Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 17 lipca 2012

Operacja się powiodła, ale... [aktualizacja sobota]

Doczekaliśmy się w końcu jakiejkolwiek informacji o Robercie Kubicy - jego majowa operacja podobno się udała, ale jej efekty nie są na tyle zadowalające jak oczekiwane. W mediach natomiast pojawia się coraz więcej tekstów wspominkowych oraz innych, poddających w wątpliwość rychły powrót Roberta. Dość ważną informację przekazał natomiast Roberto Chinchero.

Zacznę od rzeczy najważniejszej, jakiej dowiedzieliśmy się dziś z tekstu Jacka Kasprzyka na portalu Interia.pl. Napisał on: "Operacja się powiodła, ale podobno jej efekty - choć pozytywne - nie okazały się aż tak znaczące i natychmiastowe, jak na to liczono." Według autora, wyjazd Kubicy na tor autem F1 byłby sporą niespodzianką. Niestety, nie są to pozytywne wiadomości, ale miejmy nadzieję, że operacja będzie pozytywnie skutkowała w kolejnych dniach i tygodniach rehabilitacji.

Dokładnie 2 lata temu Robert Kubica odwiedzał Polskę razem ze swoim dawnym zespołem Renault F1 Team. Podczas wspaniałej imprezy motorowej w Poznaniu, wielu kibiców po raz pierwszy w życiu mogło spotkać się z nim i Formułą 1 na żywo. Na YouTube można znaleźć mnóstwo filmów z tego wydarzenia.

Gdyby nie fatalny wypadek w Ronde di Andora na początku minionego roku, Kubica zapewne zawitałby do Polski ponownie w 2011 i 2012. W obecnej sytuacji jednak nikt nie jest w stanie przewidzieć kiedy Robert może ponownie odwiedzić swoją ojczyznę, choć raczej pewne jest, że nie stanie się to szybko. Krakowianin mieszka obecnie w swoim drugim domu - we Włoszech i tam - jak wszyscy mamy nadzieję - walczy o jak najszybsze odzyskanie sprawności pozwalającej na powrót do motorsportu.

W mediach obecnie można znaleźć jedynie wspominkowe teksty dotyczące naszego najlepszego kierowcy - przykładem jest ostatnia bardzo ciekawa galeria i zestaw filmów zaprezentowane na blogu Mikołaja Sokoła, dotyczące wręczenia Robertowi nagrody Lorenzo Bandiniego w 2008 roku. Myślę, że nie należy dopatrywać się w tym wpisie przyjaciela Kubicy jakichkolwiek podtekstów dotyczących "przygotowywania" kibiców na brak powrotu krakowianina do sportu.

Z podobnym spokojem należy podchodzić do pojawiających się w prasie fachowej tekstów niejako podsumowujących karierę Roberta w F1 i powątpiewających w możliwość jego ponownego ścigania. Trzeba pamiętać, że Kubica to wciąż "gorące nazwisko", które budzi emocje i wielu sportowych kibiców, nie tylko w Polsce, jest ciekawych jak to będzie z jego dalszą wspaniałą karierą i jego wielkim talentem.

Przez kolejny tydzień nadal będę trzymał rękę na pulsie, a być może pojawią się już jakieś nowe informacje o stanie zdrowia Roberta Kubicy. Oby już tylko pozytywne.

Na koniec dzisiejszego wpisu tradycyjnie wyniki ostatniej ankiety. Pytanie brzmiało: Kiedy według Ciebie Robert Kubica powinien zacząć testować samochody niższych serii by mieć szanse powrotu do F1 w 2013 r.?
Na przełomie roku 2012/2013 56 głosów (9%)
Wrzesień - październik 157 głosów (27%)
Lipiec - sierpień 180 głosów (32%)
Już jest na to za późno 180 głosów (32%)

I na dobry koniec dnia, kolejny film KuBikaTv:


AKTUALIZACJA SOBOTA

Jak napisał na Twitterze Roberto Chinchero, jeden z włoskich dziennikarzy, będący bardzo blisko otoczenia Roberta Kubicy, na pewno w 2013 roku zobaczymy Roberta Kubicę w kasku, nie wiadomo tylko gdzie. Jest to kolejne potwierdzenie tego, co mogliśmy usłyszeć już kilka tygodni temu: powrót Roberta Kubicy do motorsportu jest pewny.

