Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 13 marca 2013

Jutro Robert Kubica przedstawi swój plan na sezon 2013

Już jutro, na specjalnej konferencji prasowej w Warszawie Robert Kubica przedstawi swój harmonogram startów w sezonie 2013. Konferencja zostanie zorganizowana przez nowego sponsora Kubicy, którym będzie koncern Lotos. Robert testował już zarówno na asfalcie, jak i na szutrze.

To, że Kubica przedstawi swoje plany przed startem swojego sezonu jest oczywiste. Potwierdził to również Cezary Gutowski w wywiadzie dla Sport.pl, który został dziś opublikowany.

Gutowski opowiedział również o swojej rozmowie z Markiem Nawareckim z Citroen Racing, oto pełny wywiad z dziennikarzem:


Konferencja ma odbyć się jutro w Warszawie, prawdopodobnie w jednym z hoteli. Nie to jest jednak ważne, a to, że Robert przedstawi podczas niej swoje plany na 2013 rok - w tym bardzo ważny dla nas kibiców harmonogram startów. Ważną kwestią jest, czy przez cały sezon na prawym fotelu będzie towarzyszył mu Maciej Baran, który przecież miał w tym roku startować z Michałem Sołowowem.

Drugą istotną kwestią są sponsorzy Kubicy. Niemal pewne jest, że polski kierowca pojedzie Citroenem DS3 RRC w barwach Lotosu - jednego z największych polskich koncernów paliwowych. Wszystkiego dowiemy się zapewne jutro około południa i zostanie Wam to przekazane na blogu.

Robert przed przyjazdem do Polski testował swoje nowe auto - zarówno na nawierzchni asfaltowej jak i szutrowej o czym informuje portal autoklub.pl - To był ważny test, ponieważ wymagania fizyczne na tej nawierzchni w świetle ograniczeń Roberta są znacznie wyższe - cytuje portal Xaviera Mastelan-Pinon, szefa technicznego Citroena.

Źródło: autoklub.pl, facebook.com, sport.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

62 komentarze:

Anonimowy pisze...

co oznacza że jest to umowa "partnerska"?

Anonimowy pisze...

Że płaci za siebie sam.

Anonimowy pisze...

Wypowiedź Xaviera Mastelan jest wymowna, mowa o ograniczeniach ręki na szutrze (oj wytrzęsie tam) a co dopiero zmieścić się w kokpicie. Z tej informacji dowiadujemy się też, że Citroen daje samochód, części zamienne i mechaników - ale za tą obsługę, testy, hotele itd. płacą sponsorzy Kubicy. Nic dziwnego, bo w biednych rajdach nawet Sordo musiał przyprowadzić sponsorów aby być kierowcą fabrycznym w cytrynie.

Anonimowy pisze...

Z Lotusa do Lotosa ;)

Skoro płaci sam za siebie, to jest niezależny. Tzn. zostanie tam tak długo, jak będzie chciał i łatwo będzie mógł odejść gdzie indziej.. :)

(Oczywiście z uwzględnieniem zobowiązań wobec sponsorów, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby Robert dał sobie całkowicie związać ręce..)

o

Anonimowy pisze...

