Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 14 grudnia 2012

Jest zgoda FIA, będzie Ford i start w Polsce? [aktualizacja]

Międzynarodowa Federacja Samochodowa wyraziła zgodę na drobne przeróbki samochodów Citroena DS3 WRC oraz Forda Fiesty RRC, które miałyby być dostosowane do potrzeb Roberta Kubicy. Polak jeszcze nie podjął decyzji o startach w przyszłym roku, ale wszystko wskazuje na to, że wybierze Rajdowe Mistrzostwa Europy, które połączy z okazjonalnymi startami w WRC. Poniżej można zobaczyć jego prawdopodobne auto. Ważnych i ciekawych informacji udzielili przedstawiciele Eurosport Events, organizatora zawodów.

Jak wiemy, Citroen Junior World Rally Team i firma M-Sport, przygotowująca Forda do startów w ERC, złożyły do FIA zapytanie o możliwość modyfikacji samochodów dla Roberta. Chodziło przede wszystkim o przeniesienie zmiany biegów na lewą stronę i zmianę jego sposobu - zamiast używanego obecnie drążka, Kubica - jeżeli zdecyduje się na starty - będzie używał łopatki przy kierownicy, której działanie zostanie odpowiednio spowolnione, aby nie miał on żadnej przewagi nad rywalami, używającymi tradycyjnego sposobu.

Nie wiemy, czy wniosek o modyfikację obejmował również (czy musiał obejmować) zmianę sposobu aktywowania hamulca ręcznego - przypomnijmy, że Robert w ostatnich rajdach pchał w tym celu drążek prawą ręką zamiast go ciągnąć.

Mikołaj Sokół na swoim blogu www.sokolimokiem.tv przekazał, że wszelkie przeróbki zostały zaakceptowane przez FIA i jeżeli Robert zdecyduje się na starty tymi samochodami, będą mogły zostać wprowadzone. Ale czy tak będzie? Według magazynu Autosport, Kubica jest bardzo bliski podpisania kontraktu z firmą M-Sport i startu w przyszłym roku w serii ERC.

Oto potencjalny samochód Roberta:

Jeżeli Kubica zdecydowałby się na starty w pełnym sezonie tej serii, to oznaczałoby to, że zawita również do Polski, bowiem w kalendarzu ERC na 2013 rok pod koniec września wpisany jest Rajd Polski.

Jeżeli Kubica zdecydowałby się na starty w ERC, to musiałby to zrobić w ciągu kilku dni i przystąpić do przygotowań. Sezon tej serii zaczyna się bowiem już 3 stycznia rajdem Internationale Jänner Rallye w Austrii.

Możliwe jest również, że Kubica będzie łączył starty w całym czempionacie z pojedynczymi startami w WRC za kierownicą Citroena, ale taki scenariusz jest mniej prawdopodobny.

Nie pozostaje nam zatem nic innego jak czekać na decyzję Polaka. Ta powinna zapaść już niebawem.

Aktualizacja godz. 20:10

Ważne i ciekawe wypowiedzi padły z ust przedstawicieli Eurosportu - Eurosport Events jest bowiem organizatorem serii ERC, a na antenie tej stacji będą pojawiały się relacje z rajdów.

"Dostaliśmy od FIA techniczne wytyczne, które umożliwią przestawienie manetki zmiany biegów. Wiemy, że dwa zespoły rozmawiają na temat zaoferowania mu startów w mistrzostwach. Negocjacje się jeszcze nie skończyły, ale mamy nadzieję, że porozumienie zostanie szybko zawarte" - powiedział dyrektor Eurosport Events Francois Riberio dla eurosport.onet.pl.

Według niego to, czy Kubica wystartuje w Rajdzie Polski zależy od zespołu, który Polak wybierze do startów.

"Jeśli dołączy do naszej serii to bez wątpienia będzie to wielka sprawa pod względem marketingowym. Jest szansa na spory wzrost oglądalności. Mamy wrażenie, że Robert ma zamiar startować w rajdach samochodowych przez długi czas, więc seria ERC będzie dla niego dobrym miejscem. Tutaj będzie mógł się uczyć, poprawiać umiejętności i sprawdzać się w rywalizacji z innymi dobrymi kierowcami. Ważne jest to, że nie będzie w cieniu najlepszych zawodników, tak jak było to w przypadku Fina Kimiego Raikkonena w WRC" - dodał Riberio.

