Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 28 listopada 2012

Kubica w kolejnym rajdzie? Reportaż Citroena z onboardem Kubicy i pełny wywiad z Polakiem [akt. 13:30]

Pojawiają się pierwsze informacje co do kolejnego rajdowego startu Roberta Kubicy. Jeden z włoskich portali podał, że Robert Kubica może pojawić się na Driver Rally Show w połowie grudnia we Włoszech. Citroen Racing z kolei opublikował swoje podsumowanie udziału Roberta Kubicy w Rallye du Var, na którym można zobaczyć fragmenty przejazdów onboard Polaka. Film do obejrzenia poniżej. Poniżej znajdziecie również pełny, długi wywiad Roberta Kubicy dla L`Equipe.


Co prawda Robert Kubica nie podjął jeszcze decyzji co do swojej przyszłości i tego, czy wybierze starty w rajdach czy w wyścigach, ale już pojawiają się informacje dotyczące jego kolejnych prób rajdowych. Tym razem na znacznie mniejszej imprezie niż ubiegłotygodniowy Rallye du Var.

Włoski serwis motorozone.it podał, że prawdopodobny jest występ Roberta Kubicy na Driver Rally Show, które odbędzie się między 14 a 15 grudnia w San Bonifacio we Włoszech. Polak miałby w nim wystąpić swoją Skodą Fabią WRC.

Informacja ta została podana jeszcze przed Rallye du Var, nie wiadomo zatem, czy Kubica, który wstępnie zgodził się wziąć udział w imprezie, będzie nadal zainteresowany startem.

Kubica już raz brał udział w tej imprezie - w 2009 roku wspólnie z Jakubem Gerberem. Polak, jadący wtedy Renault Clio S1600 nie ukończył rajdu.

Bardzo ciekawe wideo można z kolei zobaczyć dzięki Citroen Racing, które podsumowało ostatni weekend. Niestety, całość jest po francusku, ale najbardziej przyjemne dla oka są ujęcia polskich kibiców i przejazdy onboard Roberta. Oto film:
Tymczasem francuska L`Equipe opublikowała kolejne wypowiedzi Roberta Kubicy, które przytacza serwis autoklub.pl: "Nie ma już fabrycznego teamu Forda, tylko jest prywatny zespół, a to duża różnica. Rozmawiam z M-Sportem i Citroenem na temat ewentualnej przyszłej współpracy, ale ponieważ nie podjąłem jeszcze decyzji czy wybiorę rajdy, czy wyścigi, nie ma sensu mówienie o planach. Muszę się szybko zdecydować, ponieważ już wkrótce rozpocznie się sezon 2013.

Jeżeli wybiorę rajdy, 2013 będzie rokiem przeznaczonym na naukę, na zdobywanie doświadczenia, bez oglądania się na wyniki. Po prostu jazda, jazda, jazda, pokonywanie kilometrów. Aby pewnego dnia osiągnąć najwyższy poziom w mistrzostwach świata, trzeba przyzwyczaić się do różnego rodzaju nawierzchni, ale nie najszybszym samochodem. Starty w w rundach mistrzostw świata w przyszłym roku byłyby początkiem programu, przewidzianego na 2-3 lata. Trwają rozmowy - i zobaczymy...

Wszystko zależy od możliwości, jakie będę miał w rajdach. Zobaczymy, co mi zaproponują. Bo nie chcę jeździć w rajdach przez rok i potem w listopadzie nie wiedzieć, co będę robił w 2014. Jeżeli postawię na rajdy, musi to być program na dwa lub trzy lata, pozwalający osiągnąć najwyższy poziom" - powiedział Kubica.

Dziś ponadto ukazała się kolejna wypowiedź Cezarego Gutowskiego. Chyba wiemy już, jaką decyzję podejmie Kubica... Poniżej wywiad:


Swoje podsumowanie video z wypowiedziami Roberta zamieścił również Mikołaj Sokół. Można je obejrzeć TUTAJ.

