Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 25 stycznia 2013

Kubica w aucie DTM - pierwszy test zdany [aktualizacja]

Robert Kubica bardzo dobrze zaprezentował się podczas testów DTM, jakie odbyły się na torze Ricardo Tormo w Walencji. Polak miał być szybszy od wielu zawodników i świetnie czuć się w samochodzie serii DTM. Polak cieszy się ze swojej formy, ale jak mówi, ma jeszcze czas na podjęcie decyzji co do startów w niej.

Nie doczekaliśmy się dziś żadnych informacji dotyczących testowania również w piątek samochodu Mercedesa w Walencji. Polak na pewno zakończył już swoją pierwszą przygodę w DTM, a była to przygoda udana. Robert przejechał 114 okrążeń, czyli bardzo dużo, biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne panujące w Hiszpanii.

WSZYSTKIE ZDJĘCIA, FILMY I WYPOWIEDZI Z WCZORAJ ZOBACZYCIE TUTAJ.

Wszystkich nas interesowały rezultaty Roberta - dokładnych czasów póki co nie mamy, ale wiemy, że Robert był szybki (przypominam doniesienia o 0,5 sek. przewagi nad Garym Paffettem) i przejechał bardzo dużo, bo 114 okrążeń. To świadczy bardzo dobrze o kondycji jego ręki, choć jak widać na filmie, nie nastąpiła drastyczna poprawa jej stanu.

Sam Robert był zadowolony z wczorajszych jazd, oto co powiedział, cytowany przez blog Mikołaja Sokoła www.sokolimokiem.tv: "Sezon DTM zaczyna się dość późno, więc mam czas, ale inne opcje, które mam, muszę rozważyć dość szybko. Zobaczymy, jak będzie. Na pewno DTM jest opcją dla mnie, ale to zależy od wielu czynników i wielu rzeczy, a najważniejsze jest, że tempo i moja forma są dobre. Im więcej jeżdżę, tym lepiej się czuję i tym większa jest poprawa. To bardzo dobrze, zawsze jest dobrze, kiedy ciało się poprawia krok po kroku, z każdym testem i każdym dniem spędzonym na torze."

Te inne opcje, o których wspomina Polak, to zapewne starty w serii ERC, której kolejne imprezy już niebawem. Zapewne większość z nas wolałaby, żeby Robert w serii DTM "przygotowywał" się do powrotu do Formuły 1. Ogłoszenie decyzji Polaka może nastąpić w każdej chwili, ale nie będzie niespodzianką, jeżeli przyjdzie nam na to jeszcze poczekać.

Testy Kubicy w DTM były wielkim wydarzeniem medialnym - informowały o nich wszystkie serwisy, Facebook i Twitter wprost szalały. Dość powiedzieć, że po opublikowaniu filmu z wczorajszego występu Roberta, strona dtm.tv została przeciążona i przez jakiś czas nie była dostępna.

Biorąc pod uwagę to, jak Kubica był dziś szybki i jaki "efekt medialny" wywołał, można spodziewać się, że Toto Wolff przygotuje ciekawą ofertę dla Kubicy na jedno z 5 jeszcze wolnych miejsc w Mercedesie na sezon 2013. Dodam, że sezon DTM nie jest bardzo absorbujący i Robert mógłby go połączyć z inną formą motorowej aktywności.

Kubica cały czas podkreśla, że wierzy w powrót do Formuły 1 - możecie się o tym przekonać się o już dziś, bowiem ukazał się już najnowszy numer miesięcznika F1 Racing z bardzo obszernym i optymistycznym wywiadem z Polakiem - zachęcam do kupna!

Poniżej jeszcze trochę "mediów" z wczoraj - Polecam najnowszy film "bez komentarza". Oczywiście cały czas czuwam nad rozwojem sytuacji i jeżeli pojawią się jakiekolwiek nowe informacje, to dowiecie się o nich tu.







Aktualizacja sobota

Według niemieckiego Auto Motor und Sport, na koniec czwartkowych testów był zaledwie 1 dziesiątą sekundy wolniejszy od regularnego kierowcy Mercedesa, Garego Paffetta. Przypomnijmy, że według wcześniejszych doniesień podczas porannej sesji - kiedy kierowcy jeździli po mokrym torze - Kubica był szybszy od tego kierowcy o pół sekundy.

Źródło i fot.: sokolimokiem.tv, facebook.com/MercedesBenzDTM, Twitter.com, dtm.mercedes-benz.com, Daimler, f1reports.com

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl  

185 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Moim zdanie możemy patrzeć z optymizmem w przyszłość Roberta,to wszystko pokazuje jak jest nieprzeciętnym kierowcą ,do czego nie wsiądzie to wyciska wszystko z maszyny.Myślę że F1 w 2014 jest możliwe.ROBERT JESTEŚ NAJLEPSZY!!!

untrusted pisze...

nie chcialbym sie wymadrzac ale samochod marki DTM nie brzmi dobrze bo nie ma takiej marki samochodow :)

rolen pisze...

tez na to zwróciłem uwagę - serii DTM brzmiałoby lepiej :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Już poprawiłem, dzięki Panowie, czarna seria trwa :P

Anonimowy pisze...

W filmiku powyżej "DTM 2013 - Mercedes - Robert Kubica first test at Valencia" w 1 min. 16 sek. widać ruchomość prawej ręki (łokcia). Nie widać dłoni, ale myślałem, że ruchomość jest gorsza patrząc na inne ujęcia.
Zdrowiej nam Robercik.

OzzMozz pisze...

A dla mnie teraz to jest "Cyborg" (pierwszy film, jak wysiada z fury i zgina sobie palce prawej ręki) bo to co pokazuje teraz na torach i Oesach to normalnie poezja;)
Gratulację i pełen podziw.
Powodzenia Robert.

Anonimowy pisze...

w 1:16 to nie Robert

Anonimowy pisze...

:( . Faktycznie. Szkoda

KorK pisze...

Anonimowy 17:46,

Na filmie w 1:16 to chyba nie Robert :d

KorK pisze...

Trochę się spóźniłem xD

Yahoo pisze...

Ktoś wrzuci skany z f1 racing? :D

bartoszcze pisze...

Dostęp dla anonimowych spowodował napływ trolli.
Ale ja tu tylko zaglądam.

eustachy80 pisze...

Testy cieszą, ale cieniem na to wydarzenie kładzie się co innego, mianowicie stan prawej dłoni.
Widać, że palce są praktycznie bezwładne, to bardzo niepokojące.

W tej sytuacji nawet jeśli rotacja łokcia zostanie przywrócona o powrocie do F1 nie ma mowy. Za dużo tam przycisków, przełączników, które trzeba obsługiwać praktycznie intuicyjnie i w ułamku sekundy.
Jedną ręką tego nie ogarnie, mowy nie ma.

Stan Roberta niepokoi tym bardziej, że sama rehabilitacja chyba niewiele już da, skoro blisko dwa lata takowej nie przyniosły wymiernych rezultatów. Potrzebna przełomowa operacja, innymi słowy, cholerny cud.

Najwięksi optymiści wróżyli, że powrót do F1 nastąpi już po kilku miesiącach.

Sam obstawiałem bite dwa lata i miałem się przy tym za realistę.
Głupio, bo okazuje się, że również byłem niepoprawnym optymistą.

Powoli tracę resztki wiary w możliwość powrotu do formuły.

Anonimowy pisze...

@eustachy80 najważniejsze, że Robert nie traci wiary w powrót do F1. Mało tego, twierdzi, że to nie jest już tylko marzenie a kwestia mozolnej pracy.
Ja nie tracę wiary ani w Roberta ani w możliwości technologiczne F1.

Na dzień dzisiejszy mamy wielce optymistyczne wiadomości. Tylko się cieszyć a nie lamentować.

a.w.

marshad pisze...

Robert jest w stanie kierować prawą ręką. Odblokować łokieć, nerwy niech jeszcze trochę odrosną i lewa ręka zupełnie mu przecież wystarczy do przełączania mieszanek, dyferencjałów itd. - których i tak dokonuje się na prostych lub jadąc z małą prędkością/przeciążeniem.

Anonimowy pisze...

@bartoszcze - zgadzam się z Tobą... i nie zgadzam - jednocześnie :P

W zasadzie dostęp do komentowania dla anonimowych ma swoje dobre i złe strony. Te złe, to oczywiście napływ trolli... ale akurat na tym blogu jest to dość znikomy procent. Często jednak można poczytać całkiem fajne komentarze anonimowych. Ja, przyznam, że też korzystam z tej możliwości... zamiennie z zalogowaną opcją :)

Barbara Van pisze...

Czarnowidztwo niektórych osób na tym blogu jest,delikatnie mówiąc,przerażające.Takie bezceremonialne wyrażanie opinii na temat zdrowia Roberta jest zwyczajnie niewłaściwe.To przecież TYLKO I WYŁĄCZNIE ROBERT może podać do publicznej wiadomości informacje na temat stanu swojej ręki.I to tylko wówczas kiedy sam tego będzie chciał.I chyba TYLKO ON wie najlepiej czy postępy w rehabilitacji ręki są dla Niego widoczne i namacalne czy też nie.

Robert,dasz radę!!!

Anonimowy pisze...

witam.Od wypadku Roberta śledze blogi Mateusza,Mikołaja była też czytelnia tam pisałem a jesli to nikomu nie przeszkadza chciałbym dodać swoje pięć groszy.Słowa Roberta po testach DTM *Sezon DTM zaczyna się dość późno, więc mam czas, ale inne opcje, które mam, muszę rozważyć dość szybko*,czyli co rajdy,czy może start f1.Do czego mu tak sie spieszy?Rajdy ma w zasięgu ręki,DTM-dlaczego nie wskoczyl tak szybko jak Glock.Myśle że odpowiedz jest tylko jedna FORMUŁA 1.Pozdro hulit

Anonimowy pisze...

A ja myślę, że chodzi o sezon ERC, który wg. plotek Robert miałby zacząć w marcu.

Stig pisze...

Jeśli chodzi o F1 Racing to materiał o Robercie mnie nie zawiódł. Nie wiem czy Pan Mateusz pamięta jak go pytałem o to czy magazyn bedzie napewno w piątek, ale okazało sie że był. I co zauwazyłem było więcej numerów niż ostatanio.
Fajnie poczytać o Robercie. Wierze że Robert wróci, a F1 Racing tym razem napisze o powrocie, a nie o jego planowaniu.

Mateusz Cieślicki pisze...

Stig - pamiętam :)

Anonimowy pisze...

Niektórzy ludzie to dziwni są... Czyżby w wyścigach F1 nie było leworęcznych kierowców? Robert jest w tej chwili leworęczny. Na filmie widać było jak sprawnie operuje palcami lewej ręki na kierownicy, jakby to była jego dawna prawa ręka. Wystarczy aby prawa ręka była na poziomie leworęcznych i już będzie pełen sukces.
OSA

Fisiacz pisze...

O F1 możemy na razie zapomnieć. Robert już by musiał nieco zbijać wagę. Myślę, że Robertowi spodobało się w DTM. Tu ma warunki najbardziej wyścigowe - czyli takie do jakich jest przyzwyczajony. Szybkość, tor, docisk - myślę, że to jednak będzie DTM. A w między czasie parę startów w rajdach i raczej Robert wybierze asfaltowe rundy. Teraz spinają terminarze i umowy. Pewnie jedni i drudzy chcieli by mieć Roberta tylko dla siebie :D.

Anonimowy pisze...

Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na zdjęcie numer 3. Robert z kimś rozmawia siedząc w samochodzie. Proszę zwrócić uwagę na jego prawą dłoń, a dokładnie środkowy palec. Podejrzewam, że tak to właśnie jest. Robert nie ma czucia/pełnej kontroli nad wszystkimi palcami. Obstawiam, że maksymalnie 2 palce prawej ręki nie są zbyt ruchliwe. Środkowy raczej na pewno. Zastanawia mnie również ujęcie na filmiku. Robert wysiada z auta i zgina sobie lewą ręką palce prawej dłoni. Mimo iż nie wygląda to zbyt ciekawie, sądzę, że wiąże się to z ograniczoną ruchliwością wspomnianych wyżej 2 palców. Widać to chociażby po chwycie. Albo inaczej: jak Robert byłby w stanie sobie założyć rękawicę na lewą dłoń?:) kciuk i palec serdeczny albo wskazujący muszą być sprawne. Zębami by sobie nie pomógł (siedzi w kasku, usta całkiem zasłonięte). I na koniec kwestia łokcia. Przykro mi kiedy widzę Roberta w takim "stanie". Tak zwyczajnie po ludzku. Nie wiem na czym polega ta blokada (czy na przykład odczuwa ból, kiedy chce wyprostować rękę) ale sam się łapię za łokcia. Niemniej, Robert jest WIELKI. Szczególnie po tym co pokazuje na torze. Życzę mu samych sukcesów i dalszej poprawy sprawności. Szczęśliwie nadal ma prawą rękę. Wiemy, że mogło się skończyć o wiele gorzej. Powodzenia Robert. Czekam na Twój powrót do jakiejś serii:)

anwod pisze...

Ludzie co wy z ta f1. Wybijcie sobie z glowy w 2013 roku. Nie rozumiecie tego co mowi Robert? W kazdym wywiadzie mowi ze jeszcze nie da rady, a miejscowi specjalisci i tak wiedza swoje.

KryK pisze...

ale wiesz co on sam powiedział ze nie ma jeszcze czucia we wszystkich palcach ale nie bądź pewny po jednym zdjęciu jak jest na prawdę on wie najlepiej i tyle i jak mówi ze jest szansa na F1 to takowa jest i koniec kropka nie doszukujmy się ty jakiś domysłów jak jest bo tego zwyczajnie nie wiemy :DDDD

Anonimowy pisze...

Z tą blokadą jest po prostu tak samo jak z tym, że normalnie nie możesz wygiąć łokcia w drugą stronę. Po prostu jego ruch kończy się na tym i na tym momencie, ale dziwi mnie ze kazdy widzi to ze reka jest malo ruchliwa tak "na codzien", ale jak sa ujecia np. na rajdowke i widac jak kreci kiere prawa reke to tego juz nikt nie zauwaza.

Jak sam RK powiedzial. Z zewnatrz to wyglada jak wyglada. Ale za kierownica, potrzebuje tylko reke w pewnym zakresie ruchu, i ten ruch jest wystarczajacy. Jezeli ktos mysli, ze poprowadzilby DTMa tylko jedna reka to jest w bledzie. Mialby problem z utrzymaniem kierownicy w srodku szybkiego zakretu. Jak widac jak sam mowi, jezeli ma troche miejsca wiecej dla łokcia to jest ok.

KryK pisze...

Ale nie tłumacz nam jak jest bo tego nie wiesz jak jest na prawde chyba ze go leczysz

Anonimowy pisze...

Kryk, absolutnie nie skreślam ani F1 ani żadnej innej serii wyścigowej, a już na pewno nie na podstawie jednego zdjęcia (może Robert po prostu chciał dyskretnie pokazać F U do kogoś :D). Po prostu dzielę się obserwacją z innymi. I podobnie jak większość z Was mam nadzieję, że Robertowi się wszystko uda:)

Piotrek pisze...

@23:41 - dobrze powiedziane. Szczęście, że Robert jest teraz na takim etapie, na jakim jest. Włożył w to ogromną ilość pracy, a z tego co mówi zamierza dołożyć jeszcze dość sporo, żeby wrócić do F1. Niestety, na teraz jest to niemożliwe, jednak wydaje mi się, że coraz odważniej mówi o przyszłości (może to tylko mi się wydaje, ale jednak myślę, że tak jest :-)). Dobrze podsumował to kiedyś Mikołaj Sokół: postawmy się na miejscu Roberta. Nie możemy jeszcze ścigać się w F1, a kibice już nas tam wsadzają. Na pewno nie jest to dla niego miłe uczucie. Cieszę się, że testował w DTM - ie, że startował w rajdach. Zobaczymy co dalej postanowi, a wierzę, że w przyszłości zobaczymy jeszcze Roberta w F1 :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

KryK pisze...

Nie ja cię rozumiem też w to wierze tylko ze wiesz spostrzeżenia mogą być rożne bo tak na prawde mamy do dyspozycji pare zdjęci i jakiś krótki filmik na którym są urywki i czego można być pewny to to ze ręka na pewno nie jest w stu procentach sprawna ale moim zdaniem domysł są nie potrzebne :DD

Anonimowy pisze...

Anonimowy pisze 25 stycznia 2013 23:48

Ależ ja widzę, że Robert ma duży zakres ruchów. I absolutnie nie twierdzę, że w ogóle nie ma czucia (albo, że ma protezę jak to ktoś tutaj kiedyś napisał). Po prostu wydaje mi się, na podstawie zdjęć, filmów, tego jak Robert operuje prawą ręką, że problem dłoni sprowadza się "tylko" do dwóch palców. Dlatego Robert mówi, że prawdziwą przeszkodą jest łokieć. Bez pełnej sprawności dwóch palców (środkowy i np. serdeczny)jest w stanie zrobić 90% rzeczy. I to jest akurat dobra wiadomość. I jasne, nikt naprawdę nie wie jaki jest dokładny stan zdrowia Roberta. Na pewno nie twierdzę, że wiem. Ot moje luźne spostrzeżenia. Na pewno nie atak ani na Roberta ani na nikogo z Was.

KRISTO pisze...

Co niektórzy sieją "hura optymizm" i bardzo dobrze-bo tego nam brakuje, ale ,marzenia ,wiara ,wyobrażenia i skojarzenia - ,Robert i F1 w 2013.Panowie, hamujmy troszkę emocje -małymi kroczkami -jak powiedział RK.
To są małe kroczki ,pod coraz bardziej stromą górę .Jedna nieprzemyślana decyzja ,czy to dotycząca operacji ręki ,czy wczesne podpisanie kontraktu, może być zgubna.
Jest na dzień dzisiejszy super ,ale widząc dłoń Roberta ,nasuwa się pytanie co można zrobić z tą rękę ,aby usprawnić motorykę? Czy aby czasem nerwy prawej ręki bezpowrotnie utraciły dalszą "chęć" regeneracji-bo to co widać po 2 latach jest przykre i zatrważające .

JJ pisze...

Czasami wchodzę (czyt. często) na o2.pl

Pojawił się tam artykuł o Robercie - niejaki Pan Piotr Bobakowski, napisał, że Robert Kubica wcale nie był szybszy o 0,5 sek od byłego mistrza serii DTM - Gary'ego Paffetta.
Czy mógłby ktoś potwierdzić te informacje? Dziennikarz ten powołuje się na niemiecką stronę auto-motor-und-sport.de

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

to co widać po 2 latach jest fantastyczne - nie do wszystkich chyba dociera że prawa ręka na odcinku nadgarstek - łokieć była kompletnie ZMIAŻDŻONA - to cud że Rob ją w ogóle ma i do tego sprawną w takim stopniu

Guzior pisze...

http://www.auto-motor-und-sport.de/dtm/robert-kubica-dtm-test-in-valencia-ein-zehntel-hinter-paffett-6539967.html

Tom Tom pisze...

@JJ
Robert był szybszy ponad 0.5 sek.:-)

JJ pisze...

Dzięki za info. W ramach sprostowania - nie wątpię w talent Roberta, jedyne czego chciałem to potwierdzenie tego, że ten dziennikarz się myli :). Nie znam niemieckiego języka a google translate robi tzw. "krzaczki". Bardzo cieszę się z postawy Roberta, udowadnia, że małymi kroczkami potrafi dochodzić do formy. Co do DTM uważam, że jest to seria dla Niego. Rajdy to zupełnie inny świat - większe ryzyko i niebezpieczeństwo o ponowne kontuzje. Owszem, większość osób powie mi, że Robert uwielbia rajdy, że lepiej przeprowadzi rehabilitację, jednak ja sądzę, że DTM to najlepsza opcja ze wszystkich. Jazda po asfacie służy Robertowi,w DTM auta mają odpowiedni docisk, co w pewnym sensie oddaje warunki jakie panują w bolidzie f1. Co do rajdów - Robert nie ma doświadczenia co z resztą sam przyznał (potrzebuje sporo czasu na naukę), za to na torze posiada pewne "nawyki". Powinien to wykorzystać!
Chciałbym napisać też o stanie jego ręki. Uważam, że nie ma co roztrząsać stanu ręki Roberta - z czasem może nastąpi jakiś przełom, ale jest dobrze. Jeżeli Kubica jest konkurencyjny, powinniśmy się z tego faktu cieszyć. Czasami jak czytam te "kąśliwe" komentarze, zastanawiam się ile osób byłoby w stanie pojechać tak jak Robert. Pewnie większość by nie była! Więc podsumowując, cieszmy się z każdej opcji jaką wybierze, cieszmy się, że może dalej prowadzić auta i czekajmy na przyszłość. Być może pewnego dnia odzyska taką sprawność, że będzie mógł poprowadzić bolid F1.

KRISTO pisze...

ano z 0:32 twoja aluzja chyba do mnie ,więc powiem ci że śledzę (zapewne tak jak ty) ,poczynania RK od niepamiętnych czasów Wiem w jakim stanie była po wypadku ręka i w jakim stanie była 5 miesięcy temu ,a jak jest dzisiaj, to wszyscy widza nie najlepiej .Czy pomagając palcom zgięcie ich, można nazwać świetnym stanem ? W przypadku zwykłego człowieka owszem tak ,ale u wyczynowego kierowcy jest sprawa skomplikowana.Z tego co widzę to po5 mies. jest znikoma poprawa motoryki palców.

KRISTO pisze...

na niemieckiej stronie piszą że RK prawie miał identyczny czas co Gary
albo nie chcą uwierzyć w czasy Roberta ,albo tak było że RK był wolniejszy.To i tak jest bez znaczenia porównywanie czasów

Anonimowy pisze...

Bo o2.pl to portal niskich lotów.

Tylko w Polscee portale potrafia jezdzic bo gwiazdach wlasnego kraju.
Gdyby RK był Brytyjczykiem to dzisiaj byłby w tym kraju żyjącą legendą z wszystkimi mozliwymi orderami. Taka jest prawda.

Co do tempa, to RK był szybszy na mokrej nawierzchni. Na suchym jechał tempem Paffeta. Jeżeli ktoś uważa, że to słaby wynik to niech się puknie w łeb:) To pierwszy konktakt z samochodem, w dodatku startował na mokrym, gdzie ciezej wyczuc auto. Na drugim teście juz byłby szybszy od Paffeta.

Mateusz Górski pisze...

Prawa ręka Roberta...
Przeraża mnie na nie których momentach, całkowicie sztywna, nawet lewą słuchawkę zakłada prawą ręką co jest nie wygodne. Minęły dwa lata a ręka w takim stanie dobrze czy źle... sam nie wiem. Wierzę, że Robertowi uda się powrócić do F1.

Mateusz świetny BLOG oglądam go od pierwszego newsa, to mój pierwszy kom :D

Michał Rogowski pisze...

Mnie tylko zastanawia jakim cudem można porównywać dzisiejszy stan ręki Roberta z tym sprzed 5 miesięcy czy roku. Na podstawie kilkusekundowego ujęcia? Nikt z nas nie wie jakie są prawdziwe możliwości tej ręki. Zgięty łokieć i pomaganie sobie drugą dłonią przy zginaniu palców to mogą być "nawyki". Po tak ciężkich urazach człowiek automatycznie chroni kontuzjowane części ciała. Wie o tym każdy kto miał kiedykolwiek choć skręconą kostkę. Stan jego ręki można ocenić na siłowni i w samochodzie wyczynowym podczas jazdy "na limicie". A dostępu do takich filmików nie posiadamy. Skoro RK mówi, że z dnia na dzień widzi postępy to tak właśnie jest i nie mamy prawa z tym dyskutować!!