Źródło: interia.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl


68 komentarzy:

Yahoo pisze...

Dziś chyba wyszło nowe "Sokolim Okiem", w którym Mikołaj powiedział: niewykluczone, że w jednej z czołowych ekip dojdzie do zmiany personalnej". Od razu chciałbym zaznaczyć, że wg mnie nie należy się w tym również doszukiwać podtekstów o Robercie chociaż bardzo bym tego chciał i cały czas w to wierzę.

Marcin81 pisze...

Witam,to juz powoli sie nudne robi.Wiem ze pozostaje czekac ale jedni sa tacy a jedni inni.Ja osobiscie powoli trace cierpliwosc!

dacik pisze...

Rozważania Jacka Kasprzyka na temat przyszłości Roberta Kubicy http://f1.interia.pl/informacje/news-robert-kubica-woli-grac-o-cala-pule,nId,623106

Paulus77 pisze...

Wszystko co moze dzis zrobic prawdziwy fan talentu Roberta to odciac sie od calej sprawy. Dla wszystkch "tracacych cierpliwosc" mam pytanie co sie stanie jak juz Robert przekroczy granice Waszej wspanialomyslnosci? Poza niewatpliwym ciosem dla calej F1 i dla Kubicy jakim bedzie Wasz foch to czy za dwa lata Kubica wroci jako np. kierowca rajdowy wybierzecie sie na trase obrzucac go jajkami za brak informacji z postepow rehabilitacji?

Ja naleze do tych kibicow F1, ktorzy odkryli ten sport dzieki Robertowi i za to jestem mu wdzieczny. Jade w tym roku na GP Wegier i pewnie tym razem Polakow bedzie polowe mniej i tez bardzo zaluje, ze nie zobacze Polskiej flagi ale jedyne uczucie jakie we mnie wzmaga to ogromny zal a nie zniecierpliwienie dla faceta, ktory ma za soba wspaniala kariere i ogromny potencjal.

Kubala pisze...

"Operacja się powiodła, ale podobno jej efekty - choć pozytywne - nie okazały się aż tak znaczące i natychmiastowe, jak na to liczono."

Czyli potrzeba jeszcze więcej cierpliwości niż przewidywaliśmy...

ola pisze...

a może to kolejna prowokacja ze strony kolejnego dziennikarza? może znowu doczekamy się jakiegoś dementi ze strony DM albo oficjalnego komentarza kogoś z obozu Kubicy? może właśnie na to liczy pan Kasprzyk?

Serek pisze...

Skąd autor artykułu posiada te informacje. Czy to możliwe że mamy do czynienia z kolejną prowokacją?

dacik pisze...

Jacek Kasprzyk to raczej rzetelny dziennikarz w swoim czasie często pisujący na blogu Mikołaja Sokoła więc jego raczej nie podejrzewałbym o marne prowokacje.

DARKSTAR pisze...

Od kilku miesiecy cisnie mi sie cos na jezyk.
Zegnaj Robert... ta bajka juz sie skonczyla.
Wracam czasem na ten blog z nadzieja wielkiej wiadomosci, ktorej chyba juz nie bedzie.
Mateusz, dzieki za to co robisz.
Masz jeszcze na to sile?

Pozdrawiam - DARKSTAR

SENIG pisze...

ważne ,że jednak operacja się powiodła teraz rehabilitacja ,możliwe że w 2014 roku zobaczymy Roberta w F1

Leonidas. pisze...

Operacja sie powiodła. Pacjent żyje. That's all folks

juliana pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
juliana pisze...

Shrek God wants to be a provocation tou afraid of not being

anwod pisze...

jesli info Kasprzyka jest prawdziwe i faktycznie nie jest dobrze i potrzeba kolejnych miesiecy zeby uruchomic nadgarstek i kolejnych zeby usiasc w bolidzie to to jest koniec. 2014 sie nie liczy.
Nie rozumiem tezy ze Kub wierzy dalej dlatego te operacje. Moim zdaniem bzdura. Operacje sa po to zeby wrocic do maksymalnej sprawnosci i tyle nie ma drugiego dna. Kto z nas widzac mozliwosc odzyska nia wiekszej sprawnosci, bliskiej osobie sprawnej lub identycznej, by o to nie walczyl w dupie majac F1. Niewazne gdzie, f1, rajdy, taniec z gwiazdami, Robert chce byc sprawny i tyle. w kolejne operacje to nie jest walka za wszelka cene o f1. Jak sie uda to super, ale generalnie chodzi o to zeby nie byc inwalida.

