Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Robert Kubica o startach w WRC i Rajdzie Niemiec, zakończenie konkursów [aktualizacja poniedziałek - kolejny ciekawy film]

Już za tydzień rozpoczniemy przygotowania do Rajdu Niemiec, kolejnej eliminacji Rajdowych Mistrzostw Świata, pierwszej asfaltowej dla Roberta Kubicy w WRC2. Kierowcy zapewne wcześniej będą trenować na niemieckich trasach, a przed rajdem na stronie rajdu adac-rallye-deutschland.de pojawił się obszerny wywiad z Robertem.

W ostatnim czasie sporo pisało się o możliwym debiucie Roberta w aucie WRC jeszcze w tym roku. Przypomnę, że już kilka tygodni temu pisałem o propozycji, jaką miał złożyć Citroen Robertowi dotyczącej startu właśnie w Rajdzie Niemiec w aucie najwyższej klasy. Robert miał wtedy odmówić. Wydaje się jednak bardzo prawdopodobne, że Kubica wystartuje w jednym z ostatnich Rajdów sezonu.

Robert ostatnio w wywiadzie dla Autosportu zaprzeczył jednak informacjom, że umowy na starty zostały już podpisane: "Nie podpisałem umowy na starty podczas rajdu w Katalonii. Nie wiem też jeszcze co będę robił w przyszłym roku, ale jeżeli zdecyduję się zostać w rajdach, to jedną z opcji będzie WRC" - powiedział Kubica.

Na pewno na starty Kubicy w rajdach liczy Yves Matton, szef Citroen Racing, choć póki co przyznaje, że dla Kubicy priorytetem jest walka o tytuł w WRC2: "Jeżeli Robert zdobędzie mistrzostwo WRC2 przed końcem sezonu, to nie widzę powodu, dla którego nie mógłby wystartować w WRC. Póki co o tym nie myślimy, ale jest to możliwe, szczególnie jeżeli będzie jeździł tak dobrze jak teraz. To naturalne, że będzie jednym z kandydatów do startów w WRC. Póki co czekamy na zakończenie Rajdu Niemiec" - powiedział Francuz.

Robert Kubica uważany jest za jednego z faworytów Rajdu Niemiec, który będzie rozgrywany na nawierzchni asfaltowej, której Polak jest specjalistą. Już wcześniej Robert zwracał jednak uwagę, że na asfalcie może być trudniej niż na szutrze, bowiem asfalt mniej wybacza. Był to jednak raczej przejaw ostrożności Kubicy.

Aktualizacja

Yves Matton potwierdził, że w przyszłym sezonie, podobnie jak w obecnym, Citroen wystawi 3 auta WRC w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Jest bardzo prawdopodobne, że w jednym z nich będzie jeździł Robert Kubica, który jest jednym z kandydatów do jazdy w najwyższej rajdowej serii. Zarówno Matton jak i Kubica podkreślają jednak, że żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte.


Aktualizacja sobota

Robert Kubica nie próżnuje i przed asfaltowym Rajdem Niemiec trenował właśnie na tej nawierzchni we Francji:

Aktualizacja godz. 22:40

Kolejne zdjęcie z testów Roberta:
Aktualizacja niedziela

Oto długi film z testów Roberta Kubicy w Niemczech:



Aktualizacja godz. 20:20

Kolejny film z testów Roberta Kubicy i Macieja Barana przed Rajdem Niemiec:

Aktualizacja poniedziałek

Oto kolejny bardzo ciekawy film z testów Roberta przed Rajdem Niemiec:



Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

94 komentarze:

Anonimowy pisze...

Z kazda nowa wypowiedzia ze strony Roberta, lubie go i podziwiema jeszcze bardziej. Niesamowity koles. Mieszkajac na stale w angli musze przyznac, ze czasami jest mi wstyd za naszych rodakow... Kubica sprawia, ze jestem dumny ze jestem Polakiem. Wiecej takich ludzi jak on jest nam potrzeba! Ambasador polskiego sportu ;) pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Też strasznie lubię wywiady Roberta. Super gość.

To "Kto wie" było zapewne wypowiedziane z tym jego charakterystycznym szelmowskim uśmieszkiem .. :))

o

Anonimowy pisze...

Robert jest kochany :)
Na rajdzie Niemiec będę na wakacjach ale może uda mi się troszkę w necie poszperać aby zobaczyć jak idzie Robertowi.
Od lat za Robertem murem :)))

Pozdrowienia Robert i dobrej zabawy w Niemczech.

Jaro75 :)

karluum pisze...

Eryk Mełgwa napisał, że to jest wywiad, którego Robert nie udzielił...
Zresztą nie ma już go na stronie...

Anonimowy pisze...

..tez ni sie to niepodaoba, znaczy jakbym słuchał nieroberta, ze atakuje w 1wsze miejsce itd.., cos tutaj jest nietak..... albo sie robek zmienił nagle o 180 stopni, albo ten wywiad to lipa hmmmmm

Anonimowy pisze...

" Uwielbiam z nimi rozmawiać, rozdawać autografy, dzielić się rajdową pasją," z fanami, co to qrwa ma być, robek fanom nie mówi NIE, ale tutaj jest taki wydzwiek tego jakby to było jego priorytetem, to niemogły być słowa roberta........ ehhhhh

damian lewek pisze...

dokladnie cos nie tak z tym wywiadem chyba ze Robert nagle sie zmienil poczekamy zobaczymy :)

Anonimowy pisze...

Pomyślcie logicznie...
Matton czyli chyba najpotężniejszy człowiek w branży rajdowej mówi, że na sezon 2014 są Hirvonen, Sordo, myślimy nad Kubicą. Czy człowiek, który dawałby jakiekolwiek szanse Kubicy na F1 w 2014 mówiłby w sierpniu 2013 takie słowa??? Jeśli Robert w 2014 byłby w F1 to Matton skompromitowałby się nierozeznaniem w temacie. Matton w Finlandii był, wielokrotnie widział rękę Roberta z odległości metra, jego ludzie też widzieli. F1 jest mrzonką, cholernie szkoda. Citroen musi dostać szybką odpowiedź od Roberta, bo rajd
Monte Carlo jest w styczniu, a testy nowego samochodu maja sie odbyć późną jesienią. Poza tym prawdopodobnie Citroen chce deklaracji od Kubicy, że nie tylko 2014 wchodzi w grę lecz kontrakt kilkuletni, bo takie firmy nie bawią się w jednoroczne umowy. Marcin

Anonimowy pisze...

Wiecej wiary Marcin....

Anonimowy pisze...

Marcin sam to wymyśliłeś?
Matton proponując Kubicy starty w WRC wskazuje na to że Robert nie ma szans na F1? co to za bzdury?

Każdy kto chce może na żywo zobaczyć rękę Roberta ale nie każdy może zobaczyć rękę Roberta w symulatorze Mercedesa (na pewno nie Matton i jego ludzie) i stwierdzić czy Robert może prowadzić bolid F1.

