Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 22 lutego 2013

Decyzja (raczej) podjęta? [aktualizacja niedziela]

Zapewne wszyscy wiemy już, że Robert Kubica nie wystartuje w 2013 roku w serii DTM. O tym czy to dobrze czy źle i czy Polak podjął dobrą decyzję raczej nie ma sensu dyskutować. Teraz trzeba czekać na oficjalne ogłoszenie, w której serii rajdowej i z jakim zespołem będzie startował Kubica. Chyba, że zamierza nam sprawić jeszcze jedną niespodziankę.

Po pojawieniu się informacji, że Robert Kubica nie dogadał się z Mercedesem mimo wielu prób i widzi swoją przyszłość gdzie indziej od razu pojawiło się wiele słów krytyki pod adresem Polaka, który swoim świetnym występem podczas styczniowych testów w DTM rozbudził nadzieje części naszych rodaków na starty w tej serii. Wydawało się, że starty w DTM mogą być dobrą "przygrywką" do powrotu do F1 w 2014 roku. Był to wymarzony scenariusz wielu z nas.

Jednak to Robert startuje swoją karierą i to on wie, co jest dla niego najlepsze. Nie powinniśmy go zatem oceniać, bo w gruncie rzeczy jest to jego sprawa, a poza tym nie znamy absolutnie żadnych szczegółów negocjacji pomiędzy Robertem a Mercedesem. Być może Niemcy pod przewodnictwem Austriaka Toto Wolffa chcieli długoletniego kontraktu, być może nie zgadzali się na starty Roberta w rajdach - tego nie wiemy.

Wydaje się zatem, że skoro Robert odrzucił propozycje od chyba najlepszej serii wyścigowej, w jakiej mógł jeździć, biorąc pod uwagę swoje obecne ograniczenia ruchowe, to postanowił poświęcić się rajdom. Pozostaje tylko otwarte pytanie - gdzie i z kim będzie startował Robert.

Na stole leżą oferty od Forda, a konkretnie M-Sport na starty w ERC i od Citroena na występy w WRC. Nie są to jednak jedyne rajdowe opcje Kubicy. Na co się zdecyduje? Nie wiemy, ale bądźmy pewni, że rozmowy są intensywne.

Oczywiście, wszyscy chcielibyśmy, aby w rehabilitacji Polaka nastąpił gwałtowny zwrot, który umożliwiłby mu choćby testowanie singe-seaterów, ale o niczym takim nie wiemy. Pozostaje nam czekać, trzymać kciuki i wierzyć, że Robert, który na torze niemal nigdy się nie mylił, nie pomylił się również tym razem.

Na koniec tego przedweekendowego wpisu wyniki ostatniej ankiety i zaproszenie do głosowania w kolejnej. Pytanie brzmiało: W jakiej serii chciałbyś oglądać Roberta Kubicę w 2013 roku?
DTM 295 głosów (32%)
DTM + WRC 236 głosów (26%)
DTM + ERC 159 głosów (18%)
WRC 83 głosy (8%)
ERC 29 głosów (3%)
Inna 124 głosy (13%)

Aktualizacja niedziela, godz. 17:20

Fanpage WWR podał, że Robert Kubica będzie w tym sezonie startował w serii ERC za kierownicą Citroena DS3 RRC. Jest to jednak już kolejna tego typu informacja pojawiająca się na tej stronie, dlatego nie można jej brać za nic pewnego.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

86 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Zwykłe gdybanie. A co jeśli oferty na rajdy już nie leżą? Nie masz żadnych wiadomości na ten temat poza tym co było 2 miesiące temu.

Anonimowy pisze...

News o bibiu piany z niczego.

Kaspersky pisze...

Jednak to Robert startuje swoją karierą...

Anonimowy pisze...

Decyzja TAK podjęta lub NIE. Raczej podjęta, co to znaczy ?????

Anonimowy pisze...

Przecież Lotos już podał, że Kubica zastąpi Kościuszkę w ich Mini.

Anonimowy pisze...

To znaczy, że kolejny temat z dupy, aby coś napisać.

Anonimowy pisze...

Kibicuje Robertowi Kubici ,pierwszy raz zobaczyłem go na torze Poznan jako kilkunastoletniego chlopaka...
Podziwiam go za walke jaka obecnie toczy.
Tylko nie rozumiem "pokazywania Roberta jako czlowieka ktory nie popelnia bledow"
Robert przez wszytskie lata pare ich popelnil...(podczas jazdy i poza nia)
Nie podjecie rozmow z McLarenem po koncu kontraktu z BMW(czesto rozpamietywany temat w paddocku,McLaren byl zainteresowany zakontraktowniem Kubicy)
To jeden z przykladow podszas startow wyscigowych(jest ich wiecej)
Dochodzimy do rajdow...i tu jest tych bledow..bardzo duzo...
Chocby ostatni.."blad pilota".
Czy ktos w Polsce podjal sie rozmowy z jakimkolwiek pilotem na ten temat?
Wlasnie,prywatnie wielu z nich dziwi sie temu..
Bo trase dyktuje sie do przodu...
a to byla sekwencja zakretow(lewych)
Dla srodowiska rajdowego to dziwne tlumacznie Kubicy.
Pilot podaje skale zakretow do przodu..ale to kierowca widzi droge :)
Czy aby Robert nie traktuje zakretu rajdowego jak podczas wyscigu?
(maksymalny limit)
To co uda sie na torze,nie przejdzie na dluzsza mete w rajdzie..
Popatrzcie na to chlodna glowo.

