Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 19 czerwca 2012

Słowo na C...

Cierpliwość - to słowo jest i prawdopodobnie będzie jeszcze wymieniane przez długi czas w kontekście Roberta Kubicy. Za kilkanaście dni, po serii badań powinien on wiedzieć, czy będą mu potrzebne dodatkowe zabiegi korekcyjne. Zarówno kierowca jak i jego kibice muszą uzbroić się w cierpliwość.

Po raz kolejny po informacyjnej burzy związanej z Robertem Kubicą, nastąpił duży przestój medialny. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na kolejne wiadomości z Włoch dotyczące zdrowia Polaka.

W najbliższym czasie może nie być ich dużo, bowiem Robert zapewne dopiero wznawia ćwiczenia ręki po majowej operacji łokcia. Jak mówił doktor Ruggero Testoni, pod koniec czerwca będzie wiadomo, czy był to ostatni zabieg Roberta i jakie będą kolejne kroki w jego rehabilitacji.

Czas ucieka, ale Kubica ma go mimo wszystko jeszcze trochę przed nowym sezonem w motorsporcie. W jego obecnej sytuacji potrzebna jest cierpliwość, zarówno z jego, jak i naszej strony. Tak, jak podkreślało już wiele osób, powrót Kubicy nadal jest sprawą otwartą, a nic nie jest przesądzone.

W braku pewnych, konkretnych informacji, musimy posiłkować się tymi "słabszymi", jak wypowiedzi ekspertów czy znajomych kierowcy. Taką na pewno jest niedawny wpis na blogu Leo Turriniego, do którego ja podchodziłbym z delikatnym dystansem. Dziennikarz napisał, że spotkał się ostatnio z przyjaciółmi Roberta Kubicy z Polski, którzy powiedzieli mu, że "Kubica jest w stanie wrócić do F1 i nikt nie ma co do tego wątpliwości".

Nie wiem oczywiście kim byli owi przyjaciele, ale ciekaw jestem na jakiej podstawie stwierdzili, że nikt nie ma wątpliwości co do powrotu Kubicy do F1. Wydaje mi się, że o ile miliony naszych rodaków kibicują Robertowi w jego walce, to wielu z nich ma jednak wątpliwości czy powrót będzie możliwy. I piszę to nie tylko na podstawie obserwacji tego, co dzieje się na blogu czy innych forach, ale również na podstawie wielu rozmów z ludźmi "na żywo".

Niektóre serwisy, cytując wypowiedź Turriniego nawet usuwają słowa "z Polski" aby jeszcze uwiarygodnić te doniesienia. Według mnie niestety właśnie powołanie się na "polskie źródło" przez Turriniego, sprawia, że nie jest to informacja godna wielkiego zainteresowania.

Każdy z nas bardzo chce żeby Robert jak najszybciej wrócił do ścigania i każdy mniej czy bardziej wierzy, że to się niebawem stanie. Wsparcie i doping kibice wyrażali już wielokrotnie i za to należą im się pochwały.

Trwajmy zatem w tym dopingu i nadziei, że cała sprawa będzie miała niebawem pozytywne zakończenie.

A aby nieco "umilić" ten czas oczekiwania proponuję odwiedzić dział "Filmy z Robertem Kubicą" na blogu i proponowanie nieznajdujących się tam jeszcze produkcji, również swoich. Niebawem znajdą się tam nowe filmy.

Na koniec wyniki ankiety, która dziś zakończyła się na blogu. Pytanie brzmiało: Znamy więcej szczegółów operacji Roberta Kubicy, czy jesteś zadowolony z tego co usłyszeliśmy?

Tak, jest już blisko powrotu Roberta 67 głosów (23%)
Raczej tak, choć nadal pozostaje niepewność 149 głosów (54%)
Raczej nie, zaczynam być pesymistą 47 głosów(16%)
Zdecydowanie nie, nie mam już nadziei 20 głosów (7%)

Dziękuję za udział w tym głosowaniu i zapraszam do kolejnej sondy.


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

199 komentarzy:

Piotrek pisze...

Kto jak kto, ale Robert to cierpliwości nas nauczy. Trzeba go wspierać i tyle.

Szybkiego powrotu na tor Robert

ml pisze...

Spoko, trzeba czekać czekamy :)

Andrzej pisze...

He,nie zwróciłem uwagi,że to polskie źródła.

caladan_brood pisze...

Aby się ścigać w F1 trzeba mieć mega cierpliwość, Robert ją ma i nauczy nas ją mieć. Trwajmy w cierpliwości i czekajmy na powrót KUB. Pozdro dla Roberta i wszystkich bloggerów.
caladan_brood

Rovanpera pisze...

Robert wróci, mam wielką nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy z niego dumni. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo ale marzenia się spełniają:)
CZEKAMY ROBERT!!!

KamilF11994 pisze...

Jeżeli Robert daje rade i ma na tyle sił to my tym bardziej musimy ja mieć i myśle ze duza grupa ja ma,wiec czekalismy,czekamy i bedziemy czekac bo w niego wierzymy i jak sam powiedział wróci silniejszy :)

Michał pisze...

Cierpliwości to Was może nauczyć joga, origami, hodowla drzewek bonsai, żona w ciąży, a nie Kubica. Formułka grzecznościowa sugeruje użyć frazy 'z całym szacunkiem, ale', jednak jej tu nie użyję bo bym kłamał, ponieważ jak czytał takie teksty, że Robert mnie czegoś nauczy to mnie to słabi i niestety nie szanuje takich bredni. Ludzie czy wy macie po 13 lat? Kurde ja takiego podejście miałem w takim wieku, wtedy nawet wierzyłem, że mój ówczesny idol mi odpowie na listy, a jak będę wszędzie o nim dobrze mówił to on się o tym dowie i przyjedzie mnie odwiedzić i osobiście mi za to podziękuje. Dziś to ma takie znaczenie, że nawet za dobrze nie pamiętam, kto wtedy był moim idolem. Przecież to jest po prostu żałosne co robi Kubica wraz ze swoim otoczeniem. Tak ciężko podziękować za wsparcie wyrażone różnymi formami - mozaiki itp, tak ciężko podziękować za życzenia urodzinowe, tak ciężko podziękować za te wszystkie flagi? Tylko mi tu nie wyskakujcie, że najlepszym podziękowaniem będzie jak wróci do F1, bo to jest pod wielkim znakiem zapytania i realnie patrząc raczej jest większe prawdopodobieństwo, że jednak nie nastąpi. Taka prosta analogia - jak jesteście długo chorzy i leżycie w domu (i istnieje ryzyko, że choroba wpłynie na możliwość powrotu) i prześlą wam pozdrowienia koledzy z pracy czy szkoły to też olejecie ich uznając, że najlepiej im podziękujecie wracając do szkoły/pracy żeby robić swoje? Przecież dla szeroko rozumianej gwiazdy, fani są ważni bo to dzięki nim jest gwiazdą i dzięki nim jest nośnikiem medialnym, który daje wymierną kasę, a o to chodzi w dzisiejszym sporcie. Niestety, ale wynik jest obecnie na równi z siłą medialną danego zawodnika. Ktoś wcześniej pisał o fanach sezonowych i "prawdziwych" - śmiech na sali, czyli co, ten tzw prawdziwy to jest tak naprawdę fanatyk, który bezkrytycznie przyjmuje wszystko jak leci? No to sory, ale ja jestem w takim razie zwykłym kibicem, bo podziwiam osiągnięcia zawodowego oraz drogę do sukcesu, ale zdecydowanie negatywnie podchodzę do sposobu podejścia do "prawdziwych" fanów i sposobu traktowania ich.

Na koniec dla rozluźnienia żart.
Spotykają się dwa plemniki, jeden do drugiego - to co, widzimy się na fejsie?

Mateusz Cieślicki pisze...

No to Michał spodziewaj się ataku teraz. Wiem, przeżyłem.

Piotrek pisze...

Michał może miałeś kiepskiego idola, skoro już nawet nie pamiętasz kto nim był? Może masz krótką pamięć lub to było chwilowe zafascynowanie tą osobą? Nikt tu nie przejawia podejścia, że gdy będziemy dobrze mówić o Robercie to na pewno do każdego z Nas przyjedzie i będzie ściskał ręce, rozdawał bilety na GP, czy jeszcze coś innego. To jest po prostu wsparcie za, które nie oczekujemy nic w zamian (ja na pewno i podejrzewam, że reszta osób też). To, że Ty potrzebujesz specjalnych oświadczeń i innych form podziękowań jest moim zdaniem wynikiem zbyt dużego ego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek - pewnie nieświadomie stosujesz ciekawą technikę socjologiczną - zepchnięcia przeciwnika do mniejszości i wmówienia mu, że jest sam. Ale tak nie jest i proszę Cię, nie wmawiaj innym takich rzeczy jak "zbyt duże ego". Pozwól innym mieć własne poglądy, nie zachowuj się fanatycznie.

Piotrek pisze...

Nic innym nie wmawiam. Napisał, że jest tak moim zdaniem. I mam również świadomość, że Michał nie jest sam. Napisałem tak o nim, bo akurat tutaj tylko on wypowiedział się w takim tonie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie wydaje mi się, że tylko on. Proszę Cię tylko o nieocenianie innych. Możesz się nie zgadzać, ale nie nazywaj każdego, kto ma inne zdanie posiadaczem "zbyt dużego ego".

Piotrek pisze...

Mateusz, w tym temacie i póki co, tylko Michał tak napisał. Przeglądnij sobie wypowiedzi, to zobaczysz. Zdaniem o dużym ego było moją subiektywną oceną, nikogo nie obraziłem, więc myślę, że Michał nie potrzebuje adwokata:-)
Nie rozumiem też, dlaczego wcześniej napisałeś o przeciwniku. Przecież on ma tylko inne zdanie ode mnie...

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

No skoro ograniczasz się tylko do tego tematu to nie mamy o czym gadać. Skoro "on ma tylko zdanie niż ja" to dlaczego od razu wyskakujesz z jego ego?

Jak dla mnie koniec tematu.

Tomy pisze...

Są grupy kibiców którzy są zawiedzeni że Robert ich nie pozdrowił. Są grupy kibiców którzy są zaślepieni postępowaniem Roberta, ale są też grupy kibiców którzy mają dystans do tego wszystkiego, ale jednocześnie są wielkimi fanami jego talentu.

