Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 17 września 2012

Po drugim (pechowym) rajdzie [akt. godz. 19:09]

Za nami drugi po powrocie do sportu start rajd Roberta Kubicy. W San Martino di Castrozza od początku było pechowo i Polak zakończył rywalizację jeszcze przed jej półmetkiem. Dwa wypadnięcia z trasy podczas tej imprezy nie powinny być jednak nadinterpretowane, gdyż pamiętajmy, że krakowianin nadal jest w fazie rehabilitacji, a rajdy mają być tylko jej etapem. Poniżej zdjęciowo-filmowe podsumowanie weekendu. Pojawiają się już pierwsze informacje o kolejnym starcie Polaka.

Po pierwszym, niezwykle udanym starcie Roberta Kubicy w rajdzie Ronde Gomitolo di Lana, gdzie zmiażdżył on wręcz konkurentów, San Martino di Castrozza miało być znacznie większym wyzwaniem dla naszego kierowcy. Do Włoch przybyło wielu polskich kibiców (i co będzie widać na jednym z poniższych filmów, Robert odnosił się do nich bardzo życzliwie). Ci, którzy zostali w Polsce, liczyli na kolejny dobry występ Roberta, który bardzo długo trenował i zapoznawał się z trasą przed rajdem.

W piątek zaczęło się od drobnej przygody podczas próbnego przejazdu 1. odcinka specjalnego. Robert najechał tylnym kołem na oponę ograniczającą trasę, jego auto podbiło i Kubica i Gerber ze swoim Subaru Imprezą WRC S12B wylądowali w rowie. Tu wideo z tego wypadku:

Tutaj inne ujęcie z tej przygody.
Tutaj można zobaczyć wypowiedź Roberta po tym pechowym zdarzeniu, w którym nikomu nic się nie stało, a samochód odpalił i pojechał dalej.

Wieczorem było już znacznie lepiej. Kubica jechał bardzo dobrze i po połowie dystansu prowadził. Potem niestety obrócił auto na jednym z zakrętów i stracił około 10 sekund. Ostatecznie ukończył rywalizację na 7. miejscu, tracąc 5,4 sek. do lidera. TUTAJ można zobaczyć film z przejazdu pierwszego odcinka, a TUTAJ błąd, który kosztował Roberta prowadzenie.

W sobotę na drugim odcinku było lepiej - mimo jednego drobnego błędu na drugim odcinku Robert awansował na 4. miejsce w klasyfikacji generalnej. Live timing nie wytrzymywał oblężenia polskich fanów, którzy śledzili kolejną próbę. Niestety, pojawiały się w nim nazwiska kolejnych kierowców, ale Roberta nie było, a ci, którzy jechali za nim notowali znacznie słabsze czasy, co oznaczało, że prawdopodobnie musieli zwolnić z powodu awarii lub wypadku innej załogi. Okazało się, że to niestety para Kubica/Gerber miała kłopoty i po najechaniu na bardzo brudny fragment asfaltu wypadli z trasy.

Oto nagranie z chwil tuż przed i tuż po wypadku:


Na szczęście załodze Subaru Imprezy nic się nie stało, ale zdecydowała się ona nie kontynuować jazdy. Robert Kubica tak skomentował swój wypadek:

Więcej zdjęć i filmów z weekendu można zobaczyć w linkach: Galeria zdjęć z wypadku, Przejazd 1, Przejazd 2, Przejazd 3, Materiał telewizji Eurosport o powrocie Kubicy i opis jego auta, Wywiad z Robertem, zdjęcie 1, zdjęcie 2, zdjęcie 3, zdjęcie 4, zdjęcie 5, zdjęcie 6, zdjęcie 7, zdjęcie 8, materiał telewizji Polsat po wypadku Roberta, drugi materiał telewizji Polsat, materiał angielskiej Sky o Robercie.  

Komentować, trochę niepotrzebnie, zaczęli również polscy kibice. Od razu pojawiły się głosy, że Kubica nie jest jeszcze w stanie prowadzić auto i że powinien najpierw dojść do siebie, a dopiero potem podejmować się rajdowych prób.

