Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Alonso o Kubicy i nie tylko [aktualizacja]

Fernando Alonso wypowiedział się na temat szans Roberta Kubicy na powrót do Formuły 1 i tego, co Polak może czuć teraz, gdy nie może ścigać się w Formule 1. Hiszpan nie jest pewien, czy Robertowi uda się wrócić do "Jedynki", ale wie, że Kubica cierpi teraz nie mogąc się ścigać. Dziś również film. O Robercie i jego testach wypowiedział się również Cezary Gutowski.

Hiszpan przez kilka ostatnich miesięcy nie wypowiadał się na temat swojego najlepszego przyjaciela z Formuły 1, czyli Roberta Kubicy. Teraz opowiedział co nieco o Polaku.

Obecny lider klasyfikacji mistrzostw świata nadal nie jest pewny, czy Kubica wróci do F1: "Jest bardzo trudno powiedzieć, czy Robert wróci do 100% sprawności i będzie w stanie jeździć ponownie w Formule 1."

Kierowca Ferrari odniósł się również do samopoczucia Roberta, który cierpi z powodu niemożności ścigania: "Kiedy rozmawiamy wiem jak bardzo trudne dla niego jest bycie z dala od tego, co zawsze było jego światem. Musi zachować spokój i myśleć najpierw o odzyskaniu sprawności swojego ciała, a potem o ponownym ściganiu."

Należy przypuszczać, że obaj kierowcy pozostają w kontakcie, choć już nie tak bliskim, jak było to przed wypadkiem Kubicy. Polak prawdopodobnie byłby obecnie partnerem Hiszpana w Ferrari, gdyby nie wydarzenia z lutego 2011 roku. Nawet teraz jest przymierzany do zastąpienia Felipe Massy we włoskim zespole.

A teraz wyniki ostatniej ankiety, która dziś zakończyła się na blogu. Pytanie brzmiało: W Internecie pojawia się coraz więcej zdjęć Roberta Kubicy i wypowiedzi o nim, czy uważasz, że to coś oznacza?
Tak, to znak szybkiego powrotu 32 głosy (7%)
Tak, to może oznaczać przygotowania do powrotu 172 głosy (39%)
Raczej nie 141 głosów (32%)
Zdecydowanie nie, to przypadek 91 głosów (20%)

Dziękuję Wam za udział w tej ankiecie i zapraszam do kolejnej!

Aktualizacja środa

W wywiadzie dla sport.pl dobry znajomy Roberta Kubicy i dziennikarz motoryzacyjny Cezary Gutowski powiedział, że Robert nadal walczy o powrót do Formuły 1, ciężko trenuje i gdyby wiedział, że taki powrót jest niemożliwy, to na pewno by to ogłosił. 

Pełny wywiad z Cezarym Gutowskim możecie obejrzeć poniżej.


A ku pokrzepieniu serc film o Robercie:





Źródło: F1Racing

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl
                                         

138 komentarzy:

Yahoo pisze...

Robertowi w normalnym życiu myślę, że nic nie przeszkadza. Ale jednak 2013 chyba stracony jeśli chodzi o f1. W 2014 będzie miał 30 lat to w sumie jeszcze nie tak późno. Mimo wszystko ja cały czas wierzę.

joanna kusmierska pisze...

hm...nic dodać nic ująć.

HeavyRain pisze...

Ta wypowiedź Alonso nie jest czasem z zeszłego roku !?

Piotrek pisze...

Podobno pojawiła się na Twitterze 1,5 godz. temu. Ale ja bym nie skreślał sezonu 2013.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Rashad pisze...

Fajnie, ze nowy post ale moze sie czepiam juz mnie irytuja te "odgrzewane kotlety" - filmiki. Sa fajne ale co drugiego posta widze odnosnik do nich...

HeavyRain pisze...

Nie, na twitterze Alonso nie ma nic takiego. Jest jedynie o treningu i bieganiu z dnia dzisiejszego.

Michał pisze...

Nie no słuchajcie, przestańcie się wreszcie oszukiwać i spójrzcie wreszcie realnie na sytuację. Obrażenia były koszmarne, powikłania wychodzą do dziś. Każdy kto miał jakąkolwiek kontuzję inną niż banalne złamanie, czyli przynajmniej zerwanie więzadła czy ścięgna wie ile czasu trwa powrót do sprawności. Teraz niech przełoży sobie to na połamane kości, pozrywane mięśnie, pozrywane ścięgna, więzadła i co najważniejsze pozrywane nerwy. Przykro stwierdzić ale to się nie mogło udać, wszyscy byliśmy po prostu oszukiwani przez Sokoła i Morelliego, niestety jak mówi przysłowie - prawda obroniła się sama. Kubica mimo wszystko zrobił wiele dla sportów motorowych, pokazał że się da i że Polak też może walczyć o wygrane w F1 pomimo takiego fatalnego zaplecza jakie mamy w kraju. A teraz myślę, że czeka nas to co już wcześniej pisali inni - runda honorowa bolidem i co najwyżej występu w rajdach niższego szczebla, na WRC też bym nie liczył. Ewentualnie jakieś niższe serie wyścigowe, ale wątpię żeby był zainteresowany swego rodzaju degradacją.

HeavyRain pisze...

Michał, dopóki nie ma nic oficjalnego, to takie gdybanie jest nie na miejscu.

Mateusz Cieślicki pisze...

Słuchajcie - nie wiedziałem, że zamknęli wszystkie serwisy i gazety i tylko Twitter został. A to wynika z Waszych wypowiedzi.

Jest to cytat z najnowszego wydania F1 Racing. Źródło informacji jest podpisane.

Rashad - może rzeczywiście masz rację.

Piotrek pisze...

@Michał - następnym razem może pomyśl lepiej nad tym co piszesz.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Ewa pisze...

@Piotrek
czy nie za dużo wymagasz :)

anwod pisze...

No to chyba mamy potwierdzenie. Jest walka o powrot do zdrowia caly czas bez gwarancji. Nie mowimy o f1 - o to walka sie jeszcze nie rozpoczela. 2013 to mrzonki. Niech walczy, niech cwiczy niech robi wszystko co mozna ale f1 to historia. Wiedzac jak zawsze wywazone sa wypowiedzi wszystkich w swiatku f1, od Alo uslyszelismy najlagodniejsza wersje z mozliwych.

Fisiacz pisze...

No to Alonso potwierdza to, co w zasadzie wszyscy wiedzieliśmy ale za bardzo nie chcieliśmy w to wierzyć. W dalszym ciągu jest problem, Robert nie ma jeszcze sprawności dającej szansę na prowadzenie bolidu F1. Ale walka trwa. Niestety raczej potwierdza się, że sezon 2013 także spędzimy na tym blogu czekając na nowe wieści o Robercie...

Michał pisze...

@Ewa i Piotrek - współczuje wam, tak po prostu szczerze współczuje. Będzie wam bardzo trudno w życiu.

Ewa pisze...

@Michał
nie ma potrzeby.

Piotrek pisze...

@Ewa, chyba masz rację.
@Michał, martw się lepiej o swoje życie. Skoro z Ewą jesteśmy we dwójkę tacy dziwni, to zawsze możemy razem zamknąć się w naszym wyimaginowanym świecie. Ty jesteś sam...

Szybkiego powrotu na tor Robert

Michał pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Michał pisze...

