Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 29 sierpnia 2012

Testy Forda i wrześniowa operacja

Dwie bardzo ważne informacje dotyczące Roberta Kubicy pojawiły się w ostatnich dniach. Pierwsza z nich to już niemal pewne, lipcowe testy Polaka za kierownicą rajdowego samochodu Forda, podczas których krakowianin był bardzo szybki. Druga jest niestety mniej optymistyczna - we wrześniu Robert ma przejść kolejną operację ręki. Nie chodzi jednak o łokieć.
www.extremeshirts.pl

Mimo że Robert Kubica nadal milczy w swojej sprawie, to w mediach jest o nim ostatnio bardzo głośno.

Testy z Fordem

W niedzielę pojawiła się informacja, że Kubica miał w lipcu uczestniczyć w testach rajdowego zespołu Forda, wspólnie z Jari-Matti Latvalą i Petterem Solbergiem. Polak, mimo obaw, czy da sobie radę zasiadł za kółkiem auta i jechał podobno "tak jak kiedyś".

Testy miały odbyć się na francuskim torze Circuit des Ecuyers, a tak opisywał je dyrektor techniczny Forda, Christian Loriaux: "Solberg, Latvala i tajemniczy kierowca, który nie chciał rozgłosu wobec tej współpracy, jeździli podczas tego testu. Ten kierowca ma doświadczenie w jeździe po asfalcie. Przyjechał na testy na własny koszt i pracował znakomicie, z dużym zaangażowanie i bardzo profesjonalnie. Podczas naszego pierwszego kontaktu, powiedział, że nie wie, czy będzie fizycznie w stanie podołać zadaniu, ale poradził sobie tak dobrze, jak kiedyś."

Po początkowym niedowierzaniu wśród kibiców, wiadomość tę zaczęły potwierdzać kolejne media i już niemal wszystkie zagraniczne serwisy opublikowały tę wiadomość jako pewną. Najbardziej prestiżowy w motorowym środowisku Autosport napisał nawet, że ze źródeł zbliżonych do Polaka wiadomo, że był on bardzo szybki podczas tych testów.

Fałszywe filmy i zdjęcia

Testy wydają się być zatem faktem, choć informacja o nich jest sprzeczna z tym, co dotychczas wiedzieliśmy, ale w ciągu kilku ostatnich miesięcy można się było w sprawie Roberta do tego przyzwyczaić. Trzeba jednak przestrzec i stanowczo zaznaczyć, że w Internecie pojawiają się fałszywe filmy z rzekomych przejazdów rajdowych.

Najbardziej "znany" jest film podpisany jako przejazd Kubicy z testów Fordem, na którym tak naprawdę jest Miko Hirvonen. Dodatkowo film jest z lipca 2011 roku. Nawet już w kilka godzin po tej informacji znaleźć można było przerobione zdjęcie, ukazujące niby Roberta w Fordzie.

Operacja we wrześniu

Wczoraj internet zelektryzowała wiadomość przekazana przez PAP. Według agencji, na wrzesień planowana jest kolejna operacja Roberta Kubicy, bowiem zrosty po wypadku i operacjach nadal utrudniają szybkie i sprawne ruchy nadgarstka Roberta Kubicy.

Takiej informacji wykluczyć nie można, podobnie jak tego, że takie drobne zabiegi już się odbywały bez naszej wiedzy (o kilku bowiem wiemy). Rehabilitacja Roberta nadal nie jest zakończona, a ogromne obrażenia, które odniósł podczas wypadku w Ronde di Andora spowodują, że prawdopodobnie jeszcze długo Kubica nie będzie mógł rozstać się na dobre ze stołem operacyjnym. Wrześniowy zabieg może należeć do tych mniejszych, podczas których lekarze będą oczyszczać tkanki i korygować blizny

Walka nadal trwa, Robert przeżywa kolejne cierpienia i cierpliwie pokonuje przeciwności losu, wierząc, że da się zlikwidować fatalne skutki tragicznego poranka 6 lutego 2011 roku. My też musimy wierzyć i czekać.

Na koniec dzisiejszego wpisu wyniki ostatniej ankiety. Pytanie brzmiało: Jak odbierasz przygotowania Roberta Kubicy do prób rajdowych?
Bardzo pozytywnie, to oznacza, że zdrowieje 158 głosów (30%)
Pozytywnie, choć wolałbym żeby testował już bolidy 252 głosów (48%)
Raczej negatywnie, choć może to element sprawdzający przed testami bolidów 40 głosów (7%)
Negatywnie, to koniec z wyścigami 75 głosów (14%)

Dziękuję za udział w sondzie i zapraszam do kolejnej.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

197 komentarzy:

Andrzej pisze...

Sądzę że Robert w przyszłym roku będzie startował w wybranych rajdach asfaltowych i w między czasie będzie przechodził kolejne operacje, które umożliwią mu powrót do F1. W 2014 roku wchodzą silniki 1,6 i jego szanse się trochę wyrównają. Starty w rajdach pozwolą na oderwanie się od tej nieszczęsnej rehabilitacji od której można sfiksować:)

d pisze...

Witam,
Nie ma co się dziwić kolejnej operacji. Potwierdza one pogłoski o problemach z dłonią. Wygląda na to, że z każdą "operacją" usuwane są kolejne przeszkody do pełnej sprawności. Można przypuszczać, że z łokciem na ta chwilę jest na tyle dobrze, że czas na dłoń. I tak po kolei...

Pozdrawiam,
d

Łbz pisze...

Czyli sezon 2013 już nam wypada na 100% ale według mnie warto poczekać kolejny rok i zobaczyć go w F1 niż w rajdach bo w tych jak wiem mógłby już startować.

Jacek pisze...

Myślę, że ten zabieg był właśnie 25 maja. Ostatnie zdjęcia to potwierdzają.

Mateusz Cieślicki pisze...

Jacku - majowa operacja dotyczyła łokcia. Teraz nie ma mowy o łokciu.

GIZD pisze...

Trzeba się z tym pogodzić i trzymać kciuki za Roberta.Powoli,powoli do celu czyli(miejmy nadzieję) do F1.

HeavyRain pisze...

Sezon 2013 jeszcze nie jest stracony

jarku pisze...

A od kiedy PAP ma takie dokładne informacje? Piszą o przyszłej operacji, w przypadku kiedy o zabiegach Roberta dowiadywaliśmy się z opóźnieniem.
Jakoś w to nie wierzę.

HeavyRain pisze...

Jarku, to też racja..no nic, czekamy dalej.

Giuseppe pisze...

Malo ma to wspolnego z wiara, ale no coz... WIERZYMY!
Wszystko jest wciaz mozliwe! Brawo, Roberto!

Ewa pisze...

Jak miło zobaczyć uśmiechniętego i szczęśliwego Roberta :).
Na Twitterze u Agi jest link do artykułu ze zdjęciem Roberta wysiadającego z samochodu który testował.
Jakiś czas temu podobno ktoś widział Roberta z bandażami na ręce, może wiadomość o operacji też jest przestarzała.

Andrzej pisze...

http://www.f1talks.pl/2012/08/29/z-dystansu/

Fisiacz pisze...

Jeżeli zabieg będzie tylko polegał na oczyszczaniu ze zrostów, to nie ma co się przejmować. Tego rodzaju działania przy tak intensywnej rehabilitacji to rutyna.

Wojtki pisze...

Myślę , że info o operacji jest przestarzałe bo się pewnie odbyła, jak wszystko co słyszmy z opóźnieniem. Już były plotki o bandażach na dłoni i powyżej więc to by miało sens.

jarku pisze...

Ewa, ale to stare zdjęcie z jakiegoś wyścigu

Ewa pisze...

Chyba straciłam głowę gdy zobaczyłam Roberta :).Nowy artykuł i stare zdjęcie, szkoda..

Jacek pisze...

http://1.bp.blogspot.com/-_pU0obfu5bw/UC9fP3dxCFI/AAAAAAAAAgA/732XQYnJrnM/s400/Fota+sobota.jpg
http://3.bp.blogspot.com/-e6ntcMIWGE0/UCdUVTGdxxI/AAAAAAAAAfk/2XVRyfORRw8/s320/RK+4.jpg
Zdjęcia z na których ręka jest schowana pod ubraniem. Mogły być zrobione po operacji łokcia. Grubość ubrań wskazuje, że jest zimno więc nie maj,czerwiec.
http://1.bp.blogspot.com/-kNyDFNb4sBM/UCabna29gCI/AAAAAAAAAeo/UJ6ORmgTT-I/s400/RK+1.jpg
Widać opatrunek na dłoni.
Zdjęcie mogło być zrobione po omawianej operacji.
Oczywiście to tylko moja teoria spiskowa.

Michał pisze...

@Ewa ja już dawno podejżewałem że spostrzegawczość i rozsądne myślenie nie jest Twoją mocną stroną, ale teraz to już przeszłaś samą siebie. Samochód to clio, RK dobre 5 lat młodszy.

@jarku - rajdu!!! jest zasadnicza różnica w formule sportowej rajdów a wyścigów.