Gdyby Robert Kubica zdecydował się jednak na starty rajdowe w przyszłym roku, a zapewne tak będzie, oto prawdopodobny kalendarz jego startów:
M-Sport - występy w 2013 za kierownicą Forda Fiesty w Mistrzostwach Europy
Prodrive - występ na rajdzie Monte Carlo za kierownicą Mini
Citroen - występ w kilku etapach WRC na DS3

Aktualizacja godz. 22:10

Portal sport.pl opublikował tłumaczenie kolejnych fragmentów obszernego wywiadu Roberta Kubicy dla L`Equipe. Poniżej prezentuję to, czego jeszcze tutaj nie można było przeczytać:
"Mam jeszcze pewne ograniczenia, ale potrafię kierować już tylko prawą ręką. Mam sesje treningowe, że najpierw kieruję tylko lewą, a potem tylko prawą. Pół roku temu było to niemożliwe. Jestem naprawdę zadowolony z tego, jak moje ciało reaguje, mimo że podczas zakrętów odczuwam pewne niedogodności. Niesamowite, jak mózg, jak nasze organizmy są zdolne przystosować się do różnych trudności.

Problem polega na tym, że moje ramię jest nieco zablokowane. Cały czas istnieje pewne ograniczenie ruchu nadgarstka i łokcia. To na pewno nie kwestia siły. Pracowałem nad mięśniami i zostało to już załatwione, tu wszystko jest w porządku. To wyszło dużo później po wypadku, bo przez pierwsze miesiące jakoś to funkcjonowało.

Oczywiście można to poprawić kolejną operacją. Tyle że ja miałem już wiele zabiegów i trzeba rozważyć ryzyko kolejnego. Operacji nigdy nie robi się za darmo, natura zawsze wystawia za nie rachunek.

Cały czas z lekarzami zastanawiamy się nad poprawą ruchliwości ramienia, bo moim priorytetem wciąż jest powrót do Formuły 1. Ale dziś to temat nieaktualny. Nie mogę w takim stanie kierować w kokpicie. Kiedy pewnego dnia ręka będzie funkcjonować normalnie, jest wielka szansa na to, że wrócę. Ale jeżeli się to nie uda, powrót będzie trudny. Chyba że podwoimy szerokość kokpitu albo przynajmniej powiększymy go o 20 cm.

Dziś to nie jest trudne, bym znalazł zajęcie za kierownicą w wyścigach Grand Tourisme. Moje nazwisko ma jeszcze pewną wartość. W rajdach nie mam zbyt dużego doświadczenia, muszę się dużo nauczyć, odłożyć na bok ambicje. W przyszłym roku nabijałbym kilometry, ale muszę szybko podjąć decyzję, bo czasu pozostało mało. Rozmawiam z M-Sport (prywatny zespół, który wystawi w przyszłym roku zespół jeżdżący samochodami Forda) i Citroenem, ale jeszcze nie zdecydowałem, czy w ogóle będę startować w rajdach.

Czasami moje wypowiedzi sprawiają wrażenie, że jestem optymistą, podczas gdy to wcale nie jest prawda. Trudno mi to wytłumaczyć, nie mam ochoty zagłębiać się w to, co się mi przydarzyło, wiedzieć, czy żyje mi się dobrze, czy nie. Muszę się z tym wszystkim pogodzić. Nie mam wyjścia. Natychmiast po moim wypadku w ubiegłym roku powiedziałem, że jestem zadowolony, że z tego w ogóle wyszedłem. Kiedy jesteś w szpitalu, kiedy widzisz ludzi, którzy nie mieli tyle szczęścia co ty, to wtedy starasz się to relatywizować. Często nie przywiązujemy wagi do wielu rzeczy. Kiedy wszystko idzie dobrze, życie jest piękne i zdrowie w porządku, zdarzy się coś głupiego, a my od razu się na to skarżymy. Kiedy jednak jesteś przykuty do łóżka szpitalnego, nie możesz wstać, wtedy małe rzeczy zaczynają sprawiać ci radość. W takich momentach jesteś nawet czasami bardziej zadowolony, nawet gdy nie masz tego, o czym marzysz"


TUTAJ zobaczycie wpis podsumowujący wszystkie ostatnie informacje dotyczące Roberta - jego wypowiedzi po Rallye du Var, wypowiedzi przedstawicieli Citroena, wiadomości o przebudowie strony internetowej Roberta i wypowiedzi ekspertów.

Aktualizacja godz. 9:45

TUTAJ  możecie przeczytać pełny wywiad z Robertem dla L`Equipe.

