Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 25 maja 2012

Robert Kubica przeszedł operację łokcia [aktualizacja - niedziela]

Na jednym z włoskich portali pojawiła się dziś informacja, że Robert Kubica przeszedł operacją łokcia, podczas której w prawą rękę Polaka wstawiono endoprotezę, która ma umożliwić mu pełny zakres ruchów. Z kolei Adam Malecki przekazał, że zabieg miał charakter korekcyjny w celu ustabilizowania pracy łokcia, a Jacek Kasprzyk, że w staw łokciowy krakowianina wstawiono specjalną szynę. Operacja odbyła się w piątek - to wiadomość od Mikołaja Sokoła.

Kilka dni temu dziennikarz radiowej Trójki, Adam Malecki, zapowiadał, że Roberta czeka jeszcze jeden drobny zabieg. jeżeli informacje włoskiego portalu są prawdziwe, to jednak nie był to drobny zabieg, a poważna operacja, polegająca na zastąpieniu kości całkowicie roztrzaskanego 6 lutego 2011 roku łokcia.

Kubica od początku najwiekszy problem miał z łokciem, jego kruchością i brakiem całkowitego zakresu ruchów. To przez problemy z nim nie mógł testować aut wyścigowych, bowiem jakikolwiek kontakt ze ścianą kokpitu mógł zakończyć się ponownym połamaniem łokcia. Kierowca używał specjalnego stabilizatora, który miał chronić łokieć i pomagać w jego rehabilitacji.

Teraz prawdopodobnie zdecydowano się na założenie drobnej protezy, która ma doprowadzić do odzyskania pełnego zakresu ruchów łokcia. Nie należy traktować tej protezy jako protezy ręki, to znacznie mniejszy element.

Przypomnę, że przepisy FIA pod pewnymi warunkami dopuszczają starty kierowców z takimi elementami.

Aktualizacja piątek, godz. 20:45

Adam Malecki przekazał, że była to operacja korygująca i stabilizująca pracę łokcia.

Aktualizacja sobota, godz. 10:

Jacek Kasprzyk przekazał na łamach portalu Interia.pl, że w staw łokciowy Kubicy wstawiono specjalną szynę, która ma umożliwić pełny zakres ruchów łokcia i wspomóc rehabilitację. Nie wiadomo jednak jak będzie ona wyglądała po tym  zabiegu.

Aktualizacja sobota, godz. 12:30:

Na facebookowym profilu bloga Sokolimokiem.tv pojawiła się następująca notka: "Źródła zbliżone do kierowcy potwierdziły, że w piątek odbyła się operacja prawego łokcia Kubicy. Celem zabiegu było dalsze usprawnienie ruchomości ramienia i to oznacza, że walka o powrót na tory Formuły 1 nadal trwa. Wczorajsza operacja była kolejnym krokiem w kierunku odzyskania odpowiedniej formy." Na onet.pl Sokół napisał, że operacja odbyła się w piątek.

Aktualizacja sobota, godz. 14:50:

Gerard Lopez przyznał, że stracił całkowicie kontakt z Robertem Kubicą - nie ze swojej winy. "Nasze kontakty zostały zerwane, to była ich decyzja, sami decydują co chcą robić" - przyznał Luksemburczyk dla corrieredellosport.it


Miejmy nadzieję, że krakowianin szybko dojdzie do siebie i będziemy mogli znów emocjonować się jego występami w Monako, gdyż dziś w wyścigu było wszystko, oprócz wyścigowego króla Monako - Roberta Kubicy.


Źródło: Twitter.com, Interia.pl, calciosport24.pl, facebook.com, onet.pl, corrieredellosport.it

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

207 komentarzy:

1 – 200 z 207   Nowsze›   Najnowsze»
Magelot pisze...

Jest przełom i można zakładać, że to umożliwi Robertowi powrót do wymaganej formy. Moim zdaniem jazdy kartem i samochodem miały posłużyć rozruszaniu łokcia i nadgarstka. Widocznie w którymś momencie Robert zdał sobie sprawę, że doszedł do ściany i więcej za pomocą rehabilitacji poprawić się już nie da. Przez ostatni miesiąc, po ostatnich jazdach była kompletna cisza. Sądząc po wcześniej napływających z opóźnieniem informacjach, możemy założyć że zabieg/operacja mogły odbyć się 2 lub 3 tyg. temu. Mikołaj i Marcin nie wypowiadają się, bo być może Robert jest jeszcze w fazie gojenia się i czekają na rezultat oraz rozpoczęcie dalszego etapu rehabilitacji Roberta. Jeżeli to się potwierdzi, to przez następny miesiąc będzie raczej cisza w temacie, ale optymistyczne jest to, że nie jest poruszany temat nadgarstka, a więc z dłonią i nadgarstkiem powinno być już wszystko w porządku - jakieś małe braki w precyzji i sile mogą pozostać, ale to już nie powinno wypływać na powrót Roberta do F1.

Magelot pisze...

Biorąc pod uwagę wielokrotne wcześniej wypowiedzi zwolenników skrajności typu protezy i powroty gwiazd "które przeszły na druga stronę", żeby nie prowokować do zmierzania w stronę fikcji, może lepiej byłoby używać określenia bardziej właściwego: endoproteza.

kubica_odezwij_sie pisze...

Jeśli z tą operacją to prawda, Robert nie powróci do F1. Wątpię, żeby przeciążenia były wtedy bezpieczne dla jego zdrowia. Rękę musiałby wtedy oszczędzać, by jej całkiem nie połamać. Powoli tracę nadzieję na powrót.

jurek krak pisze...

Witam
Nie wierze.

Magelot pisze...

@kubica_odezwij_sie
Chyba zbyt daleko idący wniosek. Tak, jak Mateusz napisał, to nie jest potwierdzona informacja, więc lepiej zaczekać z wnioskami. Może się okazać też, że nie ma endoprotezy, a operacja polegała na czymś innym. Lepiej będzie zaczekać na spokojnie, na informacje ze źródła.

jurek krak pisze...

Pytanie kiedy tą operacje przeszedł teraz czy 6 miesięcy temu?

kubica_odezwij_sie pisze...

Fakt, nie wiemy niczego. Nie wiemy czy Kubica tak naprawdę jeździł czymś po gokartami, nie wiemy czy rzeczywiście zimą złamał nogę. Nie ma nic pewnego. Rozumiem, że to do czego Kubica doszedł zawdzięcza tylko sobie, ojcu i jeszcze kilku osobom, ale F1 to sport, a sport to kibice. Należałyby się jakieś małe, chociażby komunikaty.

jurek krak pisze...

kubica_odezwij_sie
ale jego życie to nie Big brother

anwod pisze...

jesli to proteza stawu lokciowego to zapomnijmy o f1
Albo lipa z tym newsem albo, ,,drobny,, zabieg.
Jesli niestety to prawda to jest to bardzo zla wiadomosc. Jednoznaczna.

Dawidu_AMG pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Mateusz Cieślicki pisze...

Witajcie,

no cóż, najważniejsza informacja o Robercie w ciągu ostatnich kilku tygodnia padła akurat na początku mojej najdłuższej przerwy od komputera od 6 dni... pech. Przepraszam Was zatem za 3h spóźnienia.

A teraz do rzeczy: Ta informacja spaja w całość wszelkie przecieki i plotki jakie otrzymywałem, dlatego pozwoliłem sobie część z nich umieścić we wpisie, który przyznam pisałem niemal na kolanie, konkretnie na korcie.

Nie rozumiem, dlaczego niektórych tak załamuje to info. Paradoksalnie, dla mnie jest raczej optymistyczne - nadal walczą o powrót i nie do "motorsportu" ale do F1. Myślicie, że czemu zdecydowali się na taki krok? Bo uznali, że w KRÓTKIM czasie nie będzie możliwe odzyskanie sprawności łokcia i jego wytrzymałości. Dlatego zdecydowali się na endoprotezę jak mniemam. I właśnie ona może dać spory efekt, być momentem przełomowym rehabilitacji. Zatem spokojnie, wierzmy, że oni wiedzą co robić.

Mateusz Cieślicki pisze...

viper-ek - powtarzam!!!!

NIE ZAMIESZCZAMY LINKÓW DO FAŁSZYWYCH KONT!

kubica_odezwij_sie pisze...

Nie mówię, że powinien codziennie na twitować (nie wiem jak to się pisze) co robi, ale jakiś mały komunikat by się przydał. Taki Małysz nie zostawiał nigdy kibiców samym sobie. Ogłaszając zakończenie kariery dużo mówił o kibicach, a nawet dziennikarzach.

anwod pisze...

Mateusz moze on chce po prostu normalnie ruszac reka. To ze zrobil operacje nie oznacza ze walczy o f1. Walczy o sprawnosc a to dwie rozne sprawy. I prosze nie piszcie ze sprawnosc potrzebna mu jest do f1, inaczej by to olal. Kazdy z nas zrobilby wszystko zeby do konca zycia nie byc inwalida. To mocne slowo, ale ograniczona ruchomosc stawu jest pewnym inwalidztwem. Najpierw pelna sprawnosc potem sport, a f1 w sferze marzen na koncu tej drogi.
Wierze jednak ze to cos mniej powaznego.

krzysprv pisze...

a jednak kolega "kubica_odezwij_sie" ma dużo racji.
Sport jest dla nas - kibiców!

Ewa pisze...

Albo niektórym z Was odjęło rozum albo nigdy go nie mieliście.nawet teraz gdy Robert prawdopodobnie przeszedł operacje, jaszcze jakieś pretensje.O czy ma Wam mówić, podać rozkład dziennych zajęć.
Porównywanie sytuacji Roberta do Małysza to już zupełne kuriozum, chyba robisz sobie jaja.

Dawid pisze...

Adam Malecki pisze ze to byl zabieg korekcyjny lokcia, stabilizujacy jego prace. Kto jak kto ale on zna wloski.

young22 pisze...

W sumie Mateusz ma dużo racji lekarze zajmujący się Kubicą mają większą wiedzę od nas i chyba wiedzą co robią jedyną niewiadomą kest dla mnie o co toczy się gra.Mam nadzieję że jest to F1 tak jak nas zapewniają.
Ps nie wiedziałem Mateusz że pykasz w tenisa chyba mamy ze sobą sporo wpólnego Hehe

Mateusz Cieślicki pisze...

Mam nadzieję, że teraz w końcu dowiemy się co i jak, taka informacja powinna spotkać się z konkretnym wyjaśnieniem.

Oczywiście teraz już aż do przyszłego piątku będę non stop monitorował sytuację.

young22 - pykam, pykam, kiedyś pykałem znacznie znacznie więcej, ale niestety też połamałem rękę i skończyło się granie.

Dawid pisze...

gdyby kto z Was sie zastanawial to Daniele Morelli nie ma w Monaco - info z padocku.

Mateusz Cieślicki pisze...

to nie znaczy, że go tam nie będzie, choć sam w to wątpię.

