Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 8 czerwca 2013

Robert Kubica w dużym wywiadzie dla BBC - aktualizacja poniedziałek godz. 12:45 - pełny materiał BBC i kolejne wywiady]

Robert Kubica udzielił BBC Sport dużego wywiadu, w którym przyznaje, że tęskni za rywalizacją w Formule 1 i opisuje ostatnie dwa lata bez F1. Robert przyznaje, że było mu bardzo ciężko, ale bardzo kocha sport motorowy i wierzy, że jeszcze kiedyś wróci do ścigania na torze. Pełny wywiad będzie można obejrzeć dziś. Będzie również o ciekawej wypowiedzi Yves Matton.

"Tak, brakuje mi ścigania w F1. Jeżeli robisz wszystko, by być kierowcą F1 i to nagle zostaje przerwane, to nie jest to bolesne, ale na pewno nie jest to coś, czego chciałeś" - powiedział Kubica na rozpoczęcie wywiadu.

Robert mówił również o swoich ograniczeniach: "Odniosłem poważne obrażenia, ale jestem szczęściarzem, że mogę jeździć na wysokim poziomie, mimo że już nie w F1. Jazda bolidem F1 nie jest takim dużym problemem, byłaby nim natomiast rywalizacja w wyścigu na wszystkich torach i ona jest póki co niemożliwa."

"Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp - czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze."

"Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1."

Robert został również zapytany, czy nadal kocha sport motorowy: "Myślę, że nawet bardziej. Zawsze uważałem, że jestem szczęściarzem mogąc być w F1. Dwa lata po wypadku były dla mnie bardzo ciężkie. Nie tylko przez operacje, rehabilitację i ból, ale również ponieważ kiedy leżysz w łóżku w szpitalu, zaczyna ci brakować sportu. To nie tyle miłość co nawet uzależnienie od motorsportu. Zapłaciłem wysoką cenę za swój błąd, ale mogłem zapłacić jeszcze większą. To niestety część tego sportu, którą trzeba zaakceptować. Gdy jeździć nie myślisz o tym, ale jeżeli nie akceptujesz ryzyka, to nie możesz jeździć."

Robert zapytany o swoje plany odpowiedział: "To, czego się nauczyłem, to że nie mogę wybiegać za bardzo w przyszłość. Muszę patrzeć na tydzień po tygodniu i dzień po dniu i iść do przodu - to jest najważniejsze" - powiedział.

Był to jedynie fragment wywiadu, a całość będzie można obejrzeć dziś około godz. 18 w BBC we wprowadzeniu do Grand Prix Kanady.

Ciekawej wypowiedzi udzielił Yves Matton - szef Kubicy, który stwierdził, że być może szutry są lepsze dla Roberta Kubicy jeśli chodzi o wynik, bowiem Polak mający na nich małe doświadczenie jeździ znacznie ostrożniej przez co nie podejmuje zbytniego ryzyka.

Aktualizacja godz. 19:15

Oto wywiad Roberta dla BBC:


Aktualizacja poniedziałek

Poniżej możecie obejrzeć pełny materiał telewizji BBC o Robercie Kubicy wraz z wypowiedzią Erica Boullier oraz wywiad Roberta dla Grupy Lotos po sukcesie w Grecji:




Aktualizacja godz. 14:25

Kolejne fragmenty wywiadu z Robertem:



Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

72 komentarze:

Anonimowy pisze...

Brawo Robert, tak trzymać. Tydzień po tygodniu do przodu i trzeba mieć nadzieję. Za moment kolejny rajd. Trzymam mocno kciuki.
@marcobg

Grzesiek pisze...

Cześć, wywiad będzie o godzinie 17 BST (British Summer Time), czyli w przeliczeniu na Polski czas -godzina 18. Będzie emitowany przy tradycyjnych rozmowach przed kwalifikacjami. Znacie może jakieś źródło streamingu, na którym będzie można go zobaczyć ?
dzięki

Anonimowy pisze...

Czytałem go na stronie BBC w oryginale i stwierdzam ze to już było...
Czytałem to gdzieś już i to po polsku, więc "świeży" wywiad to nie jest

igor pecz pisze...

http://www.bbc.co.uk/iplayer/tv

trzeba zainstalowac tarczę: http://www.expatshield.com/

mozna ogladac na luzie. caly seson tak oglądam.

dom86# pisze...

@12:20

To nie zaglądaj tutaj skoro już wszystko wiesz ;)

Grzesiek pisze...

@Anonimowy
Nie sądzę, że to ten sam wywiad.

Dzięki Igor.

Grzesiek pisze...

Świetny materiał od BBC! Polecam zobaczyć.

meduza pisze...

To byl swietny wywiad.

Anonimowy pisze...

Ogladalem, naprawde fajny wywiad
Liseklisek

Anonimowy pisze...

A oglądał ktoś dalszą część programu? Co mówili komentatorzy od siebie?

