Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 27 lipca 2012

Kubica był na pogrzebie zmarłych rajdowców, wyrazy wsparcia z Węgier [aktualizacja poniedziałek]

Włoska agencja ANSA podała, że Robert Kubica wziął udział w uroczystościach pogrzebowych i marszu milczenia, upamiętniających zmarłych w niedzielę rajdowców Valerio Catelaniego i Danielę Bertoneri, którzy zginęli tragicznie na trasie rajdu Rally cita di Lucca. Para była z Pietrasanta, miejscowości, w której mieszka Robert. Tymczasem podczas wyścigu o Grand Prix Węgier mogliśmy zobaczyć wiele wyrazów wsparcia dla Kubicy


W sobotę wyszło na jaw, że Robert Kubica był widzem na trasie jednego z małych włoskich rajdów Rally citta di Lucca, który był rozgrywany blisko jego miejsca zamieszkania. Mogliśmy nawet oglądać jego zdjęcia zrobione przed rajdem o godz. 4:55.

Niestety, rajd zakończył się tragicznie - na jednym z łuków drogi Valerio Catelani i Daniela Bertoneri, którzy prywatnie byli parą z Pietrasanta, wpadli oni do głębokiej, niezabezpieczonej dziury, po czym ich samochód zapalił się, a oni, nie mogąc się z niego wydostać spłonęli.

Wczoraj odbył się pogrzeb ofiar i wśród kierowców, którzy na niego przybyli był Robert Kubica. Jak informuje ANSA, wziął on również udział w marszu milczenia, który po pogrzebie przeszedł ulicami Forte dei Marmi.

Poniżej przypominam zdjęcia Roberta z trasy rajdu, opublikowane w weekend.



Aktualizacja niedziela

Podczas minionego już Grand Prix Węgier ponownie znakomicie spisali się kibice Roberta Kubicy, którzy przygotowali dla niego kilkanaście flag na torze. Największa miała na sobie napis: "Robert never give up! We wait, We hope, We love!" czyli "Robert nie poddawaj się! Czekamy, wierzymy, kochamy!". Można ją zobaczyć poniżej.


Aktualizacja poniedziałek

Dochodzą do nas kolejne zdjęcia i relacje kibiców, którzy uczestniczyli w Grand Prix Węgier. Bardzo interesującą, optymistyczną i miłą relację ze swojego pobytu na Hungaroring przesłał jeden ze stałych jego czytelników, Michał Kubuśka. Oto jego wypowiedź: "Reakcje kibiców zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Kiedy w piątek i sobotę chodziliśmy po torze jedynie z polskimi flagami i szalikami dużo osób nas pozdrawiało i niektórzy krzyczeli KUBICA. Ale największe zaskoczenie przyszło w niedzielę, kiedy ubraliśmy się koszulki widoczne na drugim zdjęciu. Praktycznie każdy kto obok nas przechodził pokazywał nam podniesione kciuki. Zaczepiali nas Włosi, Finowie, Hiszpanie, Szwedzi, Niemcy i chcieli zamienić kilka słów, pytali o Roberta, życzyli powrotu na tor. W życiu nie spotkałem się z tak pozytywnie nastawionymi ludźmi. Odniosłem wrażenie, że nikt nie zapomniał o Robercie i każdy czeka na jego powrót. Nikt nie komentował negatywnie embarga informacyjnego. Były tylko szczere życzenia i pozdrowienia." Poniżej zamieszczam zdjęcia, które wysłał Michał, któremu bardzo dziękuję za relację:



Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl


138 komentarzy:

Tom pisze...

Czyli czas ma, ale nie dla kibiców... przykre a zarazem obrazujące beznadziejne podejście do fanów.
A że Robert to perfekcjonista w tym co robi... udział w marszu milczenia... w tym to jest numer jeden, milczeć potrafi.

Andrzej pisze...

Tom pisze.

o czym ty człowieku piszesz, zginęli ludzie, jeżeli ktoś potrafi to usznować to jest to dla Ciebie dziwne?

Andrzej pisze...

http://www.facebook.com/photo.php?fbid=10150989153643952&set=a.334989268951.153758.334811638951&type=1&theater

zdjęcie z pogrzebu

jarku pisze...

to już wiemy czemu zniknęło z twittera jego zdjęcie z ta dziewczyną - Robert/jego ekipa uznała to za niestosowne, aby zamieszczać zdjęcie z miejsca, gdzie zginęli jego znajomi

Yahoo pisze...

Tak propo tego marszu milczenia to Robert w podobnym uczestniczy już od lutego zeszłego roku. Ja nie mam mu za złe tego akurat.

A odnośnie tematu newsa to nie wiem w ogóle po co podawali taką informację. Czy to dziwne, że poszedł na ten pogrzeb? Mnie to w ogóle nie dziwi. Zginęli jego znajomi to zapewne poczuł się do tego, żeby iść na pogrzeb.

Fisiacz pisze...

To bardzo smutna informacja. Zginęli jego znajomi i koledzy po fachu - rajdowcy. Dla mnie to oczywiste, że Robert tam był. Tak oczywiste, że tego newsa mogłoby nie być. Ale cóż, kibice są spragnieni każdej informacji o Robercie. Uszanujmy pamięć zmarłych tragicznie kierowców i nie komentujmy bez sensu tego posta.

Tom pisze...

@Andrzej, ocknij się i czytaj ze zrozumieniem, a jak raz to mało to przeczytaj jeszcze raz.

Tak uszanujmy śmierć... Mateusz kasuj niusa, bo koledzy piszą że żerujesz na czyimś nieszczęściu.

Radko pisze...

Tom, jesteś żałosny i pokazujesz swoją postawą, że żaden z Ciebie kibic, czy fan Roberta. Idź na portal typu Onet, tam znajdziesz ludzi swojego pokroju.

Tom pisze...

@jarku, o czym Ty piszesz, niestosowne pokazywanie zdjęć, większej głupoty nie słyszałem. Niestosowne raczej jest mówienie że Robert wróci do jazdy samochodem rajdowym, a kłamstwem że już jeździł i jest ok.

Tom pisze...

@radko, odezwał się prawdziwy kibic, który nie przyjmuje krytyki, idź na blog Mike, tam jest miejsce dla takich zaślepionych fanów.

Radko pisze...

Podyskutuj sam ze sobą, bo wątpię, że wejdzie ktoś z Tobą w kontrowersje.

jarku pisze...

