Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 15 maja 2012

Kubica w dobrym humorze, a my czekajmy i zachowajmy spokój

Podczas Grand Prix Hiszpanii otrzymaliśmy pozytywną informację, przekazaną przez dziennikarzy magazynu Autosprint, którzy przyznali, że rozmawiali z Robertem Kubicą i jest on w dobrym humorze. Niestety, to koniec nowości w sprawie naszego kierowcy. Kibice nadal muszą uzbroić się w cierpliwość i spokojniej podchodzić do wszelkich informacji o Robercie, gdyż nie wszystkie są warte uwagi, co szczególnie pokazał ostatni weekend. Dziś ponadto wyniki ostatniej ankiety.

Ostatni miesiąc to niemal całkowity brak informacji o Robercie Kubicy. Wierzymy, że Polak kontynuuje ostatnią fazę rehabilitacji i nadal są nadzieje na jego pełne wyleczenie, a potem powrót do sportu. Póki co wiemy, dzięki wpisom na Twitterze, że Kubica jest w dobrym nastroju. Wszystko za sprawą rozmowy jednego z kibiców z redaktorami włoskiego magazynu Autosprint, który od ponad roku bacznie śledzi poczynania Roberta. Oto ona:

"MabekeWursh: Wiem,że jesteście zajęci sprawozdaniem z treningów, ale chciałbym was zapytać, czy macie jakieś nowości o Robercie Kubicy, możecie odpowiedzieć?

Odpowiedź Autosprintu:
Pozdrawialiśmy go wczoraj wieczorem przez telefon, był w bardzo dobrym humorze."

Po raz kolejny potwierdza się zatem, że Robert czuje się bardzo dobrze psychicznie i wierzymy, że jedną z przyczyn tego dobrego samopoczucia jest coraz lepsza kondycja fizyczna.

Musimy czekać na kolejne informacje o Robercie i nie ulegać często zwodniczym hiper-optymistycznym wiadomościom. Przykładem jest ostatni weekend, kiedy to jeden z kibiców F1 opublikował na Twitterze zdjęcie z rzekomego testu Roberta Kubicy autem GP2. W samochodzie tej serii było widać czerwony kask Kubicy. Sprawa okazała się oczywiście mistyfikacją, co wyszło na jaw po kilkudziesięciu minutach, kiedy kibice dotarli do oryginalnego zdjęcia, które zostało tak przerobione, aby wyglądało jakby to Kubica siedział w aucie. Osoba, która zdjęcie to opublikowała następnego dnia przepraszała i przyznała, że ktoś zrobił sobie głupi żart przerabiając zdjęcie. Jeszcze raz zatem polecam ostrożność i nieuleganie emocjom.

Na koniec dzisiejszego wpisu wyniki ankiety, które mogą być bardzo zaskakujące, ponieważ aż 26% osób uważa, że milczenie Roberta Kubicy oznacza, że Polak zakończył już karierę w Formule 1. Pytanie brzmiało: Co według Ciebie oznacza milczenie Roberta Kubicy?

Taka jest przyjęta taktyka dopóki nic pewnego nie będzie wiadomo 307 (39%)
Jest szykowany spektakularny powrót a milczenie ma wywołać potem większy efekt 118 (14%)
Kubica nie dba o kontakty z mediami i nic to nie oznacza 164 (21%)
Kubica zakończył karierę w F1 209 (26%)

Dziękuję za udział w ankiecie i zapraszam do kolejnej.

Za pomoc w tworzeniu wpisu dziękuję Joannie.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

135 komentarzy:

Andrzej pisze...

Trochę to jest dziwne, dziennikarze z magazynu Autosprint sobie dzwonią jakby nigdy nic do Roberta i sobie z Nim rozmawiają. Co na to polscy dziennikarze, żal parę euro czy Robert z nikim z Polski nie chce rozmawiać?

Dawid pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Dawid pisze...

Włoscy dziennikarze mają o wiele lepsze dojścia, w Polsce Gutowski czy Sokól nie puszczą pary z ust (o ile coś wiedzą), natomiast inni regularnie próbują, ale bezskutecznie. Pytałem Adama Małeckiego z radiowej trójki, powiedział mi że próbował kilkanaście razy dzwonić do Morelliego, pisał smsy zostawiał wiadomości, ale żadnego odzewu.

M_F1 pisze...

Normalnie jestem szczęśliwy... :/

Andrzej pisze...

Nie chodzi mi o Morelliego ale o bezpośredni kontakt z Robertem.Wygląda że żaden polski dziennikarz w tym i Sokół jeszcze przed wypadkiem nie mieli dobrych relacji z Robertem aby móc teraz wziąć telefon i chociaż pozdrowić Roberta.

Piotrek pisze...

A ja myślę, że Sokół coś wie, ale oczywiście nic nie będzie mówił. Może nawet Gutowski ma jakieś informacje, jednak na tej dwójce skończyłbym listę osób kontaktujących się z Robertem.
Autoaprint chyba nie dzowni sobie tak po prostu do Roberta żeby go pozdoriwć. Może chcieli się umówić na jakiś wywiad? Co o tym myślicie?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Giuseppe pisze...

Kubica bedzie w stanie wrocic do Formuly 1. Nie liczmy na to jednak, ze stanie sie to predko. Uwazam, ze moze to nastapic w 2014, moze pod koniec 2013 roku. Pozostaje tylko kwestia czy jakis zespol bedzie nim dalej zainteresowany, skoro tak dlugo nie jezdzil.

Piotrek pisze...

Jeśli Robert będzie w stanie wrócić do F1 (jestem przekonany, że będzie) to napewno on sam będzie musiał być pewny, że jest tak szybki jak przed wypadkiem. W atkiej sytuacji musi przekonać jakiś zespół, żeby mógł im pokazać, że jest w stanie jeździć na swoim poziomie sprzed wypadku.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Andrzej pisze...

Nie przypominam sobie żeby Sokół miał jakieś info bezpośrednio od Roberta zawsze było to od Morelliego może miał kontakt z Robertem przy okazji Lotto ale nic nie napisał i to jest ciekawe.Postwienie takiego pytania jakie zadał fan Roberta polskim dziennikarzom wprowadziłoby ich w śmieszną sytuację i to jest przykre.

Seba_kalisz pisze...