Michał pisze...

@anwood - otóż to. Ja już kiedyś pisałem to samo, że walka nie toczy się o F1 tylko o odzyskanie maksymalnej sprawności. Moim zdaniem decydując się na implanty automatycznie został przekreślony powrót do F1. Zresztą do motosportu w ogóle, bo rajdy są przecież tak samo niebezpieczne dla uszkodzonego stawu.

marcinos pisze...

To że operacja się udała wiemy już od miesiąca,od lekarza który ją wykonywał.
Oczywiście w tamtą nie uwierzyliście.
Natomiast kiedy ktoś nie poinformowany walnie jakąś mniej optymistyczną informację,Wy od razu uznajecie ją za prawdziwą.
Sorry Mateusz,nic do Ciebie nie mam ale to miejsce zmieniło się w coś odwrotnego niż powinno być.
Mi to nie pasuje,dlatego kończę przygodę z tym blogiem,dzięki za całą pracę jaka włożyłeś prze te kilkanaście miesięcy.
Mam nadzieję że tak jak pisałeś wystartujesz w przyszłym roku w PIKC,to może się spotkamy i pogadamy.Pozdrowionka i narazie.

Giuseppe pisze...

Wykluczam powrot Kubicy w 2013 roku. Na obecna chwile, nie ma takiej opcji.

Michał pisze...

Marcinos przeczytaj uważnie co mówił lekarz. On dokładnie powiedział, że operacja przeszła pomyślnie, wszystko się udało, ale że o wyniku i ewentualnych dalszych krokach najwcześniej będzie wiadomo za miesiąc. I oto po trochę ponad miesiącu dowiadujemy się, że fakt operacja przyniosła oczekiwane skutki, ale nie w takim stopniu na jaki liczyli.

Rozważne czytanie nie boli.

MG pisze...

@Giuseppe
Już któryś raz piszesz kategorycznie "Wykluczam" jakby cokolwiek od Ciebie zależało... :D
Na szczęście nie masz na to najmniejszego wpływu i jeżeli nie wróci, to na pewno nie dlatego, że go "wykluczyłeś". :)

Piotrek pisze...

Robert wróci. Lekarze mówili, że nie wykluczają konieczności przeprowadzenia nastepnych drobnych zabiegów i możliwe, że takie zostaną zrobione. Czekajmy i nie traćmy nadzieji, bo to najgorsze co moglibyśmy zrobić.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tom pisze...

I pozamiatane, niestety pisałem to już kilka razy, powrót Roberta to tylko sen niektórych z tego bloga. Zastanówcie się teraz czemu takich informacji nie przekazuje Sokół, który jest najbliżej Roberta... nie przekazuje bo informacje które posiada od razu przekreśliłyby powrót Roberta, a tym samym wasze nadzieje, a dla niego liczy się tylko kasa z tego że naciąga was na złudne nadzieje.
A czemu ma służyć to dzisiejsze info... nie wiem, ale nadal Robert olewa was jako kibiców.

MK pisze...

Niektórzy na tym forum zachowują sie jak dzieciaki uciekające z piaskownicy pomimo ze informacje o RK nie są oficjalnie potwierdzone. Jeden dziennikarz coś gdzieś niby usłyszał i juz leca teksty w stylu "żegnam się z forum, fajnie było". A iddzcie w diabła i nie wylewajcie tu swoich flustracji ! Dopóki nie ma oficjalnego stanowiska RK to wszytsko jest gdybaniem. I tak jesteśmy bliżej niż dalej dowiedzenia się jak to w końcu będzie.

Tom pisze...

