Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 22 września 2013

Robert Kubica i Maciej Baran wygrali Rallye Vosgien - dużo zdjęć i filmów [aktualizacja wtorek]

Trening przed Rajdem Francji Robert Kubica i Maciej Baran mogą zaliczyć do całkiem udanych. Polacy wygrali wszystkie 10 OS-ów Rallye Vosgien i z ogromną przewagą zwyciężyli w imprezie. Poniżej znajdziecie krótkie podsumowanie rajdu oraz wiele zdjęć i filmów.


Robert Kubica i Maciej Baran nie byli jedyną "profesjonalną" załogą rajdu. Quentin Gilbert i Sebastian Chardonet to również znani kierowcy, ale jechali słabszymi autami od Roberta. W tych mocniejszych jechali słabsi kierowcy.

Nie należy się spodziewać, że Robert i Maciej jechali na 100% bowiem mieli świadomość, że większości podzespołów, z którymi jechali, będą używać również podczas Rajdu Francji. Przewaga, z jaką dojechali do mety, jest zatem imponująca. Oto ostateczna klasyfikacja rajdu:

Podczas tej imprezy, podobnie jak podczas Rajdu Polski, na Citroenie Polaków naklejone było logo nowego sponsora - Grupy Azoty. Oznacza to dłuższą współpracę obu stron, przynajmniej do końca sezonu.

Kolejnym startem Roberta i Macieja będzie Rajd Francji, gdzie walka będzie już bardzo zacięta - Kubica będzie walczył o zwycięstwo w klasie WRC2, które znacznie przybliży go do tegorocznego tytułu, na którym mimo wszystko nieco Robertowi zależy.

 A teraz obiecane zdjęcia i filmy:






















Aktualizacja

Kolejne filmy z Rallye Vosgien:





Aktualizacja godz. 21:05

Kolejny film:



Aktualizacja godz. 21:45

 Gerard Lopez, właściciel Lotusa powiedział w wywiadzie dla ts.fi, że zastąpienie Kimiego Raikkonena nie będzie możliwe: "Kimi nie był Robertem Kubicą, a Robert nie był Fernando Alonso czy Lewis Hamilton, ale istnieją dobrzy kierowcy na rynku" - powiedział Luksemburczyk.

Następnie powiedział on zdanie, które szczególnie zaintrygowało niektórych polskich kibiców: "Jesteśmy odpowiednim zespołem dla zawodnika, który jest dobry, ale jeszcze nie w 100%. Na pewno możemy go wnieść na nowy poziom. Jeżli znajdziemy kierowcę, którego forma to 80-85%, to możemy mu dodać brakujące 15-20%".

Można tę wypowiedź powiązać z wypowiedzią Roberta Kubicy sprzed kilku miesięcy, kiedy stwierdził, że mógłby jeździć na 80% torów Formuły 1. Jak zawsze polecam jednak spokój i nie wsadzanie Roberta od razu do Lotusa. Spokojnie poczekajmy jeszcze trochę na decyzję Kubicy.


Aktualizacja godz. 22:40

Kolejne fragmenty przejazdów Roberta w Rallye Vosgien i nie tylko!



Aktualizacja wtorek:


Yves Matton w wywiadzie dla Autosportu przyznał, że Citroen wystawi w przyszłym sezonie w WRC jedynie auta fabryczne i nie będzie uczestniczył w innych projektach, chcąc skupić się na WRC i WTCC. Oznacza to, że w barwach Citroena pojedzie w przyszłym sezonie maksymalnie 3 kierowców.


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

438 komentarzy:

1 – 200 z 438   Nowsze›   Najnowsze»
dom86# pisze...

Kilka zdjęć jest z 'polskiego' ;)

Mateusz Cieślicki pisze...

Ajaj, przy dodawaniu zaznaczył mi się 1 rządek więcej :)

HeavyRain pisze...

Dobry trening dla Roberta i Maćka :)

ech, spojrzałem w archiwum tego bloga i wpis z 2011 roku:

"Menadżer Roberta Kubicy, Daniele Morelli odniósł się do ostatnich słów właściciela zespołu Lotus Renault GP, Gerarda Lopeza i powiedział, że powrót Roberta Kubicy do ścigania się w 2011 roku jest nadal możliwy. Z kolei Eric Boullier ma nadzieję, że Polak wróci jeszcze w tym sezonie."

musiało coś wtedy pójść źle, ale 2014 jest nadal realny :)

Anonimowy pisze...

Może było wtedy tak, że były konkretne postępy w leczeniu do pewnego pułapu. Może jakaś operacja czy zabieg to spowolnił. Sam Robert mówił, że matka natura wystawia duże rachunki za ingerencje chirurgiczne(coś w tym rodzaj mówił
w jednym z wywiadów zaraz po pojawieniu się).

Anonimowy pisze...

BBC wczoraj przed kwalifikacjami do dzisiejszego GP przyjrzalo sie ktore miejsca i w jakich zespolach sa wolne, i gdzie kto jeszcze moze trafic, takie tam bzdety, ale sposrod roznych nazwisk m.in. mlodego Rosjanina, nazwisko kubicy nie zostalo wspomniane. BBC zaden autorytet ale siedza w tym sporcie i jednak sa na bierzaco, wiec chyba nie ma co nadzieji sobie robic, Robert musialby wskoczyc do bolidu i zaliczyc test, wtedy moze by sie cos ruszylo. kiedys w F1 padlo haslo ze niektore zespoly byly by w stanie utrzymac 3rd driver, moze to jakas opcja, taki Mercedes by mogl miec ekipe skladajaca sie z 3 gosci ktorzy nawet w kartingu jezdzili. inna opcja to mozliwy powrot toyoty, kto wie, WRC nie dla niego, jest zbyt szybki.

Anonimowy pisze...

wiecie może jakie są nagrody za wygranie tego typu rajdu ?
Czy tylko pucharki i do domu?

a.t.

Anonimowy pisze...

Właśnie wychodziłem z basenu gdy w radiu usłyszałem że Robert miał wypadek.Wiedziałem że jedzie dla fanu i od razy pomyślałem co się stało.W najczarniejszych myślach nie sądziłem że jest tak źle.Chociaż wtedy też nie było wiadomo do końca jakie są obrażenia a najwięksi optymiści na Dziel Pasję wsadzali Roberta do bolidu na GP Belgii.Niestety to nie było złamanie ręki a można powiedzieć śmiało że zmasakrowanie ręki.Lekarze robili cuda aby rękę uratować więc nie ma się co dziwić że teraz ta ręka pracuje jak pracuje.Dobrze że Robert ją ma i może robić to co robi na tak zajebiście wysokim poziomie a jeszcze będzie się wspinał dalej :))
Nie mamy pojęcia co przeszedł przez ten czas i co się działo w głowie więc można czoła chylić przed nim za to co robi teraz.Jest szybszy jak przed wypadkiem i bardzo bym chciał aby pokazał to jeszcze w F1 :))
Chociaż dobrze wiemy jakim sportem jest F1.Bez bolidu możesz tylko zaskakiwać i czasami wprowadzać w osłupienie fachowców jak robił to Robert ale do konkretnych wyników potrzeba bolidu z najwyższej półki.
I to mnie tak tam wkurza.W rajdach jest o wiele "czyściej",bez tych przekrętów,matactw i wiecznego obchodzenia przepisów.
W rajdach widać od razu kto ma talent,jaja i szybkość.Teraz rajdy podupadły i dlatego można żałować biorąc pod uwagę zarówno rajdy jak i F1 że Robert nie urodził się wcześniej.Sądzę że tamte czasy bardziej odpowiadały komuś takiemu ja Robert.
Myślę że wiadomo o co mi chodzi.

Pozdrawiam wszystkich fanów Roberta i oczywiście Roberta także jak zawsze :))))

Jaro75 :))

nygga pisze...

na tym rajdzie Robert nie miał "lusterkowej" folii na szybach swoje ds3...szkoda, że mimo wszystko mało widać na zdjęciach i filmach co się dzieje w środku.

Anonimowy pisze...

wie ktoś może czy przyszłoroczne konstrukcje F1 będą szersze w kokpicie od obecnych? to będzie rewolucja od silnika po aerodynamikę,
może jest jakaś szansa.

Anonimowy pisze...

Po co Robert jeżdził do siedziby mercedesa? czy na pewno tylko pojeżdzić w symulatorze. W 2014 całkowita zmiana nadwozia. Poczytać można o zmianach na f1.com

Anonimowy pisze...

Jaro75, nie żałowałbym tego, że Robert nie urodził się wcześniej, ponieważ standardy bezpieczeństwa w motorsporcie w ostatnich latach bardzo się podniosły.Mając na uwadze wszystkie wypadki, moglibyśmy nie rozmawiać o Robercie w czasie teraźniejszym, gdyby zdarzyły się one we wcześniejszych latach.

qbase

marek kaica pisze...

https://www.youtube.com/watch?v=mCnQSuA472I

Anonimowy pisze...

Czego dowiedzieliśmy się w weekend:
1. Ponad 20 inżynierów Lotusa szuka pracy - to chyba ciekawe, bo masa osób chce, aby RK jeśli wróci do f1` poszedł do Enstone.
2. Lotus wisi Raikkonenowi 12 mln funtów. Będą mu oddawać z procentami czy po prostu Fin wytoczy im proces?
3. W 2014 jednak wielce prawdopodobny wyścig o GP New Jersey - tydzień po Montrealu (czyżby 22 weekendy GP?, chyba nie, bo pewnie Korea wypadnie)
4. Treningi mają być nie po 1,5 a po 2 godziny.
Ależ rozwija się F1, ekspansja niesamowita, jeżdżenia i trenowania mnóstwo, sezon prawie non stop 16 marca - 30 listopada czyli 8 i pół miesiąca plus zimowe testy.
Jeśli zestawimy to wszystko z rajdami to tylko człowiek, który tego wszystkiego nie wie może dziwić się Robertowi, że ten chce po roku 2013 odejść z rajdów, gdzie zamiast dostawać wypłatę samemu się dokłada, a w telewizji rajdy są sportem - widmo.
Aśka

Anonimowy pisze...

Aśka

22 września 2013 19:28

Pewnie że chce i to chyba nikogo dziwić nie powinno.Całe życie poświęcił aby tam się dostać więc robi wszystko aby tam wrócić.Co gorsza widząc samemu jaką ma szybkość jeszcze bardziej musi boleć Roberta te parę centymetrów które tak bardzo przeszkadzają.
Więc nadal trzymajmy kciuki że może się uda.Nadal stawiam na 2015 rok kiedy to tak myślę minie czas po którym jak już nie będzie poprawy stanu ręki to później już na pewno nic się nie zmieni.Może w przyszłym roku w którym nastąpią tak drastyczne zmiany w bolidach coś się zmieni na korzyść dla Roberta i będzie mógł zacząć testować na torze.Życzę tego Robertowi z całego serca :)
Jeżeli jednak zobaczę Roberta w przyszłym roku to wypiję flaszkę z gwinta za karę że pomyliłem się o cały rok :)))

Pewnie nie jedna osoba myśli o takich optymistach że są troszkę skoszeni ale dlaczego w to nie wierzyć?? Jest szybki,ktoś pisał że w symulatorze bije parkę z mercedesa więc co stoi na przeszkodzie aby nadal się ścigał?? Ano tylko te jeb...ne parę centymetrów rotacji i nadzieja zamieni się w real.

Jaro75 :)

Anonimowy pisze...

