Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 12 grudnia 2012

Loeb zachwycony Kubicą, a my nadal czekamy [aktualizacja czwartek - jest zgoda FIA!]

Nadal nie znamy decyzji Roberta Kubicy dotyczącej startów w przyszłym roku i jak mówi Mikołaj Sokół, będziemy musieli uzbroić w jeszcze trochę cierpliwości. Kubica jest bliższy decyzji o startach rajdowych, a poprzedni kierowca Citroena w WRC, Sebastien Loeb jest zachwycony szybkością polskiego kierowcy.

Najwięcej "nadziei" jeżeli chodzi o poznanie decyzji Roberta Kubicy co do starów w przyszłym roku wiązaliśmy właśnie z trwającym obecnie tygodniem. To w nim ekipy WRC miały otrzymać odpowiedzi od FIA na złożone przez siebie wnioski.

Czas decyzji

Na takie odpowiedzi czekają M-sport i Citroen, które złożyły bardzo podobne wnioski - o modyfikację auta dla Roberta Kubicy, polegającą na przełożeniu dźwigni zmiany biegów z prawej, na lewą stronę. Jak powiedział Mikołaj Sokół w najnowszym wydaniu swojego magazynu Sokolim Okiem, jest to czysta formalność i jest raczej pewne, że FIA na taką modyfikację się zgodzi.

Warto tutaj podkreślić, że modyfikacja sama w sobie jest sprawą dość prostą. Nie należy zatem dawać się zwieść tytułom prasowym, które mówią o "budowie specjalnego samochodu dla Kubicy". Jest to normalne auto z jedną drobną modyfikacją, choć cały czas wiemy, że jest ona wymuszona niesprawnością prawej ręki Roberta.

Jak podkreśla Sokół, niebawem powinniśmy poznać decyzję Roberta, choć niekoniecznie musi się to stać "na dniach". Dziennikarz mówi również, że najpewniej Robert zdecyduje się na starty rajdowe: "Rajdy to jeden z bardziej prawdopodobnych scenariuszy na najbliższy czas. Oczywiście, możliwe są jego starty w wyścigach w samochodach z dachem, gdzie miejsca jest więcej, ale znając Roberta, będzie on chciał startować na możliwie najwyższym szczeblu rywalizacji, a taka możliwość istnieje obecnie w rajdach. Bardzo prawdopodobne zatem, że w sezonie 2013 będziemy mu kibicować w rajdach."

Tak jak już wielokrotnie pisałem, bardzo prawdopodobnym scenariuszem jest następujący "kalendarz" startów Roberta w 2013 roku:
M-Sport - występy w 2013 za kierownicą Forda Fiesty w Mistrzostwach Europy
Prodrive - występ na rajdzie Monte Carlo za kierownicą Mini
Citroen - występ w kilku etapach WRC na DS3

Należy się domyślać, że obecnie trwają rozmowy kontraktowe, których wynik zaważy na decyzji Roberta.

Loeb o potencjalnym następcy

O polskim kierowcy wypowiedział się tymczasem dla serwisu omnicorse.it Sebastien Loeb, dziewięciokrotny mistrz świata WRC, w którego aucie Kubica startował w Rallye du Var. Francuz był pod wrażeniem jazdy Kubicy: "Słyszałem, że pracuje nad programem startów w WRC w przyszłym roku i to na pewno byłoby dla niego ciekawe wyzwanie. Jest bardzo szybkim kierowcą, co można było zobaczyć podczas Rallye du Var i myślę, że sprawdziłby się w WRC, choć oczywiście nie można porównywać imprez, w których dotychczas brał udział do rajdów mistrzostw świata. To zupełnie inny poziom" - powiedział Loeb.

Opinia tego kierowcy nie jest jedyną, w której chwali się rajdowe umiejętności Kubicy. teraz pozostaje nam tylko czekać na decyzję Polaka, która na pewno nie jest dla niego łatwa, gdyż jak sam przyznawał, aby w pełni poświęcić się rajdom, będzie potrzebował 2-3 lat przygotowań.

