Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 13 listopada 2013

Dwa wywiady z Robertem Kubicą [Aktualizacja godz. 21:35 - Al Qassimi o występie Kubicy, dużo zdjęć, film]

W brytyjskiej prasie pojawiły się dwa bardzo ciekawe wywiady z Robertem Kubicą. Przygotowujący się do Rajdu Wielkiej Brytanii Polak potwierdza w nich, że F1 nie jest dla niego jeszcze zamkniętym rozdziałem. Szczególnie polecam wywiad, który ukazał się dziś w DailyMail.


BARDZO OBSZERNĄ ZAPOWIEDŹ RAJDU WIELKIEJ BRYTANII PRZECZYTACIE TUTAJ


O wywiadzie dla BBC Sport już pisałem, przypomnę wideo z niego, a poniżej tłumaczenie najważniejszego fragmentu.


"Myślę, że jedyną osobą, która będzie mogła ocenić co mogę za kółkiem, jestem ja. Powrót do F1 jest marzeniem, celem, ale na tę chwilę jest bardzo trudny. Powiedział bym, że prawie niemożliwy. Mógłbym odbyć sesje testowe autem F1 na jednym czy dwóch torach, ale nie ma sensu tego robić dla samej jazdy. Nigdy nie podejmę się czegoś, jeżeli nie będę w 100% przygotowany. Jeżeli pewnego dnia rzeczy się poprawią, wtedy zobaczymy. Teraz koncentruję się na rajdach. Jeżeli w nich zostanę, to będę chciał przejechać cały sezon. Będzie to jednak duże wyzwanie. Jedną z opcji jest powrót do wyścigów. Na pewno nie będą to single seatery. Nie mam jeszcze jednak jasnej wizji tego, co będę robił" - powiedział Robert w tym wywiadzie.

Drugi - również bardzo ciekawy wywiad - ukazał się na stronie dailymail.co.uk. Postanowiłem przytoczyć go w całości, bowiem niektórzy zdają się zapominać, co przeszedł Robert i jak wiele już osiągnął. Oto tekst:

Kubica stracił prawie 7 litrów krwi. Był w śpiączce, jego prawa noga była zmiażdżona, a jego prawe ramię tak zdruzgotane, że potrzeba było 7-godzinnej operacji, aby uchronić ją przed amputacją. Dziś ręka jest cała w bliznach, ale Kubica - prywatnie osoba bardzo wyciszona - woli chronić swoje obrażenia przed światem. Podczas wywiadu często trzymał swoją prawą rękę lewą.

Obrażenia Kubicy są tak duże, że wytrenował się na bycie leworęcznym. Mimo, że nie radzi sobie z codziennymi czynnościami tak, jak większość ludzi, to w tym tygodniu weźmie udział w Rajdzie Wielkiej Brytanii. Polak przygotowuje się w zacisznym hotelu Llanfyllin w środkowej Walii, gdzie trudno o zasięg komórkowy. Gdyby nie wypadek, byłby teraz w Austin w luksusowym hotelu.

"Życie może zmienić się w jednej sekundzie. To był błąd, który miał duże konsekwencje. Gdyby bariera nie była zepsuta, wtedy zapomnielibyśmy o tym wypadku w ciągu 2 godzin. Mogłoby odpaść koło, ale nic więcej. Nie pamiętam wiele, ale nie narzekam, niektórzy mają mniej szczęścia. Miałem dobre i złe okresy w życiu."

Czy kiedykolwiek bał się o swoje życie? "Nie. Kiedy idziesz na operację doświadczasz trudnych momentów. Ale zdecydowanie trudniej jest osobom, które czekają przed salą operacyjną. Ty dostajesz dobre rzeczy i idziesz spać. Nie jesteś niczego świadom. Ale 10 godzin - a tyle trwały niektóre operacje - dla rodziny i przyjaciół są jak wieki".

