Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 8 października 2013

Podsumowanie występu Roberta Kubicy w Rajdzie Francji i nie tylko [aktualizacja godz. 19 - nowy kask wyścigowy Kubicy?]

To był kolejny znakomicie rozegrany rajd przez Roberta Kubicę - szybki nokaut w pierwszych OS-ach, a następnie kontrola sytuacji i pokaz umiejętności. Robert w słabszym aucie jechał świetnie i choć deklarował, że punkty są priorytetem, to wszyscy wiemy o co toczy się gra.



Niektórzy śledzący Rajd Francji mogliby powiedzieć, że był on dość nudny. Robert Kubica tak naprawdę nie miał z kim walczyć. Zasadniczo to prawda - Robert, gdy jechał normalnym tempem był w stanie dokładać Elfynowi Evansowi po sekundę na kilometrze, mimo że Walijczyk jechał szybszym autem niż Robert.

Robert, nawet jadąc spokojnie ostatniego dnia, był w stanie dotrzymywać tempa autom WRC, a kilka z nich nawet pokonał. Taki wyczyn, biorąc pod uwagę to, że Robert jechał pierwszy raz w tej imprezie, jest dowodem wielkich umiejętności i profesjonalnego przygotowania.

Kubica objął po tym rajdzie prowadzenie w klasyfikacji WRC2 i jeżeli w Rajdzie Hiszpanii zajmie przynajmniej 2. miejsce, to na pewno zdobędzie tytuł mistrza świata - i to już w pierwszym sezonie startów! Ba, Robert już ma zapewniony tytuł wicemistrza. Zdobycie mistrzostwa na pewno nie jest głównym celem krakowianina, choć przed rajdem mówił, że "punkty są priorytetem".

W pięciu ostatnich startach Robert 4 razy wygrywał i raz był drugi - to genialny wynik i nie da się go nie docenić. Śmiem twierdzić, że Robert ma większy talent do rajdów niż wyścigów, choć i tu i tu niewielu jest na świecie, którzy mogą z nim konkurować.

Wiadomo już, że ten sezon, jak by się nie skończył, będzie dla Roberta sukcesem. Ale co z przyszłym? Oczywiście, wszyscy chcielibyśmy powrotu do F1, ale życie to nie jest bajka i scenariusz może być inny.

W zgodnej opinii niemal wszystkich, jeżeli Kubica nie przejdzie w przyszłym roku do auta klasy WRC, to raczej nie zostanie w rajdach, chyba że połączy ponowne starty w WRC2 z jakąś serią wyścigową. Odwrotnie mówiąć - jeżeli zostanie w rajdach, to tylko w klasie WRC. Jazda w niższych - jak widać po obecnym sezonie - nie ma sensu, bo choć co prawda wygrywanie jest miłe, ale wożenie się przez 16. OS-ów byle utrzymać ogromną przewagę już mniej.

Chodzą - dość głośne - słuchy, że Robert jeszcze w tym roku pojawi się w aucie WRC Citroena - podczas Rajdu Walii. Polak miałby wtedy sprawdzić się na tle najlepszych, ale przede wszystkim poczuć auto. O tym czy tak się stanie dowiemy się za kilkanaście dni, kiedy zostanie opublikowana lista zgłoszeń ostatniego rajdu sezonu.

Tak czy siak trzeba cały czas mieć na uwadze, że ostateczna decyzja należy do Roberta - tylko on wie, w jakiej jest kondyncji, tylko on zna szczegóły swoich rozmów dotyczących 2014 roku i tylko on podejmie decyzję.

Nie jest tajemnicą, że jeżeli by mógł (w aspekcie fizycznym) to wróciłby do F1 bez mrugnięcia okiem. Sam wielokrotnie podkreślał, że bez problemu będzie w stanie znaleźć zespół, który udostępni mu bolid. I choć sytuacja w F1, związana z wszechobecnością paydriverów, robi się coraz trudniejsza, to jestem pewien, że któryś z 9 najlepszych zespołów dałby szanse Kubicy, którego powrót byłby nie tylko w Polsce, wielkim wydarzeniem.

Aktualizacja

We francuskim L`Equipe ukazał się artykuł dotyczący przyszłości Roberta Kubicy. Autor stawia w nim tezę, że Polak miałby zastąpić w Citroenie słabo spisującego się Mikko Hirvonena, nie ma w tym tekście jednak żadnych potwierdzonych informacji, a całość jest jedynie przypuszczeniem autora. 


Aktualizacja godz. 16:50

Produkująca kaski wyścigowe firma Bell opublikowała na swoim profilu galerię podpisaną: Robert Kubica`s new Bell Helmet 2013... Galerię możecie zobaczyć TUTAJ, poniżej jedno ze zdjęć. Do tej galerii należy jednak podejść z odpowiednim dystansem, to nie musi nic oznaczać. Robert mógł "jedynie" sygnować model kasku swoim nazwiskiem.


Aktualizacja godz. 19:00

Oficjalny profil Roberta Kubicy na Facebooku (ale nie prowadzi go Robert!) napisał: "Podziękowania za prezent dla Bell Racing Europe". 

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

417 komentarzy:

1 – 200 z 417   Nowsze›   Najnowsze»
Seweryn F1 pisze...

uuuuhuuuhuu Mateuszu poniosło Cię ze stwierdzeniem, że Robert jest lepszym kierowcą rajdowym niż wyścigowym. No bez jaj. Jest dobry w rajdach, ale w wyścigach to jest prze kozak. Nie żebym się kłócił, ale absolutnie nie zgadzam się z Twoją opinią (mimo, że to Twój blog:)). Pozdrawiam serdecznie z Dzierżoniowa :)

Anonimowy pisze...

Z nagłówka wpisu:

"i choć deklarował, że punkty są priorytetem, to wszyscy wiemy o co toczy się gra."

Hehe, w ostatnim wywiadzie po Rajdzie Francji Robert dawał wyraz w jakim poważaniu ma punkty i ewentualny tytuł WRC2, stwierdził też coś w rodzaju, że "media wiedzą lepiej" ;-)

Mateusz Cieślicki pisze...

Hola hola - nie napisałem tak! "WIĘKSZY TALENT" a nie że jest lepszym kierowcą.

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy - to obejrzyj sobie kronikę TVP przed rajdem - Robert mówi, że punkty są priorytetem.

Seweryn F1 pisze...

no dobra niech Ci będzie :) ale i tak się nie zgadzam :)

Anonimowy pisze...

"...jestem pewien, że któryś z 9 najlepszych zespołów dałby szanse Kubicy..." to niestety naiwne podejście i nie jest do końca pewne. Wszystkie znaki wskazują że wprost przeciwnie, Robert fizycznie jest gotowy do przetestowania bolidu ale chetnych teamow brak...Realia mogą okazać sie dla Roberta bezwzgledne :(

Anonimowy pisze...

A poza tym nie można powiedzieć, że w ostatni dzień Kubica jechał spokojnie - sam w wywiadzie mówił że cisnął w niedzielę bo chciał coś potestować

Anonimowy pisze...

Prawda chyba niestety taka...Robert gotowy do testów, tylko nie ma co testować :(

Mateusz Cieślicki pisze...

Napisałem - według mnie - każdy może mieć inną opinię :)

100mek pisze...

No. To trochę Mateuszu poszedłeś. :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Powtórzę - talent, naturalne zdolności, predyspozycje, a nie obecny stan. Twierdziłem tak jeszcze kilka lat temu.

Anonimowy pisze...

"Anonimowy - to obejrzyj sobie kronikę TVP przed rajdem - Robert mówi, że punkty są priorytetem."

Wolę traktować najświeższą wypowiedź Roberta jako obowiązującą, a po rajdzie ton mu się zmienił znów o 180 st. Cóż, Robert zmienny bywa ;-)

donpedro pisze...

Toto Wolf przecież powiedział ,że jak RK będzie gotowy ,to Mercedes udostępni mu bolid do testów...Nie ma ofert z F1 ,ale dla tego ,że stan reki na to nie pozwala ,a nie brak zainteresowania zespołów!

Anonimowy pisze...

LEKKO ANONIMOWY

Nie widzę powodu do czepiania się Mateusza. Każdy ma prawo do swojego zdania i niech takowe rzeczowo wyraża, a Mateusz moim zdaniem jest wyjątkowo obiektywny i wyważony w swoich opiniach. Jeżeli chodzi o zmianę priorytetów przez RK w trakcie rajdu, to ja uważam, że wynika to z prowadzonych intensywnie negocjacji, co do kształtu ewentualnej współpracy z Citroenem w 2014r. Przed rajdem był ukłon w stronę Citroena i założenie walki o punkty, a podczas rajdu jakiś zgrzyt mógł nastąpić na linii RK-Citroen i stąd zmiana priorytetów na rzecz nauki i rehabilitacji, kosztem bezpieczeństwa przewagi punktowej.

Anonimowy pisze...

Jeżeli Robert powiedział, że może wystartować w 80% torów i testował w symulatorze mercedesa, to znaczy że jego stan ręki pozwala na jazdę po torze w bolidzie F1!!!!! Dziwie się jednemu, dlaczego Robert nie sprawdził się do tej pory w jakimś bolidzie F1 z 2011 roku????? Przecież na pewno jakaś stajnia by mu taką możliwość dała. Przecież nic nie wskazuje na to, żeby sobie nie poradził i nie robił dobrych czasów. Bo kiedy on ostatnio był na torze?? Chyba jak testował w DTM.

Anonimowy pisze...

Do tego co przedmówca napisał dodam, że raczej dla tych najbogatszych zespołów wysokość wiana kierowcy nie jest problemem. Obawiam się, że niestety nadal problem jest w rotacji. Zresztą to raczej widać na filmach - to wrażenie ręki na temblaku wynika nie tylko z odruchu wykształconego śmiało można napisać że już po latach, słabszego zapewne unerwienia (póki co) ale również i z ograniczeń w mobilności. Obawiam się, że te brakujące centymetry niestety nie ubyły, To też moim zdaniem miał na myśli mówiąc o operacjach na rajdzie polski. Widocznie ma świadomość, może już to jednoznacznie zostało stwierdzone że bez kolejnej ingerencji nic się nie da zrobić. I to ta decyzja jest tą która musi być podjęta po tych 2 miesiącach (o których mówił wcześniej).

Poczekamy - zobaczymy.

gmbs

Andrzej Śliwa pisze...

Kiedyś Robert miał propozycje w F1 zasiąść w topowym zespole w zastępstwie za kontuzjowanego zawodnika. Odmówił z racji nie znajomości auta, nie chciał wypaść przeciętnie, on jest perfekcjonistą. Dlatego uważam że on nie chce na siłę wsiadać do WRC na ostatni rajd i żeby na podstawie tego wyniku wyciągano wnioski czy ma jeździć w następnym sezonie w wyższej kalsie.
On chciał by żeby na podstawie jego postawy w tym roku ktoś się zdecydował a on w przerwie poznał auto i jego możliwości i mógł startować już na maxa a nie zasadzie nauki. Oczywiście wszystkie te gdybania są aktualne pod warunkiem że nie urodzi się F1.

TSnioch pisze...

Mógł też naciskać na cytrynę (na samochód jak i zespół) żeby podnieść im ciśnienie, żeby pokazać, że nie tylko potrafi dowieźć prowadzenie pod mety, ale może zrobić bardzo szybko. Inne sprawa, jeśli Robert by wystartował w Walii w aucie WRC to normalnie mu punkty w tej klasyfikacji zaliczą?