BYKU pisze...

http://www.sport.pl/F1/1,96398,11802459,F1__Dla_Kubicy_drzwi_wciaz_otwarte.html

Bluff pisze...

Wydaje mi się, że za sporą część żalu kibiców do Roberta odpowiada jego najbliższe otoczenie. Gdzieś od sierpnia/września utrzymywali, że jest super (ostry fitness, total success, GP Brazylii, nie czy tylko kiedy, F1 między listopadem a styczniem) podczas, gdy rzeczywisty stan Roberta mógł być dużo gorszy, a przeciekające zdjęcia (te z miasteczka) to tylko momenty odprężenia i zapomnienia o tym wszystkim co się dzieje. Jeśli faktycznie stan Roberta był dużo gorszy niż przedstawiany (o czym świadczy kolejna operacja) to trudno mieć do niego pretensje, że nie chce o tym gadać. To wszystko boli go pewnie nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Udzielając wywiadu z pewnością nie udałoby mu się ukryć swojej słabości. A do słabości i bezradności wobec natury nie jest przyzwyczajony i chce to pewnie za wszelką cenę ukryć.

Andrzej pisze...

Ciekawe kiedy ta operacja się odbyła.

Bluff pisze...

@ Andrzej

Podobno przedwczoraj. Podobno.

@ Byku

Oskar Holtz = Mikołaj Sokół? Dobrze pamiętam?

Dawidu_AMG pisze...

No to nas - pykających w tenisa - jest więcej :D

Żaneta pisze...

Przyznam szczerze, że gdy przeczytałam o tym że Robert miał wstawioną endoprotezę stawu łokciowego to mi ciarki po plecach przeszły. Moja babcia miała w styczniu wstawioną endoprotezę stawu biodrowego i do dzisiaj ciężko jej jest chodzić. Oczywiście Robert ma zupełnie inną opiekę, rehabilitantów i jest kilkadziesiąt lat młodszy to jednak słowo "endoproteza" niezbyt dobrze mi się kojarzy. Mam cały czas nadzieję że ta informacja się jednak nie potwierdzi.
Cały czas wierzę w Roberta i mam nadzieję że wbrew wszystkiemu i wszystkim uda Mu się wrócić do F1 i nie tylko:)

Dawid pisze...

z tą endoprotezą to nie jest na 100%. Trzeba by bieglego tlumacza medycznego zeby to dobrze z wloskiego przetlumaczyl.

Marcin pisze...

tekst Gitowskiego o Kubicy: http://www.sport.pl/F1/1,96398,11802459,F1__Dla_Kubicy_drzwi_wciaz_otwarte.html

Marcin pisze...

znaczy Gutowskiego sorry za literówkę i za dublowanie też, bo widzę, że już ktoś wkleił, nie widziałem, sorry.

@Bluff Holz to Gutowski, nawet ktoś u niego na fejsie o tym pisał niedawno

bzyku pisze...

Może to jest ta "bomba" o której donosił Allianz ? Jeśli tak, to jak dla mnie raczej średniego kalibru ;) Trudno, ale dobrze chociaż że F1 można dalej oglądać w polsacie. Ten sezon jest niezły.

Buli pisze...

Witam, jeżeli chodzi o Polsat i F1 to porażka, kiedyś dawno Cyfra+miała F1 i jakoś dało się na 6 kanałach pokazywać różne kamerki, teraz sie nie da...ale kasa robi swoje niestety...pozdrawiam

Rovanpera pisze...

Wiadomość jedna z większych ostatnio; dowodzi, że Kub walczy. To bardzo dobrze, nie mniej jednak jestem całą sytuacją zaniepokojony. Wierzę w powrót Roberta, ale jakim kosztem...
Zrozumcie, że to tylko i aż człowiek i również ma swoje granice możliwości.
Nie będę miał żalu, jeśli Robert po właśnie takiej walce ogłosi, że jednak nie jest dobrze, pokazał wielki hart ducha, pokazał jak powinno się walczyć o powrót do marzeń.
Panie i Panowie, trzymajcie kciuki, żeby ta wiadomość była pozytywna. Ogólnie trzymajcie kciuki za Roberta, musicie wierzyć. Myślę, że pomimo braku kontaktu z kibicami, Robert tego potrzebuje. Nawet jeśli się nie odzywa, to tylko dlatego, że nie chce Was zawieść...
a propos tenisa:) też gram:D
a Radwańska w finale:)

CZEKAMY ROBERT!!!

livelongandhappy pisze...

Moment, czy ta endoproteza to wymiana stawu lokciowego? Jezeli tak, to raczej nie bedzie mogl prowadzic samochodu wyscigowego.

http://www.zimmer.co.uk/z/ctl/op/global/action/1/id/390/template/PC/navid/10893

Mateusz Cieślicki pisze...

livelongandhappy:
1. Nie wiemy czy Robert ma endoprotezę
2. Portal napisał tylko o protezie, ale może to być np. jakiś implant

Musimy czekać na coś oficjalnego zanim zaczniemy wysuwać wnioski.

Kowal pisze...

Strona podana wcześniej została wykasowana nie da sie tego oglądnąc... coś jest nie tak.
Chodzi o http://www.sport.pl/F1/1,96398,11802459,F1__Dla_Kubicy_drzwi_wciaz_otwarte.html

SENIG pisze...

to widzę że jednak powrót Roberta jest mało prawdopodobny ,nie wierzyłem dawniej że może dojść do takiej sytuacji a jednak ,szkoda mi Kubicy bo wciąż walczy o swoją sprawność ruchową i przechodzi przez kolejne operacje :-(

kibziu pisze...

Myślę że to znaczy że Robert robi wszystko aby wrócić, ale niektórzy chyba nie rozumieją idei tego bloga który zatytułowany jest "powrót Roberta" a nie pożegnanie Roberta dla pesymistów polecam portal wp.pl tam pesymistyczne wypowiedzi są mile widziane

d pisze...

Witam,
jeśli zdecydowano o tej operacji to z pewnością była konieczna.
Moim zdaniem to jest właśnie odpowiedź na artykuł pana Benoit.

Co to może oznaczać - nie wiem ale mam wierzę, że same dobre rzeczy...

Pozdrawiam,
d

young22 pisze...

Na V10 napisali "Lekarze wzmocnili prawą rękę Polaka protezą" dziwnie to brzmi ale wydźwięk ma pozytywny.Fajnie by było gdybyśmy otrzymali teraz jakieś oficjalne info odnośnie tego zabiegu.
A ja zamiast licencjata pisać siedzę na blogu.

EnZo pisze...

Artykuł Oscara Holtza został skasowany na sport.pl, jak pisał Kowal. Znalazłem go tutaj

http://m.sport.pl/sport/1,104952,11802459,F1__Dla_Kubicy_drzwi_wciaz_otwarte.html

Nie wiem co myslec o tym zabiegu. Moze to byc przelom w rehabilitacji a moze tez byc ostatnia deska ratunku z niewiadomym rezultatem. Pozostaje nam nadal cwiczenie cierpliwosci. Do odwolania. Mysle ze sezon 2013 to jest meta. Pytanie tylko czy wystarczy tchu.

Forza Robert!
Trzymam kciuki!

Kubala pisze...

Wiadomo, że proteza stawu (jakiegokolwiek) to nie to samo co dała nam natura. Jednak czasem nie da się tak wyprofilować kości po wypadku żeby być pewnym, że po operacji zakres ruchów był prawidłowy. Podobnie jak w przypadku stawu biodrowego (jest kilkanaście razy bardziej obciążony), regeneracja po zabiegu/operacji przebiega w 90% przypadków błyskawicznie. Znam lekarza, który zajmuje się takimi operacjami i w przypadku stawów biodrowych, pacjent chodzi po 24 godzinach o kulach a po tygodniu może chodzić na spacery.
Dla mnie to dobra informacja ponieważ mamy pewność, że znaleziono problem i chyba go usunięto. Pamiętajmy, że Robertem zajmują się najlepsi lekarze (tak, stać go na to) i wiedzą co robią. Nie takie rzeczy się ze szwagrem naprawiało;)
Bądźmy dobrej myśl, bo Robert po cichu bez blasku fleszy pracuje na to żeby powrócić w wielkim stylu. Jak ktoś nie wierzy w jego powrót to musi zmienić bloga. Pozdrawiam iiiiii zaraz wypije Wasze i Roberta zdrówko:)

JJ pisze...

Witam wszystkich. Właśnie przeczytałem informację na blogu. Co do moich odczuć... są mieszane. Niewątpliwie Robert nadal walczy, ma jakiś cel, czy jest to F1 tego nikt na tym etapie moim zdaniem nie wie. Właśnie szukam na stronach zagranicznych o typach takich endoprotez. Może dla niektórych to okazać się przesadne, jednak lubię poszerzać wiedzę w zakresie medycznym. Dla ciekawskich - dotarłem do jednej strony, gdzie są pokazane typy takich endoprotez.

http://translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en%7Cpl&u=http://depts.washington.edu/shoulder/ElbowProstheses.htm

Jak widzicie mogą to być całkowice lub częściowe protezy, które w znacznym stopniu ułatwiają ruchomość stawu.
Moją uwagę przykuły te mniejsze, niepełne protezy. Ruchomość stawu da się przywrócić na wiele sposobów, być może chodzi tylko o implant, jak to Mateusz stwierdził. Dla mnie implantem może być powierzchnia stawowa czy też fragment kości.

Pragnę też zaznaczyć, że traktuję te informacje z pewnym dystansem i nie jestem fanatykiem. Link jest w celach informacyjnych dla tych osób, które przestraszyły się tym newsem.
Narazie trzeba zachować spokój i w moim przekonaniu cieszyć się nadchodzącym GP. Pozdrawiam i za błędy czy inne gagi przepraszam :P.

Yahoo pisze...

Dla mnie to dobra wiadomość. Ja od początku wiem, że Robert wróci do f1 i jestem tego pewny. Widzę, że walczy i nie dopuszczam do siebie negatywnych myśli. Wiem, że zobaczę go jeszcze w stawce f1. A ten zabieg to myślę, że jest już jeden z ostatnich kroków do osiągnięcia pełnej sprawności. Myślę, że tą protezę ponosi trochę i potem po jej zdjęciu łokieć będzie się dobrze poruszał bez tej protezy.

jo k pisze...

siedzę tak sobie i myślę, że jeśli tylko operacja się udała - RK wróci.. do F1 ma się rozumieć.
I nie ma innej możliwości. pzdr

Rovanpera pisze...

Zdecydowanie wróci, jako RoboKuub;] lub sam nie wiem T1000, ale bliżej RoboKuub-a myślę. Bądźmy dobrej myśli!

CZEKAMY ROBERT!!!

Kubala pisze...

Pamiętacie...?
http://www.google.pl/imgres?um=1&hl=pl&client=firefox-a&sa=N&rls=org.mozilla:pl:official&biw=1680&bih=946&tbm=isch&tbnid=OivmxZUkwlyKlM:&imgrefurl=http://kwejk.pl/obrazek/825800/kubica,to,robot,!.html&docid=jswDEn4rpTZXwM&itg=1&imgurl=http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/01/54bdc911e4e07ee5510dcce6e1b70e2f.jpeg%253F1326315886&w=600&h=436&ei=n_6_T_H-IdDxsgaQ4LScCg&zoom=1
;)

Kubala pisze...

