Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 25 lipca 2012

Dwa zdjęcia, których już nie ma, film, ankieta i.. Heidfeld

Ostatnie zdjęcie (a raczej dwa zdjęcia) Roberta Kubicy, które pojawiło się w weekend ponownie ożywiło nieco dyskusję o szansach na powrót Polaka do motorsportu. Wyciąganie jednak wniosków z nich może okazać się zgubne. Oba najnowsze zdjęcia Roberta prezentuję poniżej, przypominam także jeden z filmów, prezentuję wyniki ankiety i przytaczam ciekawe słowa Nicka Heidfelda.


W ubiegły weekend wreszcie doczekaliśmy się "znaku życia" Roberta Kubicy - Michela Baldini, jedna z fanek motorsportu spotkała Polaka przy trasie rajdu Rally cita di Lucca w miejscowości Ponte a Moriano i zrobiła sobie z nim dwa, niemal identyczne zdjęcia. Co ciekawe, było to o godzinie 4:55 rano.

Wróżenie ze zdjęć

Wraz z opublikowaniem zdjęć przekazała ona, że po sposobie poruszania się Roberta nie było widać wypadku z lutego 2011 roku oraz że przyjechał na rajd własnym autem. Nie była ona jednak w stanie określić stanu ręki Kubicy, gdyż chował on ją.

Zdjęcia szybko obiegły internet, a spragnieni informacji o Robercie kibice szybko zaczęli je analizować. Tak naprawdę jednak analizować nie ma czego, gdyż na zdjęciach widać tylko dwie uśmiechnięte postacie. Pojawiły się oczywiście głosy, zwracające uwagę na dość mało wyścigową sylwetkę polskiego kierowcy, ale pamiętajmy, że nawet jeżeli na jego ciele jest kilka dodatkowych kilogramów, to w obecnej fazie jego powrotu jest to prawdopodobnie pożądane, a zrzucenie "nadprogramowych" kilogramów nie zajmie Kubicy wiele czasu i zrobi to z ogromnym zapałem, mając świadomość, że wraca do motorsportu.

Na żadnym ze zdjęć z kibicami Robert nie pokazywał prawej ręki - zawsze stając po ich lewej stronie. Jest to zapewne zabieg celowy, ale nie wyciągałbym również z tego żadnych wniosków. Co ciekawe, oba zdjęcia zniknęły już z Twitterowego profilu Pani Baldini, podobnie jak wszystkie posty dotyczące Roberta. Możecie je jednak zobaczyć poniżej.



Niestety, należy wspomieć, że w rajdzie, który obserwował Kubica doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęła jedna z załóg - para z Pietrasanta, którzy startowali w swoim drugim rajdzie w życiu. Na jednym z łuków drogi wpadli oni do głębokiej, niezabezpieczonej dziury, po czym ich samochód zapalił się, a oni, nie mogąc się z niego wydostać spłonęli.

Nick i nerwowe chwile z Kubicą

O Roberta Kubicę został ostatnio zapytany przez Przegląd Sportowy Nick Heidfeld. Niemiec wypowiedział się w swoim tonie, stwierdzając, że z żadnym innym kierowcą nie miał tylu "nerwowych sytuacji" co z Polakiem. Oczywiście dodał on jeszcze, że "tak to jest, gdy spotyka się dwóch równorzędnych kierowców". Mimo wszystko temu bezrobotnemu kierowcy, który ostatnio nieźle spisał się w wyścigu Porsche Supercup, bardzo żal jest Kubicy i ma nadzieję, że jednak uda mu się wrócić do motorsportu.

Co do tego jednak pojawiają się coraz większe wątpliwości i coraz częściej słyszy się plotki, że Robert może wkrótce ogłosić zakończenie swojej kariery w F1. Według mnie jednak taka sytuacja nie będzie miała miejsca, a nawet jeżeli nastąpi, to gdy tylko Kubica odzyska sprawność, taka deklaracja może stać się szybko nieaktualna.

Świetny film i ankieta

O to gdzie może wrócić Robert pytałem Was w ostatniej sondzie. Większość z głosujących nadal jest przekonana, że będzie to Formuła 1. Pytanie brzmiało następująco:
Według Ciebie Robert Kubica jest teraz bliżej powrotu do:
Formuły 1 290 głosów (41%)
Rajdów 218 głosów (31%)
Wyścigów GT 23 głosy (3%)
Kubica nie wróci do motorsportu 167 głosów (23%)

Dziękuję wszystkim głosującym za udział w ankiecie i zapraszam do kolejnej sondy.