Tom, jeśli ja miałby zrobione zdjęcie na imprezie, na której za chwilę zginą moi znajomi, czułbym się z tym źle, ze ktoś je upublicznia i nie chciałby udostępniać tego zdjęcia. Tak, mógł poczuć się także Robert. Z PRowego punktu widzenia może być to także źle odebrane przez opinie społeczną.
Ale jak dorośniesz, może zrozumiesz

Tom pisze...

pewnie rozsądnych brakuje, zaślepionych jest aż nadto, racja.

Tom pisze...

@jarku, o czym piszesz, kieruj swoje uwagi do Mateusza, bo z twoich wypowiedzi wychodzi że autor bloga jeszcze nie dorósł, bo jak określić zdjęcia na tym blogu.

Panie Mateuszu ponawiam prośbę kasujmy tematy i zdjęcia, bo już z Pana zrobili małolata żerującego na śmierci.

Pytanie , czy już Robert zwrócił uwagę że czuje się źle z powodu iż Pan upublicznia zdjęcia z imprezy.

Mateusz Cieślicki pisze...

To było pierwsze publiczne pokazanie się Roberta, uważam to za ważne wydarzenie, o którym pisały wszystkie duże media w Polsce.

Jakbym nie umieścił tej informacji, to zaraz byłoby "co tu taka cisza, przecież..."

jarku pisze...

Mateusz zostaw wpis.
Twoje wpisy traktuję jak połączenie dziennikarskiego obowiązku przekazywania informacji z blogierskim komentarzem, więc ta info powinna jak najbardziej zostać.

Bluff pisze...

Ja nie widzę nic niestosownego w umieszczeniu informacji przekazanej przez Polską Agencję Prasową.

Fisiacz pisze...

Wpis oczywiście powinien pozostać - tak jak argumentuje Matusz. Bez sensu są tylko niektóre komentarze, które się pojawiają pod tym postem. Naprawdę, uszanujmy śmierć kierowców, która nie powinna mieć miejsca.

KamilF11994 pisze...

@Tom a jak inaczej nazwać twój pierwszy komentarz niżeli ze jest żałosny i nie na miejscu.
Dość płytka ironia w twoim wykonaniu ale jednocześnie pokazuje jakich ,,kibiców'' ma jeszcze niestety Robert.

Tom pisze...

@kamilF, czytaj ze zrozumieniem. Nie rozumie Twojej wypowiedzi... to Robert ma jeszcze kibiców??... nie dawno mówiło się że Robert nie jest już osobą publiczną i nie musi nic przekazywać kibicom, z tego wynika że olał kibiców, więc jak to jest z tymi kibicami, jak się nie jest już sportowcem... tak więc zaliczasz się do tzw. prawdziwych kibiców?

Mateusz Cieślicki pisze...

Tom - jest to jedna z rzeczy, która doprowadza mnie do białego szaleństwa, dlatego zwrócę Ci uwagę:

ja ROZUMIEM!!!!!!!
ty Rozumiesz!
on/ona ROZUMIE!!!


my Rozumiemy
wy Rozumiecie
oni Rozumieją

Ewa pisze...

Zostawcie tego trolla w spokoju to się znudzi.Wszyscy zajmują się jednym durnym wpisem.

Współczuje Robertowi, na pewno ich znał, myślę, że mocno to przeżył.

HeavyRain pisze...

Massie skończył się kontrakt w Ferrari...zobaczymy co będzie po przerwie wakacyjnej. :)

Mateusz Cieślicki pisze...

HeavyRain - Kontrakt Massy wygasa z końcem 2012 roku...

Tom pisze...

@ewa, jeszcze dzisiaj nie byłaś u Mike... a durnoty Ty wypisujesz.... polituj się jeszcze nad Robertem, tak bardzo przeżył ? a skąd wiesz?, pewnie tak przeżywa jak kontakty z kibicami.

Nikt nic nie wie o Robercie to po co domysły i durnoty wypisywać?... zapomniałem Ewa lubi trollować.

HeavyRain pisze...

Ktoś na początku sezonu zasiał plotę, że Massa ma kontrakt ważny na 10 wyścigów, ale może po prostu chodziło o fakt, że jeśli będą chcieli przedłużyć mu kontrakt na aktualnych warunkach, to mieli to zrobic maks do 10 wyscigow w tym roku. Teraz ten czas minął i ewentualny kontrakt będzie musiał być zupełnie nowy.

fan f1 i Roberta pisze...

przed chwilą w TVP Sport kilka pytań o Roberta zadano M. Sokołowi. Niestety nic w dalszym ciągu nie wiadomo, ale walka o powrót trwa.

Barbara Van pisze...

Nikt nic nie wie o Robercie to po co domysły i durnoty wypisywać? No właśnie panie Tom.

Fisiacz pisze...

A w sieci zaczęły się pojawiać artykuły z cyklu - "co się dzieje, zdjęcia Kubicy znikają z internetu"... Dziwne się to wszystko robi. Teksty Sokoła "nic nie wiadomo" też są dziwne. Jak to nic nie wiadomo? Był zabieg i co? Nic nie wiadomo? Paranoja jakaś.

KorK pisze...

Na Sokolim ktoś w komentarzach podał,że na 3 zdjęciu pod drzewem w czerwonych butach jest Robert.
Tu link:http://multimedia.quotidiano.net/?tipo=photo&media=40375#

KorK pisze...

Ale nic nie widać,umie ktoś powiększyć?

HeavyRain pisze...

To nie Robert, przecież jak się to zdjęcie przybliży to od razu widać, że to nie on. Wiem, że RK ostatnio przytył, ale też bez przesady:)

KorK pisze...

Ja nie wiem,bo nie umiem przybliżyć.Ktoś na SokolimOkiem tak twierdzi ;)

Fisiacz pisze...

Na innym zdjęciu widać tego człowieka lepiej. Na pewno to nie Robert. Zresztą ten facet ma zupełnie "swobodną" prawą rękę. Jeżeli zabieg o którym wszyscy mówili miał miejsce, nie jest możliwe, żeby Robert nie miał na ręku nawet plasterka.

Kamil pisze...

Mateusz Cieślicki pisze...

"Tom - jest to jedna z rzeczy, która doprowadza mnie do białego szaleństwa, dlatego zwrócę Ci uwagę:..."

Tu widać radosną wybiórczość "dziennikarza" który nie wiedząc jak "dociąć" osobie piszącej niewygodne wpisy wytyka błędy a wpisów permanentnie kaleczącego język polski lizusa jakoś nie dostrzega.