Gutowski spuścił o trzy tony - z wysokiego C niestety lecimy na południe, jak to mawiają ludzie giełdy w czasie bessy.
Dam kilka porównań do przemyśleń i pod rozwagę:
Jakieś 2 - 3 miesiące po słynnym Ronde di Andora Gutowski mówi w TVP Info mniej więcej tak: Robert wraca do Formuły 1 i nie ma w ogóle innej opcji. Wszystko inne byłoby porażką, ale na szczęście nic takiego nie grozi.
Zima 2011/2012: Gutowski: myślę, że Robert całkowicie wyzdrowieje, a na dodatek jego powrót popiera Bernie. (jakby dobre fluidy Berniego poprawiały unerwienie ręki, zrost kości i ruchomość stawów)
Pamiętam jak potem na tym blogu wywiązała się optymistyczna atmosfera "no skoro Bernie tak chce to musi być dobrze".
Kilka godzin po GP Bahrajnu 2012:
Gutowski: Robert ma już tylko problem z łokciem, mógłby już testować bolid, ale kokpit jest za ciasny.
Za tą ostatnią wypowiedź musiałabym pochwalić Gutowskiego, bo z łokciem zostało już tak do dziś i źródło, na które się w Bahrajnie powołał 11 miesięcy temu okazało się wiarygodne.
Tutaj widzimy zwykle dociekliwego Pola i Gutowskiego, którzy dotąd najczęściej zastanawiali się czy to będzie Ferrari, a jeśli Ferrari to czy Robert będzie miał równy status z Alonso. Teraz panowie rozmawiają, że jest szansa NAWET na rządzenie w WRC 2! Skoro jest tak dobrze również na szutrze to dlaczego Kubica miałby obawiać się Peruwiańczyka Fuchsa, Niemca Kremera, Katarczyka Abdulaziza jakiegoś tam (sorry nie będę udawała, że znam nazwisko Katarczyka, to nie Al Aatiyah), Ukraińca Protasowa, z kolei nie wiadomo czy młodziutki Lappi wystartuje w WRC 2.
Tak tak, przyszedł czas, gdy trzeba było spuścić z tonu. Proza życia tylko jak teraz porażkę przekuć na sukces?
Maja Te

Anonimowy pisze...

Co za bieda w tych rajdach. żeby kierowca tego formatu musiał płacić za starty...
W tej desperacji Robert zgodził się nawet na przyjazd do Polski.

Anonimowy pisze...

@Maja Te

"Tak tak, przyszedł czas, gdy trzeba było spuścić z tonu."

Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Kubica jeszcze nie powiedział ostatniego słowa, więc za wcześnie na podsumowania.

"Proza życia tylko jak teraz porażkę przekuć na sukces?"

Sukcesem jest już samo to, że Kubica w dwa lata po tak starsznym wypadku W OGÓLE jest w stanie jeździć - i to tak szybko. A przecież jego rehabilitacja jeszcze się nie zakończyła i nerwy ciągle się regenerują.

o

Anonimowy pisze...

Może i niedługo faktycznie będzie w barwach Lotosa, ale póki co testy miał w swojej ulubionej klasycznej bieli z RK-owskimi pomarańczowymi akcentami...
http://s6.ifotos.pl/img/ercjpg_xqwexxa.jpg

karluum pisze...

A F1 to nie płaci się za starty? W rajdach układ jest jasny - masz kasę, możesz wynająć dowolne auto.
Podobnie jak w F1 kasę zarabia tych 4-5, reszta jeździ za darmo :)

Ech Maja, walnij sobie 50tkę, bo straszna frustracja wychodzi z ciebie. Pol i Gutowski podobnie jak większość sportowych pismaków stała się dziennikarzami "wyspecjalizowanymi w F1" po sukcesie Roberta w F1. Gazeta Wyborcza nawet nie wspomniała o zwycięstwie Roberta WSBR. Pamiętam jak Autoklubie pojawił się długi wpis bodajże Biernackiego wypominający ten fakt.
Powoływanie się na autorytet dziennikarski Gutowskiego i Pola jest funta kłaków warte.

Tytuł w WRC2 jest raczej pewny (zakładając, że nie będzie przygód po drodze), ale nie będę ani krzty zdziwiony, jak w trakcie sezonu Robert awansuje do WRC i do fabrycznego zespołu.


Wiater pisze...

A co to za fotka? Hahaha! przecież to C2 z napędem na przód :P

Arek Kalinowski pisze...

Czy to zdjęcie z postu powyżej jest prawdziwe? Nie wydaje mi się, żeby Kubek jeździł c2 w dodatku w specyfikacji na rallycross.

Pozdrawiam Arek K.

Anonimowy pisze...

Fotomontaż. Widać słabo wyseparowane piele przy powiększeniu

bartoszcze pisze...

@karluum
Od kiedy to Gutowski jest dziennikarzem Wyborczej?

karluum pisze...

