Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 25 września 2013

Matton: Kubica pojedzie wyścig w WTCC, ale nie będzie w tej serii [aktualizacja sobota]

Yves Matton zdradził kulisy ewentualnej przyszłorocznej współpracy Roberta Kubicy z Citroenem. Jeżeli Polak będzie w przyszłym roku kierowcą francuskiego producenta w rajdach, to Matton chce, aby Robert testował  auto WTCC. Kubica jeszcze nim nie jeździł i na pewno nie będzie etatowym kierowcą Citroena w WTCC.

"Jeżeli będziemy z nim współpracować w rajdach, będę prosił Roberta do jednego lub dwóch występów w rundach WTCC. Może w niektórych rundach użyjemy samochodu testowego aby mógł jeździć. Na pewno jednak nie będzie brał udziału w całych mistrzostwach. Nie jest tym zainteresowany, ale ogólnie chce jeździć i pomagać nam dając rady i dzieląc się doświadczeniem" - powiedział Matton.

"Robert nie odbył jeszcze żadnych testów autem WTCC, ale taki jest jest w naszych planach i mam nadzieję, że będzie możliwy przed końcem roku. Może nam wiele pomóc" - dodał Francuz.

Matton przyznał jednocześnie, że nie będzie spieszył się z podaniem nazwiska trzeciego kierowcy WTCC w przyszłym roku i na pewno nie uczyni tego przed 2014 rokiem.

Aktualizacja godz. 15:20

Pojawiły się niepotwierdzone jeszcze informacje, że kalendarz WRC na 2014 rok został potwierdzony, a jedną z rund Rajdowych Mistrzostw Świata będzie Rajd Polski. Bardzo dobrą informacją jest termin rajdu, który ma zostać rozegrany pomiędzy 26 a 29 czerwca. Czekamy na oficjalne potwierdzenie tych wiadomości. 

Aktualizacja godz. 16:30

Mamy już potwierdzenie - Rajd Polski w kalendarzu WRC. Jeden dzień będzie rozgrywany... na Litwie! Oto oficjalny kalendarz:

Aktualizacja sobota

Abdulaziz Al-Kuwari, jedyny rywal Roberta Kubicy w walce o mistrzostwo WRC2, pojedzie w Rajdzie Francji Fordem WRC. Ostatnim rajdem Al-Kuwari w WRC2 będzie Rajd Wielkiej Brytanii. Robert wystartuje w Rajdzie Hiszpanii.

Robert musi wygrać jeden z tych rajdów, a w drugim musi być przynajmniej trzeci, wtedy - bez względu na wynik Al-Kuwari w Wielkiej Brytanii - zostanie mistrzem WRC2.

Źródło: autosport.com

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

242 komentarze:

1 – 200 z 242   Nowsze›   Najnowsze»
Anonimowy pisze...

Czyli już pewne,nie będzie żadnej F1 tylko wrc ,a dodatkowi może jakiś 1,2 wyścigi w wtcc.I tak trzymać!

Anonimowy pisze...

Myslę że to tylko życzenia Mattona, Robert jednoznacznie wypowiadał sie o WTCC, zatem spokojnie bez zbednych niepotrzebnych nadinterpretacji słów francuza

Anonimowy pisze...

przecież POWIEDZIAŁ że ROBERT nie jest zainteresowany.....to F1

Coolio189 pisze...

Nic nie jest pewne, to wszystko jest "jeżeli Robert zdecyduje się na rajdy" czyli opcja jest w Cytrynie WRC, dodatkowo zależeć im będzie na doświadczeniu RK na torach i ew. pomocy przy dopracowaniu samochodu WTCC.

Anonimowy pisze...

Powiedział jednoznacznie-Robert będzie nam doradzał w wtcc przez cały sezon.Myślicie,że jakby Robert myślał o F1 ,dojeżdzał by do Citroena aby im doradzać!?.Zejdzcie na ziemie i ostudzcie głowy.Będzie cud jak Robert w wrc będzie jeżdził,a o F1 wogóle nie myślcie bo się ośmieszacie.

Anonimowy pisze...

Kubica powiedział, że zdecyduje za 1-2 miesiące co będzie robił (a raczej, którą ofertę wybierze). Gdyby mógł już jeździć w F1 i miał ofertę na stole to czy potrzebowałby dwóch miesięcy na zastanowienie się co chce robić? Nie sądzę. Przecież jasno powiedział że F1 jest zdecydowanie priorytetem. Póki co F1 chyba nie wchodzi w rachubę.

Anonimowy pisze...

anonim 21.00

Szanowny anonimie, gdyby RK za wszelką cenę chciał dostąpić "cudu" jazdy w WRC w 2014 i nie miał by szans na coś więcej, to od miesiąca byłby zakontraktowany (zapewne z dobrą pensją) jako fabryczny kierowca Hundaia WRC. Myślę, że wielu rajdowców dało by się za taką posadę "pociąć". A jednak RK odmówił. Widocznie Robert się nie zna...
pozdrawiam

hq pisze...

Czyli Roberto ma już mniej więcej ułożony plan B na wypadek jakby jego i nasze nadzieje na F1 2014 nie wypaliły: Pełny sezon zamiast słabiutkiego od lat Sordo w Cytrynie WRC i pomoc w rowoju fury WTCC.

Układa się perfekcyjnie w logiczną całość.

Wciąż jednak mam nadzieję że to plan A wypali...

Anonimowy pisze...

Szanowny Kolego, co do ośmieszania to pamietaj ze Kazdy może wyrazic tu Swoja opnie na temat powrotu Roberta do F1. Sceptyków jak Ty nie brakuje . Jak wiekszośc obserwatorów i uczestników bloga pozwole Sobie zauwazyć że szanse sa tym wieksze im mniej słychac z otoczenia F1 o Robercie, a od czasu do czasu On Sam daje Nam do zrozumienia że chce wrócić i nadal jest to mozliwe. Nie takie rzeczy widział świat F1, Ja osobiście obserwuje F1 od 85 r. , pierwsze GP zaliczyłem na żywo w 90 zatem oszczedz prosze wszytskim sympatykom F1 i Roberta takiego pesymizmu i rzetelnej wiedzy...

Serwatka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Zauwazcie ze Matton wypowiedzial sie wylacznie w trybie przypuszczajacym , nie zas oznajmiajacym, naciska Roberta na decyzje , lecz wie że Robert czeka na inne decyzje..

patryktos pisze...

Kolejny dowód na to, że Robert jest świetnym doradcą i dużo wnosi w rozwój czterech kółek. Każdy kto poznaje RK, chce wykorzystać jego potencjał na maksa;)

maciek pisze...

No ale jak..., czy nie doszlismu juz do tego, ze zaden F1 team nie podpisze kontraktu dopoki RK szczesliwie(caly i zdrowy)nie zakonczy sezonu w WRC2?
To, ze mowi sie o planie B, nie znaczy, ze plan A ma sie zle, po prostu podstawa planu A jest nieuszkodzony RK po sezonie w rajdach.
Wypowiedz Mattona nic nowego nie wnosi, tylko potwierdza, ze RK ma mocny back up.
maciek

Anonimowy pisze...

@Anonim 21:00
Hmm, to chyba czytamy jakiś inny tekst. :D Mam na myśli, że Ty inny i ja inny:)

Zawsze w takiej sytuacji staram się brać poprawkę na jakość tłumaczenia, ale tutaj ufam Mateuszowi, że dobrze to przetłumaczył (nie czytam oryginału bo mój angielski jest kiepski)
Mimo to opierając się na tłumaczeniu, które zapodał Mateusz ja tu widzę zupełnie coś innego niż Ty.
Ja z tego teksu odczytuję że Matton drobi kroczki i podnosi błagalnie rączki, oraz trzyma kciuki za to żeby Robert został u niego w cytrynie.
W odróżnieniu od Ciebie on zna się na tym co robi i wie doskonale jakim brylantem jest Robert Kubica. Oznacza to, że jeśli nie będzie miejsca w F1 w sezonie 2014 dla Roberta to dostanie fotel pierwszego kierowcy WRC w Citroenie.
Nie wiem o jakim Ty cudzie piszesz.
Przecież na pierwszy rzut oka widać że facet się cały ślini na myśl o tym, że Robert (być może) będzie dla nich pracował.

HeavyRain pisze...

Anonim 21:00, ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Nie dziwie się, gdyż 50% Polaków ma z tym problem.

Serwatka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
serek pisze...

Robert nie miałby problemów z miejscem w F1, ale:

1. Nie chce iść do zespoły, z którym będzie się bezbarwnie bujał gdzieś w środku, ewentualnie na końcu stawki

2. Nie chce jeździć w F1, jeśli ma w kontekście pełnego sezonu jeździć tempem takiego Pietrowa, wskutek niepełnego przygotowania- jakby to wpłynęło na jego reputację?!

Anonimowy pisze...

Jeszcze coś.
Obserwuję Mattona od jakiegoś czasu i odnoszę wrażenie, że facetowi z każdym wywiadem coraz trudniej powstrzymać się przed skakaniem z radości, że Robert dla nich pracuje. :) To przecież poważny człowiek no i trochę nie wypada :) Poza tym już nie dba nawet o to, że przez jego błagalne wypowiedzi słabnie jego pozycja negocjacyjna przy ewentualnym kontrakcie. Teraz zrobi wszystko żeby tylko zatrzymać u siebie Roberta.