@Ewa, Piotrek - Stworzyliście sobie wraz z kilkoma innymi osobami niemalże religię opartą na dogmatach - "póki sam nie ogłosi że to koniec - to jest szansa na powrót do F1" oraz na "Wrócę silniejszy". Natomiast wszyscy Ci, którzy nie podzielają Waszego entuzjazmu i nie chcą wstąpić do waszej sekty są momentalnie uznawani za głupich, bezmyślnych i co tam jeszcze. Drogie dzieci (i wcale nie chodzi mi o wiek, ale o dojrzałość umysłową, emocjonalną i empatyczną) zanim napiszecie komuś takie teksty zastanówcie się sami co piszecie, w odpowiedzi na co i właściwie komu? Nie znacie mnie, nie wiecie kim jestem, co sobą prezentuję i ile czasu poświęciłem na sformułowanie takich wniosków. Natomiast ja widzę od wielu wpisów ile czasu wy poświęcacie na rozwinięcie swojej opinii na temat sytuacji Kubicy oraz jakim szacunkiem darzycie rozmówców mających inne zdanie niż wy. A najgorsze w waszym zachowaniu jest uzurpowanie sobie czegoś na kształt własności tego bloga i nieustanne wyganianie ludzi o innych poglądach. Może dla odmiany to wy zbierzecie dupę w troki i pójdziecie sobie w cholerę bo zaczynacie swoim zachowaniem doprowadzać do szału coraz większą liczbę czytelników.

PS - Ewa wraz z Piotrkiem jesteście przykładem typowego tzw zaściankowe, małostkowego,ograniczonego katolickiego polskiego myślenia. Podobny efekt daje rozmowa z typowym katolikiem nt wad instytucji zwanej kościołem. Bardzo szybko kończą się argumenty i zaczyna się obrażanie.

Michał pisze...

@Piotrek - czy ty chłopie zastanowiłeś się co napisałeś? Jestem sam bo uważam, że po tak poważnych obrażeniach powrót od samego początku był nierealny? Czy z jakiegoż to powodu jestem sam? Na przyszłość argumentuj jakoś te swoje przemyślane wypowiedzi, tak żeby było wiadomo do czego się odnosisz i na czym je opierasz.

Yahoo pisze...

Piotrek. Nie rozumiem czemu najeżdżasz na Michała. Sam pewnie by chciał znowu oglądać Roberta znowu w f1 jednak uważa, że to będzie trudne. Ja też uważam, że to będzie trudne ale cały czas wierzę. Teraz to zachowujesz się jak sławny ale niezbyt lubiany Mike. Albo nawet jak meduza tylko zupełnie po drugiej stronie "barykady"...

Barbara Van pisze...

Panie Michale proszę zastanowić się nad tym co Pan pisze.Według Pana ci,którzy nie wiwatują na cześć pańskich poglądów mają zabrać dupę w troki i pójść sobie w cholerę bo zaczynają swoim zachowaniem doprowadzać do szału Pana i jeszcze parę innych osób.Mocno się Pan zagalopował,Panie Michale.Zaczął Pan ludzi obrażać.Proponuję więcej tolerancji i trzymania nerwów na wodzy.
Robert,dasz radę!!

seb pisze...

Pewnie część osób "zje" za ten komentarz ale trudno ...
Dla mnie informacja (wczoraj było na onecie że oficjalnie) Kubica będzie testował osobówkę, co może być początkiem oswajania ludzi że z F1 będzie chciał przejść do RMS, może wtedy będzie jakaś mini konferencja na której stwierdzi, że jest już na tyle sprawny żeby jeździć rajdówką, czas ucieka, a szanse na powrót do F1 maleją dla tego podejmuje decyzję ze skupia sie na osobówkach i F1 to już tylko historia.
Mam nadzieję ze to tylko takie głupie pisanie i wróci do F1, ale kto wie ...

Mateusz Cieślicki pisze...

1. Proszę Was o spokój!!!

2. seb - testy rajdówką... osobowym już jeździ.

Tymek K-ce pisze...

Mateusz - z całyn należytym szacunkiem do Twojego bloga...Gdy czytam głupoty Meduzy (małego człowieczka z kompleksami,który musiał wyjechać Polski bo nasz kraj jest g.....) to podnosi mi się ciśnienie. Nie jestem jakimś specjalnym patriotą,ale takiej gadki nigdy nie puszczałem mimo uszu.

Mateusz Cieślicki pisze...

Tymek K-ce - nie zapędzałbym się w chwaleniu polski, bo jedyne piękne co tutaj mamy to przyroda... :) Ale to odrębny temat. Wpis meduzy, podobnie jak Twój, został usunięty i proszę Was - nie obrażajcie się wzajemnie.

eustachy80 pisze...

Wypowiedzi Michała są jak najbardziej racjonalne, chciałoby się rzec niestety.
Faktem jest, że wszystko co dotychczas wyszło, z tzw. teoretycznie wiarygodnego źródła okazało się stekiem bzdur, konfabulacji.
Jakie są efekty ostrego fitnessu i polityki optymizmu widzimy wszyscy.
Zasłona dymna i jedna wielka ściema.
Pewni panowie miast posypać głowy popiołem udają, że problemu nie ma i milczą. Może i lepiej, skoro i tak niczego sensownego do tej pory nie powiedzieli.
Krótko, jest źle. Brak jakichkolwiek konkretów po tak długim czasie to bardzo zły prognostyk.
Aktualnie pytanie nie brzmi kiedy, ale czy w ogóle.
Nadzieja nadal się tli natomiast rozsądek podpowiada, że F1 jest dla Roberta stracona.
Co do rajdów, cóż...
Oby, wszak Robert to kocha (inna sprawa, że wszystko przez te cholerne rajdy właśnie), dla mnie jednak to marny substytut formuły.

Tymek K-ce pisze...

Od chwalenia jestem daleki :)ale tu bardziej chodzi o " zapomniał wół jak cielęciem był"...
Kobiety mamy piękne Mateusz..

Mateusz Cieślicki pisze...

o fuck!

Ale wtopiłem. No dobra, to teraz każda z Pań z bloga jak mnie spotka na ulicy może mi legalnie dać kopa za to że zapomniałem o urodzie naszych kobiet.

jurek krak pisze...

Witam
poz raz kolejny mówie wam ze Robert jest zdrowy.Panuje zmowa milczenia u wszystkich (Alonso) zwykłe mydlenie oczu
na dzien dzisiejszy jedynym problemem Roberta jest wybór miedzy rajdami a F1.
Zobaczycie......

Andrzej pisze...

Jeszcze wczoraj kombinowałem że może być dobrze,dzisiaj widzę to zupełnie inaczej, martwi mnie to że niektórzy widzą Roberta już w Rajdowych Mistrzostwach Świata a tam jest droga jeszcze daleka.

HeavyRain pisze...

Mimo wszystko, jeśli Robert nie wróci do F1, to wielu z nas może czuć się oszukanych - najpierw , że Robert może wróci na GP Brazylii, potem, że już niedługo....nadal nie wierzę w to, że te słowa byłyby wypowiedziane tylko po to, by zachować zainteresowanie Robertem.

anwod pisze...

jurek krak, jesli bylby zdrowy to nie byloby takiego dylematu

Tom pisze...

Zapomnijcie że ktokolwiek powie prawdę, na ta chwilę wszyscy zatajają prawdę czy to Sokół, lekarze np. ostatni wywiad, nie wspominając o menadżerze.

Gwarantuję że to co piszą to też bzdury... o testach dowiecie się min miesiąc po tym jak się odbędą.

Co do ręki Roberta i to, że niby miał operacje łokcia to prawdopodobnie też wymysł, albo nie było zabiegu lub był bardzo poważny, niestety to co podali do wiadomości to kłamstwo.

Termin oficjalnego testu pozostaje w sprzeczności z zakresem ostatniej operacji tzn. odstęp czasu jest za długi.

Ewa pisze...