@bartoszcze: nie jest, jest dziennikarzem PSu, natomiast brał/bierze udział w dyskusjach organizowanych przez Pola, który pracuje w sport.pl czyli u Agory.
MS brał udział w sezonie 2010 czy 2011 w tych pogawędkach.
PS. Nigdzie nie napisałem, że Gutowski to dziennikarz GW...

Michał Tukaj pisze...

@karluum "A F1 to nie płaci się za starty? W rajdach układ jest jasny - masz kasę, możesz wynająć dowolne auto.
Podobnie jak w F1 kasę zarabia tych 4-5, reszta jeździ za darmo :)"

Chciałbym naprostować. Otóż F1 kierowca zarabia, a nie jeździ za darmo. Niestety zespół nie ma takich funduszy by pracować nad bolidem, a do tego płacić kierowcy za starty, dlatego zespół i kierowca potrzebują sponsorów. Sponsorzy zespołu na rozwój bolidu itp., a sponsorzy kierowcy wiążą się z zespołem, w którym startuje kierowca na czas jego startów i dzięki temu zespół może startować w wyścigach, a kierowca zarabiać. Startowanie zawodowe w wyścigach z własnej kieszeni jest bezcelowe, bo na czym taki kierowca miałby zarabiać? Z kolei payt-driver to nie osoba, która płaci z kieszonkowego za starty, ale taka co posiada sponsorów, którzy ją promują.

Anonimowy pisze...

Gutowski to taki typ gawędziarza dobrego do kufla piwa. Nie posiada żadnych sprawdzonych informacji tylko klepie to co sam myśli przesadnie przy tym gestykulując. Nigdy nie traktowałem go serio.

Anonimowy pisze...

Długo zanim Robert dostał się do F1 to jeździło z nim na wyścigi dwóch dziennikarzy.
Sokół i Gutowski.
Tak obrażany tu Gutowski był fanem Kubicy i znajomym dziennikarzem Roberta piszącym o nim na długo przed tym jak większość tu komentujących w ogóle dowiedziała się o istnieniu Roberta.

Mateusz Cieślicki pisze...

Potwierdzam i zgadzam się z przedmówcą. Proszę Was żebyście patrzyli przez pryzmat wszystkich lat, a nie tylko ostatnich 2.

anwod pisze...

A to ze Morelli just nie jest manago Kub, to juz gdzies bylo? Zniknal ze strony, Gutowski tez dal jasno do zrozumienia na FB.
Swoja droga cala oprawa i sponsorzy Kub znaczy ze rajdy to nie chwilowa zabawa. Raczej koniec z f1.

Piotrek pisze...

Typowa polska zawiść przemawia przez wszystkich, którzy obrażają Sokoła i Cezarego Gutowskiego.
Docienić pracę, pogratulować wiedzy i znajomości - bluzgi rzucać łatwo, gdy nie jest się kompetentnym.

Szybkiego powrotu na tor Robert

bartoszcze pisze...

@karluum
Ale z jakiegoś powodu zestawiłeś go z Wyborczą.
Pol nie pretenduje do bycia ekspertem (o ile mi wiadomo), tylko gospodarzem studia, nie zauważyłem żeby się kiedykolwiek interesował motorsportem we własnym zakresie.
No i sport.pl to nie Wyborcza. Portal korzysta z materiałów dziennikarzy GW, ale zatrudnia znacznie więcej ludzi.
O historii Gutowskiego inni już napisali, to ja nie będę.

Anonimowy pisze...