Tekst z 21:45 też jest mój
gevazy

Anonimowy pisze...

W sumie ciekawa opcja dla Roberta jeżeli nie wypali F1. Spójrzcie na to: Loeb czerpie sporo rad z doświadczenia Roberta, który instruuje go jak poczynać sobie na torze wyścigowym, natomiast Robert będzie otrzymywał wielkie wsparcie ze strony Loeba- wielokrotnego mistrza WRC, co Robertowi może wiele pomóc w dążeniu do mistrzostwa świata. Taka wymiana doświadczeń

Antyserek pisze...

jak mozna sobie wymyslic nick "serek"...

Anonimowy pisze...

che che można

serek pisze...

kolejny artykuł i znowu będzie 200 komentarzy-dywagacji :)pozdr

Krzysztof Kasperek pisze...

I właśnie te zaplanowane testy, to jest jak dla mnie w 90% ta sytuacja, o której wspominał Robert - niezamknięte sprawy.
Jest bardzo prawdopodobne, że Citroen dokładając się do startów Roberta w zamian ma zapisany taki jeden test rozwojowy samochodu WTCC, który ma być przeprowadzony z udziałem naszego kierowcy.

Anonimowy pisze...

No to mamy jasność co do ewentualnych wyścigów w przyszłym roku. Matton powiedział wyraźnie, że Robert NIE JEST ZAINTERESOWANY ściganiem się w WTCC. Z tego oczywisty wniosek, że Kubica musiał taką propozycję dostać, ale z niej nie skorzystał. A więc albo F1, albo WRC. I druga jasność, Matton ma wielką nadzieję że Robert będzie jeździł u nich, więc WRC jest w kieszeni. Pozostaje tylko czekać na koniec negocjacji Roberta w kwestii wyścigów, czyli F1.
jabu

Anonimowy pisze...

"jak mozna sobie wymyslic nick "serek"... "
Może to jest ksywka od nazwiska np. hmm Serafin? jak można zadać takie durne pytanie...

Anonimowy pisze...

Czy ktoś wie, jakby Robert wygrał rundę WRC to by był jedynym kierowcą który wygrał zarówno GP F1 i rajd WRC?

Anonimowy pisze...

Tak, jedynym. Co dopiero gdyby zdobył mistrzostwo świata w WRC i F1. To by był kosmos.

Anonimowy pisze...

Raikonen tego próbował, ale nie wygrał nawet jednego rajdu w WRC. Robert mógłby tego dokonać i to jest obraz tego jakim wyjątkowym jest kierowcą.

Anonimowy pisze...

anonim 23:22

Kimi wygrał jeden odcinek specjalny, ale nigdy całego rajdu. Jego najwyższa pozycja to 5 miejsce. Carlos Reutemann był dwukrotnie na trzecim miejscu w Rajdzie Argentyny. Najwyższa pozycja Roberta to jak wszyscy wiemy 5 miejsce w Rajdzie Niemiec. Tylko ta trójka kierowców zdobyła punkty w F1 i WRC. Nikt nie wygrał GP F1 i rajdu WRC, więc Robert mógłby być pierwszy.

Anonimowy pisze...

Czyli można sobie wyobrazić że Robert w przyszłym roku będzie się ścigał w WRC i jednocześnie będzie (wstępnie) kierowcą testowym w którymś z zespołów F1.

Anonimowy pisze...

A w 2015 wskoczyć do bolidu F1 juz na stałe? :)

Anonimowy pisze...

@21:06

"Gdyby mógł już jeździć w F1 i miał ofertę na stole to czy potrzebowałby dwóch miesięcy na zastanowienie się co chce robić?"

Może jest gotowy np. na 90% a jako prefekcjonista chce być gotowy na 100% i ma dylemat, bo z drugiej strony wie, że stracił już 3 sezony w F1?
Może gra na zwłokę tak długo, jak to możliwe, aby, jak niedawno powiedział, wyleczyć się najlepiej jak się da?

o

Anonimowy pisze...

Witam myśle że Robert bedzie w f1 w 2014r.
Po ostatnich wypowiedziach Lopeza to prawie pewne.
Raikonen-Ferrari
Hulkenberg-Torro Rosso
Massa-Sauber
Kubica-Lotus
Z tego co pamientam to Robert pracował już dla Pirelli wiec z oponami da rade.
A jeszcze jestem ciekaw czy przypadkiem w symulatorze mercedesa nie testuje Silnika TURBO.
Nie pozostaje jednak nic innego jak czekać ;)

Pozdrawiam
VTAS

Anonimowy pisze...

Z drugiej strony takie czekanie jeżeli jest nieuzasadnione, a uzasadnione może być jeszcze brakiem pewności Roberta do 100% formy, to może oznaczać brak porozumienia na linii kierowca - team. Moim zdaniem dla każdego teamu było by lepiej szybciej mieć podpisany kontrakt z Roberem, dzięki czemu mogli by prowadzić dłuższe rozmowy na temat sponsoringu, które jak wiadomo sypały by sie oknami i dziwami do managmentu takiego Teamu, który zaangażował by Roberta.

Anonimowy pisze...

Z tego co pamiętam z ostatnich lat to co do składów zespoły podejmowały decyzję przed końcem sezonu ale nie 6 wyścigów przed końcem. Zmiany na 2014 spowodowały że wszyscy chcą mieć doświadczonych kierowców żeby opanowali te samochody.Więc wypowiedzi typu potrzebujemy kierowcy który jest gotowy na 80-85% i twierdzenie że my możemy mu dać te 15-20% w momęcie gdzie wiekszość działu tecnicznego odeszła do innych zespołów może znaczyć tylko jedno że te 15-20% tyczy się poszerzenia kokpitu,a do tego Lotus niema kasy bo musi kupić ludzi wyrzuconych z ferrari.Oznacza to tylko jedno Robert chodź do nas pomożemy ci wrócić w zamian za twoje usługi.A Kubica opanuje te opony i te silniki myślę że bez żadnego problemu.I do tego Lotus też będzie miał doświadczonego kierowcę.

Vtas

Anonimowy pisze...

Niemcy piszą, że Hulkenberg do Lotusa to już prawie done deal.

Dobranoc

o

Dobry pisze...

Za tydzien lotus przeprowadza testy w modelu z 2010 jakiegos kierowcy GP3.
Ciekawe czy beda testowac 1go kierowce czy kilku

Anonimowy pisze...

I znowu naczytalem się nic nie wnoszących komentarzy :-[ Wyłącznie same spekulacje... Mam wrażenie że znalazłem się wśród medrkujacych gimnazjalistów. A juz najgorsze to wypowiedzi pseudoznawców-"fachowców" od motosportu typu tego od Hyundaia WRC albo od pomysłów poszerzania kokpitu. Czy naprawdę tak trudno jest dla Was zaczekać te pare tygodni na decyzję Roberta? To tak trudno w koncu zrozumieć, że wszystko zależy wyłącznie od kondycji ręki Roberta i uciekajacego czasu?? Jaki Wy macie wpływ na te dwa podstawowe czynniki??? ŻADEN

Anonimowy pisze...

Zapomnijcie też o testowaniu przez Roberta jakichkolwiek nowych w sensie przeznaczonych już na przyszły sezon 2014 rozwiązań w symulatorze Mercedesa. Gdyby takie miałoby miejsce to tylko w sytuacji gdyby Robert miał sie właśnie z nimi związać np. jako kierowca albo byliby pewni i zastrzegliby umową, że Robert nie bedzie w ogóle występował w przyszłym roku w F1 w żadnym innym zespole.

Anonimowy pisze...

Ludzie-z czym do kogo.Robert pierwszy szutrowy rajd pojechal w kwietniu.W WRC wiekszosc rajdow to szutry,wiec angaz na pierwszego kierowce Citroena rajdowego nowicjusza byloby nonsensem.Nawet jesli nazywa sie Kubica i jest geniuszem kierownicy.Z drugiej strony-Robert idzie do slabego Saubera,nie jest na 100% gotowy,auto wolne,bez perspektyw-w swiat idzie informacja-Kubica po kontuzji juz nie taki sam.Potem ciezko to odwrocic.Ryzyko troche zbyt duze.

Anonimowy pisze...

Gdyby Robert albo ktoś z Jego otoczenia czytałby komentarze na tym blogu to popłakałby się ze śmiechu i żalu jednocześnie. Tylu śmiesznych ludzi, którzy nie wiedzą jak wygląda świat zewnętrzny, a tym bardziej nie znają sposobu działania RK. Jak ktoś napisał wyżej, intelektualnie to większość gimnazjaliści. Żałuję 20 minut spędzonych tutaj. Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Kubica tu Kubica tam... Ja spokojnie czekam i mam nadzieje ze będzie to jednak F1. Nie lobię tylko stwierdzeń przez niektórych ze RK na pewno nie będzie w F1. Skoro sam Robert mówi ze jest szansa to jest i kropka.

Mateusz uwielbiam ten blog, ale niestety w pracy mogę go śledzić tylko z telefonu i muszę powiedzieć ze ładowanie tego wszystkiego przy tak dużej ilości komentarzy jak w poprzednim poście jest bardzo bardzo ciężkie. Mozę dało by się coś z tym zrobić np. aktualizacja jako nowy post

Rzadko się udzielam ale siedzę tu w dzień w dzień. Kawał dobrej roboty tu robisz za która ci dziękuje.