Mati przepraszam za bałagan, powinno być:
http://kwejk.pl/obrazek/825800/kubica,to,robot,!.html

cwiek pisze...

@SENIG
Nie dajmy się zwariować, słowo proteza(właściwie endoproteza) oznacza zapewne jakieś implanty.

cwiek pisze...

@Yahoo

Robertowi nie zdejmą tej protezy, to już zostaje na stałe. Wkręcone w kość, wiem bo mam w rodzinie podobny przypadek.

livelongandhappy pisze...

http://www.totalsmallbone.com/uk/pdfs/sbi_morrey_101408_web.pdf

Tutaj jest flowchart, ktory pokazuje jakiego rodzaju operacje i implanty sa uzywane do rekonstrukcji lokcia. Sa pogrupowane w zaleznosci od rodzaju uszkodzenia. Pewnie bedziemy w stanie wykombinowac ktore sa najprawdopodobniejsze.

Kolejna opcja jest oczywiscie wymiana stawu lokciowego, ale jezeli kubica chce sie scigac w czymkolwiek, to nie zdecydowalby sie na to.

livelongandhappy pisze...

Jezeli mialbym strzelac to inna opcja poza wymiana stawu byloby to:

http://www.totalsmallbone.com/us/pdfs/MKT10414_RevA_rHead_SurgTechnique.pdf

taka proteza powinna poprawic rotacje dloni, zwiekszyc stabilnosc stawu i zmniejszyc bol.

Krystofer pisze...

livelongandhappy; widzę, że interesujesz się tematyką implantów. Technologia, którą przedstawiłeś zafascynowała mnie swoja prostotą koncepcyjną. Jeżeli Robert ma własnie takie uszkodzenia to, to rozwiązanie wydaje się być bardzo dobre. Może orientujesz się czy Robert kwalifikuje się do takiego rozwiązania

iksilak pisze...

A może Robert wreszcie uwierzył w polskie wynalazki?
http://www.wykop.pl/ramka/366766/polska-sztuczna-kosc-robi-swiatowa-kariere/
To artykuł sprzed dwóch lat a gdzieś ostatnio słyszałem, że doskonale się to wszczepia i zastępuje w idealny sposób ubytki w kościach i całe kości. Ciekawe, czy można też zrobić z tego stawy?

meduza pisze...

...wrzesnien, czy pazdziernik:

..."pozostal juz tylko ostry fitness"
mikolaj sokol.

temu panu juz dziekujemy.

na czasie z newsami od swego przyjaciela tez jest.

co do operacji, rok temu w lato tez mial byc tylko zabieg kosmetyczny

livelongandhappy pisze...

Krystofer: Jestem bioinzynierem, ale glownie zajmuje sie biologia molekularna. Z protezami mialem tyle stycznosci, ze zaprojektowalem stabilizator zewnetrzny na staw kolanowy, ale nie jestem ekspertem w tej dziedzinie.

nie mam pojecia czy robert sie kwalifikuje. Jakbysmy mieli wiecej informacji, to moglibysmy to wyczytac w publikacjach. Od jakiegos czasu szukam w journalach medycznych case study ktore by pasowalo do kubicy, ale nikt tego nie opublikowal.

PiotrF1 pisze...

Przy prawidłowo osadzonej protezie stawu, gdy nie występują żadne alergiczne ani inne niekorzystne reakcje organizmu na obecność wszczepu – który jest przecież ciałem obcym – osoba ze sztucznym stawem nie odczuwa jego obecności. Zakres ruchomości stawu jest normalny albo prawie normalny-dr. n. med. i dr. n. humanistycznych Piotr Sieliwończyk. A to fragment z innego portalu medycznego "stabilne zespolenie odłamów pozwala na szybkie wdrożenie ruchów biernych i czynnych w stawie łokciowym. Jeśli ten zabieg/operacja się potwierdzą a wszystko będzie dobrze zrobione to może być to faktycznie przełom w leczeniu i szybki powrót Roberta.

Fisiacz pisze...

Ludzie pomyślcie trochę zanim coś napiszecie. Skoro endoproteza to takie świetne rozwiązanie, to czemu czekali z tym aż tak długo? Czemu zdecydowano się na zabieg dopiero teraz? Dlatego, że wszyscy robili wszystko, żeby uniknąć protezowania. Widać rehabilitacja nie przyniosła oczekiwanych rezultatów i nie było już szans na poprawę. Endoproteza jest ostatecznym rozwiązaniem. Czy to coś przesądza? Moim zdaniem raczej nie. Pewnie ruchliwość łokcia się poprawi - bo taki jest cel tego zabiegu, ale czy Robert z protezą w łokciu będzie w stanie jeździć bolidem F1? Bardzo w to powątpiewam.

Giuseppe pisze...

Nie chce wydac sie pesymista, bo nim nie jestem, ale obawiam sie, ze Kubicy juz w F1 nie zobaczymy. Powiem wiecej - jestem tego pewien.

Tomy pisze...

Patrzę na to wszystko dość pozytywnie. Robert miał mieć wielkie problemy przy powrocie do zdrowia, ale jak się okazało w pewnych obszarach można nadrobić "czymś innym" w przypadku gdyby pojawiłyby się jakieś problemy. Sami na 100% nie wiemy co to jest. Także, nie ma sytuacji bez wyjścia.

Jeśli to coś ma pomóc przy pełnej ruchliwości ręki, to dlaczego nie. Kto wie, może Robert nie decydowałby się na tą operację gdyby miał kończyć karierę - jako "cywil" nie musiałby tam nic wzmacniać, poprawiać. Może obawiał się że przy nawet drobnej stłuczce mogłyby pojawić się problemy które znowu przyczyniłyby się do kolejnej przerwy w jeździe w F1. Chyba lepiej zdecydować się na wzmocnienie od razu niż jeździć z ryzykiem rekontuzji. Pewnie nie za dobrze wpływa to na świadomość kierowcy w momencie wyprzedzania czy podejmowania ryzykownych manewrów. Druga kwestia to sama ruchliwość ręki, która prawdopodobnie była ograniczona.

Myślę że ta operacja mogła być 1 tydzien/miesiąc temu, a nie np 2. dni temu. Skoro doszło do przecieków tzn że musi być sukces.

Pocieszające jest to że nic się nie mówi nt nadgarstka. Liczymy na to że tutaj jest wszystko OK.

Kto wie, może Robert już ma z górki i łokieć był ostatnią przeszkodą w powrocie na tor F1. Bramy sezonu 2013 są nadal otwarte dla Roberta. Jest jeszcze trochę czasu, a z tego co można przeczytać to rehabilitacja po takim zabiegu nie trwa aż tak długo.

jarosake pisze...

Dobre wieści od rana. Zaczynałem się bać że Kubica powoli odpuszcza, a ten idzie na całość. Życzyć zdrówka i powodzenia pozostaje. Jestem dobrej myśli.
I proponuję zapodać tu dział medyczny, na forum jest cała maaaaasa chirurgów ortopedów i różniastej maści znachorów. A mnie w krzyżu naparza i nikt mi pomóc nie umie XD

jarosake pisze...

"bla bla bla nigdy przenigdy nie wejdę już na bloga powrotroberta bla bla bla" - niejaki meduza.

Temu panu już dziękujemy.

Publicznie zrobiłeś "z mordy cholewę" a masz czelność innym takie pomyłki wypominać. Ogarnij się chłopie i zacznij kibicować Robertowi!

Mateusz Cieślicki pisze...

PS. Zapraszam jutro na relację tekstową live z GP Monako: http://mcformula.blogspot.com/2012/05/rozkad-jazdy-na-grand-prix-monako.html#more

Przypominam też, że tylko do 13:59 można typować wyniki wyścigu w Monako

JAG83Ru pisze...

na interii piszą, że RObertowi wstawili szynę.

JAG83Ru pisze...

Konrad skończ gadać głupoty - Ty mówiłeś, że Robert ma protezę całej ręki, a tymczasem w łokieć została wstawiona szyna.

kubica_odezwij_sie pisze...

Czy ktoś wie dokładnie gdzie była umieszczona poprzednia szyna?
http://aktualnosci.auto-swiat.pl/1-wymienili-szyne-w-lokciu-kubicy

PiotrF1 pisze...

Mamy tutaj też odpowiedź na pytanie dlaczego Robert nic nie ogłaszał w mediach ani nie było żadnych deklaracji. Ręka w stawie łokciowym nie była w dostatecznie dobrym stanie bo rehabilitacja nie przynosiła pożądanych efektów z czasem zdecydowali się na zabieg. To w pełni usprawiedliwia KUB, sam pewnie też się niecierpliwił szczególnie że cały czas nie czuł się z łokciem komfortowo więc nie mógł nic obiecać. Osobiście czuję że teraz rehabilitacja nabierze tempa.

Zdrówka Robert!!!

cwiek pisze...

@JAG83Ru

Z nim lepiej nie wchodzić w dyskusję, niekarmiony troll zdechnie.

SENIG pisze...

Panie Mateuszu mowa o Panu :-)
http://sport.gadu-gadu.pl/5746762677770071044/kubica-przeszedl-operacje-wszczepiono-mu-proteze1

Mateusz Cieślicki pisze...

SENIG - raczej o blogu, podobnie jak na wp, gdzie skopiowany jest nawet tekst z wpisu :) Bez cytatu :)

SENIG pisze...

@Konrad Ty masz problem z głową ? bredzisz jak potłuczony ,daj już spokój z tymi protezami .Mamy Ci klaskać że wspominałeś o protezie kilka miesięcy temu ? Zabieg został wykonany teraz i Ty i Ja i nikt z Nas jeszcze nie wie co dokładnie zostało zastosowane do poprawy rotacji Roberta a jeśli tak bardzo się ubiegasz żeby ci zaklaskać to specjalnie dla Ciebie "BRAWO" mam nadzieję że teraz czujesz się lepiej :-)

Giuseppe pisze...

Jeden z forumowiczow Autosportu, pochodzacy z Hiszpanii, napisal, ze komentator hiszpanskiej telewizji (ktory jest znajomym Alonso) powiedzial, iz rehabilitacja Kubicy nie idzie za dobrze.

Piotrek pisze...

Czekamy na oficjalne wiadomości. Też myślę, że teraz operacja może trochę przyspieszyć. Robert był pewnie niezadowolony z postępów co do łokcia i to było powodem braku jakichkolwiek informacji z jego strony.
@SENIG - widzę, że zirytowałeś się na Konrada. Mam dobrą radę, nie czytaj jego wpisów. Ja tak robię, całkowicie ignoruję trolla, który wyraźnie ma ze sobą jakiś problem i jestem dzięki temu dożu zdrowszy:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

young22 pisze...