Aktualizacja godz. 13:30

Oto zdjęcie zakrętu, na którym wypadł Polak w Rallye du Var - widać ślady hamowania:


Za pomoc w tworzeniu wpisu dziękuję MaciejP. 

Źródło: sokolimokiem.tv, sport.pl, motorzone.it, autoklub.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl   

50 komentarzy:

Marek C pisze...

widzieliście tę flagę? "Robert ognia"! mam serdeczną prośbę do Kibiców, którzy będą na następnych imprezach, żeby absolutnie nie wypisywać takich życzeń, to się może źle skończyć! ;)

Kacper pisze...

Z każdym dniem jestem coraz bardziej rozdarty. Z jednej strony strasznie sie cieszę, ze Robert wrócił do Motorsportu, to niemalże cud, ale z drugiej bardzo ubolewam nad tym, ze wszystko wskazuje na to, ze F1 to juz zamknięty rozdział w Jego karierze. Jak sobie przypominam co wyczynial ze stosunkowo słabymi bolidami np. w Monako, albo SPA to boli mnie serce, cieżko mi oglądać on- boardy- np. ten z walki z Buttonem w Walencji bo wiem, ze taka walka juz prawdopodobnie nigdy nie bedzie miała miejsca. . Nie moge sie pogodzić z myślą, ze głupi przypadek zmusił Roberta do pozostawienia niedokonczonej historii w Królowej Motorsportu. I to w momencie, w którym wszystkie sukcesy miały dopiero nadejść...
Pozdrawiam wszystkich Fanów ( nie mylić z "fanami") Roberta.

Maciej P. pisze...

@Marek C
ja też zwróciłem uwagę na flagę :)

Pół żartem to słowa wzięte dosłownie przez Roberta na du Var, może na następnej fladze "Wracaj do F1" i niech też posłucha :)

grand460 pisze...

Zobaczymy co Robert wybierze.
Jest dużo mówione że będą to rajdy.Jestem pewien Robert wie co robi i co jest dla niego najlepsze :)
Tak od siebie podam że nie jestem jakimś fanem rajdów lecz F1 :D.
Gdy czytałem ten artykuł i doszedłem to tego że Robert miałby wystartować Skodą Fabia w grudniu to jakoś tak dziwnie się mi zrobiło na sercu ,ale to pewnie z przewrażliwienia :D Skoda Fabia żle mi się kojarzy ale pewnie wam tak samo
Pozdrawiam nowych bywalców :)

marcin pisze...

"Starty w w rundach mistrzostw świata w przyszłym roku byłyby początkiem programu, przewidzianego na 2-3 lata. Trwają rozmowy - i zobaczymy..."


Czyli co Panowie ? z tego wniosek że F1 definitywnie pozamiatana :((

KorK pisze...

Ja nie rozumiem,przecież Robert sam w którymś wywiadzie powiedział,że WRC odpada bo większość to szutry i ma mało doświadczenia...Że może kiedyś. Celem jest tor. Nie wiem,odwołał te słowa? Powiedział co innego w innym wywiadzie? Oo O co tyle hałasu z tym citroenem i WRC?

KorK pisze...

Przeczytałem teraz cały artykuł i są tam jakieś fragmenty o rajdach. Ale trochę dziwne. Cały czas byłem przekonany,że chodzi o serię GT itp. Opieram się na wywiadzie TVN Turbo...

jarku pisze...

A może w zamian za c4 Robert miał zrobic trochę szumu wokół citroena, a tym samym odsunąć opinie publiczna od prawdziwych negocjacji i planów? (taka spiskowa teoria ;)

GIZD pisze...

Mam to samo, tzn. z jeden strony radość z tego, że Robert znowu będzie się ścigał na serio, a z drugiej smutek i gorycz, bo miałem cholerną szansę na zobaczenie Mistrza Świata Formuły 1 i to z Polski.Jeszcze jednego sobie nie wybaczę, że nie pojechałem w 2010 r. na SPA, a było już tak daleko.
Teraz idę na imprezę firmową utopić moje smutki.

Chomik pisze...

Nie mogę przeboleć, iż Kubica odrzucił propozycję DTMu. Wybierze pewnie rajdy, ale cóż to jego decyzja i pomimo wszystko będę z nim.
Tracę Cierpliwość...