@Aśka
ad.1 Plotki to zawsze plotki. Ja puszczam taką, że ludzie zostaną ale pod warunkiem, że RK przyjdzie do Lotusa.
ad.2 To się okaże.

ad.3 + ad.4 + podsumowanie :

Jak zestawimy to wszystko - F1 kontra rajdy i wszystko co się o tym wie to, w 2013 Robert powinien jeździć w DTM - w bardzo popularnej i dobrze stojącej na kołach serii. Dlaczego wybrał rajdy widmo na 2013? Chyba się nie zna...

a.t.

Anonimowy pisze...

Wybrał rajdy żeby skasować parę wózków.

Anonimowy pisze...

może szykują mu w mercu bolid na przyszły rok w nowej specyfikacji, szerszy o te 10 cm...

Michał Ruszkiewicz pisze...

Boulier "Jeśli znajdziemy kierowce który ma umiejętności na poziomie obecnie 80-85% swoich możliwosci to możemy dodać pozostałe 15%-20% "

bartoszcze pisze...

To powiedział Lopez, a nie Boullier.

Grzegorz Bartosz pisze...

kiedy tak powiedzial?

Anonimowy pisze...

Sytuacja w obecnej F1 jest taka ze nie ma kontraktow nie do rozwiazania...tak wiec Robert jezeli oczywiscie bedzie mogl moze jezdzie w kazdym aktualnym zespole b ez wzgledu czy maja potwierdzony sklad czy nie....i na to licze ....

Anonimowy pisze...

Na spotkaniu z mediami pojawił się oczywiście także nasz kierowca, wraz ze swoim pilotem Maciejem Baranem. - Jesteśmy po zapoznaniu się z trasą. Odcinki wyglądają interesująco. Nigdy wcześniej nie uczestniczyłem w Rajdzie Francji, więc nie wiem, na ile są do niego zbliżone - powiedział Kubica. Francuscy dziennikarze dopytywali się o możliwość powrotu Polaka do Formuły 1. - Szanse są, więc muszę wyleczyć się le, na ile to możliwe. Oczywiście, mam pewne ograniczenia ramienia i dłoni. Zobaczymy. W tym roku skupiam się na WRC z Citroenem i dzięki mojemu polskiemu partnerowi, firmie Lotos, mam możliwość lepszego poznania rajdów. Co przyniesie przyszłość, nie wiem, ale oczywiście chciałbym wrócić do F1 - podkreślił Kubica, który do pierwszego odcinka specjalnego przystąpił wczoraj wieczorem.

marshad pisze...

Wypowiedź G.L.:
http://kimiraikkonenspace.com/2013/09/22/lopez-kimis-departure-like-a-child-leaving-home/

marshad pisze...

Z tej samej strony:
"Felipe Massa is knocking on the door with the support of Brazilian Globo-tv and Brazilia’s Santander, but Toto Wolff already expressed his interest in getting Massa into DTM if he is left without a F1-seat(...)"

marshad pisze...

To jak, rozgrzewamy sekcje komentarzy i studzimy butelki?;]
Tak na serio, to kolejny miły sygnał, lecz wciąż za wcześnie.

Anonimowy pisze...

Racja! tym bardziej jeżeli chodzi o dzwona w Kanadzie
Badder Racer

Anonimowy pisze...

ad bartoszcze 21:11
Znalazłem ten wywiad Lopeza. Lopez udzielił go fińskiemu dziennikarzowi Heikki Kulta. Niestety nie znam gościa i nie jestem w stanie zweryfikować jego wiarygodności, a także przetłumaczyć cokolwiek z fińkiego. Gdyby jednak była to prawda, (ten wywiad) to i bez tłumaczenia jest to bardzo ciekawe bo Lopez wymienia w nim nawet nazwisko Roberta Kubicy :) Z tego co zdążyłem się zorientować to nazwisko Roberta nie pada w kontekście zatrudnienia, a liczba 80-85% nie dotyczy sprawności tylko raczej doświadczenia, to i tak jest to ciekawe... (jeśli jest prawdą) Nie chcę pompować balonika... z resztą może ktoś zdoła to przetłumaczyć:

http://www.ts.fi/moottoriurheilu/f1/537726/Raikkosen+lahto+Lopezille+kuin+isalle+lapsen+muutto+pois+kotoa

gervazy

Anonimowy pisze...

Wyżej jest angielska wersja.

hq pisze...

Wg mnie to się idealnie klei z "niezałatwionymi sprawami" o których mówił kiedyś Robert. Też nie chcę pompować balonika, ale wg. mnie żadna wypowiedź jeszcze tak nie zbliżała Roberta do jakiegokolwiek teamu w 2014r.

Anonimowy pisze...

Jak to miło że wszystko wraca do normy. Mam na myśli wypowiedzi bo od kilku dni był gnuj jak na polskim
Witajcie normalni! Hi... Ho...
Badder Racer

Anonimowy pisze...

Wklejam tłumaczenie wypowiedzi Lopeza dla Turun Sanomat jaka pojawiła się na forum wyprzedź mnie:
Jak trudno jest wypełnić miejsce po Raikkonenie?

- Nie wiem, ale jesteśmy pewni, że nie znajdziemy nowego(drugiego) Kimiego. Z drugiej strony Kimi nie był Robertem Kubicą, a Robert nie był Fernando Alonso czy Lewisem Hamiltonem.

- Istnieją dobrzy kierowcy. Jestem pewien, że jesteśmy najlepszym zespołem dla zawodnika który jest dobry, ale jeszcze nie w 100%, i że możemy wynieść go na nowy poziom. Jeśli znajdziemy kierowce, który ma umiejętności na poziomie obecnie 80-85% swoich możliwości, to możemy dodać pozostałe 15-20%."

Heiiki Kulta to wiarygodny dziennikarz, więc na pewno podał prawdziwą wypowiedź Lopeza.

Anonimowy pisze...

@Anonim 22:16
Owszem masz rację, ale zanim skończyłem pisać nie było jej, poza tym w podanym przeze mnie linku jest raczej oryginał i tłumaczenie z oryginału pewnie będzie bardziej wiarygodne.

gervazy

Anonimowy pisze...

Ja mysle ze chodzi bardziej o to ze wezma kogos w stylu hulkenberga i zrobia z niego alonso czy hamiltona. Nie ma co sie podniecac na razie

asertywny

PS dzisiejszy wyscig f1 byl nuuudny jak cholera

Anonimowy pisze...

anonimowy 22;25...
powiem tak: OSTRO!! :)
Moze faktycznie Robek wraca do tego F1...
Oj bedzie sie dzialo w 2014...

Anonimowy pisze...

@anonim 22:25
Dzieki za tłumaczenie.
Ano właśnie, niby nic konkretnego i odniesienie do 80% (wypowiedź Roberta o 80% torów) może być przypadkiem... moim zdaniem może też nie być przypadkiem. I tego właśnie bym sobie i Wam życzył :)

gervazy

Anonimowy pisze...

Poza tym Lopez mowi w czasie przeszlym o Kubicy jakby nie patrzec... jakby bylo cos na rzeczy nie uzywalby kubicy tlumaczac ze chca szukac czegos nowego (znaczy ze kubica byl i czas na kogos nowego kto jak raikonen czy kubica mieli cos wyjatkowego)

Anonimowy pisze...

@asertwny
Ja odczytuje tę wypowiedź tak samo jak Ty. Lopezowi chodziło chyba o kierowce, który nie zalicza się do topowych, ale dzięki pomocy zespołu mógłby osiągnąć wyższy poziom, jak właśnie Hulkenberg.

bety

Anonimowy pisze...

Tak. Ta wypowiedź rzeczywiście bardziej pasuje do Hulkenberga.

gervazy

grand460 pisze...

Też mi się wydaję że to bardziej chodzi o Hulkenberga, ale mam nadzieję że się mylę :)
Za jakiś miesiąc będziemy wiedzieć co Robert będzie robił w następnym sezonie, więc cierpliwości :)

Anonimowy pisze...

Już dawno dawno wiążąc wypowiedź Roberta o nie załatwionych sprawach pisałem o Lotusie. Umówmy się Robert przechodząc z BMW do Renault wszedł do zespołu który po odejściu Alonso był cieniem mistrzowskiego bolidu. Do tego afera z Singapurem...

Renault był na równi pochyłej i to ostro. Mimo to Robert pszczółką z sezonu 2010 wyczyniał cuda. Niech przypomnę Monako, SPA a jeszcze doszłaby Suzuka gdyby nie kłaczek w kluczu. Bolid z 2011 roku był robiony dla Roberta i z Robertem ( odwrócony wydech, najlepsze czasy na testach - tak wiem wiem to nic nie znaczy ). Była to konstrukcja szyta na miarę.

Przypomnijcie sobie wyniki Renault z początku sezonu 2011. Który był Petrov w Austarlii? Pamiętacie? Pietrov (!!!)który teraz co robi? Robert to facet to który uwielbia wyzwania. Pamiętam jego wywiad, że o wiele cenniejszy byłby dla niego tytuł zdobyty w średnim zespole niż w samochodzie z absolutnego topu... OK koniec gdybania.

Sytuacja na dziś: Lotus jest w czarnej d... i to bardzo czarnej. Stracili kierowce wg mnie jednego z TOP 3, inżynierowie szukają pracy, potracili fachmanów od aerodynamiki zarządzania... Nie ma kasy. Kto ich teraz może uratować? Facet którego wiedza jest równie wielka jak wiedza 20 inżynierów, który jest szybki jak Kimi albo i szybszy, za sezon powie 1 mln euro, bo chce się ścigać. W wypowiedziach Roberta i Lopeza zgadzają się... procenty :D

Napiszę jeszcze raz Robert mówiąc o niedokończonych sprawach miał na myśli tytuł w Lotusie.

Tyle.
DQ

Anonimowy pisze...

Nie chcę pompować balonika ale dla mnie ta wypowiedź Lopeza jest dwuznaczna. Z jednej strony może chodzić o młodego, zdolnego kierowcę, którego trzeba jeszcze "doszlifować", bo wprawdzie ma talent ale jeszcze się nie rozwinął w 100%.

Ale z drugiej strony brzmi to tak jakoś dwuznacznie, jeżeli zna się wypowiedzi Kubicy na temat jego aktualnego stanu zdrowia i możliwości (80% torów). A jakoś wątpię, że Lotus nie czytał wywiadów z Robertem.

Słowa Lopeza brzmią tak, jak gdyby
dyskretnie sygnalizował, że gdyby Robert chciał, to oni zrobiliby dla niego to, co mu oferowali w 2011 r., tj. pomogliby mu wrócić do 100%-owej formy..

o

Anonimowy pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=RyFdYI3hRzo&feature=player_embedded

Anonimowy pisze...

@DQ,

Lotus ma 120 mln euro długów. Kilka miesięcy temu odszedł dyrektor techniczny J. Allison, ostatnio spec od aerodynamiki Dirk de Beer a teraz 20 ważnych inżynierów szuka posady gdzie indziej (z tego 15-tu w Ferrari).
W 2010 r. sytuacja, mimo skandalu singapurskiego i utraty głównego sponsora ING, była o tyle lepsza niż obecnie, że zadłużenie zespołu było dużo mniejsze oraz pracowało tam - wg słów samego Roberta - 80% tej ekipy, z którą Alonso dwukrotnie zdobył mistrzostwo świata. Robert zdecydował się wtedy na Renault, bo wiedział, że będzie miał z kim zbudować silny zespół/auto.

Nie wiadomo, ilu ludzi z tamtej ekipy zostanie w Lotusie do 2014 r. - co przekłada się na możliwość zbudowania szybkiego bolidu, zwłaszcza w sezonie tak poważnych zmian technicznych. Jeżeli Lotusowi uda się w końcu dogadać z tym dużym sponsorem Infinity (czy Infiniti), to może wszyscy najlepsi fachowcy nie odejdą i będzie miał kto zbudować dobre auto.