Gutowski oraz Sokol,chcieli najzwyczajniej w Swiecie pomoc Robertowi.
Tylko,przy okazji bardzo mocno "napompowali balon" w Polsce.
I sytuacja wymknela sie z pod kontroli...
Ot i cala prawda.
Obaj Panowie od dawna znali prawde o stanie zdrowia Roberta.
W prywatnych rozmowach ich opinie byly racjonalne.
Robert po wypadku naprawde byl w bardzo zlej kondycji psychicznej!!!!
To jest bardzo mocno ukrywany temat.
Kubicy nie tylko walczy z ograniczeniami fizycznymi ale i z wlasna psychika.
To mit ,ze Kubica ma "stalowa" psychike.
Panowie Gutowski i Sokol chcac pomoc Robertowi,przedobrzyli.
Obaj naprawde maja spora wiedze na temat motorsportu.
Tylko odnosze wrazenie ,iz "pomoc Kubicy" troche im zaszkodzila.
A sam Robert walczy i za to Czapki z glów.
Tylko nie "pompujcie balonika" bo tylko Robertowi to szkodzi.
Jak chocby kontrakt partnerski a mial byc kierowca fabrycznym,wedle niektorych "ekspertow"
To samo sie tyczy gotowosci teamow F1 do udostepniania bolidow do testow.
Realia sa troche inne...
Trzymam kciuki aby ograniczenia ruchowe nie zaszkodzily podczas rajdow.
Wolniej i z glowa.

P.

Mateusz Cieślicki pisze...

bartoszcze - mylisz się - sport.pl to Agora, czyli ten sam wydawca co GW. Choć akurat nie wiem o co Wam chodzi z GW, bo to żadna ujma tam pracować.

Jak wysyłam info prasowe do GW to pokazuje się też na sport.pl

Anonimowy pisze...

Od jutra zacznie się wypisywać dziwne rzeczy na temat rajdów i Kubicy.
Mimo,że rzeczywistość jest bardziej prosta.W światku motorsportu panuje dość powszechna opinia,że Kubica zbyt się spieszy ze startami w tym roku.
Wiele rzyczliwych mu osób odradza to.
Jego stan zdrowia nie jest dobry.
Powinien cały czas małymi krokami iść do przodu.A tu Robert prze do przodu...Jego obrażenia były naprawdę ogromne,cała ręka zdewastowana,noga,cały organizm.
To wymaga czasu,a Robert trochę zaklina rzeczywistość.
Oby tej pełnej sprawności nie zabrakło.
Robert igra z ogniem i to bardzo.
Często wygrywał,jednak tym razem jego sprawność ruchowa ogranicza go bardzo.


Anonimowy pisze...

@P -rozumiem, że jesteś w dobrej komitywie z większością szefów zespołów F1 i to od nich wiesz, co sądzą o umożliwieniu Robertowi testów...

Anonimowy pisze...

Anonim 20:08 Puknij się w głowe.

Anonimowy pisze...

13 marca 2013 20:21
Widzisz,i tu tkwi problem...
To nie jest tajemna wiedza,trzeba troche popatrzec dalej.
Widzisz F1 to nie tylko Panowie Gutowski i Sokol.
Co prawda obaj prywatnie opowiadaja co innego a co innego wypisuja..:)
Swiat F1 jets bardziej prosty.
Oczywsice mozna zyc w polskiej rzeczywistosci F1.
Tylko ona jest wymyslona :)
Nie tylko Panowie Gutowski i Sokol bywaja na wyscigach...
Czasem o tym oboje zapominaja:)
To tak samo jak Robert mial rewelacyjne tempo podczas testow DTM wedle obu Panow..:)
Troszke inaczej to wygladalo.

I wiesz wogole w F1 o niczym innym nie mysla tylko aby Kubica testowal ich dwuletnie bolidy :)

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 20:38 nie ściemniaj mi tu o Sokole i Gutowskim, tylko odpowiedz na proste pytanie: których szefów teamów F1 znasz i których pytałeś, co sądzą o umożliwieniu testów Kubicy? Wiem, wiem - żadnego. To na jakiej podstawie wypowiadasz się na temat tego, który z nich chce /nie chce przetestować Kubicy?

Mateusz Cieślicki pisze...

PS - zapraszam do zabawy! http://mcformula.blogspot.com/2013/03/typowanie-grand-prix-australii-2013-i.html

Piotrek pisze...

Fajnie, że znów będzie typowanie :-)
@Anonimowy 21:54 - jestem z Tobą. Takie samo pytanie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotrek ty może zacznij odpowiadać na pytania zadawane tobie zamiast bawić się w lemming train.