Co takiego powiedział ALO czego byśmy nie wiedzieli, czy jego słowa upoważniają trolli do takiej aktywności?.Podchodzę z rezerwą zarówno do takich wypowiedzi jak i do tego, że Robert będzie testował Skodę.
Mateusz, "skopanie" zostawimy Twojej kobiecie, myślę, że godnie nas zastąpi :)

Andrzej pisze...

Ewa pisze...

Alonso bliski przyjaciel Roberta do tej pory nie wypowiadał się w ten sposób o Robercie, więc jak już coś powiedział to raczej należałoby się z tym liczyć.

d pisze...

Witam,

No to powoli sytuacja się klaruję...

Panie Robercie! Przede wszystkim zdrowia życzę!
Dostarczył mi Pan i mojej rodzinie wielu wspaniałych chwil, których nie zapomnę do końca życia. Mam wielką nadzieję, że będzie Pan mógł kontynuować swoją pasję!
Jeśli życie pozwoli mi Pana oglądać w F1, będę przeszczęśliwy.
Niezależnie od tego kibicuję Panu z całego serca i trzymam kciuki - żaby się udało!

Pozdrawiam,
d

intense pisze...

Pewnie nawet jakby Kubica wybrał rajdy to prędzej Irc (tak jak i Kopecky) ,a jak ktos pisze ze to kiepski substytut formuły to jest w błędzie .Raikonen zamiast wybrac irc poszedł krok dalej i okaazało sie ze taki sobie z niego rajdowiec. Kubicy własnie rajdy zapewniaja wiecej adrenaliny , i to one są bardziej spektakularne tak naprawde tylko w sensie relacji telewizjinych gorzej bo nie można ogarnąc ładnie wszystkich i pokazać .
A to przekomażanie sie na tym blogu kto ma racje (ci co wieszczą zakończenie kariery , ci co czuja spisek itd itp.) trwa od samego początku tego bloga zdaje się . Ale ludzie siedzą przy komputerach , nudzi im sie to piszą takie rzeczy w kółko niestety ;D

Ewa pisze...

@Andrzej
Alonso do tej pory w ogóle nie wypowiadał się o Robercie, to co powiedział wiemy doskonale sami.Ja już pisałam, że liczę się ze wszystkim ale mam nadzieję.Jeśli na 2013 rok wszystkie zespoły podadzą swoich kierowców bez Roberta to wtedy wszystko będzie jasne.
@jurek krak, Robert wybierze F1 jeśli będzie do tego zdolny, rajdy to zastępstwo.

GIZD pisze...

Też przyszło mi to głowy, że jeśli Robert chciałby coś przekazać to zrobiłby to ustami Fernando.Nie chce w te słowa wierzyć bo cały czas czekam na happy end ale prawdopodobnie przed Robertem jeszcze długa droga do profesjonalnego sportu.Tym niemniej czekamy dalej z cierpliwością na ciebie Robercie.

Auto pisze...

Tak jak Ewa pisze, co takiego Alonso powiedział czego byśmy już nie wiedzieli? Ano nic nowego. Lawinowy efekt odpowiedzi trolli wynika raczej z faktu kto wypowiedział te słowa. Osoba Alonso ma nadawać tu jakiegoś niewyobrażalnego tonu, a moim zdaniem nie powinno tak się dziać. Wydaje mi się, że Alonso jako przyjaciel Robsona, sam naciskany z wielu stron o zabranie głosu w sprawie Kubicy, po prostu to zrobił. Gdyby Kubica się wypowiedział wydaje mi się, że ton wypowiedzi byłby jeszcze bardziej dołujący:), co wynika Z faktu, że lepiej się miło zaskoczyć niż mówić,ze wróci się na pewno.
Zachowajmy zimną krew i nie dajmy się podpalać tym wszystkim nieoficjalnym njusom o Robercie.
Może to Flavio miał rację i przekonał Kubicę do powrotu do F1 w ciągu 2 lat, nie szybciej. Zatem może to 2014 będzie odpowiedzią?

Mateusz nie popełniłeś żadnej gafy. Przyroda to i kobiety...dzikie, dziwne często i czasem można je tylko obserwować, bo inaczej na zdrowiu podupadniemy:):):)

maciej pisze...

Zgadzam się z Tomem, również sądzę,że operacji łokcia nie było. Tak samo jak nie było zwapnienia kości w nodze. Wszystkie doniesienia o stanie zdrowia Roberta są dawkowane i podawane do wiadomości w celu zmylenia stanu faktycznego w jakim znajduje się ręka. Jedynym dowodem jakim dysponujemy są stare zdjęcia z faktu, gdzie widać wielką bliznę na przedramieniu.Obstawiałbym, że wszystko sprowadza się do prawidłowego odbudowania unerwienia w ręce. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów biorących udział w "serialu" o Robercie.

Michał pisze...

@Barbara Van - wskaż jakikolwiek fragment mojej wypowiedzi na potwierdzenie stawianych mi zarzutów.

Fisiacz pisze...

Zakładając, że Kubica ukrywa faktyczny stan swojego zdrowia i że jest on lepszy niż to wynika z informacji przebijających się do mediów, rodzi się jedno fundamentalne pytanie. Po co to robi? Po co to robi jego tzw. "otoczenie"??? Po co Alonso miałby mówić coś takiego? Przecież to bez sensu...
Pamiętacie jak głośno było w temacie Kubica - Ferrari. Mówiono to zasłona dymna, zaraz ogłoszą go kierowcą testowym itp. I co z tego wyszło??? Teraz to takie samo gadanie.

Andrzej pisze...

"Lawinowy efekt odpowiedzi trolli" - dajcie sobie spokój z takimi wypowiedziami.

Prawdą jest że Robert miał operację bo potwierdził to lekarz.Jeżeli informacja o testach P-207 S2000 jest prawdziwa to nie jest to dla zabawy,tylko albo przymierza się do rajdów albo wybiera samochód(Skoda lub P-207), wydaje się że nie popełniłby drugi raz tego samego błędu i nie ryzykowałby,moim zdaniem wybrał rajdy bo w tej chwili zmusza Go do tego stan ręki,może z czasem pomyśli o F1 ale na pewno nie teraz.

HeavyRain pisze...

Mikołaj Sokół się ustosunkował do tego:

ktoś w komentarzach na sokolimokiem:
"Boli ale wole taka prawde niz zero infomracji… to po 2013 w f1 zapominamy"

i odpowiedź MS:

" to słowa Alonso…"

Michał pisze...

Napisał również - "jeśli wszystko pójdzie dobrze, to nietrudno będzie mu przypomnieć wszystkim, także wielkim."


Przy czym kiedyś powiedział - "jeśli wszystko pójdzie dobrze to zostanie mu tylko ostry fitness"

....

GIZD pisze...

Jeśli Sokół "zdobył" się na komentarz ( i to raczej zaprzeczający słowom Fernando)to znaczyło by to, że albo Alonso specjalnie leje wodę albo to jakaś zaplanowana gierka...

HeavyRain pisze...

Dokładnie, to znów są zaprzeczenia ze strony M. Sokoła..więc albo jest dobrze i czekają na odpowiedni moment, albo już sam nie wiem o co chodzi.

Yahoo pisze...

Nikt nie wie o co chodzi. I pewnie do października nic się nie dowiemy oficjalnego. Albo i jeszcze dłużej poczekamy...

GIZD pisze...

@HeavyRain
:-) dokładnie o tym samym pomyślałem, czasami mam wrażenie jakbym stał przed ścianą

Nawiasem mówiąc to nawet moja kochana żona nie kosztuje mnie tyle cierpliwości co Robert :-)Mam nadzieję, że tego nie przeczyta...

intense pisze...