Pamiętam, jak niemiecki Motorsport -Total pisał niedługo po wypadku Roberta, że wielu potencjalnych sponsorów wycofało się z rozmów z LRGP na wieść o wypadku i niemożności wystartowania przez Roberta w sezonie 2011. Kto wie, może ci sami sponsorzy wróciliby do rozmów, wraz z wieloma nowymi, na wieść o powrocie Roberta do F1? Jakkolwiek aktualnie jest coraz trudniej o sponsorów.

Tak czy inaczej, kolejne wypowiedzi Lopeza czy Boulliera pokażą, czy faktycznie rozważają kandydaturę Roberta, czy Lopez jednak nie był dwuznaczny.

o

Kaczmar pisze...

po 1sze, Raikonen (przepraszam za złą pisownie) popełnił życiowy błąd odchodząc z lotuda, który zjada Ferrari na śniadanie, jedyne co można wykombinować w Ferrari to start z dowolnego miejsca w top10 na Top2-3 i dojechanie do mety, więcej tym autem nie można zrobić i Massa startując normalnie bez cudactw, dojeżdża przewaznie 5-10 zaś Alonso 2-4. Ale z jednej strony decyzja Raikonena cieszy, bo może byc arcyciekawie jesli chodzi o rozkład sił i rywalizację wewnętrzną Ferrari..

Po 2-gie słowa Lopeza bardziej pasują do Kubicy, dlaczego? skąd do cholery mogą wiedzieć że to co oferuje kierowca to jest 80-85% jego mozliwości a nie będzie to apogeum jego możliwości i nie da się już więcej wyciągnąć? Np Hulki. Mówi tak jakby wyraźnie znał kierowcę i był pewien tego iż jeżdżac teraz będzie mu brakować kilkanaście procent możliwości do 100% możliwości do których bierze punkt odniesienia. Chyba nie może mieć punktu odniesienia kierowcy którego nie zna - który nie jeździł u nich.

Po 3cie, nie wiem co za gigantycznych sponsorow moze sciagnac Hulki, ale wiem że Kubica ściągnie ich najprawdopodobniej kilkukrotnie więcej!

Anonimowy pisze...

Nieciekawie w Lotusie jest. Do tego Bullier i Grosjean szykują się na to, że Grosjean zajmie pozycje 1 kierowcy w Lotusie.
I co? To Robert miałby byc drugim kierowcą, pomagierem Groszka?
Hmm...
baba

Anonimowy pisze...

Taki bedzie z Grosjeana numer jeden jak z Ricardo ambitny kierowca... Dla mnie to typ Rosberga ktory nawet jakby miał wiecej punktów od Hamiltona to mentalnie i tak bedzie nr 2.

KrolJulianPL pisze...

Lotus potrzebuje na przyszły sezon dobrego kierowcy, pomagającego w rozwijaniu bolidu, a jednocześnie nie wołający gigantycznych sum wynagrodzenia. Jednocześnie potrzebują dużej bobmy, aby przyciągnąć sponsorów

I jakoś do tej układanki najlepiej pasuje Robert, który za możliwość powrotu i skromne wynagrodzenie bedzie miał okazje wrócić do królowej sportu, jednocześnie pomagając w rozwijaniu bolidu i tworząc ogromny szum medialny


Lopez doje.... do pieca
szykuje się interesujący miesiąc oczekiwania :)

Anonimowy pisze...

o

100% racji. Z tego co pamiętam sponsorem takim co sypie ostro kasą miał być DELL. Nawet przekazali im sprzęt do pracy. Po wypadku temat Della upadł. Chodziło bodajże o wsparcie 30-40 mln euro. Wielu z nas widzi sporo wspólnego pomiędzy podejściem do wyścigów Roberta i Senny... wiele analogii :)
DQ

Anonimowy pisze...

Oto moja teoria spiskowa :) Rosberg idzie do lotusa Robert do mercedesa. Dlaczego? Toto Wolf ma korzenie polskie zna Roberta bardzo dobrze. Mercedes udostępnił Robertowi symulator i znają możliwości i stan fizyczny Roberta. Jak pisze anonim z 15:43 Robert nie był tam raz ale wiele razy czyli robił przymiarki kokpitu 2014r. Taka tam teoria spiskowa :)) POWODZENIA DLA ROBERTA

Andrzej Śliwa pisze...

Kaczmar wyjołeś mi to z ust. Na 100% chodzi o Roberta, nie można mówić o formie zawodnika którego się nie zna. Można się jedynie odnosić do kogoś kogo osiągnięcia i limity są znane. Robert sam powiedział ile teraz może, a procenty te nie bez podstawnie podał Lopez, dla mnie to takie oczko do sponsorów, trzeba budować budżet i zatrzymać jak najwięcej ludzi. Każdy z inżynierów pamięta Roberta i wie ile wnosił do prac nad bolidem, ile wskazówek podawał i jak potrafił wskazać rozwiązania większości problemów technicznych podczas konstruowania bolidu czy jego rozwoju w trakcie sezonu. Dla tego był taki wściekły w BMW bo wiedział że już wtedy mógł zdobyć mistrza ale nikt go nie słuchał.
Według mnie Robert nie ma menagera i sam w cztery oczy (telefonicznie) rozmawiał z Lopezem i dla tego było cicho do tej pory, a Mercedes tylko podał ręke żeby pomóc Robertowi w powrocie a przy okazji Robert pomógł im rozwiązać wielki problem z bolidem jaki mieli na początku sezonu (zjadanie opon).

Jeszcze raz szacun dla Kaczmara za trafną ocenę sytuacji. Nikt nie wie czy nieznany zawodnik jest już na szczycie rozwoju czy może się jeszcze poprawić o 20% czy 50%.

Anonimowy pisze...

Mateusz błagam stwórz nowy dział "formula 1" bo nie idzie czytać tych dziecinnych spekulacji wielkich fachowców.Mimo,iż widzą,że ręka jest w stanie fatalnym to wsadzają Roberta do bolidu.Ludzka głupota i naiwność nie ma granic!

Andrzej Śliwa pisze...

anonim z 7:59

1. Jak wygląda symulator Mercedesa? Czy jest to taboret, stół i kiera G27? Czy wierne odwzorowanie kokpitu bolidu? Jeśli Robert wsiadł i jechał u nich to znaczy że może wsiąść i jechać bolidem. Jego stwierdzenie że jakiegoś toru nie pojedzie też wynika z konfiguracji torów i jak próbował przejechac Monaco na symulatorze to łokiec go nie puścił, tylko że to było jakiś czas temu a teraz nie wiemy nic na temat postępów.
2. Jaki jest tytuł tego forum?
Przeczytaj i zastanów co piszesz. "Fachowcu" wydający diagnozę na podstawie zdjęć z neta i filmików z youtuba. Może we Francji Robert pojedzie bez folii na szybach to będziesz mógł podać szerszą diadnozę!

hq pisze...

anonim z 7:59

Dopij kawkę, ubierz okulary, doczytaj tytuł bloga i wracaj na onet.

marecki pisze...

Co do stanu reki RK. Niech każdy z tych ,,specjslistów medycznych" co rozpisują się o jej bezwładzie wsiądzie do jakiegoś samochodu i spróbuje przejechać trasę jakie były na rajdzie polski. Gwarantuje wam że bez dwóch rąk nawet jednego zakrętu nie da się przejechać. I jeszcze jedno. Pare lat temu wkręciło mi dłoń w maszynę co skończyło się szyciem ścięgien żył i całej reszty(48 szwów ) Dłoń wróciła do 100% sprawności ale i tak do tej pory nieświadomie ją oszczędzam. Robert ma identyczny odruch. Tym bardziej że obrażenia były kilkadziesiąt razy większe.

macmp4 pisze...

Co do wypowiedzi G.Lopeza .. mam duze watpliwosci czy miał na mysli RK ...serce by chcialo ale rozum jest bardzie racjonalny ..
1/ bezwatpienia jakies rozmowy RK prowadzi .. z ktoryms z Teamow F1 bo nie mowilby o tym ze za ok. 2m-ce będzie wiadomo ... i nie powtarzalby przy kazdej okazji ze chce wrocic do F1 na przyszly sezon ..
2/ 80 czy 85 proc mozliwosci kierowcy o którym mowi Lopez wcale tak jednoznacznie nie wskazuje RK .. w padoku wszyscy się dobrze znaja i wiedza co kto może i jakie ma mozliwosci wiec okreslanie ze to chodzi o RK nie jest takie oczywiste .. może Lopezowi chodziło wlasnie o to ze majac kierowce który nie jest na limicie jak RK .FA LH czy KR ale jedzi na 80-85 proc mozliwosci idealnego kierowcy F1 oni sa w stanie te brakujace procenty dolozyc od siebie .. tak to niestety raczej wyglada z kontekstu wywiadu ale rownie dobrze w gronie tych kierowcow którymi on jest zianteresowany .. z ptencjalem na 80-85 proc mozliwosci na ta chwile może być RK ..

Anonimowy pisze...

Tylko myślę, że Lopez mówiąc 80% odnosił się do aspektu sportowego, natomiast Robert mówiąc tą samą cyfrę do aspektu zdrowotnego...
Jeśli się mylę (a chciałbym)nto czeka mnie szok i niedowierzanie no i ogromna radość.


yerzy

Auto pisze...

Niebezpieczny jest ten hurra optymizm:)

Jaki dil miałby w tym wszystkim Merc, który udostępnia symulator Robertowi, a ten zostaje kierowcą Lotusa?

Dla chcącego nic trudnego dopasować wypowiedź Lopeza do własnego scenariusza powrotu Kubicy do F1.

Izzi Izzi Pipl:)

Anonimowy pisze...

tylko ciekawe skąd Lopez dołoży te 20% od siebie, chyba z kapelusza. Co innego jakby to Newey tak powiedział.

Anonimowy pisze...

Według mnie chodziło mu o Felipe Masse który od wypadku nie doszedł w 100% do siebie a sam przyznał że rozmawia z Lotusem.

Anonimowy pisze...

Na filmie z aktualizacji o 22:40 między 30 a 45s widać jak Robert prowadzi tylko prawą ręką a lewą macha do kibiców.

Anonimowy pisze...

Rowniez uwazam, ze Lopez nie mowi o Kubicy.
Nazwisko Roberta pada razem z Kimim i Fernando, mowiac o przeszlosci.
DLa mniue jasne jest ze Lopez ma na mysli mlodego, obiecujacego kierowce, ktoremu chca pomoc wykorzystac 100% potencjalu.

Anonimowy pisze...

Sądzę, że Lopez NIE MÓWI o Robercie w kontekście przyszłości, a jedynie przywołuje jego nazwisko w tym znaczeniu, że uważa, że nie ma ludzi niezastąpionych. Wymienił cztery nazwiska wg niego najlepszych z najlepszych dając do zrozumienia, że może się też pojawić ktoś następny, któremu oni mogą pomóc, i stanie się jak tamci. Szanuję inne opinie, bo niczego na 100% nie da się powiedzieć. Z drugiej strony BARDZO WIELE wskazuje na to, że Robert wróci do F1 i to pewnie nawet w najbliższym sezonie. Myślę, że chyba jednak nie w Lotusie ;)

Anonimowy pisze...