Na koniec przypominam Wam dawno niewidziany film produkcji KuBikaTv - The Human, The Hero.


Źródło: Przegląd Sportowy, Twitter, YouTube

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl


85 komentarzy:

mkub pisze...

Zastanawiam się czy jest ktoś kto tak lubi Heidfeld'a jak on sam siebie :)

Mateusz Cieślicki pisze...

dacik - chwytliwa reklama, nic więcej, nie ma się czym ekscytować więc usunąłem.

dacik pisze...

Wcale się nie ekscytowałem. Tak jak napisałem wcześniej wrzuciłem to jako "ciekawostkę". Ale w sumie dobrze że usunąłeś mój wcześniejszy wpis bo mogło to doprowadzić do nadmiernej ekscytacji i rozpatrywania tego przez bardziej zaangażowanych fanów Roberta.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ok, sorry. Dla wyjaśnienia dodam, że chodziło o reklamę jednego z portali Formuły 1, która brzmiała "O Robercie wiemy najwięcej" i była to chyba reklama sprzed kilku lat.

jarku pisze...

Nie wiem czy czyta to Nick H., ale chciałbym mu powiedzieć: Nick, nie rycz, tylko zbierz zabawki i wracaj do domu, bo nie pasujesz do tej piaskownicy. Tu bawią się prawdziwi twardzi faceci.

Czemu w jego każdej wypowiedzi jest jakiś żal, uszczypliwość wobec Roberta, czasami nawet niesmaczny komentarz? Aż takie kompleksy?

Dawidu_AMG pisze...

To zdjęcie zdecydowanie nie wygląda na zrobione o godzinie 4:55. O tej porze robi się już jasno a tutaj - z tego co widzę - panuje mrok :D Zresztą, to chyba bez znaczenia, o której było robione. ;)

Piotrek pisze...

O jakich dwóch równorzędnych kierowcach mówił Heidfeld? Bo chyba nie chodziło mu o Roberta i o siebie? To kierowcy całkowicie dwóch różnych typów i nie muszę dodawać kto z nich jest lepszy. Jaki ten Heidfeld jest zapatrzony w siebie.
@Dawidu - kwestia tego kiedy jest jasno we Włoszech już była komentowana. Jak Ci się chce, to przeglądnij wpisy pod poprzednim tematem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

chris de saint pisze...

@Dawidu_AMG:
zdjęcia były robione z lampą błyskową. Efekt jest taki, że nawet jeśli jest jaśniejsze otoczenie łącznie z niebem w tle, to takie zdjęcie wyjdzie dokładnie tak jak widać powyżej. Jak masz aparat z lampą to zrób sobie zdjęcie np w pokoju w porze zmierzchu. Zobaczysz, że pierwszy plan wyjdzie oświetlony a tło ciemne jak w nocy:)
Zdjęcia są fajne, ale nic z nich nie wynika, no może poza dobrym nastrojem Roberta. Jemu nie tylko usta się śmieją ale tez oczy.
Czy to oznacza, że się szykuje do powrotu do kokpitu? Nie. On po prostu korzysta z tego, że może normalnie żyć i funkcjonować, jeździć autem, oglądać rajdy. Może w nich wystartuje kiedyś. Ale zapomnijcie, że się przymierza do fotela Ferrari czy jakiegokolwiek innego zespołu F1. Nie w nadchodzącym sezonie:(

HeavyRain pisze...

DAWIDU_AMG, o godzinie 5 we Włoszech jest jeszcze ciemno. Włochy to nie Polska.

DrOzda pisze...

http://www.timeanddate.com/worldclock/astronomy.html?n=157
trzeba było nie spać na geografii w podstawówce

lukas6007 pisze...

To że Robert wróci do motorosportu jest pewne (w mojej opinii) ale chciałbym zeby tym sportem bylo F1 Robert to najwiekszy talent w sporcie motorowym i gdzie by sie nie znalazl bedzie tam mistrzem, ciągle wierze ze uda mu sie przelamac przeciwnosci i powrocic z wielkim hukiem. A filmik jest genialny ;)

Fisiacz pisze...

Mały błysk, nowe info, jakieś zdjęcie i ponownie ekscytowaliśmy się czymś, co tak naprawdę okazało się drobnostką, na którą nikt normalnie by nie zwrócił uwagi.
Wydaje mi się, że Robert czuje się obecnie zupełnie prywatną osobą. Oczywiście trzeba to uszanować. Patrząc na kolejne "zajawki", mam odczucie, że powrót do profesjonalnego motosportu nie jest już możliwy. Do takiego półamatorskiego jak włoskie rajdy pewnie tak, ale coś mam wrażenie, że trauma po wypadku Roberta plus ostatnie tragiczne wydarzenie mogą go i do tego zniechęcić. Brak informacji o jakichkolwiek próbach czy testach nie naprawa optymizmem.