KRISTO pisze...

Nie mogę tego zrozumieć ,wszystkie wywiady łącznie w ostatnim ,zaraz po du var, wskazywały na parcie Roberta w stronę f1 ,a tu nagle jego myśli kierują się na 3-letni program rajdowy ,czyżby nadeszło zwątpienie ,
czy raczej zmylenie natrętnych dziennikarzy?Czyżby dostał jasny sygnał od swoich lekaży,że to jest 100% co można było zrobić z prawą ręką.Jeśli zdecyduje się na 3 letni pobyt w rajdach ,jakie ma szanse na powrót do f1 ?

R10 pisze...

Nie rozumiem was. Robert tyle razy mówił, że priorytetem jest F1, w każdym wywiadzie mówi, że jeśli tylko ręka będzie sprawna to chciałby jeździć w F1. A wy te rajdy traktujecie jako wyrok. Nie, tak nie jest.

norbert.sajdok pisze...

Wątpie w to aby Robert myśląc ciągle o powrocie do F1 podpisał 3 letni kontrakt na rajdy bez "furtki", która powodowałaby zerwanie kontraktu w momencie kiedy KUB osiągnie sprawność pozwalająca na powrót do F1, tylko czy Citroen się na to zgodzi ? Oni zainwestują w Kubice sporo kasy i raczej wątpliwe aby pozwolili mu w połowie kontaktu tak po prostu odejść.

Cały czas mam nadzieje, że Robert będzie łączył w przyszłym roku rajdy i wyścigi na torze.

robo-tabu pisze...

Myślę, że powinniśmy wykazać po prostu odrobinę zrozumienia wobec Roberta, który może sam nie wie co zrobić. Przecież to ważne decyzje, które musi lada chwila podjąć chcąc jeździć w przyszłym sezonie gdziekolwiek i liczyć się w walce o jakiekolwiek tytuły. Myślę, że przemawia przez niego szczerość i w momentach, gdy mówił o F1 po prostu wypowiedział na głos swoje myśli. Nie może czekać na poprawę nic nie robiąc. Na pewno gdyby mógł, to by tam wrócił, ale nie może i musi się z tym jakoś godzić. Co wybierze, to jego sprawa, chociaż przyznaję, że w DTM chciałbym go zobaczyć, z czystej ciekawości.

Poza tym dla mnie to gadanie o 3 letnim programie "przygotowawczym: jest naciągane. Ok, może Robertowi brakuje stażu w rajdach i trochę doświadczenia na szutrach, ale czy mieliśmy okazję zobaczyć go w akcji, czy wiemy, że naprawdę sobie tam nie poradzi? Jest zdolny i wierzę, że szybko opanowałby to co musi, a ponieważ lubi sukcesy, to od początku będzie dążył do tego by jak najszybciej je odnosić. Boję się tylko cały czas, że jego szybkość tak naprawdę może go zgubić... W sensie, że będzie się często rozbijał. Jakoś od tego wypadku źle mi się kojarzą w ogóle rajdy. Widok pędzącego bolidu centymetry od band w F1 w ogóle mnie nie rusza, ale jak widzę te rajdówki pomykające z ogromnymi prędkościami przez lasy, drogi graniczące z przepaściami lub spadkami terenu albo ulice, gdzie na poboczu stoją domy, mury, głazy, to mam ciary. Jest adrenalina, ale czasem się po prostu boję o zdrowie i życie jadących.

Poza tym kwestia jest faktycznie jeszcze jedna - kto został by pilotem Roberta w rajdach? Potrzebuje kogoś, kto naprawdę szybko i wyraźnie czyta. :p

anwod pisze...

Wiemy, ze f1 odpada dopoki nie odzyska sprawnosci. Mowi o tym otwarcie ze na dzien dzisiejsxy i rok przyszly sprawa jest zamknieta. 2-3 lata w rajdach to koniec z f1. Mowi ze widzi sie w wyscigach a jego ruchy swiadcza o zupelnie czyms innym. Decyzja jest juz podjeta. Citroen nie robilby tyle szumu.
Dla mnie f1 rzadzi, rajdy to tylko tlo.

Maciej Zabłocki pisze...

http://www.sport.pl/F1/1,96398,12943895,Robert_Kubica_w__L_Equipe___Rozmawiam_z_M_Sportem.html

Jarne pisze...