Co wy sie temu Sokołowi dziwicie , im mniej o Kubicy i wiecej o tym że koniec kariery tym mniej wyświetleń jego strony . Tu podobnie ale to jest strona tylko o Kubicy wiec inaczej trzeba to traktować

Yahoo pisze...

Ale Mateuszowi chyba zależy też na tym żeby ten blog jak najszybciej stracił sens czyli żeby Robert wrócił i tutaj byśmy mogli tylko komentować jego wyniki w f1 :D ale jak na razie jeszcze ten blog ma sens niestety.

Mateusz Cieślicki pisze...

Mam nadzieję, że ma sens, tzn. że Robert nadal walczy...

GIZD pisze...

@Mateusz
Patrząc perspektywicznie powinieneś się zastanowić nad nowym tytułem bloga :-)

Mateusz Cieślicki pisze...

Czyli co, mam zmienić "do F1" na "do sportów motorowych"?

Keyusu pisze...

A Sokół dalej zgrywa kogoś, kto "wie, ale nie powie" - szczerze mowiąc żal mi gościa bo przez jego takie krotkie riposty, nikt nie wie o co w tej całej sytuacji chodzi...czy odpisuje specjalnie by jak najdłużej gadać o Robercie, czy robi to dla siebie by jego blog nadal się kręcił czy może naprawdę coś wie ale nie może tego powiedzieć....chora sytuacja, można ostro sfiksować.....

Michał pisze...

Postawa MS w kwestii RK mnie irytuje natomiast stwierdzenie, że Jego blog się kręci dzięki RK i takim dziwnym ripostom itd jest chyba przesadą. Jednak nie da się ukryć, że facet ma ogromną wiedzą o F1, a większość wpisów na blogu jest mniej lub bardziej ale jednak ciekawa. Sądzę, że wątek istnienia bloga Sokoła w oparciu o RK można odpuścić. Z RK czy bez ten blog raczej będzie istniał i to chyba już nie ulegnie zmianie bo F1 ma grono fanów w Polsce, którzy chętnie czytają wpisy Sokoła niezależnie od przyszłości RK.

GIZD pisze...

@Mateusz
Miałem na myśli perspektywicznie i optymistycznie.
Zmienisz jak Robert wróci do F1.

Mateusz Cieślicki pisze...

Zgadzam się z Michałem

Michał pisze...

Mateusz pomimo, iż osobiście uważam powrót RK do jakiegokolwiek motosportu za nierealny to oficjalne stanowisko obozu RK nadal jest takie, że walczą o F1, w związku z tym nie ma większego sensu zmiana nazwy bloga.

Mateusz Cieślicki pisze...

Wiem, to nigdy nie była poważna propozycja

Ewa pisze...

@Michał
chociaż na ogół mnie denerwujesz to wyjątkowo się z Tobą zgadzam odnośnie blogu Mikołaja i tego, że nie należy zmieniać nazwy tego :)

GIZD pisze...

Mateusz ale załóżmy,że Robert wróci do F1-szkoda by było rzucić w kąt taki kawał dobrej roboty.
Masz jakiś pomysł na przyszłość biorąc pod uwagę powrót Roberta.Ja się przyzwyczaiłem do zaglądaniu tu codziennie po kilka razy(moja żona też :-))więc chyba nie odbierzesz mi tej przyjemności.

Fisiacz pisze...

Jednak to, że Sokół pękł i w jakiś sposób skomentował te dwa wpisy na Sokolim Okiem coś moim zdaniem oznacza. Temat F1 chyba nie jest jeszcze zamknięty. Może walka jeszcze trwa - ale widać Robert ma zaklepaną możliwość przetestowania się w jakimś czołowym zespole jak będzie gotowy - bez względu kiedy to będzie.

kibziu pisze...

Nie ma sensu robić sensacji z wypowiedzi Alonso, to że ukazała się w najnowszym wydaniu F1RACING nie znaczy że jest ona świeża, a poza tym ALONSO nie powiedział nic czego nie wiemy> Pozdrawiam wszystkich prawdziwych fanów Roberta i oczywiście RK

maciej pisze...

Panie Mateuszu - może warto zrobić kącik z gatunku science fiction, gdzie każdy mógłby pofantazjować nt.scenariuszy dalszego rozwoju sytuacji związanej z powrotem Roberta do sportu. Taki mini konkurs kto będzie najbliżej prawdy ;) ...

MC pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Adrian pisze...

Jeśli to słynna wypowiedź F.Alonso padła w dziale "Wy Zadajecie Pytania", to jest to wypowiedź co najmniej sprzed dwóch miesięcy.

Marek Nycz pisze...

Znalazłem w internecie kolenjy link potwierdzający planowane jesienne testy:
http://www.automovilismolapalma.com/modules.php?name=News&file=print&sid=19766

Z artykułu możemy wywnioskować, że oprócz planowanych testów, autor potwierdza udział Roberta jako widza w testach Andreucciego. Testy Roberta będą zorganizowane przez ten sam zespół, który zorganizował testy Andreucciego. Rola widza służyła prawdopodobnie sprawdzeniu zespołu Castelnuovo Scrivia jako organizatora testu.

Andrzej pisze...

Cezary Gutowski
Dziękuję ci Fernando!
Niech słowa Alonso posłużą za odpowiedź wszystkim osobom, dopytującym się o RK. Nic dodać, nic ująć. Nie wiadomo czy i kiedy RK będzie w stanie wrócić do F1. Wiadomo za to, że się nie poddaje i tak długo, jak tego nie robi będę wierzył, że to możliwe. Niezależnie, czy w przyszłym roku, czy za lat pięć.

Wojtki pisze...

Hmm ciekawi mnie dlaczego rzekomo inny team ma przygotować rajdówkę do testów Kubicy (wcześniej było to erreffe zawsze , nawet przed wypadkiem. W ogóle dziwi mnie bardzo ten bum informacyjny, który zapanował po zakończeniu olimpiady. Ciągle słyszymy coś nowego albo jakieś potwierdzenia. Jest głośno i pewnie o to chodzi. Bum zapewne kontrolowany. Dziwne, że Sokół powtórzył rzekome słowa Alonso na Onecie...

wojtaswww pisze...

Narażę się skrajnym optymistom, ale zbyt wiele jest przecieków o tej samej treści, mówiącej że o F1 należy raczej zapomnieć, przynajmniej w perspektywie roku czy dwóch lat i że Kubica na chwilę obecną może myśleć najwyżej o rajdach aby to wszystko były kłamstwa i spekulacje. Nie widzę sensu w tym aby jeśli stan ręki jest zupełnie dobry fakt ten ukrywać, to nikomu by nie służyło.
Blog nie straci sensu bo nie jest wykluczone że Robert wróci za 2-3 lata do F1, ale na chwilę obecną trzeba się przygotować na to że może nie wrócić nigdy.
Oczywiście możemy ignorować wszystkie niewygodne dla nas wypowiedzi, skupiać się na tych dobrych (tylko skąd je brać?) i żyć w świecie jednorożców i wróżek, ale to może się skończyć brutalnym zetknięciem z rzeczywistością i to zaboli.
Ja podchodzę już do tematu bardzo chłodno, zupełnie nieemocjonalnie, nie tak jak jeszcze rok temu, takie spojrzenie niestety nie pozostawia zbyt wielu złudzeń, dobrze raczej nie jest :(

Vikinx pisze...