Piotrek pisze...

"Poszukaj w ustawieniach konta:-) Albo załuż nowe."

Piotrek pisze...

Kamil, jakie permamentne kaleczenie języka? Czy Ty widzisz co piszesz, dzieciaku? I czyjegp lizusa? Może byś się troche powstrzymał narwańcu. Każdy ma jakieś błędy, które go szczególnie denerwują. Ja zawsze poprawiam, gdy jakiś chłopak mówi "poszłem". Mateusz napisał, że go to denerwuje i z tego powodu poprawia Toma. Nie zrobił też tego złośliwie. Całkiem inna sprawa, że koleś wypisuje takie głupoty, że aż śmiać się chce. A Ty robisz z tego aferę i jeszcze mnie obraRZaŻ.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jarosake pisze...

Same kurna humanisty, tylko robić nie ma komu XD
Kamil biegnij do matki na skargę haha...

Mateusz Cieślicki pisze...

Kamil - załuż mniej mnie irytuje niż "rozumie"

Kamil pisze...

Mógłbym przytoczyć wiele wpisów z żenującymi błędami tego co mnie nazywa dzieciakiem a sam jeszcze niedawno jeździł na rowerku z dodatkowymi kółkami.

Jak już strofujesz za błędy to wszystkich bez wyjątku a nie tylko tych co płodzą niewygodne wpisy.
Płytkie to i niepoważne.

Piotrek pisze...

Na rowerze z dodatkowymi kółkami jeździłem. Ale chyba razem z Tobą, skoro tyle o tym wiesz.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrkowi też zwracałem uwagę więc Twój argument jest nietrafny. Poza tym nie rozumiem tego o "niewygodnym wpisie" - jakbyś cokolwiek czytał a nie tylko krytykował to wiedziałbyś że bliższe mi jest nawet podejście Toma (wielokrotnie pisałem wpisy krytykujące milczenie) niż Piotrka. Zastanów się więc co piszesz a nie krytykuj dla samej idei. Poza tym każdy ma swoje rzeczy, które doprowadzają go do szału - jedną z moich jest "rozumie".

jo k pisze...

nie można wykluczyć, że to nie Robert.. (charakterystyczne dla niego czapka, białe oprawki okularów, wzrost, postura również ..i inne cechy wykazują to prawdopodobieństwo)

druga sprawa.. jeśli ktoś twierdzi, że nic nie wiadomo, to może zwyczajnie nic nie wie... proste ;-)

Tom pisze...

Rozumiem, aby Mateusz był szczęśliwy.

@piotrek, podaj jeden mój wpis gdzie piszę głupoty.

Prawda jest taka że za bardzo litujecie się nad Robertem oraz osobami którzy trochę wiedzą np. Sokół. Takie podejście niczym nie skutkuje, bo jeśli się nie wymaga od drugiej osoby pewnych rzeczy które nawet nie już jako kierowca, ale jako drugi człowiek, jest winna kibicom np. kilku zdań, to potem na własne życzenie tylko biadolenie pozostaje.
Litujecie się nad wszystkim począwszy od Roberta, jego ręki, blizn, aż po wypadek w czasie zawodów... tyle tylko że ów idol, sam nie widzi ile codziennie zabija wiary w ludziach którzy oddali Robertowi jego sportowi, swojego czasu, swoich weekendów, swojego życia rodzinnego. Popatrzcie tylko na ilość wpisów która z miesiąca na miesiąc maleje w tempie błyskawicy.
Pewnie najlepiej pojawić się np. po 3 latach i powiedzieć... teraz mogę wam powiedzieć wracam do wyścigów... tylko kto wtedy to usłyszy, garstka ludzi, bo naprawdę Ci prawdziwi kibice i fani, pomimo iż powrócą to i tak rysa na ich sercu pozostanie.

A wszystko to tylko przez to że Robertowi brakuje 5 minut, aby napisać jedno zdanie.

Ewa pisze...

Dziesięć razy oglądałam te zdjęcia, im bardziej powiększone tym mniej wyraźne :).Myślę, że Roberta na nich nie ma.

Fisiacz pisze...

Czyli pierwsze wystąpienie publiczne Roberta mamy za sobą. Niestety nikt go nie widział...

MC pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=S-Ucwl2TymE

MC pisze...

http://autosport.sapo.pt/robert-kubica-recupera-lentamente=f107108

jarosake pisze...

Tom, tak strasznie mi cię żal. Czytając twoje smutne wpisy naprawdę czuję jaką wielką krzywdę zrobił ci ten wredny Kubica. Jestem z tobą całym sercem, mam nadzieje że jakoś z tego wyjdziesz. A ci zaślepieni Kubicą..., po prostu brak słów na ich znieczulicę. Jak oni mogą ci to robić? I jeszcze błędy ci wytykają, a Piotrkowi nie!!! Żenada, że też jeszcze masz siłę tu zaglądać mój bohaterze!

Piotrek pisze...

@Kamil - My się litujemy nad Robertem? Człowieku, nie życzę Ci najmniejszego z jego urazów jakich doznał w zeszłym roku. Tu nie ma litowania, ale zwykłe ludzkie współczucie. Moim zdaniem nie można od Roberta wymagać, trzbe ago wspierać. Ale, jak pisze jarosake, Ty Kamil, jesteś tak bohaterski, że moSZe rzeczywiście Robert wyda specjalne orędzie do Ciebie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

HeavyRain pisze...

Jaka tu jest beznadziejna atmosfera, trolle, idioci, ludzie z nadzieją, pesymiści...wszystko Wam się pomieszało. Spójrzcie na tytuł bloga, a jak coś to idzcie na wp, onet, tam jest pełno podobnych do niektórych z Was.

Mateusz Cieślicki pisze...

Gdyby nie to, że cała prawa ręka jest odsłonięta, to również twierdziłbym, że to RK

Tom pisze...

@jarosake, a mi ciebie nie jest żal, zapatrzonego w idola jak w obrazek. A resztę naucz czytać się ze zrozumieniem i nie przypisuj wypowiedzi innych... a błędy niech wytykają, przecież inni też muszą na tym blogu coś robić. Mi Robert nic nie zrobił, wiem tylko jedno swoją postawą bardziej mu do niemowy niż do niepełnosprawnego, a tobie do Mike, trolluj i się nie żal.