Dodam jeszcze, że biorąc pod uwagę wręcz hurtową ucieczkę fachowców z Lotusa (przecież wszyscy to widzą), to była też taka wypowiedź reklamowa, że nadal będziemy (Lotus) mieć potencjał do tego, żeby rywalizować z najlepszymi.
jabu

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem potencjalny powrót Kubicy będzie utrzymywany bardzo długo w tajemnicy. Takiej bomby w sporcie jeszcze nie było, marketingowcy będą chcieli to idealnie wykorzystać. Rajdy rajdami, ale nie oszukujmy się - zasięg i medialność F1 jest bez porównania większą więc i wykorzystanie takiej sytuacji będzie sterowane z nastawieniem na maksymalizację efektu. My jako szaraczki dowiemy się o tym po prostu dokładnie w tym samym momencie co reszta świata - na prezentacji zespołu albo w jakimś takim momencie.

gmbs

Anonimowy pisze...

Dla mnie z kontekstu wypowiedzi również nie wynika, że chodzi o Roberta, powiedziałbym, że właśnie kontekst całości sugeruje, że w tym tekście nie chodzi o niego. Chociaż nie oznacza to wcale, że w ogóle nie jest jednym z kandydatów, których Lotus rozważa - po prostu wg. mnie Lopez mówi tu o czymś zupełnie innym.

BTW, kto Wam powiedział, że Robert "wskazuje inżynierom rozwiązania problemów technicznych"? Zejdźcie na ziemię... Robert może bardzo precyzyjnie artykułować swoje potrzeby/oczekiwania co do ustawień, czy pracy konkretnych podzespołów i ich wzajemnej konfiguracji i w tym sensie mówi się, że jest znakomitym "inżynierem", ale do "rozwiązywania problemów technicznych" to jeszcze daleka droga...
jaad75

Anonimowy pisze...

@11:31
Nie chciałem wcześniej o tym pisać, ale uważam, że powinniśmy mocno stąpać po ziemi. I pomagać w tym jeden drugiemu jeśli ten drugi się nieco zagalopuje. Anonim z 11:31 ma 100% racji w tym żeby nie przeceniać zdolności inżynierskich Roberta. Taka np aerodynamika to naprawdę wyższa szkoła jazdy. Po to by być w tym dobrym potrzeba wielu rzeczy tj. dużych zdolności w tym kierunku i co najmniej kilku lat ściśle ukierunkowanych studiów. Zgadzam się, że Robert ma pewnie intuicję w ukierunkowaniu rozwoju bolidu, co jest i tak ogromnym plusem dla zespołu biorąc pod uwagę wyjątkowość takich zdolności.

gervazy

Anonimowy pisze...

Co ze stroną kubica.pl ostatnia aktualizacja 18.08.2013 prawie miesiąc temu...? Kilka wydarzeń było a aktualizacji nie ma...

Rafał pisze...

W dniu kiedy Ferrari ogłosiło Raikkonena swoim kierowcą, na swoim blogu Sokół napisał, że należy spodziewać się, że w lotusie wyląduje Hulkenberg. Po co Sokół miałby dawać "przykrywkę" w postaci Hulka, gdyby od Roberta wiedział, że jest on w kontakcie z Lopezem i Boullierem? Mikołaj Sokół mógłby po prostu nic nie pisać na ten temat i zachowywać się tak jak zawsze gdy jest pytany o Roberta - czyli po prostu nie odpowiadać.
Jest kilka zespołów, które są w ogromnej potrzebie zatrudnienia minimum jednego bardzo dobrego kierowcę nie tylko do ścigania się, ale i do rozwijania - Lotus, Williams, Sauber, być może także Force India. Na przykład gdybym był szefem Saubera to po Sirotkinie z walizką pieniędzy zaproponowałbym właśnie Hulkowi pozostanie w ekipie i dał mu podwyżkę. Jednak z wszelkich przecieków wynika, że Hulk na pewno opuści Hinwil - chyba w Sauberze są przytomni ludzie i nie zostawią pary Sirotkin - Gutierrez.

Anonimowy pisze...

Lopez mowi o Kubicy jako o przeszlosci, doszukiwanie sie jakiegos przekazu jest bledne.

Auto pisze...

Ktoś wyżej napisał, że w F1 nie ma dziś kontraktów nie do rozwiązania.
Może to jest właśnie klucz jeśli Robert będzie w stanie wrócić.
Obstawiam mimo wszystko Merca lub Williamsa.

Anonimowy pisze...

Interia wczoraj wyskoczyła z analizą filmiku BBC z czerwca...
http://www.youtube.com/watch?v=yfhfszO5kxA

@Kamil

Anonimowy pisze...

anonim z 11:51

Masz rację, ale przynajmniej na facebooku Roberta są bieżące aktualizacje
https://www.facebook.com/KubicaOfficial

Anonimowy pisze...

@anonim 12:01
Cóż, zgadzam się, jednak zgadzam się także z Rafałem powyżej. Jakby tego nie analizować to w obecnym składzie brakuje jednego doświadczonego kierowcy. Jednocześnie dochodzę do wniosku, że w ostatnich kilku latach wzrosła rola dobrych kierowców w zespołach. Wydaje się, że zespoły przekonały się o tym, że nie warto zatrudniać dwóch żółtodziobów choćby przynosili ze sobą worek pieniędzy.

gervazy

Anonimowy pisze...

@anonim 12:01
Cóż, zgadzam się, jednak zgadzam się także z Rafałem powyżej. Jakby tego nie analizować to w obecnym składzie brakuje jednego doświadczonego kierowcy. Jednocześnie dochodzę do wniosku, że w ostatnich kilku latach wzrosła rola dobrych kierowców w zespołach. Wydaje się, że zespoły przekonały się o tym, że nie warto zatrudniać dwóch żółtodziobów choćby przynosili ze sobą worek pieniędzy.

gervazy

Anonimowy pisze...

Proponuję spokojnie czekać i patrzeć co Robert wyprawia w rajdach :))

Co do tej wypowiedzi po której tyle komentarzy się wysypało można śmiało powiedzieć że są tylko dwie opcje :)))
Albo miał na myśli młodego któremu pomogą dojść do wysokiej formy albo oczywiście Roberta któremu pomogą usadowić się wygodnie w kokpicie.Serce jest za drugą wersją ale życie zweryfikuje wszystko prędzej czy później.Byle na korzyść Robsona :)
Ale ja na razie biorę to na chłodno.
Lepiej być mile zaskoczonym jak totalnie rozczarowanym.

Jaro75 :)

Kaczmar pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

"Po co Sokół miałby dawać "przykrywkę" w postaci Hulka, gdyby od Roberta wiedział, że jest on w kontakcie z Lopezem i Boullierem?"

@Rafał,

naprawdę sądzisz, że Sokół wie, z kim jest w kontakcie Robert?

Dla przypomnienia: gdy Kubica leciał do Niemiec podpisać kontrakt z BMW-Sauber, rozpoczynający de facto jego karierę w F1, to nawet jego najbliższa rodzina nie wiedziała, w jakim celu on się tam udaje (!) Tylko Morelli i Robert wiedzieli. Najbliższa rodzina dowiedziała się dopiero po fakcie, że syn już podpisał kontrakt na starty w F1.

Wobec powyższego szczerze wątpię, że Robert wtajemnicza Sokoła, czy kogokolwiek innego w swoje tak poufne sprawy, jak negocjacje.

A że Sokół napisał o Hulku, to akurat nic dziwnego- większość zagranicznych komentatorów stawia na Hulka.
(Na niemieckich forach z kolei słychać głosy, że Hulk nie ma sponsorów, więc nie ma szans.
Podobno Lotus stara się o Maldonado z jego milionami).

o

Anonimowy pisze...

A ja tylko dodam od siebie tyle ze mclaren nadal nie potwierdzil pereza na przyszly sezon ;)

Anonimowy pisze...

Drodzy Fani Roberta,

Wyluzujmy. Lopez mówił o kierowcy który jest b.dobry, ale do 100% brakuje mu jeszcze 15-20%.
Kubica jest b.dobry w 100%, ale sprawny w 80%.
W Lotusie będzie jeździł Hulkenberg.
Jeżeli Robert będzie gotowy jeździć w Formule 1, to na brak ofert narzekać nie będzie. Na razie gotowy chyba nie jest, skoro bierze udział w dodatkowych rajdach.
Citroen składu na przyszły rok nie ogłosił. Kubica sowjej decyzji też nie ogłosił. Bardziej spoglądałbym w tę stronę, jeśli chodzi o możliwe rozwiązania na najbliższe lata kariery.
I naprawdę nie piszę tego z satysfakcją. Kocham Formułę 1, a rajdy podobają mi się średnio, szczególnie te rozgrywane na szutrach.
Niemniej jednak trzeba realnie spojrzeć na sytuację Kubicy i kilka argumentów które przemawiają na NIE, jeśli chodzi o Formułę 1. Poniżej kilka istotnych ( moim zdaniem):

1. Kubica nie zwolnił Daniele Morellego. Po prostu Daniele nie ma w kontekście kariery Kubicy, obecnie nic do roboty. W rajdach rola managera, nie jest tak ważna jak w Formule 1.
Przypomnijcie sobie aktywaność Morellego w 2011 roku, po wypadku Kubicy. Był obecny w padoku, udzielał wywiadów na temat postępów w rehabilitacji Kubicy itd. Ostatni raz odezwał się na początku 2012 roku, wtedy kiedy kończył się kontrakt Kubicy z Lotusem.

2. Nazwisko kierowcy który jest brany pod uwagę w kotekście startów w takiej serii jak Formuła 1, pojawia się w spekulacjach. Nie zdarza się tak, że kierowca o którym była zupełna cisza, nagle wyskakuje jak królik z kapelusza i dostaje posadę etatowego kierowcy w teamie F1.
Póki co nazwisko Kubicy w kontekście startów w Lotusie, Wiliamsie czy też Sauberze, pojawia się tylko na tym blogu. Z całym szacunkiem dla wszystkich tutaj obecnych - to za mało.

Pozdrawiam
Hubert

Andrzej Śliwa pisze...

Bomba wybuchnie po zakończeniu sezonu WRC. Na teraz nikt się nie przyzna bo wiemy jak się skończył jeden z występów Roberta w rajdach. Dali sobie czas do zakończenia sezonu i jak będzie brzmieć info o przejściu mistrza świata WRC2 do F1!!!
Sponsorzy sami przyjdą bo to będzie info które będzie przez kilka dni obiegać wszystkie światowe serwisy zarówno sportowe jak i te typu onet czy wp.
Kto nie interesuje się F1 to nie wie kto jest sponsorem większości zespołów a tu będzie info które zobaczą nie tylko fani F1 ale każdy kto będzie śledził serwisy, dzienniki, portale itd. a to łakomy konsek dla sponsorów.

Kaczmar pisze...

Pdpompuje balonika, po kiego zaprzestano by aktualizacji strony Kubicy od sierpnia, jest oczywiste ze przygotowywana jest całkowicie nowa strona z tematyką w zasadzie wyłącznie F1 Kubicy. Po co aktualizowac cos co bedzie calkiem wypieprzone, co innego na fejsie.

Ogłoszenie o powrocie bedzie utrzymywane w tajemnicy w najlepszym scenariuszu do konca sezonu WRC2, a w najgorszym do pierwszych zimowych testów w 2014 27Stycznia, niewiele przed 3 rocziną wypadku Kubicy. Robert o ile zaliczy testy medyczne sam będzie chciał wrócić do F1 na obecnym etapie jego stanu zdrowia, przecież sam to powiedział, pod uwage można brac wszystkie zespoły zespoły które nadal nie potwierdziły obydwóch kierowców mające swoją siedzibę niedaleko oxfordu aż po Brackley.

Anonimowy pisze...

