Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 29 maja 2012

Zabieg bez odpowiedzi

Za nami kilka dni intensywnych informacji o Robercie Kubicy, ale mimo że niektóre z nich były bardzo ważne, nadal nie doczekaliśmy się oficjalnego i pełnego ich potwierdzenia lub zaprzeczenia, nie mówiąc o szczegółowym wyjaśnieniu sytuacji. Polak jest po ważnej operacji, która ma teraz przyspieszyć jego powrót do Formuły 1. Wierzymy, że się uda.

Niedawna operacja łokcia Roberta Kubicy była niejako zapowiedziana kilka dni temu przez Adama Maleckiego, który napisał na swoim Twitterze, że Robert może przejść jeszcze jeden drobny zabieg. Jak się okazało, nie był on raczej zabiegiem drobnym, gdyż lekarze zajęli się łokciem krakowianina. Nie wiemy jednak, jakiego rodzaju była to operacja i na czym polegała. Jedyne włoskie źródło tej informacji, serwis calciosport24.it, użył określenia "proteza", ale bardziej prawdopodobne wydaje się wszczepienie w rękę Roberta specjalnej szyny, która ma ustabilizować i poprawić pracę łokcia, wzmacniając go jednocześnie. Taką wersję zabiegu przedstawił Mikołaj Sokół.

Pewności, że operacja miała poważny charakter jednak mieć nie można, gdyż nadal jedynym źródłem jest włoski serwis, nie poświęcony motorsportowi. Nawet Mikołaj Sokół przekazując tę informację użył określenia "źródła zbliżone do kierowcy", które może bardzo zaskakiwać, gdyż kiedyś to właśnie on był jednym z najbliższych Robertowi źródeł i tylko Daniele Morelli był bliżej Kubicy. Brak oficjalnego komunikatu w tej sprawie może być pewną formą potwierdzenia wagi tego zabiegu, ale tylko może. Wydaje się jednak, że tak istotna sprawa jak operacja łokcia powinna być jakoś skomentowana przez któregoś z przedstawicieli Kubicy.

Kolejny zabieg na pewno świadczy o tym, że Robert nadal walczy o powrót do F1, a dodatkowe elementy poprawiające prace łokcia mają przyspieszyć wyczekiwany przez nas moment. Brak jakiegokolwiek kontaktu ze strony kierowcy mógł oznaczać dla niektórych, że poddał się on już i nie wierzy w powrót do F1. Wykonany w piątek zabieg całkowicie przeczy takim domysłom - Kubica i jego obóz walczą z całych sił o powrót do F1 i co ważne - o jak najszybszy powrót. Rehabilitacja, która nie przynosiła pożądanych efektów teraz zostanie wznowiona i być może dzięki operacji łokcia nabierze nowego tempa. Pisząc najszybszy, mam na myśli taki, dający realne możliwości znalezienia zespołu na 2013 rok. Dla mnie oznacza to grudzień 2012 i styczeń 2013. Musimy wiedzieć, że rehabilitacja Roberta jeszcze swoje potrwa.


Musimy mieć jednocześnie świadomość tego, jak wielkich obrażeń doznał Robert Kubica i w jak fatalnym stanie był łokieć kierowcy. Jest to jeden z najtrudniejszych do pełnego wyleczenia stawów. Przykładem "na czasie" może być Damien Perquis, który 4 marca złamał rękę w łokciu. Do dziś jej nie prostuje, co widzieliśmy w ostatnim meczu. Wnikliwi obserwatorzy zauważyli też, jak chuda w porównaniu z drugą jest kontuzjowana ręka. A trzeba zaznaczyć, że kontuzja tego piłkarza to lekkie zadrapanie w porównaniu z tym, co przydarzyło się Robertowi.

Dojście Kubicy do pełnej sprawności może być według mnie traktowane w kategoriach medycznego cudu, czy jak kto woli pokazem siły współczesnej medycyny. Robert nadal w ten powrót wierzy, co pokazuje ostatnia operacja. A jeżeli on wierzy, to nam nie wolno zwątpić, bo cóż by wtedy byli z nas za kibice.