Swoją drogą szacun dla Małeckiego za to że wychytał takie info, jakoś inni polscy znawcy F1 nie byli łaskawi przekazać nam taj nowinki.

Piotrek pisze...

@Giuseppe - spokojnie. Już mieliśmy przykłady komentatorów, którzy pletli głupoty na antenie. Oni sobie mogą powiedzieć co tylko chcą, więc "take it easy":-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Magelot pisze...

Pomimo, że to brzmi "groźnie", to jest to zdecydowanie dobry news. Wiemy, że Robert walczy o powrót do F1 i skorzysta ze wszystkich dostępnych możliwości, aby tego dokonać - nawet, jeżeli będzie się to wiązało z pobytem na stole operacyjnym i dodatkowym bólem. Co do przepisów, to z pewnością wybrano takie rozwiązanie (szyna czy endoproteza), aby FIA dopuściła Roberta do startów w wyścigach F1. Moim zdaniem to już dotarliśmy blisko stanu faktycznego nt zabiegu/operacji, ale zaczekajmy jeszcze na oficjalną wypowiedź Marcina Czachorskiego lub Daniele Morelli.

Piotrek pisze...

Sokół też już napisał o operacji Roberta. Na Facebook'u.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kubala pisze...

Walka trwa dalej. Trzymajmy kciuki!

Czarnysmok pisze...

Przypomnijcie sobie część całej historii z rehabilitacją w ośrodku F1 Medicine, a raczej z zerwaniem rehabilitacji. Wydawało się wtedy, że pewnie już jest na tyle dobrze, że Robert dalej sam sobie poradzi, teraz z perspektywy czasu można być pewnym, że było na tyle źle że nie dawali na sprawność żadnej nadziei.

Zyga pisze...

Jak zwykle nie wiadomo o co chodzi... No zobaczymy, choć na cuda bym nie liczył :)

Tak, jak ktoś tu wyżej wspomniał, to przerwanie rehabilitacji, potem był jakiś plan treningowy na 90 dni (dobrze mówię?), minęło nawet więcej i dalej nic nie wiemy. Na prawdę podziwiam tych, którzy biorą to wszystko za pozytywne sygnały powrotu do F1.

Od samego początku kiedy wszyscy mówili o urazach "fizycznych", poharatanej dłoni itd. nikt nie pomyślał o psychice! Moim zdaniem ten traumatyczny wypadek zostawił na niej bardzo duży, tak duży ślad, że Robert nie jest w stanie udzielić wywiadu. Dlaczego? To proste, boi się pytań i wracania do tego. Sam przeżyłem dachowanie przy niemałej prędkości. Pierwsze pytanie "jak się leciało" wywołało dreszcze. Robert będzie miał bardzo ciężko po tym jak pokaże się przed kamerami i mikrofonami.

riko pisze...

A Wy dalej się tu spotykacie i plotkujecie!?Nie widzicie że to pomieszane jest troszkę?To nie Wy powinniście się bawić w pseudo detektywów, analityków, managerów F1, a teraz znawców fizyki molekularnej i endoprotez.Łasicie się i żebrzecie o choćby jedno słowo swojego idola.Pewnie że macie do tego prawo.Macie prawo kibicować mu dalej w powrocie do zdrowia,normalnego życia i do motosportu .On gdyby miał choć trochę przyzwoitości i szacunku dla drugiego człowieka,który nie ma dnia żeby o Nim nie myślał,trzymał kciuki i czasem może się pomodlił, to myśle, że odezwał by się w jakiś sposób.Uśmiecham się gdy czytam że Kubica ma prawo milczeć,że jego życie to nie big brother.Jasnee!Obszyty naszywkami sponsorów siedzi w bagnie marketingu od dziecka wiec powinien przestać zgrywać wolnego od facebooka, tweetera szanującego swoja prywatność bo mówić i pisać chyba nie zapomniał.Kibicom należą się informację o nim jak psu buda.Dzięki kibicom,bo to oglądalność jest miernikiem sukcesu i przyciąga możnych sponsorów,dotarł na szczyt i warto żeby mu to ktoś przypomniał. Z idola powoli staje się antybohaterem, Jego nazwisko było kojarzone z wytrwałością, odwagą i walecznością a teraz staje się synonimem ignoranta. Jaki przykład daje tym małoletnim kibicom z Jego plakatami na ścianie.
powrotu do zdrowia Robert...tego psychicznego też

livelongandhappy pisze...

Ktos powyzej wspomnial, ze proteza nie jest idealnym rozwiazaniem --> wedlug mnie masz racje. Zwlekali z nia tak dlugo, bo w przypadku prowadzenia samochodow wyscigowych moze robic problemy.

Konkretnie chodzi o to, ze nawet, jezeli proteza sie odpowiednio zespoli, to jej modul younga (sztywnosc materialu) bedzie inna niz kosci. Kosc zmienia sie caly czas i nie jestesmy w stanie odpowiednio dobrac materialow ktore beda dzialaly pod obciazeniem w identyczny sposob, jednoczesnie nie powodujac zapalen.

W rezultacie podczas wielokrotnych repetytywnych przeciazen drobne kawalki kosci albo i samego metalu odlamuja sie. Pomimo, ze te odlamki nie wplyna na funkcjonowanie reki, to zrekrutuje komorki odpornosciowe (konkretniej makrofagi) i stworza zapelenie nie z tej ziemi. Takze, wedlug mnie kubica moze odzyskac pelna sprawnosc, ale jazdy najprawdopodobniej beda mu sprawiac bol, chyba, ze uzywaja jakiejs eksperymentalnej technologii.

Yahoo pisze...

MS na onecie napisał:
"W padoku na torze Monako krążą pogłoski o tym, że mimo długiego okresu rehabilitacji i braku aktualizowanych na bieżąco informacji o stanie kierowcy, przynajmniej dwie ekipy czekają na ostateczną decyzję ze strony Polaka."

Napisał też tam trochę obszerniej o tym niż na swoim FB.

MorganF1 pisze...

Kubica przechodzi poważną operację (przestańmy się oszukiwać jest poważna) a Massa dziwnym zbiegiem okoliczności właśnie wtedy uwalnia się od presji po raz pierwszy w sezonie...

science pisze...

Wiecie. Chodza rowniez pogloski, ze Jérôme d'Ambrosio zastapi Masse w Ferrari. Słabo to widzę Panie i Panowie. Pierwszy raz od lutego 2011 tak myślę.

Fisiacz pisze...

Sokół dwoi się i troi, żeby podtrzymać zainteresowanie Robertem. Conajmniej dwa zespoły??? Jakie??? Chyba Marussia i HRT... Dajmy temu spokój. Sokół jako znajomy Roberta (celowo nie napisałem przyjaciel, bo życie zweryfikowało to okrutnie) tak po ludzku stara się mieć jakąś nadzieję i tą jakąś nadzieję stara się przekazać dalej. Jednak jak widzę jego wypowiedzi a w szczególności sposób w jaki to mówi - a z racji mojej pracy znam się na ludziach, to widzę, że facet sam nie wierzy w to co mówi. W jego oczach widać smutek i przygnebienie. Nie ma tam tej ikry dla charakterystycznej dla ludzi, którzy głęboko wirzą w to co mówią. Mówcie co chcecie - dla mnie jest pozamiatane. Walka trwa - a i owszem, ale nie o F1 tylko o jakość dalszego życia Roberta. Życzmy mu jak najlepiej, to to jego osobista tragedia.

JJ pisze...

Fisiacz też odniosłem takie wrażenie. I tak samo pomyślałem po dzisiejszych qualach. Za wszelką cenę podtrzymywane zainteresowanie. Na "ptasi blog" od jakiegoś czasu nawet nie wchodzę, bo za każdym razem tylko ogólniki i jakieś ochłapy + wiecznie kamienna mina i porażający wzrok.

young22 pisze...

Fisiacz
Chyba jednak i ty po cichu wierzysz w F1 skoro wciąż tutaj zaglądasz.

Piotrek pisze...

Nie wierzycie, to tu nie patrzcie - proste i już.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Jacek pisze...

To chyba nie o wiare chodzi poprostu cierpliwość się już kończy i niema się co dziwić

Fisiacz pisze...

Nie wiem czy wierzę... Bardzo bym chciał, żeby Robertowi się udało. Sercem jestem za. Ale rozum podpowiada mi ostatnio zupełnie co innego. Przglądałem się dzisiaj kierowcom - szczególnie jakim wibracjom są poddawani na taki torze jak w Monaco. Nie widzę szansy, żeby człowiek z jakąś tam protezą stawu - jakiegokolwiek to wytrzymał. Nie chodzi tu o sprawność, bo proteza móże być lepsza od naturalnego stawu. Problemem jest zespolenie jej z kością. Myśle, że wiele lat po zabiegu, przy takich wibracjach ból będzie nie do zniesienia.

Jacek pisze...

Dokładnie serce co innego podpowiada niż rozum

Mateusz Cieślicki pisze...

To nie jest proteza stawu

JJ pisze...

Nie chodzi o to, że nie wierzymy - bo wierzymy. Ja osobiście jestem tylko zmęczony takim, a nie innym przekazywaniem informacji dotyczących Roberta. Jest mi przykro, że nie ma go w F1, jest mi przykro, że musi przechodzić przez to wszystko, łącznie z operacjami. Zaglądam tutaj, ponieważ właśnie liczę na to, że Mateusz doda optymistyczny tekst, że doczekam się wspaniałych informacji o zdrowiu naszego idola.

Piotrek pisze...

Informacji pewnie wiele nie dostaniemy. Myślę, że za kilka dni (do końca maja) dowiemy się jak wyszła operacja i może coś powie Morelli. A później znów będzie oczekiwanie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Fisiacz pisze...

Mateusz, skąd wiesz, że to nie jest proteza stawu? Od otoczenia Roberta? Był jakiś oficjalny komunikat? Jestem trochę złośliwy w tej chwili, ale informacje jakie otrzymujemy są palcem na wodzie pisane. Popatrzcie teraz na swój łokieć i pomyślcie chwilkę. Co można tam wstawić? Można uzupełnić "brak" kostny, można coś spiąć lub coś wstawić. Jeżeli to coś ma usprawnić ruchliwość ręki, to naprawdę nie jest byle co. To nie jest drobiazg - jeżeli to faktycznie dotyczy łokcia. A to oznacza problemy o których mówiłem.

Mateusz Cieślicki pisze...

Fisiacz - uprawiasz medycynę w stylu "popatrzcie na swój łokieć?" Bez przesady... Słuchaj, nikt nie napisał o protezie stawu łokciowego. Nie masz zatem prawa dopowiadać sobie takich rzeczy.

Fisiacz pisze...

Może i nie mam. Ale też nikt nie powiedział nic konkretnego. Jeżeli sprawa dotyczy łokcia i jego "ruchliwości" siłą rzeczy dotyczy stawu łokciowego. Staw łokciowy jest dość delikatną materią. Jeżeli coś tam wszczepiają, czy cokolwiek protezują w obrębie tego stawu, to jest to problem. Nie dla normalnego człowieka. Ale dla sportowaca wyczynowego owszem. Sam fakt protezowania - a przecież o tym się mówi, jest w tym przypadku niepokojący. Takie jest moje zdanie - i nie tylko.

