Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 5 czerwca 2012

Kubica z dwiema małymi protezami i po testach w symulatorze [aktualizacja czwartek godz. 18]

Poznaliśmy szczegóły niedawnej operacji Roberta Kubicy. Podczas zabiegu z 25 maja Polakowi wszczepiono dwie małe protezy, które mają mu pomóc w dokończeniu rehabilitacji. Zabieg został przeprowadzony po testach w symulatorze i sprawić, że Kubica będzie mógł pokonywać lewe zakręty bolidem wyścigowym.

Dzisiejsza informacja, wbrew temu, co piszą niektóre media, dotyczy zabiegu z 25 maja. Wtedy wiedzieliśmy tylko, że się on odbył i że lekarze zajmowali się podczas niego łokciem kierowcy. Teraz włoski serwis larena.it dotarł do większej ilości szczegółów tej operacji.

Przeprowadził ją doktor Ruggero Testoni w Casa di Cura Pederzoli a Peschiera del Garda w Veronie. Zabieg, tak, jak wszystkie poprzednie Roberta, zakończył się pełnym sukcesem. Lekarze wszczepili podczas niego dwie małe protezy w łokieć krakowianina, tak aby był on w stanie wykonywać pełne ruchy kierownicy przy skręcie w lewo. Decyzja o zabiegu została podjęta po kilku testach w symulatorach niższych serii. Podczas nich Polak nie był w stanie wykonywać pełnych skrętów kierownicy w lewo i musiał pokonywać lewe zakręty trzymając kierownicę tylko jedną ręką.

Jak podał TVN24 podczas zabiegu lekarze wstawili Kubicy dwie mini-endoprotezy nasady kości promieniowej i główki ramiennej. Kubica nie ma już raczej problemów ze zginaniem łokcia, jest jednak problem z rotacją. Staw łokciowy składa się bowiem z dwóch stawów ramienno-łociowego odpowiedzialny za zginanie w łokciu oraz malutkiego stawu promieniowo-ramiennego, odpowiedzialnego za ruchy rotacyjne w łokciu (tzw.nawracanie-odwracanie​), które odbywają się we wgłębieniu małej głowy kości promieniowej, w którym obraca się malutka główka kości ramiennej i właśnie w ich miejsce wszczepiono implanty . Mają one zapewnić pełną ruchliwość tego stawu. Przypomnijmy, że łokieć Kubicy był całkowicie roztrzaskany podczas wypadku w Ronde di Andora.

Testy w symulatorze, jakie Robert przeszedł były już zapowiadane. Prawdopodobnie był to symulator Dallary. Pisałem o tym ponad 2 miesiące temu. Ich przeprowadzenie to pozytywny sygnał, ale operacja oznacza, że na powrót Kubicy przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Kubica walczy o powrót, a tak poważny zabieg oznacza, że chodzi o powrót do pełni formy sprzed wypadku, a kierowca nie uznaje półśrodków w swojej drodze do F1.

Widać jednocześnie, że jedyną przeszkodą pozostaje łokieć, a nadgarstek i palce Kubicy działają już sprawnie.Kubica, który mieszka w Toskanii, będzie teraz pracował nad odzyskaniem sprawności w klinice nieopodal Werony.


Aktualizacja środa godz. 10:

Serwis L`Arena.it podał więcej szczegółów dotyczących operacji Kubicy. Lekarz, który ją przeprowadzał poznał Polaka dzięki znajomości z jednym z mechaników, zajmującym się samochodami rajdowymi Kubicy. Na podstawie testów w symulatorze doktor postawił diagnozę dotyczącą braku skrętu przedramienia i postanowiono przeprowadzić operację. Trwała ona 2,5 godziny, a przeprowadzili ją Paolo Tinazzi Martini i Testoni.

Kubica ma teraz stawiać się co 3 dni na kontrolę operowanej ręki. Lekarz powiedział, że w ciągu 1,5 miesiąca wszystko powinno się ustabilizować, a potem zostaną podjęte decyzje o dalszych krokach.

Aktualizacja godz. 18

Być może jutro dowiemy się czegoś więcej na temat aktualnego stanu Roberta Kubicy i niedawnych wydarzeń, gdyż sporo miejsca poświęci mu najnowsze wydanie magazynu Autosport. Tytuł tekstu o Polaku brzmi: "Kubica - dlaczego będzie ponownie jeździł". Prawdopodobnie w tekście zostaną przytoczone poprzednie kontuzje Polaka oraz hart ducha, jakim wykazywał się nie tylko podczas wcześniejszych i obecnej rehabilitacji, ale również podczas swojej drogi do F1.

Co ciekawe, nadtytuł tego tekstu brzmi: "Zapomniana gwiazda F1". Jednak nie dla wszystkich zapomniana. Poniżej możecie zobaczyć okładkę jutrzejszego numeru. Jak tylko uda mi się dotrzeć do treści tekstu, opiszę go na blogu.


Aktualizacja czwartek, godz. 12

Zapowiadany artykuł magazynu Autosport nie przyniósł nam wielu przełomowych informacji dotyczących Roberta Kubicy. Najważniejszym wydaje się być cytat wypowiedzi Polaka, w którym stwierdził on, że nie ma sensu jego rozmowa z dziennikarzami skoro wie, że nie będzie w stanie odpowiedzieć na pierwsze pytanie, które według niego brzmiałoby: "Robert, kiedy wracasz?", a on nie wiedziałby jak na nie odpowiedzieć.

Aktualizacja czwartek godz. 18



Jak napisano w artykule Autosportu, dopiero w ciągu najbliższego miesiąca zostaną podjęte dalsze decyzje dotyczące dalszej rehabilitacji Roberta Kubicy. Według dziennikarzy, lekarze nie powiedzieli jeszcze Polakowi, że będzie w stanie wrócić do ścigania, ale również nie wykluczyli tego. 


Poza tymi informacjami, w tekście nie zawarto niczego, o czym byśmy nie wiedzieli. Nie bezpośrednio (Kubica close friend) zostają przytoczone słowa Cezarego Gutowskiego o zainteresowaniu zespołów Robertem. Zobaczyć można go tutaj i tutaj.

Nadal pozostaje kilka kwestii spornych, dotyczących Kubicy, np. to czy testował w symulatorze F1 czy niższej serii. Bardzo ważne informacje płyną w tej kwestii z wywiadu z doktorem Testonim, który przeprowadzał operację Kubicy. 

Zgodnie ze słowami lekarza zabieg odbył się 25 maja, a wcześniej została przeprowadzona symulacja w symulatorze F1, która miała na celu sprawdzenie, jakich ruchów Kubica nie może wykonywać i w jakim zakresie należy wykonać zabieg. Możliwość tych ruchów została dzięki niedawnej operacji przywrócona, teraz, za około miesiąc, zostanie podjęta decyzja, czy potrzebne są kolejne małe zabiegi.

Wywiad możecie zobaczyć poniżej, już teraz jednak zapowiadam, że jego nieco szersze tłumaczenie oraz podsumowanie wszystkich wydarzeń minionych kilku dni z podkreśleniem tego co najważniejsze i najpełniejsze, ukaże się jutro rano na blogu. Zapraszam.


Za pomoc w tworzeniu wpisu dziękuję Joannie, Andrzejowi i karluum.

Źródło: larena.it, TVN24, Autosport, sokolimokiem.tv,

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

227 komentarzy:

1 – 200 z 227   Nowsze›   Najnowsze»
Adrian pisze...

mam nadzieje że po tej operacji zobaczymy roberta podczas jakiś oficjalnych testów

Yahoo pisze...

Też czytałem to. Czyli wychodzi na to, że te testy w symulatorach mogły się odbyć naprawdę, a Mateusz napisał, że "wiemy, że się nie odbyły na pewno" czy jakoś tak. Czasami nie warto być tak pewnym w 100%.

No to chyba Robo wychodzi już na ostatnią prostą. Gdzieś pod artykułem o tej operacji przeczytałem bardzo ładny komentarz:

"Gdyby zdobył mistrzostwo świata trzy lata temu, za parę lat nikt by go nie pamiętał. Jeśli wróci po wypadku i zdobędzie mistrzostwo świata... pamięć o nim przetrwa na wieki... "

No nic, ale nadal pozostaje nam tylko czekanie.

Auto pisze...

yahoo super cytat:)

KamilF11994 pisze...

Serce się raduje czytając takie informacje :)))
Czekamy na wiecej inf. :)

tylko4kolka.blogspot.com pisze...

A jednak testy w symulatorze już były...myślę, że operacja nie była aż tak poważna - niedługo dowiemy się co jak i gdzie:) Robert jest już naprawdę na ostatniej prostej - będzie dobrze Koledzy i Koleżanki :)

KamilF11994 pisze...

W tym kontekście zastanawiają mnie ost. słowa chyba Czarka Gutowskiego odnośnie tego iz ewentualna decyzja o jeździe w sezonie 13 musi byc podjęta do końca sierpnia,moze nie tyle zastanawiają co wręcz ciesza bo mniej lub bardziej udolnie skleja m się to w jedna całość :)

Vaviorky pisze...

W takim razie chyba nic nie stoi na przeszkodzie w powrocie do samochodu wyścigowego :)

KamilF11994 pisze...

Mateusz sa moze inf. jakieś przecieki z tego w czyim symulatorze odbyły sie te jazdy? :)

maximus040881 pisze...

Ciekawe ile trwa rehabilitacja po takim zabiegu? Szkoda że nie podali bo skoro robią 100 takich zabiegów co rok to pewnie jakąś wiedze mają.

EnZo pisze...

Tak jak mi wujek google tłumaczy artykuł na ansa.it to faktycznie Robert dostał pełna endoprotezę łokcia.

Jeżeli był to potrzebny krok w stronę powrotu to wierzę ze był on dobrze przemyślany i zabieg ten pomoże Robertowi w powrocie.

Ciekawe co to za symulator F1 ;)

Robert zdrowiej dalej !!

kubica_odezwij_sie pisze...

Straciłem już nadzieję na powrót, ale te informacje są bardzo pozytywne. Szok. Jeśli Kubica wróci, nie ma rzeczy niemożliwych.

Adam Majewski pisze...

To ucina wszelkie spekulacje na temat niemożności powrotu ROberta do F1. Pojeździł na symulatorze F1 i zdecydował że dobrze byłoby poprawić jeszcze ten łokieć. Tak też się stało. Myślę że wszystko jasne. Może stąd też ten spokój w Ferrari wiedzą na jakim etapie jest Robert może nawet udostepnili mu symulator więc po prostu w spokoju czekają !

Bartek_Rasta pisze...

Mikołaj Sokół na swoim blogu napisał, że z jego informacji wynika, że dotychczas Robert testował na symulatorze niższych klas, a nie Formuły 1. Pewnie lekarz nie dostrzegł tej subtelnej różnicy ;-) Dla niego formuła to formuła ;-)

Ale wieści jak najbardziej pozytywne.

Pozdrówka dla Roberta i jego fanów ;-)

KamilF11994 pisze...

@Bartek_Rasta dzieki za info. w sumie dopiero teraz zajrzałem na blog Mikołaja :)
Nie mniej jednak nie umniejsza to bynajmniej w niczym tym b.dobrym informacja bo chodziło tutaj przede wszytskim o zasymilowanie tej przestrzeni w ciasnym kokpicie pod katem mobilności łokcia i wyciągnięcia jakis późniejszych ,,konsekwencji'' co jak widac zdało egzamin :)

Tomy pisze...