O Robercie i jego startach w ERC wypowiadał się także redaktor naczelny Eurosportu Polska, Adam Widomski: "To byłaby wspaniała wiadomość dla wszystkich kibiców, gdyby po tak długiej przerwie można było ponownie zobaczyć Roberta Kubicę. Bez wątpienia walczyłby o najwyższe pozycje. Dobrą formę pokazał przecież w ostatnim rajdzie we Francji. Nasza stacja będzie pokazywała wszystkie rundy mistrzostw Europy. Niektóre eliminacje będą relacjonowane na żywo, tak jak było to w poprzednich latach przy okazji serii IRC. To dodatkowo zwiększy widowiskowość dla telewidza. Jeśli Kubica wystartowałby w Rajdzie Polski to stałby się on jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych w naszym kraju" - powiedział Widomski.


Źródło: autosport.com, sokolimokiem.tv, eurosport.onet.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl  

76 komentarzy:

intense pisze...

Co do ręcznego to kazdy sobie ustawia go jak chce . Wystarczy dzwignie obrócic by inaczej popmpke pompowała (kazda sportowa ma taką funkcje). Watpie by na to było potrzeba jakąkolwiek zgodę.

Anonimowy pisze...

Szkoda mi Roberta! Oglądać go w wyścigach w bezpośredniej walce z innymi- to była gratka!Duma narodowa... Rajdy - cieszę się że możemy go w nich oglądać, ale to nie to. Ja dalej mam nadzieje na F1-wiadomo, że kiedyś-ale może się uda.

untrusted untrusted pisze...

czy dobrze sie domyslam ze słabsze RRC to sposob forda na nawiazanie wspolpracy z mniej doswiadczonymi kierowcami zamiast od razu na gleboka wode czyli mocniejszego WRC?
jesli faktycznie tak jest to szkoda bo Robert sobie swietnie radzi z dużą mocą :p

intense pisze...

ja niewiem ale podejrzewam ze koszt saochodu rrc i wrc jest zblizony bo roznic jest niewiele ( czyli pewnie z 400-500 tys euro) . rrc jest w erc a tam sa inne wymogi niz w wrc i tyle . no i w erc wiecej asfaltu.
ja mam nadzieje ze kubica ogarnie starty w obu seriach , ale najbardziej bum chcial zobaczyc go radzącego sobie na szutrze i sniegu .

Wiater pisze...

ERC i transmisje w Eurosporcie :) Swoją drogą wydaje mi się że jeśli Robert zdecyduje się na 3-letni program, to możemy stracić z anteny polsatu F1... Ogladalność na poziomie 2mln w niedziele łatwo zastąpić tami programem z Cichopek itd :P Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Chcialbym zobaczyc Roberta w Polsce. Napewno bym sie wybral zobaczyc go na żywo :) Oczywiscie bardzo mu kibicuje bez względu jaką decyzje podejmie, ale chciałbym go jeszcze zobaczyć w F1. Forza Robert!

Michał pisze...

Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek napisze coś takiego, ale dla tych co nie czują/rozumieją rajdów takie proste porównanie - rajdy są jak sesja kwalifikacyjna, tyle że dłuższe i bardziej wymagające. Kierowca cały czas walczy ze sobą, jedzie na 100% (chyba że wypracuje bezpieczną przewagę) a o wyniku dowiaduje się po wszystkim. Dodam, że kompletnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że F1 to królowa motorsportu, prawdziwą królową są właśnie rajdy WRC. Dlaczego? Ano dlatego, że kierowca F1 na szutrze czy śniegu będzie tak samo dobry jak przeciętny kierowca mający lekkie zacięcie rajdowy i okazjonalnie startujący w KJS-ach (celowe przekoloryzowanie). Natomiast kierowca rajdowy potrafi sobie radzić świetnie w każdych warunkach. Do tych co zaraz będą mnie wyśmiewać - przypomnijcie sobie co sam Kubica mówił na ten temat i poszukajcie słów Loeb-a który również stwierdził to co Kubica tak naprawdę parafrazował - wyścigi są łatwiejsze bo są powtarzalne, bo pokonujesz ciągle te same zakręty i praktycznie nic Cię nie zaskoczy. W rajdach natomiast masz do czynienia z ciągłą improwizacją. Na rozpoznaniu masz elegancki zakręt czwórkowy a po nocy, po intensywnych opadach nagle robi ci się na nim błotne lodowisko które zupełnie inaczej musisz zaatakować i dowiadujesz się w najlepszym wypadku od szpiega, a w najgorszym dochodząc do zakrętu. A co do argumentu walki bok w bok - no to umówmy się ten sezon F1 był całkiem bogaty ale poprzednie? Jak były 3 wyprzedzania na wyścig to było coś. Tak naprawdę jak chcesz oglądać prawdziwą walkę to trzeba oglądać karting albo nascar albo indycar bo w F1 to taka trochę lipa. Prawdziwej walce sprzyjają jednolite pojazdy a tego w F1 niema.

rolen pisze...