@piotrek, racja współczuj ale sobie. Nie wymagaj od Roberta, wspieraj go... zaraz tylko wspierać ale w czym? chyba tylko w grze pozorów, przy powrocie za kierownicę.

@heavyrain, nie pasuje, to powiedz o czym można tu jeszcze napisać?... o powrocie Roberta, hmmm, pisać o czymś co nie istnieje ?

HeavyRain pisze...

Tom, co nie istnieje? W 2013 Robert wróci do motosportu, a czy będzie to F1 jeszcze się okaże.

Piotrek pisze...

Skąd się wzięło u Ciebie takie irracjonalne stwierdzenie, że powrót Roberta to "gra pozorów"? Jesli nie masz na potwierdzenie swojej dziwnej tezy żadnych argumentów (Twoje dziwne domysły się nie liczą), to myślę, że powinieneś przestać wypisywać te chore głupoty.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

I od razu przyznaję się do błędu: napisałem przypadkowo "Jesli", więc jeŚli poczujesz się tym urażony i oko Cię zaboli to przepraszam.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jo k pisze...

? jeszcze trochę i się pozabijacie o byle gówno

jak to się teraz po waszemu mówi - ŻAL...

pozwolę sobie jeszcze wystosować prośbę do osoby, ktora próbowała się włamać do mojego konta tuż po moim dzisiejszym komentarzu tutaj, żeby tego więcej nie robiła..

Wracając do kwestii zdjęcia
skoro jest niewyraźnie, jak można wobec tego ocenić wygląd ręki? nie można.
czy Roberto powinien nosić jakieś opatrunki? tego nie wiemy. bardzo prawdopodobne, że nie nosi.

nie uważam również, aby owa postać była tęga czy gruba ..moim zdaniem ta sylwetka pasuje do tej, którą znamy z ostatnich upublicznionych zdjęć RK

jo k pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Chomik pisze...

To że był na ich pogrzebie o niczym nam nie mówi. On ich znał dlatego tam poszedł. Nie widzę w tym nic niezwykłego, też chodzę na pogrzeby ludzi których znałem i które są z mojej okolicy. To normalne zachowanie ale to że tam się pojawił może oznaczać jedno że będzie walczył żeby wrócić do motosportu tego mu życzę.

Zapraszam
Wysokie Obroty!

jarosake pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Ewa pisze...

Popatrzcie na 8 zdjęcie, pod tym samym drzewem ta sama osoba :)

jarosake pisze...

Tom, wszystkim czytanie ze zrozumieniem zalecasz, a sam co robisz? Gdzie w mojej dygresji dostrzegłeś "zaślepionego fana Kubicy"? Nie potrafisz nawet zauważyć dowcipu, wszech rozumiejący hipokryto.
Kreujesz się na wielkiego realistę ale jesteś zwyczajnym trolem. Do tego nieudolnym. Dalej jaraj się spływającą na ciebie krytyką - radości i spełnienia życzę.

grzesznik6 pisze...

A Ja z innej beczki. Wiecie może ile jest gdzieś fanów z Polski na Węgrzech? Czy jest tam dużo Naszych flag z pozdrowieniami dla Roberta?

HeavyRain pisze...

Na YT jest filmik, jak włoscy kibice z flagą Ferrari, krzyczą Robert Kubica :) można poznać po akcencie:

http://www.youtube.com/watch?v=S-Ucwl2TymE

Paulus77 pisze...

Calkiem sporo naszych sie kreci na Hungaro, nie sa moze az tak glosni ale kilka flag widzialem, niestety zadnej dotyczacej Roberta. Szkoda wielka, ze go nie ma ale za to dzisiaj niespodziewanie zamiast kwalifikacji byl przelozony z Barcelony wyscig Porsche, milo popatrzec na 4 polskie flagi na torze :)

Piotrek pisze...

Włosi pamiętają o Robercie :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Dawidu_AMG pisze...

Oglądał ktoś dzisiaj wywiad z Mają Włoszczowską? Ja - niestety - tylko kątem ucha słyszałem jak mówiła o Robercie, że nie wróci już do formy sprzed wypadku. Może ktoś napisać czy mówiła coś więcej? Fakt, że nie wiem skąd by miała takie informacje, ale zawsze ciekawie jest posłuchać czegoś o Kubicy, nawet jeśli nie jest to potwierdzona informacja.

Piotrek pisze...

Skąd ona mogła mieć takie wiadomości? To, że sama nie jest pewna czy wróci do kolarstwa nie znaczy, że Robertowi się nie uda.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Dawidu nie przesadzaj - ona żadnych informacji nie ma. Powiedziała to co sądzi 90% społeczeństwa tylko.

Keyusu pisze...

Zientarski w studio też przed chwilą wspomniał o Robercie, że nadal walczy i może wroci...jest szansna... pewnie powiedział sobie to tak sobie i tyle, zresztą tak jak przy każdym weekendzie F1....

Zyga pisze...

I bardzo k*rwa dobrze, ZADNYCH flag o Robercie! Ludzie maja dalej z siebie idiotow robic? Tachac te flagi, dzwigac je, wieszac, machac nimi, trzymac przez caly wyscig, kiedy on k*rwa nie ma dla nich nawet 5 minut? Brawo Kubizza.

Fisiacz pisze...

Zaczyna się to o czym pisałem wcześniej. Zainteresowanie Kubicą zaczyna lawinowo słabnąć... Niby pokazał się publicznie i co? Tylko włoska ANSA o tym wspomniała - nic więcej. Z każdym tygodniem będzie gorzej. Trzymamy za Roberta kciuki, ale marketingowo i piarowo to robi się katastrofa :(.

DARKSTAR pisze...

Zycie byloby latwiejsze gdyby pan Kubica przestal nam oczy mydlic.
Pojawil sie publicznie po smierci rajdowcow. Pewnie dlatego to zrobil bo to byl marsz miczenia ( pomijam oczywisty fakt, ze znal tragicznie zmarlych )
Dzieku Bogu nie bylo zadnych flag na Wegrzech, znowy w poniedzialek bylby nowy post o fladze i fanach.
:)

Ewa pisze...

No i dobrze, że nic nie mówią.Gdy w zeszłym roku informowali o stanie Roberta, ponieważ mieli nadzieję na szybki powrót, potem znaleźli się "kibice" oskarżając ich o kłamstwa z chęci zysku.Być może coś z tych bredni dotarło do Roberta.
@Zyga, przyłóż lód do głowy....