Pozdrawiam GRZECH

Anonimowy pisze...

Anonimie z 04:33 to pokaż nam jak wygląda świat zewnętrzny.
Arek

Anonimowy pisze...

Jeśli ktoś myśli że Kubica ma możliwość powrotu do F1 i się zastanawia przez 2 miesiące co ma wybrać niech przypomni sobie co powiedział:
przewiń do 6:30min
http://www.youtube.com/watch?v=dStg4y1cbq4

Anonimowy pisze...

ech , niektórzy z was, to by Roberta i do HRT wsadzili , byle spełniło się Wasze widzimisię.

Anonimowy pisze...

Który zespół w F1,nawet HRT wezmie gościa,któy ma prawą ręke w stanie niużywalnośći i pojedzie tylko na 80% torów bo na reszcie nie da rady w nawrotach.Dajcie spokój!

TSnioch pisze...

Ten serek, z PWr? Ten co ma siostre Kaśkę????? ;P - no ciekawe, ciekawe ;)))

Anonimowy pisze...

Bardzo prawdopodobne że Robert większy problem niz z ręką ma aktualnie ze znalezieniem teamu. Topowe miejsca praktycznie wszystkie zajęte, a mniejsze teamy oczekują kierowcy ze sponsorami. Wydaje mi sie że nawet dla kierowcy pokroju Roberta zmalezienie pracodowcy to nie taka prosta sprawa, a po jego przerwie może być zupełnie niemozliwa. Teamy czesto zwodza kierowców, negocjuja z kilkoma naraz i ostatecznie wiekszośc odprawiaja z kwitkiem. A Kubica nie jest jakims wyjatkiem, to tylko i wyłacznie niezły kierowca. Zadnych specjalnych wzgledow w F1 nie ma. Aktualnie pewnie negocjują, ale maja świadomośc że to niestety nic pewnego. Zreszta Robert w ktoryms z wywiadów jasno dał znać że czeka na jakies propozycje testów. Czyli wynika że niestety nic takiego nie bylo mu oferowane :(

pozdrawiam

Anonimowy pisze...

"TSnioch pisze...

Ten serek, z PWr? Ten co ma siostre Kaśkę????? ;P - no ciekawe, ciekawe ;)))
"
Łojezu, wracaj do szkoły...

Anonimowy pisze...

Tytuł wpisu Mateusza jest mylący, bo podaje za pewnik okazyjne starty w WTCC, podczas gdy Matton mówi to wszystko z dużym "JEŚLI" (RK będzie z nimi współpracował).

TSnioch pisze...

no, widzę, że co po niektórzy to się już wszystkiego co tylko mogą czepiają... Anonimie wszelakiej maści, nie idź tą drogą!

Anonimowy pisze...

Wywiad z Mattonem jest sprzed trzech miesięcy...

Anonimowy pisze...

Dajmy sobie już spokój z F1.
A Kubica, mógłby się w końcu określić.
Matton nie jest idiotą. Gdyby wiedział że Kubica jest blisko F1, nie mówiłby takich rzeczy.
Mateusz, zmień tytuł bloga, bo jest niaktualny.

Anonimowy pisze...

Nie tytuł bloga jest nieaktualny tylko wypowiedzi Mattona są sprzed 3 miesięcy. Mateusz trochę wprowadzasz zamieszanie.

Anonimowy pisze...

Powiem tak:
Jeżeli Kubica pojedzie w WTCC, to straci w oczach wielu, bardzo wielu kibiców.
Dlaczego?
Dlatego że sam wielokrotnie powtarzał, że nie interesują go żadne serie wyścigowe, oprócz F1.
Poza tym, sorry ale WTCC... żenada.
Każdy kto oglądał choć jeden wyścig widział jak to wygląda.
Tysiąc razy lepszy byłby DTM.

Anonimowy pisze...

Marton:
"W WRC 2014 będą oglądane trzy DS3 WRC, dwa dla podstawowych załóg i trzeci dla Khalida Al Qassimiego - Nie będzie klienckich wozów - zapowiada Matton. - Nie wystawimy samochodu dla gości, którzy chcieliby zaliczyć jedną-dwie rundy, lub coś w tym rodzaju".

info z Rallyonline
Hyba dni D. Sordo sa policzone. Mam nadzieje ze Robert bedzie w tej dwujce i pojedzie w calym cyklu. Jesli szansa jakas jest to moim zdaniem dopiero w 2015. Szkoda, mimo ze jestem fanem rajdow wybieram jednak tytul Mistrza w F1,
Pozdrawiam Lukasz

ps Kilka osob tutaj jest strasznie podjarana i z kazdej info przerobia na powrot Roberta do F1 w 2014. SPOKOJNIE LUDZIE czekamy cierpliwie

Anonimowy pisze...

WOW ! To Kubica widać mentalnie czuje się jak co najmniej 40-sto latek, skoro bierze pod uwagę wyścigi w których kierowcy ścigają się przez mordercze 12 okrężeń hahahahahahahaha !
Żenada, żenada, i jeszcze raz żenada.
Oj Roberto, Roberto, było nie pieprzyć o F1 !!!

Dawid pisze...

Panowie ja tu widzę za duże ciśnienie, wiem że im bliżej tym ciężej jest powstrzymać się , a jeszcze różne info krążą po sieci, ja naprawde proszę o spokój, pójdzcie na piwo lub na ryby,Ja bardzo prosze o spokój:)

Anonimowy pisze...

@Łukasz z 10:18

Marton to pilot Adama Małysza.
Kojarzysz?
I nie piszesz że Kubica będzie mistrzem, bo robiliśmy go już mistrzem tyle razy, i tyle razy już jeździł w Ferrari że lepiej nie zapeszać więcej.

Andrzej Śliwa pisze...

Panowie nie róbcie z tego bloga onetu czy wp. Jak jesteście tacy cwani to spróbujcie sami coś osiągnąć a nie wieszajcie psów na innych.

Anonimowy pisze...

Widzę ,że niektórzy nie umieją czytać!!!
Matton wyraźnie mówi ,że jak RK zostanie z Citroenem w rajdach w 2014,to będzie go namawiał na jeden,dwa "gościnne" starty w WTCC i RK będzie tylko testował i pomagał w rozwoju C-Elysee!!!

Anonimowy pisze...

A moze Formula E?

Anonimowy pisze...

Wczoraj ktoś pytał o to czy był już jakiś kierowca, który wygrał wyścig F1 i rajd WRC. Kilka osób już odpowiedziało zgodnie z prawdą, że nie. Akurat dzisiaj wp napisała o kierowcach wyścigowych w rajdach. Mimo, że to wp to myślę, że warto przeczytać:
http://moto.wp.pl/kat,55194,title,Kierowcy-Formuly-1-w-rajdach-Kubica-to-nie-wyjatek,wid,16020532,wiadomosc.html

Wklejam fajny fragment artykułu:
"Z pewnością chce wrócić do Formuły 1, o tym mówi otwarcie. Tam się czuje jak w domu, tam się czuje na miejscu. Tak, czy inaczej - ma paszport na mistrza, i to niezależnie czy w rajdach, wyścigach torowych czy pokerze...
Czy Robert Kubica będzie kiedykolwiek mistrzem świata? Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że już teraz jest ponadprzeciętnie utalentowany. Że potrafi to osiągnąć. Niezależnie w jakiej serii sportu związanego z samochodami. W rajdach, w przeciwieństwie do Formuły 1, o wiele bardziej liczy się zawodnik, jego umiejętności i charakter. Stąd zwycięstwa. Bo umiejętności Kubicy są najwyższych lotów, podobnie jak charakter i wola walki..."

vivera

Rafał pisze...

Zestawienie wypowiedzi Mattona i Kubicy jest całkowicie "niekompatybilne". W sierpniu przed Rajdem Niemiec Matton powiedział, że Robert może dostać wurca, ale "na pewno nie na wszystkie rajdy" - czyli proponowali Kubicy nadal rolę wolnego strzelca w kwestii sezonu 2014. Jednak Sordo jest na aucie (nie jedzie tak jak Australii ostatniego rajdu Wielkiej Brytanii), a Kris Meeke zawiódł w Finlandii i Australii. Hirvonen zostanie na pewno, a kto będzie następcą Sordo jest wielką niewiadomą. Polityka Citroena okazała sie katastrofą - po 2011 wypuścili Ogiera jako mało perspektywicznego wg nich.
Robert z kolei mówiąc, że nie chce juz startować w rajdach daje chyba jasny i oczywisty sygnał. Nie słyszałem żeby w historii sportu, aby ktoś po wypowiedzi "mam nadzieję, że nie będę już w rajdach" potem zmienił o 180 stopni kurs i wszedł do jądra rajdów czyli do zespołu fabrycznego. Poza tym nie ma mowy, aby Robert zrezygnował ze starań o F1 i poszedł do Citroena na ich warunkach (np. cytryna moze zaproponować dwa lata jako minimum).
Jedna uwaga do was wszystkich - piszecie, że Robert za miesiąc podejmie decyzję. "Podejmie decyzję" czyli wynikałoby, że to on ustawia sobie pionki i jak chce to sobie wróci do F1, a jak nie będzie chciał to nie wróci. No przepraszam, ale Robert nie rozdaje żadnych kart. Jestem pewien, że ma propozycję testów, które jeśli wypadną udanie to otworzą drogę do negocjacji w sprawie kontraktu. Jeśli Robert miałby "podjąć decyzję" to podjałby jedną jedyną - wrócił do F1. Takiej decyzji nie mógł podjąć, bo to "za niego" podejmą decyzję ew. zainteresowani. Tak więc nie odwracajmy kota ogonem - sam jestem lekkim optymistą, ale w życiu nie napisałbym, że "Robert podejmie decyzję". Robert jest ważnym czynnikiem "tej decyzji", ale od innych zależy najwięcej.
PS. Matton ma właśnie w ekipie wybitnego WTCC-owca Yvana Mullera, który doskonale wie jak poprowadzić rozwój auta z tej serii, więc gadanie o Kubicy, który ma rozwinąć model Ellysse jest mało poważne czyli typowy marketing i PR. Muller to kilkukrotny mistrz serii, także aktualny.