Na koniec chciałbym Wam zaprezentować wyniki ostatniej ankiety, jaka zakończyła się na blogu. Pytanie brzmiało: Jak odbierasz ostatnią wypowiedź szwajcarskiego dziennikarza Rogera Benoit o tym, że powrót Roberta Kubicy do F1 jest prawie niemożliwy?

To prowokacja w stronę obozu Kubicy 283 głosów (29%)
Zwykła opinia, nadmiernie "rozdmuchana" 345 głosów (35%)
To ważna opinia eksperta F1 44 głosów (4%)
To stwierdzenie rzeczywistości 303 głosów (31%)

Dziękuję za udział w tej ankiecie i zapraszam do kolejnej, w której proszę Was o ocenę niedawnego zabiegu, jaki przeszedł Robert.

Źródła: Twitter.com, Onet.pl, Facebook.com

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

63 komentarze:

teon pisze...

W zasadzie brakuje mi w tekscie rozwiniecia i podkreslenia dlaczego Kubica walczy o jak najszybszy powrot do formy czyli rozpoczynajacy sie na wakacjach sezon transferowy, na ktory jesli sie nie zalapie to jego szanse na powrot do f1 maleja bo po jego wypowiedziach i managera raczej watpie by zdecydowal sie na powrot z zespolem z konca stawki. .

Mateusz Cieślicki pisze...

teon - to tylko moje przemyślenia, ale w tekście "jak najszybszy" oznacza końcówkę roku. Musimy mieć świadomość, że potrwa to jeszcze parę miesięcy. Tu nie chodzi o sierpień czy wrzesień. Tu chodzi o grudzień.

Piotrek pisze...

Robert walczy, a my w niego wierzymy. Wszystko się uda:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

ola pisze...

obawiam się, że Mateusz może mieć rację, jeśli chodzi o grudzień jako miesiąc ewentualnych jazd. pamiętajmy, że była to poważna operacja (bo tak wg mnie należy traktować każdą ingerencję w staw łokciowy), a nie skręcenie kostki.

z drugiej strony zgadzam się z @teon, że najlepiej by jednak było, gdyby załapał się na wakacyjne okienko transferowe, chociaż wydaje mi się to niestety nierealne :/

Rashad pisze...

Mi sie wydaje, ze gdyby nie ten zabieg to wlasnie moglby byc grudzien. No i wlansie nie wiadomo czy to byl wiekszy zabieg czy operacja, wiadomo grzebanie w stawach to dosc ciezka sprawa. Wg mnie w grudniu to juz bedzie pozamiatane, oczywiscie jesli termin z informacji Gutowskiego to prawda, to Daniele wiedzial o tym jeszcze wczesniej. Moim zdaniem kolo lipca moga byc przymiarki do symulatora, a sierpien testy (jesli juz w symulatorze Robert bedzie sie czul komfortowo).

Creutzfeld-Jacob pisze...

Mnie osobiście już zaczyna to wkurzać że Robert nie zabiera w ogóle głosu w swojej sprawie. Wygląda to troche tak jakby miał swoich Fanów głęboko w du...e. Ja rozumiem że można odciąć się od tego wszystkiego i przechodzić rehabilitacje ale Fani są dla sportowca bardzo ważną rzeczą. Nadal czekam i łudzę się że Robo w końcu da nam jakiś sygnał. Pewnie zainteresowanie sponsorów musi być dalej podtrzymywane bo skąd $ brać. Robert daj nam znak :-)

FullFrame pisze...