Witam.
W najnowszym numerze "F1 Racing" Alonso odpowiadał na pytania czytelników. Jeden z nich (z polski) zapytał wprost jak wygląda szansa Kubicy na powrót do F1. Więc co miał Alonso odpowiedzieć jako przyjaciel?
To samo co inni przyjaciele (np. M.Sokół) czyli, że nic jeszcze nie wiadomo, że rehabilitacja trwa, że KUB musi wrócić do pełnej sprawności itp.
Według mnie jest to wypowiedź kolejnej osoby, która potencjalnie może mieć aktualne informacje o Kubicy (i pewnie je ma), ale ich nie zdradzi. Więc nie ma co przejmować się tym co powiedział Alonso zwłaszcza, że materiał do tego artykułu mógł być przygotowywany wcześniej, a Alonso mógł odpowiadać na te pytania już jakiś czas temu. W moim przekonaniu to ALO tak jak p. M. Sokół wiedzą dokładnie jaki jest stan Kubicy, ale będąc lojalnymi nie powiedzą nic oprócz takich właśnie nic niemówiących nam informacji.
Pozdrawiam.

joanna kusmierska pisze...

myślę że jeżeli sam zainteresowany jeszcze mimo prawie półtora roku po wypadku nie wykluczył powrotu do f1 to nasze gdybania są g...o warte a wasze kłótnie poniżej poziomu tym bardziej.zwłaszcza te które obrażają nieliczne tutaj panie.naprawdę wstyd!!!!!!!!!!!

Fisiacz pisze...

Z Robertem nie ma żadnej ściemy. Moim zdaniem nie toczy się żadna gra. Bo na czym miała by ta gra polegać? Czemu Robert miałby ukrywać to, że jest z nim ok? Były już teorie spiskowe i co? I nic - na wszystkich spadł zimny deszcze. Gutowski ma chyba rację. O to w tym teraz chodzi. W sumie Sokół powiedział to samo - tyle że bardzo ogólnie. Na 2013 nie ma co liczyć - przynajmniej w F1. Ogarnijmy się, ochłońmy, wyluzujmy trochę. Mała przerwa też jest wskazana. Czekajmy na niby zapowiedziane testy. Coś nowego się dowiemy, choć prawie na pewno nie będzie to związane z F1.

Tomy pisze...

Alonso pewnie powiedział prawdę. Powrót nie jest na 100% pewny, nawet jeśli rokowania są dobre to nikt nie będzie pompował balonika i wysuwał się przed szereg. Te wieści powinien przekazać sam Robert.

W końcu Robert będzie miał prawie 2 lata przerwy, nie wiadomo jak z jego zdrowiem do końca - nawet sam Robert nie wie dopóki nie zacznie testować. Poza tym sezon 2013 już się zbliża powoli, teamy niedługo zaczną potwierdzać składy na kolejny sezon. Nawet jeśli Robert będzie na 100% gotowy to pytanie czy tak od razu znajdzie team? Jak w takich okolicznościach można coś stwierdzać na 100%?

meduza pisze...

posluchajcie, dlaczego myslicie ze kubica musi oglaszac koniec kariery?
Zgoda, 99,9% sportowcow oglasza to, glownie ze wzgledu na kibicow.
Niestety, kubica nalezy do 0,000001% sportowcow, ktorzy mysla ze nie musza nic komunikowac swoim wiernym kibicom.
Po drugie, jak juz miesiace temu pisalem, mysle ze sokol, rzekomy przyjaciel kubicy nic nie wie i nie ma z nim zadnego kontaktu.
Bo, ile razy przez poltora roku na swoim blogu napisal 'rozmawialem z robertem, ma sie dobrze'? Np.
Niektorzy mowia ze jest jego prawdziwym przyjacielem, dlatego nic nie mowi, a ja pytam, czy powiedzenie ze rozmawialem z nim, ma sie dobrze -spowoduje ze ktos na kogos sie obrazi, czy zerwie przyjazn?
Ja niw widze w tym nic zlego.
Odnosnie rk, mysle ze nadal na problem ze sprawnoscia i tyle.
A jesli po poltora roku nie jest sie jeszcze sprawnym, z pewnoscia bardzo duzo czasu zajmie o ile wogole powrot do zdrowia.
Gosc dalej sie wstydzi tej reki, nie pokazuje, to jest odpowiedz na pytanie jaka jest sprawna.
Nie kombinujcie, prawda jest prosta, ale dla paru osob z tego bloga, na wszystko jest wytlumaczenie.

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek i Tymek K-ce - proszę Was o spokojniejsze podchodzenie do tematu i nieobrażanie nikogo. Nie atakujcie zaciekle tylko dlatego, że ktoś ma inne zdanie niż Wy.

Mateusz Cieślicki pisze...

Panowie - blokuję komentarze do jutra rana, bo chyba inaczej Was nie rozdzielę.

raione2000 pisze...

witam, meduza ma racje, bo patrzy na sytuacje racjonalnie, radze innym "oszolomom" i zaslepionym fanom troche przystopowac, bo jak RK powiedzial, wroci kiedy bedzie gotowy, a na to sie jakos nie zapowiada, bo zaraz koniec sezonu 2012 a my nadal nic nie wiemy, prawda jest bardzo prosta i dla Was bolesna, RK nie jest gotowy na ta chwile i z kazdym miesiacem jego szanse na powrot beda malaly niestety.

Ewa pisze...

@jo k
widzę, że Ty jeden zachowałeś dobre zdrowie psychiczne :)

GIZD pisze...

Ostatnie kilka wpisów to jest jakaś tragedia...Takiego czegoś tu jeszcze nie czytałem.Drakońskie podatki,służba zdrowia.Przecież każdy może wyjechać z Polski i spróbować jak tam chleb smakuje.Trochę jeżdżę po świecie to coś o tym wiem.

Dominika pisze...

Ech... gdzież te czasy, kiedy Chłopaki na tym blogu opowiadali na dobranoc "bajki astronomiczne"... albo wrzucali "kołysankę" złożoną z "dźwięków bolidu F1"... :P

Oj, czyżbyśmy się aż tak zmienili przez te półtora roku ;) Czyżby pozostały nam już tylko... narzekania na służbę zdrowia i podatki?

Proponuję wielkie dyskusje związane z polityką, tolerancją, patriotyzmem i innymi typowo polskimi zagadnieniami pozostawić chwilowo nierozstrzygniętymi... a wrócić do właściwego tematu tego bloga ;) chociaż chyba tu już wszystko zostało powiedziane...

Robert wielokrotnie dowiódł, że nie jest typem człowieka, który się poddaje i godzi z losem. Oczywiście nie w każdej sytuacji da się przezwyciężyć siły natury, ale jeśli można tego dokonać dzięki ciężkiej pracy i silnej woli, to Robert z pewnością to osiągnie. Już wiele miesięcy temu powiedziano o RK: "Meta w najtrudniejszym wyścigu życia jest coraz bliżej." Okazuje się, że to dotarcie do mety jest koszmarnie długim finiszem... I nie ma już znaczenia, czy to był maraton czy sprint... najważniejsze, by meta była w ogóle osiągalna.

A żeby nie było tak poważnie... na koniec mały "złotousty" przykład komentarza: Niedawny wyścig MotoGP, mowa o zbieraniu kawałków gumy z toru i MF podaje przykład Roberta Kubicy, któremu przez to przeleciało w debiucie na Węgrzech podium koło nosa :) Albo nu nu... albo się przesłuchałam??? Niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu ;)

Michał pisze...

Dyskwalifikacja z powodu niedowagi bolidu - z tego co pamiętam 2kg.

Andrzej pisze...

Dominika pisze...

Nie podium tylko 7-8 miejsce.

Mateusz Cieślicki pisze...

MF... eh :(

Oczywiście, że nie była to przyczyna. Robert ukończył 6. ale został zdyskwalifikowany za 2kg niedowagę bolidu, bo podczas wypadnięcia z toru uszkodził pojemnik z płynem gaśniczym, który wyciekł.

