Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 4 marca 2013

Citroen oficjalnie potwierdza - Kubica wystartuje w seriach WRC i ERC! [aktualizacja]

Rajdowe Mistrzostwa Świata będą główną serią startową Roberta Kubicy w 2013 roku. Informację tę potwierdziły Citroen i fanpage ERC. Pierwszym rajdem Kubicy w ERC - tak jak wszyscy podejrzewali - będzie rajd Rally Islas Canarias El Corte Inglés. W najwyższej serii Kubica zadebiutuje w kwietniu w Portugalii. Nadal nie wiadomo jednak, kto będzie pilotem Kubicy. W plotkach przewija się jedno bardzo znane nazwisko.

Robert rozpocznie rywalizację za niecałe trzy tygodnie, a będzie jeździł Citroenem DS3 RRC. Poznaliśmy jednak pierwszą wypowiedź Roberta komentującą całą sprawę.

- Zastanawiałem się nad różnymi opcjami, ale zdecydowałem się na ten program. Cały czas byłem w kontakcie z Citroen Racing i chcieliśmy ze sobą współpracować. Jestem bardzo zadowolony, że mogę wrócić do jazdy na najwyższym poziomie, a rajd Islas Canarias będzie dla mnie bardzo ciekawym wyzwaniem. Nie mogę się go doczekać, chociaż nie mam jakiegoś konkretnego celu, bo w rajdach nadal muszę się wiele nauczyć i pokonać wiele kilometrów" - powiedział Kubica.

- Bardzo się cieszę, że Robert Kubica będzie naszym kierowcą w 2013 roku. Dzięki wsparciu jego partnerów. Nadal układamy program jego startów dzięki któremu będzie mógł poprawić swoje zdolności jazdy samochodem podobnym do auta WRC. Jego determinacja może być przykładem dla nas wszystkich i jesteśmy dumni, że od teraz Citroen będzie się wszystkim kojarzył z Kubicą. Muszę również podziękować FIA za wspieranie nas" - dodał Yves Matton, szef Citroen Racing.

ERC będzie jednak tylko uzupełnieniem startów w mistrzostwach świata, które Kubica rozpocznie w kwietniu. Pierwszym jego startem na najwyższym rajdowym poziomie będzie miał miejsce w Portugalii między 12 a 14 kwietnia. Kubica będzie musiał wziąć udział w siedmiu z pozostających do rozegrania 10 rund WRC. Jadący słabszym autem Polak będzie klasyfikowany w kategorii WRC2.

Nie wiadomo jeszcze, kto będzie pilotem Kubicy podczas obecnego sezonu, choć w wielu plotkach pojawia się nazwisko Macieja Barana, który obecnie jest pilotem Michała Sołowowa, jeżdżącego w tej samej serii. Decyzja ta powinna zostać niebawem ogłoszona.

Oto terminy rajdów, w których może wziąć udział Robert Kubica w tym sezonie:
WRC:

11-14 kwietnia: Rajd Portugalii (Szuter)
3-5 maja: Rajd Argentyny (szuter)
31 maja - 2 czerwca: Rajd Akropolu (Szuter)
21-23 czerwca: Rajd Sardynii (Szuter)
2-4 sierpnia: Rajd Finlandii (Szuter)
23-25 sierpnia: Rajd Niemiec (Asfalt)
13-15 września: Rajd Australii (Szuter)
4-6 października: Rajd Francji (Asfalt)
25-27 października: Rajd Katalonii (Szuter/asfalt)
15-17 listopada: Rajd Walii (Szuter)

ERC:

21-23 Marca (Asfalt) Spain Rally Islas Canarias El Corte Inglés   
25-27 Kwietnia (Szuter) Portugal SATA Rallye Açores
16-18 Maja (Asfalt) France Tour de Corse
27-29 Czerwca (Asfalt) Belgium GEKO Ypres Rally
11-13 Lipca (Szuter) San Marino Rally San Marino
25-27 Lipca (Szuter) Romania Sibiu Rally Romania
30 sierpnia - 1 września (Aftalt) Czech Republic Barum Czech Rally Zlín   
13-15 Września (Szuter) Poland Rally Poland
26-28 Września (Asfalt) Croatian Rally
10-12 Października (Asfalt) Italy Rallye Sanremo
7-9 Listopada (Asfalt) Switzerland International Rallye du Valais

W takim układzie pod znakiem zapytania staje start w Rajdzie Polski, gdyż w tym samym terminie będzie rozgrywany Rajd Australii. Nie wiadomo, którą imprezę wybierze Robert.

Aktualizacja wtorek

Malcolm Wilson, szef M-Sport, który proponował Robertowi Kubicy starty w 2013 roku za kierownicą Forda powiedział, że Polak jest dla niego faworytem zbliżającego się rajdu Islas Canarias: "To pewne, że Kubica na nawierzchni asfaltowej będzie w czołówce. Nie ma przeszkód by wygrał tą imprezę. To bardzo szybki kierowca, ale pewną niewiadomą jest, jak pojedzie na luźnej nawierzchni. To będzie ciekawe" - powiedział Wilson.

Odniósł się on również do wyboru Kubicy, który zdecydował się na starty w Citroenie: "Taki jest sport, widocznie oferta Citroena była lepsza. Ale cieszy mnie, że Robert wybrał rajdy. To na pewno da nowy impuls naszemu sportowi."

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

163 komentarze:

Hemicuda pisze...

SokolimOkiem:
OFICJALNE: Robert Kubica wystartuje Citroenem DS3 RRC w mistrzostwach świata WRC2 oraz wybranych rundach mistrzostw Europy. Debiut w WRC podczas Rajdu Portugalii (12-14 kwietnia), najbliższy start w Rajdzie Wysp Kanaryjskich (21-23 marca, mistrzostwa Europy).

Anonimowy pisze...

Odnosząc się do tytułu bloga - Robert wrócił do motorsportu i całe szczęście. F1 zostawił jednak za sobą.

Anonimowy pisze...

"Pierwszym jego startem na najwyższym rajdowym poziomie będzie miał miejsce w Portugalii między 12 a 14 kwietnia" a nie marca?

Seweryn F1 pisze...

mam złe przeczucie, że Formuła 1 odjechała w siną dal.... niech to szlag :(
ps. nie, nie cieszę się z wyboru Roberta. Mam takie prawo.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

jakim cudem Kubicki wystartuje jednocześnie w rajdzie Australii i Polski?...zmienią dla niego termin rajdu?

Anonimowy pisze...

Dopóki Kubica oficjalnie nie stwierdzi: "koniec z F1" to pewnie wielu będzie ślepo brnęło tą uliczką. Nie mniej jednak wydaje mi się, że F1 jest już rozdziałem zamkniętym, a sam Kubica nigdy tego nie ogłosi. Dlaczego? Bo jest ...

Anonimowy pisze...

Wszystkim, którzy sie za bardzo napinają i twierdzą, że już po F1 radziłbym poczekać. Też bylem zdania, że jeżeli Kubica wybierze rajdy to już po F1, ale... to było po tym jak pojawiły się informacje, że Citroen chce kontrakt na 2 lata. Tymczasem w komunikacie jest napisane, że Kubica kierowcą w 2013..

Anonimowy pisze...

To że F1 jest tematem zamknietym wiadomo juz od dłuzszego czasu...tylko naiwne, karmione mediami lemingi mysla inaczej. Dla ludzie majacych chociąz podstawowe pojęcie o motorsporcie, nie mówiąc o specach typu Wolff, Alquessuari sprawa od dawna jest jasna

TomAsh pisze...

Whoohoo, do australi mam godzine samolotem :-) jak sie Rob tam pojawi to juz wiem gdzie ja bede :-)

Anonimowy pisze...

Mam pytanie: czemu Robert musi wziąć udział w 7 z 10 rajdów z serii WRC? Czy to jakiś wymóg?

Anonimowy pisze...

Juz od dluszego czasu glowie sie jakim cudem na swiecie jest tylu naiwniakow ktorzy w to F1 jeszcze wierzą. Nawet gdyby robert był w stanie prowadzic bolid to oświećci mnie jakim cudem, przejdzie testy szybkiej ewakuacji skoro miał spore problemy z wejsciem do pojazdu DTM. Jak ktos watpi w to co napisąlem to polecam samemu sprobowac. Mi to na warszawskim pitlane zajeło grubo ponad 30 sekund, a kwestia sprawnych, silnych przedramion jest w tej kwestii kluczowa

Anonimowy pisze...

naiwniacy w to wierza, bo ich hero caly czas mydli im oczy wypowiedzami w stylu 'wierze w powrot do f1'. wiec dopoki ich bohater bedzie tak mowil dopoty zaden z nich nie odpusci tematu f1. ja osobiscie im sie nie dziwie, bo z jednej strony to rzeczywiscie sa naiwni ludzie, ale z drugiej strony sam pan robert robi z nich posmiewisko.

Anonimowy pisze...

Mateusz weź to zedytuj, bo mnie to wkurza... Co znaczy najwierniejsi? 80% tych nicków odeszło w niepamięć. Albo edit albo usuń.

o.

Pley pisze...

Brawo Roberto!

Anonimowy pisze...

@TomAsh 4 marca 2013 10:58

Prawdziwy szczesciarz z Ciebie - ja mam godzine jazdy PKSem do Sieradza:)

TomAsh pisze...

Sieradz piekne miejsce :-)

intense pisze...

teraz ciekawe czy bedą jacyś sponsorzy z Polski , mam nadzieje że tak ;)

joanna kusmierska pisze...

no Robert BRAWO! jak to mówią Pan Bóg zamyka jedne drzwi żeby otworzyć następne.

Auto pisze...

Gratulacje Robert! Jak dla mnie to słuszny wybór. Uspokajająco działają słowa Kubicy zacytowane w artykule.
Wynika z nich, że dla Kubicy to właśnie start w rajdach z cytryną będzie tą rywalizacją prowadzoną na najwyższym poziomie.

ps. myślę, że jeśli Pan Bóg daje komuś talent i rozum to tym samym daje klucz do wielu drzwi.

Good 2 Go Kubica!

Auto pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

"Dzięki wsparciu jego partnerów, jesteśmy w stanie zapewnić mu program, który umożliwi mu rozwój w samochodzie, który oferuje mu podobne prowadzenie jak WRC"
Szef citroena. Ciekawią mnie ci partnerzy możliwe że jakiś polski się znajdzie

jarku pisze...

TomAsha, rajd australii vs. rajd polski? :)
do mikołajek mam 3 godziny

Anonimowy pisze...