Dawidu_AMG pisze...

@DrOzda
W podstawówce, na geografii miałem o czarnoziemach ;D
Dzięki, że wyprowadziliście mnie z błędu ;)

ola pisze...

chciałabym móc jeszcze kiedyś zobaczyć takie akcje RK jak w tym filmiku, ale znowu LIVE, może być nawet na polsacie (podejrzewam, że wtedy byłabym nawet w stanie polubić komentarze pana Borowczyka :P).

tak z innej beczki, sytuacja sprzed tygodnia u mnie w domu: staram się namówić moją rodzinę, żebyśmy pojechali na Hungaroring w tym roku (ot, taki spontan), na co moja mama, która nigdy nie interesowała się motorsportem mówi 'pojedziemy w przyszłym roku, bo ja też chcę zobaczyć Kubicę na żywo'. ale mi się micha ucieszyła po tych słowach :)

Piotrek pisze...

Ale super tekst:-) Więc już wiesz, że Robert wróci w pzyszłym sezonie, a na dodatek pojedzisz na GP Węgier:-)
Myślę, że też komentarz Borowczyka nie będzie już taki zły, gdy Robert wróci.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jarku pisze...

offtopic: borowczyk jest spoko. pamiętajcie, że wyścigi ogląda garstka fanów f1 znających sie na tym, a reszta to kibice sportu, roberta i ich rodziny. opowieści o dyfuzorach, zużyciu opon oraz innych technicznych sprawach (w sumie to nudne jest) odstraszyłyby publiczność. a bez publiczności f1 w polski tv nie byłoby

Piotrek pisze...

Ale to nawet nie chodzi o to. Gdyby opowiadał o technicznej stronie F1 to nie miałbym pretensji. Ale on cały czas powtarza to samo. Radzę zajrzeć na Nonsensopedię, tam jest cały temat o nim utworzony.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jarku pisze...

nonsensospedia? a to jakieś źródło "jedynej i prawdziwej prawdy"? ;)

Ale Borowczyk zawsze zwraca uwagę na piękne kobiety, które są ciekawsze niż różnice w ustawieniu spojlerów :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Ostatnio jednak Pan Borowczyk się nie popisał. Hamilton (chyba) mówi przez radio: Perez just run just in front of me from pit lane - skarżąc się na Pereza, że zajechał mu drogę (za co z resztą dostał potem karę), natomiast tłumaczenie Borowczyka wyglądało następująco: "No tak, Lewis Hamilton również potwierdza, że nie da się jeździć przy tak rzęsistym deszczu".

jarku pisze...

i dzięki temu wyścig jest weselszy ;)

JJ pisze...

weselszy? :) ja osobiście mam czasami dosyć tego pseudo-komentowania ze studia Polsatu... najlepsze jest to, że Panowie Ci relacjonują wszystko na podstawie transmisji :) i być może, albo i wcale, nie zwracają uwagi na life timing, czego przyczyną jest mylenie bolidów i jakieś dziwne obliczenia. Taka prawda, że większość kibiców ogląda to tylko dlatego, że jest po polsku. Proponuję raz obejrzeć sobie angielską transmisję, gdzie na żywo relacjonuje się z pit lane, są wywiady, szczegółowe komentarze, obliczenia czasowe, spekulacje odnośnie zjazdów na zmianę opon.
Trochę odbiegliśmy od tematu wpisu. Co do Roberta to cieszę się, że wygląda dobrze i nadal mu kibicuję, ale jednocześnie nie "podpalam" się tak jak kiedyś, bo wiem, że ilość informacji jest ograniczona i trzeba czekać. Co do zdjęć, to tak jak większość osób tu na forum, zauważyłem, że są one wykonane w podobnym stylu jak pozostałe - ręka zasłonięta, ta sama praktycznie poza. Co nam to daje? Nic... Widzimy twarz Roberta i tyle. Uśmiecha się naturalnie jak każdy człowiek :P. Czasami mam wrażenie, że jest to ustawione - chodzi o podtrzymanie zainteresowania i danie znaku życia. Za każdym razem jest taki sam schemat - zdjęcie na którym nic nie widać - drobne info ogółu - drobne info na sokolim blogu (lub nawet nie) - cisza medialna - zdjęcie lub kolejna nic nie znacząca informacja - komentarze. POZDRAAAWIAM ! :)

dariusz nowicki pisze...