Kubica dokładnie wie ile operacji przeszedł i ile łącznie godzin trwały, ale zachowuje tę wiedzę dla siebie. Przyznaje jednak opuścił szpital tylko na 10 dni, wracając potem na kolejne operacje. Teraz wystartuje w Rajdzie Wielkiej Brytanii w Citroenie, po wygraniu klasy WRC2. Czemu w ogóle wrócił do sportu?

"Chodzi jedynie o powrót do tego, co robiłeś przez większość swojego życia" - mówi, przypominając, że pierwszy samochodzik dostał w Krakowie jako małe dziecko. "To coś, co daje Ci motywację i siłę. Kiedy jesteś kierowcą skupiasz się na tym w 100%. Wszystko, co robisz przed i po jeździe jest tylko zapełnianiem czasu."

Trudno jest mu teraz oglądać wyścigi Formuły 1, bo pojawiają się myśli "a co gdyby"... Czy zatem F1 jest już skończona dla niego?

"Nie jest skończona. Wszystko zależy od tego, czy będę mógł naprawić jeden z moich największych problemów - rotację nadgarstka". W samochodzie rajdowym może kompensować jej brak ruchami ramienia, w F1 kokpit jest na to zbyt ciasny. "Niektórzy lekarze mówią, że może być dobrze, inni, że nie. Ja wierzę. Może kiedyś będę miał możliwość powrotu, ale wiem, że sport idzie naprzód, a czas ucieka".

Źrodła: BBC Sport, DailyMail.co.uk

Aktualizacja 

Zainteresowanie występem Roberta Kubicy w Rajdzie Wielkiej Brytanii jest bardzo duże. Artykuły o nim bądź wywiady z Robertem opublikowały już największe media, nie wspominając o mediach branżowych. Poniżej kolejny przykład tego, że Robert jest jednym z najważniejszych aktorów rozpoczynającego się jutro rajdu.
Aktualizacja godz. 20:10

Szejk Khalid Al Qassimi był jednym z tych, którzy przyczynili się do debiutu Roberta Kubicy w aucie WRC w Rajdzie Wielkiej Brytanii. Przyznaje on, że chciał sprawdzić "świeżą krew", jak mówi o Kubicy. Szejk docenia dotychczasowe dokonania Polaka i mówi, że nie ciąży na nim żadna presja związana z tym występem. "Będzie mógł sprawdzić swoje umiejętności w szybszym aucie i na tle najlepszych kierowców" - mówi kierowca, który oddał swoje auto Kubicy.

Aktualizacja godz. 20:35

Oto świetna galeria zdjęć zamieszczona przez użytkownika "














Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

60 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Czlowiek zbudowany ja Robert ma tylko 5 do 6 litrow krwi

Auto pisze...

Nie ma znaczenia 5, 6 czy 7 litrów. Pamiętam te wiadomości i faktem było, że w jego ciele było niespełna litr krwi. Pojawiły się także informacje, że był dwukrotnie reanimowany, ale to do weryfikacji.

Bardzo fajny wywiad. Dzięki Mateusz za jego przytoczenie.

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy, to już było przerabiane - wyobraź sobie, że masz (przepraszam za porównanie) dziurawe wiadro o pojemności 30 litrów. Dopóki go nie zakleisz, to możesz przelać przez nie i 100 litrów. Chodzi o to, że Robertowi była podawana krew po wypadku, którą ciągle tracił poprzez rany.

Anonimowy pisze...

Robert musi sie oddac w rece lekarzy kontuzja ktora ma jest do naprawienia w niemieckich uniwersyteckich klinikach, ja to wiem napewno.
Sa tu tez ludzie ktorzy mu pomoga a standady leczenia sa wyzsze niz Italii . Trzymam tu kciuki z niemcami Robertowi ;)

Anonimowy pisze...