T.

erbiq pisze...

Weź zagraj w jakąkolwiek grę symulującą rajd, a potem zobacz na fotkę tego zakrętu gdzie wypadł Kubica.

Jak masz ślepy zakręt i pilot ci źle podyktuje, to zawsze wylecisz, jak nie znasz trasy na pamięć.

Trzeba być debilem, który nie ma pojęcia o rajdach, żeby twierdzić że to nie był błąd pilota.

Do tego takie błędy się zdarzają, ostatnio nawet widziałem onboard Kuzaja, jak poprawia swojego pilota.
Tylko że nie zawsze pilot myli się tak nieszczęśliwie jak u Kubicy (na ślepym zakręcie, z dobry kierunkiem, ale ze złym stopniem)

Ale nawet jeśli Kubica wypada z trasy, to pokaż mi kierowce rajdowego który nie wypada? Naiwni jesteście myśląc że będzie jeździł rajdy tak bezbłędnie jak F1. Nawet Kościuszko który wiezie się zawsze do mety, dzwoni co chwile.

Piotrek pisze...

@T - Robert mówił o tym, że "wiózł" się już do mety. Czyli jechał pewnie na jakieś 80 %. Poza tym, każdemu kierowcy pilot dyktuje inaczej. Jedni wolą wiedzieć kilka zakrętów wcześniej co ich czeka, inni chcą słyszeć komendę praktycznie w samym zakręcie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

erbiq pisze...

Ale jakie znaczenie ma kiedy pilot mu dyktuje? Żadne, a autor tej rozkminy to głupek lub troll.

Wchodząc w ślepy zakręt, musisz zaufać pilotowi, albo zwolnić na maksa, bo nie wiesz nic więcej ponad to co mówi pilot.

Robert widział tylko że to lewy zakręt, pilot powiedział lewy 5, wiec Robert jechał szybko, dopiero w zakręcie okazało się że to było lewe 3, do którego trzeba przyhamować.

Naprawdę, wystarczy pograć odrobinkę w WRC i mieć wyobraźnie, żeby zrozumieć co się stanie jeśli pilot nas oszuka w takim zakręcie.
Polecam WRC3, Rajd Monte Carlo, tam jest pełno ślepch zakrętów, weź wjedź sobie w jakiś lewy3 tak jakby to był lewy5.

No chyba że autor tych bredni, nie rozumie co to ślepy zakręt.

meduza pisze...

Robert prawie nigdy sie nie mylil to fakt.
Ale jak juz, to byly to spektakularne dzwony lub spalenia itp.
Dajcie juz spokoj z pisaniem o rk w otoczce prawie nieomylnosci, wspanialosci itp.
A moze bedzie kandydowal na papierza?

Piotrek pisze...

@erbiq - o tym też planowałem napisać. Ale najpierw chciałem zobaczyć odpowiedź T.

Szybkiego powrotu na tor Robert

mF1 pisze...

na oficjalnej stronie F1 o RK też pamiętają http://www.formula1.com/gallery/testing/2013/784.html

Anonimowy pisze...

temat o "dupie Maryny" za przeproszeniem.ludzie i tak tu zaglądają codziennie / tak jak ja/. nie widzę potrzeby takich wpisów które niczego nowego nie wnoszą.

pozdrawiam
zbikman

Anonimowy pisze...

A ja nadal swoje RK ma zarezerwowany zapewne napewno przypuszczalnie bilet do USA i bedzie latac w Nascar
RK jest jak narazie dlamnie inwalida pierwszej kategorji i trudno to bedzie zmienic zycze RK jak najlepiej ale jak czytam taki post to mnie krew zalewa

a Piotrek nie czepiaj sie mojej ortografi bo jestem dyslektykiem

a jak chcesz to moge wkleic wszystkie twoje wypowiedzi od poczatku bloga i jak je zapewne przeczytasz to bedziesz musial wyemigrowac z kraju

B®une®

MorganF1 pisze...

Wiem, że niezbyt na temat ale czy ktoś może słyszał również o tym niepodjęciu rozów z Mclarenem, o którym pisze T.? Nie przypominam sobie takiej sprawy po zakończeniu kontraktu z BMW.

Anonimowy pisze...

Dajcie spokój, jeśli ktoś tu jest głupkiem, to właśnie RK. Nawet, jeśli przyczyną ostatniego wypadku był błąd pilota, to kierowca nie powinien o tym mówić w wywiadach. Ciekawe, czy znajdzie pilota na 2013. Obstawiam, że jest niewielu chętnych.

Anonimowy pisze...