Musimy pamiętać, że to Robert decyduje o swoim losie i jeżeli decyduje się na udział w rajdach, to pewnie uważa, że pomoże mu to w rehabilitacji. Odzyskanie sprawności jest teraz jego naczelnym celem, a nie wygrywanie rajdów ku uciesze kibiców, chociaż na pewno chciałby zajmować już pierwsze miejsca. Wiemy o tym, że Polak nie potrafi nie jechać na 100%, choć może podczas trwającej jeszcze rehabilitacji byłoby to wskazane.

Nie powinniśmy po tym pechowym rajdzie dramatyzować i wyciągać zbyt poważnych wniosków. Spokojnie do celu, wszyscy wiemy, że na prawdziwe wyścigowe/rajdowe emocje z udziałem Kubicy przyjdzie nam na pewno jeszcze trochę poczekać. Teraz cieszmy się, że Robert może ponownie robić to, co kocha.

Co teraz?

Jeszcze przed rozpoczęciem rajdu San Martino di Castrozza mówiło się, że Robert prawdopodobnie wystartuje w jeszcze jednym, mniejszym rajdzie we wrześniu. W sobotę jednak kierowca nic o tym nie wspominał, choć na pewno ma w planach kolejne starty. Póki co, jak zapowiedział Kubica, od dziś wrócił do "mniej aktywnej" choć pewnie znacznie cięższej i mniej przyjemnej rehabilitacji. Prawdopodobnie w kolejnych miesiącach Robert ponownie (!) będzie testował auta wyścigowe, ale nie będą to raczej na 100% bolidy F1.

My czekamy na kolejne jego starty, ale przede wszystkim na to by Polak powoli, ale systematycznie odzyskiwał sprawność, co jest teraz jego najważniejszym celem.

W związku z ostatnim weekendem nasuwa się jeszcze smutna refleksja - Sobotni wypadek Roberta był według mnie groźniejszy od tego z 6 lutego 2011 roku. Tym razem jednak na drodze Polaka nie stała źle zamontowana bariera...

Aktualizacja godz. 13:20

Były kierowca Formuły 1, Mika Hakkinen, który również miał w swojej karierze groźny wypadek, powiedział dla portalu Onet.pl, że jeżeli Robert Kubica dojdzie do sprawności umożliwiającej mu szybką jazdę bolidem Formuły 1, to na pewno znajdzie się zespół, który będzie chciał skorzystać z jego usług: "Robert jest bardzo utalentowanym kierowcą, lubianym w świecie Formuły 1. Jeśli jego stan się poprawi i będzie mocny na tyle, żeby móc wrócić do F1, to jestem pewien, że zespoły będą chciały go zatrudnić. Mam nadzieję, że szybko odzyska formę. Robert jest w zdecydowanie gorszej sytuacji, niż ja byłem. Dla mnie ten okres był bez wątpienia najtrudniejszy w życiu. Powrót do normalnego funkcjonowania zajął mi naprawdę dużo czasu. Wymagało to ogromnego nakładu pracy i silnej woli. Nie było łatwo, ale czułem, że mam jeszcze coś do załatwienia w Formule 1" - powiedział Hakkinen.

Aktualizacja godz. 13:29

Robert Kubica podobno naciska na zespół przygotowujący jego samochód do rajdów - First Motorsport, aby przygotowali auto do jazdy najszybciej, jak to będzie możliwe. Taką informację podał na Twitterze jeden z inżynierów. Uszkodzenia auta Kubicy są niewielkie, dlatego nie powinno być z tym problemu.

Aktualizacja godz. 19:09

Kolejne pogłoski dotyczące rajdowego startu Roberta Kubicy. Polak może wziąć udział w Rally Internazionale Città di Bassano, który zostanie rozegrany 28 i 29 września. Tłumaczyłoby to pośpiech Kubicy chcącego mieć jak najszybciej auto.

Źródło: onet.pl, youtube.com, Polsat News.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl   

53 komentarze:

bartoleq pisze...

tutaj lepsze ujecie z tego rowu z woda:

http://www.youtube.com/watch?v=yNyMS8iJVQI&feature=youtu.be

Mateusz Cieślicki pisze...