Przypomniał mi się kawał:

Na lekcji niemieckiego Pani pyta dzieci:
-Czy ktoś zna jakieś nowe słowa?
Jaś się zgłosił.
-Ja znam, ja znam!
-Jakie?
-Postrafiam wszystkich Plakuf. ;-)

Andrzej pisze...

Michał może napisał ostro, ale na pewno nie jest sam w podobnym myśleniu.
Mateusz nie ciesz się bo teraz na innych blogach "pozytywnie nastowionych" też będzie atak na Ciebie przecież inne zdanie o Robercie jest nie do zaakceptowania.

Giuseppe pisze...

Mam takie samo zdanie jak Michal. Podobnie z reszta jak wiekszosc zainteresowanych osob.

Mateusz Cieślicki pisze...

Andrzej - z czego ja się cieszę? "Ataki" na mnie były tutaj ostre pod poprzednim postem.

Adam121 pisze...

Mateusz, czytam Twojego bloga chyba od początku jego istnienia i po Twoich wypowiedziach na forum zastanawiam się dlaczego od jakiegoś czasu nie zmieniłeś jego tytułu na:

<"Stan zdrowia i moje wątpliwości co do powrotu Kubicy do F1">

Moje zdanie jest takie, że Robert będzie jeździł w F1, tego będę się trzymał i bardzo w to wierzę.

Adam

Andrzej pisze...

Mateusz-oczywiście żartowałem:)

MC pisze...

Mamy EURO więc jakakolwiek informacja o Robercie nie rozeszła by się z wielkich hukiem. Dlatego wszelkie informacje będą ok sierpnia.

Piotrek pisze...

Szkoda, że usuwasz komentarze. Widzisz, Mateusz, teraz mógłbym napisać w liczbie mnogiej. Jednak wcześniej byłoby to trochę dziwne.
Chyba nie chcesz zrozumie kilku rzeczy, cytuj uważniej i się nie obrażaj:-) Też próbuję skończyć dyskusję:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Auto pisze...

"No to Michał spodziewaj się ataku teraz. Wiem, przeżyłem."

Mateusz, abstrahując od całości to oczekuje się od Ciebie, jako autora bloga, ponoć dziennikarza byś nie ulegał i nie dawał się prowokować emocjonalnie. Niestety kolejny raz zamiast dawać przykład rzetelności dziennikarskiej pozwalasz sobie na takie "emo-cyjki", jakbyś się czuł małym chłopcem, bardzo pokrzywdzonym przez rzekome ataki.
Oczywiście masz święte prawo do czegoś takiego, ale jak chcesz prowadzić blog w stylu, gdzie podkreślasz,ze jesteś m.in. dziennikarzem to bądź konsekwentny i zachowuj chociaż trochę dziennikarskiego drygu. Inaczej twój blog to tylko blog, zaśmiecony przez maruderów.
Bądź facet a nie jasiu portala, który łatwo ulega emocjom.

Mateusz Cieślicki pisze...

Co Ci usunąłem? Nie wiem o co Ci chodzi z tym dokładnym cytowaniem - sens jest identycznie ten sam.

Nie wiem niby czego nie chcę zrozumieć?

Mateusz Cieślicki pisze...

Auto przestań już z tym wielkim dziennikarstwem. Ten blog mnie na pewno nim nie czyni więc też nie wiem po co odwołujesz się do jakichś wydumanych definicji.

Poza tym po raz kolejny podkreślę - komentarze piszę "prywatnie" i nie mają one nic wspólnego z wpisami.

Piotrek pisze...

Mój wcześniejszy komentarz. Nie wiem, może Blogger zakwalifikował go jako SPAM. W takim razie przepraszam.
"on ma tylko zdanie niż ja" - Twój cytat
"on ma tylko inne zdanie ode mnie" - mój cytat
Zgubiłeś słowo:-)
W jaki sposób niby to, że ja i Michał mamy inne zdanie nie może świadczyć o tym, że w mojej ocenie jego ego jest trochę zbyt duże? Według mnie to nawet jest powód.
To jest różnica zdań, nie trzeba od razu zaczynać z tym, że to mój przeciwnik.
Jak w komentarzach do tego tematu mam pisać o wypowiedziach z innych Twoich wpisów, których nawet nie jestem w stanie zacytować. Dyskusja jest tutaj i odpowiadam na to co inni tutaj napiszą.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Jesteś w stanie je zacytować - wystarczy wejść w poprzednie, a założyłem, że czytasz wszystkie bo często się udzielasz.

Niestety, nie jestem w stanie rozgryźć tego zdania: "W jaki sposób niby to, że ja i Michał mamy inne zdanie nie może świadczyć o tym, że w mojej ocenie jego ego jest trochę zbyt duże? Według mnie to nawet jest powód."

Michał pisze...

Piotrek, miałem 13 lat, dzieciakowi w tym wieku poglądy zmieniają się jak koszulki. W tamtym okresie przeżyłem okres fascynacji Bruce'm Lee, Michaelem Jacksonem i jeszcze jakimiś tam innymi. Mój wpis miał zobrazować pewną infantylność w prezentowanym sposobie postrzegania swojego idola. Być czyimś fanem nie oznacza wcale bezgranicznie go popierać we wszystkim co robi, bo to zaczyna już zakrawać niemalże na fanatyzm religijny. Jako człowiek myślący mam prawo z jednej strony podziwiać kogoś za osiągnięcia w jakiejś dziedzinie, a z drugiej wręcz ganić za postępowanie w innych (taki stosunek mam np. do MJ - tu pozdrawiam Konrada). Podobnie jest w przypadku Kubicy, pełny szacunek za osiągnięcie jakim było dojście i starty z sukcesami w F1 i jednocześnie kompletny brak szacunku za obecną sytuację na linii Team Kubica - Fani. Piotrek człowiek myślący to taki, który po pierwsze umie, po drugie chce, a po trzecie pozwala sobie na pewną refleksję.

PS Ego mam olbrzymie, to pozwala zachować zdrowy dystans i spokój w życiu zawodowym i prywatnym. Olbrzymie ego daje również ogromne podparcie do pewności siebie i powoduje, że człowiek jest pewny swoich racji i nie daje sobą manipulować. Ego pomaga również realizować się i swoje marzenia. Tak przy okazji - Kubica prawdopodobnie też ma olbrzymie ego, bo to jest cecha dość charakterystyczna dla ludzi sukcesu oraz takich, którzy są ukierunkowani na sukces.

Mateusz Cieślicki pisze...

No i się wyjaśniło Michał :) Piotrek przepraszam - teraz możesz już otwarcie mówić, że Michał ma duże ego.
Koniec mojej dyskusji.

Auto pisze...

No to dodaj do nazwy bloga, że jest prywatny oraz usuń pojawiające się słowo "dziennikarz" w swoich profilach.
Rzeczywiście, może za dużo wymagam od Ciebie w kwestii dziennikarstwa.
Ten blog nie czyni się takowym ale może cie uczynić "blogerkiem". Twój wybór. Idąc dalej skąd u ciebie zwrot "wielkie dziennikarstwo" oraz "wydmuchane definicje"?. Ja ci podaje standard, ale masz rację jeśli prowadzisz go prywatnie to rzeczywiście emocjonalizm jest dopuszczony. Niemniej rzutuje to na ciebie jako na rzekomego "redaktora", którym się również określasz. Nie zamierzam tez ci przestać wytykać błędów, bo licz się z tym, że czasem ktoś od ciebie będzie wymagał bycia konsekwentnym.

Radziu pisze...

Moje odczucia co do zachowania Mateusza jako dziennikarza też są negatywne. Raz zachowuje sie jak profesjonalny dziennikarz, a raz jak mały chłopczyk rozgoryczony postępowaniem Roberta. Nie umiesz Mateusz mądrze komuś odpowiedzieć na zarzuty, tylko od razu atakujesz.

Mateusz Cieślicki pisze...

Auto - czy uważałeś, że nazywam się dziennikarzem tylko dlatego, że prowadzę tego bloga???? To całkiem zabawne.

Wierz mi, ten blog to moje najmniej dziennikarskie zajęcie. Nie sądzę również aby to, co piszę w komentarzach (a nie we wpisach!!!!) jakkolwiek rzutowało na mnie jako "redaktora". Sam nie lubię tego określenia "redaktor", choć zgodnie z prawem też nim jestem.

Mam też pytanie - skąd znasz ów standard?

Chciałbym Cię prosić o zachowanie dla siebie uszczypliwości, nieco więcej szacunku dla rozmówców.
I myślę, że to nie miejsce i czas na personalne dywagacje, szczególnie o mnie. Bo widzę, że teraz rozpęta się o tym kolejna dyskusja.

Radziu - Ciebie też proszę - oddziel komentarze od wpisów, dobrze?

Mateusz Cieślicki pisze...

To jeszcze tylko dodam, że mimo tego co napisałem wcześniej, to we WPISACH(!!!) zawsze staram się zachować obiektywizm i nie ulegać emocjom, tak jak mi się to zdarza w komentarzach i proszę tylko o ich ocenę.

Piotrek pisze...

I mamy jasność co do Michała:-) Nie wiemy jakie ego ma Robert, cho oczywiście każdy może to sobie ocenić.
Wiadomo, że nie można ślepo iść za idolem i tu się całkowicie zgadzam z Tobą, Michał. Gdy robi coś złego trzeba go krytykować. Ale Robert nic takiego w moim odczuciu nie robi. Walczy o powrót i wiadomo, że najpierw chce osiągnąć coś dla siebie, później zająć się fanami. Dlatego uważam, że nie zasługuje na krytykę. Dodać jeszcze do tego można, że ciągle jest chyba w najtrudniejszym momencie swojej kariery, trudniejszym niż nawet po wypadku w 2003. Na szczęście, prawdopodobni3e najgorsze ma już za sobą, jednak ciągle zostało trochę pracy. I w takim momencie trzeba wspierać swojego idola, nie wymagać od niego i krytykować.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Auto pisze...