Up^^ wiesz, jest takie powiedzenie, "Lepiej się nie odzywać wcale i tylko wyglądać na idiotę, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości"

Anonimowy pisze...

Mało oryginalne powiedzenie, było już na tym blogu:)

A jeśli chodzi o pilotów, czy środowisko rajdowe w ogóle, to RK nie ma tu już dobrej opinii, naprawdę. Szczególnie po komentarzach po dzwonie w Du Var.

lukasz pisze...

Powiedział tylko, że jest trochę wściekły na swojego pilota. Co miał powiedzieć, że to jego wina przecież to nie on czytał te zakręty. Każdy ma swoje zadanie kierowca jeździ a pilot pilotuje. dlaczego Kubica miałby odpowiadać za błąd pilota

Anonimowy pisze...

Może mało oryginalne, ale sprawdzające sie w 100% przy tego typu komentarzach jak anonima z 09:05

Piotrek pisze...

@11:01 - dokładnie.
@09:43 - rozumiem, że obracasz się w rajdowym światku i znasz wielu kierowców, pilotów, ekspertów, szefów zespołów, itd.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Czytam ten blog od momentu powstania...nigdy sie nie wypowiadalem. Natomiast cale te przedstawianie RK jako nieomylnego zaczyna mnie denerwowac! Gdyby byl taki nieomylny to by wlasnie walczyl w F1 o mistrzostwo!! I nie pisz czlowieku, ze tylko RK kieruja swoja kariera...jak sam piszesz rozmowy z DTM byly prowadzone kilkukrotnie wiec RK zalezalo by tam sie dostac...niestety Merc z niego zrezygnowal gdyz sie nie dogadali...wiec to nie jest prawda iz RK wybiera co mu sie podoba i co jest dla niego najlepsze! A porownywanie WRC a tymbardziej ERC do wyscigow jest poprostu smieszne! I RK jest omylny - inaczej tego bloga by nie bylo, a my zylibysmy przygotowaniami do F1, a o tym sporcie RK moze juz chyba zapomniec...-Nowy:)

Anonimowy pisze...

@Piotrek
Wielu może nie, ale wystarczająco sporo osób, aby usłyszeć od niejednej opinię, którą podzieliłem się w komentarzu z 9.05.
Zaglądam na ten blog często z racji jego tematu, też mi zależało na powrocie RK. Niestety z przykrością stwierdzam, że robi się tu kółko adoracji, nie dopuszczające krytyki z wiecznie powtarzającymi się komentarzami typu: poczekajmy na oficjalne ogłoszenie, Kubica na pewno wie co robi... itp. itd. Panowie, trochę krytyki.

Anonimowy pisze...

@Nowy a co ty, jakiś menago ze strony Merca że wiesz dla czego się nie dogadali, albo kto zrezygnował z kogo? O ile dobrze pamiętam to Wolf w wypowiedzi dla Orange Sport powiedział że kilka razy rozmawiali z RK i że chcieli podpisać z nim kontrakt, ale RK wybrał inną drogę swojej dalszej kariery, jeśli by mu zależało to by podpisał z nimi kontrakt, nie podpisał więc wychodzi na to że mu nie zależało

zagiel_1987 pisze...

Nie można mówić o RK, że jest nieomylny, bo człowiek z natury jest istotą popełniającą błędy. Jakby ktoś się postarał, to znalazłby błędy, jakie popełnił w czasie, kiedy jeździł w F1, tylko że ich się już teraz nie pamięta, bo już trochę wody upłynęło. Z kolei te w rajdach są pamiętane, z racji na to iż są świeższe i teraz każdy uważniej przygląda się poczynaniom Roberta.
Dla Piotrka mam małe przesłanie (oczywiście bez urazy ;) - wyluzuj pośladki :) To, że ktoś ma inne zdanie niż Ty, nie oznacza, że powinieneś każdego nawracać na Twoje racje. Dla Twojego własnego zdrowia - odpuść sobie, wszystkich nie naprostujesz ;) Nudno byłoby, gdyby każdy był taki sam i miał takie same zdanie.

Piotrek pisze...

To, że Robert zrezygnował z jazdy w DTM - ie jest właśnie dowodem, że wybiera dla siebie najlepszą możliwą opcję. Mercedes nie chciał zgodzić się na łączenie startów z jazdami w rajdach (prawdopodobnie)? Wybrał jazdę w rajdach (prawdopodobnie), bo jak sam mówił, rzeczy, które robi prawą ręką w rajdówce, nawet jego czasem dziwią. Nie można mieć wszystkiego...
F1 to nie jest skończony temat. Powtarzam - gdyby tak było, Robert by to jasno powiedział. A co od niego słyszeliśmy? "Cały czas walczę, nadzieji nie robię" albo "Droga jest długa, droga jest kręta. Żeby dojechać na szczyt muszę pokonać pełno ciasnych zakrętów. Ale z reguły jak się wyjeżdża na górę, to potem jest z górki".