Anonimowy pisze...

Dokładnie....to czy Robert wróci do F1 nie zależy tylko od niego. Właściciele teamów podejmuja taką decyzje. Może sie okazać że nawet bedąc zdolnym do prowadzeni bolidu Kubica nie dostanie zadnej konkretnej oferty. Podejrzewam że na ten moment własnie tak jest

Anonimowy pisze...

Robert bierze Citroena na zwloke z nadzieja że coś dla niego w F1 sie pojawi. Problem w tym że czołowe ekipy mają zaklepane mocne składy a jazda w teamach pokroju Williamsa, Saubera takiego kierowcy nie urządza. Tym bardziej że tam oczekuja od kierowcy wkładu sponsorskiego. Lotusa traktował bym z rezerwa, w ich przypadku nic nie jest pewne, mogą sie w kazdej chwili z F1 zawinąc.

Anonimowy pisze...

Fakt faktem już raz Robert został z dnia na dzień na lodzie (po wycofaniu sie BMW) To byl wtedy topowy kierowca,i gdyby nie Renault pewnie do nastepnego sezonu wogóle by nie przystapił :(

marcobg pisze...

"X wyraźnie mówi, że Kubica ... Skoro Robert powiedział ..... to na pewno chodziło mu o to, że ....."
Pierwszy raz na tym blogu jest tak wesoło. Aż mam ochotę sam "potrollować". W sumie fajnie umilamy sobie czas oczekiwania na informację. Bez sensu są nawoływania do spokoju, ponieważ już nic nie jest w stanie tego zatrzymać. Mateusz proponuję zrobić kolejne głosowanie: "Jak sądzisz. Jeśli Robert powróci do F1 w 2014r to w którym zespole":) /blisko 40% uważa, że wróci do F1 w 2014r/.
Pozdrawiam i ciekawych wpisów życzę.

Anonimowy pisze...

Mnie też zdumiewa to o czym wspomina rafał czyli uważanie, że Robert ma 'pełną sprawczość' w sensie swojego powrotu do formuły. Natomiast możemy wnioskować że Robert ma jakieś propozycje z formuły po tym gdy w NiemcZech powiedział 'mam fajne propozycje z wyścigów' , ale zapewne aby te fajne propozycje rozważyć to musi super wypaść testowanie na torze i opinia medyków z FIA.

Anonimowy pisze...

11:50 Williams też go chciał, ale Roberto wybrał Renówke

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 10.24. O czym ty pieprzysz? Bez urazy, ale ogarnij się chłopie.

macmp4 pisze...

i Toyota tez ... chciala RK .. a gdy nie dostala to bylo po Toyocie .. podobno to był taki mały rewanz RK ..

Anonimowy pisze...

witam wszystkich,trochę odbiegnę od tematu ,ale pamiętacie jak Dziwisz przekazał relikwie papieża dla naszego Roberta po wypadku,ciekawi mnie czy Robert dostał ta relikwie bo nic potem na ten temat nie znalazłem a sam Robert też nie wspominał,czy kto ma jakąś wiedzę

Anonimowy pisze...

i Toyota, która zresztą potem się sama wycofała :D

Anonimowy pisze...

A moim skromnym zdaniem robertowi chodzi bardziej o zarabianie pienidzy, a jak wiadomo w rajdach nie dostanie nawet czastki tego co moglby dostac w f1, ja bym tak do konca nie lekcewazyl williamsa bo to wkoncu jest fabryczny team a jak wiadomo dla roberta to byl kiedys priorytet . Mysle tez ze robson moze jezdzic f1 i wrc przeciez nic nie stoi na przeszkodzie kwestia tylko dobrze uzgodnionego kontraktu , pozdrawim tomulo

Anonimowy pisze...

Nie ma mozliwości żeby Robert łączył F1 z WRC...kolendarz często sie pokrywa, poza tym nikt o zdrowych zmyslach by mu na to nie pozwolił

Anonimowy pisze...

"ja bym tak do konca nie lekcewazyl williamsa bo to wkoncu jest fabryczny team"

Williams to team PRYWATNY.
Poziom wypowiedzi wzwyżkuje :-/

Anonimowy pisze...

anonimowy 12:45
Williams fabryczny?
To mi powiedz jaka to jest fabryka:D
Jakoś na ulicach nie widzę samochodów marki Williams. Owszem jest to team z genialną historią, jeden z wielkiej trójki, ale fabrycznym teamem to nigdy nie był...

anwod pisze...

A swoja droga myslicie ze z Morellim to jeszcze aktualne ? Zastanawiam sie w kontekscie walki o F1.

Wiater pisze...

Co do strony marketingowej... Ewentualny powrót byłby historia na miarę powrotu Laudy (film z tym związany do obejrzenia w polskich kinach w listopadzie). Kierowca który wygrał wyścig i nieraz stawał na podium, to nie jest amator. Robert jest rozpoznawalny i przyciąga rzesze kibiców na rajdy. Ponadto gdyby zdobył tytuł WRC2 - wartość marketingowa jego powrotu wzrosłaby znacząco. We wszystkich transmisjach ERC i WRC widać wywiady z Robertem i zachwyt nad jego talentem, a wy mówicie że nie ma szans na jazde w fabrycznym rajdowym teamie? Co do wypowiedzi Lopeza - Jeżeli mówił o Robercie, to pozostałe 10-15% to nie będzie 10-15cm szerszy kokpit (i nie wiem skad te pomysły), prędzej to możliwość sprawdzenia się w realnej jeździe na torze z przeciążeniami i ewentualne szukanie zastępstwa na Monaco :P

Anonimowy pisze...

VTAS 00:04 wiele różnych rzeczy piszą w internecie ale nie wszystko co jest napisane zbiega się rzeczywistością.Zdaję sobie sprawę,że ktoś kto nie jest blisko źródła nie ma takiej wiedzy i to rozumiem.
Anonimowy z Poznania pisał konkretnie bo wiedział jak temat wygląda bo był blisko może nawet bardzo blisko "środowiska" ale widać,że tu więcej do powiedzenia mają ci którzy wyczytają coś w necie co zupełnie nijak się ma do rzeczywistości.

Uwierz mi na słowo,że Kubica jest dalej od Lotusa niż nawet Ci się to wydaje a jak nie wierzysz to niebawem się dowiesz.


Anonimowy pisze...

anonimowy 13:24
Vtas to taks samo wiarygodny użytkownik co ten cały anonimowy z Poznania. Masz teoretyczne 0% pewności co do jednego i drugiego. Ja też mogę powiedzieć ze pracuje na przykład w Mclarenie i co uwieżysz? A czemu nie ...
Dajcie sobie z tym luz

Anonimowy pisze...

...a ja sobie poczekam...

Kibicuje Robertowi obojętnie gdzie Robert będzie jeździł. Myślę, że będzie jeździł w maksymalnie najlepszej opcji wyścigowej/rajdowej w jakiej może dać z siebie 110%.

DQ

Anonimowy pisze...

Mój tata pracuje w Mercedesie i mówi, że Robert będzie tam jeżdził od 2014r. Dokladniej to w takim dostawczym Mercedesie pracuje. Pieczywo rozwozi.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 13:41
I tego się trzymajmy a nie Gadani niczym nie poparte...

Andrzej Śliwa pisze...

27 października Robert kończy sezon WRC2 a 3 listopada będzie info o Williamsie

Anonimowy pisze...

Ktoś tu napisał że zastępstwo na Monaco... Ręce opadają.
WTCC... na pewno niesamowicie może im pomóc w rozwijaniu tego auta.Pod tym względem Sebastian to dzidzia przy Robercie :))
WRC , jestem na Tak.
F1 ? 2014 rok? Mimo że świata nie widzę poza Robertem jakoś nie mogę się do tego przekonać.
2015 ? Jeżeli ma wrócić to wtedy albo nigdy :(
Ale F1 potrzebuje drugiego Sennę wiec może los da Robertowi tam wrócić :))
Itd...itd...
Czyli pozostaje nadal czekać i się nie podniecać.

Jaro75 :)

Auto pisze...

Śliwa co za precyzja terminowa:)

Zapisuję:)

Anonimowy pisze...

Ludzie, jak wy się nabieracie.
Ktoś sobie napisał tekst, jakoby wypowiedziany przez Franka Williamsa, a Wy już łykacie. Masakra.

Anonimowy pisze...