Dobrze Mateuszu. Nie musisz się tak spinać. Może ten blog nie czyni Cie dziennikarzem, ale twoje ogólne zacięcie redakcyjno-dziennikarskie np. w f1ultra już tak. Po prostu wg mnie nie powinno być aż takich rozbieżności miedzy profilami redakcyjnymi, bo stajesz się mało wiarygodny. Niemniej wszystko mi się wyjaśnia kiedy piszesz, że nie lubisz określenia siebie jako redaktora.
Skończyłeś studia dziennikarskie to standardy dziennikarskie powinny być Tobie znane, a są?
Gdzie okazałem Tobie brak szacunku?
Brak dystansu powoduje, że czujesz się urażony.
Mateusz moje dywagacje i to na twój temat tak samo maja racje tu bytu jak i dywagacje innych komentujących w przeróżny sposób. Gdybyś prowadził blog profesjonalnie to by gadka była inna, proste.

Mateusz Cieślicki pisze...

W jakim sensie profesjonalnie? Staram się to robić w taki sposób.

Hmm co do standardów (praktycznych) ze studiów, to wierz mi - tam się ich nie pozna. Ale tak jest chyba w każdej dziedzinie, w prawie też :)

Nie rozumiem tych "rozbieżności między profilami redakcyjnymi"?

Nie wiem czy nie wyciągasz zbyt dużych wniosków ze zbyt małych rzeczy tzn. z tego, że nie podoba Ci się mój komentarz to uważasz, że prowadzę blog nieprofesjonalnie, nazywasz mnie "blogerkiem" czy podważasz to, że jestem dziennikarzem. Tego wolałbym uniknąć i zająć się jakąś sensowną dyskusją.

Radarek pisze...

Podpisuję się pod słowami Michała.

Radarek pisze...

Proponowałbym nie czepiać się Mateusza. Ludzie, to jest jego prywatny blog. To nie jest jakiś tam Pan Redaktor Mateusz, tylko gość, który założył bloga by zbierać aktualne informacje o powrocie Kubicy do F1 i dyskutować o tym z innymi. I bardzo dobrze. Przynajmniej pisze to co myśli, a nie to co mu wypada. Mateusz - szacun!

Auto pisze...

Na studiach, chociaż teoretycznie uczysz się o tych standardach i warto je pamiętać. To raz.
Dwa.Pisząc o rozbieżnościach mam na myśli to, że sygnujesz swoim nazwiskiem ten blog, który jest Twoja prywatną wersją swojej osoby, ale dobrze wiemy, że masz zacięcie w mediach moto i tam z pewnością starasz się zachować obiektywizm dziennikarski. Natomiast tu na blogu tego nie widzę. Analogicznie podam Ci przykład. Gwiazdy/celebrytki nakręcając trendy w świecie włączają się w akcje walki z przemysłem futrzarskim. Ruszają kampanie reklamowe. Po paru miesiącach owa gwiazda jest widziana,ze kupuje najdroższe futra naturalne i tłumaczy dziennikarzom, że to jest tylko tak prywatnie i nie ma to nic wspólnego z poprzednią działalnością. Czy ta osoba jest wiarygodna? Cytując klasyka "co to za wegetarianin co wp...schabowe" :)?Proste.
Na koniec wierz mi,ze do końca jestem Ci przychylna osoba a Twoje komentarze nigdy mnie osobiście nie drażniły. To, że są one inne czyli twoje nie daje mi nigdy podstawy do krytykowania. Uważam jednak, że funkcja jaką pełnisz wymaga od Ciebie więcej niż byciem przeciętnym blogerem. Wyjaśniłeś mi to i akceptuje i nie będę poruszał tego tematu już więcej.
Idąc dalej nie nazwałem Cie "blogerkiem" a jedynie zasugerowałem,ze możesz być tak skategoryzowany, a to konkretna różnica. Dodałem tez, że to Twój wybór.

Maciej P. pisze...

Dla rozładowania z racji, że padło parę dowcipów pozwolę sobie moje ulubione o Robercie :)

Dwie blondynki oglądają TV.
Jedna krzyczy: O Benedykt szesnasty!!!
A druga: A Kubica który!?

-----

- Dlaczego Kubica jeździ tak szybko?
- Bo chce zdążyć do mety zanim jego mechanicy popełnią kolejne błędy.

Mateusz Cieślicki pisze...

OK Auto, rozumiem. Tylko chodzi mi o ustalenie, czy ten mój brak obiektywizmu zauważasz też we wpisach?

To by mnie zdziwiło, bo tam bardzo uważam i dodatkowo w 95% przypadków nie ma tam żadnych moich opinii. Pozwoliłem sobie na kilka tekstów ocennych, jakie pojawiały się też w innych mediach, to prawda, ale ogólnie wydaje mi się jednak, że staram się we wpisach trzymać emocje na wodzy.

Dobry pisze...

Zgadzam sie z Michalem w 100 procentach

Piotrek pisze...

@Maciej P. - dobre, też je lubię:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

on pisze...

Ja znowu myślę że stan sprawności ręki Roberta pod koniec roku był sporo gorszy niż nam ,, opowiadano ,, .Informacje jakie przedostawały się od menadżera Roberta i Sokoła były delikatnie mówiąc podawane przez różowe okulary ( ostry fitnes - te sprawy ). Okazało co się okazało - że skręcać się nie dało (teraz wiemy ) i info się urwało. A tak długie milczenie też mnie wkurza . Coraz częściej przez brak info od samego Roberta czuje się jak dupek - który stoi półtora roku pod jego oknem i lampi się w to jego okno żeby chociaż do mnie ( to nie specjalnie ) pomachał , uśmiechnął się - kazał zjerzdżać . I nie oczekuję od niego że ma już wsiadać do bolidu i jechać .Niech cokolwiek da znać tym ludziom co tam stoją pod jego oknem - bo jestem pewnie że stoja tam tylko życzliwi mu ludzie . Pozdrawiam .

Barbara Van pisze...

Współczuję wszystkim znanym ludziom na świecie.Od nich się wymaga,żąda,chwali,gani,kocha i w jednej chwili nienawidzi,włazi się z butami w ich życie prywatne,rozlicza za każde,nawet najdrobniejsze przewinienie,obarcza się winą za urwaną rękę czy nogę,ma się pretensje za ich milczenie,a jak za dużo gadają i udzielają się publicznie zarzuca im się gwiazdorzenie.No i jeszcze dla pikanterii to ta kosmiczna kasa jaką dostają.Za co dostają?Za talent?Okazuje się,że niekoniecznie.Za pracowitość?Tu też pojawiają się wątpliwości.Można by tak jeszcze długo wyliczać czego oczekujemy od tych naszych ukochanych znanych i wielkich.A czego oczekujemy od samych siebie?Może warto się nad tym zastanowić.
Robert,dasz radę!!!

Michał pisze...

Dwie sprawy.

Po pierwsze takie przypomnienie - przez pojęcie Kubica rozumiem cały team Kubicy w tym Jego managera, który zapadł się pod ziemię.

Po drugie - Piotrek - nie bardzo do mnie dociera stwierdzenie, że trzeba go wspierać, no bo jak wspierasz Kubicę, tak naprawdę to jak go wspierasz? Sądzisz, że on ma pojęcie o istnieniu Twoich wpisów tutaj? Uważasz, że one pomogą mu rozruszać zastane stawy, wzmocnić mięśnie, więzadła, ścięgna itd

Jesteśmy nikim dla niego. Zarówno fizycznie - nie zna nas, jak i mentalnie (?) bo jak widać nie bardzo zważa na kibiców. Teraz jest pytanie jak my kibice podziwiający talent tego człowieka zachowamy się w obecnej sytuacji. Czy będziemy zmierzać po równi pochyłej w kierunku skrajnego fanatyzmu, czy jednak otworzymy oczy i zauważymy jakie jest podejście zawodnika do tematu i na luzie będziemy śledzić doniesienia na Jego temat bez zbędnego spinania się.

Niestety zauważalne jest tu na blogu rozbicie komentujących na dwie frakcje - liczniejsza (a może głośniejsza) osób bezkrytycznie akceptujących wszystko otagowane #Kubica oraz całą resztą mniej lub bardziej zniesmaczoną sytuacją zwaną brak kontaktu z kibicami. Jako, że już ustaliśmy, że mam wielkie ego , nie dam się zakrzyczeć i zaszczuć i nadal będę wyrażał swoje opinie, ale byli tu też tacy, którzy się dali i straciliśmy w ten sposób wartość jaką był inny punkt widzenia.

Barbara Van pisze...

No, rzeczywiście, ego pana Michała zaczyna wychodzić poza ramy tego bloga.Ja też mam swoje ego i będę sobie różne rzeczy pisać.
Robert,dasz radę!!!

Michał pisze...

@Barbara Van - jak masz coś KONKRETNEGO do powiedzenia to mów. W przeciwnym wypadku milczenie jest złotem.

Auto pisze...

Mateusz nie miałem na Myśli Twoich wpisów. One są jak najbardziej ok. Chodziło mi o posty tutaj - na blogerze.

Barbara Van pisze...

A ja właśnie mam inny punkt widzenia i nie dam się zakrzyczeć i zaszczuć i nadal będę wyrażała swoje opinie.
Robert,dasz radę!!!

Piotrek pisze...

@Michał, pisałeś coś o głośniejszej części?
Tyle razy już to pisałem - wszyscy wiemy, że z Robertem ciężko będzie się kiedykolwiek spotkać. Nie musi wiedzieć o moim istnieniu, o tym, że mu kibicuję. Nie musi mi specjalnie dziękować, ani przysyłać żadnych listów. Ale to przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Kibicuję Robertowi, bo jest świetnym kierowcą i bardzo fajnym gościem. Podoba mi się jego sposób bycia, a milczenia z jego strony nie odbieram jako olewanie. Wspieram go jak potrafię, nie mogą praktycznie nic zrobić? Co z tego? Nie ważne, że to prawdopodobnie nigdy nie dotrze do Roberta. Kibicuję mu i przynajmniej nie szkodzę jakimiś komentarzami z pretensjami, itd.


Szybkiego powrotu na tor Robert

Tomy pisze...

Robert jest tylko człowiekiem, a my jesteśmy dla niego tylko fanami. Nie będziemy nigdy jego przyjaciółmi, bo nie można mieć tylu przyjaciół. Nie możemy być dla niego nawet kolegami czy znajomymi, bo Robertowi brakłoby życia na spotkania z kumplami.