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@zagiel - nie chcę nikogo nawracać :-) Po prostu wyrażam/bronię swojego zdania.
Pewnie, że Robert popełniał błędy. Jest w końcu człowiekiem. Każdy się myli, ważne, żeby mylić się jak najrzadziej. A to już Robert potrafi.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Jestem tutaj nowym ale wiernym czytaczem tego bloga Panie Mateuszu fajną robotę Pan wykonuje , a jeśli chodzi o RK to jak on śmie podejmować taką decyzję bez was powinien zrobić sondę i wierni kibice tutaj mój uśmiech powinni zadecydować co ma robić a nie on sam płakać się chce jak czytam te żale i życzę powrotu do zdrowia dla wielkiego mistrza Roberta .

Anonimowy pisze...

Chwila, chwila bo coś sobie przypomniałem a zapewne wierni marzyciele rozjaśnią mi całkiem umysł. Jak to było z tym prezentem na gwiazdkę czy też pod choinkę, który to mieliśmy dostać od RK? Co to miało być? Dał nam to czy nie? Dotrzymał obietnicy?

Piotrek pisze...

Robert nic nie obiecywał. Sam się na tym kiedyś złapałem. Mówi coś w stylu: "Może na będzie jakiś prezent pod choinkę?".

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

@anonim z 16.47. bez urazy - ale co to za dziecinny wpis? obiecał ale nie dotrzymał itp. heh. i co z tego? będziemy płakać że Robert nie wyrobił się w czasie i niespodzianka będzie później?będziemy teraz mu wypominac "ale obiecałeś". ludzie przecież to nie rzecz która można kupić. nie bierzcie Wszystkiego dosłownie. cierpliwości. Będzie dobrze. Robert to fighter więc jeszcze będziemy się cieszyć z jego sukcesów. i nie płakać mi tutaj nad pierdołami !!!

zagiel_1987 pisze...

Co poniektórym jak nie odpowiada tutejsza atmosfera, mogą przenieść się na blog konkurencyjny. Dostaną tam nawet naklejkę :) (przyznaję się bez bicia, zajrzałem tam z ciekawości, czy jakieś nowe odcinki powieści fantasy dalej powstają :D)

Robert jak to Robert, jak będzie miał coś ciekawego do powiedzenia to jakoś to nam przekaże. A jak go dziennikarze za język ciągną w wywiadach, to powie coś na "odczep się", jak to już bywało wielokrotnie, jeszcze w czasach jazdy w F1.
Nie ma się co spinać, jak będzie miał gdzieś wystartować, to dowiemy się o tym tak czy inaczej, a jak nie, to nie i tyle :)

Anonimowy pisze...

Moze mial lub jest przewidziany kolejny zabieg,dlatego tez niema zadnych wiesci bo jeszcze niewiadomo jak zabieg siee skonczyl powodzeniem lub narazie niewidac progresu,czy moze taki zabieg jest dobiero w planie co kolidowalo by z seria dtm

joanna kusmierska pisze...

ciekawe czy Robert czytuje tego bloga? na pewno ma niezły ubaw...

Anonimowy pisze...

Po przeczytaniu tekstu i wszystkich komentarzy przyszło mi do głowy parę refleksji… i niestety – podzielę się nimi :P

„Zwykłe gdybanie”, „News o bibiu piany z niczego”, „kolejny temat z dupy, aby coś napisać”, „temat o "dupie Maryny" za przeproszeniem”…
Czy aby na pewno?
Nie wydaje mi się, by pomysł tworzenia nowego wpisu z krótkim podsumowaniem aktualnego stanu wiedzy na temat sytuacji Roberta… był złym pomysłem. To chyba dobrze, że pewne sprawy są co jakiś czas przypominane, czy też aktualizowane. Mnie to odpowiada. Fajnie też, że nie ma wtedy problemu z przewijaniem większej ilości komentarzy… Bardziej mnie dziwiłoby, gdyby pojawiał się wpis z powtórzeniem poprzedniej treści i dodaniem „kontynuacja nr…”

RK popełnia błędy, czy nie? Cała dyskusja zdaje się wokół słów Autora: „Robert, który na torze niemal nigdy się nie mylił”… które nie są chyba jednoznaczne z „pokazywaniem Roberta jako człowieka, który nie popełnia błędów”… Moim zdaniem na torze Robert chyba jednak rzeczywiście niemal nigdy się nie mylił… Oczywiście - jest to jasne, że moje przekonanie może być odrobinę „ślepe”… ale dla prawdziwego kibica RK nie jest to specjalnie wielka obelga :P