Anonimowy pisze...

Na ten moment żaden nie chce już testować Kubicy i to się już nigdy nie zmieni, powtarzam nigdy.

anwod pisze...

Niestety tez uwazam ze F1 odjechala na zawsze. Niewiarygodne, taki talent.

Anonimowy pisze...

Panowiei Panie, nie wiadomo czy żaden zespół nie chciałby dać do testów starszy bolid, ale wiadomo, że od dawien dawna nic się o tym nie pisze i zdaje się nic w paddocku o tym nie mówi. Ostatnie domysły dziennikarskie, że będą jakieś testy bolidem to tweet Antonio Boselliego "Myślę, że będzie testował bolid latem" (chodzi o lato 2012, słownie - dwa tysiace dwanaście, podkreślam to, bo może ktoś pomyśli, że chciałam wstawić trójkę, a nie zauważyłam, że dwójka). A już absolutnie ostatnia wersja potencjalnego testowania bolidu to słowa szefa Pirelli Hembery'ego, że fajnie by było gdyby u nas testował. Niedługo potem sam Robert powiedział, że na razie mowy nie ma o testowaniu, a przed ew. testami jeszcza długa droga. Nazwisko Kubicy z agendy plotek o F1 zniknęło jakoś tak w październiku ub. roku i nie miało znaczenia, że Kubica właśnie wyszedł z ukrycia. Maja Te

bartoszcze pisze...

@MC
A jednak. Oczywiście, że i sport.pl, i GW należy do Agory, ale tak samo do jednego właściciela należą Gala, National Geographic i Moje Gotowanie.

GW ma zespół redagujący gazetę i jej wersję internetową wyborcza.pl.
Sport.pl to osobny zespół ludzi, który korzysta ponadto z tekstów dziennikarzy GW (choć już nie wszystkich, bo ostatnio część materiałów redakcji sportowej jest w Piano).

Anonimowy pisze...

Kubica ma charakter jak Bruce Wayne w The Dark Knight Rises, pomimo ograniczeń fizycznych dalej chce robić to co powinien, nie może nawet dopuścić do siebie myśli że o F1 może już zapomnieć.

Anonimowy pisze...

@ Anonimowy 22:36 - jasne, żaden nie chce. I każdy z nich ci to powiedział. A potem się obudziłeś..

Anonimowy pisze...

Ale niektórzy z Was to ludzie, delikatnie pisząc, niedouczeni w kwestii sportów motorowych! W tym świecie Loeb zna Alonso, Vettel Ogiera itd.itd. Nazwisko i szacunek tu nigdy nie jest zapominane. Dawni kierowcy, nawet ci, co nie osiągnęli zbyt wiele w F1, starsi juz wiekiem, zapraszani są do komisji sędziowskich też jako doradcy,opiekunowie czy trenerzy.
Co Wy niektórzy mozecie o tym wiedziec, skoro nawzajem opluwacie się na blogu, forach a co najgorsze nieraz opluwacie najlepszego ambasadora Polski, jakim jest Robert Kubica!
Jako kibic F1 czuje wielkie rozczarowanie takim losem, że Polak nie startuje juz w Królowej Sportów.
Nie znaczy to jednak, że w pamieci rodziny F1 Roberta już nie ma. Jest i zawsze będzie!
Póki jest młody zawsze ma szanse na powrót, bo będzie nadal bardzo szybki, ma to we krwi.
Obecnie, wśród wszystkich kierowców F1, w stawce ściga sie czterech, może pięciu "brylantów" ze trzech "diamentów", reszta to wspaniali kierowcy, jednak przeciętni jak na F1. Jesli myslicie, że stajniom wyścigowym F1 łatwo znaleźć brylanty czy nawet diamenty, to sie grubo mylicie. Takie klejnoty rodzą się rzadko!
Takim klejnotem - brylantem jest nasz Robert Kubica!

Anonimowy pisze...

Wszystko fajnie, ale Robert nie jest już młody.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ngine chyba nie będzie już w tym sezonie sponsorem Roberta.