czy ktos posiada info kim jest Mike, ktory prowadzi bloga o powrocie Kubicy.
Czy on jest wiarygodny?
Mike pisze ze Kubica na 100% w ferrari hmm ciekawe .
darek

dariusz nowicki pisze...

czy ktos posiada info kim jest Mike, ktory prowadzi bloga o powrocie Kubicy.
Czy on jest wiarygodny?
Mike pisze ze Kubica na 100% w ferrari hmm ciekawe .
darek

Piotrek pisze...

Mike to oszust i bajkopisarz. Choć bardzo bym chciał, żeby się to sprawdziło to najlepiej zapomnij o tej wiadomości, o jego blogu i o samym Mika'u.

Szybkiego powrotu na tor Robert

pol_5ky pisze...

Przepraszam Mateuszu za poruszenie tematu niejakiego Mika, ale czu ktos nie moze w koncu zakonczyc tej farsy? Ten Pan miesza ludziom w glowach a zaden szanujacy sie dziennikarz nie wydal oficjalnej (negatywnej) opinina temat wirugodnosci tego znawcy f1. Osobiscie mysle ze on robi duzo zlego jesli chodzi o wizerunek Roberta. Czy nikomu to nie przeszkada? Czy tez moze sami, mam na mysli dziennikarzy, nie jestescie pewni co do tego kim on jest i jaka wartosc maja informacje przez niego podawane?

Keyusu pisze...

Jeszcze co do polsatowskiej relacji...może i nie jest idealnie (zbyt dobrze), może czasami wkurzają nas ich wpadki bo wygląda to tak jakby oglądali oni inny wyścig ale moim zdaniem trzeba to uszanować i cieszyć się, że Polska telewizja transmituje F1 bo jeśli zabraknie F1 w Polsacie to może być już dużo, dużo ciężej z obejrzeniem transmisji (wielu osobom zostanie tylko oglądać online co moim zdaniem nie jest takie fajne jak oglądanie w Tv). Ja się wręcz boję, że jeśli Kubicy nie zobaczymy w F1 w 2013 to i transmisje na Polsacie dobiegną końca...

Piotrek pisze...

Też się tego boję. Oczywiście doceniam, że mamy F1 w polskiej telewizji. Ale trzeba to rozgraniczyć z konstruktywną krytyką komentarza.

Szybkiego powrotu na tor Robert

lukas spruceman pisze...

martin brundle!! to najkepszy komentator f1 ! jak by on byl tylko tlumaczony na polski to w polsce bysmy mieli tyle fanow f1 co w anglii! nawet bez kubicy!

HeavyRain pisze...

MC znów zostawia posty dla siebie wygodne..skoro usuwasz posty innych, które wspominają innego autora bloga, to usuń też resztę (te pozytywne i negatywne), albo jest tu sprawiedliwość albo nie.

Heidfeld ma kompleksy i jakoś mam wrażenie, że mimo wszystko cieszy się, skoro go nie ma w F1 to i Kubicy też (jeszcze).

Ostry pisze...

@lukas spruceman, zgadzam się że martin brundle byłby świetny w tej roli... facet naprawdę wie co mówi i jego komentarz na żywo jest nie do pobicia. transmisje w bbc bez niego to już nie to samo, ale nieźle się odnalazł w sky.

brundle niejednokrotnie wyrażał się z uznaniem o robercie, również po wypadku - w tonie 'a pomyślcie co z tym samochodem zrobiłby kubica'.

pozdrawiam wszystkich
ostry

Fisiacz pisze...

Źle oceniacie Heidfelda. Facet dostał lanie od Roberta tylko w 2008 r. W pozostałych sezonach nie odbiegał mocno od Roberta a w ostatnim wspólnym sezonie był nawet lepszy. Można mówić, że Nicka wspierał zespół a Roberta nie itp. Ale punkty są punktami. Bez wątpienia Robert to nie przeciętny talent. Nicka najbardziej zdołowało to, że młody zawodnik z nikąd dorównał mu - wielce doświadczonemu kierowcy a w wspomnianym 2008 złoić mu tyłek. Ale opamiętajcie się - Hedfeld nie był złym kierowcą. On po prostu zatrzymał się na pewnym poziomie, który w 2011 był już za słaby na to, żeby się utrzymać w F1. Pytaniem otwartym jest także to, czy poziom Roberta z 2010 będzie wystarczający na 2013 o ile do tego dojdzie?? Czy zdoła go podnieść??