@Bartek_Rasta. Symulator to symulator. Ważne że już na poziomie takiego symulatora byli w stanie stwierdzić co jest nie tak.

Krok po kroku. Jak widać nie było sensu wsiadać do profesjonalnego symulatora, bo na to jest po prostu jeszcze za wcześniej.

Wychodzi na to że Robert powoli wychodzi z tego. Oby zdążył na sezon 2013. Rehabilitacja to jedno. Ale są jeszcze testy na różnych szczeblach, powrót do formy. A to trwa. Liczę na talent Roberta, dzięki któremu będzie w stanie zdążyć z tym wszystkim.

Joanna pisze...

Czyli jednak ten czytelnik komentujący pod artykułem z IVG,że Kubica już testował bolid pisał prawdę.
(wczoraj cytowałam jego wypowiedź)

jarosake pisze...

Jakoś nie czuję się zaskoczony tymi testami ;D Kto jak kto, ale Robson przezwycięży wszystko.
Forza Roberto!!! Dasz radę!

jarosake pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
SENIG pisze...

uważam osobiście ,że jednak ciężko będzie wrócić Robsonowi na tor , oby tylko ta mam nadzieję ostatnia operacja pomogła mu i przyniosła oczekiwany rezultat

jarosake pisze...

Aśka, On testował w symulatorze, nie w bolidzie. Chociaż kto Go tam wie ;P

Mateusz Cieślicki pisze...

hej, hej, hej - CHWILA!
(i dziwię się, że podejmuję taką reakcję po poście Joanny)

Proszę nie pisać, że Kubica już jeździł bolidem!

Dzisiejsza informacja pokazuje właśnie i udowadnia ostatecznie, że takich testów nie było! Nikt przy zdrowych zmysłach nie dałby Kubicy bolidu podczas gdy nie może on pokonać zakrętu trzymając kierownicę dwoma rękami.

I powtarzam - bez hurraoptymizmu, to był poważny zabieg, ale widać, że walczą.

Bartek_Rasta pisze...

KamilF11994, Tomy: Ja też strasznie się ciesze z tych wiadomości i wcale nie chcę umniejszać ich wartości. Chciałem po prostu przytoczyć wypowiedź Mikołaja, żebyśmy nie musieli się zastanawiać, w którym zespole używał symulatora ;-)

Joanna: To nie był bolid tylko symulator niższej serii wyścigowej, więc ciężko uznać tamten komentarz za jakiś szczególnie wiarygodny.

Yahoo pisze...

Ale przecież musieli wejść do symulatora żeby wiedzieć czy się zmieści z tym łokciem czy nie i to jest oczywiste. Przecież na oko nie mogli być pewny czy tam wejdzie czy nie.

Jacek pisze...

Przepraszam ale jakoś nie podzielam Waszego optymizmu. Chyba czas zejść na ziemię.

Bartek_Rasta pisze...

Yahoo: Właściwie już dawno o tym się mówiło, bo skąd niby wcześniejsze informacje o tym, że przez ten łokieć są problemy ze zmieszczeniem się w bolidzie? Niemniej jednak mnie cieszy bardziej wypowiedź tego lekarza, bo od bardzo dawna nie było tak konkretnych informacji wskazujących na to, że walka o F1 nadal trwa, a to najważniejsze. Rezultatów tej walki pewnie nikt nie jest w stanie przewidzieć na 100%. Ale pożyjemy zobaczymy. Przynajmniej nadzieja dalej nie umarła ;-)

Magelot pisze...

Jest dobrze. Podtrzymuję moje wcześniejsze przypuszczenia. Pod koniec czerwca mogą odbyć się testy na torze w bolidzie niższej serii. Co do wcześniejszych prób na symulatorze, to z pewnością nie był to żaden należący do zespołów F1 - Robert nie będzie chciał odkrywać kart przed zespołami. Najpierw sam się sprawdzi na neutralnym gruncie (Dallara), a potem dopiero testy w zespołach.

ada pisze...

Choćbym miała czekać 500 lat na powrót Kubicy to czekać będę. Pod względem wytrwałości jest niesamowity. I myślę, że za to wlaśnie jego najwierniejsi fani go uwielbiają. Kubica- bo boju! I szybkiego powrotu na tor F1.

chris de saint pisze...

Ta wiadomość potwierdza całkowicie fakt, że w tym sezonie Roberta w bolidzie na torze nie zobaczymy.
Życzę mu, aby po zakończonej rehabilitacji pomyślnie przeszedł testy FIA i odzyskał licencję kierowcy F1. Jak wszystko pójdzie idealnie, to znajdzie miejsce w F1 w 2013 ale z pewnością nie w czołowym zespole. O Ferrari zapomnijcie, tam w kolejce czeka połowa obecnej stawki, z Vettelem, Rosbergiem i Hamiltonem na czele.

jarosake pisze...

@MC
"Nikt przy zdrowych zmysłach nie dałby Kubicy bolidu podczas gdy nie może on pokonać zakrętu trzymając kierownicę dwoma rękami.".

Bez przesady. Ostatnio bolidem RedBull-a śmigał skoczek narciarski. Według ciebie, powierzenie bolidu Kubicy, nawet niemogącemu wykonać pełnego skrętu w lewo, byłoby bardziej ryzykowne i świadczyło o "postradaniu zmysłów"???
Przypomnij sobie Eau Roge i to jak Robson pokonywał go Renówką z F-dukt.

Ewa pisze...

@Jacek
schodź, przecież nikt Ci nie broni :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Również nie mogę pojąć wielkiego entuzjazmu, jaki zapanował po tej informacji. Konieczność wstawiania elementów obcych według mnie nie jest pozytywem.

Wiem, że pewnie ucieszyły Was testy w symulatorze, ale szkoda, że ich wynik wymusił operację.

jarosake - ale teraz jest inaczej - teraz muszą uważać, bo nadal trwa rehabilitacja. Kiedy był zdrowy w każdej chwili mógł kierownicę złapać.

Dzisiejsza informacja potwierdza, że Kubicy w bolidzie nie było i będę się tej wersji trzymał. Wszyscy pamiętamy jaki był plan - najpierw symulator, potem jazdy "na żywo"

anwod pisze...

nareszcie cos oficjalnego. natomiast spokojnie z tymi testami. po takiej operacji trzeba troche czasu na rehabilitacje, a testy w bolidzie zdecydowanie nie w ciagu miesiaca czy dwoch. czasu bardzo malo, zeby tylko zdazyl. Swoja droga ciekawe dlaczego czekali tak dlugo z przekazaniem informacji. przychodzi mi tylko jedna odpowiedz do glowy-chcieli byc pewni efektu, ze nie ma komplikacji itd
robo...cop, jesli wroci do scigania to przy kazdej stluczce bede zamieral i zastanawial sie czy nie zdejmie kierownicy razem z reka :-) jeszcze wiecej nerwow :-)

Robson pisze...

Gdzie w informacji podanej przez Ansa jest wspomniane o tym że operacja odbyła się 25 maja??
Tak naprawdę wiemy tylko że taka operacja się odbyła, ale kiedy to miało miejsc pewnie dowiemy się w swoim czasie.

Tomy pisze...

@anwood - zabieg miał na celu m.in. wzmocnienie ręki. Na ewentualne kontuzje ta zdrowa ręka jest tak samo narażona jak i ta wzmocniona.

Nie ma co narzekać. Ryzyko zawsze istnieje, ale to ryzyko trzeba zminimalizować i oby poważniejsze stłuczki już omijały Roberta.

Bluff pisze...

Jak dla mnie ta operacja wygląda na ostatnią deskę ratunku. Wóz albo przewóz.
Optymistyczne jest to, że dowiadujemy się o niej oficjalnie od lekarza - może to wskazywać na to, że się udała.

Mateusz Cieślicki pisze...

Bluff - zgadzam się, to jest tego typu operacja.

Robson, a widzisz może w źródle informacji ANSA?

Andrzej pisze...

tvn24 :"Polegała na wszczepieniu dwóch protez: nasady kości promieniowej i główki ramiennej.:
nie wiem co to oznacza ale może prawdziwy fachowiec się wypowie.

Bartek_Rasta pisze...

Mateusz: Z tej informacji wynika, że rehabilitacja Roberta nie utknęła w martwym punkcie i da się jeszcze coś zrobić. Bałem się bardziej info o tym, że nie ma możliwości poprawy sprawności ręki, wiec teraz te wieści przyjmuję z ulgą i pewną radością.


Mikołaj Sokół napisał na swoim blogu:
"To wystarczyło, aby przekonać się o konieczności przeprowadzenia kolejnego zabiegu, którego pozytywne efekty mają zapewnić swobodne operowanie kierownicą w ciasnym kokpicie samochodu wyścigowego."

Mimo wszystko uważam jednak, że Mikołaj jest nadal jednym z ludzi z "bliższego otoczenia Roberta Kubicy". I skoro on mi piszę o ciasnym kokpicie tzn, że nie rozgrywa się walka o rajdówki, ale faktycznie dalej o F1.

Robson pisze...

Racja Mateusz, nie powołujesz się na informacje podane przez ANSA. Moje niedopatrzenie.

Adam Majewski pisze...

No ale nie rozumiem po co na siłę robić z tego złą informację. Nie każde "wstawianie obcych elementów" jest negatywne. Przecież nie ma tam mowy o wymianie stawu na nowy to byłoby poważny zabieg. Prawdopodobnie jest to drobny zabieg mający na celu usprawnienie mobilności przedramienia.

jarosake pisze...

Broń Boże nie twierdzę, że jazdy bolidem miały miejsce. Jednak moim zdaniem nie sposób wykluczyć takiej możliwości. Wszak nie wiemy ile wiemy.

A tak z innej beczki, uważacie, że doktorek puszcza farbę samowolnie?
Obstawiam, że RK nie pozwoliłby podsycać zainteresowania Nim, a właściwie Jego powrotem do F1, gdyby nie było na to poważnej szansy.
A huraoptymizm jest wskazany, chyba że u kogoś nawet drobny zawód powoduje depresję lub inne załamanie nerwowe. Ja tam nie mam takich problemów :D
Od jutra np. wbijam sobie do głowy, że Polska wygra Euro 2012!!! Pozytywne nastawienie to podstawa, pesymizm, realizm i podejście sceptyczne jest dla zgorzkniałych - mam nadzieje że nie będzie takich w moim sektorze!

Mateusz Cieślicki pisze...

Wstawienie dwóch protez (szczególnie takich, o jakich pisze TVN24) to nie jest według mnie drobny zabieg.

Adam - ok, zgadzam się, ale nie można też z tego robić świetnej informacji...

jarosake - według mnie można.

Michał pisze...

No ale to oznacza, że wstawili mi nic innego jak endoprotezę. Wpiszcie sobie w google endoproteza łokcia i poczytajcie. To nie jest nic dobrego, moim zdaniem to bardziej chodzi o przywrócenie ogólnej sprawności. Ryzyko obluzowania się takie wszczepu przy tego typu przeciążeniach i wibracjach jakie są w bolidzie jest bardzo duże, a to niestety skutecznie dyskwalifikuje Kubicę jako zawodnika.

