Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 1 sierpnia 2012

Cisza... filmy, zdjęcia i ankieta [aktualizacja piątek- BBC i di Resta o Kubicy]

Robert Kubica i jego otoczenie nadal milczą w sprawie ewentualnego powrotu Polaka do F1. Sprawa coraz bardziej się przedłuża, a realność powrotu na początek sezonu 2013 staje pod znakiem zapytania, ale jak zapewniły w ubiegłym tygodniu będący najbliżej niego, Kubica wciąż walczy o odzyskanie pełni sprawności. Nadal w ponowne ujrzenie Roberta na torze wierzą jego kibice, którzy cały czas to wyrażają. Dziś relacje i zdjęcia kibiców z Węgier, filmy o Robercie i wyniki niedawnej ankiety. Będzie długo, ale treściwie. Kilka zdań Robertowi postanowiło poświęcić również BBC.


Czy i kiedy Robert Kubica powróci do F1 nadal pozostaje zagadką, choć otoczenie Kubicy twierdziło, że teraz "pozostaje już tylko pytanie kiedy". Jest raczej pewne, że Kubica wróci do motorsportu, a obecnie chyba najpewniejsze wydają się rajdy, ale trzeba podkreślić, że krakowianin nadal walczy o powrót do właściwego mu miejsca, czyli Formuły 1. Podkreślał to ostatnio na antenie TVP Mikołaj Sokół. Dziennikarz potwierdził, że rehabilitacja nadal trwa i nic nie jest jeszcze pewne.

Robert nadal kontynuuję swoją politykę milczenia w stosunku do kibiców i dziennikarzy, uznając chyba, że skoro nie jest związany żadnym kontraktem, to nie musi podejmować jakichkolwiek prób medialnych. Powstaje tylko pytanie, czy nadal podtrzymywane są kontakty z zespołami i światem wielkich wyścigów, które mogą być bardzo pomocne w chwili, gdy Kubica odzyska pełną sprawność.

Robertowi nadal natomiast kibicują rzesze kibiców - nie tylko w Polsce, ale i zagranicą. Doskonałe przykłady tego otrzymaliśmy podczas niedawnego Grand Prix Węgier Formuły 1, kiedy nad torem Hungaroring powiewało mnóstwo biało-czerwonych flag. Będący swego czasu mekką polskich kibiców wyścig na Węgrzech również i w tym roku - mimo nieobecności Kubicy - przyciągnął wielu naszych rodaków.

Niektóre ze zdjęć nadesłanych do mnie już prezentowałem, była także jedna z relacji. Dziś przypominam to wszystko, dodając kolejne fotki dodające otuchy i kolejną wspaniałą relację. Oto one:

Karolina:
"Ostatni weekend na Hungaroring można zaliczyć do bardzo obfitych jeśli chodzi o ilość fanów Roberta. Będąc na torze przez 4 dni spotkałam ich bardzo wielu - na polu namiotowym także. Nie byli to tylko polscy kibice ! Nieopodal namiot rozbili Estończycy, którzy pomimo tego że czas spędzali w parku wodnym entuzjastycznie podeszli do tworzenia napisu na fladze (zdjęcia w załączniku) - od razu kiedy dowiedzieli się że chodzi o Roberta to chcieli pożyczyć pisak i z uśmiechem unosili kciuki w górę :)) Kontakt złapałam także z kibicami z Czech, którzy z zainteresowaniem i uśmiechem przyglądali się jak skrobałam kolejne litery na biało-czerwonej fladze. Podpisy Czechów i Estończyków widnieją na fladze:) Na samym torze wiele osób zwróciło na nią uwagę (choć w porównaniu z innymi była mikroskopijnych rozmiarów), przechodząc uśmiechali się, czasami zagadywali - reakcja za każdym razem była pozytywna! Ilość polskich flag była na prawdę duża - nawet w czwartek podczas spaceru po Pit Lane. Jednak najmilsze było chyba usłyszeć ludzi skandujących imię i nazwisko 'naszego' kierowcy przed otwarciem bramy prowadzącej do Pit Lane - również nie byli to tylko Polacy! Także ochroniarze reagowali pozytywnie na polskie flagi i transparenty związane z Robertem. Możemy być pewni tego że o Robercie nikt nie zapomniał !! :)"

Michał: 

"Reakcje kibiców zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Kiedy w piątek i sobotę chodziliśmy po torze jedynie z polskimi flagami i szalikami dużo osób nas pozdrawiało i niektórzy krzyczeli KUBICA. Ale największe zaskoczenie przyszło w niedzielę, kiedy ubraliśmy się koszulki widoczne na drugim zdjęciu. Praktycznie każdy kto obok nas przechodził pokazywał nam podniesione kciuki. Zaczepiali nas Włosi, Finowie, Hiszpanie, Szwedzi, Niemcy i chcieli zamienić kilka słów, pytali o Roberta, życzyli powrotu na tor. W życiu nie spotkałem się z tak pozytywnie nastawionymi ludźmi. Odniosłem wrażenie, że nikt nie zapomniał o Robercie i każdy czeka na jego powrót. Nikt nie komentował negatywnie embarga informacyjnego. Były tylko szczere życzenia i pozdrowienia."



Myślę, że byłoby to wspaniałą tradycją, gdybyśmy dzielili się wszystkimi sygnałami od kibiców - czy to polskich czy zagranicznych. W związku z tym postanowiłem przygotować bazę ze wszystkimi akcjami skierowanymi od kibiców dla Roberta Kubicy od wypadku w Ronde di Andora. Specjalna galeria powstanie (nieco przewrotnie) w zakładce "Filmy". Bezpośredni link do niej będzie też widoczny na stronie głównej bloga. Jej premiera w ciągu najbliższego tygodnia.

Skoro już o kwestiach techniczny bloga mowa, to chciałbym wszystkich ponownie zaprosić do działu "Filmy", gdzie dodałem kilkanaście nowych filmików - w kategoriach "Filmowy przebieg kariery Roberta Kubicy", "Robert Kubica na torze" oraz "Robert Kubica - na luzie". Łącznie teraz dodane materiały to ponad dwie godziny różnych filmów i kompilacji związanych z Robertem w tym dwa filmy dokumentalne.

Do działu "Najnowsze zdjęcia i filmy Roberta Kubicy" zostały dodane wszystkie dotychczasowe zdjęcia z Robertem, które ukazały się od wypadku w Ronde di Andora. Uaktualniona została również strona "Aktualny stan zdrowia Roberta Kubicy".