WRC2 - nie do obejrzenia w telewizji. Dawny DSF (obecnie Sport1) pokazuje godzinne relacje z przejazdów czołówki czyli WRC - tzn. godzinne pomniejszone o dobre 20 minut reklam. Jeśli wstawią jakiś urywek z Robertem to pewno zaledwie jako "ciekawostkę" z drugiej ligi.
ERC - króciutkie relacje w Eurosporcie, no ale jakieś są.
Pozostaje youtube.
Co do rywali w WRC2 - kierowcy drugiego szeregu, wielu egzotycznych rywali, na asflacie Kubica ich objedzie jedną ręką, nie wiem jak na tym szutrze wypadnie. Jak rozumiem Robert wybierając tą mało prestiżową półkę chce uczyć się szutrów. Dużo poważniej wyglądać powinna rywalizacja w ERC gdzie trudniejsi rywale.
Jeśli Robert postawił na mało prestiżową WRC2 to jeszcze gdzieś tam może tli się w nim ostatnia iskierka nadzieji, a do Ciebie Mateusz, Twojej redakcji f1ultra, F1Racing, wszystkich pism rajdowych i wyścigowych dwie sprawy i dwie prośby:
1.Spróbujcie dotrzeć do prawdy czy sprawa z Citroenem to również kwestia 2014 roku.
2.Zapytajcie Roberta czy po wywiadzie dla l'Equipe z końca listopada, poprawił sie stan łokcia, gdy Robert powiedział, że ok. 20 cm brakuje mu do zmieszczenia się w kokpicie. Czy po 3 i pół miesiącu jest poprawa czy nie. To prawdę mówiąc jest znacznie bardziej interesujące od wyników Roberta w rajdach. Tych dwóch rzeczy nie załatwi Mikołaj Sokół, Robert zagadnięty w parku technicznym na rajdach nie uchyli się od odpowiedzi, bo sam w l'Equipe dość wyczerpująco - jak na niego - mówił o swoim łokciu.
Rafał
Coś dziś z logowaniem ciężko, dwie próby nieudane - error.

Karol Moździerz pisze...

Nie jestem w stanie pojąć, dlaczego ludzie uważają, że WRC 2 to taka porażka i brak konkurencji i w ogóle znowu fryzjerstwo. Loeb zanim 9 razy był mistrzem świata, w 2000 roku Corollą WRC był odpowiednio 9 i 10 na Korsyce i na San Remo. Ludzie, dajcie spokój. Rajdy to coś bardzo trudnego i nawet mając niewyobrażalnie wysokie predyspozycje, trzeba poświęcić czas na naukę. Według mnie świetna decyzja i bardzo dobry kierunek kariery.

Jeśli będzie okazja jeszcze pojeździć w single seaterach, to dobrze. Jeśli nie, to trudno. Wszyscy oczekują, że od razu wróci i będzie mistrzem świata w czymkolwiek, czego się chwyci. Cieszmy się faktem, że wszystkie dotychczasowe starty po kontuzji były bardzo dobre. Nie należy zapominać o przypadku Mossa, który po swoim wypadku już nie był w stanie powrócić do takiego poziomu, jak przed kontuzją.

Reasumując: bardzo dobrze się dzieje. A kibice F1 niech nie narzekają, bo i ten sezon powinien być ciekawy, a następny będzie prawdopodobnie zbliżony do 2009, gdzie szanse się mocno wyrównają i sytuacja będzie interesująca.

Anonimowy pisze...

Niech Kubica sciga sie tam gdzie pozwala mu na to stan zdrowia.
A w rajdowce,moze to robic jedna reka,prawa tylko pomga.
Robert ma bardzo ograniczone ruchy tej reki.
Wszyscy w branzy motorsportu to wiedza.
Oczywscie w Polsce buduje sie mit Kubicy.
Wyscigi to temat ,moze za lat pare.
Jak stan zdrowia sie poprawi poprawi.
A samo F1 ,to jest tak realne...
Jak trafienie 6 w totka.

Anonimowy pisze...

Dlaczego Robert Kubica nie chce się przyznać otwarcie do tego, że nie wróci już do F1. Czy ktoś wie dlaczego tak się dzieje?

Anonimowy pisze...

Bo moze jest szansa na to iz organiz bedzie sie regenerowac tylko potrzeba czasu nie dni a miesiecy bac nawet lat + jakis zabieg albo poprostu zyje nadzieja i sie nie poddaje

B®une®

Anonimowy pisze...

Bo ,chodzi o sponsorow Kubicy(ewentualnych)
Kubica musi sobie po czesi oplacac,starty rajdowka w Citroenie.
To jest strategia marketingowa,a i sam Kubia wie co stracil.
I czeka na cud medyczny.
Tym co widza Kubice w F1,radze zobaczyc na zywo jak w jakim stanie jest reka.
Jak Kubica lewa reaka pomaga tej prawej .
Kubica chwycic praw dlonia nie jest wstanie ani dlugopisu ani telefonu.'
Ta dlon ma funkcje chwytne,jak cos sie do niej wsadzi!!
Je zakres ruchu jest prawie zerowy.
Lokiec pracuje tylko gora-dol.
I to bardziej sam bark.
Ta reka jak jest luzia pracuje sobie osobno.Kubica slabo panuje nad odrychami prawej reki.
To wina przecietych wszytskich nerwow.
Zreszta wystarczy na zywo to zaobserwowac.
Choc i na kilku filmach to widac.
Dlatego szyby sa przyciemnione..
Fakt,
Kubica to fenomen bo prowadzi jedna reka.
W rajdowce tak,ale na wyscigi nie ma szans,tam jest bezposrednia walka na torze.
Troche zdrowego rozsadku.

Anonimowy pisze...

W skokach pustkę po Małyszu być może wypełni Stoch, w F1 ... hmm . Jak nie On sam to ciemno to widzę.

Anonimowy pisze...

@anonimowy 15:43

Bo nadzieja umiera ostatnia ....
A dlaczego my w duchu wierzymy, że wróci. Też dlatego.

erbiq pisze...

Szkoda że tylko WRC2, bo Robson słabszym autem będzie próbował jeździć tempem aut WRC. Pewnie takich asów jak Kościuszko objedzie bez problemu, ale z czołówką będzie miał problem i mogą z tego wyniknąć jakieś niemiłe przygody.

Co do osób piszących że w WRC2 nie ma rywali, to gratuluje im znajomości rajdów, sezonowi kibice, ignoranci, półgłówki.

Kaspersky pisze...

jak Raikkonen wrócił do f1 po 2 letnich nie szczególnie udanych startach w rajdach to i Kubica też może...

Rafał Chmura pisze...

No to masacra, czekałem na jakiś ślad nadziei chociaż odnośnie F1, ale widzę, że to się oddala coraz bardziej. W rajdach jego udział mnie zupełnie nie interesuje, dla mnie on był związany z F1, będę ją dalej oglądał, ale bez Roberta to już nie będzie to samo.

Piotrek pisze...

No i fajnie. Wrócą emocje związane ze startami Roberta. Co prawda, nie będziemy ich mogli tak dobrze oglądać na żywo, ale myślę, że nie będziemy mniej zaangażowani.
Szybkuje się fajna mieszanka startów w WRC i ERC. Jasne, nie będzie to F1 (jeszcze), ale ja i tak się cieszę :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

WAŻNE!!! Eurosport telegazeta strona 441.

Zyga klnie jak szewc, Kaspersky pisząc o powrocie Kimiego zapomniał że ten jest całkowicie sprawny, erbiq wściekły bo Lappiego prawdopodobnie uważa za geniusza a nie początkującego młokosa/resztę poza Lappim stanowią w wrcdwa hobbyści rajdowi/, reszta pouciekała z tonącego okrętu, prawie wszyscy załamani. Na forach angielskojęzycznych i francuskojęzycznych zapanowało spore przygnębiebie u piszących. Tak to niestety kończy się ta smutna i pouczająca historia. Zaraz przyjdzie Piotrek i będzie nawracał.

HeavyRain pisze...

Ten rok w rajdach, 2014 F1 i wcale nie musi to byc oobozne zyczenie.

KorK pisze...

"Bardzo się cieszę, że Robert Kubica będzie naszym kierowcą w 2013 roku."

Więc umowa chyba na rok :D

Karol Moździerz pisze...

@Zyga

O sezonie 2014 będziemy mogli rozmawiać około listopada tego roku. Nikt nie mówi tu, że będzie F1 czy rajdy, czy cokolwiek.

@erbiq

Doskonałym przykładem był Ogier w zeszłym sezonie. Wygrał 1 odcinek w generalce, ogólnie dojeżdżał w pierwszej dziesiątce (szóstce). Ogr jest na pewno w tym momencie znacznie lepszym kierowcą rajdowym niż Kubica, zatem bicia się z czołówką, ani nawet prób takich, nie należy się zbytnio spodziewać.

Anonimowy pisze...

Hahahaha! A ja wierzę, ze Robert wróci do F1! I co mi zrobicie?

Anonimowy pisze...

No i Robert wrucil do promowania swoim nazwiskiem N-gine ! Czyli sponsor jest ,team jest,a teraz czekamy tylko na wyniki! Szkoda tylko ze w rajdach

Anonimowy pisze...

Ci co widzą Kubice w 2014 w F1 na 100% są takimi samymi kretynami co Ci co uważają, że F1 to już historia... i tyle w temacie. To samo było rok temu, "kubica nigdy niczym nie będzie jeździł", "w 2012 na bank będzie w F1!" i co? przyszedł czas, ze pozamykał wszystkim mordy. Polska to dziwna kraja...

Anonimowy pisze...

Kubica nie wróci do f1 i powinien to oficjalnie ogłosic.Nie ma sie co oszukiwać a przede wszystkim nie powinien dawac nadziei swoim kibicom jeśli takiej nie ma.Formuła 1 nie jest organizacja charytatywną,to ogromny biznes w którym nie ma już miejsca dla Kubicy.Dziwie sie Robertowi po co ten cały falsz o f1 przeciez realia sa calkiem inne wiec dlaczego zwodzic kibiców.Prawdziwi fani f1 uwielbiali formule zanim pojawił sie tam Kubica i chociaz był rodzynkiem na tym calym cieście,fani f1 zostaną przy tym co lubią czyli FORMUŁA1.

Anonimowy pisze...

20:08
Ty z Panem Robertem Kubicą na jednym gó...e nie jeździłes i nie rozkazuj mu co ma robić!

Anonimowy pisze...

Anonimowy 20.08 ma troche racji f1 byla i bedzie...Ale dlaczego niema nic na oficjalnej stronie Roberta skoro cytyna juz wszystko oglosila

erbiq pisze...

Ja właśnie mam wrażenie, że Ogier wcale nie jest znacznie lepszym kierowcą od Roberta. Były już rajdy kiedy Robert znacznie gorszym autem, wygrywał OSy. Pytanie, na ile auto RRC jest realnie gorsze od WRC. Jeśli są to tylko takie niewielkie różnice jak wygląda to w teorii, to nie widzę problemów że Robert, może jechać na asfaltach tempem Latvali, mając gorsze auto od niego.

Anonimowy pisze...