Jest przecież Quick Nick ;)

Anonimowy pisze...

anonimowy 14:44
Dlatego poprosiłem o linka.
Nie zobacze nie wierzę, proste.

Anonimowy pisze...

Mateusz ma chyba tutaj kilku nadwornych klakierów, którzy podręcją żeby atmosfera nie siadła.
Mateusz dał taki tytuł postu, że niektórzy za chwilę przestaliby tutaj zaglądać, a tak można napisać o Williamsie i muzyka gra dalej.
Ehhh

Auto pisze...

Anonime

Tak, tak Mateusz ma nadwornych takich typków co robią takie wpisy.
Mateusz w ogóle coś kombinuje i chce tylko zysków...
A w ogóle to Mateusz to...

Anonimowy pisze...

Frank nie twittuje, pelikany

untrusted pisze...

jakiś totalny niż intelektualny tu zapanował dzisiaj połowa nie potrafi czytać ze zrozumieniem :)
a dopiero sie wczoraj skończyła ta smutna desperacja z poznaniakiem pamiętacie odrobina łamanej polszczyzny, brak polskich znaków, czarna teczka z tajemną wiedzą jak Tymińskiego na którego zagłosowało 4mln polaków o przerośniętym genie naiwności :)

przydały by sie dwie sekcje komentarzy jedna anonimowa dla gimbusiarzy troli i siejących chaos
i druga dla ludzi rozsądnie wyciągających wnioski, nieprzekrzykujących sie tysiac razy obalonymi teoriami

Anonimowy pisze...

Untrusted popieram

Nareszcie te idiotyczne super newsy z pierwszej ręki, które tak naprawdę wyssane z palca przez takiego Poznaniaka czy innych domorosłych jasnowidzów są usuwane:D

Anonimowy pisze...

Spokojnie...Jeszcze nic nie wiadomo. Kto ma facebooka i widział co dodał Maciek Baran? A może ktoś widział komentarz P. Gutowskiego do tego posta? Niby nic ale....

Heyah

Anonimowy pisze...

Anonimowy 15:45
A moja stryjeczna ciotka ze strony szwagra miała znajomego którego czwarta zona miała dziadka którego kuzynka, od strony matki, drugiej żony jej ojca, to Frank Williams i nic mi o tym nie wiadomo a niby też jest z Poznania...

Ludzie trochę się faktycznie ogarnijcie.... Proszę, ciężko jest znaleźć wartościowe komentarze wśród setek ochłapu.

untrusted pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
skipper pisze...

@kisio dla ciebie wszystko to fake. Idż się wypowiadać gdzie indziej trolu

Anonimowy pisze...

Wiadomo że w F1 rządzą pieniądze itd. ale te pieniądze często biorą się z miejsca w klasyfikacji generalnej. Zatrudniając RK można być pewnym, że będzie się wyżej niż bez niego - chyba że zamiast niego będzie Hamilton, Kimi albo Alonso. Który inny driver dorównuje mu szybkością i stałym dostarczaniem punktów? Vettel? - nie rozśmieszajcie mnie, ten dzieciak jest dobry, zgarnie 4 mistrzostwo ale wystarczy porównać jego onboardy z Alonso i widać ogromną różnicę w prowadzeniu bolidu - Seb jedzie "na lajcie" a Alonso musi wyczyniać cuda, bo po prostu ma wolniejszy bolid. Testy Kubicy w F1? A po co to komu? Myślicie, że ktokolwiek poza Wami wątpi w jego umiejętności? Na pewno nie F.Williams, nie Domenicalli, nie Boullier... Oni na własne oczy widzieli, co ten gość potrafi. KAŻDY team chciałby go mieć u siebie - jestem tego pewien. Ferrari chciało - to jest fakt. W zamian wzięli Kimiego - co potwierdza moją tezę wyrażoną na początku... To wszystko przekłada się też na WRC i Citroena, bo tam też RK pokazuje swój wybitny talent. I ja i RK i cały padok w F1 ma nadzieję, że ręka pozwoli na występ w F1 - fizyczne ograniczenie to jedyne co powstrzymuje RK od F1. Amen.
Oshły

skipper pisze...

@kisio

Baranem to możesz nazywać kogoś ze swojej rodziny albo siebie gdy spoglądasz w lustro a ode mnie się odwal.

Anonimowy pisze...

Wyciśnie jak z BMW 2009, czyli będzie zaliczał ogony.

untrusted pisze...

to jednak nie zmienia faktu ze ten tweet to jest bardzo słaby fake :)
przedewszystkim ma wiecej znakow niz sie miesci w normalnym tweecie wiec faker musiał wkleic dwie dodatkowe linijki niestety wkleil je nierowno
no i angielszczyzna jest słaba..

MorganF1 pisze...

A co dodał Maciek Baran?

untrusted pisze...

@marcin
tak z ciekawosci poszukałem czy vip moze wstawiac dlugie tweety i nigdzie na necie nie ma potwierdzenia tego co piszesz :)
ale tez odpalilem to w gimpie w 10krotnym powiekszeniu pomierzyłem i nie ma zadnych watpliwosci ze to jest fake nie da sie na stronie internetowej krzywo czegos napisac zreszta nawet logo teamu jest przesuniete ;)

marcin czyzbyś to ty był tym fakerem :>
możesz sie przyznać nie pogniewamy się :)

serek pisze...

Wystarczy otworzyć obrazek za pomocą Paint'a: przesunięte są logo Williams oraz nagłówek "Williams F1 team" hmmm...

Mateusz Cieślicki pisze...

Ponieważ pojawił się jakiś anonimowy idiota (kolejny), który upodobał sobie wkręcanie ludzi, możliwość pisania przez anonimowych zostanie czasowo wyłączona.

serek pisze...

ufff, wreszcie :) brawo Mateusz :)

fresco92 pisze...

Co do wyłączenia opcji dla anonimowych - tak powinno być od początku. Tylko zalogowani powinni mieć możliwość pisania.

Orzech pisze...

No w końcu:D
Dobra decyzja. mam nadzieje że teraz spadnie ilość tych wszechwiedzących anonimowych.

mar pisze...

A czy może ktoś powiedzieć co napisał Maciek Baran na fb? Bo ja nie mogę znaleźć jego profilu...więc to pewnie jakiś troling znowu

Orzech pisze...

mar
Bo pewnie nawet ni ma. Kolejna prowokacja!

TSnioch pisze...

Serek byłeś ostatnio w Eindhoven ?

fresco92 pisze...

https://www.facebook.com/maciek.baran.12?ref=ts&fref=ts

Konto ma. Ale żadnego wpisu nie było. Tylko nową fotę dodał. Czyli tamto to był trolling.

Orzech pisze...

No chodziło mi o to, że wpisu nie ma.

serek pisze...

@TSnioch 17:17

nie rozumiem?

Orzech pisze...

Co do wpisu na temat startów i ogólnego zaangażowania Roberta w WTCC to było to dawno do przewidzenia. Jeżeli Wolff nie zdołał wsadzić Roberta do DTM w 2013, to tym bardziej Matton nie wsadzi go do WTCC na 2014. Ale dzięki pomocy Roberta mogą zaliczyć w sumie dobry start. Ciekawostką jest dla mnie Loeb w WTCC, co prawda wydziałem go już w Porsche Supercup ale to tylko gościnnie.

TSnioch pisze...

kolega ze studiów, brat Kaśki ;P miał taką ksywkę i na nazwisko Serafin....
Zastanawiam się czy to forum nie pomaga czasem w "spotkaniach po latach"...??
Mateusz, coś nowego co?? ;)

mar pisze...

Ci anonimowi tylko syf tutaj robili.

gervazy pisze...

Ale miałem nosa!! Dziś rano odgrzebałem jakieś swoje stare konto na googlach :)
Nie pozbędziecie się mnie tak łatwo :)
Mateusz, bardzo dobra decyzja. Poparłbym ją nawet gdybym nie znalazł tego swojego konta.
Ilość komentarzy jest ważna ale do czasu gdy wchodząc na swój blog dostajesz mdłości. Tylko się nam nie rozchoruj :) Zdrowia życzę :)

lycha340 pisze...

Przecież to nic nie zmienia , kont można założyć setki.

Orzech pisze...

Ale zawsze trzeba poświęcic trochę czasu na zarejestrowanie. A tak każdy kto wbił bez logowania mógł zostawić komentarz.

serek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
serek pisze...

@TSnioch
26 września 2013 17:30

nie, nie mam na nazwisko Serafin, aczkolwiek do Eindhoven swego czasu jeździłem służbowo, studia kończyłem w Krakowie :) siostra ma inaczej na imię :) no chyba, że pomyliłeś nazwiska i imię siostry :))

pk moto pisze...

Wkońcu

hno pisze...

Łomatko nieźle zamieszałem z tym Serafinem :D Ja znam Serafina co ma siostrę Renatę hehe:P Także TSnioch chyba świat jest troszkę większy ;P
A tak w ogóle to jak przejrzyście się zrobiło bez anonimowych ;)

TSnioch pisze...

ktoś wyżej "bronił" twojej ksywy, że może być od np. nazwiska Serafin... no i tak jakoś połączyłem te punkty, ale widocznie to inny obrazek ;)
chociaż zapowiadało się inaczej.
Nie mniej, zdrawim!