Niestety prawdopodobnie skutki wypadku przerosły wszystkich nawet największych optymistów – w tym samego Roberta i DM. To co zaraz po wypadku wydawało się realnym planem powrotu, na bazie którego wyznaczono cel, na dziś pozostaje nadal kwestia otwartą. Być może humor Roberta wynika, że pojawiła się już pewność ( wysokie prawdopodobieństwo), że powrót pomimo poślizgu jest realny i nie ma już istotnych z punktu widzenia kierowcy bolidu przeszkód zdrowotnych a tylko i wyłącznie pozostaje kwestia siły i formy zawodnika gdzie dodatkowo ja mówił Flavio B. pośpiech jest niewskazany. Podkreślam być może.
Z drugiej strony chęć ponownego ujrzenia Kubicy na torach formuły przez nadal liczną rzeszę kibiców i brak podpartych faktami informacji powoduje, ze prawie każdą notkę o Robercie bez dogłębnej analizy wiarygodności przyjmujemy jako prawdę absolutną, którą dopiero po niedługim okresie, życie, czas, bądź sami kibice weryfikują. Komunikacja bez komunikacji jaką pod koniec roku 2011 przyjął Robert i jego otoczenie niestety niesie tego typu ryzyko ślepej wiary we wszystko co związane z Kubicą a zwłaszcza w info pozytywnie skorelowane z większością Naszych oczekiwań. I dopóki nie uzyskamy wiedzy z samego źródła proces ten będzie się nasilał i radykalizował przy zmniejszającym się udziale czynnie udzielających się forumowiczów. Ucząc się na tego typu błędnych interpretacjach wszelkich wieści powoli wyłączamy się z czynnego udziału na rożnych forach czekając już tylko i wyłącznie na faktycznie zweryfikowane ostateczne informacje. Dodatkowo dolewają tzw. „oliwy do ognia” osoby, które na bazie wymyślonych teorii, kłamstw, skupiły wokół siebie zwolenników tychże własnych głoszonych niby „prawd” i próbują kreować rzeczywistość często czyniąc jeszcze większe zamieszanie i spustoszenie informacyjne, zagłuszając, negując przy tym całkowicie często racjonalne może mało popularne ale bliskie prawdy komunikaty, komentarze etc.

Pozdr.

Auto pisze...

To jest mail na który można przesyłać wsparcie dla Roberta.
Jak już gdzieś było to sorki za dubla.

goodluckrobert@gmail.com

Ewa pisze...

Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby dziennikarz który zadzwonił do Roberta powiedział mu jedynie " dzień dobry" a Robert odpowiedział tak samo.Musieli ze sobą rozmawiać dlaczego więc nic na ten temat nie napisali.
@Auto, skąd mogę wiedzieć, że Robert takiego wsparcia potrzebuje skoro powiedział, że chce w spokoju dochodzić do zdrowia :).

Giuseppe pisze...

Najwidoczniej oboz Kubicy rozmawia tylko i wylacznie z redakcja Autosprint'u. Przypomina to troche zachowanie primabaleriny. I nie nalezy zwalac tutaj odpowiedzialnosci za to na Morellego, bo to Kubica kazal managerowi wprowadzic embargo na informacje. Nie chca rozmawiac z mediami, bez roznicy czy to Autosport, Auto Motor und Sport czy Przeglad Sportowy, BBC, CNN. Nie nalezy oskarzac polskich dziennikarzy o to, ze sa slabi w swoim fachu. Nikt nie ma dojscia do obozu Kubicy, oprocz zaprzyjaznionego Autosprintu, ktory i tak otrzymuje bardzo okrojone informacje. Tyle w tym temacie.

Auto pisze...

Ewa - maila podałem czysto informacyjnie. Pojawił się na FB jednego z włoskich serwisów zajmujących się F1. Myślę, że rozdrabnianie się nad tym czy RK potrzebuje wsparcia ze strony kibiców czy nie jest bezsensu...takie typowe dzielnie włosa na czworo przez kobitę:P
Albo wysyłasz albo nie wysyłasz, proste zasady:)

Rafał pisze...

Autosport podał krótką listę kierowców - kandydatów do Ferrari. Proponuję nie lekceważyć i nie wyśmiewać tej informacji, bo Autosport nie jest byle czym jeśli chodzi o media w kontekście F1. Zresztą Autosport uwielbiał dotąd Roberta - w 2008 roku przyznali mu tytuł kierowcy roku (biorąc pod uwagę wszystkich kierowców i wyścigowych i rajdowych). Tak więc informacja Autosportu jest kolejnym sygnałem, że nie ma mowy o Kubicy jako zastępcy Massy. Wczoraj zignorowano info przekazane przez Joannę ("no bo wiadomo niemiecki Motosport swoich wsadza do Scuderii").
Nie możemy mieć żadnych pretensji do Ferrari, oni naprawdę nie mają już czasu czekać, a czekali na RK (zakładam, że czekali) potwornie długo.

Marcin81 pisze...

A wy jeszcze z tym Ferrari? Najpierw Robert niech zacznie jezdzic jakim kolwiek bolidem.Bo jak narazie nic o takich jazdach nie wiemy.Ja przekreslam jego szanse na jazdy w ferrari w tym roku niestety.Czas zejsc na ziemie bo ta szopki nie widac konca!

Marcin81 pisze...

tej sorki

anwod pisze...

kolejne terminy i niby przelomowe daty powoli sie koncza.
Ilu z nas liczy ze w Monaco cos sie dowiemy? to kolejny termin ktory obstawialismy. A pozniej co? Wegry? Itd, itd
Widocznie nie jestem prawdziwym fanem Roberta, owszem tesknie za emocjami, za polakiem w f1, ale formule i tak bede ogladal dalej i jakos tak juz mnie mniej boli ze go nie ma. Moze taka jest strategia obozu Kub?

Piotrek pisze...

Ale jak sam napisałeś GP Monaka to termin, który my sami obstawialiśmy. Morelli mruknął coś o 90 dniowym planie, ale nic konkretnego nie mówił.

Szybkiego powrotu na tor Robert

SENIG pisze...

Mabeke Wursh ,chłopak ma radośc :-)
https://twitter.com/#!/MabekeWursh/status/202355739669442560
https://twitter.com/#!/MabekeWursh/status/202356561199378433

Łbz pisze...