Trzeba także określić jaki jest stan zdrowia Roberrta, powiem tak bo informacje docierające to bzdury... jakby stan Roberta pozwalał lub był na tyle dobry, aby pozwalało to być lepszym kierowcą od najgorszego obecnie startującego, to Robert już powróciłby na tor. Reszta wyników i poprawy zakresu ruchów przyszłaby w czasie startów i jazd.

Niestety stan Roberta obecnie nie pozwala nawet na jazdy jako kierowca testowy, a jest duże prawdopodobieństwo, że nawet jazda gokartem jest poniżej średniej amatorskiej.

marcinos pisze...

MK,hahaha,ja nie zegnam się z forum dlatego że jakiś dziennikarz coś powiedział,tylko dlatego że nie odpowiada mi coraz częstsze jęczenie i biadolenie większości tu piszących.
Powrót Roberta będę nadal śledził z nie zmienioną uwagą.

marcinos pisze...

Michał jakbyś uważnie czytał,czego podobno mi brakuje,to byś doczytał że pan Kasprzyk użył słowa "podobno".
Ale dla Ciebie i tobie podobnych takie pesymistyczne wypowiedzi pasują bardziej niż optymistyczne.

M_F1 pisze...

Robert!!! Wrócisz czy nie wrócisz zajmij się proszę potomkami (najlepiej kilku synów) obyśmy w przyszłości (za 19-25 lat) cieszyli się z pierwszego Polaka jako mistrza F1 - tylko to mi sensownego przychodzi do napisania w tym beznadziejnym czasie... :D

Michał pisze...

Marcinos - na jaki wpis odpowiedziałeś? pytam bo na pewno to nie był mój wpis, być może kogoś mi podobnego, ale z pewnością nie mój.

Andrzej pisze...

Nie tam żebym od razu się czepiał ale art.w interii z "Piątek, 25 maja (23:33)" tytuł "Kubica ponownie operowany. W stawie łokciowym ma szynę" pokazuje nam że pan Jacek Kasprzyk wiarygodnych informacji nie posiada to tylko jego domysły- przecież to nie była szyna,tym razem pewnie jest podobnie.

Tomy pisze...

Może to po prostu prowokacja ze strony p. Kasprzyka. Jak dla mnie ta informacja to tylko "podobno" brzmiąca historia.

Jak na razie wiemy tyle że odbyła się operacja, która zakończyła się sukcesem. Efektów na dzień dzisiejszy jeszcze nie znamy.

ola pisze...

@Tom - czyli uważasz, że nie potrzeba 100% sprawności i do prowadzenia bolidu F1 wystarczy "prawie" bycie sprawnym?

Fisiacz pisze...

Sami wiecie, że jestem sceptykiem co do szybkiego powrotu Roberta. Nie miej ten artykuł nie podoba mi się. Żadnych źródeł, stwierdzenie podobno itp... Albo prowokacja, albo fantazja autora. Równie dobrze np. Mateusz mógłby napisać, że z kolei on słyszał, że podobno operacja udała się fenomenalnie. Dajmy temu spokój.

chris de saint pisze...

Tak, tekst: "operacja się udała, ale nie dała oczekiwanych rezultatów" powinien być wykładnią problemu.
Jak Robert ma coś testować, skoro nie jest do tego zdolny? W połowie sezonu nawet nie ma możliwości określenia kiedy coś będzie wiadomo.
Tak, czekamy, jesteśmy cierpliwi. Miło, że większość takie pozytywne wnioski wyciąga z tych skąpych przecieków.
Robert Kubica ma najbardziej lojalnych i cierpliwych fanów na świecie. Oby sezon 2013 też upłynął na miłym spokojnym i cierpliwym oczekiwaniu...

Piotrek pisze...

Tam jest jeszcze słowo "prawdopodobnie". Ono zmienia sens zdanie, więc proszę Cię nie cytuj wybiórczo.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Radek Bujacz pisze...