No chyba, że jest to coś innego lub jakaś nowoczesna technologia o której tak łatwo nie znajdziemy informacji, co akurat w przypadku Kubicy również jest możliwe, więc nie pozostaje nam nic innego jak czekać.

Yahoo pisze...

Robert miał już tzw. "obce elementy" po wypadku w 2003 roku. I jakoś nie przeszkadzało mu to w jeździe.

snajper pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
snajper pisze...

Yahoo... Ale to chyba były dużo "łagodniejsze obce elementy" w porównaniu do tych protez

marcinos pisze...

snajper,możesz porównać protezy z ostatniego zabiegu do "dużo łagodniejszych elementów z 2003 roku"?
Zakładam że wiesz co wszczepili Robertowi w ostatnim zabiegu.

Yahoo pisze...

Fakt, bo tamta stalowa część tylko wzmacniała kość, a tutaj te dwie małe protezy już zachodzą na mobilność ręki czyli w bardzo ważnych miejscach. Ale to nie zmienia faktu, że Robert walczy cały czas o F1.

Gdyby jakiś inny kierowca uległ takiemu wypadkowi to myślę, że po 5 miesiącach by było info, że koniec kariery i powinniśmy się cieszyć, że żyje.
A Kubica ledwo uszedł z życiem, cudem ma rękę i jeszcze ma szansę na powrót do kokpitu f1 i cały czas o to walczy.

Obawiam się, że teraz nastąpi bardzo długa cisza informacyjna przez co niestety nasilą się konflikty optymistów z pesymistami.

snajper pisze...

marcinos Wystarczy mi tyle, że po zabiegu z 2003 Robert po zaledwie kilku tygodniach zasiadł już za kierownicą słabszego bolidu i wział udział w wyścigu. Teraz nie należy się tego spodziewać.

marcinos pisze...

snajper,ja się Ciebie nie czepiam,chciałbym żebyś mi tylko wyjaśnił jakie są różnice,ile rehabilitacji potrzeba po tamtym zabiegu a ile po tym.
Pytam,bo ja po prostu się na tym nie znam,a widzę że Ty jesteś obeznany w temacie.
Więc,gdybyś mógł to bardzo proszę,wyjaśnij mi różnice.

snajper pisze...

z pewnego forum, pewnie znasz nie mogę podać pewnie linka, ale tutaj znajdziesz informacje, które podał użytkownik bohdi http://www.brighamandwomens.org/Patients_Visitors/pcs/RehabilitationServices/Physical%20Therapy%20Standards%20of%20Care%20and%20Protocols/Elbow%20-%20Total%20Elbow%20Arthroplasty.pdf

marcinos pisze...

Nie no tak bardziej po ludzku poproszę:)

snajper pisze...

Pierwszy tydzień po zabiegu, rehabilitacja bierna we wszystkich zakresach ruchu, do osiągnięcia progu bólu. Leczenie ułatwiające gojenie, p/obrzękowe. Zero obciążeń
Pomiędzy 6-12 tygodniem czynne ćwiczenia we wszystkich zakresach do osiągnięcia progu bólu, stopniowe wprowadzanie obciążeń do 1 kilograma. Leczenie przeciwzapalne i przeciwobrzękowe.
Po 12 tygodniu w zasadzie powrót do normalnej aktywności nadal ćwiczenia 2-3 razy w tygodniu w celu zachowania ruchomości stawu.

marcinos pisze...

I to ma się do którego przypadku?

Marcin81 pisze...

To co zajmuje innym 3 dni mi zajmuje 3 godz.Kubica. Mysle ze Robert ogarnie sie szybko po tej operacji.

Joanna pisze...

Kiedy mój mąż(lekarz-30lat pracy) przeczytał na czym polegała operacja Kubicy powiedział tylko-
"O! cholera!".
Jest to zabieg trudny,i myślę ,że z tego też powodu - musieliśmy odczekać kilka dni, aby się dowiedzieć, że operacja przebiegła pozytywnie.

Bluff pisze...

"No heavy lifting of objects (no heavier than 10-15 lbs) for life"

Jeżeli to ma zastosowanie to może oznaczać koniec Roberta w F1, ze względu na przeciążenia.

Mateusz Cieślicki pisze...

Bluff, pozwoliłem sobie użyć Twojego sformułowania, że była to operacja wóz albo przewóz w tekście na ultrze :)

Bluff pisze...

Spoko Mateusz:)

macmp4 pisze...

Mateusz..
zadziwiasz mnie..okreslajac ten zabieg typu woz albo przewoz..to kolejny etap dochodzenia do pelnej sprawnosci - tym samym pozwalajacej wrocic do F1.. przy obrazeniach jakie odniosl KUB i ilosci zabiegow jakie przeszedl akurat ten zabieg nie jest jakims najciezszym i najbardziej skomplikowanym. Kazdy zabieg mozna okreslic jako "woz albo przewoz" bo albo sie uda albo sie nie uda. Przy takich pieniadzach,takich specjalistach ten zabieg i wszystkie jego konsekwencje / rowniez te wyscigowe .. np zwiazane z obawa o przeciazenia / zostal dokladnie przeanalizowany w kontekscie rozwiazan medycznych jakie zastosowano przy leczeniu łokcia. Uwazam tak jak wiekszosc , że jest to jest pozytyw...

Mateusz Cieślicki pisze...

macmp4 - to jest wóz albo przewóz. Bo jeżeli i tym razem rehabilitacja nie da pełnych efektów, to co Robertowi zostanie? To nie jest etap powrotu do zdrowia - oni go nie planowali i na pewno chcieli uniknąć protez.

Rain Man pisze...

Nie jestem jeszcze lekarzem, dopiero studiuje ale według mnie to na pewno nie był drobny zabieg, do takiej operacji potrzeba naprawdę najlepszych specjalistów. Podobnie jak Mateusz nie jestem zwolennikiem wszczepiania obcych ciał do organizmu ale czasami gdy dojdzie do dość poważnych obrażeń nie ma innej opcji jak zastosowanie takiej metody leczenia. Myślę, że przy obecnych możliwościach medycyny Kubica, który posiada zapewne najlepszych ortopedów spokojnie powinien wrócić do F1. Gorzej byłoby gdyby problem był z unerwieniem ale od jakiegoś czasu nie docierają do nas takie info które sugerowałyby na jakieś zaburzenia w funkcjonowaniu ręki. Jeśli chodzi o łokieć to też nie wiemy jakiego rozmiaru były wszczepione elementy bo jeśli byłaby to wymiana całej głowy kości promieniowej no to byłoby trochę gorzej, sądzę, że były to bardzo małe protezy które tylko mają na celu poprawienie rotacji w łokciu i Kubica przed sierpniem powinien już testować bolidy niższych serii wyścigowych.

macmp4 pisze...

Oczywistym jest ze zabieg to jest ostatecznosc .. gdy zwykla rehabilitacja nie daje ..badz nie moze przyniesc zamierzonych efektow..owszem on nie byl planowany jezeli wezmiemy caloksztal rehabilitacji..to efekt juz ostatnich kilku miesiecy ,testow w rajdowkach i innych o ktorych nie mamy informacji..

MC pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Mateusz Cieślicki pisze...

ANSA podała: Kubica przeszedł kolejną operację. Ale chodzi o operację z 25 maja - oni wtedy tego nie podali, dziś odszukali lekarza i poszedł news.

Redbulldrinker pisze...

Wszystko idzie zgodnie z planem, często dostawaliśmy informacje o stanie zdrowia Roberta Kubicy z lekkim opóźnieniem. Robert testował symulatory to powrót za kółko jest już bliski. Tak jak pisałem wcześniej nie będziecie rozczarowani w przeciągu kilku miesięcy. Oficjalne informacje na temat powrotu do Formuły 1 pojawią się wcześniej niż później.

Piotrek pisze...

Elegancko Robert. Czekamy na Twój wielki powrót!!!
ANSA, moim zdaniem, jest "mało rzetelna". Wypisują takie rzeczy i robi się później zamęt. Pamiętacie jak 6 lutego 2011 podali, że Robertowi amputowano dłoń? Ale dobrze, że przynajmniej próbują dotrzeć do jakichś informacji.
Widać dobrze, że powrót Roberta do ścigania w F1 na poziomie z przed wypadku jest możliwy i jak najbardziej do osiągnięcia. Musi ostro pracować, żeby osiągnąć swój cel, ale w tym Robert jest na prawdę bardzo dobry. Wszystko będzie dobrze. Trzymamy kciuki i czekamy na kolejne małe sukcesy, które doprowadzą do tego wielkiego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Adam z UPC pisze...

Co prawda napisałem to na innym blogu i to już dawno temu.
Skoro informację ujrzały światło dzienne to wkleję to co napisałem w drugiej połowie maja.

Widzę że nawet przytoczony rehabilitant bohdi podał informację które pokrywają się z moimi.


"Zabieg o którym mowa w obecnym czasie to prawdopodobnie kapoplastyka stawu ramiennego i biorąc pod uwagę nasze doświadczenia z informacjami dotyczącymi Roberta została wykonana około 6 tyg temu. Po takim zabiegu, już w 4-6 dobie ma się 90o zgięcie i 10-20% rotację , 2-4 tydzień Aktywne ćwiczenia na poprawę siły mięśniowej i wytrzymałości w niepełnym zakresie ruchu, 3-8 tydzień ćwiczenia poprawiające koordynację ruchową w pełnym zakresie kończyny , 6-12 tydzień powrót do sportu ...
80% że jest dobrze i było , a zabiegi poprawiają/przyśpieszają to co naturze zajęło by więcej czasu.
20% natomiast to wiara w cud że coś zadziała ….. a to było by już marnie."

Reasumując nadal uważam że informacje które do nas docierają są opóźnione o czas pozwalający zweryfikować to co stworzyli chirurdzy, w tym wypadku to jest około 5 tygodni tak więc MOIM zdaniem operacja była koniec kwietnia początek maja. a powrót za kółko ( zakładając że u Roberta będzie to całe przytoczone 12 tygodni sięrehabilitował) to lipiec.

Adam z UPC

Mateusz Cieślicki pisze...

Idąc dalej, skoro informacje docierają do nas z takim opóźnieniem, to może Kubica już jeździ w tym Waszym ukochanym Ferrari, tylko informacja o tym jeszcze do nas nie dotarła?

Przestańmy tworzyć niestworzone historie i domyślać się cudów.

Piotrek pisze...

Moim zdaniem informacja jest opóźniona, ale maksymalnie o jakieś 2 tygodnie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Polecam dla ciekawych - sporo zmian w porównaniu z poprzednim rokiem: http://mcformula.blogspot.com/2012/06/fia-podaa-strefe-drs-podczas-gp-kanady.html#more

Adam z UPC pisze...

to lepiej tak daleko nie chodźmy Panie Mateuszu, bo nie każdy tu rozpoznaje te subtelne złośliwości.

Informacje o testach, domniemanych, jakiś tam pojazdów mechanicznych czterokołowych, przeprowadzonych zabiegów i postępów rehabilitacyjnych są traktowane jak fantasmagorie.

Jeśli tak brniemy w szczegółowy rozbiór podawanych informacji, to proszę mi powiedzieć jaki chirurg ( zakładam że światowej sławy )jest w stanie po wykonaniu operacji powiedzieć że się udała.
A nawet jeśli to mówi czego dotyczy to słowo "udała się".