"Niedobrze to wygląda, ale zrobią to" :) Szkoda, że ta K... poleciała na początku...

karluum pisze...

Sobotni wypadek nie był groźny - ot zsunięcie się z drogi przy niewielkiej prędkości. A samochód lekko poobijany i tyle.

Mateusz Cieślicki pisze...

Myślę, że gdyby nie bariera w Ronde di Andorra, to uszkodzenia samochodu nie byłyby nawet w 30% takie jak po tym zsunięciu - o to mi chodziło.

karluum pisze...

Na Andorze pourywałby lusterka i otarł lakier.
Nie wracajmy do tego, było, minęło.

radarek pisze...

bartoleq, dobry link. Co sądzicie o tym wypadku z tej perspektywy? Gdybyśmy zapomnieli, że to prowadził Kubica to czy nie pomyślelibyśmy "ale szkolny błąd"?

stalowy22 pisze...

Proponuję oglądną materiał Eurosportu - dokładnie minutę 3:14 kiedy to widać pracę prawej ręki Roberta podczas przejeżdżania zakrętów...

Nie ma co gadać - wypadek wypadkiem, zdarzyło się - trudno - to co obecnie robi RK to rehabilitacja w celu jakby przełamania pewnych blokad w jego ruchach i tyle...

Jednym słowem REHABILITUJ się ROBERT - F1 czeka :)

Kubala pisze...

Opinia dziennikarzy ze skysports na temat Roberta. Jeszcze chyba przed niespodziewanym zakończeniem weekendowego rajdu.
http://www.youtube.com/watch?v=GBA2JxodY68

Brat Pit pisze...

Szkolnym bledem mozna by to nazwac gdyby mial za soba pol sezonu, chociaz nawet i to byla by przesada w tym samochodzie, najechal tylem na opone bo sie za bardzo przykleil... Podbilo tyl, przesunelo przod tyle... Zaden szkolny blad, na tych kjs probach zawsze sie tak dzieje, Janusz Kulig walczacy o MP na ostatnim oesie postawil focusa na dwa kola i tylko fart uratowal mu ten tytul... Kierowcy srednio to lubia i srednio sie na tym czuja...Jarek Mateusz urawl koło na ostatnim odcinku na torze w Mikolajkach i co tez go nazwiesz uczniakiem???Polecam : http://www.youtube.com/watch?v=XO_gFT_nTZ4&feature=youtube_gdata_player

jurek krak pisze...

do Mateusz Cieślicki
Prawdopodobnie w kolejnych miesiącach Robert ponownie (!) będzie testował auta wyścigowe, ale nie będą to raczej na 100% bolidy F1.

Skąd ta informacja?

joanna kusmierska pisze...

brawo robert i jeszcze raz brawo!!

Radziu pisze...

i co ci dziennikarze ze skysports mówili, bo ja ang nie znam?

Kamil pisze...

joanna kusmierska pisze...

brawo robert i jeszcze raz brawo!!


Przyłączam się do oklasków. Przynajmniej na rajdach w których Kubica wystąpi będzie większe bezpieczeństwo kibiców. Będą oglądać przejazdy z bardziej bezpiecznych miejsc.

Hemicuda pisze...

https://twitter.com/GQuinn27

"Debrief started early this morning!! RK pushing to have car ready for another rally asap! Small damage so no problem for @F1RSTMOTORSPORT"

Kubala pisze...

Tak w zasadzie nazywanie tych zdarzeń wypadkami jest grubo przesadzone. Możemy operować słowami takimi jak kolizja, stłuczka czy "dzwon". Nikt nie został ranny więc o wypadku nie ma mowy ;) Wiem, że każdy domyśla się o co chodzi ale mam uczulenie na wyolbrzymianie w mediach niektórych zdarzeń, tak jak na przykład zrobił to w sobotę tvn24...

Mateusz Cieślicki pisze...

Zapraszam do typowania: http://mcformula.blogspot.com/2012/09/typowanie-grand-prix-singapuru.html

Ewa pisze...