Mateusz Cieślicki pisze...

Dokładnie nie wiemy czy to proteza czy "wspornik", musimy poczekać. Widać, że im się spieszy.

Fisiacz pisze...

Oby tak jak piszesz Mateusz to był tylko "wspornik". Tylko jak wspornik ma zwiększyć ruchliwość. Ech..... Nie ciągne już tego... Ale tak jak napisał young22 - będę tu zaglądał tak długo, dopóki powrót Roberta nie będzie rostrzygnięty i jeden dzień dłużej ;).

Piotrek pisze...

Ja nawet kilka dni dłużej, żeby cieszyć się z jego startów w F1:-)
Tak naprawdę nie wiemy zbyt wiele, więc musimy poczekać na jakieś oficjalne informacje. Pewne jest, że Robert miał wczoraj zabieg lub operację, która poprawiała coś w łokciu.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Następna kara Maldonado. A w GP2 i GP3 niezłe jazdy. Zobaczymy co jutro w F1.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Dawidu_AMG pisze...

Jestem ciekawy jak będą się jutro zachowywały na początku wyścigu bolidy, na hamowaniu za tunelem. Dzisiaj widać było, że nawet z małą ilością paliwa zarzuca, a jak dojdą dodatkowe kilogramy i bolid będzie dobijał jeszcze bardziej to mogą być cyrki.

Mateusz Cieślicki pisze...

Jutro ogólnie będą jaja - Maldonado i Perez na końcu będą się przebijać i może być parę neutralizacji.

Piotrek pisze...

Dziś w GP3 był poważny wypadek za tunelem. Conor Daly wybił się w powietrze po tym jak wiechał na inny bolid. Na szczęście nic mu sie nie stalo.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Dawidu_AMG pisze...

Nie wiem czemu, ale jestem niemal pewny, że zobaczymy jutro Massę i Schumachera jak wspólnie lądują na bandzie. Michael zobaczył, że może być szybki i za wszelką cenę będzie chciał się przebić na podium. Massa? Wie, że to może być jego ostatnia szansa, aby znaleźć się w końcowej klasytfikacji wyścigu przed Alonso. Wydaje mi się, że ta para bardziej podniesie temperaturę na torze, niż duet Perez-Maldonado. Checo(tak po andrzejowemu) raczej szalał nie będzie, natomiast nie wierzę, żeby Maldonado znalazł się na mecie.

Aha, no i warto też powiedzieć, że szanse Webbera na utrzymanie pierwszego miejsca po starcie są niewielkie.

Kubala pisze...

Webber ma większe szanse na utrzymanie PP bo z P2 nie startuje Vettel;>
Kibicuję Shumiemu, bo mimo wieku potrafi pojechać ładne kółko w kwalifikacjach, ale obawiam się, że zjedzą go nerwy...jak już to pokazał nie raz po swoim powrocie do F1.

Piotrek pisze...

Też będę kibicował Schumacherowi. Webber większe problemy może mieć z Hamiltone niż z Rsbergiem, bo on startuje z brudnej strony. A Robert w 2010 pokazał jak on jest ślisko. Chociaż może być tak jak pisze Kubala. Webber nagle przypomni sobie jak się startuje i zwiększy tym swoje szanse na wygranie wyścigu. Chciałbym, żeby wygrał Alonso, ale jak będzie to zobaczymy jutor.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Dawidu_AMG pisze...

Jutro może zdarzyć się wszystko. W Q2 pomiędzy pierwszym a dziesiątym różnica wynosiła 0.4s. Piękny sezon, szkoda, że bez Roberta.

Redbulldrinker pisze...

Ten sezon jest bardzo nie przewidywalny, ale stawiam na Marka Webbera. Pole position w Monaco jest bardzo ważne. Szkoda mi troche Schumiego ale na pewno da 100% w tym wyścigu. Jeśli chodzi o Roberta trzeba czekać i zobaczyć jak rozwinie się sytuacja, ale na 100% nie będziecie rozczarowani za kilka miesięcy, koło sierpnia-września dokładniej.

christo goog pisze...

Mateusz, gratuluję Ci cierpliwości w prowadzeniu tego bloga. Jestem jednak przekonany, że już niedługo będziesz zmuszony zmienić jego główną tematykę lub po prostu go zamknąć... Pozdrawiam:)

JAG83Ru pisze...

Robert wróci od sezonu 2013 bo innej opcji nie ma :)

Tomy pisze...

Perez po dwóch dzwonach w Monako (w tamtym i tym roku) raczej udowodnił że tor uliczny nie jest dla niego i że nie jest tak wielkim talentem na jakiego jest kreowany. Poza tym ciężko będzie się przebijać do przodu na takim torze. Zwłaszcza że Perez to nie Alonso lub Hamilton czy nieobecny Robert. Nie rozumiem PRu jaki robi się wokół tego kierowcy.

Bardzo się cieszę że Webber jest przed Vettelem, a on wcale nie jest gorszy od Sebastiana. Brak dyfuzora robi swoje, a Webber jest bardziej zahartowany jeśli chodzi o jazdę gorszym bolidem. Poza tym RB szuka punktów wszędzie i na pewno zrobią wszystko aby Webber wygrał.

Ciekawe jak spisze się Alonso. Czy Massa utrzyma pozycję, a może pójdzie w górę? Czy Szumi znowu nie wda się w jakąś kraksę? Kiedyś może mu ustępowali przy ostrej walce, dzisiaj inaczej się jeździ. Szacun za czas jaki zrobił.

Szkoda że nie ma Roberta, bo to jest jego tor.

Dawidu_AMG pisze...

Tomy, żaden z tych dwóch wypadków Pereza nie był efektem błędu kierowcy.

Tomy pisze...

@Dawidu-AMG. Dyskutowałbym z tym. Nadmierna prędkość, albo złe wyjście z zakrętu, bądź wejście w zakręt powodują takie a nie inne sytuacje. Np. gdy przy wyjściu z zakrętu bolid nie jest do końca skierowany w przód, a kierowca już zaczyna hamować może spowodować kraksę (sytuacja podobna z 2011). Zresztą o czymś podobnym wspominał wczoraj np. p. Kucharski. Poza tym, jak ktoś czuje kierownicę, jazdę to chyba wie o co chodzi.

A przede wszystkim jedzie się tak szybko na ile pozwala bolid, ustawienie. I właśnie takie maximum z bolidu zawsze wyciągał wielki talent RObert Kubica, który jeździł na granicy i czuł bolid, a nie taka popierdułka S. Perez :)

BYKU pisze...

http://www.sportowefakty.pl/formula-1/288277/kubica-interesuja-sie-dwa-zespoly-f1

Dawidu_AMG pisze...

Zobacz sobie na powtórce z onboardu, że Perez skręca coraz bardziej kierownicą, a koła skręcają tylko do pewnego momentu i nagle się zatrzymują. To nie jest normalne zachowanie bolidu. Perez przejeżdżał tamtędy kilkadziesiąt razy podczas tego GP i gdyby czuł, że popełnił błąd to byłoby widać przed wypadkiem jakieś nerwowe/niecodziennie zachowanie w kokpicie. Sergio do końca był przekonany, że zakręt przejedzie płynnie, a mimo to zabrakło sporo. Tempo na tym okrążeniu było dalekie od jazdy na limicie, więc takie coś po prostu nie mogło się wydarzyć.

Robert zawsze wyciągał maksimum z bolidu na tym torze? Jestem jego największym fanem na świecie, ale poza 2010 rokiem to wyścigi w Monaco nie były błyskotliwe w wykonaniu Kubicy. Oczywiście, jeździł szybko, ale partner z zespołu był z reguły gdzieś tuż tuż za jego plecami.

W 2007 roku był bardzo szybki, ale dziwna strategia BMW pozbawiła go możliwości walki o podium. Heidfeld był tuż za nim.

W 2008 po prostu jako jedyny pojechał bezbłędnie, ale nie powiedziałbym, że wyciągał maksimum z bolidu. Maksimum w tamtym wyścigu wyciągał
Hamilton, który popełnił jeden błąd, ale nawet ten nie zabrał mu wygranej. Ok, Heidfeld był czternasty, ale tamto GP było początkiem katastrofy Nicka. Przebita opona, kolizja z Alonso - czarny weekend.

2009 rok lepiej byłoby przemilczeć, bo Robert kwalifikacje zakończył tylko przed duetem Toyoty a w wyścigu nie dojechał do mety.

marcinos pisze...

Dawidu_AMG,według mnie to była wina Pereza,sam powiedział że w tunelu czuł "ogromną podsterowność",mimo to dalej naciskał,po tym jak stwierdził że coś nie gra powinien zjechać do boksów by to sprawdzić,tak powinien postąpić doświadczony zawodnik,jakim nie wątpliwie Perez już jest.

Guzior Guzikowski pisze...

Na onboardzie u Pereza wyraznie wiadac jak prawe kolo skreca a lewe nie, winą obarczył bym mechaników saubera że niedokładanie sprawdzili zawieszenie lewego koła po kontakcie z Maldonado.

szymon Gardas pisze...

http://sport.gadu-gadu.pl/5747141321398333720/brak-kontaktu-z-kubica-jego-zachowanie-to-wstyd1?utm_source=gg&utm_medium=main
wiele racji ma lopez
mysle ze Kubica to samolub niedba o kibicow
tak tak hejtujcie mnie

Tomy pisze...

Dawidu_AMG, co do roku 2008. Zależy jak się na to wszystko patrzy. Robert pojechał bezbłędnie, zrobił co mógł i wyciągnął maksimum z bolidu. Nie gwarantuje mu to zwycięstwa, czy miejsce na podium ale wyciągnął maksimum.

Hamilton, popełnił błąd a mimo to wygrał. Świadczy to tylko o tym że dysponował lepszym bolidem i nic więcej. Hamilton w tamtych czasach nie musiał jeździć na granicy ryzyka bo miał świetny bolid i to wystarczało. Robert musiał jeszcze coś zrobić, coś dodać aby maksymalnie zbliżyć się do Hamiltona. Robert nie dysponował takim bolidem, zapleczem, wsparciem.

Np. Vettel. Nie ma tego dmuchanego dyfuzora który pomagał mu pokonywać zakręty i spójrz jak ostrożnie jeździ obecnie. Na nic więcej go nie stać, bo A) ma b. słaby bolid w co wątpię bo Mark pokazał że ten bolid taki najgorszy nie jest, B) nie umie jeździć na granicy C) przyzwyczajony jest do dmuchanego dyfuzora

Nie uważam że Heidfield jest słabym kierowcą, wręcz przeciwnie - jest solidny, potrafił zbierać punkty, ale myślę że Robert był co najmniej o jedną klasę lepszy.

EnZo pisze...