Na koniec dzisiejszego wpisu tradycyjnie wyniki ankiety. Pytanie brzmiało: Czy wyciągasz jakieś wnioski z obecności Roberta Kubicy na rajdzie we Włoszech?Nie, pojechał tam jako kibic, nic więcej 283 głosy (61%)
Zaczyna pokazywać się po operacji, to dobry znak 97 głosów (20%)
Chce powoli ponownie nawiązywać kontakt z rajdami 29 głosów (7%)
To zwiastun ciekawych informacji w najbliższej przyszłości 57 głosów (12%)

Wszystkim, którzy głosowali bardzo dziękuję i zapraszam do wzięcia udziału w kolejnej sondzie.

Miejmy nadzieję, że w najbliższym czasie otrzymamy nowe informacje dotyczące Roberta Kubicy i że będą one wyłącznie pozytywne, choć trwająca przerwa w F1 nie sprzyja pojawianiu się nowych wieści o Polaku.

Aktualizacja czwartek

Na stronie BBC sport pojawił się obszerny artykuł dotyczący kandydatów do zastąpienia Felipe Massy w zespole Ferrari. Za jednego z nich uznano Roberta Kubicę, jednak o zdrowiu Polaka nie pisano w zbyt optymistyczny sposób: "Ferrari bardzo chciało w swoich szeregach Roberta Kubicę, ale skutki straszliwego wypadku z 2011 roku nadal nie pozwalają mu myśleć o powrocie do F1. Kubica może bez problemu prowadzić auto drogowe oraz samochód rajdowy, ale nerwy w jego prawej ręce, które były częściowo uszkodzone, nadal nie są do końca wyleczone i nie pozwalają mu ruszać palcami odpowiednio szybko i dokładnie, aby mógł on obsługiwać przyciski w samochodzie Formuły 1".

Takie zdanie BBC może zaskakiwać, bowiem dotąd wszelkie źródła podawały, że z palcami Roberta Kubicy jest już wszystko w porządku, a problemem pozostaje łokieć kierowcy. Skąd zatem BBC ma informacje o palcach Roberta? A może napisali ten tekst nie zagłębiając się szczegółowo w aktualne doniesienia medialne? To póki co pozostaje tajemnicą.

Aktualizacja piątek


W wywiadzie dla przeglądu sportowego kilka słów o Robercie powiedział Paul di Resta, obecny kierowca Force India. Szkot tęskni za obecnością Roberta w padoku Formuły 1:


"Robert był jednym z bardziej, jeśli nie najbardziej przyjaznym człowiekiem w Formule 1. W padoku to była wyjątkowa osoba. Charakter. Wielka szkoda, że teraz nie można go tu spotkać. Miałem się z nim ścigać w Formule 1, ale nie było mi to dane. Życzę mu, aby wszystko się udało i mam nadzieję, że pewnego dnia znów zobaczymy go w padoku. Jak każdy tutaj chciałbym, aby wrócił."


To bardzo miłe słowa di Resty i chyba doskonale oddające charakter Kubicy i sympatię, jaką darzono go w świecie Formuły 1.

Źródło: Przegląd sportowy, bbc sport

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

101 komentarzy:

Wojtki pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=bmdvMFzBNh8 tu jeszcze ode mnie nowy filmik

Mateusz Cieślicki pisze...

Dzięki Wojtki! No i właśnie zapomniałem dodać, że jeżeli Wy macie propozycje filmów, które mają być umieszczone w tych kategoriach to zgłaszajcie je!

Wojtki pisze...

Spoko ;) Tak btw. gdy wchodzi się na działy z tych filmów to u góry tam gdzie ma się adres strony w przeglądarce np. jest adres jakby to było do artykułu o zyczeniach świątecznych albo coś o nazwie Robert oglądał wyścig czy coś w tym stylu ; D

Mateusz Cieślicki pisze...

Tak, zdaję sobie z tego sprawę ale niestety nie mam możliwości tego zmienić. Wynika to z tego, że przy tworzeniu działów wykorzystywałem stare, mniej ważne wpisy. Jest to takie obejście ograniczeń wynikających z bloggera.

Giuseppe pisze...

Ciesze sie, ze zamiesciles relacje kibicow z wyscigu. Fajnie sie to czyta.

Chomik pisze...

On wie na co go stać i nie zgłasza mediom że jest już "prawie dobrze, już mogę ruszać jednym palcem" On wyjdzie na początku przyszłego roku i powie "Już jest dobrze wracam do F1 by wygrywać"

Kibice z całego świata jak widać podczas weekendów F1 wspierają go a to wielka mobilizacja to powrotu.


Zapraszam do bloga:
Wysokie Obroty!

HeavyRain pisze...

Chomik dobrze pisze ;) oby się sprawdziło. Osobiście uważam, że Robert wbrew niektórym przesiadywać może w symulatorze (pamiętajcie, że RK już na koniec zeszłego roku testował rajdówkę, w co nikt by niegy nie uwierzył) - niestety nie pamiętam, kto to potwierdzał.

jurek krak pisze...

Witam
To ca Pan Sokół mówi z całym szacunkiem to jest zwykłe mydlenie oczu...
Robert jest zdrowy i gotowy do jazdy tylko teraz nie potrzebuje rozgłosu (robi to co lubi) i myśle ze Pan Sokół jak i Pan Mateusz wiedzą co mam na myśli.......
Czekajmy cierpliwie do końca sezonu wcześniej niczego sie nie dowiemy.
Robert wróci do f1 pod warunkiem że trafi do zespołu z pierwszej 3ki.
Pozdrawiam wiernych fanów Roberta

Tom pisze...

@jurek krak, mydlisz oczy, a Twoje wypowiedzi raczej można wsadzić między bajki. Przypomina mi to wypowiedzi Mika - oszusta.

KorK pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=v0QwY2TvCfw&feature=plcp

Auto pisze...

Cenzor się obudził:) Mogłeś chociaż zostawić jedna moja linijkę bo była do jurka kraka:P

Auto pisze...

Mateuszu dobrotliwy chciałem zwrócić uwagę, że Tom sugeruje, iż jurek krak podobnie jak mike jest oszustem. To taka sama zniewaga jak nazywanie TOMA pajacem... :P

Tom pisze...

Ja nie sugeruje, ja wiem że Mike jest oszustem, a jeśli ktoś powtarza brednie pokroju Mika to niestety powinien się liczyć z porównaniem.