Stawiacie Kubicy dalekosiężne cele których on nie jest w stanie osiągnąć. Najpierw musi mieć ruchomość pełną w stawie, czucie w ręce i palcach i ich ruchomość, odzyskanie siły i wytrzymałości ręki i kości. Dopiero potem, jeśli w/w się uda może próbować trenować, symulatorów, formy itp ... Po tych 6 operacjach to będzie CUD jeśli on wsiądzie do F1 i dojdzie do tego w grudniu. Przeglądałem niedawno wszystkie news wstecz, On sam nie wie czy będzie sprawny do F1 a wy już rozprawiacie, wsiądzie we wrześniu czy grudniu.

teon pisze...

Szczerze uważam, że jedynym powodem operacji w tym miesiacu jest to aby Robert byl gotowy na przelomie sierpnia i wrzesnia. Przynajmniej na to liczy on z menagerem. Jak sie nie uda to raczej z F1 bedzie pozamiatane. I nie mowie ze Robert nie dojdzie do sprawnosci czy nie bedzie w stanie prowadzic bolidu tylko o tym ze po tej dacie sprawy dotyczace calego powrotu znacznie sie komplikuja. W tej chwili opoznienia w rehabilitacji nie mialy az takiego znaczenia, bardziej dotknieci byli kibice, ktorzy chcieliby go zobaczyc w akcji. Trudno przewidziec jak sie ulozy ten sezon transferowy, ale nawet patrzac na lotusa, ktory jak na standardy F1 mial dosc duzo cierpliwosci dla Roberta widac , ze przede wszystkim patrzy sie na interest zespolu, inwestorow. Mozna mowic, ze Robert nie chcial jezdzic w Lotusie, ale Lotus przygotowywal Grosjeana juz od dawna. Lopez teraz co jakis czas troche to inaczej przedstawia ale mu bylo to na reke i jak widac podjal sluszna decyzje. Gdy w gre wchodza grube miliony nikt nie bedzie ogladal sie na Roberta tylko mimo najszczerszej sympati zrobi to co dla zespolu i sponsorow jest najlepsze czyli zatrudni najlepszych i najbardziej pewnych kierowcow na ktorych go stac i jacy sa dostepni na rynku i skupi sie na przygotowaniu do nastepnego sezonu. Watpie aby jakis zespol z czolowki pozwolil sobie na trzymanie miejsca dla Roberta i zatrudnieni jakiegos przecietnego kierowce aby pozniej go zwolnic, a jak Roberta powrot nie bedzie mozliwy to co kto wezmie za to odpowiedzialnosc. Wtedy zostaja tylko slabsze zespoly ale gdzie duzo trudniej bedzie udowodnic swoja forme nie dysponujac odpowiednim bolidem. Tyle tak na chlodno. Wakacje sa kluczowe dla Roberta i od kilu miesiecy wlasnie o to bardziej sie martwie niz o to czy wroci do wymaganej sprawnosci.

Andrzej pisze...

Niestety ale grudzień 2012 i styczeń 2013 to będzie już po ptokach, zaczynam to czarno widzieć. Na HRT raczej Roberta nie stać.

Redbulldrinker pisze...

Wierze że Robert wróci ale kiedy? Jeśli ktoś przez 1.5roku nie pokazuje się publicznie i jest kompletnie odizolowany od całego świata to stoi duży znak zapytania nad stanem jego zdrowia.

Serek pisze...

W przypadku poprzednich wypadków medycznych Roberta wiedzieliśmy gdzie i kto przeprowadził zabieg. To wszystko jest dziwne.

young22 pisze...

No niestety z każdym dniem powrot do f1 bardziej się oddala niż przybliża i trzeba mieć tego świadomość.
Nadzieja umiera ostatnia.

Dawidu_AMG pisze...

Moja odpowiedź za wiele nie wniesie, ale dodam od siebie, że w sprawie powrotu Kubicy do sportu nic mnie już nie zdziwi. Jestem gotowy na to, że jutro mogę przeczytać na tym blogu, że Robert wystartuje w GP Kanady, ale równie dobrze zdaję sobie sprawę, że już nigdy nie zobaczymy go na żywo nie tylko za kółkiem, ale i poza wyścigowym bolidem.

PiotrF1 pisze...