TSnioch pisze...

No, to może się jeszcze załapać do pierwszej 10 w WRC na koniec sezonu ;)

donpedro pisze...

"Miał reputację z drogi bardzo często w końcu kończy się jego rajdy. I wciąż wśród najlepszych. W rezultacie, szerzą się pogłoski, że w języku polskim można uzyskać dostęp do dysku z Citroën w 2014, ale tym razem w WRC. Zamiast Mikko Hirvonena, który sprawia, że bardzo rozczarowujący sezon? Reakcji do końca roku."
http://www.lequipe.fr/Rallye/Actualites/Kubica-en-vedette/407214

Anonimowy pisze...

Ten wpis powinni sobie codziennie czytać wszyscy polscy rajdowcy, nie zależnie od długości stażu w rajdowaniu. Powinni go czytać ich sponsorzy i kandydaci na ich sponsorów. I tylko przypomina się wypowiedź – podsumowanie Timo Glocka sprzed lat.
Ci, którzy są pierwszym „rocznikiem” tego bloga, widzą jak zainteresowanie (marzenia) Autora, od ponad roku, ewoluuje w kierunku rajdów.
RK jest dobrym pokerzystą.

Mateusz Chomicki pisze...

Myślę, że Robert Kubica sam dla siebie będzie chciał spróbować swoich sił w aucie WRC, zanim wróci do F1.

Skoro Al-Kuwari pojedzie w Rajdzie Hiszpanii autem WRC, to dlaczego Robert miałby nie spróbować? Citroen z większym uśmiechem na twarzy da mu auto w specyfikacji WRC niż RRC.

Mówi się wprawdzie o WTCC, ale to w kontekście jednego, dwóch wyścigów.

Robert albo zostanie w WRC (i tu auto WRC), albo wróci do F1. Inne drogi są chyba niemożliwe.

Anonimowy pisze...

Robert miał (ma) w tym roku propozycje z F1!!! Nie rozumiem ludzi którzy są ślepi i głusi i do nich to nie dociera. Jeśli jeszcze w tym roku nie wybierze F1, to będzie to jego świadoma decyzja. Pewnie żeby poczekać i wskoczyć wyżej.

gervazy pisze...

Uważam że podsumowanie Mateusza jest całkiem wyważone i obiektywne. Z tą sugestią że może mieć jeszcze większy talent do rajdów też się zgadzam przy podkreśleniu słowa "może". Tak naprawdę to w F1 Robert nie miał szansy rozwinąć w pełni swojego talentu. Takim rozwinięciem miał być dopiero sezon 2011 no ale wszyscy wiemy co się stało :( Analizując wypowiedzi przed i po Rajdzie Francji to nie traktowałbym ich tak zero-jedynkowo. Dla mnie to jedynie przesunięcie akcentów z punktów w klasyfikacji na zdobywanie doświadczenia. Być może to ma jakąś głębszą przyczynę a być może nie.
Nie wiem niestety jaka jest przyczyna ciszy o Robercie w F1 :( Mógłbym coś tam zgadywać ale zrozumiałem że to nie ma żadnego sensu. Najbardziej prawdopodobną przyczyną wydaje mi się fakt, że Robert nie czuje się jeszcze gotowy. Gdyby było inaczej to nie widzę powodu dla którego nie powiedziałby w pierwszym lepszym wywiadzie: "Jestem gotowy, czekam na propozycje". Myślę, że do takiej deklaracji nie potrzebne są mu nawet żadne testy w bolidzie. To fachowiec wysokiej klasy jakich mało chodzi po ziemi i dobrze wie czy jest gotów czy nie.
Jeszcze kwestia sezonu 2014. Nie widzę nigdzie zainteresowania możliwością powrotu w trakcie sezonu, a ja uważam że taka możliwość jest całkiem prawdopodobna. Jedno jest pewne, to będzie bardzo trudny dla zespołów i kierowców sezon. Jest całkiem prawdopodobne że nawet któryś z topowych kierowców okaże się niezdolny do opanowania nowej specyfikacji. Przynajmniej dla kierowców to będzie sezon oddzielający ziarno od plew.

Anonimowy pisze...

Jestem gotów założyć się z każdym, że powrót do F1 jest tylko kwestią czasu i to Robert o tym zdecyduje kiedy.

Anonimowy pisze...

"Śmiem twierdzić, że Robert ma większy talent do rajdów niż wyścigów"

W takim razie i opinię poddajmy opinii. Moim zdaniem to herezje, wystarczy pamiętać co Robert wyprawiał w kartingu (mając za rywali Lewisa i Nico), w F3, w WSbR (genialne wyścigi w deszczu i tytuł po TOTALNEJ dominacji), Macau (słaby bolid F3 w stosunku do konkurencji), na testach F1 z Renault, w BMW Sauber w roku 2008, przeciętną Renówką w roku 2010 (kwalifikacje i wyścig w Monaco!).

Naprawdę, taka ocena jest jeśli nie zupełnie chybiona, to co najmniej niestosowna i pospieszna po tych kilku rajdach, gdzie Robert mimo wszystko nie ma w swojej klasie WRC2 realnej konkurencji. Talent to talent (+wybitna pracowitość i ambicja RK) i dlatego tak dobrze się adaptuje do rajdów, ale tamto stwierdzenie jest jednak trochę zupełnie oderwane od rzeczywistości.
Bo w wyścigach miał PRAWDZIWYCH rywali, których w rajdach będzie miał dopiero w klasie WRC.

gervazy pisze...

@anonim 10:22
Mateusz powinien sam to napisać... no ale skoro już tu siedzę... :)
Myślę że nie zrozumiałeś Mateusza. On nie umniejsza talentu Roberta do wyścigów, tylko patrzy uważnie na to co on "wyprawia" w rajdach :) Ja widzę rajdowanie Roberta trochę inaczej niż Ty :) Moim zdaniem Ogier już sra w gacie :) :)

jabu pisze...

Anonimmowy 10.22 i wszyscy poprzednicy myślący podobnie :)
Nie mam wyrobionego zdania na ten temat, ale Twoje argumenty optują raczej za wersją Mateusza. Jeśli na wynik ma wpływ "talent + wykonana praca", to w przypadku wyścigów był wielki talent, ale też ogromna wieloletnia praca. W przypadku rajdów jest na razie prawie goły talent (choć trzeba brać pod uwagę to, że praca wykonana w wyścigach tu też trochę rzutuje), a biorąc pod uwagę wyniki, już teraz widać, że ten talent jest na skalę światową.

Mateusz Cieślicki pisze...

jabu - dokładnie o to mi chodziło. Dzięki :)

Anonimowy pisze...

No jak to, przecież Robertowi świetnie szło od samego początku w wyścigach, podobnie jak teraz w rajdach ;-)

Anonimowy pisze...

Odnośnie próbowania przez Roberta swoich sił w WRC, to nie zapominajmy że on już takimi autami jeździł, kiedy wracał przeszło rok temu do sportu. Były to te stare, mocniejsze, dwulitrowe wurce, więc na pewno się tam odnajdzie, a w DS3 WRC będzie się czuł jak w domu. Inna sprawa że Rajd GB to będzie zupełnie coś nowego, ale i z tym Robert sobie świetnie radzi do tej pory.

Zenon

Anonimowy pisze...

Wodzu.
Robert ma talent do jazdy czymkolwiek. :-) Talent poparty bardzo ciężką i systematyczną pracą. Od dziecka musiał walczyć. Przecież przeprowadzka w tak młodym wieku do obcego kraju, stawianie wszystkiego na jedną kartę nie jest łatwe. On też ma uczucia, emocje... To naprawdę dla młodego chłopaka było trudne - ale też go ukształtowało, "wypaliło" w piecu na twardo. Ta praca to nie tylko kręcenie kółkiem. To bardzo wszechstronne przygotowanie. Techniczne, mentalne, psychologiczne. Ciągła poprawa odruchów czy szybkości reakcji.
Bardzo ważna jest też pamięć i koncentracja. To jest w ogóle inny poziom. My zwykli normalni ludzie tego nie ogarniemy. Spróbujcie sobie wyobrazić maksymalne skupienie przez choćby kilkanaście minut - długość oesu... Potem łeb paruje przez godzinę...
Oj... rozpisałem się. :-)

Może się faktycznie wydawać, że w rajdach ten talent bardziej widać - ponieważ Robert ściga się na trochę niższym poziomie niż to robił w wyścigach. Po prostu jest kierowcą z najwyższej półki i zawsze robi wszystko na najwyższym poziomie.


.o

Anonimowy pisze...

Mateuszu!!!
Mam pytanie. Prowadzisz fantastycznego bloga, dowiadujesz się wielu ciekawych rzeczy na temat Roberta, wymieniasz się tu na forum z internautami swoimi poglądami, czytasz o ich oczekiwaniach. Jednym słowem jesteś blisko dwóch stron, tej dziennikarskiej i tej naszej kibicowskiej. Wiele informacji na innych portalach, to cytaty z tego bloga. Czy w ciągu prowadzenia tego bloga dostałeś od Panów Borowczyka lub Zientarskiego zaproszenie do studia F1, by podzielić się z szerszą widownią tym co już sam wiesz, z tym co mówią kibice? Ja wiem, ze Ci co chcą to i tak Cię tu znajdą, ale myślę, że taka wymiana poglądów z tamtymi panami dużo by dała. I to chyba dobrego. Pozdrawiam Krzysiek z Łodzi.

Anonimowy pisze...

Ja bym wolał żeby został w rajdach jeszcze rok. Patrząc obiektywnie to i tak gdyby wrócił do F1 to nie miałby szans na mistrzostwo bo Newey już buduje Vettelowi kolejny kosmiczny bolid. Znając Roberta to nie bawi go walka o 2 miejsce. Samym talentem nic nie zwojuje, potrzeba sponsorów i dobrego bolidu. Nic tak nie ściągnie do niego sponsorów jak wygranie WRC w przyszłym roku. To by było wydarzenie bez precedensu w historii sportów motorowych. Trafi do annałów światowego sportu, stanie się legendą. Jest w stanie tego dokonać, i jestem pewien że mu się to uda, a potem wróci do F1 w glorii chwały i z konkretnymi sponsorami. Znajdzie się zespół który zbuduje mu taki bolid by mógł bez problemu manewrować w kokpicie ręką. Dla kasy zrobi się wszystko. Jego powrót będzie wydarzeniem medialnym na skalę światową, a takiej okazji sponsorzy nie odpuszczą i telefony będą się urywać u samego Roberta i w teamie który go zatrudni. Jest tylko jedno ale... Że może mu się to rajdowanie spodobać na dłużej :-)

Mateusz Cieślicki pisze...

Krzysiek z Łodzi (mój teść to Krzysiek z Łodzi :P) - dziękuję za miłe słowa. Nie dostałem takiego zaproszenia, myślę, że jest wielu lepszych fachowców ode mnie i nie piszę tego z ironią czy przekąsem, tylko naprawdę tak sądzę.

Anonimowy pisze...

przeciez Kubica juz w zeszlym roku jezdzil po torze fiesta wrc, pomagajac fordowi ustawic samochody przed rajdem niemiec - juz zapomnieliscie o tym? nie demonizujmy przesiadki z rrc do wrc - jak juz poznal tajniki ustawiania zawiasu w ds3 rrc to i wurca tez ustawi

rolen

asertywny nonkonformista pisze...