No to jak jest w dobrym humorze. To bardzo się cieszymy -.-

Bluff pisze...

anwod pisze...

"kolejne terminy i niby przelomowe daty powoli sie koncza."

I to tak od sierpnia/września 2011 r.

Piotrek pisze...

I w taki oto sposób, dzięki blogowi Mateusza, Polska zyskała kolejnego fana, a być może i kibica na Euro:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bluff pisze...

@ Piotrek

W zeszłym roku już się śmiałem z Twojego GP Monaka i nadal piszesz tak samo.
Rozumiem, że nadal tak odmieniasz?

M Monako
D Monaka
C Monakowi
B Monako
N Monakiem
Ms Monaku
W Monako

Piotrek pisze...

Napisał, że jak będzie coś wiedział to podan znów jakieś wiadomości.

Szybkiego owrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@Bluff - pomyliłem się. Jasne, że nie chciałem napisać Monaka. Po prostu siedzę tutaj, patrzę na Twittera i jeszcze przygotowuje sobie na jutro przezentację maturalną, więc niedopatrzyłem dokładnie. Specjalnie na 100% bym tak nie napisał. I nie pamiętam, żeby wcześniej już zrobił kiedyś taki błąd...

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

GP Monaka brzmi dość idiotycznie, ale zabawnie:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bluff pisze...

Dokładnie taki sam przykład Ci wtedy przytoczyłem. Z tego raczej wynika, że się nie pomyliłeś tylko zawsze tak piszesz.

Piotrek pisze...

Zawsze piszę poprawnie, ale nie będę Cię przkonywał, bo mam teraz inne sprawy na głowie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

SENIG pisze...

Bluff wyluzuj i daj chłopakowi spokój ,czepiasz się jak rzep psiego ogona :-)

Bluff pisze...

Wybacz Piotrek - było "Monaku".

"Piotrek pisze...

@Pawllo - znasz taką osobę? Pomysł wydaje się łatwy do realizacji, ale tak wcale nie jest.
Nie wiemy również czy Robert jest teraz u siebie w domu we Włoszech. Może siedzi w Monaku lub jeszcze innym miejscu? Poza tym, kto zna adres Roberta w Pietrasanta?

Szybkiego powrotu na tor Robert
20 grudnia 2011 17:51"

Radziu pisze...

Monakowie znają Roberta... :)

young22 pisze...

Haha Bluff dobry agent poświęcił pewnie trochę czasu na to dochodzenie wspomniani Monakowie będą ci wdzięczni.A co do tej rzekomej rozmowy telefonicznej to w ogóle mi to na żart wygląda.

Kaliber Kaliberus pisze...

Innymi slowy posumowujac ze "Maniakow" powrot Roberta wciasz trwa?
Tak naprawde to tylko przygladam sie wpisom, ale Wiecie co?
Poszanujmy Roberta i jego decyzje aby w spokoju dalej wracal do zdrowia jak to robia Wloskie media>
Pozdr...

young22 pisze...

Kaliber Kaliberus a kto tu nie szanuje Roberta i nie daje mu spokoju czy my go nachodzimy czy co ?
Po prostu ciekawość a jak chcesz kogoś obrazić to chociaż nie rób takich byków (wciąż)

Piotrek pisze...

On chyba nie obrażał, ale nie odzywam się bardziej, bo znów ktoś mnie w coś wpląta...

Szybkiego powrotu na tor Robert

JAG83Ru pisze...

Be patient, to na pewno już niedługo ;)

Piotrek pisze...

Mam taką nadzieję. Byłem niecierpliwym człowiekiem, ale Robert skutecznie mnie nauczył czekania:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Nie wiadomo. Zdjęcia dodane 57 minut temu. Bardzo bym chciał, żeby były nowe. W zasadzie to nie słyszałem żeby Robert jeździł takim bolidem, ale to o niczym nie świadczy...

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Napisała, że są chyba z 2008.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Science- stare, usuwam.

Tomy pisze...

O "Monakach" to my powinniśmy już dawno zapomnieć. Fajnie by było gdybyśmy w tym sezonie dowiedzieli się konkretnie co dalej z Robertem.

Obawiam się że Ferrari będzie zmuszone zatrudnić na sezon 2013 nowego kierowcę bo Felipe odstaje. Pewnie będzie jeździł do końca tego sezonu, już bez wzgl na wyniki. Gdy to się stanie wówczas drzwi do Ferrari dla Roberta zostaną zamknięte na wiele lat, a to może oznaczać na zawsze. Szkoda, bo wydaje mi się że jest to idealny team dla Roberta.

Red Bull ma swojego "idealnego" Vettela i chcą nadal Webbera bo on spełnia się świetnie jako drugi kierowca. Nie potrzebują Roberta bo zepsuje im całą układankę i priorytety w zespole.

Mercedes z uporem maniaka stawia na swoich. Kiedyś miałem lepsze zdanie o Rosbergu. Przypomina mi on ulepszoną wersję Nicka Heidfielda. Trochę taki "defensywny" styl jazdy. Co do Szumiego, to on już nic nie zdziała, nie oszukujmy się. Obecnie są inne czasy, inne pokolenie, wyrównany poziom, inny bolid, środowisko, okoliczności itp. Zresztą zawsze uważałem że on jest kontrowersyjnym kierowcą. Słyszałem o nim wiele historii, np. tutaj:
http://www.f1fanclub.pl/2010/05/top-5-kontrowersji-zwiazanych-z.html czy tutaj http://f1zone.pl/news/12278/verstappen_schumacher_oszukiwal.html
Kto jest jego fanem zawsze będzie go bronił, no ale.. to blog o Robercie.

Wracając...
McLaren ma dobrego Buttona i świetnego Hamiltona. Obaj nie mają gdzie odejść, także ten skład zostanie nadal. Chyba że... Schumi odejdzie, albo rzeczywiście Ferrari sięgnie po Hamiltona. Z tym że to może oznaczać koniec kariery Roberta, albo jazda dla HRT. Jeśli mówimy o powrocie od razu do mocnego zespołu, to tylko SF. Żaden inny nie będzie podejmował ryzyka.

Lotus Renault ma już wszystko poukładane. Pozostają inne teamy, gdzie Robert mógłby się pokazać i dopiero później zacząć jeździć w topowych teamach.