Dominika pisze...

@Michał: Byłeś dość blisko... choć jaki był dokładny powód dyskwalifikacji RK w jego debiutanckim wyścigu w Formule 1?
W wypowiedzi MF (zakładając, że słuch mnie nie myli :)) był jednak inny błąd ;)
@Andrzej: to było 7 miejsce, nie podium... czyli brawo Chłopaki za czujność :)
@Mateusz: 6. miejsce - nu nu ;)

Mateusz Cieślicki pisze...

Dominika - nie wymagaj ode mnie wiedzy takiej jakbym wygrał konkurs wiedzy o RK :P

Dominika pisze...

@Mateusz: Łoooj... rozmarzyłam się ;P
Czas Konkursu Wiedzy o RK - to były dopiero emocje :) Dzięki!!!

Michał pisze...

Jak to byłem dość blisko? Byłem precyzyjny jak snajper. Podałem dokładny powód dyskwalifikacji.

Dominika pisze...

@Michał: Oj tam oj tam ;)
Byłeś precyzyjny jak snajper, ale Mateusz w konkursie wymagał wiedzy jeszcze dokładniejszej ;)

Przypomnę pytanie nr 5 z konkursu:

Pytanie 5. Jaki był dokładny(!) powód dyskwalifikacji Roberta Kubicy w jego debiutanckim wyścigu w Formule 1?
Odpowiedź: Przyczyną dyskwalifikacji była niedowaga bolidu (około 2 kg). Jej powodem był wyciek substancji chłodzącej z gaśnicy umieszczonej w bolidzie po tym jak Robert uderzył w bandę z opon.

Wtedy jeszcze nie brałam udziału w konkursie ;) bo wcześniejsze pytania wydawały mi się odśmigłowe... zaczęłam trochę później...
Ale dość już tych wspomnień, nie przynudzam ;)

Andrzej pisze...

http://www.sport.pl/sport/10,67450,12342634,_Opinie__ze_Kubica_na_pewno_nie_wroci_do_F1_sa_nie.html?utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Sport&utm_source=facebook.com

pawelw_krk pisze...

http://www.sport.pl/sport/10,67450,12342634,_Opinie__ze_Kubica_na_pewno_nie_wroci_do_F1_sa_nie.html

Bartek pisze...

Ludzie na tym blogu od dawna dzielą się na mega optymistów, optymistów, realistów, pesymistów i trolli. Ja zaliczam się do grupy realistów i wolę rozważać wszystkie opcje i dokładnie analizować wszystkie dostępne informacje. Ja w słowa nie wierzę, a szczególnie te napisane, po prostu nie uwierzę dopóki nie zobaczę, albo nie usłyszę samego Roberta, chociaż i tak dla niektórych nawet jakby coś powiedział to by to była "gierka". Co niektórym zalecam zachowanie zimnej głowy, żeby później się mocno nie rozczarować, rozumiecie o co mi chodzi? Mi na razie pozostaje nadzieja, bo ta umiera ostatnia...

untrusted untrusted pisze...

stwierdzenie ze sezon 2013 jest stracony jest chyba troche przedwczesne tak jak stwierdzenie ze juz nie wroci albo ze wroci w tym sezonie! jest dopiero polowa sezonu 2012 do rozpoczecia sezonu 2013 jest jeszcze cale 7 miesiecy! a nie wiemy nic o stanie zdrowia kubicy liczymy na to ze jeszcze walczy o powrot a jesli tak jest to znaczy ze ma na to szanse a to skoleji oznacza ze wiekszosc slabszych druzyn przyjmie go z pocalowaniem reki nawet w marcu!
jedyne co mozna by stwierdzic tak na 99% to to ze jesli w ciagu miesiaca kubica nie potwierdzi swojej sprawnosci i checi powrotu do F1 to miejsca w dobrej druzynie mial nie bedzie!
ja osobiscie wolalbym zeby przemeczyl rok w slabej druzynie typu williams czy nawet caterham niz calkiem poza F1..

jarosake pisze...

Ktoś wyżej stworzył zbyt skomplikowany podział tu bywających, co natchnęło mnie do zastanowienia się nad tym, kto tak naprawdę jest kim. Wyszło mi na to, że tutaj na forum można być:

1. Optymistą – zawsze dopatrując się plusów, konsekwentnie utwierdzającym siebie i innych, że jeszcze nie wszystko stracone.

2. Pesymistą – zawsze dopatrując się minusów, konsekwentnie utwierdzając siebie i innych, że jest po „filipku”.

3. Trollem – formułując wypowiedzi w sposób, który zapewni poruszenie u grupy o odmiennych poglądach, a w rezultacie ma wywołać lawinowy wysyp obelg pod adresem autora i zaspokoić jego masochistyczne zapędy (jeśli pokażesz, że wytrącił cię z równowagi to punkt dla niego).

4. Realistą – formułując scenariusze w oparciu o potwierdzone fakty, powstrzymując się od dywagacji pozbawionych solidnego fundamentu.

Jednak na temat realistów mam taka konkluzję. Otóż realista w niniejszym przypadku może oprzeć się wyłącznie na tym, co mówią lekarze Kubicy - tylko oni znają fakty, a realista na faktachpowinien się opierać. Owi lekarze, słusznie czy nie, ale „dmuchają w żagle” optymistom, tym czasem nasi realiści wolą „dmuchać w żagle” pesymistom. Stąd śmiem twierdzić, iż na tym forum bliżej do realisty optymiście niż pesymiście.

P.S. Inna sprawa, że realista tu, jak i w całym świecie fanów f1, nie ma racji bytu. Bowiem tu i tu, jedyne co wiadomo, to to, że nic niewiadomo. I tego się trzymajmy, realistami nie nazywajmy.
Wiem że piszę nie na temat, ale może ktoś to przeczyta, zobaczy jak to widzą inni i dwa razy zastannowi się czy swoje racje można przedstawić w sposób kulturalny, bez narażania się na posądzenie o TROLLING. Może dzięki temu będzie choćby jedną kłótnie mniej.

wojtaswww pisze...

Będę jednak realistą, a może pesymistą, jak komu wygodniej. Jeśli na chwilę obecną nie wiadomo czy Kubica w ogóle będzie w stanie wrócić do F1 to jakie są szanse że to się uda i to już za kilka miesięcy?

joanna kusmierska pisze...

no i co z tego że robert nie wróci i wybierze rajdy? to będzie naprawdę taka tragedia? dla kogo większa?dla niego czy dla was? nie było polaka w f1 i jakoś świat się toczył do przodu. nie będzie polaka w f1 i dalej się będzie kręcił.może tak miało być .może robert zostanie mistrzem ale w innej kategorii sportowej.czy to znaczy że nie warto mu będzie wtedy kibicować? ale jeżeli wróci do f1 / czego mu oczywiście życzę z całego serca / to radość z powrotu będzie podwójna .nie róbcie z tego skądinąd bardzo sypatycznego bloga miejsca do wyżywania się jeden na drugim bo zamienicie to w szambo. pozdrawiam

Seweryn F1 pisze...