Ja tez uważam ze to absurd mówić, że Kubica nie przesiądzie się do WRC w tym sezonie, bo jest zbyt profesjonalny... Sorry, ale aut WRC to nie bolid F1 robiony pod danego zawodnika i z ograniczoną możliwością testowania... W przypadku WRC Kubica sobie zrobi testy i wszystko ustawi. Może należałoby tylko bać się wyboru rajdu, bo dla Kubicy GB będzie na pewno ogromnym wyzwaniem... Z drugiej strony w Grecji sobie poradził:)

rafalk74 pisze...

Tak, tak,tak. Do Wszystkich ktorzy mowia o tym ze RK jeszcze nie testowal F1 2011 na torze. Morze i tak ale Wy dowiecie sie tego za jakis czas. Po drugie jak ma zasiasc w WRC to bedzie musial biegi obslugiwac sekwencja bo chyba pozwolenia FIA na lopatke bylo tylko dla wozu (RRC-WRC2), poprawcie jak sie myle.

Anonimowy pisze...

W WRC także będzie przeróbka i biegi będzie zmieniał tak jak w RRC. To jest trochę czasochłonne i szybko będzie potwierdzenie listy startowej z Kubicą w wurcu jeśli chodzi o start w GB.
Dobrze poinformowana l'Equipe bez ogródek "wstawia" Kubicę do fabrycznej ekipy Citroena w 2014. Canal + z kolei nie mówi o 2014 lecz o latach 2014, 2015 i 2016 i Kubicy jako liderze Citroena przez 3 lata.
Nikt, już absolutnie nikt z branży F1 nie rozważa powrotu Kubicy do F1. Nawet "ostatni mohikanie" czyli włoski Autosprint i wpisywacze na PlanetF1 pomachali Robertowi białymi chusteczkami życząc powodzenia w już zupełnie innym motorsporcie. Oprócz straty głównej jaką jest niemożliwość wykonywania podstawowego zawodu i spełniania się w głównym celu czyli Formule 1, Robert utracił ogromne pieniądze. W rajdach jedynie trzech ludzi zarabia "siedmiocyfrowo" - Ogier, Latvala i Hirvonen. Ogier ma najwyższy kontrakt w rajdach 1,4 mln euro. Np. Neuville jeździ za 200 tys. czyli przysłowiową czapkę śliwek. Kilkudziesięciu kopaczo biegaczy w polskiej lidze zarabia więcej od Belga!

gervazy pisze...

@rafalk
Nie wiem czy pozwolenie FIA dotyczyło tylko wrc2 (pewnie tak)
Nie wydaje mi się jednak, żeby teraz był jakiś problem z obsługą drążka. Pamiętacie o specjalnym opóźnieniu skrzyni z łopatką dla wyrównania szans? Kto wie być może zmiana drążkiem może być nawet szybsza.

Anonimowy pisze...

@rafalk74
FIA przychyliła się do wniosków o umieszczenie łopatki po lewej stronie złożonego przez zespoły Cytryny i Forda. Oba dotyczyły rajdówek WRC
p197

Anonimowy pisze...

rafalk74 ; Może, morze możliwość a może móż możliwość

Anonimowy pisze...

http://www.wrc.com/fanzone/podcasts/yves-evasive-about-2014/?fid=19163

jeżeli ktoś jeszcze tego wywiadu nie słyszał;) materiał ciekawy, Yves też gra w pokera?:)
p197

Anonimowy pisze...

Ciekawe jakie propozycje Robert juz ma, a na jakie jeszcze czeka...
Na pewno Robert ma juz jakas propozycje z wyscigow moze to byc: DTM moze WTCC, a moze jakis slaby team F1. Chociaz moim zdaniem Robert by wrocil do obojetnie jakiego teamu, byle wrocic do F1. Ale na to chyba jednak zdrowie nie pozwala... Wracajac do rajdow. Nie umiem sobie wyobrazic, ze Citroen nie chcialby dac Kubicy samochod WRC w przyszlym roku. Na ich miejscu dalbym mu wszystko czego potrzebuje byle tylko zechcial jezdzic w WRC dla citroena w 2014.... Pogmatwane to wszytko. Sam juz nie wiem co myslec. Nie jako expert, bo ja tylko czytam blog Mateusza :) ale jako Kibic. Pozdrawiam (czekam na wiecej informacji)

Anonimowy pisze...

Polonista, ktory nigdy w zyciu sie nie pomylil.

Anonimowy pisze...

Witam, chciałem wypowiedzieć się w kwestii powrotu do F1. Zapominamy chyba trochę o tym, że pierwszym krokiem będzie odzyskanie super licencji, a nie widać w tym kierunku żadnego działania. O ile się nie mylę wymagałoby to między innymi testu bolidem w specyfikacji 2011, a o tym cisza.
Druga sprawa. Pomijając kwestię sprawności ramienia Roberta, to specyfikacja 2014 narzuca bardzo duże wymagania odnośnie wagi kierowcy. Przepisy preferują małych i lekkich takich jak Massa, Hamilton, Kimi. Button już wypowiadał się w tej kwestii i podał ciekawą informację. 5kg różnicy to 0.2s na okrążeniu. Robert nie zejdzie poniżej pewnej wagi i jestem pewien, że ma tego świadomość. Widzieliście jak w tym roku wygląda Mark Webber (jest bardzo chudy)? Bolidy będą zapewne jeszcze ciaśniejsze niż obecnie, co jest kolejnym argumentem przeciw F1. Nie dawno było słychać pogłoski, jakoby Ricciardo miał problemy ze zmieszczeniem się w kokpicie Red Bulla 2014 - za szerokie biodra.

Anonimowy pisze...

To pierwszy post więc witam wszystkich i gratuluje Mateuszowi świetnego bloga.

Zostawiając trochę na boku dywagacje co będzie w 2014 oraz pomijając kwestie talentów Roberta, bo chyba większość się tutaj zgodzi, że do czegokolwiek nie wsiądzie to widać jak dobrym i wszechstronnym jest kierowcą.

Zastanawia mnie jednak to, że kiedy Robert mówi tor albo wyścigi, wszyscy słyszą F1. Wiem, że Robert wielokrotnie mówił, że celem jest F1 ale po pierwsze cele mogą się zmieniać (sam chyba Robert kiedyś tak powiedział) a po drugie strategia też może się adaptować. Zastanawiam się czasami czy jest jakąś opcją World Endurance Championship. Jest tam więcej miejsca niż w kokpicie, prędkości są dobre a prestiżu też chyba nie brakuje. Albo np. promowana przez FIA Formula E (nie wiem tylko ile tam miejsca w kokpitach). Wiadomo, że takie eksperymenty raz wychodzą lepiej a raz gorzej ale dla tak młodej serii była gwiazda F1 powracająca po ciężkiej kontuzji była by świetną reklamą (tak mi się przynajmniej wydaje jako kibicowi Roberta Kubicy).

Oczywiście nie mam pojęcia czy to byłoby dobre dla głównego zainteresowanego czyli Roberta, a on sam wie lepiej gdzie chce i gdzie ma szansę jeździć, ale zastanawiam się czasami czy ktoś mu czegoś takiego nie proponował.

Tak czy siak czy Robertowi uda się w przyszłym roku wrócić do F1, czy zostanie w WRC miło go widzieć jak robi to co lubi. A człowiek może się przy okazji zaznajomić z innymi seriami, jak chociażby WRC w moim przypadku ;)

Seb

Anonimowy pisze...

7 października 2009 roku żyliśmy informacją, że Robert podpisał kontrakt z Renault. Przez myśl mi nie przeszło, że to będzie ostatni kontrakt z zespołem F1 podpisany przez Roberta!

Wypowiedzi RK po Rajdzie Niemiec a wypowiedzi obecnie - to jest po prostu WOLTA, całkowita zmiana stanowiska. Od "mam nadzieję, że nie będę w rajdach" a tym co mamy teraz coś musiało się wydarzyć. Albo miał nadzieję na coś i wyszła figa z makiem, albo po prostu mimo że non stop wspomina o poprawie pracy ręki - nic z tego faktycznie w sensie pracy w kokpicie nie wychodzi.
To już teraz nie byłoby niespodzianką brak Kubicy w WRC w 2014 - tu już byłaby mega sensacja gdyby Kubicy nie było w całym cyklu WRC 2014 (wcześniej potwierdzonym występem WRC w drugiej połowie listopada 2013). RK musi Citroenowi dać natychmiast odpowiedź, bo sezon rajdowy startuje ...jeszcze w tym roku (testami przed styczniowym Monte Carlo).
Ja już pozamiatałem swoje marzenia o F1. Już się pogodziłem. Jest dla mnie oczywiste, że Kubica w 2014 to top 3, w najgorszej wersji top 5 rajdów od 2014 począwszy. Ten geniusz będzie dobry nawet na czarnym lodzie w Monte Carlo i śniegu i lodzie w lutym w Szwecji - jestem tego pewien. Mimo to mój żal jest tak wielki, że wyć mi się chce - tak jak Robert marzyłem o jego Powrocie, niestety zabrakło (zabrakło niewiele...).

Andrzej Śliwa pisze...

Nobla dla stwórcy przepisów preferujących kurdupli w stawce. Część się zagłodzi a reszta będzie bez szans na angaż. Paranoja!

Anonimowy pisze...

A wystarczyło by tylko podnieść minimalną wagę bolidów. Tylko po co? Faktycznie paranoja.

Zenon

Anonimowy pisze...

Jari ketoma mam nadzieje ze on tez wystartuje w wrc ma ogromny talent

Anonimowy pisze...

Na pocieszenie:
Się tam na FB trochę CG wpienił na uzytkowników i odpisał:
...Robert Kubica to nie Adrian Sutil czy Sergio Perez, więc ta Twoja analiza to kulą w płot trafiona. Problem z powrotem do F1 nie opiera się na tym, czy w F1 będzie miejsce, bo będzie tylko na tym, czy jazda bolidem będzie fizycznie możliwa na każdym torze.
Musisz brać pod uwagę o jakim pokroju kierowcy mówisz....
Nastepne:
...JAKA MARUSSIA????
Piszesz o jednym z najlepszych kierowców w historii motoryzacji. I nikt tego nie wie lepiej, niż zespoły F1.
Znów jakiejś nieporozumienie...

Anonimowy pisze...

Jesli w przyszlym roku beda transmisje w wrc jak teraz ostatnio z francji to wole Roberta w rajdach niz smieszne 1.20 godz f1

Dq Dqq pisze...

Mateusz pisał, że tak ma być relacjonowane siedem wyścigów. Do tego jak dodamy full relacje z Rajdu Polski. Może być ciekawie.

young22 pisze...

Ale głupoty ten Robert wygaduje już od ponad roku odpowiada to samo "Nie wiem zobaczymy jaki będzie mój stan fizyczny "że niby co do stycznia lub lutego spodziewa się cudownie ozdrowieć over and over and over

Anonimowy pisze...

należy również pamiętać ,że kubica który bd. w wrcu będą go pokazywać bo raczej nie mają w kontrakcie zapisu o tym iż mają pokazywać wr2,3 i tak dalej

Anonimowy pisze...