Michał pisze...

@Jacek - co do drugiego zdjęcia ok, tam wyraźnie widać pusty rękaw i wybrzuszenie pod bluzą sugerujące jakieś unieruchomienie ręki. Ale te nieszczęsne zdjęcie z aparatem na którym tak naprawdę niewiele widać nie daje żadnej możliwości oceny czy to jest opatrunek czy zwykła opaska. Ja jak miałbym postawić pieniądze jednak wskazałbym że jest to zwykła opaska.

Ewa pisze...

@Michał
całe szczęście, że Ty masz same mocne strony, o czym na pewno jesteś przekonany.

Tom pisze...

Kto mówił że wierzyć trzeba lekarzowi bo niby prawdę mówi, dyplomy ma, niby taki fachowiec jeden z lepszych, a kłamał jak z nut. Mówiłem tacy to nie mają sumienia, a kłamstwo to ich chleb powszedni. Krętacz jak się patrzy. Wcześniej Wałęsa mówił, że lepsi są w Polsce... i wygląda że miał sporo racji.

Czyli dłoń do ponownej naprawy i Robert idzie w odstawkę w F1... stracony sezon 2013 i minimum 2014.

jarku pisze...

Michał, specjalnie dla ciebie powtórzę: wyścig. To jest zdjęcie Roberta z jakiegoś "ścigania się". Jeśli z kimś się ścigasz, to bierzesz udział w wyścigu samochodowym. Rajd to doprecyzowanie o jaki rodzaj ścigania chodzi. Fakt, że przez pojecie wyścig w świecie motoryzacyjnym rozumiemy ściganie się na zamkniętym torze, jednakże użycie słowa "wyścig", mając na uwadze jakiś rodzaj sportowej rywalizacji nie jest błędem.

jarosake pisze...

@jarku
Ano wyścig nie koniecznie musi być koło w koło. Przykładem są nasze wyścigi górskie.

jarosake pisze...

@Tom
Coś ty taki gburowaty? Wiem że ci się wakacje kończą ale bez nerwów ;)

jarku pisze...

te górskie to jakieś góralskie wynalazki ;)

jarosake pisze...

@jarku
Super sprawa. Polecam Przełęcz pod Ostrą - koło Limanowej, teraz włączoną do Mistrzostw Europy. W necie nie brakuje fajnych video. Polecam.

Michał pisze...

@jarek - podstawowa różnica pomiędzy wyścigiem a rajdem tkwi w specyfice trasy oraz maszyny. Różnicą pomiędzy maszyną wyścigową a rajdową jest dopuszczenie do ruchu rajdówki jako wymóg. Różnica w trasie polega na zabezpieczeniu tzn rajd takowego nie posiada bo odbywa się na drogach publicznych czasowo wyłączonych z ruchu, a dojazd między odcinkami odbywa się w normalnym ruchu ulicznym. Specyfika wyścigu zakłada bezpośrednią rywalizację pomiędzy zawodnikami na całkowicie zamkniętym obiekcie bez nawet czasowego uczestnictwa ruchu drogowego oraz bez bezpośredniego dostępu widzów. Rajd jest całkowicie odmienny. Wspomniane wcześniej wyścigi górskie tylko w Polsce mają taką mylącą nazwę bo generalnie wszędzie nazywane są "wspinaniem się" czy czymś w tym stylu (Hill Climb) i są mieszanką rallycrosu (auta nie dopuszczone do ruchu z dużymi prawie dowolnymi modami) z wyścigiem (zamknięta trasa) jednak bez bezpośredniej rywalizacji.

Jeżeli nadal uważasz, że użycie słowa wyścig w stosunku do rajdu jest prawidłowe to bardzo mi przykro.

PS Żaden kierowca wyścigowy nie ma pilota, którego trzeba słuchać i trzeba umieć słuchać.

Tomy pisze...

Co do wyścigów vs rajdy:

http://czywiesz.pl/sport/240272,Czy-wiesz-ze-rajdy-i-wyscigi-samochodowe-to-dwie-rozne-dyscypliny-.html

Aczkolwiek ktoś tam w komentarzach napisał:

"W języku polskim wyścig samochodowy jest pojęciem ogólnym. Do wyścigów samochodowych zaliczają się m.in. rajdy samochodowe. Dlatego nazwanie rajdu wyścigiem jest w 100% poprawne (odwrotnie nie można). Oczywiście nie wyklucza to nazywania w sposób specyficzny poszczególnych dyscyplin sportowych, ale jeśli ktoś powie na rajd wyścig, nie popełnia błędu."

Mateusz Cieślicki pisze...

Ja bym jednak wyraźnie oddzielił jedno i drugie...

Michał pisze...

@Tom - no właśnie w języku polskim - to jest temat dla Miodka nt niedoskonałości w pewnym zakresie naszego języka. Po angielsku jest race i rally co wyraźnie definiuje co jest czym. Wspomniane wcześniej przeze mnie wyścigi górskie są kolejny badziewiem językowym. Jedynie co się nazywa jako tako to rallycross bo nie użyto na siłę jakiegoś polskiego odpowiednika bo wyszedł by pewnie rajd przełajowy albo wyścig rajdowy albo jakieś jeszcze inne cudo.

Michał pisze...

W sumie to w poprzednim wywodzi chodziło mi o to że pomimo tego że język polski pozwala na niewłaściwe pod względem merytorycznym użycie jakiegoś określania i z punktu widzenia poprawności języka polskiego jako takiego nie jest to złe, nie oznacza to automatycznie, że należy tak tych słów używać. Bo potem powstają twory rodem z polsatu - wyścig finlandii WRC

Thomas G. pisze...

Kolejne potwierdzenie - The Sun

http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/sport/motorsport/4508924/Robert-Kubicas-F1-return-dream-lifted-by-secret-drive-in-Fiesta.html

Tomy pisze...

@Michał, zgadza się. Jeśli pisalibyśmy maturę nt wyścigów Finlandii WRC to pewnie Miodek by nam ją zaliczył, natomiast w środowisku motorowym już jest to co najmniej kontrowersyjne pojęcie.

jarku pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
jarku pisze...

Wyścigi i rajdy to dwa różne sporty motorowe. Kropka.
Co do słownictwa i j.polskiego:
Pojęcie "rajd" ma mniejszy zakres niż "wyścig":
- rajd może być kilkuetapowym wyścigiem,
- wyścig nie może składać się z kilku rajdów (chyba, że "wyścig o mistrzostwo toczony będzie na przestrzeni kilku rajdów").

jarosake pisze...

@M. Cieślicki

Sensu stricto, napewno tak. Ale czepianie się tego w przypadku ogólnego opisu jakiejś tam fotografii zakrawa na upierdliwość. A jak mówi stara mądrość ludowa:upierdliwym mówimy stanowcze i zdecydowane - raczej nie.

jarku pisze...

@Tom
The Sun to raczej mało opiniodawczy portal, raczej portal plotkarski, ale to świadczy o tym, ze info o Robercie szybki i łatwo się sprzedają, a to znaczy, ze jest na nie popyt nie tylko u nas, ale także w innych krajach.

@jarosake
"upierdliwość gorsza od faszyzmu" ;)

gtjurek pisze...

Witam,
Taka ciekawostka potwierdzająca plotki o RK sprzed wypadku. W związku z moją działalnością zawodową miałem okazje spotkać się z przedstawicielem ferrari w ubiegłym tygodniu. Jako, że jestem zagorzałym fanem jedynki podpytywałem czy RK był rzeczywiście na celowniku ekipy z Maranello. W odpowiedzi usłyszałem ze sprawa była już praktycznie przesądzona - a z RK podpisali przedwstępną umowę. Pytałem czy kontaktują się jeszcze z Robertem i śledzą jego poczynania ale tutaj spotkałem się tylko z milczeniem i małym uśmiechem ( cokolwiek miałby oznaczać)

pzdr

joanna kusmierska pisze...

i tak chyba już będziemy podróżować z robertem. od palców przez łokieć do ramienia i z powrotem. mam nadzieję że za chwilę nie dołączy do tego noga rzekomo już zdrowa. oj robert naprawdę musisz mieć do tego stalowe nerwy...

Kubala pisze...

Nie powiem, że bym się zmartwił widząc Roberta na miejscu Latvall'i;)
Może rajdy pomogłyby w powrocie w 2014 roku...Co prawda dzisiejsze WRC to nie to samo co 10 i więcej lat temu, ale to jednak najwyższa seria (jeśli można tak to nazwać) rajdowa na świecie. Jeśli nie wróci do F1 a "tylko" do rajdów to i tak należy mu się pełen szacunek dla woli walki o powrót do tego co kocha całe życie.

joanna kusmierska pisze...

jasne.to że planowana jest rzekomo kolejna operacja świadczy tylko o tym że robert nadal walczy o powrót już nie ważne czy do f1 czy do rajdów i się nie poddaje. być może przyjdzie taki moment że powie już dość operacjom bo ile można znosić. w końcu każdy ma swoją granicę wytrzymałości . no chyba że to wszystko to jedna wielka ściema tylko w jakim celu?