@joanno - jeżeli chodzi o mnie to powrót Roberta w ogóle do motor sportu będzie super. Co do tego, że szkoda, że do rajdów to już śpieszę z wyjaśnieniem - rajdy w TV są po 1 retransmitowane po 2 są to tylko urywki odcinków specjalnych po 3 jest to tzw. walka z czasem. Dla fana F1 to jest tragedia bo nie ma nic lepszego od oglądania rywalizujących kierowców koło w koło. Zamiast rajdów już o wiele lepszym strzałem byłyby starty w WTCC. I o to pewności chodzi większości marudzących, że jak Rob pójdzie do rajdów to będzie lipa.
Pozdrawiam

joanna kusmierska pisze...

poza tym dla roberta jesteśmy tylko jedną wielką anonimową grupą osób. nie ukrywajmy taka jest prawda. ale każdy w jakiś tam sposób kibicując robertowi wspiera go . tak to jest na lini idol - fan. jeżeli jednak komuś przeszkadza że robert wogóle chodzi po tej ziemi i śmie oddychć tym samym powietrzem to niech zapisze się do fanclubu np bo ja wiem joli rutowicz ? / notabene też mieszkającej o zgrozo w pietrasante/

joanna kusmierska pisze...

zgadzam się. na pewno mielibyśmy ograniczony dostęp do wieści o robercie ale myślę że dla prawdziwego fana nie ma rzeczy niemożliwych .prawda? tym bardziej że żyjemy w świecie internetu .

Ewa pisze...

@jarosake
bardzo trafne spostrzeżenie :)

karluum pisze...

Jeżeli testy to prawda, to sezon 2013 to będzie poświęcony na starty w rajdach. Po to by odrdzewieć, bo to by powrócić do rywalizacji, po to by przyzwyczaić się do szybkości.
Łokieć wróci do działania (zakładając, że nie ma innych komplikacji), ale niestety na to trzeba czasu. I ostry fitness tego nie przyspieszy. Mój ojciec po złamaniu panewki obojczyka potrzebował 4 lat by móc podnieść rękę do góry.
Przy tym talencie i szybkości Robert miejsce w F1 sobie znajdzie. Nawet za 2 - 3 lata.

Fisiacz pisze...

No to sytuację mamy ogólnie wyjaśnioną. Walka trwa o powrót do F1 trwa. A teraz spokojnie czekamy na testy w rajdówce i być może w bolidach jednomiejscowych w 2013 roku. Nie trzeba już chyba nikogo przekonywać, że start w 2013 w F1 jest bardzo mało realny - no chyba, że w pojedynczym/pojedynczych wyścigach.

asm pisze...

"Bolidy jednomiejscowe", błeeeeeeee

Yahoo pisze...

Fisiacz w bolidach dwumiejscowych ostatnio jeździł :D. Ja słyszałem o 5 miejscowych, od razu z mechanikami i zapasowymi oponami.

Piotrek pisze...

Być może sytuacja wygląda tak jak napisał karluum. Tyle, że ja mam nadzieję na przyszły sezon, a także 2014. Ze swoim talentem Robert nie ma o co się martwić. Musi udowodnić, że jest dalej szybki, być zdrowym i grzać ostro, tak jak przed wypadkiem :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Karol Moździerz pisze...

I już się ludzie czepiają "bolidów jednomiejscowych". Na Autokulcie z kolei 50-postowa kłótnia na temat VAG zamiast VW... We włoszech na te auta mówi się "monoposti", czyli dokładnie "jednomiejscowy". Anglicy mówią "single seater", co znaczy dokładnie to samo. Przypomina mi się, jak kiedyś mój kolega zrugał mnie totalnie za to, że napisałem "KUB P2" po wyścigu, bo kolega był przekonany, że P1, P2 itd używa się tylko w kwalifikacjach...

Reasumując: Nie ma co się kłócić o słówka i udowadniać, że jest się mądrzejszym niż inni. Jeżeli tak rzeczywiście jest, to wystarczy własna świadomość;)

A autor bloga niech się nie przejmuje tym, że niektórzy narzekają, że brak informacji i "na siłę" wyciągane rzeczy. Łatwiej wejść na bloga i narzekać, że informacje nieciekawe, niż szperać w Internecie we wszystkich możliwych kanałach, by przez miesiące niczego znacząco nowego się nie dowiedzieć...

Nieco mniej hejtingu i szacunku dla pracy i wiedzy innych ludzi by się w tym wszystkim przydało;)

Piotrek pisze...

Dokładniej, mniej hejtingu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. A określenie bolidy jednomiejscowe jest jak najbardziej prawidłowe. Przecież są też dwójmiejscowe, jak w serii Le Mans, czy dwómiejscowe bolidy F1 dla przejążdżek PR-owskich.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Karol Moździerz pisze...

Dwumiejscowe, więc należałaby się dwója ;) Piękny ten nasz język ;)

No nic, pozostaje nam czekać na jakieś porządniejsze informacje. Można jednak odnieść wrażenie, że niedługo coś się powinno pojawić.

asm pisze...

"Drogi odbiorco ostrego fitnessu, jest tak sobie, ale teraz masz nam na słowo uwierzyć, że rajdy to tylko przystanek na drodze do F1..., w końcu my i potencjalni sponsorzy nie chcemy tracić zainteresowania, a jak wiemy rajdy w PL nie są aż tak popularne, za to udział w kolejnych na pewno zyska poklask pośród zespołów F1..."

Yahoo pisze...

asm, skąd ten tekst?

asm pisze...

Z głowy, a skąd... To a propos wskakiwania do pociągu ślepiej wiary, że po rajdach będzie F1, co ostatnio zdają się sugerować dziennikarze "związani" z RK. Może tak, może nie... Czas pokaże, ale nie brałbym tego za pewnik (że rajdy to część planu powrotu do F1), może chodzi o uspokojenie nastrojów, a potem jakby co z czasem samo się ludziom ułoży w głowach, że rajdy to przystanek docelowy). Pożyjemy zobaczymy, pewien jestem, że RK robi co może i determinacji mu nie brakuje - na to możemy liczyć.

Yahoo pisze...

To czemu to wziąłeś w cudzysłów? Wygląda to na jakiś cytat. A jak to jest cytat to się pytałem kto to napisał lub powiedział.

asm pisze...

No tak, w cudzysłowie zdecydowanie wygląda na cytat ;-) Powiedzmy, że chodziło mi o "cytat domniemany", żeby nie było, że to ja te słowa kieruję do konkretnej osoby - to bardziej domysły dot. ostatnich przekazów, które są do nas kierowane ;-)

Rovanpera pisze...

Witam koleżanki i kolegów,
dawno nic nie pisałem, nie czułem takiej potrzeby więc może i lepiej, bo po co na siłę "coś" wyciskać.
Mimo wszystko zaglądam tu codziennie z nadzieją na jakiś wielki przełom.
Nic takiego się nie wydarzyło... poza kilkoma mniejszymi sprawami. Czy moja wiara w Roberta osłabła? Nie. Nie powiem, że wszystko co Robert robi bardzo mi się podoba, bo byłaby to zdecydowanie nieprawda. "Powiedzmy", że jakoś staram się to przeczekać.
Najważniejsze jest kilka faktów o których często zapominamy...
1) Mateusz odwala (brzydko pisząc) kawał dobrej pracy; teraz wyobraźcie sobie, co by było, gdyby nie ten blog i jego twórca? Gdzie zbiorcze informacje, gdzie dyskusje i spory:)
2) Zgromadziliśmy się tu w jakimś określonym celu; hmm... jak brzmi tytuł bloga? Przypomnijcie mi:)
3) Pytanie retoryczne mam nadzieję. Czy bylibyście zadowoleni, gdyby Robert w WRC objeżdżał S. Loeba?:D Ja byłbym szczęśliwy. Wiadomo, że to nie F1... ale:) coś wielkiego, mimo wszystko.
4) Specjalnie na końcu, bo większość z nas poprzez pryzmat swojego wielkiego entuzjazmu lub defetyzmu zapomina o pewnych rzeczach. Kub walczy o powrót do zdrowia i nawet gdyby nigdy nie wrócił do F1, chciałbym aby żył jak pełnosprawny człowiek, a za te wszystkie radości, emocje, które od niego dostałem... bezcenne, dziękuję i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś ich doświadczę, jeśli nie to jeszcze raz dziękuję:)
Bo to wszystko jest trochę jak z RP w Piłce Kopanej:) 38 milionów ludzi i prawie tyle samo specjalistów jak ją uzdrowić. Różnorodność opinii jest super, pod warunkiem, że wszyscy razem dochodzimy do konstruktywnych wniosków;)
Mam nadzieję, że nasze czekanie niebawem dobiegnie końca.