Jeżeli będzie jeździł w fabrycznym zespole, to jasne że będą go pokazywać i to całkiem sporo. Nawet podsumowania po rajdzie będzie się przyjemnie oglądało. W F1 niestety mało było widać Roberta, chyba że dochodziło do fajnych akcji. Dla mnie jednak wciąż jest tego mało jak na te wszystkie lata startów.

Raf pisze...

Niestety nowe przepisy w 2014r do gwóźdź do trumny jeśli chodzi o marzenia o Kubicy w F1. Dokładnie z tego samego powodu Robert przegrał sezon z Heidfeldem w 2009r.

Anonimowy pisze...

young22, za bardzo to ty się nie wysiliłeś. Nie masz żadnych podstaw żeby kwestionować tego co mówi Robert. Lepij pomyśl zanim coś napiszesz.

Anonimowy pisze...

Ja jeszcze raz wrócę do tegorocznej propozycji z wyścigów. Robert dostał "dobre propozycje z wyścigów", jasne że z F1. Przecież wiadomo jest, że odrzucił propozycje jazdy w DTM i WTCC. Gdyby chciał, miałby tam miejsce od zaraz. Teraz dlaczego taka różnica między tym co było po rajdzie Niemiec, a teraz. Nie wiem niczego na pewno, ale wydaje się, że Robert po prostu był bardzo podniecony wtedy tym, że takie propozycje z F1się pojawiły (dlatego tak ochoczo powiedział, że ma nadzieję, że nie będzie jeździł w rajdach w przyszłym roku). Jednak kiedy przyszło co do czego, wyszło że z jakiś powodów to jeszcze nie jest ten moment (powrotu do F1) i nie mam wątpliwości, że to była przede wszystkim decyzja Roberta. Dlatego teraz wypowiada się na ten temat chłodno i z dystansem. Z drugiej strony sposób w jaki wypowiada się nadal o rajdach sugeruje, że nie traktuje ich jako opcję na długi czas i uważa iż powrót do F1 jest tylko kwestią czasu. Też tak uważam.

Anonimowy pisze...

A mnie się wydaje, że z tymi % sprawności na poszczególnych torach w których R.K. mógłby bądź nie mógłby startować jest coś nie tak. Z jednej strony Robert powtarzał często, że nie interesuje go powrót w którym nie mógłby walczyć o całą pulę. Z drugiej srony skoro F1 jest priorytetem to każdy kibic i Robert pewnie też w ciemno brałby kilka wygranych GP z świadomością "zawalenia" kilku wyścigów ze względu wiadomych ograniczeń. Czemu chociaż nie spróbować, skoro możnaby powalczyć na 80% torów???...
A jak nie wyjdzie to na rajdy jest jeszcze przeciez czas. Loeb przecież zaczął zbierać tytuły po 30stce.

Kamil pisze...

Kierując się tym co Robert mówi/ił to:
1.powrót do F1 jeśli będzie mógł jeździć na 100%
2.WRC-1 jak nie wypali opcja pierwsza

Wydaje mi się, że każdy tutaj trzyma kciuki za powrót do F1 i oby RK był tam gdzie chce być.

Anonimowy pisze...

Kurcze! Muszę to napisać chociaż obiecałem, że zostawię to dla siebie.A więc Ci co mają jeszcze nadzieję, że Robert w 2014 roku będzie w F1 to niestety muszę ich ostudzić. Robert zdecydowany jest na WRC. Mnie osobiście trochę ta informacja przybiła na chwilę, no ale cóż. Drodzy miłośnicy Roberta- to informacja z pewnego źródła. Piszę jako anonimowy tę informację- no bo muszę

Anonimowy pisze...

Z 18:15 uważaj bo ci ktoś uwierzy hahahahaha

Anonimowy pisze...

young22,
napisz coś od siebie. Coś wnoszącego. Nie wyłącznie negująco – krytykujące. Skup się i się postaraj! To nie boli.
Swoim dotychczasowym stylem i tak meduzie nie dorównasz :-)

Anonimowy pisze...

A ja napisze co innego. Piszecie, że albo f1 albo wrc. Ja twierdze, że na f1 2014 nie ma żadnej szansy. Mam nadzieje, że na 2015 się wyrobi. A co do WRC to po wypowiedziach Roberta wcale nie jest pewne, że dostanie dobrą ofertę. Może się okazać, że nikt nie będzie chciał podpisać z Robertem dobrego kontraktu(dla Roberta oczywiscie) i Robert będzie zmuszony iść do DTM czy innych wyścigów

Andrzej Śliwa pisze...

Ponieważ przepisy są jakie są, a będą jakie będą i pewnie znowu pod redbula, może sfrustrowani zawodnicy zebrali by się. do kupy i otworzyli własną serię, nie koniecznie 20 wyścigów i objazd po całym świecie. Wykupić od jednego z zespołów z końca stwaki bolid, zrobić ich 10, 16 czy 20 szt. i ognia po najlepszych torach. Wszyscy równe szanse, budżety nie musiały by być aż tak wielkie. To by był fun.

orkaruda pisze...

Mikka Hakkinen, wypowiedź o Robercie z września 2012:
– Słyszałem, że kilka dni temu wrócił do rajdów. To wspaniałe. Nie wiem, jaki jest jego obecny stan zdrowia, ale kiedy ja miałem wypadek, zajęło mi dużo czasu, zanim wiedziałem, co chcę dalej robić. A dla niego, jeśli odzyska zdrowie, przyszłość jest otwarta – uważa Fin i twierdzi, że tą przyszłością może być przeszłość Kubicy, czyli starty w F1.

– Formuła 1 zawsze z radością wita utalentowanych kierowców – mówi mistrz z lat 1998 i 1999. Dodaje jednak, że łatwo polskiemu kierowcy wrócić na pewno nie będzie. – To bardzo ciężki sport. Nawet, jeśli jesteś w pełni zdrowy, jest bardzo trudno, a jeśli masz problem, robi się jeszcze gorzej. Wiem, bo sam wracałem po wypadku i pamiętam, jak było mi ciężko.

lycha340 pisze...

Już raz pisałem ale się powtórzę, jeżeli Robert nie wróci w 2014 do f1 to już nigdy nie wróci bo kierowcy formuły są coraz młodsi i zmiany idą w kierunku odmładzania.

Anonimowy pisze...

Witam. Jeśli Robert w tym sezonie pojedzie autem WRC, czy będzie mógł z nim pojechać Maciej Baran? Bo coś tu chyba kiedyś czytałem, że w tym samym sezonie cała załoga nie może przenieść się z WRC2 do WRC. A jak nie może, to czy Robert ma kogoś w odwodzie?
Grzech

Francesco pisze...

A kiedy były przepisy "pod RedBulla" i co znaczy w ogóle określenie "przepisy pod RedBulla"?

Seb Bmw pisze...

Co do F1 to:
- jakie są rajdy każdy widzi, ryzyko znacznie większe niż w wyścigach (europejskich, bo amerykańskie znalazłyby się i bardziej ryzykowne), dlatego nikt nie zacznie mówić o F1 przed zakończeniem sezonu rajdowego Roberta,
- po wrześniowym optymiźmie Roberta i jazdach symulatorem można przypuszczać, że z 80% zrobiło się 100% wszak Monaco było Jego ulubionym torem a zapytany po jakich jeździł, odpowiedział, że po bardzo fajnych,
- dlaczego Robert miałby powiedzieć dziennikarzom i kibicom, że jest gotowy na F1??? RAZ, że do mety ostatniego OSu ostatniego rajdu jest RYZYKO, więc jakby co, odpukać i splunąć przez lewe ramię, to zaraz tefałeny i inne przychylne media wytoczyłyby największe działa itd, po co to Robertowi? Lepiej po cichu zakończyć rajdowanie i przystąpić do rozmów, DWA to Robert nie musi informować zespoły poprzez media, na pewno ma swoich faworytów, których dyskretnie poinformuje a być może już poinformował o swojej gotowości.

Oczywiście to moje przypuszczenia, tak samo prawdopodobne i tłumaczące pewne zachowania jak inne opcje.

Wesołość Roberta we wrześniu mogła świadczyć o Jego gotowości do F1 (symulator, być może testy w bolidzie o których dowiemy się za kilka tygodni), aktualne stonowanie nastrojów może świadczyć o skupieniu i stanowić pewien bufor bezpieczeństwa przed pompowaniem balonika i jego pęknięciem w przypadku ewentualnej kontuzji, odpukać.
Rajdy są nieprzewidywalne, z jednej strony serce rośnie gdy widzę filmy z przejazdów Roberta i świetne czasy jakie kręci, równocześnie serce mam w gardle ze strachu o Niego, to są rajdy a F1 tak blisko...

Citroen i Lotos niewątpliwie bardzo Robertowi pomogły, więc jako człowiek honoru, Robert nie może teraz się wycofać (jeśli jest już faktycznie gotowy na F1) z rajdów aby nie ryzykować i przystąpić do rozmów, bo Citroen potrzebuje tego zwycięstwa w WRC2 - widać ich presję jaką wywierają na Robercie. Najpierw priorytetem są punkty we Francyi ale potem duch czempiona bierze w Robercie górę i zaczyna testować miażdżąc rywali:)

To takie moje rozważania, na pewno optymistyczne, ale na pewno nie są pozbawione też logiki i opierają się na pewnych faktach. A jeszcze jedna sprawa, sportowcy często są przesądni, Robert też, można się przekonać porównując Jego zarost na twarzy z początku i końca danego rajdu.

Jakby F1 kategorycznie odpadało w 2014 roku, jestem pewien, że Robert by nam powiedział już teraz, a to całe WRC jest moim zdaniem też po to aby dziennikarze dali mu na razie spokój z F1 i nie pompowali balonika, co pozwala Mu bardziej koncentrować się na tu i teraz, bezpieczniej dowożąc siebie i pilota do mety.

Anonimowy pisze...

Wielu poprzedzającym komentatorom przypominam, uświadamiam i podpowiadam:
- F1 to są mistrzostwa konstruktorów, za zajęte miejsce w tej klasyfikacji zespoły dostają wynagrodzenie. Kierowcy są jedynie „wyposażeniem” w bolidzie, jak koła, silnik, KERS, dyfuzor itd. Są też najczęściej najsłabszym elementem (ogniwem) w pakiecie bolid – kierowca. To oni powodują przeważającą ilość kolizji i wypadków. A „sfrustrowani zawodnicy” mogą zebrać się do kupy, co najwyżej przy corocznym obiedzie fundowanym przez GPDA. Co to za twór? – odsyłam np. do Google. Klasyfikacja kierowców jest dla: samych szoferów, dla gawiedzi (kibiców mało interesujących się aspektami technicznymi w F1), dla sponsorów i dla mediów.
- z dużym prawdopodobieństwem RK w tym roku odmówił już udziału w DTM (Mercedes), WTCC (Citroen) i WRC (Hyundai)!
- tym co nie mogą zrozumieć co zmieniło się między rajdami w Niemczech i we Francji, przypominam: Ferrari wybrało KR (nie RK)!

Smutne jest, jak zaniżony został poziom komentarzy w trzecim roku trwania tego bloga.

Anonimowy pisze...

Moje zdanie takie. Na dzień dzisiejszy po ostatnich testach brak licencji do f1 ze względu na stan ręki. A jeśli w tym roku nici z F1 to w kolejnych latach niema szans. Taka przykra prawda.

orkaruda pisze...

Seb Bmw i @ 20:22
To mi sie podoba, wreszcie cos rzeczowego a nie plepleple!