Robert, kiedy tylko może to udziela się w prasie, aby fani nie czuli się zawiedzeni. Pewnie jest im wdzięczny za doping. Każdy robi swoje. Robert jeździ dla własnej przyjemności, fani oglądają jego jazdę, także dla własnej przyjemności. Kibicują mu, są wdzięczni za te emocje. Robert im także dziękuje za wsparcie, pomimo że tego nie potrzebuje, bo kibiców nie słyszy gdy jedzie. Musi być skoncentrowany na jeździe, a nie rozglądaniu się za fanami. To jest trochę inny sport jak np. piłka nożna, gdzie fani mogą trochę podbudować morale piłkarzy. Poza tym Robert jest profesjonalistą. Wie co trzeba zrobić aby jechać lepiej. Gdy jeździł w czasach juniorskich to tych kibiców zbyt wiele nie miał. Czuł się pewnie wyobcowany. A jakoś trafił do F1. Bez kibiców. We Włoszech na pewno ma luz. Kibice nie są tacy nachalni. Robert jest tylko człowiekiem, a na torze idolem.

Wolę aby Robert był sobą, niż z obowiązku pozdrawiał wszystkich Polaków.

Michał pisze...

@Barbara Van - Twoje komentarze zazwyczaj są dość wartościowe, ale tym razem - dziecinada

@Piotrek - świetnym kierowcą - zgadzam się w 100%, ale fajnym facetem? a skąd wiesz? znasz go? Podoba Ci się sposób bycia Kubicy, a skąd wiesz jaki ma sposób bycia, znasz go? Chyba nie opierasz swojego postrzegania Kubicy na przekazach medialnych, a już tym bardziej na swoim własnym wyobrażeniu, bo to już by było naprawdę dziwne.
Dalej piszesz, że zapewne nigdy nie przeczyta Twoich postów - zgadza się, zapewne nie. Potem, że przynajmniej mu nie szkodzisz. A przepraszam bardzo, kto mu szkodzi i w jaki sposób, bo jak rozumiem jest to jakaś uwaga w moim kierunku.

ola pisze...

czytam codziennie tego bloga i się tak zastanawiam po co ta cała dyskusja. wybaczcie, ale Wasza tolerancyjność jest na tym samym poziomie co np. pana J. Kaczyńskiego. nie chodzi o to, żeby mieszać tu politykę do Waszych rozmów, ale nie znam chyba osoby publicznej mniej tolerancyjnej od tego pana.
czy jest jakiś przymus odpowiadania na komentarze, które Waszym zdaniem są głupie? wydaje mi się, że nie. a jeśli chodzi o dyskusję, to proponuję troszkę więcej kultury niż prezentują właśnie politycy (niezależnie od partii).
myślę, że większość z nas drażni już ta sytuacja z Kubicą, ale nie mamy na to wpływu. a jeśli ktoś miał ciężki dzień w pracy albo wkurzyła Was 'druga połowa', to jest milion innych sposobów na rozładowanie swoich emocji.

przestańcie się tak atakować, bo chyba każdy chciałby oglądać Polaka w F1 :)

Barbara Van pisze...

Milczenie Roberta nie spędza mi snu z oczu.Uzbrajam się w cierpliwość i trzymam za Niego kciuki,a jednocześnie pragnę z całą stanowczością podkreślić,iż cała ta moja wiara w powrót Roberta do F1 nie spowodowała u mnie wybuchu bezgranicznego fanatyzmu i przyćmienia zdrowego rozsądku.Zdaję sobie sprawę z ogromu problemu z jakim walczy Robert i z tego,że może do F1 jednak nie wrócić.Szanuję jego postawę ( dla niektórych wręcz naganną).Milczy.Trudno.Tak,to prawda,kibice są integralną częścią każdej dyscypliny sportu.I również należy im się szacunek.To nie znaczy,że kibice mają prawo do dyktowania swojemu idolowi jak ma się wobec nich zachowywać.Robert,jednak odezwał się do nas i poinformował nas o swojej sytuacji.A że nie robi tego co tydzień na łamach prasy,wszelkich portali internetowych,nie udziela się w rozgłośniach radiowych czy telewizji wszelkiej maści,to jest wyłącznie Jego osobisty wybór.Nam nic do tego.Ja nie czuję się obrażona postawą Roberta.Nie jest mi nic winien.Byłoby wręcz nie na miejscu nawet tak pomyśleć.
Robert,dasz radę!!!

Michał pisze...

@Barbara VAN - No widzisz, w sumie nie stoimy tak daleko do siebie. Pod wieloma względami, mamy te same opinie a pod kilkoma inne. Ważne jest to żebyśmy jasno się zrozumieli, moja negatywna opinia na temat braku kontaktu Teamu Kubica z fanami nie oznacza braku szacunku do osoby Kubicy. Ja oceniam zachowanie a nie osobę. Nie znam gościa, nie wiem co się u niego prywatnie dzieje. Mogę przypuszczać, że przeżywa ciężkie chwile, których większość z nas nie zazna nigdy w życiu, jednak są wokół niego ludzie, którzy działają na wielu polach w Jego imieniu i to te działania, a właściwie ich brak są tym co mnie irytuje. Nie roszczę sobie praw do niczego, nie mam w stosunku do samego Kubicy żadnych oczekiwań, natomiast owszem oczekuję jakiejkolwiek reakcji ze strony Jego teamu. Jakiegoś odzewu na to co robią kibice dla Niego żeby na tyle ile się da Go wesprzeć. Piszesz o informowaniu za pomocą mediów co tydzień. Sądzę, że tego też nikt nie oczekuje, ale jakieś drobne info na swojej własnej stronie www wydane przez menago, jest takim problemem? Zauważ, że tak naprawdę od początku roku nie wiemy nic, karmieni jesteśmy jedynie przeciekami i tekstami z gniazda w stylu - źródła zbliżone do kierowcy. Miłym gestem ze strony menago by było podanie jakiegoś konkretnego info, a przede wszystkim oficjalnego. W czym problem, żeby takie informacje jak jazdy rajdówką czy kartem pojawiły się na stronie www.kubica.pl? Wilk by był syty i owca cała - wilk to my, kibice ;)

Barbara Van pisze...

W czym problem? Głównie w menago.Szczególnie w takiej dyscyplinie sportu,jaką jest F1.Za tym sportem kryje się wielka "polityka".Wyjątkowo bezwzględna.Nawet najwybitniejszy kierowca to zaledwie jeden z trybików tej wielkiej machiny.Fakt,kierowca jest jej ważnym elementem.Wiadomo,bez kierowcy nie ma wyścigu.Ale kierowca musi dopasować sie do "świata F1".Bo nieraz przekonaliśmy się,że nie zawsze wielki talent zazna miejsca w tym"świecie F1"na dłużej.I lepiej jeśli jest się powściągliwym,nie tylko w wypowiedziach.
Robert,dasz radę!!!

HeavyRain pisze...

Ten blog, to tylko kłótnie, kłótnie i jeszcze raz kłótnie. Nie tu już od dawna normalnej wymiany zdań czy poglądów. Mateusz, albo zaczniesz bardziej moderować to miejsce, albo co wpis, to będą tylko sprzeczki i nić więcej. Żenada.

Mateusz Cieślicki pisze...

HeavyRain - tak się łatwo mówi "moderować".
Poza tym nie uważam aby ten blog to były "tylko" kłótnie. Nie wiem dlaczego tak generalizujesz, bo przecież komentarze to tylko część tego bloga i skromna, choć bardzo ważna, część go odwiedzających. Spokojnie.

HeavyRain pisze...

Ok, według mnie większość to kłótnie i chore sprzeczki, które nie wnoszą nic, o czym byśmy nie wiedzieli, tyle, że napisane z większą agresją.

Mateusz Cieślicki pisze...

Mówisz oczywiście o większości komentarzy. HeavyRain - po 14 miesiącach trudno napisać teraz coś wiele wnoszącego. Poza tym przedłużająca się rekonwalescencja nie wpływa pozytywnie na nikogo, stąd nerwy, których oczywiście nie pochwalam.

Francesco pisze...

A ja tam uważam, że ogólnie i tak z Robertem nie jest najgorzej, skoro problemem jest jedynie rotacja przedramienia. Pamiętajmy, że początkowo głównym źródłem troski był stan dłoni, niemal ODCIĘTEJ(!!!). Już nie wspominając o skomplikowanych złamaniach nogi czy też kości ramiennej. Staw barkowy też był w strzępach... każdy z tych urazów mógł zakończyć jego karierę na zawsze, to że wszystko się podleczyło a została jedynie plastyka części stawu łokciowego, to jest ogromny sukces.

A że Robert mógłby czasami coś napisać do kibiców, to już jest inna sprawa ;)

HeavyRain pisze...

http://wyscigmistrzow.warszawa.pl/

może będzie o RK...?

HeavyRain pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Ewa pisze...

@Auto
nie do wiary jak się z Tobą zgadzam :)
@Michał
rozdęte ego oznacza, że nie widzisz dalej niż poza czubek własnego nosa.

untrusted untrusted pisze...

@michal cos mi nie gra w twoim wywodzie :)
z jednej strony twierdzisz ze robert ma wielkie ego (z czym sie absolutnie zgadzam) a z drugiej chcialbys zeby tobie i innym rozgoryczonym dawal znac jak sie ma! widzisz jesli ma wielkie ego to zalezy mu na sobie i jego wlasnym swiecie i nie na tym na czym zalezy tobie i na tym co uwazasz ze powinno byc dla niego wazne! i jak dla mnie robert ma do tego prawo poniewaz na jego miejscu zrobilbym dokladnie tak samo!
oczywiscie z ekonomicznego punktu widzenia jest to bez sensu bo ilosc fanow przeklada sie dla sportowca na kase ale to tylko dowodzi jednego ze robertowi nie zalezy na kasie i do tego tez ma prawo :) ogolnie rzecz biorac ma prawo robic co chce bo to ze jest znany jak dla mnie go nie ubezwlasnowolnia ty jednak tej wolnosci robertowi przyznac nie potrafisz w swoim rozgoryczeniu uwazasz ze jest ci cos winny a moze uwazasz ze to normy spoleczne robertowi to nakazuja :)
od razu odpowiem na zarzut ze jestem fanatykiem roberta :) absolutnie! w f1 jest wielu innych dobrych kierowcow i jest rownie ciekawa bez roberta choc sportowo comeback'i mnie bardzo interesuja michael jordan, szumi nie jest latwo trzymam kciuki :)

Redbulldrinker pisze...