@Dawidu i Tomy
Co do Pereza i jego wczorajszego "błędu": widome jest ze zespól Sauber konkretnie podejrzewa ukryta usterkę po kolizji z Maldonado w trzecim treningu. Na filmach onboard widać wyraźnie ze lewe koło nie reaguje jak powinno na ruch kierownicy. Czyli bardziej pech niż zawinienie kierowcy.

Co do występów Roberta w Monaco:

2007 - Robert startował z P8 kończył na P5, przeskoczył Nicka (P7 na P6) po serii okrążeń które nie jednego wprawiły w zdumienie i mimo niezbyt udanej strategii i mniejszych usterek (hamulce, kontrola trakcji) dojechał bezbłędnie.

2008 - Niesamowity wyścig i dziwie się trochę ze jako (największy) fan Roberta nie zauważasz jego geniuszu w tym wyścigu albo ze przychodzi Ci na myśl stawiać Hamiltona szczęśliwe dotarcie do mety (Monaco za zwyczaj nie wybacza takich błędów jak jego wallkiss) w bolidzie który był bezapelacyjnie najszybszy na tym torze. Robert dla wielu był "man of the race". KUB - P5 na P2/ HEI - P12 na P14

2009 - Waterloo dla całej ekipy w Q. A wyścig nie był lepszy. Ale to potwierdza tez fakt ze nie tylko kierowca musi dobrze funkcjonować w Monaco. KUB - P17 na DNF/ HEI - P16 na P11

2010 - Chyba nie ma co za dużo rozwijać. Robert stracił pozycje na starcie (kuriozalnie po "błędzie" Webbera) z czego skorzystał Vettel. I tutaj tez mimo gorszego bolidu to właśnie Robert był szybszy. Przez 78 okrążeń Robert nie dał uciec Vettelowi dalej niż na 4 sek. średnio mniej niż 2 sek. Vettel ewidentnie hamował Roberta.
KUB - P2 na P3/ PET - P14 na P13

Na Autosporcie ktoś niedawno wstawił ankietę "Mistrz Monaco" z listą aktualnych kierowców. Wielu wspomina, mimo że nie ma go aktualnie w stawce, właśnie Roberta.

Dawidu_AMG pisze...

Hamilton musiał jeździć w 2008 roku na granicy ryzyka, bo może posiadał lepszy bolid od BMW, ale nikt nie miał takiej konstrukcji jak Ferrari, dlatego Lewis musiał się wspinać na wyżyny swoich umiejętności.

Co do rywalizacji pomiędzy Kubicą a Heidfeldem mam tutaj swoją wersję zdarzeń. Atmosferę jaka panowała w BMW ładnie podsumował Jacques Villeneuve, który przyznał, że nie miał w zespole prawa głosu. Jego jedynym zadaniem była jazda. Sądzę, że jeśli Robert miałby w BMW możliwość ingerowania w to co się działo w garażu, to Heidfeld nie istniałby a Robert miałby na swoim koncie tytuł mistrzowski. Ale to tylko domysły. Fakt jest taki, że ani Kubicy, ani Heidfelda nie ma aktualnie w F1 i nie wiadomo czy kiedykolwiek któryś z nich powróci.

Giuseppe pisze...

Lopez ma calkowita racje.

Laboratory of Beats pisze...

Gutowski też trochę info o Robercie napisał na fb:)

christo goog pisze...

Szyman Gardas -sądzę, że chyba zdecydowana większość osób na tym blogu doskonale zdaje sobie sprawę, jak stan rzeczy z Robertem się ma, tylko nie chce tego wyraźnie napisać. Kubica nie jest samolubem, on po prostu nie ma nic konkretnego do powiedzenia. Z marketingowego punktu widzenia to kompletna porażka, ale Robert po prostu o to nie zabiega. I nie czyni go to samolubem itp. Co ma powiedzieć? Że nadal nie odzyskał nawet przybliżonej sprawności aby usiąść za "kółkiem" bolidu? Że nikt z lekarzy i rehabilitantów nie jest mu w stanie powiedzieć kiedy to nastąpi i czy w ogóle nastąpi? Że sezon 2012 jest już dla niego nieosiągalny? I że jeśli za kilka miesięcy nie udowodni wszystkim, że jest w pełni zdrowy i gotowy to sezon 2013 też poleci?
Sądzę, że Mateusz będzie musiał niedługo zmienić profil bloga, albo uściślić, co jest rozumiane przez "powrót Roberta". Do sportu ogółem z pewnością tak. Ale do F1 - sorry bracia i siostry, to już jest tylko mały płomyczek nadziei, który w przerwie między sezonami zgaśnie.
Ja się osobiście cieszę, że Robert wyszedł z tego bałaganu ostatecznie "na własnych nogach" i może cieszyć się życiem. Życzę mu, aby jego sprawność była wystarczająca aby w pełni mógł się cieszyć startami w rajdach, aby mógł spokojnie prowadzić swój RK TEAM. I wiele bym dał, aby mógł w sezonie 2013 wystartować w F1 w dowolnym zespole, ale złudzeń większych nie mam.

Keyusu pisze...

Oglądaliście dziś Polsat Sport Extra od 13??? Puścili onboard Roberta w Monako z 2007r - coś pięknego....

Kubala pisze...

Pozwolę sobie wkleić to co napisał Cezary:
"Jak wiecie, ostatnio znów było ciut głośniej o Robercie, więc dodam parę słów od siebie.

Rozmawiałem z kilkoma ludźmi w padoku na ten temat i nikt nie ma wątpliwości, że jeśli Robert się wykuruje, to bez problemu załatwi sobie bolid do testów.

Znajomy dziennikarz portugalski, świetny znawca szczególnie kwestii technicznych, wymieniał wolne miejsca, które mogą czekać na Roberta - Red Bull, Mercedes, może McLaren. Ale to nie wszystko. Słyszał, że Williams regularnie zakulisowo podkreśla, że kiedy tylko Robert będzie gotowy, to zaprasza go na testy. Z tego co wiem, już od dawna, Frank Williams jest wielkim fanem Roberta - pamiętajmy, że w 2009 roku, gdy BMW ogłosiło odejście, drzwi do Williamsa były dla RK od razu otwarte. Ostatecznie przeważyła opcja Renault, ale...

Jedno zastrzeżenie ma mój portugalski kolega. Decyzja o ewentualnych startach w 2013 musi zostać podjęta do sierpnia, bo potem nie będzie miejsc w najlepszych zespołach. Spytałem go, czy wierzy, że po takiej przerwie Robert mógłby od razu uderzać do najgrubszych ryb. Stwierdził, że absolutnie tak. "Wystarczy, że będzie zdrowy. Oni doskonale wiedzą jak jest szybki".

Tak więc trzymamy kciuki za jak najszybszą rehabilitację!"

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek - pocieszę Cię, Sobierajski po wyścigu w Polsacie: "W Monaku zawsze się dużo dzieje."

qzim pisze...

Czy to nie jest tak, że po tym zabiegu właściwie od razu powinno być jasne czy zabiegł się powiódł i czy sprawności ręki została przywrócona?

Mateusz Cieślicki pisze...

qzim - to nie są zabiegi ratujące życie. Można zrobić wszystko perfekcyjnie, a nie przyniesie to skutków w pełni satysfakcjonujących - tak było w przypadku poprzednich operacji Roberta.

Piotrek pisze...

Robert w Williamsie - to byłoby ciekawe. A w McLarenia chyba za Hamiltona? Wydaje mi się, że z Buttonem by się dubrze dogadali. Ale do tego wszystkiego potrzebne jest zdrowie. Czekamy na powrót Roberta:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

robo-tabu pisze...

@Mateusz

Wszedłem na blog właśnie po to, by sprawdzić czy się przesłyszałem, czy to faktycznie było "Monaku". :)

Spoko wyścig, ale liczyłem na popisy Grosjean. Tak myślałem, że może odpaść, ale nie, że na samym starcie. :-/

Niedzielna aktualizacja to bardzo ciekawy news, ale trudno mi się już cieszyć z takich wiadomości nie znając faktycznego stanu Roberta. Dezinformacja jest zbyt duża...

JAG83Ru pisze...

ja bym chciał, aby Robert jeździł w McLaranie albo Williamsie

Dawidu_AMG pisze...

Ja chciałbym, aby jeździł gdziekolwiek.

Vaviorky pisze...

Na chwilę obecną dobrze by było, gdyby rotacja w łokciu powróciła do normy, o resztę chyba nie trzeba będzie się martwić.

Rashad pisze...

Szczescie w nieszczesciu tak bym to nazwal, zauwazyliscie pewnie ze nie mowi sie juz nic o problemie czuciu w dloni czy np ruchomosci nadgarstka. Miejmy tylko nadzieje, ze uporali sie z tym lokciem, biorac pod uwage co pisal Cezary ja juz wtedy nie widze zadnych przeszkod w powrocie...

Piotrek pisze...

Będzie dobre, ale cały czas trzeba czekać:-) Według Gutowskiego maksymalnie do sierpnia.

Szybkiego powrotu na tor Robert

anwod pisze...

kolejny termin :-)
nie rozumiem troche eufori panujacej po informacji operacji. To naprawde nie sa dobre wiesci, ze ciagle cos jest nie tak. Kazdy zabieg mial byc ostatnim. Mam wrazenie ze rehab. Kub niestety stanal w miejscu. O lokciu slyszelismy kiedy? w lutym, marcu - mamy koniec maja. Zamiast trenowac pelna para, teraz znowu kilka tygodni oczekiwania a pozniej od nowa praca nad lokciem, sila, ruchomoscia.
Ten sierpien, znowu nam nic nie powie. Chcialbym wierzyc ze rzeczywiscie teamy na niego czekaja.
Nie sieje defetyzmu, tylko nie rozumiem jak mozna sie cieszyc z kolejnej operacji Roberta.

Piotrek pisze...

Może, bo widzać, że Robert walczy. Wszyscy wiedzieliśmy, że tak poważny wypadek będzie wymagał długiego okresu rehabilitacji. A ten zabieg może pomóc go skrócić.

Szybkiego powrotu na tor Robert

ola pisze...

ja dzisiaj rozmawiałam na ten temat z dość doświadczonym lekarzem (jednak nie jest to lekarz sportowy). na moje pytanie odnośnie możliwego wszczepienia w łokieć Kubicy jakiejś endoprotezy bądź innego 'wspomagacza' skrzywił się, a później powiedział, że mimo wszystko dobrze to nie wygląda. zakładając nawet optymistyczną wersję, że operacja się udała i będzie w stanie odzyskać pełną ruchomość i rotację, to i tak pod wielkim znakiem zapytania zostaje wpływ ogromnych przeciążeń jakie są w F1. na to pytanie już nie uzyskałam od niego odpowiedzi, gdyż uznał, że nie ma wystarczającej wiedzy na temat kierowców oraz ich przygotowań w sportach motorowych.
myślę, że na to pytanie może odpowiedzieć tylko lekarz ściśle współpracujący z zawodowymi kierowcami...

tak czy inaczej trzymam kciuki i mam nadzieję, że ta walka zostanie nagrodzona :)

Pokek523 pisze...

