Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Robert Kubica w Rajdzie Niemiec - duże podsumowanie wielkiego występu i nie tylko... [Aktualizacja czwartek - Kubica odmówił Hyundaiowi]

fot. Citroen Racing
Wczorajszy wyścig Formuły 1 na Spa wydawał mi się bardzo nudny. Nic jednak dziwnego. Po emocjach, jakie przez kilka minionych dni zapewniali nam Robert Kubica i Maciej Baran, teraz wiele rzeczy może wydać się mniej ciekawych niż rajdy. Pod wrażeniem historycznego występu Kubicy w Rajdzie Niemiec są nie tylko kibice, ale również szef Polaków, polscy kierowcy rajdowi i Kimi Raikkonen. Zapraszam na podsumowanie rajdu ze zdjęciami i filmami oraz kilka słów ode mnie, nie tylko o rajdach


Chyba wszyscy znamy już przebieg rywalizacji w Niemczech, przypomnę tylko, że Robert Kubica zajął 5. miejsce w klasyfikacji generalnej, co jest najwyższym miejscem w historii polskich rajdów i po raz trzeci wygrał klasę WRC2 w tym sezonie. Robert jest jej nowym liderem. Dla porządku aktualna klasyfikacja:
Pod wrażeniem występów Roberta w rajdach jest cały motorowy świat. Każdy, kto słuchał radia WRC wie, jak jazdą Roberta i jego podejściem do sportu zachwycali się komentatorzy. Zadowolony z występu Kubicy i Barana był również Yves Matton, szef Citroen Racing, który potwierdził, że po raz kolejny Polacy wykonali świetną pracę.

Pod wrażeniem byli również polscy kierowcy rajdowi:

"Wynik Roberta jest rewelacyjny. Dla mnie nie stanowi żadnego zaskoczenia. To ja byłem osobą, która jako pierwsza udostępniła Robertowi rajdówkę i to ze mną na prawym siedzeniu pokonywał on pierwsze kilometry. Już wtedy nie dowierzałem, jak szybko uczy się nowego samochodu. Jest gigantycznym talentem za jakąkolwiek dyscyplinę motosportu by się nie wziął, będzie w tym genialny" - powiedział dla Przeglądu Sportowego Tomasz Kuchar.

"Sukinsyn jeden z tego Roberta. No, ale ile może taki stary dziad jak ja dzierżyć rekord. Wreszcie ktoś mnie pobił, więc brawo dla Kubicy. Już po wyścigu w Finlandii pokazał, że jest kierowcą z górnej półki, a teraz bezwzględnie należy mu się wielki szacunek i uznanie. Nie ma we mnie żadnego żalu z tego powodu, że straciłem rekord. Ja już teraz skupiam się bardziej na rajdach Cross Country, czekam też z niecierpliwością na Dakar. A Robert szuka swojego miejsca, bo chyba do Formuły nie wróci i wiele wskazuje na to, że już niedługo mogą nam zagrać w rajdach Mazurka Dąbrowskiego. Ktoś może powiedzieć, że Kubica miał w ostatnim rajdzie dużo szczęścia, bo trochę kierowców się na trasie posypało. Jednak ja bijąc rekord też miałem szczęście, bo skończyłbym na siódmym miejscu, gdyby nie huknął Jari Latvala z Forda" - powiedział również dla Przeglądu Sportowego Krzysztof Hołowczyc.

Wynikiem Kubicy i Barana zachwycały się też gazety, oto niektóre tytuły prasowe: "Kubica zawstydził parę gwiazd", "Genialny Kubica" czy "Kubica, kierowca idealny". Bardzo pochlebne artykuły możemy przeczytać również w zagranicznej prasie czy na oficjalnej stronie WRC.


Tematem numer jeden będzie teraz jednak co innego niż rajdy. Robert udzielił podczas Rajdu Niemiec niezwykle ciekawych wypowiedzi, z których może wynikać, że w przyszłym sezonie nie będzie już jeździł w rajdach.

Robert powiedział podczas rywalizacji w Niemczech, że ma nadzieję, że w przyszłym roku nie będzie jeździł w rajdach oraz że ma dobre propozycje na starty zarówno w rajdach jak i wyścigach. A wszyscy pamiętamy przecież, że Robert testuje z Mercedesem w ich symulatorze (od razu zaznaczam - Mercedes potwierdził już Rosberga i Hamiltona na przyszły sezon).

Na pewno ekipy rajdowe chciałyby u siebie Roberta w przyszłym roku i mowa tu o WRC. Zresztą, pewne jest, że tak czy siak Robert Kubica będzie jeszcze jeździł w rajdach, pytanie tylko czy będzie jakiś "przerywnik".

Znacie mnie, wiecie, że od zawsze hamowałem hurraoptymistyczne zapędy, powstające po zdawkowych informacjach. Tym razem chyba również chcę tak zrobić, choć przyznam szczerze, że mnie też powoli udziela się optymizm. Kubica to człowiek, który zaskakuje mnie na każdym kroku, a to, co robi w ciągu ostatniego roku jest wprost nie do uwierzenia. Złapałem się dziś na myśleniu o tym, do którego zespołu Robert mógłby pójść. Pierwszy raz... nie pamiętam od kiedy. To chyba o czymś świadczy. Zachowajmy jednak spokój, poczekajmy te kilka miesięcy, wtedy będziemy wiedzieć więcej. Jestem jednak pewien jednego - Robert Kubica w przyszłym sezonie znów będzie dokonywał wielkich rzeczy. Pytanie tylko czy wspólnie z Maciejem Baranem czy nie...

Odpowiedzi dotyczących sezonu 2014 możemy szukać jedynie u Roberta i tego się trzymajmy.

PS. Oczywiście dla mnie jedyną przeszkodą w powrocie Roberta do F1 jest obecnie stan zdrowia i tylko to. Znalezienie zespołu powinno być łatwe.

Na koniec chciałbym bardzo podziękować Wam wszystkim za wspólne śledzenie rajdu. Przede wszystkim tym, którzy pisali do mnie prywatnie opisując swoje wrażenia ze spotkania z Robertem, wysyłali zdjęcia, filmy, wstawiali linki. Dziękuję również wszystkim dyskutującym. Teraz przed nami kolejne - chyba jeszcze większe emocje. Bo choć stawka Rajdu Polski będzie mniejsza niż WRC, to powrót Roberta Kubicy do Polski i rywalizacja na polskich trasach będą na pewno elektryzujące.

A teraz czas na jeszcze więcej filmów z ostatnich dni:






Aktualizacja

Oto dwa kolejne filmy - wyłącznie z przejazdami Roberta:





Aktualizacja środa:

Poniżej obejrzycie pełną relację WRC z Rajdu Niemiec. Niestety, o Robercie jest dość mało:



Aktualizacja godz. 16:25

Oto włoska relacja z Rajdu Niemiec, w której znajdziecie znacznie więcej fragmentów o Robercie:



Aktualizacja godz. 20:25

Sebastian Vettel bardzo pozytywnie wypowiedział się niedawno o Robercie Kubicy: "Wiem, że Robert wygrał ostatnio kilka rajdów, brakuje nam go w padoku, ale cieszę się, że znów możemy go zobaczyć w samochodzie, gdzie pokazuje swój talent. Przez dłuższy czas nie mógł tego robić z powodu wypadku. Już w kartingu był niesamowity. W F1 było tak samo. Dobrze słyszeć, że teraz jest zmorą innych kierowców i pokazuje im jak się jeździ. Myślę, że jest dla niego miejsce w F1 biorąc pod uwagę jego talent i szybkość. Pytanie tylko, w jakim stanie jest jego ręka" - powiedział Niemiec w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

Aktualizacja czwartek

Według portalu as.com, wielu kierowców, w tym Robert Kubica odmówiło zespołowi Hyundaia startów w przyszłym sezonie Rajdowych Mistrzostw Świata. Oznacza to zatem, że Robert może mieć lepsze oferty ze świata rajdów - mowa oczywiście o Citroenie - albo w przyszłym roku ma bardziej wyścigowe plany.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

268 komentarzy:

1 – 200 z 268   Nowsze›   Najnowsze»
unimorek pisze...

Dzięki

joanna kusmierska pisze...

Cytat z Roberta : " O ile mnie życie nie zmusi nie chcę robić kariery w rajdach". I tyle.

zagiel_1987 pisze...

I znowu trzeba czekać, ale chyba większość zdążyła już do tego przywyknąć :) Najpierw czekaliśmy na jakiekolwiek informacje o Robercie, następnie czekaliśmy na jego powrót medialny, później na decyzję co będzie robił w tym roku. Teraz wiemy w zasadzie już wszystko o planach i nadziejach Roberta, znamy w przybliżeniu jego stan zdrowia i widzimy, że niekoniecznie jego ograniczenia przeszkadzają mu w prowadzeniu samochodu na wysokim poziomie. Miejmy nadzieję, że będzie to już ostatnia faza oczekiwania na powrót tam, gdzie jego miejsce. I mam nadzieję, że Robert się w końcu tego doczeka, bo swoją ciężką pracą i uporem zasłużył na to jak nikt inny, a my będziemy się cieszyć z tego razem z nim :)

Anonimowy pisze...

Mateusz - to już skoro sam się przyłapałeś, to który zespół wydaje się najbardziej realistyczny dla RK po twoich rozmyślaniach? niebiescy?


Leszek

Anonimowy pisze...

Co się tyczy jednego z komentarzy dot. p. Borowczyka i "załogi" studia Polsatu, że oni twierdzą zgodnie, że Robert bedzie jeździł w rajdach a nie w F1, to Ci panowie tak bedą teraz cały czas nam opowiadać. Tu sie rozgrywa walka o transmisję F1. Polsat chciałby kupić transmisje 2014 r. po cenie wywoławczej tak jak wówczas, gdy Robert nie jeździł.
Teraz może nie być tak gładko. TVP cały czas kręci się wokół Roberta, pewnie ma wyłączność na wywiady rajdowe, trzeba zatem iść w zaparte. Czym mniej konkurencji do przetargu, tym lepiej. Albo bedzie mała kasiora z reklam na np. TV4 - tu stabilizacja, albo olbrzymia kasa jak Robert wróci do F1. Zatem Polsat wie o co gra!
baba

Anonimowy pisze...

"Już po wyścigu w Finlandii..."nie wierzę, że to Hołowczyc powiedział.

Anonimowy pisze...

Podczas tego weekendu widziałem RK kilkakrotnie, i to nie tylko w aucie na trsie ale i na przed os-ami. Bez wielu dziennikarzy i kibiców mozna powiedzieć, że prawie prywatnie. O ile zrobił na mnie wielkie wrażenie jako kierowca i człowiek (bo chętnie witał się z fanami czy nawet zapraszał dzieci do zdjęć) to troszę rozczarowałem się stanem jego ręki. Noga albo raczej jego stopa zdają sie być ok. Nawet jak nie ma reporterów chodzi praktycznie nie utykając. Jednak ręka to jedna wielka niewiadoma. Zawsze w jednej pozycji, trzymając rękawiczki albo gdzieś schowana. W czasie jak nie jest w aucie praktycznie jej nie używa. Może to tylko taki nawyk, może nawet lekki kompleks, ale to fakt. Myslałem że dostrzegnę coś wiecej, że to tylko taka poza, ale niestety troszkę się rozczarowałem. I o ile wcześniej byłem duzym optymistą i życze mu na prawdę jak najlepiej zacząłem watpić czy rehabilitacja daje aż tak duże rezultaty. Jednak trzeba miec nadzieję że TAK i wkrótce zobaczymy naszego człowieka w czerwonym bolidzie :)

Anonimowy pisze...

16;37
Tak to jest w rehabilitacji: nie musisz, nie nadwyrężaj. Nie machaj, nie ciskaj, nie podnoś. Odpowiednie ćwiczenia stosujemy z rehabilitantem.

Anonimowy pisze...

Mylisz się kolego.Najlepsza rehabilitacja, to codzienna rehabilitacja.

Anonimowy pisze...

16:37
Co to w ogole za stwierdzenie ze rozczarowales się jego reka, a coz takiego chcialbys zauwazyc Czy nie wystarczy Tobie i innym Tobie podobnymn ktorzy ciagle pisza o rece Roberta to w jakim stylu i z jakim wynikami prowadzi on teraz rajdowke Caly czas ktos pisze o malej rotacji nadgarstka czy ograniczonych ruchach palcow - wszystko się zgadza tylko co z tego Jeśli w taki sposob potrafi prowadzic w tej chwili samochod rajdowy to bolid tez niedlugo popprowadzi A i jeszcze jedno przesncie proszę pisac ze Robet cos ukrywa, chowa reke w kieszeni czy jak ktos tu ostatnio napisal ze mechanik szybko zaslonil roberta gdy ten nie mogl zapiac pasow Dwa miesiace temu przy okazji wspolnego zdjecia Robert sam, jako pierwszy podal mi swoja prawa reke i w żaden sposob nie wygladal na kogos kto by ukrywal jej faktyczny stan
Andrew

Anonimowy pisze...

Anonimowy 16:37

Podczas jazdy, przez większość czasu prawą rękę trzymam w okolicy drążka zmiany biegów. Idąc Twoim tokiem rozumowania mam niesprawną prawą rękę. A to dlatego, że rzadko jej używam.

Na jednym z filmików widać było jak Robert uściskiem dłoni przyjmował gratulacje. Wyglądało to jak najbardziej naturalnie.