Robert prawdopodobnie spedzi sezony 2013/14 w rajdowce i jesli beda wyniki to pewnie dostanie angaz w fabrycznym wurcu,tak jak nieraz podkresla,jesli na cos sie decyduje to chce to robic w pelni profesjonalnie wiec nie jest to jednosezonowa przygoda.F1 to juz raczej historia,pewnych ograniczen nie da sie wyeliminowac,coz moze pojawi sie jakis talent z polski w niedalekiej przyszlosci.
Dla mnie,fanatyka rajdow to wspaniala informacja i mam nadzieje,ze zobacze Roberta w akcji na Barumce albo w Wali.Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Rajdy ok.f1 super ale czy w 2014.

Anonimowy pisze...

Dlaczego nic niema na stronie Roberta jak jest wszystko jasne.

Anonimowy pisze...

Jak tam z jego reka dalej ta sama sytuacja jaka byla na dtm?.Lub moze na 2013 to jakas proba rehabilitacji tylko ze z zespolem

Anonimowy pisze...

Samochod w specyfikacji WRC 2 rozni sie od normalnego wurca przede wszystkim aeorodynamika,do WRC 2 zadoptowano spojler i zderzak z aut klasy S2000,oprocz tego sa inne ograniczenia co do masy jak i srednicy zwezki dolotowej 30mm vs 33mm.Kolo zamachowe jak i komputer tez sie roznia.Mysle,ze Robert w tym samochodzie moze spokojnie lapac sie do 10 na asfalcie,objezdzajac palcem w .... takie gwiazdy jak Kosciuszko czy Prokop,a na szutrze mysle,ze poczuje sie jak ryba w wodzie,on ma naturalna zdolnosc do jezdzenia czymkolwiek po czymkolwiek cos jak Loeb.

Anonimowy pisze...

Ludzie, wreszcie w WRC będziemy mieli kierowcę za którego nie trzeba będzie się wstydzić!

grzes5 pisze...

Robert wspominając o startach na "możliwie najwyższym poziomie" słowa dotrzymał ;]
DTM jest dla wyścigów "płaskich" tym co KJS dla rajdów, także wybór jak dla mnie jak najbardziej uzasadniony. Robert cały czas wspomina że celem jest F1 i tak długo jak on w to wierzy wierzyć trzeba...
Trudno się nie domyśleć z wypowiedzi że TEN program dotyczy roku 2013.

Anonimowy pisze...

https://www.youtube.com/watch?v=mBggwHmCv6k

Anonimowy pisze...

Widze ze sa tu przede wszystkim fani Roberta bez wzglendu w jakim wozie zasiądzie ,moze nawet byc to syrena 105 sport i bedziecie sie podniecać.Pisałem o 20.08 i jeszcze wam cos powiem,Robert zaistniał w f1,zawdziecza jej swoja sławe i popularność dlatego jestescie jego fanami,malo który z was pisze o polskich kierowcach rajdowych a tylko dlatego ze nie jezdzili w najbardziej prestizowej seri wyscigowej.Formule 1 Robert zawdziecz nawet to ze jestescie na tym blogu a realizm nie boli

robo-tabu pisze...

Napiszę ogólnie, ale z naciskiem na odpowiedź Anonimowmu z 4 marca 15:43.

Nie rozumiem ludzi, którzy marudzą, bo Kubica nie chce otwarcie powiedzieć, że nie ma już szans na F1. Weźcie się zastanówcie co piszecie... Mam wrażenie, że niektórzy czekają tylko na taką wiadomość, bo nie chce im się już bezinteresownie kibicować i wspierać Roberta. Ponadto niektórzy mają chyba pretensje, że przez tak długi czas wierzyli w powrót Roberta do F1, a on nagle wybiera rajdy, czyli ich oszukuje i odrzuca.

Ja też oglądam F1 bez Kubicy i jakoś się z tym godzę, jest ciekawie mimo wszystko. Ten blog to hołd składany sportowcowi w ogólnym sensie, fakt - byłemu już kierowcy wyścigowemu, ale przyszłemu kierowcy rajdowemu i może kiedyś znowu wyścigowemu. Jeżeli ktoś nie ma nic innego do powiedzenia niż to, że Kubica to idiota, bo wierzy w swój powrót do F1 to lepiej niech nic nie pisze i już tu nie zagląda.

Zgadzam się, że trzeba poważnie podchodzić do sprawy, nie koloryzować i nie tworzyć "kółka wzajemnej adoracji". Krytyka jest wskazana zawsze, ale myślę, że nie powinno się oceniać, bo nie wiemy nic. Mimo wszystko odebranie wiary Robertowi w samego siebie to ostatnie na czym powinno nam zależeć. Może i faktycznie nie ma już większych szans na poprawę kondycji ręki, ale przecież Robert też skądś musi brać motywację... Nie myśleliście, że sam wmawia sobie F1 jako cel, by mieć do czego dążyć? Czy tak nie jest mu po prostu łatwiej niż poddać się i powiedzieć, że F1 to przeszłość?

Pozdrawiam i trzymam kciuki w rajdach. Cieszę się, że będzie to cała seria i rywalizacja z dobrymi kierowcami, a nie pojedyncze wypady, w których ciężko cokolwiek ocenić.

@o
Skąd wiesz kto tu zagląda? Najwierniejsi czytelnicy, to nie najwierniejsi komentujący. :-)

Anonimowy pisze...

Tak czy inaczej koniec marzen o powrocie do F1 ....wielka szkoda ...przynajmniej wybral fabryczny zespol.....

Piotrek pisze...

@robo-tabu - zgadzam się z Tobą, prawie w całości.
Ale myślę, że Robert nie wmawia sobie tego, że może wrócić do F1. On w to po prostu wierzy.
A najlepszą odpowiedzią dla wszystkich bijących pianę o to, że Robert nie ogłosi publicznie, że nie wróci do F1 (swoją drogą czemu miałby to robić, skoro ciągle ma taki cel?), niech będzie ten cytat: "Nadzieii nie robię, zobaczymy co będzie".

Szybkiego powrotu na tor Robert

Karol Moździerz pisze...

@erbiq

Trudno mówić, bo nie mamy mozliwości porównać. Nie zapominajmy, że ci ludzie (Latvala, Ogier) to Hamiltony i Webbery świata rajdów. Będzie świetnie, jeśli poziom będzie zbliżony, choć nie nastawiałbym się na to.

Anonimowy pisze...

Analiza w punktach:
1.Dlaczego temat Kubicy jest tak ważny?
Ponieważ to były ZNAKOMITY kierowca hegemona wszelkich sportów motorowych.
Ponieważ jest Polakiem.
Ponieważ większość go lubi za jego styl bycia.
2.Gdyby Robert nie był kierowcą F1, a byłby nawet wielkim kierowcą rajdowym i miał analogiczny wypadek jak 6 lutego 2011 to jednej trzeciej nie byłoby zainteresowania jego ew. powrotem z liczby która się tym interesuje. Tak po prostu jest: Robert jest tak ważny ponieważ ścigał się w hegemonie sportów motorowych.
3.Gdyby Robert był zawodnikiem klasy Buemiego czy Grosjeana to nawet mimo tego, że to nasz rodak to nie byłoby takiego zainteresowania.
4.Zainteresowanie Robertem siłą rzeczy spada (rok temu na taki wątek byłoby kilkaset wpisów, a teraz ledwie 60, spadek olbrzymi). Jeżdżąc w rajdach Kubica nie wywoła 1/5 zainteresowania tego co w Formule 1.
Clou całych naszych myśli (z wyjątkiem 3-4 miłośników rajdów, którzy tu zawitali) jest to co wytłuszczonym drukiem powtarza Piotrek - powrotu na TOR czyli do F1. Wszystko inne jest porażką i żeby nie wiem jak zaklinać to tak właśnie jest. Nawet jeśli Kubica okazałby się wybitnym rajdowcem i trafił do fabrycznego WRC pewno za jakieś dwa lata to sam fakt, że żadna telewizja nie pokazuje mistrzostw świata w rajdach pokazuje, że zainteresowanie tą dyscypliną na świecie jest nieduże. Transmisje z F1 są, z motocyklowych mistrzostw są, z Le Mans i całej serii Endurance są, z GP2 i WSbR są, z żużla są (co prawda tylko w kilku krajach). Chyba tylko rajdy i enduro są poza nawiasem wydarzeń telewizyjnych w motorsporcie.
Jest tak jak pisze ewa: rajdy śmajdy, hłopak z takim talentrem w 2013 jest w czwartej lidze wydarzeń motorsportu.

Anonimowy pisze...

ciekawi mnie kto by postawił swoje oszczednosci na to ze Robert wróci do f1.

KRISTO pisze...

kolega z 22:58 Chyba wkradł ci się błąd już na początku wywodów ON JEST ŚWIETNYM KIEROWCĄ

Piotrek pisze...

Ale F1 przed Ecclestone' em też nie była jakoś bardzo transmitowaną dyscypliną sportu. Dopiero przyszedł Bernie i zrobił co trzeba. Swoją obecną popularność F1 zawdzięcza właśnie jego pracy. Ten koleś przy okazji dorzucił kilka zer na swoje konto i jest szczęśliwy.
WRC też potrzebuje takiego Ecclestone' a. Kogoś kto wypromowałby markę, zrobił z rajdów pewnego rodzaju "telewizyjne show".
Łącznikiem między oboma światami (F1 i rajdów, konkretnie WRC) stał się właśnie Robert. Jeśli znajdzie się osoba, która będzie potrafiła to wykorzystać (tutaj uwagi do sławnej "słonecznej" telewizji), być może na początek trochę dołożyć do interesu i przyciągnąć widzów z F1 i innych serii wyścigowych do WRC, czy rajdów w ogóle, to może być całkiem ciekawie. W przyszłości rajdy mogą odżyć finansowo i medialnie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Hipotetyczna sytuacja - Robert Lewandowski przenosi się do belgijskiego RC Genk. No myślę, że tak mniej więcej byłaby to analogiczna sytuacja z Robertem.

Lotus i Ferrari są obstawiane jako faworyci na początek mistrzostw, Lotus tempo podobno ma świetne, ale mają częste awarie i jeśli to rozwiążą... W którymś z tych zespołów niemal na pewno byłby Robert... No to kibicu jeden z drugim pomyśl teraz chwilę i pomyśl... Robert odsunął się w cień zapraszajac do pańskiego stołu najpierw Heidfelda, a teraz Raikkonena, który skorzystał nie tylko sportowo,wszak od dziś ruszyła nowa kampania reklamowa z Kimim. A my Polacy musimy obejść sie smakiem. Tylko dwóch bardzo dobrych kierowców zniszczyło swoją karierę w tym wieku na swoją prośbę: Kubica i Montoya. Jeszcze dobre 10 lat będziemy wspominać barierkę, która zakończyła polski sen o Formule 1.

Anonimowy pisze...

j..ć barierkę !!! Cud że chłopak przeżył i śmiga autkami :)

Anonimowy pisze...