Mowa jest srebrem a milczenie złotem
Z Robertem będzie dobrze zobaczycie:)

untrusted untrusted pisze...

i jeszcze jedno @michal mylisz sie mowiac ze piotrek nie wspiera roberta :)
piotrek swoimi postami tutaj wplywa na setki osob, niektorych zacheci do wpisania czegos tutaj, innych do powiedzenia czegos swoim znajomym (tez fanom) ktorzy to przekaza jeszcze dalej to sie wszystko nakreca i choc moze jest to kropla w morzu to piotrek jest czescia tej bazy fanow ktora razem ma pewna moc i w jakims stopniu sprawiaja ze jakosc zycia roberta jest lepsza czy robertowi na tym zalezy czy nie :) ale fajnie jest jak ktos wspiera geniuszy ;) a to ze nie maja glowy do myslenia o innych moze wlasnie dlatego sa tacy dobrzy w swojej dziedzinie bo sa nastawieni na ta jedna rzecz..

Auto pisze...

Ewa - ja też jestem totalnie zaskoczony tą zgodnością:):):)

Michał pisze...

@Ewa - wiesz, bardzo zabawne jest jak wielu ludzi używa słów, których znaczenie wydaje im się, że znają. Powiem Ci tylko tyle, wielu myli pojęcie ego z egoizmem. Osoba o rozdmuchanym ego może co najwyżej być określona jako hedonista, a nie egoista jak to w zasadzie napisałaś.

@untrusted untrusted - nie zgodzę się z tym co napisałeś o Piotrku, bo pomimo tego, że masz rację jeżeli chodzi o wpływ na innych czytelników i potencjalnie na otoczenie tych innych czytelników, nie bardzo widzę w jaki sposób ma to wspierać Kubicę, który generalnie ma to w głębokim poważaniu czego dowodem jest kompletny brak reakcji na wszelkie przejawy wsparcia (mozaika, życzenia, flagi itp). Kolejna sprawa to po raz kolejny wybiórcze traktowanie moich postów. Wyraźnie napisałem i napiszę po raz kolejny - nie oczekuję OSOBISTYCH podziękowań, pozdrowień, reakcji od Kubicy. Uważam natomiast, że powinien to zrobić ktoś z Jego otoczenia. Ma Czachorskiego, Morelliego. Jest Gutowski i Sokół. Nie widzę problemów w tym żeby ktokolwiek z nich przekazał jakieś OFICJALNE info od Kubicy. Owszem Kubica może nie mieć głowy do tego żeby się zajmować obecnie takimi rzeczami jak kontakt z fanami, ale to jest część biznesu do którego chce wrócić, więc menago powinien mu to uświadomić i zrealizować część tych obowiązków (tak, tak obowiązków) za Niego.

@all - z mojej strony chwilowo koniec na ten temat, nie piszę tego żeby kogoś przekonać do moich racji, piszę to żeby się nimi podzielić, a każdy niech sobie robi z tym co chce.

Miłego pierwszego dnia lata (u mnie leje od 3 dni)

Piotrek pisze...

Rozdmuchane ego to zbyt wysokie mniemanie o samym sobie. I Ewa ma rację. Natomiast hedonista to osoba korzystająca z życie bez jakichkolwiek ograniczeń...
Wsparcie fanów ma znaczenie. Nie wmówisz nikomu, że istnieje osoba, której nie jest miło, gdy widzi wyrazy sympatii w stosunku do siebie. Nawet choćby nie wiem jak komuś takiemu na tym nie zależało.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Ewa Małgorzata pisze...

MASZ RACJE MICHALE....KAZDY DZIEKUJE ZA ZAINTERESOWANIE,POTRZYMANIE NA DUCHU,DOBRE SLOWO CZY ODWIEDZINY...A KUBICA ZAMKNIETEY W SWEJ SKORUPIE JEST SZOKUJACO DZIECINNY....

Auto pisze...

Ewa Małgorzata szokująco dziecinne to są właśnie takie wpisy jak Twój:)Nie wiem czy na poważnie stawiasz takie zarzuty, określając je w stosunku do Roberta jako "szokująco dziecinne". W którym momencie mamy tu do czynienia z "dziecinadą"?Max...
Nie wiem czy już zapomnieliście ale RK ostatnio na łamach poczytnego pisma udzielił oficjalnego wywiadu, gdzie odpowiedział wg mnie na nurtujące wszystkich pytania. Co ma zrobić? Ma zrobić specjalną edycje dla polskich kibiców? Przecież to nie jego menago czy znajomi tylko sam Robert udzielił wywiadu. Co ma jeszcze zrobić by zadowolić lud?

Mateusz Cieślicki pisze...

Jakiego wywiadu??????????

Auto, nie przesadzaj. Ja mam podejrzenie, że dziennikarze nawet z nim nie gadali, a zwyczajnie Robert powiedział Morelliemu: Po co mam z nimi gadać skoro nie odpowiem na podstawowe pytanie?

To nie jest wywiad.

Auto pisze...

A ja mam podejrzenia,ze jednak coś porozmawiali i dla mnie wystarczy jedno zdanie, które Robert miał wypowiedzieć i to to o którym piszesz i tyle. Gdyby nie była to prawda myślę,ze by się nie pojawił taki artykuł. Podejrzewam tez,ze Robert mógł przed wydrukiem czytać ten txt w celu autoryzacji. Podejrzewam,ze mógł zostać przeprowadzony wywiad, a po autoryzacji ograniczono artykuł, wyłączając z niego wywiad i zostawiając tzw. bazę, na której zbudowano txt. w magazynie. To ja podejrzewam, ot co.

Mateusz Cieślicki pisze...

Twoją przewagą jest to, że prawdy nigdy nie poznamy, więc możesz sobie tak fantazjować, ale według mnie dorabiasz do tego zdecydowanie zbyt dużo teorii, ale ok, masz do tego prawo.

Łbz pisze...

Pewnie najbliższe info jakie otrzymamy będzie w czasie transferów zawodników, także na razie można się wyluzować :)

Michał pisze...

@Piotrek - pojęcie jak rozdmuchane ego jest właśnie tym o czym napisałem - niewłaściwym zastosowaniem słowa o znaczeniu, którego nie wiesz zbyt wiele, ale wydaje Ci się że stosujesz je prawidłowo. Definicja tego co podałeś jako definicja frazy 'rozdmuchane ego' to definicja pychy. Natomiast hedonista to w skrócie osoba stosująca starą zasadę - ciesz się dniem. Hedonista wszystkie działania przyporządkowuje spełnieniu własnych potrzeb, co wcale nie oznacza działania bez ograniczeń, bo większość hedonistów nie jest przestępcami czy kryminalistami, a działanie nie zważając na ograniczenia do tego by w końcu doprowadziło. W sumie w jakimś stopniu każdy z nas jest większym lub mniejszym hedonistą, w większości wypadków kierujemy się w życiu zasadą robienia sobie dobrze bez patrzenia się na innych (ewentualnie zważamy na najbliższą rodzinę). Pod tym względem Kubica jest wzorcowym hedonistą.

@Auto - Cincero (bo z tego co pamiętam to on jest autorem tego tzw wywiadu) nigdzie nie powiedział, że rozmawiał osobiście z RK, to co określasz wywiadem nawet nie było określone jako wywiad w gazecie no i nie miało autoryzacji RK ani nikogo z teamu. To nie są oficjalne wiadomości. Poza tym rzekome stwierdzenie Kubicy - po co mam rozmawiać .... odnosiło się do dziennikarzy, zauważ, że o kibicach nic nie wspomniał.

Piotrek pisze...

A kibice nie pytaliby o to samo?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Ci rozsądni, którzy wiedzą, że Kubica tego nie wie, nie pytaliby. Z resztą nikt nie chce żeby kibice przeprowadzali z Kubicą jakieś wywiady.

juliana pisze...

I miss that pretty face
I hope he comes back soon
julianabr

Piotrek pisze...

Oj Mateusz, ale mogą rozmawiać. Nie wszystko kręci się wokół dziennikarstwa:-)
Poza tym myślę, że każdy spytałby o to Roberta, gdyby tylko miał taką możliwość.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie zrozumiałeś mnie Piotrek

Auto pisze...

Mateusz przecież tu na blogu każdy może przedstawiać swoje racje i dywagacje, nie? Chciałem Ci pokazać,ze tak samo jak Ty możesz coś podejrzewać w sprawie Roberta tak i ja dokonuje swoich podejrzeń.

Michał a skąd wiesz, że nie było autoryzacji i wywiadu czyli rozmowy np.telefonicznej dziennikarza z Kubicą, co już byłoby określane wywiadem. Musielibyście udowodnić, że taka rozmowa się nie odbyła, a na podstawie wydrukowanego txtu można przypuszczać - podejrzewać:), że jednak się odbyła. No chyba, że dziennikarz wyssał sobie z palca te wszystkie swoje myśli i przelał na papier.
Prawdą jest,ze Cincero nie napisał,ze rozmawiał z RK ale tez nie napisał,że nie rozmawiał.
Co do komunikacji na linii Robert - Kibice nie sposób pominąć mediów - dziennikarzy, wiec dla mnie Robert rozmawiając z dziennikarzem liczy się z tym,ze zostanie to przekazane dalej czyli np. kibicom i tym samym sposobem mamy zachowany kontakt Kubica - Kibice, gdzie dziennikarze są jedynie pośrednikami.

Michał pisze...

@Auto - no widzisz a moim zdaniem co najwyżej rozmawiał z DM i na pytanie dlaczego RK nie rozmawia z dziennikarzami padła odpowiedź taka jaka potem została "włożona" w usta RK. Sądzę, że prawdziwy wywiad z RK, nawet telefoniczny byłby mocno rozdmuchany i nagłośniony, w końcu to by był w zasadzie pierwszy po wypadku. Wcześniejsze formy wypowiedzi to były bardziej oświadczenia.

Fisiacz pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Fisiacz pisze...

Szkoda, że nasi odpadli z Euro, bo gdyby grali dalej, temat Roberta na długo by się wyciszył. A tak znowu wałkujemy to samo i o tym samym, wiedząc tyle samo co wcześniej.