O samym zabiegu prawie nic nie wiemy więc trudno cokolwiek wnioskować. Może być równie dobrze tak że był on planowany w razie niepowodzenia w rehabilitacji łokcia tak żeby zdążyć na sierpień/wrzesień. Szkoda że tak mało wiemy :?

robo-tabu pisze...

To jest jakaś masakra. Nie piszę nic na blogu, bo jakakolwiek wypowiedź będzie moim narzekaniem i wylewaniem żalu. Staram się to wszystko zrozumieć, ale niestety nie potrafię. Wiem tylko, że Robert przeżywa wielką tragedię i jakoś próbuję od niego niczego nie wymagać, ale chaos jaki wokół niego powstał jest nie do zniesienia.

Powiem tylko, że jeszcze niedawno czekaliśmy na odbudowę siły w ręce... A teraz okazuje się, że nawet biceps Pudziana by Kubicy nie pomógł, bo problemy nadal są większe i w zupełnie innych miejscach.

bary pisze...

@robo-tabu nie martw się człowieku. Też nie będę wylewał łez. Po prostu musimy czekać. Czekamy już taki kawał czasu, to poczekamy jeszcze. Dziwi mnie to nieustanne milczenie, ale widocznie jest w tym jakiś ukryty sens. Pozdrawiam

Robert wracaj !!!

teon pisze...

Nie wiem dokladnie co to byl za zabieg. Ale na razie jestem bardziej optymista co do scenariuszy. Mielismy w ostatnich miesiacach troche dobrych informacji, wiadomo nikt narazie nie jest pewien ostatecznego efektu no ale Robert i Morelli doskonale sobie zdaja sprawe z sytuacji transferowej w tym sezonie i mysle ze dzialania ktore podejmuja maja na celu danie pewnych argumentow do negocjacji na sierpien/wrzesien. Nawet jesli Robert nie bedzie gotowy fizycznie to pewnosć, że mobilność łokcia jest odpowiednia już jest jakimś argumentem aby jakiś zespoł poczekał z decyzja jeszcze dwa miesiace. Wiadomo moza snuc bardziej pesymistyczne scenariusze ale jedynym argumentem za nimi jest wzgledna cisza, ale na to bedzie jescze czas jesli do sierpnia/wrzesnia nie bedzie jakis pozytywnych sygnałow.

workey pisze...

Ogólnie nawet tak skromne fakty nie trzymają się kupy. Nie spotkałem się jeszcze z określeniem "szyna wzmacniająca lokieć".
Może chodzić o szynę stabilizującą kości przedramienia, może o zwykły stabilizator z szyną, w który umieszcza się kończyny po operacji, albo jedanak o endoprotezę stawu łokciowego, choć chciałbym żeby była to wersja pierwsza.
W przypadku ostatniej wersji, jest to droga bez powrotu. Po wszczepieniu sztucznego stawu obcina się końcówki kości, w które wwierca się uchwyty.
Rehabilitacja to ok. 3 mies. i walka z nawracającym bólem. Paradoksalnie "sztuczny staw" tym przypadku jest bardziej podatny na przeciążenia.

Na plus można powiedzieć, że po takiej ingerencji faktycznie poprawia się ruchliwość, nie wiem jak sprawa się ma z szybkością reakcji.
Okazuje się, że tak naprawdę największym problemem jest łokieć, a nie brak czucia w dłoni. Zresztą dr Rossello prepowiadał, że nerwy się zregenerują i jeśli chodzi o dłoń, to powrót do F1 jest możliwy.
Tak czy inaczej była to operacja b.poważna. Nie ma oficjalnego kometarza, bo Morelli musiałby grać w otwarte karty i dokładnie opisać co to był za zabieg, a jak widać nie jest to na rękę (co bardziej skłania mnie do wersji z endoprotezą). Z drugiej strony Robert nie jest już osobą publiczną, nie ma kontraktu, więc ma prawo do prywatności. Znając jego bezkompromisowość jestem pewien, że kiedy faktycznie nie będzie w stanie wrócić do F1, wyda stosowne oświadczenie.
Tak czy inaczej, ciągle trzymam kciuki za maszego jedynaka. Robert ciągle walczy.

teon pisze...