Sporo tych artykułów O Robercie w brytyjskiej prasie. Tu link do artykułu z independent
http://www.independent.co.uk/sport/motor-racing/rough-ride-for-robert-kubica-on-the-road-to-rallying-recovery-8935775.html

Anonimowy pisze...

Robert powiedział tak:
1.Na teraz mój powrót do F1 jest prawie niemożliwy. Na teraz - proszę dostrzeżcie te słowa.
2.Moim zdaniem Robert dostał ofertę bycia testerem w F1 (nie wiem czy w Mercedesie, ale tak rozumiem jego słowa)
3.Najważniejsze: Robert chyba skłania się ku operacji: jedni lekarze mówią tak, inni odradzają - to ciąży na decyzji Roberta i jeśli wRC to jednak z przerwą na operację (z rehabilitacją przerwa w startach zapewne minimum półtora - dwa miechy).

Anonimowy pisze...

Robert na okładce Motorsport News
pic.twitter.com/0eypHCDMEm

Anonimowy pisze...

Link do artykułu, który przetłumaczył Mateusz (dzięki za tłumaczenie)
http://www.dailymail.co.uk/sport/formulaone/article-2503951/Robert-Kubica-wont-Formula-One-dream.html

Anonimowy pisze...


"In a narrow, single-seat racing car [where shoulder movement is confined] I can't yet put full lock on the wheel. So some F1 circuits, like Barcelona, I could drive no problem, but not somewhere like Monaco. But I think if I put it in my head to test a single-seater in two months' time, I could do it – and if I do, the results will surprise some people."

i jeszcze jedno


"For me it doesn't matter if it will take one month, one year or five years, there is still a chance to drive F1, and I think it is getting better."

2015 :) ja wierze, trzeba wierzyc :)

Anonimowy pisze...

Mateusz Cieślicki pisze...
Anonimowy, to już było przerabiane - wyobraź sobie, że masz (przepraszam za porównanie) dziurawe wiadro o pojemności 30 litrów. Dopóki go nie zakleisz, to możesz przelać przez nie i 100 litrów. Chodzi o to, że Robertowi była podawana krew po wypadku, którą ciągle tracił poprzez rany.

Mateusz, na Boga olewaj , olewaj takich besserwiserów.... zaraż sie przywali że nie ma wiader 30 litrowych...

tit pisze...

co jeden to lepszy tłumacz .ludzie dajcie spokój

Anonimowy pisze...

Dlaczego? Stwierdzenie pierwszego anonima nie było głupie, a odpowiedź Mateusza całkiem na miejscu ;)

sLaYeR pisze...

Anonim 13 listopada 2013 12:27

Na takie słowa czekałem. Znowu powiało optymizmem. Nie martwcie się o powrót do F1 bo Robert chce tego bardziej niż my wszyscy razem. Jest mega zdeterminowany.

Anonimowy pisze...

no ja juz nie wiem, ten artykul w Independant to calkiem w innym tonie niz te inne, " Regular sessions on Mercedes' F1 simulator having shown he has lost none of his instinctive speed or ability, however, the possibility of an F1 test is beginning to grow. While a seat back on the grid next season might remain out of the question, regular testing could see him fit and ready for 2015 – and he would not lack for suitors."
czyli jest postep i co najwazniejsze sa ludzie ktorzy chetnie by go w bolid wsadzili... i ta mysla zakoncze moj wywod. Wierze ze Roberta w F1 zobaczymy i tak chce to zostawic...
Oli

Anonimowy pisze...

I jeszcze jedno mnie bardzo boli... jak wielka uwage do Rosona przywiazuje na Wyspach najwieksze i najpopularniejsze gazety... a w naszym kraju... szkoda slow...

Oli

Mateusz Cieślicki pisze...

Artykuł z Independent to zlepek starych wypowiedzi Roberta dla innych źródeł.

Anonimowy pisze...