Michał pisze...

Z tego co się orientuję to w tej chwili usunięcie zrostów klasyfikuje się jako zabieg, jeżeli tylko o to chodzi to po takim zabiegu zostają raptem 3 małe nacięcia bo wszystko się robi laparoskopowo. Aczkolwiek w tym temacie nie mam zbyt wiele doświadczenia ani wiedzy.

joanna kusmierska pisze...

zabieg i operacja to zawsze mimo wszystko ingerencja w ciało a i tak się musi trochę zagoić przecież.kurczę ,kto by się spodziewał.jeden wypadek a tyle niesie za sobą konsekwencji.

Piotrek pisze...

Tak, wypadek jeden. Ale swoimi obrażeniami Robert mógłby obdzielić kilka osób w kilku innych wypadkach :-(
Usuwanie zrostów to chyba nic takiego strasznego. Już, gdy w tamtym roku Robert przechodził taki zabieg, informowano, że to nic poważnego. Pomaga w lepszym przechodzeniu rehabilitacji.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tomy pisze...

1 poważny wypadek, przy tym chce się wrócić do 99% sprawności, a nie 80% i to w jak najkrótszym czasie.

Robert chce wrócić do tego co kocha robić, poza tym jest mocno umotywowany.

Maciej P. pisze...

Witam,
Oczywiście w temacie

Dziś o 18:00 na tvnturbo „ Raport” trochę informacji o Robercie
Dla zainteresowanych o 19:25 ponownie będzie emitowany "Raport"

Piotrek pisze...

I co mówili? Ja niestety nie ma Turbo.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Maciej P. pisze...

wspominali ostatnie doniesienia autosportu (potwierdzeń jazd fordem)
Wypowiadał się m.in Gutowski.

Podsumowanie chyba najlepsze nieważne gdzie: czy f1 czy rajdy byle wrócił

Nagrałem odcinek, jeśli wszystko ok. się nagrało to podam linka do niego.

Fisiacz pisze...

Nie wiem czy to tylko moje wrażenie, ale robi się głośno wokół Roberta w środowisku WRC. Czyżby zatem szykował się koniec w F1 i przejście do WRC ??

Piotrek pisze...

WRC nie śledzę, więc nie wiem, czy robi się tam głośno wokół Roberta.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Michał pisze...

@Fisiacz po tych jazdach, poważnym sprzętem, pod okiem poważnego fabrycznego zespołu, mając do porównania czasy kontraktowych kierowców i to jednak nie byle jakich. To już jest coś, szczególnie że pojawiają się głosy o możliwości wystawiania 3 samochód (punktować nadal będą 2) gdzie Kubica mógłby być mocnym czarnym koniem na asfaltach. A kto wie, Loeb też kiedyś był postrzegany jako król asfaltu, a teraz - sami wiecie Schumacher WRC.

Maciej P. pisze...

Przesyłam link do wspomnianego wyżej fragmentu programu Raport emitowanego na TVNTURBO
Przepraszam za jakość ;/ i fonie.

http://www.youtube.com/ watch?v=tZIlPLO0hIY&feature=youtu.be

Fisiacz pisze...

Podobno na asfalcie nasz Robert pojechał szybciej od etatowych kierowców. Jeżeli tak było to można tylko pomyśleć co tam pomyśleli: "facet jeszcze coś tam się kuruje a już jest szybszy od naszych chłopaków. Co będzie jak już całkowicie dojdzie do siebie ??"

Michał pisze...

W historii WRC byli tacy któzy na asfalcie mogli pozwolić sobie nawet na kręcenie bączków na OS-ie a i tak go potem wygrywali. Jednym ze sztandarowych przykładów jest ten człowiek i ten moment. http://www.youtube.com/watch?v=eFvs7JLl0_A

Rajd oczywiście wygrał.

joanna kusmierska pisze...

mimo wszystko wielkie brawa dla roberta bo paradoksalnie zaczyna po wypadku/nie chce tu powiedzieć broń boże że z braku innych możliwości/od tego co go o mało nie zabiło.to chyba świadczy dobitnie o tym że robert ma silną psyche.jasne że jeżeli nie wróci na dobre do f1 to będzie wielu z nas przykro ale czy to znaczy że nie warto mu kibicować? ciekawi mnie też czy robert wróci do współpracy z jakubem gerberem czy jednak może wypadek przekreślił ich współpracę.

karluum pisze...

Informacja ta dotyczy operacji, która się już odbyła - pamiętacie zdjęcia Roberta robiącego fotkę lewą ręką? Przecież było jasno widać opatrunek na nadgarstku...
W przypadku Roberta jak u Heidegera - wszystko jest możliwe ale nic nie jest pewne. Pewny jest tylko wypadek...

jarosake pisze...

Fakt że Robert testuje samochody rajdowe nie oznacza, że na WRC chce poprzestać. Parę miesięcy temu śmigał kartem i jakoś nikt nie pomyślał że to jego cel.
Nadal nic nie jest przesądzone. Takie moje zdanie.

PS: Rajdy też mają plusy, np. można je oglądać na żywo za darmola.

SENIG pisze...

http://klubfanakubicy.blogspot.co.uk/2012/08/mielismy-goscia.html

meduza pisze...

wiele razy mowiono juz ze ma byc tylko zabieg kosmetyczny, a co bylo?
Jak mozna wierzyc w jedno slowo w tej grze kubicy?

Mateusz Cieślicki pisze...

Może jako swój komentarz do linka SENIG dodam, że w bloggerze nie ma możliwości śledzić online kto i z jakiego kraju przebywa na stronie :) i tyle :)

SENIG pisze...

@meduza w jakiej grze :-)?

Wojtki pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Wojtki pisze...

Mateuszu, można... sprawdziłem na swoim. Projekt -> statystyka -> odbiorcy. Tzn. nie konkretnie ale chodzi o to , że w statystyce mieli na tamtym blogu , że był ktoś z Monako. W opcjach podanych przeze mnie są wyświetlone kraje.

Fabek pisze...

Nie ma co się doszukiwać nie wiadomo czego, co ma być to będzie, a ja wierzę, że będzie dobrze.

Robert zmienił moje życie, nauczył mnie pasji, cierpliwości i nieustannego dążenia do osiągnięcia postawionego sobie celu.

Zapewne jest wiele osób takich jak ja, "naznaczonych" przez Roberta, także pozdrawiam Was ;)

Trzymajmy się razem, by w swoim czasie cieszyć się z wielkiego powrotu Kubicy.

Fabek pisze...

Artykuł o testach Roberta wylądował nawet na oficjalnej stronie WRC -

http://www.wrc.com/news/is-kubica-planning-a-ford-future/?fid=17365

zagiel_1987 pisze...

Mateuszu, masz małą literówkę a ankiecie. Brakuje tam spacji ;)
A co do rozmowy z Robertem na tamtym blogu: wypowiedzi bardzo inteligentne, proste wytłumaczenie co i jak, widać, pisząca osoba zna się na temacie. Może to był teoretyk, może jakiś praktyk, a może... Robert :)
Robert zbyt wielu listów pewnie teraz nie dostaje, to być może przeczytał i wszedł na tą stronę, a że akurat rozwinęła się ciekawa dyskusja, w której miał coś do powiedzenia. Jest zwykłym człowiekiem jak każdy z nas, o niezwykłych umiejętnościach. No i na pewno jest też internautą i odwiedza na pewno wiele stron o tematyce motoryzacyjnej. A co do kontaktu z kibicami, najwygodniej dla niego na pewno byłoby kontaktować się właśnie w ten sposób.

livelongandhappy pisze...

Rajdy chyba sa ciekawsze w TV, niz F-1.

Wedlug mnie fajniej sie jezdzi po asfalcie, technologia jest ciekawsza w F-1 i dla kierowcow to wyglada na wieksza frajde. Ale rajdy sa lepsze dla kibicow, wiec w zasadzie nie mam nic przeciwko, zeby kubica jezdzil w WRC zamiast F-1.

Mateusz Cieślicki pisze...

wojtki - "Teraz" w bloggerze nie odbywa się online.

Andrzej pisze...

Malcolm Wilson lepszej reklamy dla Forda i swojego zespołu chyba nie mógł sobie wyobrazić.

wojtaswww pisze...

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale jest więcej niż ten jeden wpis: "Ja zawsze bardziej lubiłem rajdy..." ?
Jak dla mnie jest to wysoce prawdopodobne że to właśnie Robert się odezwał. Grzeczna, bardzo wyważona wypowiedź z której niby nic konkretnego nie wynika, ale pojawia się sugestia w jakim kierunku może w najbliższym czasie pójść kariera sportowa Kubicy.