Kowal pisze...

I Była Polska flaga z napisem dla Robert i to jaka gigantyczna !!!

Piotrek pisze...

Widziałem tę flagę. Ale w kadrze się zmieściła przez jakąś sekundę.
Zyga, zastanów się nad sobą, co?

Szybkiego powrotu na tor Robert

DARKSTAR pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
DARKSTAR pisze...

I co ta flaga zmieni?

Bedzie nowy post jutro? Temat na kolejne trzy tygodnie?

Zyga pojechal po bandzie, ale w sumie to ma duzo racji.

Fabek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Fabek pisze...

Musi być nowy post jutro bo chcę zobaczyć dokładnie tą flagę :) Albo podeślij ktoś link do zdjęcia jak znajdziecie :))

Ewa pisze...

@DAKSTAR
a czy brak flagi coś by zmienił, kto chce czekać to i tak będzie.Kto chce targać flagę to nadal będzie to robił i raczej nie wymaga od Roberta zapłaty, nie widzę powodu żeby się nad nimi użalać skoro robią to bezinteresownie.Mnie też nikt nie zmusza do czekania, od Roberta oczekuję jedynie, że zrobi wszystko co w jego mocy.To oczywiście banał bo wiem, że tak będzie.

HeavyRain pisze...

http://www.gpupdate.net/en/f1-photos/8695/2012-hungarian-formula-1-grand-prix-sunday/206012/#/206012

flaga dla RK, Węgry 2012 :)
(zapożyczone z innego bloga)

Piotrek pisze...

Zgadzam się z Ewą. Używają uklepanego sloganu: "Nic dodać, nic ująć".

Szybkiego powrotu na tor Robert

Fisiacz pisze...

No to jeszcze 9 flag i prawdopodobnie pass...

Piotrek pisze...

No to jeszcze 9 flag i prawdopodobnie powrót...

Szybkiego powrotu na tor Robert

DARKSTAR pisze...

Kubica nie ma nic nam do powiedzenia, bo w pierwszym pytaniu by polegl, jak sam to gdzies wypowiedzial.
Setki dni,miesiac, rok , itd.
Sledzimy, szukamy, wyciagamy wnioski,
Kubica.... nie jest wstanie nawet powiedziec : Hej, dzieki, Wiem ze ciagle czekacie. ( jedno proste zdanie na jego stronie )
Nie wiem czy chce jeszcze widziec Kubice w F1.
To smutne, ale prawdziwe.
Zycze mu najlepiej jak moge, alen zmeczony jestem tym milczeniem.Jego menago to jeszcze zyje?Hmmm.

bary pisze...

Tak.
http://www.f1wm.pl/kubica/?dzial=13&textid=8

jarosake pisze...

DARKSTAR pisze...
"Nie wiem czy chce jeszcze widziec Kubice w F1."
"Zycze mu najlepiej jak moge,"

Trzyma cię jeszcze po sobocie czy brak logiki to twój sposób bycia ;D

DARKSTAR pisze...

Jarosake

Nie mam w zwyczaju pic jak Ty.

Nie wiem czy chce go tam jeszcze widziec,... bo po tym milczeniu przestalem faceta lubic.

Ale faktycznie, zycze mu jak najlepiej, ale nie w F1.

Teraz masz jasniej napisane.

Walcz z promilami! Zdrowie !

bzyku pisze...

Ludzie, za bardzo się tym wszystkim przejmujecie. Wróci to wróci, nie to nie. Po co takie piekiełko robić. Inna sprawa że to forum na siłę nieco już działa przy braku konkretnego info.

HeavyRain pisze...

DARKSTAR, przestań się ośmieszać. TO co piszesz jest wręcz żałosne. Życzysz Robertowi jak najlepiej, ale nie w F1 ???? Ty nadal nie widzisz, co Ty za brednie wypisujesz?? Życzysz komuś najlepiej, ale nie w tym co kocha najbardziej ??? Jesteś typowym zwykłym zawistnym Polaczkiem.

Auto pisze...

Szkoda, że nie ma możliwości weryfikacji wieku wpisujących na blogu i 14 - latkom by było zabronione wypisywanie takich bzdur, pokroju DARKSTAR i Tom...
Bzyku bardzo dobrze to ujął, ale potrzeba emocjonalnego ekshibicjonizmu widać bierze górę i dlatego mamy taki cyrk jaki mamy.
Na szczęście Darkstar ty sobie możesz nie chcieć wyłącznie przed monitorkiem i mało kogo obchodzi twój zasrany żal.
I dla kolejnych siłaczy umysłowych dodam, ze ja też chciałbym usłyszeć Robsona ale uleganie skrajnym emocjom zarezerwowane jest dla fanatyków, a każdy fanatyzm jest chory i zły. Także zanim jeden z drugim nazwiecie mnie lub kogoś innego fanatycznie kochającym Kubice to spójrzcie na siebie i zobaczycie prawdziwego fanatyka psycho fazy, który dawno popuścił w majty, bo w życiu nie robi nic ciekawego...
I na koniec do Zygi. Skoro ludzie chcą, jak to mówisz robić z siebie idiotów po przez dawanie wsparcia Robertowi to niech robią. Ty przecież zrobiłeś z siebie idiotę swoim wpisem i nikt ci tego nie broni, a nawet dostałeś poklask tobie podobnych.

Łbz pisze...

Cały czas jestem w szoku, że jest tu tyle wpisów mimo tego, że nic więcej się nie dowiadujemy od ponad miesiąca :)

wojtaswww pisze...

Wróci to wróci a jak nie to nie.
Wszystko to już mnie zmęczyło na tyle że nabrałem dystansu i straciłem nadzieję, oczywiście ucieszę się z powrotu do F1 ale już na niego nie liczę. To dość zdrowe podejście i polecam innym nie będzie niepotrzebnej nerwówki i pyskówek na forum a jak Bóg da to będzie miła niespodzianka za kilka czy kilkanaście miesięcy :)

Łbz pisze...

Dokładnie :)
Tak samo do tego podchodzę. Już się z tym pogodziłem.

Michał pisze...