Anonimowy pisze...

Nie ma szans BO? Podaj konkrety proszę...

dom86# pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
orkaruda pisze...

@20:22
Ferrari wybrało Kimiego; chyba maja uraz do kierowców po wypadkach, chyba nie dowierzaja juz za bardzo: Massa po wypadku juz nie jest tym kierowca... Pewnie Robertowi bylo przykro... Coz to domniemania moje z zakresu psychologii:)

dom86# pisze...

Im dalej w przyszłość, tym więcej masła maślanego na tym blogu. Mamy już multum specjalistów chirurgii (ocenianej na tzw "oko", bo po filmach z sieci). Mamy także wielu menagerow, którzy mają swoje "kontakty" w motorsporcie i załatwiają Robertowi miejsce...

W tej chwili wcielam się w specjalistę od chirurgii dłoni B-) Jeśli już idziemy tym tropem, to chyba ślepy nie potrafi zobaczyć, że na podium Rajdu Francji, Robertowi środkowy palec nie odstaje od pozostałych podczas zginania. To jest takie czepianie się na siłę, bo tak się nie zgina, bo tak się przegina itd. Chłopak przeszedł najgorsze chwile swojego życia, ledwo wyszedł z tego(mógł się wykrwawić). Ktoś tutaj wygadywał, że Kubica miał słabych lekarzy itd. Jeśli ktoś z nas, na krajowej drodze miałby wypadek, doznał takich obrażeń jak Robert... Raczej ręki by nie było.
Co więcej powiedzieć? Robert zaznaczył, że natura musi zrobić swoje,nie oszuka jej (odbudowa nerwów). Ok, tylko nawet z ręką w takim stanie, jeździ rajdówką jak mało który "debiutant". A tzw. stare lisy palą się ze wstydu. Dziennikarze i specjaliści również. Przykładowo TVN, od tego materiału o słabej psychice Roberta cicho :) Niech tak zostanie. Ważne, by Robert cieszył się każdym dniem i swoją jazdą (my z jego jazdy) czy to będzie F1,WRC,DTM czy inna seria wyścigowa. Szkoda strzępić języka na darmo. Ostatni rajd i decyzja RK coraz bliżej.

Robert Kubica jest żywym dowodem, walki z przeciwnościami losu, ambicji, cierpienia i bólu (niestety spotkało go to dosłownie) oraz wielkiego charakteru. Pamiętajmy, iż po takich przeżyciach nie każdy by się podniósł.

Anonimowy pisze...

Problemem Roberta jest zdobycie superlicencji, niestety stan jego zdrowia nie pozwala na zaliczenie próby sprawnosciowej...

Anonimowy pisze...

A'propos różnej maści specjalistów, to bardzo dawno temu założyciel pewnego sąsiedniego bloga twierdził, że Robert musi pojechać w Brazylii, bo dowiedział się tego od bardzo ważnej osoby w Lotto (w sensie, że taki jest kontrakt). To był 2011 r. A ta bardzo ważna osoba okazała się rzecznikiem prasowym, a jej wypowiedź została nadinterpretowana. Ten sam założyciel zaliczył później dwie kolejne mega wtopy m.in. biorąc mój anonimowy komentarz za wpis samego Roberta. Ale mimo wszystko przecież nie chciał źle i kibicuje mu tak samo jak my wszyscy.

Po co to piszę? Żeby z przymrużeniem oka traktować wszelkie rewelacyjne przecieki wpisywane tu i ówdzie w necie, bo pewnie przemawia przez nie głównie myślenie życzniowe. A co będzie to się okaże.

Anonimowy pisze...

Źródło ?

Anonimowy pisze...

Orkaruda,
podobno Ferrari się nie odmawia? RK już raz Ferrari odmówił! Musiałby w ½ sezonu zdradzić BMW-Sauber. Też wtedy model Ferrari był trudno ustawialnym crap-em i trudnym w prowadzeniu.
Obecnie Ferrari MUSI mieć szanse na tytuł mistrzowski w klasyfikacji konstruktorów w sezonie 2014. Dlatego dobrali tegorocznego mistrza świata w … ciułactwie!

Anonimowy pisze...

Ale niektórzy demonizują to odmawianie Ferrari. Żaden kierowca F1, który chce coś w niej w przyszłości osiągnąć nie poszedłby na taki deal jaki proponowano Robertowi, a na jaki poszedł Fisico. Przyjęcie tej propozycji oznaczałoby koniec kariery w F1 dla każdego kierowcy i była to propozycja wręcz poniżająca Roberta szczerze mówiąc.

Parę wyścigów na koniec sezonu w nieznanym sobie bolidzie bez żadnych gwarancji na przyszły rok to była po prostu gówniana propozycja.

orkaruda pisze...

21:35
Nigdy nie pomyslałam, że Kimi to ciułacz:)
Ale Ty masz rację!
Alonso, wiecznie wkurzony wojownik a Kimi ciułacz:))
No, nieźle to wykombinowali:)))
Robert miał niezałatwione sprawy czy jakos tak sie wyraził, moze te słowa odnosiły się jednak do Ferrari i liczł na posadę? Ech!
Nasz kochany Robert, ale nami kręci!

orkaruda pisze...

@21:39
Oczywiście, że Robert takiego "ochłapa" nie mógł przyjąć i nie przyjął! To byłoby bez sensu!

Anonimowy pisze...

odnosnie wypadku Massy to nie jestem przekonany ze mial on decydujacy wplyw na jego forme. Bardziej winilbym wycofanie kontroli trakcji, na ktorej styl jazdy Filipe mocno polegal.

orkaruda pisze...

@21:57
Przypomniałeś o kontroli trakcji! Alez się róznych rzeczy zapomina! Felippe miał trochę przerwy przez ten wypadek, pewnie i jedno i drugie zadecydowało, że osłabł!
Mam do niego wielki szacunek, że jednak nadal stara sie walczyć. Życze mu posady w Lotusie, hahaha obok Roberta, choć Grosjean umocnił swoja pozycję po ostatnim wyścigu.

Anonimowy pisze...

Jednak sie pomylilem. TC wycofano juz od 2008, a to byl najlepszy sezon Massy ...

orkaruda pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=0O1AwFKqjz4

Anonimowy pisze...

Jak miło, gdy tutejsza dyskusja toczy się wokół F1, a nie o ortopedii, unerwieniu, o rajdowaniu, o DTM i WTCC, oraz o chciejstwie menagerów-amatorów.

young22 pisze...

Porównania do meduzy sa bardzo miłe ale mi chodzi jedynie o to że krecimy się w kółko od 2 lat widze te same komentarze userów , te same wypowiedzi Roberta , i faktycznie chyba macie rację ,że za za bardzo się dopiepszam za co przepraszam z mojej strony jednocześnie podziwiam waszą wytrwałość i system nerwowy, optymizm i cierpliwość względem takiej osoby a może naiwność... czas pokaże

Anonimowy pisze...

young22,
Robert przeżył, powrócił do samodzielności w codziennym życiu, wrócił do motosportu, potwierdził swój talent, udowodnił, że jest bardziej dojrzałym kierowcą, a w dziedzinie motosportu, która wyrwała go z F1, staje się Mistrzem Świata… . Robert już dawno i w wielu obszarach wygrał! A cierpliwi i wytrwali kibice – optymiści, już od dawna mają pewność, że było warto wierzyć, czekać, trwać w swoim…

gervazy pisze...

To prawda że zespoły dostają kasę w oparciu o kolejność w WCC ale nie zgadzam się że F1 można sprowadzić do WCC a WDC to tylko dla "gawiedzi sponsorów i mediów". Piszesz prawdę kolego ale wnioski wyciągasz na opak. Numer polega na tym że ta "gawiedź, sponsorzy i media" to najważniejsze elementy tej zabawy i dopóki tak będzie to właśnie kierowcy będą najważniejszą "częścią" zespołów. Rzeczywiście rola kierowcy wydaje się coraz mniejsza ale moim zdaniem to złudzenie nigdy nie stanie się prawdą. Gdybym koniecznie na siłę chciał wskazać kierowcę, który jak kers jest częścią swojego bolidu to przychodzi mi do głowy tylko jedno nazwisko: Vettel. Nie oznacza to jednak, że tak będzie zawsze. Vettel niedługo zrozumie, że jest ważniejszy od swojego bolidu i być może będzie to koniec jego wielkiej serii. Nie zgadzam się też, że F1 ma tendencję do odmładzania stawki. A jeśli sytuacja gospodarcza choć trochę się poprawi to także paydriverzy będą musieli zapomnieć o ściganiu się w F1.

Anonimowy pisze...

Fajnie się czyta te komentarze, ale ciągle zataczamy koło i wracamy do punktu wyjścia. Trzeba czekać. Wierzę że będzie dobrze (powrót do F1). Przydałoby się trochę powściągliwości w przypadku niektórych komentarzy (irytują mnie skrajnie pesymistyczne, bijące tonem pewności wypowiedzi)- nie było tego, nie było tamtego - ...na pewno nie wiemy co było, tak jak nie wiedzieliśmy, że Robert sprawdzał się za kierownicą znacznie wcześniej po wypadku niż mogliśmy przypuszczać. Ten facet mocno stąpa po ziemi, jest profesjonalistą w pełnym tego słowa znaczeniu i wierzę, że podejmie prawidłową decyzję. Obecna sytuacja przypomina partię pokera, nie wiadomo co, kto posiada. Gra wypowiedzi, nastrojów nie do końca odzwierciedlająca siłę posiadanych kart w ręku. W pewnym momencie padnie słowo...sprawdzam.

Anonimowy pisze...

Gerwazy,
przejaskrawienie jest formą wskazania i właściwego ukierunkowania. Zamiast nudnego dysputu, co to mogą zrobić „sfrustrowani zawodnicy” >>> „zebrać się do kupy”. :-)
Od wielu lat we współczesnych: Williamsie, Sauberze, Toro Rosso, FI, kierowcy są bardzo łatwo wymienianymi pionkami (klockami). A co do Vettela, to po nim i jego stylu nastąpi całkowita robotyzacja kierowcy!!! F1 czeka wyeliminowanie zawodnego człowieka z bolidu i zastąpienie automatycznymi systemami kierującymi – poligon przed masowym stosowaniem w zwykłych autach. Tym samym, w wyniku naturalnego rozwoju techniki, mistrzostwa staną się wybitnie mistrzostwami konstruktorów. A kierowcy? Przejdą do „jakichś tam” monotypów… Na szczęście, nie będzie to już za mojego życia :-)

orkaruda pisze...

Gerwazy
Też tak mam!
Ja nie bardzo pamietam w jakich stajnich ścigał się Senna, Prost, Lauda, Shumi wczesniej przed Ferrari.
Legendą w sporcie zawsze będą ludzie. Te i inne nazwiska są pamiętane przez większośc a nie Minardi, etc. (Ferrari jest legendą jako wyjątek z reguły)

Anonimowy pisze...

Tylko Minardi i Ferrari to też nazwiska ludzi,którzy tworzyli ten sport:)

orkaruda pisze...

23:28
Oni i nie tylko oni tworzyli/ tworzą samochody, jednak dla zwykłych ludzi Minardi nie kojarzy się z niczym. Natomiast nazwiska Senny czy Shumachera zna nawet moja teściowa:)No i oczywiście Kubicy:)

Dq Dqq pisze...