Andrzej BWUP pisze...

A ja mam inne pytanie, może nie na miejscu ale pytam. Czy fakt startowania Roberta w rajdach i związany z tym kalendarz startów nie daje jednoznacznie odpowiedzi na pytanie dotyczące ewentualnych startów w f1? Przecież skoro harmonogram jest tak napięty i Robert ma startować w tylu zawodach to niby kiedy ma mieć czas na kolejną operację i rehabilitację, bo to, że operacja jest niezbędna do usprawnienia łokcia chyba nie jest przedmiotem sporu? Coś mi tutaj nie pasuje ii w moim odczuciu starty i dalsza kariera w F1 jest już chyba wyłącznie pięknym ale jednak wspomnieniem.

Mateusz Cieślicki pisze...

Andrzej BWUP - byłbym ostrożny co do tej operacji. Pamiętajmy, jak wiele ich Robert już przeszedł i sam podkreślał, że każda kolejna niesie za sobą spore ryzyko.

karluum pisze...

Co do Gutowskiego to przepraszam, ale jego nazwisko nie pojawiło się w żadnych artykułach związanych RK - może temu, że nie czytuje "PS". Tak naprawdę przed 2005 roku regularnie o Robercie pisał Autosport, WRC, Autoklub i parę innych branżowych magazynów czy portali internetowych, a tak to była CISZA w tak zwanym mainstreamie.
Tak dla przypomnienia jak GW (a wtedy nie było redakcji sport.pl) miała stosunek do sukcesów Roberta wtedy w WSBR: http://wyscigi.autoklub.pl/news/list-otwarty-do-gazety-wyborczej,8960



Anonimowy pisze...

Anonimowy 14 marca 02:42.Myśle ze niedouczony jesteś ty w kwesti sportów motorowych a zwłaszcza f1.Jako talenty w f1 możma określić dwóch kierowców Alonso i Hamiltona byłby trzeci ale narazie sobie odpuścił.To oni pokazują walkę na najwyższym poziomie,jednak największa role odgrywa bolid więc mistrzem może zostac kazdy co nie świadczy o tym ze jest to najlepszy kierowca w tej stawce.Co do znajomości kierowców z różnych seri,to nie wiem czy tak wszyscy sie znają osobiście a zwłaszcza kierowcy wyścigowi z rajdowymi,predzej kierowcy seri wyscigowych rywalizujących na tym samym torze przed występem formuly jeden ale czy wtedy jest czas na zzawieranie znajomości.Pewne jest ze jesli ktoś jest sławny to jest znany ale czy osobiście? Dziwi mnie to ze jesli ktoś mówi o Kubicy ze stracił swoją szanse w f1 i już tam nie wróci to dla niektorych znaczy że go opluwa.Przeciez każdy ma swoje zdanie i ma prawo to mówic czy komuś to pasuje czy nie.Dla niektórych na tym blogu Kubica jest najwspanialszy,najprzystojniejszy,najszybszy i najlepszy na świecie i wara sie temu przeciwstawić-smieszne.Pozdr i sory za błendy

Andrzej BWUP pisze...

Mateusz - wiem, że jest ryzyko ale pytanie brzmi czy bez podjęcia tego ryzyka jest wogóle jakakolwiek szansa na usprawnienie pracy łokcia. Ja zakładam, że ze względu na ryzyko odłożona jest decyzja i termin operacji/zabiegu ale bez przeprowadzenia tej operacji wogóle nie ma mowy o powrocie do F1. Ale ok poczekamy, zobaczymy, nie ma co bić piany. Mam cały czas nadzieję, że coś się w tej sprawie wyklaruje i jakaś informacja od Roberta, chociażby przy okazji najbliższego wywiadu,wypłynie.

Anonimowy pisze...

Andrzej ryzyko polega na tym, że operacja kończy się powodzeniem (mało prawdopodobne na podstawie tego co mówił Robert) i pojawia się możliwość jazdy w F1 lub operacja kończy się niepowodzeniem i niemożliwa staje się jazda w rajdach. Pomiędzy tym szereg odcieni szarości.
Już nie wspomnę ryzyka niewybudzenia się po każdej operacji prowadzonej w narkozie.