Pozdrawiam,
slayer

Anonimowy pisze...

Aby bylo ciekawej,
Robert przed rajdem Niemiec odbyl test bolidem Mercedesa specyfikacji 2011 na torze....
Robert ma sprzymierzenca nie tylko w osobie Wolfa w ekipie z Brackley.
Informacja bardzo pewna.
Sytuacja staje sie coraz bardziej dynamiczna :)
Negocjacje trwaja...

Anonimowy pisze...

Jedno jest pewne! Pan Hołowczyc nigdy nie będzie kierowcą F1!
baba

Michał Łódź pisze...

"A Robert szuka swojego miejsca, bo chyba do Formuły nie wróci " Krzysiu, ogarnij się...

Anonimowy pisze...

17:46
Kto jest jeszcze sprzymierzeńcem Roberta oprócz Toto??? Napisz, bo peknę z ciekawości!!!
baba

untrusted pisze...

nie widaje mi sie niestety zeby znowu tak łatwo bylo znaleźć robertowi miejsce w F1 :s
Red Bull - wątpliwe czy zaryzykują nie do końca sprawnego RK
Mercedes - zaklepany bardzo dobry skład
Ferrari - presja na wynik szybciej chyba by się przeprosili z kimim
Lotus - jesli kimi gdzies przejdzie (daj Boże!) tu znajdzie sie miejsce dla RK
McLaren - po wtopie tego sezonu nie zaryzykują kolejnej niewiadomej zreszta na pewno przedłużą buttona na jeszcze jeden rok
Force India - w miarę pewny skład ale tu by się może mogło coś znaleźć
Sauber - jesli Hulk gdzies przejdzie to było by może jedno miejsce bo gutierrez na razie nie przynosi za wiele pożytku
Marussia - jeśli bianchi gdzieś przejdzie to może stać ich by było na jednego płatnego kierowce
Toro Rosso - tylko młodzi z akademii
Williams i Caterham - nie stać ich za bardzo na płacenie kierowcy zwłaszcza w przyszłym roku a RK nie ma aż tak bogatego sponsora

Anonimowy pisze...

Naprawde bardzo fajne podsumowanie. Jak by udalo sie wrocic do F1 to bedzie cos pieknego. Sam przestalem w to wierzyc po malu, ale po ostatnich wypowiedziach Roberta jest nadzieja... musimy wytrwac jeszcze 2 miesiace i bedzie wszystko jasne. ALe musze przyznac, ze spodobaly mi sie te rajdy troche... (moze dlatego nie mysle juz tak o F1) Jak wygrywa i nie ma dzwonow/ problemow z cytryna to rajdy tez sa ok. Jedyny problem jest taki, ze nie ma ich w tv... ;(

Anonimowy pisze...

untrusted
Robert twierdzi, że nie bedzie miał problemu ze stajnią w F1, a Ty swoje! Czy Robert kłamie?

Anonimowy pisze...

untrusted poważny jesteś?
Odechciało mi się czytać twojego posta już po pierwszym zdaniu...
"wątpliwe czy zaryzykują nie do końca sprawnego RK"
Ty naprawde sądzisz że Robert przyjdzie i powie: "tak, jestem gotowy na powrót" a oni bez niczego podpiszą z nim kontrakt? Każdy team, niezależnie czy to byłoby Ferrari, Lotus czy nawet Caterham na 100% sprawdzi Roberta na torze. Jak test przejdzie pomyślnie to już nikt nie będzie miał wątpliwości jak ty to napisałeś czy "zaryzykować nie do końca sprawnego RK" Jak pójdzie fama o pomyślnych testach w bolidzie to ustawi się do niego kolejka, bo będą wiedzieli że Robert jest nadal tym samym mega szybkim kierowcą co przed wypadkiem.

Anonimowy pisze...

Kolego z 18:01 dodam tylko, że Kubica jest szybszy niż przed wypadkiem i ma zdwojoną motywację do tego co robi.

Anonimowy pisze...

Wybaczcie pewne literówki, lecz piszę z tel i dopiero teraz je zauwazylem, Krzysiek

Anonimowy pisze...

Mateusz, co się stało z moim pierwszym komentem o williamsie?, raz jest, raz go nie ma

Anonimowy pisze...

Dzięki za wszystko co robicie - od czasu wypadku do dziś a mam nadzieję że jeszcze długo ... :)

EWA

Anonimowy pisze...

No, trzeba się szykować po nowy telewizor i abonament ze SKY Sport. Jeszcze Polska nie zginęła! :)

Anonimowy pisze...

nie wiem czy to już było ale i tak warto zobaczyć jeszcze raz...
tylko Robert!
http://www.youtube.com/watch?v=Qn7eKRd2gBY

http://www.youtube.com/watch?v=8oFRyQGY4Gk

KubicaFAN pisze...

Z pewnością wielu z Was się ze mną nie zgodzi, ale najbardziej prawdopodobną opcją (zakładając oczywiście powrót do F1) jest Williams. I to z co najmniej kilku powodów. Po pierwsze Williams wbrew temu co niektórzy sądzą jest głodny sukcesów, a zmiana przepisów jest najlepszym momentem na odrodzenie pod przywództwem nowego DT, o którym zresztą za chwilę napomknę ciut więcej.. Po drugie od przyszłego roku stajnię z Grove w silniki zaopatrywać będzie nie kto inny, a właśnie Mercedes, więc Toto Wolff mógł w pewnym sensie pomóc Robertowi w angażu, jako obecny dyrektor Merca i dawny współpracownik Williamsa (a i sir Frank Williams z tego co wiemy jest wielkim fanem talentu polaka). Po trzecie już raz Robert przeszedł do niepewnej stajni, jaką pod koniec 2009 było Renault. I wreszcie po czwarte: ostatnio stajnię z Grove zasilił nie kto inny, a właśnie Pat Symonds, który w 2009 roku (co nie jest zresztą tajemnicą) mocno optował za Robertem. Jak dla mnie wszystkie klocki do siebie pasują i nie byłaby to dla Roberta zła opcja. Williams ma obecnie wszystko czego potrzebuje, by odrodzić się jak feniks z popiołów. Ma cenionego DT, ma pieniądze, ma dobrą fabrykę, zmieniają się przepisy i nie zdziwię się, jeśli w przyszłym sezonie (po latach posuchy) znów będą mocni. Moim zdaniem Robert mając do wyboru Force India i Williamsa zaryzykuje i postawi na tego drugiego. Nie stawiałbym ani na Lotusa, ani na Ferrari,. aczkolwiek, jeśli (przy ewentualnym powrocie) trafiłby do którejś z tych stajni byłbym dość... hmmm zaskoczony.

HeavyRain pisze...

W ciągu 2 miesięcy Robert pewnie będzie testować bolid i powie czy jest gotów, a sam mówi, że ma nadzieje, że w nast. roku będzie w F1 i ja wierzę, że tak się stanie. Trzymajmy kciuki, najbliższe 2 miesiące będą kluczowe.

Paweł F pisze...

Nie wiem jak Wy, ale ja osobiście popłacze się na wieść, że nasz idol wskakuje za stery jedynki w 2014r.

Rafał pisze...

Jeśli po tylu wypowiedziach Roberta nadal znajdują się osoby całkowicie podważające jego własne słowa to znaczy, że taki człowiek uważa jedną z poniższych wersji za prawdę:
a) uważa Kubicę za kłamcę
b) uważa Kubicę za bujającego w obłokach
c) uważa, że Robert nie chce robić przykrości fanom F1 i specjalnie daje im nadzieję, choć wie, że nie wróci
Ja już w tej sprawie nie mam więcej do dodania.

Należy wspomnieć, że jeśli Robert np. w Finlandii po kolejnej potężnej hopie ląduje i od razu wchodzi w jakiś zakręt to oznacza, że prawa ręka jest silna, precyzyjna, ma dobre czucie, ma odpowiedni refleks, a Robert co do swej prawej ręki ma całkowitą pewność w każdej chwili. "Walnięcie" po lądowaniu i utrzymanie rajdówki na drodze jest niemal niemożliwe do utrzymania jedną ręką, tu potrzeba 2 rzeczy: siły i precyzji.
Obok niezorientowanego Hołowczyca do galerii nie wiedzących co się dzieje zaliczam Zientarskiego (z jego wypowiedzi wynika, że z Kubicą nie ma kontaktu od lat i nie analizuje wypowiedzi Roberta) oraz Kochańskiego (blamaż dziś w Polsat News - chłop nie jest na czasie). To jest coś niebywałego, Sokół tymczasem jest bardzo lojalnym kumplem Roberta :) , a Cezary jednak daje przecieki...

Anonimowy pisze...

nie wiem o co wam chodzi z wypowiedzią Holka przecież to była żartobliwie wypowiedz poza tym wcale nie powiedział ze Kubicy nie będzie w F1. Nikt ego nie wie co będzie robił chyba tylko on sam sami snujecie domysły i wrozycie z fusów a jak jakaś znana osobistości sie wypowie to ja krytykujecie - masakra

Anonimowy pisze...

A znany Kuzaj coś powiedział? Ja bym chętnie posłuchał.

Anonimowy pisze...

Tak nie do końca podobała mi się wypowiedź Hołka, niby żarty ale nie do końca smaczne

Anonimowy pisze...

Ale żarty...boki zrywać obcęgami...

Anonimowy pisze...

Wara mi od Hołka gówniarzeria!!! Nie rozumiecie co mówi, to nie komentujcie.
Jasno widać że Hołowczyc chce żeby Robert został w rajdach, bo jest wielce prawdopodobne, że będzie tam kolekcjonował zwycięstwa.

Teraz potrzeba nam dwóch Robertów tego od F1 i tego rajdów.

Anonimowy pisze...

20:19
JAKIE WRÓŻENIE Z FUSÓW???
Fakty są takie, że Robert chce wrócić do F1 już w 2014 roku i będzie próbował tego dokonać!
Zresztą my możemy sobie wróżyć z fusów tu na blogu bo jesteśmy fanami Roberta a Hołowczycowi raczej nie wypada wróżyć z fusów, czyli "żartować" na łamach gazety ogólnopolskiej!

Mateusz Cieślicki pisze...

Co do zespołu, do którego mógłby trafić Robert, to rzeczywiście - Williams jest najbardziej prawdopodobny, ale według mnie warto zwrócić uwagę na Saubera...

Peter Sauber, mimo iż teoretycznie nie jest szefem, zna Roberta i to właśnie Polak odniósł dla zespołu największy sukces - to właśnie z Sauberem RK wszedł do F1. W przyszłym sezonie będzie tam Sirotkin, kasy będą mieli mnóstwo więc zatrudnienie dobrego kierowcy, który będzie robił wyniki (bo nie spodziewam się, aby robił je Sirotkin).

Mateusz Cieślicki pisze...

PS - też nie rozumiem tego podpalania się słowami Hołowczyca. Wierzcie mi, on jest zdecydowanie za Robertem i bardzo go lubi, w przeciwieństwie do niektórych.

Anonimowy pisze...

Mateuszu, nikt nie powiedział, że Hołek nie lubi Robka, na pewno go lubi i nie ma tu wątpliwości!
Hołek kocha rajdy i pewnie chciałby aby Polak został mistrzem swiata WRC jak Loeb!
Nie widać nikogo spośród Polaków, niestety, który byłby w stanie tego dokonać.
Pewnie już widzi Roberta na tronie.
Lecz Robert to F1!
Sam załozyłeś tego bloga pod tytułem w skrócie... powrót Roberta do F1! I tego sie trzymajmy - a nawet gwiazdom jak Hołek należy się trochę krytyki, chyba się nie obrazi i nie weźmie zabawek i pójdzie do domu?

HeavyRain pisze...

Sauber na pewno odpada - pisałem z nimi na ten temat na g+ jakiś czas temu. Powiedzieli, że doceniają to co kiedyś Robert dla nich zrobił, ale ich drogi się rozeszły.

Anonimowy pisze...

Dobra to i ja dorzucę swoje 3 grosze chociaż do tej pory siedziałem cicho. Ostatnie poczynienia Roberta oglądałem z zachwytem i nie małym podziwem, gość nigdy nie przestanie mnie zadzwiać! Cieszyłem się ,że dobrze mu idzie ,a rehabilitacja daje postępy. Jednak jeśli chodziło o F1 zamroziłem swoje uczucia/oczekiwania . Nie byłem ani na tak , ani na nie , patrzyłem, obserwowałem. Dziś jednak zaczynam myśleć, a może jednak tak, może Robcio da rade , mimo tych wszystkich trudności. Tak jest szansa , jest możliwość, ale jeszcze nic pewnego Panowie/Panie. Chociaż odrazu sobie pomyślałem, Robert mógłby wskoczyć do Ferrari za słabo jeżdzącego Massę. Drugi mój typ to był własnie Williams z tych samych powodów co podał kolega wyżej, ale i poniekąd jakiegoś przeczucia ;) No cuż kończe ten emocjonalny wpis , na który sobie pozwoliłem, mam nadzieję ,że nikt nie ma mi za złe tego. No to teraz zostało poczekać te 2 miesiące... phii co to jest? pikuś! damy rade ,szybko zleci.
Pozdrawiam
Kamil

Anonimowy pisze...

Oglądam filmiki z rajdu i dochodzę do jednej konkluzji: albo wygra albo zginie. Innych opcji RK nie bierze pod uwagę...