Sprawa powrotu do F1 jest ciągle otwarta i nie jest mrzonką do puki Kubica sam tego nie stwierdzi.

Moim zdaniem w tym miesiącu usłyszymy oficjalnie, że Robert testował bolid którejś ze stajni F1.

Anonimowy pisze...

dwie rzeczy:

po pierwsze to Sordo raczej juz jest na wychodnym. zdaje sie w Australli ma juz go zastapic Maako, czy jak on tam sie nazywa. miejsce Hirvonena tez nie jest takie pewne, bo rezultatow nie ma. oczywistym jest, ze Citroen zastanawia sie nad sensownymi alternatywami, wliczajac Roberta

po drugie, zgadzam sie z powyzszym postem, ze gra jest w tym momencie o decyzje Roberta co do dlaszych rajdow. Robert chcialby wiecej czasu bo nie jest gotowy do f1 jeszcze, ale decyzje w sprawie rajdow troche wymusza citroen juz teraz. przypomina mi to sytuacje z 2011, gdzie co chwila Rk mial juz potwierdzic gotowosc do akcji, bo Renault musialo sobie zaplanowac kierowcow. a z ostatniego czasu - sytuacje z DTM (przy czym te ostatnia, to Robert jeszcze jako tako zmanagowal). Generalnie, oby nie bylo tak, ze F1 nie bedzie, a Robert z Citroenem sie nie dogada na czas..
W

Anonimowy pisze...

"Czy człowiek, który dawałby jakiekolwiek szanse Kubicy na F1 w 2014 mówiłby w sierpniu 2013 takie słowa???"

Nie ma żadnego znaczenia, jakie szanse na F1 daje Kubicy Matton, czy ktokolwiek inny. Jedyne znaczenie ma tutaj to, jakie szanse daje sam sobie Kubica.

A on już dawno temu mówił, że z ręką jest lepiej, niż to wygląda na zewnątrz. Patrząc na to, jak jeździ w rajdach, trudno mu nie wierzyć.
Mówił też jakiś czas temu, że mógłby już jeździć na 80% torów. Więc co tu ma do rzeczy, jakie szanse daje mu Matton i czy widział rękę Kubicy z bliska?

Czy rok temu o tej porze, patrząc na zdjęcia ręki Roberta, ktokolwiek dawał mu jakiekolwiek szanse na jakąkolwiek aktywność w sporcie motorowym? Pewnie tylko nieliczna grupa wiernych fanów. On tymczasem wrócił i to w jakim stylu!

Poza tym ludzie mówią różne rzeczy, bo mają swoje własne cele. Taki np. Boullier na początku sezonu uparcie twierdził, że jest pewien, iż dyrektor techniczny James Allison nie odejdzie z Lotusa - mimo, że Allison złożył już w tym czasie na jego ręce wypowiedzenie umowy o pracę. Wiedział jedno, a mówił drugie - dla swoich celów. Matton też ma swoje cele i też będzie mówił to, co jest dla niego wygodne.

o

HeavyRain pisze...

Zgadzam się i popieram @13:03, 14:31 i 16:20 ;)

Mateusz Chomicki pisze...

Też mi to ściemą pachnie. Czegoś takiego na pewno Robert by nie powiedział:

Jeżeli chodzi o OS-y to oglądałem nagrania z poprzednich lat, które w jakiś sposób pomagają, ale w tym roku jest wiele nowych sekcji i dwa całkowicie nowe OS-y.

Robert cały czas powtarza, że jest tu po raz pierwszy, nie zna w ogóle danej trasy,a teraz nagle przejmuje się, że są nowe OS-y. Nonsens.

I to też nie pasuje do RK:

Jeżeli znajdę odpowiedni rytm to na pewno będzie szansa zwyciężyć w WRC2, oczywiście zrobię wszystko aby odnieść sukces.

Robert cały czas powtarza, że chce się dużo nauczyć, a żeby się dużo nauczyć, trzeba jeździć szybko. Ale przy tym podkreśla, że nie walczy o zwycięstwo/mistrzostwo.

Anonimowy pisze...

Tydzień bym myślał i bym takich głupot jak napisał Marcin nie wymyślił.

Anonimowy pisze...

Spoko Marcin, kazdy moze miec swoje zdanie... kto wie, moze masz racje... :) Ale Ja i chyba kazdy kto kibicuje Kubicy wierzy, ze jest szansa na powrot do F1. Chyba nawet Robert w to wierzy wiec trzymaj kciuki!! HeHe
Pozdrowienia

Anonimowy pisze...

Mateuszu czemu to cenzurujesz?!
Słyszeliście że podobno Robert ma nie tylko zmodyfikowaną skrzynie biegów ale również układ kierowniczy?! Szok normalnie...
Tak jak w normalnym aucie pełny skręt np. w lewo uzyskuje się przy około 1.5 obrotu kierownicy (540stopni)w lewo to Robertowi wystarczy obrócić ją zaledwie o 90stopni! Działa to podobnie jak w gokartach i jakby nie było również w bolidzie F1, bo tam kąt obrotu kierownicy nie jest raczej większy niż 100-110stopni w jedną stronę.
Podobno ma to zrobione po to by łatwiej mu było jechać JEDNĄ ręką! znów SZOK! Dzięki temu może spokojnie kręcić kółkiem o 90stopni w jedną lub w drugą stronę, bo normalnego obrotu jedną ręką to by nie zrobił...
Tu macie obrazek poglądowy o co chodzi:
http://files.tinypic.pl/i/00430/a6jc4jr6ejlu.jpg

Anonimowy pisze...

spoko, a skąd niby mieliśmy to słyszeć? jakieś źródło ?

Pozdrawiam
Bocian

Anonimowy pisze...

Co za bzdury o specjalnej modyfikacji. Normalne, że w rajdówkach tak jest.
Nawet w 126p się tak robiło zamieniając drążki kierownicze.

Anonimowy pisze...

No dobrze ale teraz też mają trzy auta w WRC. Mylę się? Jeżeli tak to chyba można podsumować - bez zmian (nie znaczy, że osobowych).

rolen pisze...

Anonim 12.33 - to się nazywa szybka przekladnie kierwonicza (quick steereing rack). i to ze ma 1,5 obrotu to nic dziwnego. Lancer RS (baza do N-grupowego Lancera) ma maglownice 1,8 obrotu. W samochodach WRC na pewno jest szybciej, wiec na 100% to nie przerobka pod Roberta.

Anonimowy pisze...

wiekszej glupoty niz z ta przekladnia kierownicy dawno nie slyszalem :D

kazdy kierowca ustawia tak, zeby odpowiadalo to jego stylowi prowadzenia, ale wiekszosc ma tak ustawione zeby nie trzeba bylo krecic za duzo kiera bo nie ma na to czasu gdy samochod musi reagowac bardzo gwaltownie i zrecznie na szutrze,

Anonimowy pisze...