M_F1 pisze...

Zarabia zarabia na naszych klikach, ale tych klików jak sądzę jest z dnia na dzień coraz mniej wobec braku info... Nudne robi się to czekanie i wchodzenie tu z jakimiś nadziejami :(((

Bartek_Rasta pisze...

Ja pierdziu. Nie klikajcie jak Wam tak żal d.. ściska. I pretensję do autora bloga, że nie ma info na temat Roberta? ;-) No tak, lepiej sobie to info stworzyć z d..y tak jak na innych blogach. Chyba sobie założę blokadę na internet ;/ Irytuje mnie ta wszechobecna głupota.

Ewa pisze...

@Bartek_Rasta, tutaj głupoty jest najmniej :).Jestem pewna, że temu blogowi nic nie zaszkodzi, nawet cisza.Sama wiem ile razy klikam w nadziei, że tym razem wybuchnie w końcu ta bomba a wiadomości będą pewne :).
Widzę jednak pewną nerwowość, jeśli ta cisza będzie się przedłużać to wszyscy będziemy się nadawać na terapię na kozetce.
Robert wracaj bo zwariujemy :))

KubicaFAN pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=tDsMB-ko5HQ

Wyluzujcie. I zrozumcie, że dopóki nie będzie niczego pewnego, Kubica się nie odezwie. Tak jest lepiej i dla niego i dla jego dalszej kariery. W tym przypadku: pewny powrotu do F1 będzie nie wtedy, kiedy odzyska możliowość prowadzenia tego typu bolidów, a wtedy, kiedy będzie wiedział, że może tam wrócić, że jest opcja, która go satysfakcjonuja. Tyle.

Andre pisze...

http://nocoty.pl/title,Mateusz-Borek-o-Robercie-Kubicy,wid,13181455,film.html?ticaid=5e748 haha on wierzy ze im sie uda sciagnac Roberta do Polski i do studia Polsatu

Bartek_Rasta pisze...

@Andre

To jest wywiad z marca 2011 roku, więc wtedy Borek nie wiedział jeszcze jak naprawdę sytuacja będzie wyglądała.

Łbz pisze...

A mi się wydaje, że wkrótce wybuchnie jakaś bomba. Skoro ten cały Autosprint rozmawiał z Kubicą to bankowo przeprowadzili z nim wywiad. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości go opublikują i to będzie warte uwagi. Może podczas GP Węgier czegoś się dowiemy.

gmbs pisze...

A bierzecie pod uwagę taką opcję, że nie będzie oficjalnego zakończenia kariery? Że taka zabawa będzie już wiecznie trwała? Że Kubica ma to już w D? Z całym szacunkiem ale psychofan wytłumaczy sobie wszystko co będzie chciał, ale prawda jest taka, że obecna cisza tak naprawdę niczemu nie służy, nie sprzyja pozyskiwaniu sponsorów, nie sprzyja pozyskiwaniu pracodawcy (jak sądzicie, że patrzą tylko przez aspekt czysto sportowy, a marketingowy nie ma znaczenia to ja to określam naiwnością) o jakimś tam negatywnym wpływie na relacja idol-fan nie wspomnę bo to najwyraźniej pan Kubica ma głęboko.

PS Powyższy pogląd jest tylko moją opinią i pisząc prawda jest taka mam na myśli, że moim zdaniem, a nie jest to jedyna słuszna droga myślenia, aczkolwiek moim zdaniem jest to jedyna słuszna droga myślenia :)

bary pisze...

Zgadzam się z kolegą gmbs. Uważam to za wysoce nieładne zachowanie z strony Roberta Kubicy. Robert Kubica stał się swego rodzaju osobą publiczną i uważam, że należą się nam kibicom informacje na temat jego stanu. Nawet jeśli byłoby to zwykłe "dajcie spokój", albo "odp.. się". A tu cisza. Podejrzewam , że wielu kibiców ewentualny powrót Kubicy do ścigania przywita wzruszeniem ramion - niczym więcej. Jak pokazały ostatnie imprezy F1 Kubica nie jest jedynym utalentowanym kierowcą. Milczenie w niczym nie pomaga.

Mateusz Cieślicki pisze...

gmbs - ja jestem o tym przekonany, wg mnie nie będzie żadnego oficjalnego zakończenia kariery.

Adam Majewski pisze...

To wy już planujecie jak będzie wyglądać zakończenie kariery ?! Wam to chyba juz na prawde sufit na glowe spadł. Ludzie trzeba być dobrej mysli a nie mówić w jaki sposób Robert zakończy karierę.

Mateusz Cieślicki pisze...

Adam Majewski - przecież piszemy, że żadnego zakończenia kariery nie będzie...

Tomy pisze...

Zdarza się że sportowcy nie kończą kariery od razu, ale gdzieś giną, znikają. Po kilku latach pojawiają się i jest organizowana ładna impreza dt zakończenia kariery itp itd. Musi jednak minąć jakiś czas, aby na 100% być przekonanym co dalej, czy jest sens itp. Nie można od razu przekreślać wszystkiego.

Co do Roberta, to nadal wierzę w jego powrót. W sumie, z reguły dawałem mu czas do połowy tego roku, aby przekazał jakieś konkretne informacje...

Adam Majewski pisze...

Nie no napisałeś że nie będzie oficjalnego zakończenia kariery. Czyli że Robert już do końca naszych dni się nie odezwie

mmoryto pisze...

@Adam Majewski

Mateuszowi chyba chodziło o to, że póki co nie będzie żadnego zakończenia kariery ;)

Odnośnie ciszy, to według mnie nie ma ona większego wpływu na sponsorów, ponieważ Ci co mają wiedzieć jaki jest stan Roberta, według mnie doskonale go znają i wiedzą co może zaoferować.

Adam Majewski pisze...

Ale wogóle nie bedzie tego przez najbliższe 10 lat. Uwierzcie

Marcin81 pisze...

A faktycznie ta cała sytuacja jest chora,sportowiec o takiej sławie miliony kibiców i to z całego swiata,a on co ani słowa bo po co.A Morelli to ja juz nie wiem ale chyba w klasztorze siedzi.

Marcin81 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
gmbs pisze...