Worke, to sa twoje domysly nie masz dostepu do medycznej dokumentacji ani informacji o zabiegu wiec nie siej defektyzmu. A moze mu tylko znow zrosty usuneli i tyle. Albo jakas srubke porpawili Lekarz lekarzowi nie rowny przypadek przypadkowi, swiat idzie do przodu, szczegolnie medycyna. Uwazam, ze kazdy kolejny post zawierajacy pseudo analize medyczna powinien byc usuwany.

Tomy pisze...

Grudzień czy styczeń to może być już pozamiatane (jeśli mówimy o sezonie 2013). Robert co najwyżej mógłby walczyć o rolę kierowcy testowego na 2013.

Myślę że Robert musi trochę pojeździć, zanim będzie w stanie w ogóle pokazać na testach że jest szybki. Na pewno nie będzie to tak wyglądało że prawie po dwóch latach zdrowy już Robert wsiada ot tak do bolidu i ma od razu super czas który przekonuje przyszłego pracodawcę. Także na to także trzeba czasu. Robert musi jak najszybciej zacząć jeździć.

Co do zabiegu: drobny zabieg, specjalna szyna, proteza, endoproteza. Właściwie nic nie wiemy.

Rzeczywiście, Damien Perquis nie wygląda zdrowo z tą swoją ręką. Ciągle się nią podpiera, bądź ma ją po prostu zgiętą. Aż mnie to dziwi że nie przeszkadza mu to w grze. W końcu jako obrońca musi wykonywać wślizgi podpierając się ręką, przepychać się, wykonywać rzut z autu itp. Może nie czuje bólu, dyskomfortu, a nie może "tylko" wyprostować tej ręki. W jednej z relacji tv dziennikarz podkreślał że Damien Perquis nie wykonywał np. pompek podczas gdy inni to robili. Co do Roberta to on musi mieć tą rękę wyprostowaną.

Gdy MS pisze o "źródłach zbliżonych do kierowcy" to nie wygląda to optymistycznie.

Trzeba zachować spokój.

Igor pisze...

Co do tego jak MS piszę o źródłach informacji nie oceniałbym tego tak pochopnie. Gdyby napisał "Jak przekazał Morelli..." od razu byłby lament dlaczego obóz Kubicy lepiej traktuje MS niż normalnych kibiców. A tak i wilk syty i owca cała.

Fisiacz pisze...

Pytanie zasadnicze brzmi - po jakim czasie można rehabilitować rękę po wstawieniu szyny czy czegoś tam zwanego przez innych protezą???
Drugie - po jakim czasie rehabilitacja przyniesie skutek, tak aby Robert pojeździł bolidem jednomiejscowym?
Trzecie - ile czasu będzie potrzebował, żeby pojechać testy w F1???

Podsumowanie - grudzień i po sprawie??? Raczej nie. Może na przedsezonowe testy będzie gotowy. Tylko kto go wtedy zatrudni???

JAG83Ru pisze...

Jeśli Robert nie zdąży do sierpnia, to i sezon 2013 będzie spisany na straty - ale wierzę, że zdaży - na pewno mu się uda!

teon pisze...

Nikt ci na to pytanie nie odpowie, nie wiemy co to byl za zabieg czy operacja na czym to polegalo tym bardziej ile trzeba czasu na rehabilitacje.

jarosake pisze...

Wszystko wisi na ostrzu noża. Moim zdaniem tylko to tłumaczy milczenie w tym momencie. Myślę że sytuacja jest na tyle napięta, że Robert zwyczajnie niema ochoty zabierać głosu. I jak nigdy teraz właśnie się mu nie dziwię. Jestem przekonany że w kwestii powrotu teraz jest najgorętszy moment, czas się kończy i naprawdę w tym momencie relacje z kibicami i dziennikarzami są bez jakiegokolwiek znaczenia.