Piotrek pisze...

Heidfeld zatrzymał się na poziomie punkciarza. Jak to wspaniale ujmuje p. Borowczyk - rzemieślinka. Robert to fighter, dla, którego nie liczy się na jakiej pozycji jeździe. I nie mam wątpliwości, że poziom jaki pokazał w 2010 na pewno wystarczy do tego, żeby z powodzeniem rywalizować w 2013. Pytanie jest tylko, czy Robert wróci na ten poziom? Wierzę, że tak, że wszystko się uda i Robert znów będzie ścigał się w F1 jak za swoich najlepszych czasów. A zdania o Heidfeldzie już chyba nigdy nie zmienię. Jesli już to prędzej na niekorzyść.

Szybkiego powrotu na tor Robert

ola pisze...

muszę w tym miejscu o czymś napisać. odnosi się to do dość nielubianego tutaj bloga Mika. otóż w najnowszym poście napisał, to o czym pisaliśmy już tutaj kilka dni temu - o domysłach związanych z zakazem testów rajdówkami i udziałem w rajdach (chyba Piotrek rzucił pierwszy taką myśl). napisałam dokładnie takiej treści komentarz - że pisaliśmy już tutaj o tym - a rzeczony Mike nawet go nie opublikował... co jest nie tak z tym gościem? nie mam mu za złe, że mocno wierzy w powrót RK, ale takie cenzurowanie faktów, to już gruba przesada :/ do tej pory nie bardzo rozumiałam Wasze niektóre wypowiedzi na jego temat, ale chyba zaczynam łapać ;)

HeavyRain pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
ola pisze...

@HeavyRain - to samo robi Mike (mówię o komentarzach)

Jaros pisze...

Każdy pisze co czuje i myśli. Ja czuję, że możemy zapomnieć o Robercie w F1. Zbyt poważne obrażenia, zbyt liczne. Myślę, że prowadzący blog powinien zmienić jego nazwę zostawiając tylko pierwszy człon. Bardzo długo byłem optymistą, ale do tej pory nic nie wskazuje na powrót R do f1, w której najprostsza i podstawowa czynność - opuszczenie kokpitu - wymaga nie lada sprawności. Przestańmy się podniecać byle zdjęciem. Jeszcze trochę potrwa póki R pogodzi się z myślą o końcu startów w F1, a kiedy się pogodzi...wcale nie musi tego oficjalnie ogłaszać. Osobiście, życzę Panie Robercie zdrowia. Mogło być gorzej, dobrze o tym wiemy i my i Pan, szczególnie po ostatnich wypadkach podczas rajdów. Ta świadomość powinna nam słodzić wszystkie negatywne następstwa tego wypadku. Jeszcze jedna myśl która mnie nie opuszcza - sportowiec tej klasy i z takim poziomem umiejętności, talentu, nie powinien tam się znaleźć, bo to tak jakby Ronaldo, Messi czy inny wirtuoz futbolu pogrywał sobie od czasu do czasu w lidze okręgowej, gdzie częściej niż gdzie indziej pękają kości. Pozdrawiam wszystkich gości blogu, jego autora no i oczywiście Roberta Kubicę.

Mateusz Cieślicki pisze...

Prosiłbym o powrót do wątku głównego.

jarku pisze...

może niezbyt zgodnie z głównym wątkiem, ale wypadki podobne do Roberta, zdarzają się tez u nas na ulicach:
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,trasa-siekierkowska-opel-wpadl-na-barierki,53689.html

jarku pisze...

i jeszcze ten z poprzedniego roku:
http://www.tvnwarszawa.pl/ulice,news,barierka-przebila-toyote-na-wylot,33165.html

Ewa pisze...

Każdy kto zagląda na blog Mika obraza własną inteligencję.
@olu, na Twoje usprawiedliwienie przemawia krótki "staż" na tym blogu.
Jeśli chcesz zorientować się kim jest Mike zerknij tu do stycznia/lutego i zobaczysz jak to się wszystko zaczęło i co to za osoba.
@Piotrek.....chyba żartujesz....nie zaglądasz tam...PRAWDA?

Ewa pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Fisiacz pisze...