Może to zostać potraktowane jako biadolenie i wybrzydzanie, ale zdecydowanie wolę Roberta w F1 i mam nadzieję że kiedyś wróci.
Teraz nie mam już tyle czasu co kiedyś (praca, dom, dziecko) i 3 dni zmagań rajdowych nie jestem w stanie śledzić na żywo :( Oglądanie godzinnej relacji kilka dni po fakcie (tak jest teraz w TV4) to dupa nie emocje:(
Rajdy bardzo lubię a same zmaganie są moim zdaniem bardziej emocjonujące (zmienne nawierzchnie, pogoda, możliwość naprawdę bliskiego kontaktu z uczestnikami), ale sposób w jaki jest to obecnie pokazywane w TV jest gorszy niż zły, za to na śledzenie (o ile jest coś takiego) relacji na żywo gdzieś na stronach internetowych czy kanałach sportowych wymaga sporo wolnego czasu.

Bluff pisze...

Pisałem już to tutaj i powtórze. Nie wiem, czy Robert, czy jakakolwiek osoba wtedy wchodziła do TOMka z Monaco, ale tamtych komentarzy na 100 % nie pisał Kubica.

SENIG pisze...

@Bluff skąd ta pewność z twojej strony ?
Dzięki z góry za odpowiedz

Bluff pisze...

Powiem tak: wiem, kto to pisał.

Nie jest to przypuszczenie, tylko po prostu wiedza.

d pisze...

Witam,
Co do rajdów: W polskiej TV nie są pokazywane "live" więc i emocji brak...
Zapewniam, że gdyby byłaby realizacja na żywo - nie byłoby nudy. Problemem jest jednak godziny OS'ów i długość transmisji.

A teraz wyobraźcie sobie Roberta na trasie Barbórki...

I nie opowiadajcie mi tu pierdół...

Pozdrawiam,
d

Bluff pisze...

Nie trzeba sobie wyobrażać Roberta na trasie Barbórki, bo już jechał w niej. A rajdy live próbował pokazywać eurosport - zarówno WRC jak i IRC. W Polsce chyba Wizja Sport coś tam próbowała. Różnie to wychodziło.

A co do samej Barbórki to bardzo nietypowy rajd jest i w związku z tym dużo łatwiej go pokazywać w TV, jak choćby TVP robiła (TVP Info i Sport chyba)...chyba, że mówimy o Cieszyńskiej Barbórce w co wątpie.

wojtaswww pisze...

Oglądałem nawet jazdę Kubicy na Barbórce, nawet strzeliłem mu fotę na dojazdówce do odcinka Bemowo.
Tylko co taki jeden malutki, nic nie znaczący w sporcie światowym rajd zmienia?
Przez to naglę mam zapragnąć Kubicy w rajdach, bo nie bardzo rozumiem.

d pisze...

Mam na myśli to, że rajdy są o wiele bardziej "dostępne" i nie tak elitarne.

Robercik startował w 2004 a to były trochę inne czasy...

Chyba, że się mylę..

Pozdrr
d

wojtaswww pisze...

Trzeba przyznać że rajdy faktycznie są bardziej dostępne jeśli porównamy koszty z F1, odpada drogi bilet.
Niestety 99% osób nie jeździ ani na F1 ani na rajdy a ogląda relację w TV i tu jest zdecydowanie dół.
Sport bardziej widowiskowy staje się nieciekawy :(
Rajdów w serii WRC jest kilkanaście, załóżmy że na jeden się wybiorę a reszta co?

livelongandhappy pisze...

" Bluff pisze...
Pisałem już to tutaj i powtórze. Nie wiem, czy Robert, czy jakakolwiek osoba wtedy wchodziła do TOMka z Monaco, ale tamtych komentarzy na 100 % nie pisał Kubica."

Bluff, czemu masz taka pewnosc?
Moge Ci z wlasnego doswiadczenia powiedziec, ze kiedy mialem kilka artykulow w gazetach w ostatnich latach to dalem kilka komentarzy pod nimi. W bardzo podobnych sytuacjach, kiedy ktos chcial lepiej zrozumiec artykul, albo glosno sie zastanawial na jakis temat. Wedlug mnie to calkiem prawdopodobne, ze kubica by sie odezwal. Raz na jakis czas moze po prostu z nudow czytac i podsmiewywac sie z tego co o nim pisza. Wedlug mnie, to prawie pewne, ze widzial ten blog.

Mateusz Cieślicki pisze...

Słuchajcie, jednak prosiłbym żebyście z bajkami przenieśli się na inne fora :)

Kubala pisze...

Popieram prośbę Mateusza bo zaczynam się bać powoli ;)

d pisze...

@wojtaswww - pytanie zamiast "reszta co?" powinno być "a teraz co?"

Nie rozumiem dlaczego niektórzy wybierają innym co ma robić. Ja również chciałbym oglądać Roberta w F1 ale na tą chwilę jest to niemożliwe więc nie ma o czym mówić.

Pozdrawiam,
d

Bluff pisze...

@ wojtaswww

Zobacz ile trzeba było zapłacić za wejściówkę na rajd Niemiec i ile będzie trzeba zapłacić za rajd Wielkiej Brytanii. Trochę taniej niż F1 jest, ale nie jest to dramatyczna różnica.

wojtaswww pisze...

Bluff, pamiętaj o tym że nie cały odcinek rajdu to strefa zamknięta z biletami :)
Chyba że na rajdach klasy WRC jest inaczej niż mówię.

Bluff pisze...

Nie byłem na WRC. Nawet nie pytałem o to, czy sie da po krzakach przeleźć. Bo bilety sprzedają na wejście na odcinek (+ najcześciej parking jak widziałem) - nie tylko na trybuny.

karluum pisze...

Czy wstęp jest wolny czy biletowany na odcinek zależy od organizatora. Np. na Nowej Zelandii wejście było gratis, a na rajdzie Finlandii podstawowy karnet kosztował około 40-50 euro.
Na Polskim w 2009 roku karnet trzydniowy kosztował bodajże 140 PLN, ale nie upoważniał na wejście na tor w Mikołajkach, gdzie dwukrotnie rozgrywany był super special stage - wejściówka w tym przypadku kosztowała 80 PLN dodatkowo.
Jak się pokombinuje da się na odcinek wejść bez większych kłopotów bez biletu (generalnie obstawione są główne drogi dojazdowe od OS).

radarek pisze...

Zaczyna mnie to powoli bawić. Ludzie zaczynają mieć zwidy. Ten sądzi że to ukrywanie spowodowane jest jakimś mega planem (nie, po prostu gość dalej walczy z powrotem do sprawności). Tamtemu się wydawało (albo wciska kit), że rozmawiał z Kubicą online (czy tam w komentarzach). Zejdźcie ludzie na ziemię.

young22 pisze...

Radarek masz rację tylko konrada brakuje , który nam powie że rozmawiał online z MJ em.

anwod pisze...

z racji profesji rozmawialem ostanio na kolacji z kilkoma czolowymi profesorami medycyny w polsce - zaznaczam nie bylo chirurgow. nie mniej jednak ludzie z kontaktami nie tylko w polsce, jezdza po swiecie itd. oczywiscie nikt z nich nie ma 100% informacji, nie mniej jednak zapytalem czy ich zdaniem kubica wroci do f1. oni poza nauka tez interesuja sie motoryzacja i motosportem :-)) Odpowiedz byla jednomyslna i bardzo stanowcza - nie ma najmniejszych szans. Mozna to wlozyc miedzy bajki, mozna sie zastanawiac skad taka pewnosc. Oby sie mylili.

Mateusz Sobol pisze...

Blagam nie gadajcie ze rajdy sa ciekawsze niz f1 bo zaraz padne... Jesli bawi was ogladanie w tv kolesia ktory jedzie (ciezko porownac czy lepiej czy gorzej) i patrzyc na miedzyczasy to spoko. no ludzi blagam was, tam nie ma zadnej bezposredniej rywalizacji , ile mniej nowinek technologicznych ktore tak bardzo ciekawia w f1. W f1 na sukces sklada sie wiele bardzo ciekawych czynnikow, mamy bezposrednia rywalizacje. Rajdy jako transmisja w tv sa po prostu NUDNE i zadna telewizja tego nie kupi na dluzsza mete

young22 pisze...

anwod niezbyt rozmowni ci twoi znajomi mogli chociaż podać jakiś argument wyrazić opinie bo temat jest ciekawy ale odpowiedź nie bo nie jest mało przekonująca .

Piotrek pisze...

Robert dobrze kiedyś powiedział, porównując rajdy i wyścigi (F1). Formuła ma szybkość, prędkość i bezpośrednią rywalizację. A w rajdach jest walka z czasem i nieprzwidywalne do końca warunki. Ale to nie to go kręci. Najważniejsza jest jazda na limicie. A ja całkowicie się z tym zgadzam.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tom pisze...

@anwod, bzdury pleciesz, profesorów zaliczam do największych konowałów w medycynie, ale nawet oni takiej bzdury nie powiedzieliby.

dacik pisze...

W kontekście domniemanego zainteresowania Forda zatrudnieniem Roberta dziwnie wygląda sprawa, że Robert sam opłacił sobie te 4-dniowe testy. To tak jakby moją osoba była zainteresowana jakaś firma i kazała sobie zapłacić za okres próbny. Nie sadze też, żeby Robert była paydriverem i chciał się pokazać przy użyciu pieniędzy ale jak naprawdę było i jest możemy tylko domniemywać.

anwod pisze...