Rozum od dłuższego czasu mówi mi, że nie ma sensu czarować rzeczywistości. Wszystkie potwierdzone informacje na temat Roberta od czasu wypadku wskazują tylko na jeden wynik - Roberta nie zobaczymy już w roli kierowcy F1.
A jednak serducho każdego dna nakazuje z nadzieją zaglądać na ten blog, czy szukać wieści nt. Roba w necie. Jest jeszcze jedno, chyba nikt tak naprawdę nie ma wątpliwości, że Robert jest wyjątkowym gościem w każdym calu: przebieg jego kariery, styl i okoliczności w jakich doszedł na sam szczyt, postawa za kierownicą, postawa przed kamerą, postawa po godzinach w garażu... Wierzę, że dzięki Robertowi jeszcze dostawać będę palpitacji serca tuż przed zgaszeniem czerwonych świateł na starcie wyścigu F1 przez Charlie Whitinga. Dopóki Robert sam nie powie: "Wracam :)" lub "To koniec :(" - sprawa dla mnie jest otwarta i zawieszona w próżni...

Fisiacz pisze...

Teraz za to chyba wszyscy się przekonali, jak poważnych obrażeń doznał Robert. Trzeba jasno postawić sprawę. Jego powrót do F1 jeżeli nastąpi, będzie rozpatrywany w kategoriach cudu.

Ewa Małgorzata pisze...

ROZUM MOWI,ZE NIE MA PO CO WCHDZIC NA BLOOG,GDZIE NIE MA ZADNYCH PEWNYCH INFORMACJI JEDYNIE SAME GDYBANIA...A SERCE WCIAZ CZEKA NA ROBERTA,DZIEKI KTOREMU F1 ZAISTNIALA W MOIM ZYCIU....DZIEKUJE ZA TO ROBERCIE-NAJWAZNIEJSZA TWOJA SPRAWNOSC I POWROT DO NORMALNEGO ZYCIA-LICHO TAM Z F1....

Zyga pisze...

Licho tam z F1? Puknijcie sie :)

SENIG pisze...

@Radek Bujacz
Dobrze powiedziane

M_F1 pisze...

ROBEK, rób dzieci Edzi, przyszlych mistrzów F1 nam brakuje - z ciebie juz mistrza na 80% nie będzie :(((

HeavyRain pisze...

Pieprzycie jak potłuczeni :) żal ściska, czekajcie na oficjalne informacje, a nie na info od Kasprzyka, który nic nie wie, tylko chce zabłysnąć, co niestety mu się udaje....no ale to podobno.

jurek krak pisze...

Witam
A czy było oficjalne info ze TA operacja Była????????? poczekajmy

Piotrek pisze...

Musimy czekać. Jeśli Kasprzyk nie do końca mówi prawdę, to możemy się spodziewać jakiejś formy dementi. Tak jak po Alguersuarim i Benoitcie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jackempi pisze...

Witam dawno tu nie zaglądałem. Chyba to koniec kariery Roberta w F1. Ten gość to fighter jakich mało ale ten wypadek chyba go przerósł. My kibice też myśleliśmy, że się wyliże. Obejrzałem ten filmiki. masakra łezka w oku się za kręciła. Pamiętam jak na Węgrzech w 2008 roku na koniec wyścigu machał do nas. Niezapomniane chwile.
Robert idź dalej!

Seweryn F1 pisze...

@jackempi - też tam byłem i też to pamiętam, najlepszy sezon Roberta, PP i wygrana i pierwszy raz w życiu F1 na żywo - co za emocje... ehhh to były czasy :( a tak z ciekawości - na trybunie byłeś czy na trawie? ja siedziałem na red bull`u. Pozdrawiam

workey pisze...

Operacja Roberta była naprawdę bardzo ciężka (!!!). Właściwa rehabilitacja po takim zabiegu rozpoczyna się po 2-3 miesiącach.
Przecież nawet lekarze mówili, że na efekty trzeba czekać ok. 3 mies., a jeśli trzeba będzie dokonać jakiś poprawek, to i dłużej. Mało prawdopodobne żeby coś w tym temacie oficjalnie ruszyło do października. Pozostaje cierpliwie czekać.
Jeśli "nerwy się odbudowały, to kości dadzą radę" :).
Jeśli ktoś miałby wrócić na tor F1, nawet po 10 operacjach i np. w 2014, to tylko Robert. Zresztą już ma w tym temacie doświadczenie i jakoś jego talent na tym nie ucierpiał.

Dawid pisze...

Nie wiem czy to czytaliście ale mnie zainteresowały te wpisy szczególnie, że ten człowiek ma informacje z pierwszej ręki.