Bea

Anonimowy pisze...

Heavy Rain.
Gdyby zespoły udzielały informacji komukolwiek z piszących do nich co do planów konstrukcji bolidów, planów na przyszłość także zatrudniania kierowców, toby nie miały czego szukać w F1 bo konkurencja czuwa.
Na wszelki wypadek uznali Cie za szpiega i tyle.

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 17:46


skąd masz takie informacje o rzekomych testach Roberta??


jakieś argumenty?


Piciu.

Anonimowy pisze...

Macie krótką pamięć... sam Robert kiedyś pytany o F1 jak zaczynał jeździć w Subaru Imprezie- pierwsze starty po wypadku, że był jedną nogą w zespole Ferrari. Jeśli będzie mógł wrócić proszę mi napisać (Ci którzy znają się w temacie) dlaczego nie tam?

Robert czekamy dalej!

P.S. Gdzie Meduza? Łyso Ci? Nie żebym tęsknił hehe

Anonimowy pisze...

Myślę, że trochę powinniście wszyscy przyhamować z tymi domysłami i wsadzaniem Roberta do kokpitu w przyszłym sezonie. Rzeczywiście w ostatnim czasie w Roberta wypowiedziach pojawia się jakiś delikatny sygnał że jest lepiej i widać, że Robert ma ochotę na wyścigi ale to nie powód żeby go juz pakowac do bolidu... Oczywiście chciałbym go zobaczyć w bolidzie nawet teraz ale Robert wyraźnie powiedział, że jeśli będzie w 100 % gotowy wrócić to wróci... Narazie powinniśmy cieszyć się tym, że Robert odzyskał swoje dawne tempo i zaczyna jeździć precyzyjnie i bezbłędnie jak kiedyś. To znak,że wraca do formy a za miesiąc, dwa zobaczymy co dalej. Może jeszcze sezon w WRC i dopiero F1. Zobaczymy. Najaracie się niepotrzebnie na F1 i za dwa miesiące będziecie marudzili, że zostaje w rajdach... Co do wypowiedzi Hołka to wiadomo, że chciałby aby Robert został w rajdach bo to jego dyscyplina i chciałby aby w końcu jakaś Polska załoga powalczyła o koronę ale mógł się wypowiedzieć w jednoznaczny sposób tak aby nie było komentarzy takich jak chociażby na tym blogu.

Anonimowy pisze...

Roberto !!! MVP wśród kierowców rajdowych i wyścigowych !

Anonimowy pisze...

A czy ktoś z was zauważył, że Robert przejechał cały rajd bez folii na szybach? Przypadek?

oio pisze...

A po co folia jak nie ma dużego słońca?

KubicaFAN pisze...

Fakt, Sauber też byłby ciekawą opcją, aczkolwiek mam takie dziwne przeczucie co do Williamsa. Przeczucie poparte pewnymi faktami (o których pisałem wyżej) i które układają się w logiczną całość. Czemu nie Ferrari? To dobre pytanie! Na wstępie do tego wątku pragnę zaznaczyć, że gorąco popierałbym angaż Roberta w tej stajni, aczkolwiek należy pamiętać, że Ferrari to swego rodzaju korporacja. Mają swojego Fernando, potrzebny im nr 2, wątpię by Robert chciał być nr 2. Ferrari go chciało, bo miało nadzieję, że z Alonso będą znakomicie żyć, a prawda jest taka, że przyjaźnie w F1 szybko pękają. Tak było z Prostem i Senną. Przed przejściem Senny do McLarena nawet się lubili, by później prawie się znienawidzić. Ferrari sądzi, że duet Vettel-Alonso byłby tykającą bombą. A ja uważam, że duet Kubica-Alonso, w razie gdyby ten pierwszy jeździł porównywalnie, lub czasem nawet lepiej byłby dla Alonso w krótkim czasie nie do zniesienia i mielibyśmy powtórkę z relacji Hamilton-Alonso w McLarenie. Ale do rzeczy: wątpię w angaż Kubicy w Ferrari (choć byłbym z takiego angażu bardzo zadowolony), gdyż dla Ferrari w tym momencie lepszą opcją jest młody, obiecujący, wystarczająco szybki i pewny Hulkenberg. Idealny nr 2 w Ferrari. Nie potrzeba im dwóch piekielnie szybkich kierowców, oni potrzebują ciułacza punktów, pomocnika Nando. Choć może się mylę. Ferrari to zespół kochający symbolikę, może chcą symbolem powrotu po heroicznej walce, taka karta zapisałaby się wielkimi literami z historii Ferrari. Jeśli Robert faktycznie radzi sobie w symulatorze tak, jak pisze CG to może i Ferrari zagra va banque zatrudniając RK... byłoby to niemałe zaskoczenie w padoku i niezmiernie ciekaw byłbym jego jazdy u boku Alonso. Ciekaw jestem, czy będzie natychmiast cholernie szybki, czy tak jak Kimi będzie potrzebował czasu. Dużo pytań, takie gdybanie przypomina błądzenie we mgle. Czekajmy na fakty. Swoje zdanie opisałem sądzę dość dokładnie.

Anonimowy pisze...

Myślę że najlepszą opcją dla Roberta w tej chwili jest opcja kierowcy testowego w F1 i etatowego w WRC. Jestem pewien że Mercedes podpisze z nim kontrakt i dostanie do testów prawdziwy bolid. Wiedzą że mają dobre układy na chwilę obecną z Robertem, i tylko oni zaoferowali mu pomoc (jaką niewątpliwie była możliwość jazdy na symulatorze) i umożliwią mu testy na torze. Tak naprawdę nikt nie wie jak zaprezentowałby się jako etatowy kierowca F1 po kontuzji. Moim zdaniem nie da się tak po prostu wsiąść i pojechać w wyścigu, potrzeba przygotowania, sprawdzenia umiejętności po takiej kontuzji. Jak się sparzy to potem ciężko mu będzie znaleźć miejsce w F1. Kierowca testowy do idealne rozwiązanie - w Mercedesie nabierze wyczucia i pewności a w 2015 wróci jako kierowca etatowy. Na angaż w RBR nie ma szans, Ferrari gdyby zależało już by z nim gadali więc opcja z silnym Mercedesem pasuje idealnie.

Anonimowy pisze...

KubicaFan i właśnie ,dlatego mógłby trafić do Ferrari;) Włosi kochają symbolikę , lubią bardzo Roberta, poniekąd traktują go jak swojego. To było by wielkie wydarzenie, a jeśli faktycznie doszło by do powrotu Roberta do F1 to napewno prezentowałby odpowiedni poziom. Pozatym ,gdyby nie wypadek to już by jeździł z ALO (podpisana umowa) ,wiec skoro wcześniej to nie przeszkadzało to i teraz nie powinno. Tak,wiec w mojej opini nie wykluczałbym,że Robert mógłby tam trafić,jeśli uda mu się powrót do f1.
Pozdrawiam
Kamil

Anonimowy pisze...

witam, pisze pierwszy raz bo ja mam troche inne zdanie i podziele sie tą opinią. Dla mnie sytuacja jest bardzo przejzysta, słowa Roberta ze ma nadzieje ze nie bedzie jezdził w rajdach oznacza jedno " testy medyczne" badania problemem nie będą, problemem moze byc opuszczenie kokpitu w 6 sekund, jezeli to wykona droga do f1 stanie otworem przed Robertem. Jak sam powiedział propozycje ma, ale jak nie przejdzie testow kolejny rok w wrc. pozdrawiam Marek

Anonimowy pisze...

Co do rajdu-jak zobaczylem na rallyonline.pl wycieczke poza droge na ostatnim oesie Neuwilla,to twierdze,ze RK byl tylko piaty,bo takie offy zazwyczaj sie koncza-w najlepszym wypadku-odpadnieciem z rajdu-cos w stylu Meeke w rajdzie finlandii.Belgowie mieli duzo szczescia.Co do formuly-wole w 2014 ogladac Roberta w fabrycznym Citroenie WRC,niz w jakiejs Marusssi w F1.Mowcie co chcecie.Wole ,by Robert dojechal trzeci w Monte Carlo,niz szesnasty w Australi.Pozdrawiam kibicow sportow motorowych

Dobry pisze...

Racja

macmp4 pisze...

Niektorzy swoimi komentarzami mnie zadziwiaja .. jaka Marussia .. czy wy na glowe upadliscie ze RK cos takiego bralby pod uwage... a Anonim 23.23 " kierowca testowy" - co ty bredzisz czlowieku ... " Twoim zdaniem nie da sie tak wsiasc do bolidu ... " co ty piszesz .. pomyliles miejsce i czas .. zajmij sie czyms innym ... bo glupoty mozna pisac ale znalazbys sobie do tego inne miejsce .. po 20 kolkach na torze RK wycisnie z bolidu 90proc jego potencjalu a po jednym dniu bedzie jezdzil na limicie bolidu i swoim .. tak dochodze do wniosku ze jestes kompletnym ignorantem albo nie myslales o RK ..

macmp4 pisze...

Anonim 17.46

skad informacja o testach bolidem Mercedesa z 2011r .. cos na potwierdzenie czy to tylko na fali tej euforii ktora zapanowala ..

Kaczmar pisze...

Najlepszym Polskim wynikiem w WRC nie był występ Roberta Kubicy w rajdzie Niemiec a wystep Stawowiaka w 1973, kiedy w polskim fiacie 125p osiągnął 3 miejsce indywidualnie. Wtedy jednak punktowano wyłącznie konstruktorów.

fyi

Kaczmar pisze...

Nie bedę zaskoczony jeśli:

Robert pojedzie samochodem WRC 14-17listopada w Rajdzie GB.
Będzie przechodził testy medyczne do F1. I czuję cholernie w kościach że da radę, możliwe są także gorsze scenariusze np 2014WRC, i dopiero 2015 w F1, troche moge byc zawiedzony ale tylko z punktu widzenia mojego ego bo w przypadku Roberta i tak będzie to oznaczało ciągły progress.Jednak Naprawde wierze w pokerowa zagrywke z F1. Te 5tys km w bolidzie mercedesa.. i kiedy to bylo przeciez :)

karluum pisze...

Nie lubię pana Gutowskiego (jako dziennikarza) ale muszę przyznać mu rację w jego wpisie na Facebooku zatytułowanym - Wystarczy jeden test. I wszystkie te dywagacje na tym forum można sobie wsadzić w nos.
Roberta interesuje TOPOWY zespół, a zgłosi swoją gotowość jak BĘDZIE w 100% gotowy. A czy któryś z zespołów nie będzie chciał skorzystać z takiego kierowcy jak Robert?Topowy zespół powtarzam, a nie umoczony w ruskie mafijne interesy Sauber czy pogrążony w otchłani przeciętności Williams.
Niech każdy sobie sam odpowie na to pytanie...

Anonimowy pisze...

Dokładnie karluum
A ja dodam jeszcze do tego że Robert nawet już teraz albo parę miesięcy temu mógłbym od biedy pojechać w wyścigu F1, ale tylko od biedy, pewnie nie jechałby źle, ale napewno nie tak jakby chciał. I o to właśnie chodzi. Jeśli Robert powie: tak! wracam, jestem gotowy - Będzie to oznaczało że faktycznie jest gotowy nawet nie na 100 a na 110% i będzie mógł od pierwszego wyścigu cisnąć na maxa
Taki jest przecież Robert, albo robi coś profesjonalnie, na maxa, wkładając całe swe serce i umiejętności albo nie robi wcale

Anonimowy pisze...

macmp4 07:48
Ale o co pijesz człowieku? każdy ma prawo napisać swoje zdanie więc trochę kultury gościu. Zachowujesz się jak zakompleksiony dzieciak który musi mieć zawsze rację i obrażasz innych użytkowników. Brak słów... Jestem za zniesieniem anonimowości w internecie bo jak czytam takie komentarze to nóż się w kieszeni otwiera...

Anonimowy pisze...

Mam pytanie.Kto jest teraz managerem Roberta ?

Rafał pisze...

Gdy po Rajdzie Finlandii Robert w oficjalnym magazynie WRC był pokazany jakieś 15 sekund (to co puszcza TV6 i TV4), napisałem, że może z Rajdu Niemiec Roba zobaczymy jakąś pełną minutę. Okazało się, że byłem zbyt dużym optymista i piąty kierowca rajdu, zdobywca 10 punktów w wozie drugiej klasy nawet pół minuty nie gościł na ekranach. Być może goście z WRC (i firma, która to organizuje) nie chcą promować gościa, który dość klarownie mówi, że jest tu chwilowo i to raczej przypadkiem, a celem bezdyskusyjnym jest powrót tam skąd wyleciał w 2011.

KubicaFAN pisze...

Nie wiadomo. W każdym razie na pewno nie Daniele Morelli, bo gdyby rzeczywiście on był menago, to byśmy go zauważyli. Biorę pod uwagę dwie opcje. Robert obecnie nie ma menagera jako takiego, gdyż jest mu zwyczajnie zbędny, więc nie ma sensu tracić na niego kasy. Mógł też czuć się zrażony do Morelli'ego, mógł odczuć, że w tamtych chwilach nie jest dla niego najważniejszy Robert jako człowiek, a Robert, jako produkt i dlatego też zrezygnował z jego usług. Tak czy owak nigdy nie dowiemy się, jak było naprawdę. Ja obstawiam jednak przy pierwszej opcji, ale warto pamiętać, że jest też jeszcze inna opcja w myśl której Robert zmienił menago na jakąś firmę menagerską, tudzież inną postać aby nie rzucał się w oczy w padoku F1/siedzibach teamów itp. Gdyby Morelli pojawił się na padoku, bądź w Maranellu, czy Enstone, Grove itd. natychmiast byłoby mnóstwo pomysłów i niewygodnych pytań dla Roberta. A tak może ew. rozmawiać z kilkoma teamami i nikt nic nie wie. Byłoby to bardzo w jego stylu.