Mike może mieć poważny problem i nie powinniśmy się z niego śmiać. Człowiek przeżył bardzo ciężki zawód - jego idol popadł w poważne kłopoty i nie widać ich końca. Na początku zaglądał tu, bo miał nadzieję na szybkie i przede wszystkim dobre informacje. Życie sprawiło, że nie ma ich zbyt wiele i nie są do końca dobre. Stworzył więc sobie własną wersję rzeczywistości i myślę, że niestety w nią wierzy. Kto wie, czy sam nie czyta własnego blogu i myśli - "jest dobrze, idzie ku lepszemu". Poczytałem wczoraj jego posty i pomyślałem, że to nie jest oszust i bajkopisarz, tylko człowiek z poważnym problemem. Z drugiej strony głupi nie jest - jego fantazja jest rozbudowana i kreatywna. Proponuję także nie obrażać tego człowieka. Nie możemy mu pomóc...

MorganF1 pisze...

Co do blogera Mika to ja mam taką teorię (przepraszam jeśli już ktoś to tutaj pisał): facet studjuje albo zajmuje się psychologią - pisze magisterkę może? - coś o możliwościach maniupulacji opinią publiczną przez nowoczesne media. Sprytnie tworzy z domysłów kolejne sensacyjne niby posty. Wstawia jakieś zmontowane fotki, pisze że już niedługo itp. Ale żadnych faktów na potwierdzenie swoich tez nigdy nie przedstawia. To pokazuje jak łatwo manipulować chcącymi w coś wierzyć ludźmi. A czemu nikt z podpisujących się z imienia i nazwiska dziennikarzy ze środowiska nigdy go nie zdyskredytował? Bo żaden nie jest na tyle mocno uzbrojony w aktualne informacje na temat Roberta żeby to zrobić. Raz tylko tutaj jakiś internauta przedstawił wyniki swojego dochodzenia wskazujące na polskie Myślenice ale to się jakoś do świadomości ogółu słabo przebiło.

Mateusz Cieślicki pisze...

Bardzo Was proszę o powrót do właściwego tematu bloga.

jarku pisze...

Mateusz, a co tu pisać na temat twojego wpisu? Dopisywanie teorii czemu fotki zniknęły jest bez sensu, o nicku napisano już wystarczająco w historii internetu, pozostaje nam jedynie kwestia reklamy "grepolis" ;)

a temat mika zawsze potrafi rozruszać towarzystwo ;)

science pisze...

Witam, ja chciałem nawiązać do tematyki z niedalekiej przeszłości.
Kilka postów wcześniej ktoś wkleił moją rozmowę z Roberto Chinchero. Pominął jednak najważniejszą kwestię, która została poruszona na samym początku rozmowy. Zapytałem Chinchero czy może powiedzieć czy KUB testował symulator F1 czy GP2. Powiedział: "I don't think so". Kwestia interpretacji, ale pytanie było jasno postawione...
Pozdro

ola pisze...

@Ewa - nie jest ważne na jakie strony zaglądasz, tylko czy wierzysz w to, co jest tam napisane :) ja na tym blogu jestem w sumie od początku, tylko nie udzielałam się na forum do tej pory. na blog Mike'a weszłam pierwszy raz 3 dni temu - zobaczyłam, oceniłam, mam już swoje zdanie. komentarz tam chciałam zamieścić tylko dlatego, że gość przypisał sobie nasze pomysły/domysły i podał to jako pewnik (co mnie właśnie wkurzyło). wcześniej tam nie zaglądałam po pierwsze - bo widziałam co piszecie i stwierdziłam, że to nie ma sensu raczej, po drugie - z braku czasu ;)

Dawid pisze...

Zapytałeś który symulator testował..bo lekarz powiedział że f1, na co Chinchero odpowiedział i dont think so, i że lekarze powinni zajmować się leczeniem, a nie gadać na tematy na których się nie znają. Chinchero odpowiedział że nie uważa żeby Robert testował symulator F1, a to już wiedzieliśy od dawna.

Ewa pisze...

@ola
to nie tak :), trzeba pamiętać jaka była geneza powstania tamtego "bloga".
Facet wymyślił sobie, że skoro Mateusz ma takie grono czytelników (ilość wyświetleń) i jakieś z tego powodu profity, to każdy może założyć blog, pisać cokolwiek a czytelnicy i tak się znajdą.
Zaczął pisać tu sugerując, że posiada najlepsze wiadomości z Włoch.Okazało się, że pisze gdzieś z południa polski.Zaczął promować siebie, zrobił zadymę na blogu Mateusza, chciał nas podzielić i ściągnąć do siebie.
Oszukuje ludzi świadomie i z premedytacją licząc, że odpowiednia ilość naiwniaków zawsze się znajdzie.
Niestety, odwiedzający Mika ludzie udowadniają, że miał rację.

jarku pisze...