Czy tego że pacjent przeżył, może tego że ręka nadal jest w tym samym miejscu, czy może wreszcie że po operacji zostanie osiągnięty zamierzony tą operacją efekt.

A skoro to ostatnie to chyba nikt nie wierzy że w 3 -5 dni Robert wywija ręką na lewo i prawo? albo światowej sławy chirurg wywija mu tą ręką?

Jaką więc podstawę ma taki chirurg aby wypowiadać tak odważne stwierdzenia tuż po operacji narażając swoją zapewne z trudem i latami zdobywaną reputację na szwank?

Chyba że stan pacjenta umożliwia sprawdzenie zakresu ruchu jaki osiągnięto operacją.

Adam z UPC

Mateusz Cieślicki pisze...

Adam - z tymi "pełnymi sukcesami" operacji Kubicy to już zgrany temat - przypomnij sobie newsy z sierpnia 2011 kiedy już godzinę po operacji było wiadomo, że pełny sukces. To zatem nic nie znaczy.

Adam z UPC pisze...

i skomentować to można w następujący sposób. ( bez urazy - zbieżność imion przypadkowa )

Pan Mateusz napisał że Pan Mikołaj napisał że dowiedział się z poinformowanych źródeł że Daniele dowiedział się od prowadzącego operację że operacja się udała.

istny głuchy telefon.

Ciekawe natomiast jest to że nagle po X dniach odszukano jakiegoś doktora który przypadkiem 2 tyg wcześniej wykonał operację przypadkiem Kubicy i przypadkiem z całą stanowczością stwierdził że się udała.

Może są tu osoby które zafascynowała twórczość Orwella i wierzą w papkę którą jesteśmy karmieni, ale ten świat, F1, nie jest utopijny. Skoro trudno jest otrzymać 1 zdjęcie lub film z Kubicą w roli głównej to co najmniej tak samo trudno było by otrzymać informację o zabiegu a jeszcze trudniej jego zakresie i rokowaniach.
Wszystko są to przecieki kontrolowane tyle że my szaraki możemy tylko gdybać co mają na celu.

Adam z UPC

Magelot pisze...

Jakiś czas temu ktoś na forum zauważył, że Robert jeżdżąc kartem trzymał inaczej kierownice prawą ręką - na górze. To potwierdzałoby, że trenował (wymuszał) poszerzenie zakresu obrotu prawej dłoni w lewo. Z tego wynikałoby, że problem był znany już w marcu i Robert starał się to rozwiązać za pomocą ćwiczeń i rehabilitacji. Zgadzam się, że z powodu braku czasu zdecydowano się na ostatnią deskę ratunku: operację. Być może, gdyby miał jeszcze 3-6 miesięcy zapasu czasu, to Robert dałby radę wyćwiczyć rękę, ale nie było ani czasu, ani gwarancji że to się uda zrealizować. Możemy zakładać, że co najmniej w kwietniu wiedzieli, że może nie udać się poszerzyć zakresu obrotu dłoni i potrzebny będzie plan B na wszelki wypadek, który jednak został wdrożony. Myślę, że w obozie Roberta temat był dokładnie rozpoznany i wzięto pod uwagę zarówno wpływ przeciążeń podczas jazdy bolidem, jak i przepisy FIA dopuszczenia kierowcy z ciałami obcymi (implanty). Myślę, że interwencja chirurgiczna przeprowadzona została w taki sposób, aby ingerencja (zakres implantowania) była jak najmniejsza przy zapewnieniu wymaganego rezultatu, co również przekłada się na możliwie krótszy czas rehabilitacji.

karluum pisze...

Mateusz: Peschiera del Garda to jest miejscowość w prowincji Werona, a Casa di Cura Pederzoli to jest nazwa kliniki. To tak w kwestii wyjaśnienia gdzie odbył się zabieg.
Będzie dobrze - jeżeli do sportu wrócił Zanardi to i do sportu wróci Robert. Nie mam wątpliwości.

Seweryn F1 pisze...

ja osobiście informację tą odbieram średnio pozytywnie. Podejrzewam, że po takiej operacji, nie zabiegu, czas potrzebny na powrót do pełnego "normalnego" zdrowia to tak 6 miesięcy, a co dopiero do sportu wyczynowego o ile powrót taki będzie w ogóle możliwy. Nie ma z czego się cieszyć bo to najprawdopodobniej ostatnia szansa na powrót Roberta do F1, ale w 2014 roku niestety:( pozdrawiam

livelongandhappy pisze...

Pisalem o tym wczesniej, ale nie wierze, ze to jest pelna wymiana lokcia. Nie wiem czemu ludzie sie do tego uczepili. Po pelnej wymianie lokcia raczej nie bedzie w stanie jezdzic samochodem.

wedlug mnie to najprawdopodobniej jest wymiana nasady kosci promieniowej, ktora pozwala na swobodne obracanie nadgarstka.

Wiemy, ze z tym mial robert problem, wiemy, ze to sa zaklada sie poprzez zalozenie dokladnie dwoch niewielkich protez, i wiemy, ze to pozwoli na prowadzenie samochodu a pelna wymiana lokcia nie.

Wedlug mnie najpewniej to jest proteza tego typu:
http://www.totalsmallbone.com/us/pdfs/MKT10425RevB.pdf

livelongandhappy pisze...

samochodem == bolidem, sorry

Mateusz Cieślicki pisze...

To się wyjaśniło skąd pytania o aktualność tego zdjęcia z przerobioną datą, ehhhh ludzie, załamujecie mnie.

Nikolay - wybacz, usunąłem Twoje komentarze, według mnie nie warto się czymś tak żenującym zajmować. Koniec tematu, bo tylko przekleństwa przychodzą mi na myśl pod adresem wielu.

Andrzej pisze...

To jest opinia chirurga urazowego na podstawie tego co wiemy wszyscy:
"Wreszcie podano szczegóły zabiegu Roberta - staw łokciowy składa się z dwóch stawów : główny i podstawowy to staw ramienno-łociowy odpowiedzialny za zginanie w łokciu (to Robert w pełni opanował) a dodatkowo malutki staw promieniowo-ramienny, odpowiedzialny za ruchy rotacyjne w łokciu (tzw.nawracanie-odwracanie​), które odbywają się na wgłębieniu małej głowy k. promieniowej w którym obraca sie malutka główka k. ramiennej i własnie w ich miejsce (widocznie roztrzaskane na tyle, że uniemożliwiały dalsze poprawne usprawnianie rotacji) wszczepiono impanty (jakby miniendoprotezy). Teraz tylko czekać na poprawne przyjecie się implantów (kwestia tygodni) i Robert rusza ze swoim ponadprzeciętnym zacięciem do końcówki i dokładności precyzji pełnego usprawniania co myślę, że daje dużą nadzieję na pojawienie się na starcie F1 w przyszłym sezonie! ŻYCZYMY POWODZENIA bo podjął duże ryzyko a ponieważ jest w pewnym sensie "ponadczlowiek"...musi się udać!!!"

Auto pisze...

Zgadzam się z Magelot. Podobnie myślę, że jeśli Kubica zdecydował się na takie "wstawki" to jest to na pewno najwyższa półka światowa, niedostępna dla zwykłych a nawet bogatszych ludzi. To takie protezy w wersji F1:). Można przypuszczać, że są wykonane z najlepszych, najmocniejszych i zarazem najlżejszych dostępnych materiałów.
Te wiadomości napawają mnie dużym optymizmem. Rozumiem też powściągliwość w byciu "hurra" na takie njusy. Niemniej dla mnie to bardzo dobry sygnał, wręcz przełomowy, który daje Robsonowi ostatnia prostą. Ciesze się, że odbyły się już liczne testy w symulatorze, gdzie "liczne" może oznaczać setne:)
Wracając na moment do endoprotez to mam w rodzinie emerytowanego tenisistę, który przez wiele lat po wszczepieniu endoprotezy biodra śmigał na korcie jak młody bóg, nie odczuwając żadnego dyskomfortu.

Mateusz Cieślicki pisze...

Andrzej, bardzo ciekawa opinia, skąd pochodzi?

livelongandhappy pisze...

Andrzej, dobrze wyszukane!

Pisalem dokladnie to samo tydzien temu, zaraz po wypadku ale przeszlo bez echa.

Taka proteza i tak bedzie mogla sie obluzowac, bedzie roberta pewnie bolala po kazdym wyscigu i bedzie polykal duze ilosci srodkow przeciwzapalnych w podwojnej dawce, ale pewnie bedzie mogl jezdzic.

Andrzej pisze...

Jest to opinia chirurga urazowego który dopiero wczoraj po najnowszych wiadomościach wyraził swoją opinię, jest to facet w którego żyłach też płynie benzyna, żyje sportem motorowym i był pilotem rajdowym, więc wie co mówi.

Mateusz Cieślicki pisze...

Andrzej, ale czy możesz podać źródło? Czy on sam Ci to powiedział?

livelongandhappy pisze...

Mateusz, nie wiem czy konieczne bedzie podpieranie sie autorytetem anonimowego chirurga. Informacje ktore mamy o kubicy wskazuja jaki mial problem, przed chwila znalazlem tez, ze TNV24 pisze o rodzaju protez.

Dodatkowo, to jest chyba jedyne racjonalne rozwiazanie dla kubicy, i zamiast opinii mozemy opublikowac dane z artykulow medycznych, ktore w wielu przypadkach sa ogolnodostepne.

W innych, moge je przeslac na wskazany email.

Andrzej pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Auto pisze...

livelongandhappy Robert wcale nie będzie musiał połykać kilogramów tablet przeciwbólowych, a proteza wcale nie będzie się obluzowywać. Oczywiście zawsze istnieje ryzyko ale jest to takie samo ryzyko jak ryzyko złamania małego palca u nogi pływając w basenie:)

Ewa pisze...

Mateuszu
"pełen sukces" oznacza, że lekarze wykonali to co zaplanowali w czasie operacji.Następnie działa "natura" i gojenie zupełnie nieprzewidywalne.Żeby naprawić to co źle zrobiła "natura", następna operacja naprawcza. też przeprowadzona z "pełnym sukcesem" itd.
To, że ta operacja zakończyła się "sukcesem" oznacza, że nie było komplikacji w czasie operacji.Teraz czas na gojenie.
Jeśli coś pójdzie nie tak znowu usłyszymy od ignorantów, że ktoś "kłamał".

Mateusz Cieślicki pisze...

No wiem i co?

Pley pisze...

@MC
To że dziewczyna tłumaczy Ci i innym, że nie mają racji ci, którzy twierdzą, że jak nie zacznie dobrze ruszać ręką po operacji, to nie zakończyła się ona sukcesem. Nie ma się co oburzać...

Mateusz Cieślicki pisze...

A proszę mi wskazać moją wypowiedź, w której tak twierdziłem... Oburzam się, bo ktoś mnie nie rozumie i wkłada w moje usta coś, czego nie napisałem.

Mateusz Cieślicki pisze...

Chodzi mi jedynie o to, że nie napisałem nic sprzecznego z poglądem Ewy, a to mnie się "strofuje". Rozumiem, że chodzi o ten fragment z udanymi operacjami - napisałem, że to, że lekarz mówi, że operacja się udała, nie oznacza, że ta operacja musiała odbyć się kilka tygodni wcześniej. Tyle. I dlatego nie rozumiem czemu akurat do mnie uwagi.

Francesco pisze...