Piotrek mylisz się. F1 miała większe powodzenie w tv świata niż teraz, także w Polsce były transmisje, pomimo, że Robert jeszcze nawet nie był w palnach rodziców a nawet rodzice jego sie nie znali...

Anonimowy pisze...

Witam, tu Anonimowy 4 marca 2013 15:43. robo-tabu - dlaczego nie rozumiesz takich ludzi, którzy marudzą, że Kubica nie chce otwarcie przyznać się, że F1 to historia. Ja natomiast nie rozumiem ludzi, którzy przy każdej okazji próbują zbudować mit Kubicy i piętnować każdego, kto ośmieli się skrytykować byłego kierowcę F1. Ale jakoś nie dowalam im na każdym kroku. Odpowiedziałeś mi na pytanie w 1 akapicie, a następne to już lanie jadu. Nie wiem czy rozumiesz, ale wielu z krytykujących Kubicę za mydlenie oczu wciąż zapewne ogląda F1, a nie podoba im się gra jedynie samego Roberta. Bla, bla, ba...

Anonimowy pisze...

Do KRISTO.On jest swietnym kierowcą ale takich swietnych kierowców są tysiące.Dwudziestu kilku kierowców jest jednymi z najlepszych kierowców na świecie i nie ma w nich R.Kubicy. Do fanów porównywania f1 do rajdów to wy chyba z innego swiata jestescie,czy kierowca f1 w ciągu 1,5 minuty pokona mniej zakrentów niz w rajdach,do tego szybkosc,przeciązenia i miliony widzów.Co tu porównywać.

untrusted pisze...

no i znowu masowa panika pseudo kibiców,
macie w sobie tyle lęków i kompleksów ze nawet fortuna wydana u psychologa nie wystarczyła by żeby sie tego pozbyc :(
a króluje wam osioł ktory specem nazwał "Alquessuariego" nie umiac nawet napisac jego nazwiska (Alguersuari :)

Anonimowy pisze...

Dzień Dobry, zabrałam głos bo "nóż się w kieszeni otwiera" na gadanie typu dlaczego Kubica się nie przyzna ze nie wróci do F1. Czy ci którzy tak mówią nie pomyśleli, że on sam na dzień dzisiejszy nie wie czy wróci, że rajdy to tylko część rehabilitacji (choć bardzo przyjemnej )do tego żeby wrócić do F1, że jeszcze trochę czasu potrzeba żeby coś było jasne. Można i trzeba w to wierzyć że mu się uda, bo przecież nadzieja umiera ostatnia.
Majka

Anonimowy pisze...

Druzyna pilkarska cofajaca sie do defensywy pozwalajac tym samym przeciwnikowi na ciagly atak wykonuje tzw. "obrone Czestochowy". wy wszyscy, ktorzy slepo brnniecie w slepy zaulek - historia was oceni, a za 76 lat popularnym zwrotem na boisku pilkarskim bedzie "obrona Kubicy".

Anonimowy pisze...

Sam się niestety robisz w bambuko anonimie z 10.35, jeśli tak mówisz. Robertowi na pewno nie zależy na tym aby komukolwiek coś udowadniać , on walczy z sobą i czasem a nie z kibicami!
Majka

Anonimowy pisze...

Polsat całkowicie obojętnie podszedł do nowego sportu w jakim od 2013 roku będzie się sprawdzał Robert Kubica, żadnych gości, żadnych analiz, tylko sucha informacja. Wczoraj w głównych informacjach sportowych Bożydar Iwanow dodał na koniec wątku o Kubicy, że może Kubica kiedyś sobie tam wróci do formuły 1. Borowczyk wił się jak piskorz, aby wytłumaczyć co to jest WRC2, ale też bez entuzjazmu. "Borówa" nam wysiadła, pan Andrzej zrozumiał, że polski rozdział Formuły 1 zakończył się 6.02.2011 r.(do czasu aż pojawi się ktoś nowy a to może potrwać, np. na Roberta czyli pierwszego Polaka f1 czekała 56 lat...). Dziś rano w sporcie Polsatu było o meczu Wisły z Podbeskidziem, o siatkówce, o MMA Pawła Nastuli, a o Robercie nic. Po prostu redaktorzy polsatu przyzwyczaili się do f1 bez Kubicy i przestali płakać jak ostatni marzyciele. Eurosport z Kanarów zamierza pokazać pół godziny w piątek 22 marca i pół godziny w sobotę. I to by było na tyle.
Aha, i bardzo dobrze że ktoś wyżej podsumował że tylko Montoya i Kubica w XXI wieku zmarnowali wielką karierę, aczkolwiek Kolumbijczyk był dwa razy 3 kierowcą sezonu i jak ktoś złośliwie mógłby dodać, wygrał siedmiokrotnie więcej od Kubicy wyścigów w królewskiej klasie.

Anonimowy pisze...

Tylko bla bla bla i biadolenie na okrągło jak jest źle jak nam niedobrze, więcej optymizmu Panowie, bo jak tak dalej pójdzie to świat się bez was obejdzie.
Majka

meduza pisze...

A kiedy nasz prawie nieomylny robert kubica odezwie sie do swoich wiernych kibicow?
Wielki problem zrobic jeden glupi wywiad, skoro juz wszystko jasne?
Moze w koncu po 2 latach staran, rk zgodzi sie na wywiad z as.?

Anonimowy pisze...

Antonio Boselli - nic
Roberto Chinchero - nic
Gutowski - wzruszenie ramion
Sokół - zaczyna udawać, że rajdy to ten tego ten, chociaż jako dziennikarz zajmował się w 95 proc. Formułą 1
Autosprint, Omnicorse i kilka tytułów przyczylnych Kubicy wrzucają krótkie wzmianki jedynie, z każdych przebija smutek i żal.
Vasco

Anonimowy pisze...

Jejku weźcie się w garść i cieszcie się życiem tak jak robi to Kubica, a jak będą pierwsze rajdy już, to i będą wywiady
Majka

Anonimowy pisze...

@robo-tabu

to nie ja jestem autorką komentarza z dnia 4 marca 11:09.

Co do reszty Twojej wypowiedzi to w większości się zgadzam.
Nie zgadzam się tylko z sugestią, jakoby Robert sam siebie okłamywał po to, aby mieć jakiś cel i motywację, które będą mu dodawać sił.
To człowiek konkretny i rzeczowy aż do bólu, który stąpa twardo po ziemi, bez bujania w obłokach i który nigdy nie rzucał słów na wiatr. Tacy ludzie się nie okłamują.

Robert po wypadku powiedział naprawdę bardzo dużo. Przyznał m.in., że oglądanie F1 jest dla niego bolesne - i chyba każdy normalnie myślący i czujący człowiek doskonale rozumie, dlaczego. Nikt lepiej od Roberta nie wie, co i ile stracił. Robert wcale nie musiał tego mówić, a jednak to powiedział. Ktoś, kogo stać publicznie na taką szczerość, i kto do tego jest człowiekiem tak twardo stąpającym po ziemi jak Robert, nie udawałby ani przed sobą, ani przed innymi, że jest dla niego jakaś nadzieja, gdyby wiedział, że jej nie ma.

Pamiętam, że któryś z lekarzy Kubicy (nie pamiętam teraz, kto) stwierdził, że nerwy do regeneracji będą potrzebować nawet 3 lata. Wtedy, zaraz po wypadku, te słowa jakoś mi umknęły. Wtedy jeszcze nie było potwierdzenia ze strony Ceccarellego, że w ręce Roberta faktycznie zostały przecięte 2 spośród 3 najważniejszych nerwów (Ceccarelli powiedział to dopiero w okolicach września); wszystko, co docierało do nas o stanie Roberta, to były jakieś plotki/pogłoski, więc nikt nie miał pojęcia o faktycznej skali obrażeń Kubicy (zresztą obecnie też nikt z nas nie wie wszystkiego).

Pomyślałam wtedy tylko: "Jakie 3 lata? O czym on mówi?" A lekarz oczywiście jednak doskonale wiedział, o czym mówi. W lutym minęły 2 lata od wypadku. A lekarz mówił o 3 latach. Więc jest logiczne, że ręka Roberta ciągle jeszcze nie może być w takiej formie, w jakiej prawdopodobnie będzie już za rok. Dr Rossello stwierdził, że ręka Roberta powinna odzyskać nawet ok. 80% sprawności.

Robert powiedział jasno, że cały czas widzi poprawę - zatem regeneracja trwa. Proces przebiega raz szybciej, raz wolniej - oczywiście wciąż wolniej, niż chciałby Robert i niż chcieliby jego kibice. Ale jednak przebiega! Dlaczego więc Kubica miałby ogłaszać, że już nie wróci do F1, skoro jego rehabilitacja ciągle postępuje naprzód i jest coraz lepiej?

Śmieszą mnie teksty rozmaitych kanapowych "speców", którzy nie mają pojęcia o stanie zdrowia Roberta ani o rokowaniach i postępach rehabilitacji, ale uważają się za wystarczająco poinformowanych i kompetentnych, aby wypowiadać się na temat życia Kubicy i tego, co powinien z nim zrobić. Żałosne.

o


o

Anonimowy pisze...

@meduza,

przecież Robert wypowiedział się przedwczoraj przy okazji ogłoszenia jego startów z Citroenem w WRC2.

Czego jeszcze oczekujesz? Audiencji generalnej z osobistym błogosławieństwem?

Niedługo zaczną się starty, to i wywiadów będzie więcej.

o

Anonimowy pisze...

Majka, wiesz ... kto się głupkiem urodził kanarkiem nie umrze ... odpuść sobie bo i tak ich nie przekonasz, będą starali się sprowadzić Cię to swojego poziomu i pokonać doświadczeniem. Zwykłe trolle internetowe które potrafią tylko siać jad i ferment. Jak zakompleksione dzieci którym cały świat jest coś winien bo przecież są jego pępkiem i jak nie dzieje się tak jak to oni sobie wymarzli to wszystko i wszyscy wokoło są beeeeee.
Kon

marshad pisze...

Znowu mnóstwo bzdur, brak zrozumienia sportów motorowych, zaślepienie "królową" i operą mydlaną jej dworu oraz żałoba po "polskim śnie o Formule 1".
Może jednak z upływem następnych miesięcy skupimy się głównie na aktualnych występach i wynikach Roberta.

erbiq pisze...

Dla prawdziwych kibiców Roberta i motorsportu, to czy będzie jeszcze jeździł w F1, czy tylko w rajdach ma średnie znaczenie.
Tylko sezonowcy jarają się tylko F1.

Wyobraźcie sobie pseudokibice, że rajdy miały i mają więcej kibiców w Polsce niz F1, której obecna popularność wynika tylko z napływu takich sezonowców jak wy.