Jesteśmy okradzeni i ubożsi

Miłe słowa o Robercie Kubicy, choć w smutnym kontekście końca wyścigowej kariery Polaka napisał również Mat Coch, dziennikarz serwisu pitpass.com:

"Po raz pierwszy w naszych czasach kariera tak wielkiego kierowcy, jakim był Kubica została przerwana. Otrzymaliśmy jedynie urywek jego wielkiego talentu. Wydaje się, ze Kubica nie wróci już do F1. Możemy czuć się okradzeni przez los z wielkiego mistrza, kierowcy o wielkich i prawdziwych umiejętnościach, a jednocześnie miłego człowieka. Brak Kubicy w F1 sprawia, że czujemy się ubożsi" - napisał Coch.

Na koniec dzisiejszego wpisu wyniki ankiety, jaka wczoraj zakończyła się na blogu. Pytanie brzmiało: Jak myślisz, jaką decyzję dotyczącą 2013 roku podejmie Robert Kubica?
W pełni skupi się na rajdach 146 głosów (30%)
Będzie przeplatał starty rajdowe z wyścigami 213 głosów (44%)
Skupi się na wyścigach 63 głosy (13%)
Trudno powiedzieć 63 głosy (13%)

Dziękuję za Wasze głosy i zapraszam do kolejnej sondy.

Aktualizacja godz. 19:00

Pojawiła się bardzo ciekawa kompilacja fragmentów nagrań z Robertem Kubicą z Rallye du Var. Można ją zobaczyć poniżej:

Aktualizacja czwartek godz. 14:00

Jak podał Mikołaj Sokół na portalu onet.pl, Międzynarodowa Federacja Samochodowa wyraziła zgodę na modyfikacje aut rajdowych, w których Robert Kubica mógłby startować w przyszłym roku. Jak podaje portal Autosport, najbardziej prawdopodobne są starty Kubicy w Rajdowych Mistrzostwach Europy za kierownicą Forda. Tak wyglądałoby jego auto:


Źródło: omnicorse.it, sokolimokiem.tv, pitpass.com, onet.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl  

59 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Kolejny raz piszesz o łopatce: "polegającą na przełożeniu łopatki zmiany biegów z prawej, na lewą stronę"
To jest nieprawda, ponieważ samochody w obecnej specyfikacji WRC i ERC nie maja łopatek zmiany biegów tylko drążek (lewarek) i wykonanie takiej modyfikacji już nie zajmuje kilku minut.

Piszesz jeszcze, że Kubica będzie potrzebował 2-3 miesięcy przygotowań, a zapewne miałeś na myśli 2-3 lata.

pozdrawiam
krzych

KRISTO pisze...

krzych -z tym drugim to się nie zgadzam ,2-3 lat to Robert potrzebował by do osiągnięcia poziomu mistrzowskiego w całym cyklu rajdowych mistrzostw świata chodzi mi o szutry i asfalt ,na dzień dzisiejszy żeby zacząć zabawę na poważnie z rajdami, musi przejść cykl przygotowań fizycznych dopasowania sprzętu pod Roberta i wiele rzeczy organizacyjnych .

Mateusz Cieślicki pisze...

2-3 lata (rzeczywiście, pomyliłem się z tymi miesiącami) to ocena Roberta - sam o tym mówił.

Chomik pisze...

@Anonimowy "samochody w obecnej specyfikacji WRC i ERC nie maja łopatek zmiany biegów tylko drążek". Coś Anonimie pomyliłeś. Drążek masz chociażby w Porsche Supercup, ale w rajdach masz łopatki.

Pomyślałem trochę o tym wszystkim i wydaje mi się, że Kubica tak od niechcenia jeździł w F1. Lubił ją, to jest pewne, ale bardziej lubił rajdy, a wypadek może spowodować, że Robert będzie w końcu robił to, co mu w duszy grało od zawsze.
Tracę Cierpliwość

Anonimowy pisze...

W obecnych WRC to nie jest kwestia przeniesienia łopatek. Jest normalna laga i wyprowadzenie jej na lewą stronę wcale nie jest kwestią 5 minut tylko to najpierw trzeba zaprojektować a potem homologować.