Hubert 13:11
"Z całym szacunkiem dla wszystkich tutaj obecnych - to za mało."
Tak na prawdę to nic to nie znaczy. Ja jednak lubię pomarzyć, a ta "układanka" pasuje jakoś tak, w obie strony. Twoje argumenty są rzeczowe i prawdopodobne, ale osobiście nie mogę wykluczyć, że rację ma Andrzej Sliwa o 13:18. Jest jeszcze hipotetyczna możliwość wejścia do składu w trakcie sezonu 2014. Zapowiada się zupełnie wyjątkowy sezon i to pod każdym względem. Zaryzykuję twierdzenie, że zmiana któregoś składu w trakcie tego sezonu jest całkiem prawdopodobna. Bardziej prawdopodobna niż kiedykolwiek. Gdyby brać to pod uwagę to co wtedy z kontraktem w WRC?

gervazy

Andrzej Śliwa pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Andrzej Śliwa pisze...

Na razie nie ma żadnego kontraktu w WRC, a wydaje mi się że temu też jest tak podawane info o startach Kubicy w przyszłym sezonie w tym cyklu. Że jeśli pojedzie to kilka startów, będzie po prostu jak Loeb w tym sezonie. Lub w ogóle wolny strzelec Lotosa który za małą kasę robi sobie światową reklamę bo resztę dokładają Citroen, Azoty i Robert.
Ja też uważam że Robert może wskoczyć w trakcie sezonu jak kiedyś zastąpił Vilneva, ale w głębi duszy czuję że to będzie Lotus. Nie ważne w jakiej formie i z jakim budżetem, ale Robert dopnie swego i pokaże że jest mistrzem no i będzie głośno.
Dla Lotusa w obecnej sytuacji to jedyny scenariusz na zaistnienie z bardzo dobrym kierowcą (którego znają jak nikt) za drobne a nawet może za darmo (załatwienie starych spraw).
Ludzie czasy są jakie są, sport schodzi na margines a światem rządzi pieniądz. Jednak liczę że w Lotusie jest jeszcze ten duch jaki kiedyś przyświecał teamom i kierowcą. Kiedy wsiadali do swoich mega niebezpiecznych maszyn i gnali na złamanie karku. Od startu do mety na maxa, na granicy.
Szkoda mi wielu talentów które w obecnych czasach nie trafią np. do takiego RedBula to są bez szans na wyniki. Alonso to zrozumiał i dla tego frustracja go zżera i próbuje skakać z zespołu do zespołu.
Ktoś napisał że szkoda że Robert nie urodził się wcześniej, inny odpisał że już by nie żył bo bezpieczeństwo było słabe a na myśli miał że nie przeżył by Kanady. Ja też się podpiszę pod tezą że tamte czasy to były czasy dla Roberta. On by się czuł jak ryba w wodzie, wtedy wszystko zależało od kierowcy, i to był czas prawdziwych sportowców. Teraz mamy wyreżyserowane spektakle, które muszą się dobrze sprzedawać medialnie i przynosić jak największe zyski.

Anonimowy pisze...

Myślę, że jeżeli Robert nie da rady załapać się jako kierowca podstawowy do jakiegoś zespołu ze środka stawki to może jednak rozważy rolę kierowcy testowego np. w Mercedesie. Myślę, że Pirelli też przyjmie Roberta z otwartymi rękami do siebie jako testera opon. Ofertę już taką dostawał wcześniej ale RK nie czuł się jeszcze wtedy na siłach.

Także szanse na załapanie się do F1 w w sezonie 2014 są realne. Pytanie tylko w jakiej roli..

Huba77.

Anonimowy pisze...

Najbardziej wiarygodny i najlepiej zorientowany portal świata już wie ! :)
http://sport.fakt.pl/robert-kubica-moze-w-przyszlym-sezonie-jezdzic-w-barwach-zespolu-lotus,artykuly,419958,1.html

Anonimowy pisze...

@anonim 14:30
Ale numer :) Wygląda tak, jakby ktoś ukradł nasz napompowany balonik :)
Ehh, jacy ci redachtorzy są pracowici!!

gervazy

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem Robert nie jest zainteresowany LOTUSEM. Biorąc pod uwagę ich kłopoty finansowe, ucieczkę Kimiego oraz plotki o planowanej ucieczce kadry inżynierskiej ich przyszłoroczny bolid (o ile powstanie) może być kompletną klapą.

Anonimowy pisze...

14:40

serio wierzysz ze robert po 3 sezonach nieobecnosci az tak wybrzydzalby?

Anonimowy pisze...

Przyszłoroczny bolid Lotusa zapewne jest już w znacznym stopniu opracowany. Pracę nad nim zaczęli już na początku tego sezonu, jeszcze pod kierownictwem Jamesa Allisona, więc może to być równie udany bolid, jak jego poprzednicy.

Pytanie tylko, czy będą mieli kasę na domknięcie tematu, dopracowanie szczegółów, zatrzymanie kadry itd.
Jeśli w końcu dogadają się z Infinity, to powinno być OK.
Tylko wielka szkoda, że ta żałosna fińska łajza wbiła Lotusowi nóż w plecy, chlapiąc na cały świat, w jak złej kondycji finansowej jest Lotus. To na pewno nie pomoże zespołowi ani w bieżących rozmowach, ani w ewentualnym przyciągnięciu nowych potencjalnych sponsorów.
No chyba, że zespół ogłosiłby podpisanie kontraktu z naprawdę świetnym kierowcą.. ;)

o

Anonimowy pisze...

Robert jeśli dostanie od Lotusa szanse jazdy z pomocą tych 15 brakujących procent, będzie jeździć za przysłowiową michę.

Anonimowy pisze...

@gervazy 14:39,

świetnie to ująłeś :)
My tu sobie radośnie pompujemy balonik, snując fantazje na bazie marzeń, przypuszczeń i najmniejszych nawet aluzji ze strony Lotusa (prawdziwych czy tylko wydumanych), a tymczasem jakiś redaktorzyna sklecił z tego artykulik :)

Jeśli jutro przerzucimy się na opcję Williams, to pewnie jutro pojawi się tam artykulik, że Kubica wraca w Williamsie..

o


Kaczmar pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Kaczmar pisze...

Widocznie Fakt traktuje blog Powrót Roberta jako informacje z pierwszej ręki :D Cieszę się że mogę byc częściowo twórcą artykułu w Fakcie :D

Tak czy owak może to okazac sie prawdą, Lotus zrobi wszystko aby pozyskać Kubicę inaczej będą skończeni bez nowych sponsorów i odejdą po sezonie 2014. Kubica da im wszystko: talent i pieniądze, a wezmie w zamian niewiele. Zaś na ulicznych torach będą mogli sprawdzić jeszcze innego kierowce, testowego, inaczej Massa juz dawno podpisałby kontrakt z Lotusem, bo zgłosił się do nich natychmiast praktycznie po wykopceniu z Ferrari (nareszcie).

Anonimowy pisze...

@ 0
Sugerujesz, że Raikkonen nieświadomie pomógł Robertowi? :) interesujące...może to rewanż za miejsce w Lotusie :D Takie tam bzdety... Swoją drogą, jednak, chlapnięcie, że nie dostaje kasy było ciosem poniżej pasa, chamskim zagraniem, chyba, że to też zrobił nieświadomie. Przecierałem oczy jak to czytałem i to po tym co dla niego zrobili.
@Kaczmar
Nie jestem takim optymistą jeśli chodzi o Lotusa. Oni chyba nadal się boczą na Roberta. Morelka zdaje się, wyegzekwował od nich te 8 baniek a to ich może boleć. Jakoś się nie dziwię.
Z drugiej strony Lopez wymienił nazwisko Roberta a już dawno nie słyszałem tego z jego ust, bez znaczenia w jakim to było kontekście. Żałuję, że nie ma video z tego wywiadu, być może byłoby jaśniej.

gervazy

Anonimowy pisze...

Aha, jeszcze coś. Trochę to dziwne że nie potwierdzili jeszcze Massy. Być może było zbyt mało czasu.
Pomijając Roberta to dla nich teraz najlepsza opcja. Tak myślę. Nawet Berni coś chyba dorzuci zespołowi, który przygarnie Massę.

Więc... no sami już sobie dopowiedzcie :)

gervazy

Anonimowy pisze...

Wiele osób nadinterpretuje słowa o 15-20 procentach. Zdanie wcześniej wyraźnie jest mowa o zawodniku który jeszcze się nie rozwinął. Choć faktem jest, że zespół może dodać od siebie to co brakuje Robertowi. Zrobić specjalną kierownicę, poszerzyć kokpit itp.

Anonimowy pisze...

@gervazy,

niczego takiego nie sugeruję :)
Dokładnie tak, to było chamskim zagraniem poniżej pasa - nie wierzę, że nieświadomym. W końcu 34-letni facet MUSI wiedzieć, że nie pierze się publicznie swoich "brudów" tylko załatwia takie sprawy w swoich "czterech ścianach". Tym bardziej w tak trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się Lotus, rozpaczliwie szukający sponsorów/inwestorów, aby przeżyć. To było wbicie noża w plecy i skopanie leżącego. Nie tylko chamskie i niewdzięczne (wobec zespołu, który dał mu szansę wtedy, gdy nikt go nie chciał - i wypromował go, dając mu świetny bolid), ale również zupełnie niepotrzebne. Przecież Lotus i tak by mu zapłacił po otrzymaniu na koniec sezonu kasy za miejsce w klasyfikacji konstruktorów - dokładnie tak samo, jak to było już w zeszłym roku.

o

Andrzej Śliwa pisze...

Sytuacja jaką sprowokował Raykonen potwierdza moją teze że teraz praktycznie nie ma już sportowców. W większości to biznesmeni wychodowani do zarabiania kasy, patrz: piłkaże, bokserzy, lekkoatleci. To przemysł nakręcany przez cwanych gości których nawet nie widać a zarabiają na tym grubą kase.
Doping to kolejna zmora sportów wszelakich. Uważam że F1 też jest trawiona przez ten problem, bo kto wymyśli coś czego nie wykryje regulamin lub pozwoli go obejść jest na topie i tyle w tym temacie.

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 16:32

Wobec rozbieżności interpretacyjnych postanowiłam jeszcze raz sięgnąć do oryginalnej wypowiedzi Lopeza:

“There are GOOD drivers out there. I’m sure that we are the best team to get a driver who is GOOD, but not yet 100 %, and that we can lift him to a new level.”

Po jej przeanalizowaniu zmieniam zdanie. Teraz widzę, że wypowiedź Lopeza jest jednoznaczna. Masz rację. Chodzi o kierowcę, który jest dobry, ale na razie jeszcze nie BARDZO dobry. Ma potencjał ale jeszcze go nie wykorzystał w pełni - a Lopez uważa, że Lotus jest zespołem, który jak żaden inny pomoże takiemu kierowcy wznieść się na najwyższy możliwy dla niego poziom.

Tym samym Lopez NIE MOŻE mieć na myśli Roberta :)
Bo Robert nie jest dobrym kierowcą.
Robert jest ŚWIETNYM kierowcą.
On nie musi się rozwijać, aby osiągnąć zenit swoich możliwości.
On musi tylko dojść do siebie po wypadku (na tyle, na ile to możliwe) - aby powrócić do swojego zenitu :)

o

Anonimowy pisze...

Oczywiście, że nie chodzi o Kubicę. Tak na prawde to nikt nie wie czy Robert kiedykolwiek odzyska te 20%. Gdyby jakiś team mógł tak poprostu dać mu te 20% to Kubica już dawno by to zrobił.

Anonimowy pisze...