Anonimowy pisze...

byla rozmowa z Boullierem, ktory oczywiscie chwalil Robertas za charakter, osobowosc, sile woli itd itp, no i oczywiscie, ze go brakuje i caly czas jest popularny, a w swojej ojczyznie jest wrecz bohaterem (uklon w strone tego bloga.. ;-))
W.

Anonimowy pisze...

Materiał i sam wywiad świetny, szkoda tylko że jednak smutny... życzę Robertowi aby pewnego dnia ścigał się jeszcze w F1

MorganF1 pisze...

Smutniejszego, w ogólnym wydźwięku, wywiadu Roberta dawno nie widziałem. Trzeba być ślepym żeby nie widzieć, że na ten moment Robert jest pogodzony z sytuacją, zdaje sobe sprawę że szanse są iluzoryczne a mimo wszystko jest zadowolony z tego co ma. Ma facet ogrmoną siłe charakteru, trzeba przyznać. A jednak smutno się robi.

Anonimowy pisze...

Morgan masz racje szkoda ale cieszmy się tym co jest.

Anonimowy pisze...

Bo się zaraz popłaczę, tak mi sie smutno zrobiło, czytając Wasze wypowiedzi!
Zawodzicie jak stare baby!
Robert wróci do F1 i basta!
baba

Anonimowy pisze...

Pointa jest taka, że może któregoś dnia Charlie albo FIA zdecydują żeby poszerzyć kokpity i może wtedy znowu pojedzie w F1.

Anonimowy pisze...

MorganF1 odkryłes Ameryke

Kubala pisze...

Mimo, że rajdy są moją pierwszą miłością to jednak wzruszyłem sie bardzo. Ciężka sytuacja, ale jeśli Robson mlwi, że cały czas jest postęp to nie orrzucajmy powrotu do F1.

Anonimowy pisze...

A ja jako niepoprawny optymista myślę, że właśnie ruszyła machina promująca zainteresowanie Robertem i jego powrotem do F1. Powoli ale do przodu, krok po kroku nabierze tempa i będzie git.


HORHE696

zagiel_1987 pisze...

Pewnie niektórych to zaboli, ale po tym wywiadzie wydaje mi się, że Robert nie wróci szybko do F1 - nie tak szybko jak się spodziewaliśmy, o ile w ogóle kiedyś wróci. Ale coś mi się wydaje, że zamiast tytułu w F1, zdobędzie tytuł WRC i to chyba szybciej niż nam się wydaje. Tak jak ktoś już kiedyś napisał na blogu, że nic nie dzieje się bez przyczyny i przez/dzięki wypadkowi, Robert będzie najlepszy w rajdach, a nie w F1.

Anonimowy pisze...

ależ wywiad!!! od czasu wywiadu Eryka z San Martino nie słyszałem lepszego. Niesamowicie silny charakter. I pomyśleć ze "eksperci" z faktów wciskali ludziom że Robert ma problemy z psychiką:) bez szacunku bez pokory bez pojęcia pozdro OutdoorFun

dom86# pisze...

A może zdarzyć się tak, że Robert za parę lat wróci do F1 z tytułem Rajdowego Mistrza Świata :) To by było dopiero coś :)

Fabek pisze...

Nie zacinający się filmik z wywiadu - http://www.youtube.com/watch?v=s2AFrcgjCGs&feature=youtu.be

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu,

Tytuł bloga pozostaje bez zmian?

Anonimowy pisze...

Po pierwsze wcale bym sie nie zdziwil, gdyby w sezonie 2015 f1 i fia powaznie rozwazyly takie zmiany w regulaminie, aby kokpit auta mogl (nie musial!) byc większy. Taka historia jak Roberta, gdyby mogl wrocic jest bardzo medialna, wplywajaca na zainteresowanie sportem a to jest przecież przeliczalne na kase. Gdyby taki kierowca mogl walczyc o mistrzostwo swiata, to temat bajka dla mediów.
Po drugie jeśli chcecie mieć dostęp do bbc (oraz hulu i netflixa) to na hideipvpn.pl jest opcja 7 dni testu SmartDNS za darmo. Dziala bez zarzutu i faktycznie jest bez dalszych zobowiązań.

misiekgladysz pisze...

Dlaczego? Czemu? jak to możliwe że ludzie obcych narodowości tak GO wysoko cenią jako człowieka(skromny),kierowce(styl jazdy),"walczaka"(mimo wielu przeszkód ciągle dąży do wyznaczonego celu) a u nas w kraju skąd powinien mieć największe wsparcie,zawsze jest szukanie dziury w całym: a to że ręka nie jest sprawna, a to że wykształcenia nie ma itd.,zamiast cieszyć się z jego sukcesów. Dla mnie to jest gość nie z tego świata i jestem jego wielkim fanem i zawsze będę nawet jak będzie się ścigał kosiarką ogrodową. FORZA ROBERT

robo-tabu pisze...

Po tym wywiadzie dopiero dotarło do mnie w jak trudnej sytuacji jest Robert oraz jak ogromny ma talent.

Musi wrócić do F1... Po prostu musi. Chociaż chyba w tej chwili życzyłbym mu najpierw mistrza w rajdach, a dopiero potem powrotu do F1. :)

Auto pisze...