@untrusted - to zalezy od rangi mistrzostw.
Np w rajdach w Polsce najwyższą klasą samochodów dopuszczonych do zawodoów są s2000/rrc oraz R4/N4 -podobnie w mistrzostwach Europy. Samochody WRC tylko mistrzostwa swiata + kraje które maja bardziej liberalne przepisy (np Czechy). Czyli samochód jakim Robert bedzie jezdził zalezy od mistrzostw w jakich bedzie uczestniczyl.

rolen pisze...

@Michal, lepiej bym tego nie ujął. W rajdach dobry kierowca może zrobić dobry wynik w przeciętnym samochodzie np. Dani Sordo w Mini w tegorocznym Monte. F1 to króla motorsportu ale tylko od strony technologii, kierowca robi tam często za wkładkę mięsną. To rajdy są solą motorsportu.
Dajcie Loebowi i Vettelowi ten sam samochód (jako handicap dle VET mocne RWD, np BMW M3). Wypuście ich na normalne drogi - asfalt, snieg i szuter. VET być może tylko na asfalcie zblizyłby się do Loeba, na reszcie nawierzchni polegnie.
Kierowca F1 potrafi jezdzić szybko tylko w określonych warunkach (tor), kierowca rajdowy - zawsze.

Anonimowy pisze...

No to jazda:)

Czekam na konfrontacje Loeb vs Kubica podczas Monte Carlo Rally...i nie tylko!

SSC

Anonimowy pisze...

Pomimo, że to w rajdach jeżdżą (czy może - kiedyś jeździli) IMHO najlepsi kierowcy w ogóle to jest taki problem, że rajdy od lat przeżywają zapaść i poziom w związku z tym nie jest zachwycający.

iksilak pisze...

Pamiętacie słowa Raikonene, że nie da się przejść z F1 do rajdów i od razu osiągać dobrych wyników, no chyba, że Robert Kubica. Myślę, że miał rację, fenomen Roberta polega na tym, że on gdy wsiada do samochodu i przejedzie trochę kilometrów by go poczuć, przestaje być kierowcą, on staje się częścią tego samochodu, koła to jego "kończyny", którymi dotyka asfaltu i czuje go. Oby poczuł też szutry i śnieg a będzie mistrzem.

Koni krk pisze...

Mysle że to najlepsze wieści jakie mogły napłynąć z obozu Roberta. Wreszcie będziemy mieli godnego reprezentanta w królowej sportów, a wyścigi tramwajarzy zostawmy dla takich lalusiów jak Ventyl czy Hamilton

Chomik pisze...

Podpisuje się pod Michałem, ale coś zmieniam. NASCAR i IndyCar jest równie ciekawy co gra w szachy. Ale zacięta walka panuje w WTCC, DTM. A F1 zeszła na psy. Aż miło oglądać filmiki na YT z Schumacherem, Hakkinenem, Senną, Villeneuveem. F1 była "królową motosportów". Była...
Link

Anonimowy pisze...

Zacięta walka w WTCC? W F1 za panowania Schumachera, czy Hakkinena albo Villeneuve'a? Senne chyba na doczepke wstawiłeś, bo o nim zawsze warto wspomnieć?
Dobrze się czułeś jak to pisałeś?
Filmiki na youtube mają to do siebie, że są w stanie nawet sezon taki jak 2004 przedstawić jako super dreszczowiec.
Tak się składa, że oglądam F1 od 97r. i takiego sezonu z tyloma ciekawymi wyścigami jak w tym roku jeszcze nie było. Oglądałem Schumachera v.1, Hakkinena, Villeneuva (Jacquesa) na żywo (w tv) i po stokroć wolałbym oglądać sezon 2012 niż tamte procesje.

Kacper pisze...

NASCAR nudny jak gra w szachy ?
Jak ktoś nie rozumie, to i jedno i drugie moze wydawać sie nudne.
Nie zgadzam sie tez z opinia, ze kierowca rajdowy poradzi sobie zawsze i w każdych warunkach.
Rajdy i wyścigi to dwa zupełnie rożne światy. Nie da sie tego porównać. Kierowca wychowany na torze nie poradzi sobie od razu na szutrze, tak jak kierowca wychowany na os-ach nie zacznie natychmiast dominować na torze.

Anonimowy pisze...