Mateusz ja wiem o co Ci chodzi, że póki co, no ale z drugiej strony może Ty masz taką pewność, ja nie mam. Tak naprawdę nic jak do tej pory nie wskazuje jednoznacznie, że cokolwiek będzie działo się dalej. Wszelkie ochłapy informacji jakie zupełnie nieoficjalnie dostajemy nie są 100% pewne i w 100% jednoznaczne. I rację mogą mieć zarówno ci którzy twierdzą, że to wszystko szwindel ja i ci co w to wierzą. Mnie osobiście zaczyna już cała sprawa Kubicy lekko zwisać bo ile można. Nie mam 17 lat żeby być zakochanym w idolu bezmyślnie po uszy i czekać niewiadomo na co. Na szczęście w tym roku F1 jest zajebista jak nigdy i jakoś na brak emocji nie narzekam co skutecznie mi rekompensuje brak Kubicy. Śledzić doniesienia o stanie Jego zdrowa nadal będę, ale już nie ma to dla mnie takiego emocjonalnego ładunku jak kiedyś.

Marcin81 pisze...

gmbs. popieram w 100 procentach!!!

Radziu pisze...

sratata, jak będzie info o tym że KUB testował F1 to od razu emocje Tobie wzrosną

Marcin81 pisze...

Radziu jak bedzie ale narazie nic sie nie zapowiada!!!

Jarne pisze...

http://sport.onet.pl/f1/f1-felipe-massa-pod-presja,1,5131823,wiadomosc.html

Teraz pobujajmy w obłokach ;)
Felipe pod coraz większą presją, ciekawe kogo Ferrari wsadzi w fotel jeżeli zdecydują się na wymianę kierowcy w trakcie sezonu...

Bartek_Rasta pisze...

Mateuszu, jak zakładałeś ten blog to przypuszczałeś, że tak długo będzie temat powrotu aktualny? ;-)

Ciężko było stwierdzić na początku co będzie z Robertem. Ja obstawiałem, że albo po roku wróci, albo po prostu nie będzie w stanie już nigdy powrócić do F1. Drugi sezon już w pełni, a my nic dalej nie wiemy ;-) I jakoś nie zapowiada się żeby w najbliższym czasie w tej kwestii miało się coś zmienić.

Kubica nie zakończy oficjalnie kariery w F1, bo i po co miałby to robić? Nawet jak zacznie jeździć w rajdach to i tak nie musi afiszować się z tym, że dał sobie calkiem spokój z bolidami. Zawsze grupka zapaleńców takich jak my ;-) będzie się podniecać, że już za rok, już tuż tuż, może za dwa i będzie w Ferrari ;-) (albo w Audi :D bo ostatnio czytałem jakieś ploty, że może będą wchodzić do F1).

Ja już kwestie powrotu Roberta teraz trochę traktuję jak taką telenowele brazylijską :D I już z przyzwyczajenia szukam o nim info. Wszystko jest możliwe!

Pozdrawiam

Mateusz Cieślicki pisze...

Jak zakładałem blog, to myślałem, że po miesiącu już go nie będzie, ale nie dlatego, że przewidywałem tak szybką kurację Roberta. Wiedziałem, że będzie to długa rehabilitacja, niestety nie sądziłem, że będzie ona przebiegała w takiej formie.

Zyga pisze...

PS. Zachowuje sie jak ksiezniczka, ktorej stala sie krzywda i obrazila sie na caly swiat :)

Adam pisze...

Pozdrawiasz go środkowym palcem, a jednak tu po coś wracasz. Dziwne to jest. Gdy Kubica wróci, każdy raptownie swoje środkowe palce zamieni na kciuk do góry. Ale wtedy te kciuki będziecie mogli sobie wsadzić.

Zyga pisze...

Jako kierowca jest moim idolem, jako czlowiek jest po prostu obrazalska beksa. Dziwie sie, ze ktos wyzej postawiony nie pocisnie mu oficjalnie zeby wzial sie w garsc wreszcie.

young22 pisze...

Mateusz mam nadzieję że nie grasz w ciula jak twierdzi Kamil bo inaczej cię wytropimy i wiadomo co ;)

Tomy pisze...

@Zyga, nie ma kogoś takiego jak "wyżej postawiony" w przypadku Roberta. On sam decyduje co trzeba robić. Morelli dla niego pracuje i może mu co najwyżej doradzać. Obecnie Robert nie ma pracodawcy (przynajmniej oficjalnie), a jak już ma to pewnie jeszcze nie czas. Prezes PZM ma go "pocisnąć" ? :) A co on może mu zrobić?

Mateusz Cieślicki pisze...

young22 - groźby karalne? :) Nie myślcie że mnie to już nie męczy, z resztą, wyrażałem to w wielu tekstach.

Rafał pisze...

Zobaczcie do kiedy aktywny był Morelli - do czasu zakończenia konkursu Lotto. Ostatni wywiad Morelliego miał miejsce 27 listopada 2011 roku!!! To znaczy 27 listopada wywiad puścił Polsat, bo być może był nagrany parę dni przed 27 listopada. 22 listopada z kolei dla "Italia Racing" Morelli dał wypowiedź, że w połowie stycznia Robert pojedzie dwulitrową serią Renault, a być może tuż po tym autem World Series by Renault. Wtedy jeszcze trwał konkurs Lotto, być może podsycali zainteresowanie i napędzali w ten sposób ilość wysyłanych sms-ów mówiąc, że jest już prawie prawie, jeszcze tylko ciut i będzie git.
Teraz weźmy tor Mykart w Montecatini Terme. Ludzie, popatrzmy spokojnie - czy Robert miał prawo zareklamować po prostu tor? Miał, miał prawo za to wziąć pieniądze, bo informacja o tym, że Kubica tam jeździ jest czystą reklamą dla toru i na pewno jakaś część kartingowców amatorów zaglądała tam, a nie gdzie indziej zostawiajac pieniądze w Mykart? Tak, miał prawo na tym zarobić.
Morelli prowadził politykę informacyjną (tzn. dezinformacyjną) do czasu gdy Robert miał kontrakt w Lotus Renault i do czasu gdy trwał konkurs. Adam Malecki informował, że Morelli od wielu miesięcy nie tylko nie odbiera od niego telefonów, ale nawet nie odpisuje na sms-y. Takie zachowanie nazywa się chamstwem i nawet nie próbujcie wybielać Daniele Morelliego. Obóz Kubicy aktywny jest już tylko w sytuacjach, gdy np. Kevinowi Hegyesowi każe mówić, że to co mówił jest kłamstwem, a Kubica wygląda nie tak jak mówił Hegyes - nie za ciekawie, lecz świetnie - to jest proszę Państwa propaganda w stylu radzieckim, propaganda kołkiem ciosana.
Kolosalnie traci Polsat, kolosalnie traci np. blog Sokoła - jeszcze w lutym Sokół miał pod tematem nawet ponad 400 wpisów, a teraz z reguły 40 wpisów. Zainteresowanie Kubicą siadło w błyskawicznym tempie i została niewielka grupka zainteresowanych między innymi z nami.