Francesco pisze...

Nie na podstawie kilkusekundowego ujęcia, tylko na podstawie wielu filmów jakie w ostatnim czasie widzieliśmy. Na żadnym z nich nie widać, żeby Robert prawą ręką cokolwiek chwytał. Owszem, jeśli sobie coś w tę rękę wsadzi, to potem to trzyma, ale poza tym jest ta dłoń zupełnie bezwładna. Natomiast stan stawy łokciowego zaczyna budzić lekki optymizm, bo widać wyraźnie postęp w zakresie ruchów. Ogólnie to, że w takim stanie zdrowia potrafi jeździć dobrym tempem autem DTM jest jakimś fenomenem, to dobry prognostyk na przyszłość. Po praz pierwszy od dłuższego czasu mam nadzieję na to, że kiedyś faktycznie pojedzie autem Formuly 1.

Anonimowy pisze...

Drodzy Forumowicze. Nie podniecałbym się tak tymi czasami. Wyścig na torze to nie walka z czasem ale z przeciwnikami. Obie ręce mają co robić. Jakoś nie widzę Roberta na torze... jeszcze.

Piotrek pisze...

^^A ja tak i bardzo na to czekam.
Jakimiś tam dziennikarzami X z Psiej Wólki bym się nie przejmował. Mikołaj Sokół napisał, że według jego informacji Robert był szybszy o 0,5 s, Cezary Gutowski stwierdził, że nawet więcej. To są dla mnie odpowiednie źródła informacji na temat Roberta i F1. A o2 chce kliknięć i dziennikarze tam pracujący szukają ich poprzez wrzucanie kompletnych bzdur.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

A ja napisze tak .... jaki jest stan reki i lokcia tego nikt do konca nie wie ale jesli nawet w jakims zakresie niedowlad pozostanie ..... to wbijcie sobie do glowy ze ludzie calkowicie pozbawieni rak rysuja maluja i drapia sie za uchem , wiec jak bedzie trzebs to sobie Robery nosem kers odpali i sie o to nie martwcie :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Tomek - już jest aktualizacja z Twojego linka.

Kubala pisze...

Nie wiem czy śmiać się czy płakać...
http://f1.wp.pl/kat,48594,title,Fakt-Kubica-prowadzi-jedna-reka,wid,15286159,wiadomosc.html?ticaid=1ff3b

Blogier pisze...

A mnie ciekawi inna rzecz.
Wiadomo że jak Robert był w BMW Sauber to niemcy nie byli zbyt przychylni co do niego.
Ciekawe jak go "odbiorą" gdyby nasz polak Robercik ;) zdominował ich niemiecką serie DTM. Czy niemcy pokochaliby Roberta i dostrzegli jego "große natürliche Begabung" (Wielki naturalny talent) czy też stracił by jeszcze bardziej w oczach niemieckiej opini publicznej, no bo przecież jak to może być by Polak dominował w Niemieckiej serii...

Anonimowy pisze...

Gdybyśmy mogli zobaczyć takie ujęcie z DMTu tyle że w wykonaniu Roberta mielibyśmy jasną i klarowną sytuacje jak kieruje i czy rzeczywiscie tylko prawą ręką...

czas na filmie 15:42 - 15:47
http://www.youtube.com/watch?v=41cN7VkTS6E

Anonimowy pisze...

oczywiście chodziło o lewą ręke ;D

Anonimowy pisze...

Te samochody są bardzo czułe i dynamiczne. Jedna reka po prostu nie moglby precyzyjnie nim pojechac to raz. Dwa, lewą reka w lewy nawrot nie skrecilby..... Daloby sie, ale napewno javascript:void(0)nie szybko.

grand460 pisze...

Juz dosyć dawno nie pisałem , ale zawsze gdy wlanczam kompa to tutaj zaglądam.
Robert co tu osiąga to jest mistrzostwo świata ;) ,
denerwują mnie tylko ludzie co cudze chwalą a swego nie znają.
Miłej soboty :D

Anonimowy pisze...

Daniele Morelli dalej stara się o kontrakt z Lotusem? (link anonimowego z 12:12)
Wszyscy Roberta wsadzali do Ferrrari, potem do Merca a tu sie okazuje że Morelli dalej Lotusa trzyma w zanadżu...

ps. Panie Mateuszu, niech pan skasuje te posty o niemiecko-polskich sporach i waśniach bo po pierwsze nie na temat, a po drugie dyskusja się nieprzyjemnie zaostrza.

Piczi pisze...

Witajcie!
Myślę,że po tych testach dalej nic nie wiemy. Nie napiszą przecież, że robert robił słabe czasy. Wszystkie mozliwości dalej są możliwe.

Anonimowy pisze...

Również apeluje o skasowanie polsko-niemieckich sporów i wywodów. nic nie wnoszą do tematu a bez nich będzie więcej 'tlenu'

zbikman

Anonimowy pisze...

Kurcze powiem Wam, że strasznie trzymam kciuki za RK i śledzę jego losy od początku kariery ale oglądając niektóre filmiki (w tym ostatni z wczorajszego dnia) martwi mnie jednak jego ręka:( Sam jestem solidnie kontuzjowany i wiem co widzę na tych materiałach - niestety nie wygląda to fajnie. RK nie wykonuje nią żadnych ruchów a co najgorsze to kiedy np zawadza nią o coś (widać to na wspomnianym filmie czas 3:40 do 3:46)ręka zachowuje się jak bezwładna. To nie może być przyzwyczajenie bo do bezwładności się nie przyzwyczaja - sprawna ręka zachowuje się inaczej. Obawiam się, że nie znamy jednak całej prawdy a jazda RK opiera się na lewej ręce i niewiarygodnym talencie - szkoda bo to może nie wystarczyć:(

Francesco pisze...

Blogier daj sobie naprawdę spokój z tymi beznadziejnymi komentarzami. Pojęcia zielonego o Niemcach nie masz, pojedź tam kiedyś, porozmawiaj z ludźmi, poczytaj niemiecke media - a potem porównaj to z polskimi komentarzami odnośnie Roberta na czołowych polskich portalach - może Ci to oczy otworzy.

Admina zaś proszę o wyczyszczenie tej beznadziejnej "dyskusji".

marshad pisze...

Odnośnie stanu jego prawej ręki, chciałem podać linka do wywiadu, gdzie stwierdził, że jest w stanie kierować (rajdówką) tylko prawą ręką. Nie mogę jednak na szybko go znaleźć - może ktoś lepiej pamięta niż ja. Mogę jednak podrzucić coś innego:
http://www.youtube.com/watch?v=EncJbRZpwc4&feature=player_detailpage#t=46s
00:46 (kilka sekund) Robert podtrzymuje się częściowo prawą ręką
http://www.youtube.com/watch?v=EncJbRZpwc4&feature=player_detailpage#t=136s
02:16 (ok. 40s) mowa o manetkach i prawej ręce na torze (pamiętajcie, że Robert miał już za sobą tajne testy na torze i w rajdówce - rok wcześniej - o czym wspomina w tym wywiadzie)
Proponuje przelecieć wywiady z Robertem, niż czytać opinie i tworzyć własne wywody. To najlepsze źródło. Nie wgłębiajmy się jednak w ten temat na blogu, nie ma to sensu, nigdzie nas to nie zaprowadzi.

Anonimowy pisze...

@Mateusz, mam prośbę: proszę załóż osobny watek pod tytułem: "Stan ręki Kubicy- ŚCIANA PŁACZU", i tam niech idą te wszystkie cholerne płaczki i specjaliści od zdalnego diagnozowania. Tam będą się mogli do woli doktoryzować w kwestii, czy czucie w kciuku Kubicy poprawiło się o pół milimetra licząc od 5-ciu miesięcy, czy może od roku, a czy może raczej pogorszyło się.
A my, kibice Roberta, będziemy mogli w spokoju dyskutować o normalnych sprawach dot. Roberta.

Kubica to realista aż do bólu; człowiek, który nie żyje mrzonkami z głową w chmurach, ani nie rzuca słów na wiatr. Jeszcze kilka miesięcy temu, przy okazji pierwszych rajdów, wypowiadał się dużo ostrożniej i o wiele bardziej powściągliwie na temat swoich szans powrotu do F1. Powiedział wręcz, że mimo iż F1 to jego priorytet i zrobi wszystko, co możliwe, aby wrócić, to musi jednak być też przygotowany na taki scenariusz, że to się nie uda.

Teraz mówi tak optymistycznie, jak jeszcze nigdy dotąd. Jest przekonany, że da radę wrócić i nic już nie mówi o planie B na wypadek, gdyby mu się nie udało. Mówi, że z ręką JEST LEPIEJ, NIŻ TO WYGLĄDA NA ZEWNĄTRZ, że nerwy się regenerują, że cały czas odczuwa postępy, mimo iż dzieje się to powoli; że jest lepiej, niż było 6 czy 3 miesiące temu.

No ale oczywiście pełno tu speców, którzy wiedzą lepiej od samego Roberta. Już niedobrze się robi od czytania tego biadolenia i tych pseudo-znawców.

Po co Robert miałby mówić to, co teraz mówi i w ogóle dlaczego miałby nagle zacząć wypowiadać się aż tak optymistycznie, gdyby nie było ku temu naprawdę solidnych, istotnych powodów?

Po wypadku któryś z lekarzy mówił o tempie regeneracji nerwów: 1 milimetr na dzień (?), więc przy skali obrażeń ręki Roberta wychodziło mu jakieś 3 lata na regenerację nerwów, zakładając, że tempo regeneracji będzie stałe i niezmienne, tzn. bez przestojów. A to tempo chyba raczej nie zawsze jest stałe i niezmienne - pamiętam, jak Morelli obawiał się, czy regeneracja nerwów nie zatrzyma się na bliznach, których na ręce Roberta jest na pewno sporo.

Więc przestańcie biadolić. To Robert wie lepiej, w jakim jest stanie i na co sobie może pozwolić. Jeżeli mówi, że z ręką jest coraz lepiej, to widocznie tak jest.

o

Kacper pisze...

@anonimowy 15:08 - szkoda, ze nie ma przycisku Lubię to.

Anonimowy pisze...

Polecałem tu tekst w f1talks pisany przez zazwyczaj dobrze poinformowanego mrbigstuffa, który pisał o przełomie w rehabilitacji Roberta. Po tym co widzimy na filmach i zdjęciach żadnego przełomu nie widać, natomiast trzeba zaufać Kubicy i temu co mówi. Jeśli mówi, że kierując jest lepiej niż wydaje się to z zewnątrz to ja yak muszę przyjąć, bo jeśli mam przyjać obraz, który widzę z Walencji to jest to obraz bardzo pesymistyczny. Po prostu muszę wierzyć Robertowi, że ostatnio o dużej poprawie mówi prawdę. Pytanie do Roberta na dziś powinno być takie: czy nadal do zmieszczenia się w kokpicie potrzebujesz tych 20 cm. Tylko, żeby takie pytanie zadać to trzeba być na miejscu, a w Walencji polskich dziennikarzy nie było.

Irek pisze...

Jest tyle powodów do radości, tyle tematów do rozważań, a tu tylko rozwody na temat Roberta ręki. Jakie to ma znaczenie, skoro osiąga takie sukcesy i jest niesamowicie szybki. Oceniajmy Roberta za wyniki i wspierajmy prawdziwym kibicowaniem. Szanujmy jego prywatność i podejmowane decyzje.
Niepowtarzalny talent Roberta doceniany jest na całym świecie, możemy być dumni z WIELKIEGO CZŁOWIEKA - POLAKA

Rain Man pisze...

Skoro Kubica mówi, że w aucie DTM nie czuje żadnych ograniczeń to na pewno tak jest, więc po co tworzyć jakieś chore teorie o kierowaniu jedną ręką. Teraz ważna jest tylko decyzja jaką podejmie Robert. Oby było to DTM, zobaczenie ponownie startu wyścigu z jego udziałem byłoby czymś niesamowitym.