Kaczmar pisze...

przyłączę się do pytania Anonima z 11:09.

Kto jest teraz managerem Roberta ?

Anonimowy pisze...

ANONIMOWY z 27 sierpnia 2013 10:14, a także 26 sierpnia 2013 23:23


Ogarnij się ANONIMIE! Sam sobie zaprzeczasz! Podpisz się pod swoimi komentami, to Ci się przestanie coś tam w kiszeni otwierać.


A jeśli chodzi o Roberta, to nie przypominam sobie, żeby często mówiąc, że interesuje go tylko jazda na najwyższym poziomie w najwyższych seriach, wspominał, że chodzi mu o bycie kierowcą testowym. Więc wygląda na to, że RK ma zupełnie różny pogląd na swoją przyszłość od tego, który Pan, Panie ANONIMIE, zaprezentował w swoim komentarzu.

Pozdrawiam


T_itd

Jarne pisze...

11:09
Prawdopodobnie cały czas Morelli

untrusted pisze...

dzieki KubicaFan i MC za merytoryczne i pełne konkretów posty o williamsie i sauberze :) własnie na to liczyłem, niektórzy odebrali moja chłodną kalkulacje ile jest wolnych miejsc w F1 jako atak na osobę roberta :D
pewne jest to że robert jest obecnie lepszym i szybszym kierowcą niż przed wypadkiem, wiemy też że kilka miesiecy temu był na 90% jakis czas temu usłyszelismy też że jego rekonwalescencja trochę zwolniła ale mimo to wydaje się że w ostatnich wypowiedziach robert sugeruje że jest gotowy na powrót na który tak bardzo czekamy :)
hurraoptymiści biorą tą sugestie i na jej podstawie wyciągają wniosek że mercedes wyrzuci rosberga i zastąpi go robertem :)
trochę bardziej rozsądne osoby wiedząc że ferrari chciało roberta w przeszłości uważają że ferrari zastąpi nim masse,
z kolei te najbardziej twardo stąpające po ziemi osoby uważają że robert spędzi rok w teamie ze średniej półki bo taki team z chęcią dla jego talentu zaryzykuje niewiadomą jaką na dobrą sprawę jest robert (test w symulatorze czy nawet na jakimś torze nie do końca pokaże jak ciało roberta będzie sie sprawowało przez cały sezon na 20 zupełnie różnych torach!)
moim zdaniem w przyszłym roku najbardziej prawdopodobne jest że robert będzie jeździł w lotusie pod warunkiem że kimi gdzieś przejdzie bo oni znają roberta i potrafią podejmować ryzyko..
troche mniej prawdopodobne wydaje sie ferrari choć jeśli nie wezmą kimiego i zrobią test robertowi i okaże się że jest super to jest szansa
na trzecim miejscu jak dla mnie jest sauber jeśli ferrari zdecyduje się na hulkenberga ew. force india bo wiem że robert jest w dobrych układach z vijayem mallaya
mimo bardzo ciekawego wywodu KubicaFana nie jestem do końca przekonany do williamsa bo robert nie ma dużego sponsora (wydatki w przyszłym roku mają być o 30-40% wyższe a williams finansowo nie stoi zbyt dobrze) jesli mercedes stałby sie jego sponsorem to miejsce w williamsie stało by się dość prawdopodobne

KubicaFAN pisze...

Przecież Wam napisałem jaka może być sytuacja menedżerska Roberta, ale oczywiście lepiej zadawać bezsensowne pytania.

Jarne: jakie przesłanki Twoim zdaniem sugerują, że nadal Morelli? Moim zdaniem żadne. Mogli przerwać współpracę, może kiedyś do niej wrócą, aczkolwiek wątpię. W każdym razie, jak już zresztą pisałem wyżej na chwilę obecną z całą pewnością Morelli NIE JEST menagerem Roberta Kubicy.

karluum pisze...

@KubicaFan: a ogłoszono rozstanie Morelliego z Kubicą?

Anonimowy pisze...

Właściwie, to może i jest trochę racji w wypowiedzi anonima z 26 sierpnia 2013 23:23. Tylko pomyłka, jeśli chodzi o rok kalendarzowy. Kierowcą testowym nie w roku 2014 ale w 2013 - w Mercedesie. Przecież to było oficjalnie potwierdzone, że testuje dla Mercedesa w symulatorze. Czyli robi to samo, co inni testowi kierowcy w F1 :)... Tak więc w następnym roku, czyli nie 2015 ale w 2014 już jako regularny kierowca któregoś z teamów F1. Tak? Panie ANONIMOWY?


;)

T_itd

Anonimowy pisze...

Powiem wam tyle...
Gadka o Morellim trwa od dawien dawna, gdzieś mniej więcej od końca 2011 gdzie Morelli "niby" pompował balonik że Roberto wróci w 2012
Wtedy on faktycznie zamilkł, ALE nie wmawiajcie mi że go nie ma, bo nawet tu! na tym blogu (już nie będe wspominał o innych...) były foty z pierwszych rajdów Kubicy po powrocie (giomitolo di lana itp) i na tych fotach był MORELLI! pamiętam tą fotke jakbym ją nadal widział, Morelli, Kubica gdzieś obok, jacyś tam jeszcze ludzie i ogólnie stali obok namiotu tego rajdowego, rozłożony sprzęt, auto itp. Nawet była jedna taka fota z namiotem CITROENA! to było chyba wtedy jak Robert jezdził Cytryną C4
Widziałem te foty, zwidów nie miałem. Morelli jest i istnieje przy Robercie, nie istnieje tylko medialnie bo i po co? W rajdach mu Morelli nie potrzebny, on może działać całkiem po cichu w innej kwesti... spróbuje nawet odkopać gdzieś te foty

Jarne pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

mnie już coraz mniej zależy na powrocie Roberta do F1,
Co zrobi Robert, gdy "trafi" na słaby bolid w nowym teamie? nic- jego niebywałe umiejętności będą się marnowały (patrz sezon z BMW 2009), będzie okupywał miejsca poza 10-tką, czy takiego powrotu chcę? chyba nie, a w rajdach ma dużo większą szansę na pokazanie "na co go stać" bo tam jednak sprzęt ma mniejsze znaczenie od F1

Jarne pisze...

@KubicaFan
karluum i anonimowy 11:42 już ci odpowiedzieji więc nie ma sensu się nad tym rozwodzić...

KubicaFAN pisze...

untrusted: miło mi czytać, że mój wywód się spodobał ;).

Pozwól, że odniosę się trochę do Twoich słów. Zgadzam się z tym, że Mercedes nie wyrzuci Rosberga, zgadzam się też z tą cześcią na temat Ferrari i teamów ze średniej półki. Co do Lotusa i reszty natomiast chyba napiszę ciut więcej. Co do Saubera i Force India to również jest to opcja dość ciekawa, aczkolwiek hmmm, nie czuję tego teamu. Bardziej zaufałbym Force India, choć kondycja tych dwóch teamów w przyszłym sezonie jest trochę wróżeniem z fusów. Jak dla mnie Williams jest lepiej wyposażony i znacznie bogatszy. Ludzie bardzo często mylnie oceniają możliwości tego teamu po obecnych wynikach, a nie biorą pod uwagę możliwości o których pisałem parę postów wyżej. Owszem, wydatki będą wyższe, lecz naprawdę wiele teamów stoi finansowo o wiele gorzej od Williamsa, którego głównym problemem jest słabe zarządzanie. Jakby trafił tam jeszcze jakiś ceniony szef teamu, zobaczylibyśmy szybki wzrost formy.
W tym momencie mam nadzieję, że wystarczą umiejętności Symondsa. Obstawiam, że w przyszłym sezonie zobaczymy już szybszego Williamsa, regularnie walczącego o punkty (większe, bądź mniejsze), a za dwa lata może dołączyć do teamów topowych walczących o podia. Dla niektórych jest to hurraoptymizm. Dla mnie chłodna kalkulacja obliczona na podstawie historii F1.

Wątpię by Kimi zrezygnował z Lotusa. Jeśli tak się stanie zobaczymy go najprawdopodobniej u czerwonych, a w jego miejsce wskoczy obiecujący Hulkenberg. Jeszcze co do Lotusa to mamy parę znaków zapytania, jak np. niezbyt dobre stosunki Roberta z tym teamem po wypadku. Hmmm, trudno powiedzieć. Moim zdaniem wg. prawdopodobieństwa: Williams, Ferrari, Sauber i Force India, Lotus. Oczywiście to jest tylko moje subiektywne zdanie i w wielu kwestiach mogę się mylić, choć sądzę, że tak nie jest.





KubicaFAN pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
KubicaFAN pisze...

Jarne: Właśnie jest sens. Bo bezsensowne jest dowodzenie, że coś istnieje, tylko i wyłącznie przez niemożność udowodnienia, że nie istnieje.

Ja mam na ten temat swoje zdanie, Wy swoje. Czas pokaże kto miał rację, a kto się mylił. Jeśli któraś z opcji, które wymieniłem miała by nas w tej kwestii "pogodzić" byłaby to opcja mówiąca o czasowym zawieszeniu współpracy. Rozsądnie rzecz biorąc trzeba też brać pod uwagę inne, które wymieniłem. Nic nie wskazuje na to, że Morelli jest w tej chwili menadżerem Roberta. To się po prostu nie trzyma kupy. Gdyby był: widzielibyśmy go. Gdyby był to by nagle nie zniknął na jego stronie internetowej. Nie wiem, czy pamiętacie, jak strona Roberta była w przebudowie i wisiała informacja o kontakcie do Morelli'ego i Czachorskiego, która to potem zniknęła by został tylko kontakt do Czachorskiego. Teraz też próżno szukać jakiejś wzmianki o nim. Powtarzam. Gdyby był menedżerem: wiedzielibyśmy o tym, co jednak nie wyklucza opcji powrotu do współpracy.

karluum pisze...

@KubicaFan - interpretujesz fakty conajmniej jak komisja Millera i MAK...
Rozejście Kubicy z Ceccarellim wyszło na jaw, a rozejście Kubicy z Morellim?

Jarne pisze...

;))))))))))

macmp4 pisze...

Anonim 10:14

kto ma kompleksy to widac ... bez wdawania sie w polemike z kims takim jak .. jest takie powiedzenie ; "madrego poznasz po jego pytaniach a inteligentnego po jego wypowiedziach .." przemysl to jezeli jestes w stanie to ogarnac ..

Anonimowy pisze...

Panowie to ja wam powiem tak:
LOTUS odpada... dlaczego?
Rozstanie w bardzo złej atmosferze, po za tym wypłynął potem fakt że Robert gdyby nie miał wypadku to i tak od kolejnego sezonu (2012) jeździłby w Ferrari co także wkurzyło Lotusa a zwłaszcza kierownictwo. A po za tym ostatnie wypowiedzi Boulliera o Kubicy są wręcz z lekką dozą nienawiści do Roberta. Ostatnio Boullier powiedział coś w stylu "dajcie mi spokój z tym Kubicą"
Oni go po prostu za to wszystko nie chcą i koniec i to się nie zmieni!
A co do McLarena to Button nie ma kontraktu na przyszły rok. Niby Witmarsh mówi że jest z niego zadowolony, że prawdopodobnie przedłużą, ALE pewności nie ma...
I wcale nie mówię o tym że na to miejsce mógłby wskoczyć Robert tylko... KIMI, bo już takie ploty tez się pojawiły, że Kimi powróci nie do Ferrari, a powróci do McLarena

Anonimowy pisze...

Lotus ma prawo nie pałac miłoscią do Kubicy.

Pozdrawiam
Bocian

Anonimowy pisze...

Dodam jeszcze coś
Może się to komuś nie spodobać (ateuszom...) bo sprawa bardziej natury religijnej...
Sam jestem wierzący, ale raczej nie praktykujący :D
Tak czy siak wydaje mi się że nad Robertem czuwa Jan Paweł II i on go poprowadzi do powrotu i to nie byle jakiego powrotu. To będzie seria mistrzostw :)
Roberta znacie więc wiecie że jest dość uduchowiony/religijny
Ile razy to na kasku miał napisa Jan Paweł II, nawet o samym wypadku mówiło się że tam też czuwał Papież nad Robertem (o ile mi się zdaje w czasie wypadku w Ronde di Andora także miał na kasku napis Jan Paweł II) potem były właśnie dyskusje że to Papież nad nim czuwał i dlatego przeżył ten wypadek, miał podobno nawet jechać na msze beatyfikacyjną?? do Rzymu, potem ten kawałek sutanny papieskiej i krwi którą dostał od kard. Dziwisza
Dla mnie jest pewne: Jan Paweł II nad nim czuwa i pomoże mu w wielkim stylu wrócić i podbić Formułę 1 ;-)

karluum pisze...