Mateusz Cieślicki pisze...

Wszystko poprawione :)

joanna kusmierska pisze...

nie płaczcie ludzie. przecież Rajdowy Mistrz Świata też brzmi dumnie. widocznie tak miało być.

Kacper pisze...

@ chomik
poplakalem sie ze śmiechu jak przeczytałem, ze " pomyślałes o tym wszyskim i wydaje Ci sie, ze Kubica tak od niechcenia jeździł w F1 "
Masz racje, miał zostać cieślą, ale pech chciał, ze trafił do F1. No a skoro juz mu kazali, no to sobie jeździł jakies tam wyścigi w wolnych chwilach. Teraz wreszcie ma czas żeby zając sie tym co lubi. A moze Andora była specjalnie ? Moze próbował uciec od tej uciążliwej Formuły ? Juz pomijając fakt, ze Robert w każdym wywiadzie od wrześniowego powrotu stanowczo podkreśla, ze CELEM POZOSTAJE FORMUŁA 1.
Przepraszam za OT, ale krew mi sie gotuje jak czytam takie bzdury.

Kacper pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=K93253ACdJ4&feature=share
Wywiad z p. Obrockim. Tak kretyńskiego podejścia do sprawy Roberta juz dawno nie słyszałem. I niektórzy w te baśnie wierzą...

mF1 pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=F5kUDOH4dwM&feature=youtu.be&a

Chomik pisze...

@Kacper To dlaczego mówi o 2-3 letnim planie, skoro to już w 2014r mógłby próbować wrócić do F1? Może delikatnie mówiąc, źle to ująłem, ale chodzi mi o to, że bardziej go do rajdów ciągnęło. A poza tym nie wybrał DTMu, a to by go bardziej przybliżyło, niż oddaliło od Formuły.

Michał pisze...

od 1.33 świetnie widać co obecnie służy do zmiany biegów.

http://www.youtube.com/watch?v=L3eka7-HKzk

Kacper pisze...

Po pierwsze, to jeszcze nie wiadomo na 100% co wybrał, więc mysle, ze nie mozemy sie póki o zastanawiać czemu to, a nie tamto.
Ale jesli chcesz wiedziec dlaczego byc moze wybierze rajdy, to juz nie raz nie dwa było mówione- obecny stan ręki nie pozwala na rywalizowanie w F1, a najwyższa kategoria motorsportu poza F1 to WRC. Jak wiadomo, celem każdego zawodnika, juz o Kubicy nie wspominając jest jazda w możliwie najlepszej serii. DTM to w przypadku kierowcy takiej klasy jak Robert dobry sposób na emeryturę. Moge sie mylić, ale ja wlasnie w ten sposób rozumiem większe zainteresowanie Roberta startami w rajdach.

kaz pisze...

Jestem pełen podziwu dla niektórych "optymistów" którzy widzą jeszcze Roberta w F1. Niestety ja takim optymistą nie jestem. Ale to też nie oznacza, że nie cieszę się z "wyboru" WRC - bo myślę że Robert tą drogę wybierze. Trzeba szukać pozytywów. WRC to prestiż i o niebo większe emocje niż F1. To prawda że KUB w dobrym bolidzie byłby nie do pokonania, byłby nadvettelem. Życie chciało innaczej. Na tą chwilę nikt w aspekcie czysto sportowym nie może powiedzieć że to źle dla kariery Roberta. Będę mu mocno kibicował w WRC! Trzym się KUB!!!

Chomik pisze...

DTM to na pewno nie jest seria dla emerytów. Startował w niej chociażby Mika Hakkinen 2-krotny MŚ F1 i taki mistrz a wygrał jak się nie mylę tylko 3 wyścigi podczas 3 lat startów w tej serii. To mało jak na tak wielkiego zawodnika. A Paul di Resta przeszedł z DTMu do F1 i spisuje się całkiem nieźle. Ale Kacper masz rację, jak zapadnie decyzja to się o niej po debatuje, a jak na tą chwilę należy uzbroić się w cierpliwość
TC

Anonimowy pisze...