I już chyba dla wszystkich jest i pozostanie jasne co jest problemem w powrocie do F1. Nie palce, nie ramię, nie ogólny stan ręki, nie refleks, który Robert ma znakomity, tylko rotacja nadgarstka. Co będzie, zobaczymy.

sLaYeR pisze...

Coś wyjątkowo nie ma żadnych zdjęć, filmików z zapoznania. Jakoś dziwnie cicho jest ;)

Anonimowy pisze...

Wczoraj ktos napisal,ze obawia sie o nowego pilota Roberta.Powtorze raz jeszcze.Opis robi kierowca.Pilot ma go zapisac, a potem prawidlowo,w tempo podyktowac.Mozna miec pretensje jesli bedzie seplenil ,albo sie za za zacinal

Anonimowy pisze...

Czyli ma spięty nadgarstek na sztywno, teraz czy go lekarze uruchomią kiedyś czy zostanie już tak jak jest. Jazda w WRCU nic mu nie pomoże, a ryzyko wypadkowe większe niż na torze. Dobrym przykładem jest Pan Maciek Baran, zrezygnował bo ryzyko za duże. Oby wybrał tor.

Andrzej Śliwa pisze...

Pilotowi mogą się jeszcze skleić kartki czego już Robert doświadczył.
Robert na tor!!! Przy Twoim zaangażowaniu jak wejdziesz w pełny cykl WRC to nie będziesz miał się czasu odlać.

esmeralda kwiatkowska pisze...

Kocham tego faceta:)

Kaczmar pisze...

@Slayer A może jest już w samolocie w drodze do Austin? :D

Anonimowy pisze...

Nie chodzi o rotację nadgarstka, bo nadgarstek nie ma rotacji.Chodzi o rotacje przedramienia,która obdywa się w stawie promieniowo-łokciowym i ramienno-promieniowym.I tu RK ma duży problem,bo juz ma tam endoprotezę o ile się nie mylę stawu łokciowo-promieniowego.Ta operacja dała chyba niewiele i dalej jest problem pronacją i supinacją przedramienia co jak mówi RK da się skompensować ruchami ramienia jeśli jest na to miejsce. Kokpit F1 niestety jest ciasny:(
F-K

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 15:09 Naprawdę nadgarstek nie ma rotacji twoim zdaniem? A w nosie jak dłubiesz?

Anonimowy pisze...

Anonimowy 15:09, czyli ogólnie ciężka sprawa?

Anonimowy pisze...

In Robert We Trust

Anonimowy pisze...

anonimowy 15.09:
zgadzam się z Tobą ponieważ ja sam przeszło 3 lata temu miałem operowany łokieć i od tamtej pory po 3 operacjach (nie zgodziłem się na endoprotezę) mam problem z pełnym wyprostem przedramienia jak i z rotacją nadgarstka...

Dq Dqq pisze...

I niech mi ktoś teraz powie, że branża, ekipy, kibicie o Robercie wspominają coraz mniej. W Anglii z Robertem przeprowadzono więcej wywiadów niż w u nas w ciągu roku. Pomijam kroniki rajdów.

Anonimowy pisze...

Proponuję, żeby każdy kto nie rozumie problemu Roberta chwycił sobie przedramię drugą ręką i spróbował obracać nadgarstkiem tak, żeby przedramię i łokieć nie wykonywały żadnych ruchów.

Anonimowy pisze...

ogólnie mówiąc - staw łokciowy jest najtrudniejszy ze wszystkich stawów "w naprawie". Jeśli oprócz złamania kości w łokciu dojdzie to zerwania torebki stawowej - krótka piłka, nie ma sprawności po czymś takim 100%

Anonimowy pisze...

Do Oli Z 13.53
"I jeszcze jedno mnie bardzo boli... jak wielka uwage do Rosona przywiazuje na Wyspach najwieksze i najpopularniejsze gazety... a w naszym kraju... szkoda slow..."