Wywiad raczej potwierdził to co Robert już wcześniej - cząstkowo w poprzednich wypowiedziach przemycał.
Jak dla mnie ani to pesymistyczne ani też jakieś super optymistyczne. Typowa wypowiedź Kubicowska:). Nie mówię tak, nie mówię nie, ale jednak progres jest więc jest szansa na tak , ale bez HURRA Optymizmu:)

Być może Robert nigdy nie stanie twarzą do kamery i powie, że już nie wróci do EF_ŁAN bo nigdy się nie pogodzi z tym i zawsze będzie chciał wrócić.
Póki Robert mówi, że wciąż jest progres w rajdach i symulatorze póty nie śmiem wątpić w jego powrót do F1.

Good 2 Go Kubica!

macmp4 pisze...

Ale jestescie malej wiary...wlasnie tacy ludzie jak ci niektorzy z tego forum to pokroj ludzi ktorzy do niczego w zyciu nie dojda..gdyby takiej wiary byl RK to po tym co sie stalo musialby chyba wpasc depresje ale taka spora... zamiast go wspierac to lamentujecie i biadolicie - żałosne ! A przeciez jest coraz lepiej z jego reka..krok po kroku do przodu..

esmeralda kwiatkowska pisze...

A Fernando drugi dzisiaj! Czekamy na Kubice:)

meduza pisze...

A czy symulator tez jest ciasny jak bolid, tzn kabina jest "przeniesiona " z auta wyscigowego?
Bo jesli tak, to po co mialby tyle testowac, skoro na jazde nie ma szans?
Dla mnie material nie jest smutny, a znajac rk, on bardzo nie lubi nic obiecywac.
Pamietam, po bardzo dobrych piatkowych treningach czy kwalifikacjach, nigdy nie obiecywal duzo, dlatego tak naprawde nie wiemy jak funkcjonowal w symulatorze i kiedy ma szanse na powrot.

RBEJ pisze...

Kubica mówiąc o swoim błędzie miał na myśli swój nieodpowiedzialny występ w tym wiejskim rajdzie w 2010 roku, tuż przed rozpoczęciem sezonu w F1, czy też błąd podczas przejazdu, dzięki któremu walnął w tą nieszczęsną barierkę?.

marshad pisze...

@RBEJ "nieodpowiedzialny występ"? Miał na myśli To drugie. Ten występ był tylko "cichym" testem nowego pojazdu na 13km odcinku przejeżdżanym trzykrotnie - tzw. "rallysprint". Uważasz, że podobny w charakterze występ jako zerówka w Val Tidone (by przetestować rękę z drążkiem zamiast łopatki) też był nieodpowiedzialny?

Anonimowy pisze...

Ja już przestałem analizować wypowiedzi Roberta, który ewidentnie ...ściemnia. Zróbcie sobie zestaw wypowiedzi Roberta tylko z tego roku i będziecie skołowani kompletnie. Robert nie tylko potrafi w różnych wywiadach mówić różnie, ale wręcz w jednym wywiadzie mówi rzeczy niepasujące do siebie, ba! czasem wręcz lekko wykluczające się. W kwietniu w Portugalii mówi uśmiechnięty od ucha do ucha, że ma nadzieję nie być w WRC w 2014 roku, ponieważ chciałby być tam skąd wyleciał (dobrze, że w BBC Robert powiedział, że 6 lutego 2011 popełnił błąd). Teraz zestawiam tą wypowiedź sprzed 2 miesięcy do kolejnych i ... I nic nie pasuje, ponieważ Robert mówi, że postęp cały czas jest i funkcjonalnosć ręki sie poprawia, a z drugiej strony - może za rok, może za 10 lat. Takie pijarowskie gadanie, a Robert ewidentnie jest pod czyimis skrzydłami i nie może mówić prawdy. To jest top secret. Poza tym napiszę coś co większość uważa tu za świętokradztwo czyli o ręce Roberta: widzę postęp, od testów DTM w Walencji wręcz duży postęp. Wygląda to dużo lepiej, ale ile jeszcze brakuje nie wiem - w połowie marca Robert twierdził, że 10 cm, a dla BBC 2 miechy potem przebąkuje, że niech FIA powiększy kokpit o 10 do 15 cm, przy okazji mówiąc, że progres jest właściwie cały czas. Czyli co - progres czy cały czas 10 cm? Czyli Robert ściemnia, bo jest w machinie, gdzie PR odgrywa kluczową rolę. Jednak wiadomo, że ew. brak wyrobienia się z formą na pierwszy weekend marca (prawie 9 miesięcy) byłby złą wiadomością, ponieważ w końcu te rajdy tak się Robertowi spodobają, że wsiąknie w to na stałe.
Widzę jednak też dużo złych przesłanek:
Sokół zawsze dementował złe wiadomości, po prostu ZAWSZE:
gdy Hughes pisał, że po Robercie w motorsporcie
gdy Szwajcar Benoit skreślał już Kubicę
gdy Cegliński z gazwyb napisał, że po Kubicy
Tymczasem po słowach Andrzeja Witkowskiego (nie wiem skąd na tym blogu wziął się "Witkowicz") żadnego dementi od Sokoła...
Druga zła przesłanka to prawdopodobny start Roberta w dodatkowym rajdzie w październiku w San Remo (gdyby Rob miał startować w 2014 roku w F1 to nikt mu na dodatkowe rajdy czyli ryzko nie pozwoli).
Trzecia przesłanka nienajlepsza - RK przybrał na wadze i widać to wyraźnie, a jeśli miałby testować coś latem to chyba przykładałby większą wagę do tego. Jako rajdowiec może sobie pofolgować w tym temacie.
Rafał