Sam Hakkinen o swoich startach w DTMach mówił, że jak w każdym sporcie do sukcesów potrzebna jest tam motywacja i zaangażowanie, a o to trudno po F1 w zasadzie na emeryturze.

Anonimowy pisze...

LOL ja bym go w sumie chcial zobaczyc jako cieśle :) napisze tak o czym RK sam mowil ze jesli by mu zrobili wiecej miejsca w kokpicie to nie mial by problemow z porwadzeniem bolidu moze za jakies 2 3 lata szykuja sie zmiany zwiazane wlasnie z tą kwestią tego nie wiemy bynajmniej F1 co rok sie zmienia i moze tu tez sie tego doczekamy

B®uner®

Chomik pisze...

Ale powiększenie kokpitu spowodowałoby spore zaburzenia aerodynamiczne, a co za tym idzie niezbyt dobre czasy.

Piotrek pisze...

Świetne słowa Loeba i Coch'a. Chociaż nie do końca się zgadzam ze zdaniem, że kariera Roberta w F1 jest już skończona, to cały czas mam wrażenie pustki jaka po nim została w tym sporcie. I nawet starty w rajdach jej nie zapełnią.

Szybkiego powrotu na tor Robert

grand460 pisze...

Ja wierzę że w roku 2013 nadejdzie taki zwykły dzień i odblokuje się tak automatycznie łokieć (tak samo z siebie) i Robert powróci do F1 w 2014 :).
Cieszę się że Loeb chwali Roberta a to nie byle kto :D

Rafał pisze...

Rozmawiałem z lekarzem, była okazja na imieninach u znajomego, trochę głupio było odchodzić od stołu na dobre pół godziny, ale nie chciałem stracić okazji do pogadania z fachowcem. Opowiedziałem mu o tym co było z Kubicą, znajomy dał kompa do dyspozycji - lekarz popatrzył na zdjęcia Roberta i dostępne filmiki z prawą ręką. Potem zaproponowałem, aby zobaczył jak wygląda praca rąk w kokpicie, puścilismy filmiki z kierowcami. Powiedziałem, że Robert rzekł, że kokpit jest dla niego o ok. 20 cm za wąski.
Oto co mi powiedział: aby Kubica dał radę, jego zdaniewm należałoby obniżyć wysokość mocowania kierownicy, obniżyć fotel (o tyle, aby zachował dobrą widoczność na tor) i jeśli jest możliwość to musiałby siedzieć ciut bliżej lewej strony, a nie centralnie na środku jak to jest w jednomiejscówkach). Powiedziałem, że to niemożliwe ze względu na przepisy, a także na budowę bolidu (pod fotelem przebiegają kable, kanały,itd.), a poza tym kierowca nie może siedzieć nie idealnie centrycznie w osi bolidu, m.in. ze względu na wyważenie auta. W tym momencie lekarz odparł: no to nie obraź się, ale jeśli nie zostaną zmienione przepisy to Kubica zakończył już karierę w F1. Powiedział też, że tylko i wyłącznie jakieś poważne operacje mogą coś poprawić, bo (cytuję) "rehabilitacja da mu jakieś milimetry poprawy, a żeby uzyskać chociaż 2-3 cm potrzeba poważnych operacji". Dodał do tego, że operacje są ryzykowne ponieważ jeśli coś operujesz w stawach to niestety trzeba go unieruchomić, unieruchamiając staw nie pracuje, a to powoduje zrosty, "zalew" chrząstki, itp. Na koniec powiedział, że i tak stan ręki Kubicy jest fenomenalny jak na pamiętny wypadek, ale na wiele więcej nie ma co liczyć. Dowiedziałem się też, że wcale regeneracja nerwów nie była największym poblemem, bo właśnie stawy są trudniejsze do operowania.

Maciej P. pisze...

Może nie będzie jeździł tam gdzie wszyscy chcemy, ale liczy się że wrócił :)

Dopnie swego i dojdzie na szczyt.

Piotrek pisze...