W czym jest niby ta przewaga F1 nad rajdami? Czemu Raikonen nie zdobył mistrza WRC? Co jest takie ciekawego w F1 gdzie liczy się w 80% auto, a nie kierowca?
Rosberg, który nie ma prawie żadnych osiągnięć, przez 3 sezony lał 7krotnego mistrza F1. W zasadzie 3 teamy walczą, a reszta bije się o pietruszkę. Rajdów nie pokazują w TV, nie dlatego że nie są ciekawe, tylko dlatego że nie da się ich ciekawie pokazać. Natomiast w rajdach jest więcej sportu i rywalizacji niż w F1.

Gadanie że nigdy nie wróci do F1, jest tak samo debilne jak gadanie że wystartuje już jutro.
Kamil Stoch, jeszcze nie ma bloga?
że cały ten plebs siedzi ciągle na blogu o Kubicy?

Anonimowy pisze...

Co tu duzo gadac Robert ma w du..e kibicow zajmuje sie soba to jest nawet logiczne i powrotem do F1 chociaz to pobozene zyczenia kogos kto otarł sie o śmierć i mało reki nie stracił. Rozumiem wypadek wypadkiem ale te ciągłe wodzenie kibiców na nos ze cokolwiek oglosi pod koniec roku, poniej na poczatku pozniej w polowie itd... do tej pory nie wiemy co z jego reka a np z Masą wszystko wiedzielismy i nie bylo problemow, to jest chore Robsona działanie ciągle pompuje bańkę niewiadomych :). Nie jestem małolatem który dzień w dzień będzie wyczekiwał czy pan i władca się odezwie :) Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Buahaa, a ja myślę anonimie z 11.58 że roczków wiele sobie nie liczysz, więc idź się baw i nie zawracaj sobie głowy Robertem Kubicą
Majka

Anonimowy pisze...

@marshad

"zaślepienie 'królową' i operą mydlaną jej dworu oraz żałoba po 'polskim śnie o Formule 1'".

Sam Kubica kilkakrotnie mówił o tym, że powrót do F1 jest jego priorytetem i zrobi wszystko, aby tam wrócić.
Dlaczego więc kibicom Kubicy nie wolno marzyć o tym, że Robert wróci do F1? I to na blogu, którego nazwa brzmi: "Stan zdrowia i POWRÓT Roberta Kubicy do F1"?
Bo Tobie i innym fanom rajdów się to nie podoba?

Nie ma sensu rozwodzić się nad przysłowiową wyższością Świąt Wielkanocy nad Świętami Bożego Narodzenia.
Jedni wolą rajdy i się cieszą z decyzji Kubicy, inni wolą F1 i decyzja Kubicy ich nie cieszy.

Nie przepadam za rajdami. Boję się za każdym razem, gdy Robert startuje w kolejnym rajdzie i oddycham z ulgą, gdy rajd się kończy. Nigdy nie pozbedę się tego lęku o Kubicę. Ale nie mówię fanom rajdów, że powinni nad rajdy przedkładać F1.
Niech każdy sobie woli to, co woli. A Robert i tak zrobi to, co chce...

o

karluum pisze...

http://rajdy.autoklub.pl/news/wilson-stawia-na-kubice,47717

Anonimowy pisze...

@erbiq

nie dziel ludzi na lepszych i gorszych kibiców, na "prawdziwych" i "sezonowych pseudokibiców" tylko dlatego, że akurat nie preferują tego, co Ty.

Może i w Polsce jest więcej kibiców rajdów, ale za to ogólnie na świecie jest więcej kibiców F1? I o czym to niby ma świadczyć? Że to jest lepsze, co ma więcej kibiców?

Jakie to ma w ogóle znaczenie, co ma więcej kibiców: rajdy, czy F1?
Nie to jest ładne, co jest ładne, tylko to, co się komu podoba.

Ty kochasz rajdy, a kogoś innego rajdy nie pasjonują. I niech tak zostanie.

o

radek szuma pisze...

Napisano w autosporcie że Robert może nawet wygrać Pierwsz rajd ERC.
MAM NADZIEJĘ ... byłoby extra

Łbz pisze...

Lipa... Co tu dużo mówić. Miało być dtm.

Karol Moździerz pisze...

Nie chcę się wymądrzać, ale jeżeli ktoś ma czas i ochotę, to zapraszam do przeczytania tego, co napisałem 9 lutego 2011 roku. Sporo rzeczy zdaje się zgadzać...

http://www.facebook.com/notes/karol-mo%C5%BAdzierz/sytuacja-z-kubic%C4%85/153200218066811

A ci, którzy się obawiają, że Kubica znowu będzie miał wypadek i się połamie/zabije - Loeb przez 10 sezonów jeździł najszybciej na świecie i jakoś się nie zabił. Kontuzję jedyną, jakiej się nabawił to złamanie reki podczas wypadku na rowerze (z silnikiem 450;)).

erbiq pisze...

@anonim 12:21
To pseudokibice F1 zaczynają gadki, że F1 jest najlepsza, a rajdy to dno, bo jest... blablabla..

Skoro rajdy cie nie pasjonują, to ich nie oglądaj. Robert wybrał rajdy, więc jak cie to nie pasjonuje, to idź kibicuj Stochowi, albo Giermaziakowi.

Robert startuje dla siebie, a nie dla jakiś pseudokibiców. On ma w nosie, to co byście chcieli, albo co lubicie.

Jak można nazywać się kibicem Roberta i oczekiwać że będzie on udzielał wywiadów i opowiadał o swoim stanie i planach? On nigdy tego nie robił!

Anonimowy pisze...

Wolff z Merca powinien się uczyć jak się wypowiadać od Malcolma Wilsona z M-Sport grzecznie kulturalnie i bardziej przyjaźnie jak niby przyjaciel RK Wolff (ale to może zostało po rodzinnemu z czasów SS)

Anonimowy pisze...

@erbiq

nie prosiłam Cię o radę, co mam robić, skoro rajdy mnie nie pasjonują. Więc zachowaj te swoje rady dla siebie.

Owszem, Kubica startuje dla siebie. Dla Ciebie też nie.

o


Anonimowy pisze...

No to weź człowieku nie wchodź na tego bloga jak Cię wkurza i Ci się nie podoba ...
Proponuje inne - jest ich kilka może znajdziesz sobie coś dla siebie. Najlepiej marudzić na to co inni tworzą . Napisz i pokaż co sam zrobiłeś ?
Albo zamilcz na wieki ...
Kon

Karol Moździerz pisze...

Powodzenia zatem w znajdowaniu lepszych źródeł informacji.

Cała sytuacja jest dziwna od samego początku. Kubica nie jest pustelnikiem, kontaktuje się z jakimiś ludźmi. Nikt nie puszcza pary z gęby. Od ponad 2 lat. Mnie też irytuje to, że Kubica się wypina na kontakt z mediami, ale tak widocznie chce. Pocieszające jest to, że w trakcie rajdów nie unika za wszelką cenę wywiadów, więc sytuacja wreszcie powinna się wkrótce poważnie poprawić.

Karol Moździerz pisze...

"Polaczki" to termin, który wymyślili sobie ludzie u nas sami. Wszyscy mówią, jak to za granicą ludzie rozgarnięci, a jak to u nas tylko ciemnota i kretynizm powszechny. Tak naprawdę wszędzie jest dokładnie tak samo. Ludzie, którzy pomieszkali w innym kraju (w tym ja) to potwierdzą.

Mówiąc o ogóle "Polaczki", każdy w ten sposób mówi też o sobie. Jesteśmy bardzo dziwnym narodem. Chyba lepiej się nam żyło, jak było przewalone, bo mieliśmy prawdziwe problemy. Dzisiaj jest lżej, więc musimy sobie te problemy sami stworzyć.

Koniec mojego udziału w tej absolutnie bezsensownej dyskusji. Szkoda naszego czasu, niech to najlepiej Mateusz w całości wymoderuje.

Anonimowy pisze...

@erbiq

a kogo na tym blogu interesuje to, co Ciebie interesuje/nie interesuje? Zachowaj to info dla siebie.

Watpię, aby Robert upoważnił Cię do robienia za jego rzecznika prasowego, więc daj sobie spokój z oświecaniem maluczkich tego bloga na temat tego, co Roberta interesuje, a co nie oraz co wybierze, a czego nie. Tylko Ci się wydaje, że wiesz na ten temat więcej. Ba, że w ogóle coś wiesz.

Też się nie dziwię, że Kubica unika takich jak Ty.

o


Anonimowy pisze...

@Ewa,

właśnie już od dawna mi się nie chce i dlatego przestałam tu regularnie pisać. Czasami jeszcze tylko nie wytrzymuję i reaguję na coś wyjątkowo irytującego. Na ogół zawsze jednak mam potem poczucie zmarnowanego czasu i niesmak.

Czasami też ktoś ze "starych znajomych" coś do mnie napisze - i wówczas odpisuję. Ale wtedy naturalnie robię to z przyjemnością :)

o

Mateusz Cieślicki pisze...

Proszę wszystkich o spokojniejszą dyskusję. Wszelkie wycieczki personalne będą kasowane.

Chcę również wyjaśnić, że nie zamierzam kasować wszystkich wypowiedzi, które nie chwalą Roberta. Proszę tylko tych, którzy je wygłaszają o spokojniejsze podchodzenie do tematu i nie atakowanie innych.

grand460 pisze...

Witam wszystkich , zaglądam tutaj codziennie ale rzadko kiedy się wypowiadam .
Już się nie mogę doczekać pierwszego startu Roberta , nie będę się napalał na jakieś wyniki ale czuje ze będzie dobrze :)
A jeśli chodzi o F1 to zdania nie zmienie wierzę nadal w powrót Roberta możecie się śmiać , będą do tego momentu wierzyć gdy sam Robert powie że z F1 skończone . Pozdrawiam :)

bartoszcze pisze...

@Karol Moździerz
To, co napisałeś dwa lata temu, można jedynie uzupełnić o wypadek Breena na Sycylii.

Anonimowy pisze...

Wypadek Roberta jest najgorszym wydarzeniem w historii polskiego sportu:-(

joanna kusmierska pisze...

robert to trochę kosmita żyjący w swoim świecie. dla niego jak zresztą dla każdego tzw. idola jesteśmy tylko jednym wielkim anonimowym tłumem.jeżeli ktoś oczekuje od niego jakiś specjalnych podziękowań za swoje kibicowanie to chyba ma coś z głową. a poza tym przestańcie biadolić. w f1 mieliśmy tylko roberta a teraz możemy trzymać kciuki za dwóch polaków.

Anonimowy pisze...