Anonimowy pisze...

Rafal

slusznie mowisz ("dac mu wodki") :-)
ta niby przypadkowa wzmianka witkowicza, witkowskiego czy jak mu tam, daje do myslenia, a brak dementi sokola jeszcze bardziej. choc z drugiej strony nie wiem na ile MS jeszcze na biezaco komentuje wszystko co dotyczy Roba.
co do wagi, to bym sie nie przejmowal, bo kilka kilo mozna zrzucic i w dwa tygodnie bez problemu. te San Remo tez zastanawia, ale moze byc tak, ze bukuje na wypadek, gdyby nie mial kontraktu gdzie indziej z opcja ze odmowi jak nie bedzie mogl. jesli by byl pod kontraktem z jakims teamem z f1, to ten team koszty absencji na pewno by pokryl.

w ramach off-topicu: cos jakos ostatnio Piotrka na forum nie widac. czasem i bywal irytujacy z tym swoim optymizmem, ale jak nie pisze to jakos go mimo wszystko troche brakuje,.. :-)

W.

Wiater pisze...

@ Rafał - Robert nie mowi dokldnie o F1, bo Lotos zabraniałby mu twierdzić że za rok nie będzie go już w rajdach, lepiej nakręcać opowieść o WRC, która wg. mnie jest bardzo realna :P
Inna sprawa - Czy symulator jest o 10cm węższy od kokpitu? Nie sądzę, zresztą Robert sam mówił że na niektórych torach mógłby śmigać bolidem, dlatego mam problem ze zrozumieniem dlaczego Monaco byłoby problemem a Barcelona nie - tu i tu trzeba kręcić kółkiem... :)

Anonimowy pisze...

O jakie wzmiance witkowskiego/witkowicza mówicie?

macmp4 pisze...

RK jest miedzy przyslowiowym mlotem a kowadlem...zobowiazania kontraktowe wobec Citroena i zobowiazanie ktorych nie znamy ale mozemy sie domyslac ze sa .. wobec Mercedesa.. ponadto nie bedzie ujawnial szczegolow dotyczacych rehabilitacji.. wiec w czasie tego wywiadu niczego wiecej niz to co juz wiemy nie ujawnil chcociaz bardzo duzo mowil...najwazniejsze jest ze progres w rehabilitacji jest .. i tego sie trzeba trzymac na ta chwile..

@wiater
..porownaj sobie zakret - lewy nawrot - zobacz go na onbordzie RK z 2010r ( zakret nr 6 grand hotel hairpin ) jaki obrot kierownica musi wykona i porownaj to do toru w Barcelonie .. i wszystko zrozumiesz



















Anonimowy pisze...

Barcelona TAK Monako NIE dlaczego? Jak wiemy Robert ma problem z rotacją ramienia. Zerknijcie na słynny onboard z Monako http://www.youtube.com/watch?v=CD3sWbrEUPY Myślę, że Robert miałby przede wszystkim kłopot z zakrętami pokonywanymi między 24-37 sek. i pod koniec kółka jeszcze jeden taki jest. Barcelona TAK - tam nie ma takich zakrętów.

DQ

Anonimowy pisze...

Sorki, ze tak off topic, ale czy sa jakies onboardy Kubicy z Grecji? Jesli tak to moge prosic o linki? Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Jeśli liczysz na takie gdzie widać kierowcę to nie ma i długo nie będzie.

Anonimowy pisze...

Tor w Barcelonie ma łagodniejsze zakręty, największy promień skrętu przynajmniej dla prawej ręki to zakręt numer 10...
Onboard Robsona z 2008 roku (od 53 sekundy zakręt numer 10)
http://www.youtube.com/watch?v=wKAAWUFKuzQ

Anonimowy pisze...

wie ktoś gdzie można obejrzeć albo skąd ściągnąć wyścig o GP Kanady ?

Anonimowy pisze...

Treningi, kwalifikacje, wyścigi... to wszystko można obejrzeć tu: f1tv.fx1.nl po co ściągać? ;)

A symulator jest identyczny jak bolid... co to byłby za symulator gdyby miał inne wymiary, gabaryty itp? Wnętrze kokpitu jest idealnie odwzorowane od prawdziwego bolidu i tak po prostu musi być. Bo jaki byłby sens coś testować a potem okazuje się że w prawdziwym bolidzie jest inaczej i potem byłby płacz i zgrzytanie zębów: "A bo ja myślałem... w symulatorze to inaczej było..."