Robert kręci nami jak... kierownicą. Perfekcyjnie :P

orkaruda pisze...

Tak trochę z "innej beczki"
Jaka tv w Polsce będzie transmitować wyścigi F1 w 2014? Szukam i szukam i znaleźć nie mogę.
Może ktoś z Was coś wie?

asertywny nonkonformista pisze...

Dla tych "znawców" co biadolili o małej kasie w WRC:

http://www.youtube.com/watch?v=9l9xWVmMpBM (od 2minuty)

Anonimowy pisze...

Napawa mnie optymizmem ta wypowiedź Roberta...
Ciężko sobie wyobrazić, że nikt z WRC nie złożył mu propozycji startów w 2014, szczególnie po tym co ostatnio wyprawia.
Robert jak widać z decyzją się nie spieszy, puki co skupia się na dokończeniu sezonu.
Dalej czytam że jeżeli wybrałby rajdy to chciałby jeździć w WRC ALE zanim podejmie decyzję
"Nie podjąłem decyzji i przede wszystkim muszę zobaczyć, co mogę zrobić. Jakie są możliwości i jaki będzie mój stan fizyczny, a potem zobaczymy."

Jeżeli Robert mówi, że musi zobaczyć jaki będzie jego stan fizyczny to chyba ma na myśli tylko jedną serię wyścigową.
Na tą chwilę nikt chyba nie ma wątpliwości że jego obecny stan pozwala spokojnie walczyć w WRC;)
Zanim nie skończy się kontrakt z Citroenem,RK nie sprawdzi swoich obecnych możliwości.

Lepiej jeszcze poczekać niż zakładać że to koniec marzeń o F1;)

Anonimowy pisze...

Tak pytam o tv...
Jak Robert wróci do F1, to znów bedzie szał i ogladalność jak za Adasia Małysza.
Multum kasy do zarobienia przez Polsat albo TVP albo TVN?
Czy ktoś coś rozumie o czym piszę?
Bo mi się tli pewna myśl.

Andrzej Śliwa pisze...

Co do faworyzowania RedBula w regulaminie, najbliższy przykład to początek tego sezonu i ich kłopoty z oponami, co się dzieje, w trakcie sezonu zmienia się ich konstrukcję. Odpowiesz że pękały, że to ze wzgledu na bezpieczeństwo. To sobie odpowiec co teraz dzieje się z nimi, czy nie pękają? Ten ruch był podobny jak dopuszczenie R5 do WRC2, aut o całkiem innej konstrukcji i parametrach.
Popatrz jak przetasowało to stawkę, ktoś wywalił kupę kasy żeby przygotować bolid, jednym z założeń były opony do których konstrukcji trzeba dostosować zawieszenie i aerodynamikę i kilka innych elementów. Nagle wszystko psu na budę (czytaj choć by Force India).
Co do stanu obecnego sytuacji z Robertem, jego deklaracje że liczy że za rok nie będzie go w rajdach na pewno miały podstawy. To gość który w domu ma odwzorowanie kokpitu i ćwiczy ewakuację jak i wszelkie ćwiczenia które musi przejść przy zaliczaniu super licencji. Na pewno pierwszym z etapów jego działań było sprawdzenie możliwości zdobycia super licencji. Bez tej pewności nie kłapał by że chce wrócić. Problemem okazała się wytrzymałość na obciążenia/przeciążenia podczas testów o których nie wiemy lub brak ofert. Mina i wypowiedzi podczas rajdu francji ewidentnie wskazuje że coś poszło nie tak.

Na koniec coś na smak!
http://www.youtube.com/watch?v=OhsZDZ92FYM

Żaneta pisze...

Kilka zdjęć Roberta:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10151720880130678.1073741896.35390480677&type=3

Żaneta pisze...

Bardzo bardzo bardzo dużo fotek Roberta :
http://www.motorsport.com/all/photos/main-gallery/?q=robert%20kubica&s=2

Anonimowy pisze...

Według mnie Robert ciągle bawi się z wszystkimi w gierki słowne. Myślicie ze powiedziałby że bedzie jeździł w F1 mając jeszcze przed soba starty w WRC2? Bez sensu byłoby takie podejscie. Wyobraźcie sobie że Robert dziś mówi ze w negocjuje kontrakty z zespołami w F1, a nie daj boże na rajdzie Hiszpanii ma jakiegoś dzwona (tfu tfu). Znowu by było gadanie jak po wypadku w 2011 roku, ze mial szanse i przez jego hobby stracił wszystko. Robert na pewno chce tego uniknąć. Ja postanowiłem na nic sie nie napalać i po prostu poczekać do końca rajdowych planów Roberta na ten sezon. Osobiście wolałbym zobaczyć RK w bolidzie ale jeśli wybierze WRC (a raczej będzie do tego zmuszony sytuacja) to nie pozostaje mi nic innego tylko to zaakceptować i kibicować mu na trasach rajdów.

Także podyskutować o przyszłości Roberta można, ale nic nie dowiemy sie przed rajdem Hiszpanii. Moim zdaniem bliżej w tej chwili jest WRC (niestety), a jeśli Robert będzie na liście startowej rajdu WB to będzie kolejna przesłanka że w przyszłym roku będziemy widzieli Roberta w rajdach.

Moim zdaniem inne serie typu DTM czy WTCC odpadają, podobnie jak kierowca testowy na zasadzie piątków w F1. Jeśli byłby wstanie jechać w piatek to byłby pierwszym kierowca przez cały sezon, tym bardziej że miejsc w F1 póki co jest sporo. Nie wiadomo co z Lotusem, Perezem, Wiliamsem, Di Resta...

Żaneta pisze...

Robert sam zadecyduje o swojej przyszłości i nie ma sensu się więcej zastanawiać nad tym gdzie Robert może czy nie może jeździć. Bądźmy cierpliwi i cieszmy się startami Roberta w rajdach. Robert na pewno zrobi wszystko co w Jego mocy i wróci do F1 :)
Bo kto inny może tego dokonać jak nie Robert?

Mr DK pisze...

Fajne fotki :) dzieki za linki.

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 9 października 2013 08:56

Może być tak jak mówisz. Miejmy nadzieję, że Robert jeszcze wszystkich zaskoczy!

Pozdrawiam kibiców :)

gervazy pisze...

@Anonimowy (drugi) 8 paźdź 23:17
Piszesz: "Od wielu lat we współczesnych: Williamsie, Sauberze, Toro Rosso, FI, kierowcy są bardzo łatwo wymienianymi pionkami (klockami)"
Owszem, tak to wygląda z zewnątrz, ale moim zdaniem to nie jest jakaś stała tendencja. Toro Rosso to szkółka dla RBR więc nie warto ich brać tu pod uwagę, natomiast Sauber, Williams i FI to zespoły, które od jakiegoś czasu walczą o przetrwanie i stąd bierze się takie a nie inne traktowanie kierowców. Ich kierowcy są jak bogacze, którzy koniecznie chcą polecieć w kosmos i chętnie za to zapłacą. Zespoły na tym korzystają ale to moim zdaniem nie jest normalna czy trwała sytuacja. Gdy uda się zespołowi dopiąć budżet nie biorąc kasy od kierowcy to natychmiast go zwolnią chyba że jest dobry i potrafi pomóc przy rozwoju bolidu. Pisząc krótko tendencja do zatrudniania paydrierów przybiera na sile ale nie jest czymś normalnym w tym sporcie i zniknie jeśli pieniądze będą łatwiejsze do pozyskania.

Napisałeś też: "F1 czeka wyeliminowanie zawodnego człowieka z bolidu i zastąpienie automatycznymi systemami kierującymi"
Miałem zamiar o tym napisać w poprzednim moim wpisie no ale nie lubię nadmiernego rozwlekania wpisów :)
Niestety to jest możliwe :(
Podobnie jak Ty mam nadzieję że nie dożyję tego :) Jeśli do tego dojdzie to będzie to moim zdaniem koniec F1. Takie wylanie dziecka z kąpielą. Kupiłbyś (czy ktokolwiek z Was kupiłby?) bilet żeby oglądać roboty jeżdżące w kółko!!? F1 dawno przestała być poligonem dla motoryzacji. Jest wiele powodów takiego stanu ale jeden jest najważniejszy. F1 jest przede wszystkim biznesem i działania niesprzyjające biznesowi (jak ten pomysł) są eliminowane lub niepodejmowane. Zresztą, samochody jeżdżące bez kierowcy po drogach publicznych są możliwe już teraz i nie ma tu bariery technologicznej tylko ekonomiczna i kulturowa.

Jeszcze jedna kwestia. Widzę wyraźnie chęć (działanie) zespołów (albo raczej ich właścicieli) w celu przywiązania kibiców do marki (a nie do nazwiska kierowcy) Nie chcę nikogo obrażać ale zaryzykuję twierdzenie, że kibice identyfikujący się z marką zespołu są po prostu "produktem" ich marketingu. Oni próbują zrobić takie reklamowe "perpetum mobile" Sprzedają koszulki z napisem "Ferrari" czy "Red Bull" i dwa razy na tym zarabiają. Czysty pieniądz w zasadzie znikąd, super interes, tylko nie dla tych co noszą te koszulki :) Moim zdaniem jednak to powoli zanika i ludzie wcześniej czy później zorientują się że ktoś im robi kuku.
Sorry za offtop

untrusted pisze...

@lycha340 są młodsi kierowcy ale miedzy nimi nie widać zadnego na prawde utalentowanego (oprócz hulkenberga) zauważ ze wymiataja w f1 tylko starsi: kimi, alonso, hamilton i nie chodzi tu o samochod hulk udowodnil juz kilka razy ze w słabym bolidzie można zabłysnąć :)
doswiadczenie i talent kubicy są bezcenne ale nie da sie ukryc ze czesc teamow nie stac na placenie kierowcy wiec zobaczymy, w tej chwili duzo sie mowi o prawie pewnym miejscu hulka w lotusie skolei maldonaldo wypowiadał sie na temat swojej watpliwej przyszlosci w williamsie, bottas tez jest do wywalenia moze tam sie wlasnie robi miejsce dla roberta :)
teraz robert ma miesiac przerwy miedzy rajdami a sam mowil ze do tej pory nie mial nawet czasu pomyslec nad swoja przyszloscia, mysle ze okaze sie lada dzien czy znalazlo sie dla niego miejsce w F1 czy jednak wrc jedno jest pewne w citroenie miejsc bedzie sporo bo i sordo i hirvonen sa do wywalenia :)

untrusted pisze...

ktos tu wspomnial formułe E ciekawy pomysl ale zanim sie rozpocznie ciezko powiedziec na jak wysokim poziomie bedą te wyscigi i czy beda atrakcyjne dla roberta, napewno bedzie to czyste sciganie bo bolidy sa w zasadzie monotypowe jednak pierwszy probny sezon zaczyna sie dopiero za okolo rok i bedzie mial tylko 10 wyscigów Vmax to 240km/h, w polowie wyscigu kierowcy beda zmienac bolid na drugi (nałądowany) wiec sporo bedzie mozna zyskac na szybkim wysiadaniu i 100m sprincie do bolidu 2
troche to brzmi komicznie ale ja z wielką niecierpliwoscia czekam na FE i mysle ze wraz z rozwojem techniki zwlaszcza gdy baterie beda wystarczaly na caly wyscig moze sie to zrobic bardzo atrakcyjnym sportem :)

Anonimowy pisze...