Anonimowy pisze...

Do stwierdzenia czy RK prowadzi jedna czy oburacz wystarczy pomyslec przez 10 sec.

Gdyby prowadzil tylko lewa reka, to nie bylby wstanie wykonac skretu w lewy nawrot.


A po drugie RK sam mowil, ze samochod rajdowy moze poprowadzic jedną reka ale prawą. Zakres ruchu i siła jest wystarczajaca.

ZROZUMCIE TO WKONCU.

Ewa pisze...

Kacper :)
@O nie jest anonimem i ma szerokie grono sympatyków i jak zwykle ma rację.
@O, mam nadzieję, że Robert, po drodze do F1, wybierze DTM. Marzę żeby zobaczyć go na torze.

grand460 pisze...

Także chciałbym go zobaczyć na starcie to było by cos pięknego .
Ciesze się ze zyje w takich czasach ze mogłem ich zobaczyć i bede mogł nieraz im kibicować Robertowi Kubicy , Adamowi Małyszowi czy Justynie Kowalczyk.
Dzięki Tym osobom pokochałem sport ;)

Arof pisze...

hehehe, jak ja na to czekałem :-) Ewa, wielka obrończyni @o :-). Nie obawiaj się, ona się sama broni poziomem wypowiedzi! Dosłownie, jakby się czas cofnął. I, niestety do tego chcę wrócić. Pamiętacie, co było naszym "ulubionym" sporem w kwestii związanej z Robertem? Opinie Profesora Rossello. Ileż to słów padło, ileż dywagacji. Jednakże jest już chyba najwyższy czas, żeby bez ogródek powiedzieć, że ówczesne słowa Profesora były, delikatnie mówiąc, naciąganiem prawdy. A tyle mi się wtedy oberwało... Cieszę się, że mimo wszystkich przeciwności losu Robert zaczyna wychodzić z cienia, jest aktywny i coraz sprawniejszy (jemu wierzę bez żadnych zastrzeżeń), choć do F1 to chyba jeszcze nie za blisko. I tym razem zgadzam się z @o w całej rozciągłości. Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Ludzie ja nie chce Wam zrobić na złość pisząc o tym co mnie martwi ale opisuje co widzę. Ogarnijcie się trochę i spójrzcie na sprawę obiektywnie.
@marshad - jeśli ten film w którym Kubica opiera rękę o samochód jak przepraszam za wyrażenie kikut nie ruszając żadnym palcem ani za bardzo łokciem uważasz za optymistyczny to przyglądnij się mu uważniej bo dla mnie to wygląda jak wsiadanie niepełnosprawnego do samochodu i tyle.
@anonimowy15:08 - ja też chciałbym wierzyć w to co mówi RK ale trzeba sobie też zdać sprawę z jakiego poziomu On to mówi a więc poziomu człowieka, który cudem wylizał się śmierci. Niestety RK mówił też już wiele rzeczy, które się nie potwierdziły i wiedzą to wszyscy Ci którzy świadomie śledzą losy jego leczenia i prób powrotu. Przypomnijcie sobie też konferencje Daniele Morellego i liczne zapewnienia, że już wraca... i co gdzie On teraz jest ze swoimi obietnicami?
@irek oczywiście możemy się tu tylko rozpływać nad niewątpliwym talentem RK ale to strona poświęcona powrotowi RK do F1 i niepoprawnym było by pomijanie kluczowych faktów towarzyszących temu powrotowi.
Dziwi mnie, że niektórzy z Was traktują wpisy dotyczące złego stanu ręki RK jako przejaw złośliwości i wzbudza w nich to taką agresję. Skoro sam RK mówi, że ręka to w dalszym ciągu problem to należy się nad tym problemem pochylić. Jak tylko pojawia się tu głos pesymizmu od razu pojawiają się prośby o stworzenie osobnego działu o ręce lub też o usunięciu wpisu. Pytam się więc dlaczego nie prosicie o usuwanie tych optymistycznych? Nadmiernych wg mojej opinii optymistów proszę więc o próbę zaszczepienia mi choć części Waszego optymizmu i wskazanie materiału filmowego w którym RK (choćby w miarę normalnie)operuje palcami ręki a także łokciem - filmików jest już mnóstwo więc jeśli wszystko gra nie powinno być problemu.

Ewa pisze...

Arof, chyba nie zauważyłeś, że ja nie bronię @O bo nikt jej nie atakuje.Chciałam tylko wytłumaczyć @Kacprowi któremu nie urosła na tym forum broda ( tak jak nam ), że @O w żadnym wypadku nie jest anonimem :)
Co do wypowiedzi prof.Rosello to nadal uważam, że miał rację.Pierwsze jazdy na torze Robert miał 6 miesięcy po wypadku, to uprawniało Rosello do optymizmu.
@Arof, Ty się z kimś zgadzasz, to wielki dzień :).

mF1 pisze...

@26 stycznia 2013 18:21 " Niestety RK mówił też już wiele rzeczy, które się nie potwierdziły i wiedzą to wszyscy Ci którzy świadomie śledzą losy jego leczenia i prób powrotu." podaj no jakiś przykład tych wypowiedzi które to się nie potwierdziły, bo ja świadomie śledzę jego powrót i jakoś takiej wypowiedzi nie mogę sobie przypomnieć.

Anonimowy pisze...

@mf1 - Trudno, żebyś sobie przypomniał skoro RK dopiero niedawno wyszedł z cienia. Ja jako jego informację uznaję również te pochodzące z jego "obozu" w tym m.in. wspomniane wypowiedzi Daniele Morellego - chyba nie chcesz mi powiedzieć, że nie były one z RK uzgadniane.

mF1 pisze...

@26 stycznia 2013 19:05 widocznie mieli podstawy do takiego twierdzenia, sam RK po powrocie o tym mówił że do pewnego momentu szło wszystko zgodnie z planem, coś jednak w pewnym momencie poszło nie tak jak powinno, i plany legły w gruzach, fakt Morelli trochę może i koloryzował, ale powiedz jaki cel miało to mówienie nieprawdy, bo ja tego nie mogę pojąć.

Maciej P. pisze...

Ciekawy art. M. Sokoła

http://www.rp.pl/artykul/774489,974189-DTM--Formula-1-wsrod-aut-turystycznych.html

Anonimowy pisze...

@Kacper, to fajnie.

@Ewa, nikt nie ma zawsze racji ale dzięki :)
Też marzę o tym, żeby Robert wybrał DTM i dał sobie spokój z tymi całymi rajdami. Zawsze, gdy startuje w jakimś rajdzie, trzęsę się ze strachu o niego, dopóki w końcu rajd się nie zakończy. Owszem, fajnie jest czytać o wygranych oesach, a potem wygranych rajdach i oglądać filmy z przejazdów ale wolałabym, żeby jeździł po torach, będę wtedy o niego spokojniejsza - zawsze to trochę bezpieczniejsze no i bliżej do F1. Jeżeli zdecyduje się na starty w rajdach przez cały sezon, to chyba wykończę się nerwowo :) Jak sobie przypomnę tę niedzielę z Du Var, gdy rano włączam kompa, a tu wiadomość, że auto Kubicy spłonęło, to... NIGDY WIĘCEJ!

Kto zresztą wie, czy to nie było wydarzenie, które zadecyduje o ostatecznym wyborze drogi przez Roberta? Nawet nie chodzi już o ten wypadek (chociaż ciarki przechodzą na samo wspomnienie..), tylko o to, że Robert doświadczył wtedy, że w rajdach jest zdany na drugą osobę i ponoszenie konsekwencji CUDZEGO błędu, podczas gdy na torze sam jest sobie sterem, żeglarzem i okrętem (nie licząc błędów zespołu, czy awarii bolidu).

Oby wybrał jednak jazdę po torze, cokolwiek to będzie :)

o

Anonimowy pisze...

8:12 poprawieni chwytu na podstawie pucharu, to nie jest przypadkowy ruch
http://www.youtube.com/watch?v=eomd0bXlo_c

Anonimowy pisze...

1:10
http://www.youtube.com/watch?v=YIks6ZFgXrM

marshad pisze...

@Anonimowy 18:21 czy ja mówiłem o jakimś hura optymizmie? Nie zrozumiałeś o co mi chodziło, a istotna treść mojego komentarza znajduje się za tym punktem! Nie rozumiesz też iż nie chcemy po raz setny poruszać tego tematu? Każdy z nas widzi jak jest i każdy z nas ma własną interpretację, ale tak na prawdę słowa Roberta są najistotniejsze. Nie ma sensu poruszać tego tematu i tyle.
Wyobraź sobie taką sytuację: na blogu pojawia się nowy post, z nowymi ciekawymi informacjami, a tu przychodzi ktoś i nawija o ręce. Następny post i znowu ktoś nawija o ręce, następny i znowu to samo... - chyba możesz zrozumieć niektóre reakcje. Powinniśmy się skupić na świeżych informacjach nie zapominając, ale też nie wałkując w koło, tej kwestii.

Anonimowy pisze...

@Arof, no to fajnie, że się w końcu doczekałeś :) Faktycznie, jest tak, jak gdyby czas się cofnął - miło znowu widzieć Was oboje przekomarzających się jak dawniej :)

"Jednakże jest już chyba najwyższy czas, żeby bez ogródek powiedzieć, że ówczesne słowa Profesora były, delikatnie mówiąc, naciąganiem prawdy"
No i znowu wsiadasz na swojego ulubionego konika, biednego dr Igora Rossello :) Niby dlaczego teraz jest najwyższy czas, aby powiedzieć, że jego słowa były "naciąganiem prawdy"? CO konkretnie było naciąganiem prawdy? I jaki masz na to dowód?

Tak jak napisała @Ewa, Rossello miał podstawy do optymistycznych prognoz, skoro Robert zasiadł za kierownicą już ZALEDWIE 6 (!) miesięcy od tak straszliwego wypadku. Wypadku, w którym jego ręka od palców aż do łokcia została pogruchotana, a 2 spośród 3 najważniejszych nerwów przecięte. Ktoś tu wcześniej napisał, że to cud, że Robert w ogóle MA rękę i może nią prowadzić auto, i to jeszcze tak szybko. Rossello wykonał kawał niesamowitej roboty. Widział postępy w rehabilitacji i z pewnością nie kłamał w swoich prognozach - najlepszym dowodem jest fakt, że Robert już wrócił do sportów motorowych i jest tak samo szybki, jak przed wypadkiem. A jego rehabilitacja ciągle przecież jeszcze trwa, nerwy wciąż się regenerują - wolniej, niż by wszyscy chcieli, ale jednak, więc za rok stan ręki będzie jeszcze lepszy. Robert powiedział, że wierzy, iż nerwy się zregenerują w stopniu wystarczającym, aby wrócić do F1 - a o tym, że Robert będzie mógł wrócić do F1, właśnie mówił Rossello.

Jednak po drodze Robert miał wiele operacji i chyba nie wszystkie były sukcesem - pamiętam jakieś pogłoski zeszłej jesieni, jakoby coś zostało uszkodzone podczas którejś operacji; zresztą nawet Rossello w tym wrześniowym wywiadzie dla Maleckiego powiedział coś takiego, że ON swoją część wykonał tak jak trzeba (w domyśle: to ktoś inny spartaczył). Tak więc Rossello nie kłamał.

o

Ewa pisze...

@O moje wrażenia odnośnie Roberta w rajdach są identyczne.Boję się, że Robertowi może kiedyś na drodze zabraknąć szczęścia.O jego osiągnięciach chętnie i z ulgą czytam gdy jest już "po".
Robert jest mądrym człowiekiem i wierzę, że wybierze najlepiej dla siebie ( w tym wypadku i dla nas ).

Anonimowy pisze...