Tom przez grzecznosc i szacunek nie bede komentowal Twojego wpisu. Mozesz wierzyc lub nie ale nie obrazaj ludzi ktorych nie znasz. To byla ich opinia, oby sie mylili.

Irek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
jarosake pisze...

@anwod

A jak się te doktory na jazdę rajdówką zapatrują? Mam rozumieć, że są przekonani o możliwej jeździe różniastym sprzętem prócz bolidów F1?
Też po wypadku rozmawiałem o tym z jednym chirurgiem ortopedą. Był przekonany o tym, że kariera Roberta się skończyła. Ale jemu raczej chodziło o to, że Kubica ma marne szanse na odzyskanie sprawność ręki (choć dopuszczał zaistnienie swego rodzaju fenomenu).
Mam rozumieć, że twoi znajomi byli na tyle precyzyjni by wykluczyć wyłącznie bolidy?

Mateusz Cieślicki pisze...

Irek - nie powinieneś nic dopowiadać - ja nic nie sugeruję! Wierz mi - zwyczajnie nie lubię takich bajek - mówiłem już tak przy okazji zmyślanych "plotek" o Ferrari itp. Proszę Cię - zauważ, że moja uwaga nie odnosiła się do osób ale do treści...

Irek pisze...

W temacie Roberta, co jest plotką, bajką a co prawdą - z wyjątkiem kilku wtajemniczonych osób - nikt z nas nie wie.
Przepraszam jeśli Cię uraziłem, widocznie źle zinterpretowałem Twój wpis

Mateusz Cieślicki pisze...

No akurat ja zawsze miałem pewność co do niektórych "plotek"

Irek pisze...

Czy masz pewność że Robert nigdy nic nie napisał na Twoim blogu, pragnąc pozostać anonimowym?.

jarosake pisze...

P. Mateuszu wydaje mi się, że raz Pan zwątpił w ten kategoryczny brak lojalek z Ferrari. Bodaj jak Montezemolo coś tam rzucił o Robercie.

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie przypominam sobie - teraz mówię o testach itp.

Irku - tak jestem pewien, bo Robert Kubica nie bawi się w chodzenie po blogach i forach.

Irek pisze...

Gratuluje wiedzy.

SENIG pisze...

a skąd ta pewność ,że nie bawi się w chodzenia po blogach :-) ?

Fabek pisze...

Wg. mnie skoro ma czas pograć w RBR, to ma również czas posurfować w necie i koniec. Nie wierzę w to że Rob, lub w ogóle ktokolwiek cywilizowany nie korzysta z internetu.

jarosake pisze...

Nie chodzi po blogach i koniec. Ten dogmat dla niektórych jest nie do ruszenia. Inna sprawa, że to doskonale mogłoby tłumaczyć dlaczego nie reaguje na głód wiedzy u fanów. Bo niby skąd miałby wiedzieć, że ktoś jest zainteresowany jego sytuacją :)

anwod pisze...

jarosake, wykluczyli f1 i to bardzo stanowczo. Rany jak ja bym chcial zeby sie mylili!

jarosake pisze...

@anwod
Ja bym nie panikował. Wydaje się, że Kubica nadal myśli o F1. Gdyby jego lekarze definitywnie wykluczyli powrót to zapewne Kubica skupiłby się na czymś innym. Wszystko wskazuje na to, że już może śmigać rajdówką - więc dlaczego tego nie robi? Uwarzam że nadal walczy o F1, a skoro walszy to jest przekonany o możliwym zwycięstwie - i w tym mu kibicuje.

morys pisze...

Cokolwiek by mówić o F1 (że część wyścigów jest nudna bo kręcą się w kółko i nikt nikogo nie wyprzedza bo specyfika toru taka a nie inna, że walka często odbywa się nie na torze a przy zmianie opon, że często ciekawe są tylko starty) to jednak jest to F1 i można ją widowiskowo pokazywać w telewizji w przeciwieństwie do WRC! A 99,9% kibiców ogląda transmisje za pośrednictwem właśnie tv a nie na żywo.
Więc zgadzam się z Mateuszem Sobolem, że rajdy w tv są NUDNE i zupełnie nietelewizyjne - nawet jeśli uwzględnimy, że i w F1 zdarzają się wyścigi, że można się zdrzemnąć i nic się nie traci.
Rajdy - dla mnie oczywiście - to tani substytut F1 i na pewno śledzić ich nie będę. A jednak coraz więcej wskazuje, że jeśli powrót to do rajdów a nie F1 :(

young22 pisze...

jarosake no i właśnie tutaj pojawia się problem bo tak naprawdę to nikt z nas nie wie czy Robert wciąż walczy o F1 czy może jego cele się zmieniły, być może on już pożegnał się z królową motosportów i wrzucił trochę na luz a my wciąż się spinamy i czekamy bo tak ciężko jest mu wydusić z siebie kilka słów.

karluum pisze...

@morys, Mateusz Sobol: jeżeli mówimy o transmisjach rajdów wykonywanych przez TVP1 - to się zgodzę, jednak to co robi Eurosport z IRC zasługuje na uznanie. Transmisję live z helikoptera, onboardy na żywo, live timing pomiędzy zawodnikami. Col de Turini z RMC było naprawdę zrobione na poziomie. Więc nie mówcie, że rajdy nie są telewizyjne. To się da zrobić.
Rajdy to znacznie bliższy kontakt kibiców z kierowcami, czy to na strefie czy na PKC. I bezpośredni kontakt z przejeżdżającą rajdówką - cóż czasy lat 80tych minęły już bezpowrotnie, ale tylko w rajdach można stanąć parę metrów od samochodu pędzącego 200 km na godzinę.
Robert do WRC!




Tom pisze...

@karluum, Robert już startował w rajdach i wiadomo jak to się skończyło, tak więc im dalej od nich to lepiej.

@young22, a co tu myśleć, pojeździ trochę rajdówką, powiedzmy około roku, w tym czasie poprawi ruchomość i wzmocni rękę, potem testy symulator lub bolid i będzie wszystko wiadomo. Bez paniki za rok jak będzie ok i nie straci nic ze swoich umiejętności, miejsce się znajdzie.

Po tym co się mówi, nie szukajcie się na F1 w 2013 tak samo nie wierzcie, że poświęci się już tylko rajdom...

Michał pisze...

Niesamowitą wyższością rajdów są sami kierowcy - to nie lalusie co przy odrobinie deszczu trzęsą portkami to prawdziwi herosi współczesnych motosportów - 200km/h na mokrym, śliskim szutrze pomiędzy drzewami kontra 300km/h na niemalże perfekcyjnie zabezpieczonym torze na suchym ewentualnie trochę mokrym asfalcie. No proszę was, żeby jeździć w rajdach trzeba poza umiejętnościami mieć jeszcze ogromne cohones, do wyścigów wystarczy być szybkim.

Moim zdaniem najlepsi z najlepszych są właśnie w WRC - szybkość, uniwersalność, umiejętność reakcji na wszystkie warunki drogowe.

Może to nie jest najlepszy przykład bo Loeb jest w ogóle z innej planety, ale jak koleś w wieku 35 czy 36 lat wsiadł pierwszy raz do bolidu F1 Toro Rosso to po kilku kółkach kręcił czasy porównywalne do etatowych kierowców, gdyby się wjeździł to kto wie.

Dlatego ja tam nie będę płakał jeżeli byłaby możliwość mieć znowu Polaka w fabrycznym teamie i to w teamie z górnej półki. Nawet gdyby to miałoby być dorywczo na asfalty.

intense pisze...

Zgadzam sie z Michałem .
Wystarczy popatrzec na ilośc wypadków w rajdach i ich efekty (kilka śmiertelnych w tym roku).
Jakiś czas temu była sytuacja w wrc gdzie organizatorzy zdecydowali przerwać rajd ze względu na nawałnice (deszcz,wiatr) a zawodnicy nalegali by jechać. Zresztą zasmakowac rajdów moze kazdy startując sobie w kjsach. Naprawde jest to super dawka adrenaliny. Np gokarty w porównaniu do kjsów nie maja juz w sobie tyle adrenaliny. Bo raczej jedzie sie po to by jak najpłynniej przejechac okrązenie i poprawiac czasy (mysle ze tak samo jest w porównaniu Wrc vs F1 ). Ale bez sensu tez takie gadanie ze raptem wszyscy za wrc czy f1 itp. Ja wolałbym widziec Kubice w rajdach samochodowych ale co wybierze jego sprawa. Napewno bezpieczniejsza była by dla niego formuła.

karluum pisze...

@Michał: i umiejętność jazdy z notatek. Opisać drogę jadąc 60 km/h i wyobrazić sobie tor jazdy jadąc 100km więcej. I co będzie się działo z samochodem.


@Tom: Jakież szczęście, że Robert zadecyduje SAM, gdzie i czym będzie jeździć.

Tymek K-ce pisze...

Tom - w takim razie zostają tylko szachy...?