Mnie ta sytuacja do niedawna irytowała, potem wku..ła, a teraz zaczęła bawić. Niezależnie od statusu kibica - prawidzi, psychofan, dzieciak itd itp wszyscy bez wyjątku zachowują się jak zakochany 13-nastolatek :) Przypomina mi to sympatycznego młodzieńca (boro ;) ) biegającego za dziewczyną, która delikatnie to ujmując ignoruje tegoż młodzieńca, a on ciągle licząc na swoją szansę nadal biega i biega, i robi dziwne rzeczy licząc, że ona zobaczy, dowie się, usłyszy i w końcu na niego zerknie swym pięknym okiem i może nawet pomacha, a jeżeli będzie miał naprawdę dobry dzień (lub ona) to może nawet się odezwie, ale na to bym nie liczył bo przecież co by miała mu powiedzieć?

Fast pisze...

Dawno już nie gościłem na blogu. Uśmiałem się po wczytaniu się w komentarze. Wszystkim udzielającym się, aby skomentować wpis i jego aktualizację - dzięki za kilka minut zwijania się ze śmiechu:). Pozdrawiam i trochę dystansu do całej sytuacji życzę.

Tom pisze...

@auto, ględzisz jak po psychotropach.

Tom pisze...

Wszystko fajnie ale najlepszy jest tekst z wypowiedzi... Nikt nie komentował negatywnie embarga informacyjnego..., tyle że co mieli komentować, jak już teraz jest pewne że do F1 Robert nie wróci, jedynie pozostają teraz rajdy i to niestety tylko lokalne, bo do innych nie ma mowy aby go dopuścili.

Piotrek pisze...

@Tom, skąd masz tę pewność, że Robert nie wróci do f1? Ja powiem: JUŻ TERAZ JEST PEWNE, ŻE ROBERT BĘDZIE W PRZYSZŁYM ROKU ŚCIGAŁ SIĘ W FORMULE 1 I ZDĄBĘDZIE KILKA TYTUŁÓW MISTRZA ŚWIATA Z FERRARI.
A tekst o tym, że nikt Roberta nie krytykował razi Cię w oczy. Nie możesz tego znieść, że są normalni ludzie, którzy dobrze życzą komuś kto tak wiele osiągnął dzięki własnej pracy i talentowi. Bez zawiści i chorej zazdrości, jakie mamy okazję oglądać w Twoim wykonaniu. Myślę, że wiele osób powinno się uczyć od tych właśnie kibiców, o których mowa w dzisiejszej aktualizacji.
Tom masz jakieś fajne pigułki, skoro tak szybko zdiagnozowałeś wszystko u Auto?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Proszę Was o spokój albo będę musiał ucinać dyskusję.

Giuseppe pisze...

@ Piotrek
Z calym szacunkiem, Piotrku, ale gwarantuje Ci, ze nie ma na tym blogu ani jednej osoby, ktora zyczy zle Robertowi Kubicy.
Niestety, ale wszystkie przeslanki wskazuja na to, ze Roberta w F1 juz nie zobaczymy. Oczywiscie nie jest to jeszcze potwierdzona informacja i jeszcze dlugo taka nie bedzie.
Jednakze brak jakichkolwiek oficjalnych informacji ze strony sportowca w czasie jego rehabilitacji nigdy nie bylo dobra informacja. Jesli wszystko byloby w porzadku, jestem pewien, ze informacji byloby wiecej, by zwiekszyc atrakcyjnosc Roberta na rynku. Zarowno rynku transferowym jak i sponsorskim.
Nie oszukujmy sie, Kubica nie ma w tej chwili zbyt wielu atutow.

gregv5 pisze...

Prawdziwy fan Formuły 1 i Roberta Kubicy nie grymasi, nie pisze głupot, tylko cierpliwie czeka i wierzy, że jego powrót nastąpi prędzej czy później.

Piotrek pisze...

Pamiętajmy, że Robert musi znaleść sobie zespół, nie kibiców. Pewnie, że informacje podawana światu mogą pomóc, ale nie jest to jedyna droga. Z zespołem można się skontaktować po cichu, wszystko uzgodnić.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Fisiacz pisze...

Co by nie mówić, opisane reakcje kibiców na flagi i koszulki piękne :). Ciśnie się na usta, Robert - nie marnuj tego, bo to precedens w F1 a kto wie, czy nie w sporcie w ogóle.

Michał pisze...

Jupiiii!!!! On wrócił!!

Bluff pisze...

Piotrek ty to w zeszłym roku byłeś pewny powrotu na GP Singapuru. Więcej przepowiedni poproszę.

Piotrek pisze...

Ja pisałem, że moim zdaniem Robert wróci na Singapur. Już o tym pisałem, pewnie pamiętasz, może nie chcesz pamietać. Tom teraz jest pewny, że Robert nie wróci, więc mu odpisałem. Jestem pewny, że Robert wróci.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bluff pisze...

A teraz to co piszesz Piotrek to już nie jest twoje zdanie tylko prawda objawiona?
Zresztą wtedy pisałeś "wiem".

Piotrek pisze...

Bluff, tłumaczyłem już to. Zrobię to teraz ostatni raz, więc może lepiej sobie gdzieś zapisz skoro nie możesz zapamiętać.
Pisałem "wiem". Ale to byłem "wiem" w sensie, że to moje zdania. Nie, że mam jakieś sensacyjne informacjie, którymi nie chce się z nikim podzielić. Wtedy nawet nie pomyslałem o tym jak te słowa mogą zostać odebrane. Teraz już WIEM, że mogło to zabrzmieć w inny sposób.
I jeszcze coś. Czemu czepiasz się tylko mnie? Jeśli Ci tak przeszkadza "bycie pewnym" to może zwróciłbyś też uwagę Tomowi. No chyba, że nie chcesz tego zrobić, bo jego twierdzenie Ci pasuje, potwierdza Twoje ambicje, czy coś... W takim razie miej przynajmniej odwagę i przyznaj się do tego, że atakujesz tylko te osoby, które są Tobie nie wygodne.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bluff pisze...

Ja tylko ciebie się czepiam przyznaję :)
Jakoś tak z sentymentu - naprawdę. Komentarze zwyczajnie trollowate, czy poniżej pewnego poziomu po prostu ignoruję.

A Robert wróci. Nie wiem gdzie, ale jeszcze bedziemy mieli okazję mu kibicować. Wierzę w to.

Auto pisze...

Mateusz Cenzor...
Dzieki za wycięcie mojego wpisu.
Był i nie ma.
Pozdro 6,5 V

Mateusz Cieślicki pisze...

Auto - prosiłem Was o więcej spokoju ale nie poskutkowało - zwyzywałeś innego uczestnika i napisałeś wulgaryzmy - miałem podstawy do usunięcia, choć przyznaję, że powinienem usunąć znacznie więcej komentarzy.