Auto pisze...

Mateusz czemu usuwasz zwykłe moje wpisy? Zakochałeś się w Tomie?
Ostatni nie był obraźliwy.

Tom pisze...

@auto, co do wypowiedzi @jurek krak, to przeczytaj jeszcze raz... najpierw zarzuca nieprawdę Sokołowi, potem że obaj dziennikarze nierzetelnie przekazują prawdę, a następnie wypowiada bzdury... powróci do zespołu z pierwszej 3, głupota, bo jeśli zespół z 4 miejsca zaproponuje miejsce, to Robert zakończy karierę... z drugiej strony fajna wymówka.. nie wracam bo zaproponowali mi tylko miejsce poza 3 czołowymi zespołami... ale ubaw.

Dodam jeszcze jedno, jeśli Sokół mydli oczy to tylko w jedną stronę, czyli przedstawia fakty bardziej pozytywniej niż są one na prawdę.. i to pisałem już nie raz.

Auto pisze...

Człowieku mnie nie interesują inne wpisy jurka kraka tylko ten, na który ja się powołuję. Dodałem coś od siebie i tyle.
Ty zgrywasz cwaniaka co wie, że Robson nie wróci i jesteś takim samym Mikiem tylko będącym negatywnie nastawionym do powrotu Roberta. Powód? Prawdopodobnie RK nie spełnił twoich głębokich oczekiwań i doprowadził cie do załamania nerwowego.

d pisze...

"Moi drodzy , po co kłótnie ,
po co wasze swary głupie ,
Wnet i tak..."

Pozdrawiam,
d

Fisiacz pisze...

A Mike posprzątał wszystkie brednie ze swojego "bloga". Ciekawe kto go do tego zmotywował...

Ostry pisze...

@ Fisiacz - też się nad tym zastanawiam :)

Może to nic nowego, ale jakąś godzinę temu na BBC Sport pojawił się ten artykuł:
http://www.bbc.co.uk/sport/0/formula1/19097514

"Ferrari have long been keen on Robert Kubica, but the Pole has still not sufficiently recovered from the horrendous injuries suffered in a rallying crash in February 2011."

"Kubica, 27, can drive a road car and a rally car without problem but the nerves in his right arm, which was partially severed are still not healed suffiently to allow him to move his fingers quickly or accurately enough to operate the controls on an F1 car."

Można się spodziewać że BBC sprawdza co pisze - ciekawe jakie mają źródła :/

Pozdrawiam Was
Ostry

Ostry pisze...

c.d. - spójrzcie na statystykę konkurentów na miejsce Massy pod artykułem BBC. Mówi sama za siebie :)))

Hubert TELECOM pisze...

Panowie spokojnie, strasznie tu nerwowa atmosfera. Zastanówcie się gdyby Kubica miał nie wrócić , od paru miesięcy by to ogłosił, dlaczego ano dlatego , ze po pierwsze i najważniejsze w każdej znanej telewizji i programach o F1 miałby pewny fotel aby wspólnie komentować wyścigi tak jak to jest teraz w Polsacie. Po drugie piszecie ze się nie przyznaje ze jest z nim zle aby czerpać profity z durnych informacji, nie prawda bo to są drobne pieniądze. Po tak dużych obrazeniach ten sezon musiał odpuścić, gdyz zabrakło i tak już dla niego miejsca , ale spojzcie na sezon 2013 który zapowiada się extra. Po pierwsze Kubica w spokoju przechodzi rehabilitację z najlepszymi lekarzami i przechodzi drobne operacje a po drugi spojrzcie ile robi się dla niego miejsca w F1, zacznę oczywiście od Ferrari gdzie Masa kolejny sezon ma fatalne wyniki i potrzebuje drugiego kierowcy jak nigdy dotąd aby w klasyfikacji konstruktorów wreszcie wygrać jakiś sezon. Po drugie nawet jeśli nie zaryzykuja z Kubica to Ferrari jeśli prodkupi kogoś z McLarena lub RedBula to w tych zespołach zwolni się jedno miejsce . Po trzecie nadal uważam ze w Lotusie nie zamknął sobie drzwi tylko uczciwie się dogadal ze nie da narazie rady ale gdy tylko będzie w stanie to wróci i teraz napewno za mniejsze pieniądze co wpłynie pozytywnie na budżet Lotusa a stworzy team marzeń Raikonen Kubica. I ma jeszcze miejsce w Mercedesie bo wyników Szumi nie zapewnił. W tym sezonie nie było tyle drzwi otwartych co w roku 2013 więc po co ma się spieszyć. Spokojnie Robert pracuj nad sprawnością bo wiem ze wrócisz. Rok 2013 to rok startów i dopracowane bolidu w którym zasiadziesz, a rok 2014 walka o tytuł . Powodzenia Hubert TELECOM.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ostry - wbrew pozorom to bardzo ważna i zaskakująca informacja, dziękuję!

jurek krak pisze...

do Tom
Pan Sokół pisze 10 % tego co wie.

HeavyRain pisze...

BBC raczej nie wie co pisze (może pomylili palce z łokciem?), albo mają nieaktualne dane...zresztą skąd mieliby je mieć? :)

wiechec pisze...

Prawda jest taka, że BBC naprawdę nie wie co jest z Robertem i napisali tak, żeby tylko coś napisać.

Michał pisze...

Dziwny ten artykuł. Nagle jak przysłowiowy Filip wyskakują z info o palcach, z którymi już nie miało być problemu. Z drugiej strony jak się tak zastanowić, to jest to logiczne i poniekąd może tłumaczyć ukrywanie dłoni, która prawdopodobnie nadal ma ten szponiasty układ przynajmniej na części palców - w zależności z którym nerwem jest problem. No cóż, to jest niestety kolejny sygnał wskazujący na to, że jednak F1 jest raczej przeszłością.

Majk pisze...

Moze sprowokuje to oboz Roberta do kolejnych info na temat jeho zdrowia. Tylko co z tego. Po pierwszych kilku prowokacjach mialem nadzieje, ze dowiemys ie czegos b. Waznego, a tu ciagle to samo, maslo maslane. Tak czy siak - nadal wierze!
I bardzo prosze Tom i jurek krak, Panowie dajcie juz spokoj. Wiem, ze nie musze tego czytac, ale po co po sobie jechac? Robert jest glownym bohaterem bloga, wiec czy negatywnie czy pozytywnie, ale piszmy o nim, a nie o sobie wzajemnie.
Pozdrawiam

Wojtki pisze...