Ostatnie dwa filmy z youtube dane przez anonimowych, powiem wam tak:
DZIĘKUJE ;)

Sam po ostatnich wydarzeniach, miałem pewne wątpliwości co do stanu ręki Roberta, ale każdy taki filmik powoduje że na mojej twarzy pojawia się banan ;) bo jednak widze że ma sprawność w tej ręce. Każdy choćby najmniejszy ruch jego prawą dłonią daje wiele radości i napawa mega optymizmem.
Może ktoś by zebrał wiele tego typu urywków na których Robert "używa" prawej ręki. Sam bym chętnie to obejrzał, a zapewne także też ci którzy podobnie jak ja (przyznaje się) troche niedowieżają/niedowieżali w sprawność ręki Roberta.

ps. Nie jestem lekarzem itp, ale kto wie czy nie jest tak że jeśli Robert napina ręke, to jej ruchy wydają się być naturalne, sprawne.

Efekt taki jak mieliśmy na filmie z DTM gdzie było widać tzw. (jak nie którzy nazywali...) sztywną proteze może być spowodowany rozluźnieniem mięśni. Nerwy nadal nie są zregenerowane, mięśnie są słabsze niż normalnie i może stąd takie zachowanie ręki i dłoni, nie ma w niej jeszcze takiej naturalnej siły itp. by utrzymać ją w naturalnej pozycji...

Anonimowy pisze...

@marshad - poczytaj sobie wszystkie komentarze a wtedy zobaczysz, że temat ręki jest wałkowany na okrągło. Ja postanowiłem się jednak odezwać bo pomimo, że jestem zagorzałym kibicem RK irytuje mnie oszukiwanie się i nie nazywanie rzeczy po imieniu. Wystarczy spojrzeć na ostatnie dwa wpisy anonimowych, którzy wskazują fragmenty filmów, które mają ukazać dobry stan ręki - no przepraszam bardzo ale gdzie Oni widzą tam coś optymistycznego? Trudno też nazywać rozmowy o najistotniejszej kwestii uniemożliwiającej RK powrót do F1 noepotrzebnym wałkowaniem tematu. Zresztą sam Robert mówi o tym często i w tym świetle ocenia każdy swój występ.

Ewa pisze...

@O
to chyba stało się podczas "ostatniej" operacji oczyszczania kości ze zrostów. To po tej operacji Robert nosił stabilizatory zewnętrzne i Morelli był wściekły.Wyglądało to tak jakby coś wtedy uszkodzili.

marshad pisze...

@Anonimowy 20:47 Na tym fragmencie wydaje się, iż Robert może ruszać kciukiem (bez pomocy), ale wymaga to wysiłku i nie jest to płynny ruch. To by mogło tłumaczyć zginanie palców drugą ręką.
No ale w końcu sam się już zamknę =]
Dobrze że niedługo testy i sezon F1, bo myślę, że rajdy mogły zejść na dalszy plan.

marshad pisze...

Optymistyczne jest to, że jest poprawa, a nie obecny stan. Optymistycznie możemy także patrzeć na fakt, iż Robert nie potrzebuje pełnej sprawności do prowadzenia pojazdu F1 (że jej nigdy nie odzyska to jest fakt).

marshad pisze...

Nie zamierzam odpisywać ponownie, bo stracę resztki szacunku do siebie ;P

marshad pisze...

Jakbym czuł się lepiej do bym obejrzał Rolex Daytona 24h. Właśnie się zaczyna. Pełno transmisji radiowych, ale Dali nieco d..y w tym roku z transmisją obrazu. Ma ktoś może jakieś namiary?

Anonimowy pisze...

@marshad - no widzisz, gdyby każdy tu miał tak zdrowe podejście pewnie nie zamieścił bym swojego wpisu - cieszmy się z tego co mamy ale nie żyjmy złudzeniami. Jak to mówią lepiej być miło zaskoczonym niż niemiło rozczarowanym - naciągany optymizm prezentowany tu przez niektórych prowadzi bardziej do tego drugiego. Pzdr.

Arof pisze...

Tak @Ewa, ja też to pamiętam, to wtedy, gdy Malecki próbował rozmawiać z Morellim, a on potraktował go z góry. Panowały wtedy na blogu opinie oparte na domysłach, że coś poszło nie tak. Też przypuszczałem, że tak było. Potem nastąpił rozbrat Roberta z Rossello. I właśnie na tej podstawie twierdizłem, że profesor konfabuluje, żeby wyjść z twarzą. Teraz sprawa wydaje się bardziej oczywista, bo sam Robert napomknął, że coś się nie udało, choć może nie tymi słowami. Zresztą jeśli pierwszy raz prowadził samochód 1.08.11 i był pod wrażeniem swojej szybkości, to skąd nagle tak długa absencja? Tam się musiało coś skomplikować, nie ma innej opcji. Stąd to pozytywne nastawienie Morellego do jesieni wcale nie musiało być przesadzone, może były podstawy do wiary w powrót na Interlagos? Przypuszczam, że kiedyś się mimo wszystko o tym dowiemy. Wyobraźcie sobie, jaką traumę musiał przejść ten człowiek, jeśli te przypuszczenia mają pokrycie w rzeczywistości? Przecież był pełen nadziei. I czemu tu się dziwić, że potem zaszył się i nie było żadnych wiadomości?

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 18:21

nigdzie nie twierdzę, że chcesz komukolwiek zrobić na złość. Napisałam tylko, że już się niedobrze robi od tego rozkładania ręki Roberta na czynniki pierwsze. Tematem wpisu Mateusza są testy DTM, a niektórzy z Was zamiast trzymać się tematu, bawią się w zdalnych diagnostów. Nie jesteście lekarzami, ani tym bardziej lekarzami Kubicy, brak Wam wiedzy medycznej i dokumentacji chorobowej Kubicy ale mimo to doktoryzujecie się na temat stanu jego ręki.

Robert mówi, że ręka jest w lepszej kondycji niż 6 czy 3 miesiące temu, że jest z nią lepiej, niż to wygląda z zewnątrz, że z dnia na dzień i z testu na test jest coraz lepsza, że nerwy, mimo że wolno, to stale się regenerują i że wierzy, iż zregenerują się w stopniu wystarczającym, aby wrócić do F1.

No ale Ty i inni "znawcy" wiecie lepiej od Roberta. To może napisz do niego, że tylko mu się wydaje, że z ręką jest lepiej, bo Ty widzisz na zdjęciach, że nie ma żadnej poprawy.

"trzeba sobie też zdać sprawę z jakiego poziomu On to mówi a więc poziomu człowieka, który cudem wylizał się śmierci." - i co z tego? Czy kiedykolwiek powiedział coś, co wskazywałoby, że buja w obłokach i sam siebie okłamuje? Nie, on jest realistą aż do bólu. Nikt mu nie kazał mówić przy okazji powrotu i startu w pierwszym rajdzie, że w takiej kondycji był już rok temu, tzn. że rotacja ręki nie poprawiła się jakoś widocznie od roku czasu. A jednak to powiedział, co świadczy o tym, że facet nie jest z tych, co to sami siebie okłamują.
Kilka miesięcy temu Robert był ostrożny w swoich prognozach, a teraz mówi bardzo optymistycznie. Więc musi mieć po temu istotne podstawy.

" Niestety RK mówił też już wiele rzeczy, które się nie potwierdziły" - podaj KONKRETNIE, co i kiedy mówił Kubica, a co się nie potwierdziło.


"Przypomnijcie sobie też konferencje Daniele Morellego i liczne zapewnienia, że już wraca" -podaj, gdzie i kiedy Morelli zapewniał, że Kubica "już wraca".

Tak, to jest strona poświęcona powrotowi Roberta, a nie forum dla chirurgów ręki. Dodatkowo jest to wpis dotyczący testów DTM, więc dobrze byłoby trzymać się tematu.

"Skoro sam RK mówi, że ręka to w dalszym ciągu problem to należy się nad tym problemem pochylić" - i co niby to twoje "pochylenie się" nad tym problemem da? Jesteś tak wybitnym znawcą, że jak się pochylisz nad tym problemem, to natrafisz na coś, czego nie potrafili dostrzec lekarze Kubicy?

Kubica nie rozwodzi się nad stanem swojej ręki. Powiedział krótko i zwięźle, że ma problemy z rotacją i nie ma pełnej władzy w palcach ale nerwy ciągle się regenerują, więc wierzy, że się zregenerują w wystarczającym stopniu. I tyle. Nad czym się tu chcesz jeszcze "pochylać"?

Całkiem, jakbym czytała "meduzę".

o


Mateusz Cieślicki pisze...

to nie działa? http://stream.speedtv.com/rolex24

Piotr Kolarski pisze...

Powinniśmy cieszyć się z tego, że Robert jest teraz z nami. Cieszmy się z tego, że wrócił do tego co kocha, Do jazdy wyczynowymi samochodami na najwyższym poziomie. Nie wsadzajmy Go na siłę do F1 2013r. On ma czas.

marshad pisze...

@o nie obrażaj anonimowego kolegi takim porównaniem :P
Teraz buzi na zgodę i zajmijmy się czymś sensownym =]
Jakby kogoś Daytona interesowała: http://www.viplivesports.eu/motorsports/126287/1/rolex-sports-car-series-racing-:-24-hours-at-daytona:-part-1-live-stream-online.html
Nie to samo co LeMans24, ale można popatrzeć.

Anonimowy pisze...

Czy moze mi ktos napisac, czy robert zdal juz super licencje kierowcy? Myslicie,ze moze szybko i sprawnie ewakuowac sie z rozbitego auta?

Piotrek pisze...

Do startów w DTM-ie nie potrzebuje superlincencji.
Owszem, myślę, że może szybko, sprawnie i bezpiecznie ewakuowac się z robitego auta.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

@Ewa, bardzo możliwe.

@Arof
rozbrat Roberta był z Ceccarellim, a nie z Rossello :)

@marshad 21:41, zgadzam się w całej rozciągłości; 22:20 - ale kiedy on ma bardzo podobny sposób argumentowania :)

@Anonimowy 21:38
a gdzie tu widzisz oszukiwanie się i nie nazywanie rzeczy po imieniu? Robert powiedział bez ogródek, jak jest. Jednak ostatnio wypowiada się bardzo optymistycznie, więc i jego kibice mają powody do optymizmu.

"Zresztą sam Robert mówi o tym często i w tym świetle ocenia każdy swój występ" - jakoś sobie nie przypominam, żeby Robert po każdym starcie w rajdach, czy teraz, po testach DTM, mówił, że w jeździe przeszkadza mu ręka/palce, że prowadzi jedną ręką bo prawa jest bezwładna i że gdyby nie brak rotacji w łokciu, to byłby jeszcze szybszy. Robert nie unikał tematu ręki, powiedział krótko i zwięźle jaki jest jej stan - i tyle. Nie rozwodzi się godzinami nad jej stanem, po prostu opisał jej kondycję i na tym koniec.

@Anonimowy 21:59

"cieszmy się z tego co mamy ale nie żyjmy złudzeniami." - a kto tu żyje złudzeniami?

"naciągany optymizm prezentowany tu przez niektórych" - jaki znowu naciągany optymizm? Optymizm wynika z optymistycznych słów Roberta, pierwszych tak pozytywnych od czasu wypadku.

o

Anonimowy pisze...

Dzieki Piotrek. Mysle jednak,ze z ta slicencja moglby byc problem. Wiemy przeciez,ze jest tam ostry test wysiadki z monokoku.

Anonimowy pisze...

@o O rany a czemu Ty masz takie agresywne podejście? Dobrze, że wśród kibiców sportów motorowych są też kobiety ale czytając Twoje wpisy ma się czasem wrażenie, że albo właśnie przechodzisz okres albo co gorsza dotknęły Cię już problemy przychodzące z wiekiem. Zaakceptuj to, że są ludzie, którzy mogą mieć odmienny sposób postrzegania świata i nie koniecznie musi On być gorszy od Twojego. Jeśli chcesz, żeby traktowano Cię poważnie powinnaś też traktować tak innych. Dobranoc.

marshad pisze...