Michał pisze...

@karluum - to co poruszyłeś było podobno największym problemem Kimiego. Shakedown-y które miał okazje przejechać kilka razy (dla niewtajemniczonych odcinek treningowy zazwyczaj nie dłuższy niż 1km) potrafił kręcić czasy najlepsze ze wszystkich no ale jechał jak w F1 z pamięci, bez potrzeby słuchania pilota.

jarosake pisze...

@young
upierałbym się jednak że nadal celuje w F1. Zapodał embargo na info właśnie poto, aby jak najdłużej utrzymać zainteresowanie świata F1. Gdyby to był koniec to byśmy o tym usłyszeli, jeśli nie od samego Roberta to od jego znajomych pismaków. Jaki sens miało by trzymanie tego w tajemnicy? Gdyby to ogłosił miaľby nawet łatwiej.

Konrad pisze...

Prestańcie robić z siebie userów czatów portalu SE (Super Expres)!!!!!! Oni też myślą, że tam na czaty wchodzi Kaśka Waśniewska i/lub Barfek czy Marcin. Nie wierzę w to tak samo jak nie wierzę, że Kubica jest na blogach/czatach o sobie!!!!!To wierutne bzdury!!!!

young22 pisze...

@jarosake
nie chce wałkować tego tematu od początku , mam nadzieje że się nie mylisz

Piotrek pisze...

Muszę przyznać, że się tego nie spodziewałem, ale Konrad ma rację. Po co Robert miałby siedzieć na czatach lub innych forach na swój temat? Przecież to nie zakompleksiony człowiek, który pod kilkoma nikami wystawia sobie pozytywne komentarze. Wyluzujmy...

Szybkiego powrotu na tor Robert

jarosake pisze...

@Piotrek
W tym przypadku nie zamierzam nikomu przyznawać racji, ale z tego co się orientuję, to chodzi o domniemane pojedyncze wejście, które mało nastąpić bezpośrednio po doręczeniu Kubicy listu od "fanklubu". Nie wiem czy to świadczyłoby o zakompleksieniu czy raczej potwierdzało, że każdego cechuje ciekawość.

Piotrek pisze...

Jeśli o tyle chodzi to możliwe, że coś takiego było. Możliwe, że nie doczytałem dokładnie, w takim wypadku przepraszam wszystkich urażonych. Ja jednak nic nie słyszałem o pojedynczym wejściu.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Są już nagrody:

http://mcformula.blogspot.com/2012/08/typowanie-grand-prix-belgii.html

livelongandhappy pisze...

Nie wiem czemu jest tak trudno uwierzyc, ze kubica wchodzi na strony o sobie raz na kilka miesiecy.

To dobra praktyka. Chociazby, zeby zobaczyc co nasmarowali dziennikarze, ktorzy notorycznie zmieniaja tresc wywiadow/artykulow/wiadomosci, zeby lepiej brzmialy albo byly ciekawsze. Czesto nie zdajac sobie sprawe, ze to powazne zmany. Z drugiej strony, dobrze jest widziec jak reaguja ludzie. Dlatego, na pewno manager kubicy sprawdza te strony w ramach badania opinii publicznej.

Piotrek pisze...

Morelli może i tak. Ale wątpię, że to Robert robił.

Szybkiego powrotu na tor Robert

norbert gorlicki pisze...

Jedziesz Robert Jedziesz!!!

Piotrek pisze...

I Grosjean nam poszalał. Zawieszony na następny wyścig, więc pewnie na Monzy zobaczymy d 'Ambrosio.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Jacek pisze...

http://www.f1ultra.pl/index.php/wiadomosci-f1/132823-domenicali-na-monzy-nie-oglosimy-skladu-na-sezon-2013.html

Fabek pisze...

Ja tam bym chciał na Monzy zobaczyć w miejsce Grosjeana jakiegoś tajemniczego kierowcę, pragnącego zachować anonimowość...

Piotrek pisze...

@Fabek - pewnie, fajnie by było. Ale chyba jeszcze ciut za wcześnie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

JJ pisze...

Fabek - to marzenie każdego polskiego kibica pewnie, ale trzeba twardo stąpać po ziemi. Na dzień dzisiejszy nie wiemy czy Robert odzyskał superlicencję i czy jest w pełni sprawny. Podejrzewam, że nawet gdyby był, to i tak nie wystartowałby na Monzy. Nie można chyba wsadzić do bolidu kogoś od tak "z ulicy"... A co do zagrań Ferrari, to nie wierzę w ani jedno ich słowo. Może podczas GP faktycznie nie ogłoszą składu na następny sezon, ale nikt nie powiedział, że ogłoszenie nie może nastąpić np. pięć minut po GP :D. Wątpię by czekali na Roberta - trzeba jasno sprawę postawić.. niestety.

Piotrek pisze...

Ferrari pewnie czeka na to jak będzie jeździł Massa. Jeśli do ońca sezonu pokarze rozsądną, stabilną formę to go zatrudnią. Jeśli nie, mają problem z drugim bolidem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Kimi Hayden‏@1stIceOne

Robert Kubica will drive for Lotus in Italy GP.

Źródło: Twitter

Szybkiego powrotu na tor Robert

Fabek pisze...

Pojechać pojedzie, ale może za dwa lata :P Na moje pytanie odnośnie składu Ferrari który o dziwo nie będzie podany na Monzie, Malecki odpowiedział "może w 2014, może" a Koszmider napisała "nie, nie Kubica" ;)

Piotrek pisze...

Zapytałem tego Haydena, czy to potwierdzona wiadomość i skąd ją ma. Ale nic nie odpisał.

Szybkiego powrotu na tor Robert

SENIG pisze...

chłopcy się dobrze bawią
https://twitter.com/1stIceOne/status/242355472236158977

SENIG pisze...

https://twitter.com/Formula1_com/status/242359171683606529

Piotrek pisze...

A tyle napisał Chinchero:
"If Lotus and Mr.Lopez believe in their young-driver program at Monza will drive J.D'Ambrosio. if do not, why they are spending money? "

Szybkiego powrotu na tor Robert

mF1 pisze...

ludzie, czy wy naprawdę jesteście tak naiwni?

Fabek pisze...

Głośno i optymistycznie sobie marzymy :)

anwod pisze...

wasze wypowiedzi i info z twittera zakrawa o robienie sobie jaj z osoby niepelnisprawnej, ktora jak mowil alonso, bardzo przezywa kazdy wyscig w ktorym go nie ma
zastanowcie sie ludzie

JJ pisze...

Mój wymarzony bajko-scenariusz: Robert odwiedza Monze, podpisują z nim kontrakt na jeden wyścig, taki na próbę. Ferrari się przygląda i po wyścigu ogłasza skład kierowców, pada nazwisko Roberta.. Polscy fani zalewają fora i blog Mateusza, "wszyscy piją pepsi i robią klasyczne aaaa" :)))) pozdrowienia

Tomy pisze...

Zawsze wierzyłem w to że Robert był brany pod uwagę przez SF i że pewnie jakaś umowa przedwstępna była. Wierzyłem także że Robert szybko się pozbiera i w ten sposób rozwieje wszelkie wątpliwości zarówno wśród kibiców jak i samego teamu SF.

Obecnie myślę sobie że super by było gdyby Robert jeździł dla HRT. Lepsze to niż rajdy (sorry)

SENIG pisze...

@anwod jak nie lubisz to nie czytaj ,proste i logiczne .

Rashad pisze...

Z calym szacunkiem dla Agi Koszmider, czesto znajdywala rozne wiadomosci perelki, ale co ona moze wiedziec...ludzie prosze was. Trzeba po prostu cierpliwie czekac, a nie sie karmic wiadomosciami z twitterow, facebookow itd...Tak samo jak falszywy profil zespolu Caterham podal wiadomosc, ze Robert testowal ich samochod i wiele osob polknelo to info jak mlode pelikany.

Mateusz Cieślicki pisze...

Według mnie pisanie takich rzeczy, nawet w żartach jest głupotą i popieram stanowisko anwod - Kubica to przeżywa, nie ma sobie z czego robić jaj.

jarosake pisze...

@M.Cieślicki
Kubica nie zagląda na fora i blogi więc nie przeczyta. A jeśli już, to raczej się uśmieje niż popłacze.
Myślę też, że bardziej może przeżywać nazywanie go kaleką i przekreślanie szans na powrót, niż przedwczesne pakowanie w kokpit.

Mateusz Cieślicki pisze...

To nie chodzi o to, że Robert coś przeczyta...

anwod pisze...

jednak niektorzy "nie łapią"

karluum pisze...

Trochę zasłyszanych plotek:
Na 99% Robert będzie jeździł w przyszłym roku w rajdach. Nie jest jeszcze postanowione czy w WRC czy w IRC, ale Robert nie chce już tracić kolejnego roku siedząc w domu.
Na chwilę obecną trwa intensywne testowanie rajdówek, być może o czymś się znów dowiemy.
Decyzja o zakończeniu kariery w F1 nie została podjęta.

asm pisze...