Nie przejmowałbym się BBC w końcu brytole są uprzedzeni do Roberta po tym jak prawie pozbawił Hamiltona jedynego mistrzostwa świata ;p Ciekawe jest to, że przymierzyli go do Ferrari. Zauważcie, że Stefano Dominecalli powiedział otwarcie, że poszukują kierowcy i nie śpieszą się z decyzją co moim zdaniem jest bardzo ważną informacją. Myślę, że na przełomie września i października ewentualnie listopada coś się ruszy w temacie Roberta. Warto zwrócić uwagę na to, że biała strona kubica.pl kiedyś tam przybrała inne barwy( kojarzy mi się z karbonem - dużo go w F1 ;p), Robert bawił się rajdówką i podobno miewał lepsze czasy niż przed wypadkiem ( ten człowiek nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać ; D trzeba mieć jaja ze stali , żeby wrócić na tą trasę z nie do końca sprawną ręka. Do tego ostatnia operacja i rzekome testy symulatorem... Robert będzie walczył nawet jeżeli jest tylko 1% szansy. To jest prawdziwy fighter ! Dzięki temu dostał się do F1 pomimo braku sponsorów, jest uznawany za jednego z największych kierowców pomimo nielicznych osiągnięć. Dla mnie on i tak już jest wygrany. GO GO ROBERT !

Ostry pisze...

Wbrew pozorom z BBC różnie bywa jeśli chodzi o rzetelność, a w tym wypadku Robert nie jest główną postacią artykułu. Tym niemniej miło zobaczyć go na liście. Wszystko już chyba zostało powiedziane i pozostaje czekać na fakty. Forza Robert.

Piotrek pisze...

Skąd BBc ma informacje? Chcieli kiedyś zrobić wywiad z Robertem, a on odmówił. Ja jestem mocno sceptyczny co do tego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartez pisze...

W tym artykule BBC jest niestety dużo prawdy. To pokrywa się z informacjami jakie ja posiadam a mam te info od osób, które mają kontakt z personelem pracującym w szpitalu gdzie Robert był operowany i rehabilitowany.

Auto pisze...

Bartez powiedz coś więcej. Jacy to ludzie i co to za informacje?

Bartez pisze...

Ja nie mam żadnych sensacyjnych informacji. Po prostu rozmawiałem z fachowcem w tych sprawach i przypadkiem wyszło, że dobrze zna to miejsce gdzie Robert był operowany. Nie wiem czy podał informacje zgodne z prawdą ale gdy rozmawiałem z nim o obrażeniach Roberta i operacji łokcia to odpowiedział mi: "Panie Bartku, tam wciąż są problemy z nerwami. Łokieć nie jest dla nich głównym zmartwieniem"

jo k pisze...

Auto.. jest wielu ludzi, którzy mają wiarygodne informacje nt Kubicy, ale nie podają ich do wiadomości publicznej, a tym samym nie podają ich źródeł.. bo? bo chcą być lojalni. Mimo wszystko

neltlp pisze...

Co ciekawe, dzisiejszy Autosport rowniez wspomina o Kubicy w kontekscie Ferrari:

Przedstawia Roberta jako "wildcard" (obok 10 kierowcow przedstawionych jako "contenders" oraz Hamiltona rowniez jako "wildcard") z nastepujacym opisem:

"He's available but hasn't driven an F1 car since February 2011 and is still in the rehabilitation phase after his rally smash."

Interesujacy zbieg okolicznosci

Auto pisze...

jo k ja wszystko rozumiem. Nie mam pretensji, że ktoś jest lojalny ale rzeczą normalną jest, że dopytuje się.
Bartez to Ty kiedyś podałeś info o niejakim rehabilitancie z Tarnowa?

chris de saint pisze...

Ludziska szanowni, zastanowicie się co piszecie.
BBC może i nie ma najbardziej rzetelnych informacji o Robercie, ale to co piszą jest z pewnością bliższe prawdy od fantazji w jeździe w Ferrari u boku Alonso w 2013.
Jak jakikolwiek team, nie wspominając już SF może brać poważnie pod uwagę obsadzenie w swoim składzie kierowcę, o którym znane są tylko szczątkowe informacje. I proszę nie piszcie, że teamy z którymi Robert prowadzi rzekome rozmowy wiedzą więcej niż tzw. opinia publiczna. Przecież wystarczy dowiedzieć się, czy Robert chociaż planuje w tym roku przejść testy na odzyskanie super licencji FIA. Nikt nic o tym nie wie, wiadomo tylko, że na dzień dzisiejszy Robert takich testów nie przeszedł.
Zobaczcie, kiedy Kimi - zdrowy i w pełni sił kierowca - rozpoczął jazdy próbne bolidami F1 wcześniejszych sezonów aby odzyskać "formę".
Robert na dzień dzisiejszy nie wykona nawet wolnego przejazdu jakimkolwiek bolidem 1-miejscowym, bo nie pozwoli mu na to nie tylko stan fizyczny ale nawet lekarz. Żaden z lekarzy i rehabilitantów nie jest w stanie obecnie wskazać choćby przybliżonej daty pełnego powrotu do sprawności pozwalającej na pierwsze jazdy próbne oraz - tak, to ważne - wznowienie pełnych siłowych treningów przygotowawczych do odzyskania formy kierowcy wyścigowego. Przecież już za miesiąc kluczowe zespoły podejmą konkretne rozmowy z kierowcami w sprawie nadchodzącego sezonu. O czym jakikolwiek zespół mógłby rozmawiać z Robertem? Czy ręka mu się wygoi do końca sezonu? A jeśli tak, to czy będzie w stanie przez 3 miesiące nadgonić te 2 stracone lata? Sądzicie, że ktoś go zatrudni bez jazdy próbnej po torze? Ktoś rozpocznie rozmowy o kontrakcie z człowiekiem, o którym nie wiadomo czy zakręci kierownicą bolidu stojącego na pitline? Tak, wszyscy by chcieli Roberta w składzie, chyba nie ma zespołu F1 który nie wziąłby Roberta pod uwagę przy kompletowaniu składu. Ale Roberta zdrowego, takiego jak przed sezonem 2011. teraz każdy go podziwia, chwali, pewnie szczerze życzy powrotu do zdrowia, ale nikt nie weźmie pod uwagę przy obsadzie człowieka-cienia. Bo Robert teraz taki właśnie jest: jest i go nie ma. Widuje się go ale nie do końca wszystko widać. Słyszy się o nim, ale nie wszystko co byśmy chcieli.
Już nawet najbliższemu otoczeniu Roberta nie chce się komentować tych wszystkich doniesień o Ferrari, Sauberze, Caterhamie, Williamsie itp.