Podsumowując: kokpit symulatora jest wręcz idealną kopią normalnego bolidu

Anonimowy pisze...

Jako że zbliża się sezon ogórkowy w F1 to i coraz częściej pojawiają się ploty i ploteczki kto i gdzie. Tym samym ponownie wraca temat przejścia Nico do Ferrari, a że Nico nie było wiadomo jaki jest na tle Schumiego i wątpliwej formy Merca no i poprawie Masy pod koniec 2012 to temat ucichł. Teraz kiedy Merc ma się lepiej, LH pokazuje, że Nico jest niczego sobie szoferem a Masa w sumie ma formę jak jest wszystko dobrze, a jak bolid płata figle to już słabiej to znowu pojawia się temat przejścia. No i tu dochodzimy do powiązania Kubicy z Mercem....
Co będzie dalej zobaczymy, wiele zależy od kondycji dłoni. Widoczne (nie ma co ukrywać) przybranie na wadze może zawsze być wynikiem jakiejś terapii. Kto wie czy po drodze nie planują jeszcze jakiegoś zabiegu, kto wie czy jakaś eksperymentalna metoda się nie pojawi. Pytań jest wiele, odpowiedzi praktycznie wcale. No i jest jeszcze jedno - gdzie jest Morelli i czemu o to nikt Kubicy nie pyta?

GMBS

MorganF1 pisze...

Morellego nie ma przy Kubicy bo i załatwiać narazie nie ma czego. Jak się pojawi gdzieś w garażach to będzie dobry znak. Z ręką musi się poprawić i tyle. A jak jest narazie to widać na filmach i nie ma się co oszukiwać że za kierownicą następuje jakieś cudowne ozdrowienie. Pewnie lewa sporo nadrabia a prawa na swój dziwny sposób w tym uczestniczy, tylko że w bolidzie się tego nie da powtórzyć. Z tąd też nie ma żadnych onbordów z widokiem kierowcy bo by było wielkie zdziwienie. Odpowiadam od razu, że niczego bardzie Robertowi nie życzę niż tego czego On sam chce najbardziej czyli powrotu do F1. I uważam, że jakkolwiek miedialna by nie była jego historia, to kokpitów dla niego nie poszerzą tak jak się tutaj niektórym marzy.

marek kaica pisze...

a mnie ciekawi gdzie Edyta juz dawno jej widac nie było

Anonimowy pisze...

Anonimowy z wczoraj 20.54

Wielkie dzieki za link!!! Szukalem tej strony bardzo bardzo dlugo - kiedys ktos ja juz podawal, a ja nie zapisalem, a w googlach to mozna latami szukac nadaremnie, bo to zdaje sie holenderska - wiec naprawde duza przysluge mi oddales!!
pozdrawiam
W

Anonimowy pisze...

Robert demotywuje polskich piłkarzy http://demotywatory.pl/4150246/Robert-Kubica

dom86# pisze...

Ja bym nie skreślał jeszcze F1. Tym bardziej, że dla BBC powiedział: "widzę postęp w rajdówce, widzę postęp w symulatorze :) Kluczowe słowa. Pytanie jak sam dodaje, ile to potrwa i do jakiego etapu jest w stanie dotrzeć.

Anonimowy pisze...

Nigdy bym nie uwierzyła, że kiedykolwiek będę się zgadzać w jakiejś kwestii z @meduzą :))) Również uważam, że ten wywiad nie jest smutny. Ot, cały Robert - powściągliwy i ostrożny w słowach.

Smutny, czy wręcz ściskający za serce był dla mnie jeden z pierwszych wywiadów Roberta po powrocie jesienią: albo dla Eryka Mełgwy, albo dla Sky. A może dla L'Equipe. Robert chyba pierwszy raz w życiu mówił tak dużo i tak otwarcie. Mówił wtedy m.in. o tym, że oglądanie wyścigów F1 nie jest dla niego łatwe; że dzięki rajdom może czymś zająć umysł i nie myśleć (wiadomo, o czym...). A gdy Antonio Bosselli ze Sky Sport zapytał raz Roberta o plotki na temat jego i Ferrari, było wręcz widoczne, że mówienie o tym sprawiało Robertowi ból. I to właśnie ten wywiad był dla mnie bardzo smutny - aż się serce kroiło z żalu i współczucia.

W tym najnowszym wywiadzie dla BBC Robert nie powiedział właściwie niczego nowego. Od swojego powrotu ciągle mówi praktycznie to samo. Nie wiem, dlaczego niektórzy uważają, że mówi raz tak, a raz inaczej i rzekomo sobie przeczy?

Jasno znowu potwierdził, że to F1 jest dla niego najważniejsza. Na pytanie dziennikarza, czy wolałby być mistrzem WRC, czy mistrzem F1 odpowiedział, że "one thousand to zero" wolałby tę drugą opcję. Czy można tu mieć jeszcze jakiekolwiek watpliwości, dla której dyscypliny PRZEDE WSZYSTKIM bije serce Roberta?