Mam świadomość, że się powtarzam, ale w kontekście dzisiejszych "rozmów" przypomnienie fragmentu mojego wcześniejszego komentarza wydaje się jednak nadal aktualne:

"W ogóle mam wrażenie, że komentowanie na tym blogu staje się coraz trudniejsze… Bo kiedy ktoś zbytnio wierzy w Roberta, to jest naiwny i ślepo zapatrzony… kiedy ktoś krytykuje Roberta, to jeśli jego wpis znika – niedobry jest MC, bo gdzie wolność słowa… jeśli nie znika – niedobry jest znowu MC, bo nie reaguje, a tym samym obraża uczucia wiernych fanów… a kiedy ktoś cierpliwie czeka na decyzję Roberta, to należy do kółka adoracji :)"

Może to trochę dziwne, że po 2. latach "przebywania ze sobą"... nie nauczyliśmy się jeszcze spokojnie "rozmawiać"... ale trzeba przyznać, że... raczej nigdy łatwo nie było, a teraz chyba też łatwiej nie będzie, chociaż z pewnością jest… ciekawie.

@uparty Anonimowy (i ten z problemami natury interpunkcyjnej – brak spacji po przecinku, i ten nadużywający określenia „polaczek”) - swoimi wpisami (i nie chodzi mi o formę, ale o treść) obrażasz nie tylko właściciela bloga, ale również wielu czytelników, którzy są tu od początku… - nie dziw się więc, że Twoje komentarze zostały usunięte.

@erbiq - nie pisz "@anonim 12:21" jeśli w podpisie jest "o" - bo jeśli ktoś tu zagląda w miarę regularnie na pewno już się zorientował... i nie przeoczy tego podpisu :)

@o i @robo-tabu – fajnie się Was czyta, moglibyście częściej się udzielać :)

@grand460 – obawiam się, że zgodnie z tym, co w moim komentarzu widnieje wyżej - będziesz zasiadał w sekcji „naiwnych i ślepo zapatrzonych”, albo w „kółku adoracji” :)

Oczywiście potraktujcie moją wypowiedź z lekkim przymrużeniem oka ;P

Anonimowy pisze...

Do Michała
Nawet nie musisz tego publikować, wystarczy, że przeczytasz.
Śledzę Twój blog regularnie co kilka dni, w zasadzie od kiedy powstał do dziś. Rozumiem, że zamieszczasz wpisy osób sceptycznych do tego co robi Robert. To, że tak musi jest banalne i nie musisz moim zdaniem tego tłumaczyć. Ale to co przeczytałem dziś powyżej to dla mnie za dużo. Rozumiem, że ciężko jest pozbyć się trolla (jednego czy kilku, nie wiem) ale nie jestem wstanie spokojnie czytać o tym co to będzie, czy co to nie będzie jutro. Tak czy siak ja mam dosyć. pozdrawiam Cię i dziękuję za Twoją pracę.

joanna kusmierska pisze...

każdy ma prawo komentować ale obrażanie kogoś kogo się w zasadzie nie zna osobiście jest nie w porządku.tylko anonimowość pozwala wam wyżywać się na człowieku który w zasadzie nie ma jak się bronić przed waszymi atakami. jasne święty nie jest tak jak ja czy ty i popełnia błędy jak każdy ale czy to daje wam prawo do obrażania go?

joanna kusmierska pisze...

no i doczekaliśmy się takich czasów że możemy kibicować dwóm polakom. i co też źle?

Anonimowy pisze...

O jakich dwóch polaków chodzi?

karluum pisze...

Nie przesadzajmy, że wypadek Roberta jest najgorszym w historii polskiego sportu. On przeżył, wrócił do formy i w rajdach osiągnie jeszcze wiele. Takiego szczęścia nie miał Janusz Kulig, Marian Bublewicz czy Jerzy Landsberg - wspominając tych najlepszych.
Naprawdę mamy się z czego cieszyć - jeżeli Malcom Wilson mówi wprost - Kubica będzie walczył o zwycięstwo na Kanarach, to jest to bardzo dobry prognostyk. Ten facet w tym sporcie siedzi jako kierowca a następnie jako właściciel/szef M-Sportu od ponad 30 lat i u niego jeździli wszyscy najlepsi (prócz Loeba) więc wie o czym mówi.
Nie będę ani krzty zdziwiony, że w trakcie sezonu RSMŚ Robert zmieni samochód RRC na WRC.
Na forum autoklubu pojawiła się plotka, że jednym ze sponsorów ma być Barlinek czyli pan Sołowow.

Piotrek pisze...

@20:20 - dokładnie. Wina jest po obu stronach. Teraz trzeba skończyć ze szczekaniem, a zacząć szanować drugą osobę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Karluum sam dobrze wiesz, że Robert już jechał bardziej prestiżowe rajdy niż Canarias, na przykład ostatni Rallye du Var ma większy prestiż. No ale erc to i tak coś, bo już lista startowa wrc2 stanowią może poza Lappim i jeszcze dwoma średniakami trzecioligowi rajdowcy. Prawda jest taka, że mistrzostwa Francji czy mistrzostwa Włoch są poważniejszymi rywalizacjami od wrc2 i nie wiem czy w ogóle ustępują erc. Ograć na asfalcie Giandomenico Basso o! To by było coś. Jednak Robert bierze te wrc2, bo chce się uczyć szutrów, ponieważ do żadnej formuły 1 nie ma powrotu. Na kolana też nie powalają sponsorzy, n gine, Barlinek i ...Citroen Polska czyli odzew u sponsorów taki sobie.

Anonimowy pisze...

Się czepiliście najpierw Roberta a potem samych siebie! Królową sportów jest Formuła Jeden! Na każdym wyscigu jest od 50 do 200 tysięcy widzów na żywo na wyścigu i 500-600 mln. ludzi przed telewizorami.Tyle przyciąga tylko Olimpiada Letnia i MŚ w piłce noznej, a to jest raz na cztery lata... F1 podczas sezonu co tydzien - 3 tydzien = 500-600 mln ludzi, razy 18-19 wyscigów w roku, proszę sobie przeliczyć! .
Jeśli więc tylu ludzi ogladało naszego rodaka z biało- czerwona flagą na kombinezonie, kasku, z biało- czerwoną na podium a nawet był raz Mazurek, to chyba jest czego bardzo żałować! Rajdy to tylko surogat! Może jeszcze WRC w zespole fabrycznym, ale kiedy nie ma już Subaru, Mitsubishi i innych utytuowanych, to też nie rewelacja!
I tyle, przykre to bardzo!
Jednak : Zobaczymy jak kij popłynie - jak mówią starzy westmani...
anonimowy anonim

marshad pisze...

@o Twój (nieco agresywny) komentarz skierowany do mnie jest zupełnie niepotrzebny. Od 2 lat mam (nie ślepą) nadzieję na powrót Roberta do F1, którą oglądam i będę oglądał bez względu na polskie akcenty. Mój komentarz był zwięzłym podsumowaniem pozostałych, które uniżały kierowcom rajdowym, wywyższały F1 (często z błahych powodów), rościły sobie jakieś prawa do osoby Roberta oraz mieszały w to wszystko patriotyzm/nacjonalizm. Na temat ostatniego zagadnienia moje poglądy wyraża Arthur Schopenhauer, którego tu jednak nie zacytuję (nie będę wsadzał kija w mrowisko).

Anonimowy pisze...

A ja tam podejrzewam po cichu że Daniel Elena zostanie pilotem Roberta. Nie ma z kim startować po wycofaniu Sebastiana :) i może Citroen + duże doświadczenie z Loebem da wynik pozytywny. Zna wszystko w Citroenie, team, przygotowania, ustawienia itd.
Co sądzicie?

rolen pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
rolen pisze...

karluum, a wiesz ze odkad poszła wiadomość, ze Baran będzie pilotem Roberta zastanawiałem sie czy któraś z firm pana Sołowowa nie będzie sponsorem Kubicy? Obstrawiałem Synthos albo Cersanit. Sołowow jest zajebistym biznesmenem, z Kubica znają sie z Du Vaar 2010 (oglądałem wywiad z tego rajdu, w którym Sołowow z podziwem mówił o wyczynie Kubicy - dla przypomnienia wygranie Col de Turini s antyku S1600), więc wykorzysta platformę marketingową jaką jest Robert dla swoich celów - Robert ma sponosora, sponsor ma rozpoznawalną na świecie twarz. I wszyscy są hepi :)

Kubala pisze...

Myślę, że plotka o pilotowaniu przez Maćka Barana może być wysoce prawdopodobna. Sołek już nie jest najmłodszy i może powoli zacząć jeździć tylko okazyjnie. Poza tym medialny szum wokół Roberta, to istny raj dla sponsorów. Wiadomo, że nie przejmie go Cersanit Rally Team, ale pojawienie się logo Cersanitu, Barlinka, Synthosa czy chociażby Echo Investments. Facet ma duże pojęcie o biznesie czym potwierdzenie znajdujemy oglądając od paru lat listę najbogatszych polaków... Jednym zdaniem: świetny chwyt marketingowy... A Robertowi kaska na rehabilitację jest potrzebna ;)
Oczywiście nie chcę grzebać Robertowi po kieszeniach, ale taka jest prawda, że pieniądze są potrzebne.
Poza tym, Maciej to bardzo dobry pilot, utalentowany, utytułowany, zrównoważony...po prostu doświadczony.

Kubala pisze...

Sołek ma głowę do biznesu więc jeśli na prawym usiadłby Maciek Baran to na aucie mogłoby pojawić się logo Synthos'a, Barlinka, Echo Inv. czy Cersanitu... Chwyt marketingowy przedni. Napisałem poprzednio długiego posta to mi wywaliło błąd. Tego pisałem już w lekkim zdenerwowaniu i wena ze mnie uleciała ;)

rolen pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Karol Moździerz pisze...

Nie zaczynajmy dyskusji na temat tego, czy Kubicy trzeba pieniądze na to, czy na tamto. Chłop do tej pory zarobił na pensjach i kontraktach sponsorskich razem około 100 mln zł. To styknie na rehabilitację, nawet, jeśli jest ona droga (a wiemy, że jest). Przypuszczalnie podana przeze mnie kwota jest i tak zaniżona... Myślę zatem, że rozmowa o tym, że Kubica szuka czegoś dla pieniędzy jest totalnie bez sensu.

Kubala pisze...

Nikt tutaj nic takiego nie napisał. Czytamy ze zrozumieniem...

Anonimowy pisze...

@anonimowy 5 marca 20:20

nic dodać, nic ująć. Zawsze komuś coś się nie podoba: tak źle i tak niedobrze. Jak to mówią, jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził, więc najlepiej po prostu robić swoje :) W tym konkretnym przypadku kibicować Robertowi i jego powrotowi do F1, cokolwiek by robił po drodze.
PS: dziękuję za miłe słowa. Brzmisz tak jakoś bardzo znajomo... ;)

@marshad

zaskoczyło mnie, że odebrałeś mój komentarz jako agresywny - nic takiego nie było moją intencją. Agresywnie, owszem, odpisałam - ale tylko jednemu fanowi rajdów, który wyzywał tu wczoraj fanów Robera w F1 od "polaczków" i "pseudokibiców".
Jeśli jednak poczułeś w mojej odpowiedzi agresję, to sorry.