Przecież oczywiste jest, że pojazd wyczynowy (czy to bolid, czy rajdówka) ma o wiele bardziej bezpośredni układ kierowniczy niż zwykłe auto cywilne. Bzdurne rozdmuchiwanie tematu z niczego.

Anonimowy pisze...

I znowu ta ręka ...
Nawet jeżeli 80% roboty na fajerce robi lewa to jak sobie wyobrażasz jeden z drugim że przy np szybkim trójkowym kiedy wychodzi na pełnej kontrze (czyli kiera w prawo ... czyli zgodnie z powyższą teorią lewa ręka mocno z prawej) i wychodzi potrzeba podbicia biegu jak niby robi to jeżeli nie używałby prawej ręki?

gmbs

Anonimowy pisze...

Gdzie sa wieksze roznice czasowe pomiedzy autami wrc a wrc2 na szutrze czy na asfalcie?
Pozdrawiam

marshad pisze...

@Anonim 19:19 Na asfalcie? Duża różnica między S2000/RRC/R5(?) a WRC jest przy wyższych prędkościach. Wiele zależy jak kręte te drogi i jak długo możesz trzymać nogę na gazie. Lepsza przyczepność na asfalcie oznacza, że szybciej osiągasz górne prędkości. WRC osiąga około 240km/h, a WRC2 nieco powyżej 200km/h (osiągnięcie tych prędkości trochę jednak trwa :) Oczywiście DS3 WRC osiągnie 200km/h znacznie szybciej niż DS3 RRC. Nawet S2000 NA (wolnossące) osiągną przewagę nad RRC na długich prostych odcinkach, mimo nieco niższej prędkości maksymalnej (uważa się iż tracą one z kolei nieco na sypkich nawierzchniach).

Anonimowy pisze...

Aktualizacja Mateusza jest informacją tragiczną i potwierdza ton w jakim pisał Sokół :( Tragiczną nie w sensie ostatecznym, ale oczywiscie w sensie powrotu do f1. Kalendarz rajdowy jest nieubłagany i faktycznie zespół musi się spieszyć. Jeśli Robert dostał propozycję i jej nie przyjmie to zostanie na lodzie, albo przynajmniej będzie zagrożony, że na lodzie zostanie. To co napisał Marcin jest przerażająco prawdopodobne, ja cię... Mateusz w styczniu zmieni nazwę bloga, bo przecież zabawa w obecny tytuł przestanie mieć sens.

Anonimowy pisze...

marshad 20;36
Dzieki za odpowiedz. Przeczytalem dwa razy i powiedzmy, ze rozumiem... xD
A do reszty mam apel zeby przestali biadolic bo juz za tydzien rajd niemiec i tym powinnismy sie cieszyc. pozdro

HeavyRain pisze...

Kimi do Ferrari, RK powrót do Lotusa o ;) a my cieszmy się Rajdem Niemiec, który już niedługo :)

Anonimowy pisze...

A alonso do RB. Kubica do ferrari lub citroena a nie do lotusa. Webber to porsche:D Pietrow do marussi. karuzela sie rozkreca.

Anonimowy pisze...

i po f1 zegnaj

Anonimowy pisze...

W historii F1 Polska jako kraj poniosła największą i najstraszliwszą stratę. Nawet Brazylia, która opłakiwała Sennę miała a to Barrichello, a to Massę - ktoś dobry był. Polska miała jednego jedynego reprezentanta w elicie sportu, który powstał 63 lata temu i to reprezentanta doskonałego. No i 2 lata, 6 miesięcy i 9 dni temu rach ciach i nie ma Polaka w F1. Gdyby Robert był klasy np. Buemiego to łatwiej byłoby to wszystko przyjąć, ale Robert był znakomity. Już straciliśmy w 3 lata 60 wspaniałych weekendów, a w sumie jakieś 8 lat (może 10) utraty Roberta w F1 to wiele dni pustki bez startu Roberta, kilkunastu (kulkudziesięciu?) jego zwycięstw, wielu pole position, fastest laps, świetnych wyprzedzań, ze dwóch (trzech?) mistrzostw świata, wicemistrzostw, godzin przed telewizorem z emocjami. Zamiast około dekady (tak myślę, Robert w czasie wypadku miał 26 lat i 2 miesiace) wspaniałych doznań będziemy czytać o dobrych wynikach w rajdach, które ze względu na znikome zainteresowanie nigdzie nie są transmitowane w tv. I takie coś zostanie niedługo (myślę, ze podczas rajdu Polski) przedstawione jako "sukces". Ten "sukces" niejako skomentował sam Robert 10 miesięcy temu: "gdybym mógł tam być (w F1) to 1 sekundy bym się nie zastanawiał".

Anonimowy pisze...

15 sierpnia 2013 14:33

Tak to prawda.Smutna prawda.Los okazał się jakiś naćpany w przypadku Roberta.Chłopak całe życie walczył o F1 swoim niewyobrażalnym talentem,bez pomocy jaką jest finansowanie od "kołyski" tych wielkich talentów i taka chwila wszystko zmieniła.Ja pamiętam jak Robert w jednym z wywiadów dawno temu powiedział że F1 to taki sport w którym nie wszystko zależy od kierowcy a raczej mniej kończąc że może jego zwycięstwo w Kanadzie będzie jedynym zwycięstwem w jego karierze.Wtedy po 2008 roku nie brałem tego pod uwagę ale od razu po wypadku pomyślałem o tych słowa Roberta.Los jest parszywy czasami.


Jaro75 :)

Anonimowy pisze...

Weźcie przestańcie zrzędzić. RK powiedział, że nie podda się, dopóki nie będzie miał 100% pewności że nie jest w stanie wrócić do F1. Na razie do takiej pewności mu daleko. Czy nikt z Was nie widzi, co Robert robi dla Mercedesa? Myślicie, że gigantyczna różnica w pracy opon wizęła się z powietrza? Wg mnie spory wpływ na to miały TYSIĄCE km przejechane w symulatorze przez RK. Mercedes teraz zaczyna wszystkich oklepywać, podchodząc do rzeczy - wg mnie - podobnie jak VW w WRC, czyli najlepsi ludzie, nalepszy sprzęt i najlepsza organizacja. A do najlepszych kierowców pasuje jak ulał duet Hamilton-Kubica, choćby od 2015. Nie liczyłbym na jakieś testy na torze, nie ma sesu testować zwycięzcy GP F1. On sam będzie wiedział, kiedy będzie gotowy. Jeśli do końca sezonu 2015 RK nie pojawi się w wyścigu F1, to może zacznę trochę wątpić, na pewno nie wcześniej, chyba, że RK sam to głośno powie. Miejmy nadzieję, że do tego czasu Robert z uśmiechem na ustach będzie klepał czołówkę WRC.
Oshły

Anonimowy pisze...