Targają mną sprzeczne emocje, z jednej strony jestem szczęśliwa, że Roberta widzimy w dobrym stanie i w samochodzie.Jego przejazdy zapierają dech, oglądam to z dużą satysfakcją.
Cieszę się, że po tym wypadnięciu z drogi Robert będzie startował ponownie.Masz rację Mateuszu, że On sam najlepiej wie na co może sobie pozwolić.
Z drugiej strony potwornie boję się rajdów, ten wypadek tylko dzięki dużemu szczęściu nie zakończył się tragicznie.Zastanawiam się co by się stało gdyby tam nie było drzew które zatrzymały samochód, lub było tylko jedno na którym samochód Roberta mógłby się zawinąć.
Zanim przeczytałam, że Robertowi nic się nie stało, już nie żyłam :).
Następnego rajdu nie mogę się doczekać i jednocześnie chciałabym żeby już było po.
Wzruszył mnie włoski kibic który płakał, że teraz mogą pomyśleć, że Robert nie nadaje się do F1.
Od razu zrobiło mi się lepiej bo już myślałam, ze to ze mną jest coś nie tak :).

asm pisze...

Czy naprawdę nie można zbanować tego "cenzura"?

Michał pisze...

@Ewa - lepiej żeby nie było drzew, drzewo jest zawsze groźne ono przyczynia się do gwałtownej utraty prędkości, a to właśnie zabija. Lepiej by było jak by wyrolowali nawet kilkukrotnie powoli wytracając pęd niż tak nagle gwałtownie tracąc go na drzewie.

A Konrad jest zajebisty. Mateusz ja bym chciał żebyś zrobił jakieś osobne miejsce w stylu freakshow i tam przenosił jego wypociny. To jest przecież lepsze niż kwejk, demotywatory, sadol itp itd razem wzięte.

Zbyszek223 pisze...

@Konrad: domorosły rehabilitancie, lekarzu, analityku, specjalisto od chorób nerwowych, ortopedo itd. - zadam Ci jedno pytanie: doświadczyłeś kiedyś takiego wypadku, w jakim brał udział Robert? Jeśli tak, zastanów się dokładnie nad tym, co mówisz, postaw się w jego sytuacji i porównaj z tym, co ewentualnie mogłeś przeżyć; jeśli nie - zamilknij na wieki i czekaj na słowa Roberta, ponieważ masz gówno do gadania i nie znasz realiów sprawy.

Ewa pisze...

@Michał
z pewnością masz rację ale w tym wypadku samochód Roberta oparł się na drzewach które trochę zamortyzowały upadek.Wydaje mi się, że tam jest bardzo strome zbocze i gdyby nie te drzewa to samochód, widząc jak był ułożony, koziołkowałby kilkakrotnie.
Lepiej nie myśleć o tym.
Co do @Konrada to nie wiem co myśleć, albo ma duże problemy z psychiką albo robi sobie żarty.

karluum pisze...

Włoskie rajdy są stosunkowo bezpieczne, bo prędkości średnie uzyskiwane przez auta są znacznie niższe niż u nas. To są kręte odcinki, zazwyczaj wytyczone w górach, w miarę równym i gładkim asfaltem.
Ten wypadek to taka rajdowa obcierka, ze zdjęć nie widać, by uszkodzeniu coś uległo z części napędu/silnika, więc gdyby się dało z tego miejsca wyjechać, to by Robert to zrobił i kontynuował jazdę.
Ludzie - kierowcy kończyli rajdy nie takimi rozbitymi samochodami :)
Hitem jest Gronholm, który roluje na Sardynii, otwiera drzwi i pyta się kibiców w którą stronę jechać :)

simon101 pisze...

Jakby RK nie byl gotowy do rajdu, to nie zostal by do niego dopuszczony. Poza tym wystarczy spojrzec na miedzyczasy, by zauwazyc, ze ten "kaleka" byl najszybszym kierowca na rajdzie (straty wynikaly z bledow), a stawka byla naprawde dobra.

Czy jest to "czesc rehabilitacji", czy nie? Na pewno jest to etap powrotu Kubicy, pytanie brzmi - co w tle robi pan Morelli? :D Obaj panowie to pokerzysci i sadze, ze nadal docieraja do nas szczatki informacji ;)

witol876 pisze...