Piotrek pisze...

@Bluff - nie wiem, czy to komplement, ale dziękuję:-) Przynajmniej w jednym się zgadzamy, Robert wróci do motorsportu. Jest postęp :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

RK TEAM f1 pisze...

Ja tez podobnie jak Piotrek uwazam i jestem swiecie przekonany ze Robert wroci, od poczatku wypadku jestem za Robsonem .

Pozdrawiam wiernych fanow Kubicy
,on wroci a niedowiarki niech nie wierza

jo k pisze...

Wyczuwam atmosferę rywalizacji. Czy to jakiś nowy sport?
Niedoszli kierowcy serii wyścigowych się tu spierają o Kubicę??
Życzę Wam tyle luzu, ile go ma nasz bohater.. :-)

eustachy80 pisze...

Straszna posucha w wiadomym temacie, na dobrą sprawę, od bodaj października ubiegłego roku, nie doczekaliśmy się choćby jednej pozytywnej informacji odnośnie stanu zdrowia Roberta.
Jedyne co otrzymaliśmy to wiadomość o złamaniu i kolejnej operacji, której niby to miało nie być.
Ciężko takie rzeczy określać mianem pozytywów.
Morelli jak wcześniej wciskał kit na potęgę, tak teraz milczy. Niby nadal jest menadżerem Kubicy, ale jest równie aktywny, co standardowy nieboszczyk, a to pozwala zastanawiać się, czy reprezentantem Roberta nie jest już tylko z nazwy.
Przedłużające się milczenie, rozstanie z lekarzem nadzorującym proces rehabilitacji, domniemany rozbrat ze wspomnianym wcześniej Morellim...
Mikołaj Sokół prosił swego czasu o jeszcze odrobinę cierpliwości, tymczasem minęło ile?
Osiem miesięcy? Coraz częściej nie określa się już powrotu Roberta mianem pewnego, czy też prawdopodobnego. Mówi się o ewentualnym come back'u, Bóg jeden raczy wiedzieć w jak odległej przyszłości i to nie tyle do F1, co ogólnie rozumianego motorsportu. Gdyby nawet do tego doszło, dla mnie udział Kubicy w innej, aniżeli F1 dyscyplinie nie wzbudza entuzjazmu, ani nawet zainteresowania. Liczy się wyłącznie formuła, bo tejże fanem jestem.

Cóż, tak czy siak podziwiam optymistów, bo sam podstaw ku takiej postawie nie znajduję.
Serce nadal żywi nadzieję, ale zdrowy rozsądek podpowiada, że jest, niestety, po zawodach.
Osobiście wolałbym usłyszeć, że nie mamy już na co liczyć zamiast takiej zabawy w głuchy telefon. To bowiem absurdalna i mocno frustrująca sytuacja.

Pozdrawiam wszystkich czytelników forum, a w szczególności "ojca założyciela" tegoż bloga.

Hubert TELECOM pisze...

Panowie spokojnie, strasznie tu nerwowa atmosfera. Zastanówcie się gdyby Kubica miał nie wrócić , od paru miesięcy by to ogłosił, dlaczego ano dlatego , ze po pierwsze i najważniejsze w każdej znanej telewizji i programach o F1 miałby pewny fotel aby wspólnie komentować wyścigi tak jak to jest teraz w Polsacie. Po drugie piszecie ze się nie przyznaje ze jest z nim zle aby czerpać profity z durnych informacji, nie prawda bo to są drobne pieniądze. Po tak dużych obrazeniach ten sezon musiał odpuścić, gdyz zabrakło i tak już dla niego miejsca , ale spojzcie na sezon 2013 który zapowiada się extra. Po pierwsze Kubica w spokoju przechodzi rehabilitację z najlepszymi lekarzami i przechodzi drobne operacje a po drugi spojrzcie ile robi się dla niego miejsca w F1, zacznę oczywiście od Ferrari gdzie Masa kolejny sezon ma fatalne wyniki i potrzebuje drugiego kierowcy jak nigdy dotąd aby w klasyfikacji konstruktorów wreszcie wygrać jakiś sezon. Po drugie nawet jeśli nie zaryzykuja z Kubica to Ferrari jeśli prodkupi kogoś z McLarena lub RedBula to w tych zespołach zwolni się jedno miejsce . Po trzecie nadal uważam ze w Lotusie nie zamknął sobie drzwi tylko uczciwie się dogadal ze nie da narazie rady ale gdy tylko będzie w stanie to wróci i teraz napewno za mniejsze pieniądze co wpłynie pozytywnie na budżet Lotusa a stworzy team marzeń Raikonen Kubica. I ma jeszcze miejsce w Mercedesie bo wyników Szumi nie zapewnił. W tym sezonie nie było tyle drzwi otwartych co w roku 2013 więc po co ma się spieszyć. Spokojnie Robert pracuj nad sprawnością bo wiem ze wrócisz. Rok 2013 to rok startów i dopracowane bolidu w którym zasiadziesz, a rok 2014 walka o tytuł . Powodzenia Hubert TELECOM.

Auto pisze...

"Auto - prosiłem Was o więcej spokoju ale nie poskutkowało - zwyzywałeś innego uczestnika i napisałeś wulgaryzmy - miałem podstawy do usunięcia, choć przyznaję, że powinienem usunąć znacznie więcej komentarzy".

Dobrze, że się przyznałeś i szkoda, że brak konsekwencji w Twoim dzuiałaniu. Z drugiej strony uważam, że moje mocne słowa były mimo wszystko w normie i są czymś normalnym w dyskusji, która jest nieco mocniejsza w wydaniu:)
Może powiesz mi, ze nie zdarza ci się dyskutować ostrzej, zakrawając jak to określasz o wulgaryzmy itd. Nie róbmy z siebie świętoszków i nie kreujmy sztucznej rzeczywistości w jakich odbywają się czasem dyskusje ludzi w necie.
Pozdro Mat

Tom pisze...

@piotrek, pewny to ja jestem podatków i śmierci, ale czym niby jest wiedza nie o Robercie bo tej nikt nie posiada oprócz wybranych np. Sokół, a medyczna oraz o rehabilitacji... siedzę w temacie 20 lat i nie trzeba mi udowadniać ze szanse na powrót są jak trafić nie szóstkę a siódemkę w lotto.