Powiedzcie, czy gdyby miał wrócić do ścigania w 2013 takie zachowanie byłoby dla niego wskazane? On nie wróci do F1 w 2013, bo po prostu nie zdąży.
Zanim się tu na mnie gromy posypią to dodam, że życzę Robertowi spełnienia jego marzeń i powrotu na tor bardziej, niż wielu tzw. "kibiców". Ale jestem realistą.

Vaviorky pisze...

Teraz przymiarki do wolnych miejsc będą trwać w najlepsze, mimo wszystko kandydatów na fotel Massy jest dość sporo. Przed podpisaniem kontraktu prawdopodobnie nie dowiemy się, z kim Ferrari przeprowadza rozmowy. Miejsce Schumachera też wydaje się być zagrożone, ale teraz to temat Ferrari jest bardziej medialny.

Pozdrawiam.

joanna kusmierska pisze...

czyli prawdą może być że robert ma problemy z połączeniem dwóch palców razem...

Bluff pisze...

Myślę, że Robert pojedzie w tym roku gdzieś oficjalnie...w jakimś rajdzie we Włoszech. I nikt tego nie będzie ogłaszał tylko po prostu pojawi się na liście zgłoszeń...

simon003 pisze...

Zabawna strona kierowców F1 ;P http://www.youtube.com/watch?v=xA9TaPDVUVU

jo k pisze...

Joanno... :-)

jo k pisze...

Wszelkie pytania należy kierować do:
robert@kubica.pl

Fisiacz pisze...

A dla mnie ta informacja z BBC jest odpowiedzą na pytanie dlaczego Robert milczy. W jakim sensie? Robert już odpowiedział na to pytanie. Informacja z BBC to potwierdza...
Moi kochani. Śledzę ten blog od bardzo dawna. Staram się to robić bez nadmiernych emocji i wyciągać jakieś wnioski. Po dzisiejszej aktualizacja powstała konkluzja, że o co chodzi z tymi palcami, przecież z nimi już było wszystko ok... A kto powiedział, że z palcami jest ok? Kto to zakomunikował? Przypomnijcie sobie, jak to było? Najpierw była informacja, że Robert nie jest w stanie podnieść szklanki i się z niej napić. Jako kontrakcja pojawiło się informacja o testach w Fabii WRC. I tyle! Nikt nie mówił, że z palcami jest ok. Po prostu przeszliśmy nad tym do porządku, że skoro jeździ rajdówką, to musi być ok i to wszystko to jakieś brednie. Potem po długim czasie wyszła sprawa łokcia i kolejnej operacji. Wszyscy się na tym skupili i tym żyli. Ale w dalszym ciągu nikt nigdzie nie wspominał, że z palcami jest w 100% ok. Była mowa o zabiegu, który ma "odblokować" łokieć, żeby Robert mógł skręcać kierownicą i że walka trwa. Nie możemy popadać w kolejne fantazje, bo jak na razie to my żyjemy w tej kwestii w iluzji strzępków informacji i niedomówień. Lekarze pewnie wzięli się za łokieć, bo żadnymi zabiegami na nerwy wpłynąć już nie mogą. Uważam, że informacja BBC może mieć w sobie dużo prawdy - niestety.
Pamiętacie jak mówiłem jak powstał "temat szklanki", że czym innym jest podnieść szklankę i się z niej napić a czym innym oprzeć rękę na kierownicy w celu jej obrócenia? Co niektórzy się wtedy śmieli i wytykali mi, że się znam na medycynie jak wół na gwiazdach. Okazuje się, że tamta informacja i ta dzisiejsza w pewien sposób są spójne.
Nasz ulubiony "szaleniec" Mike, też to już chyba zrozumiał. Czas koleżanki i koledzy zejść na ziemię.

Vikinx pisze...

Witam Wszystkich.
Nie wiem dlaczego tak wielu z was tak bardzo chciałaby żeby Robert znalazł miejsce w Ferrari? Przecież tam numerem jeden jest Alonso i Ferrari potrzebuje tylko drugiego kierowcy, który pomoże im w zdobywaniu maksymalnej liczby punktów do klasyfikacji konstruktorów. Ja osobiście nie chciałbym żeby Kubica grał drugie skrzypce w zespole. Kubica to fighter co pokazał w BMW gdzie musiał udowadniać, że jest lepszy od Heidfelda, choć kierownictwo z uporem maniaka stawiało na Niemca. Według mnie Ferrari to w obecnej chwili nie jest dobre wyjście dla Kubicy. Mam nadzieję że uda się chłopakowi dojść do pełnej sprawności przed sezonem 2013 i podpisać umowę z którymś z zespołów i mam nadzieję, że nie będzie to Ferrari. Zobaczyć jak skopie tyłek Alonso w innym bolidzie - bezcenne :)

KRISTO pisze...

witam kibicomaniaków Roberta ,do których ja też należę.Jeśli chodzi o BBC sport ,to ni jak ma się ich informacja do stanu zdrowia Roberta .Myślę że sytuacja na sezon 2013 w ciągu miesiąca wyjaśni się a insynuacje braku pełnej sprawności palców w niczym nie przeszkadza ,to nie jest pianista ,bardziej ważne są ruchy ramienia i przed ramienia .

Wojtki pisze...

Nie wydaje mi się. Sam Gerber powiedział , że ręka jest sprawna. Wątpię, żeby poszedł do TVNu i skłamał. http://dziendobry.tvn.pl/video/pech-roberta-kubicy-kiedy-wroci-na-tor,1,newest,18352.html 3;58
Wywiad ze stycznia. Gerber pewnie wiedział co mówi.

Vikinx pisze...

I jeszcze jedno.
Pewnie nie chcielibyście/my oglądać takich obrazków:
"Robert, Fernando is faster than you..." :)

HeavyRain pisze...

Więcej wiary ludzie, więcej wiary! zbliżamy się do końca braku informacji! Przed sezonem 2013 wszystko się wyjaśni.

Fisiacz pisze...