Swieta prawda. Polak juz tak ma. Zawisc i zazdrosc. Zadko kiedy slyszy sie pozytywne komentarze. Jesli nie jest to jakas afera korupcyjna, to tematy typu "katastrofa smolenska".
RK jest godny nasladowania. Facet stapajacy twardo po ziemi, ktory akceptujac obecna sytuacje wciaz zmierza do postawionych sobie celow. Chcialbym aby w Polsce skonczylo sie zagladanie sasiadowi do talerza. Przecietny "Kowalski" widzi wszystko "biale lub czarne" - z tego to czarne lepiej sie sprzedaje...

Helmut (czystej krwi Polak)

Marian pisze...

czyli ma bardzo małe szanse na odzyskanie sprawności potrzebnej do jazdy F1. Szkoda.

Anonimowy pisze...

W dwóch ostatnich wyścigach sezonu w barwach Lotusa ma wystąpić Heikki Kovalainen, zastępując Kimiego Raikkonena.

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 15.48 - jeżeli znajomość angielskiego masz co najmniej na poziomie ziemniaka to tu masz odpowiedź na swoje przemądrzanie się:

http://youtu.be/RgM_AC1jirU?t=1m59s

Anonimowy pisze...

W ramach ciekawostki: Robert był już kiedyś w Walii, a dokładnie w 2005 r. kiedy to testował z zespołem Carlin na torze Pembrey w ramach przygotowań do wyścigu w Macau. BTW wyścig w Macau już w ten weekend :)

Robert powiedział również, że błotniste warunki nie są mu obce po Rajdzie Polski dzięki czemu ma już pewne pojęcie co do właściwych ustawień na mokre szutry.
http://www.maxrally.com/2013/11/13/why-wales-is-not-unchartered-territory-for-kubica

viveraa

Anonimowy pisze...

Robert w obecnym stanie musiałby jeździć bolidem z "zimnym łokciem":)

Anonimowy pisze...

Anonimowy 15.52
Sprawa ciężka, szanse są, ale małe. .... się zdarzają:) Na niekorzyść działa czas. Jakiś czas temu jak Mikołaj Sokół pisał o ostrym fitnesie i wszyscy wsadzali Roberta do czerwonego bolidu pisałem,że najważniejsza jest sprawność funkcjonalna, a nie siła i poszczególne ruchy, ale wtedy nikt nie chciał czytać takich rzeczy...., bo był ostry fitness i czerwony bolid.
Reasumując. Tradycyjną rehabilitacją raczej już niewiele da się osiągnąć po takim czasie:( Bez zabiegu wg mnie raczej rotacja nie poprawi się.
Po zabiegu nie wiadomo....???

Anonimowy 15:48
Nadgarstek naprawdę nie ma rotacji.

F-K

radek szuma pisze...

No I mamy wolne miejsce w McLaren
SP będzie z nimi ostatnie dwa wyścigi ...
Forza Robert !!!
radszum

Mr DK pisze...

Kubica w TVN :) podgrzewanie emocji trwa.

Anonimowy pisze...

W The Sun również artykuł o Robercie, ale niestety tylko dla subskrybentów
http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/sport/motorsport/rallying/5260331/Robert-Kubica-Im-just-a-learner-driver-in-rallying.html

Anonimowy pisze...

Anonimowy 19:18, chyba masz pojęcie o tym o czym piszesz. Spotkałeś się z podobnym, zaznaczam podobnym urazem, po którym ktoś odzyskał rotację po zabiegu? i czy duże jest ryzyko spieprzenia tego co już jest zrobione? przecież Robert może jeździć wszędzie poza F1, zaryzykuje i postawi wszystko na jedną kartę? ja myślę że nie. A wy?

Paweł F pisze...

Ten artykuł jak i komentarze pod nim świadczą o wielkiej sympatii jaką ludzie na całym świecie darzą Roberta.
"We need more Kubica's and Less Maldonado's"
http://www.planetf1.com/driver/18227/9022454/Kubica-rules-out-F1-return

Anonimowy pisze...