TSnioch pisze...

no nie chciałem już pisać, że nie każdy pies ma na imię burek ;P
Bez obrazy Serek ;)
Spoko, sorry za offtop, ale to zawsze coś innego od fake'ów i bajkopisarzy - taka dodatkowa pozytywna napinka ;)))

serek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
serek pisze...

ależ moja ksywa pochodzi od nazwiska :) ale nie Serafin, jak pisałem. nieistotne:) pozdr

Paulina Wosek pisze...

Najwyższy czas!

100mek pisze...

Ale jak już Mateusz zablokował anonimów to przynajmniej sami nie róbmy tu bałaganu i trzymajmy się tematu.

patryktos pisze...

Nie było mnie dwie godziny, a tu nagle tak jakoś przejrzyście się zrobiło;) Przez ten cały syf, który tu się pojawił, mam mega mętlik w głowie. Przy każdym niby niusie, wpadała niezliczona ilość przypuszczań, które składały te bzdety do kupy. Trzeba naprawdę nieźle się wytężyć aby rozróżnić co jest prawdą... takie już życie z tymi trolami:/

asertywny nonkonformista pisze...

Może się mylę, ale z tego co widzę w historii WTCC nigdy nie było przypadku, żeby ktoś kto ma zwyciestwo w F1 wygrał również wyścig WTCC. Robert mógłby być pierwszy w 2014 ;)

Dariusz Razny pisze...

W końcu.

vujson pisze...

A jak oceniacie 'formę' seb loeba na rajd francji? Z jednej strony jedzie na własnym podwórku, z drugiej strony sam tonuje oczekiwania...że dawno nie jeździł, że nie wie czy będzie dobrze reagował na pilota i takie tam. Starzeje się, czy jak:-) ? Może być ciekawie. Pozdrawiam zalogowanych!

Orzech pisze...

Vujson
Te tonowanie jest zapewne zamierzone i trochę zrozumiałe. Loeb może jest mega gwiazdą ale od ostatniego rajdu, w którym jechał minęło trochę czasu. Co do formy to raczej nie wątpie. Ktoś kto tyle lat startował i wygrywał nie powinien mieć z tym problemy.Możliwe, że studzi emocje ponieważ widzi co wyczynia Ogier z VW, który również jedzie na własnym podwórku

Pat Le pisze...

O ile przyjemniej i przejrzyściej się zrobiło :)

Nie podejmuję się przewidywania, gdzie RK ostatecznie wyląduję w 2014. Zakładając tylko czysto hipotetycznie, że wróciłby do F1, często zastanawiam się, jak musiałaby być dostosowana kierownica, aby RK zachował pełną kontrolę nad bolidem i jego ustawieniami? ...

Andrzej Śliwa pisze...

Chyba Cytryna została trochę z tyłu, Mysleli że Ford się wycofa nie będzie z kim walczyć i pokpili temat, a tu nie oczekiwanie pojawił sie VW i zainwestował. Loeb wie że na teraz jego wózek do VW jest jak Roberta do R5 Forda. Nie znaczy to jednak że nie uda mu się objechać Ogra.

Orzech pisze...

Pat Le
Faktycznie przyjemniej bo nie trzeba się przekopywać przez tonu komentarzy.

Co do Kierownicy myślę, że nie trzeba by było modyfikować za bardzo, oczywiście za wyjątkiem własnych preferencji kierowcy, by kierownica była jak najbardziej ergonomiczna dla danego kierującego, z tego co widać kciuki ma sprawne na tyle by uruchomić np DRS, nie wiem natomiast co w przestrzeni padles'ów

dom86# pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
dom86# pisze...

Brawo Mati :) Zrobiłeś coś, co od dawna było konieczne. Od razu jest jakby normalniej i swobodniej, bez tych "super faktów" i poziomu rodem z onet.pl

Nie mogę się doczekać nadchodzącej rundy WRC. Loeb może faktycznie pokazać, że starego lisa nikt nie wygryzie. Tym samym może przyćmić majstra Ogiera, jeśli zwycięży rzecz jasna. No i nasze chłopaki. Na asfalcie Robert jest jak ryba w wodzie. Miejmy nadzieję na dobry rezultat i walkę o tytuł WRC2.

ŁukaszRog pisze...

Dobra decyzje, bo tego już się czytać nie dało :)

HeavyRain pisze...

Niektórzy to się napalają :) jeśli Robert coś to wtedy coś..wszystko to tylko gdybania. Czekamy na to co powie sam zainteresowany. Ja wierzę w F1 w 2014.

asertywny nonkonformista pisze...

Myślę, że Citroen powoli zdaje sobie sprawę w jakim dole się znalazł. Nie ma co ukrywać, że dzięki temu Kubica może błyskawicznie wskoczyć do ich teamu. Oby tylko nie okazało się, że to samochód będzie znów ograniczał Roberta (jak teraz RRC względem R5).

Wg mnie w 2014 obok VW brylować będzie nowy Hyundai i20 WRC. Koreańczycy idą szlakiem przetartym przez VW - centrum badawcze w Niemczech, duże nakłady finansowe. Ja rozumiem, że większość ich lekceważy, ale to wg mnie błędne założenie (choćby słowa Bouffier o ich zapleczu technologicznym). Dla nas dodatkowym znakiem ich ambicji powinna być próba podkupienia Kubicy.

hno pisze...

A jeżeli WRC nie w Citoenie to gdzie? Może Kubica chce dysponować lepszym samochodem w 2014 roku? Jeżeli oczywiście nei uda mu się wskoczyć do F1...

supergrafik pisze...

Dołączam, zalogowany, nareszcie jest normalnie :)

Orzech pisze...

Asertywny

RRC i R5 to teoretycznie różne konstrukcje, chociaż różnice są nie wielkie. W WRC konstrukcja wszystkich samochodów objęta jest tymi samymi zasadami.

hno

Jeżeli WRC to najprawdopodobniej Citroen, po takiej współpracy oni by już go nie wypuścili.
Reszta jest obsadzona, no może w fordzie coś by się znalazło bo jak wiadomo, przed 2013 było coś na rzeczy z M-sportem.

Andrzej Śliwa pisze...

Tylko że Ford chyba odpuścił WRC i nie będzie już rozwijał swojej konstrukcji. Niestety rajdy powoli umierają, wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują. Coraz mniej eliminacji, coraz krótsze, coraz mniej zespołów fabrycznych itd.

Unknown pisze...

@serek, od nazwiska na "T"?:)

Kamil Krakowiak pisze...

A tymczasem
http://sokolimokiem.tv/?p=9547#more-9547

Kamil Krakowiak pisze...

A i mam prośbę, bo sam nie ogarniam tego...
Wg nie ma możliwości aby Robert startował jednocześnie F1 i np. WRC , i nie chodzi tu o sam kalendarz tych imprez, a co jakiś czas czytam, jak by to było fajnie gdyby był tu i tu.

Daro pisze...

Odpowiedź jest bardzo prosta żaden team nie zgodził by się na to zwłaszcza po tym co przytrafiło się Robertowi już wcześniej renault nie było tym zachwycone, niektórzy nawet na nartach mają zakaz jeździć A tak imho to kierowca wyścigowy ma poza torem tyle zajęć ze nie ma mowy żeby był w stanie to połączyć Jeśli mamy weekend gp to kierowcy już od środy są na miejscu oprócz tego mają zobowiązania wobec sponsorów A każdy rajd to testy zapoznania z trasą więc taki kierowca praktycznie domu by nie potrzebował bo by go nie odwiedzał w ogóle ;)

Andrzej Śliwa pisze...

Teraz już nie potrzebują a widzicie że kalendarz z roku na rok puchnie i jest coraz więcej GP.
Kto mówi o startach jednocześnie w F1 i WRC nie ma pojęcia o tym co pisze. Popatrzcie ile teraz Robi, a my i tak nie wiemy o wszystkim. Jest perfekcjonistą, więc start w ostatnim rajdzie był testami przed Francją bo tak można było obejść zakaz regulaminowy. On dąży do perfekcji we wszystkim co robi w moto sporcie. Tak samo jest z wypowiedziami jakich udzielał od samego początku swojej kariery, zawsze był wycofany, wolał powiedzieć mniej niż mógł, nigdy nie chwalił się nie opowiadał historyjek na wyrost. Dla tego teraz też chce być pewny na 110% że będzie jeździć na poziomie co najmniej jak z przed przerwy jaką wymusił wypadek.

100mek pisze...

Ciekawe jakby dostał propozycję 3 kierowcy? Wiem, że wcześniej brał opcję tylko dobrego teamu i oczywiście nie kierowcę testowego, ale miejsca coraz mniej na 2014. Gdyby tam (f1) już był pewnie łatwiej by było wskoczyć do rywalizacji.

vujson pisze...

Jak sobie przypomnę stado krów, z rozgrzewki przed Rajdem Polski... i do tego Robert z Maćkiem rolujący w powietrzu obok tych stert mięsa - na prawdę nie wiele brakowało do prawdziwej tragedii (dobrze, że żadne z tych bydląt nie wpadło przez przednią szybę np).
Wydaje mi się, że żaden szef teamu F1 nie zgodziłby się na podjęcie takiego ryzyka. A kwestie czasowe to druga sprawa.