Takie wnioski każdy może wysnuć... Źródło?

Rashad pisze...

Sluchajcie, Robert w przyszlym roku zostanie "tajemniczym testerem jogurtow". Jego twarz ma zostac uzyta w kampanii reklamowej koncernu spozywczego, wszystkie jest utrzymywane w scislej tajemnicy. Robert poki co nie zdecydowal jaki jest jego ulubiony smak oraz czy, ktory profil zdjecia znajdzie sie w kampanii. Wspomnicie niedlugo moje slowa ;)

Mateusz Cieślicki pisze...

Jutro będzie więcej o tym, póki co wypowiedź m. Czachorskiego dla Onetu: "Nie chcę tego komentować. Pojawiają się różne spekulacje, ale nie mogę wszystkich komentować. Większość z nich nie ma nic wspólnego z prawdą. Proces rehabilitacji przebiega powoli, obrażenia były bardzo poważne. Pozostaje nam cierpliwie czekać na efekty. Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, że rehabilitacja na tyle angażuje Roberta, iż nie zostaje mu wiele czasu na inne zajęcia. To są bardzo wyczerpujące i absorbujące ćwiczenia, które zabierają mu większość dnia. Może się wydawać, że poniekąd Robert ma obecnie wolne, ale w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Wykonuje ciężką, mozolną pracę nad powrotem do zdrowia i odzyskanie pełnej sprawności.

Jego kontrakt z ekipą Renault wygasł z końcem sezonu 2011 i nie został przedłużony. Mówiąc o obecnym statusie zawodowym Roberta można powiedzieć, że jest freelancerem, który próbuje wrócić do zdrowia. Współpraca dotycząca napoju N-Gine wygasła pod koniec 2010 roku, a z Totalizatorem Sportowym – pod koniec 2011 roku. Robert nie chciał się podejmować nowych zobowiązań w zaistniałej sytuacji. To nie byłoby do końca fair wobec sponsorów i społeczeństwa. Na razie Robert koncentruje się na powrocie do zdrowia i do sportu. Sam jestem mocno zaskoczony, że pomimo upływu czasu i aktualnego stanu rzeczy Robert cały czas tkwi głęboko w świadomości potencjalnych sponsorów i zespołów. Przychodzą różne zapytania, zainteresowanie jest spore. Ludzie nie zapominają o Robercie i to nas bardzo cieszy.

Proces rehabilitacji jest tak intensywny, że ciężko jest wyrwać go z jakiegokolwiek powodu. Każde wydarzenie mocno zakłóca ciągłość tego programu, dlatego na razie nie planujemy żadnych wydarzeń z udziałem Roberta. Pozwólmy mu wrócić do zdrowia, żeby mógł robić to, co kocha.

Musimy poczekać… Robert zawsze prezentował sobą silną osobowość sportową. Jeżeli będzie powrót do zdrowia, będzie forma, a jeżeli będzie forma, to o brak zainteresowania nie będziemy się martwić. Ani Robert, ani lekarze nie znają odpowiedzi na kluczowe pytania, czy i kiedy uda się uzyskać pełną sprawność. W związku z tym na razie jakiekolwiek debaty są pozbawione sensu. Robert sam będzie wiedział, kiedy znowu stanie się zdolny do uprawiania swojej dyscypliny sportu. Na pewno nie zdecyduje się wrócić, nie mając gwarancji, że będzie w stanie rywalizować na najwyższym poziomie. Nie sądzę, żeby chciał się podejmować pracy, której nie będzie mógł wykonywać najlepiej jak się da."

Wojtki pisze...

Pararam przynoszę dobrą nowinę ;D
http://www.flickr.com/photos/david-van-pelt/7908839126/sizes/o/in/photostream/
http://www.gpupdate.net/en/f1-photos/8771/historic-grand-prix-zandvoort/207531/#/207531
PATRZEĆ NA KASK. Teraz moje porównanie. Jedyną różnicą jest szybka renault.
http://i49.tinypic.com/fs6zt.jpg

jarosake pisze...

@Rashad
Podaj źródło???

;D

5turbo pisze...

http://www.flickr.com/photos/xavibonilla/6961283146/

jarosake pisze...

@M.Cieślicki

Czachor dobrze zrobił, że wyjaśnił to i owo. Amen chciało by się powiedzieć.

@Wojtki

WTF?!

Wojtki pisze...

@5turbo - napisane na podpisie jest, że to Christoper D'Ansembourg tyle, że on jechał w takim http://www.motorsport.com/vintage/photo/main-gallery/christophe-d-ansembourg-mclaren-m26-5 kasku podczas wyścigu.

5turbo pisze...

Tylko można więcej jego zdjęć znaleźć nie tylko z tego wyścigu.

Wojtki pisze...

Racja, sprawdziłem. Niestety, a już miałem zajawkę.

jarosake pisze...

@Wojtki
http://www.motorsportretro.com/2010/08/the-silverstone-classic-2010-race-report-and-photo-gallery/
Pod artykułem galeria z 2010. D'Ansembourg już wtedy śmigał w Kubicowym kasku - patrz opis do fotografii.
Dziwne to, nawet bardzo, ale widać takie facet ma zboczenie ;D

jarosake pisze...

http://www.mikehaywardcollection.com/product/10840/f1-mclaren-m26.htm

Tu kask z podpisem. Zastanawia mnie dlaczego ma taki kask. Ktoś coś słyszał?

asm pisze...

Dlatego, że sobie kupił replikę? (facepalm)

jarosake pisze...

Dobra, pytanie z formułuję bardziej łopatologicznie: zastanawia mnie, dlaczego postanowił jeździć w replice kasku polskiego kierowcy wyściwego Roberta Kubicy? Znają się?
asm ty proszę nie odpowiadaj bo mi ręce opadają :)

asm pisze...

Pomyślmy... Bo np. jest fanem talentu RK?

jarosake pisze...

asm błyskotliwy jesteś jak Jaś Fasola. "Pomyśleć" to sobie każdy może. Byłem zainteresowany raczej konkretami. Ale BYŁEM -już nie jestem.

asm pisze...

Oj, nie obruszaj się... Po prostu nie jestem zwolennikiem szukania trzeciego dna w drugim dnie, gdzie odpowiedź naprawdę jest... Nie ważne. A Atkinson jest całkiem błyskotliwy, dziękuję. No i szybki na torze Top Gear :-)

Kowal pisze...

http://www.motorpasionf1.com/mundial-rallies/sobre-robert-kubica-ford-y-rumores-que-no-llevan-a-nada


ciekawe :-)

Kowal pisze...

Przeklejka z Twittera... o co Tu chodzi ??

Tomasz N. ‏@GinesF1
@JoeSzpara @GinesF1 M.Czachorski -Kubica's co-ordinator. Tomorrow more news on the http://powrotroberta.blogspot.co.uk
Rozwiń
Odpowiedź Podaj dalej Ulubione
2 h Tomasz N. ‏@GinesF1
Kubica "Therefore, any discussion to the case are meaningless.Robert himself will know, when he will be able to practice their sport "
Rozwiń
Odpowiedź Podaj dalej Ulubione
2 h Tomasz N. ‏@GinesF1
Kubica."Neither Robert or doctors don't know the answer to the key question whether and when they manage to get the full performance "
Rozwiń
Odpowiedź Podaj dalej Ulubione
2 h Tomasz N. ‏@GinesF1
R.Kubica " We are not planning any events with Robert. Let him back to health so he can do what he loves "
Rozwiń
Odpowiedź Podaj dalej Ulubione
2 h Tomasz N. ‏@GinesF1
Robert Kubica " It may seem that is currently free,but the reality is quite different. He takes a hard and arduous work on recovery "
Rozwiń
Odpowiedź Podaj dalej Ulubione
2 h Tomasz N. ‏@GinesF1
R.Kubica "Not everyone seems aware of this, so that rehabilitation involves Robert that he does not have much time for other activities "
Rozwiń
Odpowiedź Podaj dalej Ulubione
2 h Tomasz N. ‏@GinesF1
Kubica Robert "The rehabilitation process is slow, the injuries were very serious. It remains for us to wait patiently for results."

jarosake pisze...

No dobra, sorry. Udało Ci się wytrącić mnie z równowagi, 1:0 dla Ciebie. Nie szukałem niczego więcej jak tylko związku pomiędzy dwoma kierowcami. Żadnych nadzwyczajnych teori ;) Atkinson is gooooood!

Kowal pisze...

dialog miedzy Czachorskim, a Joe Szpar... wow

Mateusz Cieślicki pisze...

OMG! Kurcze, patrząc na rozwój tej informacji nie dziwię się, że często nieprawdę otrzymujemy o stanie zdrowia Roberta.

UWAGA! TŁUMACZĘ:

Onet opublikował dziś ciekawy artykuł dotyczący marketingowych aspektów wypadku Roberta Kubicy. Jest w nim tam sporo wypowiedzi Marcina Czachorskiego. Ja te wszystkie wypowiedzi zebrałem i wkleiłem tu, pisząc, że szerzej do tego odniosę się w jutrzejszym wpisie.