@ Kacper

Odnośnie porównania kierowców rajdowych i wyścigowych masz rację, ale... Colin kiedyś proponował Schumacherowi pojedynek - mieliby jechać zarówno WRCówką po lesie na szutrze, jak i F1 na torze. W takim pojedynku czasowo myślę, że kierowca rajdowy byłby szybszy. No, ale (o ile mnie pamięć nie myli) to Schumacher stwierdził, że po lesie 200 km/h jeździł nie będzie ;)

Michał pisze...

Odnośnie Nascara czy Indycar też tak myślałem, że nuda i ogólnie jak powiedzmy hamburger przy daniu z sarny ale tak się trafiło że na jakimś tam discovery czy innym bbc zobaczyłem dokument nt nascar i wyścigów po owalach i powiem tak - przekonali mnie. Ogólnie okazuje się że nascar to jeden wielki ogromny zakręt (też mi odkrycie ;) ) a samochody jadące po tym owalu nie dość że praktycznie non stop się ślizgają to jeszcze wręcz należy używać zderzaków w walce. Zaczynam dopiero poznawać te serie ale im więcej oglądam tym bardziej mi się podobają. Zresztą z F1 było w moim przypadku tak samo, wciągnął mnie w 97 kumpel na studiach jakimiś tak opowieściami. Praktycznie pierwszy sezon oglądałem na siłę, dopiero jak zrozumiałem to zaczęło mi się podobać, ale nie zmienia to faktu że moim nr jeden nadal są rajdy.

Piotrek pisze...

Jeśli Robert będzie startował w rajdch, jeśli będzie to ERC, jeśli pojedzie w Polsce, to będę musiał tam być.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Chomik pisze...

Być może. Ja tam lubię oglądać walkę w zakrętach, ciasne wejścia w nie i szybkie wyjścia. LE kilka kółek NASCARu da się obejrzeć. A co do porównywania kierowców to mija się to z celem. To jak porównywanie spodni i koszuli. Mistrz F1 nie musi być najlepszy, chociażby w Formule 3 i na odwrót. Nie mówiąc już o: kierowcy WRC a F1 i do tego jeszcze z DTMu. TEgo typu porównania mijają się z celem.

Anonimowy pisze...

Piotruś jak Robert pojedzie w ERC to dużo bliżej będziesz miał do Czech na Barum, a porównywalnie daleko co na Rajd Polski będziesz miał na Janner Rally już początkiem stycznia. Ja jak będzie Robert na Barum będę na 100%. Nad Janner wciąż się zastanawiam. A Ty Piotrze?

Anonimowy pisze...

Piotr właśnie ściąga zakurzony globus z szafy i sprawdza lokalizację miejscowości.

Anonimowy pisze...

@Michał:

"A co do argumentu walki bok w bok - no to umówmy się ten sezon F1 był całkiem bogaty ale poprzednie? Jak były 3 wyprzedzania na wyścig to było coś."


Pan śmie żartować, rok 2011, Turcja: 112 manewrów wyprzedzania w wyścigu. To tak dla przykładu. Proszę się nie sugerować tym, co zobaczy Pan w telewizji.

Anonimowy pisze...

Dobre

Anonimowy pisze...

Super wypowiedz!!! Dwoch znajacych sie osob
Fanka Seba Loeba

Anonimowy pisze...

w jakiej miejscowości będzie odbywać się Rajd Polski w 2013?

Anonimowy pisze...

W Mikołajkach i okolicach...

karluum pisze...

ME to po przejęciu opieki medialnej przez Eurosport to dobry wybór. Większość eliminacji asfaltowych. Nieznajomość trasy dla Roberta nie jest problemem – udowodnił to już parokrotnie, że na nowych dla siebie odcinkach specjalnych jest bardzo szybki. Potrzebny jest mniejszy budżet na starty oraz mniejsze problemy logistyczne.
Będzie dobrze – pierwszy polski rajdowy Mistrz Europy w 2013 a w 2014 pierwszy polski rajdowy Mistrz Świata:) Citroen i Ford – ci którzy mieli u siebie najlepszych (Loeb, Sainz, Colin czy Solberg) biją się o Roberta. I FIA która robi dla niego WYJĄTEK…. Czy to nie jest piękne????

cravenciak pisze...

Hołowczyc zdobył Mistrzostwo Europy w 1997 ;)

*
O Zasadzie nie wspominając :]

Michał pisze...