PS. Nikt z tego bloga nie zainteresował się jak bodaj w styczniu pisałem, że rzecznik spółki Euro 2012 Juliusz Głuski w Polskim Radiu mówił, że Robert dostał zaproszenia na mecze Polski i Włoch na Euro 2012, ale niestety w imieniu Roberta menedżer Morelli absolutnie odrzucił taką możliwość - a wybrano Robertowi mecze już po ew. powrocie z Kanady (weekend GP 8-10 czerwca), a także aby nie kolidowało to z weekendem w Walencji (22-24 czerwca). Był pomysł, aby Robert odwiedził naszych w Warszawie i Włochów w Krakowie, ale absolutnie powiedziano nie. Czyż nie jest to znak, albo przynajmniej jakiś ślad, że Robert świetnie już w styczniu wiedział, że nie będzie miał nic dobrego do powiedzenia także pół roku później?
PS.2 Założę się, że rezydenta Monaco Daniele Morelliego nie będzie tam w czasie GP 27 maja. Jeszcze by go znalazł jakiś dziennikarz i zadał trudne pytanie...

Mateusz Cieślicki pisze...

Rafał - nie sądzę aby odmowa udziału w EURO oznaczała cokolwiek poza tym, że RK nie lubi piłki nożnej i nie lubi takich imprez. On woli lokalny rajd we Włoszech niż choćby finał Euro.

Rafał pisze...

Robert nie lubi piłki? A to nowość. Podczas przebywania we Włoszech Robert bywał często na San Siro, RK nie ukrywa, że jest kibicem Milanu. Do dziś mam numery Przeglądu Sportowego z 2006 roku, gdy Robert w wywiadzie odpowiada na pytania o fiasko polskiego zespołu na mundialu w Niemczech.

Dawidu_AMG pisze...

Rafale, to co napisałeś ma sens, zwłaszcza ta część o LOTTO. Ale jaki jest cel takich działań? Czekają z ogłoszeniem końca kariery do momentu aż skończą im się umowy ze sponsorami i nie będzie już skąd czerpać kasy?

Andrzej pisze...

Mateusz ciekawi mnie czy kiedykolwiek starałeś się skontaktować ze stroną Roberta i jak to się skończyło. Sorki może jest to trudne pytanie.

Mateusz Cieślicki pisze...

Andrzej - nie mogę odpowiedzieć na to pytanie.

Andrzej pisze...

Ok rozumiem. Twój blog robi bardzo dobrą robotę Robertowi tym bardziej jest to przykre.

Andrzej pisze...

Don Kichot ?

Mateusz Cieślicki pisze...

Dziś podwójny kichot bo mam katar :)

Andrzej pisze...

:)

wojtaswww pisze...

Mateusz, a czemu nie możesz?
Nie bardzo rozumiem, zakazane masz?

Ewa pisze...

Niektórzy zachowują się jakby to Was dotknęło nieszczęście a nie Roberta.
Przestańcie się już mazać.Gdyby nie prowokacja Algersuariego nikt do tej pory nie wiedziałby o tym, że Robert jeździł gokartami i Skodą.Szybkość odpowiedzi na fałszywą wiadomość świadczy, że Robert z niczym nie skończył.Brak jakichkolwiek wiadomości ma jakiś cel i należy spokojnie czekać albo dać sobie spokój, jak kto woli.
Zupełnie nie rozumiem tych którzy tu zaglądają jedynie po to żebry opluć Roberta.Bycie kibicem Roberta nie jest obowiązkowe ale na coś należy się zdecydować.Warto dorosnąć.

M_F1 pisze...

MATEUSZU, BZDURY - Robert nie lubi piłki nożnej ??!!

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie lubi bo kibicuje Milanowi :) Nie jest ona jego pasją - o to mi chodziło. Nie zrobi zatem wszystkiego, aby być na meczu. Trochę za bardzo się czepiacie słówek.

Bluff pisze...

Dawidu_AMG pisze...
"Ale jaki jest cel takich działań? Czekają z ogłoszeniem końca kariery do momentu aż skończą im się umowy ze sponsorami i nie będzie już skąd czerpać kasy?"

A po co w ogóle mieliby ogłaszać zakończenie kariery? Komu i po co? Kibicom?

Auto pisze...

Właśnie:), Mateusz czemu nie możesz nic powiedzieć o swoich próbach kontaktu z Robertem?

Ewa pisze...

@Auto
Skoro Mateusz dzwonił i nie może o tym powiedzieć to znaczy, że rozmawiał.
Odpowiedź jest w tytule " Kubica w dobrym humorze, a my czekajmy i zachowajmy spokój" :).
Gdyby dostał negatywną odpowiedź lub nie dodzwonił się to by o tym powiedział :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Ewa - to nie ja dzwoniłem w tym materiale.

Auto pisze...

Tajemnie 2012...
To zadanie dla Rutkowskiego:)

Andrzej pisze...

Ale jaja a wystarczyłoby dokładnie czytać a nie pouczać innych.

Mateusz Cieślicki pisze...

?

young22 pisze...

A co sądzicie o tej zapowiadanej niespodziance firmy Allianz, trochę minęło a nadal cisza z ich strony.
Kolejna zagrywka marketingowa ?

Ewa pisze...

Mateuszu
ja wiem, że w tym materiale to nie Ty dzwoniłeś.Pewnie jednak mógłbyś powiedzieć to samo albo więcej ale nie będę dociekać :)

wojtaswww pisze...

Aha, czyli skontaktowano się z Tobą w celu poproszenia czy też zakazania mówienia/pisania o tym kontakcie.
Logiczne;)

Pawelp pisze...