Ewa, ja chętnie wchodzę na jego blog, bo tam zawsze jest pozytywna informacja - nawet jakby Robert wystąpił w tv i powiedział, że nigdy już nie wsiądzie (a tfu przez któreś tam ramię) do bolidu, to i tak u Mikea pojawiłby się news dementujący to i zrzucający winę na złe zrozumienie słów Roberta :)

sam prowadzę blog i chętnie was z przeciągnę z blogu Mateusza do siebie :) :)

Auto pisze...

Dane niejakiego Mike'a zotały jakiś czas temu upublicznione w jednym z komentarzy strony eurosportu jak dobrze pamietam. Identyfikacja danych osobowych o tyle jest trudna, ze osoby o takim nazwisku w mieście jakie zostało podane występują w ilości ok 70. Dane również mogły zostać sfałszowane przy każdej dowolnej rejestracji.
Wyniki poszukiwań są naprawdę różne i faktycznie może być tak,że ktoś je na swoje potrzeby spreparował:)
Sadząc po treści gość jest niezły, ale nie idealny. Równie dobrze może być gimnazjalista jak i dorosłym człowiekiem.
Z pewnością czyta to forum. Nawet analiza jego IP z naszego pułapu może nic nie dać jeśli ma TOR. Nie ma co się napinać na niego, bo on żyje z tego,ze się o nim gada. Ma swoich ziomków co bija mu brawo, a niewygodne posty nie sa przez niego publikowane na blogu.

ola pisze...

@Ewa - jeszcze raz powtarzam - nie jest ważne na jakie strony się wchodzi, tylko w co się wierzy. mnie osobiście blog Mike'a trochę śmieszy, wczoraj siedziałam z moim narzeczony i zarykiwaliśmy się ze śmiechu :) wychodzę z założenia, że wszystko, co nas bawi, jest ok ;) czym innym jest mój stosunek do całej tej sprawy powrotu Kubicy do F1 - swoje zdanie mam i albo ono się potwierdzi albo zweryfikuje w przypadku jakiegoś oficjalnego wystąpienia RK.

timmy! pisze...

Ten cały Mike to klasyczny mitoman i maniak. Pierun go wie co jeszcze siedzi mu we łbie. Zrozumiałbym człowieka gdyby na blogu miał reklamy i w ten sposób żerował na frajerach. Ale w tym przypadku mamy doczynienia z osobnikiem o zaburzeniach psychicznych. Troll to mało powiedziane.

Ewa pisze...

@jarku :)
już Cię rozumiem :)

Stig pisze...

Mnie ciągle zastanawia dlaczego Robert nie pokazuje prawej ręki, wiem ze nie nalezy wyciągac jakis wielkich wniosków, ale moim zdaniem poprostu ta ręka jest wciąz w zlym stanie by prowadzic bolid,na tyle operacji pewnie ma wiele blizn :/ W sumie nie powino to dziwic, ale to miliczenie z miesiąca na miesiąc jest coraz bardziej irytujące, nie wiem czy na rok 2013 Kubica wróci do bolidu, ale to milczenie wciąz daje nadzieje. Jedno jest pewne jak Kubica nie wróci do F1 to zajmie sie rajdami, albo bedzie startował w jakis innych seriach.

Co do słów Nicka to nie trzeba dodawac kto wygrał dla BMW wyscig i Pole Position :D Kubica zawsze byl lepszy od niego :)

Fabek pisze...

Tak z ciekawości sobie sprawdziłem co tam smarujesz @jarku, i bardzo mi się podoba ! Fenomenalnie się czyta. Aż się oderwać nie mogę :)

Tom pisze...

Mike a jaka jest różnica między tymi blogami, tak głupoty wypisuje autor bloga, a na tym blogu głupoty piszą kibice.
Jaki powrót Roberta, jakie wstydzenie się ręki, jeszcze do was nie dotarło, Robert już nie wróci do F1, a wy żyjecie nadziejami, wiarą, a idol ma kibiców daleko w du...e.
A tłumaczenie o powrót i słynne... co miałbym powiedzieć jak sam nie wiem... Panie Robercie wystarczyłoby... pozdrawiam i trzymajcie kciuki.