Już była tu rozmowa na temat diagnoz "na zdjęcia"... Specjaliści "odległości" w żadnym stopniu do mnie nie przemawiają. Nie obrażając nikogo, bo mam szacunek dla lekarzy, za wiedzę jaką posiadają.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Z całym szacunkiem,ale jak dla mnie lekarz który na podstawie zdjęć i filmów bez dokumntacji i wywiadu opowiada takie rzeczy to dla mnie nie jest wart funta kłaków.
Po co w takim razie chodzi do lekarzy robimy badania skoro można zrobić zdjęcia,nafrać film i siedzieć w domu. Pomysł godny NFZ!
Co nie znaczy,że ważam,że Kubica wróci do F1 to dla jasności

Anonimowy pisze...

Witam wszystkich serdecznie
Czytam tego bloga od pierwszego dnia istnienia ale teraz po raz pierwszy zdecydowałem coś napisac. Powód - ... krew mnie zalewa jak widzę kolejne dyskusje o braku wiedzy i doświadczenia lekarzy którzy zrobili analizę stanu zdrowia na podstawie zdjęć i filmów.
KAŻDY lekarz ( szczególnie chirurg) ma naprawdę DUŻE DOŚWIADCZENIE !!! podkreślę DOŚWIADCZENIE i moze spokojnie postawić wstępną diagnozę na podstawie dostępnych zdjęć i filmów z mediów. Takich przypadków uszkodzeń podobnych bardziej lub mniej mają na codzień sporo. Są specjalistami i fachowcami w swoim zawodzie więc maja prawo wiedzieć a nawet muszą wiedzieć jakie szanse ma pacjent w takim lub innym przypadku. Uszkodzony łokieć to czy jest to u Roberta czy innej osoby jest nadal uszkodzony i aby go naprawić potrzebna jest ta sama czynność- operacja ( dostanie się do niego ,itd..). Takich operacji ( choćby po wypadkach drogowych ) lekarze przeprowadzają tysiące przez cały okres trwania swojego zawodu więc mają PRAWO WIEDZIEĆ CO NASTĄPI Z DOŚWIADCZENIA....

A tak zupełnie "od czapy"
pamiętacie jak kiedyś transmitowano wyścigi F1 ( lata 80/90te)w polskiej telewizji.
Ostatnio właśnie sobie o tym przypomniałem jak pierwsze 30-45 minbyło pokazane przed 13tą a końcówka wyścigu już koło 16-17 tej. Śmieszne czasy kiedyś bywały...

Pozdrawiam wszystkich

MK

Anonimowy pisze...

to mi sie zawsze na tej stronie podobalo tysiace przepowiedni i wrozen mysli i teorii ale zadna z nich nie przewidziala ze RK bedzie jezdzic szybciej niz grom spadajacy z nieba i to szeczeze piszac nie w pełni sprawny motorycznie grom przestrzelił by zakret a Rk na rogu pozostawil by lakier auta ktorr ma do swojej dyspozycji czyz to nie jest wspaniale

B®une®

Rain Man pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Rain Man pisze...

Moim zdaniem gdyby wypadek Kubicy zdarzył się 10-15 lat temu to do Formuły 1 by już nie wrócił ze względu na uszkodzenia jakich doznał. Na szczęście współczesna medycyna jest tak zaawansowana że z pewnością istnieją metody aby przywrócić sprawność w ręce Roberta. Patrząc na to jak medycyna idzie do przodu to powrót Kubicy do F1 wcale nie jest taki nierealny.

Anonimowy pisze...

Jeśli lekarze twierdzą, że się nie da to znaczy, że się nie znają. Jakby powiedzieli, że się da to byliby koronnym dowodem niektórych, że się da.
I nie ma tu znaczenia czy ocenialiby na podstawie zdjęć, fusów, czy zdjęć RTG.

Kacper pisze...

@RainMan
Moim zdaniem jesli wypadek Kubicy zdarzyłby sie 10-15 lat, to zakonczylby cos wiecej niż tylko jego karierę...

Auto pisze...