@anword masz rację. Ja czuje tak samo. Rajdy to tylko tło. Nawet starty Roberta nie są w stanie mnie do nich przekonać. Walka bok w bok - to daje F1.
Może kiedyś wróci. Na dzień dzisiejszy wszystko wskazuje na rajdy. Nie ma się co rozczulać. Może Robert zrobi niespodziankę kiedyś!
Pozdrawiam

Piotrek pisze...

I znów zaczyna się fala wątpliwości i utraty wiary. Ludzie, gdyby Robert wiedział, że nie wróci to nie robiłby szopki. Tyle.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Jarne pisze...

Też wieżę ale przyznasz, że wątpliwości jest sporo.

chris de saint pisze...

@ KorK i pozostali fani Roberta, którzy nie wiedzą o co chodzi:

Czy Wy nie potraficie zrozumieć tego, co Robert w prostych słowach Wam mówi?
Przecież jasno i wyraźnie powiedział, że celem jest powrót na tor. To, że na chwilę obecną jest to wykluczone chyba wszyscy wiecie. Również w nadchodzącym sezonie nie ma na to najmniejszej szansy. Robert o tym bardzo dobrze wie. Wiedzą lekarze. Jest nikła szansa, że w przyszłości sprawność ręki powróci na tyle, że będzie mógł poruszać ją w ciasnym kokpicie bolidu. Wówczas wystąpi o odzyskanie licencji i poszuka miejsca w F1.
Na razie nie ma na to szansy przez najbliższy rok, dwa lub trzy, dlatego Robert zajmuje się tym co mu sprawia radość i utrzymuje w najwyższej formie.
Mówi o tym Robert, wspomina C.Gutowski, mówił też o tym M.Czachorski - Robert się nie poddaje, walczy, rehabilituje i trenuje. Widocznie uznał, że jazda w rajdach da mu więcej niż po torze w zamkniętym aucie.
Przecież tu jest wszystko jasne, Robert niczego nie ukrywa. Jedyną niewiadomą jest czas: kiedy? Tego też nikt nie ukrywa, bo nikt nie wie.
Pisałem kilka miesięcy temu, żeby nie nastawiać się na powrót Roberta w sezonie 2012 (wtedy był jego początek i wsadzano Roberta do Ferrari za Massę od GP Węgier) oraz w 2013. W 2014 - ???

Piotrek pisze...

@Jarne - gdyby nie było wątpliwości to nie mówilibyśmy tutaj o wierze. Oczywiście, że wątpliwości są, ale jest jeszcze silniejsza wiara w to, że Robert jednak wróci.

Szybkiego powrotu na tor Robert

HeavyRain pisze...

"Problem polega na tym, że moje ramię jest nieco zablokowane. Cały czas istnieje pewne ograniczenie ruchu nadgarstka i łokcia. To na pewno nie kwestia siły. Pracowałem nad mięśniami i zostało to już załatwione, tu wszystko jest w porządku. To wyszło dużo później po wypadku, bo przez pierwsze miesiące jakoś to funkcjonowało.

Oczywiście można to poprawić kolejną operacją. Tyle że ja miałem już wiele zabiegów i trzeba rozważyć ryzyko kolejnego. Operacji nigdy nie robi się za darmo, natura zawsze wystawia za nie rachunek."

Pawelp pisze...

http://castrolpredictor.onet.pl/1,13208844,wideo.html

W nowym filmiku Sokoła dość dobrze widać jak Robert trzyma prawą rękę na kierownicy w dość szybkich zakrętach, od ok 1:30 :)

Grzegorz Giełażys pisze...

Ło super by było widzieć Kubice w WRC

Radoslaw Glodek pisze...

Na stronie gazety jest bardzo ciekawy wywiad z robertem. Polecam.

eustachy80 pisze...

Sęk w tym, że doskonale rozumiemy co Robert do nas mówi, a powiedział, że jeśli wybierze rajdy,
to na minimum 2-3 lata, co w praktyce oznacza definitywny rozbrat z F1.