Zupełnie nie wydałeś się być pesymistą

Pokek523 pisze...

Zupełnie nie wydałeś się być pesymistą

macmp4 pisze...

"anwod"
piszesz takie bzdury , że głowa boli...skończ już.. wstydu oszczędz..jak się człowiek na czymś nie zna lub nie ma o czymś pojęcia to sie nie "odzywa"

Auto pisze...

Wg mnie, informacje o operacji łokcia brzmią pozytywnie. Chyba z założenia coś takiego jak "operacja chirurgiczna" kojarzy się nam dość negatywnie. Znając Roberta, który jest perfekcjonistą, wszystko zostało przeanalizowane, ocenione i wykonane z wielka starannością. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że taka operacja była wskazana by przyspieszyć rehab i ostatecznie skorygować ruchomość łokcia.
Dodatkowe informacje o zainteresowaniu Robertem przez duże zespoły, opinie ludzi ze świata F1 - tak jasno przekonanych,że jak Robert będzie tylko gotowy to może konkurować z najlepszymi, jeszcze bardziej napawają optymizmem.
Kubica - Williams? Brzmi super:)
Kończąc dodam, że od momentu publikacji art Benoita trwa cały czas fala dementi ze strony obozu Kubicy, czego efektem są ostanie doniesienia.

SENIG pisze...

@anwod operacja musiała się odbyć bo widocznie rehabilitacja nie pomogła w odzyskaniu prawidłowej rotacji łokcia więc Kubica zdecydował się na kolejną .A czy to jest optymistyczne czy nie zobaczmy już wkrótce,zostały jedynie domysły.Martwi fakt że jednak Robert miał bardzo poważny wypadek, ale cieszy że nie leczy się przez NFZ tylko u samych specjalistów ,podkreślam słowo specjalista.Oby tylko ta operacja była ostatnia i pomogła w uzyskaniu prawidłowej sprawności ruchowej bo taki był jej cel :-)

Fisiacz pisze...

Nie chcę być adwokatem diabła, ale układanka pomału spaja się w całość... Sceptycyzm wielu dziennikarzy i kierowców, informacja o kolejnym zabiegu i jakiejś tam protezie czy czymś podobnym, dziś brytyjskie media informują, że Vettel podpisał opcję z Ferrari... Chyba jednak nie jest tak dobrze jak byśmy chcieli...

gmbs pisze...

@ola - czy ty masz 13 lat? jakiś tam lekarz, coś tam powiedział, że coś mu się wydaje. Kurde to tak jak diagnostyka zepsutego samochodu przez telefon z gościem, który zajmuje się wulkanizacją.

@macmp4 - ty chyba jesteś kolegą z klasy @oli

@rozsądna reszta - pamiętajcie o tym, że Kubica z pewnością stosuje wiele eksperymentalnych, a tym samy drogich i niedostępnych "zwykłym śmiertelnikom" metod leczenia, rekonstrukcji, rehabilitacji itd. My o tym co miał robione nie wiemy nic, nie znamy zakresu zabiegu, technologii, powodów, skutków, materiałów itd itp, więc całe to pieprzenie o tym co on będzie mógł, czego nie będzie mógł, jak to się zachowa podczas wibracji czy przeciążeń jest po prostu śmieszne. Ja osobiście znam gościa mającego endoprotezę w biodrze bo miał raka kości (wycięta część miednicy, kości udowej), w kolanie bo miał kontuzję i mającego zespoloną kość śródstopia płytkami tytanowymi bo miał połamaną. Wszystko w jednej nodze. I co? Koleś dalej gra w siatkówkę pół zawodniczo, co drugi dzień biega (średnio po 20km), jeździ na rowerze, pływa itd itp i jakoś nic mu się nie dzieje (a leczyli go polscy lekarze, a protezy były finansowane częściowo przez NFZ). Więc skończcie z tymi bredniami bo z całym szacunkiem ale niektórych postów to się na trzeźwo nie da przyjąć.

Piotrek pisze...

@gmbs - bardzo dobra wypowiedź. Nie wiemy wiele o metodach jakimi jest leczuny Robert. Dodatkowo raczej żadna osoba z Nas nie jest specjalistą od tego typu obrażeń czy operacji. Jak na tej podstawie wyciągać jakiekolwiek wnioski i stawiać diagnozy? No jak, pytam?:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

anwod pisze...

macmp4; a konkretnie mozesz uzasadnic swoja wypowiedz, czy to juz za trudne?

doszlo do tego ze cieszymy sie z kolejnej operacji bo jest jakis news? nieprawdopodobne :-)

super ze chca przywrocic pelna sprawnosc lokcia, to naprawde mega otymistyczna wiadomosc po poltora roku. przypomne ze wiekszosc tu piszacych od lutego wsadzala roberta do ferrari.

anwod pisze...

caly czas licze ze to jednak byl, ,,drobny,, zabieg a nie skladanie tych puzli od nowa

ola pisze...

coś mi się wydaje, że niektórzy z Was nie potrafią czytać ze zrozumieniem. przecież napisałam, że dotyczy to 'zwykłych' śmiertelników i że nie możemy porównywać tego do Kubicy! że tak naprawdę tylko lekarze zajmujący się zawodowo uczestnikami sportów motorowych mogą się na ten temat w pełni profesjonalnie wypowiedzieć, więc nie ma sensu dyskutować nad tym co to za rodzaj protezy, bo my nawet nie w pełni rozumiemy ten termin medyczny.

@gmbs - mam trochę więcej niż 13 lat, a rozmawiać na tematy, które mnie interesują, z ludźmi, z którymi mam ochotę na nie rozmawiać, mi nie zabronisz :) a co do wypowiedzi lekarza (o tych 'zwykłych' śmiertelnikach) - powiedział to człowiek, który w medycynie osiągnął bardzo dużo, włącznie właśnie z autorską metodą operacji, stosowaną obecnie na całym świecie.

ola pisze...

i naprawdę też bardzo chcę, żeby Kubica wrócił :)

jakub pisze...

http://sport.fakt.pl/Sebastian-Vettel-trafi-do-Ferrari,artykuly,159511,1.html

EnZo pisze...

Vettel:" Nic nie podpisalem. Diennikarze tych gazet pewnie musieli wypelnic luki i wymyslili sobie cala historie"

http://www.motorsport-magazin.com/formel1/news-143406-vettel-bestaetigt-kein-ferrari-deal-einfach-nur-freier-platz-gefuellt.html

Mateusz Cieślicki pisze...

Uwielbiam samochody drogowe Ferrari i gdybym miał pieniądze, to nic innego niż Ferrari bym sobie nie kupił, ale nie rozumiem obłędu dziennikarzy i kibiców na punkcie Ferrari F1. Dla mnie to jest niedorzeczne. Z perspektywy zawodnika 100x wolałbym jeździć w szybszym samochodzie Red Bulla niż w wolniejszym Ferrari. Każdego wpycha się do Ferrari.

Vettel jest w RBR królem, ma tam wszystko, a drobne problemy w tym roku o niczym jeszcze nie świadczą, bo Ferrari ma większe, a Alonso nadrabia to talentem i równością.

Poza tym Vettel to typowa Jedynka - pogryźli by się w Ferrari.

Piotrek pisze...

Też myślę, że Vettel nie przejdzie do Ferrari. Takie ploty chodzą już co najmniej drugi sezon, a w tym roku każdego wpycha się do tego zespołu. Łącznie z d'Ambrossio i Alguersuarim, co jest już dość mocną przesadą.
Ja lubię Ferrari, bo mają historię jakiej żaden inny zespół w F1 nie ma i mieć nie będzie. Teraz powoli wychodzą z kryzysu i mam nadzieję, że się im to uda, więc moim zdaniem Ferrari to bardzo atrakcyjny zespół z punktu widzenia kibica, ale również i kierowcy. Trzeba "tylko" dobrze jeździć:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

karluum pisze...

Mateusz: chyba z powodów służbowych aut w Ferrari i włoskiej kuchni ;)
Jak chyba wspomniał Sokół, Red Bull nie lubi płacić dużo zawodnikom, a Ferrari jest dużo bardziej skłonne do wyższych kontraktów.

Radarek pisze...

Informacje o tym, że przynajmniej 2 zespoły czekają na deklarację Kubicy należy olać. Przecież warunkiem koniecznym do jazdy w f1 jest zakończenie rehabilitacji i pełna sprawność. Zespoły czekają bo tak na prawdę nie wiedzą co się dzieje u Kubicy.

dariuszp pisze...

@Radarek - zgoda. Ale jak widzać jest to również warunek dostateczny.

Wiec czekajmy ...

teon pisze...

Faktem jest, że Robert miał bardzo poważny wypadek.
Faktem jest, że Rehabilitacja po takich obrażenia trwa długo.
Faktem jest, że postępy na początku są stosunkoo duże, a następnie mniej widoczne.
Faktem jest, że Robert ma wystarczającą sprawność do jazdy gokartem czy samochodem rajdowym na stosunkowo wysokim poziomie.
Faktem jest że w kwietniu nie byl związany umową z rzadnym zespołem F1 (nikt by nie pozwolł na jazdy autem rajdowym)
Faktem jest, ze przeszkoda do jazdy bolidem jest ruchliwość łokcia.
Faktem jest, że Robertem zajmują się najlepsi lekarze.
Faktem jest, że Robert chroni swoją prywatność i od zawsze tak było.
Faktem jest, że Robert jest wytrwałym zawodnikiem, który potrafi zdobywać wyznaczone cele swoją ciężką pracą.
Faktem jest, że Robert chce wrócić do F1 tylko prezentując poziom formy jaki miał przed wypadkiem.
Faktem jest, że Robert chce powrócić na tor w zespole, który dysponuje jak najlepszy bolidem.
Faktem jest,że największy sezon transferowy od kilku lat przypada na ten sezon i teraz już mogą zapadać decyzje dotyczące sezonu nawet 2014.
Faktem jest, że twarde negocjacje trzeba zacząć w sierpniu,co potwierdza wielu dziennikarzy min. Mikołaj Sokół w swoim artykule o straconym "sportowo" sezonie.
Faktem jest, że Robert jest wysoko oceniany prze innych kierowców i dziennikarzy, a dodatkowo lubiany.
Faktem jest, że przeszedł ostatnio operacje.
Faktem jest, że jeszcze nie wiadomo jaki będzie efekt tego zabiegu w kontekscie mozliwosci jazdy bolidem na dawnym poziomie.