Gerwazy,
dziękuję za sensowną wymianę opinii. Nie kontynuuję dalej poruszonych wątków, gdyż odbiegają od zasadniczego tematu bloga.
Cieszę się, że udało nam się tą dyskusję przeprowadzić, przed kolejnym zablokowaniem anonimowych :-)

Anonimowy pisze...

a jednak WRC w 2014...

asertywny nonkonformista pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
asertywny nonkonformista pisze...

anonim z 12:52

Jesteś z Poznania... Zgadłem?

untrusted pisze...

fajne w rajdzie hiszpanii bedzie to ze kubica w samochodzie RRC bedzie mogl powalczyc z al-kuwarim jadacym fordem WRC :)
do pelni szczescia brakowalo by wystawienia w rajdzie walii kubicy w samochodzie wrc gdy al-kuwari bedzie jechał R5 :)

Anonimowy pisze...

Robert jeszcze w swojej karierze nie miał tak słabej konkurencji jak w WRC2 (w kartingu byli lepsi, w F3 byli lepsi, w WSbR byli lepsi, o F1 nie ma co wspominać) i nie ma się co dziwić, że wygrywanie z Paddonem, Al Kuwarim, Evansem, Fuchsem, Wiegandem, Protasowem nie daje mu żadnej satysfakcji. Poza tym Robert wie, że tytuł "mistrza świata" jaki dostanie za WRC2 to jeden z wielu tytułów, który de facto nic nie znaczy. Czy cokolwiek zwycięzcom byłego PWRC coś dał ten tytuł? Mniej tytuł WRC2 da coś Robertowi tylko fakt pokazania fenomenalnego talentu - to jest coś, bo tytuł mistrza świata w tej sytuacji to wiele nie znaczy - tak jak kiedyś Polska w hokeju chwaliła sie, że jesteśmy mistrzami grupy B. Wielokrotnymi mistrzami swiata w WTCC są Andy Priaulx i Yvan Muller - czy to są jakieś wielkie gwiazdy? Nie, to są kierowcy uznawani za solidnych kierowców, ale tytuł "mistrz świata" w WTCC oznacza mniej niż "mistrz Niemiec" w DTM. Dlatego Robert trzeźwo patrzy na konkurencję w WRC2 i chyba nawet nie spodziewał się jak słabi (na jego tle) będą rywale w 2013.

Anonimowy pisze...

„Chcę mieć pewność co do swojej przyszłości i nie chcę, aby to rozstrzygało się w listopadzie”. „To z całą pewnością musi zostać potwierdzone do końca miesiąca. W pewnym momencie zakończę rozmowy.”
Wypowiedź Hulka na temat kontraktu z Lotusem
http://f1.dziel-pasje.pl/F1_news-16467-Hulkenberg_stawia_ultimatum.html

Na co czekają do tego listopada?:D

Anonimowy pisze...

Robert jest w porządku i wcześniej da odpowiedź M. Baranowi oraz Citroenowi. Zachowanie Macieja Barana z kolei wskazuje na to, że jeszcze dłuuuugo będzie jeździł z Robertem. No jeśli to nie jest poszlaka to ja nie wiem co może nią być? Zresztą za tydzień, góra 9 dni ma być lista startowa na rajd Walii i będzie tam Robert w wurcu co zakończyć powinno już wszystkie spekulacje. Nadzieje na F1 w 2014 roku zgasły.

asertywny nonkonformista pisze...

Nie wiem skąd się wzięła ostatnio ta mania z wywyższaniem Hulkenberga jakby był niewiadomo jakim talentem... Gość w swojej karierze nie zdobył nawet podium mimo, że nie jeździł w totalnie shitowych zespołach. Będzie z nim takie samo pompowanie pustej bańki jak z Perezem. Grosjean zje go na śniadanie w Lotosie.

asertywny nonkonformista pisze...

Tfu Lotusie;)

Anonimowy pisze...

Hulk to wielki talent, wystarczy zerknąć na jego karierę juniorską. RK wyglądał przy nim jak amator przed F1. Taka prawda...

Anonimowy pisze...

Od początku powstania tego bloga narzekacie i oczerniacie innych kierowców (już chyba z każdej kategorii od regionalnych wyścigów do F1) mówiąc, że nic znaczącego nie osiągnęli. Proponuje samemu spróbować wsiąść do bolidu albo rajdówki i pokazać jacy to wy jesteście lepsi. Najlepiej jest źle wypowiadać się o innych samemu nie mając osobiście do czynienia z tym sportem.

Anonimowy pisze...

@ anonim 14:56 ale nam nie płacą za prowadzenie bolidu ani rajdówki, to może mam nie krytykowac Polskiej Reprezentacji Piłki Polskiej bo sam gram gorzej niż oni?

Pozdrawiam
Bocian

Anonimowy pisze...

Ja czekam na decyzję RK, którą zapewne do końca roku poznamy.Zastanawia mnie dlaczego LOTUS tak się ociąga z podjęciem decyzji co do drugiego kierowcy.
Pozdrawia Fan RK i F1

Anonimowy pisze...

Jak widac niezly poker wszyscy czekaja na ruch "przeciwnika"...patrza sobie na rece i oczy i czekaja z ruchem....w koncu ktos powie "sprawdzam" i bedzie jasne kto blefowal, a kto mial Asa w rekawie ;)

Marcin J pisze...

Ja jako fan wrc czekam na RK w wrc. Fakt - wypadek pokrzyzowal plany, zepsul kawalek zycia (nie wiadomo jaki) w F1. Ale wydaje mi sie ze ludzie piszacy o RK bardziej myslac o sobie niz o nim :)

Pewnie ja tez - bo chcialbym po prostu zeby objezdzal wszystkich w WRC. I juz :)

Anonimowy pisze...

Hehe a mnie osobiście tacy ludzie bawią. Czy wy naprawdę nie widzicie co on/ona/ono robi? Specjalnie błąd w każdym wyrazie i tekst który ma za zadanie wk...wić. Po co karmicie trola?

gmbs

Anonimowy pisze...

a co to?
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.553127574756012.1073741879.141551212580319&type=1

gmbs

Anonimowy pisze...

Ostatni wpis jak najbardziej dobry!!!Robert jest przeciętnym kierowcą.co osiągnął w F1?raz wygrał i to wszystko?To zamało.Popatrzcie gdzie jest Vettel ile ma lat.Vettel objechałby Naszego Robsona 3 razy:)))Taka prawda więc po co go wywyższacie?

Anonimowy pisze...

Opinie typu "Robert zdeklasuje rywali i bez problemu zostanie mistrzem WRC" sa jakims kompletnym odlotem. Obiektywnie szanse objechania Ogiera badź duzo młodszego Neuvilla są minimalne. Robert owszem może nawet wygrac pojedynczy rajd ale na tytuł w perspektywie 3-4 lat ma może z 5 & szans. Oprocz czystych umiejetnosci dojdzie jeszcze kwestie pojazdu...VW w najbllizszych latach bedzie miał od cytryny duuuuzo wiekszy budzet

Anonimowy pisze...

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.553127574756012.1073741879.141551212580319&type=1


Z powyższego wynika, że może być mega sensacja...

Anonimowy pisze...

Mateusza nie ma to myszy grasują :)

Anonimowy pisze...

Profil BELL'a faktycznie oficjalny. Czy ktoś wie czy w symulatorze jeździ się w kasku? A może w bolidzie 2011? A może?... no nie... Czy stażysta odpowiedzialny za profil fb BELL'a jeszcze pracuje. A może to tylko troll, któremu nas "rzal" jest tak sprytny :-)))

MSB

Anonimowy pisze...

Co do kasku to jest oficjalny FP tej firmy więc raczej nie wkręcają:) Gdyby to był kask na nowy sezon to pisałoby 2014, czyż nie ? Nie jest to ten sam kask w którym testował DTM ? Pytam bo tamten też miał czerwone elementy i nie wiem teraz :)

Kamil.

Anonimowy pisze...

Na 100% nie jest to ten sam co testował DTM... poza tym jest napisane Kubica's NEW HELMET! - czyli wyszedł w tym roku, pewnie na sezon 2014...

Anonimowy pisze...

to na pewno nie jest kask z testów DTM....

Anonimowy pisze...

Dzięki za sprostowanie :) No to czekamy jak się dalej sprawa rozwinie. Ale bez przesady, żeby pierwszy przeciek wyszedł od firmy produkującej kaski...

Kamil.

Anonimowy pisze...

Ale ostatnie wypowiedzi Roberta sugeruja dobitnie, ze rajdy to tylko frajda na chwile, odskocznia od tego co kocha czyli F1....On sie ewidentnie zaczyna tam nudzic..nie ma rywali na poziomie...nie widzi jak daleko sa od niego...dopiero po fakcie sie dowiaduje...nie czuje tej rywalizacji, tej walki kolo w kolo, nie ma wyprzedzania....to tylko taka odskocznia od wyscigow z "przymusu"...to nie jego swiat...ROBERT JEST FIGHTER'em...wozenie sie z duza przewaga Go nie bawi...tak samo jak wolna jazda z przewaga kilku minut na dowiezienie prowadzenia tylko... zacznie sie w tym dusic w takiej formie...On kocha predkosc i sciganie sie...

Anonimowy pisze...

to kask Roberta do testów WTTC dla Citroena :)

Anonimowy pisze...

Nowy album "Daniel`s Riciardo last helmet"

grand460 pisze...

Ciekawa sytuacja z tym kaskiem :D ale zgadzam się z Kamilem że to dziwne żeby pierwsze przecieki wyszły od firmy produkującej kaski :)

Anonimowy pisze...

A mnie takie trollowe miernoty trochę bawią, trochę mi ich żal, trochę są jak pacjenci psychiatryka, trochę jak życiowi nieudacznicy dla których internet to jedyne miejsce gdzie mogą zaistnieć, gdzie uda im się kogoś sprowokować, żeby zwrócił na nich uwagę. Tak leczą kompleksy, tak podbudowują swoje ego, tak próbują się dowartościować. W każdym razie niewątpliwie są to ludzie specjalnej troski, ludzie w jakiś sposób duchowo upośledzeni, dlatego miejmy wyrozumiałość dla tych Kwazimodo, przytulmy ich i dajmy im odrobinę ciepła ;)

Anonimowy pisze...

Kask nie ma wzmocnienia na szybce, ktore wprowadzili w f1 po wypadku massy

Anonimowy pisze...

Coś tu nie gra - zmieniony został opis galerii teraz mamy 2013 i 2014 z dużą liczbą wykrzykników. Zaczyna wyglądać mniej wiarygodnie

MSB

Anonimowy pisze...

@16:58
Co masz na myśli? Porównuję z kaskiem Ricciardo i nie widzę różnicy?

Anonimowy pisze...

takie wzmocnienie nad szybka wtedy wprowadzili..
http://bensulleyf1.files.wordpress.com/2012/11/f1-charles-pic-helmet-2012.jpg?w=1092
ale moze jak prezentuja design to tego nie pokazuja

Anonimowy pisze...

Na kasku Riciardo jest to chyba widoczne (napis gives you wings)

Kamil

Anonimowy pisze...

Zmienili tytuł galerii bo Robert ich upomniał, że będzie używał go także przez cały sezon 2014 ;)

Robert KUBICA's NEW BELL HELMET 2013&2014 !!!!!!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

To raczej nie jest model sygnowany osobą Roberta...komercyjne kaski nie mają uchwytów pod HANSa, to jest wyczynowy sprzęt

Anonimowy pisze...