Jeszcze dwie konkluzje. Dla tych, którzy uważają, że do jazdy bolidem F1 nie trzeba mieć sprawnych palców. Wiec przyjrzyjcie się palcom Roberta tu:
http://www.youtube.com/watch?v=7i7jYbhs0JA

i tu:

http://www.youtube.com/watch?v=1gcGQBOmFJE&playnext=1&list=PLF26AF1CEDF75EE96&feature=results_main

Patrzcie na palce - szczególnie prawej ręki...

I konkluzja druga. Co mówi statystyka pod artykułem BBC? A no mówi, że gdyby Robert nie miałby wypadku, już jeździłby w Ferrari. I nie mówi nic więcej...

Keyusu pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Keyusu pisze...

Zgadza się, Monako to dobry przykład jak pracują ręce kierowcy.Wiem, że to dziwnie zabrzmi ale jeszcze max 5-6 miesięcy i nasze "męczarnie" się skończą...wszystko będziemy wiedzieć i widzieć "czarno na białym" co dalej będzie z Robertem - tak mi się wydaje

Fisiacz pisze...

A mieliśmy na tych filmikach praktycznie tylko operowanie biegami. A gdzie reszta???

Fisiacz pisze...

Zaczynam rozumieć "klucz" informacji jakim posługuje się otoczenie Kubicy. Jeżeli dzieje się coś, co przybliża Roberta do powrotu lub stwarza taką nadzieję, taka informacja wypływa. Brak informacji to informacja - na tą chwilę nie ma mowy o F1.

jo k pisze...

Nie ma czegoś takiego jak otoczenie Kubicy czy obóz Kubicy, w sensie medialnym. I nie ma żadnego klucza. obozem jest sam RK
pozdrawiam..

Fisiacz pisze...

Za obóz czy otoczenie Roberta rozumiem ludzi, którzy wiedzą znaczniej więcej niż my. Taka grupa osób na pewno istnieje. Faktycznie, na pewno w sensie medialnym. Ta grupa na pewno mogłaby przekazać jakieś informacje - ale tego nie robi. Czemu tego nie robi? Bo jest tak jak uważam. To mój pogląd na to wszystko.

jo k pisze...

Obawiam się, iż takowej medialnej grupy nie ma :-) tak to już jest z naszym Kubicem...
Stąd te wszystkie zagadki.. ludzie, nawet Eryk nie wiedział co się z nim dzieje.. a co dopiero jakiś polski pseudo dziennikarzyna, który wszem i wobec ogłasza się przyjacielem Roberta :-) ..co jest g.. wartą prawdą

Dobry pisze...

Tak dla rozluznienia to ta kolezanka z flaga ma calkiem ladny usmiech

ada pisze...

Rober wróci, to kwestia czasu. A co się tyczy sprawności jego paluszków i tych linków gdzie są pokazane jak Robo musi nieźle się nakręcić kierownicą to powiem tak: w Monaco nie musi jeździć hehehe, jak sobie odpuści jeden z najbardziej wymagających torów to przecież nic wielkiego się nie stanie:)

Tom pisze...

@fisiacz, nie wiem co masz z medycyną wspólnego, ale pomimo iż jestem sceptykiem co do powrotu Roberta, to jednego nie mogę przemilczeć nieprawdy którą opisujesz... czyli bzdur jak kto woli.

Szklankę czy to pustą czy pełną, jest w stanie podnieść 90% osób z porażeniem czterokończynowym tj tetraplegią. Czyli krótko mówiąc... bez jakiegokolwiek ruchu palców w kończynie. Taka osoba po wypadku potrzebuje aby wyrobić taką umiejętność około 2 miesięcy. Jak to się dzieje... część ruchu zaciskowego przejmują inne partie mięśni itd. długo byłoby opisywać.
Teraz wyjaśnienie dlaczego 90%, bo są porażenia całkowite kończyny stąd 10 %. U Roberta nie ma porażenia całkowitego, bo ten występuje przeważnie po porażeniu rdzenia kręgowego.

Z tego też powodu wstrzymaj się od osądów rzeczy o których brak wiedzy lub jest wiedza podręcznikowa.

Tom pisze...

@fisiacz, uzupełnię jeszcze wypowiedź, jeśli ktoś podniesie szklankę to i się z niej napije, czyli to też jest mit że jest różnica. Co do kręcenia kierownicą to też bzdura... jakby ktoś nie wiedział, osoby z porażeniem obu kończyn, kierują kierownicą tylko jedną ręką i uwierzcie mi, że nie jest do tego potrzebne ani ruch palców, ani pełny ruch nadgarstka.

Dobre, wypowiedzi które przeczą nikowi .. tom, ale i niech tak będzie.

Fisiacz pisze...

Tom, nie czytałeś moich wcześniejszych wypowiedzi i nie zrozumiałeś obecnej. Nie chodzi o zaciśnięcie palców na szklance! Owszem, tu masz rację ale nie o tym mowa. Sedno tkwi w tym "napiciu się". Szklankę trzeba podnieść do ust uginając łokieć a potem przechylić ją dokonując precyzyjnej rotacji przedramienia. Pijąc nikt o tym nie myśli ale ten ruch jest delikatny i płynny. Już wiemy, że przyczyną ostatniego zabiegu był brak możliwości rotacji przedramienia. Zatem wszystko wskazuje na to, że tak normalnie, bez żadnych dziwnych ruchów Robert faktycznie napić się nie mógł, co nie znaczy że nie wykonywał tej czynności, tyle tylko, że w "nie normalny sposób".
Jak wyciekły zdjęcia z jazd Skodą WRC, wiele osób zauważyło, że wszystkie rzeczy które Robert miał na stole przed sobą (napój, telefon) były ułożone tak, jak by korzystał z nich przy pomocy lewej ręki. Naprawdę nie ma co się oszukiwać. Zakładam, że słynne już ukrywanie prawej ręki nie bierze się z nikąd. Ręka Roberta prawie na pewno jest w pewnym stopniu sprawna. Jednakże wychodzi na to, że ruchy jakie nią wykonuje są w jakiś sposób upośledzone - widocznie upośledzone i Robert nie chcąc robić z tego sensacji, ukrywa tą rękę i tyle.
Zasadnicze pytanie brzmi. Czy Roberta stać na prowadzenie bolidu F1? Moim zdaniem nie. Ktoś mówi, że Monaco to jedyny tor, gdzie trzeba tak operować palcami. A to nie prawda. Pewnie, że to wymagający tor, ale pamiętajmy, że podczas innych wyścigów, też trzeba to robić intensywnie. Może nie aż tak, ale przez kilkadziesiąt okrążeń. I tu jest prawdopodobnie zonk, spóźniając reakcję nawet o milisekundy, będzie na okrążeniu tracił a na dystansie całego wyścigu, bardzo dużo tracił...