Ktoś przetłumaczy?
Jak nie aktualne to sorki:P

http://www.motorsport-total.com/wtcc/news/2012/12/Kubica_Ich_koennte_auch_die_WTCC_ausprobieren_12120404.html

Maciej P. pisze...

zerknać warto tutaj;

http://forums.autosport.com/index.php?showtopic=119380&st=2840&start=2840

Anonimowy pisze...

@Rafał
Żaden poważny lekarz-chirurg nie będzie się bawił w diagnozowanie i ocenianie szans pacjenta, widząc go na filmach czy zdjęciach. Jeszcze nie słyszałem o takim przypadku, żeby LEKARZ bez chociażby podstawowych zdjęć rentgenowskich zabierał głos na temat uszkodzeń kości czy stawów.Więc nie pisz bzdur albo podaj nazwisko tego lekarza, który taką diagnozę mógłby np. na temat Roberta Kubicy wystawić.
Lekarze, to osoby publiczne a ja chętnie z takim bym podyskutował. Z góry zakładam ze takowego nazwiska nie podasz.

Chirurg a Rehabilitant, to dwie różne profesje. Często jest tak, że obydwaj poprawiają po sobie błędy.Równie często jest tak, że różnią się od siebie diametralnie opiniami na temat stanu pacjenta i tego co dla niego jest odpowiednie. Lekarz chirurg np. zaleca operacje i leczenie farmakologiczne a rehabilitant puka się w głowę i mówi, że najlepszą metoda są ćwiczenia i zabiegi fizykoterapeutyczne. Dodam, że żaden lekarz nie powie, że zabiegi proponowane przez rehabilitanta nie przyniosą efektu. Natomiast każdy, nawet dziecko, wie że operacja to RYZYKO.

Kubica sam wielokrotnie podkreśla, że jest na etapie REHABILITACJI. To co miało być zoperowane zostało zrobione w pierwszych dniach po wypadku na świeżo.Reszta zabiegów to korygowanie i poprawianie.
Z wywiadów z Robertem widać wyraźnie, że nie wie czy się poddać kolejnym zabiegom czy dalej kontynuować rehabilitacje, która jak mówi przynosi wymierne efekty.Może tu być (moje zdanie) właśnie ta rozbieżność miedzy Chirurgami a Fizjoterapeutami.

Jedno jest pewne - Robert Kubica ma najlepszych specjalistów i motywacje jak mało kto a ocenianie na odległość stanu jego łokcia czy nadgarstka, to żenada a w przypadku Lekarzy - wstyd.

Pzdr
Adam

Anonimowy pisze...

Lekarz nie jest żadną osobą publiczną. Reszta Twojego posta Adam jest równie wartościowa?

Anonimowy pisze...

@13:37
Czy możesz udowodnić, że nie jest?
Oczywiście w kontekście tego co napisałem.
Adam

Mateusz Cieślicki pisze...

Pewnie że nie jest i myślę, że warto skończyć tę dyskusję.

Guzior pisze...

http://eurosport.onet.pl/motorowe/rajdy-samochodowe/fia-podjela-kluczowa-decyzje-ws-roberta-kubicy,1,5330470,wiadomosc.html

Anonimowy pisze...

witam wszystkich

lekarz, rehabilitant, ciesla.. na blogu jak zwykle ciekawie :-) dodam tylko od siebie, ze ciesla przemawia do mnie najbardziej. Niedlugo nawet bedziemy obchodzic urodziny pewnego zawodowego Ciesli, ktory po rzuceniu zawodu zbawil swiat. wiec aluzja jak najbardziej pasujaca w ten grudniowy dzien.

..o ile oczywiscie wczesniej nie przyjdzie koniec swiata, ale wtedy rozwiaze sie takze i dylemat startow Roberta w 2013 nurtujacy jakze wielu na tym blogu.. ;-)

a tak powazniej, to mysle, ze niektorzy biora pewne rzeczy za powaznie. Mysle, ze sam Robert podchodzi z wiekszym dystansem do samego siebie i swoich spraw zdrowotnych (co nie znaczy, ze z mniejsza troska).

Milego dnia wszystkim a Robertowi cudu pod choinke (choc i tak tworzy on juz piekna karte w historii sportow motorowych)

W.