Tak,Lopez chce Kubice ...
Blllaa bla..
Piszcie pieknie.
Tylko .
Lopez jako wlasciciel Zespolu do tej pory nie rozliczyl sie z kontraktu z RK :)
Kubica nie prowadzi rozmow ,tylko managment ktory go reprezentuje i "tabun "prawnikow.
Nikt dla RK nie przeprojektuje kokpitu!!
Bo to jest niepotrzebne!!!
Po trzecie RK odbył juz jezdy bolidem F1(specyfikacji 2011)
Po czwarte,Robert nie ma problemow z jazda bolidem !!!!
Odbyl w tym roku kilkanascie testow.(to nie jest wielka tajemnica,upss a red Cezary o tym nie napisal :) )
Robert mialby problem z walka na torze przez caly wyscig.
Robert chce byc na 100 konkurencyjny
W F1 wystepuja ogromne przeciazenia.
Robert caly czas przechodzi specjalny treninig fizyczny przygotowujacy organizm do ogromnych przeciazen jakie wystepuja podczas jazdy bolidem.(w ostatnim czasie spory przyplyw masy miesniowej oraz popatrzcie nie miesnie szyjne)
Robert w Polsce wystapil tylko i wylacznie na zyczenie Firmy Lotos.
Osobiscie nie mial ochoty tam wystepowac :)
Robert jezdzi czesto po torze nie tylko bolidem ale i DTM.
Robert ma podpisany kontrakt z Mercedesem ale nie jako kierowca Teamu.
I na koniec.
Tak naprawde decyzja jest tylko i wylacznie po stronie Roberta.
Juz w tym roku mogl wystepowac podczas piatkowych treningow....:)

A red Cezary o tym nie napisal..a moze jego "zrodla" nie doniosly o tym.
Ok,dosc sarkazmu do CG.

przepraszam czytajacych za bledy w jezyku polskim!
:)
Pozdrowienia :)

Anonimowy pisze...

Anonim 17:53

Masz jakieś konkretne źródła czy wyssałeś to wszystko z palca?... Nie zrozum mnie źle ale skoro wiesz te wszystkie rzeczy to ja widzę tylko 2 opcje
1. Jesteś wróżką
2. Jesteś Robertem Kubicą...

Anonimowy pisze...

wybieram opcję
3. jesteś bajkopisarzem

Anonimowy pisze...

Masz jakieś konkretne źródła czy wyssałeś to wszystko z palca?... Nie zrozum mnie źle ale skoro wiesz te wszystkie rzeczy to ja widzę tylko 2 opcje
1. Jesteś wróżką
2. Jesteś Robertem Kubicą...

Nie jestem RK ani wrozka :)

Napisze tak na wlasne oczy widzialem RK w bolidzie w tym roku na torze :)
Nie moge napisac jak jestem zwiazany ...
Inaczej nie tylko CG i MS ,maja informacje na temat F1
W Paru Teamach pracuje "kilku" rodakow..mniej lub bardziej zwiazanych z Krajem :)

Pozdrowienia

Anonimowy pisze...

Zreszta aby sie wiecej dowiedziec ,wystarczy wybrac sie do jednego z Teamow.
Mozna duzo sie dowiedziec(polecam autorowi bloga)

:)

patryktos pisze...

@17:53

Wiele z tych rzeczy sie pojawily, to fakt, ale nie z taka częstotliwościa:) Poplynoles trochę. ..

Anonimowy pisze...

@Anonim 17:53
Cieszymy się bardzo, że do nas zajrzałeś i napisałeś fajny tekst, dziękujemy też za pozdrowienia. :)

Tylko, że...
Twoje rewelacje (choć bardzo ciekawe) to jednak są nic nie warte :( dopóki jakoś (jakkolwiek) ich nie uprawdopodobnisz, czyli nie podasz choćby przybliżonego źródła tych informacji. Rozumiem też, że możesz nie móc tego zrobić, lub nie chcieć, no ale chociaż jakiś rebus czy łamigłówkę, która Cię zwolni od odpowiedzialności. My tu (jak sam zauważyłeś) cierpimy na totalny brak informacji i małe kompetencje dziennikarzy. Jeśli nie jesteś zwykłym trollem to daj chociaż jakąś wskazówkę lub podpowiedź.

pozdrawiam
gervazy


patryktos pisze...

Popłynąłeś....sory za byka;)

Anonimowy pisze...

Inaczej czasem widze jak pracuja Panowie CG i MS .
Jak bywaja na torze.:)


Pozdrowienia

Anonimowy pisze...

To jakie szanse sa na powrot RK w 2014 roku do F1?

Anonimowy pisze...

Ok to już coś :)
Napisz proszę czy dobrze zrozumiałem:

1) Sugerujesz, że Robert ma w tej chwili problem jedynie z przeciążeniami w bolidzie?
2) Hmm, jeśli dobrze zrozumiałem Robert chce wejść od razu do pierwszego składu. To jest akurat dla nas jasne. W Mercedesie jednak są zakontraktowani obaj kierowcy. Czyżby Mercedes chciał go tylko jako trzeciego?
pozdrawiam
gerazy

Anonimowy pisze...

23 września 2013 18:35
Robert naprawde nie ma problemu z prowadzeniem bolidu.

Podczas jazdy dzialaja wielkie przeciazenia!!
Robert wroci jak uzna ,ze jest na 100 gotowy walczyc na torze.
Przez dystans calego wyscigu nie na jedno kolko.
Mercedes i Robert to ten rok i kontrakt na pwenego rodzaju barterze.

Anonimowy pisze...

Teraz chyba rozumiem. W symulatorze brak jest przeciążeń a na torze są one ogromne i dla Roberta (po tylu operacjach) trudne jeszcze do kontroli (przypuszczam że dokucza mu ból)
Ten barter wszyscy rozumiemy doskonale.
Napisz proszę coś jeszcze :)

pozdrowienia
gervazy

Anonimowy pisze...

Akurat w symulatorze Mercedesa wystepuja przeciazenia!!!
Jest bardzo realny.

A na torze walczysz..rozumiesz. :)
Fizycznie F1 to ogromny wysilek dla organizmu.
A Robert to perfekcjonista.
Krecisz kierownica czasem przy przeciazeniu 1,5 g....

Anonimowy pisze...

sorry za nagabywanie, ale byłoby fajnie gdybyś napisał swój osobisty scenariusz dla Roberta na najbliższe miesiące, nie chodzi o plany samego Roberta ale o Twoje przewidywania. Obiecuję że potem dam Ci spokój :)

pozdrowienia i dzięki za inormacje
gervazy

Anonimowy pisze...

Anonim 17:53
"[...] Robert caly czas przechodzi specjalny treninig fizyczny przygotowujacy organizm do ogromnych przeciazen jakie wystepuja podczas jazdy bolidem.[...]"

Kiedy ma na to czas?
Poświęciłby się temu treningowi, a nie robił rajd we Francji. Wystarczyłby test w Niemczech - mniej czasochłonny. Po ciężkim - niekoniecznie długim (!) - treningu miałby "ochotę" łądować się do RRCa i się kręcić?
To mi się nie zgadza, ale nie jestem w padoku, ani nie mam źródeł.

Anonimowy pisze...

Scenariusz pisze tylko sam Robert( i zycie)
A tak jak ciezko pracuje on.
Wiesz ,to jest na limicie.
A on juz zrobil w tym roku taki postep i dal tyle pracy w Mercedesie....
Tak malo brakuje i to najbrdziej boli.

Anonimowy pisze...

Ale tu łatwo wszystkich wkręcić.

Anonimowy pisze...

Akurat jazda rajdowa do element treningu.
I uwierz mi RK naprawde ciezko pracuje nie tylko jak walczy podczas rajdu.
A rajd to adrenalina,a bez niej kierowca nie moze zyc.
Tak wybral Robert i czapki z glow,tak :)

Anonimowy pisze...

Hmm, mnie również to boli ... :(
Jest jeszcze sezon 2014. Nieprzewidywalny, niepowtarzalny, taki, jakiego jeszcze nie było. W trakcie tego sezonu może się wiele zdarzyć. Może się okazać na przykład, że któryś ze wspaniałych dotychczas kierowców nie potrafi utrzymać tempa zmian. Uważasz to za prawdopodobne?


gervazy

Anonimowy pisze...

Ok, fajne rzeczy piszesz "anonimowy". Tylko pytanie: Twoim zdaniem wróci do f1 w 2014 r. czy nikłe szanse?

też anonimowy.

Anonimowy pisze...

Ja bym się za bardzo nie jarał tymi plotami. Zauważmy, że nadal pochodzą one z ust anonima, który nie stanowi rzetelnego i potwierdzonego źródła.
Radził bym ochłonąć, ponieważ lepiej cieszyć się z niespodziewanego niż żałować, że spekulacje się nie sprawdziły. Ważne jest że Robert robi to co lubi i to jest fakt, możemy się tym cieszyć i oby robił to jak najdłużej. A jak przyjdzie czas to Robert nas o wszystkim zapewne poinformuje.

aq

Anonimowy pisze...

To nie jest takie proste jak sie wydaje.
Bo sezon 2014..to juz 4 rok.
A moze by Pan Mateusz sam sie wybral np do Brackley i sprobowal porozmawiac.
Naprawde znalazl by osobe co by troche "rozjasnila" sytuacje.
Tylko trzeba chcec.
Tam nie gryza,i mozna porozmawic po polsku :)

Andrzej Śliwa pisze...

Zabrzmiało jak zaproszenie dla Mateusza od samego Roberta. Może to już czas na .....

Anonimowy pisze...

A i w samym Renault(silniki) w obsludze wyscigowej jest jeden "rodak"..nie tylko Brackley.
Hmm...Lotus tak samo..Sauber..

Tylko trzeba nie bac sie pytac.
:)

Anonimowy pisze...

Etam, Anonimowy... po co Pan Mateusz ma od razu wybierać się do Brackley? Może najpierw wystarczy, że napiszesz do niego na maila :) i sobie wstępnie "porozmawiacie", a potem jak będzie trzeba, to MC na pewno chętnie się wybierze na takie bardziej zaawansowane rozmowy :) I nawet nie musi być tylko po polsku, bo Pan Mateusz doskonale radzi sobie także po angielsku :)

Anonimowy pisze...

Robert nie lubi rozmawiac z red z Polski ma "maly" uraz ....:)
Od czasu wypadku i tego zaraz po.
Dos dziwne wypowiedzi na jego temat .
Troche sie zrazil.

Czasem trzeba poszukac.
A i raz jeszcze przepraszam za pisownie w jezyku polskim.
Ale sie staram caly czas.
:)

Andrzej Śliwa pisze...

Stary teraz to zabiłeś mi klina, jak to prawda i się sprawdzi to montuję ekipę na mega impreze z okazji powrotu. To będzie mega wypasiona biba bo będzie co opijać!!!!

Anonimowy pisze...

Wiesz mysle ze Pan Mateusz to rozsadny czlowiek.
Ja tak mysle. I dlatego pozowlilem sobie tu napisac.
Jest "subtelny" i nie nachalny.
:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Widzę, że dobrze mnie znacie :P

Anonimowy pisze...

Ale dyskusja!
W sumie Anonim pewnie masz racje co do dziennikarzy, bo tyle wiedzą co zjedzą.
Jednak my tu nie jesteśmy dla dziennikarzy lecz dla Roberta!
Fajnie by było, jakby to co piszesz było prawdą!
Fajnie by było, aby Robert w 2014 powrócił do F1!
baba

Anonimowy pisze...