Kimi i Ferrari też rozeszli się jak się rozeszli. I co? I nic. Negocjują ze sobą...
W tym biznesie nie ma sentymentów.

TSnioch pisze...

hehe, ile ludzi, tyle bajek...

Nie żebym się nie ekscytował, ale poczekam na "bajkę" od Roberta ;)

Anonimowy pisze...

Nie no co wy, jak juz religie do tego wprowadzacie to ja nie mam wiecej pytan :D Kimi i ferrari az tak bez sensu sie nie rozstali jak lotus z Robertem, gdzie mimo iz płacili mu pensje nie wiedzieli nic czy on ma wladna ta reke czy nie... krotko mowiac przewiozl ich Robert (mozliwe ze za namowa Morelliego ale my tego nie mozemy wiedziec i nigdy sie nei dowiemy pewnie) i to z punktu widzenia mojego nie bylo fair, tylko ze kiedy w sporcie chodzi o duza kase to rzadko kiedy cokolwiek jest fair. Tak więc wątpię żeby lotus był zainteresowany, a biorąc pod uwagę wypowiedzi Kimiego o płatnościach, to moze i lepiej :-) .

Pozdrawiam
Bocian

MorganF1 pisze...

Oby cała napinka się nie skończyła na 3 kierowcy WRC Citroena na kilka rajdów i dalszej rehabilitacji.
W Sauberze i Wiliamsie będą paydriverzy więc dajcie spokój. Opcje są tylko dwie Ferrari oraz, ja osobiście na to stawiam jeśli wszytk jednak pójdzie dobrze, Maclaren. Tylko w Mac jest realna szansa o na mistrzostwo od 2015 z silnikiem Hondy. Od przyszłego roku wygrywać będzie silnik. Jeśli najlepszy zrobi Renault to mistrzem będzie VET, jeśli Mercedes to HAM a jeśli Ferrari to ALO. Od 2015 wchodzi Honda i ja obstawiam że Robert właśnie tam celuje bo jest bardzo mądrym facetem.

Anonimowy pisze...

Odnośnie menago - ktoś napisał, że być może zmienił DM na firmę - a kim do cholery jest DM jak nie właścicielem i czołowym przedstawicielem jednej z najlepszych firm managerskich? Ktoś napisał, że go nie widać w padoku - a czy ten ktoś myśli, że takie rozmowy toczy się podczas weekendu GP? No kurde zastanówcie się jeden z drugim jak się takie interesy prowadzi. No i ostatnia rzecz - czy jak RK był w F1 to było widać DM w pobliżu? NIE! On po prostu jest i wtedy kiedy będzie trzeba zacznie robić swoje. Zresztą przypuszczam, że obecnie wszelkie rozmowy z LOTOSEM i innymi również on prowadzi. Kubica robi swoje, a DM robi swoje. Tyle.


GMBS

Auto pisze...

Blog zaczyna pzrerażać. Scena jak z filmów o Chrystusie. Dzuiesiątki proroków snujactych wizje o przyszłości Roberta, którzy w wiekszosci bazuja na informacjach prasowych itd.
Z nudówbyc moze powstaja wpisy i dziwnego pzrekonania o swojej prawdzie.
Wypowiedzi o finansach zespołów to już w ogóle dziwna przypadłosć. Ska biezrecie dane o kondycji finansowejdanego zespołu? Jest gdzies podgląd kont bankowych?

Wracając do Hołka to osobiście średnio przepadam za sposobem jego wypowiedzi. Nie znam człowieka więc nie wypowiadam się o jego relacjach z Kubicą. Jedyne co mnie denerwuje to jego specyficzny ton każdej wypowiedzi medialnej i to nie tylko o samym Robercie. On po prostu tak dziwnie gada. Nie wydaje mi się zawistnym człowiekiem. Niemniej tutaj dużo ludzi go zna osobiście, więc nie kontynuuje już by się nie narazić.

Robert na razie wymiata w rajdach i to na razie jest pewnik. Reszta domysłów nie popartych żadnym źródłem wydają mi się z pogranicza fantastyki.

Anonimowy pisze...

Korba: A ja bym WAS wszystkich bardzo prosił w końcu o skończenie publicznego gdybania w stylu: co z Roberta ręką? jaki zespół go przyjmie do F1? w dodatku natychmiast tj. w sezonie 2014...
Czy po prostu nie możecie się cieszyć Robertem i jego jazdą + przyjąć to co mu los przyniesie (a sam Robert wypracuje). Naprawdę odpuście sobie i przede wszystkim JEMU... No chyba ku(i)bicow powinno stać na cierpliwość, wyrozumiałość itd. Presji na taaakim idolu wywierać nie trzeba; dajecie przykład innym - nie zapominajcie.

Anonimowy pisze...

Korba: A ja bym WAS wszystkich bardzo prosił w końcu o skończenie publicznego gdybania w stylu: co z Roberta ręką? jaki zespół go przyjmie do F1? w dodatku natychmiast tj. w sezonie 2014...
Czy po prostu nie możecie się cieszyć Robertem i jego jazdą + przyjąć to co mu los przyniesie (a sam Robert wypracuje). Naprawdę odpuście sobie i przede wszystkim JEMU... No chyba ku(i)bicow powinno stać na cierpliwość, wyrozumiałość itd. Presji na taaakim idolu wywierać nie trzeba; dajecie przykład innym - nie zapominajcie.

Anonimowy pisze...

Robert potrzebuje bezwarunkowego wsparcia kibiców, a nie jakiegokolwiek nacisku, cała reszta w rękach Opatrzności i jego własnych.

Anonimowy pisze...

McLarena już można odrzucić zarówno jeśli chodzi o Roberta jak i o Kimiego
Whitmarsh już potwierdza
http://f1.wp.pl/kat,101084,title,McLaren-nie-zmienia-skladu,wid,15929386,wiadomosc.html

untrusted pisze...

mclaren to jak dla mnie przedostatnia druzyna zaraz przed mercem do ktorej robert mógłby trafić (nie mówie że nie było by fajnie! :) ale button jeździ bardzo solidnie to ze nie ogłosili przedłużenia z nim umowy w spa to moim zdaniem zdrowy rozsadek bo zawodnicy którzy nie mają zaklepanych kontraktów na pół roku wczesniej o wiele bardziej sie starają i daja z siebie jeszcze te kilkanaście procent wiecej :)
nie wątpię jednak że do tego przedłużenia dojdzie może na monzie a może jeszcze przed..

www.planetf1.com/news/3213/8891684/Button-To-Commit-His-Future-To-McLaren

a perez to ich młoda gwiazda którą próbują wykreować na nastepce hamiltona choć jak na razie nie wypada zbyt dobrze nawet przy buttonie to nie wierzę że mogli by sie go już pozbyć :)

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 12:17

"A po za tym ostatnie wypowiedzi Boulliera o Kubicy są wręcz z lekką dozą nienawiści do Roberta. Ostatnio Boullier powiedział coś w stylu 'dajcie mi spokój z tym Kubicą'"


Kiedy i gdzie tak powiedział?

o

Anonimowy pisze...

Do Bocian z 12.44
A co masz do religii, tak jak wyżej napisał anonim, może mieć dużo więcej wspólnego niż ci się wydaje.
Dla wierzących ma to sens a inni tego nie rozumieją, lecz wielu z czasem zmienia zdanie.

Anonimowy pisze...

To uwierz mi że to jest kawał Sukinsyna który to obrósł w pawie piórka Wiem bo ochraniamy mu chatę (jak był młody to było inaczej :-/

Anonimowy pisze...

Do wierzących, no ok możecie sobie pewne rzeczy odbierac inaczej, nie neguje wam tego prawa, ale moim zdaniem nawet sam zainteresowany(Kubica) raczej nie wierzy w to że JPII prowadzi go do powrotu do formuły 1 :) . Bez przesady :) .

Pozdrawiam wierzacych :)
Bocian

P. S. A jakby, nie daj bóg, cos sie wydarzylo i nie powrocil do f1 to wtedy co? ;>

Anonimowy pisze...

Przesada z tym Lotusem. To jest biznes, tu nie ma miejsca na fochy.
Niby dlaczego zespół miałby być "wkurzony" z powodu Ferrari?
O tym, że Ferarri było zainteresowane Kubicą, Lotus wiedział już co najmniej wiosną 2010 r. - słowa Lopeza z wywiadów z tego czasu doskonale o tym świadczą. Lopez nie "był wkurzony", tylko oferował, że zbuduje zespół wokół Kubicy, tak aby Robert chciał u nich zostać i nie odszedł do Ferrari (Lopez nie użył nazwy "Ferrari" ale opis zespołu nie pozostawiał wątpliwości, o który team chodzi).
Teraz też Raikkonen ubiegał się o kokpit w Red Bullu i Ferrari - i co na to Lotus? Też się stara go zatrzymać, zamiast "być wkurzonym". Tak to działa w biznesie.

Kubica i Lotus może i rozstali się w nienajlepszej atmosferze, przynajmniej tak to wyglądało z zewnątrz. Jednak później było kilka pozytywnych sygnałów, np. wywiad z Lopezem, który powiedział, że w dalszym ciągu uważa Roberta za jednego z nielicznych kierowców, którzy są zdolni do zdobycia mistrzostwa F1 w bolidzie, który nie jest najszybszym autem w stawce. Powiedział też, że żałuje, iż z Robertem sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej, ponieważ lubi Roberta również jako człowieka. Uważał, że winę za to (sposób, w jaki sprawy między nimi się potoczyły) ponosi nie sam Robert, tylko jego manager. Później były gratulacje z oficjalnej strony Lotusa po którymś z wygranych rajdów i życzenia urodzinowe dla Roberta (którego nazwali "our friend")). W tym samym czasie Robert wypowiedział się o zespole bardzo pozytywnie. Była też pozytywna odpowiedź Boulliera na pytanie, czy gdyby Kubica był w formie i chciał wrócić do F1, Lotus brałby go pod uwagę przy obsadzie kokpitów.

Tak więc nie wiemy, jak NAPRAWDĘ sprawy się mają między Kubicą a Lotusem. Twierdzenie, że "oni go za to wszystko nie chcą i to się nigdy nie zmieni!", jest bezzasadne.

o


Anonimowy pisze...

P. S. A jakby, nie daj bóg, cos sie wydarzylo i nie powrocil do f1 to wtedy co?
Nie zrozumieją tego ci którzy są daleko... a tym co wierzą nie trzeba nic tłumaczyć.

Anonimowy pisze...

Przestańcie mieszać religie do motor sportu! Robert ciężką pracą odbudowuje swoją pozycję. Ma marzenia i to go napędza a my mamy idola i możemy kibicować :)
DQ

Anonimowy pisze...

Dywagacje są nie na miejscu ale skoro wszyscy to babcia też - dlaczego wszyscy założyli że Grosjean zostanie w Lotusie ?

Bo moim zdaniem zostanie o ile Raikonnen pójdzie do Ferrari. Jak fin zostanie to będzie miał za partnera Roba. Nie wiem jak dawno śledzicie formułę ale powszechnie wiadomo że Kimi to mruk (jak na fina przystało) i raczej stroni od bliższych znajomości w F1. W jednym z wywiadów Robert (jeżdżąc jeszcze ostatni sezon w BMW)- opowiadał jak to sobie usiedli kiedyś przypadkiem w jednym miejscu i pogadali sobie lekko ponad dwie godzinki - Rob był zdziwiony bo do tej pory znali się na zasadzie dzień dobry do widzenia co w przypadku fina nie jest niczym niezwykłym A po tej sławetnej rozmowie fin został konsultantem w nowo powstałym teamie kartingowym Roberta gdzie jeździł/jeździ Basz

ze względów oczywistych współpraca się skończyła - ale jeśli mieliby jeździć w jednym teamie...

to że managerem gosjeana jest bulier - nie musi o niczym świadczyć

ponadto z weźcie pod uwagę inną rzecz - z lotusa odeszło wielu wartościowych pracowników ostatnio James Allison

nie wiem czy z drugiej strony lotus to dobry kierunek - dym z hamulców na ostatnim GP może nie być przypadkiem a powoli zaczynającą się regułą

Anonimowy pisze...

Ja nie lubię jak Robert wypowiada się o swojej przyszłości dla mediów.Robi to w sposób enigmatyczny i mało otwarty co powoduje później wielkie zamieszanie wśród kibiców i dziennikarzy, którzy zaczynają tworzyć "historyjki obrazkowe". Wolę patrzeć jak zapitala pomiędzy drzewami a później komentuje i opowiada o owym zapitalaniu.

Wolę nic nie wiedzieć , czekać, czekać a następnie dostać w pysk (w pozytywnym znaczeniu) znakomitą wiadomością. Tak jak np. było z rajdami.

ps. teoria że Kubica nie ma szans na Lotusa to jakieś kolejne brednie. Tak może napisać tylko troll albo ktoś kto nie ma zielonego pojęcia czym jestdzisiejszy sport

wolny kibic

dariusz nowicki pisze...

Mysle ze zaden team nie podpisze kontraktu z Kubica dopuki ten nie skonczy sezonu rajdowego. Wiadomo czemu.

Anonimowy pisze...

A może powtórka jaką planował Rob w 2011 ?
http://www.youtube.com/watch?v=coc_WCECp3M

Mateusz Cieślicki pisze...