Po rajdzie niemiec jak dluga jest przerwa Roberta przed nastepnym startem?
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

15 sierpnia 2013 16:02

Nikt nie zrzędzi !
Nikt nie wątpi.Mi daleko do tego.Napisaliśmy tylko o tym że taki człowiek jak Robert... i tyle.
Wierzę i nie przestanę wierzyć że Robert wróci bo tego chce.Ja się zadowolę rajdami bo wystarczy mi to że mogę obserwować Roberta.A jeżeli jeszcze przed tą długoletnią karierą w fajdach bo wiem że taka będzie pościga sie w F1 to słów braknie.........

Jaro75 :)

Anonimowy pisze...

...ale pitolicie!!! Ręce opadają, zatem nie skomentuję. Ja jestem optymistą w 80% :D Robert rulez!!!
DQ

Anonimowy pisze...

Dzięki anonim za słowa o Robercie ja też jestem jego wielkim fanem i też liczę na jego szybki powrót do f1

Anonimowy pisze...

Anonimie z 14 33.
W Rajdzie Polski dziennikarze tak "przycisną" Roberta, że w sprawie 2014 będziemy niemal wszystko wiedzieć, bo tak jak piszą inni początek kalendarza rajdowego jest nieubłagany. Robert ew. wchodząc do WRC na 2014 potwornie moim zdaniem skomplikowałby sobie sprawę na F1 w 2015. Po pierwsze - umowa to umowa, po drugie ew. zainteresowany team z F1 nie wierzę, aby nie podpowiedział, że Kubica jeśli chce F1 to niech w 2014 w rajdach zdejmuje lekko nogę z gazu, bo oni pamietają co stało się 6.02.2011 i nie mają zamiaru dostawać zawału czy znowu mu się coś stanie czy nie, a team rajdowy na zdejmowanie nogi nie pozwoli, poza tym ostatni rajd 2014 to październik/listopad czyli byłby potworny problem z terminami - jak wywinąć się z tych rajdów i jak trafić pod pełne przygotowania w f1 w 2015..
Reasumując: ew. informacja od Mattona, że Robert jest w WRC w 2014 to straszna gmatwanina jak wyrwać się do F1, poza tym czas leci...
Za 4 - 6 tygodni z tego co między wierszami powie Kubica wiele będzie wiadome. Zgadzam sie z Tobą też, że rajdy to byłby "sukces" skoro sam zainteresowany marzy o powrocie, a nie o planie C w rajdach.
plan A - F1 w dobrym zespole
plan B - F1 w średnim zespole lub obecnie słabszym (np. Williams)
plan C - rajdy WRC
Dlatego też niedawno "zagroziłem" Mateuszowi, że jeśli ucieszy go info o rajdach Kubicy w 2014 to jadę do Kielc. WRC to dla talentu Roberta najgorsza opcja na 2014, więc nie byłoby sie z czego cieszyć, a ja udawać radości nie zamierzam. Informacja o rajdach Roberta nie powinna być przedstawiana znakiem "!" lecz ":-(".
Rafał

Anonimowy pisze...

Jest jak jest. Mutton czeka Na deklaracje Kubicy, a ten gra na czas zapewne. Jesli ten miesiac nie przyniesie przełomu, to formuła sie moze niestety oddalic w sferę marzeń. Szkoda, zwłaszcza ze szykują sie przetasowania w wielkich teamach.

Tym którzy wierzą, ze Robert mógłby wrócić za kolejny rok, dwa lub trzy zazdroszczę optymizmu. Sam mysle, ze jak nie od nast. roku, to pozniej juz tylko jedynie teoretycznie i to jakby został mistrzem wrc i całkowicie z ręka sie polepszylo. Tylko wtedy mysle, ktoś mógłby pójść na ryzyko zatrudnienia kierowcy lata cale niewidzianego w bolidzie.

Oby następne tygodnie przyniosły dobre wieści, a tymczasem można pobawić sie w spekulacje roszadowe. Ja obstAwiam Kimiego do Ferrrari a Alonso do red bulla. Nie zdziwie sie jak massa znowu zostanie na nast. sezon o ile poprawi wyniki. Lotus zatrudnia jakiegos rokujacego sie mlodziaka, i pojawia sie kilku nowych kierowcow.

Z tym ze Horner patrzy tez w stronę Maranello, więc moze nie chcieć psuć stosunków z Ferrari zatrudniając Alonso. W tym przypadku( Alonso zostaje z Kimim), Ferrari ma silny team i walczy o mistrza z Mercem. A red bull zatrudnia młodego Riciardo i pierwszy raz z rzędu przegrywa mistrza w obu kategoriach.
W

Anonimowy pisze...

Anonim 22:03
zgadzam sie z Toba w 100%

HeavyRain pisze...

Spokojnie, do startu sezonu w F1 jest jeszcze naprawdę sporo czasu. Skoro 2 mies temu Robert był w stanie przjechać na 80% torów (a pewnie więcej, znając jego "optymizm" ), to na dzień dzisiejszy albo nie ma już w ogóle problemów, albo zostało jedynie Monaco...

Robert najpierw musi sprawdzić się teraz w bolidzie na torze, a to pewnie jeszcze przed nim (może październik)...i dopiero jesienią podejmie decyzję - ja wierzę w F1 w 2014 roku.

Anonimowy pisze...

Po 1:
Gdyby RK był pewien, że nie da rady jeździć w F1, to by już teraz podpisał umowę z Citroenem.
Po 2:
Ten moment jest najgorszy dla Roberta, bo "stoi w rozkroku" ja daję mu szanse na 50% na rajdy, a pozostałe 50 na F1.
Arek

Anonimowy pisze...

a ja myślę, że Robert to zawodowiec w każdym calu. Jako dobry pokerzysta: planuje swoje działania na kilka ruchów do przodu mając przy okazji kilka ścieżek pobocznych. To my ekscytujemy się tym co nie wiadome. Robert moim zdaniem ma już co najmniej dobry szkic swoich zajęć na najbliższe miesiące.
DQ

Anonimowy pisze...

Z tym pokerzysta dobre hehehe wyszlo Ci... :)
Jeszcze 5dni 18h... ;]

Anonimowy pisze...

poker to nie szachy. w pokerze jak cholera liczy sie szczescie. do przodu mozesz planowac, ale jak przyjdzie zla karta to tyle z tego bylo - dawno juz nie gralem, ale chyba na tyle sie reguly nie zmienily.. wiec w sumie zgoda, ze poker pasuje do Roberta, bo jemu potrzebne jest teraz przede wszystkim szczescie a nie strategia..

Mateusz Cieślicki pisze...

