie udowodnić, tak to widzę ;)

Kaczmar pisze...

z 312KM rajdu zaliczył 20, ja pierd...... nie mam pretensji do niego ale do całej sytuacji, KUBICY ZAWSZE PILOT WYCHODZI BOKIEM