Tytuł mistrz świata przyznawany jest od 1979 roku, dlatego nikt nie bierze pod uwagę wyniku Stawowiaka! Zresztą, wtedy to nie nazywało się nawet mistrzostwa świata.

Hołowczyc mówił o rekordzie, wszyscy mówią o rekordzie, ale do niektórych to nie dociera.

Anonimowy pisze...

proszę bardzo:
"Szef Lotusa - Eric Boullier zapewnił, że ucieszłyby się z powrotu do Formuły 1 swojego byłego kierowcy Roberta Kubicy, ale już nie chce podejmować tematu ponownego zatrudnienia go.
Boullier jeszcze w marcu zapewniał, że Kubica w przypadku powrotu „byłby kandydatem" do Lotusa, ale teraz zareagował nerwowo, gdy dziennikarze wspomnieli mu o Polaku, testującemu w symulatorze Mercedesa i kontynuującemu karierę sportową jako kierowca rajdowy.

„Ufff... On teraz jeździ w rajdach". - odparł Francuz spytany przez rosyjskie media, czy utrzymuje kontakt z Kubicą i czy byłby skłonny zorganizować mu testy bolidem F1 na torze wyścigowym. „Byłbym zadowolony, gdyby wrócił do Formuły Jeden. Ale przestańmy o tym mówić: lata lecą, a ja wciąż słyszę te same pytania".
Boullier najwyraźniej przestał wierzyć w come back Roberta, lub pamiętając niemiłe rozstanie z nim, zwyczajnie nie ma ochoty zabiegać o naszego rodaka, nawet jeżeli zdołałby wznowić starty w F1."
źródło:
http://www.f1.v10.pl/Boullier,ma,dosc,pytan,o,Kubice,101875.html

Anonimowy pisze...

hehe tak sobie teraz pomyslalem ile bedzie biadolenia w komentarzach po rajdzie polski... ile to osob zobaczy reke roberta itd hehehe w sumie to nie wiem czy sie smiac czy plakac.... jeszcze 2 tygodnie i bedzie goraco... polska to jest chory kraj xD

karluum pisze...

Mateusz: a czy wiesz w jakich okolicznościach Maciej Stawowiak zdobył 3cie miejsce w Rajdzie Polskim w 1973 roku?

To tak jakby mówić o wielkim sukcesie Tiago Monteiro albo Karthikeyana z GP USA 2005 roku.
Z całym szacunkiem dla pana Macieja...

Anonimowy pisze...

No a gdzie tu ta "lekka doza nienawiści" wobec Kubicy?

Ja tu widzę raczej zniecierpliwienie wobec dziennikarzy, zadających Boullierowi po raz kolejny te same pytania, na które już dawno temu odpowiedział.

Aktualnie Robert najprawdopodobniej nie jest jeszcze w 100% gotowy do powrotu do F1, poza tym jeździ w rajdach, a oni znowu o tych testach, to nic dziwnego, że się zniecierpliwił.
Nie świadczy to ani o tym, że przestał wierzyć w powrót Kubicy do F1, ani o tym, że nie chciałby mieć Kubicy w zespole. Świadczy to tylko o tym, że miał dosyć zadawania w kółko tego samego pytania.

o

Mateusz Cieślicki pisze...

karluum - w to nie wnikam, piszę tylko, że nie mają racji ci, którzy mówią, że Robert nie ma najlepszego wyniku w WRC. Chyba nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi.

Marcin pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Zwycięstwo w wrc2 jest cenne, ale jaranie się tym 5 miejscem jest śmieszne. Skoro takie beztalencie jak Prokop omal nie zdobywa podium, to świadczy o tym, że był to jeden wielki chaos, który trafia się raz na kilka sezonów. Wrc jest aktualnie w ciemnej d... Jeszcze 10 lat temu na każdym większym rajdzie wrc stawiało się po 35-40 samochodów wrc.....

Mateusz Cieślicki pisze...

Marcin - z Twojej wypowiedzi wynika, że przed 1979 rokiem nie prowadzono nawet klasyfikacji.

Rozumiem, że tę kwestię trudno rozstrzygnąć i będą różne opinie - moja jest taka, że jest to rekord Roberta. Jeżeli ktoś się z tym nie zgadza to mogę to zrozumieć.

A Anonimowy z 18:36 ma trochę racji, że bardzo mało aut WRC jest obecnie w stawce. Szkoda.

Anonimowy pisze...

Niby dlaczego "jaranie się tym 5 miejscem jest śmieszne"?
W WRC startowała wystarczająca liczba kierowców z czołówki, aby Kubica NIE zajął 5 miejsca w generalce.

O ile pamiętam, żaden z tych kierowców, zdaje się, nie miał technicznych usterek - nie ukończyli rajdu, bo popełniali błędy. Czyli byli gorsi w tych warunkach od Kubicy (dodatkowo DEBIUTANTA w tym rajdzie) - koniec, kropka. Kubicy nikt nie podarował tego miejsca - on je sobie wywalczył świetną jazdą, podczas gdy inni popełniali błędy.
Więc radość jest jak najbardziej uzasadniona, bo sukces jest wielki.

o

Anonimowy pisze...

Nie wiem komu zalezy na tym najlepszym polskim wynikiem w WRC bo pewnie nie Robertowi:)
Cały czas powtarza, że się uczy rajdów co jest częścią jego rehabilitacji w kierunku F1.
Myslę, że Robert będzie miał czas na bicie polskich rekordów w WRC, więc nie ma się o co sprzeczać.
Najpierw się okaże czy jest szansa na powrót do F1 w 2014 roku.

Marcin pisze...

Całe życie myślałem że Maciej Stawowiak był trzeci w rajdzie Polski 1979, a tu sprawdziłem i żeczywiście 1973. Racja Mateuszu rekord jest w 100% Roberta. Więc dla niezorientowanych: pierwsze Mistrzostwa Świata kierowców 1979 wygrane przez Bjoerna Waldegaarda.

marshad pisze...

Polska to chory kraj? Tylko chory inaczej - inaczej niż Brytania, inaczej niż Włochy, inaczej niż ...

Anonimowy pisze...

Jeśli chodzi o to kto gdzie będzie jeździł w przyszłym sezonie, to znalazłem ciekawą wypowiedź Christiana Hornera
"Chcemy mieć możliwie najmocniejszych kierowców w składzie, więc roztropnie jest przyglądać się wszystkim możliwym opcjom. Zaskoczyło nas jak wiele jest możliwości, w tym takie, o których istnieniu nawet nie myśleliśmy."
Czyżby był dostępny nowy kierowca na rynku transferowym

Anonimowy pisze...

anonimowy 18:44
Dokładnie, 100% racji
Aby wygrać rajd, trzeba go przede wszystkim ukończyć...

Anonimowy pisze...

Robert w 2014 r nie będzie w stanie wrócić do F1. Planuje jazdy w DTM co może potwierdzić wypowiedź podczas wręczenia pucharów na zakończenie Rajdu Niemiec. Przypomnijcie sobie co Wolf mówił w lutym : http://www.rajdy.v10.pl/Toto,Wolff,Kubica,w,DTM,moze,za,rok,Na,razie,rajdy,94216.html

Anonimowy pisze...

Jestem ogromnym fanem f1 kocham ten sport lecz dalsza karierę robka widze w rajdach po 1 w f1 juz nic nie osiagnie poniewaz w f1 liczy sie sprzet a wrcku na odwrot i dlatego cenie sobie ta kategorie pozdr ;)

Anonimowy pisze...

http://www.f1.v10.pl/Wolff,o,Kubicy,Jezeli,ktos,po,takim,wypadku,moze,wrocic,do,F1,to,tylko,on,102775.html

Anonimowy pisze...

DTM?!! bo powiedział że ma nadzieje że w przyszłym roku faktycznie zagości w Niemczech, ale ma nadzieje że w innym miejscu?? I po tym sądzisz że DTM?
A może miał na myśli tor Hockenheim na którym w przyszłym toku odbędzie się GP Niemiec Formuły 1

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 20:30

Niestety, rozczaruję Cię: te słowa Hornera dotyczą Alonso. Horner wypowiedział je po spotkaniu z managerem Hiszpana.

o

Anonimowy pisze...

Zgadzam się z A21.16. Moim zdaniem za wcześnie na f1.Rajdowka dała duże postępy w rehabilitacji, czas teraz przywyknąć do przeciążenia i zobaczyć jak ręką będzie się zachowywać. Później już tylko F1

rolen pisze...

Przeczytalem wszystkie komentarze, i nikt tutaj nie uwzglenił jednej ważnej osoby w tej układance - Maćka Barana.

Maciek należał do najbogatszego zespołu rajdowego w Polsce - Cersanit Rally Team'u mister Sołowowa. Zawsze pełny cykl RSMP na zmianę z RSME, zawsze topowy sprzęt: pierwsi w Polsce mieli auto S2000 (Punto S2000 Abarth), pierwsi w Polsce mieli samochod klasy RRC (Fiesta), okazjonalne starty w mistrzostwach świata samochodem WRC - przeważnie w rajdzie Szwecji.

Nie wierzę, że Maciek zostawił taki team tylko po to żeby pojeździć przez 10 miesięcy z Kubicą. To raczej wygląda na długofalową współpracę.

W sumie mi to jest obojętne, gdzie Robert będzie jeździł - F1 czy WRC. Ważne że znowu jeździ wyczynowo.

Peace for motorsport fans :)

Anonimowy pisze...

rolen
Ja tam bym wszystko opusciła aby tylko jeździć z Robertem Kubicą nawet miesiąc!. To byłby dla mnie wielki zaszczyt!
Myslisz, że wszyscy ludzie to tylko o kasie myslą?
baba

rolen pisze...

i to jest różnica - Ty jestes fanką, Maciek jest profesjonalistą ;)

Anonimowy pisze...

Maciej Baran to przede wszystkim porządny człowiek a potem profesjonalista!
Najlepszy przykład, jak odpowiedział pewnemu dziennikarzowi, który pytał o rekę Roberta.
Media po tym incydencie i niektórzy "profesjonalisci" chcieli zjeść zywcem Barana!
Druga sprawa: po rozstaniu się z Robertem, Maciek będzie miał o wiele lepsze oferty niż poprzednio dysponował; nikt juz na pewno nie będzie mylił jego imienia na Naciek.
baba

Anonimowy pisze...

NIech będzie cokolwiek byle było na żywo w TV, bo wkurzają mnie uzupełniane z dużym opóźnieniem LT.

Anonimowy pisze...

Maciek z Robertem ma szanse na życiowa przygodę i sukcesy, których z innymi kierowca w Pl pewnie nigdy by nie doświadczył. Poza tym jak mu sie nazwisko wyrobi. Więc mysle, ze nawet na miesiąc by sie zdecydował. Więc nie sadze, ze to by była jakaś wielka przeszkoda.

Peace & love ;-)
W.

Anonimowy pisze...

A ja mam prośbę do tych (zorientowanych):
Wytrzaliśmy tyle czasu od 6 lutego 2011 to damy radę jeszcze wytrzymać.
Cały czas jesteśmy pod wrażeniem progresu zdrowia Roberta czy to większego czy mniejszego.
Nie dajmy się podpuszczać jakimkolwiek plotkom i wróżeniem z fusów.
Przejrzyjcie sobie komentarze sprzed roku to może docenimy co obecnie mamy:
Duet w 1 roku startów który jest typowany do wygranej w każdym rajdzie.
Wszystko jest możliwe...

CZARNY

karluum pisze...

@rolen: Michał Sołowow ma lat 50 i raczej zbliża się ku końcowi swojej kariery. Ile można by jeszcze przejeździć sezonów? Jeden, dwa, trzy? A rok startów z Robertem da Maćkowi takiego sportowego kopa...

KubicaFAN pisze...

'I biznes się rozkręca"-z serii RK i kibice:

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=QkKwb3e2Eys

Anonimowy pisze...

Ja tam mam obawy o jego rękę. Jak wiadomo obecnie jeździ używając tylko tej sprawnej do kierowania i wszystkich ogrywa z "palcem w ...." no i właśnie dlatego się obawiam ;)

grand460 pisze...

Oglądałem tą relacje rajdu w telewizji z nadzieją że będzie więcej o Robercie niż zazwyczaj, ponieważ 5 miejsce w WRC samochodem kategori WRC2 to nie lada wyczyn :)
Jeżeli chcecie oglądać relacje rajdu tylko ze względu na Roberta to się nie opłaca ponieważ dowiecie się praktycznie tylko że Robert zajał 5 miejsce. Ogólnie relacja fajna tylko za mało Roberta :(

Anonimowy pisze...

Chyba tylko w pierwszej relacji było najwięcej Roberta po rajdzie Portugali, ale jak to już ktoś gdzieś słusznie zauważył władzom WRC nie za bardzo widać uśmiecha się "promowanie" Roberta w tych relacjach. Ciekawe tylko dlaczego? Czyżby wiedzieli że Robert im zniknie z rajdów w przyszłym roku?
Jest to na zasadzie, jesteś z nami i zostajesz w rajdach to my cię więcej pokazujemy w oficjalnej relacji z rajdu, odchodzisz no to i w relacjach cie nie będzie...
(a wiadomo że dla sponsora - Lotos, też ważnym byłoby aby Robert był jak najwięcej pokazywany w tych relacjach)

Anonimowy pisze...

Tego nie można nazwać "mało o Robercie". Tu praktycznie nic nie ma. Tylko tablica z wynikami. 50 min stracone z nadzieją że dowiem sie czegoś wiecej o Robercie.