Pozytywny jest ten ciągły progres, zarówno w aucie, jak i w symulatorze. Pozytywne jest również to, co Robert powtórzył niedawno przy innej okazji: że nie jest powiedziane, iż NIE wróci do F1. Gdyby nie było szansy na powrót, to byłaby tragedia. A skoro ta droga nie jest dla Roberta definitywnie zamknięta, to jest to bardzo dobra wiadomość.

Jesienią Robert mówił, że jazda bolidem jest niemożliwa. Obecnie ćwiczy regularnie w symulatorze (tzn. w ciasnym kokpicie) i mówi, że po niektórych torach mógłby już jeździć. A jak będzie za kilka miesięcy? :)
Gdyby ktoś powiedział rok temu,że Kubica będzie super szybki w rajdach i będzie wygrywał, to pewnie mało kto by w to uwierzył.
Czas wiele zmienia.

o

PS. Gdzie jest Morelli, to sprawa drugorzedna. Ale - powtórzę za @W. - gdzie jest nasz Piotrek? :)

Anonimowy pisze...

A i jeszcze jedno. Wbrew opinii niekórych, wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby jednak znalazły się zespoły, rozważające możliwość poszerzenia kokpitu o 10 cm...

o

dom86# pisze...

Pewnie znajdą się takie zespoły. FIA raczej by poszła Robertowi "na rękę" i wydała pozwolenie na budowę szerszego kokpitu. Pytanie jak w takim przypadku zmienią się osiągi bolidu? W stosunku do reszty stawki chyba wolniej by to jechało. Ewentualne braki Robert może nadrobić talentem i sercem do tego sportu :)

Anonimowy pisze...

Daniele Morelli teraz pewnie negocjuje kontrakt z Lotusem na 2014. Kimiego przechwytuje Red Bull i tam będzie wolne miejsce.
Arek

marshad pisze...

Niekoniecznie musi to być wielka różnica pod względem aerodynamicznym (po stosownych korekcjach). Popatrzcie chociażby na tegoroczne bolidy Sauber. Uszczuplili je znacznie poprzez zmianę konfiguracji układu chłodzenia, ale trudno ocenić wpływ tych zmian na, jak na razie, niespecjalnie ciekawe wyniki. Może dlatego, że typowo połowa koła zasłania radiatory (więcej podczas skrętu).

Anonimowy pisze...

Dlaczego jest taki problem z tymi onboardami? Przecież z Kanarów były? Chodzi o rękę Kubicy, nie chcą pokazywać?

marshad pisze...

Nie ma "chcą" - Robert nie chce i tyle. Nie chce bzdurnych spekulacji w mediach i internecie. Będzie się czuł gotowy to się ukażą. Co innego pozostałe onboardy, ale tymi nie jesteśmy specjalnie rozpieszczani, niezależnie od zespołu.

Powody mogą być dość banalne. Kanary to było ERC, Grecja to WRC. Zapewne tak jak w F1 pewne kamery są własnością FIA (i są obowiązkowe) i możliwe, że zespoły nie mają bezpośredniego dostępu do zapisu (na kanale WRC YouTube wrzucają czasem wybranego kierowce i OS jak ktoś poprosi). Do tego nie wrzucą całego zapisu z trzech dni, a wrzucenie części wymagało by edycji etc. Czyli trzeba komuś płacić by się tym zajmował, a onboardy rzadko przyciągają dużą widownię. Lepiej od czasu do czasu zrobić promocyjny montaż. To oczywiście tylko moje spekulacje i nie będzie to tłumaczeniem dla braku materiałów w "Strefie fanów" (gdy już wystartuje) na Kubica.pl

Anonimowy pisze...

Kokpitu nikt Robertowi nie poszerzy, ale spokojnie w obecnie istniejących regulacjach można znaleźć 3 - 4 cm dodatkowego miejsca na wykonywanie obszerniejszych ruchów łokcia potrzebnych do skręcania w lewo. Chodzi o "nakładkę" na kokpit, którą kierowcy po zatrzymaniu się, aby wyjść muszą wyjąć (jak się ta nakładka fachowo nazywa?). Zwróćcie uwagę, że szerokość tej "nakładki" po każdej ze stron to jest dobre 6 - 8 cm "po długości" kokpitu z małym wycięciem właśnie na łokieć. Tylko przyglądajac się dokładnie "nakładkom" wyraźnie widać, że gdyby zespoły chciały to te wycięcia mogłyby być większe, ale oczywiście nie są, bo to co jest obecnym kierowcom wystarcza. Dla Roberta spokojnie możnaby zrobić inną nakładkę z większym wycięciem, wręcz o innej szerokości. Być może wtedy musiałaby być zrobiona z mocniejszych materiałów, ponieważ jako, że "cieńsza" to teoreretycznie bardziej narażona na uszkodzenia. Pewnie wówczas zespół Robertowi wykonałby "nakładkę" z identycznymi wycięciami na łokcie z obu stron, ponieważ wszystko musi być symetryczne. Myślę, że większe wycięcie na łokcie nie zaburzyłoby aerodynamiki, bo strumień powietrza jest kierowany w inne rejony, a nakładka ma zadania inne (przecież w okolicach głowy "nakładka" byłaby identyczna już jak u innych kierowców).
Natomiast poszerzenie kokpitu to marzenia ściętej głowy - bolidy są projektowane dla obydwu kierowców, inne wymiary kokpitów to dwa razy projektowanie, dwa razy praca w tunelu i dwa razy dopasowywanie wszystkiego do szerszego kokpitu, czyli KOSZTY!! Zresztą m.in. Sokół w marcu (po wywiadach Roberta po prezentacji w stolicy) pisał, że poszerzenie kokpitu o 10 cm to gigantyczna różnica i pogorszenie aero. Kto wie, może z 10 cm o których RK mówił 3 miesiące temu dziś może zostało 8 cm, a z tego w samej "nakładce" da się wygospodarować na łokieć jeszcze ze 3 cm.
Rafał