@Anonim 14 grudnia 2012 20:38 - po pierwsze podaj źródło tych 112 wyprzedzań (bo dla mnie objechanie HRT przez McL to żadne wyprzedzanie - coś jak porównanie WRC do N-ki), a po drugie ponieważ jednym z argumentów przeciwko rajdom jest to że są rozległe i ciężko się je ogląda bo mamy głównie dostęp do tabel z czasami, a w F1 jest wszystko na wyciągnięcie ręki to dlaczego nagle w F1 mam nie patrzeć tylko na to co widzę w TV? Patrząc na sprawę w ten sposób również w rajdach masz do czynienia z bezpośrednią rywalizacją bo i świadomy widz i oczywiście zespoły dokładnie wiedzą co i gdzie się dzieje z ich załogą.

hno pisze...

Dokładnie, te wyprzedzenia przy użyciu DRS to też nie powinny być brane pod uwagę, bo to jakaś kpina jest, zawsze krew mnie zalewała jak oglądałem wyprzedzenie z DRS a Borówa z Mauryckiem podniecali się tym... :/

Anonimowy pisze...

Sory, Maurycy był jednym z pierwszych sceptyków DRS i jest nim nadal. Nie zauważyłem żeby się tym podniecał.Bardziej fascynuje go obrona przed DRS czy walka bezpośrednia w zakrętach. Komentuje wyścigi, bo mu za to płaca ale niejednokrotnie dał do zrozumienia co sądzi o ruchomym tylnym skrzydle

untrusted untrusted pisze...

pomysł porównywania kierowców rajdowych do kierowców F1 jest absurdalny to tak jak by powiedzieć że Zakrzewski (mistrz swiata w bojerach) jest lepszym żeglarzem od Kusznierewicza bo ten nie zdobył mistrza świata i nie poradziłby sobie na lodzie :)
w rajdach chodzi o wszechstronność a w F1 o perfekcje wiec użycie jednego z tych dwóch kryteriów do oceny czy ktoś jest najlepszym kierowca zawsze będzie niesprawiedliwe dla tej drugiej grupy! jeśli np. dla mnie perfekcyjne branie zakrętu i wywalczenie jednej setnej sekundy przewagi jest wyznacznikiem bycia dobrym kierowca to powiem ze najlepszy na świecie jest Hamilton co będzie niesprawiedliwe dla Loeba i na odwrót, w praktyce sprawdzenie kto jest najlepszy na świecie doszło by do skutku tylko gdyby Loeb pojeździł kilka lat w F1 a Vettel w WRC ale musieli by to robić na tyle długo żeby moc powiedzieć że jeżdżą tam na najwyższym dla siebie możliwym poziomie i że lepiej by już nie byli w stanie nawet gdyby ten sport uprawiali od dzieciństwa..

Wiater pisze...

Ktoś wie czy jest już lista startowa pierwszego rajdu serii ERC?? Miała się dzis pojawić :) To by mogło wiele wyjaśnić :)

Anonimowy pisze...

Twierdzenie, że rajdy są "bezpośrednią rywalizacją bo i świadomy...", jest tym samym, że białe jest czarne, a czarne jest białe. Wyścigi na torze, a rajdy mają się do siebie, jak zjazdowiec alpejski do mknącej w dół Justyny Kowalczyk!
Sugeruję chodź ciut obiektywizmu.
Niestety, talent RK do wielkich sukcesów, będzie się marnował w innej formie motosportu. Boli mnie to.

Anonimowy pisze...

Tylko ze to "zjazdowiec alpejski" mknie w dół, a nie Justyna Kowalczyk. I chyba nawet ignorant przyzna, że rajdy to dużo większe wyzwanie niż formuła 1.

Anonimowy pisze...

Tak, Justyna w dół schodzi...
Tak, 180km/h wśród stałych przeszkód i 360km/h wśród też ruchomych...
Niestety, talent RK do wielkich sukcesów, będzie się marnował w innej formie motosportu. Boli mnie to.

Anonimowy pisze...

Udział Małysza w rajdach cieszy, udział Kubicy w rajdach martwi.

Anonimowy pisze...

Udział Roberta w prawdziwym motorsporcie dla mężczyzn cieszy.

Tomy pisze...

@anonim 14:04, tak, rajdy są większym wyzwaniem o czym przekonał się sam Robert. Są niebezpieczne, kaskaderskie i mniej ciekawe jak F1. To na co pracował przez całe życie zostało w jakiejś części odebrane przez rajdy. 20 lat jazdy na torze zostało zniszczone poprzez udział w kilku/kilkunastych rajdach. Kierowca, który ma wielki talent, na miarę najlepszych w historii F1 bierze udział w rajdach.