"Owszem, myślę, że może szybko, sprawnie i bezpiecznie ewakuowac się z robitego auta" - prawdopodobnie trenował nad tym nieco w du Var :D
Jeżeli zmieści się w kokpicie, to pewnie da radę wytrenować ewakuację w 10sek. Jeżeli dobrze pamiętam, któryś z kierowców F1 wspominał, że ten test (jak i całą super-licencję) robią tylko raz i potem o tym zapominają. Prawdopodobnie wystarczy jeżeli będzie w stanie dokonać tego w jednej z prób. Śmiem twierdzić, że organizatorzy testu mogą przymknąć oko na te kilka sekund opóźnienia. Nie jest to w końcu test publiczny, a czy kierowca wykona ewakuację (oraz ponowne zainstalowanie kierownicy!?!) w 10 czy 15 sekund nie jest przecież różnicą między życiem a śmiercią.
Wie ktoś może kiedy ta reguła weszła w życie? Za nim osłony boczne kokpitu (w kształcie podkowy) weszły do regulacji?

Wiater pisze...

@marshad - ta reguła weszła w życie dawno temu... Ale mimo systemu HANS i bocznych osłon kierowcy nadal mają 10 sekund :) Przed wejściem w życie tych elementów najlepsi robili ten test poniżej 5 sekund :D

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 23:09

Sądząc po rodzaju "argumentacji", zapewne jesteś facetem - tylko facet w dyskusji z kobietą rzuca fizjologią. Równie dobrze ja mogłabym teraz stwierdzić, że chyba dawno "baby nie miałeś", ale zamilczę..

Dziękuję za psychoanalizę, ale niepotrzebnie się trudzisz. Nie uznaję zdalnych diagnoz, czy to jeśli chodzi o diagnozowanie stanu ręki na podstawie zdjęć czy filmów, czy to jeśli chodzi o moją osobę.

Nie neguję tego, że każdy ma prawo do własnej opinii. Jednak jeżeli ktoś tak konkretny i rzeczowy jak Kubica mówi jasno i wyraźnie, że stan jego ręki się poprawił, a kanapowi znawcy wiedzą lepiej od Kubicy, że się nie poprawił, bo na zdjęciu/filmie nie widzą poprawy, to trudno uznać to za "odmienny sposób postrzegania świata". Jest na to inne określenie ale nie bardzo nadające się do napisania.

o

Anonimowy pisze...

@Arof,@Ewa poruszyliście wątek,który od dawna nie daje mi spokoju! Też mi się wydaje,że coś się tam wydarzyło przy tej operacji łokacia. Sam Robert chyba powiedział, że wszystko szło dobrze, ale po jednej z operacji nie tyle postęp znacznie zmalał,a był nawet regres! Być może w jakiś sposób nerw został lekko uszkodzony w trakcie tego zabiegu. Ciekawe na ile to prawda i na ile była możliwość tego unikniecia. Jeśli tak było to jak podkreślił Arof truama musiała być ogromna. Tym bardziej wszystko co robi i jak robi Robert zasługuje na wielki podziw i brawa!

Pozdrawiam Kamil

marshad pisze...

@Wiater Tak myślalem. Nie nie mieli też tak zaawansowanej osobistej ochrony przeciwogniowej ani zapewne kewlarowych zbiorników paliwa :)

Dane z http://www.atlasf1.com/news/safety.html:
1971: Max. 5 seconds for driver evacuation from cockpit - oczywiście ze względu na pożar
1970: Safety bladder fuel tanks - myliłem się, ale może nie były kewlarowe ;) w następnych latach miały miejsce kolejne zmiany w okolicy zbiornika jak i całej maszyny
1975: FIA standard for fire resistant clothing
1978: Licence qualification requirements / 1984: F1 "Super licence" required
1989: Dope testing :D
1998: Driver must be able to exit and replace steering wheel, in 10 seconds
Boczne osłony późne lata 90-te, a HANS 2003. Swoją drogą historia HANS jest interesująca sama w sobie - prototyp w '85, crash testy w '89 (obniżenie energii wypadku działającej na kark i głowę o jakieś 80%) a i tak trzeba było śmiertelnych obrażeń głowy u wielu kierowców w różnych seriach motosportu by ludzie poszli po rozum do głowy i we wczesnych latach drugiego tysiąclecia wprowadzili wymóg stosowania urządzenia.

Piotrek pisze...

Własnie ciekawy jestem, czemu kierowcy nie chcili jeździć w HANS-ie. I jedyne sensowne wytłumaczenie jakie przychodzi mi do głowy jest takie, że bali się jakichś kontuzji przez niego spowodowanych.
Swoją drogą, pierwszym kierowcą, który w czasie wyścigu F1 użył HANS-a jest chyba Massa, nie?

Szybkiego powrotu na tor Robert

mF1 pisze...

@o lubię to!

marshad pisze...

OFF TOPIC: Dość sporo znajomych nazwisk na Daytona 24h. F1, Indy, GP2, NASCAR, DTM i inne serie. McNish jak zwykle nie zawodzi, miło ogląda się jego walkę na torze. Jako ciekawostka Kuba Giermaziak (w Porshe GT3 Cup) debiutuje jako pierwszy Polak w tych zawodach.

Anonimowy pisze...

Cześć, wtrącę kilka słów na temat tego ze Robert zginał palce przy pomocy 2-giej ręki, 3 lata temu złamałem rękę w ramieniu i uszkodziłem sobie nerw, przez 2 miesiące ledwo mogłem ruszać palcami, wiec przy takich "zniszczeniach" jakie miały miejsce u Roberta regeneracja tych nerwów może potrwać bardzo długo, o ile w ogóle się zregenerują.

Pozdrawiam, Kamil.

Anonimowy pisze...

@Kamil - musisz uważać bo pomimo, że wyraziłeś swoją opinię (do czego oczywiście miałeś prawo) możesz zaraz zostać zaatakowany przez zdesperowaną O. No cóż - być może nie wszyscy mieli kontakt z tego typu urazami i nie bardzo mogą zrozumieć co widzą a określenie "z każdym dniem jest lepiej" wcale nie musi oznaczać, że jest lub kiedykolwiek będzie dobrze.

MorganF1 pisze...

Mateusz w kwestii poruszonej licencji na starty. Czy w DTM też trzeba przejść jakieś testy sprawnościowe?

PS. Z nostalgią wspominam czas kiedy niejaka O i wtórująca jej Ewa nie udzielały się tutaj. Wbrew temu co wam się drogie panie wydaje, większość czytających tego bloga ma głeboko w ...poważaniu wasze filozoficzne rozkładanie na czynniki pierwsze każdej wypowiedzi, która wam się nie podoba. A tym się tutaj zajmujecie. Więc może zorganizujecie znowu jakąś akcję filmową u winiarza?Spokój by był na trochę.

Anonimowy pisze...

@MorganF1 - Dzięki za Twojego PSa i 100% zgoda z tym wpisem.

A pro po licencji to testy sprawnościowe np w F1 są wymagane przez Międzynarodową Federację Samochodową FIA, która nie jest organizatorem serii DTM a więc jej regulacje tu nie obowiązują. Nie wiem jak to jest w DTM ale zależy to chyba od zespołu a więc jeśli zespół zaakceptuje kierowce to jest już OK. Fakt, też taki, że nawet FIA może odstąpić w wyjątkowych sytuacjach od praktycznie wszystkich wymagań (np jeśli kierowca jest wybitny a taki przecież jest RK).

Ewa pisze...

MorganF1 i anonimowy
jestem w stanie zrozumieć powód jawnej niechęci do kobiet, jestem tolerancyjna, nie rozumiem jednak co znaczy "akcja filmowa u winiarza " ?, czyżby coś mnie ominęło, widocznie jesteś lepiej zorientowany.

Arof pisze...

@MorganF1, hmm, jakby to ująć - masz niezaprzeczalnie sporo racji w tym, co mówisz o obydwu paniach co do ich sposobu wypowiedzi. Prawie zawsze ich wpisy są jedynie reakcją na niezadowolenie z wpisów innych użytkowników. Dlatego też dawno temu spierałem się z nimi z lubością. Ale nie można też zauważyć, że @o jest w swoich wypowiedziach bardzo rzeczowa, błyskotliwa i precyzyjna i wielokrotnie jej wpisy były swoistą moderacją fantazji, która często tu, niestety gości. Myślę, że na takim otwartym blogu każda wypowiedź jest cenna (pomińmy indywidua pokroju fanboya MJ-a itp.) i brakuje mi bardzo takich osób, jak Red, TOMek, czy nawet meduza. Nie jesteśmy przecież towarzystwem wspólnej adoracji i konstruktywny spór jest chyba dużo bardziej pożądany (wszędzie), niż wzajemne klepanie się po tyłkach. W kwestii obecnego stanu zdrowia Roberta zgadzam się w 100% z dziewczynami, gdyż do bólu twardo stąpający po ziemi Robert jest najbardziej wiarygodnym źródłem informacji o samym sobie. Nie ma kontraktu z żadnym teamem, nie ma umowy z Lotto, więc nie widzę żadnych ukrytych powodów, żeby miał kogokolwiek robić w bambuko. W końcu sam nieraz udowodnił, że lepiej podchodzić sceptycznie i zaskakiwać, niż mądrować się, jak niejaki Nick H. a potem zwalać niepowodzenie na czynniki zewnętrzne. Ja Robertowi wierzę bez ograniczeń. Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

ja akurat watpilbym w to ze w jakims zabiegu zrobili blad.patrzac na to realnie wiele zabiego operacyjnych reka kubicy juz miala.zostala strasznei zdewastowana.to jest odpowiedz na jej stan obecny.nerwy potrzebuja czasu czasu czasu czy starczy ona na powroto do f1 to sie okaze z pewnoscia moglby jezdzic juz teraz.to sa prawa natury z ktorymi sie nei wygra.sukcesem jest to ze wrocil do wielkiego scigania mimo ograniczen.widialem kiedys program chyba na ng pokazywali zoolnierza usa ktory tez mial porblem z reka czy noga ktora mu amputowali i wrocil po kilku latach do pelnej sprawnosci uprawial nawest sport wyczynowo.uzyli w jego kuracji jakis nowatorskich rozwiazan.mysle ze w obecnych czasach przy tej technice sa wstanie kubice uzdrowic.pzdr

Anonimowy pisze...

nie klocic sie tu przy niedzieli! :-)

w.

Anonimowy pisze...

@marshad - w 24h Daytona Kuba Giermaziak startuje jako drugi Polak. Pierwszym był Dariusz Grala.

@MorganF1 - nie zgadzam się z Twoim zdaniem wypowiedzianym w PS. Więc chyba nie powinieneś wypowiadać się w imieniu większości czytających tego bloga... bo nie możesz przecież wiedzieć, co myśli większość. A może większość właśnie bardzo szanuje @o za jej wiedzę, argumentację i "formę podania"... i może nie ma głęboko w poważaniu wszystkich jej wypowiedzi?! :)

@Arof - witaj po dłuższej przerwie! Fajnie, że znów jesteś... i dbasz o to, by nasz blog nie zamienił się w towarzystwo wzajemnej adoracji :)

MorganF1 pisze...

@Ewa. Poziom waszego wkładu do dyskusji kojarzy mi się z pewną akcją filmikową z tamtego miejsca. Z pewnością czytelnicy wiedzą o czym mowa.

Anonimowy pisze...

@MorganF1 - czytelnicy nie wiedzą o czym mowa... z tej prostej przyczyny, że nie zaglądają "tam".

Anonimowy pisze...

@mf1 :)

@Anonimowy 11:46
zawsze tak szczekasz z ukrycia, jak Burek zza płota? Sprawdź w słowniku znaczenie słowa "zdesperowany", bo to obciach używać słów, kórych znaczenia się nie rozumie. Czy ja kiedykolwiek twierdziłam, że prawa ręka Kubicy będzie znów taka, jak przed wypadkiem?