Serio ktokolwiek wierzy, że po tak długim okresie w 2015,
a nawet 2016 roku znajdzie się dla niego miejsce w formule?
Ta dyscyplina zmienia się z roku na rok, wypadasz na sezon i masz zaległości, nie znasz sprzętu,
jego specyfiki, tego jak zachowują się poszczególne zestawy opon, itd.
Sześć lat to przepaść, braki nie do nadrobienia.

Poza tym rajdy i wyścigi to inna broszka, człowiek, który de facto nie ścigał się od pięciu sześciu lat,
miałby nagle dostać angaż w F1? Chciałby w to wierzyć, ale...

Krótko, jeśli Robert wybierze drogę kierowcy wyścigowego to znak, że nadal walczy.
Jeśli zaś rajdy na co wiele wskazuje, znaczyć to będzie, że formuła to zamknięty etap.
Zresztą gdyby faktycznie była priorytetem, to czy odrzuciłby ofertę z DTM?

Właściwie sam już nie wiem co o tym myśleć...
W każdym razie, powoli oswajam się z myślą, że Robert nie wróci.

Ech, i pomyśleć, że gdyby nie te cholerne rajdy (jak w ogóle pasjonować się startami w czymś, co być może zrujnowało Kubicy karierę)
to być może już dziś mielibyśmy polskiego mistrza świata F1, a tak...

28 listopada 2012 22:02

sLaYeR pisze...

Polecam obszerny wywiad dla French L'equip przetłumaczony na angielski. Kopalnia wiedzy.

http://forums.autosport.com/index.php?showtopic=119380&st=2760&start=2760

Na dole strony

R10 pisze...

eustachy80
"Jeśli zaś rajdy na co wiele wskazuje, znaczyć to będzie, że formuła to zamknięty etap."

Wszystko zostało już napisane, podstaw do takiego myślenia za wielu nie ma. Dla mnie słowa Roberta są niepodważalne. Powiedział, że priorytetem jest F1 i że rajdy to forma rehabilitacji. I jest w planach rzekomo operacja. Mnie to wystarczy.

Rain Man pisze...

Cieszy fakt, że teraz Robert może prowadzić tylko prawą ręką, natomiast czy ja dobrze zrozumiałem, że przez pierwsze miesiące z rotacją łokcia i nadgarstka było lepiej niż po operacjach? Czyżby wczesne operacje łokcia i nadgarstka dały rezultat odwrotny od zamierzonego?

Andrzej pisze...

Bardzo fajne słowa Roberta w końcówce wywiadu dla francuskiego dziennika sportowego "L'Equipe", nieważne czy będą to wyścigi czy rajdy, On się cieszy z tego że może być za kółkiem i trzeba to uszanować.

Michał pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=GVtp13Q47Vo&feature=related

Troche doświadczenia na szutrach ma :)

Kubala pisze...

Tu jest to w miarę dobrze przetłumaczone; oczywiście chodzi o tekst.
http://www.sport.pl/F1/1,96398,12943895,Robert_Kubica_w__L_Equipe___Rozmawiam_z_M_Sportem.html

Mateusz Cieślicki pisze...

Przetłumaczyłem pozostałą część wywiadu, wszystko ułożyłem i skleiłem i całość możecie przeczytać tutaj:
http://powrotroberta.blogspot.com/2011/05/wyniki-ostatniej-sondy_24.html

(użyłem starego wpisu żeby nie tworzyć nowego, stąd dziwny adres)

Żaneta pisze...

Cieszmy się, że Robert wrócił do motorsportu i znów możemy Mu kibicować. Czy Robert wybierze rajdy czy wyścigi powinniśmy to uszanować a nie narzekać. To jest decyzja Roberta a nie nasza. Robertowi jest trudniej niż nam. My tylko siedzimy i klikamy w klawiature. Jak sam Robert powiedział celem jest F1, ale na tą chwile nie może w niej jeździć, więc pewnie wybierze rajdy. Na pewno nie podpisze umowy z którymś zespołem rajdowym na 2 czy 3 lata. Zostawi sobie otwartą furtkę. Za pól roku czy za rok sytuacja może się zmienić i Robert może będzie mógł wrócić do F1. Możliwe, że łokieć i nadgarstek z czasem sam się odblokuje. Robert sam mówił, że organizm ludzki potrafi zaskakiwać w rożnych sytuacjach...

Łbz pisze...