W ogóle mam wrażenie, że komentowanie na tym blogu staje się coraz trudniejsze… Bo kiedy ktoś zbytnio wierzy w Roberta, to jest naiwny i ślepo zapatrzony… kiedy ktoś krytykuje Roberta, to jeśli jego wpis znika – niedobry jest MC, bo gdzie wolność słowa… jeśli nie znika – niedobry jest znowu MC, bo nie reaguje, a tym samym obraża uczucia wiernych fanów… a kiedy ktoś cierpliwie czeka na decyzję Roberta, to należy do kółka adoracji :)
Trudno wiernemu kibicowi pogodzić się z wypowiedzią: „jeśli ktoś tu jest głupkiem, to właśnie RK”… opinia taka oczywiście bardziej świadczy o jej autorze, ale trochę dziwnie, kiedy na blogu poświęconym Robertowi czyta się takie stwierdzenia.
Ale z drugiej strony mimo wszystko nie zgodzę się z opinią: „Niestety z przykrością stwierdzam, że robi się tu kółko adoracji, nie dopuszczające krytyki z wiecznie powtarzającymi się komentarzami typu: poczekajmy na oficjalne ogłoszenie, Kubica na pewno wie co robi... itp. itd. Panowie, trochę krytyki.”
Chyba jednak kółkiem adoracji jeszcze nie jesteśmy… i na szczęście, z całą pewnością nie jesteśmy towarzystwem wzajemnej adoracji… nie witamy się codziennie, nie opowiadamy o sprawach rodzinnych, domowych i co tam w pracy słychać… :)
I dobrze…

A wracając do tematu wpisu… uważam, że decyzja (raczej) została już podjęta :) Teraz cierpliwie czekam na jej ogłoszenie…

Anonimowy pisze...

Niegdybam czy mial albo moze miec zabieg chodzilo mi raczej o jedna z mozliwosci mozliwe ze jest calkiem inna niz wszystkim sie wydaje

Anonimowy pisze...

jak można olać kogoś takiego jak Wolf. niepojęte. pan Wolf już do niego ręki nie wyciągnie. nie dziwota ze wielu w f1 uważa go za ignoranta.

Anonimowy pisze...

Po powrocie na 5 rajdów 3 wypadki,macie racje to jego sprawa gdzie będzie jeżdził,mam nadzieje że nic mu sie niestanie.

Anonimowy pisze...

WY mieliście dostać od Roberta prezent pod choinkę??? Co za bzdura! Robert mówił o prezencie dla siebie, a nie dla was.

Anonimowy pisze...

zagiel_1987 - co to znaczy konkurencyjny blog z fantazjami? Ja wchodzę wszędzie tam, gdzie można poczytać kibiców Roberta i tych z fantazją co piszą bajki i tych co czarnowidzą! Na ten przykład ja jestem kibicem Roberta a nie miłośnikiem jedynego nieomylnego bloga, jaśnie nam panujacego w Twoim mniemaniu! Ja uwielbiam wszystkich kibiców Roberta piszących na wszystkich blogach, dzielących się swoimi wiadomosciami, odczuciami, złymi i dobrymi czy marzeniami i fantazją! Dzielenie kibiców na tych co nie piszą tu a na innych blogach, nazywając to przy tym konkurencją, śmierdzi mi komerchą! A co za tym idzie? Zwykłe chamstwo a nie bezinteresowne kibicowanie Robertowi Kubicy w powrocie do zdrowia i do F1!
anonimowy anonim

Anonimowy pisze...

@anonimowy 21.00. niestety w niczym mnie nie przekonałeś o sensowności tego tematu. po co powielać to co jest w większości w temacie poprzednim? Mr MC robi super robotę /za co Wiekie dzięki/, ale niestety tym razem to kompletne nieporozumienie.
Konkrety panie Mateuszu, Konkrety

zbikman

Anonimowy pisze...

Wybrał ERC i Citroena DS3 RRC.

zagiel_1987 pisze...

anonimowy anonimie, widzę, że uraził Cię mój wpis na temat drugiego bloga. Nie wiem co prawda jak długo czytujesz bloga/blogi na temat Roberta (chodzi mi o blogi Mateusza i Mike'a), ale wcześniej Mike twierdził, że na 100% wie iż Robert będzie jeździł w Ferrari w sezonie 2012, bo bo sam mieszka we Włoszech i wiedział o tym od mieszkańców, pracowników Ferrari i Bóg wie kogo jeszcze :) Dodatkowo rzekomo słyszał, jak Robert testował bolid na torze w Mugello :D Przyszedł moment prezentacji zespołu na sezon 2012 i mit upadł. Takich rewelacji wypisywał tam więcej i żadna się nie sprawdziła, więc bądźmy poważni :)
Z resztą jak prześledzisz jego wpisy, to pod każdym z nich kilka pierwszych komentarzy pisze sam osobiście. W szczególności w ostatnim pod naklejką, żeby może otworzyć konto bankowe i wpłacać pieniądze na cele charytatywne :D
Dodatkowo jest tam cenzura i komentarz przed opublikowaniem, musi być przez niego zatwierdzony, a jak jest sprzeczny z jego filozofią to go nie publikuje. Tam to jest dopiero towarzystwo wzajemnej adoracji :D

Nie wiem jak Ty, ale ja nie lubię jak ktoś próbuje robić mnie w bambuko, no ale każdy ma inne upodobania ;)

bartoszcze pisze...