Rokowanie po protezie stawu łokciowego jest ZAWSZE niepewne. Zdarzają się przypadki, kiedy pacjenci wracają do pracy fizycznej i mogą ją wykonywać mniej więcej bez bólu. Zdarzają się też takie przypadki, kiedy pacjenci do końca życia nie mogą dźwigać więcej niż 5kg. a do tego odczuwają silne bóle. Na dwoje babka wróżyła, ale generalnie proteza stawu łokciowego jest przeciwwskazaniem do uprawiania sportu...

anwod pisze...

stare dobre i znane powiedzenie, operacja zakonczyla sie sukcesem pacjent zmarl

Sukces operacji ma sie nijak do tego czy kub bedzie jezdzil w f1, ma sie nawet nijak do tego czy odzyska pelna sprawnosc. Jest sukces bo nie ma odrzutow, zrobiono wszystko zgodnie z prawidlami sztuki itd

Mateusz Cieślicki pisze...

"Super wiadomosc, aby wiecej takich dobrych wieści" - natknąłem się na coś takiego... Czy mam to rozumieć jako "Kubicy wszczepiono 2 mini protezy! Super wiadomość, oby wszczepili mu więcej"...

Powtórzę po raz kolejny - nie popadajmy w hurra optymizm, spokojnie.

livelongandhappy pisze...

Auto, miejmy nadzieje.

Martwie sie glownie dlatego, ze w bolidach wyscigowych sa ogromne wstrzasy. W zasadzie kazdy metalowy implant bedzie odrobine sie ruszal w stosunku do kosci. Zazwyczaj to nie jest problem, ale przy repetytywnych ruchach i duzych chwilowych przeciazeniach juz tak.

Zgodze sie, ze to sie czesciej zdarza w kolanach i biodrach ale w przypadku kierowcy na rekach beda podobne przeciazenia.

Tutaj jest troche wiecej na ten temat, i chyba to ogolnodostepna strona:

http://www.cedars-sinai.edu/Medical-Professionals/Imaging-Center/Musculoskeletal-Radiology/Exhibits-and-Presentations/Elbow-Arthroplasty/Elbow-Arthroplasty---Aseptic-Loosening.aspx

Kubica (najprawdopodobniej) ma to proteze co na pierwszych czterech zdjeciach.

Adam121 pisze...

Mateusz Cieślicki pisze...

Idąc dalej, skoro informacje docierają do nas z takim opóźnieniem, to może Kubica już jeździ w tym Waszym ukochanym Ferrari, tylko informacja o tym jeszcze do nas nie dotarła?

Przestańmy tworzyć niestworzone historie i domyślać się cudów.

Mateusz nie wiem dlaczego pod całym postem w niemal wszystkich Twoich wypowiedziach opluwasz optymistów jadem. Taka polska mentalność - "nie uda mu się na pewno, będzie kaleką a już na pewno nie wróci do F1"
A ja głęboko wierzę że wróci.

pozdrawiam Adam

Andrzej pisze...

Francesco,anwod
Czy Wy aby na pewno życzycie Robertowi "szybkiego powrotu do zdrowia"?

Bluff pisze...

Pytanie jak to będzie się zachowywało na dużych dohamowaniach na nierównym asfalcie, czy zakrętach typu Turn 8 w Turcji...(wiem, że Turcji nie ma w kalendarzu).

livelongandhappy pisze...

W ogole, to po co gdybac. Kubica na pewno nie jest pierwsza osoba ktora miala radial head implant w motorsporcie. Na pewno mozna o tym wyszukac informacje.

Mateusz Cieślicki pisze...

Jadem??? Dobre, nikogo nie opluwam, proszę przestańcie się rzucać na każdego, kto nie jest hiper-optymistą i nie cieszy się z informacji o protezach.

Ja też resztkami sił wierzę w powrót Kubicy do ścigania i nie rozumiem, czemu wyciągane są inne wnioski. Ja tylko podkreślam - to nadal jest bardzo trudna sytuacja, a szanse na powrót są bardzo małe! A tutaj czytam, że ludzie się cieszą, że Robert musiał przejść tak poważną operację.

Robię to od ponad roku i nie przestanę - będę studził hiperoptymistów i mam nadzieję, że kiedyś ktoś będzie mi to zarzucał, a nie będzie mi za to dziękował.

livelongandhappy - to szukaj :)

young22 pisze...

Spokojnie ludziska Mateusz ma rację to był poważny zabieg i nie wiadomo jakie efekty przyniesie, popatrzcie jak długo to trwa gdyby był tak prosty i pozwalał na odzyskanie sprawności ze 100% pewnością to odbył by się dawno temu. Robert godząc się na niego z pewnością ponosi ryzyko.

anwod pisze...

andrzej, to pytanie retoryczne. Zreszta moje wypowiedxi nigdzie nie maja takiego wydzwieku.

livelongandhappy pisze...

to akurat o rowerach gorskich:
http://forums.mtbr.com/rider-down-injuries-recovery/riding-after-radial-head-replacement-405123-2.html

Ten artykul mowi, ze proteza dobrze sie przyjmuje w dlugim okresie czasu (w 80-90% przypadkow):
http://journals.lww.com/jtrauma/Abstract/2001/01000/The_Functional_Outcome_with_Metallic_Radial_Head.9.aspx

Ten gosc mial zlamanie nasady kosci promieniowej, nie wiem czy mial proteze i jak bylo skomplikowane:
http://www.bradcoxmotorsport.com/2009.html

Jest jeszcze gosc (josh hill, ale chyba nie syn damona hilla) ktory sie sciga na motocyklach i kilka dni temu mial podobne zlamanie. Ma byc wykluczony do konca roku.

Wiecej informacji nie moglem znalezc. Sporo cyklistow ma taki implanty, ale chyba niewielu kierowcow.

livelongandhappy pisze...

Mateusz - poszedlem i szukalem.

Mysle, ze niewielu kierwcow ma takie urazy, bo i ilu kierowcow sie wbija w zle zabezpieczona bande... Znalazlem tylko tego jednego goscia z nascar ale on wrocil do wyscigow po 3 miesiacach, wiec chyba to nie bylo powazne zlamanie.

livelongandhappy pisze...

Bluff, to nie powinien byc problem. te protezy zaklada sie dla poprawy stabilnosci lokcia.

Luzy w protezie beda mikroskopijne.

Mateusz Cieślicki pisze...

Przypadek Kubica jest absolutnie wyjątkowy i raczej nie da się znaleźć podobnych. Bardzo mi go żal, bo przeżywa i będzie przeżywał straszne męki.

Wiem, że to głupi temat i nie na miejscu go rozważać, ale wyobraźcie sobie roczną składkę ubezpieczeniową Roberta po powrocie... Setki tysięcy $ jak nie lepiej.

Auto pisze...

Mateusz ludzie się cieszą, bo w końcu zaczynają docierać do nas oficjalne informacje z obozu Roberta. Uważam podobnie jak koledzy wyżej, że operacja mogła odbyć się znacznie wcześniej niż został podany komunikat. Upewnili się, że wszystko gra to zdecydowali się na puszczenie info.
By było jasne tez uważam, ze to już jest jazda po bandzie, ale to w końcu Robson i gdyby nie było przesłanek na powrót do F1 to by się w to nie bawił. Nawet stawiając sprawę jako być albo nie być to co Kubica ma do stracenia? Skoro zabieg się odbył to oznacza to,ze bez niego jazda w F1 byłaby niemożliwa, a dzięki zabiegowi ma być możliwa. Zastanawiam się ile w tym wszystkich jest naszego podświadomego strachu wywołanego takimi hasłami jak "implant", "operacja", "wszczepienie", "endoproteza" itd. Oczywiście nie ma co sikać z zachwytu z tej operacji, bo lepiej jakby jej nie było, ale widocznie jak Robert chce wrócić do F1 to musiał przejść taka operację i tyle.
Robert to hardcorowiec na torze i w życiu:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Jeden lekarz jaskółki nie czyni... Według mnie operacja była 25 maja. Nie ma przesłanek by sądzić inaczej.

karluum pisze...

http://f1.autoklub.pl/news/testoni-wierzy-w-kubice,43064

Michał pisze...

Zgłębiłem trochę temat i pocieszające jest to, że endoproteza dotyczy kości promienistej czyli tej odpowiadającej za ruch obrotowy dłoni. Pocieszające dlatego, że główne przeciążenia przyjmuje kość ramieniowa, łokciowa i główny staw łokciowy, który u Kubicy z tego co nam wiadomo jest sprawny (o ile to co wiemy jest prawdziwe). Prawdopodobnie odpowiednie wzmocnienie mięśni oraz więzadeł w obrębie stawu powinno dać wystarczające podparcie, tak żeby nawet względnie duże drgania jak i przeciążenia nie stanowiły zagrożenia dla wszczepu. Oczywiście są to optymistyczne założenia, te pesymistyczne już były przedstawione powyżej (ból, małe ciężary do podniesienia, ciągła walka ze stanami zapalnymi itp).

Mimo pewnego pozytywu płynącego z lektury, podzielam zdanie Mateusza i Jemu podobnych, tak naprawdę w sumie jest to fatalna wiadomość, bo jest duże prawdopodobieństwo, że może to już być walka o normalne życie a nie o F1, niestety takie zabiegi są jak już to było określone zabiega ostatniej szansy - być albo nie być - jak się uda to będzie, jak nie to przynajmniej będzie mógł normalnie ręką poruszać. Hurra optymiście niech się cieszą, tylko miejcie świadomość, że szanse są naprawdę niewielkie, co jednocześnie oznacza, że szanse na Wasz wielki zawód są ogromne.

PS. Sposób komunikacji z kibicami jest żenujący. Kontrolowany wyciek wiadomości? Co to ma być?

f1talk pisze...

Robert może mieć podobną protezę:
ponizej opisany i pokazany cały proces:

http://www.totalsmallbone.com/us/pdfs/MKT10414_RevA_rHead_SurgTechnique.pdf

Auto pisze...

f1talk bardzo ładna biżuteria:)

livelongandhappy pisze...

f1talk -- hehe. Noe wowie, ze wszystko co mowie po prostu przechodzi niezauwazone ;). musze wykombinowac jak zrobic boldface.

livelongandhappy pisze...

"Jezeli mialbym strzelac to inna opcja poza wymiana stawu byloby to:

http://www.totalsmallbone.com/us/pdfs/MKT10414_RevA_rHead_SurgTechnique.pdf

taka proteza powinna poprawic rotacje dloni, zwiekszyc stabilnosc stawu i zmniejszyc bol.

26 maja 2012 00:11 "

tylko4kolka.blogspot.com pisze...

czyli wszystko może być na styk - w sierpniu musi się zadeklarować, czy wróci do F1

Mateusz Cieślicki pisze...

"musi"?????

tylko4kolka.blogspot.com pisze...

^tak musi - jeśli chce być w F1 na sezon 2013. Musi - zespołom , nie nam.

Piotrek pisze...

Do sierpnia to Robert ma potwierdzić swojemu potencjalnemu zespołowi, że będzie startował w przyszłym sezonie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Etam, bzdura. Nie ma takiego terminu, każdy zespół będzie to inaczej rozwiązywał i nie zdziwię się jak któryś z topowych jeszcze w styczniu nie będzie miał drugiego kierowcy.

livelongandhappy pisze...