Moja tematyka więc się odezwę - poker jest grą umiejętności z elementem losowym. W pojedynczym rozdaniu może zdecydować szczęście, ale na dłuższą metę wygrywają ci, którzy mają większe umiejętności, wiedzę i doświadczenie. Nie bez powodu na najwyższych pozycjach w największych turniejach pokerowych widzimy ciągle tych samych graczy. A skoro jesteśmy już przy Robercie i pokerze: http://www.poker24.pl/2013/07/poker-w-f1-kierowcy-to-zapaleni-gracze-szczegolnie-kubica/4111766.html

Mateusz Cieślicki pisze...

Oczywiście wyżej mówimy o Hold`emie, bo w innych odmianach szczęścia potrzeba więcej lub mniej. Uzupełnieniem powyższego artykułu może być info, że Robert brał nawet udział w profesjonalnych turniejach pokerowych.

Anonimowy pisze...

Na mój gust Robert wie jakie ma karty... i co może grać. Szczęście? Fakt, że jest z nami. Szczęście to to że jego ciężka praca przynosi efekty i to jest największa motywacja.
DQ

zagiel_1987 pisze...

A ja napiszę to co zawsze pisałem w momencie jak pojawiały się różne spekulacje: te realne i te mniej realne :)

Pożyjemy - zobaczymy co będzie ;)

Póki co widzimy że Robert schudł kilka kilogramów, rajdówką jeździ coraz lepiej i mądrzej, a także to, że ręka jest w coraz lepszym stanie, czyli co najważniejsze, rehabilitacja jak na razie się nie zatrzymała i jest stały postęp. Widzimy też, że bolidy Mercedesa są lepsze niż na początku sezonu... :)

Dodając do tego fakt, że do tej pory Robert nie potwierdził, że rezygnuje z walki o powrót do F1 - ba, powiedział nawet, że widzi swoje szanse na ten fakt lepiej niż rok temu.

Z tych właśnie powodów NIE ZWRACAŁBYM UWAGI na to, co ktoś powie czy napisze. Nie ważne czy będzie to M. Sokół, czy C. Gutowski, czy Y. Matton. Ważne jest to co powie Robert. Dziennikarze piszą/mówią/spekulują, bo z tego żyją, Y. Matton na pewno chciałby mieć Roberta jako kierowcę, bo nie dość że ma talent, to jeszcze nazwisko, które przyciągnie sponsorów. A Robert? Po prostu robi swoje :)

Myślę, że nie ma się co spinać, bo na niewiele się to zda, a jak główny zainteresowany będzie coś wiedział na 100%, to na pewno nas o tym poinformuje. Tak samo jak miało to miejsce w ubiegłym roku, kiedy to powrócił to motosportu. Była wielka spina, spekulacje i kto wie co jeszcze, a i tak niczego to nie przyspieszyło. Tak więc cierpliwości :)

Anonimowy pisze...

Sorry za off ale mam pytanko...gdzie jest najlepszy tor kartingowy na Śląsku?

Anonimowy pisze...

Na Rajdzie Polski odbędzie się duża konferencja Kubicy, szefa Lotosu Olechnowicza, prezesa Witkowskiego i ludzi Citroena. Ma być podpisana duża umowa kilkuletnia i ogłoszenie, że Rajd Polski będzie w kalendarzu mistrzostw świata w 2014 roku, a PZMot. na Robercie chce budować marketingową pozycję rajdu.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 23:09
Moim skromnym zdaniem, najlepszy zamknięty tor to Adrenalina za granicą (w Sosnowcu ;P ) a otwarty ten pod Plejadą w Bytomiu

Adam

Anonimowy pisze...

Robert wraca do Lotusa :)

Anonimowy pisze...

Ja tam nie lubie takich torów ułożonych z opon na starym placu parkingowy. Tor to musi być TOR, prawidzwy, nitka wylana asfaltem, kerby itp ;)
Ja najbardziej lubie tor w Bydgoszczy (nowo oddany Kartodrom 1017m długosci), Toruń też jest zarąbisty - 1037m, Szczecin 847m i jeszcze w Koszalinie raz byłem (1050m) ale tam mają strasznie drogą wypożyczalnie...
W szczecinie raz jeździłem 3godziny pod rząd bez złażenia z karta :) Mają za 130zł/godzine
A w Koszalinie tak jak mówie drożyzna na maksa - 240zł!/godzine
W bydgoszczy 160, Toruń 140/godzine
Spis wszystkich porządnych, rasowych torów wyścigowych:
http://www.pzm.pl/karting/tory-karting

dom86# pisze...

@9:52

Jakieś konkretne argumenty na poparcie swojej tezy posiadasz? Chętnie się z nimi zapoznam.

Anonimowy pisze...

To oczywiste, że nie ma żadnych argumentów, a palnął tak, żeby wywołać dyskusję na ten temat. Przykro mi to pisać, bo zawsze miałem nadzieję na jego powrót do maszynerii jedynki, ale po obejrzeniu kolejnego filmu zmieniam zdanie. Żeby jeździć bolidami trzeba mieć sprawne obie dłonie. Sądziłem, że z tym problemem Robert sobie jakoś poradził, że jedyną przeszkodą faktycznie jest łokieć. Niestety, jak widać na załączonym film nie tylko łokieć jest problemem, ale i nadal cała ręka. Widzieliście kiedyś, żeby Robert poruszał nadgarstkiem? Albo wykonywał jakieś większe ruchy dłonią? Nie, prawda? Jak więc wyobrażają sobie niektórzy jego jazdę bolidem. Po pierwsze nie wszystkie przyciski da si przenieść na lewą stronę, po drugie nawet jeśli przeniosą mu większość to jak ma jedną ręką kręcić kierownicą, zmieniać biegi łopatką, oraz regulować bolid? To niewykonalne. Druga dłoń musi być chociaż na tyle sprawna by móc kręcić kierownicą i sprawnie zmieniać biegi. Taka jest prawda. W tej chwili sorry, ale jakoś nie dostrzegam takiej możliwości.

Krzysiek

Anonimowy pisze...

Ten film ukazuje w jak fatalnej kondycji i sprawności jest ręka Roberta :((( Robert jest z naszych znanych sportowców najmniej sprawną osobą... Nie wiem dlaczego spotkała go taka tragedia, ten filmik to szok, przerażający szok...

Anonimowy pisze...

Ten film ukazuje w jak fatalnej kondycji i sprawności jest ręka Roberta :((( Robert jest z naszych znanych sportowców najmniej sprawną osobą... Nie wiem dlaczego spotkała go taka tragedia, ten filmik to szok, przerażający szok...

Anonimowy pisze...

@Anonimowy z 12:59.
Przerażającym szokiem jest to, co piszesz !
Eksperci od sprawności ręki k...wa !!!