No Gronholm na Sardynii to mistrzostwo swiata.

Ewa to link specjalne dla Ciebie

http://www.youtube.com/watch?v=6zn4WADYSvc

Guzior pisze...

Jest sporo groźnych wypadków np. ten : http://www.youtube.com/watch?v=VrRNxB3i9rg

timmy! pisze...

Kurna ludzie przestańcie z tym Morellim, on nie powiedział w tym roku żadnego słowa. Jego współpraca z Kubicą jest zakończona/zawieszona. Kubica jako zawodowiec jest obecnie nieaktywny i nie potrzeba mu słono opłacanego managera.

simon101 pisze...

I oczywiscie RK sam sobie organizuje starty i testy, prawa reke rehabilituje a lewa w tym czasie wydzwania do wszystkich i organizuje sobie sam.

timmy! pisze...

Kubica nie jest dzieckiem, on ma szerokie kontakty towarzysko sportowe. Zorganizować prywatne testy to mogę sobie nawet ja, jeśli będę miał odpowiedznią gotówkę. Do zabiegów rehabilitacyjnych też chyba nie potrzeba managera.

Oversize75 pisze...

Ty "Konrad" z drągiem na mózgi się pozamieniałeś ?
RAJDY - i wypadki rajdowe to rzecz naturalna i normalna.
Nie wierzę, że Ty tak na poważnie !

Oversize75 pisze...

Jeżeli masz takie podejście to stwórz kampanię przeciwko pijanym kierowcom... Zrobiłbyś coś sensownego w życiu ;)

Michał pisze...

@Ewa miałaś już kilka przykładów ciekawych rolowań, to teraz taki ode mnie http://www.youtube.com/watch?v=hvGdr1Axt48

A z fatalnych spotkań z drzewem to warto przytoczyć historię pilota Marko Martina - Michael-a Park. Uderzyli właśnie w drzewo bokiem.

http://www.youtube.com/watch?v=Tm_PJjmk6bk

simon101 pisze...

Tylko po co ma sobie zaprzatac tym glowe skoro ma od tego managera? Morelli nie tylko pilnuje interesow sportowych Roberta, ale takze on jest od organizowania zabiegow, rehabilitacji, pilnowania inwestycji Kubicy. Robert ma sie koncentrowac na powrocie do zdrowia.

Ale sadze, ze dalsza dyskusja nie ma sensu, bo zapewne moglibysmy sie tak przekomarzac do konca tygodnia ;) Dla mnie wystarczaja jest informacja na oficjalnej stronie RK.

Ewa pisze...

Dziękuję za te linki :), przy tych zdarzeniach "wypadek" Roberta to pikuś.Nawet nie ma o czym mówić :).
Ale, nie pamiętam dokładnie kiedy to było, chyba w zeszłym roku, kobieta prowadząca samochód wbiła się na barierkę ochronną.To było w Warszawie na jakimś moście.Barierka przebiła karoserię i weszła do środka.Nikomu nic się nie stało.
To pokazuje, że wypadki nie podlegają standaryzacji :).

Michał pisze...

Hehe. Nazwać go debilem to obrazić debili.

Michał pisze...

Ewa oczywiście, że nie, tylko musisz zrozumieć, że profesjonalny samochód rajdowy to sprzęt budowany w oparciu o klatkę. To nie tak jak edek przygotowujący sobie golfa czy inne saxo do KJS-ów wstawiający na zastrzał kilka rurek do środka. Dlatego wbrew temu co by się wydawało rolowanie samoczynnie wygaszone nie jest niczym strasznym.

timmy! pisze...

@simon101

Faktycznie, jeśli na stronie Kubicy jest info o Morellim, to musi być to prawda, tymbardiej że strona w tym roku została zaktualizowana z tego co widzę. Wygląda na to że współpraca została jedynie ograniczona i Morelli nie zajmuje się jak na razie kontaktem z mediami. Pamiętam jak w styczniu spławił jakiegoś dziennikarza w rozmowie telefonicznej i od tamtej pory cisza, chyba że coś przegapiłem.