Za jakiś czas dopiero okaże się, czy Robert nie wymaga zabiegów korekcyjnych. Każdy taki zabieg - a myślę, że będą bo to nie "zwykły" człowiek, tylko wirtuoz kierownicy a przy kimś takim drobiazgi robią ogromną różnicę, to kolejne miesiące "opóźnienia". Pomału kończy się nam czerwiec. Za chwilę połowa sezonu. Biorąc pod uwagę gojenie, rehabilitację itp. przy sprzyjających okolicznościach Robert MOŻE będzie gotowy na koniec sezonu. Kto go wtedy zakontraktuje??? Czy zdoła się przygotować po takich obrażeniach fizycznie do sezonu? Jeżeli nawet, to dopiero wyścigi pokażą, czy mimo wszystko będzie w stanie jeździć. Za dużo niewiadomych. Moim zdaniem mielenie tego wszystkiego nie ma sensu. Nie dowiemy się niczego nowego w najbliższych miesiącach. Trzymajmy kciuki za Roberta! I zróbmy sobie od tego wszystkiego urlop. Spotkajmy się tu we wrześniu i wtedy może pojawi się coś wartościowego do przedyskutowania - bo na razie to bicie piany i to raczej z już nie świeżych jaj.

Konrad pisze...

Cierpliwości to nas uczy polska repra w nożną dopiero a nie Kubica. Czekać od czasów Orłów Górskiego i Piechniczka na wyjście z grupy na ME(Ś) i CIĄGLE BEZSKUTECZNIE to dopiero cierpliwość!!!! W porównaniu z tym 1,5 roku (jak na razie) czekanie na Kubka to można powiedzieć sekunda wiec już tak nie narzekajcie.
A co do mojego zdania: szanse na powrót KUB są takie same jak na to, że Polska na jakiś ME(Ś) wyjdzie z grupy.
Soreczka, za może bardzo pesymistycznego posta ale piszę to rozgoryczony występem naszych na Euro :( ;(

Giuseppe pisze...

Wykluczam opcje powrotu Kubicy do Formuly 1.
Szanse jego powrotu sa takie same jak to, ze Danica Patrick bedzie sie scigac w F1, czyli zerowe.
Teraz toczy sie gra o to, by Kubica mogl w ogole sie scigac w jakichkolwiek wyscigach.

Jedyne co teraz mozna, to trzymac kciuki za to, by mogl wsiasc do jakiegokolwiek samochodu i scigal sie na zawodowym, lub przynajmniej amatorskim poziomie.

Niewykluczone natomiast, ze Robert zmaga sie teraz z powazna depresja, co tlumaczyloby jego zejscie do "jaskini".

Auto pisze...

No dokładnie jak sympatyczny kolega powyżej, Kubica nie wróci do F1 bo...
bo zajął sie profesjonalnie hostingiem, pozycjonowaniem www itd.
Oto dowód: http://www.artpix.pl/kontakt
Co prawda adres firmy nieco się zmienił, ale serwer to:NS1.NETART.PL
A ta firma jest z Krakowa i to samo przez się rozumie, nie?
To mamy już całkowita pewność i odpowiedź na ważne pytania odnośnie przyszłości Kubicy:)

RafałW pisze...

https://twitter.com/f1caterham/status/216179722357440512
Plotka potwierdzona przez Mikołaja Sokoła ;)

D@nnn pisze...

Potwierdzona, niewiem gdzie?! Sciema. Dementi Sokoła.

D@nnn pisze...

http://sokolimokiem.tv/?p=3374

poczytajcie komentarze

RafałW pisze...

o matko... zobaczyłem jego wpis na FB
"W nawiązaniu do Twitterowej plotki https://twitter.com/f1caterham/status/216179722357440512 : potwierdzone u źródła (Caterham F1 Team), że to na 125 milionów procent nieprawda. Ehh, gdzież te czasy bez internetu, Twittera i tym podobnych... ;-)"
i zamiast NIEprawda, przeczytałem prawda. Wybaczcie za wprowadzenie w błąd ^^ widocznie mój mózg jest nastawiony na przychylne informacje w tej sprawie ;D

Piotrek pisze...

Bywa:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Marcin19 pisze...

@Giuseppe co ty pierd**lisz??!! przeciez Rk juz w tej chwili moglby scigac sie na wysokim poziomie w rajdach o czym mowia jego czasy z testow. Natomiast jest to za malo do F1... omg co za baniak. Nie rozumiem po co Ty sie tu wypowiadasz skoro jest przeciwnikiem RK i nie wierzysz w powrot, zaloz blog pt. "RK nie wroci do f1" i tam sie ciesz z wlasnej glupoty...

Mateusz Cieślicki pisze...

Proszę Was o zachowanie spokoju. Nie ma się co tak denerwować.

PS. Jeszcze tylko 5h do końca typowania:
http://mcformula.blogspot.com/2012/06/typowanie-grand-prix-europy.html

ola pisze...

@Auto - dobre :D

macmp4 pisze...

"Rewelacyjne wpisy pod tym artykułem...tyle ciekawych rzeczy można się dowiedzieć w kwestii stanu zdrowia i powrotu RK do F1..a to wsparcie i wiara w ten powrót zwala z nóg..od razu można poznać prawdziwych fanów - na dobre i na złe.. "

Yahoo pisze...

Czyli jest tak jak przewidziałem. Po info o operacji teraz zupełny brak jakichkolwiek informacji, a taka cisza tylko potęguje kłótnie. To jest jedyny minus postępowania Roberta-kłótnie ludzi, którzy są fanami RK.

kubica pisze...

Tylko pewnie na tych testach rajdowych przed wypadkiem jezdził słabszą renówką, a teraz jeździł Skodą z napędem na 4 koła. To trochę różnicy...

jurek krak pisze...

Witam
jaka operacja? było oficjalne info?????

meduza pisze...

Kiedys czytajac forum na onet, bawily mnie czeste wpisy, ze Kubica znowu popsul bolid itd. ( za czasow bmw)
Potem byl udany okres, blakal sie gdzies po srodku pierwszej dziesiatki.
Wszyscy wtedy pisali, ze to dzieki niemu bolid jest tak szybki, ze to dzieki temu, ze spedza bardzo duzo czasu z inzynierami, mechanikami zajmuja tak wysokie miejsca.
Po wypadku Kubicy, mowiono,ze to bardzo zaszkodzi teamowi, tymczasem ku zaskoczeniu wszystkich Renault-lotus zaskakuje wszystkich.
Osobiscie uwazam,ze miejsce kierowcy jest za kierownica, a nie sleczenie po nocach z mechanikami w garazu.

Giuseppe pisze...

Kierowca ma znikomy wplyw na rozwoj bolidu - fakt. Od tego sa inzynierzy w kwaterze glownej zespolu.
Jedyne co kierowca moze to poprawic ustawienia bolidu pod dany tor i pod wlasne preferencje.

Rovanpera pisze...

Niewątpliwie wiara wielu kibiców maleje z dnia na dzień; co do powrotu naszego ulubieńca.
Ja cały czas wierzę, ale zaliczam się do tych, którzy się dystansują. Tak jest po prostu łatwiej przeczekać tą posuchę informacyjną.
Kto jest większym Kibicem czy kibicem, czy też jaka jest różnica między Fanem a fanem, czy jest on wielki a może mały? Kto bardziej kibicuje... itp.; w moim mniemaniu wszyscy będziemy się tak samo cieszyć, kiedy zobaczymy Roberta za kierownicą bolidu F1, nie sądzę aby pesymiści cieszyli się z tego, że mieli racje i wysłali Roberta na niezasłużoną emeryturę sportową.
Z czego tu się cieszyć? Z tego, że miało się racje w tak przykrej sprawie?
Nie zapominajmy, że wszystkich nas tutaj łączy jeden cel, trzymamy kciuki za powrót Roberta.
Czasami piszemy komentarze pochlebne, czasami nie, co nie zmienia faktu, że każdy z nas chce tylko jednego - powrotu Roba, właśnie tego. Raczej nikt z as nie chce go wykluczyć ze sportów motorowych:)
p. s.
dobrze, że jest tak duża różnorodność komentarzy;] nigdy nie jest nudno i jest co poczytać! pozdrawiam wszystkich!

CZEKAMY ROBERT!!!

Rovanpera pisze...

Trochę refleksji po artykule Agnieszki Koszmider, myślę jednak, że my Polacy traktujemy sprawę bardziej emocjonalnie niż Włosi:) Powody oczywiście znane:) Nie mniej ważny jest tu fakt, że Robert jest naszym jedynym kierowcą na tym poziomie "rodzynek" i mamy świadomość tego, że takiego samorodka możemy się nie doczekać przez kolejne dziesięć lat, nie wspominając już o tym, żeby jeździł w F1.

Tomy pisze...

@meduza, zgadzam się. Miejsce kierowcy jest na torze. Nie słyszy się o Vettelu czy Alonso, a tym bardziej o Hamiltonie jakoby spędzali godziny z mechanikami. A wyniki jakie mają to wszyscy widzą. Takie są fakty.

Nie wiem ile czasu Robert spędzał z mechanikami, ale myślę że mimo wszystko nie aż tak długo. Pewnie bardziej chodziło tutaj o pochwalenie ROberta, że chce być wszędzie i dać pewne wskazówki mechanikom, coś więcej jak przeciętny kierowca.

Gdy team jest słaby, to pewnie taka większa współpraca na linii mechanik-kierowca jest znacząca. Gdy team jest mocny, to pewnie podstawowe odczucia co do jazdy wystarcza.

Smutne jest to że Robert jest przez wszystkich chwalony, począwszy od przeciętnego kibica, poprzez szefów dużych teamów, i skończywszy na Bernim. Ale jakoś tak nikt z czołówki nie chciał wyciągnąć do niego ręki, zatrudnić go i zrobić z niego takiego samego leadera jakim jest Hamilton, Vettel czy Alonso w swoich teamach. Fakt, Robert już był takim leaderem w Lotusie. Mógłby mieć tam solidne wyniki. Ale to już przeszłość. Jak na razie Robercik był bardzo chwalony, jego styl jazdy był efektowny, ale nie efektywny. Oby Robert nie był w czołówce rankingu dotyczącego najbardziej zmarnowanych talentów w historii F1...

Giuseppe pisze...