Hubert

Anonimowy pisze...

przecież Robert sam wspomniał w wywiadzie dla BBC, że w normalnym życiu kiepsko idzie z używaniem ręki (a za takie coś możemy brać podniesienie ręki do góry podczas zakładania kasku/czapki itp) natomiast całkiem inaczej jest za kółkiem, przestańcie siać panikę...
Już podczas jednego rajdu gdy na świeżo po oesie dawał wywiad i na koniec na luzie użył prawej ręki żeby popuścić ręczny.
Bez przesady ale przy takiej jeździe niemożliwa jest teza przytaczana od czasu do czasu, że Robert używa tylko lewej ręki do jazdy...
a tu link, samemu można sobie odpowiedzieć
http://www.youtube.com/watch?v=Qn7eKRd2gBY

F1Kubica FAN pisze...

Witam, mam pytanko na temat kartingu, gzie można pojeździć szybszymi gokartami niż w szczecinie 9km. , anonimowy jak wytrzymałeś 3h bez przerwy ,jaki miałeś czas? Pozdrowienia dla wszystkich!

dom86# pisze...

@Hubert

Zgadzam się. Od nowa zaczyna się wałkowanie tego samego tematu. Szkoda strzępić język, bo niektórym i tak nie da się przemówić do rozsądku ;) Nie sobie biadolą, jak to źle z ręką Roberta, oceniają fachowym okiem jak sprawa wygląda ;)

Anonimowy pisze...

Co ręki i ja wtrącę dwa grosze: chcecie mi powiedzieć, że Maciek Baran, ojciec kilkunastodniowego dzieciaka jest samobójcą? A może tak bardzo lubi adrenalinę, że tylko jazda z Jednorękim Bandytą pozwala mu żyć? Dajcie spokój. Pamiętacie pierwsze słowa Roberta po przebudzeniu? "Co z Jakubem?" Robert przy całej swojej miłości do motor sportu jest mega odpowiedzialnym facetem. Doskonale wie na co go stać i jaki poziom bezpieczeństwa jest w stanie zapewnić swoją sprawnością sobie,Maćkowi i... kibicom. A to, że nie może grać sprawnie na skrzypcach? Nie każdy jest Paganinim.
DQ

Anonimowy pisze...

Bylem na tym rajdzie w 2002 roku.Pamietam piekne winnice,wiatraki,pierwsze zwyciestwo Loeba w WRC,szalonego Colina w Focusie,deszczowe Panzerplatte,betonowe hinkelsteiny,piekny Trier,mnostwo kibicow,fajna atmosfere rajdowego pikniku i -jedyne czego brakowalo-ani jednej polskiej zalogi.Nawroty w winnicach-bez recznego nie wyda.W razie deszczu-bloto,syf,zdradliwie.Ogolnie-piekny rajd

Anonimowy pisze...

Testy odbyły się we Francji w okolicach Colmar. W zeszłym tygodniu spędziłem tam wakacje z rodziną. Szkoda, że nie natknąłem się na niebieskiego Citroena :)

Anonimowy pisze...

W obliczu panującego tu pesymizmu i wałkowania po raz kolejny tematu ręki chciałbym przypomnieć kilka artykułów mówiących o roku 2014 :-)
Ja w to wierzę... :)

"Według serwisu "F1passion.it" oraz magazynu "Autosprint" Robert Kubica jest w bliskim kontakcie z teamem Ferrari i włoski zespół planuje zatrudnić polskiego kierowcę w 2014 roku. Rok 2013 były zawodnik BMW Sauber i Lotus Renault ma poświęcić na starty w rajdach samochodowych.

Stajnia z Maranello jest według włoskich dziennikarzy w stałym kontakcie z Robertem Kubicą i trzyma dla niego miejsce w swoim zespole. Serwis "F1passion.it" pisze, że Polak ma tam w 2014 roku zastąpić Felipe Massę.

Ponoć to właśnie Ferrari miało zasugerować Kubicy, aby najbliższe miesiące spędził na startach w rajdach samochodowych. Ma to przygotować go do przejęcia bolidu po brazylijskim kierowcy."

http://f1.wp.pl/kat,1775,title,Wloskie-media-Kubica-w-Ferrari-w-2014-roku,wid,14957975,wiadomosc.html

http://www.f1.v10.pl/Kubica,wciaz,na,celowniku,Ferrari,Istnieje,tajny,projekt,87285.html

http://www.sportfan.pl/artykul/ferrari-ma-tajny-plan-chce-aby-kubica-w-2014-roku-37398#

http://www.sport.pl/Rajd/1,131935,12555681,F1__Kubica_jednak_w_Ferrari__Kolejne_rewelacje_wloskiej.html

Anonimowy pisze...

Piszę po raz pierwszy a fanką Roberta jestem od Jego Gp na Węgrzech.Mimo swoich 54 lat każdy jego występ był dla mnie wiśnią na torcie.Nie ma dnia żebym nie modliła się o jego powrót ta m gdzie jest Jego miejsce-f1.Wierzę,że tak się stanie.Będzie to jeden z najszczęśliwszych moich dni mimo,że przeżyłam niejedno -mam już 3-wnuków.Pozdrawiam wszystkich i czekam cierpliwie. Basia.

Anonimowy pisze...

A ja zapraszam na wielopoziomowy tor kartingowy do Bielska-Białej ZygZak, wart polecenia :) Buli

Mateusz Cieślicki pisze...

No to ja czuję się w obowiązku zaprosić na F1GOKART w Kielcach i do Kieleckiej Ligi Kartingowej :) Jakby co służę pomocą :)

Anonimowy pisze...

Dla mnie to jest bez sensu, jak już ktoś tu wspomniał, poruszać ponownie temat ręki. Obojętnie mi jest w jaki sposób on prowadzi samochód, nawet jeżeli jednym palcem, ważne że bezpiecznie, szybko i w 100 % realizuje się. Zwróćcie uwagę na jeden fakt jak Robert prowadzi auto, biorąc pod uwagę jego wyniki, zauważcie że w rajdach on musiał nauczyć się zimnego wyrafinowania, a mógłby być jeszcze szybszy. Dla mnie jak pojawi się informacją, że Robert wraca do f1, będę wiedział że jest gotowy w 100% i nie tylko dla tego, że chce po prostu tam jeździć dla jeżdżenia lecz żeby walczyć o podia. Czego mu z całego serca życzę.

Ze swojej strony jeszcze mam pytania do paru osób, które de facto wątpią w Roberta. Czy nie sądzicie, że Wy więcej wymagacie od Roberta, przy tym nawet nie zdając sprawę w jaki sposób on pracował nad powrotem już nie wspominając jego początki? Czy nie wydaje się to być egoizmem w waszym wydaniu? Czekam odpowiedzi konstruktywnych i mam nadzieję, że znajdą się osoby odważne, które mają cohones, i odpowiedzą.

Dla mnie osobiście to jest ogromna wygrana Roberta nad jego losem jaki mu się przydarzył podczas ferelnego rajdu. Dziękuję Bogu, że widzę obecnie jego z bananem na twarzy, w pełni zaangażowanego w jego pasję jakie jest ściganie się. Myślę, że mało kto będzie w stanie pojąć to co próbuję przekazać. Myślę za to, że mnie w pełni zrozumieją osoby, które poznały wyścigi F1 jeszcze z udziałem A. Senny. Nieprawdaż? Do dzisiaj to pamiętam, wtedy jeszcze jako mały chłopiec.