Na torze można pozwolić sobie na ryzyko, można jechać na maksa bo zna się pewne granice, limity. Tor jest bardziej przewidywalny. Rajdy są całkiem inne. Tam nie jedzie się na maksa, trzeba wypośrodkować to wszystko. Nie wyobrażam sobie Schumachera w rajdach, a uważa się go za mistrza kierownicy. Biedak, nie miałby kogo spychać na ścianę, pobocze. Robert ma wielki talent, jest wszechstronnym kierowcą co udowodnił poprzez udział w rajdach, ale jak sam przyznał - rajdy to dla niego jeszcze nauka. Tam potrzeba trochę wyrachowania, spokoju, regularności. W rajdach wychodzą umiejętności kierowcy. W F1, umiejętności są rozmyte gdyż bolid, drsy, krsy, pomoc teamu w boksach itp odgrywają ogromną rolę.

HeavyRain pisze...

Robert nie byłby pierwszym, który przez jakiś wypadek spaprał sobie świetną i świetlaną przyszłość.

Anonimowy pisze...

I nie byłby ostatnim.

Anonimowy pisze...

Jest jeszcze jedna wyższość (!) rajdów nad wyścigami: bolidem rajdu się nie przejedzie, a rajdówką bez problemu wyścig się ukończy.
Ale są jeszcze czołgi i współcześnie dorównują rajdówkom w …szybkościach.

Anonimowy pisze...

Bolidem to nawet wyścigów w deszczu współcześni mistrzowie nie są w stanie ukończyć, bo jest "undriveable".

Anonimowy pisze...

Gdy po informacji, że Kubica będzie rajdowcem w 2013 roku, Mateusz z wykrzyknikami będzie o tym informował, dla zdecydowanej większości kibiców znaczki będą takie :( czy wręcz takie :(((. Zresztą nie tylko Mateusz chce sprawiać wrażenie, że jest świetnie, a "sprzęt rehabilitacyjny" stał się podstawowym narzędziem sportowym Roberta. Otóż nie! Robert stał się rajdowcem, ponieważ na tyle pozwolił stan jego prawej ręki. Nie stwarzajmy wręcz wrażenia, że jest dobrze, że tak wielki talent na dziś jest nawet nie w drugiej lecz w okolicach trzeciej ligi motorsportu. Wielu z uczestników rywalizacji z Kubicą, będzie do niego podchodzić z prośbą o autograf. Gdy już będzie na internetowej stronie Roberta potwierdzenie ERC w 2013 to mógłbyć Mateuszu zrobić to bez wykrzykników, które miałyby symbolizować euforię. Po prostu zdanie oznajmujące i tyle, przecież serce pęka, że ten fantastyczny kierowca torowy minimum 3 lata najlepszego okresu w F1 ma z głowy, a najprawdopodobniej po prostu zakończył już karierę w F1. Stan zdrowia spowodował sportową degradację, na co Robert nie zasłużył sobie.

Anonimowy pisze...

Autor nie po raz pierwszy zapomniał, jaki tytuł nadał swojemu blogowi...

Mateusz Cieślicki pisze...

Wydaje mi się, że wielu z Was zupełnie nie szanuje kierowców rajdowych i niepotrzebnie ich obraża. Rajdy a wyścigi to dwie różne rzeczy i żadna nie jest podrzędna czy nadrzędna wobec drugiej. Mam ostatnio do czynienia bardzo dużo z rajdowcami i pomijając kwestie charakterologiczne, to na prawdę dobrzy kierowcy. Spokojnie zatem i proszę aby tu nikogo nie obrażać. Rajdy są mniej medialne, ale za to znacznie bardziej dostępne dla "zwykłych śmiertelników"

intense pisze...

Dokładnie z tą dostępnością;D
Wsiadasz w samochod i startujesz w kjsie bez problemu i masz namiastke rajdów . Dla tych co kochają tylko wyścigi : wybierzcie sie raz na jakis kjs i wystartujcie.

Anonimowy pisze...

Lista startową do pierwszego rajdu z serii ERC właśnie została zamknięta:

http://www.jaennerrallye.at/en/home.html

Podobno ma zostać opublikowana oficjalnie we wtorek o 18tej. Ale zapewne będziemy wiedzieli wcześniej :)

Piotrek pisze...

Niestety nie otwiera mi jej. Jest tam Robert?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotrek nie odpowiedziałeś co Janner Rally i Barum? Jedziesz, jakby miał być Robert. Na Barum masz bliziutko, a na Janner tyle co na Rajd Polski. To jak?

Anonimowy pisze...

Prośba do MC.
Myślę że już pora zmienić tytuł tego bloga.

grand460 pisze...

Myślę że jeszcze nie trzeba zmieniac tytulu bloga dopóki sam Robert oficjalnie nie powie że będzie jeżdzić w rajdach

Anonimowy pisze...