Piszesz doskonale po polsku. Lepiej od niejednego, który napisał tu maturę z polskiego :) Niewykluczone, że Mateusz da się namówić na taki wyjazd. Zobaczymy. Warto jednak żebyś zostawił mu jakiś namiar na siebie u niego na mailu.

gervazy

Anonimowy pisze...

Czasem czytalem...i nie pisales "glupot" 2011 i 2012 roku.
No i moge pisac jako anonim...
Wiesz i ktos z rodziny polecil mi Twoj bolg.
:)

Anonimowy pisze...

A bzdury tylko wypisuje.
Jak Robert by testował bolidem na torze to by nie rozeszło się to bez echa. Jak zwykły anonim potrafiłby takie info uzyskać to dziennikarz czy fotoreporter też

Andrzej Śliwa pisze...

Stuknela mi już 40 a zaczynam się czuć jak przed pierwszą randką.
Ludzie ja dzisiaj nie usnę, będe co chwile odświerzał tego bloga.

Anonimowy pisze...

23 września 2013 19:32
A tu sie mylisz..
wiesz ile jest takich testow w ciagu roku w Teamach :)
I jakos nikt o tym nie pisze.

Anonimowy pisze...

Różni tu byli winiarze ....

Gdyby ktoś miał sprawdzone info, którym chciałby i mógłby się podzielić to by walił prosto do autora. Owszem, gdyby jakieś jazdy się odbyły, to przecież byłaby przy tym banda inżynierów i mechaników, więc nie byłaby to jakaś wielka tajemnica, aczkolwiek plotki już by dawno wyciekły, bo nie takim zdarzało się coś chlapnąć - patrz jazdy dla forda. W przypadku tegoż anonima, jestem przekonany na 99%, mamy do czynienia z wkrętem.


gmbs

Anonimowy pisze...

Ifo o tescie w symulatorze poszlo w "swiat" po trzech miesiacach od pierwszej jazdy.
To taka ciekawostka :)
Jak chcesz to jest cisza a jak chcesz aby poszedl "przeciek" to on idzie.
:)

Andrzej Śliwa pisze...

Ile lat Stig był dla anonimowy?

Anonimowy pisze...

Inaczej, Robert przed rajdem polski jechal sobie po torze autem nie bolidem. (przez dwa dni)
I jakos informacji nie bylo.
Jak napisalem Robert jezdzi po torze bardzo czesto.

Michał Rogowski pisze...

Oj marzy mi się, żeby ta wypowiedź Lopeza dotyczyła Roberta jednak niestety myślę, że chodzi im o kogoś niedoświadczonego, kogoś nowego. Ale dopóki ostatni team nie ogłosi składu na przyszły sezon będę wierzył w Roberta w F1.

Andrzej Śliwa pisze...

Pamiętaj że zawsze może dołączyć do peletonu w trakcie sezonu!

Mateusz Cieślicki pisze...

Polecam spokój :)

Anonimowy pisze...

Nie obraź się anonimie za te uwagi o Twojej niewiarygodności, takie wkręcanie w necie to u nas "sport narodowy" teraz. Nie maja gówniarze co robić to walą w keyb co im ślina... albo raczej brudne paluchy przyniosą. Taka rozrywka czy coś... Nie wiem bo nie rozumiem tego.

Ja akurat wierzę Ci :)

gervazy

Anonimowy pisze...

Życie lubi płatać figle. Nic niby nie wskazuje na to, że może być niespodzianka a tu Robert hyc! W różnych dziedzinach życia mają miejsce rzeczy niesamowite - ot np. teraz czerscy postanowili zaatakować trzech gości o bardzo poważnym dorobku w swoich dziedzinach(prowokację uszyli zbyt grubymi nićmi). Przychodzi taki dzień jak dziś 23 września i jeden z nich (Obrębski) jako drugi Polak po Stefanie Medwadowskim dostaje wyróżnienie z IESS (kto chce niech sprawdzi co to). Tak jak czerscy nie mogli w najgorszych snach przypuszczać, że dostaną po głowie z IESS tak nam się może nie śnić szybki powrót Roberta, a tymczasem życia płata nie takie niespodzianki. Robert na tle Ricciardo, Gutierreza, Massy, Grosjeana, Sirotkina, Sutila, Di Resty i wielu innych wypada nadzwyczajnie i pamiętajmy o tym.

Andrzej Śliwa pisze...

Oj Mateusz Ty chyba coś wiesz.

Anonimowy pisze...

spokój spokój MC, a sam odświeżasz :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Tak, wiem tyle, że nic nie wiem i że lepiej być ostrożnym i nie wierzyć we wszystko co ludzie mówią i piszą.

Mateusz Cieślicki pisze...

I nie odnoszę się tu do żadnych wypowiedzi, doradzam tylko podchodzenie do wszystkiego z większym spokojem.

Anonimowy pisze...

Przy testach ,nazwijmy je "technicznymi" bierze udzial okolo 10-do 20 osob i sa to bardzo zaufane osoby.
Zaznaczam ,ze tesy odbywaja sie autem staraje specyfikacji.
Nie wymagaja oficjalnego zgloszenia.
Zaznacze raz jeszcze.
Jak taki test ma byc "anonimowy" to jest.
Ciekawostka ,prosty kontrakt pracowika Teamu np z obsugi opon-kol to okolo 100 stron!!
Sa tam same zakazy :)
A kary ogromne :)

marcobg pisze...

Fajnie się czyta tą pozytywna odmianę "trollingu":)
Moim skromnym zdaniem coś jest na rzeczy. Lopez wyraźnie pompuje balonik medialny. Z tego co pamiętam, zawsze był bardzo konkretny, rzeczowy. W tym wywiadzie mimo, że oficjalni kandydaci na fotel kierowcy, są dawno znani, próbuje stawiać zasłonę dymną.
Na szczęście już niedługo Rajd Francji i kolejne konferencje prasowe:)

grzechu pisze...

Mateusz, a da rade sprawdzić IP naszego informatora ?

Anonimowy pisze...

Konczac ,bo robi sie malo "przyjemnie"
Moze ktos z rodzimych red,zada RK pytania.
Podczas rajdu.

Rozwiazanie kontraktu Lotus -RK oraz co sadzi o "nowej"-"starej" mieszance opon Pirelli :)
A i jak sie nowy pakiet areo w Mercedesie :)

Pozdrowienia :)

Anonimowy pisze...

Co do pytania o IP.
Juz sie dzielewiedza.
Pisze z miasta Poznania.
Jeszcze przez trzy dni.

Pozdrowienia :)

Anonimowy pisze...

Ale ten "anonim" nie pisze nic nadzwyczajnego. Logicznym jest że RK musiał już dawno jeździć bolidem F1 ponieważ testował symulator Mercedesa.Jeśli siedział w sym. to nie ma takiej opcji żeby nie próbował jazd bolidem.
Ja Wam już pisałem, że do końca września lub połowy października usłyszymy oficjalnie o dawno odbytych testach w F1.
a.t.

grzechu pisze...

Nie chciałem nikogo urazić z tym ip. Po prostu dla mnie są to wiarygodne informacje ale szukam potwierdzenia. Przyznaje się, jestem niewiernym Tomaszem:)

Andrzej Śliwa pisze...

Poznaniak dzieki za info i czekamy na więcej. Trzy dni to kupa czasu na udowodnienie swej wiedzy w jakiś zaowalowany sposób. Oczywiście dla tych co nie wierzą, bo ja wierzę Ci w 100%.

Anonimowy pisze...

Napisałeś:

"To nie jest takie proste jak sie wydaje.
Bo sezon 2014..to juz 4 rok."

Czy to sugestia, że teraz jest ostatnia szansa Roberta?

gervazy

Anonimowy pisze...

To ja się chętnie przy piwku na ploty spotkam. W końcu też jestem z Poznania.

gmbs

Anonimowy pisze...

Stary wywiad z Arturem Kubicą
No tak, w 2003 roku, jadąc jako pasażer, miał wypadek i złamał rękę. Lekarze nie dawali mu szans na szybki powrót do ścigania, a on dwa dni po ciężkiej czterogodzinnej operacji, z 20-centymetrową tytanową szyną i kilkunastoma śrubami w ramieniu, zaczął rehabilitację. Wrócił na tor szybciej niż ktokolwiek mógłby się spodziewać i prowadząc bolid jedną ręką wygrał swój pierwszy wyścig w Formule 3!
Prowadził bolid jedną ręką myślę że teraz jak bedzie trzeba to także sobie poradzi , swoją drogą to bardzo ciekawy artykuł , Pozdrawiam właściciela bloga za jego kawał dobrej roboty i fanów Roberta .Figo7

Anonimowy pisze...

Bujda na resorach:P
Mateuszu podziwiam cię za tą tolerancje co do niektórych komentarzy. Tak samo proponował bym spokój. Ja wieże w powrót w 2014 roku ale ludzie nie dajmy się omamić. Bez tych wszystkich zbędnych komentarzy było by o niebo lepiej ...

Anonimowy pisze...

Nie chce nic mówić, ale regularne jazdy prawdziwym pojazdem (niekoniecznie bolidem) na torze mogą mieć sens. Czy Robert latałby do Anglii tylko i wyłącznie po to, aby usiąść za kierownicą symulatora? To nie do końca trzyma się kupy. Prawdopodobnie faktycznie odbywał jakieś jazdy, a konkretną ilością jazd w symulatorze nie może się dzielić z powodu dalszej współpracy z Mercedesem. To moja osobista opinia.

Anonimowy pisze...

W takim swiecie jak F1 wszytsko jest zaplanowane...
Nic nie dzieje sie od tak.
Mercedes poprawil swoje osiagi na dlugich przejazdach.
To nie dzieje sie ot tak.
Cos "techniczni" zmieniaja ale istotna jest informacja zwrotna z dlugiego przejazdu..
A Mercedes niszczyl opony ,bo mial problem z zawieszeniem tylnym i z byt niestabilnym dosiskiem w szybkich zakretach,co powodowalo dosc mocna degradacje opon...
Mercedes oficjalnie milczy,do czasu.
Piwko lubie,a w moim rodzinnym miescie bywam "malo"



milego wieczoru

Pozdrowienia :)

Anonimowy pisze...

Ok to ja rozpoczne nowy watek naszych dyskusji:

Co jak Robert po powrocie nie poradzi sobie w F1 (fizycznie) i bedzie musial w trakcie sezonu zrezygnowac...


Anonimowy pisze...

Ok ale Robert chyba juz z czasem przeslym ostatnio mowil o jazdach w symulatorze (ze bylo mniej niz 10 a wiecej niz 1)

Anonimowy pisze...

20:20

To wcale nie musi oznaczać, że już nic go z Mercedesem nie wiąże. Wręcz przeciwnie. Gdyby go nie łączyło to by mógł się pochwalić ilością kilometrów i odbytych testów, bo co mu tam.

Anonimowy pisze...

Wypowiedź Lopeza nie dotyczyła Kubicy.Proszę nie mącić wody.

Anonimowy pisze...

To może ten informator z łaski swojej przynajmniej się zarejestrował. Jak te informacje nie okażą się rzetelne, będzie kogo sądzić o wprowadzanie chaosu i zamieszania na forum i na przyszłość dla informacji komu nie ufać :P

maciek pisze...

prawda to, czy nie, ...bez znaczenia.
Ja od miesiecy wchodze na tego bloga, zeby takie wpisy czytac, zyje nadzieja i jestem optymista(byc moze naiwnym). Takie wpisy bezwzglednie poprawiaja mi humor, nawet jezeli to nieprawda to sprawia, ze jest mi lepiej.
Jasne ze sie podpalam i nie jestem spokojny, wole zyc nadzieja i nawet sie rozczarowac, ale to jest emocjonujace, ...pozytywne i tego tutaj szukam, inaczej czekalbym na oficjalne informacje, nie szukajac ludzi podobnych do mnie.
Pozaniaku, nawet jesli nas wkrecasz to dziekuje Ci, bo mnie poprawiles humor i jutro z wielkimi emocjami odpale bloga:) Mam nadzieje, ze jeszcze cos ciekawego napiszesz przez te trzy dni, bo to jest to czego szukam...
maciek

Anonimowy pisze...