Ktoś widocznie wziął to na Twittera i powklejał. Ot i cała tajemnica.

Kowal pisze...

Ok, ok już wszystko wyjaśnione artykuł przeczytałem i faktycznie bardzo ciekawy i godny polecenia.

young22 pisze...

Hahaha no komicznie to wygląda, Mateusz chyba zyskałeś w sieci status guru na temat powrotu Roberta.

roko pisze...

Ho ho ho ho. Nie ma mnie tutaj od dobrych dwóch miesięcy, a dyskusja na temat powrotu niepowrotu nadal wrze... Serdecznie przepraszam prawdziwych fanów talentu naszego jedynego do tej pory Jedynaka za swoje nie do końca zgodne z tonem wypowiedzi Ojca M. ale nie mogę się powstrzymać od kąśliwej uwagi. Nie dostrzegacie na forum coraz to nowych reklam - zacz ojca M. nie interesuje już od dawna czy KUB wróci czy też nie - On po prostu zlicza te wasze kliknięcia i przesyła zestawienia do instytucji, które z nim współpracują. Dlatego co rusz podkręca dyskusję w zależności od dnia raz mówiąc,że czarne jest czarne a białe białe. Tak naprawdę to forum już dawno straciło swój charakter dlatego nie zobaczycie już tutaj dawnych bywalców, którzy pisali posty naprawdę ciekawe. I nie piszę tego dlatego, że zazdroszczę Mateuszowi tego, że znalazł sposób na łatwy zarobek. Zwyczajnie lubiłem, kiedyś poczytać co "w trawie" piszczy i czasem coś napisać do momentu, kiedy Ojciec M. rozpoczął manipulację słowami kluczowymi przy okazji usuwając posty nie pasujące do jego wizji podkręcenia dyskusji z danego dnia. Pozdrowionka i trzymajcie dalej kciuki!!!

Ewa pisze...

@roko
gdyby Twoich oczu nie zasłaniała zazdrość, że ktoś potrafił, wiedziałbyś dlaczego tu zaglądamy.Rzeczywiście nie ma o czym pisać bo nie ma żadnych wiadomości.Mamy jednak nadzieję, że TEN dzień nadejdzie a teraz zostaje Nam jedynie nieme klikanie.Dyskutować z trollami przecież nie będę :)

Mateusz Cieślicki pisze...

:) fajny wpis roko :) Ojciec M to całkiem fajne określenie, uwielbiam ten serial a jeszcze bardziej Sandomierz. Niestety, nie pasuje bo ojcem w żadnym sensie jeszcze nie jestem. Mogę Cię zapewnić, że nikt poza mną statystyk strony nie odwiedza.

A za stwierdzenie, że nie zależy mi na powrocie Roberta powinienem usunąć Twój wpis, bo jest wierutnym kłamstwem i obraża mnie.

Mateusz Cieślicki pisze...

A co do usuwania - to w ostatnich miesiącach nie usuwam nic prawie w ogóle i przyznam, że mam to sobie za złe i nie chodzi o wpisy przeciwko mnie, tylko o zbyt agresywne komentarze.

Piotrek pisze...

Też lubię Ojca M. Fajnie, że wreszcie premierowe odcinki wchodzą:-)
A co do naszego Ojca M. - nie obchodzi mnie, czy zarabia na tym blogu czy nie. Interesuje mnie tylko powrót Roberta i wchodzę tutaj, dlatego, że wiem, iż Ojciec M. przekaże każdą nową wiadomość na jaką natrafi. I tyle.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Marcin81 pisze...

Jestem tu od dawna.Jest to jeden z najleszych blogów o Robercie.Normalni ludzie normalny prowadzacy i normalne wpisy.A czy zarabia czy nie moje Hasło MASZ ŁEB I CH.J TO KOMBINUJ> DZIEKUJE

HeavyRain pisze...

Czy to prawda, że cytowane wypowiedzi Czachorskiego są archiwalne ? z kilku miesięcy?

roko pisze...

@Ewa
Zastanawia mnie jak długo jesteś stałą Bywalczynią forum - 3 miesiące do pół roku....? Jakoś nie pamiętam Ciebie sprzed roku - a wierz mi bywałem tu często i nicki stałych Forumowiczów naprawdę zapadały mi w pamięć..... Twój jakoś nie, więc wybacz i nie komentuj czegoś, czego nie rozumiesz...

@Mateusz
Muszę przyznać, że na początku prowadzenia bloga mi imponowałeś,widziałem, że robiłeś to z pasją; później natomiast coraz mniej (może zaczęła Cię męczyć ta notorycznie niewyjaśniona sytuacja...?)
Dlatego jestem niezmiernie zaskoczony, że nie usunąłeś mojego wpisu z 18:02 - naprawdę mało z krzesła nie spadłem. Dlatego wielki SZACUN - człowiek, który nie popełnia błędów jest jak drzewo, które się nie pali... Przy okazji - moje posty przez Ciebie tak namiętnie usuwane z okresu, kiedy bloga odwiedzałem codziennie były tylko rozwinięciem Twoich Ojcze przypuszczeń - dlatego niezrozumiałe dla mnie było "szczucie" hipotezą, a następnie "gaszenie" wątków ją rozwijających kiedy miałeś już pomysł na następną kaczkę dziennikarską... :-))
Swoją drogą to, że się Zmieniasz na Lepsze to może znak, że Robert jednak wróci...?
Dobrej nocy Mateuszu, dobrej nocy dla wiernych fanów Roberta

P.S
Naprawdę ciężko ogląda się wyścigi, w których Kimi co rusz ląduje na podium.... Nigdy nie dowiemy się co by było gdyby..... :-(

roko pisze...

@Mateusz
Aha, i tak naprawdę mam w dupie to czy zarabiasz na prowadzeniu bloga czy też nie, zwyczajnie mnie wkurw...ś i jakoś musiałem się odgryźć. Więc prośba - w dalszym ciągu wykonuj solidnie pracę, którą rozpocząłeś, jednając sobie tyle niewinnych Owieczek poszukujących w sieci info na temat stanu zdrowia i przygotowań do powrotu do F1 Roberta Niezłomnego Kubicy...
Pozdrawiam
Roko

Mateusz Cieślicki pisze...

roko - szczerze przyznam, że nie pamiętam Twojego nicka, a pamiętam raczej wszystkie. To było jeszcze za Anonimowych?

Podkreślam, że NIGDY nie puszczałem żadnych "kaczek" dziennikarskich!

Prawdą jest, że gasiłem niektóre wymysły np. o testowaniu z Ferrari i chyba historia pokazała, że było to słuszne.

Andrzej pisze...

http://www.f1talks.pl/2012/09/04/jeszcze-slowo-na-temat-testow/

asm pisze...

Cóż... Obecne czasy wyglądają tak:

1. Marna plotka i nie tylko
2. Niepotwierdzona pogłoska i ankieta.
3. Mało ważna informacja i wyniki ankiety.
4. Potwierdzenie testów Fiesty RS WRC.

Pytanie czy warto na siłę robić newsy, może czasem lepiej trochę wygasić rozmowę (a tym samym kłótnie w komentarzach) w oczekiwaniu na coś, co faktycznie warte jest popełnienia newsa (jak np. p.4)? Reszta to jak dla mnie mnożenie newsów a czytając tytuł w rodzaju "i nie tylko" cżłowiek myśli: acha, czyli znów nic godnego uwagi zawartego w tytule przed tym "i nie tylko"...

Mateusz Cieślicki pisze...

PS. Można już typować - zobaczcie też nagrody w typowaniu - jest też klasyfikacja pojedynczych rund więc każdy, nawet jeśli wcześniej nie grał, może wygrać.

http://mcformula.blogspot.com/2012/09/typowanie-grand-prix-woch.html

Ewa pisze...

@roko
ja też Ciebie nie pamiętam i czego niby nie rozumiem.Masz problem z trzymaniem emocji to przyłóż lód do głowy zamiast wszystkim dookoła.

jarosake pisze...

Warto robić kolejne wpisy, choćby dlatego że przy około 200 komentarzach mam w cholerę przewijania tekstu w komórce ;P
A tak naprawdę, to siła tego miejsca tkwi w dużej mierze w komentarzach. Jeśli wpisów będzie ubywać, to ubywać będzie też komentarzy. Bez kolejnych wpisów to miejsce "wyludnieje", a w końcu umrze.
Ciągła stymulacja jest konieczna. Proszę o wpis!

asm pisze...

Acha... Czyli chodzi o gonienie króliczka tylko, a nie o jego łapanie (merytorykę) ;-)

FanF1 pisze...

http://f1zone.pl/news/14383/kubica_wroci_za_kierownica_peugeota_207_s2000.html

Ewa pisze...

@jarosake
łączę się z Tobą w bólu...palca przy przewijaniu :), niechby już Mateusz napisał coś nowego.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ewa mam już lead, poczekaj jeszcze 5 minut :)

SENIG pisze...

czekamy :-)

Mateusz Cieślicki pisze...

Gotowe :)