Robert oficjalnie powiedział, ze celem jest powrót do F1, wiec tytułu nie trzeba zmieniać, nawet jak będzie jeździł w rajdach.
Adam

Anonimowy pisze...

@Mateusz - to prawda... "zwykli śmiertelnicy", w tym przypadku kibice Roberta, będą mieli więcej szans zobaczyć go na własne oczy, dotknąć, porozmawiać... to potwierdzają nawet środowiska rajdowe.

Zresztą widać to było wyraźnie na dotychczasowych rajdach z udziałem Roberta. Jest teraz bardziej otwarty na kontakty ze zwykłymi kibicami.

Wcześniej wspomniani rajdowcy są również... przekonani, że Estończyk Ott Tanak i Polak Robert Kubica są głównymi kandydatami na miejsca w M-Sport Ford Team na sezon 2013 :)
A tymczasem potwierdzono już kierowców M-Sport w serii WRC (Ostberg, Nowikow, Al Attiyah i Neuville)... Czekamy teraz na ERC ;)

PS. Myślę, że nie trzeba zmieniać nazwy bloga... Dla mnie jedynym sensownym powodem do zmiany tytułu byłoby oświadczenie RK, że nie wróci już do F1...

Piotrek pisze...

Dla mnie jedyną sensowną opcją na zmianę tytuło byłoby: "Robert Kubica i jego kariera w F1". Narazie cieszmy się z tego co jest. Rajdy w przyszłym roku jeszcze nie są potwierdzone, a nawet jeśli Robert zdecyduje się pojechać w ERC to też powinniśmy być szczęśliwi, a przedde wszystkim dumni. 2 lata po takim wypadku, Robert wraca do rywalizacji w motorsporcie. I to na światowym poziomie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

A ja się ucieszę niezmiernie jeśli Robert będzie jeździł w rajdach. Jestem fanem rajdów od małego, formułą zainteresowałem się - nieco - właśnie kiedy Robert zaczął tam jeździć. Wcześniej była dla mnie tożsama z Nascarem, ot jeżdżenie w kółko 75 razy po tych samych zakrętach. Dzięki Robertowi poznałem ją bliżej, dowiedziałem się że chodzi o minimalne różnice czasowe na każdym kółku itd. Jednak cały czas towarzyszyła mi ta myśl: Skoro lubi rajdy, to gdyby zaczął w nich jeździć, to było by o tyle bardziej fascynujące niż te powtarzalne "kółka" i raz na 20 minut cokolwiek się dzieje (może się nie znam i nie rozpoznaje że coś się dzieje cały czas w trakcie wyścigu F1). No i proszę - co prawda w wyniku smutnych okoliczności - ale jednak. Wygląda na to że będziemy mieli Kubicę w rajdach. Faceta który, niemal bez doświadczenia leje Włochów na ich własnym terenie, co jest dużą sprawą dla fanów rajdów jako że najlepsi Polacy w tym sporcie, Kuzaj, Hołowczyc, nawet mój idol Kulig przez lata mówili nam że " 7 miejsce we włoskim rajdzie z Włochami to sukces bo z nimi nie da się wygrać na ich trasach". Zapowiada się interesująco. No i będzie go można zobaczyć nie płacąc za tą przyjemność 200 EU.

Piotrek pisze...

Na pewno wielkim plusem rajdów jest ich dostępność i otwartość na kibica. Nie ma tam takiego Bernie' ego Ecclestone' a, który ciągnąłby ogromną kasę. To mi się bardzo podoba. Poza tym, gdy uświadosz sobie, że kierowcy jeżdżą po zwykłych drogach, codziennie dopuszczonych do ruchu publicznego i robią tam takie rzeczy, że czasem chwyta za gardło (ostatni przykład - "rakietowy" przejazd Roberta na centymetry obok jakiegoś budynku), to wiesz, że oni mają jaja.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotrek nie odpowiedziałeś co Janner Rally i Barum? Jedziesz, jakby miał być Robert. Na Barum masz bliziutko, a na Janner tyle co na Rajd Polski. To jak?

Blogier pisze...

Ja będe na tych obydwóch rajdach no i oczywiscie Rajd Polski
Ogólnie mam w planach pojechać na 5 rajdów, oczywiscie jesli Robert wogóle będzie jezdził w ERC

Będe robił foty i filmiki więc moge je zapodawać tu na bloga

Chociaż raz zabawie się w fotoreportera ;)

Anonimowy pisze...

Rajdy to fajne ujęcia,poślizgi i tyle,wyścigi na torze to emocje i walka,szkoda Roberta

Fabek pisze...

Co z tym Driver Rally Show w San Bonifacio we Włoszech ? Robert był zapowiadany i cuś przeszło bez echa. Zapomnieliście o tym ? :P

Anonimowy pisze...