TSnioch pisze...

no i może WRC chciałoby wtedy za dłuższą reklamę Lotosa dostać jakieś pieniążki... a tu umowy nie ma więc nie pokazują - ot takie kolejne gdybanie. Robert za to pokazuje się z najlepszej strony i wydaje mi się, że Lotosowi to odpowiada ;) Mnie również ;]

Anonimowy pisze...

Czy może mi ktoś wyjaśnić dlaczego oficjalna strona Roberta http://www.kubica.pl jest tak beznadziejna? Brak Aktualizacji (o info na żywo już nie wspomnę...) Myślałem że tam będzie sporo newsów a tu nic. Całe szczęście że jest blog... :)

Anonimowy pisze...

...bo oficjalna strona Robert w necie to ten blog. Reszta to nieudolne podróbki :)
DQ

Rafał pisze...

Pisałem wczoraj rano, że Roberta de facto w oficjalnym magazynie WRC nie ma (to samo co w Rajdzie Finlandii). WRC nie jest zainteresowana pokazywaniem urywków z Kubicą jak widać - kto wie, może wiedzą coś więcej :) Ostatnie przecieki z Citroena to rosnące szanse Krisa Meeke'a na angaż na pełen cykl w 2014 roku.
Oficjalna strona Roberta, haha, od razu podejrzewałem, że nie uruchomią tej "strefy fana".

Liczby są najkonkretniejsze i coś niecoś podpowiedzą: do testów sezonu 2014 jeszcze 5 miesięcy i tydzień, do pierwszego GP sezonu 2014 zostało z kolei 200 dni. To więcej niż upłynęło od wywiadów Roberta z 14 marca tego roku - wywiady dla Sobierajskiego czy Rusin, gdzie ewidentnie Robert zapalił nadzieję na F1 w roku (prawdopodobnie) 2014. Natomiast pierwsze odkopane przez mnie wypowiedzi Roberta o celu powrotu do F1 w 2014 pochodzą z 8 września 2012 (dzień przed rajdem Gomitolo di Lana czy jak to się nazywa) - tzn. pierwsze po "ujawnieniu się Roberta".

Anonimowy pisze...

W czasie ZIO w Soczi Robert Kubica w Jerez i w Barcelonie będzie testował bolid na sezon 2014, to niecałe pół roku! Rafał, Meeke narazie tylko (na Australię) zluzował Sordo, który zupełnie nie radzi sobie na szutrach. O Robercie w tv szkoda w ogóle pisać i gadać.

karluum pisze...

Robert zawsze po macoszemu traktował nazwijmy to komunikację z fanami przez media. Jego konto na Facebooku jest w miarę uaktualniane (tylko na czas zawodów).
Ten typ tak ma po prostu :)

untrusted pisze...

@dariusz nowicki:
to bardzo ciekawa myśl czy faktycznie do 17 listopada żaden team f1 nie podpisze z robertem umowy ze strachu że coś mogło by mu sie stać w rajdach więc spróbuję trochę z nią popolemizować :)
- teamy f1 obserwują poczynania RK w rajdach wiec wiedza że jako kierowca jeździ już znakomicie i w zasadzie nie popełnia błędów
- DS3 RRC jest dość bezpiecznym samochodem i tylko taki freak accident jak ten poprzedni mógłby mu coś poważnego zrobić prawdopodobieństwo że jeden kierowca będzie miał dwa takie wypadki w życiu jest absurdalnie małe
moim zdaniem jakieś ryzyko jest dlatego możliwe że jest jakiś team który nie zdecydowałby sie na podpisanie z robertem aż do 17 listopada ale na pewno są też teamy które dla jego talentu podejmą to raczej małe ryzyko :)

Anonimowy pisze...

Robercik na starośc coraz bardziej generala Franco przypomina :)

Anonimowy pisze...

untrusted PISZESZ BZDURY NIESAMOWITE....DS3 RRC jest tak samo bezpieczne jak Fabia z felernego wypadku

dariusz nowicki pisze...

Untrusted
Powrot do F1 to powazna sprawa ryzyko w rajdach zawsze jest mowie tu o glupiej kontuzji ktora moze przeszkodzic w testach i zdobyciu superlicencji, pozatym Robert chyba nie musi jechac ostatniego rajdu przeciez jego celem nie jest. mistrzostwo wrc2 .Na te chwile miejmy nadzieje ze powrot do F1 jest realny

Anonimowy pisze...

W końcu jakieś fajniejsze spojrzenie na Vettela
Niby tylko wideo-wywiad a jakoś bardziej polubiłem palucha po nim :)
O Robercie też mówi...
http://f1.wp.pl/kat,48594,title,Vettel-pelen-uznania-dla-Kubicy,wid,15933912,wiadomosc.html?ticaid=111352

Anonimowy pisze...

Hahaha czyli zaczynamy lubić Vetka bo dobrze mówi o Robercie?

oio pisze...

Ten ostatni filmik z włoską relacją - rewelacja! Ujęcia z onboardów i z powietrza - miód!
A człowiek tylko patrzy w ten life-timing i czeka na kolejne cyferki. Z tego naprawdę można zdobić ciekawą transmisję. Przecież te kamery tam są, w samochodach, na trasie a do tego cały czas lata helikopter. Wystarczyłoby dać internetową transmisję za symbolicznego dolara i od razu byłoby ciekawiej i dla kibiców i dla zespołów. Wzrosłoby zainteresowanie i kibiców i sponsorów. Aż dziwne, że jeszcze tak nie zrobiono.

untrusted pisze...

robert na włoskim filmiku pojawia sie w: 9:54, 17:30 i 19:24

Anonimowy pisze...

"[...] Christian Horner przekonuje, że nic nie zostało jeszcze podpisane, a on sam potrzebuje jeszcze trochę czasu, by podjąć ostateczną decyzję. Jego zdaniem rynek kierowców jest szeroko otwarty.
<>".

Nadmucham balonik, a co! :)

Fragment artykułu z serwisu F1 Dziel Pasję.

untrusted pisze...

@anon 15:06
podejrzewam że fani ds3 tacy jak ja uważają go za super bezpieczny samochód a fani fabii uważają ją za bezpieczną :) punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;)
nie ukrywam że bardzo nie lubię skody i wszystkiego co z tą marką jest związane :)

Anonimowy pisze...

"[...] Christian Horner przekonuje, że nic nie zostało jeszcze podpisane, a on sam potrzebuje jeszcze trochę czasu, by podjąć ostateczną decyzję. Jego zdaniem rynek kierowców jest szeroko otwarty.
"Chcemy mieć możliwie najmocniejszych kierowców w składzie, więc roztropnie jest przyglądać się wszystkim możliwym opcjom. Zaskoczyło nas jak wiele jest możliwości, w tym takie, o których istnieniu nawet nie myśleliśmy."".

Nadmucham balonik, a co! :)

Fragment artykułu z serwisu F1 Dziel Pasję.

Anonimowy pisze...

Ostatni film.
18:07 chrypa Roberta rozbawiła mnie do łez!

Anonimowy pisze...

"Robert wrócisz tu za rok w aucie WRC?
- Mam nadzieję w przyszłym roku ścigać się w Niemczech, ale gdzieś indziej - na torze. Ale jeśli się nie uda, to może tak (w WRC)"

Anonimowy pisze...

Ostatni film -- rewelacja, dzięki!!!

Anonimowy pisze...

No to już wiadomo oficjalnie, że Robert szuka nowej pracy:)

Anonimowy pisze...

Wygląda na to, że powrót do F1 po raz pierwszy zaczyna wyglądać możliwie. I nie słyszymy tego z ust Morellego, Sokoła, Ceccarellego, tego doktorka od ręki tylko od samego Roberta. I to już w przyszłym roku.

Bluff

Anonimowy pisze...

Czyżby po ptokach ?
http://sport.tvn24.pl/f1,116/ferrari-bez-duetu-marzen-chcemy-zatrzymac-masse,350405.html

karluum pisze...

Kubica odmówił Hyundaowi. Podczas rajdu Niemiec miały mieć miejsce rozmowy podczas których Robert powiedział nie.

Marcin J pisze...

Pozwolicie ze sie wtrace do bezpieczenstwa aut wrc/wrc2/wrc3/jwrc etc. Na taka zapore w jaka wjechal robert nie ma mocnych. Gareth Roberts nie przezyl. Rajdowka to w sumie pospawana karoseria z dodatkowa klatka. A blacha takiej barierki ma chyba 4 milimetry i jest pofaldowana co czyni z niej bardzo mocny material.

Anonimowy pisze...

mówiąc o tym, czy jest miejsce dla Roberta w F1, to po naturalnych odruchach ludzkich można stwierdzić, że mówił nieprawdę
Mówiąc o tym kierował wzrok w swój prawy dolny róg, co oznacza że zmyśla

Oczekuję fali hejtu xD

Ale traktujcie moje przemyślenia z przymrużeniem oka

Anonimowy pisze...

nawet nie podali źródła skąd wiedzą, że Ferrari chce zatrzymać Massę, więc nie ma co w takie rzeczy wierzyć

Arof pisze...

Dawno tu nic nie pisałem, ale przez cały czas byłem obecny nie udzielając się jednak z wielu powodów. Przyszedł jednak czas na wyrażenie swojej opinii.
Jak wiadomo, Robert czas jakiś temu zakończył politykę milczenia na swój temat, ukrywania się, etc. Mało tego - nawet jest w stanie potwierdzić przecieki na swój temat, jak w przypadku testów w symulatorze Mercedesa. Nie wiem, jak Wy, ale ja mu wierzę. W związku z powyższym nie wciskałbym go na dzień dzisiejszy do kokpitu bolidu F1, nie zastanawiał się nad tym, który to będzie team, bo nie czas na to. Z słów Roberta jasno wynika, że to tylko (i aż) nadzieja, a nie realne możliwości powrotu na tą chwilę. Poza tym jest zbyt wiele opinii ludzi będących bliżej tematu, niż my na blogu, które raczej nie dają powodu do tego typu rozmyślań. Za przykład wystarczą wypowiedzi Hołka, Boulliera, Borowczyka, jak i brak konkretów ze strony Sokoła, czy Gutowskiego. Nie słyszałem natomiast opinii żadnej osoby z kręgu motorsportu, jakoby Robert przymierzał się do F1 w 2014 roku. Jeżeli tak się stanie, wolę sobie pozostawić tę niespodziankę do czasu oficjalnego ogłoszenia, na dzień dzisiejszy cieszę się z sukcesów Roberta w rajdach i życzę mu wszystkiego najlepszego.

Daniel K pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Daniel K pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Co do spekulacji .. weźcie pod uwagę że w ferrari też w końcu stracą cierpliwość Massa jak rzep ogona Alo już w tym teamie nic nie pokże , Alonso najbardziej kompletny kierowca
..ostatni tytuł zdobył 6 sezonów temu 2 tytuły przegrał w ostatnich wyścigach, , w muzeum przy fabryce w Maranello w sali mistrzów ostatni bolid i wizerunek kierowcyvto Kimi ..... w tym teamie czas na gruntowne zmiany i kolejne tytuły ....

Wiater pisze...

Wg. AS Robert odmówił Hyundaiowy - wiem ze ktos juz o tym pisał, ale to oznacza że Robert ma znacznie lepsze opcje niż fabryczny zespół z Korei ;) Dla mnie to niemal potwierdzenie że RK w przyszłym sezonie pojedzie w F;) Citroenie a moze ku zaskoczeniu wszystkich w VW, jeśli Citroen nie ma opcji ;)

Anonimowy pisze...

Nie rozumiem polityki Ferrari... Trzymają Massę, który już dawno pownien być w Sauberze albo Willamsie... Alonso to świetny kierowca, ale na razie Ferrari nic konkretnego nie przyniósł. Mercedes ściągnął Lewisa i na tym wygrał. Lotus Kimiego i też jest progres... Nawet Maclaren trafił z Perezem, który jezdzi niezle od 1 sezonu i jest jakaś inwestycją w przyszłość. A Ferrari stoi w miejscu i niewiadomo na co czeka. Jak nie mają nikogo topowego do wziecia za Massę to niech biorą w ciemno Di Reste i przynajmniej zacznie się coś dziać.

Anonimowy pisze...

Kubica robi blad olewajac Hyundaia... Mysle ze Citreon powoli wchodzi do 2 ligii wrc.

Anonimowy pisze...

Może Robert nie musi wybierać zespołu WRC? Przeciez rajdy traktuje jako rehabilitacje, więc jak najbardziej w Hyundaiu byłoby ok.

Anonimowy pisze...

Pytanie tylko, w jakim stanie jest jego ręka"... następny...Vettel zadzwoń do Robka i go zapytaj.

Anonimowy pisze...

No i nie dość że odmówił Hyundai'owi to tez Citroen usłyszał NIE ... kurcze czyżby jednak ?! Nie chcę się podpalać ale zaczyna mi się to podobać :) Przecież jeśli miał by zostać w WRC to naturalnym wyborem byłby Citroen... W DTM nie wierzę, tym bardziej w jakieś WTTC, GT itp. No to co nam zostaje ? Trzymam kciuki!
Krak

Anonimowy pisze...

Ale o co chodzi? Skąd te infa o odmowach.

TSnioch pisze...