Adam z UPC pisze...

witam

Proszę zwróćcie uwagę na fakt że informacje pojawiły się tylko na jednym portalu. Wszelkie dane na temat rzekomej operacji/zabiegu w innych źródłach mówią o informacjach z tego właśnie portalu. Pan Małecki powołuje się na wujka cioci siostrę ze strony Portugalczyka , a MS po połowie dnia nagle lakonicznie "ze źródeł zbliżonych do ... ". Wszyscy powielają "szynę" czy też protezę i jest to od drobnego zabiegu po ciężką operację a wszyscy drobnym druczkiem powołują się na calciosport24.it . Zastanówcie się nad tym, zwłaszcza w kontekście wypowiedzi takiego szefa lotusa którego wywołano do tablicy i to 2 dni po rzekomej operacji.

Nawet obecny wpis Mateusza jest niespójny, bo albo wie że operacja była albo domniema? Skoro domniema to dlaczego w dalszej części wie co i jak było zrobione i jakie to ma znaczenie oraz kiedy Kubica może wrócić. Sam wpis jest niejako kwintesencją wypowiedzi blogowiczów/forumowiczów ( jak zwał tak zwał)z poprzedniego wpisu. Niejako zgrabne podsycenie nastrojów i oczekiwań.

Adam z UPC

Mateusz Cieślicki pisze...

Adam z UPC - to teraz zdradzę trochę "making of" dzisiejszego wpisu. Tak naprawdę napisałem go w tonie Twojej wypowiedzi początkowo, tzn. że tak naprawdę to nie wiadomo czy zabieg był, bo mamy tylko 1 źródło. I przedstawiłem Twoje argumenty. Ale potem, przy zczytywaniu tekstu, doszedłem do wniosku, że jednak posuwam się za daleko i Pan Mikołaj nie pozwoliłby sobie na potwierdzenie informacji, co do której nie jest przekonany, w dodatku powołując się na źródła bliskie Robertowi. Dlatego zmieniłem ostatecznie treść wpisu.

jo k pisze...

Mikołaj nie jest przekonany?? ..Panie Mateuszu :)

Adam z UPC pisze...

pobieżnie przeanalizowałem wpisy MS na sokolim oraz gazecie, te dotyczące Roberta oczywiście. Ten obecny jest jakiś inny. Po pierwsze była to pierwsza wzmianka o Robercie która nie doczekała się wpisu na sokolim, dlaczego ? Druga sprawa sama wiadomość którą podał Mikołaj jest taka dziennikarsko wymuszona na zasadzie "inne portale napisały my także musimy" nawet daje się wyczuć, przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie, że Mikołaj się stara wyraźnie zdystansować od tego takim przejaskrawionym "ze źródeł zbliżonych do ... " Wszelkie poprzednie wiadomości biły silnym przekonaniem/ silnym "ja wiem i wam to mówię" a ten jest nijaki.

Mateusz Cieślicki pisze...

Jok - nie rozumiem...

mF1 pisze...

cóż, nie takiej informacji się spodziewaliśmy (zabieg, operacja), a zupełnie innej (testy), niestety, nic na to nie poradzimy, pozostaje nam tylko czekać, i mieć na nadzieję że ten (zabieg, operacja) w znacznym stopniu przybliżą powrót Roberta do do F1, nadzieja umiera ostatnia!

jo k pisze...

Mikołaj nie pisalby o czymś co do czego nie miałby sam pewności.. Dodam, że C. Gutowski napisał na fb - tu cytat "ten zabieg był właśnie po to, aby..." czyli ZABIEG MIAŁ MIEJSCE :) pozdrawiam
ps. a z moich źródeł wynika, że RK ma się dobrze ;)

Mateusz Cieślicki pisze...

jo_k przecież to właśnie napisałem, nie rozumiem o co Ci chodzi.

jo k pisze...

:) ok, może źle rozumiem ten wpis

Jacek pisze...