Przecież Mike został niemal od razu przyłapany na mijaniu się z prawdą:
http://bartoszcze.blox.pl/2012/02/Pseudo-zdjecie-Roberta-Kubicy-czyli-bloger-Mike-i.html

A wiadomości u niego na blogu były równie prawdziwe, jak te strollowane:
http://bartoszcze.blox.pl/2012/06/Pedro-zegna-kuzyna.html

Większości perełek już nie ma, bo w pewnej chwili skasował niemal wszystko wstecz, wszystkie swoje wymysły, zupełnie jakby mu ktoś kotka pogonił.

Anonimowy pisze...

Robert swoimi decyzjami skrzywdził nas, najważniejszych ludzi na całym świecie i spowodował tym samym wylew wielu negatywnych sprzeczek/wymian zdań na tym blogu:). Ilu z was nie przespało co najmniej jednej nocy po ogłoszeniu decyzji o braku startu w DTM?

Anonimowy pisze...

Czy Robert byłby tak naiwny,że uwierzyłby Mercedesowi,że ten mu pozwoli jeździć na 2 fronty?Przecież po jego wypadku,teraz kierowca np.F1 nie może jeździć na wrotkach!Robert o tym wie.Z resztą,komu jak komu,ale jemu to na pewno by nie pozwolili.Wiec, z jakim założeniem Robert szedł do DTM? .Arek.

marshad pisze...

Na wrotkach powiadasz? W takim razie co Raikkonen i Pic (plus Pietrov) robili wczoraj na oblodzonej/zaśnieżonej nawierzchni w moskiewskim "Race of Stars"?

Anonimowy pisze...

Może kręcili reklamę albo jakiś cel charytatywny.Arek

Piotrek pisze...

Tak. Raikkonen na skuterach też startował charytatywnie. Dodajmy jeszcze Massę i Alonso jeżdżących na nartach, Buttona startującego w triathlonach, Webbera jeżdżacego na rowerze...

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

No to gratuluję bezmyślności właścicieli.Poza tym,RK miał poważny wypadek,kto o zdrowych myślach,pozwoliłby mu drugi raz na to samo?Ja myślę,że RK o tym wiedział,tylko pytanie brzmi:po co mu była ta przygoda z DTM? Arek

Anonimowy pisze...

przygoda? to były Testy...dostał propozycje wzięcia udziału w Testach to skorzystał. dla reklamy własnej osoby lub innych korzyści. ale na pewno na tym Robert nie stracił. każdy by tak zrobił na jego miejscu bez względu na to czy miałby plan jeździć w tej serii w przyszłości czy też nie. ..Robert wziął udział w testach i nawet jeśli wiedział wcześniej że i tak tam nie będzie jeździł to mówił że to jedna z opcji w jego przyszłości-proste.

zbikman

Zyga pisze...

Robert zeby byc najlepszym w F1, zeby miec mistrza, musial tylko skupic sie na swojej robocie! Tak, jak robi to np. Hamilton czy inni. Ale nie, pchal sie w krzaki i ma...

Anonimowy pisze...

Czyli Twoim zdaniem,bezczelnie wykorzystał Mercedesa dla swoich potrzeb?A udowodnić włodarzom F1,czy się nadaje czy nie,to może dopiero w bolidzie F1 a nie teraz.Arek

joanna kusmierska pisze...

gdyby robert miał się sugerować waszymi opiniami to najlepiej gdyby założył wór pokutny na siebie za złamanie sobie kariery i posypał głowę popiołem i heja do Częstochowy leżeć tam krzyżem...

Zyga pisze...

Jest kims komu kibicuje, a nie BOGIEM, ktory waszym zdaniem jest swiety i nieomylny. Nikt nikomu nie wmowi, ze to nie byl jego BLAD. Powiedzialbym nawet ze smierdzacy babol, ktorego bedzie zalowac. Moim zdaniem wroci do F1, ale stracil duzo, np. kontrakt z Ferrari.

Anonimowy pisze...

Tak sobie mysle, ze może rzeczywiście olanie dtm nie było takie głupie, bo:
1. Jeśli stan zdrowia, ręki itd pozwalać będzie rk prowadzić bolidy, to myśle ze i tak ktoś mu da szanse na testy w F1 i ew. Powrót, nawet dla samej reklamy, która by się wiązala z tym
2. Jeśli rk wie, ze raczej nic z ręka już nie będzie dobrego, to lepiej od razu skoncentrować się na rajdach aby walczyć z czasem o największe trofea.

Pozostaje pytanie, który z tych scenariuszy jest bliższy prawdy. Mam nadzieje na 1 ale fakty przemawiają za 2. Rk myśle ze nigdy nie ogłosi ze F1 jest tematem zamkniętym, raz ze to by go za bardzo bolało, a dwa ze to nie ma sensu komercyjnie.
W

Tomek pisze...

profil WRR na fecebook podaje: ROBERT KUBICA IN ERC WITH CITROEN DS3 RRC - PH SPORT - MAYBE FIRST RALLY IN AZORES! - widzieliście?

http://www.facebook.com/pages/WRR-World-Rally-Ranking/184151181644551

Mateusz Cieślicki pisze...

Tak tak, oni co jakieś 2 tygodnie podają to samo :) Ale teraz być może utrafili.