Anonimowy pisze...

A pewien dekarz dopiero co urodziny obchodził. Całe szczęście, że też nie pracował w zawodzie;)

Piotrek pisze...

Racja. Zobaczymy jak mu pójdzie w Dakarze :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tomy pisze...

Nie ma co się denerwować na prywatne opinie lekarzy. Mimo wszystko mogą z niezłym przybliżeniem powiedzieć coś nt stanu zdrowia Roberta na podstawie obserwacji zachowań Roberta i wiedzy jaka cześć ciała jest kontuzjowana. Lekarze znają konsekwencje różnych urazów i wiedzą jakie są typowe zachowania ludzi po danej kontuzji. Wiedzą ile przeciętnie trwa rehabilitacja i znają statystyki dot. danej kontuzji itp itd.

Szkoda, może za jakieś 20-30 lat będziemy mieli kolejny talent w F1 (chyba że wcześniej będzie koniec świata :)) ... chociaż może za rok, dwa, trzy będzie inna sytuacja i zobaczymy Roberta w F1. Któż to wie. Rajdy może i są ciekawe, ale chyba tylko dla samego kierowcy. F1 ma kilka wad, ale mimo wszystko jest ciekawe.

Anonimowy pisze...

Wreszcie głos rozsądku -MK

polip

timmy! pisze...

Rajd Janner już za 3 tygodnie, lista zgłoszeń została przedłużona do 15 grudnia. Ciekawe jaki był powód ;)

Anonimowy pisze...

dobry lekarz jak sie trafi 1 na 100 to dobrze! reszta to totalne konowały!

untrusted untrusted pisze...

jak słyszę ze ktoś ma szacunek do lekarza bo ma wiedzę to wyobrażam go sobie jako małorolnego chłopa w ciemnogrodzie który leci z kurą do znachora :)
znam tyle wypadków z pierwszej reki gdzie nasi wspaniali lekarze kogoś uśmiercili (na szczęście jeszcze nikogo w mojej rodzinie) że "krew mnie zalewa jak widzę kolejne dyskusje o wiedzy i doświadczeniu lekarzy"

Anonimowy pisze...

Jeżeli miałby jeździć w ME, to oznacza, że także w Rajdzie Polski :D

Anonimowy pisze...

Konowałów jest mniej więcej tylu,ilu
adwokatów oszustów,księży pedofili,polityków złodziei czy magistrów po studiach "płacę i wymagam".To nie uprawnia do obrażania
tych wszystkich grup zawodowych.
untrusted nie martw się,dla Ciebie także jest miejsce na ziemi.
polip

Anonimowy pisze...

http://f1.wp.pl/kat,48594,title,Ford-Fiesta-RRC-nowe-auto-Kubicy,wid,15178692,wiadomosc.html


.

Anonimowy pisze...

tets

Kacper pisze...

Wg. artykułu w Motorsport News, Fiesta RRC Roberta ma byc zmodyfikowana w ten sposób, ze drążek zmiany biegów zostanie zastąpiony łopatką z lewej strony kierownicy, a w zamian za to szybkość zmiany biegu zostanie spowolniona do szybkości takiej jak przy użyciu tradycyjnego drążka sekwencyjnego. To jest wlasnie ta modyfikacja, na która FIA wyraziła zgodę.
Ciekawe, ze FIA zgodziła sie na tak dosc daleko idące zmiany.

Ewa pisze...

Witaj ~polipie, a jednak ciągnie Cię tu ciągnie :).
Masz absolutna rację, nie można uogólniać bo wszystko zależy od człowieka.

Anonimowy pisze...

@polip
Lekarze w większości to konowały zapatrzone w siebie i liczące $$$. Ilość tych z powołaniem i wiedzą to mniej więcej tak samo jak adwokatów z sumieniem.

T.

cravenciak pisze...

Jak czytam niektóre posty, to płakać mi się chce...

Anonimowy pisze...