Anonimowy pisze...

Ktoś tu pisał, że Robert jest świetnym ambasadorem naszego kraju na świecie. Też tak myślałem, gdy był najbardziej rozpoznawalnym polskim sportowcem. Ale teraz, gdy nie ma już szans na powrót do F1, myślę sobie, że Polska zawdzięcza mu co najwyżej rozpowszechnienie w świecie negatywnego stereotypu Polaka, tj. kogoś, kto nie chce pracować, podporządkować się regułom i w wyniku absurdalnych decyzji marnuje talent. Owszem, Robert to olbrzymi talent. Ale co z nim zrobił? Nie podzielił się nim z nikim i nawet sam za bardzo nie skorzystał. Myślę, że polscy sponsorzy oraz media tak to widzą i nie będzie wielkiego hałasu wokół nowych kontraktów, ani relacji z rajdów.

Mateusz Cieślicki pisze...

Bzdury anonimowy. Jeżeli tak by było to newsy angielskie z Robertem nie cieszyły by się taką popularnością. Robert rozpowszechnia stereotyp kogoś, kto nie chce pracować? Bzdura! I ciekaw jestem, skąd wziąłeś taki stereotyp...

Anonimowy pisze...

Strona www.kubica.pl juz niedlugo :)

rolen pisze...

karluum, jako ciekawostke podam, ze ja po raz pierwszy czytalem o Kubicy w 2000 roku wlasnie w GW - i wtedy pisali o nim jako przyszlym pierwszym polaku w F1. ale to byly czasy, kiedy sporty motorowe byly na topie w PL, koncerny tytoniowe ladowaly kase w teamy rajodowe (Mocna corolla Kuzaja, czy Marboro Focus Kuliga) wiec i w codziennych gazetach bylo wiecej info ze swiata motorsportu,

Anonimowy pisze...

Mateusz, newsy zagraniczne o Robercie cieszą się popularnością dopóki brzmi w nich cień nadziei na piwrót do F1, bo byłaby to piękna historia, piękniejsza niż wszystkie mistrzowskie tytuły innych zawodników.
Z drugiej strony część zagranicznych mediów i publiki może antycypować kolejny spektakularny wypadek, bo -nie oszukujmy się - Robert jest w tym specjalistą (np. Kanada 2007, Andora 2010 , czy Var 2012), a to byłby również bardzo medialny temat.
Tak, nie chce pracować, bo jak sam Robert powiedział: F1 to praca, a rajdy to zabawa. Ostatnie słowa Wolffa również to potwierdzają.
Negatywny stereotyp Polaka natomiast funkcjonuje od XIX w. od czasu zaborów. A w dzisiejszych czasach to np. tzw. Polish jokes na Zachodzie.
Ale zostawmy te smutne historie. Diś konferencja Roberta, jutro początek sezonu F1, jest się czym cieszyć.

Karol Moździerz pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
karluum pisze...

Rolen: kiedyś GW wydała cały dodatek na temat Rajdu Polski i było to bodajże w roku 2001. Wywiady, trasa itp, itd. Ja o Robercie pierwszy raz przeczytałem bodajże w Autoświecie po tym jak zdobył tytuł w Italii.
Ale nie zmienia to faktu, że latami o nim mainstreamie nie mówiło się albo nie pisało nic o Robercie - już więcej o Wierczuku było.

Anonimowy pisze...

A jak przed telexpresem po wyścigu na Norisring był pamiętasz?
Kubica wchodził w trwający sezon po tamtym wypadku, wygrał w debiucie i wskoczył od razu na piąte miejsce w klasyfikacji generalnej sezonu. A panienka, która prowadziła "wywiad" pyta czy jak dalej będzie wygrywał to utrzyma to piąte miejsce :DDD

meduza pisze...