W Faktach był dobry materiał o Robercie. Dla tych co nie widzieli:

http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/nowy-etap-w-karierze-roberta-kubicy,371413.html

Anonimowy pisze...

W końcu jakiś materiał na poziomie ze strony TVN.

Anonimowy pisze...

Robsonkowi prawa przednia lampa zaparowała :/

Anonimowy pisze...

Strasznie mnie boli - kiedyś to już pisałem - że Robert trochę jak "polska sierotka" został sam ze swoim zdrowotnym problemem. Gdyby takie obrażenia odniosł np. Hamilton inaczej to by wyglądało. I nikt mnie nie przekona w tej kwestii:-( Robert gania od jednego specjalisty medycznego do drugiego, ktoś mu coś poradzi, podpowie, wskaże, zaordynuje, zoperuje itp. Hamilton miałby te sprawy poza sobą i swoim zmartwieniem, powołali by dla niego sztab medyczny, zebraliśmy jakieś światowe konsylium, nawet ściągneliby najlepszych medyków, sprzęt itd. z całego świata w jedno miejsce. Pomoc byłaby skoordynowana, zaplanowana w każdym szczególe, możliwych wariantach; wdrożona i przeprowadzona. Darek

dom86# pisze...

Co to materiału TVN... Patrze i nie wierze, że nie ma słowa o słabej psychice Roberta. Widać jednak, że Robert unika tej stacji (mają za swoje) bo wszystkie materiały pochodzą z ogólnego źródła (np. Citroen Racing). Natomiast gdy mowa o przygodach Roberta podczas mistrzowskiego sezonu (WRC2), TVN pokazała RK bez koła na Rajdzie Polski (ERC). Widocznie pan Kamil zwietrzył w powietrzu jakąś szansę dla stacji...

Robert... co tu gadać. On jest fenomenalną postacią w świecie prędkości, spalin, benzyny i ryku silnika. Pierwszy rajd z topowymi kierowcami w stawce,którzy są tam od wielu lat. Zakładając, że Robert objedzie ich (tylko zakładając), chyba każdy z nich zastanowi się nad swoim bytem w tym sporcie hehe :)

Robert do mety!

sLaYeR pisze...

Powinno być: "mówi kierowca, która oddał swój samochód RK"

grand460 pisze...

TVN się postarał :D jednak jeszcze nie zmienie zdania o tej stacji.
Obstawiam miejsce Roberta między 6 a 8 bez przygód czołowych kierowców:) Jeżeli czołowi zawodnicy będą mieli przygody, a Robert będzie jechał równym tempem to myślę że pierwsza 4 może być :)

Anonimowy pisze...

Sprawa jest prosta: operacja jest koniecznością jeśli Robert chce wrócić do F1. Jednak jeśli podpisze kontrakt na cały sezon WRC w zespole fabrycznym to nie będzie miała miejsca żadna operacja przed ok. 20 listopada przyszłego roku, bo kalendarz imprez jest nieubłagany. Natomiast pod koniec listopada 2014 będzie znane większość składów w F1 na rok 2015. Wystarczy informacja co robi Kubica w 2014 i mamy odpowiedź czy w ogóle jeszcze powalczy o F1 (czyli operacja).

Anonimowy pisze...