@MorganF1
oho, następny spec od zdalnego diagnozowania się znalazł, na dodatek jeszcze czytający w myślach Ewy, moich i wszystkich blogowiczów. Niewątpliwie wzbogacisz blogową kolekcję znawców, wiedzących lepiej od samego Kubicy, co on myśli, co powinien robić, a nawet w jakim stanie jest jego ręka.

Jeżeli mam coś do napisania, to to piszę - i nie obchodzi mnie, czy to się podoba, czy nie, Tobie czy komukolwiek innemu na blogu.
Gdybym chciała reagować na każdą bzdurę, jaka zostanie tu napisana, to musiałabym nic innego nie robić, tylko pisać tu non stop.

Zamiast tracić czas na nostalgiczne wspomnienia, jak to niegdyś bywało, możesz rozwiązać swój problem w bardzo prosty sposób: nie czytaj moich komentarzy. Wielu okazji do tego i tak zresztą nie masz, bo już od dawna tu nie piszę, co najwyżej sporadycznie, a zareagowałam dopiero na kretyńskie zarzucanie Kubicy kłamstwa przez blogowych znawców od siedmiu boleści.

O co Ci chodzi z tym winiarzem
i akcją filmową? I gdzie Ty się dopatrzyłes filozofii w moich komentarzach?

@Arof

"masz niezaprzeczalnie sporo racji w tym, co mówisz o obydwu paniach co do ich sposobu wypowiedzi." - a zawsze myślałam, że jesteś mądrzejszy.

"Prawie zawsze ich wpisy są jedynie reakcją na niezadowolenie z wpisów innych użytkowników."

???

Jeśli już, to raczej reakcją na wpisy innych użytkowników - a co w tym dziwnego, skoro zarówno Twoje komentarze, jak i komentarze wszystkich innych blogowiczów są w większości reakcją na wpisy innych użytkowników? I to reakcją wynikającą z nie zgadzania się z ich opinią? Bo chyba nie twierdzisz, że ludzie odpisują innym głównie po to, aby im przekazać, że się z nimi zgadzają? O ile nawet pamiętam, to czepiałeś się kiedyś @Ewy o to, że tylko przytakuje. Teraz natomiast przeszkadza Ci, że nie przytakuje. To zdecyduj się w końcu... :)

o

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 14:05 :)

@MorganF1
może zacznij ocenę od siebie. Jak na razie poziom Twojego wkładu do dyskusji nie jest oszałamiająco wysoki, a ogranicza się jedynie do infantylnych ataków personalnych.

o

MorganF1 pisze...

Tak O tym razem tak jest. Wkład jest żaden. I z tego też powodu prawie nigdy, nic tu nie piszę bo nie mam ciekawych info do przekazania. Czytam tylko codziennie. Rzecz w tym, że jak widzę wzrastający stan licznika komentarzy po wiejściu na stronę to liczę, że ktoś coś ciekawego znalazł. Jakiś link do zdjęcia, wypowiedź z jakiegoś motorowego forum, czy jakieś info z którego Mateusz za chwilę przygotuje aktualizację. I jak się okazuje że to jednak tylko twoje analizy i rozważania wpisów innych oraz przytakiwania Ewy, to jestem trochę rozczarowany. Ale rzeczywiście mogę tego nie czytać i zazwyczaj tak robię.
Nigdy nic nie diagnozowałem i rzeczywiście Robert wie najlepiej.

Anonimowy pisze...

@MorganF1

aha, więc tylko czytasz codziennie i na widok wzrostu liczby komentarzy radośnie wchodzisz na bloga w oczekiwaniu czegoś fajnego, a tu kicha! To tylko mój komentarz.
A powiedz mi jeszcze, biedactwo, jak często Cię to spotyka?

No widzisz, i doszliśmy w końcu do porozumienia - przecież możesz tego nie czytać, to takie proste, prawda? A skoro już i tak zazwyczaj to robiłeś, to teraz jeszcze tylko musisz robić to zawsze, a nie tylko zazwyczaj.
I problem zniknie.

o

Anonimowy pisze...

@MorganF1 - i jeszcze jedno: to nieładnie tak kłamać w żywe oczy. Twierdzisz teraz, że nic nie diagnozowałeś, a przecież w swoim komentarzu z 12:20 postawiłeś pewną diagnozę, co wydaje się @Ewie, mnie, a nawet co myśli reszta bloga.
Może faktycznie ogranicz się do czytania..

o

Anonimowy pisze...

Proponuję założyć nowy blog.Powrót stanu ręki RK do normalności,z przed wypadku.

Anonimowy pisze...

Nie uważacie, że Robert Kubica to najlepszy kierowca na świecie? Przecież nie ma chyba nikogo takiego kto wyciska wszystko z każdego auta, F1, rajdówki, DTM, itd. gdzie by chłopak nie wsiadł to jeździ tak jakby znał dane auto od lat. Nic tylko pozazdrościć talentu.

L

marshad pisze...

@Anonimowy 14:05 Heh, powinienem to wiedzieć. Dariusz Grala urodził się w moim rodzinnym mieście =] Czytałem lata temu artykuł o nim, w lokalnej gazecie i próbowałem parę dni temu znaleźć o nim informacje, ale byłem przekonany, że jest właścicielem zespołu w USA.

@Anonimowy 15:54 Robert na pewno należy do najlepszych, jak każdy człowiek ma jednak i słabsze strony, a obiektywna i definitywna ocena jest niemożliwa. Zdecydowanie za dużo tego typu dyskusji na forach =]
Ferdek kilkukrotnie twierdził, że Rob jest najlepszym kierowcą (w F1?), ale tu myślę jest pies pogrzebany =] O ile się nie mylę zawsze używał określenia "driver", nigdy "racer". Chociaż mamy pewne ciekawe filmiki (WSBR, Robert-VS-Guzik Walencja 2010 itp) to jednak Robert był za rzadko pokazywany, a jeszcze rzadziej miał okazję do wyprzedzania. Możliwe, że Alonso czy Hamilton (kiedy się nie rozbija ;P) są nieco lepsi w tym aspekcie - obydwoje są dość "agresywni" na torze. W każdym razie nie jestem zwolennikiem określania kogoś definitywnie i niepodważalnie najlepszym na świecie, zawsze staram się obiektywnie oceniać i doceniać rywali.

Arof pisze...

No wiesz co @o, teraz to też dorzuciłaś bezmyślnie. Nie okazałem się wystarczająco mądry - przepraszam. Choć nie po to cokolwiek tu piszę, żeby demonstrować swoje umysłowe walory. Zauważ, że to, co robisz w ostatnich wpisach, to nic innego, jak atak ad personam, a nie dyskusja. Czyż to nie Twoje słowa "(...) bo już od dawna tu nie piszę, co najwyżej sporadycznie, a zareagowałam dopiero na kretyńskie zarzucanie Kubicy kłamstwa przez blogowych znawców od siedmiu boleści"? Czym to się różni? Oczywiście formą wypowiedzi! Można dyskutować koncyliacyjnie, zachowując wartości merytoryczne, albo po prostu walić pałą na odlew. Ty obrałaś tą drugą drogę, ale... gdzie ja to krytykuje? Raczej doszukuję się pozytywnych aspektów takiej formy, przyjmującej rolę przysłowiowego "kubła zimnej wody na rozgrzane łby". A samą wypowiedź dotyczącą ręki Roberta wręcz popieram w całości. Więc o co chodzi? Co do @Ewy - rzeczywiście, tak było. Natomiast nie muszę się na nic decydować, bo krytyka dotyczyła przytakiwania Tobie, a nie wszystkim na tym blogu i w tym zdania nie zmieniłem. Ale przecież tą sprawę już chyba dawno zakończyliśmy, prawda?

Anonimowy pisze...

A gdzie jest ten stary Arof, który potrafił normalnie dyskutować a nie czepiać się słów? :)

Anonimowy pisze...

Poszedł za meduzą, Krzysztofem, TOMek-iem ale teraz na moment zawrócił. Damy radę.

Anonimowy pisze...

@ Piotrek
"
Do startów w DTM-ie nie potrzebuje superlincencji.
Owszem, myślę, że może szybko, sprawnie i bezpiecznie ewakuowac się z robitego auta.
"

Piotrek skąd ty to wszystko wiesz?

Andrzej

Anonimowy pisze...

Bolidem F1 nie da się kierować jedną reką i nawet połowa drugiej. Trzeba 2 prawne ręce, dla tego nie ma mowy o f1, Robert też to pewnie wie choć ambicja nie pozwala mu jeszcze na dopuszczenie do siebie takiej myśli. Powinien skupić sie na rajdach gdzie ma szanse. W DTM też będzie cięzko sie załapac bo opuszczenie auta w razie pożaru może trwac u niego za długo. Zrozumcie to bo za 2 lata dalej będziecie pisać to samo.

Anonimowy pisze...

@ Anonim 19.16

Chwila chwila, Piotrek napisał że Kubica szybko i sprawnie opuści auto to na pewno tak jest :)

Anonimowy pisze...

Bo rajdówki mają fotele z katapultą, a pod prawą pachą RK będzie miał spadochron... :-)

Anonimowy pisze...

Czy Robert Kubica lubi lasagne?

Maciej P. pisze...

Kuzaj:
"Kubica jest szybszy niż przed wypadkiem. Jest to facet który potrafi jeździć wszystkim, nawet kosiarką do trawy i jeździć nią bardzo szybko"
:)

http://www.sport.pl/sport/10,67450,13304338,Leszek_Kuzaj__Kubica_jest_szybszy_niz_przed_wypadkiem.html

Anonimowy pisze...

Mateusz proszę zablokuj znowu anonimowych, bo "o" się czytać nie da i człowiekowi odechciewa się tu wchodzić.

lukasz pisze...

Auto Motor Und Sport. "Kubica jest uzależniony szybkiej jazdy. Jeśli coś ma cztery koła i silnik, to on znajdzie sposób, by szybko tym czymś pojechać"

Arof pisze...

@18:39 - ja się nie czepiam słów, tylko imputowanej mi głupoty, ale jeśli to tak wygląda, to się poprawię :-).

Piotrek pisze...

Że też Niemcy coś takiego napisali. Niesamowite. Ale tutaj mają rację :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

KRISTO pisze...

Nie rozumiem jednego,po co kryć się za "anonimem" w tym blogu .Jedynie co mi przychodzi na myśl, to chęć przekazu ironicznych ,cwaniackich domysłów.Podpisz się człowieku pod postem czy to będzie rzeczowy ,czy nie rzeczowy ,czy kontrowersyjny.W chowanego to bawią się małe dzieci na piaskownicy .Jak cię zjadą na blogu ,to weź to na klatę.
Mateusz ,a może otworzysz mały sondaż
blokować ,czy nie blokować anonim...

Anonimowy pisze...

@KRISTO - dlaczego blokować? ja np nie loguje się bo już mam dość tych wszystkich miejsc do których trzeba podawać swoje dane, pamiętać hasła itd.
@Arof20:53 - a w czym Ty się chcesz poprawiać - nawet nie żartuj sobie bo to zakrawa na pantoflarstwo.

Anonimowy pisze...

KRISTO, usuń pod tym postem wypowiedzi anonimów + rozpoczęte wątki przez anonimowych i zobacz co zostanie :-)

Arof pisze...

21:11 hehe, a ten uśmieszek za tym "poprawię" to pewnie w dowód skruchy? To zwykła ironia, nie pantoflarstwo.

Anonimowy pisze...

@Arof - ach no tak - tym razem ja nie wykazałem się tu zbytnią bystrością;)

marshad pisze...

Tak, grupy wzajemnej adoracji widzę...
Do rzeczy: @Anonimowy 19:16 widać przegapiłeś rok z F-duct'em. Nic straconego w tym przypadku - Youtube cię oświeci.

Anonimowy pisze...