Ewa pisze...

Michał, ja wiem, że profesjonalny samochód jest bezpieczniejszy ale tu chodzi jeszcze o rękę Roberta, nie do końca wyleczoną.
Parę osób pytało o Morellego, Robert w wywiadach, co do swoich planów, zawsze używał liczby mnogiej, zawsze mówił "my planujemy"
Myślę, że Robert i Morelli są ze sobą na dobre i na złe.
Morelli zajął się Kubicą gdy ten był skromnym chłopakiem z Polski.
Takie przyjaźnie zostają na zawsze.

aszifo pisze...

No, Robert chyba znowu coś planuje :
http://www.rallyemotion.it/4218_tra-ircup-kubica-ci-prende-gusto-al-anche-bassano/

Piotrek pisze...

To jak. Czekamy na potwierdzenie startu Roberta? Czy 25 wrzesień to odpowiedni termin? :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Maciej P. pisze...

Kubica w rajdach chce odzyskać refleks i koncentrację - to klucz do powrotu do F1

http://www.youtube.com/watch?v=GFALq6In1Yk

A tutaj filmik z pechowcami rajdu w którym RK brał udział.

Rally San Martino di Castrozza 2012 CIR + TRA "B"
http://www.youtube.com/watch?v=OvBf7a60vN4

Maciej P. pisze...

Przepraszam z góry za link poniżej, ale to mi daje obraz dlaczego są osoby które czytają coś takiego a później piszą tutaj głupoty. (Stali bywalcy domyślą sie o kogo chodzi)

http://www.sportfan.pl/artykul/sensacja-kubica-jezdzi-z-dwiema-protezami-wszczepili-mu-37127

A tutaj Mikołaj Sokół dla RP:
Kubica: spokojnie, to tylko trening
http://www.rp.pl/artykul/12,933975-Kubica--spokojnie--to-tylko-trening.html

mF1 pisze...

wywiad z Robertem na omnicorse http://www.omnicorse.it/magazine/21543/intervista-a-robert-kubica-ho-ancora-voglia-di-correre przydała by się pomoc Joanny

Rafał pisze...

Niedawno Igor Rosello potwierdził, że Morelli jest nadal managerem Roberta mówiąc: manager Roberta Daniele Morelli jest tak jak ja zachwycony poprawiającym się stanem ręki. Nie rozumiem więc o co ten szum.

Ewa pisze...

Joanno ! ratuj :)
na Omnicorse.IT jest duży wywiad z Robertem.Tłumaczenie automatyczne to masakra.

Mateusz Cieślicki pisze...

Jestem w trakcie, idźcie spać, rano będzie :)

Ewa pisze...

Dobranoc :)

mF1 pisze...

@Konrad Ty nawet głupi nie jesteś!!

Kowal pisze...

@Konrad... Żałosny jesteś...

Michał pisze...

@przygłup - endoproteze! poczytaj co to jest gimbusie.

Kubala pisze...

Nie karmcie trolla a w końcu sam ze sobą nie wytrzyma...

joanna kusmierska pisze...

a ja muszę przyznać że robert w 2011 roku rozbił się w Andorze w przepięknych okolicznościach przyrody. nie sądziłam że jest tam aż tak ładnie a i Pietra Ligure z daleka wygląda ładnie no i ten szpital na górce ,gdzie trafił robert po wypadku, widoczny z autostrady.

ifka wasil pisze...

Do Joanna. Równie dobrze Robert mógł się rozbić np. w Bieszczadach, też przepiękne widoki, niesamowita przyroda, a trasy... serpentyny dla utrudnienia, przepaście no i barierki także są. Cudze chwalicie, swego nie znacie, no i Robert byłby na pewno szczęśliwszy jakby miał taki straszny wypadek na polskiej ziemi, wśród polskiej przyrody...co Ty na to? Bo ja pisząc to, jestem idiotką.

karluum pisze...

Wreszcie porządny wywiad z Robertem. Potwierdził w nim testy z Fordem, opisał sposób prowadzenia rajdówki s2000 i wyjaśnił dlaczego te samochody są trudne i niebezpieczne do prowadzenia.