Wątpie w to, że Mateusz dowiedział się czegoś więcej. Jaki sens miałoby rozmawianie z dziennikarzem o Robercie a następnie zakaz informowania o tym kogokolwiek... Wkońcu znalazł by się ktoś kto podzieliłby się z nami informacjami, co nie było by na ręke osobie, która wyreżyserowała tą całą szopke o braku informacji o Robercie.

Bluff pisze...

Kontakty Mateusza z szeroko pojętym obozem Roberta przypuszczam, że do najsympatyczniejszych nie należały, zwłaszcza w pewnym gorącym okresie. Łącznie z prikazem wprowadzenia ścisłej cenzury w pewnych kwestiach. Ale to są tylko moje przypuszczenia i domysły wyciągnięte na podstawie obserwacji tego co działo się tutaj jakiś czas. Nie są one poparte żadnymi faktami i mogę najzwyczajniej się mylić.
Co ciekawe w ostatnim czasie nastąpiła tutaj "odwilż" co może sugerować, że odpuszczono sobie monitorowanie tego bloga. Być może dlatego, że nadzieja na powrót Kubicy nawet w jego obozie gaśnie.
Ale po raz wtóry zaznaczam, że są to moje wnioski wyciągnięte na podstawie nastrojów na tym blogu i postawy jego autora.

Giuseppe pisze...

Czy tylko ja zauwazylem blad na stronie internetowej Kubicy? A mianowicie chodzi o literowke w adresie Morellego - "Quai Antonine", a powinno byc "Quai Antoine".

Piotrek pisze...

Nie znam adresu Morelliego, więc nie mogę Ci niestety pomóc. Skąd wiesz gdzie on mieszka?

Szybkiego powrotu na tor Robert

PiotrF1 pisze...

Zachowujecie się jak dziecko które jest złe na cały świat że czegoś nie dostało i wylewa całą swoją złość a tak naprawdę nie wiele wiemy. Najlepsze są teksty "Robert Kubica kończy karierę" albo "Kubica robi skok na kasę"-skąd ta wiedza? Dla tego człowieka liczy się teraz tylko to żeby móc się znowu ścigać, bo to jest Jego całe życie. Proponuje się trochę opanować i poczekać. Ciekawe jakie będą miny jak Kubica pojawi się na GP w roli kierowcy, wtedy znowu będzie super?

young22 pisze...

Giuseppe możliwe że masz rację jeśli tak to pan DM ma ładne widoki z okna

PiotrF1 pisze...

Przed Kubicą jeszcze trudne momenty bo sam powrót nawet jak będzie super przygotowany do jazdy będzie trudny. Wszystkie oczy będą zwrócone na Niego, więc będzie potrzebował dużego wsparcia. Czy może na takie liczyć? Z mojej strony może, nawet jak to nie będzie F1 choć chciałbym nawet bardzo żeby tak było.

Piotrek pisze...

Piotr, masz rację. Ciekawy jestem ilu z tych, którzy teraz piszą o końcu kariery Roberta i tym, że idzie tylko na kasę, będą wychwalać go gdy wróci. Pewnie ngdy się tego nie dowiemy, ale podejrzewam, że nagle znikną wszyscy, którzy twierdzą, że Robertowi zależy tylko na pieniądach, itd.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Arcibal pisze...

"Wiem ale nie moge powiedziec".Kiedys w dyskusji napisalem Ci Mateuszu "prosze o wiecej odwagi".Nie chce abys zachowywal sie jak Mikolaj,ktory prosil miesiacami o cierpliwosc,ktora miala byc wynagrodzona i co?. I duze NIC.Czy wiesz,ze dziennikarstwo to misja i sluzba dla ogolu?

A tak na marginesie.Czy ktos zastanawial sie dlaczego Kubica na jezdzil bolidem.Przeciez po jazdach gokartem i autem rajdowym logicznie powinna byc poprzeczka do gory.
Ostatnio calkowity brak informacji.Czyzby maly zabieg?

Pozdrawiam

Luka pisze...

Martin Brundle ( były kierowca F1, były komentator F1 dla brytyjskiej ITV, BBC a obecnie komentator F1 dla Sky Sports) odpowiedział na tego tweeta Chrisa Morgana @Runmorgzrun: @CroftyF1 @MBrundleF1 @SkySportsF1 Has anyone heard anything about Robert Kubica & if he's coming back to #F1 ? Could replace Massa? #SkyF1
Martin Brundle:
@MBrundleF1: @Runmorgzrun Haven't seen or heard anything from Robert Kubica sad to say. Will be interesting to see if he's in Monaco paddock at any point

Piotrek pisze...

Ja bym się raczej nie nastawiał na to, że zobaczymy Roberta w Monako (nie Monaku - Bluff:-)).

Szybkiego powrotu na tor Robert

GIZD pisze...

Jeśli Brundle nie słyszał niczego złego o Robercie to może słyszał coś dobrego i wspaniale by było zobaczyc go w Monaco(Monaku -:).

Mateusz Cieślicki pisze...

Arcibal - ale ja nie wiem nic więcej!!!!!!!!

Nie będzie Roberta w Monako.

Piotrek pisze...

Byłoby wspaniale, ale czy tak będzie? Chyba nie...
Bardzo chciałbym się mylić, ale wydaje mi się, że Roberta tam nie zobaczymy. Nie po to ukrywał się ponad rok, żeby teraz sobie spacerować po paddock'u (jeśli źle napisałem to przepraszem).

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tomy pisze...

Przekombinowałeś Piotrek. Po prostu "padok", istnieje taki polski wyraz, nawet nie wiedziałem.

No a gdyby tak Robert sobie spacerował po tym padoku i zdziwieni dziennikarze spytaliby się go: Robert, co Ty tutaj Robisz? Pewnie by odpowiedział: "Jak to co? Spaceruję!" albo "Zaraz mam wyścig" :) Chyba żenujące te żarty. Nudy

Piotrek pisze...

Nie wiedziałem, że można tak po polsku. Dzięki:-)
Nie zdziwiłbym się, gdyby tak było jak piszesz, Tomy. Niestety, chyba tak się jednak nie stanie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

PiotrF1 pisze...