Obawiam sie, ze Robert juz sie zalicza do "zmarnowanych talentow". Przynajmniej jesli chodzi o F1.
Nigdy nie osiagnie formy sprzed wypadku.
Inna jest sprawa z rajdami. Jesli wszystko pojdzie po jego mysli, Kubica bedzie mogl ponownie jezdzic w rajdach. Inna sprawa, ze chlop bedzie bardzo "kruchy".

Mateusz Cieślicki pisze...

Zwróćcie uwagę na to co jest napisane na górze - miejsce Schumachera zagrożone: http://mcformula.blogspot.com/2012/06/relacja-na-zywo-z-wyscigu-o-gp-europy.html

Tom pisze...

Odpuście już Robertowi, nie od dziś wiadomo, że Robert już do żadnych wyścigów nie wróci, chyba że w roli obserwatora lub komentatora.

Wszelkie próby prowadzą tylko do coraz większej ingerencji w organizm i nic z tego nie wychodzi.

Podziękujcie tylko Sokołowi i Czachorskiemu, jak wcześniej czy później podadzą prawdę o stanie Roberta, a wiedzą naprawdę dużo.

Mateusz Cieślicki pisze...

Tom proszę Cię abyś nie wypowiadał się za inne osoby.

HeavyRain pisze...

Giuseppe i Tom = troll.
Skodo wg Was RK nie wróci NIGDZIE, to na cholere tu przyłazicie ?

Tom pisze...

@heavyrain, prawda w oczy kole zaślepionego trolla, który czytać nie umie, wróci Robert ale nie do wyścigów.

Dodatkowo pomyśl kto ma rację, jeżeli nawet najwięksi optymiści którzy spotkali się z takimi wypadkami dają Robertowi nie więcej niz 5% nadziejii na powrót do ścigania, a tacy jak Ty ślepo wierzą w cuda.

marcinos pisze...

Tom,którzy to dają 5 procent?

HeavyRain pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
HeavyRain pisze...

TOMciu...RK już teraz mógłby wrócić do rajdów, a szansa na F1 również z pewnością cały czas jest. Idź siej ferment gdzie indziej.

Piotrek pisze...

Tom, przestań fantazjować i weź napisz wreszcie coś z sensem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek jutro dobra wiadomość dla Ciebie :) Chodzi o typowanie :)

Piotrek pisze...

To fajnie. Pamiętam tylko, że Alonso chyba dobrze obstawiłem, ale to i tak już sukces, bo póki co szło mi słabo:-) Będę czekał.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tom pisze...

@heavyrain, do rajdów to możesz i Ty się załapać i każdy jak tylko ma kasę, tylko co z tego, potrzebne są wyniki, a Robert do tej pory oficjalnie nic nie pokazał, nawet czy może kręcić kierownicą, są tylko nieoficjalne info i to bardzo mało wiarygodne typu fotoreporter kłamca.

@piotrek, niestety to sporo osób fantazjuje, włącznie z tobą, że zobaczymy Roberta za kółkiem F1.

@marcinos, każdy rozsadny lekarz który siedzi w temacie i umie posklejać w całość informacje które wyciekły, a jest to strzępek złych wiadomości, reszty i tak nigdy nie poznamy. Niestety na dzień dzisiejszy bardziej potwierdzają się złe informację niż te dobre.

Nie oszukujmy się, nawet jak jakimś cudem wróci do rajdów to i tak kibicować mu będzie garstka ludzi lub nawet mniej.

marcinos pisze...

Tom,masz na myśli tych samych rozsądnych lekarzy co to w 2003 roku nie dawali szansy Kubicy na powrót?

Piotrek pisze...

Tom, powrót do F1 to nie fantazje, a rzeczywistość. Nie mamy żadnych złych wiadomości, więc póki takich nie dostaniemy to Twoje teorie są fantazjami.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

No i spójrzcie kto prowadzi :)
http://mcformula.blogspot.com/2012/06/wyniki-typowania-gp-europy.html

RL pisze...

Brawo Piotrek !

Piotrek pisze...

Ale jaja:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Rovanpera pisze...

Brawo Piotrek;)! Jeszcze 12 eliminacji jeśli dobrze policzyłem, sezon długi, nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Ostatnio mam szczęście do typowania Q3;/ Może zmienimy konkurencję:D?

Piotrek pisze...

Dzięki:-)Walka będzie ostra. Pamiętajmy jeszcze o punktach za klasyfikację generalną.
Teraz GBR. Zobaczymy co komu wyjdzie:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Seweryn F1 pisze...

Ale tu cisza.... czyżby powrót Roberta umarł samoistnie? patrzcie nawet nikt oświadczenia nie musiał wydawać, że Robert nie wróci... wszystko umiera naturalnie :( pozdrawiam

Kubala pisze...

Wczoraj coś tu napisałem, ale pisałem na komie więc wcięło mój post. Reasumując...stwierdziłem, że nie będę nic pisał bo wszystko zostało napisane na tą chwilę. Myślę, że wiele osób przyzna mi rację. Wierzę w powrót Roberta do F1, a powrót do motorsportu jest już praktycznie faktem. Dalej walczy o F1. Jeśli niektórzy stracili wiarę to moim zdaniem powinni opuścić ten blog; a niektórzy powinni uszanować czyjąś wiarę w powrót i nie psuć nerwów.
Ps. złamałem na kartach żebro i wiem jakie to wkurzające nie móc uprawiać swojego ukochanego sportu. Mimo, że jestem amatorem to jednak coś w tej głowie boli ;)
Ps2. już teraz wiem, że jazda w ochraniaczach na żebra to nie jakieś "widzimisię", ani lans ;)

marcinos pisze...

Kubala,te żebra połamałeś na takich amatorskich kartach?

HeavyRain pisze...

"świetna" sonda...gratuluję pomysłu.

Piotrek pisze...

Zgadzam się z HeavyRain...

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kubala pisze...

@marcinos, tak na torze F1 Karting w Wawie. Niestety za szybko chciałem poprawić swój czas i na niedogrzanych oponach na jednym zakręcie strzeliłem tylną osią w bandę (w jakimś stopniu elastyczną); "kubeł" karta ma mocowania boczne po obu stronach na wysokości żeber właśnie i w tym miejscu właśnie dostałem. Nic groźnego ale trzeba uważać i nie lekceważyć grzania opon (niektórzy to wyśmiewają w amatorskim kartingu). W każdym razie zamawiam ochraniacz na żebra;)
Przepraszam Mateusz za prywatę; myślę, że nie będziesz zły;)

marcinos pisze...

Ja zawsze dogrzewam na pierwszym kółku,pytam bo miałem podobnie,na szczęście żebra wytrzymały,bolały tylko przez kilka dni.

Mateusz Cieślicki pisze...

Rozmów o kartingu nigdy za wiele. Dogrzanie dobre opon to kilka kółek minimum, zależy od temperatury ogólnej. Ale to dziwne z tymi żebrami. Ja kiedyś na zakręcie dostałem strzał w bok karta przy około 40km/h, bolało tylko chwilę :) Ale sporo zależy od wózka - po ostatniej dłuższej przejażdżce innym kartem miałem wielki siniak na boku od ciągłych uderzeń w siedzonko na zakrętach. No i na początku siniaki na plecach to standard.

marcinos pisze...

Zgadza się Mateusz,dogrzanie zależy od temperatury ogólnej jak i nawierzchni toru,u nas w Szczecinie z reguły wystarcza jedno kółko.
Oj szkoda że nie możemy się w kilku spotkać na torze :)

Mateusz Cieślicki pisze...

ajajaj, Silver... zazdraszczam :)

marcinos pisze...

Hehehe,jest czego :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Chciałem wystartować w tym roku w PIKC ale niestety nie starczyło czasu. Za rok jadę :)

marcinos pisze...

To szkoda,byśmy się zmierzyli:)
Ale nic straconego,za rok się spotkamy.

Keyusu pisze...

Piotrek - i pewnie niezle zagrzało Ci plecy co nie? :D Ogolnie ja jeszcze nie miałem takiej groznej sytuacji ale pamiętam, że gdy jezdziłem w takiej jednej mojej kurtce, nie zwrociłem uwagi na wystający guzik na lewym boku...po dłuższej jezdzie gokartem tak sobie odgniotłem plecy, że bolało jak nie wiem..W niektorych gokartach są też wystające zaślepki od śrub mocujących siedzenie też na wysokości żeber i też potrafią niezle dać "w kość"
Ogolnie tor fajny, zdeka za drogo ale na innych torach w Warszawie nie ma takiego standardu - mam na myśli ważną kwestię dla każdego toru jaką są wszystkie rowne wozki na torze :) Mogliby trochę odkręcić bo już przed wjazdem na prostą startu/mety gokart odcina :(

Mroovka pisze...

http://www.formula1fancast.com/2012/06/formula-1-news/could-this-man-be-the-answer-for-the-top-teams-in-2013?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+Formula1Fancast+%28Formula+1+FanCast%29

Moze kogos zaciekawi ten artykul ;)

Pozdrawiam

Piotrek pisze...

@Keyusu - co?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

http://f1zone.pl/news/13833/kubica_powinien_wrocic_w_barwach_mercedesa.html
Robert w Mercedesie? Czemu nie? Już kiedyś pisałem, że chciałbym zobaczyć go w jednym zespole z Rosbergiem (co prawda wtedy chodziło mi o Ferrari). Myślę, że fajnie by się dogadywali i mogliby ostro powalczyć:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

backmarkersf1 pisze...

Abstrahując od tego, że na razie nie wiemy czy RK w ogóle wróci (choć mocno w to wierzymy) to sądzę, że Nico mógłby tylko spaliny wąchać po Robercie. Chyba, że odchodziłyby takie wałki jak w BMW Sauber.

Piotrek pisze...

Myślę, że tu byłoby lepiej Robertowi niż w BMW. Według mnie też Rosberg byłby słabszym kierowcą, ale nie takim w stylu Massy. Dojeżdżałby w punktach i czasem na jakiejś wysokiej pozycji. A jeśli Robert wróci do takiego ścigania jak przed wypadkiem to rządziłby w zespole:-) Wierzę, że tak będzie i życzę tego Robertowi i nam wszystkim.

Szybkiego powrotu na tor Robert

HeavyRain pisze...

Tyle, że Mercedes szuka pretekstu by wyjść z F1. (łapówki B.E)

Fabek pisze...