Jak juz wiecie, mieszkam w uk od dluzszego czasu irozmawiajac z angolami o rk mowia zy byl dobrym kierowca, ale zachowal sie jak glupek startujac w rajdach.
A odnosnie tego czy wroci czy nie, powiewa im to...

HeavyRain pisze...

www.kubica.pl

Anonimowy pisze...

Swoją drogą, ciekawy termin Robert wybrał na konferencję, dzień przed startem sezonu F1. Czyżby liczył, że skradnie część zainteresowania "królową motorsportu" w Polsce?

Anonimowy pisze...

Co się dzieje? Za pół godziny zobaczymy Roberta na żywo, pierwszy raz od czasów jego startów w F1, po tylu miesiącach czekania i debatowania a tu takie puchy? Czy nie na tą chwilę czekaliśmy przez te kilka miesięcy? Sokół napisał, że transmisja ma być w TVN24 i na Onecie. Dziś jest święto! King is back!

meduza pisze...

Nie badzcie tego tacy pewni.
Ja uwierze jak zobacze...

rolen pisze...

aaaa, Robert w Rajdzie Polski i Finlandii - bosko, cieszę się bardzo!

marshad pisze...

Nie mieszajmy do tego narodowości. Takie same głosy usłyszysz w UK, w Polsce i wszędzie, gdzie F1 jest oglądana masowo. Wiemy bardzo dobrze co robi ta masa - siedzi na tyłku w cieplutkim, bezpiecznym domku i, w przypadku UK, przestrzega przesadnych zasad Health&Safety.

"Polska zawdzięcza mu co najwyżej(...)" - idź, bo Cię psami poszczuję! Won mi z takimi hasłami.

"(...)negatywnego stereotypu Polaka, tj. kogoś, kto nie chce pracować(...)" - popytaj w takim razie w UK jak pracodawcy nas widzą i kogo chętniej zatrudnią.

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 14 marca 2013 11:01

"Tak, nie chce pracować, bo jak sam Robert powiedział: F1 to praca, a rajdy to zabawa. Ostatnie słowa Wolffa również to potwierdzają."

Co za stek bzdur!

Kubica był najpracowitszym kierowcą w F1. Inni kierowcy już dawno imprezowali, podczas gdy on jako ostatni wychodził późną nocą z paddocku razem ze swoimi mechanikami i inżynierami.


Niby co potwierdzają słowa Wolffa? Palanta, który nie potrafi przyjąć odmowy jak dorosły facet, tylko zachowuje się jak nastoletni absztyfikant, który dostał kosza od ukochanej? Dokładnie tak samo było z Bruno Senną - gdy Bruno miał dla nich jeździć, Wolff wychwalał go pod niebiosa. Gdy Senna ostatecznie nie zdecydował się na podpisanie umowy, nagle okazało się,że Wolff tak naprawdę to właściwie wcale nie chciał Senny itp, itd, bla, bla, bla - aby tylko zatuszować fakt, że to kierowca odmówił ach, jakże wielkiemu Wolffowi.
Tyle są warte słowa Wolffa.

Przypomnę za to słowa osoby, która przez wiele lat pracowała zarówno z Schumacherem, jak i Alonso, oraz z Kubicą, i która - w przeciwieństwie do Wolffa - doskonale wie, o czym mówi: A. Permane. Pracowitość Schumachera była zawsze wręcz legendarna, również Alonso uchodzi za bardzo pracowitego, o ile nie najpracowitszego obecnie kierowcę w F1. Jednak Permane powiedział kiedyś w wywiadzie, że Kubica był najpracowitszym kierowcą z nich wszystkich i że nie zna pracowitszego kierowcy. Tyle w temacie pracowitości.
Pracowitości to pan Wolff od Kubicy mógłby się uczyć.

A słowa o tym, że F1 to praca, a rajdy to zabawa, są proste i chyba trudno nie zrozumieć, o czym mówił Kubica? Bynajmniej nie o tym, jakoby nie chciało mu się pracować, tylko o tym, że F1 to jego "praca zawodowa", podczas gdy rajdy to po prostu tylko miłe hobby.

o