CZEKAMY ROBERT!!!

jarku pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
jarku pisze...

Robert wróci do F1 razem z teamem Volkswagen Sauber F1 Team ;)))

niby żart, ale jak się nad tym zastanowić to:
- RK zna zespół Saubera od lat,
- VW, bez doświadczenia w F1, kierowca taki jak RK pasowałbym idealnie.

Ale są także minusy:
- przede wszystkim te 1.9tdi w bolidzie ;)

Tom pisze...

Czyli dalej nic nie wiadomo tzn. wiadomo że 2013 bez Roberta w F1.

A teraz wiadomość dla uzależnionych od wiadomości i dla Mateusza, ze względu że wspomniał o tym... Robert konsultował się nie tylko we GB, były też rozmowy i konsultacje w Polsce. Od razu uprzedzam, że wyszło to przypadkiem na spotkaniu i nic więcej nie wiem, nawet kiedy to było dokładnie.

Pomimo że wychodzi że to dobre info, bo szuka pomocy wszędzie, nie skupiając się tylko na jednym ośrodku, to dalej jestem pesymistą.

Michał pisze...

@jarku - ale spoko nie ma się co martwić o awaryjność bo będzie po dziadku rocznik 39 z niewielkim przebiegiem i oczywiście z bezwypadkowego pastucha ;)

Yahoo pisze...

Volkswagen nie wystartuje w f1. Już było dementi.

Wojtki pisze...

@Dzień przed prezentacja kierowców Ferrari nt. Alonso też było dementi ;) W tej branży nigdy nie mów nigdy ;p

zagiel_1987 pisze...

Jeżeli Robert faktycznie szuka pomocy w wielu miejscach, to wg mnie nie wróży to najlepiej. Tak jak pisałem wcześniej, jeżeli sprawa byłaby prosta, poradziliby sobie z nią i we Włoszech. A jeżeli szukał pomocy u kilku specjalistów i jeżeliby jej nie znalazł (miejmy nadzieję że jednak ktoś był w stanie mu pomóc), to może to bardzo źle wróżyć. Ciekawe, czy problem leży w łokciu, czy w nerwach, bo nie wiadomo w jakim stopniu się zregenerowały.

Jacek pisze...

Robert szukał pomocy bo był problem z łokciem i pewnie chciał uniknąć wstawienia protezy.
Plotka, że widziano Kubice w Wielkiej Brytanii pojawiła się tu dość dawno, może ktoś pamięta kiedy to było?

Mateusz Cieślicki pisze...

Jacek - dawno temu - w lutym i nie sądzę, aby Rossello mówił o tej plotce.

Słuchajcie!

Szukam kogoś kto ma narzędzia i możliwości do stworzenia mapy toru albo przynajmniej mógłby mnie poinstruować jak się to robi...

Piotrek pisze...

O, a co to Mateusz. Budujesz tor wyścigowy obok domu?
Ja się nie znam na tym, ale na Twoim miejscu pewnie zrobiłby screen'a z Google Maps miejsca gdzie ma być, czy jest ten tor, a później pobawił się nim w Gimpie albo jakimś innym "fotoszopie" - to moja nieprofesjonalna i amatorska rada.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Jacek pisze...

Nie chce się czepiać ale Igor Rossello mówił różne rzeczy, które się nie potwierdziły, na przykład w wywiadzie z Adamem Małeckim z 24.10.2011. Mataczył podobnie jak Morelli.
Dzisiaj pozostaje tylko czekać na informację prosto od Kubicy, reszta to tylko mniej lub bardziej prawdopodobne plotki.
A jeśli chodzi o mapy to polecam Geoportal.

Mateusz Cieślicki pisze...

http://3.bp.blogspot.com/-VEk3Jc6ULCQ/UDikv44x_JI/AAAAAAAAAhU/J1jwIKpjN4Q/s1600/P1014241.JPG

Kibice dla Kubicy w prasie :)

Piotrek pisze...

Właśnie dzisiaj przeczytałem Twój tekst Mateusz. Trochę pesymistyczny...

Szybkiego powrotu na tor Robert

Fisiacz pisze...

A ja bym nie powiedział, że tekst Mateusza jest pesymistyczny. Po prostu Mateusz przelał w jednoznaczny sposób na papier to, co 99% kibiców czuje w sprawie powrotu Roberta do zdrowia. Bardzo dobry tekst. Nic dodać nic ująć. Sama prawda :).

Z drugiej strony te wszystkie bardzo celne uwagi mogą zadziałać nieco prowokująco. Jak byłbym Robertem, po przeczytaniu tego tekstu poczułbym mrowienie, żeby jakoś zareagować. Mam nadzieję, że tak się stanie.

Kamil pisze...

joanna kusmierska nie wiem co masz do Joli Rutowicz...Zazdrościsz jej inteligencji, pomysłu na życie, popularności ? Zapewniam że Rutka wie 10x więcej na temat Roberta niż wy wszyscy razem wzięci.
Poza tym znamionujące że paparazzi o wiele bardziej interesowali się w Pietrasanta majtkami Michelle Hunziker niż Kubicą co idealnie odpowiada jego medialnej "wartości"

KorK pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=I3A1RbOtjuM&feature=related

mat458 pisze...

http://www.eurosport.fr/formule-1/kubica-a-aide-ford-a_sto3400162/story.shtml

Yahoo pisze...

Kamil, żeś teraz dojebał do pieca, że aż zgasł...

W ogóle jaki jest sens takich postów. Coś o Joli Rutowicz, no czy już o czym pisać nie macie? Analiza jej inteligencji? Czy tego dotyczy ten blog? No i ciekawe skąd on ma coś wiedzieć o Robercie...

Mateusz Cieślicki pisze...

mat458 - bardzo ciekawa informacja, żeby to tylko przetłumaczyć dobrze...

mat458 pisze...

z tego co przetlumaczylem przez przegladarke, Dyrektor techniczny zespołu zaangażowanego w Ford World Rally Championship, belgijski Loriaux Christian ujawnił, że jemgo zespołowi niedawno pomagał Robert Kubica, Robert uczestniczyl grzecznosciowo w testach Forda, pomagał przy samochodzie, w towarzystwie Solberga i Latvalali, tyle narazie cos przetłumaczyłem :)

mat458 pisze...

chyba ze ktos umie francuski, albo czekac na atykuł napisany po angielsku

Piotrek pisze...

Podobno Robert coś testował. Jakąś rajdówkę chyba, bo jest też mowa o Solbergu i Latvali. Zawsze mnie rozwala tłumaczenie Google:
"Solberg, Latvala i kierowca tajemnica, która nie chce dać więcej rozgłosu tej współpracy prowadził w czasie tych badań, powiedział Loriaux. To facet z pewnym doświadczeniem asfaltu i do kogo mój kapelusz: przyszedł na własny koszt i pracował wdziękiem doświadczenie i było bardzo interesujące Podczas naszego pierwszego kontaktu, powiedział mi, nie wiedząc, czy nie fizycznie wykonać zadanie, ale wszystko jest dobrze.. przeszłości ".

Szybkiego powrotu na tor Robert