Mikołaj Sokół potwierdzał też wiadomość o pierwszych testach rajdowych jakoby się odbyły "przedwczoraj" Okazało się że było to znacznie wcześnie.

Yahoo pisze...

Ale czy to wynika z niewiedzy MS czy wręcz przeciwnie? Z wiedzy ale odrobinę zmienionej na potrzeby Kubicy? Jaki to ma cel? Ja nie wiem, ale wierzę, że wszystko idzie w dobrym kierunku i cały czas będę wierzył w powrót Roberta nawet jak wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią co innego. Dla mnie to jest tylko "chwilowa"(jeśli tak można nazwać 2 lata rozbratu z f1) przerwa i Robert wróci taki sam jak wcześniej. Nie mam na to żadnych dowodów, ale wierzę, ze tak będzie :)

Rafał pisze...

Właśnie teraz w Kronice Sportowej w pierwszym programie Polskiego Radia jest rozmowa o jakiejś dziś zaprezentowanej książce o świadectwach sportowców, o ich wierze i doświadczeniach z tym związanych. Swoje "świadectwo" miał przysłać m.in. ...Robert Kubica, ale tego nie zrobił. Nie czekano na list od niego w nieskończoność, bo zbliżał się termin publikacji książki i musieli wysłać do druku. Rozmowę przeprowadziła red. Dorota Susałko z bodaj kapelanem sportowców (piszę "bodaj", bo siedzę w kompie i jednocześnie słucham radia). A więc widzicie, ze Robert nie tylko całkowicie odcina się od kontaktów ze swoimi kibicami czy Lopezem (ostatni wywiad Gerarda w Corriere della Sera), ale też nie spełnia obietnicy i nie wysyła swoich przemysleń do książki, w której miał być rozdział z jego przemysleniami.

Piotrek pisze...

Będzie dobrze, czekamy. Milczenie napeno ma jakiś sens. Kiedyś się dowiemy jaki:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Oddaję komputer do naprawy i nie wiem, czy będę miał okazję tutaj wchodzić przez najbliższe kilkanaście dni. Pewnie dużo osób się ucieszy, że wreszcie mnie nie będzie:-) Mam nadzieję, że gdy znów się spotkamy będziemy mieli jakieś dobre wiadomości. Narazie:-)

Szybkiego powrotu na tor Robeert

ola pisze...

@jo k - oby Twoje źródła się nie myliły, bo i tak już wystarczająco długo czekamy :)

Fisiacz pisze...

A skąd my wszyscy wiemy, że Robert chce wrócić do F1??? Powiedział komuś? Wypowiedział się? Od chwili wypadku nie było żadnej wypowiedzi Roberta. Coś tam pisał Lotus na swoich stronach, ale nie ma pewności, ze to były słowa Roberta.

Proponuję zawiesić na jakiś czas dywagacje i rozważania. Na mój nos, do końca sezonu 2012 nic ciekawego się nie dowiemy. Ostatnie info od Sokoła to jednoznacznie potwierdza. Nawet Mikołaj stracił kontakt z tzw. "obozem Kubicy".

karluum pisze...

Mikołaj Sokół od czasu marcowego wpisu na temat testów Skodą Fabią nie napisał ani słowa na temat Roberta na swoim blogu. Nie odniósł się do testów w Clio, ani do jazd w kartach.
O wcześniejszych zabiegach Roberta też wspominał u siebie. A teraz cisza.

Francesco pisze...

Czachorski powiedział, że Robert pauzuje od Formuły 1.

Zaś co do operacji, to raczej na pewno nie jest to endoproteza stawu łokciowego, bo to by przecież wykluczało starty w wyścigach... Pewnikiem albo jakaś szyna wzmacniająca kość, albo znowu usunięcie zrostów.

Kubala pisze...