Anonimowy 19:36
Tak naprawdę to nie wiemy w jakim stanie jest ręka i co jest zrobione ,a co nie. Myślę,ze RK zrobił lub zrobi wszystko co można żeby poprawić stan funkcjonalny ręki. Innych przypadków nie ma co porównywać. Każdy jest inny. U RK to nie tylko problem łokcia. Jest też problem z nadgarstkiem,palcami może bakiem.To są problemy ortopedyczne. Na nie nakładają się neurologiczne (prawdopodobnie bardzo duże) z mięśniami, torebką stawową itd itd. Wszystko jest ze sobą powiązane i nie takie proste do poprawy. Jestem zdumiony tym i zastanawiam się jak R to robi, że tak jeździ. To jest niesamowite po tym co przeszła jego ręka i jak wspaniale ma rozwiniętą kompensację. Niestety w obecnej chwili rotacji przedramienia w przypadku F1 nie da się już więcej skompensować.Chyba, że szerszym bolidem. Myślę, że popsuć (kolejną operacją) raczej nie popsują wiele, ale czy naprawią? Miałem nadzieję, że tak będzie po wszczepieniu endoprotezy, bo była ona po to, żeby odzyskał rotację. Jednak jak widać jeszcze to nie to...
Z całego serca życzę Robertowi i nam odzyskania tych paru stopni rotacji, bo prawdopodobnie niewiele ich brakuje.
F-K

Anonimowy pisze...

Niemiecki Bild zamiescil spory artykul o http://www.bild.de/sport/motorsport/rallye/grossbritanien-wales-vorschau-33342274.bild.html

Lukasz Michalski pisze...

Super że już jutro zaczyna się nasze święto :)
Nie super że to ostatni rajd w tym roku i znów będzie cisza o RK, jako ze nie jest to medialny typ.

Co do stanu zdrowia Roberta to ciekaw jestem czy są możliwe jakieś sensowne operacje i jak duże ryzyko że będzie gorzej niż było.
Ze słów Kubicy w pewnym momencie biło, że po prostu ma dość operacji i chce odzyskać życie, ale oczywiście mogę się mylić to takie moje luźne spostrzeżenie.

I najważniejsze odnośnie filmiku powyżej. Czy jest jakieś głosowanie w Top Gear kogo by się chciało zobaczyć w tym programie? Jak ja bym chciał tam widzieć Roberta, ojej.....

Anonimowy pisze...

http://bilder.bild.de/fotos-skaliert/1382881807-jpg_35208875_mbqf-1384113965-33342548/3,w=650,c=0.bild.jpg

Anonimowy pisze...

Witam,
jak jest z ręką to widać na filmach. Myślę, że gość jest naprawdę mocny psychicznie bo inni dawno powiedzieliby pas.
Wie gdzie jest, co może i gdzie chce być.
A ściągając się jeszcze przed F1 w WSbR mówił: "Jeśli życie mnie nie zmusi to nie będę chciał jeździć w rajdach".
A teraz jeździ..

Paweł Zięba pisze...

tvn fakty zapowiedź rajdu i wywiad z Maciejem Baranem

http://youtu.be/7tHpYfLd49k

Jack K pisze...

Pisałem o tym miesiąc temu:

http://powrotroberta.blogspot.ie/2013/09/robert-kubica-w-rajdzie-francji.html?showComment=1380667487081#c7313629483930580076

100% trafności ;P
pozdrawiam panie Asertywny i Baba....

Anonimowy pisze...

Wie ktoś kto będzie szpiegiem Roberta na rajdzie?

Andrzej Śliwa pisze...

Dla pokrzepienia serc za FB Cezarego

"Dla mnie nie ma znaczenia, czy zajmie to jeden miesiąc, jeden rok czy pięć lat. Wciąż jeszcze jest szansa pojechania w F1 i myślę,że się poprawia"

To chyba najlepszy cytat z RK na zmianę nastroju z jeszcze jednego brytyjskiego źródła. Tym razem Independent.

"Nigdy nie wiadomo, co się w życiu zdarzy. Tego się nauczyłem i czasem potrafię sam siebie zaskoczyć. Gdy używam symulatora, nie widzielibyście różnicy."

I jeszcze jeden kapitalny tekst o tym, jak BMW odpuściło walkę o tytuł w 2008:
"Ale F1 to taki skomplikowany sport. Mówiłem, co o tym sądzę, ale oni mieli swoje priorytety a ostatecznie płacą ci za to, abyś szanował te priorytety i jechał."