Jak dla mnie decyzja też jest już podjęta. Kubica będzie jeździł dla citroena. 2-3 lata dadzą mu czas na rehabilitacje. Po tym czasie dopiero będzie wiedział co dalej robić. To odległy czas, może stan ręki się poprawi i wróci do F1 a może zostanie na stałe w WRC. Nie ma co skreślać formuły.

Mateusz Cieślicki pisze...

PS. jeżeli jest na sali hobbit72 to jest proszony o kontakt na mcdon21@gmail.com!

jarku pisze...

Mateusz, jak to możliwe:

WTOREK, 24 MAJA 2011

Wielki wywiad z Robertem Kubicą
Podczas Rallye du Var Robert Kubica udzielił bardzo długiego wywiadu francuskiej gazecie L`Equipe.

;)

Mateusz Cieślicki pisze...

jarku - napisałem powyżej.

jarku pisze...

(użyłem starego wpisu żeby nie tworzyć nowego, stąd dziwny adres)

czytałem, tylko czemu ma to służyć?
ważny wywiad, jak nie najważniejszy w historii Roberta, a Ty go gdzieś ukrywasz w jakichś odnośnikach do starych wpisów. ktoś dostanie link do samego wpisu i nie będzie wiedział jak rozumieć starą datę z nową treścią.

Ale to twój blog i (cytując "klasyka" z reklamy): Ty tu urządzisz ;)

Andrzej pisze...

to jest chyba ten zakręt

http://www.facebook.com/photo.php?fbid=560164254010830&set=a.560161030677819.145210.120348031325790&type=1&theater

Mateusz Cieślicki pisze...

Tak, ale zdecydowana większość tego wywiadu była już tu prezentowana.

KRISTO pisze...

to jest ten zakręt widać że Robert próbował wyjść z niego ale szybkość musiała być duża co świadczy o błędzie pilota

rolen pisze...

Moze kiepskie porownanie, ale widzac to zdjecie przypomnial mi sie wypadek Toivonena z 86r (ten ktory zakocznyl ere B grupy). Tez lewy zakret, duzy spadek, drzewa. Oni mieli mniej szczescia

Mateusz Cieślicki pisze...

To rzuca zupełnie inne światło na to, co się działo - być może stąd był ten optymizm w pierwszym półroczu wszystkich z otoczenia...

Piotr Palij pisze...

Dla tych co nie wiedzą o co chodzi, różnicę między zakrętem trójkowym i piątkowym możecie zobaczyć tutaj
http://img818.imageshack.us/img818/2162/img6182h.jpg
Jak widać różnica hmmm.... ogromna

Ewa pisze...

Bałam się o Roberta w rajdach i nic się nie zmieniło.
Robert to kierowca przyzwyczajony do toru, tam może szukać swojego limitu dosyć bezkarnie. Każdy wypad na pobocze kończy się najwyżej wiórami lecącymi z bolidu i kierownicą ze złością wyrzuconą na ziemię.
Robert nie boi się wielkich prędkości, jest do nich przyzwyczajony.Rajdy to sport który nie toleruje błędów, nieistotne kto go popełnia.Kierowca, pilot czy może coś większego od kota na drodze i bajka kończy się na zawsze.
Te dwa wypadki w ostatnich rajdach mogły skończyć się tragicznie.
Trudno powiedzieć czy Robert ma pecha czy raczej wielkie szczęście.Boję się momentu w którym może tego szczęścia zabraknąć.
Zdaję sobie sprawę, że obecnie rajdy są dla Roberta niezbędne do powrotu, być może, do F1.

Kubala pisze...

Piotr, czy to jest zdjęcie kierownicy w Megance Roberta?

Piotr Palij pisze...

Ekhmm... nie potwierdzam i nie zaprzeczam :)

Kubala pisze...

Tak myślałem:) zastanawiałem się co tam jest naklejone na tej kierownicy;) Było to widoczne na pierwszym rajdzie kiedy przemieszczał się właśnie cywilnym autem. Swoją drogą to wielkie ułatwienie jak jeździ się głównie jedną ręką. Wtedy jak wiemy było trochę gorzej z prawą niż teraz więc wszystko rozumiem.

Piotr Palij pisze...

calkiem niezle pozwala tez na wpojenie sobie swoistego „automatyzmu miesniowego”