ZAKŁAD USŁUG MEDYCZNYCH I OPINII CYWILNYCH pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Zbigniew Nytko pisze...

https://twitter.com/Lotus_F1Team/status/383496205373681664- ciekawe co mają na myśli ?

radek szuma pisze...

Witam wszystkich
My tu gadu gadu a tym czasem na autosport.com
"Lotus boss says driver decision on hold for now"
Czyżby Eric czeka na
sygnał od Roberta, tak jestem gotowy wracam!!!
Pozdrawiam radszum

untrusted pisze...

decyzja lotusa jest on hold ponieważ cieżko jest ją podjąć nie wiedząc jaki sie ma budżet :) moze bedzie mial na ten zakup 1 milion a moze 10 a moze jesli sie nie dogadaja z infiniti bedzie musial wziac jakiegos paydrivera..
inna sprawa ze teamowi nie oplaca sie podejmowac takiej decyzji zbyt szybko bo motywacja kierowcow ktorzy maja juz zaklepane miejsce bardzo spada dlatego mclaren tego nie oglasza ze przedłużą buttona i pereza bo jeszcze by mieli gorsze wyniki a tak to chłopaki daja z siebie 105% :)

marshad pisze...

@radek wskocz chociażby na PlanetF1 i tam znajdziesz dwa posty o Lotusie. Obydwa podają ciekawe informacje o kierowcach i pieniądzach. Być może ta informacja z twittera to właśnie pozytywne zakończenie rozmów ze sponsorami i zabezpieczenie jeszcze większych środków na następne 5 lat. Brzmi interesująco, ale niekoniecznie musi dotyczyć Roberta (choć nie można i tego wykluczyć).

untrusted pisze...

czy eric czeka na sygnał od robcia? mysle ze juz ten sygnał dostał ale nie mamy na poparcie tej teorii zbyt wielkich dowodow jednak robert 26 sierpnia powiedział to sławne zdanie ze potrzebuje miesiac moze dwa na podjecie dezycji co bedzie robił w przyszłym roku miesiac już minął decyzja nadchodzi wielkimi krokami :)

radek szuma pisze...

@marshad no oczywiście że chodzi o zabezpieczenie finansowe na następnych kilka lat
Ale wydaj mi się że ta symbioza miała by rację bytu ponieważ na przyszły rok lotus potrzebuje kierowcy z doswiadczeniem który mógłby rozwijać bolid we właściwym kierunku, a nie wydaj m się aby HUL lub MAS pokierowali lotusa w tak dobrym kierunku jak momógłby to zrobić Robert.
A zdrugiej strony Robert raczej nie będzie cchciał ażtak ddużego wynagrodzenia ponieważ on po prostu chce wrócić do F1
No ale cóż czas pokaze

anonim pisze...

Bardzo staram się nie napalać na powrót Roberta do F1 w sezonie 2014 :)
Jednak zewnętrzne okoliczności wydają się dla niego (i jego ewentualnego powrotu) dobre, a nawet coraz lepsze.
Dysponujemy niestety tylko strzępami informacji. Ja swoją logikę układam na podstawie tych strzępów i uważam, że na tej podstawie powyższe zdanie jest całkowicie uzasadnione.
Robert od dawna powtarza, że jego celem jest powrót właśnie teraz a to jest moim zdaniem ważna przesłanka, bo to nie jest jakiś lejwoda i tylko zatwardziały hejter może temu zaprzeczyć.
Dziś natomiast pojawiła się bardzo dobra informacja dla Roberta (który być może potrzebuje tylko trochę więcej czasu) z Lotusa :)
Mam oczywiście na myśli tę informację o przesunięciu terminu zakontraktowania kierowcy przez Lotusa. Nie mam tu na myśli nadziei na fotel dla Roberta w Lotusie (uprasza się o czytanie ze zrozumieniem) tylko sam fakt przesunięcia tego terminu przez Lotusa. Uważam że mówią prawdę o tym że ich fotel jest w tej chwili najbardziej gorący a to oznacza wstrzymanie rekrutacji we wszystkich zespołach które mają jeszcze wolne miejsca.

Mateusz tego nie robi, a ja nie lubię się szarogęsić ale może nie popełnię wielkiego grzechu jeśli zaproszę tutaj dotychczasowych anonimów. Jest wiele różnych możliwości zalogowania. Wiem to trochę upierdliwe ale można poświęcić chwilę utworzyć konto a potem śmiało pisać co tam komu w duszy gra. Trochę większa odpowiedzialność za słowo (trzeba pisać pod własnym nickiem), no ale niektórym to może wyjść tylko na dobre
pozdrawiam wszystkich a szczególnie anonimów. :)

Anton Paar pisze...

Portal GP Hub spekuluje nt. kierowców F1 2014
http://www.gp-hub.com/f1-2014/drivers/#unsigned_drivers

jabu pisze...

No dobrze, wiadomo że nie ma co nawet mówić o startach jednocześnie w WRC i F1. Ale czy możliwa jest taka sytuacja, żeby Robert w roku przejściowym 2014, startował w WRC i jednocześnie był kierowcą testowym któregoś zespołu w F1? Jeśli byłaby możliwa, to mnie się wydaje bardzo prawdopodobna.

jabu pisze...

Zauważcie, że inaczej niż w przypadku zakontraktowanego kierowcy wyścigowego w F1, zespół nie musi się martwić, że jeśli coś się stanie w rajdach to będą mieć poważny problem. W takie sytuacji Robert mógłby się ścigać na najwyższym poziomie (WRC) i spokojnie i bez stresu trenować rękę i nie tylko i przygotowywać się na torze(!), do wskoczenia do F1 w 2015 roku i wtedy już walczyć tam na całego. Mnie się taka opcja nawet podoba ;)

Andrzej Śliwa pisze...

Tobie się może podobać ale nie szefom zespołów. Oni też chcą mieć takiego kierowcę pewnego że objedzie cały sezon i nie będzie trzeba go zastepować/zmieniać. Jeden przez cały sezon ma badać postęp i zmiany zachodzące w bolidzie, każda zmiana to inne dane płynące od testującego, bo każdy inaczej odbiera bolid i jego zachowania i w inny sposób przekazuje to inżynierom.

jabu pisze...

Z jednej strony to prawda, ale z drugiej, biorąc pod uwagę wartość Roberta Kubicy, chyba warto zaryzykować? I ryzyko, chyba nie jest jakieś kosmiczne? ;) I jeszcze jedno, czy w tym roku nie było już namiastki takie sytuacji, tylko że testowanie odbywało się w symulatorze? Tym bardziej, że z tego co wiemy Mercedes jest zadowolony.

jabu pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
jabu pisze...

Dodam tylko, że np. kierowcą testowym (choć nie "tym trzecim") w Williamsie jest Susie Wolff, prywatnie żona Toto :)

Anton Paar pisze...

A co niektórzy chcą żeby RK też był(tylko) trzecim(testowym)kierowcą-osobiście sobie tego nie wyobrażam

http://www.williamsf1.com/Team/AboutUs/Our-People/Susie-Wolff/

iksilak pisze...

Śliwa, tylko zapomniałeś, że teraz nie ma testów w F1 i wszystkie jazdy testowe przed sezonem i kilka oficjalnych w sezonie jeżdżą kierowcy podstawowi (prawie wszystkie). Kierowcy zatrudnieni przez timy jako trzeci obecnie często biorą udział w innych seriach wyścigowych więc dlaczego nie w WRC? Mnie osobiście nie podoba się takie rozwiązanie, wolałbym od razu jazdę jako podstawowy, ale to byłoby lepsze niż całkowita nieobecność w F1. Bardzo bym chciał też zobaczyć jak Robert daje sobie radę w WRC i czy miałby szanse na tytuł, nie będę więc narzekał gdy wybierze rajdy ale jednak wolałbym znów zobaczyć go w walce na torze - oczywiście w F1, inne serie mnie nie interesują, lepiej WRC, ale kibicował mu będę nawet gdyby zatrudnił go Alonso w swoim timie kolarskim:)

Anton Paar pisze...

hehe już zaczyna.
https://www.google.pl/search?q=kubica+na+rowerze&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=5l1FUtitPI-Lswb9s4CQAQ&ved=0CAcQ_AUoAQ&biw=1517&bih=725&dpr=1#facrc=_&imgdii=_&imgrc=4bndWmxoGeRIbM%3A%3B0XKt6R4uXYY-MM%3Bhttp%253A%252F%252Fpu.i.wp.pl%252Fk%252CMzgzNjEyNjQsNDUxMDMwNTA%253D%252Cf%252Crower_dla_Kubicy.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fjazdabeztrzymanki.bloog.pl%252Fpage%252C106%252C.%3B588%3B392

sorki za Off-topic

jabu pisze...

Chcą, nie chcą ;) To tylko takie gdybanie w oczekiwaniu na decyzję Roberta i dla mnie opcja rezerwowa. Przecież kiedy Robert mówił o tym, że ma nadzieję, że nie będzie się ścigał w przyszłym roku w rajdach, miał na myśli to, że w takiej sytuacji będzie się ścigał w F1. I tego jemu i sobie życzę :)

asertywny nonkonformista pisze...

http://www.gp-hub.com/f1-2014/drivers/#unsigned_drivers


wydaje mi sie ze to pierwsza sytuacja w tym roku, aby zagraniczny portal bral kubice pod uwage na 2014 rok...

Kaczmar pisze...