Drogi Informatorze, trzy możliwości:
1. Przypuszczam, że Twój kontrakt ma więcej niż 100 stron, a skoro tak, to Twoja obecność tutaj jest również zaplanowana.
2. Jeśli Twój kontrakt ma więcej niż 100 stron, a teoretycznie ma Cię tu nie być, to jesteś szalony :)
3. Nie masz kontraktu i kontaktu.

Anonimowy pisze...

Ale Wy niektórzy jesteście zabawni:)Uważacie się za prawdziwych kibiców Roberta ale nic nie słuchacie co On sam mówi.Powiedział wyraźnie jakiś czas temu ze ma zaplanowane jazdy bolidem F1 ale opinia publiczna się o tym nie dowie.Myślicie że jak Wy nic nie wiecie to znaczy ze nic nie było:)Ja też wierze w to co pisze anonimowy z Poznania:)Jeśli obraca się w świecie f1 to wie dużo i wie że za dużo nie może powiedzieć:)Pamiętać należny ze świat f1 to hermetyczne środowisko a my zwykli śmiertelnicy dostajemy strzępki informacji.Dzięki za ciekawe info:)Pozdr

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 20:36 - moim zdaniem "informator" wcale nie musi się rejestrować... wystarczy, że skontaktuje się mailowo z MC - to najrozsądniejsza rada - w przeciwnym razie, podobnie jak w poprzednim przypadku "winiarza", stanie się po prostu niewiarygodny.

A straszenie go sądzeniem za wprowadzenie zamieszania na blogu... rozumiem, że jest tylko żartem :P

macmp4 pisze...

@maciek 20;40
..ja mysle tak samo jak ty .. dawno nie było tak ciekawych informacji .. bo nawet jak zdarzalo sie pisanie glupot to bylo to na tak niskim poziomie ze nie chcialo sie czytac .. a tu przynajmniej bylo ciekawie a jak jest prawdziwie to tym lepiej ..

Anonimowy pisze...

@20:41 - jest jeszcze czwarta możliwość: nie ma kontraktu, ale ma dobry kontakt z kimś, kogo obowiązuje kontrakt...;)
Gdyby obowiązywało go NDA, to informacje, które podał do tej pory zapewne pozwoliłyby już na identyfikację przez pracodawcę...

Dawid pisze...

Anonimowy - gratulacje od początku bloga nie bylo takich fajnych komentarzy:)

Anonimowy pisze...

Jako stały czytelnik bloga, proszę aby fajnej dyskusji nie zabijać żądaniami podawania źródeł, dowodów, adresów IP, imion, nazwisk, numerów PESEL itp. Nie wprowadzajmy tu "polskiego piekiełka"

pozdrawiam

Anonimowy pisze...

źródło do niego pisze a on prosi o źródło.. co za ignorancja - ludzie.. zacznijcie rozmawiać a nie wymądrzać się i pisać o źródłach :)

miło się czyta to co piszę anonimowy i niech taki pozostanie, a jak komuś nie pasuje jego wiarygodność to nie musi czytać tego bo nikt nie zmusza..

Anonimowy pisze...

Proszę zachowajmy spokój lepiej oczekiwać niewiele i się miło zdziwić niż robić sobie nadzieje i się ogromnie rozczarować Wydaje mi się że ktoś się okrutnie z nami bawi poza tym pisze jako anonim wiec każdy możne pisać kolejne elementy historii

Mateusz Cieślicki pisze...

Zdecydowanie polecam ostrożność, spokój i dystans.

Anonimowy pisze...

Anonimowy z Poznania, pewnie teraz co chwilę ktoś będzie się do Ciebie zwracał bo stałeś się juz gwiazdą, mam nadzieję że nie chwilowo ;)
Dużo pisałeś o tym co było, ale napisz też coś o tym co może być. Jak widzisz prawie każdy z nas ma swoją teorię na temat przyszłości Roberta Kubicy, przedstaw więc też swoją. Przecież nie masz takiej wiedzy, żeby znać dokładnie plany Roberta, dlatego wykorzystaj to co wiesz i napisz co wg Ciebie może być. Wymień choćby dwa zespoły w których wg Ciebie Robert mógłby jeździć w F1 w najbliższej przyszłości :)

Mateusz Cieślicki pisze...

PS. zasadniczo większość tego, co napisał Anonimowy to wiedza powszechna, więc spokojnie :)

Anonimowy pisze...

Być może ktoś się bawi, byc może nie. Przecież my też się trochę bawimy, choć na poważnie ;) Myślę, że jeśli ktoś boi się rozczarowania lepiej niech nie wierzy. A co do pozostałych, to czemu nie. Może być ciekawie ;)

Anonimowy pisze...

prawda jest taka, że anonim czaruje, obecnie nawet rodzina nic nie wie, a pewne jest tylko to że Robert rozmawia, ale z dnia na dzień odpływa 2014 rok w F1, pomimo iż jeszcze 2 tygodnie temu, była duża szansa... obecnie rajdy z wyścigami ale nie F1.. ot cała prawda. Robert poinformuje o tym na początku listopada. Reszta wypowiedzi zbędna i radziłbym odpuścić podpuchy anonima z Poznania.

dom86# pisze...

Oby to info było prawdziwe :)

@20:42
To samo miałem na myśli. Robert mówił na początku tego roku, że jeśli będą jakieś jazdy bolidami na torze i tak się o nich nie dowiemy :)

marcobg pisze...

Jest końcówka września, trudno o spokój i dystans. Robert mówi, że ma ciekawe propozycje na przyszły sezon i nawet jeśli nie będzie jeździł w "Formule Red Bulla", to i tak wierze, że będzie to ciekawy sezon. Za kilka tygodni zagadka zostanie rozwiązana, a do tego czasu fajnie jest pogdybać:)

Anonimowy pisze...

21:27
Ciekawe, że rodzina nawet nie wie a Ty wiesz???
Jesteś menadżerem Roberta czy Robert rozmawia osobiscie a Ty podsłuchujesz?
baba

Anonimowy pisze...

Ha, Ja już wiem. KUB w Mercedesie 100%, Nico Rosberg w Williamsie. Ross Brown odkupi od Toto Wolfa udziały w Williamsie, zapamiętajcie ten wpis.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 21.27. Piszesz jakbyś był z rodziny, albo blisko rodziny. No to wyraź się jasno, jeśli faktycznie tak jest, jaka była szansa jeszcze dwa tygodnie temu i co odpływa ;)

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 20:50
Chodziło o sąd - przenośnie a nie o sąd - instytucje. Troszkę szerszego, nieschematycznego myślenia.
A co do informatora może mówi prawdę, ale moje stanowisko w tej sprawie, do tej wypowiedzi, ale nie tylko jest sceptyczne i próbuje troszkę ostudzić zapał. Dlaczego, a no dlatego że jak Robertowi nie wyjdzie to spory procent polaków zacznie go mieszać z błotem i hejtować bo przecież miał jezdzić w F1 w 2014 a on znowu jedzie w rajdach. Nie chcę nikogo ograniczać ale też efekt uboczny takich operacji może być nie miły dla prawdziwych fanów Roberta i tego sportu.
Sam mocno wierzę i liczę na powrót Robsona do F1, mam nawet kilka w miarę sensownych teorii ale wole nie budzić hurraoptymizmu. Sory jeżeli kogoś uraziłem, ale co złego to nie ja...

Anonimowy pisze...

Co R.Browna to może nawet już odkupił, ale co do Roberta i Rosberga to nie ma szans. Mercedes nie będzie jeździł bez niemieckiego kierowcy!!!

Anonimowy pisze...

Heh. Bardzo interesująco. Rzadko się tu udzielam. Jestem całkowicie zielony, po prostu typowy szaraczek, ale jakoś wierzę w wiarygodność tego Pana Anonima (może Gala Anonima - żarcik). No i bardzo trafnie określił MC. Po kilkudziesieciu miesiącach obserwacji bloga, można z grubsza określić niektóre cechy prowadzącego. Ten "subtelny" i "nie nachalny" to strzał w dziesiątkę.

Michal Spiczak-Brzezinski pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Ja osobiście uważam, że coś z F1 musi być na rzeczy, choć niekoniecznie posada etatowego kierowcy. Robert wymijająco odpowiada na pytania związane bezpośrednio z formułą 1 lub do niej nawiązujące. Nie dzieli się swoją wiedzą publicznie z powodu trwających rozmów z różnymi potencjalnymi pracodawcami i możliwości wycofania się którychś z ofert, a być może i dlatego, że jakieś wstępne podpisy są, ale Robert musi ukończyć sezon rajdowy w jednym kawałku (myślę, że po przygodach z 2011 nikt by nie zaryzykował).

Anonimowy pisze...

Popatrzcie jak wiele razy pada słowo "wiara" w różnych odmianach :-) Też wierzę i zdecydowanie wolę tu anonimów z Poznania niż wielu, którzy wykiełkowali przy okazji Rajdu Polski ze swoim defetyzmem. Ten blog chyba jest też po to, by oderwać się trochę od ziemi, bo na świecie są ludzie ponadprzeciętni i takim człowiekiem jest Robert Kubica. Zatem w jego przypadku chodzenie po ziemi nie zawsze jest tym właściwym punktem widzenia :-)

MSB

Anonimowy pisze...

Ross Brown lubi wyzwania i być może dusi się już trochę w Mercedesie. Jeśli tak, to nie zdziwię się jeśli wskoczy do Williamsa, w największym dole w jego historii, żeby wystąpić jako wybawiciel, albo jeden z wybawicieli. To jeszcze bardziej zapisałoby go w historii F1 ;)

Anonimowy pisze...

MSB
Święta prawda:)
baba

Anonimowy pisze...

Nie wiem gdzie Robert trafi, ale dobrze, że nie do takiego Redbulla. Nie sądze żeby ktokolwiek chciał oglądać Kubicę wygrywającego z 15 albo i więcej wyścigów w sezonie, miażdżąc od startu do mety po 2s na kółku tak jak wczoraj Vettel. Nawet wierni kibice Kubicy odpuszczaliby oglądanie takiej rywalizacji. Dlatego to musi być coś pokroju Lotusa.

Anonimowy pisze...

Żeby nie było, że tylko teoretyzujemy to przypomnę słowa Roberta sprzed trzech dni na pytanie czy wróci do F1: "Mam nadzieję, szanse są, więc muszę naciskać. Wyleczyć się tak bardzo, jak to możliwe..."

Tomy pisze...

Przyszły sezon w F1 może być b. ciekawy. Kimi i Alonso, 2 moich ulubionych kierowców w 1 teamie. Oby dochodziło do jak najmniejszej ilości konfliktów.

Jeszcze gdyby sam Robert wrócił - byłoby super. Z tym że Lotus ma problemy finansowe. Otwarta wypowiedź Lopeza ma swój cel - morale w teamie są obniżone. Brak pensji, odejścia z zespołu, brak perspektywy na mocnych kierowców na kolejny sezon itp. - trzeba to zatrzymać. Lopez może potrzebować Roberta, a może Robert Lopeza.

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 438   Nowsze› Najnowsze»