Pozdrawiam z wiarą w Roberta.

Yoozeck

HeavyRain pisze...

Śmieszą mnie osoby piszące o stanie ręki, jak już to zostało wspomniane. 3 miesiące temu Robert już był w stanie prowadzić bolid na 80% torów (w symulatorze, który różni się tylko przeciążeniami)... dla niektórych to za mało :D

Anonimowy pisze...

Jestem taka szczęśliwa, że Robert w marcu pojawi się na gridzie w Melbourne! Dwa i pół roku czekania, ale warto było! Pozdrawiam wszystkich.
Ewa

Anonimowy pisze...

18:18 jakies dowody?

Anonimowy pisze...

Ja się cieszę że Robert jeździ. Czymkolwiek jeździ - zachwyca.

Grzegorz Kuczmik pisze...

Świetne filmiki z testów, szczególnie filmik 2 jest wspaniały. Robert super zamiata po asfalcie, wykorzystując całą szerokość jezdni, co za talent. Nie potrafię doczekać się Rajdu Niemiec, oj będzie się działo... :)

Anonimowy pisze...

Co do tego toru w Bielsku to wszystko świetnie, tylko cena za jazdy jest zabójcza jak na kieszeń studenta... Dobrze, że Kubicę wspierał w sporcie ojciec.

Anonimowy pisze...

Na wstępie Mateusz wspaniała robota jest to jedyny blog, który w ogóle czytam i tak naprawdę ta strona to obecnie absolutna skarbnica o tym co się dzieje z Robertem i to na bieżąco , fenomenalnie szybkie są aktualizacje i wielkie BRAWO za całość !!!


Co do przyszłości to wszystko zależy od Roberta i jego możliwości cokolwiek nie postanowi to prawdziwi kibice będą z nim co i każdą decyzję trzeba uszanować i być szczęśliwym , że Robert będzie robił to co daje mu radość.

Co do powrotu do F1 to absolutnie chciałbym się mylić ale jeśli będzie to realne to nie wiązał bym tego zdarzenie szybciej niż z rokiem 2015 , podkreślam chciałbym się bardzo mylić co do tej daty ale jak będzie życie pokaże.

Co do ręki to niestety trochę pesymiści mają rację i spore ograniczenia ruchomości te dwa filmy bardzo obnażyły ....

Ja cały czas tłumaczyłem sobie , że nie może być źle przecież w zakręcie trzeba jechać kręcić kierownicą i jeszcze wbijać biegi ...

.. przy kierownicy ta łopatka ile ma .. pół metra :(

drugi film gdzie widać nieudany nawrót od 2:10 Panowie bądźmy szczerzy przy cofaniu i nakręcaniu na prostą tam praktycznie widać kręcenie lewą ręką (... jak bardzo chciałbym się mylić :( ale kurcze ja sam tak kręce w MCDrive jak w drugiej ręce trzymam loda )

porządkując fakty do dzisiaj nie pojawił się żaden onboard gdzie widać jak Robert prowadzi ... jeśli jest tak dobrze czemu ? ...

Bardzo chciałbym aby moje wątpliwości był absolutnie głupie mam nadzieję na powrót ale patrząc na filmy to do końca tak różowo nie jest z ręką

Oczywiście nie zmienia to faktu , że nawet przy takiej sprawności Robert jest piekielnie szybki i pewnie sięgnie po mistrza WRC2 ....

Pomyślcie co by się działo gdyby był 100% sprawny .... ale wtedy to on walczyłby obecnie o tytuł z Vettel-em

Ale bądźmy dobrej myśli nieznane są możliwości ludzkiego organizmu przy ogromnej determinacji i woli walki jaką niewątpliwie posiada Robert Kubica

michal redko pisze...

anonimowy, jeżeli chodzi o łopatkę zmiany biegów, to ma może pół metra, ale jest z lewej strony i nie ma nic do ograniczeń prawej ręki,tylko umożliwia zmianę biegów lewą dłonią przy różnych wychyleniach kierownicy.
Nie zmienia to jednak faktu, ze ograniczenia prawej ręki są i pewnie będą, jednak organizm ludzki w połączeniu z ciężką pracą i determinacją potrafią czynić cuda.
Nasze dywagacje o sprawności ręki i przyszłości Roberta mają niewielkie znaczenie, jak już mówiło na tym bogu wielu, nie wiemy nawet połowy o stanie Roberta, jego planach i możliwościach. Trzymajmy kciuki, a na razie cieszmy się, że mamy rajdowca z prawdziwego zdarzenia. Patrząc na wyczyny Roberta na minionych rajdach jestem pełen szacunku i nie ukrywam, że pełen nadziei. Niby najważniejsza nauka, ale wierzę w mistrzostwo w WRc2 i jeżeli nie uda się w F1 to chciałbym widzieć Robcia w WRC i to w czubie stawki. A teraz czekam na Mikołajki i konfrontację Roberta z naszymi lokalnymi rajdowcami, którzy oprócz umiejętności znają jeszcze trasę.....może będzie jak w Finlandii w starciu z tamtejszymi asami. Oby

Rafał pisze...

Do anonima z wczoraj z 22.22 - skąd takie informacje?
Nasze dywagacje - jestem przekonany - w okresie Rajdu Polski zostaną przecięte - ciśnienie na to, aby Kubica przyznał, że zostanie w rajdach (w domyśle na stałe) będzie wielkie. Opinia publiczna w duzej części oraz środowisko rajdowe chcą Kubicy w rajdach i jeśli on nie przyzna tego w dużej mierze lub nie da do myślenia, że zostały mu rajdy - to dla mnie to będzie dużo, bo otworzy furtkę na wyjście z tych rajdów. Jeśli w najbliższych tygodniach nic nie przeciśnie się do obiegu, że Kubica coś tam na torze testował to niestety, ale kibice rajdowi mogą powoli otwierać szampana, aczkolwiek wypowiedzi Roberta o 80 proc. jazdy po obecnych torach w kokpicie F1 - te pierwsze są z 10 czerwca. Między 10 czerwca 2013, a 16 marca 2014 (początek nowego sezonu) jest ponad 9 miesięcy i jeśli tak długi czas okazałby się za mały na pozostałe 20 proc. to tylko kibiców rajdowych może upewnić w ich marzeniach o Kubicy w rajdach. Czas biegnie szybko, właśnie mamy czas żegnania się z dywagacjami, przychodzi czas ostatecznych decyzji. Jak "wspaniale" ludzie reagują na Roberta w było nie było sporcie nieobecnym w telewizji, niech świadczy dramatyczny spadek wpisów na tym blogu nie tylko między rajdami, ale wręcz w ich trakcie.

Anonimowy pisze...