Z takimi kaskami w Wurcu raczej się nie jezdzi :D

Tomasz Bednarowicz pisze...

do tej pory kaski malował Robertowi gość z Gorzowa Wlkp. Fómen Design. Wiem bo sam jestem z GW. Może taki kask trafi niedługo do niego aby domalować flagę itp.

Anonimowy pisze...

A co z tą wypustką na tyle kasku nad biało czerwonym motywem ? Ma ona jakieś znaczenie co do serii wyścigowej czy to tylko stylistyka?

Anonimowy pisze...

Ani to kask do rajdów ani do WRC. Jest bardziej wydłużony, spłaszczony i ma "lotki" (nie wiem jak to się fachowo nazywa) ;p w każdym bądź razie takich kasków używa się w bolidach o otwartym nadwoziu. Bell raczej jaj by sobie nie robił bo by stracił reputację. Także myślę, że już niedługo wszystkiego się dowiemy bo to narazie dobra zapowiedź tego co każdy by chciał usłyszeć :)

Anonimowy pisze...

Nie no to jeśli to prawda to Roberta raczej w bolidzie F1 w przyszłym roku zobaczymy bo w jakiej innej serii o otwartym nadwoziu by jeździł skoro zawsze mówi, że liczy się tylko F1?

mmoryto pisze...

Nie wiem jak to jest z tymi dodatkami w kasku po wypadku Massy, ale w 2010 też chyba RK nie miał nic takiego:

http://images.planetf1.com/10/03/800x600/PF1-Gallery-Helmet-Robert-Kubica_2427290.jpg

Anonimowy pisze...

Tylko czy będzie testował + WRC czy jeździł normalnie w wyścigach... Zobaczmy na dniach. Trzeba obserwować strony teamów. Zwłaszcza Lotusa, Mercedesa i Williamsa.

Anonimowy pisze...

Jaj sobie nie robią bo potem dodali kask Daniela Ricciardo z sygaturą Redbulla a to jak wiemy jest prawda. Szkoda że na kasku Kubicy nie dali nazwy zespołu ;p Ahh bedą nas trzymać w niepewności :D Ważne że Robert wraca do F1

remigiusz zydorczak pisze...

z tego co wyczytałem jedynym dostawcą kasków do F1 je schuberth. bell dostarcza kaski do kartingu i indycar

mmoryto pisze...

@remigiusz

CZyli Ricciardo musiałby jeździć też w kartach albo w Indy ;)

tu są kaski z tego sezonu:

http://www.grandprix247.com/wp-content/uploads/2013/03/2013-helmets-v1.jpg

widać na niektórych logo Bell'a

mmoryto pisze...

@remigiusz

Czyli Ricciardo musiałby jeździć też w kartach albo w Indy ;)

tu są kaski z tego sezonu:

http://www.grandprix247.com/wp-content/uploads/2013/03/2013-helmets-v1.jpg

widać na niektórych logo Bell'a

Anonimowy pisze...

Totalna bzdura...
Znaczy Ricciardo też jeżdzi w indycar albo kartingu...
Bell zaopatruje kilku kierowców f1...

Anonimowy pisze...

@remigiusz zydorczak

To chyba źle przeczytałeś ;) zobacz co pisze na kaskach zawodników F1 w tym sezonie ;) Pozdro

Anonimowy pisze...

http://www.bellhelmets.eu/page_contenu/driversf1.php?driverID=6&coldrivers=0

Anonimowy pisze...

kask pasuje idealnie do malowania Citroena WTCC
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/31690/citroen_wtcc_650.jpeg

Anonimowy pisze...

Dzięki Anonimowy :) Teraz wiemy dla kogo Bell robi kaski :D Lotus, Sauber, Williams, Toro Rosso, Red Bull). Mamy mniejsze pole manewru ;p Zauważcie, że kolorystycznie obaj kierowcy z tego samego teamu mają podobne kaski ;p dostosowane też do koloru bolidu. Porównajcie zdjęcia kasków Grosjeana i Raikonnena. Czerwono, czarno, złoto, srebrne. A teraz zobaczcie nowy kask Roberta ;p Robert welcome back in Lotus

Anonimowy pisze...

Ja bym się jeszcze chwilę wstrzymał z radowaniem się i zachwycaniem , tylko po prostu nie napalając się poczekał na rozwój sytuacji .

Mikołaj Rościszewski pisze...

Anonimowy 17:33
Te wypustki na biało czerwonym tle są tylko namalowane, kask jest tam gładki.

Anonimowy pisze...

No masz rację. Czarny i złoty to zazwyczaj kolory Lotusa. Nikt inny nie maluje w podobny sposób bolidu. Stąd te charakterystyczne złote paski u kimiego i grosjeana. No i teraz i u Roberta.

razarex pisze...

Co do wzmocnienia wizjera... zauważcie że na oficjalnej stronie bella tylko kask Ricciardo ma na zdjęciu "zainstalowane" owo wzmocnienie. cała reszta kierowców też ich używa, natomiast jest to rzecz łatwo instalowana razem z wizjerem, więc nie sądzę aby było to konieczne do prezentacji.
Nie napalam się, aczkolwiek miło byłoby gdyby to był kask do użytku RK w F1 2014.

HeavyRain pisze...

Fakt, rozbudza nadzieje, ale poczekajmy :) już niedługo się dowiemy. Nie zdziwie sie jak za kilka godzin ten kask zniknie z fb.

Sopek pisze...

Bell nie robi kasków dla WTCC, DTM czy innych o zamkniętym nadwoziu. Robią tylko dla bolidów jednomiejscowych o otwartym nadwoziu co możecie sprawdzić na ich stronie lub fejsie. Więc nie wsadzajcie Roberta w tym asku do WTCC lub do DTM bo po jakie cudo miałby mieć tam kask tak aerodynamiczny. Ktoś tam jeszcze pisał, że to może do symulatora. Ja pierdziu. Po jakiego grzyba miałby Robert zamaiwać i malować kask do symulatora.... Ten kask to ewidentnie kask F1.

Dawidu_AMG pisze...

To i ja napiszę coś od siebie. Sądzę, że jeśli nie jest to żaden żart - a głęboko wierzę, że tak nie jest - to może być to tylko i wyłącznie kask do bolidu F1. Wiem jedynie, że dzisiaj nie zasnę.

Anonimowy pisze...

Sopek 18:10

Stary to brzmi logicznie!

Nareszcie jakiś argument dla optymistów co do powrotu Roberta do F1! :)

Anonimowy pisze...

kaski do wyścigówek o nadwoziu zamkniętym nie mają tych "lotek" aero w górnej części bo są tam zbędne. Ten kask jest do wyścigówek z otwartym nadwoziem

Anonimowy pisze...

@Mikołaj

Chodziło mi o to nad złotym paskiem, na równi z wizjerem... Z tego co zauważyłem to mają takie coś kaski f1/kartingu

Anonimowy pisze...

Ale mam radochę teraz :D pozostaje tylko czekać na jakieś info od lotusa, lub innego zespołu kto wie ...

marta pisze...

A może to zwyczajnie nowy kask do ...gokartów
Marta

Anonimowy pisze...

Z tymi gokartami to głupota.

TSnioch pisze...

Jeśli się w BELL'u wygadali to kask pewnie zniknie - bo Robert sam chciałby oznajmić co, z kim, gdzie i jak.
Jeśli nie zniknie, i faktycznie jest to nowa "przyłbica" Robka, to pewnie w niedalekiej przyszłości usłyszymy kolejne informacje, mam nadzieje.
No, niby Robert nie wygrał dziś żadnego rajdu, a serducho się jakoś bardziej raduje.

Anonimowy pisze...

malowanie (zwłaszcza te złote linie i wstawki) nawiązuje bardzo do kasku który miał na testach w 2010 r. Barwy LOTUSA. Oj, Robert tym mały kłamczuszku :)) nie rozmawiamy z LOTUSEM?

http://www.robertkubica.blog.sport24.pl/notka/4918

Anonimowy pisze...

Zaczynają się kontrolowane przecieki budujące atmosferę. Panie i Panowie można zacząć mrozić szampany :)

Bluff

razarex pisze...

Zespoły, Których kierowcy na pewno używają kasków firmy Bell:
Lotus, Williams, Sauber, Toro Rosso.

Arek pisze...

Taa i za kilka dni poogłoszeniu, że Kubica będzie jeździł w Lotusie:

Dziennikarz: Robert a mówiłeś, że nie rozmawiałeś z Lotusem
Kubica: No bo ja nie rozmawiałem. Robił to za mnie menadżer.(śmiech)

Tak to widzę ;p

Anonimowy pisze...

Sauber i Toro Rosso odpadają. Williams lub Lotus z większym prawdopodobieństwem Lotusa. No chyba, że szef Mercedesa wepchnął Roberta do Williamsa. W końcu im dostarczają silniki.

Anonimowy pisze...

uchwyt szybki do jej podnoszenia - na lewą rękę

Anonimowy pisze...

No to już wszystko wiemy RK w 2014 w Lotusie. Doczekaliśmy się!

Anonimowy pisze...

Ksiazka do reki I uczyc sie jezykow a nie tracicie czas na domysly choc nie powiem sprawia mi duzo usmiechu czytanie waszych "analiz" oby sie spelnily.

Anonimowy pisze...

Toż to barwy Marussii !

Anonimowy pisze...

Myślicie że Robert będzie testował bolid F1 w starym kasku ? Przyjdzie czas wyjechać na tor w 2013 lub 2014 to nowiutki BEEL będzie na niego czekał. I myślę że na pewno znajdzie się w tym czasie zespół F1, który udostępni bolid na testach lub treningu i pozwoli pojechać Robertowi kilka mierzonych kółek ! Pozdrawiam

Maximus pisze...

Boże dajcie spokój z F1!Robert nie ma natyle ręki sprawnej aby przejechać połowy torów w kalendarzu!.Dorośnijcie!

Paszko pisze...

Robert już od dawna leciał z nami w kulki że nie rozmawia z Lotusem. Pierwszą tego przesłanką było to kiedy powiedział, że ma niedokończone sprawy. Hulkenberg chciał, wybrać najlepszą dla siebie opcję, żeby nie popełnić tego samego błędu co w 2010. Miał Lotusa, Force India lub Sauberado wyboru. Zrezygnował z Lotusa (albo oni z niego) bo to za duże ryzyko dla niego. Zwłaszcza jak Raikonnen namieszał tymi swoimi wypowiedziami. Lotus postawił więc na Roberta, który jako jedyny może pomóc w budowie i ulepszaniu konkurencyjnego bolidu na 2014. Zresztą każdy kto pracuje z Robertem jest z niego zadowolony ;p

rewiblack pisze...

https://www.facebook.com/KubicaOfficial?fref=ts


rewiblack

Maximus pisze...

Na 99% Robert będzie trzecim kierowcą WRC,wszystko ku temu idzie,a wy sobie wmawiacie niestworzone rzeczy!masakra!

Anonimowy pisze...

18:47 Twój mózg ma barwy Marussi

Anonimowy pisze...

A Hulkenberg pewnie został w Sauberze bo go przekabacili forsą p

Anonimowy pisze...

Jest to w 100% kask do jazdy bolidem F1
Oo

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 417   Nowsze› Najnowsze»