Roberto Chinchero ‏@RobChinchero
@0xdefacedbeef I think it's not difficult to understand. In your words looks like someone is jocking with media, and that's crazy

‏@RobChinchero
@0xdefacedbeef they want to come back more than me and you. But it's not a broken arm, and months after months there were more complication

‏@RobChinchero
@0xdefacedbeef Do you think they are jocking? Do you think Robert is in holiday in a 5 stars hotel? Their silence is not a jocke, belive me

Piotrek pisze...

@workey - nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale wydaje mi się, że lekarze mówili o 3 tygodniach.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kamil pisze...

Blog w którym pozytywny wpis gdzieś w internecie spłodzony przez jakiegoś internautę pretenduje do miana newsa dnia a niezbyt pozytywna opinia poważnego dziennikarza jest określana prowokacją, niczym nie różni się od blogów konkurencyjnych nastawionych wyłącznie na zyski a z wiarygodnością mają tyle wspólnego co aktualnie Kubica z F1 - czyli nic.
Od roku wiadomo że Kubica ma zamknięte drzwi do F1 a jeśli chodzi o rehabilitację i operacje to mają na celu uzyskanie podstawowej sprawności potrzebnej do wykonywania prostych czynności.
Czemu hipotetyczna możliwość udziału w wyścigach jest przeciągana w czasie ?
W prosty sposób można wyliczyć profity jakie z tego tytułu czerpie Kubica i kilka osób które maja na to pozwolenie.
Oczywiście po pewnym czasie w końcu zostanie wydany komunikat o oficjalnym zakończeniu kariery z powodu "niedostatecznych efektów przeprowadzanych operacji i rehabilitacji".
Nie, nie jestem z tych którzy oczekują od Kubicy jakiegoś znaku bądź oświadczenia dla kibiców. Kubica jest dla mnie teraz prywatną osobą nie związaną w żaden sposób ze sportem motorowym, walczącym o możliwość choćby minimalnej możliwości używania niepełnosprawnej ręki. Z politowaniem patrzę na, już nie stado, grupkę baranków którzy nie pojmują że są robieni w przysłowiowego balona.

Marcin81 pisze...

Kamilu kolego zostało Ci jeszcze WP i Onet a i sokolim okiem i F1zone Bo widze ze inne blogi masz załatwione hehehe Nie pisz prosze takich głupot.A komunikat to moze wydac pogodynka o gradzie i tornadach hehe

Piotrek pisze...

Dobre, Marcin:-)
A ty, Kamil. Czy mógłbyś mi powiedzieć skąd "wiadomo że Kubica ma zamknięte drzwi do F1 a jeśli chodzi o rehabilitację i operacje to mają na celu uzyskanie podstawowej sprawności potrzebnej do wykonywania prostych czynności."? I w jaki to "prosty sposób można wyliczyć profity jakie z tego tytułu czerpie Kubica i kilka osób które maja na to pozwolenie."? Jestem bardzo ciekawy Twoich odpowiedzi, a myślę, że i inni chętnie też zobaczą co masz do powiedzenia. Myślę, że nie zawiedziesz moich pczekiwań, tak więc czekam z niecierpliwością.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Michał pisze...

@David - no i tu masz info, że jeszcze bardzo daleka droga przed ewentualnym powrotem do motosportu. Dlatego ja nadal twierdzę, że żadnych jazd rajdówką nie było i że robią nas w balona. Tylko, że za cholerę nie rozumiem dlaczego.

jackempi pisze...

Seweryn F1 Ja siedziałem z kuplami i moją przyszłą żoną na trawie. To był mój pierwszy wyjazd na F1 na żywo. Masakra jakie wrażenia. Pamiętam jak dziś jak kumpel do mnie zadzwonił w sobotę o godz. 17 z zapytaniem czy nie mamy ochoty pojechać na Węgry żeby zobaczyć Roberta na żywo. Ja niewiele się zastanawiając powiedziałem jedziemy. Wyruszyliśmy z Lwówka Śląkiego (Południowo - zachodnia Polska) o godz. 3 nad ranem. Bez niczego biletów, mapy, nawigacji. Całkowity spontan. Ale zgadnicie jakim autem, starą BMW E 34 biały kolor z tyułu z napisem BMW F1 TEAM. Oczywiście jeszcze nie wyjechaliśmy z Polski i w już w Lubawce zabłądziliśmy. Dotarliśmy na miejsce o 13.30 dosłownie przed startem. Pamiętam że to był była najbardziej spontaniczna podróż w moim życiu. Ale warto było zobaczyć Roberta w akci mimo tego że był dopiero 8 (startował z 4. pola).
Robert idź dalej!

jurek krak pisze...