Anonimowy pisze...

"o" jak czytasz swój post z 12 czerwca 2013 18:36 i ostatni akapit postu Rafała z 13 czerwca 2013 13:01, to nie wydaje Ci się, że jesteś nieco intelektualnie infantylna?

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 16:18

Nie, nie wydaje mi się.
A Tobie się wydaje? Cóż, Twoje prawo.

Sam sobie odpowiedz na pytanie, czy Ty lub @Rafał z całą pewnością możecie wykluczyć, że na pewno nie znalazły się zespoły, które choćby rozważały taką możliwość.
Czy któryś z Was jest fachowcem od konstruowania bolidów F1?

o

marshad pisze...

@Anonim 20:19 Szkoda, że Michele Mouton i jej podobne o tym nie wiedziały/wiedzą. W sumie to pojawiło się ostatnio parę komentarzy podpadających pod seksizm.
Wracając do tematu kokpitu, podałem przykład tegorocznych bolidów Sauber. Zespół mógłby teraz poszerzyć bolidy o znacznie więcej niż 10cm, by powrócić do poprzedniej szerokości. Wymagałoby to jednak zmiany monokoku i ponownych crash-testów i homologacji FIA - co nie byłoby problemem (włącznie z korektami aero) podczas projektowania nowego bolidu na następny rok. Wykresy CFD, jakie można znaleźć w internecie, wskazują na niewielkie ciśnienie bezpośrednio przed kierowcą, a zupełnie małe (negatywne - podciśnienie) po bokach kasku i w okolicy wlotu powietrza do silnika. Główne punkty wysokiego ciśnienia to skrzydła, "pług" podłogi, frontalna część kół, otwór wlotu powietrza, częściowo wlot chłodzenia radiatorów, oraz lusterka. Powietrze w okolicy otworu kokpitu nie wykonuje niemal żadnej pracy i przepuszczane jest pod tylnym skrzydłem, które umieszczone jest mniej więcej na wysokości otworu wlotu powietrza do silnika. Tu musimy zaufać jednak, iż współczesne bolidy nie różnią się znacznie pod tym względem.
Nie znam tak szczegółowo przepisów, ale: www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=_Y_LgveiVEY#t=28s
Sposób wypowiedzi Brundle'a wskazuje, że wzory te wyznaczają minimalne rozmiary: ten mniejszy wzór musi zmieścić się w tubie na długości nóg, ten większy natomiast wyznacza rozmiary otworu monokoku. Obydwa ustalone były zapewne pod względem komfortu jak i bezpieczeństwa (np. wyciąganie kierowcy razem z fotelem po poważnym wypadku) i z tego wnioskuje, że możliwe jest, iż nie ograniczają one maksymalnych rozmiarów. Za leniwy jestem, żeby teraz przeglądać przepisy, ale znalazłem to (nie chce mi się teraz tłumaczyć, późno jest, a google ci zawsze chętny do pomocy ;) http://www.formula1.com/inside_f1/safety/cockpit_and_crash_tests/7435.html :

"To ease a driver’s escape, the dimensions of the cockpit opening have grown over the years. Currently it must be 850mm long, at least 350mm wide at the pedals and 450mm wide at the steering wheel, with the rear half wider still at 520mm. The rear 375mm of the cockpit’s side walls must rise upwards at an angle of at least 16 degrees (to reduce the risk of injury in the event of one car flying over the top of another) and the edge of the cockpit must be enclosed in an energy-absorbing material with a thickness of at least 100mm"

Ostatnie zdanie odpowiada na sugestie Rafała - tu więcej o tej osłonie (wykonanej tak na prawdę z "miękkiej" gąbki) : http://scarbsf1.com/blog1/2013/01/16/in-detail-f1-cockpit-head-rests/

marshad pisze...