Vetel jest milusi ale czuje już oddech Roberta na plecach. On wie, że jak Robert wróci to jego czas minie, nawet mu RBR nie pomoże bo Robert ma prędkość w sobie więc nie musi mieć najszybszego bolidu żeby wygrywać.

Jan Golonka pisze...

Choć kocham F1 to schodzi ona na psy! Coraz mniej walki a coraz więcej programowania. Taktyki z oponami wypatrzają nam obraz widowiska. Kierowcy nie cisną na maksa od startu do mety tylko wykonują plan zadany przez mózgowców od taktyki. Siedzą takie robociki i patrzą na ile kto jedzie pit stopów i mówią albo oszczędzaj albo ciśnij bo oni jednak jadą na jeden pit stop. Gdzie tu prawdziwa walka? W kwalifikacjach? Też nie, bo merol kosi je seryjnie a w wyścigu mu nie idzie. Początek sezonu to byłą ruletka oponiarska, nawet nie chce mysleć jak bęzie się ogladać sezon 2014.

Anonimowy pisze...

Dorzucę i ja zdanie na fali spekulacji. Vettel mówi bardzo sympatycznie o Kubicy. Czyżby już zaczął układać pozytywnie swoje stosunki z nowym kolegą z zespołu:). Fajnego pracodawcy w 2014r. życzę Robertowi i trzymam kciuki w kolejnych rajdach.
@marcobg

Jan Golonka pisze...

Zespoły na pewno sobie zdają sprawę że jeśli Robert będzie w stanie jeździć to ten kto go zgarnie będzie miał skarb. I nie chodzi mi tu o wygrywanie i zdobywanie kolejnych tytułów a o budowę i rozwój kolejnych bolidów, zwłaszcza teraz w dobie kompletnej zmiany przepisów od przyszłego roku. Popatrzcie na forme Mercedesa na początku, ani Hamilton nie mówiąc już o Rosbergu nie umieli się uporać z nowym bolidem, dopiero pomoc Kubicy sprawiła że bolid zaczyna być konkurencyjny. Jeśli mieli by Roberta w czasie budowy obecnego bolidu może nawet byli by szybsi od RedBula. Dobry kierowca na teraz to 20-30% sukcesu, jak się nie ma bolidu to talentem niestety nic nie nadrobimy, na pewno nie tyle by lać czołówkę. Jedynie Robert potrafił pokazać co można wykszesać z nie najlepszego bolidu Renault w Monaco. Cały wyścig na limicie do jakiego większość z kierowców się nawet nie zbliżyła w kwalifikacjach!

Anonimowy pisze...

Robert wypadł już z obiegu po 3 latach jak michael zmarnuje sobie tylko te lata na bycie mistrzem wrc ,ale wiadomo w f1 dostaje się więcej kokosów $$$$$$$$

Kaczmar pisze...

Oj oj, cos mi sie wydaje że wystarczy polaczyc kilka faktów:
- WRC w Hyundai 100% NIE
- WRC w Citroenie - oficjalniego NIE jeszcze nie było, ale Robo cos wspominał o wyścigach nie rajdach kilka dni temu, wiec NIE WRC Citroen?
Skoro NIE kategorii WRC, to wydaje mi sie ze albo DTM w Mercedesie - jesli jednak sklad kierowcow merca jest juz ogloszony to prosze o poprawienie mnie, lub mozliwe ze w inny zespole niz Merc DTM.
- Merc w F1 juz oglosil kto bedzie jego kierowcami - co to znaczy? - ze albo robert na pewno wstepnie porozumial sie w DTM, albo w F1 w jednym z 3 zespolow w ktorych trwaja roszady a bedą w stanie sensowanie zaplacic i dać mozliwosci walki o zwycięstwa - Ferrai, RBR, Lotus. Oni wszyscy bedą walczyc o niego, a ze zdwojoną siłą chyba Ferrari. Było to dla nas ogromne zaskoczenie kiedy okazalo sie ze Ferrari chcialo zatrudnic Roba po wypadku Massy na ostatnie wyscigi sezonu, Wtedy to z powodu zbyt szybkiej przesiadki i ryzyka niedostosowania bolidu i co za tym idzie mizernymi wynikami (fisichella wtedy zostal zatrudniony) popsuloby mu toskutecznie jego drogę do najlepszych w F1. Druga sytuacja miała miejsce przed wypadkiem Rally di Andora, od tamtego sezonu też były informacje o tym że w niedługim czasie miał zacząć współpracę z Ferrari. Teraz kiedy w Ferrari jeździ Alonso, wierzę że sam naciska na zespół aby ten zrobił wszystko aby zatrudnic Kubicę - jeśli tylko ten będzie "dostępny". Kolejny fakt, nie bez pozoru poszla farba o testach w symulatorze, ponad 5tys km - po to aby zespoły z F1 wzięły pod uwage jego możliwość powrotu. Kolejny fakt, Robo w ktoryms z wywiadow wspominal że wezmie udzial niebawem w jakiś testach wyścigowych, wielu ten fakt także umknął. No i Vettel, jego gesty, jakies dziwne, dokladnie wie gdzie jezdzi i jak jezdzi - tzn ma informacje na bieżąco o Robercie a z drugiej strony rżnie głupa troche z tą ręką, tak jakby mówił to na odczepne. Albo Kubica bedzie jeździł z nim i trochę mu to nie na rękę bo boi się że będą na równi i boi sie przegrac, albo martwi go duet Alonso - Kubica i ogromne perspektywy przed Ferrari w przypadku rozwoju samochodu na 2014. Tak czy owak cos miał do ukrycia odruchowo patrząc w dół i jakos tak dziwnie łatwo przynał twierdząco że jest miejsce dla Roberta w F1 - na jakiej podstawie wie że w ogole ktos jest nim zainteresowany? zgaduje? :D
Wczesniej to byly pobożne życzenia aby Robert wrocil np w 2013, ale teraz wszystko zaczyna miec sens.

Robo czekamy!!!

Anonimowy pisze...

@29 sierpnia 2013 10:04
Wedlug Ciebie zdobycie tytulu WRC to zmarnowanie czasu? Kpina. I watpie aby Robertowi chodzilo o kase. On chce udowodnic, ze mimo problemow z reka jest w stanie rywalizowac na najwyzszym poziomie i wygrywac zarowno rundy WRC jak i wyscigi F1. Poza tym, w WRC juz zdazyl udowodnic jak swietnym jest kierowca.

karluum pisze...

Hyundai mógł odpaść z bardzo prostego powodu: długość kontraktu. Hyundai chciał na przykład minimum dwa lata, a Robert nie chce się angażować na tak długi okres bo jak już milion razy podkreślił nie wie jaka będzie przyszłość.
Inna kwestia to jest konkurencyjność sprzętu, który Hyundai może zaoferować.
VW to była inna bajka, tam wydział sportu istniał bo prowadził program Dakaru, a Hyundai buduje bazę i strukturę inżynierską od PODSTAW. Co jak pokazał przykład Suzuki nie gwarantuje konkurencyjności samochodu...

I dajcie spokój z tym DTM. Gdyby Robert chciał jeździć to by jeździł w tym sezonie.
Z WTCC Citroena to inna sprawa, wygląda raczej na sprawę współpracy na zasadzie barteru - my damy ci za free samochód na przykład w 4 rundach WRC, ty nam pomożesz przy rozwoju auta wyścigowego.

Najlepsze jest to, że tak naprawdę najbardziej rozchwytywanym kierowcą czy w WRC czy w F1 jest Robert...

Anonimowy pisze...

Ja nie z 10:04 ale sam Robert mówił, że 1000 razy bardziej wolałby być mistrzem F1 niż WRC.

Kaczmar pisze...

karluum, nie zgodze sie z Twoja opinia o DTM w 2013, że gdyby chciał jeździć to by jeździł. Nie trafiłeś. Robert w jednym z wywiadów przynał, że nie chciał jeździć w DTM tak szybko bo przeciążenia są tam zbyt duże i byłoby to zbyt wcześnie dla jego ręki, mimo iż pod względem siły fizycznej i zręczności już wiedział że by sobie z tym poradził co pokazał podczas testów DTM.

Yahoo pisze...

Panie Kaczmar. Robert z zupełnie innych powodów nie wsiadł do DTM. Po pierwsze jeśli wyścigi to tylko f1 i na tym można by skończyć w sumie te dywagacje. Ale Robert jeszcze powiedział, że były wolne te dtmy(w porównaniu d F1) i po trzecie wg Niego rajdy bardziej pomogą mu w rehabilitacji.

Anonimowy pisze...

to, że Vettel tak ładnie opowiadał o Robercie, o niczym innym nie świadczy, jak tylko o perfekcyjnym PR Vettela (dla kogo był wywiad??)
sadzanie Kubicy u boku Vettela to czysta fikcja, 1)Kubek by tego nie chciał, 2) Kubicy w RB też by nie chcieli

Anonimowy pisze...

Robert sam wybierze co będzie dla niego najlepsze i wiele razy mówił,że chce wrócić do F1.Ostatni wywiad dla TVP....i cytat "mam nadzieję,ze nie będę jeździł w rajdach" mowią same za siebie...on czuje,że może wrócić do F1 i robie teraz co w jego mocy stąd decyzja za max 2 miesiące jakby chciał zostać w WRC to powiedział by to odrazu a tak ma czas i wierzę,że w 2014 zobaczymy go w Formule 1.

dariusz nowicki pisze...

Amen

Anonimowy pisze...

Anonimowy 12.29.
Twój wujek to może Horner? Znakomicie sie orientujesz czego chce RK i RBR. Niby dlaczego RK miałby nie chcieć? Dlaczego RBR nie chce? Mają najmłodszego mistrza, to mogą mieć i mistrza który "powrócił z zaświatów".
Gwarantuję, że jeśli RK będzie w pełni sprawny to nikt go nie odrzuci bo go nie chce. No może jeśli ktoś by miał jakieś, ale to tylko Lotus ze wzgledu że musieli "świecić oczami" za RK, że tak kiepsko było się czegokolwiek dowiedzieć po wypadku. Ale pewnie i tak wiele by to nie miało wspólnego. Moim zdaniem RK po testach sprawnościowych będzie miał minimalnie większe szanse na angaż niż topowi kierowcy na rynku F1. Bo dobrze mieć kierowcę o takiej przeszłości jak RK. To tylko moja dywagacja, ale uważam że rozsądna.
Luks

Anonimowy pisze...

ta kubica i F1 to by bylo +100 do pi aru ;-) ale moze dajmy sobie spokoj z tym gdybaniem, bo wystarczy jedno zdanie i juz wariujecie (powiedzial ze ma nadzieje nei jezdzic w rajdach... no nie pierwszy raz i nie tylko on by tego chcial) Poczekajmy zobaczymy ;P my tego i tak nei przyspieszymy :)

Pozdrawiam
Bocian

Anonimowy pisze...

Szanowny Panie Kaczmar, nie wspomniał Pan nic o dużej kuli szklanej, co ONA mówi??

MarcinWl pisze...

Anonimowy 13:08

Jeszcze kilka miesięcy temu Robert mówił, że powrót do F1 nie jest na ten moment możliwy. Teraz twierdzi, że ma nadzieję na starty w wyścigach w 2014. Widzisz różnicę? Na pewno nikt z tego powodu nie wariuje, a się cieszy :)

Anonimowy pisze...

F1? Kubica od jakiegoś czasu powtarza, że ma nadzieje, że wróci... Że ma nadzieje być w innym miejscu za rok... Może i tam nie śledzę jego losów od rana do wieczora, ale jakoś nie kojarzę stwierdzenia, że jest gotowy. Te testy w mercu w moim skromnym mniemaniu o niczym nie świadczą - na dzień dzisiejszy Pan Robert najprawdopodobniej nie jest jeszcze gotowy na powrót do F1. Tak tylko wyciągam wnioski z tego co mówi, a nie co inni tu piszą. Pozdrawiam z daleka!

Anonimowy pisze...

a kojarzycie przed którymś rajdem Eryk Melgwa napisał na twitterze : "Jak młody adept sztuki rajdowej zaczyna karierę od kłamania w telewizji to chyba idzie na mistrza?"

może Robert z tym "mam nadzieje ze nie będę jeździł w rajdach" po prostu kłamał ? Obecnie zaangażowanie Roberta w rajdy jest większe (przynajmniej oficjalnie) niż w F1. Wiadomo Roberta miejsce to F1 ale nie zapominajmy ze jego największą pasją są rajdy samochodowe, ma wielką szanse pokazać się w tej dyscyplinie. W wyścigach jak już niektórzy pisali jest za dużo polityki, technologii , pieniędzy niż samej jazdy talentu kierowcy. Moje serce jest przy rajdach, Robert licze, że z Maćkiem przejeździcie kilka ładnych elektryzujących sezonów w WRC

Anonimowy pisze...

Czas pokaże co będzie z Robertem.
Ja spokojnie czekam.

Pozdrowienia Robert :)

Jaro75 :)

Anonimowy pisze...

Czesc wszystkim! Moze palne teraz cos glupiego, ale wydaje mi sie, ze czytalem kiedys na blogu ze jesli kubica przejdzie do WRC to niestety bez barana... bo nie mozna tak czy cos takiego... dobrze pamietam?! z gory dziekuje za odpowiedz, jesli zle pamietam i wprowadzam w blad to przepraszam :)
pozdrawiam

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 268   Nowsze› Najnowsze»