Wojtki pisze...

http://f1zone.pl/news/14098/znamy_wstepny_plan_przygotowan_na_sezon_2013.html
Ciekawa końcówka artykułu : ''Jeśli miałoby tak się stać to testy zaczną się tydzień wcześniej. Tu jednak pojawia się problem z torem w Jerez, gdyż jak informują niemieckie media, 5 lutego obiekt jest zarezerwowany dla kogoś innego.''
Kto inny w tym czasie mógł zarezerwować sobie Jerez kiedy to są zawsze testy F1 ? Czyżby ta osoba o której myślę ? ; DDDD

Fabek pisze...

Aż mi ciśnienie skoczyło @Wojtki.

A teraz Mateusz, przeszperaj internet jeśli możesz, i znajdź czy kiedykolwiek ktoś rezerwował sobie tor podczas testów F1 i po co. Jeśli to pierwszy taki przypadek, to albo niemieckie media pieprzą głupoty, albo coś się dzieje ;)

Ewa pisze...

@raione2000
MC nikogo nie oszukuje, Czy Ty nie widzisz różnicy?.Człowiek który pracuje zarabia pieniądze, ten który oszukuje może być porównany ze złodziejem.Ten blog to praca Mateusza, tamten to ograbianie ludzi - ja tak to widzę.

Marcin pisze...

http://autosport.sapo.pt/robert-kubica-recupera-lentamente=f107108?utm_source=twitterfeed&utm_medium=twitter Sprawdźcie

mucha1982 pisze...

No to tłumaczymy Panowie i Panie.
Taka ważna informacja na autosport a tu cisza....

ola pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
KorK pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
KorK pisze...

Jednak nie aktualne :(
http://www.przegladsportowy.pl/Inne-dyscypliny-Sebastien-Loeb-chwali-Roberta-Kubice,artykul,63885,1,352.html

Robert w tej samej bluzie i czapce-rok 2009 :/

Mateusz Cieślicki pisze...

Jest tu cisza, bo niezbyt wiem co w tej informacji jest odkrywczego. Wszystko już wiemy, a zdjęcie jest bardzo stare...

KorK pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
KorK pisze...

Co do informacji "Wojtki"....
Kimi też przed oficjalnymi testami..testował :D

Wojtki pisze...

Ciekawsze wydaje mi się to, kto zarezerwował sobie Jerez w okresie testowym przez co zmienia się data dla F1... Jak ja bym chciał , żeby był to Robert ;) No bo kto by wtedy testował ? Wątpię w inną serię... to musi być ktoś prywatnie. Testy Giermaziaka w okresie testów przed sezonowych ? Na 99% nie... a więc kto ?

mucha1982 pisze...

Zwracam honor Panie Mateuszu. Ale te prywatne testy to ciekawa informacja...oby to był Robert.

KorK pisze...

Może Heidfeld ? :D

Mateusz Cieślicki pisze...

Wiecie, co zaraz powiem... To nie Robert, nie ma się co nakręcać

kubica pisze...

Może być to nawet Robert, ale przecież jak nie będzie zdrowy to i tak do bolidu nie wsiądzie, tyle, że zabulą za wynajęcie toru. Do początku roku jeszcze daleko.

Piotrek pisze...

Myślę, że nie wynajmowaliby toru, gdyby Robert nie mógł testować. Nie wiemy czy to Robert. Trzeba sprawe obserwować, ale nie wpadać w euforię.

Szybkiego powrotu na tor Robert

kubica pisze...

Jeśli właśnie wtedy miałby odbyć jego pierwsze testy za kierownicą F1, to moim zdaniem jest to "delikatnie" za późno.

Giuseppe pisze...

Panie "kubica", wez zmien Pan nick na inny, bo nie jestes Kubica, a ktos moze Cie za takowego wziac ;)

kubica pisze...

Gdybym wiedział jak to zrobić, to czemu nie :D

Piotrek pisze...

Poszukaj w ustawieniach konta:-) Albo załuż nowe.

Szybkiego powrotu na tor Robert

kubica pisze...

Piotrek, przeczytaj dokładnie swój komentarz i się nad nim zastanów ;p

Piotrek pisze...

Nie widzę w nim nic złego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

hobbit72 pisze...

Piotrek, kubicy pewnie chodzi o załOżenie ;-)

Piotrek pisze...

Aha, teraz też to widzę:-) Ale masakra. Jednak w wakacje mózg się wyłącza.
Robert był na pogrzebie załogi, która zginęła w niedzielę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Keyusu pisze...

Zgadza się... jak coś to link:
http://sport.onet.pl/f1/robert-kubica-na-pogrzebie-ofiar-wypadku-w-rajdzie,1,5200809,wiadomosc.html

meduza pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
meduza pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.