Coby tak nie ciągnąć tego tematu, podczas braku świeżych informacji, pozwolę sobie wrzucić linka. Mam wielki szacunek do wielu Polaków i ich dokonań - o których tak często tak mało się wspomina - ale obecnie jest dwoje, których poczynania śledzę najaktywniej. Pierwszego przedstawiać nie muszę, drugiego chciałbym mieć nadzieję także nie - liczby odwiedzin w ostatnich latach nie są jednak tak imponujące jak kiedyś, mimo rozwijającego się talentu (nieco mniejszy "WOW factor"? czy mniej wyrafinowane gusta?): www.youtube.com/watch?v=IznwUUrjmy0 (oczywiście polecam wersję 720p+)

PS. Do wcześniejszego komentarza wkopiowałem linka do YT, bez uprzedniego sprawdzenia go (czasem w adresie YT zawarte są jakieś "niewidoczne" znaki powodujące problemy). Minie trochę czasu zanim ujrzę ten komentarz, więc w razie problemów szukajcie: F1 cocpit Brundle.

Żaneta pisze...

JM Latvala o Robercie:
http://rallyonline.pl/latvala-kubica-bylby-w-pierwszej-piatce_40141.html

anwod pisze...

Proponuje naprawde zejsc na ziemie. Jakie poszerzenia kokpitu, jaka f1. Popatrzcia trzezwym okiem jak to wyglada. Kub jest fantastyczny, mega talent itd ale jego przygoda z f1 w roli zawodnika sie skonczyla. Dla nas to ogromna strata, bol, dla niego wrecz niewyobrazalana, ale stalo sie. Ktos ulozyl te klocki tak a nie inaczej.
Kub do f1 nie wroci. Zostanie pewnie mistrzem swiata wrc/erc/dtm i bedzie Bogiem ale sam ocenil swoje szanse 1000:1 jesli chodzi o mistrzostwo f1. Kibicuje mu bardzo i bede kibicowal gdzie by nie jezdzil ale f1 to historia jesli nie zdarzy sie medyczny cud.

Anonimowy pisze...

Ocenił, że 1000 razy bardziej woli mistrza F1, niż rajdów.

Anonimowy pisze...

Nie nie powiedzial ze powrot do f1 to 1000/1 .COZ CZAS POKAZE.

Anonimowy pisze...

@anwood,

"Proponuje naprawde zejsc na ziemie. Jakie poszerzenia kokpitu, jaka f1."

To musisz to zaproponować Kubicy.. :) On o tym nie wie, i ciągle ćwiczy w symulatorze.

"sam ocenil swoje szanse 1000:1 jesli chodzi o mistrzostwo f1"

Gdzie i kiedy?

o

dom86# pisze...

@ o 17:08

Sprawa jest jasna @anwod nie łapie angielskiego na tyle na ile trzeba ;) Dziwie mi strasznie tym bardziej, że zdecydował się taką wypowiedź. Kolejny specjalista, który już orzekł : "F1 to historia".

Nie słyszałem takiego zdania z ust Roberta, no ale fachowiec wie lepiej ;) :D

Anonimowy pisze...

Ale wy słuchacie Roberta...
Tu macie film:
http://www.youtube.com/watch?v=Iq9GZKUQA-I
Pytanie pada mniej więcej w 5:30

BBC: Co byś wolał, Robert Kubica Mistrzem WRC czy Robert Kubica Mistrz Formuły 1?
Kubica: Tysiąc do zera dla tej drugiej opcji...

Widać zatem że Mistrzostwo WRC nie ma dla Roberta praktycznie żadnego znaczenia, nadal chce być Majstrem w F1

Anonimowy pisze...

Tylko czy to nie jest jak pytanie do przeciętnego Kowalskiego: Co byś wolał zarabiać 2000 jak obecnie czy 2 mln? Dobrze Anwod napisał. Warto zejść na ziemię. Jaka jest sytuacja to poprostu WIDAĆ.

Anonimowy pisze...

Czyż wypowiedż ANWOD, nie jest wypowiedzią ANWOD(czyt.wspak)?

Anonimowy pisze...

Taka mała dygresja.
Dobrze by było, gdybyśmy tu wszyscy dyskutowali, wymieniali opinie, spostrzeżenia, domysły itp. bez uszczypliwości i docinków wobec siebie. Jeden coś źle zrozumie, inny czegoś nie doczyta - zwykłe ludzkie błędy, no big deal. Nie trzeba od razu kogoś odsądzać od czci i wiary (no chyba, że jest złośliwym trollem, który chce tylko denerwować ludzi).

To samo dotyczy różnicy zdań.
Ile ludzi, tyle opinii - i bardzo dobrze. To właśnie sprawia, że nie jest nudno. Nuda byłaby, gdyby wszyscy się ze sobą zawsze zgadzali, czyż nie? :)

Więc dyskutujmy, przedstawiajmy swoje opinie i nie atakujmy innych za to, że mają inne zdanie od nas albo coś źle zrozumieli. Wtedy będzie się nam tu fajnie dyskutowało, a i pewnie więcej osób zacznie wyrażać swoje opinie.

Pozdrawiam

o