Witam, jestem anonimowy i taki pozostanę, bo nie chce mi się logować, po co? Czytam wszystkie blogi o Robercie: ten blog ma najbardziej zajadliwych uczestników! A najbardziej bezczelne jest to, że zalogowani chcą zmusić autora bloga, aby anonimowi nie mogli się wypowiadać!!!Ja się teraz wypowiadam bo tak chcę! Taka moja wola jest a jeśli coś nie pasuje, to autor usunie moją wypowiedź, to Jego blog a nie tych z Was jaśnie państwo zalogowanych!
To samo jest z Robertem Kubicą; on jest swoją własnością a nie jaśnie zalogowanych! Jego ręce są jego rękami a nie jaśnie zalogowanych!Niedługo będziecie mu w spodnie zaglądać i zastanawiać się dlaczego jeszcze potomka nie spłodził!
Anonimowy anonim

Anonimowy pisze...

KRISTO - sam jesteś anonimowym cwaniakiem.

Piotrek pisze...

Anonimowy, wszystko dobrze? Nie uderzyłeś się Ty w główkę przez przypadek? No stres, policz do 10 i będzie lepiej, naprawdę.
Kto tutaj z "jaśnie zalogowanych", jak to raczyłeś określić, chce sobie przywłaszczyć bloga Mateusza? Przyznać się, ale to już. Co za niecne zamiary... No i kto ma zmiar wpatrywać się Robertowi w spodnie?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotrek, ja do Ciebie nie piszę. Do Kristo i jemu podobnym. Nie czytasz dokładnie co na forum się "kuchci". Ja czytam Twoje komentarze od początku tego bloga, Twoją wiarę w powrót Roberta i to jak Cię wyśmiewano. Nie ujmuj się zatem za uzytkownikami tego blaga, którzy dezawuują inne blogi o Robercie,dezawuują wypowiedzi osób anonimowych czy kobiet.

Piotrek pisze...

Napisałeś do zalogowanych, ja też taki jestem. Czytam wyższe wpisy, mam swoje zdanie na ten temat, ale nie piszę. Już wypowiadałem się w tej sprawie i nie mam nic więcej do dodania. Jednak po tamtym komentarzu nie wytrzymałem, bo uważam, że to niesprawiedliwe postawienie sprawy. Tyle.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

To Jak side Citroen palil to ktos go wyciongnol?? No z tego co piszecie to Sam nie potrafi

Anonimowy pisze...

Wypowiadałeś się kiedyś w tej sprawie, teraz ja się wypowiedziałem. Dyktowanie autorowi bloga aby zamknął "dzioby" anonimowym poruszyło mnie nerwowo, tak samo jak robienie z ręki Roberta bezwładnego kikuta. Specjalistom jest wiadomo, że Robert ma uraz psychiczny, który blokuje robotykę prawej ręki, jednak "jaśnie" wiedzą lepiej, pewnie tez o jego rozporku. Pozdrówka.
Anonimowy anonim

Anonimowy pisze...

prosilem, zebyscie sie nie klocili przy niedzieli.. :-)

zycze wszystkim dobrej przespanej nocy, relaksu i zdystansowania sie do powyzszej dyskusji i samych siebie.

pozdrawiam
W.

Anonimowy pisze...

W. A czy przy poniedziałku, wtorku, srody itd. można sie już kłócić? Bo dlaczego przy niedzieli - nie? Ja się z Piotrkiem nie kłócę, Piotr mnie źle zrozumiał, się obraził, mój błąd, bo nie dodałem "niektórych" zalogowanych, do błędu się przyznaję i przepraszam.
Życzę Wszystkim życzliwym kibicom Roberta miłych wrażeń we śnie jak i na jawie, sen o viktorii Roberta w F1!
Anonimowy anonim

Anonimowy pisze...

Witam wszystkich Czytam tego bloga od samego początku i zawsze chętnie na niego wchodzę, niestety ostatniego czasu jest na nim więcej wzajemnych przepychanek i kłótni niż merytorycznej dyskusji. Dajcie już spokój, anonimowi zalogowanmym, zalogowani anonimowym i oczywiście ręce Roberta, na tym blogu nie chodzi o Was i Wasze ambicje, tylko o powrót Roberta do sportu!!! W dniu wczorajszym pojawiły się dwie informacje, może niezbyt dużej wagi ale zawsze coś; pierwsza to wypowiedź Leszka Kuzaja a druga to cytat z Auto Motor Und Sport (Lukasza z 20:40) - tymczasem komentarzy na ten temat jak na lekarstwo.. Wy wolicie się między sobą kłócić, dogadać trochę Piotrkowi i przy okazji udowodnić jacy jesteście mądrzy.... nie o to chodzi na tym blogu !!!!

Mateusz Cieślicki pisze...

Zawsze ceniłem sobie Wasze zdanie, ale proszę, zachowajcie uwagi dotyczące komentarzy i sugestie nt. ich wyłączania. Proszę Was o uspokojenie emocji, bo będę zmuszony do znacznie ostrzejszej moderacji komentarzy.

Anonimowy pisze...

tak z innej beczki ... Pan Mateusz pisał że wywiad z f1racing pojawi sie na blogu ... mam pytanie: dlaczego sie nie pojawił ?

Mateusz Cieślicki pisze...

Bardzo, bardzo prosta odpowiedź: Brak czasu. I przepraszam Was za to.

PS. Bez "Pan" :)

Blogier pisze...

Gdybym dostał skany tego artykułu to bym go mógł przepisać na kompie a TY (już nie PAN ;) mógłbyś go tylko zamiescic na blogu

Blogier pisze...

Bo te skany które dał ktoś wczesniej były bardzo małe zdjęcia i nie wiele dało się z nich wyczytac

Mateusz Cieślicki pisze...

Postaram się to dziś do godz. 19 zrobić. Ale dziękuję Ci Blogier.

Tomek pisze...

wystarczylo je powiększyc...ja przeczytalem bez problemu caly art. podany wczesniej przez kogos

Anonimowy pisze...

tak jak on sie rusza z tym swoim dretwym lokziem, w tym czarnym kombinezonie, to lord vader!!
Sila mocna w te osobie!!!

Piotrek pisze...

Z facebook'a Mercedesa: "Robert Kubica gets to grips with the DTM Mercedes AMG C-Coupé: "I really feel at home in the DTM Mercedes AMG C-Coupé.". Czyżby decyzja została podjęta?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Kubica w DTM w 2013 juuuhuuu, byle do maja :D

marshad pisze...

Jeżeli Robert wystartuje w DTM to pewnie dowiemy się o tym na krótko przed, o ile kontrakt/PR nie wymusi tego wcześniej. Co tu zapodałeś to nic innego jak relacja po tamtym teście, nic nowego. Teraz oczekiwałbym informacji odnośnie rajdów - będą, nie będą?

KRISTO pisze...

myślę, że bezpośrednia rywalizacja na torze ,a takim jest DTM ,jest platformą do dalszych sukcesów Roberta ,absolutnie nie dają tego rajdy walka z czasem ,to tak jakby szpadzista walczył z cieniem -i dla tego Robert czuje się w Mercedesie jak w domu.

lukasz pisze...

Marcin Czachorski powiedział, że do końca stycznia powinno się wyjaśnić gdzie Kubica będzie startował w tym roku. Luty coraz bliżej

Anonimowy pisze...

A może niech Czachorski się wypowie czy anonimki mogą się tu wypowiadać. :)
A tak na serio to proponuję aby założyć wątek o anonimkach i zalogowanych i tam dyskutować o tym, a komentarze pod wiadomościami niech staną się na temat, a wpisy o anonimkach kasować.

Mateusz Cieślicki pisze...

Popieram - dyskusja o anonimowych powinna przenieść się gdzie indziej.

PS. Gdyby ktoś chciał obejrzeć prezentację Lotusa na żywo to: http://mcformula.blogspot.com/2013/01/prezentacja-nowego-lotusa.html

KRISTO pisze...

zaczyna się prezentacja Lotusa
Mateusz kończę wywody o anonimowych -nie ma sensu to drążyć .

Tomy pisze...

Robert wybierze DTM, to oczywiste. Stan jego zdrowia pozwala na rywalizację w tej serii, co pokazał ostatni test. Ciekaw tylko jestem co będzie robił w przerwie? Niekoniecznie muszą być to rajdy.
Nie przejmowałbym się za bardzo tymi filmikami/zdjęciami dot. stanem dłoni. Ważne że jest postęp i Robert to widzi.

Marek C pisze...

Łukasz - "powinno" nie znaczy "musi". Być może Robert jeszcze ma czas na zastanowienie i chce ten czas wykorzystać. Ja czekam cierpliwie.

Pozdrowienia dla wszystkich Zalogowanych i Anonimków! ;)

grand460 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Marek C pisze...

A czekanie umilą nam właśnie rozpoczęte prezentacje i testy :)

Przy okazji, co myślicie o nowym Lotusie? Dla mnie za dużo czerwieni. Poza tym, piękny samochód. Ciekawe jak będzie jeździł...

Auto pisze...

Nowy Lotus całkiem przyzwoicie się prezentuje. Czerwień nie razi aż tak. Czekamy na osiągi:)

Dawno nie pisałem, bo zmęczony sianiem domysłów i teorii o przyszłości Roberta opartych wyłącznie na przezroczystej kuli.

Anonimy to też ludzie:), więc maja prawo uczestniczyć w każdej dyskusji skoro admin pozwala. Rzeczywiście trochę syfu się tu narobiło, ale myślę, że Mateusz ogarnia temat.

Najbardziej zniechęca do dyskusji wiecznie żywy temat stanu faktycznego ręki Roberta. Powstające przy tej okazji teorie często szalone, bzdurne i bajkowe dodają kolorytu temu blogowi ale tylko na krótka metę, bo staja się nudne jak flaki z olejem.

Robert na pewno nie osiągał by tak świetnych wyników podczas każdych testów gdyby miał tylko jedną sprawna rękę. Przypuszczam, że kontuzjowana ręka jest sprawna w ok 65-70%. Przestańmy też tworzyć bajki o jednorękim Kubicy:)Podniecanie się, że Roberta ręka na zewnątrz wygląda na usztywnioną, a palce sobie zgina szybko powinno się kończyć kiedy widzimy jakie czasy kręci Robson. Nie ma tego złego i dlatego uważam, że wypadek mimo uszkodzeń fizycznych u Roberta zrekompensował mu stratę po przez jeszcze większa mobilizację, koncentrację, a organizm pracuje nie na 100 % ale na 150. Zatem może Robert nigdy na starość nie będzie w stanie cerować czy robić na drutach, ale przyjebać w kwestii szybkości będzie potrafił zawsze.

Szacun Robert za to gdzie byłeś, gdzie jesteś teraz i gdzie się wybierasz, bo my raczej nie zdążymy za Tobą. Nam pozostanie jedynie obraz w jakości HD.

Robert HD Kubica:)

Anonimowy pisze...

Bolid jak bolid, stary E20 w nowym malowaniu, jedyne co jest nowe to kierownica Kimiego http://www.f1fanatic.co.uk/wp-content/uploads/2013/01/e21-steering-wheel.jpg

mF1

Kacper pisze...

Haha, kierownica rzeczywiscie godna Kimiego ;)

untrusted pisze...

ma ktos jeszcze ten link do artykulu z robertem w f1racing?

Anonimowy pisze...

https://picasaweb.google.com/101929281498719767579/F1Racing_wywiad_Kubica_2013?authkey=Gv1sRgCKvW3KmwoqKbhAE#5837327299952560658

Piotrek pisze...

A mi właśnie ten czerwony się podoba :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

W najnowszym Autusprint ma być wywiad z Robertem przeprowadzony po testach DTM, wywiad przeprowadził podobno Cicero(nie wiem czy nazwisko dobrze napisałem)

mF1

lukasz pisze...

Ten czerwony jest po to aby nikt nie mówił, że niema żadnych zmian w wyglądzie w porównaniu do E20

KRISTO pisze...

Ten komentarz został usunięty przez autora

lukasz pisze...

przemilcze to...