Ciezko mu sie bedzie zadeklarowac w sierpniu, bo taka proteza sie leczy 6-8 tygodni (to tez chyba ktos juz tutaj napisal), potem pozostaja cwiczenia na zwiekszenie sily, a potem przywrocenie ruchomosci reki ktore moze trwac kto-wie-ile, ale pewnie krocej niz rok.

tylko4kolka.blogspot.com pisze...

^A kiedy ostatnio był taki przypadek? bo to w takim razie jeszcze lepsza nowina:)

Andrzej pisze...

Trochę wszystko to jakieś dziwne, wydawało by się, że Robert jest pod najlepszą opieką lekarską, ale zaczynam wątpić-Robert poznaje lekarza przez technika firmy obsługującej rajdowe samochody Kubicy,wygląda to na jakąś improwizację, jakby nie było osoby która by Go cały czas prowadziła w powrocie do zdrowia.

krk pisze...

Dziwicie sie Robertowi, dlaczego tak zwlekal z ta operacja... a wy chcielibyscie podejmowac krok od ktorego nie macie zadnego powrotu? Na wlasne zyczenie odrabujac sobie kawalek kosci, ktora z takim trudem rok wczesniej odratowali? Co do nieodzywania sie roberta, to tez co poniektorzy zachowuja sie skrajnie egoistycznie. Robert od jakiegos czasu jest na swego rodzaju krzesle tortur. Te wszystkie operacje, rehabilitacja, to nic przyjemnego. Najgorszemu wrogowi bym nie zyczyl... To jest okres, ktory po powrocie trzeba jak najszybciej wyrzucic z pamieci. Jedni w takich chwilach daja rade, bo dziela sie tym ze wszystkimi, inni chca miec spokoj, skupic sie na jednym jedynym celu i w spokoju do niego dazyc. Bo to im psychicznie pomaga. Rozumiecie?

Jestem pewny, ze Robert bardzo docenia wasze wsparcie, ale postarajcie sie zrozumiec tez jego.

Pozdrawiam

P.S: sadze, ze w lipcu bedzie wiadomo cos wiecej.

Piotrek pisze...

O sierpniu mówił Gutowski. Ja zrozumiałem to tak, że wiedział coś od tych zespołów zainteresowanych Robertem, że chcą w miarę dużo wiedzie do końca sierpnia. Oczywiście jeśli już wtedy Robert się zadeklaruje, że pojedzie w sezonie 2013, a nie będzie jeszcze na 100% w formie to poczekają jakiś czas.

Szybkiego powrotu na tor Robert

PiotrF1 pisze...

Polecam artykuł na OmniCorse.it-Cierpi w milczeniu, ale nie poddaje się. Robert przetrwał serię ciosów, które osłabiały morale wszystkich ale nie Jego aby powrócić do prowadzenia samochodu Formuły 1 I kto wie, czy marzenie się spełni do końca lata. Tym razem wydaje się, że odliczanie rozpoczęło naprawdę ...- to tylko fragment ale widać jaki szacunek mają do Niego Włosi i jak wierzą w powrót do F1.

Auto pisze...

Andrzej Robert jest pod najlepsza opieką lekarską, a lekarze co go operowali są światowej sławy. Okoliczności w jakich się poznali są tu bez znaczenia. Ważne by były spodziewane efekty. Dodam jeszcze, że cały czas muszą improwizować i reagować na bieżąco.

PS. przypomniało mi się, jak ktoś tu kiedyś wspominał o rehabilitancie Kubicy, niejakim P. Brodzie(jak dobrze pamiętam) z Tarnowa. Ten człowiek właśnie wskazywał, że Robert nie ma problemów z nadgarstkiem czy nerwami a właśnie z rotacją w stawie łokciowym. To potwierdza prawdziwość tamtejszych spekulacji zamieszczonych przez jednego z wpisujących. Czyżby Robson bywał w PL niezauwazony?

Andrzej pisze...

Fajnie tutaj piszą o Robercie chociaż tłumaczenie kiepskie i to :) "quella Rossa a Fiorano"

http://www.omnicorse.it/magazine/18663/kubica-una-protesi-al-gomito-per-girare-il-volante?utm_source=twitterfeed&utm_medium=twitter

Andrzej pisze...

Auto może tak jest ale mimo wszystko dziwnie to wygląda.

Auto pisze...

Dziwnie bo zostało tak napisane i nam przedstawione a szczegółów nigdy nie poznamy. Moim zdaniem można było pominąć to akurat zdanie w artykule by uniknąć snucia podobnych domysłów.

Fisiacz pisze...

Wszyscy skupiamy się na operacji a jakoś bokiem przechodzi na temat testów w symulatorze. M.Sokół też potwierdza, że się odbyły tyle tylko, że w niższej serii. Pytaniem podstawowe zatem brzmi jak wypadły te testy??? Wiemy, że ich wynikiem jest ten zabieg. Bardzo jednak jestem ciekawy jak wypadły same testy.

Andrzej pisze...

Fisiacz - racja ale chyba się nie dowiemy,no może ktoś w "jakiejś dalarze" puści farbę :)

juliana pisze...

I will not say anything so I let this song


the lyrics to this song because it speaks so

Conquering The Impossible Jamily
Just believe it's time to really win
And this strength and power comes from your in
You can also touch the distant sky...
If you believe

Just believe that no one of us
Has been born able to be the most
In our dreams we should trust...

And standing out the limits
Let's climbing up the fortress
And conquering the impossible by faith...

CHORUS
The champion, the winner God gives you wings you
Fly away
The champion, the winner is this faith that makes
You inbeatable
That shows you what you are...

Just believe that no one of us
Has been born able to be the most
In our dreams we should trust...

And standing out the limits
Let's climbing up the fortress
And conquering the impossible by faith...

CHORUS
The champion, the winner God gives you wings you
Fly away
The champion, the winner is this faith that makes
You inbeatable
That shows you what you are...

So the records you can break
And the best of yourself you can make
Go and win...




julianabr

Asia pisze...

Mało wiemy mimo wszystko.
U mnie nastroje dwubiegunowe.. Między poglądem, że większość lekarzy nie dawała Robertowi szans na wieksze usprawnienie łokcia i w końcu znalazł sie taki który dał nadzieję, podjął się operacji a Robert chwycił się tej opcji jak tonacy brzytwy.. I tu trzymajmy kciuki i módlmy się, żeby się udało.
Z drugiej strony mozliwe że ten zabieg to jednak tylko detal. Jeżeli weźmiemy pod uwagę jak wielkich obrażeń doznała ta reka, to usprawnienie funkcjonalnosci łokcia nie wydaje się być dużym problemem w tym wszytkim. Mam nadzieję, że nad Robertem czuwają naprawdę dobrzy specjaliści, że wszystko jest przemyslane, zaplanowane i ze nikt nie uprawia tu hazardu.

iksilak pisze...

Chyba jednak to "hazard". Nikt przecież nie wie jak się te protezy zachowają podczas jazdy bolidem, bo nikt tego wcześniej nie próbował. Myślę, że specjaliści mają silne przekonanie, że będzie dobrze i to było powodem podjęcia ryzyka, ale pewności nie mają. Jednak co do samego zachowania obcych ciał to sam Robert ma duże - chyba największe doświadczenie. Przecież jego szyna podlegała takim samym przeciążeniom i drganiom jakim będzie to co ma teraz w łokciu. I chyba nie ma większego znaczenia czy to szyna czy kawałek stawu - ciało obce to obce i już, więc może jednak będzie dobrze.

Piotrek pisze...

Ja wierzę, że na pewno będzie dobrze. Na 100%:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Adam z UPC pisze...

Naprawdę nie trzeba poszukiwać linków do artykułów gdzie wypowie się ten lub inny ortopeda. Zresztą nie widząc choćby rtg pacjenta to można się tylko ośmieszyć publicznie wyrażając opinie ( jeśli jest się kimś więcej niż stażystą ).

Ja osobiście zapraszam na Wawelską 5 w Warszawie, lekarze mili uczynni , rehabilitanci również, może traficie na jakiegoś znajomego z tego bloga. Porozmawiacie o implantacji i zabiegach u sportowców np o wspomnianej przeze mnie kapoplastyce stawu ramiennego. A dokładniej o zabiegach polegających jedynie na "wymianie" powierzchni stycznych kości z zachowaniem stawu jako takiego.
Nawet lekarz który operował Roberta ( zdaje się że to on ) stwierdził że do 1,5 miesiąca będzie wstępna rehabilitacja, a to przecież wspomniane przeze mnie 6 tygodni.

Ja osobiście nie zamierzam jakimkolwiek nazwiskiem firmować informacji które podaję, ale zabieg/operacja która się odbyła nie może być mylona z kojarzonymi przez nas resekcjami głów kości.

snajper pisze...

Jutro w papierowym wydaniu Autosportu coś o Kubicy będzie

Tomy pisze...

@snajper - pewnie nic nowego. Informacje z reguły szybciej pojawiają się w internecie.

Może być kolejny opis sytuacji, opinia jak np ta pana Benoit.

Słyszeliśmy już o tylu udanych zabiegach czy też operacjach, o różnych planach obozu Roberta, o wielu terminach powrotu, wiele pesymistycznych i optymistycznych historii - także nowy tekst o Robercie będzie tylko kolejną historią - pytanie tylko czy z gatunku optymistycznych czy pesymistycznych.

Bluff pisze...

Nie wiem, czy to nie są zbyt pochopnie wyciągane wnioski, ale wydaje mi się, że Robert może wychodzić na prostą wreszcie.
Dowiadujemy się o operacji, lekarz udziela wywiadu, o Robercie piszą stosunkowo obszernie włoskie portale, artykuł o Robercie pojawia się w autosporcie. Wygląda mi to na szerzej zakrojoną akcję mającą na celu przypomnienie Roberta i przywrócenie zainteresowania nim. Wydaje mi się, że może to wskazywać na to, że operacja faktycznie zakończyła się sukcesem i to takim, że nie dość, że pacjent żyje i wciąż ma rękę, to jeszcze został osiągnięty cel dla którego była przeprowadzana. Wydaje mi się, że Robert odzyskał już możliwość poruszania tą ręką w normalny sposób i stąd te informacje. Pytanie jak będzie reagowała na przeciążenia i wibracje - tego mogą jeszcze nie wiedzieć, ale skoro wzbudzają zainteresowanie to "prognozy" mogą być naprawdę optymistyczne.

Ma sens to co napisałem, czy to zanadto myślenie życzeniowe?

ps. Artykuł będzie pewnie autorstwa Chinchero, więc można się spodziewać jednej lub dwóch nieznanych informacji z przebiegu dotychczasowego leczenia (już raz w jego artykule pojawiły się rzeczy, o których nie wiedzieliśmy)

karluum pisze...

Ej wy specjaliści chirurdzy, fizjoterapeuci itp itd. Nie umiem znaleźć tej informacji, wczoraj w kilku newsach się pojawiła, ale jak pamiętam dobrze to ta klinika wykonuje około 100 podobnych zabiegów rocznie, więc dwa razy w tygodniu kogoś "kleją" i chyba znają się na robocie. Gdyby nic z tego nie było nie strzępiono by sobie na próżno języka - to nie w stylu Roberta. Pan Ruggero jest kolejnym z lekarzy, który mówi - Robert wróci, po Lanzie i Cecarellim.
Teraz jest walka "o dziesiąte części sekundy", ale wszystko jest zaplanowane.
Jeżeli Autosport pisze o Robercie w taki sposób - jestem spokojny, że wróci do F1.
Apropos: dziś miałem okazje widzieć nowe drogowe Ferrari, które wyjdzie w przyszłym roku. Piękna maszyna...
Życzę z całego serca Robertowi takiego służbowego cacka...