Do Michał Redko ... sam sobie odpowidziałeś po co ta łopatka tak duża ...

marshad pisze...

@Rafał "dramatyczny spadek wpisów na tym blogu nie tylko między rajdami, ale wręcz w ich trakcie" - szybko sprawdziłem ostatnie rajdy i wciąż jest około 400-500 wpisów na rajd, wielkich (żadnych?) zmian więc tutaj nie widzę. Czuję w twoich wpisach jakąś niechęć do rajdów i środowiska rajdowego.
Tak przy okazji, czy ktoś kiedyś próbował podliczyć łączny czas, kiedy bolid Roberta był widoczny na ekranie podczas wyścigu F1 (chodzi mi o średnią na wyścig)? Nie wydaje mi się, aby była to wielka liczba - to tak odnośnie niektórych komentarzy z ubiegłych tygodni.

Anonimowy pisze...

Ciekawe,czy 100%sprawny Kubica bylby w stanie szybciej jezdzic w rajdach,niz teraz.Wiadomo-F1.Ale to bylo.Czy wroci?Daj BOze.Zostawmy myslenie zyczeniowe.Teraz startuje w rajdach.Z powodzeniem.Pytanie tylko-na ile jego niepelna sprawnosc mu przeszkadza.Nie da sie prowadzic wspolczesnej rajdowki jedna reka na oesie.Widocznie jest dobrze.I tego sie trzymajmy

Anonimowy pisze...

@ 01:20

nie jezdzilby szybciej, to bardziej kwestia komfortu niz szybkosci

to głowa pracuje i odpowiad za to jak jedzie, ręce to tylko przekaźnik pomiędzy głową a kierownicą :)

Anonimowy pisze...

anonim 22:20


wiesz dlaczego na nawracaniu widać krecenie lewą ręka ?

bo zeby dostac sie do R musi uzyc lewarka biegów po prawej stronie, tak samo zeby przejsc na 1 bieg z neutrala musi to zrobic lewarkiem, taki system

łopatka ma pol metra zeby palcami mogl dosiegnac z duzego wychylenia - to przeciez normalnie i łopatki w rajdowkach zawsze takie były


onboard zaden pojawiac sie nie musi bo zmienily sie trendy onboardow, i teraz wszyscy umieszczaja kamerki za szybą w rogu


gdyby był w 100 % to nic by sie nie dzialo, bo jezdzic tak samo szybko jakby mial w pelni sprawna reke

a co do samej reki to - nie, Robert nie prowadzi jedną ręka
jeszcze na nagraniach z du var było widać przez szybę jak prawa reka pracuje na kierownicy :)


polecam pomyslec przez chwile, czy bylby wstanie niektore skrety w lewo wykonac tylko lewą ręką :)

Anonimowy pisze...

Rafał, informacje mam od bardzo bliskiej osoby, która jest w zespole prasowym Rajdu Polski. Dziś w telewizji polskiej rozpoczęła się kampania Lotosu (dokładnie Lotos Optima) z Robertem w roli głównej. Kiedy ostatnio mieliśmy reklamę z Robertem? Lotos "przejął" Roberta, deal będzie sfinalizowany prawdopodobnie 12 września na duzej konferencji, szczegółów nie znam, oczywiście auto na kolejne sezony to Citroen DS3. Co do nietelewizyjności rajdów to niestety smutna prawda, z wyjątkiem ...Rajdu Polski - będą 4 OS na zywo w Eurosporcie.
Z innych rzeczy: dowiedziałam się, że Robert jest naprawdę niezadowolony ze stanu swojej ręki i tak naprawdę bardzo liczył na powrót do "jedynki", ale jak (podobno) mówi "trzeba brać co jest". Oficjalnie mówi, że jest progres, ale liczył na dużo więcej.

Anonimowy pisze...

To może by tak ktoś zrobił jakąś kompilacje z tych urywków ukazujących bardzo optymistyczną, pozytywną pracę prawej ręki/dłoni Roberta? To rozwiałoby wszystkie wątpliwości JAK JEST
anonim z 10:54 daj link do tego o czym mówisz, do tego nagrania z du var, chętnie obejrze

Anonimowy pisze...

nie bede teraz szukał tych filmikow i niczego kompilował

wiem JAK JEST - mi to wystarcza

i nie popadam w paranoje tylko dlatego, ze tu widac tylko lewa reke, bo wiem sporo od srodka jazdy co trzeba, jak co działa i jak to wyglada

system łopatki Roberta jest tak strkonstruowany, ze aby przerzucic z neutrala na 1 i do tyłu musi on uzywac lewarka

a dla tych którzy mówią - ble , koneic z f1
to powiem tylko tyle, ze dostanie sie do fabrycznego citroena w wrc jest jak rajdowe f1

Anonimowy pisze...

i jeszcze apropo insynuacji, ze prowadzenie jedna reka jest ble i oznacza kataklizm

poleam obejrzeć to nagranie jak to wygląda w przypadku Roberta przed wypadkiem

http://www.youtube.com/watch?v=DVf_QNYQVK4


Zakonczmy juz ten temat.

Rafał pisze...

Dzięki za odpowiedź, obyś nie miała racji co do pozostania Roberta w rajdach skoro sam zainteresowany sto razy już mówił, ze celem jest F1, a nie rajdy. Co do reklamy, faktycznie jest, na dzień dzisiejszy kibice rajdowi mogą być bardzo zadowoleni.

Anonimowy pisze...

" [...] dowiedziałam się, że Robert jest naprawdę niezadowolony ze stanu swojej ręki [...]"
" [...] Oficjalnie mówi, że jest progres, ale liczył na dużo więcej."

A czy Robert kiedykolwiek jest z czegokolwiek zadowolony na 100%? :) On od siebie wymaga bardzo dużo i jest niezadowolony z tego, co dla kogoś innego byłoby do przyjęcia.
Przypomina mi się wypowiedź kogoś z zespołu Lotusa (nie pamiętam już, czy był to inżynier wyścigowy Roberta, czy Boullier a może Lopez), że po świetnym wyścigu i podium w Melbourne w 2010 r. Kubica przyszedł do tego kogoś z długą na 1 metr listą zmian, których się domagał w bolidzie...

o

Anonimowy pisze...

Mogę też podpowiedzieć, że jest sporo osób, które świetnie wiedzą, że Robert od przyszłego roku wsiada do Citroena DS3 WRC. Są tu osoby znające np. pana Roberta Herbę? On też jest wtajemniczony.

Anonimowy pisze...

Anonimowy wyżej, czy chodzi Ci o tą reklamę?

http://www.youtube.com/watch?v=VVFs3KF1lkQ&feature=player_embedded

Ona nie ma nic wspólnego z Optimą

Anonimowy pisze...

Średnia to lojalność (wobec)tych wtajemniczonych, skoro zdradzane są rzekome poufne sprawy Roberta w komentarzach na takim czy innym blogu ;-)