Anonimowy pisze...

@arek ..."wykorzystał Mercedesa do swoich potrzeb"... no mam taką nadzieję ! że to Robert ich wykorzystał a nie oni jego. a stwierdzenie "bezczelnie" nie ma miejsca w biznesie. każdy tak robi jeśli ma okazję. brawa dla Roberta. mam nadzieję że jego cena wzrosła podczas kolejnych negocjacji.
Business is business

zbikman

Anonimowy pisze...

Luknijcie sobie, miałem to zamieścić u nich, ale to nic nie da.

http://img27.imageshack.us/img27/4320/klubup.png


Wiem, wiem, pójdzie do kasacji. :-)

Anonimowy pisze...

A Force India czeka ze składem.
Ciekawe czy mają problem z dogadaniem się co do wysokości kontraktów czy szykują niespodziankę.
W jednym z wywiadów Sutil powiedział, że zrobil to co do niego należało podczas testów.
To co i to byłaby jego cała przygoda z tym zespołem?
3 tygodnie do startu ( już się nie mogę doczekac) a do treningów jeszcze mniej a skladu nie widac.

Anonimowy pisze...

Powrót Roberta do F1 tak naprawdę już nie ma sensu. Po co? Żeby powłóczyć się 3-4, może 5 sezonów w środku stawki, zaliczyć kilka razy podium i zakończyć karierę?
To już lepiej pójść w rajdy, gdzie jeździć można dłużej, jest to bardziej dostępne i może kiedyś powalczyć o tytuł mistrza świata.

Anonimowy pisze...

A więc jednak ERC. Mam nadzieję, że Przebojem wejdzie w rajdy, będzie miał mistrzostwo Europy i szybko wbija się w szeregi WRC. A tam pokaże kto jest mistrzem 4 kółek. ;D

Anonimowy pisze...

Kibicuję RK od dawna – gdy był jeszcze dzieckiem i młokosem. Od 2006 kibicuję Jemu żarliwie, gdy udowadniał, że jest wybitnym kierowcą F1. Od lutego 2011 trzymałem kciuki tak zwyczajnie, po ludzku; aby wrócił do żywych, aby wrócił do zwykłej sprawności i aby udowodnił, ze nic lub niewiele stracił ze swojego talentu i umiejętności.
Obecnie, od połowy 2012, kibicuję Jemu w „wodzeniu za nos” wszystkich dziennikarzy branży motoryzacyjnej, namolnych „prawdziwych” kibiców, twórców wszelakich blogów motoryzacyjnych i „okołokubicowych” oraz tam pisujących, podobno wiernych „aż po grób” kibiców. Życzę Robertowi wytrwałości i konsekwencji w dalszym nie komunikowaniu, nie ogłaszaniu i nie celebrowaniu, oraz jeśli będzie to możliwe, w dalszym wszystkich zaskakiwaniu.
Przez te lata, zwłaszcza ostatnie dwa, znaczna część kibiców przeszła jawną drogę od zwykłego zainteresowania, przez naturalne kibicowanie, po zwyczajny fanatyzm, do egoizmu jednostkowego, grupowego, środowiskowego… . A liczni poszli na skróty!

Anonimowy pisze...

http://plus.autosport.com/premium/feature/5153/kubica-on-the-comeback-trail/
widzieliście??... artykuł o Robercie na Autosport

Anonimowy pisze...

Artykuł, który był w F1 Racing jakiś miesiąc temu. Super że to wkleiłeś. Szacun.

Anonimowy pisze...

He dla mnie to smutna informacja.
Roberta to lubiłem w F1.
Mimo to i tak to własnie F1 będę oglądał, tylko komu kibicować.
Rajdy WRC czy inne nie pociągają mnie.
Tylko F1

HeavyRain pisze...

^spokojnie, Robert wróci do F1 w 2014 :) trzeba w to wierzyć.

Anonimowy pisze...

Ale po co?

Anonimowy pisze...

Chyba tylko Schumacher mógł sobie pozwolić na powrót do f1 po 3-letniej przerwie. Mniejsza już o to, że po powrocie jego wyniki były bardzo słabe. Z racji swoich wcześniejszych osiągnięć i dobrych relacji z najważniejszymi osobami w f1, nie miał problemu z powrotem.
A Kubica po 3 lata przerwy (nie tylko od f1, ale od jazdy wyścigowej w ogóle), tak naprawdę bez wcześniejszych dokonań, po zlekceważeniu kilku najważniejszych teamów, które chciały mu w okresie tych 3 lat pomóc, bez managera, nie będzie miał tam czego szukać. Bądźmy realistami.

Anonimowy pisze...

Witam. Te bicie piany o tym ze wroci juz sie robi nie tyle smieszne co irytujace :) Te ciagle daty, poczekamy zobaczymy az Robert cos potwierdzi ;))))Robsona w 2014 jakos nie widze go jak podnisze np kontrakt na ERC np wiecej niz rok co oznacza ze F1 to tylko płonne zyczenia, marzenia Roberta i tak zwane bicie piany :)

Anonimowy pisze...