Czy nie dociera do Was, że na tą chwilę nie mają nic do przekazania???
Chcecie kolejny raz usłyszeć: Robert dalej przechodzi intensywną rehabilitację...
To trochę bez sensu więc siedzą cicho. Może niedługo Robert przejdzie testy czymś szybkim i wtedy ogłoszą gotowość do działania, podsycając tym samym atmosferę.
Jeśli zabieg był średnio inwazyjny to za kilka tygodni powinno się wszystko wyjaśnić. A Robert podziękuje nam kiedy powróci i na pewno zrobi to od razu, jak najszybciej kiedy będzie miał do tego okazję. Zaufajcie mu trochę.

bary pisze...

Dociera to do nas jak najbardziej. Ale pomimo tego, że jest w tym jakiś pomysł (prawdopodobnie) to milczenie od 1.5 roku do mnie osobiście nie dociera w żaden sposób. Wszystko jest oparte na domysłach, szukaniu, wertowaniu literatury. Jak czytam posty to widzę, że jest tu paru wybitnych chirurgów, marketingowców. Może rzeczywiście trzeba dać Robertowi spokój, ale brak jakiegokolwiek komunikatu jest dla mnie czymś brzydkim. Oby nie okazało się, że jak Robert wróci to większość będzie miała to gdzieś...

JAG83Ru pisze...

^bary, chyba coś Ci się myli. Zapomniałeś już oświadczenie Roberta ? z kwietnia 2011, potem z grudnia? otoczka milczenia jest od stycznia 2012.

KorK pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=Oa2Ozmkk_oE&feature=channel&list=UL

young22 pisze...

@KorK Było

MK pisze...

Robert jest mistrzem kamuflażu. Oprócz zdjęć z jazdy rajdówką i gokartem nic więcej w tym roku się nie pojawiło. Żadna hiena dziennikarska nie dorwała go przed kiliniką, przed domem czy podczas jakiejkolwiek innej sytuacji. Ciekawe że tak łakomy kąsek jednak umyka fotografom.

anwod pisze...

widocznie malo placa za zdjecie

Tomy pisze...

@MK, co daje zdjęcie Roberta? On sprawia wrażenie zdrowego. Poza tym on nie unikał kontaktu z ludźmi, kibicami czego dowodem są niektóre zdjęcia w internecie. Robert tylko nie udziela się w prasie. Jego menedżer także. DM pojawi dopiero w momencie przekazania konkretnych informacji, bo ileż można powtarzać jedno i to samo.

d pisze...

Witam,
to jest właśnie dla mnie zasmucające. Bo wygląda na to, że czas Kubicy dla mediów się skończył...

Oby był wielki come back!!!!

3mam kciuki.
Pozdrawiam,
d

Kowal pisze...

JAG83Ru - Skąd masz takie info... ?

Zyga pisze...

Srały muchy będzie wiosna. Nie ma czegoś takiego jak obóz Kubicy, panowie Sokół i reszta pajaców zrobili Was w ciula a za zarobiony hajs kupili sobie nowe fury, teraz zbierają na wakacje i nowe chaty. Może i bolesne, ale prawda. :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Jag83ru - musisz podawać źródło, wybacz, musiałem usunąć.

JAG83Ru pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
JAG83Ru pisze...

Nie ma źródła, to nic oficjalnego jak większość.

Bartez pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Tomy pisze...

@Bartez

Wow. Pozytywna informacja. Super.

5 pozytywów z tego artykułu:

1) Był wszczepiony implant (cokolwiek to jest i brzmi mniej groźnie jak proteza)
2) Robert ma czucie w palcach
3) Mieści się w bolidzie
4) Ma plan wyrobienia się do końca sierpnia i jak się to uda jest duża szansa na powrót w mocnym teamie
5) Robert cały czas walczy o realny powrót do F1

qzim pisze...

fajnie, czyli tak na 99% do końca września już powinno być wszystko jasne.

teon pisze...

Czyli w zasadzie to co napisalem w swoich komentarzach.

anwod pisze...

szanowni, o jakim artykule mowicie?

Ewa pisze...

@anwod
gazeta.pl