Fisiacz pisze...

Może coś się zaczyna dziać. Tytuł taki raczej zapowiadający powrót. W najbardziej optymistycznym scenariuszu, testy na symulatorze wypadły dobrze a zabieg ma poprawić stan ręki, żeby było jeszcze lepiej. Możliwe, że Robert jest świadom, że jest mniej sprawny niż przed wypadkiem, jednak już gdzieś nieoficjalnie zadeklarował powrót do F1 i jutro dowiemy się dlaczego :)

KamilF11994 pisze...

No i Autosport pokazuje jak wielkim kierowca,sportowcem,osobowością w świecie wyścigów jest Robert i to bardzooo cieszy :)

MC pisze...

No to się wreszcie doczekamy!

Andrzej pisze...

W sumie nic nowego ale:
1.Polski kierowca w ostatni weekend został poddany interwencji polegała na zastąpieniu części..OSTATNI WEEKEND?
może to pomyłka.

http://www.auto.it/autosprint/formula_1/2012/06/06-11133/Protesi+al+gomito+per+Kubica

Andrzej pisze...

i jeszcze to:

W oświadczeniu dla ANSA, dr Testoni mówi o serii prób podjętych przez Kubicy w symulatorze bolidu Formuły 1, ale nie jest to najnowsza generacja dynamicznych symulatorach, ile mniej skomplikowane systemy, które posłużyły do lekarzy, aby zrozumieć jakie są ruchy, które są specyficzne dla kierowcy prowadzenie pojazdu Formuły 1. Aby powrócić do koła jednego z nowoczesnych symulatorów będą musiały nastąpić w najbliższych tygodniach, pozytywne rezultaty interwencji dr Testoni

Fabek pisze...

15 maja Mateusz pisał o rozmowie Autosprintu z Kubicą - http://powrotroberta.blogspot.com/2012/05/kubica-w-dobrym-humorze-my-czekajmy-i.html

Może omawiali jak ma wyglądać jutrzejszy numer ? ;)

Fabek pisze...

PS. Świetny materiał o tym co kryje w sobie bolid F1 ;) - http://castrolpredictor.onet.pl/1,12127832,wideo.html

Marcin81 pisze...

Andrzej to w moim tłumaczeniu oznacza ze Robert bedzie za kilka tyg w symulatorze?

macmp4 pisze...

W prze4szlosci Polska miała wielu "kozaków" .. ale teraz mamy jednego .. a zdobycie mistrzostwa F1 po tym wszystkim..to byloby ukoronowanie historii i "bankowy" material na film..o tym jak wyglada prawdziwy sportowiec,determinacja,upor,wytrwalosc..brak slow

Andrzej pisze...

Marcin81 na to wychodzi

Marcin81 pisze...

To niezle i to jeszcze po takiej operacji.Dobry jest gosciu naprawde szacun dla Roberta!

Piotrek pisze...

"KUBICA - dlaczego będzie ponownie jeździł". Dla mnie brzmi to bardzo optymistycznie:-) To stwierdzenie, nie żadne pytanie:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Lightning pisze...

Dla mnie informacja o wszczepieniu implantów to jest hazard, a kluczowym momentem będzie poddanie ręki obciążeniu. Nie mam doświadczenia z implantami stawów, natomiast wiem jak zachowują się implanty zębów (prawie lekarz dentysta;) i mniemam ze mechanizm gojenia i biomechanika jest podobna. Implant zostaje połączony z kością na zasadzie osteointegracji - nieruchomo, niejako zlany z kością tworząc z nią całość - nic się nie może ruszać! Z chwilą zbyt dużego obciążenia kość ulega osteolizie, resorpcji, zanikowi, implant zostaje odrzucony. O ile mniemam, że ruchomość ręki zostanie przywrócona, newralgicznym momentem będzie poddanie implantu obciążeniu - inaczej mówiąc wszystko będzie wiadomo po tym jaka będzie reakcja organizmu na jazdę bolidem. Niestety do tego momentu raczej nikt nie powinien się odważyć na stwierdzenie jak ten cały układ się zachowa, gdyż jest to sytuacja nowa - raczej nie przeprowadzano badań wpływu tego rodzaju specyficznych przeciążeń i wibracji na tego typu połączenia. O ile widzę Kubicę w bolidzie o tyle niestety to czy w nim pozostanie na dłużej jest wróżeniem z fusów.

fan f1 i Roberta pisze...

Testoni chyba zdecydowanie stwierdził, ze był to symulator f1.

Joanno, możesz nam trochę nam przetłumaczyć?

http://www.youtube.com/watch?v=0nwNPsuWrtI

Mateusz Cieślicki pisze...

Też nie znam dobrze włoskiego, ale masz rację fan f1 i Roberta, lekarz wyraźnie mówi "simulatore di Formula uno"

Tymek k-ce pisze...

Tak czy inaczej odbieram tą informację jako dobrą monetę (lepszą). W końcu mamy potwierdzone informacje a nie tylko domysły.

fan f1 i Roberta pisze...

Mateusz, chyba trzeba będzie się poduczyć włoskiego bo widać, że Włosi traktują Roberta jak swojego i to z Włoch będą spływały świeże informacje.

ps. na stare lata jeszcze włoski - szok!:)

Tomy pisze...

Nie sądzę aby ta operacja była typu: "wóz albo przewóz". Każdą jego operację można w ten sposób nazwać. Zawsze istniało ryzyko niepowodzenia.

Robert jest perfekcjonistą. Skoro zdecydował się na tą operację tzn że była realna szansa na wyciągnięcie czegoś więcej z tej ręki w możliwie najkrótszym czasie.

Gdyby miał kończyć karierę to pewnie nie ładowałby się w tą operację, tylko spokojnie czekał na poprawę ruchliwości ręki. Na pewno dałby sobie więcej czasu. Wówczas pozostałyby tylko co najwyżej rajdy, a nie wyścigi.
Lepsze to niż żadna jazda.

Wierzę w to że Robert będzie miał już z górki. Życzę mu aby zdążył na sezon 2013 i niech będzie to Ferrari! Jedyny właściwy team dla Roberta.

livelongandhappy pisze...

Te operacje dosyc dobze sie przyjmuja, wiec jezeli nie bedzie sie obluzowywala ani powodowala zbyt duzo bolu, bedzie ok. Wielu ludzi moze wyprostowac reke do prawie 180 stopni (z tego co wyczytalem w artykulach przeglodowych na ten temat).

Jedyne co mnie martwi, to co sie stanie w przy wypadku, i czy przy nastepnym wypadku uda sie naprawic mu reke czy nie.

karluum pisze...

Włosi w artykułach zawsze piszą - il polacco ;) A Robert podkreślał jak wiele pod względem wyścigowym zawdzięcza Italii. Z resztą - tu się dobrze mieszka, jestem tu kilkanaście razy w ciągu roku i z wielką radością tu wracam.
Dr Testoni wziął pod uwagę przeciążenia jakie są w F1 i gdyby nie był pewny, że implanty nie wytrzymają tego nie proponowałby żadnej operacji tego typu. A Robert by się na nią nie zgodził...

Joanna pisze...

Moje tłumaczenie ważniejszych zwrotów dot. operacji z nagrania powyżej.(Opuściłam to co już było bądź dot. reklamy kliniki).
Tytuł- Cud ręki
Operacja daje Robertowi nadzieję na powrót do F1.
Odbyła się 25.05
Robert chce wrócić.
My w pracowni, przygotowując operację zrobiliśmy symulację na symulatorze F1, aby zobaczyć jakich ruchów brakuje (tych przy skręcie w lewo)
Udało nam się przywrócić ten ruch.
Minęło 10 dni od tej interwencji, potrzebujemy miesiąca, aby ustalić czy będą potrzebne inne interwencje, aby przywrócić małe zakresy ruchów, bo na tym poziomie nawet małe poprawy mogą dać bardzo ważne rezultaty w wyścigu.
Zaznaczam,że to tłumaczenie amatorskie, ale myślę,że nie zrobiłam poważniejszych błędów.

Yahoo pisze...

Joanna jak zwykle na posterunku :D.

A co do tego il polacco to przecież Robert mówił, że jest Polakiem i jest z tego dumny. A to, że we Włoszech nauczył się jeździć to nic nie zmienia. Fakt, praktycznie Włochom wszystko zawdzięcza(no i sobie oraz swojej rodzinie) ale nigdy nie zapomniał o tym, że jest Polakiem.

Konrad pisze...

koko koko Euro spoko :) taaa, Robcio'll race again, taaa, to jest tak możliwe jak to, że wygramy Euro :) Kubek się tak skrzętnie ukrywa, że nawet na Euro do Polski nie przyjedzie. Uwierzę dopiero gdy jego nazwisko zobaczę na liście startowej do kwalifikacji !!!! Co do lekarzy: oni też mówili, że udało im się na 15 minut ożywić MJ'a :):) Wierzcie lekarzom :) :)

snajper pisze...

RK, cytowany przez Autosport: – Jaki jest sens rozmawiania z dziennikarzami wiedząc, że nie będę w stanie odpowiedzieć na pierwsze pytanie? Spytaliby: „Robert, to kiedy wracasz?” A ja nie wiedziałbym, co im odpowiedzieć.

Sokolimokiem

neltlp pisze...

Wlasnie przeczytalem artykul w Autosporcie. Krotkie podsumowanie:

1) Dwie pierwsze strony + komentarz od red. nacz. poswiecony wylacznie Kubicy

2) Tekst wydaje sie byc napisany przed operacja - nie ma o niej wzmianki.

3) Tytul tekstu - "Powrot Kubicy moze odbyc sie poza F1"

4) Tekst podsumowuje wydarzenia od wypadku i mowi o udanych testach rajdowych (Kubica szybszy w rajdowce niz przed wypadkiem na tej samej trasie), ale mowi rowniez o braku mobilnosci w dloni, co przy braku miejsca w kokpicie F1 powoduje, ze raczej nie bedzie mogl prowadzic F1. Wspominaja ze rajdy badz Le Mans bylyby dla niego idealne

5) Sporo miejsca poswiecone jest rowniez na wyjasnienie dlaczego Robert nie rozmawia z mediami. Widnieje cytat Roberta mowiacy o tym ze nie ma sensu rozmawiac jesli nie moglbym odpowiedziec na pierwsze i najwazniejsze pytanie

Podsumowujac: Brak nowych wiadomosci, ale ciekawy tekst w kontekscie ostatniej operacji. Robert walczy o F1.

Pozdrawiam
Tomek (przegladam bloga od pierwszego dnia, ale to moj pierwszy komentarz. Pozdrawiam wszystkich)

Yahoo pisze...

Myślę, że trzeba otworzyć nowy temat, bo tu zaraz się skończą miejsca na komentarze do 200. Ciekawe czy coś więcej RK im powiedział.

Maciej P. pisze...