Robert robi swoje bez rozgłosu ze zdrowiem napewno wszystko ok.
Zastanówcie sie czy ma wrócić do f1 po to żeby w niej być czy wrócić po to żeby walczć z najlepszymi a do tego trzeba mieć mocny bolid.
Napewno jesteśmy już bliżej niż dalej wiec jeszcze troszke cierpliwości.
Co do tego ostatniego zabiegu-operacji to nie jestem pewien ze wogóle sie odbyła......
Co do dziennikarzy to panuje zmowa milczenia wiem ze wiedzą bardzo duzo ale nic nie piszą dlaczego?
Zastanówcie sie skoro Robert na 100% by nie wrócił to by o tym napisali nie mieli by nic do stracenia ( skoro Robert nie byłby zawodnikiem) a tak wiedzą ze wróci siedzą cicho bo to się im opłaca ( lojalność)

Mateusz Cieślicki pisze...

Wszyscy pamiętają? http://mcformula.blogspot.com/2012/07/typowanie-gp-niemiec.html

Joanna pisze...

W sumie pozytywna dzisiejsza odpowiedź Roberto Chinchero:

marcin hubert ‏@marcin_hubert

@RobChinchero e la domanda piu stupida "lo rivedremo"l'anno prossimo! sono un gran patito di f1 ma senza lui.....è vuoto il circus







21 lipRoberto Chinchero‏@RobChinchero

@marcin_hubert Nobody can know Marcin. I'm only sure that in 2013 we'll see Robert with the Helmet. But...i don't know where....

Piotrek pisze...

To bardzo dobrze. "Powrót do motorsportu jest pewny, walczymy o F1".

Szybkiego powrotu na tor Robert

Zyga pisze...

W necie huczy o wypowiedzi Chinchero a admin przypomina o jakims tam typowaniu :) hehe dobre

Piotrek pisze...

O jakej wypowiedzi Chincero? Tej, którą dała Joanna?

Szybkiego powrotu na tor Robert

zagiel_1987 pisze...

Ciekawe, czy Roberto Chinchero informacje ma pewne z pierwszej ręki, czy tylko spekuluje. Swoją drogą im dłużej to wszystko trwa, tym coraz bardziej wszystko jest zagmatwane. Miło byłoby gdyby Robert wrócił do F1, ale nawet jeśli mu się to nie uda, to i tak będzie czymś wspaniałym jego powrót do jakiegokolwiek sportu. Nie oszukujmy się, oszukał śmierć, a teraz można śmiało powiedzieć, że oszukuje naturę (oczywiście przy pomocy lekarzy) :)

Giuseppe pisze...

Powrot w 2013 roku pewny? Juz kiedys to slyszalem, tylko zamiast 2013 byl 2012.
Z drugiej strony, gdyby mnie pytano o zdrowie przyjaciela, odpowiedzialbym tak samo. Troche glupio by bylo odpowiedzic, ze "moim zdaniem Roberta nie zobaczymy w 2013 w wyscigach".
W podobnym tonie od roku wypowiada sie Mikolaj S.
Jedynie Jacek K. mial odwage napisac cos co nie mija sie z prawda.

jurek krak pisze...

Witam
Moim zdaniem pytanie jest Gdzie a nie czy wróci.
Wybierze rajdy czy f1?
Wszystko zależy jaki zespół zaproponuje mu posade.
Jezeli z top 3 to zobaczymy Roberta ponownie na torach f1 jezeli słabsze zespoły to wybierze rajdy.
Jest jeszcze jeden powód przez który jest taka cisza
moze poprostu ma juz kontrakt podpisany i nie mozna tego ogłosić do konca sezonu ...
Robert jest zdrowy i moze spokojnie juz jezdzić w f1

Łbz pisze...