Zabrzmiałeś trochę złośliwie wobec fanów F1 i dlatego Ci odpisałam, że nie ma sensu rozwodzić się nad wyższością jednej dyscypliny nad drugą, bo każdy woli to, co woli i nie ma w tym nic złego.

o

marshad pisze...

@Anonim 7:14 Zastanawiałem się nad tym jakiś czas temu, ale D. Elena sam zasiada teraz za kółkiem (zdaje się w DS3 RRC/WRC2). Jeśli dobrze pamiętam jechał jako zerówka w rajdzie du Var.

marshad pisze...

...a no i oczywiście jeździ nadal z Loeb'em w wybranych rundach WRC (zdaje się, że około 4 w tym roku)

Anonimowy pisze...

Podobno jednak LOTOS wyłozyl kase na RK. :)

Rafał pisze...

Chyba można łatwo się domyśleć dlaczego aż 3 miesiące trwała niepewność związana z Kubicą. Przedtem jednak należy sobie przypomnieć co mówił Czachorski w końcu listopada: "Robert w 2013 roku nie będzie jeździł w F1 i będzie przechodził kolejną operację" (nie pamiętam czy operację jedną czy operacje w liczbie mnogiej). Jeśli miała być ta operacja to chyba musi być już po niej, bo sam kalendarz rajdowy będzie napięty i zdaje się maksymalnie 4 tygodnie to będzie najdłuższa przerwa między rajdami i doprawdy ciężko gdziekolwiek przed grudniem 2013 wstawić jakiś termin na operację - tym bardzej, że kilka tygodni potrzeba na gojenie itd.
Robert zauważył, że plan A jest nierealny, więc realizuje głęboki plan B i sam nawet nie próbuje udawać, że jest dobrze, bo nie jest, gdyż chciał wracać do Formuły. Nie udało się, zauważył, ze póki co mowy nie ma o zrobieniu superlicencji, a zespoły jak zawsze zaczną negocjacje z kontraktami na 2014 w maju/czerwcu, więc nie ma co śnic raczej także o sezonie 2014. W związku z tym związał się z rajdową ekipą fabryczną i spodziewam się po dobrych występach RK tak gdzieś na jesieni informacji, że Citroen na lata 2014 - 2015, może nawet i trzyletni kontrakt, podpisał z Kubicą kontrakt do podstawowego WRC (do tego czasu skończcie z prośbami do mateusza o zmianę nazwy bloga, zrobi to na jesieni). Baran ma być pilotem, sponsorzy się zbierają, nie widać innej opcji niż ta, że Robert Kubica na stałe wchodzi do rajdów i od teraz nie jest to jego hobby lecz praca. Tak to niestety wygląda - Robert Kubica został zawodowym kierowcą rajdowym.
O tym, że występów Roberta nie da się obejrzeć w przyzwoitym zakresie wiadomo, ale to dotyczy wszystkich rajdowców świata z wszystkich serii, zlekceważonych przez stacje telewizyjne. Jeszcze raz, jakby to kogoś interesiło: satelitę ustawiamy na Astrę, tam jest niemiecki Sport 1, który pokazuje godzinne relacje (oczywiście skróty) z głównego WRC. Jednak jeśli pokażą cokolwiek z WRC2 to Roberta jako ciekawostkę. To co robi Eurosport w ERC widziałem - rajd w Austrii i potem na Łotwie króciutko.

Anonimowy pisze...

Mozecie mi wytłumaczyć dlaczego WRC2 a nie WRC?. O co tu chodzi.

Rafał pisze...

Anonimowy z godziny 1:04
Strona f1.com podawała kiedyś, że sezon 2011 oglądała rekordowa liczba 584 milionów telewidzów na całym świecie. Z tym że jest to liczba całkowita - podliczenie wszystkich widzów, który choć raz obejrzał cały wyścig w tamtym sezonie, natomiast stali widzowie oglądajacy wszystkie 19-20 weekendów w sezonie to między 350 a 400 milionów. Były to profesjonalne obliczenia na podstawie badań telemetrycznych i marketingowych we wszystkich krajach gdzie w tv F1 jest. Nie widziałem niestety wyników oglądalności za sezon 2012. Co do oglądalności rajdów to spuśćmy litościwie zasłonę milczenia, ponieważ ze względu na brak większego zainteresowania nikt tego w szerszym wymiarze nie pokazuje. Ponoć gdy odbywa się Rajd Szwecji to jest jakaś większa relacja w jednym z państwowych kanałów telewizji szwedzkiej, ale to oczywiście wyłącznie na terytorium Szwecji. Dobrze, że Jordania została wycofana z kalendarza, gdyż przygnębiająco wyglądała frekwencja przy trasie czyli praktycznie jej brak.

Anonimowy pisze...

13:56

O to, że to sezon przygotowawczy do WRC głównego.

W taki sposob bedzie mogl caly rok przjezdzic takim samym samochodem DS3 RRC w ERC i w WRC zbierajac doswiadczenie na tras mistrzostw swiata.

Ewa pisze...

Nie mogę się doczekać kiedy ruszy nowy sezon F1. Mam nadzieję, że Mateusz nadal udostępni nam zabawę w typowanie.Zupełnie inaczej ogląda się wtedy wyścig :).Ja należę do tych którzy uważają F1 za królową sportów motorowych.Na rajdach nie znam się zupełnie i nie odczuwam z tego powodu żalu.Będę się cieszyła z sukcesów Roberta i jednocześnie będę się bała o niego.Ciągle uważam, że rajdy nie są dla kierowcy wyścigowego bezpieczne bo ma inne przyzwyczajenia.
W F1 mam swojego faworyta i jest nim oczywiście Hamilton.

Anonimowy pisze...

@14:13

Dzięki.

Anonimowy pisze...

Zyczę Robertowi spełnienia swoich marzeń.Patrząc na wszystko trzeźwym okiem to należy sie pogodzić z tym, ze w f1 już go nie zobaczymy.
Takie obrażenia to nie skręcenie stawu lub inna kontuzja.
Ten człowiek uciekł od kostuchy i pomimo wielkiej chęci z Jego strony organizm rządzi się swoimi prawami.Staw łokciowy to najbardziej skomplikowany "zawias" w ludzkim organiźmie.
Słyszymy głosy ze sam sobie winien itp. Ale czy ktoś z was wsiadając do samochodu nawet jadąc w daleką drogę zakłada, że może dojsć do wypadku?
Takie jest zycie. Sam wolałbym zobaczyć wielki powrót takiego kierowcy na tor, niestety to już tylko marzenia. Jeżeli dla Roberta jest marzeniem aby jeździć to niech jeździ a my kibice bądzmy dumni, że mamy kierowcę który pomimo przeciwności losu potrafi się cieszyć życiem. I przestańmy narzekać ze powinien ogłosić że już nie ma szans na f1. Jeżeli to jest jego marzenie to dopóki będzie aktywnym kierowcą, dopóki będzie marzył to zawsze istnieje ta iskierka która umiera ostatnia.

Anonimowy pisze...

Sokół jak wcześniej pisałam nadal sieje propagandę sukcesu informując o "niezłej odsadzie rajdu Wysp Kanaryjskich". Prawdziwie "porażająca" lista rywali. Kubica, Breen i Kopecky są zdecydowanie najbardziej znani i mają jechać najlepszymi samochodami.Natomiast Bouffier nie może zebrać budżetu. Są bieda-szyby w Wałbrzychu, a od kryzysu finansowego zaczętego w 2008 r. są też bieda-rajdy....

Piotrek pisze...

Hejterzy, moglibyście już skończyć. Robert startuje w rajdach we Włoszech - źle, bo co to za wyzwanie rajdować sobie z amatorami. Pewnie sami byście z palcem w d**** to wygrali.
Robert startuje w WRC i ERC - źle, bo kto tam jeździ? Jakiś Kopecky i Breen? Kimże oni są na tym marnym świecie? Najbardziej znanym nazwiskiem jest jeszcze Kubica. Tak to ważne, bo przecież to nazwiska siedzą w samochodach, kręcą kółkiem, wciskają pedały, zmieniają biegi... A WRC? Pewnie zaraz się okaże, że Loeb, Bouffier i inni też nie są wcale tacy dobrzy.
I jeszcze odwieczny temat - sianie "propagandy sukcesu" przez Sokoła, Gutowskiego i wszystkich wokół Roberta. Ważne, żeby użyć jakieś mądrej/skomplikowanej kombinacji słów i już można czuć się odrobinę mądrzejszym.
Wiem, pisałem, że czas skończyć z atakami i zacząć się lepiej dogadywać. Ale jak widzę takie cholerne głupoty to mnie skręca.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotruś, opanuj się. Lepiej napisz w którym roku i do jakiej stajni wg Ciebie Robert wróci do F1? Proszę o poważną i racjonalną odpowiedź.

erbiq pisze...

Najlepsze są te teksty że w ERC i WRC jeżdżą sami słabi i Sokół sieje propagandę.
Tym tokiem myślenia, to w F1 też jeżdżą sami leszcze i paydriverzy.
7 krotny mistrz F1, dostaje baty 3 lata z rzędu od połowy stawki.
Prawie mistrz F1 Massa, kompromituje sie przy Alonso.
Mistrz F1, Raikkonen ciuła punkty przez cały sezon.
A mistrzem F1, przez 3 lata z rzędu, zostaje typ który tracił do Kubicy po 0,5 sekundy w tym samym bolidzie.

Tak tak F1 jest cudowna, a rajdy to dno - nieźle ślepym trzeba być, żeby tak uważać.

grand460 pisze...

Co wy chcecie od Potrka ja się z nim zgadzam .

Piotrek pisze...

http://sport.tvp.pl/10319552/eryk-melgwa-otwarta-furtka-do-f1

Szybkiego powrotu na tor Robert

Michał pisze...

Nie martwicie się. Kubice jeszcze zobaczymy w wyścigach. Jak już mu się znudzi jazda w rajdach, za jakieś 10 lat przesiądzie się albo do długodystansowych albo do DTM.

Niestety pomimo tego, że życzę mu jak najlepiej w powrót do F1 nie wierzę. Stan ręki nie poprawia się jakoś wyraźnie (ja tam nie widzę zmian od września), a nie oszukujmy się do F1 zarówno ze względu na szerokość kokpitu jak i umiejętność szybkiego opuszczenia musi mieć tą rękę nie tylko z praktycznie pełnym zakresem ruchu w łokciu jak i po prostu silną na tyle żeby bez strachu się na niej oprzeć czy podciągnąć.

Anonimowy pisze...

piotrek czemu nie odpowiadasz na pytanie anima z 6 marca 2013 19:45.

Anonimowy pisze...