Podziekowania dla prowadzacego strone bo znajduje tutaj wszystkie info o Robercie I to przewaznie te najbardziwj wiarygodne.
Kiedys po wypadku Roberta napisal ktos komentarz na planetf1 nie bylo to optymistyczne ale patrzac wstecz realistyczne. Wielki talent Roberta jak nie najwiekszy w dziejach F1 juz raczej nigdy nie bedz ie mial szansy aby nas zachwycac. (Juz wtedy ktos potrafil ocenic sytuacje Roberta bardzo realistycznie na podstawie info o obrazeniach)

Nadzieja umiera ostatnia dopoki Robert nie zakomunikuje ze nie da rady pozostawie I ja sobie iskierke nadziei.

2014 planuje zjechac do kraju tak pod choinke obys Robert sprawil samemu sobie I mnie niespodzianke I do zobaczyska na GP nj/ny

Edi

Anonimowy pisze...

Podziekowania dla prowadzacego strone bo znajduje tutaj wszystkie info o Robercie I to przewaznie te najbardziwj wiarygodne.
Kiedys po wypadku Roberta napisal ktos komentarz na planetf1 nie bylo to optymistyczne ale patrzac wstecz realistyczne. Wielki talent Roberta jak nie najwiekszy w dziejach F1 juz raczej nigdy nie bedz ie mial szansy aby nas zachwycac. (Juz wtedy ktos potrafil ocenic sytuacje Roberta bardzo realistycznie na podstawie info o obrazeniach)

Nadzieja umiera ostatnia dopoki Robert nie zakomunikuje ze nie da rady pozostawie I ja sobie iskierke nadziei.

2014 planuje zjechac do kraju tak pod choinke obys Robert sprawil samemu sobie I mnie niespodzianke I do zobaczyska na GP nj/ny

Edi

Anonimowy pisze...

Cześć Ewa.Ciągnie,ciągnie.Niestety,nadzieję już straciłem.

polip

Michał pisze...

Czuje, że jeżeli jeszcze nie w nadchodzącym sezonie to w przyszłym większość aut będzie miała "spowolnioną" łopatkę do zmiany biegów.

Ewa pisze...

polipie, Ty straciłeś nadzieję a ja.....no, nie uwierzysz :).
Zawsze miałeś takie samo zdanie i na razie wyszło na Twoje.
Robert cierpi a ja razem z nim.Teraz tylko cierpię, wtedy byłam zrozpaczona.Nigdy nie polubię rajdów ale cieszę się gdy widzę szczęśliwego Roberta.W F1 będę kibicować Hamiltonowi, uważam go obecnie za najlepszego kierowcę.

Anonimowy pisze...

jestem od niecałego roku, stałym czytelnikiem tego bloga, choć pierwszy raz zabieram głos. Chciałbym podziękować autorowi że stworzył takie miejsce, na którym jest sporo ciekawych tekstów. Są "świeże", aktualizowane. Do tego ukłony należą się też wszystkim (prawie wszystkim) komentującym wpisy - też robicie dobrą robotę. Z zainteresowaniem poznaje wasze opinie - nieraz inne niż moje. Jednak chciałbym poruszyć, dwie kwestie. Pierwsza do autora bloga; swego rodzaju gloryfikacja, nadinterpretacja. Np, fragment nagłówka "Loeb zachwycony Kubicą (...)". Jednak w jego przetłumaczonej wypowiedzi trudno znaleźć zachwyt. (?) I druga sprawa; chyba niepotrzebnie cześć komentujących reagują agresją jeśli ktoś w racjonalny, spokojny sposób przedstawia inne zdanie niż jego. Np kwestia p. Juliana Obrockiego.
Życzę RK jak najlepiej, bez względu co wybierze, będę mu kibicował i starał się śledzić jego karierę. Jestem zafascynowany jego talentem, i pracą jaką wykonuje, jednak nie sposób przyznać Panu Obrockiemu racje np. w temacie subordynacji wobec zespołu, "kurtki skody". Dlaczego zatem ktoś kto to głośno powie staje się wrogiem RK, czy też jest po prostu idiotą, który tylko innych denerwuje...?
pozdrawiam wszystkich, bart