To dobrze, że na pewno wróci. Nawet jeśli to nie F1 to i tak będę go wspierał. Trzeba się cieszyć tym co jest :)

Lisek pisze...

Nowe zdjęcie Roberta https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/334195_3026534640710_2118254032_o.jpg

Yahoo pisze...

jurek krak powoli zachowujesz się jak te trolle. Cały czas piszesz to samo. I nie wiem czemu jesteś taki pewny, że Robert już może wrócić do f1. Ja też bym chciał żeby tak było i cały czas w to wierzę, ale nie jestem tego taki pewny. Który Ty raz pytasz czy Robert wybierze rajdy zamiast f1? Każdy już rzyga tym twoim pytaniem, zadawanym po 2 razy pod każdym newsem i zawsze tak samo. Kopiujesz to czy jak ?

Fabek pisze...

Piękna kultura panuje w studio polsatu. PARANOJA !!!

Piotrek pisze...

Studio Polsatu to masakra. Jedynie sensownie tam mówiący koleś to Kochański. A i tak Zientarski wbija mu się w pół zdania i nie pozwala dokończyć. Wydaje mi się, że nasz Maurycy zaczął się już lekko tym irytować. A wczorajszy tekst Borowczyka o "Pani Naturze" to całkowita żenada. Co on, do dzieci mówił?
@Lisek - skąd masz to zdjęcie? Jesteś pewny, że jest nowe?
@Giuseppe - mógłbyś wyjaśnić, dlaczego jesteś tak pewny tego, że "Jedynie Jacek K. mial odwage napisac cos co nie mija sie z prawda."? Z góry dziękuję :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

chris de saint pisze...

Info o Robercie ani pozytywne ani negatywne: jest, uśmiecha się, jeździ samochodem i to podobno bardzo szybko, chodzi naturalnie.
Ale prawą rękę świadomie chowa przed okiem postronnych.

Hubert TELECOM pisze...

Panowie spokojnie, strasznie tu nerwowa atmosfera. Zastanówcie się gdyby Kubica miał nie wrócić , od paru miesięcy by to ogłosił, dlaczego ano dlatego , ze po pierwsze i najważniejsze w każdej znanej telewizji i programach o F1 miałby pewny fotel aby wspólnie komentować wyścigi tak jak to jest teraz w Polsacie. Po drugie piszecie ze się nie przyznaje ze jest z nim zle aby czerpać profity z durnych informacji, nie prawda bo to są drobne pieniądze. Po tak dużych obrazeniach ten sezon musiał odpuścić, gdyz zabrakło i tak już dla niego miejsca , ale spojzcie na sezon 2013 który zapowiada się extra. Po pierwsze Kubica w spokoju przechodzi rehabilitację z najlepszymi lekarzami i przechodzi drobne operacje a po drugi spojrzcie ile robi się dla niego miejsca w F1, zacznę oczywiście od Ferrari gdzie Masa kolejny sezon ma fatalne wyniki i potrzebuje drugiego kierowcy jak nigdy dotąd aby w klasyfikacji konstruktorów wreszcie wygrać jakiś sezon. Po drugie nawet jeśli nie zaryzykuja z Kubica to Ferrari jeśli prodkupi kogoś z McLarena lub RedBula to w tych zespołach zwolni się jedno miejsce . Po trzecie nadal uważam ze w Lotusie nie zamknął sobie drzwi tylko uczciwie się dogadal ze nie da narazie rady ale gdy tylko będzie w stanie to wróci i teraz napewno za mniejsze pieniądze co wpłynie pozytywnie na budżet Lotusa a stworzy team marzeń Raikonen Kubica. I ma jeszcze miejsce w Mercedesie bo wyników Szumi nie zapewnił. W tym sezonie nie było tyle drzwi otwartych co w roku 2013 więc po co ma się spieszyć. Spokojnie Robert pracuj nad sprawnością bo wiem ze wrócisz. Rok 2013 to rok startów i dopracowane bolidu w którym zasiadziesz, a rok 2014 walka o tytuł . Powodzenia Hubert TELECOM.