Robert jest drugim po Janicy Kostelić z wielkich gwiazd sportu w ostatnim okresie, któremu zdrowie bardzo wcześnie zakończyło główną karierę sportową. Zamiast 14 czy 16 lat w F1, zaledwie 4 sezony i ogryzek w postaci końcówki sezonu 2006. Chorwatka też musiała bardzo wcześnie zakończyć karierę przez kontuzję kolana, ale przedtem została 4-krotną mistrzynią olimpijską, zdobywała mś, puchary świata, itd. Robert niestety ma na koncie 1 wygraną i jedno pole position. Ostatni w karierze wyścig GP Kubica przejechał w wieku 25 lat i 11 miesięcy. Wielka szkoda. Oprócz Kubicy i Kostelić były wczesne zakończenia karier, ale nie sportowców tej rangi, inne przedwczesne wycofania się miały miejsce u niektórych gwiazd, ale w znacznie późniejszym wieku - gdy kariera była już z górki. O tym co straciliśmy, będziemy co chwila przekonywać się na weekendach GP widząc morze flag z Meksyku, szalejących kibiców z kraju Azteków - wówczas zobaczymy ile straciliśmy...

Tomy pisze...

@anonim 14:10. Będziemy oglądali Pereza i słuchali ekspertów w studio jaki to wielki talent.

Anonimowy pisze...

Pereza i Gutierreza, a my co prawda nie będziemy mieć już kierowcy w elicie, w zamian za to Butkowskiego w McLarenie.

Anonimowy pisze...

@ Blogier jaki masz aparat ??

Mateusz Cieślicki pisze...

Blogier - choć to odległe i niepewne wydarzenia, to byłoby super i dzięki za propozycję.

Auto pisze...

Dzień Wszystkich Świętych chyba już za nami? Mam wrażenie, że niektórzy chowają Roberta żywcem, kiedy on tak naprawdę zaczyna się rozkręcać.
Jestem zwolennikiem teorii, że Robert jeśli już podpisze kontrakt związany z rajdami to będzie on zawierał w swojej treści klauzulę umożliwiającą mu natychmiastowy powrót na tor F1.
Co do zmiany tytułu blogu to na chwilę obecna jest wciąż aktualna i wydaje mi się, że będzie jeszcze przez rok, dwa lata. Robert wciąż nie zakończył walki o powrót do "normalności" pod kątem rehabu ręki itd.

Mateusz Cieślicki pisze...

:) Się pochwalę:

http://cksport.pl/moto/wiadomosci,iv_runda_klk_za_nami,6410.html

Anonimowy pisze...

@ Mateusz Cieślicki

Gratuluje. Chcesz powiedzieć że jesteś organizatorem tych zawodów i sam je wygrałeś?

Anonimowy pisze...

O tym czy Robert walczy o F1 będzie pokazywał kalendarz jego startów w ERC. Jeśli nie będzie w 2013 ani jednej minimum półtoramiesięcznej przerwy to znaczy, że nie odbyła się żadna poważna operacja w 2013. Lekarze wiele razy w temacie Roberta mówili, że po operacji minimum 4 tygodnie to regeneracja i potem powrót do rehabilitacji czyli spokojnie mozemy założyć, że 5 tygodni jest założeniem bezpiecznym. Jeśli w kalendarzu Roberta nie będzie żadnej długiej przerwy będzie to wskazówka, że poważnej korygującej operacji nie było. Natomiast co innego operacje kosmetyczne. To że Robert próbował wskazuje jakieś 6-7 tygodni nieobecności na jesieni (m.in. cały październik plus kawałek września i początek listopada). Wykonano najprawdopodobniej wówczas operację, której efekt był żaden.

Chomik pisze...

To co Mateusz, teraz F1?

grand460 pisze...

Gratulacje :) tak zaczynały gwiazdy F1.
Szkoda że w moim mieście nie ma toru kartingowego :( .
Powodzenia

Mateusz Cieślicki pisze...

Tylko miały jakieś 20 lat mniej :) Ale w tej rundzie genialnie spisały się dwie Panie i to im należą się brawa - więcej takich kobiet!

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 10:29 - no tak się złożyło, pierwszy raz w tej lidze. Ale uściślę, że zawodów nie sędziowałem :)

tanienagrobki pisze...

Kto wie, czy nie jest to przemyślany sposób rekonwalescencji? W końcu przecież będzie zdobywał doświadczenie i szkolił swoje umiejętności. Mam nadzieję, że będziemy się jeszcze cieszyć jazdą Roberta w F1.