Fisiacz pisze...

I jeszcze małe uzupełnienie. Nie staram się nikogo przekonać, że picie ze szklanki ma coś wspólnego z ostatnią informacją o kłopotach z ruchem palców u Roberta. Pamiętajcie, że tamta informacja też w sumie wyszła na jaw za pośrednictwem BBC. Wtedy wszyscy uznali, że to bzdury, bo Robert jeździł przecież Fabią. Teraz mamy kolejne info z BBC tym razem o palcach. Uważam, że te informacje mogą się uzupełniać i być w znacznej części prawdziwe, choć wcale nie oznaczają, że Robert nie może prowadzić samochodu - nawet rajdowego. Problem jest w możliwości prowadzenia bolidu F1 a to bardzo się różni od prowadzenia samochodu drogowego i wbrew pozorom wymaga znacznej "zręczności" w dłoniach. Może nie takiej jak u pianisty ale jednak zręczność jesy tu potrzebna.

Wojtki pisze...

http://castrolpredictor.onet.pl/media-robert-kubica-ciagle-w-kregu-zainteresowania,1,5207752,wiadomosc.html
''ale ciągle nie ma w pełni sprawnej prawej ręki, co uniemożliwia mu sprawne przełączanie przycisków na kierownicy w kokpicie bolidu.''
Czy przypadkiem Sokół nie odpowiada za teksty na onecie ?

MorganF1 pisze...

Roztrząsamy co jest konkretną przyczyną. Jedni twierdzą, że łokieć, inni że nerwy/palce jeszcze inni, że brak dostatecznej ilości miejsca w kokpicie. Różni ludzie słyszeli różne plotki. A może w każdej z nich jest trochę prawdy? Sprawność poszczególnych części ciała wróciła ale tylko w 80/90% i razem daje to brak mozliwości jazdy bolidem?

Fisiacz pisze...

Sokół na pewno odpowiada za teksty na Onecie - przynajmniej te dotyczące F1. Skoro przytacza za BBC ostatnią wiadomość o nie pełnej sprawności ręki to oznacza to, że prawdopodobnie jest prawdziwa lub zbieżna z jego wiedzą na temat kondycji Roberta.

Mateusz Cieślicki pisze...

Pan Mikołaj nie odpowiada za F1 na onecie - współpracuje z serwisem ale nie odpowiada za każdy tekst

Fisiacz pisze...

Ale gdyby informacja byłaby nie prawdziwa to w jakiś sposób by zareagował - jako nawet tylko współpracownik ma taką możliwość, zwłaszcza, że jego autorytet w temacie F1 jest niepodważalny. Ma też możliwość prostowania medialnych doniesień "u siebie", co zresztą kiedyś to już czynił.

Fisiacz pisze...

A tak poza tym wszystkim to uważam, że nadszedł czas, żeby Mikołaj Sokół w konkretny sposób wypowiedział się na temat stanu zdrowia Roberta i jego szans na powrót. Wielu kibiców upatruje w nim człowieka najlepiej zorientowanego w sytuacji i przede wszystkim wiarygodnego. Mamy sierpień - czyli ok. 6 miesięcy do przedsezonowych testów na 2013. Jego ocena i przegląd sytuacji nam wiernym kibicom się po prostu należy. Chcielibyśmy wiedzieć, na co się nastawiać, bo w odczuciu wielu, sezon 2013 też jest stracony.

Tom pisze...

@fisiacz, teraz to trzyma się kupy :), potwierdzam.

Co do Sokoła popieram także @fisiacz, jeśli byłoby lepiej niż piszą na pewno byłaby reakcja ze strony Sokoła. Brak reakcji tylko pogarsza ogólny obraz stanu Roberta.

Wojtki pisze...

Nie wypowie się, dlaczego ? Jeżeli jest tak dobrze poinformowany jak to się nam wydaje to zdradzając takie informacje nt. Roberta bez jego zgody oznaczałoby to koniec zaufania i 0 informacji dla niego. Postawcie się w jego sytuacji i zrozumcie go ;p Mi też nie jest łatwo czekać. Codziennie wchodzę na portale i oczekuję cudu. Tyle, że nic na to nie poradzimy. Trzeba czekać... My jako kibice dużo już zrobiliśmy - listy, mozaika, flagi na wyścigach. Przyznam, że nie spodziewałem się tych inicjatyw na taką skalę. Nam pozostaje dalej trzymać kciuki ;)

Fisiacz pisze...

Ale nie musi tego robić wbrew Robertowi, czy za jego plecami. Informacja dla kibiców może być "autoryzowana" prze Roberta. Nie wydaja mi się, żeby Robert wszelkie informacje o sobie ukrywał z jakiegoś tajnego powodu. On po prostu jest skupiony na sobie i ceni swoją prywatność. Sokół mógłby być takim "łącznikiem" pomiędzy Robertem a kibicami. Jeżeli nie może to niech powie dlaczego i zamknie w ten sposób wszelkie spekulacje. Oświadczenie typu - "Robert robi wszystko aby wrócić do F1 i jest na dobrej drodze, ale ze względu na dobro i spokój w rehabilitacji prosił mnie o zachowanie dyskrecji. Zapewniam Was jednak, że jest ok." też sporo by wyjaśniło. A tak nikt nie wie czym spowodowane jest to embargo. Czy jest dobrze, czy jest źle??? Zastanawia też pewna forma cenzury w sieci na temat Roberta. Bo kto mógłby przykrócić naszego ulubionego Mike? A jednak ktoś go przykrócił.

Karolina Siwek pisze...

@Dobry dziękuję :)) chociaż wyszedł bardziej grymas przez słońce niż uśmiech - i tak flaga najważniejsza !

Fisiacz pisze...

A może jakaś akcja mailowa do Sokoła aby się wypowiedział ???

Piotrek pisze...

Nic to nie da. Sokół jest lojalny w stosunku do Roberta. Jeśli coś wie, to na pewno nie podzieli się swoimi informacjami, bo Robert tego nie chce.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Karolina Siwek pisze...

Niestety nie pozostaje nam nic innego jak czekać na informacje wprost od Roberta.

Fisiacz pisze...

Pytanie, czemu Robert nie chce nic przekazać kibicom??? Jeżeli tak jest, to nich Sokół to powie. Też to będzie jakaś informacja.