I jeszcze jedno bardzo, a to bardzo chciałbym się mylić, ale niestety w tym wypadku mylić się nie można.

Gami pisze...

Mysle ze kazdy na temat powrotu Roberta ma swoje zdanie i trudno tu kogos przekonac. Ja zadalbym inne pytanie. Dlaczego nie pojawiaja sie informacje o kolejnych testach Roberta jego Clio ? Sa 2 mozliwosci, albo sa testy lecz o nich nie wiemy ( malo prawdopodobne ) albo Robert poprostu nie testuje. Jesli nie testuje to dlaczego ? Jeszcze za szybko po operacji lokcia ? Nie moze testowac ? ( zdrowie lub cos innego ) ? Nie chce testowac ? ( to chyba mozna wykluczyc ;)) Mysle ze jesli najpozniej we wrzesniu nie uslyszymy o kolejnych testach Roberta Clio to bedzie to bardziej niz podejrzane. Zycze wszystkim troche wiecej luzu. Pozdrowienia z Bawarii

jo k pisze...

:) ...testuje

fotografiamarka pisze...

Może są tu osoby co zaglądają na blog niejakiego mike`a. Otóż swego czasu mike zamieścił na króciutki czas i późno wieczorem niby nowa fotkę roberta. Paru osobom udało sie to zdjęcie złapać i uznać za nowe Ja znalazłem to "prawdziwie" nowe zdjęcie z czasu kiedy robert dopasowywał bolid w enstone. Mike to sprytnie wykadrował. Jak napisałem to na jego blogu to nawet mego posta nie puścił.
Oto link do fotki, którą moze juz widzieliście i na pewno nie jest to zdjęcie roberta z tego roku.
http://f1zone.pl/news/8875/dopasowany_kubica.html

Piotrek pisze...

To po co zaglądasz do Mike'a? Nabijasz mu tylko wejścia, a dokładnie o to mu chodzi.

Szybkiego powrotu na tor Robert

fotografiamarka pisze...

to że zagladam na blog mike`a nic nie znaczy, tak samo jak nic nie znaczy zagladanie na ten blog. Żadnemu nie kibicuję. Kibicuję jedynie robertowi a widzę, że zamiast wspierac go w tych zapewne trudnych chwilach, wy blogowicze tracicie parę na wzajemne potyczki i oszczerstwa.
Zatem obiecuję, że już nigdy mej kasy na ten jak i mike'a blog nie dopiszę. Wolę poczekać na info od samego RK poza waszymi "najlepszymi" blogami.

Piotrek pisze...

Nie chodzi mi tu o promocję bloga czy cos w tym stylu. Tylko przez gadanie o blogu tego oszusta mozna zrobić więcej złego niż dobrego. Przecież tam nie ma żadnych wartościowych informacji.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Ewa pisze...

jo k
żartownisiu...

jarosake pisze...

DARKSTAR - czyli konsekwentny brak logiki. Że niby życzysz mu jak najlepiej, ale powrotu do F1 to już nie.
Nie lubisz faceta, nie chcesz go w F1 i nie życzysz mu najlepiej - bądź szczery, niekażdy musi przepadać za RK.
I lepiej czasem wyluzuj i się napij, bo jak się tak będziesz ciągle spinał to się wkońcu zes... - no wiesz ;P

jo k pisze...

..to nie żadne żarty, Kubica jeździ... ...bo jest uparty! ;-)

Stig pisze...

Flagi wyglądają naprawdę niesamowicie, GP Węgier zawsze było i będzie wyjątkowe dla fanów Roberta. Niestety podczas tego GP oglądając go w domu i słuchając sympatycznego komentarza pana Andrzeja Borowczyka, czułem sie dziwnie. Widziec Kimiego i Romana na podium jeszcze bardziej przybijało. Naprawde w takich sytuacjach ciezko zrozumiec dlaczego akurat Kubice to spotkało, akurat wtedy kiedy robił to co kocha. Ja dalej wierze mimo iż nie jestem juz tak pewny powrotu jak rok temu o tej samej porze. Skoro wspomniałem o Kimim, to nie chce myslec co musi czuc Robert. Raikkonen którego lubie walczy o 2 miejsce w generalce. Dobrze ze nasz rodak to wielki twardziel bo ja nie wiem co bym zrobił na jego miejscu. Dlatego wielkie milczenie wcale mnie nie dziwi.

kubica pisze...

"żal"- słowo najczęściej używane przez gimnazjalistów ;)

Piotrek pisze...

A na blogu siedze kiedy tylko mogę. Nawet jak nie mam wakacji.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kamil100 pisze...

To dobry gest ze strony roberta. Ja twierdze że jednak wróci jeżeli zdrowie pozwoli.Cały czas czeka na niego rzesza ludzi.



Zapraszam na swojego bloga
http://www.brzozablog.blogspot.com/

Stig pisze...

Przepraszam ze odbiegam od tematu, ale zastanawia mnie jedna sprawa. Jak wiadomo Fernando Alonso i Robert Kubica są, a może byli przyjaciółmi, wie ktoś czy Robert utrzymuje np kontakt z Fernando?? W koncu Alonso pechowego 6 lutego przybyl do szpitala i zawsze dobrze sie o Robercie wypowiadał. Z tego co wiem to obecny lider F1 przyznał sie ze rozmawiał z Robertem w styczniu tego roku. Jak sądzicie Polak utrzymuje kontakt z kims z F1? Czy tylko moze z Fernando Alonso??

Piotrek pisze...

Myślę, że kontakty utrzymuje. Nie tylko z Alonso, ale też innymi znajomymi z F1. Możliwe, że nawet utrzymuje kontakt z zespołami, ale o tym się pewnie nie dowiemy :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Irek pisze...

Robert wciąż ma szansę trafić do ferrari

http://www.kettlemag.com/article/who-should-be-fernando-alonso%E2%80%99s-team-mate-2013

Fisiacz pisze...

Prawda też jest taka, że Alonso deklarował, że będzie nosił na swoim kasku miniaturkę kasku Kubicy dopóki Robert nie wróci do ścigania w F1.Od bardzo dawna tej miniaturki na kasku Alonso już nie ma...

Piotrek pisze...

A to ciekawe. Nic o tej deklaracji nie słyszałem. Jak masz jakiegoś linka to wrzuć.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Łbz pisze...

@Irek
Ciekawy artykuł tylko zastanawia mnie to o jakie informacje podpierał się autor pisząc go. Znając życie o już utarte informacje.