"...Schumacher gdy wrócił po złamaniu nogi w 2000 roku i wygrał mistrzostwa udowodnił, że to łatwe..."

Hmm... rozbawiło mnie to porównanie.

Piotrek pisze...

Właśnie. Ale jak coś się im uda to może zostaną. Zalezy wszystko od wyników.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tomy pisze...

Jak dla mnie, to jeśli Robert będzie jechał nawet w HRT to będzie super. Niech najpierw wróci, pojeździ trochę i później można rozmawiać o dobrych teamach.

Piotrek pisze...

Pewnie, że już sam powrót będzie sukcesem. Ale wiesz jak jest Tomy. Od razu chcielibyśmy jak najlepiej. Nie jest to też takie nierealne.

Szybkiego powrotu na tor Robert

anwod pisze...

ja piernicze jak autor uznsje zlamana noge kub za glowny powod opoznienia i nieobecnosci kub w stawce to gratuluje!

asm pisze...

25 czerwca Troto wygrał kolejny rajd w RBR world:

http://www.rbr-world.com/live.php?champ=21&type=1

asm pisze...

http://www.rbr-world.com/live.php?archivio=y&idRace=637

Piotrek pisze...

To Robert sobie ostro pocina.

Szybkiego powrotu na tor Robert

kubica pisze...

On jechal w tej grze w rajdzie RONDE DI ANDORA??:O

Piotrek pisze...

Nie, jechał w Ronde Gomitolo di Lana.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Pley pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Pley pisze...

Wracając do kartingu, to zapraszam do Dubaju - jest świetny tor zewnętrzny z 17 zakrętami i mostem - jakby ktoś tu był to warto się przejechać. Trochę drogo, bo ok. 100zł za 15 minut, ale nie trzeba za bardzo opon rozgrzewać, bo już są rozgrzane :)

Piotrek pisze...

Spoko, jak kiedyś będę to na pewno wstąpię:-) Dzięki za info.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Fabek pisze...

http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/266038_320630298024121_2053525178_o.jpg :D

Trochę "powrotu" mi wyszło za małe, ale to dobrze bo zmusza do wytężenia wzroku i przeczytania całości :P

Piotrek pisze...

Eleganckie, co Ty chcesz? Super pomysł. Niestety ja mogę co najwyżej zrobić takie na rower:-) Albo wiem, spróbuję wygryzmolić coś na brudzie u taty na samochodzie:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Fabek pisze...

Ta flaga jest na magnes, brat miał na aucie podczas Euro, wiadomo, dopóki Polska grała :P To zabrałem i przerobiłem w bardziej szczytnym celu :)

Piotrek pisze...

Brawo. Gratuluję pomysłu i wykonania:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

HeavyRain pisze...

Sam pomysł fajny, napis wykonany beznadziejnie :)

DARKSTAR pisze...

Slowo na C... normalnie protestuje !
Ta cisza mnie dobija.
Dobrze, ze jest Euro i dobrze Grande Alonso wygral, ciezko tak siedziec i na blog wchodzic, nadzieje sa wielkie ( przynajmniej u mnie).
Mateusz ZASKOCZNAS !
Waldek Marszalek wrocil, moze KUBIKA tez da rade?
Chyba z tydzien nie bylem na tym blogu,wracam i... ciagle slowo na C.
Chyba nie jest dobrze.
Mateusz ... dzialaj !!!!!!!!!!!!
Rock n Roll !!!!
Pozdro dla wszystkich !
Darkstar.

Marcin81 pisze...

Siema koledzy.Ale cisza co???

Morgoth pisze...

Wracaj ROBERT bo sredniaki pchaja sie na fotel gdzie Ty powinienes byc juz dawno.

Pley pisze...

http://www.kartingdubai.com/index.php/karting-in-the-uae/tracks/dubai-kartdrome

Piotrek to dla Ciebie - widok z góry na tor kartingowy - żeby Cię to motywowało do szybkiego przyjazdu :)

Piotrek pisze...

Tor ładny, trochę jak ten w Bahrajnie, hehe:-) 1,2 km, 17, most i tunel, więc na pewno bardzo ciekawe okrążenie. To mnie zmotywowałeś:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Fisiacz pisze...

Cisza że normalnie szału można dostać.Chyba powinniśmy zrobić tak jak pisałem: do września wakacje...

Piotrek pisze...

Do szału to mnie doprowadza pogoda. W Skawinie 34 stopnie i wilgotność 83 %. Można zwariować.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Michał pisze...

Plotkę z twitera o testach w williamsie w listopadzie widzieli?

mF1 pisze...

na oficjalnej stronie F1 jest już filmik podsumowanie GP EUROPY, najlepsze jak Alonso mija Ventla

Piotrek pisze...

@Michał - nie widzieli. Skąd wiesz, że plotka? Już jest dementi?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kowal pisze...

Gdzie to info o testach w Williamsie ??

Michał pisze...

Joe Szpara zrobił RT o takiej treści:

Joe Szpara ‏@Formula1Joe
RT @1stIceOne Kubica will test with Williams in november , information is 100% serious.Will prabobly sign up with Williams - Not reliable

Niby napisał że niewiarygodne, ale ...

Kowal pisze...

Ciekawa informacja... ile w tym prawdy... było by fantastycznie.

anwod pisze...

taa fantastycznie, od ferrari, przez mercedesa do williamsa.
Gdziekolwiek byloby fantastycznie, taka prawda.

Auto pisze...

Kubica i Williams to wciąż plotka, ale jaka przyjemna, nie:)? Do tego dochodzą wcześniejsze doniesienia(Cezarego?), że ponoć to właśnie Sir Williams zakulisowo cały czas bacznie obserwuje powrót Roberta do F1 i daje do zrozumienia, że drzwi do Williamsa dla Roberta stoją otworem.
Tym czasem Italia pogrążona przez Hiszpanów, więc u Kubicy też smutek:)

Kowal pisze...

Może ktoś to potwierdzi ;).

MG pisze...

Joe twierdzi, że wiadomość wyszła od tego samego gościa, który wkleił kask Roberta do fotki bolidu GP2 twierdząc, że RK odbywał tam testy. Czyli wiarygodność zero!

Radarek pisze...

Widzę, że dla niektórych kilkanaście miesięcy to wciąż za mało by nauczyć się, że plotkę może wypuścić każdy i nie ma się co podniecać tego typu newsami. Jak ma testować to będzie i prędzej czy później się o tym dowiemy oficjalnie. Póki co jest zupełna cisza i w sumie to ja jestem z niej zadowolony. Wolę zupełną ciszę niż dyskusje o tym czy czerwone buty u Kubicy są znakiem, że będzie jeździć wiadomo gdzie.

Piotrek pisze...

Jeśli wiadomość jest rzeczywiście od tego samego kolesia, który zrobił akcję z testami GP2 to nawet nie ma co tracić miejsca na dalsze dyskusje. Zaczekajmy, zobaczymy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Michał pisze...

A tak w ogóle to ja już w zeszłym roku mówiłem, że powrót z Williamsem nie byłby taki zły. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że po takiej poważnej kontuzji i po 2 latach przerwy od rywalizacji wróci odrazy w topowym team-ie. A teraz kiedy poziom jest tak wyrównany, to nawet nieco słabszy bolid daje szanse walki o duże punkty i nawet mistrza.

Oczywiście o ile powrót w ogóle będzie miał miejsce.

Anonimowy pisze...

Hi there colleagues, how is the whole thing, and what you would like to say regarding this piece of writing, in my
view its really remarkable in favor of me.
my web page - usa online casinos

Anonimowy pisze...

Hi there! This is my first visit to your blog!
We are a team of volunteers and starting a new project in a community in the same niche.
Your blog provided us useful information to work on. You have done a extraordinary job!
Also see my web page - adept

Anonimowy pisze...

You could certainly see your enthusiasm within the article you write.
The arena hopes for even more passionate writers like you who
are not afraid to mention how they believe.
At all times go after your heart.
My blog - casino Online Ebllhkh http://bestonlinecasinoworld.tumblr.com/

Anonimowy pisze...

This website certainly has all the info I wanted concerning this subject and didn't know who to ask.
My site :: Usa Online Gambling

Anonimowy pisze...

Hello, all is going perfectly here and ofcourse every one is sharing data, that's truly fine, keep up writing.
Also visit my web page ... sams cash loans

Anonimowy pisze...

It's really a nice and useful piece of info. I am satisfied that you simply shared this useful information with us. Please stay us up to date like this. Thank you for sharing.
Look at my page :: wikilegal.cl

Anonimowy pisze...

It's really a nice and useful piece of info. I am satisfied that you simply shared this useful information with us. Please stay us up to date like this. Thank you for sharing.
Also see my site: wikilegal.cl

Anonimowy pisze...

Hey I know this is off topic but I was wondering if you
knew of any widgets I could add to my blog that automatically
tweet my newest twitter updates. I've been looking for a plug-in like this for quite some time and was hoping maybe you would have some experience with something like this. Please let me know if you run into anything. I truly enjoy reading your blog and I look forward to your new updates.
my webpage - win real money playing blackjack online

Anonimowy pisze...

Very energetic blog, I enjoyed that bit.
Will there be a part 2?
Also see my web page :: fast Loans

Anonimowy pisze...

Keep on writing, great job!
Have a look at my webpage Cash Loans

Anonimowy pisze...

I am really impressed with your writing skills and also with the format in your blog.
Is that this a paid subject or did you customize it your self?
Either way stay up the nice quality writing, it is rare to peer a great
blog like this one these days..
Feel free to surf my web-site ... Wikisf.Ro

Anonimowy pisze...

First off I would like to say awesome blog!

I had a quick question in which I'd like to ask if you do not mind. I was interested to know how you center yourself and clear your thoughts before writing. I've had a difficult time clearing my thoughts in getting my
ideas out. I do take pleasure in writing but
it just seems like the first 10 to 15 minutes are generally wasted simply just trying to figure out how to begin.

Any recommendations or hints? Cheers!
My site: real money slots

Anonimowy pisze...

There is definately a lot to know about this issue.
I really like all the points you've made.
Also see my page - no deposit casinos for usa players

Anonimowy pisze...

Somebody essentially assist to make critically articles I would state.
That is the first time I frequented your website page and to this point?
I surprised with the analysis you made to create this particular post extraordinary.

Excellent activity!
Also see my webpage - play free games online and win real money