Zyga pisze...

"Niestety nie pozostaje nam nic innego jak czekać na informacje wprost od Roberta."

A moze jednak nie? Moze jakas mala akcja czy tez spam na poczte Sokola jak ktos wspomnial wyzej. Jest nas tak wielu ze potrafilibysmy cos z tym zrobic!

Wojtki pisze...

Sokół pod jednym ze swoich artykułów został kiedyś sprowokowany i wyklepał, że cisza jest związana z rozmowami kontraktowymi. Szybko jednak usunął ten komentarz i nigdy więcej nie powiedział niczego na temat Roberta poza informacją o odbytej operacji łokcia.

Michał pisze...

Jak to czemu się nie odzywa? A gdyby to dotyczyło kogokolwiek z waszego bezpośredniego otoczenia to jaki byście podali powód? No przecież odpowiedź jest jedna, oczywista i banalna. Bo ma kibiców w ....

Wojtki pisze...

Hmm... ja byłbym za akcja nie na poczte Sokoła ale do niemalże samego źródła - contact@kubica.pl za która prawdopodobnie odpowiada Czachorski. Sokół nic nie wygada więc nawet nie ma co się wyginać ;p Liczne wiadomości do ''obozu Roberta'' może coś by zdziałały(w co i tak nie wierzę ale czemu by nie spróbować xD)... Co Wy na to ?

Fisiacz pisze...

A ktoś widział ten sprowokowany komentarz Sokoła o "rozmowach kontraktowych" ??? Jeżeli tak by rzeczywiście było, to byłby jakiś wniosek do wyciągnięcia, choć ostatnie zdjęcie Roberta raczej do niego nie uprawnia ;-). Choć z drugiej strony kiedyś gdzieś czytałem, że nagłe i krótkotrwałe zmiany wagi zwykle obserwuje się przy kuracjach sterydowch. Pobudzany sterydami organizm wiąże w sobie dużo wody. Ale jest to podobno krótkotrwałe i nie wymaga nawet działań typu dieta czy siłownia. Człowiek po prostu jest po sterydach spuchnięty. Przy leczeniu nerwów, stosuje się sterydy, więc...

Kowal pisze...

@Fisiacz gdzie i kiedy był taki komentarz o rozmowach kontrolowanych ?? Daj linka jak coś.

Keyusu pisze...

Ja jak coś jestem "za" jeśli chodzi o akcję wysyłania email'u do Roberta czy tam jego przedstawiciela :) Sprobujmy, to nic nie kosztuje a jeśli zbierze się grupa chętnych, obierzemy dany termin i podstawowy tekst w wiadomości i tyle... tak więc DO DZIEŁA!!!

Joanna pisze...

Trochę zmiany tematu:
Dzisiaj Robert był widziany na
"Test a San Bernardo di Conio"

Kubica in Liguria
Confermo... Ieri Paolo su Peugeot per test gomme mentre ora sta usando le Clio R3 di Erreffe, suppongo per sviluppare le coperture da 17... e da poco è arrivato anche Robert Kubica, speriamo di vederlo girare .

Wiadomość została podana przez jednego z użytkowników forum na stronie www.testrally.com
Roberta dotyczy ostatnia część,
"niedawno przyjechał również Robert Kubica, mamy nadzieję ,że zobaczymy jak jeździ" (w znaczeniu- testuje).
Wiadomość jest z 10.29 rano i nie wiem, czy Robert był tylko obserwatorem, czy też jeździł.

Fisiacz pisze...

Tekst można opracować, tak aby był przyjazny. Przecież Robert to nasz człowiek :). Akcję trzeba wystartować i przeprowadzać przez kila dni. Myślę, że ktoś nam odpowie. Może wymijająco ale zawsze. Opinii publicznej nie można lekceważyć ;).

Mateusz Cieślicki pisze...

Joanna jak zwykle niezawodna - dziękuję!

Ewa pisze...

@Fisiacz, nawet na tym blogu była o tym mowa w swoim czasie.Ktoś Mikołaja podpuścił i potem ta wiadomość została usunięta.Była podana późnym wieczorem, z tego co pamiętam.

Mi3hael pisze...

ludzie przeczytajcie sobie z wiara komentarz barteza z dnia 2 sierpnia 2012 21:12 sytuacja jest do dupy,mysle ze sa niestety malutkie szanse na powrot w nastepnym sezonie

Fisiacz pisze...

Zaczynamy to dostrzegać i rozumieć. Chcielibyśmy, żeby tylko ktoś to nam powiedział bez owijania w bawełnę. Jak trzeba będzie poczekać do 2014 poczekamy, ale nich ktoś to powie.

Fisiacz pisze...

Zaczynamy to dostrzegać i rozumieć. Chcielibyśmy, żeby tylko ktoś to nam powiedział bez owijania w bawełnę. Jak trzeba będzie poczekać do 2014 poczekamy, ale nich ktoś to powie.

Mi3hael pisze...

jezeli jest jakas mala szansa na powrot w 2013 w Ferrari ,to miejmy nadzieje przynajmiej ze Ferrari ,nie pospieszy sie i poczeka jeszcze troche z decyzja

Mi3hael pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Mi3hael pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Mi3hael pisze...

odbiegajac troche od tematu tak wyglada Gokart "Kubica" http://www.vroom.it/it/kart-news/1205/esclusiva-il-nuovo-rk-kubica

Mi3hael pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Mi3hael pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Karolina Siwek pisze...

Myślę, że ten mini 'atak' (nie wiem jak to inaczej nazwać;)) na 'obóz Roberta' jest dobrym pomysłem, jeśli tylko włączy się do niego wystarczająca ilość ludzi i oczywiście tekst, który będziemy wysyłać będzie przyjazny jak napisał Fisiacz. Spróbować można, może akurat dowiemy się czegokolwiek !

ada kawa pisze...

Ale byki na transparencie! Wstyd.
Skoro ci kibice ni kija nie potrafia pisac po angielsku, niech zostana przy polskim. Kilka slow na plachcie i wszystko z bledami. Powinno byc:

ROBERT NEVER GIVES UP
WE'RE WAITING,
WE'RE HOPING, WE LOVE YOU

Karolina Siwek pisze...

ale tu nie chodzi o błędy, ale o wsparcie, o intencje, o pamięć - co ja będę pisać, każdy wie zresztą o co chodzi

Zyga pisze...

Hehe, dokladnie, Kubica tez by tak napisal :D