"Bild and Welt already report that Alonso is so unhappy with Raikkonen's arrival that he could jump ship to fill the Finn's place at Lotus."

źródło

http://www.motorsport.com/f1/news/reports-renault-to-woo-alonso-to-lotus/

A najlepsze że Groszek nie jest kojarzony z absolutnie żadnym zespołem :DDDD

Może tak Kubica $ Alonso w Lotus który znów przyjmnie nazwe Renault?

marecki pisze...

Moim skromnym zdaniem jest coś na rzeczy. Kalkulując na chłodno wychodzi że mimo wszystko pomiędzy Lotusem i RK coś się dzieje. Uważam również że historia z mercedesem jest już zakończona. Obie strony dostały to co chciały. Poza tym gadki że Lotus się obraził na RK to.... To nie piaskownica i to nie są pięciolatki. Lotus potrzebuje kierowcy z doswiadczeniem i charyzma zeby to wszystko zaczelo dzialac a wsrod dostepnych kierowcow (poza Robetem) chyba takiego nie ma.

Kaczmar pisze...

Popieram marecki, to nie piaskownica, Raikoonnen zobaczcie, tak się obraził że go wyrzucili i nie miał dobrych posad więc odszedł z F1, że rok od powrotu do F1 wraca z powrotem do Ferrari :D

Andrzej Śliwa pisze...

Jak się nie ma kasy i nóż na gardle to obrazy trzeba schować głęboko. Tak serio mówiąc to stało jak się stało i pewnie każdy z nas nie był by szczęśliwy że sezon się wywrócił z dnia na dzień. Czas leczy rany a biznes jest biznes i trzeba iść dalej. W Lotusie też myślą i umieją kalkulować. Jak by nie patrzeć i jak nie liczyć Robert to dla nich łakomy kąsek, wiedzą co jest warty i że nigdy nie będzie tak tani do zakontraktowania jak teraz. Oby to wszystko się poskładało i spełniło się marzenia Roberta o powrocie. Wtedy cała reszta będzie w jego rękach, a on już będzie wiedział co z tym zrobić!

Francesco pisze...

No Kimi sie obrazl, podobno w kontrakcie wywalczyl taki zapis, ze Luca ma go za wszystko przeprosic. Autosport donosil o tym, a zwykla sa "dosc" dobrze poinformowani.

Jaro75 pisze...

Powiem Wam że myśli się kotłują ale trzeba jeszcze poczekać.Troszkę :)

Jaro75 :))

Jaro75 pisze...

Mateusz,gdy będziesz miał okazję znowu spotkać Roberta to pozdrów Go serdecznie od wiernych kibiców dla których jest po prostu GURU :))

Lata temu pisałem i twierdziłem że dla mnie Robert to drugi Ayrton.Takie mocne podobieństwa że aż serce pęka...

Niech się wiedzie Robertowi jak najlepiej !

Jaro75 :))

asertywny nonkonformista pisze...

Kaczmar mała poprawka - Kimi już kończy drugi sezon od powrotu:)

Andrzej Śliwa pisze...

Mi to się marzy taka F1 żeby wszyscy mieli identyczne nadwozia (pakiety aerodynamiczne) skrzynie biegów i tą resztę Kersy DRS itd. Jedyne co mogło by być inne to silniki. To by była rywalizacja, ciekawe jak wtedy wygladała by stawka na starcie a jak na mecie? Było by znacznie taniej i łatwiej dla nowych teamów. Wtedy od razu by wyszło kto porafi najlepiej skonfigurować bolid i jaki ma potencjał. Teraz to jak w większości dyscyplin, masz kase masz najlepsze klocki.

Jaro75 pisze...

Andrzej Śliwa.

Pewnie że tak byłoby sprawiedliwie i wtedy talent byłby bardzo szybko widoczny itd.
Ale niestety to są bardziej mistrzostwa konstuktorów i nikt na takie coś nie pójdzie a kierowca to tylko dodatek.Niestety.
Jasne że w tym sporcie sprawiedliwości za grosz nie ma ale co zrobić.Na razie jest to sport niesamowicie medialny i bogaty ale bez dwóch zdań niektóre wyścigi są nudne jak flaki z olejem.
Jak się nie mylę za oceanem Indi ma całkiem inne przepisy i bardzo ograniczone możliwości rozwoju bolidów więc tam stawka jest bardzo wyrównana i zwycięstwo często przypadało różnym kierowcom.
Przynajmniej było tak za czasów gdy interesowałem się bardzo tą serią.

asertywny nonkonformista pisze...

Śliwa, ale wyścig technologii to zawsze była tez ciekawa strona wyscigów samochodowych. Problem z F1 że kierownictwo ogranicza rozwój bolidów przez idiotyczne zakazy, ograniczenia finansowe itd itd... Teraz wyglada to tak, że wygrywają ci którzy najlepiej umieją znaleźć kruczki w przepisach, coś naciągnać... To psuje cała rywalizacje.

Piotr Jędrusiak pisze...

Al-Kuwari w Hiszapnii jedzie w WRC więc Robertowi wystarczy we Francji zdobycie 18 punktów i zostanie MŚ WRC2:)

Piotr Jędrusiak pisze...

Ależ gafe strzeliłem - przepraszam zapomniałem,że Al Kuwari jedzie jeszcze w Wielkiej Brytanii.

Coolio189 pisze...

Ale z tym GP Hub i rozważaniem Roberta w Lotusie wyskoczyliście jak Filip z konopii, nazwisko Roberta widnieje tam już chyba kilka miesięcy, a na pewno tygodni...a Ci co piszą o łączeniu WRC z F1 to w ogóle pomysły macie z kosmosu ;) Studzimy emocje, jeszcze miesiąc do zakończenia sezonu rajdowego Roberta.

asertywny nonkonformista pisze...

Jędrusiak sytuacja jest bardziej skomplikowana

Al-Kuwari ma prawo przejechac jeszcze jeden rajd w kategorii WRC-2 i jakby wygral bedzie mial w sumie 133pkt (25-25-15-18-25-25)

Kubica aby mieć pewność, że wygra bez wzgledu na rajd GB musi we Francji i Hiszpanii zdobyć w sumie min 40pkt (czyli raz wygrać i raz być drugi co da w sumie 43pkt). Wtedy nawet jak Al-Kuwari wygra GB to nic mu to nie da - Kubica wygra 3pkt przewagi - 25-25-18-25-np25-n18)

Piotr Jędrusiak pisze...

Racja-racja...

Piotr Jędrusiak pisze...

A wiec walka do końca ....ciekawy sezon..

marshad pisze...

"Teraz to jak w większości dyscyplin, masz kase masz najlepsze klocki." - taka natura F1; kasa jest niezbędna by utrzymać się "na topie". "Teraz"? To przez ostatnie 60+ lat było inaczej?

"Teraz wyglada to tak, że wygrywają ci którzy najlepiej umieją znaleźć kruczki w przepisach, coś naciągnać... To psuje cała rywalizacje." - ponownie: "teraz"? "Rules are made ​​for the interpretation of wise men and the obedience of fools" - Colin Chapman.

untrusted pisze...

pomysl ze alonso przejdzie do lotusa jest od czapki (delikatnie rzecz ujmując ;)
abstrahując od tego ze lotusa na niego nie stac (alonso jest najlepiej zarabiajacym zawodnikiem w F1!) to nikt nigdy nie zamieni pewnego topowego teamu na team ze sredniej-wyzszej półki..
alonso jest gwiazda ferrari przyjscie kimiego niewiele w tej kwestii zmieni najwyżej go zdopinguje do jeszcze lepszej jazdy
no i alonso juz chyba ze sto razy powiedział że kocha ferrari i ze nigdy sie z niego nie ruszy śmieszne jak nikt nie chce mu w to uwierzyc bo przeciez powinno byc to oczywiste ze jak ktos sie dostaje do ferrari to zrobi wszystko zeby tam zostac do konca zycia :)

marshad pisze...

@untrasted "przeciez powinno byc to oczywiste ze jak ktos sie dostaje do ferrari to zrobi wszystko zeby tam zostac do konca zycia" - niekoniecznie?;) Robertowi chyba by nie robiło różnicy, pod warunkiem, że miałby konkurencyjną opcję (np. McL). Kiedyś się wypowiadał na ten temat.

Tomasz Bukała pisze...

coż ale teksty typu "kimi fernando is faster than you raczej na finie wrażenia nie zrobią...

Tomy pisze...

Alonso potrzebuje przede wszystkim szybki i niezawodny bolid. Gdyby zwolniło się miejsce w RBR to pewnie tą opcję poważnie by rozważał. Na dzień dzisiejszy jest to chyba jedyny team na jaki pokusiłby się FA. Widać że jest poirytowany tym co się dzieje w jego zespole, tym że tyle tytułów przeszło mu koło nosa. Na pewno sama obecność w tym teamie go nie satysfakcjonuje - FA to nie Felipe Massa.

Co do tekstu: Kimi, Fernando is faster than you - Kimi odpowie: Sorry, I got some radio problems, don't hear... hszszszsz

asertywny nonkonformista pisze...

Tomy, pytanie tylko jak zniesie to psychicznie Alonso;) O Raikonena nie musimy się martwić, ale znając Hiszpana może być jak z Buttonem na początku tego seoznu...



«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 242   Nowsze› Najnowsze»