I tyle w tym temacie.
W zasadzie reszta spekulacji w komentarzach to raczej wyraz zmartwienia zaniepokojenia, frustracji jego fanow ,ktory i tak nic nie wnosi. W zasadzie jesli skopiowac komentarze spod wiadomości sprzed roku nikt by się chyba nie zorientowal. Ma kontrakt z Ferrari czy nie ma, zgina palce czy nie zgina, wroci czy nie wroci, potrafi trzymac szklanke czy nie potrafi, plus dziesiątki analiz medycznych oparte na przypadkach swoich, rodziny, znajomych, lekarzy itp. gdzie przypadek przypadkowi nie równy, dodatkowo nikt z nich nie jest kierowca formuly 1 o niezwyklym talencie, i innych cechach charakteru, ktore doprowadzily go na wyzyny sportu, i dodatkowo czesto nie majacym az takiego dostepu do najlepszych lekarzy i innych zdobyczy medycyny szczegolnie sportowej.

Co ma być to będzie, raczej szybciej niz pozniej bo czasu nie jest za wiele. Nam pozostaje tylko trzymać kciuki.

macmp4 pisze...

gmbs
nie jestem kolega z klasy "oli" ,widze ze czytanie ze zrozumieniem to dla ciebie klopot

anwod
taki zabieg lokcia byl planowany gdzies conajmniej od 1 m-ca wstecz. Reka musial sie odpowiednio wzmocnic bo bylo na niej duzo zabiegow,badania i przeswietlenia itp..napewno KUB zdawal sobie sprawe o koniecznosci tego zabiegu duzo wczesniej bo wiadomo bylo ze sama rehabilitacja nie da sie przywrocic odpwiedniej sprawnosci po tak skomplikowanym urazie..trzeba troche pomyslec zanim napisze sie ze to negatywna okolicznosc..za duzo by pisac..domysl sie reszty...
Wszytko idzie po kolei .. jedynie KUB jest niepocieszony czasem ktory uplywa...ale wyglada ze do sierpnia zdazy..

gmbs pisze...

@macmp4 - od pewnego czasu widzę, że część forumowiczów jak nie ma nic mądrego do powiedzenia to stosuje argument o braku umiejętności czytania ze zrozumieniem. No cóż to może bądź łaskaw i wyjaśnij co też tak mądrego przekazałeś w poniższej wypowiedzi czego ja nie zrozumiałem.

macmp4 pisze...
"anwod"
piszesz takie bzdury , że głowa boli...skończ już.. wstydu oszczędz..jak się człowiek na czymś nie zna lub nie ma o czymś pojęcia to sie nie "odzywa"

Piotrek pisze...

Nie rozkręcajcie kłótni. macmp4 nie dopuść sobie i może napisz coś na temat Roberta lub F1, co?

Szybkiego powrotu na tor Robert

anwod pisze...

macmp4,
A te wszystkie wiadomosci masz bezposrednio od Kub, czy Ci sie wydaje?

Dobra wiadomosca jest to ze kub nie chce byc inwalida i chce ruszac reka jak zdrowy czlowiek, prawdopodobnie zeby robic to co robil cale zycie.

A to ze dalej nie jest dobrze i nie wiadomo jak bedzie to bym sie nie cieszyl.

Tomy pisze...

Trochę to dziwne jest gdy Hamilton narzeka na McLarena. Wielu kierowców chciałoby mieć taki problem jak HAM. Szkoda że nie jeździł dla BMW lub Renault, a Robert w tym czasie w McLarenie.

Piotrek pisze...

Sytuacja z Hamiltonem rozwija się bardzo ciekawie. On sam uważa, że wszystko robi idealnie, a zespół psuje mu wyścigi. Fakt, McLarenowi prydarzają się w tym sezonie straszne wpadki (przecież w Monako nie powiedzieli Hamiltonowi, że Vettel może go wyprzedzić, aHammilton twierdzi, że mógł spokojnie przyspieszyć i Vettel wyjechałby za nim), ale nigdy nie jest tak, że wina leży całkowicie po jednej stronie. Zobaczymy czy przedłuży kontrakt, podobno oferują mu 125 mln euro za 5 lat, więc sumka całkiem niezła. Ciekawe jak to będzie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tomy pisze...

25 na sezon to wcale nie jest kwota powalająca na kolana (w świecie F1 i jak na wyobraźnie Hamiltona :)). Kimi w Ferrari miał więcej z tego co pamiętam. Nie wiem ile zarabia Alonso, ale pewnie też nie mało.
Poza tym - Hamilton swoje już zarobił. Kto wie, może będzie chciał zmienić otoczenie. Gdy będzie tak nadal krytykował zespół to oni mogą się odwrócić od niego. A sam, to on nic nie zdziała.

Piotrek pisze...

Alonso ma 30 mln. Z tego co się orientuję to ma obecnie najwięcej. Hamilton byłby chybaa drugi w tejj statystyce. Raikkonen miał chhyba coś ok. 40? To są jedne z największych wynagordzeń w Formule 1.

Szybkiego powrotu na tor Robert

FullFrame pisze...

Jak dla mnie Kubica może jeździć nawet w Caterhamie, byle jeździł. I tak będę mu kibicował.

young22 pisze...

Spójrzcie co dzieje się z kierownicą podczas wypadku i jaką siłę trzeba mieć by ją utrzymać, coraz bardziej martwię się czy poskładana ręka Roberta wytrzyma takie coś
http://www.youtube.com/watch?v=xCte8-m-Xqg&feature=player_embedded#!
Od 3:10

gmbs pisze...

young22 - tyle, że w trakcie dzwonka, każdy kierowca niezależnie od serii czy rodzaju puszcza kierownika żeby mu rąk nie połamał, co zresztą widać na filmie, trzyma póki wydaje mu się że może kontrować. Ale ogólnie obawy jak najbardziej są.

marcinos pisze...

young22,takiego czegoś to nawet zdrowa ręka może nie wytrzymać.

livelongandhappy pisze...

z tego co sie orientuje, kierowcy puszczaja kierownice i albo stabilizuja glowe, albo tulow tymi ze rekami.

Mateusz Cieślicki pisze...

W tej kwestii to wszyscy zwracali uwagę na wzorowe zachowanie Roberta w Kanadzie w 2007 roku - w czasie takiego wypadku ręce składa się w krzyż na piersi aby chronić klatkę i nie doprowadzić do połamania rąk.

young22 pisze...

No rozumiem was, zapewne przy dzwonach puszczają kiere ale wyobrażam sobie że bywają sytuacje takie jak przytarcie bandy czy kontakt z innym bolidem w których kierowcy mimo wszystko starają się utrzymać kierownice a z tego co widzę to szarpie ona niesamowicie.

Mateusz Cieślicki pisze...

To tak w nawiązaniu - popatrzcie jak Heikki w ostatnim momencie puszcza kierownicę - jakby mu się przypomniało: http://www.youtube.com/watch?v=8O_mk1J5NgA

Kubala pisze...

Jak miałem 15 lat i szalałem "maluchem" tu i tam, to przy "strzale" w krawężnik mój kciuk powiedział: pa pa pa;)
Na szczęście to prawa ręka była a ja jestem mańkutem;)
Tak więc nie trzeba jechać autem wyścigowym żeby sobie ręce o o kierownicę uszkodzić:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Kubala - podobnie jak kciuk Clarksona gdy mieli uderzyć przy 50 km na godzinę w betonową bandę, a on w Volvo miał zepsuty licznik i trochę przesadził. Wtedy zostawił ręce na kierownicy i miał - 5 punktów :D

young22 pisze...

Trochę mnie to dziwi że w takich zaawansowanych technologicznie bolidach nie opracowano do tej pory jakiegoś systemu zapobiegającego tego typu efektom.

Kubala pisze...

Waga Panie, waga ;)
Najważniejsze systemy ochrony życia są więc ten przypadek to kwestia wyćwiczenia pewnych odruchów u kierowcy. Wszak są to profesjonaliści najwyższej klasy, klasy światowej

Piotrek pisze...

Tak, kierowcy puszczają kierownicę. Idealnym przykładem jest tu Robert - tak jak pisał Mateusz, w Kanadzie w 2007 zachował się perfekcyjnie. Nie wiem czy jest gdzieś onboard z tego wypadku (ja go nigdzie nie znalazłem), ale tam powinno być to widać najlepiej.
Dobrze zachował się też Perez w tamtym roku w Monako. Gdy już sunął bokiem w bandę i widział, że sytuacja jest beznadziejne, nie da rady wyprowadzić samochodu z uślizgu i uderzenia, puścił kierownicę i położył dłonie na kasku. Również zachował się bartdzo dobrze.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tomy pisze...

Perez miał dużo czasu na reakcję, a takie rzeczy powinni wiedzieć od małego.

young22 pisze...

Ja też nigdy onboardu z Kanady nie widziałem a z chęcią bym zobaczył. Szkoda że nigdy nie był udostępniony.

young22 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Piotrek pisze...

Miał całe kilka sekund. To się wydaje dużo czasu, ale gdyby ktokolwiek z Nas siedizał na jego miejscu, to już tak fajnie nie jest. Pewnie takich rzeczy są uczeni od kiedy zaczynali się ścigać w bolidach. I właśnie dzięki temu mogą tak reagować w takich sytuacjach.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

young22 - nie został udostępniony, bo go nie było zwyczajnie. Podczas wyścigów kamery onboard są tylko na 10 bolidach. W aucie Kubicy wtedy nie było kamery.

Piotrek pisze...

Szkoda, powinien gdzieś być. Airbox został zniszczony w wypadku, ale przecież do pewnego momentu nagrywał wszystko. Może film został gdzieś wwykorzystany jako materiał szkoleniowy? Nie wiadomo.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@Mateusz - chyba, że tak. Najprostsze wyjście, zwykle jest tym prawidłowym:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

young22 pisze...

To ciekawe myślałem że wszyscy mają założone tego typu kamery, się okazało dzięki za info.

Kubala pisze...

Przepisy FIA mówią co innego na temat kamer w bolidach.

Piotrek pisze...

Co?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kubala pisze...

Nie pamiętam jak mówiły przepisy na 2007 rok ale w 2008 i później, w każdym bolidzie musiało być przynajmniej 2 kamery i 5 miejsc na inne kamery.

Kubala pisze...

Nie pamiętam jak mówiły przepisy na 2007 rok ale w 2008 i później, w każdym bolidzie musiało być przynajmniej 2 kamery i 5 miejsc na inne kamery.

Piotrek pisze...

A Robert miał w Kanadzie wypadek w 2007. Możliwe, że wtedy jeszcze tak nie było.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Kubala - ja przekazuję to co usłyszałem z pewnego źródła jakiś czas temu - możesz podać źródło w tych przepisach?

Kubala pisze...

http://www.fia.com/resources/documents/119845428__21_12_2005_F1_regs_2008_fnl.pdf

Niestety nigdzie nie mogę znaleźć z 2007 roku.
Pamiętam, że mówiono o nagraniu z bolidu Kubicy w Kanadzie w 2007 roku, że było rozpatrywanie przez sędziów...było to kilka godzin po wyścigu. Tyle pamiętam;)

Kubala pisze...

Punkt 20.1

Kubala pisze...

He, jest i 2007 rok:) Prawa kolumna, też punkt 20.1. Sorry za flood.

Mateusz Cieślicki pisze...

OK, masz rację, sprawa do sprawdzenia.

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 207   Nowsze› Najnowsze»