Mateusz, ja też myślę że to byłoby za dużo szczęścia już w Monaco zobaczyć Roberta ale skoro Ty nic więcej nie wiesz to skąd pewność że Go tam nie będzie.

Mateusz Cieślicki pisze...

Moja pewność wynika z tego samego źródła, jak rok temu przy identycznym temacie czy przy temacie beatyfikacji Jana Pawła II - osobiste przekonanie. I daje mi ono pewność.
Poza tym Kubica sam stwierdził, że pojawi się dopiero w kombinezonie.

PiotrF1 pisze...

Właśnie tak myślałem że może jak ma to być duże zaskoczenie to pojawi się już jako kierowca wyścigowy na GP Monaco w jednym z teamów, nikt się tego teraz nie spodziewa. Choć jest to mało realne żeby tam był i też tak myślę lecz jeśli nic więcej nie wiesz to również nie możesz być tego pewny, możemy tylko przypuszczać :)

Bluff pisze...

A jak sprzedają ten rzekomy boom jak nikt nie będzie wiedział, że się pojawi?
Jak Robert będzie miał wystartować w jakimś wyścigu to pierwsze przecieki budujące atmosferę pojawią się pewnie z miesiąc wcześniej i przez ten cały okres aż do kulminacji podczas GP zespół ,w którym miałby jechać, będzie zbierał efekt marketingowy. A w kwestii marketingowej liczy się czas poświęcony danemu wydarzeniu. Ekspozycja. Pojawienie się Roberta z zaskoczenia da dużo krótszą ekspozycję i jeszcze w pewnym stopniu przyćmiewaną przez pozostałe wydarzenia weekendu GP. A rozciągnięcie tego w czasie daje dużo ekspozycji.
Pojawienie się Roberta znienacka w kombinezonie i kasku podczas GP byłoby wyrzucaniem łatwych pieniędzy.

PiotrF1 pisze...

Pewnie masz rację, Monaco to jest zbyt wczesny termin. Ja tylko chcę powiedzieć że niczego nie można być pewnym nawet tego że się tam nie pojawi już jako driver. Z drugiej strony ludzie którzy mają skorzystać na takim obrocie sprawy mogą być wtajemniczeni w opcje powrotu a plan marketingowy może być ułożony w inny sposób tak żeby zyskać wiele więcej ale to tylko moje zdanie.

Yahoo pisze...

Jako driver na Monaco? W zupełnie nieznanym bolidzie np Ferrari? Niemożliwe. Ale też np. jakby miał wystartować dopiero w sezonie 2013 to też by była strata pieniędzy, bo już podczas testów by go ludzie widzieli. Na GP Australii też by było zainteresowanie ale nie aż takie jakby jeszcze w tym sezonie wystąpił co raczej jest niemożliwe.

PiotrF1 pisze...

"Co innym zajmuje trzy dni mnie zajmuje trzy godziny"-a więc sesje treningowe spokojnie wystarczą :)a tak poważnie to powrót w tym sezonie to marzenie, chyba każdego kibica KUB.

Jaros pisze...

Jestem ciekaw, skąd u Mateusza ta pewność, że nie będzie oficjalnego "zakończenia kariery"? Oczywiście nie życzylibyśmy sobie i Robertowi takiego scenariusza, ale ja np. takiej pewności nie mam...

meduza pisze...

Przeciez pojawil sie juz w kombinezonie i z kaskiem, jezdzil przeciez swoja skodzina, testowal, czyz nie?

mF1 pisze...

takimi jak pan wyżej, to też bym gardził

Jaros pisze...

A Ty Meduza jak zwykle w swoim stylu. Lubisz prowokować. Masz jakieś problemy emocjonalne?

Adam Majewski pisze...

Jego problemem jest chyba przebywanie w Anglii gdzie domyślam się pracuje fizycznie i wyżywa się na rodakach na forum :D Bo na codzien to na nim szef sie wyżywa :D
Przynajmniej tak powiedział psycholog po przeczytaniu kilku jego wpisów :D

Raf pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Raf pisze...

A ja myślę że zainteresowanie Robertem w F1 bardzo osłabło i ciężko będzie mu wrócić nawet gdyby odzyskał sprawność. Oglądam F1 na BBC i SKY i nie mogę sobie przypomnieć kiedy w tym sezonie ktoś w ogóle wspomniał o Kubicy. Na pytanie kto zastąpi Massę najczęstsze propozycje to : Perez, Webber lub ktoś tam jeszcze inny. Robert był bardzo interesującym kierowcą w F1 wg starych przepisów ponieważ wyścigi często były nudne od startu do mety a on potrafił czasem namieszać i zdobyć więcej punktów dla swojego teamu niż pozwalał na to bolid. Teraz mamy show i wydaje się że prawie każdy może wygrać wyścig.

JAG83Ru pisze...

Ale tu za przeproszeniem pieprzycie, żal czytać niektórych - zwątpienie, rozgoryczenie - cóż, niektórzy nie potrafią czekać, Roberta pewnie rozdziera serce, że nie może już 2 sezon jeździć, a Wy martwicie się tylko o własne...pupy. Ogarnijcie się, a jak brak Wam cierpliwości to nie piszcie i zajmijcie się czymś innym.

Luka pisze...

http://f1zone.pl/news/13452/coz_za_spotkanie.html

iksilak pisze...

Taaa. A świstak siedzi.... bo te sreberka były kradzione....

GIZD pisze...

@ meduza!!!

Możemy rozmawiać na różne tematy, zgadzać się z sobą lub nie ale chłopie nie obrażaj Roberta, bo nie wypada. To nie jest zwykła prowokacja z twojej strony tylko jest chamstwo i prostactwo!!!

Kubala pisze...

@Meduza, odpowiedz mi na krótkie pytanie: Po co się tu udzielasz?

GIZD pisze...

Mateusz powinien zmodyfikować nazwę bloga na: powrót roberta i odejście meduzy :-)

Seweryn F1 pisze...

ja mimo wszystko dalej żyję obawą, że to już koniec kariery Roba w F1 i najbardziej obawiam się tego, że nigdy oficjalnie nie będzie to powiedziane. Obym się mylił - pozdrawiam wszystkich

Sebastian pisze...

Myśle ze nidługo zobaczymy roberta w mediach i to nastąpi szybciej niz póżniej. Robert wracaj do f1