Piotrek,
a skad Pan Eryk ma niby wiedziec ,ze drzwi dla Roberta do F1 sa caly czas otwarte..?
Przestanie powielac grzecznosciowe wypowiedzi.
To,ze Robert byl i jest lubiany przez wiele osob z padocku to jedno.
A realia to inny teamt.
Kubica na powrot do F1 ma okolo10% szans.
To mniej wiecej tak samo jak Kubica podczas testow DTM byl rewelacyjny...
Tylko Pan Gutowski i Sokol moge pisac takie tematy..czyli bzdury.
Kubica miewal pojedyncze dosc szybkie okrazenia,jednak mial wielki problem z uczymaniem tempa na kilku okrazeniach.(Klania sie stan zdrowia)
Wystarczy wybrac sie za zachodnia granice i porozmawiac z czlonakami zespolow DTM -testujacych tego dnia.
Niech Robert sciga sie w rajdach,jego cialo jest wstanie zniesc to fizycznie(brak przeciazen i inny zakres ruchow rak)
Juz to ,ze Kubica walczy w rajdach jest sukcesem.
Trzeba bardzo realnie popatrzec na sytuacje Roberta.

Kubala pisze...

Człowieku wrzuć na luz i wyżalaj się w poduszkę. Coraz rzadziej czytam tu komentarze właśnie z powodu takich wypowiedzi jak Twoja. Zarzucasz Piotrkowi, że opiera się na informacjach od osób, które "nic" nie wiedzą a sam wysnuwasz jakieś teorie. Tytuł bloga mówi wszystko. Jak narazie spotkasz tu więcej entuzjastów drogi powrotu Roberta do F1 niż na innych blogach czy forach więc się nie dziw, że ludzie tu piszący mają takie a nie inne nastawienie do tego tematu.

Kubala pisze...

Aaa i napisz mi wzór na podstawie jakiego wyliczyłeś, że Robert ma 10% szans na powrót do F1...

Anonimowy pisze...

I bardzo dobrze, że Robert wybrał Citroena. Gdy jeździł dla BMW kupiłem beeme 316i, potem było Renault 19, teraz Citroen C2. Jako prawdziwy fan, nie wyobrażam sobie sytuacji, gdyby Robert jeździł dla Ferrari, Lotusa albo McLarena.

Real fan.

Kubala pisze...

Wyobraź sobie, że za 10 lat Robert będzie pracował dla NASA ;)

Anonimowy pisze...

Na winiarskim blogu dzieci sobie liżą d... w sekciarskim amoku wzajemnej adoracji, tutaj z kolei tylko kłótnie... Chyba wyczerpała się formuła takich miejsc wraz z powrotem RK do sportu. Pięknie, pięknie.

Rafał pisze...

Robert dla l'Equipe i dla F1Racing powiedział PRECYZYJNIE do jakiego stanu musi doprowadzić stan ręki, aby była możliwość myślenia o F1. Robert powiedział: "Jeśli pronacja i supinacja będą w zakresie 80 procent to mogę wrócić". Czyli rotowanie w obydwie strony musi zostać przywrócone niemal w całkowitym zakresie, bliskie sprawności człowieka sprawnego, a że jest z tym kiepsko widać m.in na filmiku tv dtm z 24 stycznia (no chyba, że w ostatnich 40 dniach nastąpił wielki przełom - chyba jednak nie, bo Kubica nie podpisywałby rajdowego kontraktu...). Tak więc patrzcie na kolejne filmiki wysiadającego Roberta z kolejnych rajdów i zobaczycie czy zbliża się do tych 80 proc. czy nie.
Mikołaj Sokół nie napisał nic kontrowersyjnego jako "niezłej obsadzie". Obsada nie jest zła, ponieważ jest co najwyżej przyzwoita, czyli w sumie można napisać, że jest "niezła" :) W ERC nigdy, w żadnym rajdzie nie będzie pełnej obsady, ponieważ z 13 rajdów większość wybierze 8 do klas., a więc ze względu na biedę w rajdach zawodnicy często będą sie "mijali" na innych rajdach i klas. ERC siłą rzeczy bęzie trochę sztuczna. Ogromne problemy Bouffira żeby uciułać na rajd Kanarów to też przykład jak jest tam marnie. A właśnie co do marności - czy Ott Tanak uzbierał w końcu jakiś budżet? Chyba Estończyka nie było w Austrii i na łotwie?

Mateusz, sorry, bo krytykować gospodarza to trochę nieładnie, ale... Masz zdumiewajacą wg mnie gradację co jest ważne a co nie. Zamieszczasz np. to co ktoś powiedział (Wolff, teraz Wilson). Przepraszam, ale co z tego co ktoś mówi? Natomiast nie aktualizujesz informacji tego typu, że Robert pracuje z rajdowym zespołem PH Sport o czym napisał Sokół. To bardzo dobry profesjonalny zespół rajdowy i jest to kolejna wskazówka podpowiadająca, że Kubica nie wchodzi do rajdów na chwilę lecz na stałe.

Anonimowy pisze...

Kubala, tu nie trzeba wzorow, sprawdz wreszcie jak mezczyzna prawdzie w oczy, ze F1 odjechala niestety , bo wielu swietnych AKTYWNYCH kierowcow nie ma szans tam jezdzic, chociazby pierwszy z brzegu Kobayashi.

Anonimowy pisze...

Melgwa to jest najlepszy nie ma co ...
Powiedzial co wiedzial, czyli nic nie wniosl nowego do tematu, bo ze furtka bedzie otwarta to jedna sprawa, ale czy Kubica ja bedzie w stanie przekroczyc do druga sprawa. Pozdro dla trzezwo myslacych a nie psychofanow.

joanna kusmierska pisze...

robert po wrócił po wypadku do ścigania , wprawdzie nie jest to f1 ale wrócił więc na cholerę te bezsensowne dyskusje?

Anonimowy pisze...

Prowadzący blog chyba się zmeczyl tym wszystkim , można zaobserwować słabnącą aktywność pana M.C.
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Robert do niczego nie wrócił. Do rajdów wrócił? Przecież on 13 miesięcy temu w lutym 2012 rajdował jeszcze ze stabilizatorem na nodze! Czyli nic się nie zmienia przez wiele wiele miesięcy. Jak był daleko od F1 tak jest daleko.

Anonimowy pisze...

http://www.wrc.com/news/kosciuszko-surprised-at-kubica-wrc-decision/?fid=18335

Anonimowy pisze...

niestety ale Kolega wyzej ma racje ! Jestem mega fanem Roberta, ale ten wypadek skonczyl sie bardzo zle dla niego, oczywiscie, ze jest z nami i to najwazniejsze, ale kariera w F1 to juz melodia przeszlosci, dlugo wierzylem, ale to juz chyba, podkreslam chyba ( jakas minimalna szansa istnieje ) koniec nadziei na F1.

HeavyRain pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
HeavyRain pisze...

^Robert mówił, że celuje w F1 w 2014 roku i tego się trzymajmy - na melodię przeszłości jeszcze stanowczo za szybko.

Anonimowy pisze...

Tak sobie myślę, że Robert nas wszystkich zaskoczy i ogłosi, że w tym sezonie wraca do F1.

Anonimowy pisze...

OK, nie nazywaj tego tylko myśleniem w świetle ogłoszenia przez Citroena, że RK jest ich kierowcą na sezon 2013.

Anonimowy pisze...

Tak sobie myślę ze skąd wy do licha wiecie ze Robertos wróci??? z fusów wróżycie! liczą się fakty a faktem na dzień dzisiejszy jest nie do końca sprawna ręka jak wiadomo patrząc jak Alonso przygotowywał sie do sezonu chyba Robson pompki nie wyciśnie. Jak wiadomo do F1 jest potrzebna sprawność na wysokim poziome. Zostawmy te ciągłe gdybanie i pobożne życzenia. Jak wiadomo Robson nie ma 21 latek wybrał rajdy bo tam widzi swoja przyszłośc. Chociaż serducho chciałoby naszego rodaka widzieć jak smiga blisko band w Monaco ale jesli stan reki sie nie zmieni to zostanam nam tylko rajdy. W sumie jak bedzie w Polsce to na Mazury wyjazd obowiazkowy :) Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Apropos OGLĄDANIA Roberta w rajdach w tv lub na żywo. Piotrek wspomina, że fajnie będzie oglądać Roberta w rajdach. Tak, obejrzysz sobie Piotrku na youtube jeśli kibice łaskawie powrzucają filmiki (plus obboard z citroena bez widoku na prawą rękę). Eurosport podał jak pokaże Majorkę czy inną Teneryfę za dwa tygodnie: pół godziny w piątek i pół godziny w sobotę i to cały rajd a w środku pewnie jeszcze reklamy. Teraz przejdźmy do oglądania rajdów na żywo. Jak się sprężysz to jednego dnia obejrzysz 3 góra 4 wybrane miejsca na odcinkach specjalnych - jak będziesz samochodem na miejscu i będziesz znał dokładne dojazdy lokalnymi drogami do miejsc oesów. Czyli jeśli ci się super uda i 4 razy ustawisz się w dobrych miejscach to kolejnych pojedynczych kierowców zobaczysz maksymalnie przez 6 - 8 sekund. Czyli jeśli będziesz miał szczęście to jednego dnia zobaczysz Roberta przez ...32 sekundy. To już naprawdę lepiej pojechać do parku z mechanikami i czekać aż Robert wyjdzie, pomacha ludziom i da autograf. Wtedy dłużej zobaczysz Kubicę. Natomiast Roberta w WRC2 w ogóle nie zobaczysz bo nikt tego nie transmituje - znowu pozostaje nadzieja w youtube.

Anonimowy pisze...

Rywale Roberta walczą w Meksyku. Po pierwszym dniu klasyfikacja wrc 2 wygląda następująco
1.Abdulaziz al Kuwari
2.Nico Huchs
3.Jurij Protasow
4.Armin Kremer
5.Ricardo Trivino
Esapekka Lappi dołączy do tej stawki w Skodzie w drugiej połowie roku.

Anonimowy pisze...

Oj Piotrek dostajesz lekcje I wyciagnij wnioski aby pisac cos w oparciu o fakty bo sama wiara w ccos co Robert powiedzial daleko nie zajdziesz milego ogladania rajdow a duzoooo zobaczysz.

Karol Moździerz pisze...

Ktoś, kto nie był na rajdzie nie powinien się wypowiadać na temat tego, jakie to rzekomo bezsensowne jest oglądanie rajdów. Mówienie, że nie pooglądasz Kubicy, to tak, jakby iść na mecz Realu i chcieć oglądać tylko Ronaldo, a całą resztę mieć w dupie. Bezsensowne te dyskusje tutaj.

joanna kusmierska pisze...

jak dzieci. dlaczego nie potraficie uszanować wyboru roberta i cieszyć się tym i mam nadzieję jego przyszłymi sukcesami ? a że to nie jest f1 ? i co z tego. facet mógłby do końca życia sikać w pieluchy po wypadku i gapić się cały dzień w sufit ale naszczęście żyje i próbuje cieszyć życiem dalej a wy jakoś...nie rozumiem