Witam,
Na Onecie wspomniany artykułu (Aktualizacja godz. 18)z magazynu Autosport o Robercie.
http://sport.onet.pl/f1/ autosport-kubica-pewny-swojej-decyzji,1,5154160,wiadomosc.html

SENIG pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
SENIG pisze...

to już prawdopodobnie koniec kariery Roberta w F1 ,wielka szkoda .Powrót praktycznie mało realny

Marcin81 pisze...

Coraz mniej optymistycznie jest mówione o f1.Padaja znowu twierdzenia nie kiedy tylko czy? Tylko po co były te słowa tak Robert wróci do f1 to niemal pewne.A teraz co jest mówione?

Andrzej pisze...

Mikołaj Sokół dzielący się wiadomościami zaczerpniętymi z Autosportu - to żart.
Zero jakiegokolwiek kontaktu z Robertem Kubicą, przykre ale prawdziwe.

Horhe696 pisze...

"Kubica has yet to be told by a doctor that he will definitely be able to return to the pinnacle of the sport, but nor has he been told at any point that it is impossible"

Ostatnie zdanie w artykule, czyli lekarz jeszcze musi określić czy Kub da rade ale nikt nie powiedział że powrót jest niemożliwy.
Spokojnie poczekajmy, czas pokaże.

Pozdrawiam wszystkich kibiców.

Robert go for it!!!

tylko4kolka pisze...

Jak Wam zawieje tak gadacie ? Po to był zabieg łokcia, aby powrót do F1 był możliwy i tak się stanie.

livelongandhappy pisze...

a niech is sobie jezdzi w LeMans, rajdach czy nawet NASCAR. I tak bedzie dobrze, jezeli wroci. Nawet jezeli to nie bedzie formula 1, to przeciez nadal bedzie inwestowal w rozwoj kierowcow poprzez swoj zespol kartingowy, i kto wie moze jakies w wyzszych seriach.

livelongandhappy pisze...

Na tyle zmienil srodowisko w polsce do rozwoju przyszlego kierowcy F-1, ze nawet jezeli wroci do innej serii, to i tak w przyszlosci kogos jeszcze w F-1 zobaczymy.

Magelot pisze...

Robert jest krok bliżej, jest przełom, ale to trochę jeszcze potrwa. Jeżeli wszystko pójdzie po myśli, to za miesiąc, półtora powinniśmy otrzymać dobre prognozy na przyszłość. Czekaliśmy tyle czasu, to poczekamy jeszcze. Biorąc pod uwagę to, jaki wysiłek i determinację Robert włożył do tej pory, będzie w stanie wrócić do formy i do F1. Czas dla Roberta płynie wolniej niż dla nas, ale jeżeli rezultat operacji będzie zgodny z założeniami, to rehabilitacja i powrót nabierze rozpędu.

Rashad pisze...

Szczerze mowiac, czytalem pare juz wersji i cytatow z autosportu i nie wiem gdzie niby gdzie dziennikarze sa sceptyczni.

JJ pisze...

Co prawda nie przeczytałem tego wywiadu w gazecie Autosportu, lecz na onecie zagłębiłem się w artykule Pana MS. Muszę przyznać, że nie rozumiem komentarza tego Pana, jak i nie do końca rozumiem słów Roberta.

"Jaki jest sens rozmawiania z dziennikarzami wiedząc, że nie będę w stanie odpowiedzieć na pierwsze pytanie? Spytaliby: "Robert, to kiedy wracasz?" A ja nie wiedziałbym, co im odpowiedzieć – cytuje słowa Kubicy włoski żurnalista Roberto Chinchero."

Przecież Robert udzielił właśnie wywiadu dla Autosportu więc z nimi rozmawiał :) czyż nie?

Z kolei Pan MS napisał, że "Polak podczas testów za kierownicą samochodu rajdowego był w stanie poprawiać swoje czasy uzyskiwane przed pechowym wypadkiem na trasie Ronde di Andora. Refleks, koordynacja i koncentracja pozostają zatem na równie wysokim poziomie jak przed kontuzją, ale możliwość prowadzenia samochodu rajdowego, nawet w bardzo dobrym tempie, nie oznacza, że Kubica może już zasiąść w aucie wyścigowym."

Tutaj już zgłupiałem... Więc samochód rajdowy to nie "auto wyścigowe"? WTF? Samochód rajdowy, specjalnie przygotowany do rajdów służy ściganiu!

Reszta artykułu przewidywalna.
Chciałem tylko zaznaczyć, że nie zamierzam wytykać jakichkolwiek błędów i nikogo obrażać. To są tylko moje wyrwane z kontekstu spostrzeżenia.
Cieszę się, że Robert powoli otwiera się na dziennikarzy, dziwi mnie tylko fakt, że zagraniczny dziennikarz bez problemu jest w stanie porozmawiać z Kubicą, a jego kolega (wiecie o kim mowa) podaje tylko komentarz do czyjejś rozmowy... Jaki to ma cel? Nie możemy wiedzieć więcej, a jak już coś powiedziano to wypada to skomentować - kibice owieczki - wejdą nabijać licznik?

Pozdrawiam Mateusza! JJ

SENIG pisze...

kolejna operacja ,kolejne artykuły wciąż jedna niewiadoma .Ważne jest jednak to że Robert dalej wierzy i co najważniejsze walczy .Czas goi rany

livelongandhappy pisze...

JJ -- 'race car' to zazwyczaj okreslenie samochodu jednomiejscowego. W tlumaczeniu na polski, samochod wyscigowy, ktory nie jest tym samym co po angielsku 'race car', wiec to co jest napisane ma sens.

masabitumiczna pisze...

Dzisiejszy Autosport w pdf. http://www.sendspace.com/file/fx3e3y

anwod pisze...

dla mnie kazda inna karegoria niz f1 nie wchodzi w gre. to jest krolowa i co by nie gadac zadna inna kategoria nie ma tylu widzow, sponsorow i takich transmisji telewizyjnych. no moze w us, ale to inna bajka. gdyby to wszystko nie mialo znaczenia to kub nie walczylby o f1 - niby po co te przymiarki do kokpitow. Do tego dazyl cale zycie.

JJ pisze...

livelongandhappy - dzięki za info :) po polsku śmiesznie to brzmiało

masabitumiczna - thx za pdf

Horhe696 pisze...

@JJ
To nie jest wywiad z Robem tylko artykuł o nim, jest co prawda Kub cytowany w nim ale nie jest to wywiad.

Pozdro

Robert bring it!

Piotrek pisze...

Znamy już przyczynę milczenia Roberta. Jak się wielu stąd domyślało, on sam jeszcze dokładnie nie wie kiedy wróci do ścigania w F1. Mocno nad tym pracuje i wierzy w końcowy sukces. Chce pewnie pracować w spokoju i powinniśmy to uszanować. Będzie dobrze i wszystko skończy się bardzo pomyślnie - mówię Wam:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Joanna pisze...

Choć sama w otoczeniu spostrzegana jestem raczej jako sceptyk, to tu po raz pierwszy od dłuższego czasu mam pozytywne odczucia.
Dlaczego?
1. Wypowiedź lekarza, że operacja była wykonana po to aby dać nadzieję powrotu do F1, a więc nie jest to niemożliwe
2. Lekarz powiedział bardzo ważne słowa (na wideo, link-powyżej), że udało się im przywrócić mobilność
3. Ewentualna konieczność drobnych zabiegów- pracują już nad szczgółami
4. Bardzo pozytywne podejście mediów, podziw dla walki, wytrwałości i uczciwości.
( dlaczego Włosi nadal pozytwnie oceniają fakt, przyszłego ewentualnego jeżdzenia Kubicy w Ferrari- bo, są pewni jego uczciwości, jeśli zdecyduje się jeździć to tylko wtedy gdy będzie pewny, że zrobi to dobrze, a nie dla chwilowej sławy i pieniędzy- to podsumowanie głosów z jednego z forów).
Takie samo zdanie mają o nim szefowie teamów.
5 . Wytrwałość Roberta- zanim powie ewentualne - nie (odpukać)
wykorzysta wszystkie możliwości jakie daje współczesna nauka, choć na pewno ból jest ogromny.
6 . Nie wyobrażam sobie sytuacji, że po tak długim okresie walki, wszystkie teamy odmawiają Kubicy możliwości startów

Będzie dobrze!

Irek pisze...

Warto zobaczyć
http://www.youtube.com/watch?v=0nwNPsuWrtI

Francesco pisze...

Obejrzeć może i warto, ale trochę szybko mówi i ciężko go zrozumieć ;)

Joanna pisze...

Tekst z tego video tłumaczyłam powyżej, dziś rano

Mateusz Cieślicki pisze...

Chciałbym się odnieść do tej wypowiedzi Pana Mikołaja Sokoła: "Co prawda lekarze jak dotąd nie zapewnili go o tym, że będzie mógł wrócić do jazdy w Formule 1, ale z drugiej strony na żadnym etapie rehabilitacji po wypadku nie stwierdzono jednoznacznie, że powrót nie będzie możliwy."

I mam pytanie - dlaczego w takim razie zapewniali o tym nas, kibiców. Przypomnijmy sobie te stwierdzenia, że teraz nie ma już pytania "czy" tylko "kiedy", lekarzy, którzy mówili, że są pewni...

Piotrek pisze...

Przecież Sokół powiedział, że nigdzie jednoznacznie nie powiedziano, że Robert nie będzie jeździł w F1. To, iż Nas zapewniano na jakimś tam etapie, że będzie jeździł nie ma nic z tym wspólnego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Mnie się wydaje, że ma i to sporo.

tylko4kolka pisze...

Zobaczcie jak nagle głośno się zrobiło o Robercie - myślę, że oni wiedzą , że Robert wróci, a teraz jest już akcja "przywrócenia uwagi o RK w mediach", po kompletnym wyciszeniu.

Arcibal pisze...

Odpowiewiedzi na post Joanna.

Odp.1 Lekarz ma nadzieje.Ja tez i inni laicy tez.W wypowiedzi lekarza nic nowego lub szczegolnego.
Odp.2 Swietna wiadomosc......by sie wydawalo,gdybym uslyszal jak z rotacja.
Odp.3 Usuneli powierzchnie stawowe kosci promieniowej oraz glowki ramiennej a w ich miejsce wstawili endoprotezy.Ewentualna koniecznosc "drobnych zabiegow" moze dyskwalifikowac Roberta w tym roku.Chodzi o czas oraz ryzyko komplikacji jakie powstaja po takich operacjach.
Odp.4 Na forach pisze sie duzo i roznie a wloskie media znane sa ze spekulacji.
Odp.5 Chociaz Robert nie ma innego wyjscia, to tu sie w calosci zgadzam.
Odp.6 Na dzien dzisiejszy moze sa szanse.Ale juz teraz "w padoku panuje coraz większy sceptycyzm co do powrotu krakowianina." Takie opinie byly podczas ostatniego G.P.

Pozdrawiam

Francesco pisze...

Dzieki Joanna, myślałem że to jakiś nowy wywiad.

Arcibal pisze...

Mateusz,jak odpowiesz sobie na ten post ponizej,bedziesz znal odpowiedz.

"Po ostatnim drobnym zabiegu chirurgicznym nadgarstka, jaki przeszedł Robert Kubica, musi minąć kilka tygodni zanim można będzie mówić o przyszłości i powrocie za kierownicę w przyszłym sezonie - uważa menedżer polskiego kierowcy Daniele Morelli".
Wiadomsc z 7 listopada ubieglego roku.

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 227   Nowsze› Najnowsze»