Może pospekulujmy co miał na myśli Sokół pisząc, że jeszcze trochę się zejdzie nim Robert powie, w których rajdach się pokaże. Dłuższy czas to jakieś dłuższe negocjacje, a jeśli tak to wskazywałoby to na ...WRC w tym roku. Jednak czy naprawdę Robert chce zebrać potężne cięgi w Portugalii czy kolejnych szutrach (plus kamienno szutrowym rajdzie Akropolu)? Założyłem już teraz, że na Meksyk oczywiście się nie wyrobi, bo za jakiś tydzień kierowcy muszą być na miejscu. Przypominam, że najbliższy asfaltowy rajd w WRC odbędzie się za równe pół roku w Niemczech.
Tymczasem rajd na Kanarach już za 3 i pół tygodnia, będzie to znany dla Roberta asfalt, więc właściwie Rob już powinien testować czy to Forda RRC czy też cytrynę. Więc o co chodzi z tym zapowiedzianym przez Sokoła 19 lutego oczekiwaniem co to będą za rajdy? Wszystkie sezony w rajdach już trwają, jeśli ma się to opóźniać to zakładać należy kontrakt nie tylko na 2013, ale też 2014 miałby być rajdowy! Chyba, ze negocjacje dotyczą możliwości wyjścia z rajdów w każdej chwili i o to może toczy się gra, a taki dajmy na to Yves Matton pewno jak chce w Kubicę zainwestować to nie po to, by przeczytać, że np. w sierpniu 2013 Robert testuje np. w GP2 i rozgląda się za jakimś średniakiem z F1.
Rafał (dziś wyjątkowo niezalogowany)

Piotrek pisze...

Pewnie to będą rajdy F1.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Robert raczej już dogadał wszystko i czeka na zielone światło z drugiej strony.

Anonimowy pisze...

Tzn ze co? Czeka aż ktoś zaakceptuje jego warunki, czy ogłosi juz zawarty deal?
W.

Francesco pisze...

Jeśli ktoś ma subskrypcję Autosport+ to może sobie przeczytać artykuł o Robercie i jego "powrocie do rajdów".

Kubala pisze...

Jeśli ktoś ma możliwość to niech streści ten artykuł w kilku punktach. Z góry dziękuję

Yoozeck pisze...

Ale ośmiałem się, nie powstrzymałem się podzielić się z wami i zareklamować najlepszy system od kradzieży samochodów

http://www.youtube.com/watch?v=ppsNicHug9M&feature=related

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

ok, brak newsow o RK, wiec off topick o nowinach z padoku f1 i dzisiejszy news o Paddym Lowe i jego przejscu do Mercedesa..

Marshad, zdaje sie ze to Ty twierdziles, ze Jordan to taki clown, ktoremu czasem, ale raczej rzadko, zdarza sie trafic w sedno (jak z dealem Hamiltona) - jak skomentujesz to? Znowu glupi traf, czy zweryfikujesz swoje zdanie?

A swoja droga, MaClaren pogrzebal wlasnie chyba swoje szanse na 2014 chyba ze sciagna w miare szybko Alisona, bo raczej nikt inny nie wchodzi w gre... no chyba ze Brown poszedlby w odstawke w Mercu??

W.

Piotrek pisze...

W. - wiadomość o Lowe' ie podał Sokół już chyba ze dwa dni temu.
Nie wiem, czy to specjalnie, ale McLaren też się inaczej pisze... Jeśli specjalnie to przepraszam :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

206 strona telegazety TVP 1 i TVP Sport to coś nowego? Nikt więcej tego nie podaje.

miki pisze...

"Zakulisowe wiesci do mnie docieraja ze ponoc start RK w Rajdzie Polski jest juz zaklepany.
Takie to skrawki informacji kraza w eterze.
Ja tam wole zaczekac na oficjalne potwierdzenie, ale z pewnoscia dzieje sie :-)
Moment ogloszenia decyzji zbliza sie wielkimi krokami."

Z fecebooka Cezarego G.

miki

Anonimowy pisze...

Piotrek co ciekawego twój komentarz wnosi?
Sam babole sadzisz jak mało kto, a kogoś poprawiasz.
Co tam słychać w Monaku?

Anonimowy pisze...


Piotrek, Zatrudnij się jako korekta i przestań porządnym ludziom ..... Głowę zawracać.
W.

marshad pisze...

@W Miałem na myśli głównie jaki wizerunek ma EJ wśród (sporej części) widzów. Nie zmienię o nim zdania, osobiście lubię go i nawet broniłem jego wypowiedzi (czy też wizerunku). Ma spore doświadczenie i znajomości. Nie zmienia to faktu, że czasem walnie głupotę i rozwesela tym nie tylko pozostałych prezenterów. Był więc powód dla którego patrzono na to ze zmrużeniem oka, nie zignorowano go jednak i plotka rosła w siłę. Miał dobre źródło.
Co do Lowe to wiemy, że Tim Goss przejmuje właśnie jego rolę, gdy Paddy pozostanie do końca roku na tzw. "gardening leave".